Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Alta Vendita – Masoneria i przewrót w Kościele Katolickim

Posted by Marucha w dniu 2014-04-14 (Poniedziałek)

Transkrypcja przemówienia wygłoszonego na Fatimskiej Konferencji Pokoju w Rzymie, październik 2001

To przemówienie będzie krótkim expose na temat XIX-wiecznego dokumentu masońskiego “Stała Instrukcja Alta Vendita” [Permanent Instruction of Alta Vendita], który nakreślił plan pomocy w zrozumieniu tego czym jest “diaboliczna dezorientacja wyższej hierarchii”, o czym mówiła s. Łucja. Uważam, że “Stała Instrukcja” tłumaczy pochodzenie tej diabolicznej dezorientacji.

Alta Vendita była najwyższą lożą Carbonari [Karbonariusze], włoskiego tajnego stowarzyszenia powiązanego z masonerią, i obie potępił Kościół Katolicki [1]. Jezuita E Cahill w książce “Masoneria i ruch antychrześcijański” [Freemasonry and the Anti-Christian Movement] twierdzi, że Alta Vendita “ogólnie miała być wtedy ośrodkiem zarządzającym europejską masonerią” [2]. Karbonariusze byli najbardziej aktywni we Włoszech i Francji.

W książce “Atanazy i współczesny Kościół” [Athanasius and the Church of Our Time], bp Rudolph Graber zacytował masona, który oświadczył, że “celem (masonerii) nie jest już zniszczenie Kościoła, ale wykorzystanie go poprzez inflitrację” [3].

Inaczej mówiąc, skoro masoneria nie mogła całkowicie zniszczyć Kościoła Chrystusowego, to planuje nie tylko wykorzenić wpływ katolicyzmu na społeczeństwo, ale wykorzystać organizację Kościoła jako narzędzie “odnowy”, “postępu” i “oświecenia” – jako środka do realizacji własnych zasad i celów.

Zarys ogólny

Nakreślona w “Stałej Instrukcji” strategia zdumiewa swoją bezczelnością i oszustwem. Od samego początku dokument mówi o procesie którego realizacja będzie wymagała dziesięcioleci. Autorzy dokumentu wiedzieli, że nie doczekają jego realizacji. Rozpoczynali dzieło, które będzie realizowane przez przyszłe pokolenia wtajemniczonych. “Instrukcja” mówi: “W naszych szeregach jest tak, że żołnierz ginie, a walka toczy się dalej”.

“Instrukcja” wzywała do rozpowszechniania liberalnych idei i aksjomatów w społeczeństwie i w instytucjach KK, tak żeby na przestrzeni lat świeccy, seminarzyści, klerycy i prałaci przyzwyczajali się do postępowych zasad.

Z czasem ten sposób myślenia będzie tak przekonujący, że tacy będą wyświęcani księża, konsekrowani biskupi i mianowani kardynałowie, których myślenie będzie zgodne z nowoczesną myślą przedstawioną w “Zasadach z 1789″ [Principles of 1789] (pluralizm, równoś religii, oddzielenie Kościoła od państwa itp.).

W końcu spośród tych szeregów zostanie wybrany papież, który będzie prowadził Kościół ścieżką “oświecenia i odnowy”. Należy podkreślić, że ich celem nie było ulokowanie masona na stolicy piotrowej. Ich celem było stworzenie środowiska, które w końcu wyprodukuje papieża i hierarchię popierające liberalny katolicyzm, cały czas wierzący, że są wiernymi katolikami.

Ci katoliccy przywódcy już nie będą sprzeciwiać się nowoczesnym ideom rewolucji (co było stałą praktyką papieży w okresie 1789 do 1958 krykujących te liberalne zasady), ale będą wprowadzać je do Kościoła. Ostatecznym tego rezultatem będą katoliccy duchowni i świeccy maszerujący pod sztandarem oświecenia, cały czas myśląc, że maszeruja pod sztandarem stolicy apostolskiej.

Czy to możliwe?

Ci którzy uważają ten plan za zbyt ambitny, a cel wroga za zbyt beznadziejny do realizacji, powinni zauważyć, że dwaj papieże – Pius IX i Leon XIII zażądali publikacji “Stałej Instrukcji”, bez wątpienia po to, by zapobiec wydarzeniu się takiej tragedii. Ci wielcy papieże wiedzieli, że takie nieszczęście nie było niemożliwe.

Ale gdyby zrealizował się tak ciemny scenariusz, będą trzy bezbłędne sposoby jego rozpoznania:

1) Powstanie tak wielkie zamieszanie, że cały świat zrozumie, iż KK przeszedł przez wielką rewolucję w kwestii nowoczesnych pomysłów. Wszyscy zrozumieją, że Kościół się “zaktualizował”.

2) Wprowadzi się nową teologię sprzeczną z wcześniejszymi naukami.

3) Sami masoni będą piać triumfalnie, uważając że KK w końcu “dojrzał światło” w kwestiach pluralizmu, świeckiego państwa, równości religii i wszystkich innych osiągniętych kompromisów.

Prawdziwość dokumentów Alta Vendita

Tajne dokumenty Alta Vendita, najwyższej loży Karbonariuszy, które wpadły w ręce papieża Grzegorza XVI, obejmują okres od roku 1820 do 1846. Na prośbę bł. Piusa IX opublikował je Cretinau-Joly w książce “Kościół Rzymski a rewolucja” [The Roman Church and Revolution] [4].

Krótką aprobatą z 25 lutego 1861 roku, zaadresowaną do autora, papież Pius IX potwierdził autentyczność tych dokumentów, ale nie pozwolił nikomu na ujawnienie prawdziwych członków Alta Vendita zamieszanych w tą korespondencję.

Pełny tekst “Stałej instrukcji” jest również w książce ks. George’a E. Dillona “Wielka masoneria wschodu zdemaskowana” [Grand Orient Freemasonry Unmasked]. Kiedy Leonowi XIII wręczono egzemplarz tej książki, zrobiła na nim tak wielkie wrażenie, że nakazał opracowanie i opublikowanie włoskiej wersji na własny koszt [5].

W encyklice Humanum Genus, Leon XIII wezwał przywódców katolickich do “zdarcia maski z masonerii i wyjaśnienia wszystkim jaka ona naprawdę jest” [6]. Publikacja tych dokumentów jest metodą “zdarcia tej maski”. A skoro papieże poprosili o opublikowanie tych listów, to dlatego, że chcieli by wszyscy katolicy poznali plany tajnych organizacji niszczących Kościół od środka, żeby byli czujni i mogli udaremnić wydarzenie się tej katastrofy.

Stała Instrukcja Alta Vendita

Poniżej publikujemy ją nie w całości, ale ten fragment, który najbardziej wiąże się z naszą dyskusją:

Papież, kimkolwiek by nie był, nigdy nie zostanie członkiem tajnych stowarzyszeń; bo to właśnie ich zadaniem jest zrobienie pierwszego kroku w kierunku Kościoła, aby zawładnąć nim i papieżem.

Zadanie, którego się podejmujemy, to praca nie na dzień, miesiąc czy rok; może trwać kilka lat, może nawet całe stulecie; ale w naszych szeregach żołnierz ginie a bitwa toczy się dalej.

Naszym zamiarem nie jest pozyskanie papieży dla naszej sprawy, uczynienie z nich wyznawców naszych zasad, propagatorów naszych idei. To byłoby absurdalne marzenie; i gdyby nawet tak się stało w jakimś stopniu, gdyby np. kardynałowie lub prałaci, z własnej woli lub niespodziewanie, poznali część naszych sekretów, nie może to być zachętą do pragnienia wyniesienia ich na stolicę piotrową. To by nas zrujnowało. Sama ambicja doprowadziłaby ich do apostazji; żądza władzy zmusiłaby ich do poświęcenia nas. Tym o co musimy zabiegać, czego powinniśmy szukać i oczekiwać, tak jak żydzi oczekują na Mesjasza, to papież odpowiadający naszym potrzebom. . .

Wtedy będziemy mogli o wiele pewniej maszerować do ataku na Kościół, niż jedynie z broszurami naszych francuskich braci, czy nawet z angielskim złotem. Chcecie wiedzieć dlaczego? Chodzi o to, że po to by roztrzaskać skałę, na której Bóg zbudował swój Kościół, nie potrzebujemy ani octu Hanibala, ani prochu, ani nawet broni. Żeby tylko któryś z następców Piotra zamoczył w spisku choćby mały palec; i ten mały palec będzie dla naszej krucjaty tak dobry, jak wszyscy Urbanowie II i wszyscy święci Bernardowie chrześcijaństwa.

Nie mamy żadnych wątpliwości, że dojdziemy do tego wzniosłego końca naszych wysiłków. Ale kiedy? I jak? To co nieznane nadal jest nieujawione. Tym niemniej, skoro nic nie powinno nas odwieść od nakreślonego planu, a wręcz przeciwnie, wszystko powinno do niego dążyć, tak jak gdyby już jutro sukces miał ukoronować dopiero co naszkicowane dzieło, to pragniemy, poprzez tę instrukcję, która pozostanie tajna dla większości nowicjuszy, udzielić osobom kierującym naszą najwyższą Vente pewnych rad, które powinni wpajać wszystkim braciom, w formie nauki albo memorandum. . .

A zatem, aby zapewnić sobie papieża o odpowiednich cechach, należy go najpierw ukształtować. . . bo ten papież będzie zasługiwał na panowanie przez pokolenie, panowanie o jakim marzymy. Zostawmy na boku starców i ludzi dojrzałych; idźmy do młodych, a jeśli możliwe, nawet do dzieci. . . Wypracujecie sobie, niskim kosztem, reputację dobrych katolików i prawdziwych patriotów.

Ta reputacja sprawi, że nasze doktryny dotrą zarówno do młodego duchowieństwa, jak i głęboko do klasztorów. Po kilku latach, siłą rzeczy, ci młodzi księża przejmą wszystkie funkcje; będą rządzić, utworzą papieską radę, zostaną wezwani do wyboru papieża który będzie rządził. A ten papież, jak większość mu współczesnych, będzie musiał być mniej lub bardziej przesiąknięty zasadami włoskimi i humanitarnymi, które właśnie zamierzamy puścić w obieg. I to jest to maleńkie ziarenko gorczycy powierzone ziemi; ale słońce sprawiedliwości rozwinie z niego najwyższą władzę, aż pewnego dnia zobaczycie, jak wielkie żniwo przyniesie to małe ziarenko.

