Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polacy przeciw euro

Posted by Marucha w dniu 2014-05-01 (Czwartek)

Jak wynika z przeprowadzonego w tym miesiącu badania, aż 74 proc. Polaków jest przeciwnych wprowadzeniu euro w Polsce.

Z badań wynika, że od dłuższego czasu, żadna z podstawowych zmiennych społeczno-demograficznych nie wpływa istotnie na zmianę opinii w sprawie przyjęcia unijnej waluty.

Zdecydowanych zwolenników przyjęcia euro jest zaledwie 5 proc., 17 proc. respondentów raczej poparłoby wprowadzenie euro. Jedynie 4 proc. badanych nie ma w tej kwestii zdania.

„Obecnie 42 proc. Polaków zdecydowanie jest przeciwnych przyjęciu przez Polskę euro, a raczej przeciwnych jest 32 proc. Odsetek zwolenników przyjęcia euro także pozostał na niezmienionym poziomie w porównaniu do pomiaru marcowego. Obecnie jest ich łącznie 22 proc.” – czytamy w komunikacie Instytutu GfK Polonia.

Badania zostały przeprowadzone w dniach 3-6 kwietnia 2014 r. na podstawie reprezentatywnej imiennej próbie Polaków w wieku powyżej 15 lat. Wywiady zostały zrealizowane metodą wywiadów bezpośrednich w domach respondentów. W badaniu udział wzięło 1020 osób.

Źródło: niezalezna.pl
pam
http://www.pch24.pl

Komentarzy 8 to “Polacy przeciw euro”

  1. MatkaPolka said

    Namawianie do przyjęcia Euro jest namawianiem do popełnienia przestępstwa
    Wg. Konstytucji RP jedynie Narodowy bank Polski jest uprawniony do emisji pieniądza

    Pieniądz NIE JEST WŁASNOŚCIĄ ani „pana bankowego, ani „pana rządowego”. Ani bankier ani rząd, ani premier, ani prezydent , ani sejm nie jest właścicielem pieniądza.

    Pieniądza to dobro narodowe – tak jak ziemia i surowce zawarte w ziemi

    Właścicielem Pieniądza jest Naród, który powołuje i powierza emisje pieniądza do instytucji – Narodowy Bank Polski .
    Emisja pieniądza jest największym PRZYWILEJEM I OBOWIĄZKIEM PAŃSTWA – właściwie rozumianej służby dla społeczeństwa.
    Bo rząd to służba dla społeczeństwa, a nie władza nad społeczeństwem

    Ten, kto się chce sam pozbawić emisji własnego pieniądza – jest zdrajcą narodowym.

    Oddanie tego przywileje w obce ręce, to oddanie decyzji czy możemy wybudować drogę w swoim kraju czy nie; czy musimy się o to prosić ( oczywiście o pożyczkę z procentem – oczywiście będziemy zadłużeni, a tego długu nigdy nie będziemy w stanie spłacić);
    Nie mówiąc o tym, ze stajemy się BEZBRONNI
    .
    Bo czy Niemcy dadzą nam pożyczkę na wybudowanie fabryki czołgów, samolotów czy karabinów ? OCZYWIŚCIE NIE!!

    Pieniądz nie jest własnością ani Centralnego Banku Krajowego, ani Centralnego Banku Europejskiego.

    Wszelka dyskusja o polityce, wojnach, historii, prawie, antysemityzmie nie ma sensu, jeśli nie zrozumie się SYSTEMU BANKOWEGO.

    Kto ma prawo emisji pieniądza ten kontroluje gospodarkę, prawo i parlament, media i polityków. WSZYSTKIE INNE TEMATY TO TAK NAPRAWDĘ TEMATY ZASTĘPCZE

    Dajcie mi prawo emisji pieniądza a nie troszczę się, kto stanowi, jakie prawa”– -baron Rothschild

    Wg. Konstytucji USA (Art. 1 punkt 8– dlaczego pierwszy? –może to ważne):
    – prawo emisji pieniądza ma jedynie Kongres. FRB
    „The Congress shall have Power…to coin the Money and regulate the Value thereof”

    System bankowy i system emisji pieniądza – to największa Żydowska Podmianka

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/11/08/system-bankowy-i-system-emicji-pieniadza-najwieksza-zydowska-podmianka/#more-14865

    System finansowy wymyślony przez mądre głowy w beretach, jak to wykazują ostatnie wydarzenia najwyraźniej się nie sprawdza.

    Wystarczy powrócić do podstawowych definicji pieniądza, a wszystko okaże się proste i oczywiste.

