Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ukraiński dramat (medialny)

Posted by Marucha w dniu 2014-03-05 (środa)

Taki to dramatyczny scenariusz zaserwowały w ostatnim czasie swoim odbiorcom prawie wszystkie polskojęzyczne media. Chcąc najwyraźniej przetestować praktycznie stopień ich wytrzymałości psychicznej, prowadziły ich z jednej skrajności prosto w drugą skrajność.

Najpierw, przez kilka dni, prawie że skakano w górę z nieskrywanej radości, głośno trąbiono o przesądzonym już jakoby „europejskim” wyborze Ukrainy i tym samym w zasadzie pewnej już klęsce rosyjskiego „imperializmu”, wieszczono nawet tu i ówdzie początek końca reżimu Władimira Putina, a niektórzy wzięli się nawet do wstępnego prognozowania możliwości zaistnienia kolejnych „Majdanów” w Mińsku i wreszcie w Moskwie.

Nie trzeba było jednak wiele czasu, by w miejsce tego klimatu nieskrywanej satysfakcji, a nawet wprost euforii pojawił się naprzód klimat rosnącej niepewności; a potem zaś szybko przyszła atmosfera prawdziwej grozy, atmosfera wiszącej w powietrzu rosyjskiej interwencji zbrojnej na Ukrainie, ze złowrogą wizją rosyjskich czołgów zbliżających się ku polskiej granicy na Bugu włącznie.

Oczywiście, trudno posądzać kogokolwiek, by starał się tak całkiem celowo, z pełną premedytacją, szarpać nerwami swoich widzów, słuchaczy i czytelników. To nagła, zdecydowana kontrakcja polityczno-militarna Rosji, tak na samym Krymie, jak i w wymiarze całej Ukrainy, spowodowała ten nagły przeskok. Europejska i światowa polityka po raz kolejny przerosła zdecydowanie wyobraźnię całego tabunu rozmaitych ekspertów i analityków.

Czy można było tę rosyjską kontrakcję przewidzieć? Myślę, że w znacznym stopniu tak. Tylko ktoś skrajnie naiwny mógł zakładać, że Rosja da sobie tak łatwo wydrzeć bazy morskie na Krymie, że da się w praktyce odepchnąć od Morza Czarnego, tylko dlatego, że ktoś w Berlinie, Waszyngtonie (czy w jeszcze innej stolicy) właśnie tego by sobie życzył. A jednak najwidoczniej na taką właśnie, względną rosyjską spolegliwość po cichu liczono, bo w przeciwnym razie nie serwowano by teraz na masową skalę polskiemu społeczeństwu kolejnej odsłony antyrosyjskiej histerii, która zresztą może być tylko jedną odpowiedzią na kompletny blamaż całego planu tzw. Partnerstwa Wschodniego i na całkowite, być może już ostateczne, fiasko całej szumnej polityki „jagiellońskiej”. Trzeba to fiasko jakoś propagandowo zaklajstrować i przysłonić.

A przecież już w chwili, gdy Janukowycz zniknął z Kijowa z atrybutami, mniejsza o to, że skompromitowanego, ale jednak wciąż legalnego prezydenta Ukrainy, i gdy niedługo potem stało się całkowicie jasne, iż znajduje się już pod czujną rosyjską „opieką”, było już niemal pewne, że Moskwa nie uzna rządu p. Jaceniuka, że nie uzna tak samo p.o. obowiązki głowy państwa p. Turczynowa, – że dla niej legalnym prezydentem Ukrainy pozostanie w dalszym ciągu Wiktor Janukowycz. I że ten sam Wiktor Janukowycz dostarczy Rosji w odpowiednim momencie stosownych argumentów do podjęcia zdecydowanych działań na rzecz zabezpieczenia jej podstawowych interesów na Ukrainie.

Tylko głupiec mógł również zakładać, że Rosja po to oficjalnie uchwalała w 2008 r. tzw. doktrynę bezpieczeństwa FR, firmowaną nazwiskiem ówczesnego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, zastrzegając sobie w niej wyraźnie prawo obrony ludności rosyjskojęzycznej w krajach „bliskiej zagranicy” (może chodzić o państwa członkowskie WNP, jak i o całość terytorium b. ZSRR), by teraz przejść nad nią do porządku dziennego, i nie skorzystać z okazji, by pokazać całemu światu, że także i ona jest państwem, a raczej mocarstwem poważnym. Tym bardziej, że w gorącej wodzie kąpani przywódcy ukraińskich nacjonalistów sami stworzyli ku temu znakomite wprost preteksty!

Nietrudno było również przewidzieć, że Putin musi tak po prostu jakoś zareagować, bo inaczej zwyczajnie utraci twarz w oczach własnego narodu. To zresztą tyczy się nie tylko samego Putina, ale i np. uważanego powszechnie za znacznie bardziej liberalnego i ogólnie ustępliwego Miedwiediewa (który musi przecież szczególnie dbać o wypełnianie doktryny, którą osobiście podpisał!) i w ogóle całej, szeroko pojętej rosyjskiej elity politycznej, bez względu na jej takie czy inne zabarwienie polityczne.

To, że w Rosji panuje system rządów autokratycznych, nie oznacza jeszcze bynajmniej, że władza nie musi liczyć się opinią publiczną, ta zaś gotowa jest ponieść nawet wielkie ofiary i wyrzeczenia w imię obrony „naszych”.

Tym, co było dużym zaskoczeniem – myślę, że w sumie dla wszystkich, także i dla niżej podpisanego, ale w sumie najbardziej dla rozmaitego typu zdeklarowanych rusofobów – to były nagłość, szybkość, zdecydowanie i determinacja, cechujące rozwijającą się dosłownie z godziny na godzinę rosyjską akcję faktycznego przejęcia całkowitej kontroli militarnej nad Krymem.

Drugim zaskoczeniem – bardzo in minus dla fanatycznych wyznawców i realizatorów tejże polityki „jagiellońskiej”, była uderzająca bezradność nowych władz w Kijowie oraz kompletna indolencja i pasywność sił ukraińskich rozlokowanych na samym Krymie, które z reguły bez większych ceregieli poskładały broń. Potwierdziło się po raz kolejny, że armia zrewoltowana czy też tylko głęboko zdemoralizowana biernym staniem w koszarach, podczas gdy w państwie rozwija się coraz większa anarchia i bezprawie, staje się armią tylko na papierze.

Trzecim wreszcie zaskoczeniem, chyba najbardziej niemiłym dla praktycznie całej rodzimej klasy rządzącej, okazała się daleko posunięta bezradność niby wszechmocnego Zachodu, w tym nieoficjalnie patronujących „Majdanowi” USA i Niemiec. Jedyną jego odpowiedzią na rosyjską demonstrację siły okazały się być zapowiedzi bliżej nie sprecyzowanych sankcji i różnego rodzaju ogólnikowe pogróżki, nad którymi Kreml przeszedł po prostu do porządku dziennego.

„Rosja jest gotowa gościć tegoroczny szczyt G8, ale jeśli zachodni liderzy nie chcą na niego przyjechać, to nie muszą” – oświadczył na dzisiejszej konferencji prasowej (4 marca 2014 r.) W. Putin. I to jest właśnie chyba najbardziej zaskakujące nie tylko dla rodzimego establishmentu, ale i dla elit politycznych państw zachodnich.