Na drodze jaką przygotowujemy naszym braciom, piętrzą się wielkie przeszkody do pokonania, więcej niż jednego rodzaju trudności do opanowania. Ale oni je pokonają dzięki swojemu doświadczeniu i wnikliwości; bo nasz cel jest tak wspaniały, że trzeba podnieść wszystkie żagle na wiatr, aby go zrealizować. Macie zrewolucjonizować Włochy, poszukać papieża, którego portret właśnie naszkicowaliśmy. Macie ustanowić panowanie wybranych na tronie nierządnicy Babilonu, niech księża maszerują pod waszym sztandarem, cały czas wierząc, że maszerują pod sztandarem stolicy apostolskiej. Chcecie by zniknęły ostatnie ślady tyranów i ciemiężycieli; zastawcie swoje pułapki, jak Simon Barjone; wyłóżcie je raczej w zakrystiach, seminariach i zakonach, a nie na dnie morza: a jeżeli nie będziecie się spieszyć, obiecujemy wam połów bardziej cudowny, niż jego. Rybak łowiący ryby stanie się rybakiem ludzi; wokół tronu apostolskiego zgromadzicie swych przyjaciół. Będziecie głosić rewolucję tiary i kapy, maszerującą z krzyżem i sztandarem, rewolucję, którą trzeba będzie tylko lekko wzniecić, by wywołała pożar we wszystkich czterech krańcach świata [7].

Teraz pozostaje nam zbadać jak udany był ten plan.

Oświecenie, przyjacielu, przyjdzie z wiatrem

W XIX wieku społeczeństwo coraz bardziej przesiąkało liberalnymi zasadami rewolucji francuskiej, z wielką szkodą dla wiary katolickiej i katolickiego państwa. Rzekome “łagodniejsze i delikatniejsze” pojęcia o pluralizmie, obojetności religijnej, demokracji według której wszelka władza pochodzi od narodu, fałszywe pojęcia wolności, zgromadzenia międzywyznaniowe, oddzielenie Kościoła od państwa i inne nowinki, zdobywały umysły po-oświeceniowej Europy, infekując tak samo mężów stanu jak i duchownych.

Papieże w XIX wieku i na początku XX-go wypowiedzieli tym niebezpiecznym trendom wojnę w pełnej zbroi. Dzięki wyraźnej przytomności umysłu wpojonej bezkompromisowym przeświadczeniem wiary, ci papieże nie dali się nabrać. Oni wiedzieli, że te diabelskie zasady, niezależnie od tego jak szlachetne mogą wyglądać, nie przyniosą dobrych owoców, i były to złe zasady w najgorszym wydaniu, bo pochodziły nie tylko z herezji, ale i z apostazji.

Jak dowodzący generałowie, którzy wiedzą, że mają obowiązek utrzymania za wszelką cenę swoich pozycji, ci papieże skierowali swoje potężne armaty na błędy nowoczesnego świata, i nieustannie strzelali. Ich kulami były encykliki, i nigdy nie pudłowali.

Najcięższe uderzenie przyszło w roku 1864 w formie monumentalnej encykliki bł. papieża Piusa IX “Wykaz błędów” [Syllabus of Errors], a kiedy rozproszył się dym, nikt uczestniczący w bitwie nie miał wątpliwości kto stał po której stronie. Jasno określono linię demarkacyjną. W tym wielkim “Syllabusie”, Pius IX potępił zasadę błędów nowoczesnego świata, nie dlatego że były nowoczesne, ale dlatego że te nowe idee pochodziły z panteistycznego naturalizmu, a zatem były sprzeczne z katolicką doktryną, a także niszczące dla społeczeństwa.

Nauki zawarte w “Syllabusie” były sprzeczne z liberalizmem, a zasady liberalizmu były sprzeczne z “Syllabusem”. To bezdyskusyjnie zrozumiała każda ze stron. Do tej ostatecznej rozgrywki nawiązał o. Denis Fahey w książce “Św. Pius IX a panteistyczna deifikacja człowieka” [Pius IX vs. the Pantheistic Deification of Man] [8]. Wypowiadając się za stronę przeciwną, francuski mason Ferdynand Buissont oświadczył podobnie: “Szkoła nie może pozostać neutralna między Syllabusem i Deklaracją Praw Człowieka” [9].

Ale XIX wiek był świadkiem pojawienia się katolika nowego rodzaju, który utopijnie szukał kompromisu pomiędzy nimi obu. Ci ludzie poszukiwali czegoś co uważali za “dobre” w zasadach z 1789 roku, i próbowali wprowadzać je do Kościoła. Wielu duchownych, zainfekowanych duchem epoki, złapało się w tę sieć, “zastawioną w zakrystiach i seminariach”. Ci ludzie stali się znani jako liberalni katolicy. Bł. papież Pius IX podchodził do nich z absolutnym horrorem. Powiedział, że ci “liberalni katolicy” byli “najgorszymi wrogami Kościoła”.

W liście z 18 czerwca 1871 do francuskiej delegacji pod przewodnictwem biskupa Nevers, papież Pius IX napisał:

Tym czego się boję nie jest komuna paryska – nie – boję się liberalnego katolicyzmu. . . Mówiłem o tym ponad 40 razy, i powtarzam teraz, z uwagi na miłość jaką mam dla was. Prawdziwą plagą dla Francji jest liberalny katolicyzm, który chce zjednoczyć dwie zasady tak sprzeczne ze sobą jak ogień i woda. [10].

Ale pomimo to zwiększała się liczba liberalnych katolików.

Papież Pius X a modernizm

Ten kryzys osiągnął szczyt na przełomie wieku, kiedy “przyniesiony z wiatrem” liberalizm z roku 1789 skłębił się w tornado modernizmu. O. Vincent Miceli określił tę herezję jako “trójcę rodziców / przodków”. Napisał:

“1) Jej religijnym przodkiem jest protestancka reformacja
“2) Jej filozoficznym rodzicem jest oświecenie
“3) Jej politycznym źródłem jest rewolucja francuska” [11].

Papież św. Pius X, który zasiadł na tronie piotrowym w 1903 roku, modernizm uznał za najgroźniejszą plagę, którą należy powstrzymać. Napisał, że najważniejszym obowiązkiem papieża jest zachowanie czystości i integralności katolickiej doktryny, i dalej powiedział, że gdyby nic nie zrobił, to nie poniósłby fiaska w kwestii podstawowego obowiązku [12].

Św. Pius X wypowiedział wojnę modernizmowi, przeciwko niemu wydał encykliki (Pascendi) i Syllabus (Lamentabili), ustanowił “Przysięgę Antymodernistyczną” obowiązującą wszystkich księży i nauczycieli, wyczyścił seminaria i uniwersytety z modernistów, i ekskomunikował upartych i nieskruszonych.

Pius X skutecznie zatrzymał szerzenie się modernizmu w tym czasie. Ale mówi się, że kiedy pogratulowano mu wytępienia tego poważnego błędu, Pius X natychmiast odpowiedział, że pomimo jego wszelkich wysiłków, nie udało mu się zabić tej bestii, a tylko wpędził ją w podziemie. Ostrzegł, że jeśli przywódcy Kościoła nie zachowają czujności, to powróci ona bardziej jadowita niż kiedykolwiek [13].

Kuria w pogotowiu

Mało znany dramat jaki rozegrał się za panowania papieża Piusa XI pokazuje, że podziemny nurt modernizmu miał się dobrze w okresie tuż po Piusie X.

O. Raymond Dulac opowiada, że na tajnym konsystorzu 23 maja 1923 roku papież Pius XI zapytał 30 kardynałów kurii o termin zwołania soboru ekumenicznego. Obecni byli wybitni prałaci tacy jak Merry del Val, De Lai, Gasparri, Boggiani i Billot.

Kardynałowie wypowiedzieli się przeciwko.

Kard. Billot ostrzegł: “Nie da się ukryć istnienia głębokich różnic wśród członków samego episkopatu. . . [Oni] ryzykują dyskusjami, które będą się przedłużać w nieskończoność”.

Boggiani przypomniał modernistyczne teorie, które nie są obce części kleru i biskupom. “Ten sposób myślenia może skłaniać pewnych Ojców do przedstawiania pojęć i wprowadzania metod niezgodnych z tradycjami katolickimi”.

Billot był jeszcze bardziej precyzyjny. Wyraża obawę o “wmanewrowanie” soboru przez “najgorszych wrogów Kościoła, modernistów, którzy już się przygotowują, o czym mówią pewne oznaki, do wywołania rewolucji w Kościele, nowego roku 1789” [14].

Zniechęcając do pomysłu zwołania soboru z tych powodów, ci kardynałowie wykazali się wtedy bardziej skłonni do tego by rozpoznać “znaki czasu”, niż wszyscy posoborowi teolodzy razem. Ale ich ostrożność miała dużo głębsze źródło. Mogli także czuć się zastraszeni pracami notorycznego iluminata, ekskomunikowanego kanonika Roca (1830-1893), który głosił rewolucję i “reformę” Kościoła, i który prognozował subwersję Kościoła wynikłą z soboru.

Rewolucyjny bełkot Roca

W książce “Atanazy i Kościół naszych czasów”, bp Graber cytuje proroctwo Roca o “nowo-oświeconym Kościele”, który będzie pod wpływem socjalizmu Jezusa” [15].

W połowie XIX wieku Roca zaprorokował “Nowy Kościół, który może nie być w stanie zachować niczego ze scholastycznej doktryny i oryginalnej formy wcześniejszego Kościoła, to jednak otrzyma błogosławieństwo i kanoniczne uzasadnienie z Rzymu”.

Przewidział również reformę liturgiczną. W odniesieniu do przyszłej liturgii, uważał, że “boski kult w formie zalecanej przez liturgię, ceremoniał, rytuał i przepisy KK wkrótce przejdą transformację na soborze ekumenicznym, który przywróci w nim odwieczną prostotę złotego wieku apostołów, zgodną z nakazami sumienia i nowoczesną cywilizacją”.

Przewidział, że w wyniku tego soboru nastąpi “pełna zgoda między ideałami nowoczesnej cywilizacji i ideałem Chrystusa i Jego Ewangelii. Będzie to poświęcenie NWO i uroczysty chrzest nowoczesnej cywilizacji”.

Roca powiedział także o przyszłości papiestwa. Napisał: “Już organizuje się ofiarę, która ma reprezentować uroczysty akt ekspiacji. . . Papiestwo upadnie; zginie od uświęconego noża, jaki ukują ojcowie ostatniego soboru. Papieski cezar jest żywicielem [ofiarą] ukoronowaną na poświęcenie“.

Roca entuzjastycznie przewidział “nową religię, nowe dogmaty, nowy rytuał, nowe kapłaństwo”. Nowych księży nazwał “progresywistami” i powiedział o “zniesieniu” sutanny i “małżeństwie księży” [16].