    EMISJA PIENIĄDZA JEST SPRAWĄ PIERWSZEJ WAGI. JEST TO SPRAWA GARDŁOWA

    Nieszczęściem polityków i politykierów jest to, że nie maja zielonego pojęcia o podstawowych definicjach dotyczących pieniądza i bankowości – lub opacznie je rozumieją – urobieni przez propagandę bankierów sącząca się różnymi kanałami – od banków, po prasę, przez katedry akademickie – „uznane autorytety , „debaty budżetowe” – polityków…

    A wiec najkrótsza lekcja.

    1. Pieniądz to uniwersalny środek wymiany – rybak nie musi płacić stolarzowi toną ryb za komplet mebli.
    2. Prawo emisji pieniądza powinien mieć wyłącznie wybieralny rząd – emisja pieniądza to największy przywilej i obowiązek parlamentu i rządu – właściwie rozumianej służby dla społeczeństwa. Dla rządu to najlepsza sposobność realizowania wszelkich projektów i programów potrzebnych dla społeczeństwa i narodu, do pobudzania gospodarki.
    3. Pieniądz jest własnością narodu – ludzi zamieszkujących dany kraj.

    Pieniądz NIE JEST WŁASNOŚCIĄ ani „pana bankowego, ani „pana rządowego”. Ani bankier ani rząd, ani premier, ani prezydent , ani sejm nie jest właścicielem pieniądza. Pieniądza to dobro narodowe.

    Pieniądz nie jest własnością ani Centralnego Banku Krajowego, ani Centralnego Banku Europejskiego.

    Wszelka dyskusja o polityce, wojnach, historii, prawie, antysemityzmie nie ma sensu, jeśli nie zrozumie się SYSTEMU BANKOWEGO.

    Kto ma prawo emisji pieniądza ten kontroluje gospodarkę, prawo i parlament, media i polityków. WSZYSTKIE INNE TEMATY TO TAK NAPRAWDĘ TEMATY ZASTĘPCZE

    Wszystkie wojny w Ameryce w XIX w kręciły się wokół przechwycenia prawa emisji pieniądza i Centralnego Systemu Bankowego.

    PRZEZ 100 LAT (od chwili powstania 1776 r.) USA BYŁY KRAJEM NAJWIĘKSZEJ PROSPERITY, NAJWIĘKSZĄ POTĘGA EKONOMICZNA NA ŚWIECIE.

    PO MNIEJ NIŻ 100 LATACH od wprowadzenia Federal Reserve Act w 1913 USA stały się NAJWIĘKSZYM DŁUŻNIKIEM NA ŚWIECIE (w stosunku, do kogo???)

    Federal Reserve Board (FRB) – Bank Centralny w USA powstał w wyniku spisku – ustawa została przepchnięta w 23 grudnia 1913 kiedy większość kongresmenów i senatorów rozjechała się na święta Bożego Narodzenia do domów – tak na prawdę ustawa nigdy nie została ratyfikowana.

    Wg. Konstytucji USA (Art. 1 punkt 8– dlaczego pierwszy? –może to ważne):
    – prawo emisji pieniądza ma jedynie Kongres. FRB – to prywatna instytucja

    „The Congress shall have Power…to coin the Money and regulate the Value thereof”

    Nie wszyscy jednak wiedza ze właścicielami i głównymi akcjonariuszami „AMERYKAŃSKIEGO” Federal Reserve Board są stare europejskie Domy Bankowe
    Rothschild- London and Berlin;
    Lazard Bros- Paris;
    Israel Stiff:- Italy;
    Kuhn-Loeb Company- Germany;
    Warburg- Hamburg, Amsterdam,
    Goldman and Sachs NY( ten sam, który ostatnio grał przeciw Złotówce )
    Lehman Bros: NY – tak, tak – ten sam stary dom bankowy Lehman, który osadził Pruskiego Augusta II na tronie Polski i doprowadził do rozbiorów
    Rockefeller- NY

    Pieniądz, jako uniwersalny środek wymiany ma służyć społeczeństwu i JEST WŁASNOŚCIĄ NARODU! Pieniądz nie jest własnością pana bankowego, ani pana rządowego

    Zapis w Konstytucji Polskiej – za emisje pieniądza odpowiedzialny jest Narodowy Bank Polski, którym reguluje ustawa

    Art. 227.

    1. Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza.

    Sejm Polski, tak samo jak parlamenty innych krajów (posłowie), NIE może sobie DOWOLNIE PRZEKAZYWAĆ PRAWA EMISJI PIENIĄDZA do innych instytucji nawet, jeśli obie strony (parlament i EBC) bardzo by tego chciały i pragnęły. NIE MA PRAWA!!