Tak twardym i bezpośrednim językiem współczesna Rosja jeszcze nie przemawiała, nawet podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej z 2008 r., którą potraktowano koniec końców tylko jako konflikt zbrojny, starcie wpływów gdzieś tam na głębokich peryferiach. Potem był dość długi „reset” w czasie prezydenckiej kadencji Miedwiediewa. Także i początek obecnej kadencji prezydenckiej Putina, choć charakteryzujący się wyraźnym zaostrzeniem stosunków z Zachodem, włącznie z jego punktem szczytowym, związanym z otwartą fazą konfliktu wokół Syrii z sierpnia-września ub. roku, wcale jeszcze nie przesądzał o rozwijającym się na naszych oczach scenariuszu.

Zachodni przywódcy (USA, UE, NATO) zdawali sobie cały czas doskonale sprawę z tego, że nie dysponują realnie żadnymi możliwościami przeciwstawienia się Rosji, gdy ta zdecydowała się użyć siły militarnej na Ukrainie, czy to bezpośrednio, czy też tylko w roli straszaka. Liczyli jednak, że ich zdecydowana ofensywa dyplomatyczna, że sama groźba izolacji Rosji na arenie międzynarodowej, że postraszenie jej zerwaniem czy też ograniczeniem współpracy gospodarczej, że takie czy inne ostracyzmy – wystarczą. Nie wystarczyły. Rosji, pozostającej w dobrych relacjach z Chinami, nie da się już skutecznie wyizolować. „My jesteśmy gotowi nadal z wami współpracować, ale skoro nie chcecie, to trudno, wasza wola – obejdziemy się i bez was”. Takie to mniej więcej proste przesłanie płynie ze wspomnianej już konferencji prasowej rosyjskiego przywódcy.

Warto w tym miejscu zauważyć, iż Rosja ma o tyle ułatwioną możliwość rozgrywania kwestii ukraińskiej po swojej myśli, że, prócz będącej pod ręką siły militarnej, dysponuje też całym szeregiem argumentów natury dyplomatyczno-proceduralnej. Jest, co prawda, sama przez praktycznie cały Zachód ciężko oskarżana m.in. o złamanie karty Narodów Zjednoczonych, a także dwustronnych porozumień rosyjsko-ukraińskich, w tym układu z 5 grudnia 1994 r., z udziałem niej samej, a także USA i Wielkiej Brytanii, na mocy którego Ukraina, w zamian za oddanie znajdującej się na jej terytorium broni jądrowej, uzyskała gwarancje integralności swych granic ze strony wszystkich trzech mocarstw-sygnatariuszy. Jest to jednak umowa z dość niskiej półki prawa międzynarodowego, w dodatku Rosja w sensie ścisłym wcale tej umowy dotąd nie złamała. Owszem, balansowała i balansuje cały czas na jej krawędzi, ale można mocno wątpić, czy kompetentny i zarazem obiektywny specjalista w tym zakresie stwierdziłby i udowodniłby jej otwarte naruszenie.

W ogóle jeśli chodzi o wymachiwanie tak prawem międzynarodowym, jak i prawem Ukrainy do samostanowienia, strona zachodnia podejmuje wyjątkowo nieszczerą i bardzo dla siebie ryzykowną grę. Czyż to właśnie nie ona, z kluczową w tym zakresie rolą USA, przeprowadziła całą serii brutalnych agresji zbrojnych na suwerenne państwa, niekiedy pod całkowicie zmyślonymi pretekstami. Wystarczy tu wyliczyć: Serbia, Afganistan, Irak, Libia. Tak się zresztą składa, że w tym ostatnim przypadku doszło, zdaje się, do bezceremonialnej, umyślnej nadinterpretacji i cynicznego „przekręcenia” stosownej rezolucji RB ONZ. Rosja została tym chytrym zabiegiem najzwyczajniej „wydutkana” i mogła sobie tylko bezsilnie protestować. Dziś jednak może w każdym momencie wypomnieć zachodnim „partnerom” ową perfidną manipulację.

Może im także, w kontekście samego Krymu, wypomnieć przypadek Kosowa, które oderwano od państwa serbskiego metodą czysto siłową, przy zastosowaniu głównie zmasowanych nalotów lotniczych, od których mocno ucierpiała również serbska ludność cywilna. Następnie doprowadzono do powstania na tym obszarze nominalnie niepodległego państwa albańskiego, a w praktyce nieformalnego protektoratu USA, a po części także i UE. Wszelkie protesty mocno wtenczas osłabionej Rosji całkowicie zlekceważono.

Ta wykorzystała już wkrótce ten precedens po wygranej wojnie z Gruzją, gdy wykreowała pozostające pod jej całkowitą kontrolą quasipaństwowe organizmy Abchazji i Osetii Płd. Wykorzysta go, w razie potrzeby, także i obecnie. Przyjdzie jej to tym łatwiej, że w jaskrawym kontraście do Kosowa, na Krymie nie ma dotąd ani jednej ofiary śmiertelnej. W tym miejscu warto również zaznaczyć, iż w oficjalnym programie Swobody – w nowym rozdaniu jednej z partii rządzących, znajduje się postulat całkowitej likwidacji autonomii krymskiej, wypowiedzenia umowy dzierżawnej i praktycznego wyprowadzenia rosyjskiej floty z Sewastopola. Jeszcze jeden ważki argument, który determinował z pewnością rosyjskie poczynania.

Na tym nie koniec. Włodarz Kremla dopiero teraz wyłożył na stół posiadane karty, podczas wspomnianej już konferencji prasowej z udziałem dość szczupłego grona dziennikarzy. Oficjalnie określił niedawne wydarzenia w Kijowie mianem „niekonstytucyjnego przewrotu i zbrojnego przejęcia władzy”, poprzedzając tą klasyfikację wymownym stwierdzeniem: „Ocena może być tylko jedna”.

I dalej rozwinął wątek następująco: „Z tym nikt nawet nie próbuje polemizować. No, niby kto? Dla mnie jest jedno pytanie, na które nie mogę odpowiedzieć ani ja, ani moi koledzy (mowa o przywódcach krajów zachodnich), z którymi, jak państwo wiecie, bardzo dużo ostatnimi czasy, bardzo często omawialiśmy kwestię Ukrainy przez telefon. Pytanie brzmi: po co to było zrobione. Zauważcie państwo, przecież p. prezydent Janukowycz, przy pośrednictwie trzech ministrów spraw zagranicznych krajów europejskich: Polski, Niemiec oraz Francji, w obecności mego przedstawiciela (rzecznika praw człowieka FR, W. Łukina) podpisał między opozycją a władzą wtedy, 21 lutego, to właśnie porozumienie, w ramach którego Janukowycz w zasadzie swoją władzę już oddał, zgodził się na wszystko, czego żądała opozycja. Co więcej, dał rozkaz, aby wyprowadzić wszystkie siły policyjne ze stolicy. Przecież ten rozkaz był wykonany. Pojechał na spotkanie do Charkowa, a jak tylko pojechał do Charkowa, od razu, zamiast żeby zwolnić te wcześniej już zajęte budynki administracyjne (co przewidywała wspomniana umowa), to od razu zajęto i jego rezydencję prezydencką, i budynki rządowe, zamiast tego, aby wykonać postanowienia umowy”.

