Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ukraina przedmiotem walki o wpływy

Posted by Marucha w dniu 2014-03-03 (Poniedziałek)

Wyjątkowo – jak na Nasz Dziennik – przyzwoity i sensowny tekst na temat Ukrainy i Rosji.
Admin

Z dr. Andrzejem Zapałowskim, historykiem, adiunktem na Uniwersytecie Rzeszowskim i w Wyższej Szkole Prawa i Administracji w Rzeszowie, prezesem rzeszowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego, rozmawia Mariusz Kamieniecki.

To, z czym mamy dziś do czynienia, to jeszcze działania negocjacyjne czy powoli wszyscy przygotowują się do wojny, która wydaje się nieunikniona?

– Myślę, że wciąż jeszcze mamy do czynienia z demonstracją siły przez obie strony konfliktu. Gdyby ktoś chciał przystąpić do działań zbrojnych na Krymie, to już dwa dni temu mielibyśmy do czynienia z przejęciem okrętów, przejęciem koszar. Wciąż trwa gra ze strony Rosjan i próba wymuszania pożądanych działań na władzach w Kijowie.

Z drugiej jednak strony mamy zjawisko związane ze wzmacnianiem nastrojów prorosyjskich we wschodniej i południowej części Ukrainy. Mamy zatem do czynienia z przesileniem z wykorzystaniem oddziałów paramilitarnych i rosyjskich jednostek wojskowych.

Czy nie jest to też próba podporządkowania sobie nowych władz Ukrainy przez Rosję?

– Myślę, że owszem, jest to próba podporządkowania przez Rosję, ale nie całej Ukrainy, lecz wschodnich i południowych rejonów tego kraju. To właśnie tam obserwujemy demonstracje. Tysiące ludzi, którzy chcą być pod wpływami Rosj,i wychodzi na ulice Charkowa, Doniecka czy Odessy. W tej sytuacji Rosja środkami militarnymi chce zademonstrować, że będzie w tym kierunku podążać, a z drugiej robi to bardzo uważnie, aby nie doszło do starć zbrojnych z oddziałami ukraińskimi lojalnymi wobec Kijowa.

Co oznaczałby otwarty konflikt Rosji z Ukrainą także dla Europy i świata?

– W mojej ocenie, byłby to konflikt w dalszym ciągu bardzo ograniczony, bo tak naprawdę Ukraina to nie cały świat. Poza działaniami dyplomatycznymi, perswazją, poza działaniami wykluczającymi Rosję z różnych międzynarodowych instytucji państwa zachodnie tak na dobrą sprawę nie są w stanie nic istotnego zrobić. Putin zdaje sobie sprawę z tego, że w działaniach mających obronić Ukrainę nie zostaną użyte jednostki wojsk NATO. Wie, że NATO nie przekroczy tej linii, zresztą gdyby do tego doszło, Rosja mogłaby podjąć działania brzemienne w skutkach przede wszystkim dla Stanów Zjednoczonych, ale także dla całego świata.

Co ma Pan na myśli…?

– Weźmy chociażby przekazanie Iranowi broni jądrowej, co diametralnie zmieniłoby układ sił w rejonie Bliskiego Wschodu i co byłoby daleko bardziej idącą konsekwencją dla Stanów Zjednoczonych i interesów amerykańskich w tamtym rejonie niż utrata części Ukrainy.

Jak to możliwe, że po tylu doświadczeniach i działaniach na rzecz stabilizacji na świecie o pokoju czy wojnie decyduje dziś jeden człowiek z imperialnymi ambicjami, który w dodatku najwyraźniej ignoruje krytykę opinii międzynarodowej?

– To nie jest do końca tak. Proszę zwrócić uwagę, jaka była sytuacja, kiedy mieliśmy do czynienia z rewolucjami w krajach Afryki Północnej i jaka była w tym rola Europy Zachodniej. Co prawda nie doszło tam do podziału krajów, ale do zmian w strukturach społecznych.

Warto też przypomnieć, co zrobiła Unia Europejska i Stany Zjednoczone z Serbią, kiedy zabrano Serbii całą prowincję i stworzono całkiem nowe państwo. Rosja tego nie zapomniała, dlatego wykorzystując tamte wydarzenia, potraktuje swoje obecne działania jako kolejny precedens poza Abchazją i Osetią w Gruzji jako kontynuacje tego, co stało się w Kosowie, gdzie Serbii wyrwano duży obszar. Zresztą Rosja do dzisiaj nie uznaje Kosowa. Jeżeli w przeszłości doszło do pewnych precedensów, to one dzisiaj stają się legitymacją dla Rosjan do działań w strefie wpływów, którą uznają za swoją.

Możemy zatem mieć do czynienia z sytuacją, kiedy przy biernej postawie Zachodu Rosja połknie wschodnią i południową Ukrainę?

– Rosji chodzi o połknięcie całej wschodniej i południowej Ukrainy. Podejrzewam jednak, że nie zrobi tego wprost, a więc z włączeniem całego tego obszaru do Federacji Rosyjskiej, ale np. poprzez powstanie nowego państwa, które będzie składało się z większości etnicznej Rosjan i które na stałe będzie w rosyjskiej sferze wpływów. Proszę popatrzeć, Rosja nie chce połknąć Białorusi, bo nie jest to jej do niczego potrzebne, a wiadomo przecież, że Białoruś jest w rosyjskiej sferze wpływów zarówno pod względem militarnym, jak i pod względem politycznym i gospodarczym. W związku z tym taka quasi-państwowość wschodnio-ukraińska byłaby dla Rosji jak najbardziej na rękę.

Co może zrobić Zachód? Barack Obama ostrzegł Rosję, mówiąc, że będzie musiała się liczyć z kosztami, ale widać słowa te zostały zignorowane przez Rosję…

– Zachód nie ma wyraźnych argumentów, których mógłby użyć przeciwko Rosji. Przecież każde lądowanie wojsk Paktu Północnoatlantyckiego na Ukrainie zostałoby potraktowane przez Moskwę jako przygotowanie agresji przeciwko Rosji, która postawiłaby w stan gotowości bojowej wszystkie siły zbrojne, jakimi dysponuje, razem z potencjałem jądrowym. Należy zatem założyć, że poza demonstracją siły w pobliżu granic Ukrainy Zachód nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek inne działania. Owszem, może dopomóc sprzętowo, logistycznie, finansowo, ale nie może się zaangażować poprzez wkroczenie jego wojsk na teren Ukrainy. Byłoby to wejście wprost w konflikt zbrojny z Rosją.

Proszę też pamiętać, że Ukraina nie jest na tyle ważna dla Stanów Zjednoczonych, żeby rozpoczynać wojnę światową z Rosją. Ukraina jest elementem gry geopolitycznej. Oczywiście UE i Stany Zjednoczone chcą w tej rozgrywce zwyciężyć, z kolei Rosja czuje zagrożenie swoich interesów w rejonie Morza Czarnego, co więcej, całego Bliskiego Wschodu, i na pewno zrobi wszystko, żeby nie utracić kontroli nad tym obszarem.

