Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Kierowcy mają dość. „To…
    J o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Lily o Wolne tematy (67 – …
    Jack Ravenno o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Mg-42 o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Marek Rogalski o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Wolne tematy (67 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Szrapnelem w cywilów. Zapiski z oblężonego Doniecka.

Posted by Marucha w dniu 2014-06-02 (Poniedziałek)

W upalny, majowy poniedziałek tłum ludzi zebranych przed dworcem kolejowym w Doniecku oddawał się swoim zajęciom. Wiadomości o froncie zbliżającym się do miasta musiały dotrzeć do jego mieszkańców, port lotniczy płonął już w najlepsze, a władze ludowej republiki ogłosiły pełną mobilizację, jednakże w tej części miasta życie nie straciło jeszcze swego rytmu i toczyło się dalej siłą inercji. Na placu nie widziano żadnych uzbrojonych patroli, odległe wystrzały zostały skutecznie wytłumione przez zwyczajny hałas ruchliwej ulicy, oraz pomruki zbliżającej się burzy.

Gdy pierwsza seria z powietrza przeszyła dach dworca kolejowego, ulica zastygła. Chwilę później suchy trzask przeszedł wzdłuż bruku, a potężny dźwięk detonacji odbił się rezonansem w ciałach zgromadzonych na placu ludzi. Na rozgrzany asfalt trysnęła krew.

*                  *                  *

Wędrówka przez rozległą stolicę Donieckiej Republiki Ludowej stanowi cenne, choć nieco schizofreniczne doświadczenie. Wysiadając z pociągu relacji Kijów-Donieck pierwszy krok stawiamy na teoretycznie ukraińskim dworcu kolejowym, który pilnowany jest przez teoretycznie ukraińską milicję, noszącą odznaki z Tryzubem. Pociąg wjeżdżając na terytorium kontrolowane przez siły separatystów zdaje się jednak zmieniać swoją przynależność państwową. Dane o pasażerach wsiadających w drogę powrotną kierowane są już do lokalnej bazy danych. Nie ma żadnej kontroli paszportowej, choć znajdujemy się na terytorium niezależnym od władzy w Kijowie.

Milicja, która formalnie podlega tej władzy, spaceruje obok żołnierzy należących do armii, która prowadzi wojnę obronną przeciwko siłom zbrojnym Ukrainy. Działania milicjantów ograniczają się do pilnowania wąsko rozumianego porządku, co jednak nie należy do łatwych zadań, ponieważ sam dworzec bywa niekiedy ostrzeliwany przez nadlatujące z północnego-zachodu ukraińskie śmigłowce. Powstańczy Donbas to wielowymiarowy, miejscami rachityczny ład, który wyłania się z ruchomego chaosu.

Do Doniecka znacznie trudniej dostać się samochodem, aniżeli połączeniem kolejowym, które w pewnym sensie wciąż pozostaje eksterytorialne. Miasto otoczone zostało kordonem punktów kontrolnych, na których uzbrojeni powstańcy pilnują dróg dojazdowych do stolicy Republiki. Wyposażenie separatystów jest skromne, co wyraźnie kłóci się z medialnym przekazem na temat szerokiego strumienia wsparcia płynącego rzekomo z Moskwy. Stare Mosiny, wysłużone i posklejane AK-47, a nawet strzelby myśliwskie noszone przez bojowników wydają się potwierdzać deklaracje o „ludowym” charakterze powstania. Świadczą o nim również ofiary ponoszone przez drużyny frontowe, których straty bliższe są statystykom typowym dla II wojny światowej, aniżeli współczesnego pola walki.

Za workami z piaskiem ustawionymi w poprzek drogi wylotowej na Mariupol odnajdujemy centralny punkt tutejszej barykady – ikonę z Chrystusem i Matką Boską. Umocnienia podpierają nieliczne ręczne granatniki przeciwpancerne, większość jednorazowego użytku . Sprzęt pochodzi głównie z zajętych magazynów niedoinwestowanych jednostek ukraińskiej armii i milicji, część została zdobyta na wrogu, jak chociażby wysłużone wozy opancerzone, czy jeszcze rzadziej spotykane czołgi.