Dalej Putin m.in. zręcznie argumentuje, iż sprzeczne z konstytucją działania nowych władz kijowskich wzburzyły ludność wschodniej i południowo-wschodniej części Ukrainy, a przed wszystkim dobitnie podkreśla: „Z prawnego punktu widzenia prezydentem Ukrainy jest Wiktor Janukowycz”. I właśnie ten sam Janukowycz poprosił go właśnie na piśmie o interwencję w celu zaprowadzenia ładu i porządku na Ukrainie, a w zasadzie to nawet o „udzielenie pomocy bratniemu narodowi ukraińskiemu”.

Nic dodać, nic ująć – kolejny majstersztyk rosyjskiej polityki i dyplomacji – niezależnie od tego, czy ktoś się z tą argumentacją zgadza, czy nie. Proponowane zaś przez Putina i Rosję rozwiązanie kryzysu ukraińskiego, to w ogólnych zarysach powrót do wspomnianego porozumienia z 21 lutego, utworzenie rządu porozumienia narodowego, a w dalszej perspektywie uchwalenie na drodze referendum nowej konstytucji, zabezpieczającej równe prawa i poczucie bezpieczeństwa wszystkim obywatelom Ukrainy – co należy odbierać jako dość czytelny postulat federalizacji państwa.

W sumie wynika z tego, iż Rosja deklaruje w tym momencie gotowość do, jak to się fachowo mówi, deeskalacji konfliktu i podjęcia dialogu politycznego z nowymi władzami w Kijowie oraz wspierającym je Zachodem, jednak na własnych warunkach. I należy raczej zakładać, że ten ostatni będzie musiał taką właśnie formułę tegoż dialogu zaakceptować – – nie ma praktycznie innego wyboru (całość wystąpienia W. Putina jest dostępna m.in. na: wp.pl, wystarczy wpisać: „Konferencja prasowa Władimira Putina).

Nasuwa się w tym kontekście oczywisty wniosek, że to roznamiętniona ukraińska opozycja sama dała Rosji karty do tej gry, że sama stworzyła dogodne preteksty do jej interwencji i militarnego nacisku. Jest przecież bezdyskusyjnym faktem, że to właśnie ona pierwsza już po paru godzinach jednostronnie złamała, oficjalnie pod presją radykałów z „Majdanu”, świeżo podpisane porozumienie, żądając natychmiastowej dymisji Janukowycza. Ten w odpowiedzi ulotnił się ze stolicy.

Nawet gdyby przyjąć, że interpretacja faktów w wykonaniu Putina jest dość wyraźnie naciągana, jako że Janukowycz w żadnym spotkaniu w Charkowie tak naprawdę nie uczestniczył (być może nie znalazł już tam żadnego oparcia); nawet gdyby przyjąć i tę lansowaną dość powszechnie wersję, że po prostu celowo zniknął, by w ten sposób uchylić się od podpisania przewidzianej do uchwalenia w tymże porozumieniu ustawy przywracającej konstytucję Ukrainy z 2004 r., należało przystąpić do usunięcia go z urzędu w sposób nie budzący jakichkolwiek prawnych wątpliwości.

A zatem, przy wykorzystaniu rutynowej w takich przypadkach procedury impeachmentu, a nie jakieś enigmatycznej uchwały, że przestał być prezydentem, bo porzucił swój urząd. Tym bardziej, że z wszystkich dostępnych informacji wynika, że przegłosowano ją jeszcze przed upływem wspomnianych 48 godzin. Załóżmy tu nawet, ze wspomniana ustawa miała być w tym czasie i uchwalona, i do tego jeszcze podpisana przez prezydenta, co nie jest wcale do końca takie pewne – być może zachowywał on konstytucyjne prawo podpisania jej w znacznie dłuższym terminie. Należało w takim wypadku odczekać przynajmniej te dwie doby od momentu parafowania porozumienia i dopiero wtedy brać się do usuwania Janukowycza z prezydenckiego fotela.

Powstaje zatem zasadnicze pytanie: skąd wziął się ten pośpiech? Procedura impeachmentu wymaga przynajmniej kilka dni czasu, a tu chciano załatwić sprawę w ciągu kilku godzin.

Komu zatem tak bardzo zależało na jak najszybszym ostatecznym wyeliminowaniu Janukowycza. Czy zagrały tu głównie emocje? A może brak było w tym momencie możliwości zgromadzenia dostatecznej liczby deputowanych w Werchownej Radzie dla porządnego przeprowadzenia wspomnianej procedury, co, nawiasem mówiąc, mogło wynikać z wytworzonej przez bojowników „Majdanu” atmosfery powszechnego zastraszania i terroru. A może brak było także dostatecznych dowodów, by postawić Janukowyczowi skonkretyzowane zarzuty i w rezultacie cały ten spektakl przybrałby szybko formy groteskowe?

To są oczywiście tylko pytania retoryczne, na które pewnie nie uzyskamy nigdy dokładnej odpowiedzi. To jedno nie ulega wątpliwości, że ukraińska opozycja „proeuropejska” sama sobie bardzo tymi gwałtownymi, pochopnymi ruchami zaszkodziła. To nie koniec jej ewidentnych błędów. Po co było np. tak demonstracyjnie od razu, z miejsca, pozbawiać język rosyjski statusu języka urzędowego, na równi z ukraińskim? Najwidoczniej trzej muszkieterowie i ich towarzysze na serio uwierzyli, że Zachód bezwarunkowo stanie za nimi murem, co by nie robili. No, to się bardzo mocno przeliczyli!

Weźmy jeszcze bardziej kuriozalny przypadek. Gdy Rosja napięła już muskuły na całego, szef „Prawego Sektora” Dmytro Jarosz wezwał oficjalnie na pomoc czeczeńskiego terrorystę nr 1, niejakiego Doku Umarowa, w swoim czasie samozwańczego przywódcę tzw. Emiratu Kaukaskiego, przedstawiciela skrajnego (wahhabickiego) skrzydła islamskich ugrupowań terrorystycznych operujących na terytorium Rosji, współpracującego z samą Al-Ka’idą . W jaki konkretnie sposób tenże Umarow miałby pomagać dzielnym tryzubom, łatwo się domyśleć. P. Jarosz zrobił tym samym doskonałą „reklamę” ukraińskiej rewolucji „narodowej” w całym świecie.

Jakież było moje zdziwienie, gdy jeden z czołowych piewców idei „jagiellońskiej” wystąpił publicznie z taką oto sugestią, że tenże Jarosz to w ogóle taki dziwny, nieobliczalny człowiek – może nawet jakiś zakamuflowany agent Moskwy. Jak były tego rodzaju podejrzenia, to, za przeproszeniem, po jakiego grzyba było angażować tego Jarosza i jego sotnie w budowę i ochronę „Majdanu”. Wychodzi na to, że tenże Jarosz, walczący dzielnie na czele swoich bojówek na „Majdanie”, był dobry, bo pewnie nikt inny tego ryzykownego zadania by się nie podjął. Teraz jednak, gdy zaczął robić różne głupoty, krzyżujące szyki bardziej oświeconym politykom z tegoż „Majdanu”, którzy wcześniej długo się chowali za jego szerokimi barami, staje się zły i w sumie już niepotrzebny.

