Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Po pierwsze edukacja

Posted by Marucha w dniu 2014-03-02 (Niedziela)

Edukacja szkolna dzieci i młodzieży ma dla przyszłości każdego narodu znaczenie fundamentalne. Dlatego im bardziej jest ona powszechna i dobrej jakości, tym społeczeństwo ma lepsze widoki na przyszłość, lepiej się rozwija i szybciej pozbywa się kompleksów niższości wobec bardziej zaawansowanych cywilizacyjnie narodów. Poza tym łatwiej jest znaleźć pracę dobrze wykształconym absolwentom, niż ludziom bez szkoły.

Nie można więc przejść obojętnie wobec niebezpiecznych tendencji, które prowadzą do ograniczenia dostępu do edukacji wielu młodym Polakom.

Dzisiejsi zarządcy naszego kraju przypominający raczej przytępawych ekonomów z pańszczyźnianego folwarku, niż polityków świadomych dziejowej misji narodu, zdają się w ogóle nie rozumieć potrzeby solidnej i powszechnej edukacji całego społeczeństwa, a koncentrują się tylko na zapewnieniu wykształcenia własnym latoroślom i potomkom elity społecznej.

Przyczyną takiego stanu rzeczy może być również celowe działanie mające na przyszłość zakonserwować obecne stosunki społeczne. Łamane są przy tym zasady egalitaryzmu, którymi przy każdych wyborach politycy wycierają sobie gęby, aby zyskać poklask „ciemnego ludu”, a potem i tak powracają do realizowania ulubionej przez nich koncepcji elitaryzmu, gwarantującej im zajmowanie uprzywilejowanej pozycji w społeczeństwie.

Daleki jestem od tego, aby twierdzić, że wszyscy ludzie są sobie równi zdolnościami i potencjałem rozwojowym, ale co innego, gdy zróżnicowanie społeczeństwa przebiega na drodze uczciwej selekcji, a inaczej jest, gdy otwartą drogę awansu społecznego mają tylko ci, których nobilituje do tego nie wrodzony talent i pracowitość w zdobywaniu wiedzy, a jedynie odpowiednie urodzenie i stan posiadania.

Uważam, że nie ma w tym problemu, gdy majętni rodzice zapewniając swoim pociechom dobre wykształcenie otwierają im drogę do świetnej kariery, ale krew mnie zalewa jak patrzę na przedstawicieli dzisiejszych elit, którzy jakże często swoją pozycję zawdzięczają wyłącznie rodzinnym koneksjom. Na salonach III RP pałętają się całe stada ludzi bez polotu i charakteru, ale za to wywodzących się z szeregów nomenklatury. Istnieją już nawet dynastie salonowców i celebrytów, gdzie po dziadkach i ojcach następuje pokolenie ich wnuków.

Jeszcze bardziej oburzające jest to, że proceder kreowania dzisiejszych elit odbywa się za publiczne pieniądze, co jest skandaliczną praktyką. Jak bowiem inaczej nazwać wszechobecny nepotyzm, konkursy na stanowiska ustawiane pod „swoich”, czy zagraniczne stypendia dla „najlepszych”, gdy jednocześnie masowo zamyka się szkoły, zwalnia się tysiące nauczycieli i nie robi się nic, aby zahamować stale rosnące koszty kształcenia dzieci.

Wyraźnym przykładem lekceważenia potrzeb edukacyjnych społeczeństwa jest kwestia podręczników szkolnych, która w związku z „nowym” pomysłem ogłoszonym niedawno przez premiera Tuska stała się popularnym tematem politycznych debat. Szef rządu zapowiedział, że od 1 września 2014 r. dzieci, które pójdą do I klasy szkoły podstawowej otrzymają darmowy podręcznik, obiecał także poczynić starania, aby zmniejszenie ceny podręczników dotyczyło wszystkich roczników. Temu ma również służyć zakaz sprzedaży podręczników w pakietach z materiałami dodatkowymi, co znacznie podraża ich koszt oraz eliminacja treści, które czyniły je jednorocznymi. Cel to zaiste szlachetny i godny pochwały, aby pomóc rodzicom w obniżeniu kosztów nauki ich dzieci. Ale czy intencje rządu są w tej kwestii czyste?