    Również prezydent i premier nie ma takich uprawnień – Nie mogą przekazywać prawa emisji pieniądza do innych nawet, jeśli bardzo by tego chciał.

    Jakaż to jurysprudencja pozwala przekazywać władze innym podmiotom, skoro się jej nie ma?

    Premier rządu nie może przekazywać władzy emisji pieniądza, komu innemu, bo sam takiej władzy nie ma.

    Sejm również nie może przekazywać takiej, bo nie ma prawa pozbywania się takiej władzy powierzonej Sejmowi przez naród, bo naród jest właścicielem pieniądza, a nie Sejm.

    To tak jak pan Zagłoba ofiarował królowi szwedzkiemu Inflanty, a nie Niderlandy, ale pan Zagłoba nie był właścicielem, ani Inflantów ani Niderlandów.

    Jest tu wyraźne ograniczenie konstytucyjne. W tym sensie istnienie EBC i Euro jest nielegalne, bo niezgodne z KONSTYTUCJAMI krajów członkowskich Unii Europejskiej.

    Czy Europejski Bank Centralny jest w ogóle legalny?

    Czy Euro jest w ogóle legalne?

    Na banknocie Euro nawet nie ma żadnego podpisu – zaprzeczenie jakiejkolwiek definicji pieniądza i procedura bankowym.

    Unia Europejska to stosunkowo nowy twór. Tak samo jak Europejski Bank Centralny.
    Prawo emisji pieniądza zostało podstępnie wykradzione wbrew konstytucji i woli obywateli państw UE. To jest to wbrew prawu.

    Głównym uzurpatorem do tej własności jest Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy.

    Ostatnio obserwujemy zawalanie się tego Systemu Bankowego.

    Zbombardowano Libię i zabito Kaddafiego, bo emitował swój własny zloty Dinar kruszcowy,
    Grecji chce się narzucić koniecznie pomoc i przyjecie pożyczki, odciągnąć od wystąpienia ze strefy Euro i powrót do Drachmy. Niemcy mówią o powrocie do Marki.

    W katastrofie smoleńskiej zginął Sławomir Skrzypek, prezes NBP, który odmawiał przyjęcia „dobroczynnej linii kredytowej” z MFW; na jego miejsce powołano pracownika (agenta) MFW min. Belkę, który, a jakże rozszerzył natychmiast dobroczynna linie kredytową

    Prezydent USA John Kennedy zginął w zamachu, kiedy zaczął drukować swój własny pieniądz poza systemem Federal Reserve.

    Żadne Państwo NIE MOŻE ZBANKRUTOWAĆ , bo ma nieograniczoną władze emisji pieniądza.

    Pozbycie się tej władzy jest po prostu nielegalne. A tak naprawdę prawnie jest niemożliwe.
    Ale ta władza musi być kontrolowana i ograniczona przepisami, aby żaden „szaleniec w laboratorium” nie mógł emitować pieniędzy bezcelowo powodując inflację , albo manipulator typu niesławnego Balcerowicza podnosić stopy procentowe do niewiarygodnych wartości i to do tyłu.

    Potrzebna jest rzetelna informacja, edukacja społeczna, a nie manipulacja.

  2. MatkaPolka said

    zmoderowało się

  3. jowram said

    OSZWABIENI PRZEZ EUROKOŁCHOZ
    PARKING NIESTRZEŻONY

    Unijne „dotacje” narzucają bowiem konieczność, po pierwsze – wniesienia tzw. wkładu własnego, co zwykle oznacza sięganie po lichwiarsko oprocentowane kredyty, po drugie – wieloletniego finansowania z naszych podatków „inwestycji” (zwykle przydatnych psu na budę) już po ich zakończeniu. Przykład pierwszy z brzegu to budowa tzw. Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku. Ma kosztować ok. 100 mln zł, przy czym połowę „daje” UE, a resztę mają pokryć solidarnie miasto Gdańsk i samorząd województwa, oczywiście z kredytów. Gdy teatr już powstanie kolejne miliony złotych na jego utrzymanie będą ściągane z podatków mieszkańców, choć dla nich daleko ważniejsze są np. bieżące remonty dróg. Swoją drogą, ciekawe czy na deskach rzeczonego teatru przedstawiony zostanie bez ocenzurowania np. „Kupiec Wenecki” – oczywiście autorstwa W. Szekspira – z licznymi wtrętami jawnie „antysemickimi”.

    http://www.moto.media.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=993:oszwabieni-przez-eurokochoz&catid=39:parking-niestrzeony&Itemid=82