Najprościej więc zrobić z niego super zamaskowanego człowieka Moskwy. W końcu może i sam „Majdan” pójdzie na jej konto…

Andrzej Turek
http://piastpolski.pl

Komentarzy 41 to “Ukraiński dramat (medialny)”

  1. Centuria said

    Cos ciekawego, o czym bywalcy Gajowki wiedza od dawna:

    http://niezlomni.com/?p=11443

  2. 25godzina said

    @Centuria Jam to – nie chwaląc się – już dawno pisał.

  3. RomanK said

    Wiedziec a rozumiec…to dwie rozne rzeczy..pojecia.
    Dlaczego Jarosz..dlaczego Prawy Sektor…zreszta przygotowywany , holubiony przez rozne agendy szpiegowskie od wojny…przez emanacje OUN i kierujace nim think tanki….
    I pytanie dodatkowe…dlaczego po probach zrezygniowano w czasch Stanu Wojennego z uslug Kongresu Polonii Amerykanskiejj????
    a wrecz go zniszczono lupiac dokladnie przy okazji….
    Dokonuje skrutu myslowego prosze sie trzymac…..

    Jakie hasla glosi Kongres Polonii Amerykanskiej????…..na jakiej doktrynie opieraja swoja dzialanosc organizacje polskie polonijne, propolskie?????
    A OUN i wszystkie przybudowki bazuja na dotrynie Doncewa,,,,
    MY- i wszyscy inni….podwojna moralnosc podwojny kod..zapozyczony z Talmudu…jedna moralnosc dla nas druga dla inych///sprowadzone to do paru prymitywnych hasek przez Bandere, ktory dopasowal to do sztucznej identyfikacji panstwa
    Wilna Ukraina i pochodnej od tego narodowosci ukrainskiej…
    prosze zauwazyc odwrotnie niz inni…najpierw narod potem jego panstwo tu…Wilna Welyka Ukraina….( Wielki Israel)…pozniej kto z nami jest Ukraincem prawdziwym….krew sie nie liczy,wezy krwi rodziny nie licza…nic sie nie liczy..liczy sie identyfikacja i pelna niczym nie skazona lojalnosc ideii….
    Na zawolanie- Slawa Ukrainii..odpowiada sie Slawa Herojam….
    Ukraina i Heroje…..
    Na wolanie Slawa Narodu..odpowiadamy Smer’t Wraham…..
    Prosze zauwazyc- jak prosta jest konstrukcja calego gmachu identyfikacji i lojalnosci…
    MY- Heroje- Ukraina.Welyka Ukraina oczywiscie….przeciw Oni- Wrogi- Nie Ukraina!
    Prosze zauwazyc ,ze w ideologii tej…nie ma wogole miejsce na pojecie…..BLIZNI….Sasiad…..nie ma….nie wolno cos takiego dopuszczac do swej swiadomosci…..
    sa Tylko MY i ONI…Wrogi!
    Pod to podpina sie pomniejsze hasla i zawolania bojowe..Jak Na nozi ….na nozi…Lahiv, Moskali etc,,…Wrahiw porezi…

    W Polsce proby z kibicami szybko porzucono z prostej przyczyny.. Polacy znaja pojecie Blizni…i strzega go:-)))))))
    nie zdajac sobie z tego sprawy….:-))))) nie mam czasu tu na rozwijanie tego watku..prosze samemu sie temu przyjrzec:-)) bali sie natomiast szybkiej zdolnosci organizowania sie Polakow i doskonalej przeinteligentnej ewolucji pogladow kibicow w kierunku niepozadanym przez manipuilantow i jeszcze bardziej zarazenia tym innych….innych tylko Slowian oczywiscie…
    i do tego Prawoslawnych..ktorzy tez uznaja pojecie Blizni..Sasiad..w dokladnie ten sam sposob.
    Stad postawienie i finansowanie wybranych grup…w Polsce KOR i nikt inny na Ukrainie OUN z emanacjami i przybudowkami…
    Dlaczego Dmytro Jarosz????
    To czlowiek opetany przez demona, przez to wyselekcjonowany ze wzgledu na demoniczna charyzme, przeszkolony i sprawny= jak ciupaga satanista. Bardzo niebezpieczny. Byc moze zostal wtajemniczony w Zakon i jest Charakternikiem…przynajmniej na takiego mi wyglada.Zachowanei Prawego Sektora , symbolizm, izachowanie pozwala swierdzic ze zalezbnosc od sil demonicznych dominuje ten ruch. organizaje..czy tez zakon…
    Takie podstawowe informacje maja napewno tez polskie sluzby i przekazuja je politykom tzw polskim. Dlatego tez ci doskonale wiedza z kim sie zadaja i na czyja szkode dzialaja…
    Mam nadzieje ze teraz i o tym dowiedza sie Polacy…zwlaszcza ci co sa nadal ich wyborcami.
    Szczegolnie sa zainteresowani opustoszalym Podkarpaciem i Zamojszczyzna i Helmszczyzna, z ktorego polskie wladze wyganiaja Polakow…pustoszeje domostwa cale wioski i miasteczka…tam pojawia sie wyperani z Ukrainy Banderowcy..leczeni, holubieni i wspomagani przez tzw polski rzad, zaczna od reposesji cerkwi unickich….

  4. Brat Dioskur said

    Wg holenderskich wierzen sw. Mikolaj mieszka w Hiszpanii skad a pod koniec listopada odplywa specjalnym parowcem do Holandii.Tymczasem na portalch holenderskich pisze sie ,ze wbrew tradycji , Sinterklaas wybral sie w lutym ,tym razem do Brukseli ,gdzie zawiozl €11mld ,ktore maja byc w imieniu UE przekazane Ukrainie!Wscieklosc internautow jest nieopisana!!!

  5. RomanK said

    Dmytro Jarosz (ukr. Дмитро Ярош) (ur. 30 września 1971 w Dnieprodzierżyńsku) – ukraiński działacz polityczny, współzałożyciel i przewodniczący (komendant) Wszechukraińskiej Organizacji „Tryzub” im. Stepana Bandery (1996–1999, od 2005).

    W lutym 1989 przystąpił do Ludowego Ruchu Ukrainy, a w czerwcu tego roku do Ukraińskiego Związku Helsińskiego. Od 1989 do 1991 służył w Armii Radzieckiej. W czerwcu 1994 został członkiem–założycielem paramilitarnej organizacji „Tryzub” im. Stepana Bandery. Stał na czele sotni dnieprodzierżyńskiej (kamiańskiej), zagonu siczesłowiańskiego, kurenia dnieprowskiego oraz kosza naddnieprzańskiego. Od 1996 do 1999 pełnił obowiązki przewodniczącego Centralnego Prowodu WO „Tryzub”, a w latach 1999–2002 był członkiem Prowodu, odpowiadał m.in. za struktury organizacji nad Dnieprem oraz sprawy zewnętrzno–polityczne. W 2002 został głównym inspektorem organizacji. W styczniu 2005 ponownie powierzono mu obowiązki przewodniczącego Prowodu, jednak formalnie funkcję tę objął 14 sierpnia 2007 na mocy uchwały VI Nadzwyczajnego Wielkiego Soboru WO „Tryzub” im. Stepana Bandery.