Czy nie jest tak, że poprzez ostatnie lata Putin swoimi działaniami de facto owinął sobie wokół palca czołowych przywódców świata zachodniego, a teraz to wykorzystuje…?

– Wszystkie organizacje zachodnie, jak np. G8 zrzeszająca osiem najbardziej wpływowych krajów świata, de facto były czy są platformami, na których można się dogadywać, współpracować i niwelować pojawiające się napięcia. W Afryce Północnej, w Iraku czy w Syrii miały miejsce działania wywołujące duże napięcie między Rosją a Stanami Zjednoczonymi, a te fora pozwalały na spotykanie się na neutralnym gruncie, na płaszczyźnie np. ekonomicznej. W momencie kiedy te kontakty na skutek ukarania Rosji zostaną zerwane, to krzywda będzie po obu stronach.

Jest to zatem rozgrywka geopolityczna, gdzie Ukraina tak naprawdę jest tylko przedmiotem, a nie podmiotem konfliktu. To, co się tam dzieje, jest wypadkową znacznie szerszych interesów. Koncentrujemy się na Krymie, na wschodniej Ukrainie, a tak naprawdę chodzi o zmianę układu geopolitycznego w świecie. W pewnym sensie następuje też burzenie układu poczdamskiego, czyli burzenie układu sił między państwami układu granicznego po II wojnie światowej. Warto też zwrócić uwagę na milczenie Węgier czy Rumunii, co nie pozostaje bez znaczenia w kontekście roszczeń terytorialnych tych krajów wobec Ukrainy sprzed dwóch miesięcy. Owszem, nie były to roszczenia wypowiadane wprost przez przywódców tych państw, ale szeroko komentowane przez prasę.

Jakie cele stawia sobie Rosja, o co jej chodzi, czy tylko o destabilizację Ukrainy?

– Rosji nie chodzi o destabilizację Ukrainy. W przyszłości Rosja może mieć bardzo poważne problemy demograficzne i gospodarcze w Azji na Kaukazie i jeżeli wcześniej nie ustabilizuje na jakimś stałym poziomie sfer swoich wpływów na obszarze Ukrainy, to w przyszłości, jak nowa władza w Kijowie okrzepnie może to być dużo trudniejsze. Putin podjął się bardzo ryzykownej gry, ryzyka, które w jego ocenie warto było podjąć w porównaniu z konsekwencjami, jakie wiązałyby się z utratą przez Rosję wpływów na tym obszarze. Pamiętajmy, że bez Krymu Rosja nie może kontrolować Bliskiego Wschodu.

Putin gra vabank…?

– Tak. Putin rozgrywa partię szachów. Nie podejmuje działań, tylko rozstawił pionki i codziennie możemy obserwować nowe ruchy, czy to w postaci protestów ludności na Krymie, przemieszczania się rosyjskich wojsk, pojawiania się kolejnych oddziałów, czy też zajmowania kolejnych budynków. Putin nie chce sam zaatakować oddziałów ukraińskich, ale prowokuje, żeby to Ukraińcy wykonali pierwszy ruch.

Proszę też zwrócić uwagę, że na zaognionym obszarze w armii ukraińskiej służy mnóstwo etnicznych Rosjan – obywateli Ukrainy. Co by się stało, gdyby część ukraińskich oddziałów zaczęła przechodzić na stronę rosyjską? Trudno mi sobie wyobrazić, żeby Ukraińcy narodowości rosyjskiej nagle strzelali do rosyjskich żołnierzy. Może się okazać, że część oddziałów ukraińskich skieruje broń w drugą stronę. Pamiętajmy, że część oddziałów Berkutu przeszła na drugą stronę i podporządkowała się premierowi Autonomicznej Republiki Krymskiej, który współdziała z Rosją.

Zarówno stratedzy w zachodniej Europie, jak i w Kijowie zdają sobie sprawę, że sytuacja nie rysuje się w czarno-białych barwach. Jest wyjątkowo skomplikowana.

Jakie są według Pana możliwe scenariusze na najbliższy czas?

– Mam nadzieję, że świat zrobi wszystko, aby nie doszło wprost do starcia zbrojnego. Putin swoimi działaniami wysłał wyraźny sygnał, że z Krymu się nie wycofa. Każda rezygnacja z Krymu przez Putina po jakimś czasie wiązałaby się z koniecznością wycofania floty rosyjskiej z tamtego rejonu. Z całą pewnością Putin na to nie pójdzie. On działa metodą faktów dokonanych i wszystko wskazuje na to, że już się nie cofnie. Tym bardziej że dysponuje ogromnymi możliwościami destabilizacji sytuacji na Ukrainie, zarówno gospodarczymi, jak i militarnymi.

Wbrew pozorom na korzyść Putina działać będą też zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego, gdzie – jak wszystko wskazuje – do głosu bardziej niż dotąd dojdą przeciwnicy integracji europejskiej. Wówczas może się okazać, że UE rakiem wycofa się z poparcia dla Ukrainy i tak naprawdę ten kraj może zostać sam z bardzo dużymi problemami, przede wszystkim gospodarczymi, i będzie skazany na kraje wschodniej Europy, w tym Polskę, która sama nie jest na tyle zamożna, żeby skutecznie móc wesprzeć Ukrainę. Sytuacja nie rysuje się w różowych barwach. Pewne jest, że jak najszybciej musi dojść do arbitrażu międzynarodowego.

Ubolewać należy, że Polska sama wyłączyła się z tego poprzez wyraźne opowiedzenie się po jednej ze stron konfliktu, czyli po stronie Kijowa. W mojej ocenie, jest to błąd, bo Polska powinna być właśnie tym państwem, które w tej chwili mogłoby bardzo aktywnie działać na rzecz porozumienia między Rosją a rządem w Kijowie. Niestety, jesteśmy stroną konfliktu i sami wykluczamy się z tej fazy negocjacji.

UE i Stany Zjednoczone poświęcą Krym dla tzw. świętego spokoju i utrzymania dobrych relacji z Rosją?

– Myślę, że tak, aczkolwiek będzie to zrobione w białych rękawiczkach. Będzie to bardzo długotrwały proces i w wyniku arbitrażu, w zależności od siły i pozycji Rosji na tamtym obszarze zostaną wymuszone na Kijowie bardzo daleko idące ustępstwa w stosunku do tych obszarów.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki
http://www.naszdziennik.pl

Komentarzy 30 to “Ukraina przedmiotem walki o wpływy”

  1. Aha! W „ND” już się połapali, że dalsze podtrzymywanie proukraińskiej i wściekle antyrosyjskiej retoryki może doprowadzić gazetę do polityczno-moralnego bankructwa, i dlatego trzeba w końcu, chcąc nie chcąc, zejść na ziemię. Śmiem wiec osobiście twierdzić, że ten zwrot jest nieszczery. No, ale w sumie lepsze już to niż dalsza kontynuacja tego ślepego antyputinowskiego szczekania, jak to czynią i nadal będą czynić gazety stricte pisiackie. Proszę jednak pamiętać o jednym: o. Rydzyk jest akurat w momencie cichej politycznej wojny z Kaczyńskim o obsadę miejsc na listach PiS do PE, więc tego rodzaju teksty mogą być też elementem pewnego nacisku na tego drugiego!

