Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Web Brigades – tajemnice Rosyjskiej działalności w sieci

Posted by Marucha w dniu 2014-03-29 (Sobota)

Osobnik, będący autorem tego artykułu, obraźliwie dla Polaków zakłada, iż nie potrafią oni myśleć samodzielnie, lecz dają się sterować rzekomym „ruskim agentom”.
Poparcie udzielane Rosji i oburzenie na wspieranie banderowców w nieświętym tymczasowym sojuszu z żydowskimi oligarchami, musi naprawdę boleć sfery rządzące, skoro uciekają się do tak prymitywnych zagrywek.
Hasbara w całej okazałości.
Admin.

Od kilkunastu dni narasta wśród polskich internautów przeświadczenie, iż dzieje się coś niedobrego w internecie. Gołym okiem widać, iż ilość pro-rosyjskich komentarzy na głównych portalach (ale nie tylko tam) rozrosła się do takich rozmiarów, iż ich sztuczny charakter jest oczywisty dla każdego.

[Owszem, narasta przeświadczenie… że antyrosyjska i prousraelska hasbara nie odnosi takich sukcesów, jakie powinna – admin]

Na alarm wzywają redakcje od prawej strony (choćby GPC, niezalezna.pl) do lewej (dwa artykuły na Newsweek.pl poświęcone prorosyjskim wpisom w sieci).

Przypomnijmy – pisałem o tym już miesiąc temu w swoim artykule „Rosyjska piąta kolumna…” oraz „Ofensywa informacyjna…” Ostatnio zwrócili na to uwagę na Twitterze poseł Czarnecki oraz Roch Baranowski. Wszyscy zaczynają widzieć manipulację – ale czy wszyscy rozumiemy, z czym mamy do czynienia? To poważne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa, a przede wszystkim dla naszej kondycji społecznej. Poważne, ponieważ jest to element wojny informacyjnej. Czym jest wojna informacyjna?

Jedna z definicji amerykańskich mówi o „ofensywnym i defensywnym wykorzystaniu informacji i systemów informacyjnych w celu odcięcia przeciwnika od dopływu informacji oraz w celu wykorzystania, zniekształcenia lub zniszczenia informacji już przez niego posiadanych”, przy jednoczesnej obronie własnych zasobów i systemów informacyjnych. W węższym, bardziej militarnym niż politycznym znaczeniu, mówi się o „wspartym przez działania wywiadowcze zintegrowanym wykorzystaniu środków operacyjnych, dezinformacji, operacji psychologicznych, walki elektronicznej i niszczenia fizycznego w celu pozbawienia przeciwnika dopływu informacji, wypaczania i degradowania otrzymywanych informacji, a także niszczenia jego zdolności dowodzenia i kontroli wykonywania rozkazów”.

Natomiast w opinii rosyjskich analityków wojskowych informacyjna wojna, to w szerokim znaczeniu „środki stosowane głównie w czasie pokoju i skierowane nie tyle przeciwko siłom zbrojnym, co przeciwko ludności cywilnej i jej świadomości, przeciwko systemowi administracji państwowej, systemowi nadzoru produkcji przemysłowej, nadzoru nauki, kultury, itd.”

[I co niby ma wynikać z cytowania jakichś definicji? Ma to być dowodem? Czego? – admin]

Zacznijmy od początku, Web brigades – historia

Termin „Web Brigades”(brygady sieciowe) jest ściśle związany ze zjawiskiem, jakie zaobserwowano w Rosji na początku lat 2000. Sprawę nagłośniła dziennikarka Anna Polyanskaya. W jej opinii, w przestrzeni internetowej działały zorganizowane grupy, charakteryzujące się wspólnotą poglądów, osądów i działań. Grupy te tworzyły sztuczną dyskusję bądź to narzucając innym nieświadomym internautom, swoje przekonania, bądź też torpedując normalną dyskusję. Uważa się, że za grupami tymi stały rosyjskie służby, głównie FSB.