Mrożące słowa Roca i Alta Vendita znajdują potwierdzenie u Różokrzyżowca, dr Rudolpha Steinera, który w roku 1910 oświadczył: “Potrzebny jest nam sobór i papież który to ogłosi” [17]. Bp Graber w komentarzu o tych przewidywaniach mówi: “Kilka lat temu byłoby to jeszcze nie do pomyślenia, ale teraz. . .” [18]

Wielki sobór który się nie odbył

Około roku 1948, papież Pius XII, na prośbę mocno ortodoksyjnego kard. Ruffiniego, rozważał zwołanie soboru ogólnego, a nawet spędził kilka lat na koniecznych przygotowaniach. Istnieją dowody na to, że postępowe elementy w Rzymie w końcu wyperswadowały to Piusowi XII, gdyż ten sobór pokazywał wyraźne oznaki synchronizacji z “Humani Generis”. Tak jak ta wielka encyklika z roku 1950, nowy sobór będzie zwalczał “fałszywe opinie zagrażające osłabieniu fundamentów katolickiej doktryny” [19].

Tragicznie, papież Pius XII nabrał przekonania, że był zbyt stary by podołać tak istotnemu zadaniu, i zrezygnował mówiąc, że “to zostawiam mojemu następcy” [20].

“Roncalli dokona kanonizacji ekumenizmu”

W czasie pontyfikatu Piusa XII, Święte Oficjum pod kierownictwem kard. Ottavianiego zachowało bezpieczny katolicki pejzaż twardo zatrzymując dzikie konie modernizmu w zagrodzie. Wielu z dzisiejszych modernistycznych teologów lekceważąco wspomina jak wtedy im i ich przyjaciołom nałożono “kagańce”.

Ale nawet Ottaviani nie mógł zapobiec temu co miało miejsce w roku 1958. Nowy typ papieża, “którego postępowcy uważali za sprzymierzeńca” [21] wstąpi na papieski tron i zmusi wahającego się Ottavianiego do usunięcia skobla, otwarcia zagrody i przygotowania się do masowego pędu tabunu.

Jednak takiej sytuacji nie przewidziano. Kiedy podano wiadomość o zgonie Piusa XII, stary ks. Lambert Beauduin, przyjaciel Roncallego (przyszły Jan XXIII) zwierzył się o. Bouerowi: “Jeśli wybiorą Roncallego, wszystko się uratuje; będzie mógł zwołać sobór i konsekrować ekumenizm” [22].

I stało się tak jak przepowiedział ks. Lambert. Wybrano Roncallego, ten zwołał sobór i konsekrował ekumenizm. Toczyła się “rewolucja tiary i kapy’.

Rewolucja papieża Jana

Powszechnie znany i wspaniale udokumentowany jest [23] fakt, że klika liberalnych teologów (periti) i biskupów porwała II SW z programem przerobienia Kościoła na ich własny obraz, poprzez wprowadzenie “nowej teologii”. W tym punkcie zgadzają się zarówno krytycy jak i obrońcy II Soboru.

W książce “Powrót do II SW” [Vatican II Revisited], bp Aloysius J. Wycisło (rapsodyczny obrońca soborowej rewolucji) deklaruje z trzpiotowatym entuzjazmem, że “teolodzy i badacze biblijni, którzy od lat byli ‘pod chmurą’, pojawili się jako periti (doradcy teologiczni biskupów na soborze), a ich książki o II SW i komentarze stały się popularną lekturą” [24].

Napisał, że encyklika “papieża Piusa XII” Humani Generis miała. . . dewastujący skutek na prace licznych przedsoborowych teologów” [22] i wyjaśnia, że “Podczas początkowych przygotowań do soboru, ci teolodzy (głównie francuscy, a także niemieccy), których działalność ograniczył Pius XII, byli nadal ‘pod chmurą’. Papież Jan spokojnie anulował zakaz nałożony na niektórych z najbardziej wpływowych. Ale wielu z nich nadal podejrzewali członkowie Świętego Oficjum” [26].

Wycislo wyśpiewuje pochwały dla triumfujących postępowców takich jak Hans Kung, Karl Rahner, John Courtney Murray, Yves Congar, Henri Delubac, Edward Schillebeeckx i Gregory Baum, uważanych za podejrzanych przed soborem (nie bez powodu), że teraz są wiodącym światłem posoborowej teologii [27].

W rezultacie, ci których Pius XII uważał za nieodpowiednich do podążania drogą katolicyzmu, teraz kontrolowali miasto. I jakby ukoronowaniem ich osiągnięć było ciche wycofanie “Przysięgi Antymodernistycznej” tuż po zakończeniu soboru. Św. Pius X prawidłowo to przepowiedział. Brak czujności w kręgach władzy pozwolił na powrót modernizmu z zemsty.

“Marsz pod nowym sztandarem”

Na II SW toczyły się niezliczone bitwy między międzynarodową grupą ojców obrońców tradycji i grupą reńskich postępowców. Rezultat był tragiczny, w końcu zwyciężył element liberalny i modernistyczny.

Dla każdego kto miał oczy do widzenia było oczywiste, że II SW ogłosił wiele pomysłów wcześniej uznanych za anatemę wobec nauk Kościoła, ale one były zgodne z nowoczesnym sposobem myślenia. To nie nastąpiło przez przypadek, ale zgodnie z planem.

Postępowcy na II SW unikali potepienia błędów modernistów. Także umyślnie wprowadzili dwuznaczności do soborowych tekstów, którymi zamierzali się posługiwać po soborze. Liberalny peritus soboru, o. Edward Schillebeeckx, przyznał, że “na soborze używaliśmy dwuznacznych wyrażeń i wiedzieliśmy jak będziemy je interpretować później” [28].

Używając umyślnych dwuznaczności, dokumenty soborowe promowały ekumenizm potępiony przez papieża Piusa XI, swobodę religijną potępioną przez papieży XIX wieku (szczególnie bł. Piusa IX), nową liturgię bardziej podobną do protestanckiej, i ekumenizm, który Bugnini nazwał “głównym podbojem KK”, kolegialność która uderza w serce prymatu papieża, i “nową postawę wobec świata” – zwłaszcza w jednym z najbardziej radykalnych soborowych dokumentów, Gaudium et Spes. (Nawet kard. Ratzinger przyznał, że Gaudium et Spes jest przesiąknięty duchem Teilharda de Chardina) [29].

Tak jak oczekiwała “Stała Instrukcja Alta Vendita“, wymysł liberalnej kultury w końcu znalazł sprzymierzeńców wśród głównych graczy w katolickiej hierarchii, i poszerzył się na cały Kościół. Rezultatem tego był bezprecedensowy kryzys wiary, który się pogarsza, choć jednocześnie niezliczeni hierarchowie wysokiego szczebla, oczywiście upojeni “duchem II SW” nadal chwalą te reformy soboru, które sprowadziły to nieszczęście.

Okrzyki radości masońskich blecharzy

Ale obrót wydarzeń dokonanych przez sobór świętowali nie tylko liderzy Kościoła, lecz także masoni. Cieszą się z tego, że katolicy w końcu “dojrzeli światło”, i że Kościół usankcjonował wiele z masońskich zasad.

Yves Marsaudon ze szkockiego rytu masonerii, w książce “Ekumenizm postrzegany oczyma tradycyjnego masona” [Ecumenism Viewed by a Traditional Freemason] pochwalił ekumenizm soborowy. Powiedział:

“Katolikom. . . nie wolno zapominać o tym, że wszystkie drogi prowadzą do Boga. I będą musieli zakceptować to, że ta odważna idea wolnomyślicielska, którą naprawdę nazywamy rewolucją, wylewa się z naszych lóż masońskich, rozciągnęła się wspaniale nad kopułą św. Piotra” [30].

Yves Marsaudon powiedział dalej: “Można dostrzec, że ekumenizm jest prawowitym synem masonerii” [31].

Posoborowy duch zwątpienia i rewolucji oczywiście rozgrzał serce francuskiego masona Jacquesa Mitteranda, kóry napisał z aprobatą:

“Coś się zmieniło w Kościele, a odpowiedzi papieża na najpilniejsze sprawy takie jak celibat księży i kontrola urodzeń są przedmiotem gorących dyskusji w samym Kościele; słowo papieża kwestionują biskupi, księża i wierni. Według masona, człowiek który kwestionuje dogmat już jest masonem bez fartuszka” [32].

Marcel Prelot, senator z francuskiego regionu Doubs jest chyba najdokładniejszy w określeniu tego co się wydarzyło. Pisze:

“Przez 150 lat walczyliśmy o to, żeby nasze opinie zwyciężyły w Kościele i nam się nie udało. W końcu nadszedł II SW i odnieśliśmy triumf. Od tej pory propozycje i zasady liberalnego katolicyzmu zostały stanowczo i oficjalnie przyjęte przez Święty Kościół” [23].

Zerwanie z przeszłością

“Konserwatyści” którzy zaprzeczają temu, że II SW stanowił zerwanie z tradycją, i że to jest sprzeczne z wcześniejszym Magisterium, nie chcieli słuchać ludzi czynu soboru, którzy bezwstydnie to uznają.

Yves Congar, jeden z architektów reformy, zauważył ze spokojną satysfakcją, że “Kościół spokojnie przeszedł swoją rewolucję październikową” [34].

Przyznał również, jakby to było powodem dumy, że soborowa “Deklaracja o swobodzie religijnej” jest sprzeczna z “Syllabusem” papieża Piusa IX. Powiedział:

“Nie da się zaprzeczyć, że potwierdzenie przez II Sobór swobody religijnej faktycznie mówi coś innego niż “Sylllabus” z 1864, a nawet wręcz przeciwnego do propozycji 16, 17 i 19 tego dokumentu” [35].

I w końcu kilka lat temu, kard. Ratzinger, widocznie niewzruszony tym przyznaniem, napisał, że soborowy tekst “Gaudum et spes” postrzega jako “anty-Syllabus“. Powiedział:

“Jeśli wymagane jest przedstawienie diagnozy tekstu (Gaudium et Spes) jako całości, można powiedzieć, że (w związku z tekstem o swobodzie religijnej i światowych religii) jest to rewizja “Syllabusa” Piusa IX, rodzaj anty-syllabusa. . . Powiedzmy że ten tekst służy jako anty-syllabus, i jako taki, według Kościoła stanowi próbę oficjalnego pogodzenia się z nową erą rozpoczętą w roku 1789” [36].

Inaczej mówiąc, z rewolucją francuską i oświeceniem.

Ten komentarz kard. Ratzingera jest niepokojący, szczególnie dlatego, że pochodzi od człowieka, który będąc szefem Kongregacji Doktryny Wiary, rzekomo stoi na straży czystości katolickiej doktryny.