  2. I jeszcze jedna łyżka dziegciu do tej beczki miodu. P. Zapałowski, swego czasu eurodeputowany, wypowiada się całkiem do rzeczy, ale sugerowanie, iż istniałaby, nawet potencjalnie, jakakolwiek możliwość, aby Polska, tzn. III RP mogła włączyć się realnie w działania na rzecz porozumienia miedzy Rosją a (nielegalnym póki co) rządem w Kijowie, jest myśleniem bardzo, ale to bardzo życzeniowym. Do tego stolika będą zaproszeni tylko wielcy tego świata. Dla III RP taka możliwość nie istnieje już od momentu początków realizacji nieszczęsnego programu tzw. Partnerstwa Wschodniego ozdobionego i firmowanego przecież nazwiskiem p. R. Sikorskiego, a nie np. G. Westerwelle.

  3. bv said

    Dziennikarz Naszego żydownika tak jakby nie wiedział co do niego mówi Ekspert i tylko powtarza w kółko te same frazesy poprawne politycznie o imperialnej Rosji.USA przeznaczyło 5 mld dolarów na swoje imperialne cele na Ukrainie.

  4. adrian said

    http://zezorro.blogspot.com/2014/03/o-cotak-naprawde-chodzi-w-ukrainskiej.html

    O co tak naprawdę chodzi w Ukraińskiej tragedii

    Aby zrozumieć przyczyny konfliktu tuż za nasza wschodnią granicą trzeba wyrzucić ten cały syf, jaki nam faszerują w głowy media głównego nurtu i cofnąć się kawałek w przeszłość. Przeanalizować wszystkie konflikty jakie działy się w tym czasie i wyłoni się pewna prawidłowość, na pierwszy rzut oka niezauważalna. Ktoś kiedyś popełnił takie stwierdzenie że ze środka lasu nie widać lasu bo go drzewa zasłaniają. Dokładnie tak samo jest w tym przypadku. Docierają do nas pojedyncze informacje które są pojedynczymi drzewami i dopiero spojrzenie na nie wszystkie razem z odpowiedniego dystansu spowoduje że zauważamy pewne prawidłowości i powiązania – Zobaczymy LAS. Należy zatem wyjść z pomiędzy drzew na odległą polane i spojrzeć na to wszystko z pewnego dystansu. I wtedy puzle tej układanki zaczną nam się pięknie układać w jeden wyrazisty obraz.
    Drzewa to są pojedyncze zdarzenia które są nadinterpretowane i zniekształcane przez media a cały las to jest nic innego jak Geopolityka, czyli długofalowa strategia jakiegoś kraju obliczona na dekady. Jednym z takich „lasów” jest plan „wielkiego obszaru” nakreślony przez Niemcy przed pierwszą wojną światową a później przemianowany na plan „Mitteleuropa” (główny cel strategiczny pierwszej wojny światowej). Plan ten zakładał utworzenie w środkowej Europie państw pozornie niepodległych a w rzeczywistości niemieckie protektoraty z gospodarkami UZUPEŁNIAJĄCYMI i NIEKONKURENCYJNYMI wobec Niemiec. Co dokładnie dziś obserwujemy na własne oczy (kto nie widzi ten ślepiec). Jak to mówi wielce czcigodny red. Michalkiewicz „Niemcy po 100 latach wygrali pierwszą wojnę światową”. Ciężko się z tym nie zgodzić skoro wszystkie założenia planu zostały wypełnione.
    Ale wróćmy na Ukrainę. Ukraina tez jest częścią większej rozgrywki która toczy się wokół Chin. Zbigniew Brzeziński w swojej książce „Wielka szachownica” zdradza sporo szczegółów. Np. przewiduje rosnącą role Chin przy jednoczesnym osłabianiu się potencjału USA, a w konsekwencji detronizacje Stanów zjednoczonych jako supermocarstwa i nawet podaje receptę jak temu zapobiec.
    Obecnie świat podzielił się dokładnie na pół. Jest dokładnie tak jak przed I wojną światową i II wojną światową. Wszyscy pozawiązywali sojusze, pogrupowali się w bloki wzajemnie się osłaniające w przypadku napaści. Sytuacja przypomina klocki domina gdzie wystarczy trącić jeden aby III wojna światowa się na dobre rozhajcowała. Z jednej strony mamy blok zachodni w skład którego wchodzą USA,UE,IZRAEL,JAPONIA,KOREApd a z drugiej strony mamy CHINY,ROSJA,IRAN,SYRIA,KOREApł.(Syria ma sojusz wojskowy tylko z Iranem). Te wszystkie konflikty z jakimi ostatnimi czasy mieliśmy i mamy do czynienia to nic innego jak zwyczajne kopanie się po kostkach tych dwóch bloków po to aby mieć jak najlepszą pozycje w zbliżającym się nieubłaganie wielkimi susami konflikcie. Ja bym zaryzykował stwierdzenie ze III wojna światowa już trwa, tyle tylko ze obecnie jest w stadium embrionalnym i dla prostej ludności tego świata jeszcze niewidocznym. Na razie się tylko tli ale tylko czekać jak ktoś dorzuci do tego parę galonów benzyny. Wróćmy do Brzezińskiego.
    W swojej książce jako najlepszą strategią pokonania wrogów (Rosje i Chiny) opisuje to tak- „napuścić” jednego wroga na drugiego wroga tak ze sami się nawzajem wyeliminują, a Stanom Zjednoczonym przypadnie już tylko zadanie „posprzątać”. Dzięki tej chytrej taktyce Anglo-Amerykański establishment pozostanie nietknięty i zapewni sobie następne 100 lat bycia żandarmem i panem świata. Jakim sposobem tego dokonać? Już spieszę wyjaśniać.
    Chiny nie są monolitem. Jest to sztuczny twór państwowy zamieszkujący przez różnej maści narody i mniejszości. W czasach Cesarskich utrzymywany silną ręką władcy. W czasach komunistycznych utrzymywany w całości przy pomocy zamordyzmu. Natomiast dzisiaj integralność Chin utrzymuje się dzięki jako takiemu dobrobytowi i tym ze jest „ciepła woda w kranie”. Dobrobyt jest gwarantem integralności Chin które nawet teraz trzeszczą w szwach gdyż odzywają się różne separatystyczne namiętności w różnych częściach Chin. Aby zachować status quo, czyli dobrobyt obywateli, gospodarka Chin musi się „kręcić” a żeby się kręciła potrzebuje olbrzymich ilości surowców które chłonie jak gąbka. (Mają taki sam problem jak dziewiętnastowieczne Niemcy).
    Plan Brzezińskiego jest taki aby odcinać dostęp Chin do surowców strategicznych, niezbędnych dla ich gospodarki. Celem takiej polityki jest przymuszenie Chin do wojny z Rosją o te właśnie surowce. Zauważcie ze Chiny maja olbrzymie zasoby surowcowe tuz pod nosem z gotową infrastrukturą i małym zaludnieniem. Jest to Syberia, czyli „tuż za płotem u sąsiada”. Wystarczy wyciągnąć rękę i wziąć. Jest to region świata niesamowicie bogaty we wszystko czego potrzebują. Tak wiec mając do rozważenia upadek własnej gospodarki, niepokoje społeczne i pogrążenie się w krwawej wojnie domowej, a szybką, zmasowaną i oczywiście zwycięską inwazją celem aneksji Syberii, to te drugie wyjście mogło by się okazać mniejszym złem. Oczywiście wojna by trwałą dalej i obydwie strony by się wykrwawiały ku uciesze starszych i mądrzejszych tego świata jak to powiada redaktor Michalkiewicz.
    Nie zawracał bym sobie głowy książką Brzezińskiego gdyby nie to ze taka strategia urzeczywistnia się na naszych oczach. Chińczycy rozpierzchli się po całym świecie z walizkami pełnymi dolarów i wykupują i przejmują różne strategiczne gałęzie przemysłu w innych krajach (zupełnie jak plan Mitteleuropa dla Chin). A CIA w tychże właśnie krajach, gdzie dobrze usadowili swoje interesy Chiny, knuje spiski i przewroty tylko po to aby z stamtąd Chińczyków wykopać.