    W 2001 ukończył studia na Wydziale Filologii Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. Iwana Franki w Drohobyczu. Jest żonaty z Olhą, wychowują razem córki Anastasiję i Irynę oraz syna Dmytra.

  6. Fran SA said

    Pan Andrzej Turek zapomnial o jednym: Putin ma znakomitych doradcow.
    Nie da sie wlasciwie porownac ekipy Putina chyba z ‚elytami’ USA
    W USA nie potrzeba zadnych kwalifikacji – wystarczy chciwosc na lapowki- zeby zostac np. senatorem. Pan McCain ma synekurke za pieniadze z handlu bronia, piwem i narkotykami. Pobiera tez kase od Sorosa i ma napisane, co ma gadac.
    Sa to wystarczajace kwalifikacje.
    Wiekszosc kongresmenow zyje na garnuszku lobbystow i maja w glebokiej dupie reszte obywateli USA.
    Nikt sie nie zajmuje gospodarka kraju, infrasrtuktura czy oswiata, co widac golym i nieuzbrojonym okiem, a caly kraj dziala na zasadzie: ‚kazdy chuj – na swoj stoj’ i kto potrafi niech robi szmal i unika zobowiazan jakichkolwiek wobec wspolobywateli.
    Jednym slowem: ratuj sie kto moze.
    Sportem narodowym jest piractwo finansowe: chowanie zobowiazan finansowych po pirackich jaskiniach gdzies na wyspach Hula-gula.
    Patrze na tego Obame z prawdziwm wspolczuciem. Mieszka w zlotej klatce, w ktorej lokaje mu dupe podcieraja – ale wyjdzie z kibla otoczony straza wiezienna, ktora mu nawet nie pozwoli kichnac publicznie. Ma napisane na kartce i na prompterze co mu wolno powiedziec, obojetnie co mysli.
    Jego kazdy krok, kazde slowo, kazdy zaciagniecie marycha jest pod stala kontrola.
    Jedne zydy go opierdalaja, ze za bardzo popiera te konkurencje w Izraelu- potem przylatuje Bibi jak do stodoly i opierdala ‚Schwarza’, ze mu psuje palestynski interes., i z jakiej racji Jankesi jeszcze nie zrobili porzadnej zadymy w Iranie.

    Putin nie ma takich zmartwien.
    Nie boi sie sam na sam stanac oko w oko z dziennikarzami. Odpowiada bez nerwowo i bez kartki na wszystkie pytania.
    I to wkurwia! Bo co taki kurdupel sobie mysli???
    W USA nie tylko ‚specjalni’ dziennikarze sa dopuszczeni do ogladania prezydenta z bliska. ( bo to w dobie terroryzmu kazdy musi byc na radarze. WOLNY KRAJ!)
    Kazdy specjalnie wybrany dziennikarz ma na kartce napisane pytanie. Obama ma napisane odpowiedzi.
    Bylo troche smiechu jak Bushowi prompter wylecial zza pazuchy a Obamie ktos podiwanil elektroniczny podpowiadacz i trzeba bylo odwolac spotkanie.

  7. RomanK said

    MInister Ukrainy poszukiweany Miedzynarodowym Listem Gonczym za Terroryzm:
    http://en.itar-tass.com/russia/722151

  8. Luxeuro said

    Ad. 1 – Dobrze że Pan wstawił ten link bo by mi umknęła z uwagi !!!

    Estończyk dosyć stanowczo informuje Ashton że kule w zabitych policjantach i „rewolucjonistach są te same i że to robota tych samych ludzi. Jakaś Olga (Cicil Society) poinformowała go że przypuszcza że to ktoś z którejś partii na Majdanie. Oj oj oj, tego nigdy nie będzie w TV24. Ciekawe 🙂

  9. vv said

    „Nańba polskim politykom. Hańba. Hańba. Tak się własnemu narodowi, własnej historii nie robi. To się musi zemścić.”

  10. Luxeuro said

    Świetnie, Druge z Zerohedge podjął temat snajperów

    http://www.zerohedge.com/news/2014-03-05/behind-kiev-snipers-it-was-somebody-new-coaltion-stunning-new-leak-reveals-truth

    🙂 „Oh, shit…you mean false flags really do happen? „

  11. Luxeuro said

    A no proszę, może
    „Wszyscy wiemy o ważnych skutkach wojskowych kontroli Ukrainy dla USA i Rosji, ale równie ważny i pomijany temat dlaczego bankowcy chcą kontroli dostaw monetarnej Ukrainy i ostatecznie kontroli Ukrainie poprzez kontrolowanie zadłużenia (proponowany miliard dolarów pożyczki od MFW). Wszystkie główne zachodnie najazdy wojskowe w ciągu ostatnich kilku lat – Somalia, Sudan, Afganistan, Irak, Libia i próbuje w Syrii – zaangażowanych krajów, w których Bank Rozrachunków Międzynarodowych jeszcze nie przejęli kontrolę nad zaopatrzeniem waluty w momencie tych najazdów..”

    http://www.zerohedge.com/contributed/2014-03-05/why-bankers-want-control-ukraine

  12. RomanK said

    Jak powiada Podsekretarz Stanu USA pani Victoria Nuland..kosztowal Majdan 5 mld dollarow..gotowka..noszona- jak pokazano w plachtach z konsularnych samochodow dostawczych…. a na pomoc to tylko gwarancje…i kondycje?????i glupi miliard??? gwarancji??? na kredyt????
    Ile warte sa zatem pomoce rzadom, skoro oplaci sie\ wydac Piec miliardow gotowki, zeby rzad zgodzil sie sobie pomoc:-)))) Tfu….

  13. jowram said

    W siedemdziesiątą rocznicę zbrodni w Hucie Pieniackiej nie znalazł się ani jeden poseł, ani jeden senator, ani w koalicji PO-PSL, ani w opozycji, który zaproponowałby w dniu 28 lutego 2014roku uczczenie minutą ciszy pamięci ponad 1000 Polaków zamordowanych 70 lat temu w Hucie Pieniackiej i ok. 200.000 Polaków zamordowanych na Wołyniu przez nacjonalistów UPA, UON i SS Galizien, składającej się głównie z Ukraińców.

  14. Luxeuro said

    Ad. 12 – „W siedemdziesiątą rocznicę zbrodni w Hucie Pieniackiej nie znalazł się ani jeden poseł, ani jeden senator, ani w koalicji PO-PSL, ani w opozycji, ”
    Bo to nie są Polacy. Tak samo jest z listom posłów którzy zagłosowali NIE o ludobójstwie na Wołyniu. To nie są Polacy.

    https://marucha.wordpress.com/2013/07/16/lista-poslow-ktorzy-12-lipca-br-zaglosowali-przeciwko-jednoznacznemu-uznaniu-rzezi-wolynskiej-za-ludobojstwo/

  15. Rysio said

    Ja wiem na 100%, że Majdan to była robota Putina.

    A skąd to wiem?

    Ano stąd, że Putin z tego ukraińskiego rozlanego mleka, zgarną całą śmietanę.