[Co do brygad webowych – to polecamy przede wszystkim następujące artykuły:

„Polyanskaja”… już sama amerykańska transkrypcja nazwiska Poliańskiej świadczy, iż autor g…. wie o Rosji i nie zna rosyjskiego. A bierze się za tematykę…
Admin] 

Warto w tym miejscu zaznaczyć jednak, iż zjawisko zorganizowanych grup w internecie to nie tylko domena Rosjan. Znane jest zjawisko „50 Cent Party”. Które swe korzenie ma w cyberprzestrzeni chińskiej. Nazwa wzięła się stąd, iż tamtejsze grupy opłacane były rzekomo kwotą 50 centów za dokonanie jednego wpisu internetowego. Istnieją też podobne grupy działające na rynku w pełni komercyjnym, wynajmowane do pisania pochlebnych komentarzy o wybranych produktach, czy też szkalujące konkurencję. [Autor bardzo czujnie „zapomniał” o najbardziej znanych brygadach – żydowskich. Vide linki powyżej. – admin]

Wróćmy jednak do naszych brygad sieciowych, gdyż te mają dla nas największe znaczenie i stanowią prawdziwe zagrożenie. Według Polyanskayej [sic! co za analfabeta…  nie ma zielonego pojęcia o odmianie rosyjskich nazwisk, nie mówiąc o polskiej transkrypcji – admin], działalność tych grup charakteryzowały pewne stałe elementy:

  1. Propagowanie ideologii komunistycznej i przedstawianie w pozytywnym świetle historii związku sowieckiego, z naciskiem na minimalizowanie ilości ofiar tego systemu.
  2. Bezgraniczna wierność Władimirowi Putinowi i jego otoczeniu.
  3. Respekt i podziw wyrażany pod adresem KGB i FSB
  4. Nienawiść do przedstawicieli opozycji, dziennikarzy
  5. Wyrażanie opinii które są Anty-amerykańskie, anty-zachodnie, anty-Gruzińskie, anty-Ukraińskie
  6. Oskarżanie o Rusofobię każdego, kto się z nimi nie zgadza
  7. Tendencja do oskarżania oponentów w dyskusji o „szaleństwo”
  8. Ciągła obecność na forum – dzień i noc ktoś pisze

Dzialalność brygad sieciowych można też scharakteryzować następująco:

  1. Propagowanie ideologii syjonistyczno-neokonserwatywne z naciskiem na pomijanie informacji o dziesiątkach wojen wywoływanych przez USRael.
  2. Bezgraniczna wierność Izraelowi.
  3. Respekt i podziw dla CIA, FBI i Mossadu.
  4. Nienawiść do przedstawicieli opozycji, dziennikarzy i blogerów.
  5. Wyrażanie opinii, które są antyrosyjskie, antybiałoruskie, probanderowskie.
  6. Oskarżanie o rusofilię/agenturalność każdego, kto się z nimi nie zgadza.
  7. Tendencja do oskarżania oponentów w dyskusji o bycie opłacanymi przez władze Rosji.
  8. Ciągła obecność na forum.

Admin

Według dziennikarki, stosowana taktyka wyglądała następująco:

1. Jak tylko pojawi się „przeciwnik”, brygady sieciowe atakują go głupimi argumentami, prowokując do głupiej reakcji/interakcji
2. Oskarżanie rozmówcy o pracę dla „wrogów” – CIA, Mossad, Arabia Saudyjska itd.
3. Obrażanie rozmówcy, często o charakterze seksualnym
4. Zdumiewająca zdolność do ujawniania i przypominania sobie cytatów rozmówcy z wcześniejszych dyskusji, czasami nawet sprzed roku
5. Praca zespołowa. Członkowie brygad współpracują ze sobą, zadają sobie rozpoczynające dyskusję pytania, podkreślają określone fragmenty wypowiedzi innego członka grupy – udając, że się nie znają.
6. Zwracanie się do administratora o blokowanie lub usuwanie całości/części wpisów przeciwnika.
7. Niszczenie i zamykanie niewygodnych forum –zdarzały się przypadki kasowania całych tematów bez przyczyny.

[Można było byponownie, punkt po punkcie, zastosować powyższe twierdzenia do proizraelskiej i proamerykańskiej hasbary. Np.
2. Oskarżanie rozmówcy o pracę dla KGB (niektórzy nie wiedzą, że KGB nie istnieje), FSB…
Ale nie widzimy takiej potrzeby, każdy czytelnik zrobi to świetnie we własnym zakresie.
Admin]

Sytuacja i działalność brygad sieciowych w Polsce

Jestem w trakcie zbierania materiału do kolejnego artykułu (publikacja planowana w ciągu 1-2 tygodni), który będzie dużo obszerniejszy [czekamy w napięciu! – admin], jednak już w tym miejscu można choć z grubsza nakreślić pewne ogólne spostrzeżenia, odnośnie sytuacji w Polsce. Jak zachowują się u nas brygady sieciowe:

Poruszana przez przeciwnika tematyka:

1. Ukraina=banderowcy. To dziś najpopularniejszy temat w internecie i jest to główny odcinek, na którym pracują obecnie „brygady sieciowe”. Widać to w każdym artykule na Onet/Interia/WP dotyczącym Ukrainy
2. Rosja. Budowany jest pozytywny obraz Rosji. Putin przedstawiany jest jako prawdziwy mąż stanu, który prowadzi Rosję i trzyma porządek
3 .Antyamerykanizm. Mocno krytykowane są Stany Zjednoczone. Przedstawiane są jako agresor, państwo niesprawiedliwe, stanowiące zagrożenie dla reszty świata. [A nie jest nim?? – admin]
4. Antysemityzm. Tradycyjnie z poklaskiem dla Rosji idzie atakowanie „żydów”. Żydzi i Izrael przedstawiani są jako największy wróg Polski. [A kto tu trzyma z antysemickimi ugrupowaniami banderowców na Ukrainie? – admin]
Napuszczanie Polaków na Żydów i odwrotnie ma zresztą długą tradycję w Rosji, gdyż metody te stosowano już w zaborze rosyjskim oraz w PRL. Oprócz destabilizacji wewnętrznej(dziś już może mniej, ze względu na mały odsetek mniejszości w Polsce) Rosja uzyskuje też korzyść, pokazując Polskę jako odwiecznych antysemitów, co skutecznie utrudnia nam kontakty z zachodem.
5. Antyunijność. Bruksela jest kolejnym po USA i Izraelu „największym wrogiem”. Źródło wszelkiego zła i zepsucia. Najlepiej jakby Polska była poza Unią…co oczywiście byłoby korzystne dla Rosji.
6. Wybielanie historii. Pokazywanie zaborów w dobrym świetle, minimalizowanie ofiar Rosyjskiej przemocy na terenie Polski, gloryfikowanie PRL
7. Zniechęcanie Polski do wszelkich sojuszy. Czy to z USA, czy z Niemcami czy Litwą, czy Ukrainą. Każdy kto myśli o sojuszu jest „agentem” – najlepiej jak Polska „będzie sama”….dokładnie jak przez wybuchem Powstania Warszawskiego.

To są najważniejsze, stałe tematy jakimi kierują się brygady sieciowe. Oprócz tego działają też na określonych odcinkach, wynikających z zapotrzebowania w danej chwili. Dało się więc zauważyć swego czasu wzmożoną aktywność podczas rozmów o gazie łupkowym (wzrost ilości komentarzy zniechęcających do wydobycia komentarzy, straszenia), czy też podczas rosyjskich prób rakietowych (kiedy to chwalono rosyjską myśl techniczną, krytykując amerykańską).

(powyżej: komentarze z dzisiejszego artykułu na Onet, 07.03.2014, dotyczącego amerykańskich samolotów F16 w Polsce)

Jak zbudowane są brygady sieciowe?

Brygady sieciowe tworzone są przez kilka osób przy normalnych, statutowych zadaniach oraz przez większe grupy przy masowych operacjach – takich jak np. ostatnie straszenie „banderowcami”. Kim są uczestnicy? Tego na 100% stwierdzić nie można, jednak potencjalni kandydaci to:

– pracownicy wywiadu, służby specjalne
– wynajęci przez służby Rosjanie znający polskie realia
– wynajęci przez służby Polacy, poprzez specjalistyczne agencje

Znajomość lokalnych realiów skłania mnie ku temu, aby odrzucić pierwszą opcję – przynajmniej w działaniach masowych. Członkowie grupy na ogół mają dużą wiedzę na temat historii. Do pisania komentarzy używa się często specjalistycznego oprogramowania, umożliwiającego pisanie z kilku przeglądarek równocześnie (cookies) – oczywiście łącząc się poprzez serwery proxy i oprogramowanie maskujące IP. Nazwy takich programów nie wymienię z oczywistych względów.

[Ło Jezu… toż to prawdziwi hakerzy! Specjalistyczne oprogramowanie! Serwery proxy!
Gajowy oczywiście podaje miejsce, gdzie można sobie ściągnąć przeglądarkę sieciową pracującą w anonimizującym systemie sieci Tor:
https://www.torproject.org/projects/torbrowser.html
Może się przydać, gdy szumowiny zaczną zbierać dane o osobach, które nie wykazują nienawiści do Rosji, jak już to zostało publicznie zapowiedziane.
Admin]

Podsumowanie

Skutki działalności takich grup są niebezpieczne. Nieświadomy czytelnik może nabrać przeświadczenia, iż są to dominujące w polskim społeczeństwie postawy. Jak wiemy, ludzie bez przekonań mają tendencję do tworzenia opinii w oparciu o najpopularniejsze i najczęściej spotykane postawy. Więc im większa propaganda Rosjan, tym więcej ludzie się nabierze i w jakimś stopniu przyswoi obserwowane postawy i czytane argumenty. W najlepszym dla nas przypadku jedynie się zniechęci do postaw, będących w zgodzie z Polskim interesem.