Większość militarnych sukcesów powstańców jest efektem stosowania metod walki partyzanckiej i umiejętnego wykorzystania niewielkich zasobów posiadanego uzbrojenia. Analogiczne barykady tworzone są na obszarach znajdujących się pod jurysdykcją Kijowa, gdzie obok flag ukraińskich powiewają czerwono-czarne sztandary UPA. Niektóre punkty kontrolne nie są jednak w żaden sposób oznaczone, co sprawia, że przemieszczanie się po newralgicznych obszarach południowego-wschodu Ukrainy może przypominać osobliwą loterię.

*                  *                  *

W niedzielę 25 maja stolica Donieckiej Republiki Ludowej wydawała się na pierwszy rzut oka stosunkowo bezpiecznym miejscem. Jedyną niedogodnością był niespotykany żar lejący się z nieba – nie zatrzymał on jednak wielotysięcznego tłumu ludzi, którzy zgromadzili się w centrum miasta, by pożegnać wyjeżdżających na front żołnierzy, a następnie zamanifestować niezależność polityczną Donbasu. Zaciekawienie zebranych wzbudziły polskie barwy na bluzie wojskowej autora tych słów, ponieważ Polska kojarzy się tutaj przede wszystkim z hałaśliwym wspieraniem „kijowskiej junty”, nierzetelnymi dziennikarzami, „bandytyzmem” NATO i pogłoskami o udziale polskich „najemników” w pacyfikacji donbaskiego powstania.

Znamienna wydaje się w tym kontekście paniczna reakcja polskiego dziennikarza, który w sposób zdecydowany namawiał nas byśmy nie przyznawali się do polskości. Gdy szedłem w kierunku sceny, by zabrać głos w imieniu tych Polaków, którzy nie popierają jednostronnej propagandy liberalnych mediów głównego nurtu, ów dziennikarz wołał do jednego z członków naszej misji: „on już stamtąd nie wróci”.

Z uwagi na tragiczne okoliczności, samo przemówienie było krótkie, ograniczające się zaledwie do kilku słów otuchy i solidarności – tymczasem reakcja zgromadzonych okazała się być nieproporcjonalnie żywiołowa. Po owacjach, tłum rzucił się w naszym kierunku, by dziękować Polakom. Skandowano: „niech żyje wolny Donbas i wolna Polska”, „Niech Bóg wam błogosławi”, „nasi”, „Słowianie razem” itp. Wręczano wstążki symbolizujące opór Republiki, wymieniano uściski i pozdrowienia. Na Wschodzie za parawanem niechęci wobec Polaków, spowodowanym proamerykańską, prozachodnią polityką RP w ostatnich czasach, kryje się nieco irracjonalna sympatia. Od miłości do nienawiści, od nienawiści, do miłości, szczerze i po słowiańsku.

*                  *                  *

Z nieba wciąż nieprzerwanie lał się żar, gdy w jednej z donieckich dzielnic milicja wstrzymała ruch. Uzbrojone oddziały ludowych bojowników uderzyły na pałac ukraińskiego oligarchy Rinata Achmetowa. Pogłoski o prywatnej armii, którą rzekomo miał dysponować szemrany biznesmen-polityk, okazały się mocno przesadzone. Symbol złodziejskiej prywatyzacji, fortuny zarobionej na niedoli milionów, upadł niemalże w ciszy. Nie pomogły blisko pięciometrowe mury, ani potężna brama, której nie powstydziłaby się warownia obronna.

Młodzi powstańcy uzbrojeni w automaty szybko otoczyli, a następnie opanowali budynek. Na miejscu wkrótce zjawili się również zwykli mieszkańcy Doniecka, którzy przyszli aby wyrazić swe poparcie dla nacjonalizacji majątku oligarchów. Przynieśli ze sobą flagi Noworosji, która miałaby objąć wszystkie separatystyczne republiki powstałe na gruzach wschodniej i południowej Ukrainy. Nie brakowało też sztandarów DRL, powstańczych opasek i wstążek symbolizujących opór. Na miejscu zjawili się również członkowie rządu, by objaśnić swym obywatelom, oraz dziennikarzom, przyczyny swoich działań. „Żadnej litości dla kapitalistycznych bandytów rozkradających majątek narodowy”.