    🙂

  16. Rysio said

    Innymi słowy, Putin jak miał 99.99% kontroli nad Krymem, to teraz ma tej kontroli 100% +

    I nikt, absolutnie nikt, ani UE, ani USA, mu wyżej nerek nie podskoczy.

    😉

  17. marta15 said

    „..Ciekawe, że niespodziewaną hojność dla Ukrainy zadeklarował pan red. Jacek Żakowski twierdząc, że stać „nas” na miliard dolarów dla Ukrainy. Niech się pan red. Żakowski nie gniewa, ale dotychczas uchodził w środowisku raczej za gołodupca, a tu proszę: miliard dolarów! Jak to pozory mylą – chyba, że jest inaczej, że pan redaktor Żakowski zwyczajnie nie panuje nad zaimkami i swoim zwyczajem chciałby Ukraińcom dawać z cudzego.
    No, z cudzego, to każdy hojny, zwłaszcza gołodupcowie, więc przynajmniej pod tym jednym względem by się wszystko zgadzało.”
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3044

  18. Luxeuro said

    Bingo !!!!

    Z linku Zerohedge,
    „Peter Pan
    Lat temu, gdy poziom zadłużenia były niski, nawet wśród osób prywatnych, ilość strajków był znacznie wyższy a negocjacje były często długie i trudne.

    Ale hey! Załadować ludzi w długi i stają się uległe i giętkie, kruche gospodarczo i politycznie uzależnione.

    To samo stało się z narodami. Jak one się wciągną w wir zadłużenia, ich suwerenność jest zgnieciony.

    Dług rośnie a ludzie są zaślepieni ich wielkimi domami i zabawkami, ale gdy dług osiągnie poziom krytyczny pęknięcia pojawiają się w systemie, a tym samym rośnie nadzór i metamorfoza policji w wojska.

    I dokładnie jest TAK !!! Policja już zachowuje się jak wojsko.

  19. Rysio said

    Jeszcze jeden dowód na to, że snajperzy to też mogli byli ukryci bardzo głęboko agenci* Rosji i Putina.

    http://www.lewrockwell.com/2014/03/russia-today/kiev-snipers-hired-by-rebels/

    * w Polsce też ich do cholery i ciut, ciut nadal mamy – tyle, że uśpionych.

  20. Rysio said

    Ratcheting Up the New Cold War: US Sends F-15s to Poland

    http://www.infowars.com/ratcheting-up-the-new-cold-war-us-sends-f-15s-to-poland/

  21. Okra said

    Artykul o puczu na Ukrainie jednego z najbardziej renomowanych politycznych publicystow wart uwagi:

    http://www.atimes.com/atimes/Central_Asia/CEN-02-050314.html

  22. AQQ said

    – Głównym moderatorem Majdanu były organizacje nacjonalistyczne i faszystowskie – powiedziała Natalia Filipowicz, politolog. – Była Pani na Majdanie? Ja byłem. Przez 10 dni szukałem faszystów. Znalazłem radykałów, ale nie faszystów – mówił Żenia Klimakin, dziennikarz. Do ostrej wymiany zdań na temat rosyjskiej interwencji na Krymie doszło na antenie TVN24 między żyjącymi w Polsce Ukraińcem, a Rosjanką. – Wojsko pani kraju okupuje część mojego – stwierdził Klimakin. Według Filipowicz interwencja na Krymie jest odpowiedzią na oczekiwania żyjącej tam ludności. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ostra-wymiana-zdan-na-antenie-wojsko-pani-kraju-okupuje-czesc-mojego,wid,16451605,wiadomosc.html

    Jak się czuje Żenia i co powie teraz jak wiadomo, że ci sami snajperzy strzelali na kijowskim Majdanie Niepodległości zarówno do demonstrujących, jak i milicji???

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,MSZ-Estonii-potwierdza-autentycznosc-rozmowy-szefa-dyplomacji-z-Catherine-Ashton,wid,16451645,wiadomosc.html?ticaid=11250e&_ticrsn=3

  23. revers said

  24. Luxeuro said

    Ad. 22 – Teraz wydaje mi się bardziej logiczne czemu snajpery mieli żółte paski na ramionach. Było to po to by ich koledzy snajperzy w hotelu „Ukraina” od rozróżnili ich od prawdziwych snajperów lub uzbrojonych Berkutów którzy mogli by się pojawić do ataku. Jak by pojawił się ktoś w ubiorze Berkuta BEZ wstążki ci w hotelu by strzelali do nich.

    Berkut nie potrzebuje wstążek i nigdy z takimi się nie pojawiał. Tylko obcy podszywający się pod Berkut potrzebował mieć coś co by ich odróżniło od prawdziwych. Na pewno to było zgrane z odpowiednim wsparciem odpowiednich ambasad. Nie jest możliwe ze oni sobie o tak zniknęli.

  25. Siggi said

    gŁOS Z FORUM

    w odroznieniu od polskich pseudo dziennikarzy media z innych europejskich panstw potrafia zachowac obiektiwizm i opisywac nie tylko jedna ale dwie strony medalu jak ponizej.

    Partia Swoboda, która teraz ma teraz mnostwo ciezkich stanowisk ministerialnych – Wicepremier , obrona , ekologia i rolnictwo – była do niedawna otwarcie partia nazi. Ich swiatopogląd opiera się na idei czystej etnicznie Ukrainy. W ich idealnym społeczeństwie nie ma miejsce dla Rosjan, Żydów, Polakow i homoseksualistów. Svoboda uważa się za spadkobierców Ukraińców, którzy walczyli dla Trzeciej Rzeszy. Czci bohaterów, którzy uczestniczyli w strasznym pogromie zydow i Polakow.

    Minister edukacji w nowym rządzie ma doświadczenie w paramilitarnej organizacji Sektor Right. Jego ida jest dyscyplinowanie młodego pokolenia i śledzenia studentów, który z natury sa zawsze krytyczni wobec rzadu. Glowny Prokurator pochodzi rowniez z parti Svoboda.

    Ludzie na Majdanje chcą demokracji, większość chciała zapewnić sobie i innym sprawiedliwość społeczną. Ale ich protesty zostały wykorzystane przez grupy, które chcą czegoś innego. Politycy zachodu niestety nie chca widziec faszystów na Ukrainie – „wszystkie rozmowy o prawicowym zamachu stanu to bzdura”. Ale faktem jest, że już zaczęły się czystki wśród urzędników i polityków wybieranych w regionach zachodnich. Juz zaczyna sie pisanie na murach domów, „Tu mieszka Żyd ”

    Każdy, kto myśli, że druga część rządu, ci bardziej liberalni, sa w stanie ujarzmić tych ”radykałów”, i ”wychować” ich do wzięcia odpowiedzialności demokratycznej jest w okropnym bledzie. Faszyzmu nie można sie oduczyc.

    Oligarchowie rywalizują sami ze sobą, niektórzy sa sojusznikiem z UE, inni z Rosją. Mało kto dba o ludzi, chodzi tylko o ich majatki.