Co możemy zrobić? Przede wszystkim demaskować i ujawniać. W tego typu starciach ważny jest wolumen wpisów. Nawet najmądrzejsza argumentacja zniknie w natłoku gorszych, lecz liczniejszych wpisów przeciwnika. Wdawanie się w długie dyskusje z przeciwnikiem nie ma sensu –jeśli chcemy się przeciwstawić propagandzie, nasze wpisy muszą być:

– krótkie
– spójne
– logiczne(w miarę możliwości, gdyż nie ma miejsca na argumentację)
– liczne [Tak! – admin]

[Czyż powyższe wskazówki nie są właśnie próbą zorganizowania krytykowanych „brygad sieciowych”?  Co by o tym powiedział niejaki Kali? Czytał kiedyś autor Sienkiewicza? – admin]

Bardzo dobrą metodą jest wskazywanie na wszelkie niespójności w wypowiedzi przeciwnika, wytykanie rażących błędów itd. Najistotniejsza jest jednak pewność siebie. Wpisy które mają ton pytający lub zawierają wątpliwość, nie mają dużej siły przebicia i nie są postrzegane przez postronnego czytelnika jako istotne. Tu dochodzimy do sedna – w takiej dyskusji nie walczymy z przeciwnikiem. Walczymy o tego trzeciego – czyli nieświadomego czytelnika! Pamiętajmy, iż piszemy nie do przeciwnika, ale do „zbłąkanej duszyczki”. Zatem pamiętając, iż jesteśmy od dawna na wojnie mogę życzyć jedynie powodzenia i wytrwałości – a także odporności na propagandę.

Ksawery Meta-Kowalski

PS. W ostatnich dniach propaganda anty-ukraińska trochę ustała – być może jest to wynik tego, jak duży opór spotkała akcja brygad i jak bardzo została prześwietlona przez wiele środowisk.

[A może dlatego, że przywódcy europejscy zaczynają rakiem wycofywać się z poparcia udzielonego banderowcom? – admin]

http://naszeblogi.pl

Komentarzy 17 to “Web Brigades – tajemnice Rosyjskiej działalności w sieci”

  1. Zerohero said

    1. Internet jest jak ulica, a TV/gazeta jak kamienica. Nasze ulice ich kamienice. Boli ich wolność słowa w Internecie. Wydanie nawet najbardziej lichej gazety kosztuje majątek, a napisanie komentarza nie kosztuje nic. To zwiększa szanse Polaków. Tu ich boli, tu ich boli. 🙂

    2. „artykuł” tego matoła podpisującego się „ksawery” to bezwartościowy bełkot, ale warto zwrócić uwagę na rzecz charakterystyczną: Ksawery traktuje debatę całościowo. Chodzi o fragment w którym Ksawery piętnuje grzechy rzekomych rusofili:


    3 .Antyamerykanizm.
    4. Antysemityzm.
    5. Antyunijność.
    7. Zniechęcanie Polski do wszelkich sojuszy. Czy to z USA, czy z Niemcami czy Litwą, czy Ukrainą.

    To jest tak chamskie, bezczelne naganianie, tak grubymi nićmi szyte, że głowa mała. Wyszło z Ksawerego globalistyczne żydło z worka.

    Oczywiście wartość merytoryczna tekstu wynosi ZERO. Analogiczne artykuły o hasbarze operują na dowodach.

    http://blog.wirtualnemedia.pl/jerzy-szygiel/post/operacja-hasbara-przegrana-bitwa

    a Ksawery po prostu jest przekonany, że oponenci to agentura. Krzyczy „wierzajta mi ludzie!!!! Wierzajta mi i mojemu brudnemu paluchowi z którego to sobie wyssałem te przemyślenia”. Ksawery buduje też nieprawdziwy i ogólnikowy obraz przeciwnika, np. wmawia, że przeciwnik robi aluzje do seksualności. Mając w pamięci zachowania hasbarowców mogę powiedzieć, że jest to projekcja własnych wad na osobę adwersarza. Na forach gdzie nie ma żadnej moderacji syjoniści są bardzo wulgarni i agresywni.