*                  *                  *

Jedenastopiętrowy gmach administracji obwodowej w Doniecku stanowi serce separatystycznej Republiki. Otoczony ze wszystkich stron drutem kolczastym, workami z piaskiem i oponami, pełni rolę siedziby nowych władz, koszarów i miejsca spotkań zwolenników niepodległości Donbasu. Ręcznie wykonane plakaty i obwieszczenia zawierają ostrą retorykę antynatowską, antyunijną i antyamerykańską. Na okalających budynek barykadach nieustannie włączone jest radio, które nadaje komunikaty informacyjne o sytuacji na froncie, wydarzeniach międzynarodowych, oraz audycje wypełnione pieśniami rewolucyjnymi i patriotycznymi. Przed odbiornikiem zgromadzeni są mieszkańcy, tuż obok nich ustawiony jest ołtarz poległych, gdzie ludzie przynoszą świeże kwiaty. Nad placem górują dziesiątki flag, oraz wielki plakat propagandowy, zrównujący wysiłek obrońców Republiki z antyczną bitwą pod Termopilami. By dostać się do środka gmachu administracji obwodowej, osoba postronna musi przejść nawet do trzech szczegółowych kontroli na wykrycie „banderowskiego szczura” i „amerykańskiego dywersanta”.

Po wejściu do budynku wyczuć można zapach potraw przyrządzanych w zorganizowanej na parterze stołówce. Na ścianach zawieszono zdjęcia poległych powstańców i sanitariuszek, w tym pamiątkowe fotografie niespełna 21-letniej Julii Izotowej. Ukraińska i banderowska flaga pełni tutaj funkcję wycieraczki. Wchodząc po schodach mijamy rzędy szczelnie zaklejonych okien – po mieście grasują snajperzy wroga, którzy niekiedy ostrzeliwują gmach administracji. Gdy docieramy na ostatnie piętro, w mieście słychać syreny obwieszczające naloty sił powietrznych Kijowa.

W pilnie strzeżonym gabinecie oczekuje na nas głowa separatystycznego państwa, Denis Puszylin. Delegacja Polaków okazała się zbyt liczna w stosunku do przygotowanych miejsc siedzących, jednak Przewodniczący Prezydium Wysokiej Rady DRL, czyli sam Puszylin, doniósł dodatkowe krzesła nie czekając na reakcję swoich pomocników.

Z przywódcą DRL rozmawialiśmy o umowie zawartej między Ługańską, a Doniecką Republiką Ludową i planach utworzenia suwerennej Noworosji. Rozważany jest też wariant bezpośredniej akcesji tych terenów do Federacji Rosyjskiej, lecz w okresie późniejszym. Tematem dyskusji były także zbrodnie popełniane przez kijowskie władze w ramach „operacji antyterrorystycznej”, oraz jej uzależnienie od pomocy zagranicznych ośrodków wpływu. Omówiony został również szerszy kontekst konfliktu, który jest rozgrywany planowo z udziałem państw trzecich, m. in. poprzez zmuszenie Ukrainy do zaciągnięcia kredytu w Międzynarodowym Funduszu Walutowym.

Puszylin zapowiedział też nacjonalizację kluczowych gałęzi przemysłu, oraz rozprawienie się z oligarchami. Na zakończenie rozmowy przywódca DRL poprosił, abyśmy przekazali Polakom jego apel o zwrócenie się ku naszym wspólnym, słowiańskim korzeniem i słowiańskiej tożsamości, która powinna stać na straży polskiej tradycji i zaowocować w przyszłości współpracą polityczną.

*                  *                  *

Jedną z barwniejszych postaci Donieckiej Republiki Ludowej jest Kapitan, czyli „Kap”. Jego rzeczywista funkcja jest ciężka do ustalenia, ale liczne blizny, tytanowa kamizelka kuloodporna i poupychane pistolety mogą być pewną wskazówką. „Kap” został nam przedstawiony przez innego towarzysza, który zna język polski (modli się tylko po polsku) i, jak można się domyślić, oglądał perły polskiej kinematografii: „To jest nasz Bogusław Linda”.

