Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Generał zwycięzca o swoim życiu

Posted by Marucha w dniu 2014-06-22 (Niedziela)

Generał Józef Dowbor-Muśnicki to postać nietuzinkowa, choć dziś niestety nieco zapomniana. Ten niezwykle inteligentny wojskowy był jednym z głównych twórców zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Historię jego życia możemy poznać dzięki opublikowanej przez Wydawnictwo Zysk i S-ka autobiografii generała zatytułowanej „Moje wspomnienia”.

Zaprzysiężenie Straży Ludowej w Poznaniu, 23 lutego 1919 r. Sztandar wręcza gen. Dowbor-Muśnicki.

Urodzony w 1867 r. w majątku rodzinnym Garbów na Sandomierszczyźnie wychowywał się w atmosferze powstania styczniowego. Był jedynakiem. Dużą rolę w jego młodości odegrała matka, która nauczyła miłości do Ojczyzny oraz rycerskości, a także wpajała wiarę w odrodzenie Polski.

Już jako młody uczeń radomskiego gimnazjum miał problemy ze względu na narodowość i swoje przywiązanie do Ojczyzny. Na kartach swojej autobiografii wspomina nauczycieli, którzy w sposób szczególny próbowali mu obrzydzić wartości patriotyczne. Spośród nich wyróżniał się niejaki Strietienskij, w ordynarny sposób bagatelizujący i wyśmiewający historię Polski, która według niego nigdy nie istniała, a Polacy są jedynie szczepem słowiańskim korzystającym z wysokiej kultury rosyjskiej. Prawdziwą historię Polski poznawał w rodzinnym domu oraz na stancji, gdzie wraz z rówieśnikami przyrzekał, że w przyszłości odzyska dla Narodu utraconą wolność i niepodległość. [W Polsce znajdziemy również pełno takich „Strietienskich”, głupich dupków, pełnych pogardy do „kacapów” i wyższości, jaką im daje przywilej lizania zachodnich łajdaków po dupach – admin]

W wieku 14 lat wstąpił do Korpusu Kadetów, który ukończył w 1886 r. ze stopniem podoficerskim. W międzyczasie zdecydował, że wojsko jest jego jedyną przyszłością, dlatego też następnym krokiem w jego edukacji była Konstantynowska Szkoła Wojskowa w Petersburgu. Ukończenie kolejnego etapu zaowocowało awansem do stopnia podporucznika.

Z tego okresu pochodzą również obserwacje kulturowych różnic między Polakami a Rosjanami. Młody wojskowy zauważa, że rosyjscy urzędnicy w znaczącej większości byli ludźmi głupimi, bez wykształcenia, pochodzącymi z ciemnej i poniżonej klasy. Jedynymi warunkami, które musieli spełniać kandydaci na urzędników było prawosławne wyznanie i nienawiść do wszystkiego co polskie i katolickie. Dowbor-Muśnicki zwraca również uwagę na powszechną korupcję oraz skłonność do nadużywania alkoholu. „Upijano się z byle błahego powodu i tym częściej, im niżej stała kulturalnie dana warstwa społeczeństwa” – pisze autor, który wspomina również o braku zrównoważenia Rosjan, niestałości w przekonaniach i opiniach oraz o ich nieskrywanej sympatii do Niemców.

Na kolejnych stronach autobiografii przyszły generał opowiada o swojej edukacji w Akademii Sztabu Generalnego, o codziennym życiu, a także o swej wojskowej praktyce. Czytając kolejne strony „Wspomnień” możemy zauważyć jak kształtował się charakter młodego oficera, który aspirował do najwyższych pozycji wojskowych. Książka pełna jest osobistych opinii i analiz. Wśród nich autor przedstawia m.in. polskie wady narodowe, ogromne różnice kulturowe między Polakami a Rosjanami, a także kreuje swoją wizję sprawnego wojska. Opisując konflikty zbrojne, w których brał udział, jak choćby wojna japońska, z niezwykłą starannością przedstawia sceny batalistyczne, a także ruchy taktyczne dowodzonych przez niego pułków. Komentuje również błędy innych rosyjskich dowódców, a także nie pozostawia „suchej nitki” na politykach, którzy według Dowbor-Muśnickiego odpowiadają za niepowodzenia na Dalekim Wschodzie.