    Jest taki dziwny zbieg okoliczności (czasami się zdarzają ale ogólnie warto w nie nie wierzyć) że wszędzie tam gdzie Chiny mają swoje strategiczne interesy (głównie Afryka) następują, przewroty, zamachy na przywódców, bądź przeciągające się w czasie krwawe wojny domowe. Oczywiście wszędzie finansowane przez CIA. I oczywiście zawsze Chińskie interesy i kontrakty wydobywcze albo są wypowiadane przez nową władze, albo sam fakt ze państwo jest „upadłe” uniemożliwia jakiekolwiek interesy.
    I tutaj dochodzimy do Iranu wokół którego toczy się cały taniec. Iran jest strategicznym i głównym partnerem Chin i bez surowców (głównie ropy)z tegoż kraju Chiny pogrążają się w chaosie. Iran jest najsłabszym krajem z koalicji „wschodu” ale jednocześnie pokonanie go daje USA wygrany konflikt. Zastosowana jest tutaj wilcza strategia osaczania i odcinania najsłabszego w stadzie od reszty stada i pokonania go.
    I dopiero teraz jesteśmy w stanie zrozumieć o co tak naprawdę była wojna w Czeczenii czy konflikt gruziński oraz dzisiejsza zawierucha na Ukrainie. Proszę postudiować mapy a zauważycie pewną prawidłowość.
    Zwróćcie uwagę na wojnę czeczeńską która na pewno finansowały służby USA, a celem było zablokowanie głównej arterii komunikacyjnej Rosji (strategicznej) przebiegającej przez Czeczenie a prowadzącej do Iranu przez przesmyk pomiędzy „nieprzebytymi górami Kaukazu” a morzem kaspijskim .
    Wojna gruzińska. Rosja wspierała separatystów Abchazkich i Osetynskich którzy odłączyli się od Gruzji. Dziwnym zbiegiem okoliczności (w które warto nie wierzyć) przez Abchazję przebiega główny węzeł komunikacyjny (strategiczny) prowadzony w wąskim przesmyku pomiędzy „nieprzebytymi górami Kaukazu” a morzem czarnym. Z kolei w obrębie republiki Osetyńskiej jest jedyna „autostrada” przebiegająca przez „nieprzebyte góry Kaukazu” czyli tez strategiczna arteria. Oczywiście kto wspierał Saakaszwilego w wywołaniu wojny o odzyskanie tych republik?????????? Oczywiście USA. I robili to oficjalnie. Dozbrajali w nowoczesna broń i szkolili armie gruzińską.
    Afganistan to z kolei poprzeczne arterie komunikacyjne które mogą służyć do szybkiego transportu wsparcia dla Iranu ze strony Chin (Chiny Rosja i Iran maja sojusz militarny , niezależnie od niego Syria i Iran maja odrębny sojusz militarny). Ale w wojnie tej głównie chodziło o najważniejszy węzeł komunikacyjny w mieście Herat. Jest to krótka trasa łącząca Rosję z Iranem omijająca „nieprzebyte góry” oddzielające Iran od Turkmenistanu (protektorat Rosji). Kto stworzył „alkaidę” i kto ja finansował aby wygnać z stamtąd Rosjan????? Sam Brzeziński i USA. A tak nawiasem mówiąc to „alkaida” to wymysł i brednia. A jeżeli już cos istnieje co się nazywa alkaida to to jest po prostu przedłużone, zbrojne ramie CIA używane do destabilizacji krajów (w tym swojego). Z moich przypuszczeń to pierwsze ich użycie w takiej właśnie formie to destabilizacja i wojna domowa w Jugosławii.
    Iran już był celem ataku dokonanego przez posiadacza najokazalszej brody na świecie a niejakiego Saddama wspieranego oficjalnie przez USA w wojnie Iracko-Irańskiej. Długo by można było o tym wszystkim pisać bo jak to mówi zezowaty ziemia nie jest płaska i przeplatają się różne interesy i rożni gracze i różne strategie, a mój wątek jest jednotorowy, z pominięciem niuansów które są niezwykle ważne, a zajmowanie się nimi mogło by przysłonić przeciętnemu człowiekowi istotę sprawy na jakiej próbuje się skupić. Zachęcam do indywidualnego zapoznawania się z niuansami
    Skupmy się na Syrii
    Syria i Iran maja sojusz wojskowy i wzajemnie się ubezpieczają. Syria jest kluczem do pokonania Iranu i trzeba się najpierw z nią rozprawić. Przyczyną jest olbrzymi potencjał broni chemicznej jaki posiada Syria (taką strategie obronności obrała Syria jako tania i skuteczna bron odstraszająca). Nawet jeżeli jedna rakieta na 100 jakie posiada Syria przedarła by się przez obronę powietrzną Izraela to cały Izrael jest wyjałowiony na dwa metry głąb. Tak wiec wkroczyła nieoceniona CIA z walizkami dolarów i od zawsze swoim zbrojnym ramieniem czyli „alkaida” i rozpętała płomienna rewolucje w Syrii w celu wyeliminowania jej z „szachownicy”. Niestety okazało się iż Baszszar al.-Assad jest zbyt silny, naród go wspiera a i z Libanu przybyli z odsieczą zaprawione w bojach (szczególnie miejskich) oddziały liczone w tysiącach. Ci bandyci nasłani przez USA zaczeli dostawać niezłego łupnia , przez co należało „wspomóc płomiennych bojowników o wolność” i w tym celu USA wraz z Francja wysłała grupę uderzeniową w postaci paru lotniskowców ( w tym jeden francuski) wraz z osłaniającymi je niszczycielami. Niestety zostali zaskoczeni przez Rosję która wysłała na może śródziemne swoją silną grupę uderzeniową wydzieloną z potężnej Floty Czarnomorskiej. Zachód nie spodziewał się takiej reakcji Rosjan, przez co Francuzi będąc wierni swoim wojskowym tradycjom zesmrodzili się jako pierwsi i wycofali się, a zaskoczone alergiczną reakcją Rosji i rejteradą sprzymierzeńców Stany Zjednoczone nie widząc szans na sukces tego przedsięwzięcia zrobili to co logika nakazuje w takich przypadkach, czyli po prostu sobie odpuścili (na razie). I tak przez Flotę Czarnomorską cały plan się posypał.
    Okazało się ze kluczem do pokonania bloku Chiny-Rosja-Iran jest Iran a kluczem do pokonania Iranu jest Syria a kluczem do pokonania Syrii jest Flota Czarnomorska która ma swoje bazy właśnie na Krymie.
    I dopiero teraz w jasnym świetle możemy dostrzec prawdziwą przyczynę „bałaganu” u naszego wschodniego sąsiada. Znów wkroczyło CIA z pieniążkami aby dotować „płomiennych obrońców wolności” tylko po to aby przejąć kontrole nad krajem i wygonić z niego złych Rosjan, bądź tak ich w ten konflikt zaangażować aby flota już nigdzie nie wypływała tylko była na miejscu J. Nie wiem jak to oni sobie planowali, czy chcieli wypowiedzieć umowę o dzierżawie baz Rosjanom ? Wiem jedno, że głównym celem jest zlikwidowanie ciernia jaki kłuje USA, a jakim niewątpliwie jest Flota Czarnomorska, która szachuje poczynania USA w tamtym regionie świata.
    Jako ciekawostkę dopowiem ze flota czarnomorska ma jedną ze swoich baz w Syrii w mieście Tartus ze 100 osobową załoga obsługi. Drugą ciekawostką jest to ze Chiny podpisały umowę z Ukrainą na dzierżawę 3 milionów hektarów ziemi pod uprawy (druga pieczeń na tym samym ogniu???) A swoją drogą to ciekawe czy teraz Ukraina (ta jej zachodnia część) nie wypowie tej umowy . Warto cała sprawę obserwować
    Teraz też rozumiemy dlaczego cała nasza zachodnia prasa grzmi ze teraz po wygranej rewolucji najważniejsza jest „integralność terytorialna” Ukrainy, a z kolei oczywiste jest to ze Rosjanie nie dopuszczą do oddania Krymu w ręce innego rządu jak tylko podporządkowanemu zwierzchnością Kremlowi wiec w tym wypadku o żadnej integralności terytorium Ukrainy nie może być mowy.
    Łot cała zabawa