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że działania te wymuszone są przez spadające poparcie dla PO, która chce poprawić swoje notowania przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i takie pomysły noszą wyraźne znamiona „kiełbasy wyborczej”, a po wyborach, czeka nas zapewne powrót do szarej rzeczywistości, co rząd skwituje po swojemu, że chciał, ale nie mógł…

Warto też wspomnieć, że gra toczy się o niebagatelne kwoty, ponieważ wg badań CBOS z jesieni 2013 r. rodzice wydają na zakup podręczników przeciętnie po 382 zł w przeliczeniu na jedno dziecko, natomiast wydatki ponoszone na wyposażenie dzieci do szkoły stanowią największą pozycję w ich budżecie. W ocenie Tuska koszt produkcji podręcznika dla ok. 550 tys. pierwszoklasistów nie powinien przekroczyć 10 mln zł, a dotychczasowe wydatki rodziców na zakup tzw. boxów w pierwszej klasie wynosiły blisko 140 mln zł.

Ta ogromna różnica zdaniem premiera jest „swojego rodzaju patologią na rynku podręczników i pomocy naukowych”, tylko tu rodzi się pytanie: czy okazywana obecnie troska o kondycję materialną rodziców i oburzenie na zdzierstwa wydawców są szczere, czy wynikają z obawy o wynik wyborów? Jak bowiem inaczej oceniać rządzących, którzy sprawując władzę od 2007 r. nie zrobili nic, aby ulżyć ciężkiej doli rodziców. A to przecież ich karygodne praktyki są główną przyczyną powstania wielu groźnych patologii w systemie edukacji i na rynku podręczników szkolnych.

Nie można wierzyć komuś, kto w przeszłości nie dotrzymywał składanych obietnic, a rząd Tuska lansował kiedyś program – „Komputer dla ucznia”, który zakładał, że od początku roku szkolnego 2010/11 każdy gimnazjalista miał mieć dostęp do spersonalizowanego laptopa i internetu. Powołano nawet specjalny zespół, na którego czele stanął szef kancelarii premiera Tomasz Arabski i ogłoszono zamiar wydatkowania na ten cel ok. 500 mln zł rocznie. Arabski twierdził, że ten informatyczny skok miał przygotować uczniów do lepszego korzystania z nowoczesnych technologii, co miało się wyrażać w rzuconym przez niego haśle: „Cała Polska – enter”. Tyle, że z programu nic nie wyszło i dlatego odpowiedniejszym zawołaniem tuskowych reformatorów powinno być raczej: „Cała Polska – deleted”!

Minister Arabski „poszedł w ambasadory” do Hiszpanii, a rząd nie dość, że nie rozliczył się z wcześniejszej obietnicy darmowych laptopów, to obiecuje teraz darmowe podręczniki. Nie radzę więc pokładać nadziei w fałszywej trosce okazywanej przez premiera Tuska. Roztropniej będzie zrobić wszystko, aby jak najszybciej odsunąć od władzy szkodników z obecnej koalicji, którzy stwarzając sztuczne przedziały w społeczeństwie, pozbawiają nas równych szans na rozwój i degradują cywilizacyjnie nasze państwo. Pamiętajmy przy tym, że „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.

Wojciech Podjacki
Autor jest Przewodniczącym Ligi Obrony Suwerenności. Artykuł ukazał się w kwartalniku „Polski Szaniec” nr 1/2014
http://kronikanarodowa.pl/

Komentarzy 13 to “Po pierwsze edukacja”

  1. Zbyszko said

    Tak, wystarczy jeden podręcznik w którym będą podstawy pisania i rachowania. Oczywiście konieczne jest by podręcznik ten zawierał podstawy wychowania seksulanego, tak by dzieci i młodzież miały tą potrzebną wiedzę wykorzystywaną na przerwach między lekcjami, jak to jest już powszechne np w Niemczech, gdzię już nikogo nie dziwią widoki posplatanch par uczniów, odbywających stosunek gdzieś tam po kątach, np za rogiem szkoly

  2. Isreal said

    „wobec bardziej zaawansowanych cywilizacyjnie narodów”…

    które to niby?????????

  3. Lach said

    A no te, w których „byt określa świadomość” – a wiec i poziom gospodarki, do których w ostatnich latach wyemigrowało miliony Rodaków. Mówiąc sarkastycznie „na gotowe”.
    Tyle tylko, że ani nie wrócą z tej bida-emigracji, ani zdalnie niczego nie zmienią.
    Zostaje przerwana ciągłość pokoleniowa z katastrofalnym skutkiem dla Kraju.