    _____________________________________________

    Wrócę do tych punktów „anty…”. Charakterystyczne dla „przyjaciół Ukrainy” jest, że piszą z wielką nienawiścią o Rosjanach, ale niechęci do Żydów doszukują się między wierszami. U nich na miano żydożercy można zasłużyć wspominając np. nazwisko jakiegoś żydowskiego oligarchy. To szokujące zestawienie. Oczywiście nigdy nie przyznają się, że są Żydami. Ot, Polak jak każdy inny. Po prostu kocha Unię, USA, Niemcy, Banderę, a nienawidzi Rosji. I tupie nóżką gdy PRAWDZIWYM POLAKOM coś w tej narracji zgrzyta.

  2. Luxeuro said

    „Diogenes 03 marca 2014 o 17:43
    Czytając te komentarze jest fascynujące. Mamy przecięcie,

    1 Ludzie próbując wydostać Prawdę lub go znaleźć
    2 Paranoid szaleńcy dumni w uzasadnieniach do swego paranoidalnego światopoglądu
    3 Czynniki rządowe udające 1 i 2.
    4 Anarchiści udając 3
    5 Agenci rządu udając 4
    6. Reszta z nas
    7 Lunatyki i agentci rządu upozowując jako 6 , reszta z nas

    Jeśli wysiłek jest by neutralizować Internet jako siłę do ograniczenia władzy rządu, strategia ta działa. Jak może nie? Truffers, pseudo-truffers, wariaci, pseudo-wariaci, anarchiści, pseudo-anarchistów. MSM jest własnością rządu, tak i teraz jest internet. Następnie dowiemy się, że Greenwald jest agentem CIA, który jest właściwie podwójny agent pracujący dla Putina, który pracuje dla Chińczyków. Wtedy dowiemy się, że CIA szerzy te pogłoski i fałszywe informacje by zneutralizować Greenwald.

    Kto chce pizzę?”

    Patrzeć w lustro za długo nie jest zdrowo 🙂
    https://firstlook.org/theintercept/2014/02/24/jtrig-manipulation/

  3. Ludzie, którzy dają się przekonać do jakichś poglądów na podstawie przewagi liczebnej zwolenników tych poglądów zostali opisani w porzekadle „Jedzcie g***, miliony much nie mogą się mylić”.

    Odwołania do konformizmu to standardowa technika pracy każdego propagandysty. Czy to sieciowego, czy robiącego „aksamitne rewolucje” na zamówienie Waszyngtonu.

    Warto zapoznać się z tym tekstem:
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2014/03/29/kolorowe-rewolucje-i-ich-organizatorzy-a-suwerennosc-i-niepodleglosc-panstw-i-narodow-co-laczy-polska-solidarnosc-z-ukrainskim-majdanem/

    Autorzy walą z grubej rury – pytają ___Co łączy polską “Solidarność” z ukraińskim “Majdanem”?___. I ciekawie odpowiadają.

  4. Kronikarz said

    Przede wszystkim, to pisanie Ksawerego jest obraźliwe dla nas Polaków, bo zakłada, że nie potrafimy samodzielnie patrzeć na świat, myśleć, wyciągać wnioski, dlatego najlepiej odwrócić mu kilkoma ruchami to jego pisanie, jak uczynił Marucha, a potem odwrócić się od hasbary i robić swoje.

  5. Luxeuro said

    ” a potem odwrócić się od hasbary i robić swoje.”
    Dokładnie !!! Ignorować i bojkotować jeżeli wymagają opłaty (gazety, radio, telewizja itp)

  6. Amadeus said

    O kur…cze dowiedziałem się o tym, że jestem w jakiejś brygadzie sieciowej, o rany idę się napić ze szczęścia.

    Niech dalej takie artykuły piszą, to przynajmniej będzie duży zbiór dowodów o tym jak piorą umysły polaków i jak nimi sterują i manipulują oraz o tym, że maja zamiar założyć departament myślo-zbrodni i ścigać tych co myślą inaczej niż USrael chce.
    Przynajmniej zagrywka Putina pokazała jawnie nawet w Polsce kto kim jest.

  7. RomanK said

    Nad czym sie tu zastanawiac ????
    Wypociny Xaverego..sa tylko wypocinami typowymi dla psiegojucha,,,i tylko wypocinami.
    Jezeli to ma byc miernikiem kto kim jest w Polsce…to owszem ,,wg tej teorii -Polacy sa narodem idiotow!