  4. Brat Dioskur said

    Jawny to dowod na dywersyjny charakter internetu ,bez niego bowiem skad Polacy wiedzieliby ,ze euro oznacza drozyzne!
    Slowacy demonstruja to nogami ogalacajac pol. polacie Polski ze wszystkiego co sie sie da kupic !
    Tymczasem jezeli wierzyc hol. dziennikowi De Telegraaf to Polska jest najwiekszym beneficjantem Anschlussu!Najbardziej mialy skorzystac duze miasta takie jak Poznan ,Wroclaw czy Krakow.Dziennikarz holenderski wybral sie do przygranicznych Slubic ,ktore wg jakiegos miejscowego notabla przed „Wejsciem ” byly zakurzona i zapomniana przez Boga dziura a obecnie sa kwitnaca zyciem i plawiaca sie w dobrobycie oaza!Ten rozowy obraz nieco psuje odczuwalny ostatnimi czasy wzrost przestepczosci. Oczywiscie przerzuty kradzionych samochodow odbywaja sie w zasadzie do …Rosji , a jakze ! Polgebkiem wymienia sie tez Ukraine….Przemyt sie rowniez sie zintesyfikowal i oczywiscie handel zywym towarem ,szczegolnie na potrzeby zach. burdeli.Niemniej zaciesniaja sie wiezy miedzy przygranicznymi spolecznosciami a Niemcy ucza sie nawet j.polskiego(?!)
    Naturalnie w swoim panegiryku dziennik nie wspomina ani slowem o gigantycznym bezrobociu i masowej emigracji kazdego ,kto ma jeszcze w glowie troche rozumu.Tak wiec „Oda do Gluposci” intonowana jest po obu stronach Odry …radosnie!

  5. MatkaPolka said

    OSZWABIENI PRZEZ EUROKOŁCHOZ

    Ładne słowo OSZWABIENI, oszwabić… funkcjonujące w języku polskim od lat oddające naturę zjawiska i problemu ; skale problemu ilustruje również brak słowa „ożydzeni”, a powinno być, co wskazuje na to, że oszwabić to coś znacznie większego niż ożydzić
    W polskim istnieje słowo ocyganić – tzn. oszukać , ukraść, oszwabić.

    Artykuł jest o dotacjach z Unii i wykazuje , że tak naprawdę DO UNII DOPŁACAMY więcej niż otrzymujemy dotacji. Cały artykuł bardzo i warty wszechstronnego przedyskutowania

    Ale i tu nie leży jeszcze najważniejszy problem – ordynarnego łupienia Polski przez Niemców.