    PlebanZenobiusz

  5. Zerohero said

    Do adimna. Jakoś nie widzę tej łagonej retoryki Naszego Dziennika. Pytania dziennikarza są w rzeczywistości stwierdzeniami narzucającymi jednostronną intepretację wydarzeń:

    „Możemy zatem mieć do czynienia z sytuacją, kiedy przy biernej postawie Zachodu Rosja połknie wschodnią i południową Ukrainę?”

    oraz jawną propagandą:

    „Jak to możliwe, że po tylu doświadczeniach i działaniach na rzecz stabilizacji na świecie o pokoju czy wojnie decyduje dziś jeden człowiek z imperialnymi ambicjami, który w dodatku najwyraźniej ignoruje krytykę opinii międzynarodowej?”

    gdzie te wysiłki? W Iraku, w Libii. Gdzie te imperialne ambicje Putina? Mówimy o wydarzeniach 600 km od Moswy!

    Rozmówca ND prezentuje dość wyważone i ostrożne stanowisko. Racje Rosji przedstawia w sposób niepełny i ostrożny. Czytelnik przyzwyczajony do walenia bez ogródek nie zauważy tego. Cyztelnicy ND to są ludzie prości, którym od lat wyraźnie wali się prosto z mostu. Oni nie wyczują ironii i nie przeczytają między wierszami. W ich pamięci zostaną pytania dziennikarza i „bla bla” między nimi.

    Jedyny plus jest taki, że do rozmowy mogli zaprosić jakiegoś fanatyka probującego przebić „pytania” dziennikarza. Niewykluczone, że to zwykła wpadka propagandysty. Swego czasu gazetka kontrolowana przez Michnika proponowała wywiad Łysiakowi. Łysiak zapytał młodą dziennikarkę czy ona jes pewna czy jego osoba jest zgodna z linia pisma. Dziennikarka nie wiedziała. Być może i w tym wypadku dziennikarz się naciął.

  6. Przyłączam się do powyższej opinii p. Zerohero: Dziennikarz zwykły tłuk wyuczony sztywnych formułek na jakiś indoktrynacyjnych antyrosyjskich kursach, a cała wymowa artykułu w konwencji takiej trochę: za a nawet przeciw. Oczywiście w porównaniu z produktami śp. Szaniawskiego albo nawet obecnie jego synalka Frąckowiaka, ten tekst można uznać za naprawdę szczyt obiektywizmu – jest to jednak określenie bardzo względne. Żadnej nowej, lepszej jakości jednak wcale on nie wnosi, nie zapowiada też wcale zmiany linii pisma. Ot, taka asekuracja na wszelki wypadek przed naiwnymi czytelnikami, jak słusznie zauważa p. Zerohero, w swojej masie prostymi ludźmi, bo kto inny by czytał tę mocno nudnawą gazetkę.

  7. Zbigniew said

    @5 Dokładnie tak i pomyślałem.

    Natomiast wypowiedzi Andrzeja Zapałowskiego są rozsądne. Swą drogą, miałbym chęć go spotkać. On gdzieś tu w pobliżu w pracy powinien bywać. Człowiek ciekawy, jeśli poszukacie więcej o nim. Duże doświadczenie w polityce. Zamierza kandydować na prezydenta Przemyśla. Również ciekawe jest owo Towarzystwo Geopolityczne. Właśnie w Rzeszowie mają mieć w kwietniu zjazd ogólnopolski, z poparciem rektora Uniwersytetu oraz marszałka województwa.

  8. JO said

    ad.5. Pan ma racje. !. Ta wypowiedz jest przygotowana przez Masonerie. Tego typu wypowiedz slyszalem dzis w radio Angielskim. Ten artykul – wypowiedz to manipulacja.