Ale możemy także przywołać podobną opinię postępowego kard. Suensensa, jednego z najbardziej liberalnych prałatów w tym stuleciu, sam będąc ojcem soboru, płomiennie wypowiadał się o starych reżimach, które upadły. Słowa których użył chwwaląc sobór są najbardziej mówiące, najbardziej przerażające i najbardziej obciążające. Suenses oświadczył: “II SW to rewolucja francuska Kościoła” [37].

Status dokumentów soborowych

Oczywiście katolicy mają prawo, a nawet obowiązek, odrzucenia tych nauk pochodzących z soboru, które są w konflikcie z wiecznym Magisterium.

Od lat katolicy tkwili w błędnym przekonaniu, że muszą akceptować sobór duszpasterski, II SW, z takim samym aktem wiary jaki należy się soborom dogmatycznym. Ale tu nie o to chodzi.

Ojcowie soboru wielokrotnie mówili o II SW jako o duszpasterskim, to znaczy, że jest to sobór który zajmuje się nie definiowaniem wiary, ale jej wdrożeniem.

Fakt, że II SW jest gorszy od dogmatycznego potwierdza świadectwo ojca soboru, bpa Thomasa Morrisa. Teraz na jego prośbę to świadectwo ujawniono po jego śmierci:

“Poczułem ulgę kiedy powiedziano nam, że ten sobór nie miał na celu definiowania czy wydawania ostatecznych opinii o doktrynie, ponieważ oświadczenie o doktrynie musi być ostrożnie sformułowane, i dokumenty soborowe uwazałbym za niepewne i mogące podlegać reformie” [38].

Jest też ważne świadectwo sekretarza soboru, abpa (później kardynała) Pericle Feliciego. Na zakończenie II SW biskupi poprosili abpa Feliciego o coś co teolodzy nazywają “teologiczną notą” soboru, czyli o doktrynalny “ciężar” nauk II SW. Felici odpowiedział:

“Musimy rozróżnić zgodnie ze schemas i rozdziałami, tymi które już były przedmiotem definicji dogmatycznych w przeszłości; zaś jeśli chodzi o deceleracje [zwolnienie tempa] które mają charakter nowości, musimy mieć zastrzeżenia” [39].

Sam papież Paweł VI również podobnie skomentował, że “biorąc pod uwage pastoralny charakter soboru, uniknął ogłoszenia w niezwykły sposób dogmatów obdarzonych notą nieomylności” [40].

A zatem, w przeciwieństwie do soboru dogmatycznego, II SW nie wymaga aktów wiary bez zastrzeżeń. Rozwlekłe i dwuznaczne oświadczenia II SW nie są na równi z wypowiedziami dogmatycznymi. Nowości II SW nie są bezwarunkowo wiążące dla wiernych. Katolicy mogą “mieć zastrzeżenia”, a nawet sprzeciwiać się każdej nauce soboru, która byłaby sprzeczna z odwiecznym Magisterium.

“Rewolucja tiary i kapy”

Rewolucja posoborowa ma wszystkie znamiona realizacji planów “Stałej Instrukcji Alta Vendita”, jak również przepowiedni kanonika Roca:

1.Cały świat dostrzegł głeoką zmianę w KK na skalę międzynarodową zgodną z nowoczesnym światem.

2. Zarówno obrońcy jak i krytycy II SW pokazują, że pewne nauki soboru stanowią zerwanie z przeszłością.

3.Sami masoni radują się z soboru, że ich pomysły “rozciągnęły się wspaniale nad kopułą św. Piotra”.

Dlatego cierpienia jakie teraz dotknęły KK naprawdę nie są tajemnicą. Lekkomyślnie ignorując przeszłych papieży, nasi obecni liderzy Kościoła zbudowali zepsutą strukturę, która się rozpada. Choć papież Paweł VI ubolewał nad tym, że “Kościół jest w stanie samozniszczenia”, to on, tak jak obecny papież, nalegał by katastrofalne aggiornamento odpowiedzialne za to samozniszczenie szło pełną parą.

Chciałbym poruszyć jeden punkt końcowy. Nie twierdzę, że każdy duchowny promujący nowe praktyki, takie jak ekumenizm, umyślnie działa jako wróg Kościoła. Znany ksiądz z XIX wieku, o. Frederick Faber, okazał się być prawdziwym prorokiem kiedy w niezwykłej homilii wygłoszonej w Zielone Świątki w londyńskim Oratorium powiedział:

“Musimy pamiętać, że gdyby wszyscy wyraźnie dobrzy ludzie byli po jednej stronie, a wszyscy wyraźnie źli po drugiej, nie byłoby niebezpieczeństwa dla nikogo, a już najmniej dla wybranych, oszukiwanych przez kłamliwe cuda. To dobrzy ludzie, wcześniej dobrzy, musimy mieć nadzieję że nadal dobrzy, którzy mają wykonywać dzieło antychrysta i tak smutno ukrzyżować Pana na nowo. . . Pamiętajmy tę cechę ostatnich dni, że ten fałsz pojawia się wśród dobrych ludzi, będących po niewłaściwej stronie” [41].

Dlatego uważam, że wielu (nie wszyscy) duchownych, którzy ulegają duchowi epoki i promują nowy program soboru, są dobrymi ludźmi po złej stronie.

Obowiązek sprzeciwu

Jak powiedziałem na początku, uważam że “Stała Instrukcja Alta Vendita” i jej skutki pomagają wyjaśnić to o czym mówiła s. Łucja, kiedy ostrzegała o diabolicznej dezorientacji hierarchów wyższego szczebla, określenie użyte przez nią wiele razy.

W obliczu takiej diabolicznej dezorientacji, jedyną odpowiedzią dla wszystkich zaniepokojonych katolików jest:

  1. Dużo się modlić, zwłaszcza na Różańcu
  2. Uczyć się i żyć tradycyjną doktryną i moralnością KK, zawartymi w pracach przedsoborowych
  3. Trwać przy łacińskiej Mszy Trydenckiej, w której wiara katolicka i nabożeństwo są wolne od skażenia dzisiejszym novus ordo ekumenizmu
  4. Sprzeciwiać się całą duszą trendom II SW siejącym takie spustoszenie w Mistycznym Ciele Chrystusa
  5. Z miłością mówić innym o tradycjach wiary i ostrzegać ich przed błędami czasów
  6. Modlić się o to by zaraźliwy powrót do normalności objął wystarczającą liczbę hierarchów
  7. Nigdy nie zgadzać sie na kompromis
  8. I na koniec, powodem tego że tu jesteśmy: by praktykować i głosić najlepiej jak potrafimy, są prośby Matki Bożej Fatimskiej.

John Vennari
red. naczelny Catholic Family News
Freemasonry and the Subversion of the Catholic Church

Tłumaczenie: Ola Gordon
Za: Chomikuj – Ola Gordon
http://www.bibula.com

Komentarzy 80 do “Alta Vendita – Masoneria i przewrót w Kościele Katolickim”

  1. Szymon Klucznik said

    Panie Gajowy, sugeruje Pan że Papież Kościoła Katolickiego, który otrzymał obietnicę od Pana Jezusa, że bramy piekielne go nie przemogą jest masonem i głosi herezje?

    Nic takiego nie sugeruję. – admin

  2. Dzonyy said

    A Pan Szymon nie widział nowego krzyża papieskiego?

  3. Listwa said

    Bardzo dobry poglądowy tekst, ukłony dla Pani Oli. Każdy soborowy katolik powinien go poznać i czy chcą czy nie, swą postawą wybiorą , czy są dobrymi po niewłaściwej stronie, czy dobrymi po właściwej. I nie wystarczy im być dobrymi, jeśli chcą być zbawieni to muszą stanąć po właściwej stronie.

    Należy też zwrócić uwagę na słowa s. Łucji “diaboliczna dezorientacja wyższej hierarchii”, s. Łucja nie mówi o uzurpacji stanowisk przez heretyków, a o dezorientacji tych co pełnią urząd, zatem na ogół dobrzy po niewłaściwej stronie.
    A jeśli dezorientacja jest problemem i narzędziem zła i błędu, to orientacja i dobre zrozumienie historii wydarzeń i treści nauki katolickiej jest środkiem i drogą do prawidłowych decyzji i wychodzenia z bagna.

    I soborowie ma poważny problem, istniejący pomimo zwycięstwa soboru i tylu sprzyjających okoliczności – gmach doktrynalnej nauki Kościoła trwa nadal i to w formie nienaruszonej. oni co najwyżej opsikali fundamenty i śmierdzi, no i nieładnie wygląda.Kościół nadal pozostaje niestłumionym i czynnym źródłem łask dla tych co potrafią czerpać.

    Soborowie próbuje przemilczeć katolicką doktrynę i doprowadzić do jej zapomnienia, buduje w świadomości wiernych, że jest nią tylko nauka soboru, zawężona do ram jego dokumentów, a niestety dla nich, sobór niczego nowego doktrynalnie nie wniósł i niczego doktrynalnie nie zmienił – i co ważne – niczego doktrynalnie nie zniósł, wszystko to co obowiązywało kiedyś, obowiązuje nadal, a sobór V2 są to jedynie zalecenia duszpasterskie, zbiór poglądów wydanych w formie dokumentów kościelnych, które rzekomo dostosowały działanie Kościoła do rzeczywistości (ale jak się wydaje tylko do lat 60 ubiegłego wieku) dla rzekomej poprawy głoszenia i szerzenia wiary. Ten duszpasterski naskórek światopoglądowy może być w każdej chwili zmieniony, a nikt nie może traktować go jako nauki dogmatycznej i doktrynalnej, pozostaje on jedynie sposobem działania i metodyką postępowania, a to nie jest przedmiotem i podmiotem wiary. Kościół na każdym etapie dziejów powinien dobrać najwłaściwsze metody postępowania, są one zmienne i nigdy nikt nie ma prawa do narzucania takich sposobów postępowania i myślenia, aby te były sprzeczne i burzyły w świadomości wiernych naukę doktrynalną i znią kolidowały.

  4. Jan said

    Ad 1
    A czy Pan Szymon nie sugeruje, że papież Kościoła Katolickiego traci wolną wolę i nie może z jakichś powodów zbłądzić albo zdradzić. Tak samo kardynałowie dokonując wyboru, lekceważąc działanie Ducha świętego.
    Czyje są to słowa – uderzę w pasterza a rozproszą się owce moje, jaki miały cel i co z tego wynika.

  5. Listwa said

    @1 Szymon Klucznik

    A czy na pewno Pan Jezus dał taka obietnicę ?
    Pan Jezus ustanowił „Ty jesteś Piotr , skała, na której zbuduje Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą”.