    OSZWABIENI PRZEZ EUROKOŁCHOZ

    W marcu br. „Rzeczpospolita” – w ślad za danymi Ministerstwa Finansów – ogłosiła triumfalnie, iż w ciągu 10 lat obecności w UE dostaliśmy z Brukseli 61 mld euro netto, czyli 1,6 tys. na głowę statystycznego mieszkańca Polski. Powiało bezprecedensowym sukcesem…
    (…)
    . Owszem, 61 mld euro, czyli 258 mld zł to kwota działająca na wyobraźnię, ale po uwzględnieniu liczby Polaków oraz czasu w jakim była nam „dawana” spada do poziomu zgoła żałosnego. Okazuje się bowiem, że wspomniany na wstępie statystyczny Polak otrzymywał z Brukseli w ostatnim dziesięcioleciu średnio… 56 zł miesięcznie.
    Ktoś powie: dobre i to! Dla całości obrazu i przejrzystości bilansu oprócz zysków trzeba jednak uwzględnić także koszty naszej obecności w UE. A te są przerażające, z jakiejkolwiek strony by ich nie liczyć.
    Ot, choćby kwestia zatrudnienia. Pani Bieńkowska bredzi coś o tworzeniu nowych miejsc pracy dzięki unijnym funduszom. Tymczasem podpisanie umów przedakcesyjnych z Brukselą, zwłaszcza dotyczących otwarcia polskiego rynku na towary z krajów UE, kosztowało nas likwidację tysięcy zakładów pracy i powstanie co najmniej 2-milionowej armii bezrobotnych. Dzisiaj, po dziesięciu latach brukselskiej „opieki” liczba Polaków pozostających bez zatrudnienia formalnie pozostaje taka sama, lecz po uwzględnieniu ok. 2-milionowej emigracji zarobkowej oraz co najmniej takiej samej liczby bezrobotnych nie ewidencjonowanych przez urzędy pracy wzrasta po trzykroć.
    Nawet gdybyśmy przyjęli wersję rządową, a pensję tylko minimalną (1.680 zł brutto) przypisali tylko dwóm milionom osób oficjalnie uznanych za bezrobotne, to i tak po 10 latach kwota utraconych w ten sposób wpływów do polskich kieszeni sięga 403,2 mld zł, tj. prawie dwukrotnie więcej niż wszystkie unijne „dotacje”.
    Mniej więcej taką samą liczbę uzyskujemy mnożąc wspomniane 2 mln miejsc pracy przez 50 tys. euro (wychodzi dokładnie 422,5 mld zł). Ktoś zapyta; dlaczego wyceniłem jedno miejsce pracy na 50 tys. euro? Ano dlatego, że w poprzedniej dekadzie rząd III/IV RP oferował koncernowi Hyundai ulgi w wysokości 40 tys. euro za każde stanowisko stworzone w ich montowni samochodów na terenie Polski. Niestety, Azjaci uznali tę kwotę za rażąco niską i ulokowali swoją inwestycję w Słowacji. Cokolwiek optymistycznie zakładam, że 10 tys. euro więcej usatysfakcjonowałoby ich całkowicie.
    Najgorsze, że wyliczone powyżej ok. 150 mld zł strat poniesionych przez Polskę w konsekwencji przyspawania do unijnego kołchozu to tylko wierzchołek góry lodowej. Trzeba bowiem pamiętać, że każde euro przekazane do Polski z Brukseli generuje co najmniej pięciokrotnie większe wydatki z naszej strony , które już teraz wywindowały dług publiczny państwa na niebotyczny poziom ok. biliona złotych.
    Unijne „dotacje” narzucają bowiem konieczność, po pierwsze – wniesienia tzw. wkładu własnego, co zwykle oznacza sięganie po lichwiarsko oprocentowane kredyty, po drugie – wieloletniego finansowania z naszych podatków „inwestycji” (zwykle przydatnych psu na budę) już po ich zakończeniu. Przykład pierwszy z brzegu to budowa tzw. Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku. Ma kosztować ok. 100 mln zł, przy czym połowę „daje” UE, a resztę mają pokryć solidarnie miasto Gdańsk i samorząd województwa, oczywiście z kredytów. Gdy teatr już powstanie kolejne miliony złotych na jego utrzymanie będą ściągane z podatków mieszkańców, choć dla nich daleko ważniejsze są np. bieżące remonty dróg. Swoją drogą, ciekawe czy na deskach rzeczonego teatru przedstawiony zostanie bez ocenzurowania np. „Kupiec Wenecki” – oczywiście autorstwa W. Szekspira – z licznymi wtrętami jawnie „antysemickimi”.
    Jakby tego było mało, zdecydowana większość unijnych „dotacji” – w dodatku powiększonych o spłacane przez nas kredyty – wraca z powrotem do naszych pseudo-dobrodziejów, zwłaszcza Niemców. Nie dość, że nasze, wydawałoby się, pieniądze przejmują zagraniczne firmy, to jeszcze największe z „dotowanych” inwestycji służą niemal wyłącznie dalekosiężnym celom Berlina, gdzie znajduje się faktyczny ośrodek decyzyjny UE. Wymownym przykładem są tutaj autostrady. Krociowe zyski z tytułu ich budowy trafiają do zagranicznych konsorcjów wyspecjalizowanych w złodziejskim traktowaniu swoich polskich podwykonawców, a gdy autostrady już powstaną, to służą przede wszystkim niemieckiej gospodarce – od zapewnienia taniego transportu towarów w ramach wymiany handlowej z Rosją, po zaopatrzenie dla niemieckich super- i hipermarketów, funkcjonujących praktycznie w każdym polskim mieście.
    To jednak tylko jedna z zakładanych funkcji pozornie „naszych” autostrad. Przydadzą się jak znalazł, gdy trzeba będzie szybko np. przemieścić żołdaków z Bundeswehry (już stacjonujących w Polsce) w celu spacyfikowania niepokojów społecznych wszczynanych przez niepokornych obywateli RP kwestionujących unijny raj i brukselskie prezenty na podobieństwo wspomnianych na wstępie 61 mld euro netto. Wszak ustawa o „bratniej pomocy”, zaakceptowana zgodnie przez wszystkie siły parlamentarne (nie wyłączając „opozycyjnego” PiS) już funkcjonuje…

  6. MatkaPolka said

    Przypomnijmy

    Zachodnie banki wywożą z Polski miliardy
    https://marucha.wordpress.com/2011/01/21/zachodnie-banki-wywoza-z-polski-miliardy

    Oni wszyscy już byli i nadal są.