  9. buka said

    Spokojnie mohery są tak wytrenowane na Putina, ze nikt i nic nie przetłumaczy że Nasz Żydownik idzie ręka w rękę z rabiniczną Gazeta Wyborczą w temacie Ukrainy i ataku na Rosję…
    Ważne ze tak powiedział (zatwierdził) o . Tadeusz( Nobla mu dać – przy takim pokazywaniu Ukrainy – nie watpię;) i Jan Paweł der zwei Wojtyła&Katz.

  10. Marucha said

    Re 5, 6, 8:
    Tu nie chodzi o pytania – bo te są przewidywalne i utrzymane w duchu dotychczasowej polityki NDz. Chodzi o odpowiedzi, które są sensowne, a które NDz (przeoczenie? zmiana kursu?) opublikował.
    W tych odpowiedziach nie widzę żadnej manipulacji ani masonizmu,
    A to, jakie wnioski wyciągną moherowe lemingi – jest zupełnie inną sprawą, na którą Zapałowski nie ma żadnego wpływu,

  11. Tekla said

    Wszyscy niepokoją się wojną na Ukrainie, a mnie akurat niepokoi coś innego, to mianowicie, że Polska wspiera ukraińskich bandytów spod znaku Bandery, spadkobierców ukraińskich nacjonalistów, którzy w latach 1943 -1947 wymordowali dziesiątki tysięcy Polaków. Jeśli Janukowycz powinien za coś siedzieć, to nie za wydarzenia na Majdanie, nie za ofiary śmiertelne, lecz za to, że dopuścił do władzy bandytów, politycznych spadkobierców Bandery i jego OUN- UPA, że nie zrobił porządku z Majdanem, zanim ten rozkręcił się na dobre.

    http://thepolishreview.co.uk/index.php/nie-lubie-poniedzialkow/906-panie-tusk-panie-kaczynski-zamiast-banderowcow-nalezalo-popierac-janukowycza.html?hitcount=0

  12. JO said

    ad.11. Pani Tekla. Pani zrozumiec nie potrafi, ze POLSKI nie ma a jaest Polska Okupacja. To nie Polacy popieraja PostUPA a Zydzi, ktorzy UPA i postUPA organizuja. Zydzi Pani Teklo, ktorz nas Okupuja. Niech Pani Nauczy sie mowic tak jak w rzeczywistosci jest a nie tak jak Uni kreuja klamliwie.

  13. Zbigniew said

    Pani Tekla, Janukowycz nie pójdzie pod trybunał. Do tego nie dojdzie.

    Zgaduję, że Sikorskie czy jakieś inne Tuski też zmienią swoje mówienie (oni zresztą bardziej nadają się). Bo to co przeszło w internecie, ta fala oburzenia, to żeby to zignorować to trzeba by być całkiem z jedna tylko połową mózgu.

  14. Tekla said

    Ad.pan Jo Gdzie pan to wyczytał w moich postach,ze jest Polska?Niestety są całe miliony sprzedajnych Polaków !Z wygody,nieuctwa,zaczadzeni marketami ..

    Ad.Pan Zbyszek
    ma Pan rację,oni by mogli ewentualnie czyścic buty Putinowi!

  15. Boydar said

    Opinia wyrażona przez Pana JO (12) jest słuszna ze wszech miar. W Polsce nie mieszka 8 mln żydów, tylko około 5 mln. Następne 10 mln to mieszanki. Uwzględniając „niejasne” dane statystyczne co do faktycznej liczebności pomiędzy Odrą a Bugiem, „nas”, względnie oryginalnych Polaków, jest około 10 mln. Spora część nawet nie wie kim jest i skąd się wzięli. U jednych do głosu dochodzą jedne geny, u drugich drugie. Otoczenie i „klimat” nie pozostaje bez wpływu. I nad tym zagadnieniem trzeba się zastanawiać, a nie nad cudzymi przedstawieniami teatralnymi.

    Jeśli nas Matka Boska nie obroni …

  16. Zerohero said

    Panie Marucha. Ja doskonale rozumiem, że chodzi o odpowiedzi. Uważam jednak, że są one przygniecione duchem pytań. Nawet zwróciłem uwagę, że kierunek w jakim odpowiadał Zapałowski mógł okazać się nieprzewidzianą wpadką. Cóz…tak bywa. Dwa kroki do przodu, jedne w tył. Chwalenie ND za łaskę puszczenie wywiadu to trochę jak z tym kawałem: „Dobry człowiek był ten Stalin, jak podeszło dziecko to pogłaskał, a mógł zabić.” 🙂

  17. JO said

    ad.14 ..ano to w ad 11 – to mianowicie, że Polska wspiera ukraińskich bandytów spod znaku Bandery.

    Poza tym, to co Pani Nazywa Polakami, my nazywamy Lemingami. Oni Polakami juz Nie sa. Pani Tez tego nie rozumie, ze na miano POLAKA trzeba zasluzyc, tak jak na miano Katolika. No ale i tak Pani tego nie zrozumie…

  18. jowram said

    Siergiej Łukjanienko, popularny rosyjski pisarz fantasy i science fiction, autor lubianej również w Polsce serii „Nocny patrol”, zabronił tłumaczenia swoich książek na język ukraiński. Na odpowiedź nie musiał długo czekać: w ramach protestu czytelnicy z Ukrainy odsyłają mu egzemplarze jego książek.

    http://ksiazki.onet.pl/wiadomosci/siergiej-lukjanienko-zabrania-tlumaczenia-swoich-ksiazek-na-ukrainski-czytelnicy/km7tr

  19. Pamiętam, co było napisane w pierwszym numerze „Naszego Dziennika”… Redakcja zarzekała się, że w gazecie nie będzie nic o polityce… 🙂

  20. Joe said

    12…Panie JO.Szkoda czasu dla tych ktorzy sa na etapie…to Rosjanie zrobili rewolucje pazdziernikowa…albo Katyn…
    Natomiast artykul swoje zadanie spelnia…Niech 3% lemingow sie nawroci…to sukces..Bo pani redaktorka zadajaca pytania i tak przarosla sama siebie uzywajac okolo 10-ciu wyuczonych zwrotow typu „opinia miedzynarodowa”. i ze z tego dalo sie cos wystrugac.W przyszlosci moze bedzie lepiej… jak Putin pusci ich bez majtek na posmiewisko „opini miedzynarodowej”….
    Jarkacz , Radek i cala wierchuszka juz dostali lewy prosty…zobaczymy co bedzie dalej.

  21. Ad. 18

    Dzięki za info. To co napisał Łukjanienko, wystarczy, żeby mu przyznać polskie obywatelstwo honoris causa.