  8. Jensen said

    Cytat: „I co niby ma wynikać z cytowania jakichś definicji? Ma to być dowodem? Czego? – admin]

    Autor-matołek na samym wstępie powołuje się na „hamerykańskich ekspertów” by uwiarygodnić swoje wypociny w które polactfo ma uwierzyć.
    Na szczęście, najwięcej wiarygodnych rewelacji o usraelskich działaniach w Internecie pokazał Snowden, obecnie mieszkający w Rosji a nie w super-demokratycznym Usraelu 🙂

    Cytat: „Znane jest zjawisko „50 Cent Party”. Które swe korzenie ma w cyberprzestrzeni chińskiej.”

    To nic nowego. Od lat „eksperci z Usraela” winili tylko Chiny I Rosje o szpiegostwo.
    Jak słusznie zauważył admin., w artykule nie ma ani słowa o żydowskich brygadach 😦

    Podobnie jest z tematem o mafiach. Są włoskie, rosyjskie (złożone z rosyjskich żydów), ale o żydowskich mafiach nigdy nic!

    Dzięki adminowi za trafne komentarze i wypunktowanie bredni w tym gniocie.

  9. Fran SA said

    Rozbawil mnie do mokrych portek, ten Meta Kowalski ;
    bo sie okazuje, ze bardzo podejrzane jest wyrazanie ‚anty-gruzinskiej opinii’
    Znaczy sie, idiota Szakaszwili, ktory wlasnie ma stanac przed sadem w Gruzji, jest taka swieta krowa, tredowata – znaczy nietykalna i Polacy maja szlaban: nie wolno mu psuc opinii – bo sie Gruzini, ktorzy biora go do sadu, moga obrazic..

    I jeszcze takie kulfoniki:

    „Wieksze grupy przy masowych operacjach” charakteryzuje:
    – Obrazanie rozmowcy czesto o charakterze seksualnym ( np. nie pierdol?)

    – Bezgraniczna wiernosc Wladimirowi Putinowi i jego otoczeniu’.(Obama i jego otoczenie nie znosza konkurencji wolnego rynku)

    I do tego ten ubecki jezyk z czasow stalinowskich: ‚Kim sa uczestnicy tego na 100% stwierdzic nie mozna, jednak potencjalni kandydaci to pracownicy wywiadu i wynajeci przez sluby Rosjanie znajacy polskie realia ..’
    A te polskie realia to zadna tajemnica, ze Polacy wyrazaja nienawisc i do opozycji i do rzadu;
    a dziennikarze z Juden Zeitung wyrazaja nienawisc do Polakow.
    Ciekawe, czy jak czytam wpisy pana Mordki, Jo, Rysia, albo powyzsze komentarze gajowego – to jestem tez ‚nieswiadomym czytelnikiem’?

    Oj, zesz, ty Karol! zeby tego pana Mete OBESRALO!

  10. Re: Artykul…
    Kolejny dowod na to, ze agenci Rosji pilnie czytaja Gajowke I Polska Walczaca, a tym dowodem jest….

    Gdzie na swiecie ( w jakim panstwie – obowiazuje TYLKO jedna waluta w spolecznej cyrkulacji???

    W zadnym. No to czytajcie I sluchajcie:

    W ROSJI BEDZIE W CYRKULACJI SPOLECZNEJ TYLKO JEDNA WALUTA – Rubel (inna nie ujrzy swiatla dziennego, by nie podlegala spekulacji rodzimej). Obce waluty beda (najprawdopodobniej wymnieniane na granicy lub w portach lotniczych)…

    Doskonale Putin sobie zaczyna radzic z lichwiarska spekulacja monetarna z tzw., „wolnego zachodu”…I missesowska doktryna „wolnego rynku”…

    Ale sie ciesze !!!.

    Skoro jestesmy czytani w Gajowce, to nastepny krok bylby w kierunku jednodniowych przetargow przedsiebiorstw na roboty publiczne – czyli otwieranie skladanych OFERT przez przedsiebiorstwa I uslugodawcow dokonywaloby sie w dokladnie tym samym dniu (by uniknac kolejnych spekulacji I kumoterstwa z lapowkarstwem wlacznie).

    ===========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  11. Zdziwiony said

    Prof. Anna Raźny w styczniu 2010 pisała:

    Czy możliwe jest partnerstwo Polski z Rosją?