  6. Jan said

    Tytułem uzupełnienia do komentarza Nr 4
    Słowa Pana Jezusa – ” ..błogosławiony ten, który się zemnie nie zgorszy ”.

  7. Nemo said

    @ Szymon Klucznik

    Niechże pan Szymon weźmie też pod uwagę, że nawet sam Chrystus by kuszony przez złego ducha więc tym bardziej nie omieszka on spróbować zwieść Jego następców. Warto też zajrzeć do ostatniej księgi NT i poczytać o „ohydzie spustoszenia w miejscu świętym”, zwodzeniu wybranych i nielicznej garstce, która pozostanie wierna Jezusowi przy końcu czasów.

    A jeszcze jedno- nawet sam Piotr w godzinie próby zaparł się swego Mistrza. I to trzykrotnie.

  8. olagordon said

    proszę porównać te dwa opracowania:
    http://www.voxdomini.com.pl/roz/salette/la_salette.html
    i Saletynów: http://www.saletyni.pl/la-salette/objawienie – tytuł „Treść orędzia”

  9. Magda said

    Papież Franciszek jest lub był honorowym członkiem organizacji masońskiej Rotary Club z Buenos Aires. Na ich stronie zdjęcie z notką na nim potwierdzającą, że Franciszek jest rotarianinem:
    http://www.rotaryfirst100.org/history/headings/leaders/vatican.htm#Francis
    List z podziękowaniem Bergoglio za honorowe członkostwo w tym klubie (z adnotacją „nasz były członek honorowy”):

    Najnowszy krzyż papieski z symboliką potwierdza tę przynależność.

  10. Iwet said

    Wystarczy raz udać się na Mszę świętą Wszechczasów, by zrozumieć i poczuć, co straciliśmy po Vaticanum Secundum. Potem novus ordo jest bladziutkie, protestanckie, żeby nie rzec prostackie…

  11. RomanK said

    Catholic Family News..jest tak katolicki..jak kot proboszcza a jego wydawca i wlasciciel suspendowany ksiadz Nicolas Gruner ksiedzem katolickim.
    Jego redaktor John Vennari klamie i czesto jest lapany na klamstwie po to -zeby, gdzie sie da , jak sie da, i czym sie da atakowac i dyskredytowac papiezy i Kosciol Katolicki udajac tradycjonaliste..zreszta- jak wiekszosc tu tradycjonalistof przez male tra:-)))
    Nie ma zadnej afiliacji ze srodowiskami Tradycji Katolickiej ani Piusa X ani Piotra, ani zadnego innego.

    Przyklad jednego z wielu wpadek:

    http://catholicinbrooklyn.blogspot.com/2013/11/john-vennari-lies-to-discredit-pope.html

    Szkoda tylko ,ze pan Ola Gordon nie opatrzy jednym zdaniem wyjasnienia kogo prezentuje, ot dla przyzwoitosci zeby nie brac- jak powiadala ciotka Tekla- sroca za koloca:-)))

  12. Luxeuro said

    „Od lat katolicy tkwili w błędnym przekonaniu, że muszą akceptować sobór duszpasterski, II SW, z takim samym aktem wiary jaki należy się soborom dogmatycznym. Ale tu nie o to chodzi.”

    „A zatem, w przeciwieństwie do soboru dogmatycznego, II SW nie wymaga aktów wiary bez zastrzeżeń. Rozwlekłe i dwuznaczne oświadczenia II SW nie są na równi z wypowiedziami dogmatycznymi. Nowości II SW nie są bezwarunkowo wiążące dla wiernych. Katolicy mogą “mieć zastrzeżenia”, a nawet sprzeciwiać się każdej nauce soboru, która byłaby sprzeczna z odwiecznym Magisterium.”

    Mieszanie zwykłym wiernym w taki sposób to na poziomie Bolszewickiej dialektyki.

  13. Listwa said

    @ 11 RomaK

    O ! RomanK wylazł z nory i znowu beczy. Już wiemy , że opluwanie innych przychodzi tobie łatwiej niż uczciwość, więc które fakty i wypowiedzi są fałszywe i nieprawdziwe? A jak prawdziwe to trzeba przyjąć grzecznie i z pokorą. Z faktami się nie dyskutuje
    .
    @12 Luxero

    jak tyle odkryłeś to pokaż jeszcze na czym polega to mieszanie, jak rozumiem zwykły wierny nie jesteś i wyjaśnisz lepiej niż na poziomie dialektyki bolszewickiej.

  14. JO said

    Kim sa Ksieza jak nie Dziecmi wlasnych Matek I Ojcow? Czy My dzis umiemy wychowac dzieci, potrafimy wychowac dzieci skoro nie widzimy zgorszenia jaki nacodzien szerzymy uczestniczac mimochodem w zgorszeniu, ogladajac gosszaca telewizje, bedac KONSUMENTAMI, bedac osobami ktore nie potrafia Kochac a za Milosc maja uczucie Zakochania?

    Egoisci
    Sesisci
    Konsumenci
    Nudysci
    Ekumenisci
    Kolegialisci

    Czy w ogole ktos rozumie o czym napisalem skoro nawet sam Pan Gajowy wciaz , mimo uznania pod wzgledem nauki kosciola w temacie Spodni na pupie Kobiety jest liberalny?
    A przeciez dzinsy na pupie mezczyzny robia te same zgorszenie dla Kobiet… a tacy ludzie jak Pan Gajowy w ogole tego nie widza.

    Z kom walczyc, jak walczyc…?

  15. JO said

    Nasze Corki mysla o studiach a nie o uswieconym Zyciu…, nie o Rodzinie…ich marzenie to Zdobyc Zawod…

    Pier..le zawod, ja chce Rodzine, Wiele dzieci? Kto tak powie?

    Muzulmanin..ale nie Chrzescijanin – bo juz jestesmy zaZydzeni, ze nie szkoda, ze Giniemy.
    To chore plemie musi zgnic do konca.

  16. Brat Dioskur said

    Czyz to Lenin nie zauwazyl,ze kino jest najskuteczniejszym narzedziem w walce o dusze czlowieka?Najwyrazniej Lucyferianie pamietaja o tej maksymie ,bo Hollywood wysunal sie na pierwsza linie frontu walki z Kosciolem.Nie tyle co wysunal ,bo juz tam tkwil od bez mala 60 lat tylko zintensyfikowal walke wprowadzjac do niej coraz bardziej wyrafinowana bron. I tak w kultowym filmie Ben Hur,zawierajacym tak wiele pieknych scen z zycia Chrystusa ,obok tej zwodzacej ambrozji podawana jest w odpowiednich momentach trucizna ,wprawdzie jeszcze w malych ilosciach ,bo czasy dla lucyferianow byly wtedy jeszcze nieslaskawe ,ale dokonujaca glebokich spustoszen w swiadomosci chrzescijan.Przemawia wiec Baltazar w namoicie szejka dowodzac ,ze…..Bog jest w kazdym czlowieku!A przeciez film byl krecony na 3lata przed diabelskim II Soborem! Mamy tez scene na poczatku filmu kiedy to trybun Messala i ksiaze Juda Ben Hur rzucaja oszczepami do Krzyza…odwroconego,jak to Go przedstawiaja satanisci!Ugodowcy i dialogowcy tlumacza, ze jest to Krzyz sw. Piotra….bullshit!
    Ale Ben Hur to bylo pol wieku temu , teraz w Hollywoodzie obowiazuje inna ,bo najnowsza madrosc etapu.Oto emituje sie film w obsadzie gwiazdorskiej,bo z de Niro i Al Paccino-ten drugi o tyle nieoczekiwany bo katolik- w ktorym zasluzony inspektor policji morduje leciwego ksiedza ,w zemscie za seksualne molestowanie w dzieciecych latach….Podgrzewa sie wiec tego „kotleta” jak juz tylko zaczyna stygnac a dowodem tego niech bedzie prawdziwie histeryczna, dwudniowa nagonka na niezyjacego juz holenderskiego biskupa ,ktory 40 lat temu mial molestowac swoja ofiare ,akurat teraz pragnaca sie o tym wywnetrznic ….
    Z rozpedu popelniono jednak powazny blad taktyczny ,bo ujawniajac homoseksualizm biskupa dostarcza sie rownoczesnie dowodu na to ,ze pedaly sa tez …. pedofilami!Z ktora to teza pedalskie lobby wsciekle walczy!Obraz ostatnich wydarzen rzucajacych niekorzystne swiatlo na Marokanczykow w Holandii maja byc zlagodzone zapowiedzia przybycia specjalnej delegacji marokanskich pedalow na coroczna defilade tych zboczencow w Amsterdamie.W latach ubieglych brali w niej udzial i policjanci oraz zolnierze a nawet narybek w postaci 14-15 chlopcow i dziewczynek ,ktorym to zapewne gender pozwolio ustalic ,ze sa …zboczencami!
    Teraz bunczucznie zapowida sie ,ze na tej „Pride” wezma udzial muzulmanskie pedaly! Takiego zwierza jeszcze w Holandii nie bylo!

  17. Marucha said

    Re 14:
    Panie JO, dżinsy na mojej d… już od wielu lat nikogo nie gorszą 🙂

    Czy w ogole ktos rozumie o czym napisalem skoro nawet sam Pan Gajowy wciaz , mimo uznania pod wzgledem nauki kosciola w temacie Spodni na pupie Kobiety jest liberalny?

    Gajowy rozumie ależ jak najbardziej… gajowy jednak próbuje ustawić zjawiska w pewnej hierarchii ważności, z czym, jak się wydaje, ma trudności p. JO.

  18. Luxeuro said

    „jak rozumiem zwykły wierny nie jesteś ”
    Nic Pan nie rozumie i nic Panu nie jestem winny wyjaśniać. Ciekawi mnie tylko kto to jest ten „zwykły wierny” ?

    „że muszą akceptować sobór duszpasterski, II SW,”
    „Ale tu nie o to chodzi.”
    „” Nowości II SW nie są bezwarunkowo wiążące dla wiernych. Katolicy mogą “mieć zastrzeżenia”,”

    No to O CO chodzi z tym II SW pytam się ? Czy mam zrozumieć że nie jest tak źle bo „nie muszę sobór duszpasterski, II SW” akceptować ? Jak ja pamiętam rok 1965, to nie dali nam do wyboru NIC tylko wszystko zmienili. W końcu doszło do takiej sytuacji że nie wiadomo niekiedy czy dana msza jest KK czy jakiegoś innej podobnego wyznania. A miałem przyjemność wpaść w taką pułapkę gdzie tylko się zorientowałem ze nie jestem tam gdzie chcę być bo w połowie mszy ludzie podnieśli ręce do góry i śpiewając machali jak drzewa w wietrze. Nie było to w Polsce.