  22. Boydar said

    @ Pan Krzysztof (21)

    No to już ma. Nie będziemy czekać na bolszewickich rektorów. Gajówka wydała więcej patriotów niż te wszystkie „gronostaje” razem wzięte. Dobrze by było aby tylko Pan Gajowy podpisał.

  23. swiblowo said

    ad 10
    Dokladnie tak. I pewnie nie zdziwiloby to pana Zapalowskiego, jak bardzo zgodne sa jego poglady z Rosjanami.
    – z pozdrowieniami z Moskwy – s.

  24. Zbigniew said

    Пливе кача по тисині

  25. Ad. 23

    „I pewnie nie zdziwiloby to pana Zapalowskiego, jak bardzo zgodne sa jego poglady z Rosjanami.”

    – Rosjanie zdziwiliby się, jak wielu Polaków ma poglądy zgodne z poglądami Rosjan.

    Pozdrawiam.

  26. syfuś said

    Operacje psychologiczne wymierzone przeciw Ukrainie. Tu nie w kij dmuchal, lecz przemyslana akcja.

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/02/28/massive-psyop-employed-against-ukraine-by-gchq-and-nsa.html

    The Massive PSYOP Employed against Ukraine by GCHQ and NSA
    Wayne MADSEN | 28.02.2014 | 00:00

    It was only a matter of time. The National Security Agency’s British FIVE EYES partner, the Government Communications Headquarters (GCHQ), has now made common cause with another creation of British intelligence, the Tavistock Institute of Human Relations in London. From the time of its creation in 1921 under the aegis of the British Army’s Bureau of Psychological Warfare to the present time, the Tavistock Institute has been at the forefront of research into and application of targeted and mass mind control techniques. The institute has cooperated with research entities, including the Stanford Research Institute (SRI) and Esalen Institute in the United States, that carry out psychological operations on behalf of the Central Intelligence Agency and Department of Defense.

    The latest tranche of PowerPoint slides revealed by NSA whistleblower Edward Snowden shows the similarities between the GCHQ’s Joint Threat Research Intelligence Group (JTRIG)’s Human Science Operations Cell (HSOC). The very name «Human Science Operations» appears yanked right from the operational charter of the Tavistock Institute, which includes the ability to engage in «full spectrum domination» by U.S. and U.K. intelligence services, in other words, the two core members of the FIVE EYES alliance.

    What is most alarming about the most recent disclosure of slides marked SECRET//SI//REL TO USA. FVEY [Special Intelligence, Releasable to USA and FIVE EYES] and UK TOP SECRET STRAP is that the FIVE EYES signals intelligence alliance of the United States, Britain, Canada, Australia, and New Zealand are adding psychological operations (psyops) and Tavistock-developed mind control operations to its traditional signals intelligence (SIGINT) role. The blending of SIGINT and human intelligence (HUMINT) as part of cyber-warfare and computer network exploitation (CNE), with little or no actual oversight from legislative oversight authorities, is the closest proof revealed to date that the NSA and its partners have embarked on a policy of instituting «1984» Big Brother controls using the Internet as a primary weapon.

    The latest tranche of slides points to a number of deception programs being carried out on the web. These include alias development and masquerading (which includes the employment of «sock puppet» personae already in use by the U.S. military to disrupt and influence the Internet), mass messaging (or spamming) and «call bombing,» propaganda, and «pushing stories».

    These tactics have been refined since the CIA and its George Soros-financed non-governmental organization activist allies brought about the «Arab Spring» overthrow of governments in Egypt, Tunisia, Libya, and Yemen, as well as the bloody civil war in Syria. In Ukraine, the democratically-elected government of President Viktor Yanukovych fell more quickly than either Egyptian President Hosni Mubarak or Libyan leader Muammar Qaddafi simply because the Western corporate media fully cooperated in FIVE EYES efforts to activate armies of sock puppets with aliases who disseminated anti-Yanukovych propaganda and, with the assistance of the global corporate news media, «pushed stories». In the case of Ukraine, the «pushed stories» were products of CIA, NSA, GCHQ, British MI-6, and Communications Security Establishment Canada (CSEC) propaganda mills working in close collaboration with such intelligence agency fronts as Soros’s Open Society Institute, Freedom House, Hudson Institute, Center for Strategic and International Studies (CSIS), Heritage Foundation, and Demos of the UK.

    Western intelligence agencies «pushed stories» through the use of Twitter, Facebook, Flickr, and Youtube. These applications are part and parcel of GCHQ and NSA Computer Network Information Operations (CNIO). Outside the realm of technological warfare, JTRIG admits that it employs «credential harvesting» against «foreign news agencies». In fact, spies and provocateurs masquerading as spies were not only discovered filing phony news reports from Ukraine but also from Venezuela during simultaneous anti-government rioting in that country. Fake journalists were also exposed in Egypt, Thailand, China, and Russia.

    Two GCHQ programs that were likely used to bombard news organizations with propaganda from the Western-financed Ukrainian opposition are code named INFINITE CURVATURE and MOUNTAIN SLOPE. Without independently verifying what was being disseminated by text messages, email, fax, and phone calls, the global corporate media willingly re-broadcast and re-published FIVE EYES propaganda on the situation in Ukraine as fact. This included such canards as Russian special forces SPETSNAZ snipers shooting dead protesters in Kyiv’s Maidan Square (actual reports had neo-Nazi Maidanovci agitators on Maidan Square shooting protesters with the intent that the government security personnel would be blamed), Yanukovych amassing a treasure of expensive paintings and sculptures in the manner of Muammar Qaddafi and Saddam Hussein (in fact, Yanukovych’s tastes are more oriented toward kitschy bling than opulent extravagances), and that protesters were set on fire by police. As to the last item, the Associated Press transmitted a photograph of what was described as a protesters in Kyiv running away in flames. In fact, the «protester» was a Ukrainian policeman and his Ukrainian MBC police insignia could readily be seen on his uniform’s left sleeve.

    Where do JTRIG and its Tavistock-trained handlers obtain images, documents, and other information used for propaganda deception and disruption psyops? The answer is found in the latest released slides: the SALAMANCA database of information mined from the Internet. In addition, GHCQ and its NSA allies can target specific cell phones for propaganda dissemination through Target Geographic Identifiers (TGIs) assigned to particular cell phones. Such operations can also be used to disrupt the cell phones of targeted individuals through CNIO disruption.

    JTRIG’s slides point to how network operations are used to support intelligence operations in the field. These operations are identified as infiltration, ruse, set-piece, false flag, false rescue, disruption, and sting. In the case of Ukraine, Western overt and covert agents infiltrated the demonstrators at Maidan Square. In some cases, counter-CNIO operations can be successful against Western intelligence agencies. One video from Maidan Square showed Ukrainian Bercut special police detaining a man who was carrying an 2012 expired International Police Association (IPA) membership credential in the name of Oleksandr Boiarchuk, in addition to an IPA Ukraine chapter badge. IPA stands accused of being a front for Western intelligence agencies.