Przemieszczając się po DRL, „Kap” zagadywał ludzi, którzy z kolei skarżyli mu się czasem na działania niektórych niesubordynowanych grup. Nasz znajomy zostawiał im swój numer telefonu i prosił o kontakt w razie problemów. Gdy ktoś starał się utrudniać naszą pracę, „Kap” przemawiał: „To są nasi Polscy bohaterowie”. Drzwi się otwierały. Pogardzani dziennikarze zachodnich agencji okazywali niekiedy zaskoczenie, a czasem frustrację, na co „Kap” też miał swoją odpowiedź: „Mój szef dzieli ludzi na dobrych i złych”, lub „Jestem tylko »złym separatystą«”. Wcielając się w funkcję przewodnika po Doniecku, z radością pokazywał nam znacjonalizowane placówki „banksterów”, którzy finansowali działania „kijowskiej junty” i bojówek Prawego Sektora. „Kap” jest zdania, że Donbas będzie walczył do ostatniej kropli krwi, a banderowscy bandyci nie mają tu już czego szukać. Podobnego zdania były dziesiątki napotykanych przez nas mieszkańców i żołnierzy, choć uzbrojony po zęby „Kap” był najbardziej przekonujący.

*                  *                  *

Ukraińskie siły zbrojne wciąż napotykają na zażarty opór powstańców i nie mogą wedrzeć się do miasta, przez co uciekają się do stosowania bandyckich praktyk polegających na ostrzale ludności cywilnej w celu złamania ducha oporu. Podczas gdy na drugim końcu miasta toczyły się walki o lotnisko, my byliśmy świadkami ostrzelania bezbronnego tłumu przez śmigłowiec Mi-24 i pociski szrapnelowe. Iskry krzesane przez zawartość ładunków rozpryskowych objęły swym zasięgiem niemalże cały obszar placu przed dworcem kolejowym, na którym stali również członkowie naszej misji. Impet uderzenia wyrwał wnętrzności z kobiety przechodzącej po drugiej stronie ulicy. Krew zalała rozgrzany bruk, chwilę później zmył ją deszcz.

Przykładów podobnych, zbrodniczych ataków przeprowadzanych przez kijowski prozachodni reżym, jest wiele. Wszystkie łączy jedno – nie usłyszycie o nich w polskich serwisach informacyjnych.

Bartosz Bekier
http://xportal.pl

Komentarzy 29 do “Szrapnelem w cywilów. Zapiski z oblężonego Doniecka.”

  1. Znawca said

    na marginesie wydarzeń w Doniecku, ale nie mniej ważne:
    Komitet Obrony Robotników (narodowość wstawić samemu, nazwiska zmienione) w porozumieniu z kapitałem i bankierstwem międzynarodowym (narodowość wstawić samemu) wykorzystał w ZŁEJ WIERZE związek Solidarność czyli POLSKI NARÓD do zmiany ustroju, co miało nastąpić przy OKRĄGŁYM STOLE. Tymczasem KOR i uczestnicy okrągłego stołu (narodowość wstawić samemu) , wiedząc, że cele ich działań są całkowicie ANTYPOLSKIE nie poinformowali NARODU POLSKIEGO (95% Polaków) , że efektem tej zmiany będzie: kilkumilionowe bezrobocie, kilkumilionowa emigracja za chlebem, całkowita wyprzedaż należącego do POLSKIEGO NARODU majątku narodowego,i wpędzenie NARODU POLSKIEGO w 1000 miliardowy dług, podwyższenie wieku emerytalnego i umowy śmieciowe. Za te działania w ZŁEJ WIERZE , na które nigdy nie dostaliby zgody NARODU POLSKIEGO są oni (narodowość wstawić samemu) zobowiązani odpowiedzieć karnie, po sprawiedliwym procesie sądowym i przywróceniu kary śmierci, podobnie jak odpowiedział stanąwszy przed plutonem egzekucyjnym Caucescu, gdyż są oni wszyscy (narodowość wstawić samemu, nazwiska zmienione) ZDRAJCAMI NARODU POLSKIEGO.

  2. maasteer said

    Kryminalne media polskojęzyczne nic o tym nie wspomną, a o majdanie tak płakali, q..a ich mać.