    Amerykańskie lobby i polskie elity
    Wydarzenia ostatnich lat pokazały, że opcja transatlantycka nie obejmuje interesów polskiego społeczeństwa i polskiej racji stanu, a wręcz im przeczy. Swe zwycięstwo u nas zawdzięcza bardzo silnemu i bardzo aktywnemu lobby amerykańskiemu, które ma swych przedstawicieli w polskim parlamencie, we wszystkich – z wyjątkiem narodowych – partiach politycznych, polskiej nauce i kulturze, a nade wszystko w środkach masowego przekazu. Ci ludzie mają za sobą dłuższe lub krótsze, często wielokrotne, pobyty w Stanach Zjednoczonych na stypendiach, stażach, szkoleniach, kursach, wykładach, które odbywali na koszt państwa amerykańskiego, różnych jego instytucji, fundacji, organizacji, koncernów, czy wreszcie wpływowych lobby. Strona amerykańska jako finansująca ich pobyt, w mniej lub bardzie subtelny sposób narzucała i narzuca im priorytetowe dla niej koncepcje polityczne, społeczne, kulturowe, gospodarcze. Polscy klienci amerykańskich instytucji w przeważającej większości przejmowali te koncepcje, nawet wówczas, gdy mieli za sobą przeszłość komunistyczną. Najbardziej dobitnym tego przykładem są politycy piastujący w III RP urząd ministra finansów: Leszek Balcerowicz i Marek Belka, reprezentujący w Polsce skrajnie neoliberalną ekonomię tzw. szkoły chicagowskiej. Zaliczany jest do niej m.in. Jeffrey Sachs, autor szokowych reform wolnorynkowych w Polsce, firmowanych przez L. Balcerowicza. Reformy te, wbrew zasadom wolnego rynku, nie zostały jednak wykorzystane dla ożywienia stosunków gospodarczych polsko-rosyjskich ze względów czysto politycznych. Naturalne w przypadku przestrzegania owych zasad partnerstwo gospodarcze z Rosją było możliwe nade wszystko za Jelcyna. Jednakże żadna licząca się siła polityczna w Polsce nie uznała go za konieczność. Przeciwnie, partnerstwo takie postrzegane było i jest jako przejaw rusofilstwa, uwstecznienia, zaściankowości, a co najważniejsze – jako próba zrównania Polski z Białorusią. Nie tylko władze III RP, ale również elity uniwersyteckie i intelektualne nie szukały dla szokowych reform L. Balcerowicza alternatywy, gdyż potraktowały je jako nie podlegające jakiejkolwiek weryfikacji i krytyce dogmaty. Niemal identyczne stanowisko zajęła Solidarność, która poparła nie tylko reformy, ale również narzuconą przez nie chaotyczną, złodziejską wyprzedaż majątku narodowego. Solidarność wystąpiła wówczas wbrew własnym interesom, rezygnując z wypracowanego przez nią programu akcjonariatu pracowniczego, a jednocześnie przeciwko interesom Polski.

    Ten otoczony nimbem patriotyzmu związek zawodowy bronił w czasie wyprzedaży naszego majątku narodowego – wbrew swym pierwotnym założeniom – jedynie partykularnych interesów pazernych małych grup i grupek, rozbijając przez to faktyczną solidarność Polski i jej społeczeństwa. Pogrzebał ideę dobra wspólnego, które w każdej koncepcji narodu stanowi jego podstawową zasadę funkcjonowania. Władze Solidarności nie zdobyły się na żaden sprzeciw, a w jego ramach na taką alternatywę, która otworzyłaby Polskę na Rosję w sferze gospodarczej. Paradoksalnie, wbrew głoszonym patriotycznym hasłom i odwołaniu do wartości chrześcijańskich, Solidarność stała się ona fundamentem skrajnie niekorzystnych dla polskiego społeczeństwa liberalnych reform, które zniszczyły polską gospodarkę, zdegradowały i zubożyły Polaków, zniszczyły tkankę narodową a jednocześnie umocniły antyrosyjskie nastawienie III RP.