    Największa partia w rządzie chce sprzedać to co zostało i dostosowac gospodarkie do UE i MFW ciezkich „programow oszczędnościowych” .
    Latwo przewidziec, że ludziom na Majdanie bardzo szybko to sie nie spodoba, odwroca się od nowych władców i zaczna ponownie protestowac. Ciekawe czy my na zachodzie te protesty będziemy witać i otwartymi ramionami?
    zwiń

  26. MatkaPolka said

    Opadają powoli emocje w tej Wojnie Gangów i coraz wiecej staje się jasne.

    Gang z Manhatanu chciał wejść na terytorium Gangu z Kremla.

    Gang z Manhatanu i Berlina chciał podmienić na Ukrainie oligarchów swoimi oligarchami.
    Podesłali bandytów z UPA do przewrotu – wykorzystanie Neo-Nazistow i Neo-Banderowcow plus gangsterow wszelkiej maści – to już całkowita kompromitacja „zachodniej demokracji”, plus zamach stanu, przewrót wojskowy.

    Ależ pomysły sie rodzą w parchatych łbach pod myckami
    Ach ci wszyscy zachodni „Mężykowie Stanu” ci mini-strowie, z mini – mózgami, z mini-czapkami, z mini sankcjami…

    Putin zachował się jak mąż stanu – decyzja Dumy Rosyjskiej, interwencja wojskowej, prośba obalonego przemocą przez zamachowców prawowitego Prezydenta – to wszystko logiczne i ma sens i podstawy prawne i procedury – demonstruje myśl państwową. Pozyskiwnie przeciwnika itd. – armia się sama garnie do dobrego dowodcy. Być może to wszystko odnowi armie , duch narodowy … i będzie przykładem dla innych krajów.( Np. Polski)

    Nota bene porównajmy „Polska Armie” z Armia Ukrainy albo Rosji –

    Długo się musza uczyć dyplomacji i najzwyczajniej dobrego zachowania – jak duże dzieci – nic dziwnego UNE mają nabyty HomoRelated – Dysfunctional Mental Disorder.

    Tupnął noga i Anielcia Merklowa jak grzeczna dziewczynką od razu się posłuchała.

    „Nasz” JarKacz zachował się jak smarkacz, a groteskowy Kaczor Donald już nawet wojsko wysyłał, w obronie rezunów (w końcu przyjaciele z SS- Galizien) i żeby przyłączyć Ukrainę do Unii.

    Jarkacza smarkacza, Groteskowego Donalda i JegoNajwyższą Totalna do bulu Jełopowatość to może by tak Putin oddał na pożarcie w nagrodę Rezunom. Rezuny nie lubią Żydów i jełopów (wszystkich nie lubią), a zorganizowanej siły się boją…

    Putin obsadził pozycje na Ukrainie swoimi oligarchami i tyle

    Wystapienia Putina sa dobrze przygotowane na które „GNOJKI” z Zachodu nie maja odpowiedzi.

    Questions on Ukraine the West chooses not to answer
    PYTANIA DOTYCZĄCE UKRAINY, NA KTÓRE ZACHÓD NIE CHCE ODPOWIEDZIEĆ

    http://rt.com/news/ukraine-west-questions-not-answered-994

    Why did the opposition oust Yanukovich after he conceded to their demands?
    Why is the coup-appointed govt replacing oligarchs linked to Yanukovich with… oligarchs?
    Why did the post-coup Parliament strip Russian language of its regional status?
    Why did Kiev attack the Constitutional court?
    5. Why would the West support the coup in Ukraine?

    Dlaczego opozycja odrzucila Janukowycza mimo, ze przystal się do ich żądań?
    Dlaczego rząd „zamachowy” zastępując oligarchów powiązanych z Janukowyczem … swoimi oligarchami?
    Dlaczego po – zamachowy Parlament pozbawil język rosyjski jego statusu regionalnego?
    Dlaczego „Kijów” atakuje Trybunał Konstytucyjny?
    5. Dlaczego Zachód popiera zamach na Ukrainie?

  27. Konferencja po polsku (mysle, ze jest troche lepszy bieg tlumaczenia) choc sens wypowiedzi Putina jest mniej wiecej podobny.

    Jesli, ktos znajdzie lepsze tlumaczenie, to prosze zapodac adres.

    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  28. j21 said

    warto sobie popatrzeć co krzyczą ukraińscy „rewolucjoniści:”

  29. Do Pana Rysia i innych skłaniających się do poglądu, że w krytycznych chwilach strzelali „bardzo głęboko ukryci agenci Rosji i Putina” (mowa o siejących śmierć snajperach). Gdyby przyjąć ten punkt widzenia, wnioski stają się wprost przerażające, w pierwszym rzędzie dla zadeklarowanych wrogów Rosji. Równałoby się to bowiem uznaniu, że Putin i jego służby potrafią reżyserować wszystkie fakty polityczne mniej więcej dokładnie tak, jak układa się z góry scenariusz filmu, a dopiero potem się go kręci! Wszyscy uczestnicy „majdanowej” rewolucji byli zatem albo wprost rosyjskimi agentami, albo przynajmniej nieświadomie, bezwolnie uczestniczyli w tej wyrafinowanej politycznej grze. Moskwa w tym ujęciu zatem przewidziała, że mniej więcej tyle a tyle ofiar padnie po obydwu stronach, że zostanie podpisane a zaraz potem złamane firmowane przez trzech ministrów porozumienie władza-opozycja, że Janukowycz z miejsca ucieknie z Kijowa(to akurat można było łatwo przewidzieć albo spowodować), że wodzowie puczu obalą go następnie ze złamaniem obowiązujących procedur, że z miejsca zdegradują rosyjski z pozycji języka urzędowego i uznają za nielegalne oglądanie rosyjskiej telewizji na wschodzie kraju, że następnie ukraiński kontyngent na Krymie da się tak potulnie rozbroić itd.
    To oczywiście teoretycznie możliwe, ale proszę wybaczyć, osobiście w to nie mierze, że jest możliwym tak do końca precyzyjnie sterować reakcjami psychicznymi i zachowaniami dziesiątków milionów ludzi. Zbyt to wszystko skomplikowane!
    Ale, po co bawić się w spekulacje. Skoro samo MSZ Estonii potwierdza autentyczność rozmowy z ukraińską lekarką na ten temat, rozmowy która wyciekła już do Internetu, a której przesłanie jest takie, że jedni i ci sami snajperzy strzelali do walczących po obydwu stronach barykady, to czemu nowe kijowskie władze i organa prokuratury nie kwapią się do przeprowadzenia śledztwa w tym temacie. Oczywiście, aby to śledztwo miało jakiś poziom wiarygodności, muszą być do niego dopuszczeni zarówno przedstawiciele tak Zachodu, jak i Rosji, a także specjalni wysłannicy ONZ i OBWE. Oczywiście, samą lekarkę należałoby jak najszybciej umieścić w jakimś kraju neutralnym, najlepiej w Chinach, aby nie ukręcono jej zawczasu głowy (Rosja nie wchodzi tu w grę, bo potem powiedzą, że nafaszerowano ją tam psytropami, względnie zwyczajnie przekupiono górami złota!).
    Wtedy, wcześniej czy później, jest szansa dojścia do tropów, kto naprawdę stał za tą masakrą!
    A te angielskojęzyczne źródła informacji może sobie Pan całkowicie darować, są tak samo wiarygodne, jak w swoim czasie RWE!