  3. kresowiak said

    ZNAWCA nie bój się po prostu napisz ci wstrętni żydzi

  4. gekon said

    A tu zobaczcie naszego byłego prezydenta http://www.youtube.com/watch?v=QvX0EF-2hfI

  5. gekon said

    http://www.kramola.info/vesti/novosti-s-ukrainy/poslednie-novosti-s-ukrainy-za-2-ijunja-2014 Fragment:

    В Литве готовят бригаду Литвы, Польши и Украины «LITPOLUKRBRIG»

    В Литве завершают согласование документов об учреждении трёхсторонней бригады вооружённых сил Литвы, Польши и Украины, сообщило в пятницу министерство обороны Литвы.

    В пятницу Минобороны обратилось к правительству, чтобы министру обороны Юозасу Олекасу были предоставлены полномочия подписать трёхстороннее межправительственное соглашение об учреждении литовско-польско-украинской бригады «LITPOLUKRBRIG».

    После того, как все три страны одобрят проект соглашения, церемония подписания документа намечается на конец июня.

    «Украинское министерство обороны информировало нас о том, что в их стране завершены процедуры согласования проекта и документы могут быть подписаны в ближайшее время», – отмечает в пресс-релизе Олекас.

    Минобороны утверждает, что создание бригады и её функционирование будет полезно укреплению стратегического партнёрства и военного сотрудничества Литвы и Польши, а также поможет Украине активней участвовать в проектах сотрудничества в регионе и в евроатлантическом пространстве.

    Tłumacz: Na Litwie ,straż przygotować Litwy, Polski i Ukrainy « LITPOLUKRBRIG »

    Na Litwie ,pełna harmonizacja dokumentów w sprawie utworzenia trójstronnego zespołu sił zbrojnych Litwy, Polski i Ukrainy , powiedział w piątekMinisterstwo Obrony Litwy .

    W piątekMinisterstwo Obrony zwróciła się do rządu, aby minister obrony Juozas OLEKAS dano władzę do podpisania trójstronnej umowy międzyrządowej w sprawie utworzenia polsko- litewsko – ukraińskiej brygady « LITPOLUKRBRIG » .

    Kiedy wszystkie trzy kraje zatwierdziłaprojekt umowy podpisanie planowane jest na uroczystość pod koniec czerwca .

    „Ministerstwo Obrony ukraiński poinformował nas , że w ich kraju zakończone procedury zatwierdzenia projektu i dokumenty mogą być podpisane wkrótce ” – powiedział w komunikacie prasowym OLEKAS .

    Ministerstwo obrony twierdzi, że utworzenie brygady i jej działania będą przydatne do wzmocnienia strategicznego partnerstwa i współpracy wojskowej między Polską a Litwą , a także pomóc Ukrainie do aktywnego uczestnictwa w projektach współpracy w regionie i na przestrzeni euroatlantyckiej .

  6. plausi said

    Kijów uznaje utratę Krymu

    Wg. rosyjskiego źródła, kręgi panujące w Kijowie chcą jedynie za Krym odszkodowanie, uznając tym de facto przyłączenie Krymu do Rosji, patrz „Die Regierung der Ukraine fordert von Moskau eine Entschädigungszahlung für die Angliederung der Krim.”

    Takie żądanie nie ma dla Rosji zbyt wielkiej wartości, gdyż ta, o ile nam wiadomo, nie uznała kręgów panujących w Kijowie za legalne. One same nie czują się też zbyt pewnie i usiłują wyłudzić pieniądze od kogo się da, zanim znikną z powierzchni jak ich poprzednicy, jak choćby Juszczenko, o którym nie wspomina nawet przysłowiowy „pies z kulawą nogą”.

    Kręgi panujące w Kijowie chcą zaskarżyć Rosję przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka o odszkodowanie za utratę Krymu, czym negują oficjalne stanowisko, że Krym jest nadal częścią Ukrainy, na co nie bez złośliwości zwraca uwagę rosyjskie źródło: „Die Klagen widersprechen der offiziellen Haltung Kiews, das die Krim bis dato für einen Teil der Ukraine hält.”.