    Partnerstwo z Rosją szansą dla Polski

    Z punktu widzenia lobby amerykańskiego w Polsce partnerstwo z Rosją jest niemożliwe. Wchodzi bowiem w konflikt z interesami Stanów Zjednoczonych. Stanowisko owe- go lobby w sprawach Polski jest jednakże paradoksalne, gdyż popiera ono jednocześnie nasze członkostwo w Unii Europejskiej, a nawet aktywnie uczestniczy w jej strukturach. Tymczasem niezależnie od powiązań większości państw członkowskich UE z Rosją w zakresie dostaw nośników energii, rozwijane są przez obydwie strony różne formy współpracy – nie tylko gospodarczej, ale także naukowej, kulturalnej, a co najważniejsze – politycznej. Rosja jest partnerem strategicznym Unii, a w niektórych sytuacjach – partnerem globalnym, czego przykładem jest wspólna deklaracja Unia Europejska – Rosja z 2000 roku, mówiąca o konieczności przestrzegana i utrzymania traktatu ABM jako podstawy bezpieczeństwa i strategicznej stabilizacji. W tej samej deklaracji UE pozytywnie oceniła ratyfikację przez Federację Rosyjską traktatu o Całkowitym zakazie prób z bronią jądrową i wraz z Rosją zaapelowała do innych państw o jego podpisanie. Jest to świadectwem połączenia przez UE i FR sił w dziedzinie globalnego bezpieczeństwa jako alternatywy wobec Stanów Zjednoczonych, usiłujących zachować swą rolę żandarma światowego. Równie dobitnym świadectwem współpracy unijno-rosyjskiej był realizowany od 1997 r. przez obie strony Układ o partnerstwie i współpracy, który przestał obowiązywać w 2007 r. Obecnie – mimo krytyki Moskwy ze strony Brukseli z powodu braku postępów w demokratyzacji Rosji i łamania przez nią praw człowieka – prace nad nową formą tego układu są zaawansowane i nie ma mowy o wycofaniu się z niego. W związku z tym rodzi się wiele pytań – nie tylko o stanowisko Polski odnośnie do przygotowywanego układu, ale również do naszej roli w relacjach Unii z Rosją. OdpowiedŸ, iż jesteśmy czarnym koniem Stanów Zjednoczonych jest niewystarczająca. Nie tylko dlatego, że jest zbyt prosta, ale nade wszystko dlatego, że potwierdzałaby naszą niezdolność do partnerstwa na trzech osiach: Warszawa-Moskwa, Warszawa-Bruksela i Warszawa-Waszyngton.

    całość artykułu:
    http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2887&Itemid=30

    Dla odmiany:
    prof. Anna Raźny o imperialiźmie rosyjskim w 2008, by nie śpiewać piosnki pt. „Ale to już było…”

  12. Fran SA said

    Ad.11
    Zdziwiony

    Ojej,
    Brniemy coraz dalej w tej rusofili.
    Tymczasem, nic tak nie wkurwia jak ladna buzia w obozie przeciwnika.
    Pani prokurator Krymu robi kariere, sto razy wieksza niz Kasia Tusk, ktora ma poparcie samego tatusia.
    Juz dochodza glosy z Ukrainy, ze z ta pania prokurator z Krymu cos trzeba zrobic (metoda Muzyczko, ktory porachowal sie z prokuratura w Kijowie).
    Ale uparta piekna pani Natalia powiedziala, ze gwizdze na te pogrozki, bo ona sie nie boi:

  13. Fran SA said

    Do rosyjskiej dzialalnosci w sieci dolaczyly kolejne brygady sieciowe zatrudnione przez sluzby specjalne, ktore szargaja swietosciami i nasmiewaja sie przedstawicieli polskiej dyplomacji:

    http://monsieurb.neon24.pl/post/107650,dzis-wygrywa-mis

  14. De'Frost said

    Jak widać oprócz Fran SA ,Zerohero i jeszcze kilku nikt tu nie bywa.
    Tak więc sowiecka agentura sama sobie podbija bębenek.
    W sieci strona tutejsza jest już postrzegana jako blog tępych sowieckich pachołków.
    Słusznie zresztą.
    Panie konsultancie komputerowy.

    Istotnie, oprócz 25-30 tysięcy wizyt dziennie, nikt tu nie bywa.
    Może czasami wpadnie na chwilkę jakiś gównojad. Jakiś De’Frost.
    Admin

  15. Fran SA said

    Ciekawe, komu ja tak przeszkadzam?

  16. Griszka said

    Widzę, że eurosodomitom pokroju DeFrosta już popuszczają zwieracze. W końcu kto to widział krytykować raj eurosowiecki, który stręczą nam pejsata frakcja POPiS 🙂

  17. Boydar said

    Panie mróz, po „… jeszcze kilku …”, powinien Pan postawić przecinek, albo przynajmniej trzy kropki. Wstyd. I to za państwowe, czyli nasze, pieniądze.

Sorry, the comment form is closed at this time.