    Wyrzućmy ich na śmietnik historii. Dla Polski nic dobrego nie zrobili. Ponad 8400 polskich strategicznych zakładów zniszczyli. Obcym służyli. Polskę zdradzili. Oni przehandlowali nam Polskę: staliśmy się ofiarą spisku.

    Rząd Mazowieckiego UW od 12.09.1989. Rządził 16 m-cy, przygotował zbrodniczą ustawę o tzw. restrukturyzacji i prywatyzacji, która od 21 lat zabija naród i gospodarkę Polską.

    Rząd Bieleckiego KLD od 12.01.1991. Rrządził 11 m-cy i 11 dni. Sprzedał obcym 1208 zakładów.

    Rząd Olszewskiego ROP od 23.12.1991. Rządził 6 m-cy i 18 dni. Sprzedał 1 zakład. Zatrzymał prywatyzację. Został odwołany.

    Rząd Suchockiej UD od 11.07.1993. Rządził 15 m-cy i 14 dni. Sprzedał obcym 21 strategicznych zakładów.
    Rząd Pawlaka PSL od 26.10.1993. Rządził 16 m-cy i 12 dni. Sprzedał obcym 2269 strategicznych zakładów.

    Rząd Oleksego SLD od 7.03.1995. Rządził 14 miesięcy. Sprzedał 598 strategicznych zakładów.

    Rząd Cimoszewicza SLD 7.02.1996. Rrządził 20 m-cy i 18 dni. Sprzedał 992 strategicznych zakładów.

    Rząd Buzka AWS od 31.10.1997. Rządził 47 m-cy i 19 dni. Sprzedał 1311 strategicznych zakładów.

    Rząd Milera SLD od 19.10.2001. Rządził 30 m-cy i 15 dni. Sprzedał 548 strategicznych zakładów.

    Rząd Belki SLD od 2.04.2004. Rządził 17 m-cy i 29 dni. Sprzedał obcym 477 strategicznych zakładów.

    Rzad Marcinkiewicza PIS 31.10.2005. Rządził 8 m-cy i 15 dni. Sprzedał 271 strategicznych zakładów

    Rząd Kaczyńskiego PIS od 14.07.2006. Rządził 15 m-cy i 24 dni. Sprzedał 18 strategicznych zakładów.

    Rząd Tuska PO rządzi od 7.11.2007. Sprzedał 724 zakłady. Pozostało jeszcze 16 strategicznych zakładów.

    Polska utraciła prawie bezpowrotnie cały majątek narodowy.
    Jest zbrodnia. A kiedy będzie kara?
    Polacy! Pokazałem fakty. Zaufajcie! Nie dajcie się manipulować. Bo sami sobie szkodzicie. Stajecie się kolaborantami. Szkodzicie Polsce. Swoje umysły przestawcie, na polski sposób myślenia.
    Zdzisław Jankowski

    ZADŁUŻENIE POLSKI JEST 35 RAZY WIĘKSZE NIŻ ZA GIERKA
    ZACHODNIE BANKI WYWOŻĄ Z POLSKI MILIARDY

    Oni i ich poprzednicy budowali Polskę po 1918 i 1945 roku.
    1956-1970 rok nadwyżka +3.5mld $ Władysław Gomułka PZPR
    1970-1980 rok zadłużenie 20.7 mld $ Edward Gierek PZPR

    Oni zadłużyli Polskę, która zapłaciła wysoką cenę wejściem do UE
    1989 rok zadłużenie 35.0 mld $ Gen. Woj. Jaruzelski WRON
    1995 rok zadłużenie 42.3 mld $ Józef Oleksy SLD
    2000 rok zadłużenie 69.5 mld $ Jerzy Bużek AWS
    2003 rok zadłużenie 106.9 mld $ Leszek Miller SLD
    2005 rok zadłużenie 122.4 mld $ Marek Belka SLD
    2006 rok zadłużenie 166.8 mld $ Jarosław Kaczyński PIS-
    2007 rok zadłużenie na III kw. 205.0 mld $ Jarosław Kaczyński PIS
    2008 rok zadłużenie około 500.0 mld $ Donald Tusk, PO (kiedyś Unia Wolności).