„Moje wspomnienia” zawierają również rozmyślenia nad przyczynami wybuchu I wojny światowej, których autor upatruje m.in. w odbudowie i polepszeniu jakości armii rosyjskiej, a także w słabości Niemiec, którym „zabrakło Bismarcka i Moltkego”.

Dowbor-Muśnicki z pieczołowitością opisuje skomplikowaną walkę o Warszawę. Autor poświęca temu wydarzeniu cały rozdział, w którym przytacza wszelkie, nawet najdrobniejsze szczegóły. Opowiada o taktyce, założeniach obronnych i koncepcjach zaczepnych. Barwna kompozycja językowa sprawia, że czytając fragmenty opowiadające o walkach czujemy się jak ich uczestnicy. Autor zwraca również uwagę na przyczyny zakończenia I wojny światowej i ogromny spadek morale wojskowego – wynikiem defetyzmu i leninowskiej propagandy.

Kolejna część wspomnień Dowbor-Muśnickiego poświęcona jest Rewolucji Rosyjskiej oraz losom Polski, która po wielu długich latach odzyskuje niepodległość. Autor przedstawia również kulisy tworzenia I Polskiego Korpusu, zamachu majowego z 1926 r., który określał mianem „najprzykrzejszych chwil swego życia” oraz dowództwa Armią Wielkopolską, mężnie walczącej w obronie polskich terytoriów.

Niezwykle interesującą częścią dzieła gen. Dowbor-Muśnickiego jest ponad dwieście załączników, wśród których znajdziemy m.in. artykuły oraz korespondencje wojskowe z gen. Józefem Hallerem, generałem Francuskiej Misji Wojskowej czy też ministrami Rządu Polskiego.

„Moje wspomnienia” gen. Dowbor-Muśnickiego są autentycznymi zapiskami wydanymi po raz pierwszy w 1935 r., co pozwala poczuć klimat trudnych czasów przełomu XIX i XX w. Wertując poszczególne rozdziały osobistych przemyśleń przywódcy Powstania Wielkopolskiego odkrywamy postać wielkiego Polaka, odważnego i rycerskiego mężczyzny, któremu przyświecał jeden cel – odzyskanie przez Ojczyznę niepodległości.

Wielokrotnie można zauważyć jego głęboki szacunek do hierarchii i Kościoła oraz miłość do Polski. Nienawidził kłamstwa i oszustwa. Bardzo krytycznie odnosił się wobec socjalizmu i jego wyznawców, wśród których zauważał ogromną część półinteligentów i marzycieli. „Nie ma nigdzie tyle wypadków ohydnego szpiegostwa, donosicielstwa, przekupstwa i zdrady swoich, jak właśnie wśród socjalistów” – pisze autor. Jako największą nagrodę w swoim życiu uznawał odzyskanie przez Polskę niepodległości oraz możliwość pośmiertnego pochowania w ziemi ojczystej.

Dzieło gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego ma ogromny walor historyczny, ukazuje też autoportret niezłomnego, szlachetnego bohatera. Wartkość akcji i bardzo przystępny literacki styl powodują, że czytelnik nie potrafi oderwać się od książki. Obok tych wspomnień nie można przejść obojętnie.

Paweł Ozdoba
Gen. Józef Dowbor-Muśnicki, Moje wspomnienia, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2013, s. 868
http://www.pch24.pl

Jedna odpowiedź do “Generał zwycięzca o swoim życiu”

  1. Kazik said

    Tu nie ma co komentować , bo nie widzę nikogo mogącego się równać z gen. Dowborem .

Sorry, the comment form is closed at this time.