  19. RomanK said

    Listwa czujesz sie opluty???
    ja rozumiem, ze masz pelne prawo sie czuc..reprezentancie plwaczy Brudnej Fali,…ale nie miej pretensji do mnie:-)_))
    Wskaz, w tym co napisalem powyzej nieprawde ????Z faktami sie nie dyskutuje…dlatego echo nigdy nie odbeczy baranowi:-)))

    Natomiast dla ludzi myslacych, jednym z reprezentatywnych fragmentow iscie przykladowego masonskiego sposobu myslenia jest cyt::

    A zatem, aby zapewnić sobie papieża o odpowiednich cechach, należy go najpierw ukształtować. . . bo ten papież będzie zasługiwał na panowanie przez pokolenie, panowanie o jakim marzymy. Zostawmy na boku starców i ludzi dojrzałych; idźmy do młodych, a jeśli możliwe, nawet do dzieci. . . Wypracujecie sobie, niskim kosztem, reputację dobrych katolików i prawdziwych patriotów.?

    i wlasnie to czynia bezwstydnie , namolnie,uparcie plwacze Brudnej Fali niskim kosztem..na zfalszowanych papierach, pod falszywymi ksywkami, pod falszywa flaga..na cudzych forach..na cudzy koszt…

  20. oldsten said

    Może jestem niezbyt uważnym obserwatorem ale zaobserwowałem że zło przeszło do zdecydowanego ataku na wszystko co ŚWIĘTE i nabrało jakiegoś dziwnego przyspieszenia. Panie i Panowie- jest bardzo źle. Różaniec do ręki i na kolana bo sami nie damy już rady. Tylko NMP może nam pomóc.

  21. Luxeuro said

    Ad. 20 – Ja czułem ze coś nie jest tak w czasach władzy JP II, ale widoczny rozpęd to na moje oczy pokazał się od czasu wyboru Busha Jr.. Tak jak by zjazd z góry.

  22. Boydar said

    @ Pan Oldsten (20)

    „… Panie i Panowie – jest bardzo źle…”

    Pozwolę sobie wyrazić pogląd odmienny, jeszcze nigdy ‚światło od ciemności’ nie było tak wyraźnie oddzielone.

  23. Listwa said

    19 RomanK

    Listwa czujesz sie opluty???
    ja rozumiem, ze masz pelne prawo sie czuc..reprezentancie plwaczy Brudnej Fali,…ale nie miej pretensji do mnie:-)_))
    Wskaz, w tym co napisalem powyzej nieprawde ????Z faktami sie nie dyskutuje…dlatego echo nigdy nie odbeczy baranowi:-)))

    Tak czuje się opluty. Tym :

    „RomanK powiedział/a

    2014-04-13 (niedziela) @ 02:40:24
    Panie dr TS.czy- jak ci tam,,kundlu parchaty…..taka prosbe moze pan skierowac do kogos o umyslowosci podobnej panu-chamie judzacy i szkalujacy papiezy, pani Marcie , Listwie i paru innych chamow bezecnych jamochonow…i troli udajacych zatroskanych katolikow:-)) za dyche na godzine:-))).”
    Przykład chamstwa i prostactwa.

    napisane powyzej nieprawdziwe :”.reprezentancie plwaczy Brudnej Fali,…” Nie żałuj sobie becz, zawsze ci echo odpowie.

    A dlaczego cytat z Instrukcji Alta Vendita miałby nie być przykładem masońskiego myślenia?
    Cieszy, że tak łatwo utraciłes wypracowaną sobie, niskim kosztem, reputację dobrych katolików i prawdziwych patriotów.

    Szkoda czasu na twe popaprane przerywane teksty.

  24. marta15 said

    bardzo dobre video

  25. marta15 said

    ciekawe dlaczego pan Romek K tak bardzo wspiera masona, synkretyste, moderniste, judaiste , apostate i heretyka ,
    ktory zwal sie Jan Pawel 2?

  26. Listwa said

    Zaszło nieporozumenie.

    Jest żle patrząc pod kątem spustoszeń jakie działalnośc soborowa dokonała w Kościele.
    Jest dobrze pod kątem rangi nauczania soborowego V II.
    @ 18 Luxeuro

    Sobor wat II był jedynie duszpasterski, a nie dogmatyczny i nie zmienił nic jeśli chodzi o wielowiekową naukę doktrynalną Kościoła . Jeśli jakieś dokumenty pastoralne kolidują z dogmatycznymi, to obowiązują dogmatyczne. W 1965 pozmieniali i nic aż do dnia dzisiejszego nie wyjaśnili, to prawda.
    Tak zdeformowali Mszę , że podobna jest w wielu miejscach do różnych nabożeństw a najmniej do Mszy Św.

    Pan zerknie do wpisu nr 3.

  27. marta15 said

    Jezeli wszyscy NIE przychodzilibysmy na swiat w stanie grzechu oierworodengo, to nie potrzebowalibysmy ani Jezusa Chrystusa jako naszego Zbawiciela i Odkupiciela ,and Jego Koscilola, ani religii katolickiej , ani Nowego Testamentu ,ani chrztu z wody.
    Czlowiek byly w stanie SAM sie odkupic.
    Jan pawel 2 dorzucal koniecznosc wiary w Jezusa Chrystusa, w Jego Kosciol, w Jego chrzest jako konieczne wymogi do zbawienia.
    Tego prawdziwy katolik NIE moglby powiedziec , ale anty-Chryst tak.

  28. marta15 said

    ad 26 Bzdura pan pisze ze sobor Watykan 2 byl „tylko pasterski a nie dogmatyczny.
    Bzdura, bzdura i nieprawda. Niech pan zaznajmoi sie UCZCIWIE z faktmi zanim zacznie pan ,jakpapuga ,powtarzac te wierutne klamstwa.

  29. marta15 said

    tu jest bardzo dobre video na ten temat

  30. Marucha said

    Re 19:
    Pan broni ewidentnie niesłusznej i przegranej sprawy.
    Choćby Pan, Panie Romanie, wyszukał i tysiąc mniejszych lub większych pomyłek u tradycjonalistów – to nie ma to ŻADNEGO znaczenia dla całokształtu: Kościół jest przesycony modernizmem, głosi herezje ekumenizmu i wolności religijnej, już kurwa pierdoleni w dupę żydobiskupi głoszą, że żydom nie jest potrzebne zbawienie przez Chrystusa… ktoś potrzebuje więcej przykładow?

  31. Premizlaus said

    O nie. Hospodar chory, a opętana uciekła z klatki.

  32. marta15 said

    ad 31 moze pan w koncu cos sensowengo, od czasu do czasu ,powie?
    ale mysle, ze oczekuje rzeczy niemozliwej.
    Ludzie ,ktorzy NIE kochaja prawdy zeruja na klamstwach, oszczerstwach epitetach, obelgach , dosrywaniach ,etc.
    To jest pole na ktorym rozkwitaja

  33. Listwa said

    Prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller jasno wyraził się na temat nierozerwalności małżeństwa. Jest to oficjalne stanowisko Watykanu. Odrzucił możliwość liberalizacji doktryny.
    Prefekt Kongregacji Nauki Wiary udzielił wywiadu niemieckiej gazecie „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

    – dobrze,

  34. marta15 said

    as 33 no i co dobrze?
    robia panu wode z mogu bo gadaja z dwoch stron geby, a pan sie cieszy ze tacy niby super som.

  35. Listwa said

    Kardynał Gerhard Müller podkreślił, że nie można relatywizować nierozerwalności sakramentu małżeństwa w imię miłosierdzia. Ewangelia o tejże nierozerwalności nie może stać się „abstrakcyjną teorią, która nie odgrywa już roli w życiu Kościoła” – mówił Prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Małżeństwo jest „rzeczywistością stworzoną przez Boga, a nie tylko ludzkim ideałem, który człowiek może osiągnąć na podstawie własnej mocy i który może pominąć”.

    – jednak jest to wiadome bez ankiet i szukania rozwiązań wśród ludu i zmiany paradygmatu nie trzeba. RomanK

  36. Jan said

    Ad 23 Listwa
    Dyskusja ma tylko sens gdy wchodzi w grę pochwała, zaś przy sprzeciwie brzydki atak ze stekiem niezrozumiałych wyrazów. .
    Nie tak dawno zostałem ”mile”potraktowany tylko za przypomnienie KOR-owskiego rodowodu Solidarności

  37. Listwa said

    @ 34 Marta 15
    męcząca Pani jest. Nie wydaje się że robią mi wodę z mózgu, a cieszę się z tego że właściwy porządek zgodny z wielowiekowym nauczaniem Kocioła nie został podważony przez będących u władzy. A czy oni super, czy z innego powodu to trochę mniej istotne. Nie nalezy wszystkiego oceniać jednostronnie i płakać że w świat poszła wiadomość „Małżeństwo jest „rzeczywistością stworzoną przez Boga, a nie tylko ludzkim ideałem, który człowiek może osiągnąć na podstawie własnej mocy i który może pominąć”.
    A Pani ustawiczne negowanie wszystkiego prowadzi do destrukcji światopoglądowej i tym bardziej krytykowanie i negowanie wszystkiego. Pętla Pani Aniu , pętla na mózg.

  38. marta15 said

    ad 37 pan odpowiedz jest typowa odpowiedzia tych z novus ordo.
    ” Obys był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z
    ust moich”.
    ale panu to nic nie mowi.

  39. Listwa said

    @ 39 Marta 15

    A co by było gdyby jednak doszło do podważania doktryny i kolejnego rozluźnienia moralnego? Nic wesołego. Te stanowisko kard Mullera to zwycięstwo Tradycji.
    Lepiej Pani uwaza żeby sama nie została wypluta.

  40. marta15 said

    39 uwaza pan ,ze w skecie novus ordo NIE doszlo juz do tego ” rozluznienia moralnego??
    mysli pan ze mrowka powstrzyma kawalkade sloni?
    o nie-slodka naiwnosci!!!

  41. marta15 said

    a tu zeby panu za dobrze nie bylo artykulik jak to Franciszek spotkal sie ostatnio z jednym z guru komunistycznego belkotu (tzw liberation theology ) i m.in. powiedzil ze sie zgadza z teologiem od liberation etc.
    tu szegoly tego spotkania w „duchu przyjazni miedzynarodowej i pokoju (bez kuchni).
    http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A569-Beto.htm

  42. Listwa said

    @ 40
    Jak jest każdy widzi, a lepiej zeby rozluźnienie pozostało grzechem i nazwane grzechem , niż ma byc traktowane jak normalnośc i praktykowane jak normalność. Aby dojść do dowolnego miejsca trzeba stawiać kroki, jeśli sie tego nie robi to i po chleb się nie dojdzie..