    Wiele wskazuje nadal na to, że podział Ukrainy został ukartowany przez strony przed puczem w Kijowie, Krym został już zrealizowany, podział reszty może zostać jeszcze skorygowany. Jest mało prawdopodobnym, aby Ukraina pozostała państwem, a jeśli, to jako jako bezwolna strefa buforowa. Wystawienie oligarchy na tzw. „prezydenta” może jedynie oznaczać, że ten kraj nadal ma być przez oligarchów i inne strony plądrowany, co prędzej czy później doprowadzi do bankructwa i rozpadu.

    Być obywatelem takiego kraju jak Ukraina, czy Polska, wymaga od mieszkańców niezmiernie wiele mądrości i zręczności, aby lawirować pomiędzy siłami zewnętrznymi, które chcą z niego jedynie łupu, tej mądrości i sprytu niestety znacznej rzeszy brakuje.

  7. Kronikarz said

    , – )

  8. AlexSailor said

    Ad. 4
    Tam z prezydentem.

    Kasa misiu, kasa.
    O to w tym wszystkim chodzi.

  9. Marcin said

    Kijowska junta ogłasza zaciąg ochotników do walki z „terrorystami” ze wschodu. Czyżby sołdaty nie chcieli walczyć? Odnośnie artykułu to wyobraźmy sobie analogiczną sytuację np w Wenezueli czy w Syrii gdzie zły dyktator bombarduje domostwa „rebeliantów” i „opozycjonistów” ( własnych obywateli ). Wszystkie zachodnie „curwy” podniosłyby taki raban,że to nie schodziłoby z czołówek przez tydzień a tu cisza- nic,null,zero wogóle cisza medialna na temat co się dzieje na Ukrainie.

  10. revers said

    cywilni terrorysci po humanitarnych bombardowaniach

    http://www.liveleak.com/view?i=ad1_1401719800#1xQb2FzqMv42QfL6.99

  11. ktx said

    Wybuch w Ługańsku

  12. Jacek said

    Dobre sprawozdanie. Potwierdza opnie, ze (duza?) czasc Polakow przetrwalych na ukrainie jest obecnie rosyjskojezyczna.
    Szkoda ludzi. Byc moze po raz pierwszy od pokolen moga sami starac sie zyc jak Pan Bog przykazal. Oczywiscie talmudyczna swolocz do tego dopuscic nie moze.

  13. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka muwi do czlowieki, sze panowie Ukraince jako nasze sojuszniki powinni uwaszac, sze sa urodzone w czepku albo mosze w jarmulce bo nasza rasa tylko do nich stszela.

    Panowie Gruzini tesz sa nasze sojuszniki i dlatego nasza rasa mosze pszeprowadzac na nich ruszne biologiczne testy, kture sie nauczyla od pan doktur Josef Mengele.

    Nasza rasa pieszczotliwie nazywa panuw Gruzinuw szczurki laboratoryjne.

    Ja pan Mordka jusz sie nie mosze doczekac kiedy zaczniemy robic doswiadczenia na inne glupie nasze spszymieszence w Polsza.

    Ja pan Mordka wie sze Polaki nie beda oponowac bo wiedza, sze tszeba kochac nasza wybrana rasa.

    Georgians as Expendable as White Rats

    http://www.veteranstoday.com/2014/06/01/georgians-as-expendable-as-white-rats/

  14. Lach said

    I nie dopuści panie Jacku, mając za dup .. o przepraszam, za plecami wzmocniony kontyngent judoamerykański zwany dla niepoznaki ONZ
    To, ze ich pogonią ci z wewnątrz to jest oczywiste i jest to kwestia niezbyt odległego czasu.
    Szkoda tylko, ze wiać będą do Polski.
    Niestety.

    Ciekawa sprawa, o jednostkach obrony terytorialnej Kraju ani mru mru.

  15. Griszka said

    Jednostki obrony terytorialnej mogłyby powtórzyć manewr ludności z Donbasu. Oni wiedzą, że gojom się nie powinno wręczać broni ani udzielać wojskowego szkolenia. Wystarczą jednostki najemników albo wojska okupacyjne. Nawet w liczbie kilku tysięcy. Jedyny bój, jaki czeka w najbliższej przyszłości te wieprze, to walka z polskim narodem o utrzymanie się przy korycie.