    The firing by neo-Nazi snipers on Maidan Square demonstrators qualifies as both a ruse and false flag operation. The overall goal of such an operation was to blame Ukrainian security personnel for the shooting deaths of demonstrators and, as far as the Western media was concerned, the ruse and false flag was successful. One media organization after another likened the shooting deaths to the Tiananmen Square massacre of 1989 and Yanukovych was likened to Saddam Hussein and Qaddafi, both of whom fell victim to early embryonic computer network information operations…

    The Ukraine operation was also in many ways a set-piece operation. A set-piece is a predictable operation that has been successfully employed in the past. Certainly, the Maidan Square uprising was almost a carbon copy, but with much more violence, of the Western-engineered 2004 Orange Revolution in Ukraine. The same template, developed by the CIA-financed OTPOR provocateurs against the government of Slobodon Milosevic in Serbia and refined by the Center for Applied Non-Violent Action and Strategies (CANVAS), was used in «themed revolutions» in Georgia, Iran, Egypt, Tunisia, Syria, Venezuela, Burma, Maldives, Thailand, and other countries, as well as in the latest coup d’etat in Ukraine.

    Disruption operations were also used at an early stage in Ukraine chiefly by the Soros- and Zionist-funded FEMEN movement, an anti-Christian and anti-Muslim group that works closely with Pussy Riot and Voina social order disruptors in Russia. Attacks by FEMEN on symbols of Christianity in Ukraine helped spark the social disorder that ultimately led to the rioting in central Kyiv. Neo-Nazi and extreme right-wing Ukrainian nationalists became agitated by the attacks on Christian crosses and churches in the country and cited the overt support that Zionist Jews like American Jed Sunden, an investor in Ukrainian media companies like the Kyiv Post, gave to FEMEN protesters.

    Employing agents from neo-Nazi, Zionist, and nationalist factions is spelled out by one JTRIG slide, which calls for the «identification and exploitation of fracture points» in a targeted country, region, or other element. The intent of such exploitation is to create «tension» through the use of «pre-existing cleavages» and competing «ideological differences». These factors are coupled with «things that push a group together» like «shared opposition» and «common beliefs». These exploitation factors were of beneficial use in the type of successful intelligence operation that took place in Ukraine.

    Other tactics employed by the Human System Analysis (HSA) Online Covert Action (OCA) personnel of GCHQ and NSA are the setting up of targets in «honey traps» (the use of lures who use sex to entrap targeted individuals); changing photographs on social networking sites using sophisticated Photoshop-lime techniques; establishing blogs purporting to be those of a target’s victim or victims; and e-mailing and texting false and defamatory information to the friends, colleagues, and neighbors of a target. These tactics bring to the Internet familiar physical «dirty tricks» operations used in the past by human intelligence field agents.

    Other areas where JTRIG and Tavistock have commonality are the use of «herding» and «group dynamics» to create «group think» among targeted audiences. The quickness by the general population to accept everything written and broadcast about the situation in Ukraine serves as a case in point. Only alternative media provided unbiased facts about what was occurring in Ukraine without the color of intelligence agency propaganda. However, JTRIG has a rapid response mechanism for alternate news reports: it calls for the use of «conspiracy stories» to influence thoughts and behavior. Either alternative news reports are derided as conspiracy theories by the GCHQ and NSA influence operations organizations or the intelligence agencies, themselves, put forward conspiracy stories to muddy the waters.

    JTRIG also relies on the Hofstede Dimensions of Dutch psychologist Geert Hofstede, which call for the employment of cross-cultural «collectivism» or «group think» to achieve psychological goals. Such practices represent pure Tavistock dogma. This, in addition to JTRIG’s desire to perform «cyber magic» on the Internet, arrives full circle at Tavistock’s reliance on the occult to extend its ability to mold opinions and behaviors across large swaths of the global population. Tavistock tactics were instrumental in manufacturing popular consent for World War II, the Cold War, the «Global War on Terrorism,» the Balkans War, central African conflicts, and the two Western wars against Iraq. More recently, Tavistock methods, refined and employed by GCHQ and NSA, were used during the Arab Spring movement and the recent upheaval in Ukraine.

    The melding of SIGINT, HUMINT, and Tavistock mind-bending technology represents a dangerous move by Western intelligence agencies into an arena that may suffer from tremendous blowback. The social disruption visited by the use of such practices in Libya and Syria resulted in civil war. Ukraine may also descend into civil war among competing nationalities and language groups in a manner similar to Yugoslavia.

  27. zofia said

    Dr. Andrzej Zapałowski to taki listek zakrywajacy innych katolikow, ktorym ND pozwala wypowiadac sie bezkarnie.

    Oto jeszcze jeden wywiad udzielony przez dr. A Zapałowskiego. Bardzo pozytywna postac.

    http://www.naszdziennik.pl/swiat/69261,nawet-rewolucja-musi-kierowac-sie-prawem.html

  28. Fran SA said

    Jedziemy bronic Ukrainy przed moskiewskim agresorem.

    Bandera sie w grobie przewraca, a UPA montuje polskie wojska do obrony Ukrainy.
    A teraz opornych Polakow beda wsadzac do Auschwitz. Wszystko tam podobno ‚odremontowane’- za polskie pieniadze.

    http://www.blacklistednews.com/Poland_Moves_Military_Assets_Towards_Ukraine_Border,_Local_Social_Media_Reports/33309/0/38/38/Y/M.html

  29. Mordka Rosenzweig said

    re 28

    Szanowny pan Fran,

    Ja pan Mordka musi szanowny pan powiedziec, sze pan nie orientuje sie ani w ekonomia ani w polityka.

    Ja pan Mordka upszejmie prosi aby nie wprowadzac czlowieki w duszy blad:

    „Wszystko tam podobno ‘odremontowane’- za polskie pieniadze.”

    O jakie polskie pieniadze szanowny pan muwi? Pszeciesz te pieniadze nie nalesza do Polsza, bo Polsza jeszcze nie zaplacila procenty do nasz Swiatowy Central Bank za ta poszyczka.

    Jedyne co goje w Polsza musza zrobic to zaplacic procenty za poszyczka wzieta pszez nasza rasa w Polsza na rewolucja za nasza i wasza wolnosc dla Ukraina.

  30. NICK said

    Do komentarzy Państwa.
    Znowu rzeczowo i słusznie, zwł. P Boydar.(no comments)
    Przypomnę.
    Zanim trafiłem na Gajówkę, „śledziłem” różne me(r)dia. I nadal obserwuję.
    W tym: „Nasz Dziennik”, R. Maryja, p. Michalkiewicza i wiele innych, do których, teraz, wstyd się przyznać.
    To ONE zbudowały BAZĘ.
    Gdybym, bez niej, trafił do WAS wprost – jeszcze prędzej stąd bym wypadł [spiski, oszołomy, zdrajcy…].
    No. Gwoli przypomnienia.

Sorry, the comment form is closed at this time.