  4. Juziek said

    Szkolnictwo powinno się starać zniszczyć wolną wolę na tyle skutecznie, aby uczeń opuszczający szkołę nie był nigdy w stanie myśleć lub działać inaczej niż życzyliby sobie tego nauczyciele.

    Należy oczekiwać, że osiągnięcia psychologii dadzą rządom wielką kontrolę nad jednostkową mentalnością.

    To są właśnie priorytety agendy UNESCO, konsekwentnie wprowadzane w życie przez eurofolksdojczy.

    Te wszystkie laptopy, tablety, jednoksiążki, etc. to zwykłe świecidełka, którymi tuszuje się pospólstwu cel prawdziwy, bo kto ma w rękach szkołę ten ma wszystko teraz i zawsze!

  5. Rysio said

    Progress panowie, progress. W USA to już 7 latki dostają laptopy pod choinkę.

    🙂

  6. Ad. 2

    Pewnie chodzi o Ukraińców, którzy ostatnio urządzili sobie głosowanie w wyborach powszechnych – powszechnie wiadomo było, że każdy może przyjść na Majdan i głosować. A o ich „bardziej zaawansowaniu” cywilizacyjnym świadczy ilość trupów. Powyżej setki trupów to już jest „zaawansowane zaawansowanie”.

  7. Premizlaus said

    Dzisiejszy model szkoły jest fatalny, bo opiera się na zasadach świeckiej szkoły oświeceniowców, gdzie dominują prawa ustalone przez masonów. Trzeba wrócić do szkół klasycznych, czyli między innymi trzeba wrócić do edukacji zróżnicowanej, czyli podzielić szkoły ze względu na płeć oraz w materiale do nauczania w matematyce podnieść poziom, zacząć nauczania logiki oraz przywrócić nauczanie języków klasycznych, czyli łaciny i greki jako podstawy podstaw, języków o wiele piękniejszych, bogatszych i ważniejszych, niż dzisiejsze, używane języki nowożytne, jak angielski, czy niemiecki.

  8. Rysio said

    W USA bardzo dużo jest takich szkół.

    Tyle tylko, że prywatnych.

  9. Rysio said

    http://high-schools.com/report/ny/all-female-high-schools-in-new-york.html

  10. NICK said

    Ad. 7.
    Tak.
    Szkoły rozpocząłem za wczesnego „Gierka”.
    Tzw. ogólne wykształcenie było na DUŻO WYŻSZYM poziomie niż dzisiaj ( chyba widać!). Wówczas – dużo wyższym niż, wtedy, na „zachodzie”.
    A teraz WAŻNE. Chciałem napisać: idę o orzech/dollar, że „coś tam „.
    Coś tam pomijam.
    Biorę, dowolnego orzecha.
    Znacząco preferuję, swojego, z działki, włoskiego lub (i) laskowego.
    Dollar???

  11. maurycy said

    Edukacja ,edukacja ? To jest slogan i frazes ! Zeby byla sensowna musi byc starannie przemyslana . Musi byc oparta na jasnych uznanych powszechnie normach moralnych oraz bardzo wymagajaca ,zmuszajaca ludzi do wysilku i pracy nad wiedza i soba ! Kszalcenie calych tabunow idiotow, glupkow i chamow masowo wypuszczanych z dyplomami jest bez sensu ! Jest nawet dzialalnosc przestepcza ! Te glupki chamy i bydlaki sa tylko potem utrapieniem i problemem ! Taki dyplomowany glupek jest potem arogancki ,zarozumialy,taki dyplomawany bydlak nie slucha nikogo ! Tak wiec ostroznie z ta edukacja bez oszolomstwa demagogi i zwyklej glupoty udzielajacej sie poniektorym nawiedzonym ludziom , oswieconymi frazesami i demagogia !

  12. inkaa77 said

    „zacząć nauczania logiki” – > pobożne życzenie,nawet bardzo pobożne,co by to było gdyby „pospolite bydełko” zyskało świadomość i zaczęło łączyć skutek z przyczyną? A najgorsze o zgrozo zaczęło myśleć?

  13. Premizlaus said

    Re 12:
    Pani ma antyreligijny awatar. Kto Panią tu wpuścił?

Sorry, the comment form is closed at this time.