  43. marta15 said

    ad 42 mieszja perfidnie panu klamstwa z odrobina prawdy, albo prawde z odrobina klamstwa, a pan sie cieszy, ze to nie jest „cale klamstwo i ze w sumie, no, to jeszcze nie jest tak zle.

  44. Listwa said

    @ 27 Marta15 powiedział/a

    co za brednia –
    .
    Jan pawel 2 dorzucal koniecznosc wiary w Jezusa Chrystusa, w Jego Kosciol, w Jego chrzest jako konieczne wymogi do zbawienia.
    Tego prawdziwy katolik NIE moglby powiedziec , ale anty-Chryst tak.

  45. marta15 said

    ad 44 really??
    nie jest to brednia ale najprawdziwsza prawda.
    ale pan jej nie rozezna

  46. Listwa said

    @ 43 Marta 15

    ca za kolejne brednie, wydarzenie, decyzja, czyn ma swoją wagę moralną i mogą mieć swoją ocenę- pozytywną lub negatywną, co tu truć o mieszniu prawdy z kłamstwem czy drobiny z niedrobina. Kończę , jałowe. Bez sensu.

  47. Listwa said

    @ 45 Marta 15

    Really.
    Gdy ktoś nie zna Ewangelii, Lekceważy nauke Koscioła I przede wszystkim nie ceni Jezusa Chrystusa jako Boga i nauczyciela to będzie pytał czy really.

    Proszę sobie poczytać.

  48. marta15 said

    pan sie zachowuje jakby sie pan dopiero co z choinki urwal. jest tyle , mnostwo artykulow na temat herezji i apostazji uczynionych przez JP2 a pan sie zachowuje jakby o niczym nie wiedzial.
    niech pan zacznie w koncu myslec i laczyc fakty TAKIMI JAKIE sa , a NIE takimi jakimi chcialby je pan widziec,
    czy jakie sobie pan je to wyobraza .
    zwykla uczciwosc nakazuje tak robic.

  49. marta15 said

    „..Duchowa ruina i nędza, jakie „święty” Jan XXIII i „święty” Jan Paweł II sprowadzili na ludzkość daleko przewyższają wagę zbrodni Stalina i Hitlera – masowych morderców ciał.
    Ci dwaj „papieże” są natomiast MASOWYMI MORDERCAMI DUSZ i puścili z DYMEM gmach katolicyzmu, zostawiając nam tylko popioły i kilka ruder, w których można się schronić….”

    http://www.ultramontes.pl/sanborn_j23_jp2.htm

  50. marta15 said

    „…..Błąd zasadniczy nr 3: Fałszywa koncepcja Kościoła Jezusa Chrystusa

    Lumen gentium (nr 8) głosi doktrynę będącą naturalnym następstwem Kultu Człowieka.
    Zgodnie z rozumowaniem modernistów, jeżeli wszyscy ludzie są zjednoczeni z Chrystusem, nawet jeżeli NIE SA tego świadomi, to wszyscy są częścią kościoła Chrystusa (przez małe „k”) nawet, gdy sobie tego NIE uświadamiają, ALBO zaprzeczają temu, względnie mają fałszywe pojęcie na temat Samego Chrystusa.
    W rezultacie, katolicki Kościół NIE JEST JUZ uważany za JEDYNY Kościół założony przez Jezusa Chrystusa, teraz „trwa” on tylko w większej organizacji, „super-kościele” modernistów.
    Co więcej, posuwają się oni do stwierdzenia, że zachodzi „identyczność” pomiędzy tym „super-kościołem” i rasą ludzką jako całością – jeżeli jesteś człowiekiem, przez SAM TEN FAKT jesteś członkiem kościoła!
    Podczas spotkania z Kurią Rzymską, do którego doszło po ekumenicznym spotkaniu w Asyżu, 27 października 1986 roku, Jan Paweł II zadeklarował tę fałszywą tożsamość Kościoła Chrystusowego kolejny już raz opierając swoją nową doktrynę na nauczaniu Vaticanum II:……………….”
    http://www.ultramontes.pl/vaillancourt_sprawa_przeciwko_jp2.htm

  51. Luxeuro said

    „Ci dwaj “papieże” są natomiast MASOWYMI MORDERCAMI DUSZ i puścili z DYMEM gmach katolicyzmu, zostawiając nam tylko popioły i kilka ruder, w których można się schronić….””
    Nie mam wiedzy o tym Jan XXIII ale jestem pewny co do JP II. Aktor do samego końca z nagrodą od swoich adorantów.

  52. marta15 said

    pan ,panie Listwa musi zrozumiec, ze broniac sekty watykanskiej 2 skazuje pan potencjalnie swoja dusze ( a moze tez i innnych ) na potepienie wieczne. Nie JEST to akt milosci ,ale akt glupoty , pychy i poniekad okrucienstwa , braku milosci wobec siebie i innych.
    Pan popiera tych co pana niszcza, tylko, ze oni to robia w sposob ukryty, ale NIE NA tyle ukryty ,
    zeby nie mozna bylo teog zauwazyc.

  53. marta15 said

    pan ,panie Listwa ma bronic Prawdzwiego KK, bo w Nim jest zbawienie wieczne i zwyciestwo.

  54. RomanK said

    ad 30….Panie Gajowy… KK nie jest ani przegrany, ani niesluszny.
    Tradycja to arcbp Lefebvre… wystarczy podac link….Ci to heretycy i apostaci,,,ich wybor. Kazdego wybor…a wybor to nie opluwanie i agitacja. I predzej czy pozniej, kazdy zda sprawe..ze SWOICH SPRAW…WLASNYCH WYBOROW i CZYNOW…mysli pan ze wytlumaczy sie pan …ze JPII pana zbalamucil???ze to co modernisci…synkretysci???przeszkodzili,,ze nie nakarmiles, napoiles, nie odwiedziles….ino plules????bo JPII i Franio???

  55. Boydar said

    Celne, Panie Romanie. „Jak Pan to robi, Wasza Ekscelencjo ? „

  56. Griszka said

    @55
    Też są linki dowodzące zajęcia szczytu Himalajów hipokryzji przez ksywkę RomanK, która przez ponad rok czasu udawała, że reprezentantka Dimonda na tym forum nigdy nie nazwała papieża Franciszka albo Jana Pawła II antychrystem – nie zauważ tego, bo wtedy był zbyt zajęty całowaniem w stopy Martę15 i prawieniem jej licznych komplementów. Teraz nagle doznał oświecenia, nowa mądrość etapu się objawiła 🙂
    Luj Romek tak często obsrywa lefebrystów, że aż sam nie zauważył w tym sekciarskim amoku, że napluł przy okazji na Gajowego, który sam się uznaje za kontynuatora myśli abp Lefebvre’a. Brakuje, żeby jeszcze koszerny pajac teksański jęczał, że to wredni antysemici a szczególnie ten bp Williamson to najgorsza zakała ludzkości. Wtedy na pewno będzie jakaś dodatkowa premia od synagogi za rozsiewanie smrodu wokół tych najbardziej niepokornych..
    __________________________
    Panie Gajowy. Czemu Pan nie reaguje na te obelgi ? Przecież to nie pierwszy raz. Okazuje się, że Pan trzyma z heretykami i apostatami.
    Żaden z papieży nie wynalazł lefebrystom apostazji ani przywiązania do jakiejkolwiek herezji a taki obszczymur, domorosły ekspert od katechizmu, nakładający ekskomuniki z budy ze sklejki sosnowej na dostojników kościelnych, owszem.

  57. Luxeuro said

    Ad. 56 – Gajowy jest chory w tej chwili i pewnie nie zagląda często.

    Co do Pana Romka to zgoda, też zauważyłem dziwny zwrot lub może jest to ze względu że jest to temat bliski mu serca. Nie wiem ale jego charakter komentarzy z czasem się zmienił.

    Artykuł bardzo ładnie rozkłada sprawę jak doszliśmy gdzie doszliśmy. Dziękuję Pani Oli za ta prace.

  58. Boydar said

    Panowie, dlaczego nie doceniacie faktu, że Wasze (56, 57) bardzo słuszne skądinąd konkluzje, nie miały by szansy urodzić się (i zostać przeczytanymi) gdyby nie bakteryjna ‚praca u podstaw’ Pana RomanaK ?

  59. Listwa said

    @ Marta

    Mart15

    Wierutne bzdury kobieto wypisujesz, to już ideologiczne zacietrzewienie i sekciarstwo.

    Przykład antykatolickiej bzdury:
    @ 27 Marta15
    „Jan pawel 2 dorzucal koniecznosc wiary w Jezusa Chrystusa, w Jego Kosciol, w Jego chrzest jako konieczne wymogi do zbawienia.
    Tego prawdziwy katolik NIE moglby powiedziec , ale anty-Chryst tak.”

    W tym zdaniu JP2 oddał nauke katolicką, do zbawienia konieczny jest chrzest, wiara w Kościół i wiara w Jezusa Chrystusa, kto temu zaprzecza jest antykatolickim sekciarzem, odciągającym ludzi od zbawienia. i nie maja najmniejszego znaczenia inne kwestie, po co tu Lumen Gentium wymachiwać.

    Sw Jan , List pierwszy „Trwajcie przy Chrystusie, kto jest kłamcą, czy nie ten co przeczy , że Jezus jest Chrystusem? Ten jest antychrystem, kto zaprzecza Ojca i Syna. Każdy kto zaprzecza Syna , nie ma ani Ojca, kto wyznaje Syna ma i Ojca. (..) I teraz synaczkowie trwajcie w nim abyśmy gdy się ukaże , mieli ufność i nie byli zawstydzeni przez niego w przyjściu Jego. (..). W tym okazała się nam miłość Boga że posłał na świat Syna swego jednorodzonego, abyśmy żyli przez Niego. (..) Każdy co wierzy że Jezus jest Chrystususem z Boga się narodził i każdy co miłuje tego który zrodził , miłuje tego który z Niego zrodzony. ”

    Sw Piotr List drugi „Albowiem nie zmyślonymi baśniami uwiedzeni oznajmiliśmy wam moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, lecz naocznie oglądaliśmy wielkość Jego. Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę , gdy do niego doszedł taki głos od przedziwnej chwały
    „Ten jest Syn mój miły, w którym sobie upodobałem , jego słuchajcie”

    Dużo na temat znaczenia i ważności Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego w dziele zbawienia znajduje się w liście do Zydów św Pawła, prosze sobie poczytac.

    Kto jest antychrystem ?, czy ten co twierdzi Jezus Chrystus jest ważny, trzeba w Niego wierzyć dla zbawienia, czy ten co twierdzi bzdury – Jezus Chrystus jest nieważny , nie trzeba w Niego wierzyć i należy Go zapomnieć i pomijać? Tak oczywiste jak 2*2 , ale dla nie dla sekciarzy.