  7. jowram said

    Okupacyjna syjonistyczna banda IIIRP za 14 mln zł zrealizowała spot reklamowy wychwalający pod niebiosa korzyści i sukcesy członkostwa Polski w obozie UE.
    Mimo, iż Polacy zdają sobie sprawę, że ich sytuacja materialna pogarsza się z każdym rokiem, że całkowity brak perspektyw na poprawę przekreśla nawet prozaiczne marzenia o pracy, o zabezpieczeniu na starość, czyniąc je nierealnymi, to nie każdy bombardowany żydowską reklamówką z autostradami i stadionami za unijne pieniądze, poradzi sobie z oczywistym fałszem takiego unijnego szczęścia. Wymowne w tej reklamówce jest już to, że unijne sukcesy sprowadzają się jedynie do autostrad i stadionów – i tylko do tych dwóch elementów. Żeby zdemaskować żydowskie oszustwo potrzeba choć trochę znajomości ekonomii.
    Po pierwsze: do dzisiaj nie powstał rządowy dokument bilansujący zyski i straty członkostwa Polski w UE – dlaczego? Bo już pobieżna analiza wszystkich wpłat do budżetu UE (na stronach sejmowych można znaleźć ustawy o corocznej wielkości polskich składek) i realnych wypłat (a nie jedynie deklarowanych) tzw. unijnego dofinansowania wskazuje, że jesteśmy płatnikiem netto.
    Po drugie: autostrady i stadiony są inwestycjami nieprodukcyjnymi, a dodatkowo obciążają nas kosztami ich utrzymania. Poza tym oprócz tzw. unijnego dofinansowania na te inwestycje zaciągano kredyty w prywatnych bankach, a więc sztucznie zadłużano Polaków bez stworzenia możliwości spłat kredytów. A mechanizm lichwiarskiego kredytu powoduje stały przyrost długu, mimo spłacania rat – o tym także warto pamiętać.
    Po trzecie: żydo-rządy przygotowując wepchnięcie Polski do UE zlikwidowały ponad 10 mln miejsc pracy (w 2005r. rzeczywiste bezrobocie wynosiło 52%). Dzięki członkostwu w UE przez 10 lat powstało 300 tys. miejsc pracy – oczywiście głównie w administracji, a więc w sferze nieprodukcyjnej, która utrzymywana jest przez jeszcze pracujących w sferze produkcyjnej, czyli wypracowujących faktyczny dochód (PKB).
    Po czwarte: Polska straciła przemysł (a to skutkuje eliminacją polskiej nauki), handel, banki itd.
    Żydowski hucpiarski spot o unijnym sukcesie nie wytrzymuje słów krytyki.
    Sukces, jak na razie, odniósł tylko Międzynarodowy Żyd budujący UE na wzór USA dla zaspokojenia własnych instynktów władzy, bogactwa i nienawiści wobec wszystkich nie-Żydów.

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2014/05/01/1-maja-refleksja-ue-tworem-miedzynarodowego-zydostwa/