  30. Luxeuro said

    Na jedyny z forum ktoś zwrócił uwagę na artykuł pod tytlem, „Kijów oskarża Berlin za wspieranie protestujących”
    Szukam w GOOGL-u i gdzie kol wiek się pojawił już dalej nie jest dostępny. Ten poniżej znalazłem w CACHE. Może znikł z powodu tych słów,
    ” „Nazis ekstremiści i przestępcy nie mogą być w żaden sposób, naszymi partnerami w ” Eurointegratio ” ” cytuje witryna internetowa rządu jako by wypowiedzieć Azarowa do Westerwelle (Niemiecki minister).”

    A to cały tekst,
    „Ukraine’s Prime Minister Mykola Azarov has blamed German Foreign Minister Guido Westerwelle for expressing solidarity with the Ukrainian demonstrators.

    On Thursday, Germany’s foreign minister, who is in Ukraine’s capital Kiev for a conference of the Organization for Security and Cooperation in Europe (OSCE), voiced concern about police behavior towards the protests in the country.

    „Recent events, in particular the violence against peaceful demonstrators last Saturday in Kiev worry me greatly,” said Westerwelle, adding, „The way Ukraine responds to the pro-European rallies is a yardstick for how seriously Ukraine takes the shared values of the OSCE.”

    Azarov defended the way the Ukrainian government is handling the crisis, criticizing Westerwelle for his remarks.

    „Nazis, extremists and criminals cannot be, in any way, our partners in ‚Eurointegration’,” the government website quoted Azarov as telling Westerwelle.

    On Wednesday, Russian Foreign Minister Sergei Lavrov slammed ‘aggressive actions’ by opposition protesters in Ukraine and the West’s reaction to current demonstrations in the country.

    “I do not quite understand the scope of the aggressive actions on the part of the opposition,” the Russian foreign minister said at a press conference after talks with NATO foreign ministers in Brussels.

    Lavrov added that Kiev employed its sovereign right to decide whether or not to approve the Association Agreement.

    On December 3, NATO foreign ministers released a statement condemning what they described as “excessive force” used against Ukrainian demonstrators.

    The Russian foreign minister said in response to the NATO statement that he did not understand “why NATO adopts such statements.”

    Demonstrations in Ukraine were triggered last week by a government decision to reject a political and trade agreement with the European Union.

    The opposition demands the resignation of Azarov over his refusal to sign the historic EU deal.

    Late on Tuesday night, President Viktor Yanukovich’s Party of the Regions announced plans to mobilize its backers in an apparent effort to stave off attempts to disrupt government operations by opposition protesters.

    “Kiev is not the capital of the opposition, it is the capital of our entire country,” a presidential statement read.
    – See more at: http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:W2KC4VCnj9oJ:www.presstv.com/detail/2013/12/05/338439/kiev-blames-berlin-for-backing-protesters/+Kiev+blames+Berlin+for+backing+protesters&cd=1&hl=en&ct=clnk#sthash.J7o3AF5q.dpuf

  31. xBodek said

    Ad.24 Należy dodać, że hotel Ukraina w tym czasie znajdował się pod kontrolą Majdanu. To do recepcji tego hotelu znoszono rannych i zabitych.

  32. Boydar said

    @ Pan Krytyczny Komentator (29)

    „… Gdyby przyjąć ten punkt widzenia, wnioski stają się wprost przerażające, w pierwszym rzędzie dla zadeklarowanych wrogów Rosji…”

    Osobiście, to nie widzę powodu, dla którego by ten punkt widzenia, nie miał być jedynym słusznym.

  33. Panie Boydar: To Pańskie zdanie, z którym nie widzę specjalnego powodu polemizować. Może i tak było. Osobiście jednak wątpię, czy da się tak wszystko co do szczegółów zaplanować, przewidzieć (zwłaszcza reakcje strony przeciwnej), ukartować itd. Choć można przygotować jakiś ogólny scenariusz, trzeba też jednak umieć reagować na bieżąco, w każdej chwili, na rozwój wypadków, wykorzystywać wszystkie nadarzające się okazje, by do końca wcielić go w życie. Wiele wskazuje,a właściwie jasno pokazuje, że Putin z otoczeniem potrafi nie tylko planować, ale i na poczekaniu improwizować korzystne dla siebie scenariusze wypadków. W odróżnieniu od rodzimej klasy politycznej.

  34. Boydar said

    Toteż i polemizować nie zamierzam, On i Jego ekipa (albo odwrotnie), na pewno potrafią dobrze kombinować. Natomiast nazywanie tej bandy squrwysynów „rodzimą klasą politczną”, uważam za spore nieporozumienie, ani klasa, ani polityczna, ani już w żadnym razie – rodzima. Ale to już tak, colonelem.

  35. Panie Boydar: Przyznaję Panu, że ta „rodzima, klasa polityczna” to spore językowe i pojęciowe nadużycie. Ale nie widzę, żadnego problemu, gdy nazwie sobie Pan rzeczy dosadnie i po imieniu, choćby jak wyżej.

  36. Rysio said

    Jak wszyscy bardzo dobrze wiemy, państwa, ich rządy i ich urzędnicy ( ci mundurowi i ci nie) nigdy nie robiły, nie robią i na pewno nie będą robiły żadnych, najmniejszych nawet prowokacji.

    🙂

    PS. Ktoś tymi pionkami i figurami na szachownicy światowej przecież rusza.

    Te ktosie grające z jednej i z drugiej strony ( aby wygrać) muszą być zimni jak lód i pozbawieni emocji, najmniejszych uczuć i skrupułów.

    Majdan,
    Newtown,
    WTC 7 ( WTC i Pentagon)
    Smoleńsk
    katastrofa polskich pilotów,

    Beslan School

    itd…

    itd….

    Ech! muszę wypocząć od tego wszystkiego.

    Proszę mi nie przeszkadzać.

    🙂

  37. Luxeuro said

    Ad. 36 – To jest dokładnie ta gra.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Northwoods

  38. Boydar said

    „… Te ktosie grające z jednej i z drugiej strony ( aby wygrać) muszą być zimni jak lód i pozbawieni emocji, najmniejszych uczuć i skrupułów …”

    „A łyżka na to: NIEMOŻLIWE !”

  39. Rysio said

    🙂

  40. Luxeuro said

    Pierwsze 3 min. filmu wyjaśnią jak Rosja była „dojona” do 2004 roku. 20 centów z każdego 1 dolara sprzedanej ropy docierał do budżetu państwa. Ukraina dostanie 10 centów.

  41. Halszka said

    @ Krytyczny Komentator
    „Wtedy, wcześniej czy później, jest szansa dojścia do tropów, kto naprawdę stał za tą masakrą!”

    Jaki sympatyczny optymizm!
    A kiedy udało się dojść, mimo upływu lat:
    Kto stał za masakrą na rynku Markale w Bośni?
    Kto stał za masakrą w Raczaku w Kosowie (bezpośredni powód do interwencji NATO)?
    O ile pamiętam, zwłoki ofiar w tym drugim przypadku badała też fińska anatomopatolog z ekipą. I jakoś przez całe lata nie była gotowa do ujawnienia wyników.

Sorry, the comment form is closed at this time.