  60. Listwa said

    @ 56 Griszka

    dobre,
    RomanK sprawny jak śmigło w samolocie , raz pędzi w góre , raz w dół i tak kilka razy na sekundę.

  61. Luxeuro said

    Ad. 58 – Powiem szczerze, po prostu nie wiem gdzie idzie Pan Romek. Gdzieś mnie po drodze kompletnie zgubił,
    „Kazdego wybor…a wybor to nie opluwanie i agitacja. I predzej czy pozniej, kazdy zda sprawe..ze SWOICH SPRAW…WLASNYCH WYBOROW i CZYNOW…mysli pan ze wytlumaczy sie pan …ze JPII pana zbalamucil??”

    Jak ja bylem ministrantem to NIE PAMIĘTAM by mi dali do wyboru czy dalej msza będzie po łacinie (jak była) czy wole tak jak oni wybrali. O kim tu mowa z wyborami ? Ewidentnie mowa o „górze”, gdzie ja nie mam nic do powiedzenie lub do wyboru. A wiec kto bałamuci ? Ja odpowiadam —-> JPII i reszta jego krasnoludków. Upraszczam ale po prostu więcej nie chce się pisać co i jak zrobili, bo jest tyle materiału dostępnego ze jeżeli ktoś jest naprawdę zainteresowany to może sobie poczytać. Bo w przeciętnym kościele o tym się nie dowie.

  62. Listwa said

    @8 Olagordon

    Vox Domini – bardzo dobre, można też wiele dowiedzieć się o Matce Bożej, jej pięknie, wielkości, jaka jest ujmująca i zachwycająca. Dziękują Pani Olu.

    Matka Boża wskazała też przyczyny soborowego upadku : Kapłani słudzy mego Syna, przez całe swe złe życie, przez nieuszanowanie i lekceważenie, z jakim sprawują święte tajemnice, przez miłość pieniędzy, zaszczytów, przyjemności, stali się stekiem nieczystości.

  63. JO said

    ad.17. 🙂

    Widze, widze Panie Gajowy. Pan czasem mnie uszczypnie I ja czasem niezgrabnie to robie, a wszystko Pro Bubliko Bono.
    Pozdrawiam cieplo…

  64. Listwa said

    Prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller jasno wyraził się na temat nierozerwalności małżeństwa. Jest to oficjalne stanowisko Watykanu. Odrzucił możliwość liberalizacji doktryny.
    Kardynał Gerhard Müller podkreślił, że nie można relatywizować nierozerwalności sakramentu małżeństwa w imię miłosierdzia. Ewangelia o tejże nierozerwalności nie może stać się „abstrakcyjną teorią, która nie odgrywa już roli w życiu Kościoła” – mówił Prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

    – to też jest w pełni katolickie stanowisko , i głupi ten co z nim polemizuje, nawet w imie walki z soborowiem

  65. Boydar said

    @ Pan Luxeuro (61)

    Widać taka Jego misja na tym świecie. Trzeba siać, siać (hi!).
    Ja na ten przykład, do diabła, że kusi, pretensji nie mam, widać taka jego misja, za bożym przyzwoleniem.
    Ma do dyspozycji tylko moją wolę, i mój rozum. I moje ręce.

    – Mogę zniszczyć Twój Kościół!
    – Potrafisz? Więc próbuj.
    – Ale do tego potrzeba mi więcej czasu i władzy!
    – Ile czasu i władzy potrzebujesz?
    – Będziesz miał ten czas i władzę.

  66. Boydar said

    I jeszcze odnośnie stanowiska Pana Romana :

    „… Przybyłem uczcić Świętego Michała Archanioła i prosić teraz, kiedy jest tak trudno dawać autentyczne świadectwo chrześcijańskie bez kompromisów i bez ustępstw. Liczni święci przybywali tutaj, aby zaczerpnąć siły i pokrzepienia… Jest prawdą; «bramy piekielne go nie przemogą» (chodzi tutaj o Kościół Św. – przyp. red.), według zapewnienia Pana (Mat.16,18), ale to nie znaczy, że jesteśmy wolni od prób i od walki przeciw zasadzkom złego. W tej walce Archanioł Michał stoi u boku Kościoła, aby go bronić przed wszystkimi podłościami świata, aby pomóc wierzącym odeprzeć demona, który «jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć». (1 P 5,8). Ta walka z demonem, który jest przeciwieństwem postaci Św. Michała Archanioła, jest aktualna również dzisiaj, ponieważ demon wciąż jest żywy i działa w świecie. Istotne zło, które jest w nim, nieład, który się spotyka w społeczności, niespoistość człowieka, rozłam wewnętrzny, którego staje się ofiarą, jest nie tylko konsekwencją grzechu pierworodnego, ale również skutkiem natrętnego i ukrytego działania szatana. On (2 Kor. 4, 4] o ile się objawia
    jako sprytny uwodziciel, który umie wcisnąć się do naszego działania, aby wprowadzić odchylenia na tyle szkodliwe, na ile pozornie zgodne z pragnieniami i naszego instynktu… Do tej walki wzywa nas postać Świętego Michała Archanioła, któremu Kościół tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie nigdy nie przestał składać specjalnej czci… Wszyscy pamiętamy modlitwę, którą przed laty recytowało się na końcu Mszy Św.: «Św. Michale Archaniele wspomagaj nas w walce…» Za chwilę powtórzę ją w imieniu całego Kościoła”…”

    trudno odmówić jasności takiemu postawieniu sprawy.

    A są to słowa wypowiedziane w 1987 r. przez JP II na Górze Gargano w Italii, w prośbie o pomoc i opiekę dla Kościoła.

    Trzeba siać, siać, siać; ziarno od plew.

  67. Marucha said

    Re 54:
    Panie Gajowy… KK nie jest ani przegrany, ani niesluszny.
    Panie Romanie, przecież Pan wie, że to NIE Kościół jest przegrany czy niesłuszny,
    To obrona modernizmu, wraz z jego bękartami – ekumenizmem/synkretyzmem, kolegializmem etc. jest sprawą przegraną. Jeśli nie u ludzi, to u Boga.

    Re 64:
    Pełna zgoda. Cieszmy się z takich wypowiedzi i nagłaśniajmy je, zamiast obrażać się na Kościół. Naprawiajmy go, zamiast się odcinać. Tak, jak to robił śp abp Lefebvre.

  68. Re: 65 Boydar.

    Dokladnie!!!.
    Walka czlowieka z diablem jest skazana na przegrana czlowieka (gdyby czlowiek stanal z nim twarza w twarz) I nie bez powodu Bog postawil go nam na drodze naszego zycia doczesnego (w naszej krotkiej pielgrzymce czasowej) I jesli czlowiek nie zwroci sie do Boga o pomoc, to zatraci szanse rozroznienia materialnego falszu od duchowej Prawdy.
    A wiec diabel stal sie narzedziem w Reku Boga do przeprowadzania proby milosci czlowieka do Niego.
    ======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  69. Listwa said

    @ 67 Marucha.

    I w tych zagrywkach nie chodziło tylko o rozluźnienie reguł rodzinnych (to też) , to była próba nadania sobie prawa do zmian i legalnego obchodzenia zasad doktrynalnych (chyba pierwsza w dziejach Kościoła) w połączeniu z jednoczesną akceptacją wiernych.

    To się nie udało, ulegli pod presją postawy ludzi (także kapłanów ). Trzeba pamiętać ze nie wszyscy są pod opieka Bractwa i wielu ludzi w dobrej wierze stosowałoby te tragiczne w skutkach poprawki Pana Boga. Trzeba tez pamiętac że wszelkie akcje i zmiany prawa Bożego to dzieło szatana i od niego pochodzi. Oświadczenie kard Mullera to wszystko zburzyło. Porządek został zachowany. Przestrzeganie tego porządku pociągnie za sobą Boże błogosławieństwo i przybliży kolejne zwycięstwa. A kard Mullera , być może nawet wbrew jego woli będa nazywać lefebrystą.
    I to są promienie słoneczne, lepiej cieszyć się z sukcesu niż jęczeć jak to źle się dzieje (nawet mając rację). W Rzymie zabiło serce Tradycji.
    Cieszy też bardzo ta presja ludzi, to świadczy , ze wielu nas jest i w różnych częściach świata. A co do tych ankiet i szukania rozwiązań. Co to za Kościół i co to za hierarcha co szuka rozwiązań wśród ludu , i to ludu grzesznego.

  70. Boydar said

    @ Pan Jasiek (68)

    No i widzisz Pan, Panie Jaśku …. mnie tak od tego „sprzątania” się porobiło (no, może jednak trochę wcześniej Hi!).
    A tak na marginesie, czy doszedł już Pan do wniosku czym się zajmuję ? 🙂

  71. Listwa said

    @ 66 Boydar

    to co Pan Boydar przytoczył , piękna sprawa i piękny tekst. Nie możemy odrzucać tego co słuszne i tego co obiektywnie prawdziwe, dlatego że tego który to powiedział złapano na błedach , klamstwach czy niszczycielskim działaniu.

    Prawda pozostaje prawdą , racja racją, Bp. Tokarczuk mawiał ” jeśli jakieś twierdzenie wypowie największy łajdak, kłamca i morderca, a te twierdzenie jest prawdziwe, to prawda ta pochodzi od Ducha św.”

  72. Boydar said

    Cieszę się, że słowem udało się w myśli utrafić. To nasz wspólny sukces.

  73. Luxeuro said

    Owoce w Argentinie
    http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A568-Lesbians.htm

  74. Re: 70 Boydar.
    Mysle, ze zajmuje sie Pan zadoscuczynieniem z racji wolnego czasu jaki zostal Panu przyznany.
    =======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  75. RomanK said

    ad&72.. w ten sposob oddziela sie ziarno od…. griszkof:-))) samo sie to robi:-)))
    Dlatego warto…pokazywac we mgle,,mimo ze nic nie widac:-))no, bo jak nie widac to znaczy- ze nima”=___

  76. Luxeuro said

    Synagogue of Rome on April 13, 1986.
    http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A010rcJPIIEmbracesRabbi.htm

  77. Boydar said

    Przecież napisałem : wspólny, nic więcej nie wypada uczynić 🙂

  78. Luxeuro said

  79. Premizlaus said

    Panie Listwa, Pani Marta jest opętana, a z takimi się nie rozmawia, takich się egzorcyzmuje. 🙂

  80. Griszka said

    @75
    Nawet nie umiesz się poprawnie wysłowić po polsku, pajacu teksański całujący dimondowców po tyłkach od stycznia do grudnia 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.