  8. RomanK said

    Dobrobyt w UE

    Trwa nachalna wręcz terrorystyczna kampania medialna o cudach w UE, towarzyszy im salon polityków z pierwszych strona gazet i telewizorów już od 25 lat. Towarzystwo to wmawia nam, że jak to dobrze, że jesteśmy w UE już 10 lat. Przyjrzyjmy się faktom tym dobrodziejstwom płynącym z Brukseli lub Berlina. O to krótki i wyrywkowy bilans tych 10 – ciu lat bycia Polski w UE.
    – dług publiczny Polski oficjalny rządowy wynosi około 900 mld zł. ale nieoficjalny wraz z zobowiązaniami państwa dla przyszłych emerytów jest dużo większy. Dług ten, może wynosić razem już ponad 3 bln zł, który nie jest wliczany do długu publicznego, podobnie jak miliardowe długi służby zdrowia czy funduszu drogowego, którego dług wynosi już blisko 50 mld zł. Reasumując: każdy statystyczny Polak zadłużony jest w prywatnych światowych instytucjach finansowych na kwotę blisko 100 tys. zł. Zadłużał ich każdy Rząd w ciągu ostatnich 25 lat, pomimo wyprzedaży w 80% majątku narodowego, czyli rządzący zachowywali się jak najgorszy alkoholik.
    – obsługa długu publicznego Polski, która obciąża w ostatnich latach rocznie średnio budżet kwotą około 40 mld zł. Pierwsze kwoty na obsługę długu publicznego w budżetach pokazały się już w 1993 roku. Sumując poszczególne kwoty z tych budżetów, to na obsługę długu publicznego Polska wydała już w latach 93 – 2012 kwotę około 700 mld zł.
    – bilans wymiany handlowej od momentu podpisania umowy stowarzyszeniowej między Polską a UE począwszy od roku 1993 do 2004 wyniósł około 120 mld$ strat, co pozwoliło w starej UE stworzyć 1,5 mln nowych miejsc pracy.
    – żaden medialny terrorysta nie poinformuje opinii publicznej o polskim bilansie płatniczym między Polską a UE. Wygląda to następująco: W latach 2004 -2012, bilans płatniczy był ciągle niekorzystny dla Polski i strata Polski z tego tytułu wynosi około 200 mld zł. (średnio rocznie strata Polski to około 6 mld euro).
    – medialni terroryści zaraz zarzucą mi, że Polska ma ogromne kwoty wpływu z UE. W przeliczeniu na poszczególne lata, wpływ funduszy z UE to zaledwie 9% rocznego polskiego budżetu, w ramach PKB to ułamek procenta. Składki i zobowiązania finansowe Polski do UE mogą być dużo większe od tych oficjalnych, trudno to oszacować nie mając wglądu do zasad księgowania, ale podejrzewam, że MF oraz NBP stosują kreatywną księgowość w sprawie bilansu wpłat z UE i wypłat do UE. Kwoty wpływające z UE nie decydują o naszym rozwoju. Byt Polaków zależy tylko od nas samych i nie sprzedajnych rządów narodowych.
    Teraz o dobrodziejstwach społecznych:
    – ,,dobrobyt” Polaków w UE obfitował w gigantyczne bezrobocie, oficjalnie wynoszące w 2013 roku 14%, nie licząc około 600 tys. ludzi w tzw. ukrytym bezrobociu szczególnie pojawiające się na wsi oraz tych co pracują na czarno w starej UE, szacowane na około 1 mln ludzi co daje nam przybliżone realne bezrobocie w Polsce w granicach 30% Polaków, a wśród młodych Polaków w wieku 20-30 lat bezrobocie sięga nawet 35%.
    – nastąpiła w Polsce zapaść demograficzna. Jeszcze w latach 80-tych liczba urodzeń dzieci w Polsce kształtowała się na poziomie 720 tys. rocznie, a ramach przynależności Polski do UE liczba urodzeń spadła do poziomu 290 tys. rocznie. W ostatnich latach Polaków ubyło o 2 mln. Wzrosła liczba Polaków uzależnionych od narkotyków i alkoholu.
    – na 2,3 mln gospodarstw rolnych w Polsce, 300 tys. jest tylko dochodowych, pozostali wegetują na bardzo niskim poziomie życia.
    Co jeszcze ,,dała” nam UE:
    – UE stosuje podwójne standardy w sprawach np.: stoczni polskich. Niemieckie i francuskie zostały obronione w interesie tych państw, a Polskie musiały zostać zlikwidowane wraz z zakładami kooperującymi z tymi stoczniami. Komisarze UE nie pozwolili nawet sprzedać majątku po tych stoczniach firmom, które by chciały w dalszym ciągu budować statki. Pobudowano gazoport w Świnoujściu, ale gaz będzie dostarczany do Polski gazowcami wybudowanymi w stoczniach ,,starej” Unii.
    – UE zafundowała nam pakiet klimatyczny i bardzo niski limit na CO2, co skutkować będzie drogą niekonkurencyjną ceną wyprodukowanej energii w Polsce a więc rychły upadek polskich elektrowni. Zamiast być eksporterem energii będziemy importerem.
    – Bruksela działa w interesie bogatych krajów UE i poświęca za zgodą naszych rządzących nasze Polskie interesy na rzecz ich.
    – Berlin z Brukselą stał się regulatorem rynku w ramach UE, odbierając za zgodą polskich władz, kompetencje rządom w poszczególnych krajach UE, czyli to UE przejęła kontrolę nad gospodarką. Zdradzieckie rządy w Polsce oddały i oddają w dalszym ciągu rynek zbytu. Dochody firm z UE są wyprowadzane z Polski. Polscy przedsiębiorcy są pomijani w przetargach handlowych, mogą być tylko podwykonawcami robót i nie raz są w perfidny sposób oszukani przez firmy zachodnie.
    – UE to gigantyczna biurokracja, którą opisał Jurgen Roth w ksiące pt: ,,Europa mafii”, za którą stoi loża P2.
    – PE to fikcja. Parlament ten nie ma mocy ustawodawczej, to w takim przypadku nie jest parlamentem.
    – UE jest od zniszczenia struktur narodowych państw oraz od wprowadzania nihilistycznego trybu życia.
    Polska stała się ofiarą gigantycznego oszustwa. Polaków zdradziły elity komunistyczne i elity solidarnościowe. Polska w ramach UE zbankrutowała. UE rządzi klasyczna mafia biurokratów, która niszczy w sposób podstępny przy pomocy sprzedajnych dziennikarzy owoce pracy milionów ludzi. Kształt UE i jej sposób zarządzania stają się niewydolne co stanowi krok milowy w jej bankructwie.
    Zygmunt Wrzodak
    01-05-2014 rok

Sorry, the comment form is closed at this time.