  16. revers said

  17. Inkwizytor said

  18. jowram said

  19. Premizlaus said

    To szrapnele są jeszcze w używaniu?

  20. revers said

    pisze sie ze w bombardowaniu luganska ,kijewska junta uzyla bomb kasetowych, zkoleijunta wciska kit ze zniszczenia pochodza od rakiety przeciwlotniczej wystrzelonej przez rebeliantow z budynku bezpieki sbu, ktora zamiast w cel uderzyla w wentylacje budynku.

  21. bombardier said

    http://klyker.com/soviet-photo-manipulation-of-world-war-ii-12-photos/

  22. bombardier said

    http://ermalex76.livejournal.com/ 2 sekunda widać jak z parku strzela ? błysk w komentarzu jest ,że to nie lotnik

  23. Plausi said

    Porównajmy

    z już wcześniej powiedzianym.

    To samo źródło: „Der Einsatz von Kampfflugzeugen durch Kiew gegen die Volkswehr in Donezk und Lugansk zeugt nach Expertenansicht davon, dass sich die ukrainischen Machthaber bereits mit dem Verlust des Ostens abgefunden haben. „Deshalb sehen sie keinen Sinn mehr, die Region zu schonen“, sagte der Befehlshaber des Bataillons „Wostok“ der „Volksrepublik Donezk“, Alexander Chodakowski, am Montag. ”
    (Użycie samolotów bojowych przez Kijów przeciwko ludowej samoobronie w Doniecku i Lugańsku świadczy wg. ekspertów, że władający Ukrainą pogodzili się już z utratą Wschodu. „ Dlatego nie widzą żadnego więcej sensu, aby oszczędzać ten region“, powiedział dowódca batalionu „Wostok“ „Ludowej Republiki Donieckiej“, Aleksander Chodakowski w poniedziałek.“ )

    Ukraińcy stali się ofiarami perfidnej gry politycznej, dostrzegamy to paralele do
    naszego losu. Przytoczmy z jednego z podanych linków: „może to być też znakomite ostrzeżenie dla Polaków, jak łatwo ich kraj może znaleźć się w kawałkach, który tak fantazyjnie nazywają Wolną Polską ”

    Optymistyczne doniesienie dla naszego Mordechaja (13), także w Polsce jest dosyć szczurów doświadczalnych, n.p. w Grudziądzu, polski system zdrowia respektuje zasady nie tyle Hipokratesa ile jego młodszego kolegi dr. Mengele.

  24. Romank said

  25. Romank said

    Hanba!!!!! Skurysynom mordujacych niewinych ludzi….!!!!
    Niech ich pieklo pochlonie razem z tymi Skurwysynami w Polsce ktorzy im udzielaja poparcia!
    Jestescie skurwysyny winni kwi niewinnej i,,,,zaplacicie za to!

  26. Andrzej B R said

    Ad 24 – Jako Arystokata i w piśmie biegły

    Po co i dla Kogo ten wpis?

    Kogo skazałeś na Śmierć?

  27. mandaryn said

    Nigdy tym ukraińskim bandytom nie wybaczę ludbójstwa na Wołyniu. Rząd Polski miesza się za daleko na Ukrainie. :/

  28. Luxeuro said

    Ad. 23 – „Optymistyczne doniesienie dla naszego Mordechaja (13), także w Polsce jest dosyć szczurów doświadczalnych, n.p. w Grudziądzu, polski system zdrowia respektuje zasady nie tyle Hipokratesa ile jego młodszego kolegi dr. Mengele.”

    To bardzo niepokojąca informacja. Myślę że wybrali Gruzję bo mogą obejść się nie wygodnych praw i regulacji. Gruzja jest blisko Rosji. Jak coś pójdzie nie tak to kto się będzie upominał o Prawa Gruzji o odszkodowania lub pomoc ze skutkami. Tak że jest to idealne miejsce na eksperymentowanie i wysyłanie „produktu” gdzie jest potrzebny. Zerknąć na mapę i widać kierunki gdzie może on powędrować. Wygląda to na bazę dostawczą.

  29. ktx said

    Dramatyczne nagrania po wybuchu w Ługańsku

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz/dramatyczne-nagrania-po-wybuchu-w-lugansku-video-18-

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: