Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Zima o Pierwszy pozew za zmuszenie do…
    Kronika o Wolne tematy (10 – …
    NyndrO o Wolne tematy (10 – …
    telewizjapolska24 o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    NyndrO o Wolne tematy (10 – …
    lewarek.pl o Szymowski prześwietla premiera
    walthemar o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    NyndrO o Wolne tematy (10 – …
    gnago o Szymowski prześwietla premiera
    Bezpartyjna o Wolne tematy (10 – …
    Marucha o Prof. Mearsheimer: „To Zachód…
    walthemar o Pierwszy pozew za zmuszenie do…
    NyndrO o Wolne tematy (10 – …
    Boydar o Wolne tematy (10 – …
    Krystian Szeliga o Szymowski prześwietla premiera
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Oświadczenie ONZ – państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było

Posted by Marucha w dniu 2014-07-01 (Wtorek)

Prosimy u powielanie tej niezwykle ważnej informacji, która nigdy nie przedostanie się do patridyotycznych mediów.
Admin

7 kwietnia 2014 roku ósmy Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon wygłosił oszałamiające oświadczenie, które zostało zakazane do dystrybucji w ukraińskich mediach i Internecie.

Do porządku obrad na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ została wniesiona kwestia konfliktu między dwoma państwami. W rezultacie uzgodniono następujący wniosek: Ukraina nie zarejestrowała swoich granic jeszcze od dnia 25 grudnia 1991 roku. W ONZ nie zostały przedstawione i zarejestrowane granice Ukrainy jako suwerennego państwa.

Z tego powodu możemy uważać, że żadnych naruszeń prawa przez Rosję wobec Ukrainy nie było i nie może być. Zgodnie z umową z WNP, terytorium Ukrainy jest okręgiem administracyjnym ZSRR. Tak więc, nie można nikogo obwiniać o separatyzm i przymusową zmianę integralności granic Ukrainy. W ramach prawa międzynarodowego kraj ten po prostu nie ma oficjalnie zatwierdzonej granicy.

Aby rozwiązać ten problem, Ukraina powinna dokonać demarkacji granic z państwami sąsiadującymi przy obowiązkowej zgodzie państw granicznych, w tym Rosji. Wszystko powinno być udokumentowane i podpisane przez wszystkie państwa graniczne, uczestniczące w umowie. Unia Europejska wyraziła ogromne pragnienie dopomożenia Ukrainie w tak ważnej kwestii i podjęła decyzję o udzieleniu pomocy technicznej. Ale czy Rosja będzie podpisywała umowę o granicach z Ukrainą? Oczywiście, że nie!

Bez względu na to, natychmiast zostały podjęte prace demarkacyjne. Dwie grupy wykwalifikowanych ekspertów pracują przy wyznaczania linii granicznej w terenie i zajmują się sprawdzaniem faktów z istniejącymi mapami.

W oparciu o fakt, że Rosja jest prawnym następcą ZSRR (co zostało potwierdzone decyzjami sądów międzynarodowych, dotyczących sporów o własności byłego ZSRR za granicą), terytorium, na którym znajduje się obecnie Republika Ukraina w granicach ZSRR (Małorosja i Noworosja), jest własnością Rosji. I nikt nie ma prawa dzisiaj dysponować tym terytorium bez zgody Rosji, prawnego posiadacza praw do tego terytorium.

W istocie, obecnie Rosji wystarczy tylko złożyć oświadczenie o tym i ogłosić, że terytorium to jest terytorium Rosji, ostrzegając przy tym, że wszystko, co dzieje się na tym terytorium jest wewnętrzną sprawą Rosji. Każda interwencja będzie postrzegana jako działanie przeciwko Rosji. W rezultacie, można unieważnić wyniki wyborów z dnia 25 maja i robić dalej wszystko tak, jak zechce naród!

Według Memorandum Budapeszteńskiego i innych umów, Rosja zobowiązań nie może mieć, ponieważ nie ma granic. Nie ma (i nie było!) państwa Ukraina.

Aleksandr Panin
Centralna Agencja Informacyjna Noworosji
Novorus.info

Mówią eksperci:

Demarkacja (wytyczenie) granic Ukrainy – tylko w ramach projektu na podstawie umowy z UE.

W angielskim kanale „Thames TV” pokazano, jak parlament od rana omawia kwestię ukraińską. Okazuje się, że Ban Ki-moon wczoraj (6/5/2014) w ONZ wygłosił unikalne oświadczenie, że Rada Bezpieczeństwa ONZ po raz kolejny rozpatrywała kwestię Ukrainy.

W tej kwestii, eksperci ustalili ciekawy wniosek w ramach prawa międzynarodowego: okazuje się, że po upadku Związku Radzieckiego, Ukraina nie raczyła przeprowadzić i zarejestrować należycie w ONZ demarkacji swoich granic jako państwa …

Według granic pozostaje ona okręgiem administracyjnym w granicach ZSRR, zgodnie ze zwykła umową w ramach WNP, która nie ma mocy prawnej w ONZ.

A ponieważ kraj nie ma oficjalnej granicy w ramach prawa międzynarodowego, to nie ma żadnych podstaw, aby mówić o jej naruszaniu. Również nie ma podstaw, aby mówić o separatyzmie, czyli wymuszonej zmianie konfiguracji granicy. Przecież zmienić coś, czego nie ma – nie można.

Ponadto, podkreśla się, że demarkacja granic Ukrainy jest tylko w projekcie, dotyczącym porozumienia z Unią Europejską.

W porządku obrad o stowarzyszeniu między UE a Ukrainą, przyjętym w Luksemburgu we wtorek powiedziano, że UE pomoże Ukrainie, okazując pomoc techniczną w demarkacji jej granic z państwami sąsiadującymi.

Przy tym ramy czasowe przeprowadzenia prac demarkacyjnych na miejscu na razie nie są prognozowane.

Zdaniem laika:

Prawie trzy miesiące minęły od wypowiedzi Sekretarza Generalnego ONZ, że zgodnie z prawem międzynarodowym państwa pod nazwa Ukraina nie ma i nigdy nie było, ponieważ nie ustaliła i nie zarejestrowała w ONZ swoich granic. Jest nadal częścią Rosji, spadkobierczyni dawnego ZSRR.

W związku z tym nasuwają się następujące pytania:

* Dlaczego wszystkie polskie media, zarówno lewicowe, prawicowe i tzw. niezależne nawet nie raczyły zauważyć tego, na pewno ważnego, wydarzenia? Na żadnej stronie blogów w polskim Internecie nie ma nawet wzmianki o oświadczeniu Sekretarza Generalnego ONZ. Jedynie na stronie Piotra Beina ukazała się informacja o artykule Agencji Noworosji pt. „Państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było”:

http://piotrbein.wordpress.com/2014/06/01/un-state-of-ukraine-does-not-exist-and-never-did-onz-panstwo-ukraina-nigdy-nieistnialo-i-nieistnieje (bez tłumaczenia artykułu)

Czyżby wszystkie polskie media chcą być posłuszni zakazowi rozprzestrzeniania tej informacji w mediach i Internecie, wydanemu na Ukrainie?

* Dlaczego Prezydent Rosji W. Putin nie wykorzystał oświadczenia ONZ do załatwienia wszystkich sporów i konfliktów i przyzwolił w ten sposób do krwawych wydarzeń na Południowym Wschodzie? Wystarczyło tylko ogłosić, że zgodnie z prawem międzynarodowym Ukraina jest częścią Rosji i w celu uśmierzenia zamieszek i wystąpień, niezgodnych z prawem, wprowadza się wojska rosyjskie na Ukrainę, jako okręgu administracyjnego Rosji. Ocalono by życie tysięcy obywateli.

* Dlaczego obecnie Amerykanie wspólnie z UE pospiesznie dokonują prac związanych z demarkacją granic Ukrainy? Przecież taka demarkacja jest robiona na potrzeby umowy stowarzyszeniowej z Unia, a w sensie prawa międzynarodowego nie będzie ona miała mocy prawnej w ONZ (podobnie jak umowa w tej kwestii, zawarta z WNP).

* Czy mimo nieważności demarkacji Prezydent Putin nadal nie będzie chciał wykorzystać tej korzystnej okazji do wygrania kolejnej potyczki z Zachodem (po przyłączeniu Krymu)?

Tłumaczył Janusz Sielicki
29.6.2014 r.

Źródło: http://novorus.info/news/events/16657-gosudarstva-ukraina-net-i-nikogda-ne-bylo.html
http://wolna-polska.pl

Komentarzy 17 do “Oświadczenie ONZ – państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było”

  1. Przecław said

    Zaraz, zaraz, oznaczone na drugiej mapie żółtą barwą terytoria, to nie żadna „Galicja” a Polska. Galicja to dywersyjny termin okupantów austriackich. Rejony Łucki i Rówieński nie były okupowane przez Austrię, dlaczego więc oznaczone są jako „Galicja” ?

    Obecna „Ukraina” to w legalnym rozumieniu nadal terytorium Korony Królestwa Polskiego, bezprawnie zagrabionym w latach 1772-1795 przez zmowę Prus, Austrii i Rosji, wykonującymi polecenia lichwiarskiej międzynarodówki.

  2. MM said

    no dobra, a teraz na poważnie, może jakieś źródło w un albo chociaż filmik na yt, cokolwiek…

  3. Nemo said

    @ Admin

    Oczywiście panie Gajowy- już udostępniam 🙂

  4. qwerty93 said

    Przydaloby sie jakies lepsze zrodlo niz „wolna-polska”.

  5. Marucha said

    Re 4:
    Bez trudu znajdzie Pan dużo w Googlach, jeśli wrzuci na nie:
    Ban Ki-moon Ukraine borders

  6. MatkaPolka said

    W dzisiejszej dyskusji o Ukrainie i wydarzeniach (narracji – modne słowo) pomijana jest sprawa Polska
    TO POLSKA STWORZYŁA UKRAINĘ

    Ukraina nigdy nie istniała – to była zawsze Polska
    Kresy Wschodnie Rzeczpospolitej Obojga Narodów – Królestwa Polskiego – Polski i Litwy

    Rzeczpospolita była formułą korzystna dla wszystkich grup etnicznych zamieszkujących te tereny
    Rusini zawsze wierni Rzeczpospolitej
    – Rusini to tacy sami dobrzy Polacy jak Ślązacy, Mazowszanie, Wielkopolanie, Pomorzanie i Mazurzy Litwini i Białorusini….

    Żyli zgodnie ze sobą – dopóki nie wtrącił się ktoś obcy – w celu grabieży i podporządkowania

    Świetny artykuł na ten temat – proszę przeczytać dwa racy i zachować
    Ukraińska okupacja Krymu? Polska okupacja Ukrainy?
    https://marucha.wordpress.com/2014/02/28/ukrainska-okupacja-krymu-polska-okupacja-ukrainy

    Karta ukraińska – to gra Prus – rozbiorów Polski – Prusy wyrosły na trupie Polski

    KRZYŻACY/PRUSY SĄ ODPOWIEDZIALNE ZA PODBÓJ POLSKI I ZA ROZBIORY
    Ukraina przypadła Rosji carskiej po rozbiorach
    Rozbiory były dziełem Prus, prusko/krzyżackiego dworu carskiego i austriackich Habsburgów, którzy byli podporządkowani pruskim Hohenzollernom.
    Rosyjski car Piotr III to Karl Peter Ulrich, a jego zona to Sofia Augusta Anhalt – Zerbst Prusaczka rodem ze Szczecina znana, jako Katarzyna II, która bezprawnie zagarnęła tron mordując swojego męża (upozorowany pojedynek)

    Rozbój, kłamstwo, agresja, przekupstwo, perfidia – to immanentna cecha krzyżactwa.

    Krzyżacy potrafili osadzić na tronach europejskich swoich wasali – to również bardzo charakterystyczne. To również stały tajnej element polityki pruskiej.

    Polska była wielka i wspaniała. I bardzo długo potrafiła się przeciwstawić knowaniom Krzyżaków.
    Krzyżacy/Prusacy osadzili na tronie polskim w drodze przekupstwa Augusta II Mocny Sasa – i od tego momentu zaczął się upadek Polski przez cały XVIII w.

    Niemałą rolę w upadku Polski i utraty Kresów Wschodnich i stworzeniu sztucznego tworu państwowego Ukrainy odegrała MASONERIA – proweniencji krzyżacko pruskiej

    Ruch nacjonalistów Ukraińskich sponsorowany był przez Austrie – przed i w czasie I wojny światowej, a w czasie II wojny światowej OUN/UPA – finansowana była przez zbrodniczą nazistowska III Rzesze niemiecką

    OUN/ UPA – nie był ruchem narodowym – reprezentował bardzo niewielką część społeczeństwa 0.1%
    I dążył do podporządkowania całego społeczeństwa w imię obcych interesów
    – tak było kiedyś i tak jest teraz

    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/rus.html – Bardzo obszerna strona Kresów Wschodnich Rzeczpospolitej – warto zachować wszystkie artykuły.

    O zasięgu Cywilizacji Polskiej świadczy fakt, że językiem urzędowym Tatarów Krymskich był kiedyś język polski – czy to coś komuś mówi ? !!!
    Odessa była kiedyś taką polska dziurą nad Morzem Czarnym jak dziś Jastarnia na półwyspie helskim

  7. Griszka said

    @6
    OUN/ UPA – nie był ruchem narodowym – reprezentował bardzo niewielką część społeczeństwa 0.1%
    I dążył do podporządkowania całego społeczeństwa w imię obcych interesów – tak było kiedyś i tak jest teraz ”

    Już to zrobili. Siłą. Wystarczy zobaczyć co się dzieje na Wschodzie Ukrainy z niepokornymi.
    Oni tak samo jak pejsaci w Ameryce. Liczebnie są na granicy błędu statystycznego, ale też są zawsze jakoś blisko przy korycie i wyjątkowo nad reprezentatywni.

  8. MatkaPolka said

    Rusini a Ukraińcy

    Fragment bardzo ważnej wypowiedzi –wyjaśniające monumentalne kłamstwo historyczne
    Czytaj całość pod linkiem

    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/rusini.html

    Obecnie zgodnie z obowiązującą pewną „poprawnością polityczną” przyjęto powszechnie, że dla określenia każdego bez wyjątku Rusina należy używać słowa Ukrainiec, nie patrząc jaka jest prawda historyczna. Okazuje się jednak, że jeszcze w czasach II Rzeczypospolitej nie wszyscy Rusini uważali się za Ukraińców. Co więcej niektórzy z nich odnosili się nawet z pewną niechęcią do „obozu ukraińskiego”. Przykładem potwierdzającym taką właśnie postawę może być przytoczone poniżej przemówienie wygłoszone przez posła Mychaiła Baczyńskiego w dniu 21 stycznia 1931 r. w Warszawie na posiedzeniu sejmowej Komisji Administracyjnej.

    Mychaił Baczyńskij
    Poseł B.B.W.R.
    Przemówienie wygłoszone w dniu 21 stycznia 1931 r. na posiedzeniu sejmowej Komisji Administracyjnej.

    Wysoka Komisjo!
    Jeżeli w przemówieniu swojem używać będę terminu „ruski”, to termin ten proszę rozumieć nie w znaczeniu „rosyjski”, lecz tylko„rusiński”. Termin więc „ruski” będę zastosowywać przy określeniu nacjonalnem narodu zamieszkującego terytorjum byłej Galicji, dzisiejszej zaś Małopolski Wschodniej, a więc terminem tym określam nie „Rosjan”, lecz greko-katolików „Rusinów”.

    Tak samo, gdy będę używać terminu „ukraiński”, „Ukrainiec” to jedynie dla określenia tej części narodu ruskiego, zamieszkującej Wschodnią Małopolskę, która przyjęła tę nazwę dla swego nacjonalnego określenia.

    Gdy będę mówił podczas mego przemówienia o Ukraińcach — to należy przez to rozumieć wszystkich członków trzech galicyjsko – ukraińskich partyj oraz członków UOW. Jako przedstawiciel lojalnego odłamu ruskiego narodu, zamieszkującego południowo – wschodnie ziemie Rzeczypospolitej Polskiej, pozwalam sobie także zabrać głos w tak ważnej sprawie, jaką jest kwestja ruska oraz w związku z nią, wniesiona interpelacja ze strony panów przedstawicieli obozu ukraińskiego.

    Przedewszystkiem protestuję w tem miejscu i to jak najkategoryczniej przeciwko twierdzeniu, zawartemu w poprzedniej interpelacji, pp. posłów ukraińskich, jakoby połacie krajów zamieszkałych przez ludność ruską silą oręża do Państwa polskiego przyłączone zostały. Z takiego, bowiem twierdzenia wynikałoby, że połacie te zostały przyłączone po Państwa Polskiego wbrew woli narodu ruskiego. Tymczasem naród ruski w r. 1918 o swoje zdanie w tym kierunku przez nikogo wcale pytany nie był.
    Faktem historycznym jest, żewalki z r. 1918 ludowi ruskiemu narzucone zostały gwałtem. Walkami temi kierowała zatem nie wola ludu ruskiego, lecz wola jednostek, wola niektórych polityków galicyjsko – ukraińskich, pozostających na usługach Austrji.
    Walki te wywołała galicyjsko-ukraińska inteligencja, przebywająca wówczas w Wiedniu, w szczególności zaś część ówczesnej ukraińskiej reprezentacji parlamentarnej w porozumieniu z rządem austrjackim i za zgodą tegoż. Habsburgowie chętnie zgodzili się na koncepcję utworzenia wschodnio – galicyjskiego państwa ukraińskiego, które miało pozostawać pod ich władzą i na tron, którego desygnowany został członek ich dynastji, arcyksiążę Wilhelm Habsburg, syn Salvatora z Żywca, który nawet w tym celu przybrał sobie przydomek „Wasyla Wyszywanego”,
    Dlatego też oddała Austrja do dyspozycji polityków galicyjsko – ukraińskich sztab, składający się z wyższych i niższych oficerów, kasę, broń, amunicję, tabory kolejowe z tem, że ze wszystkich gr. katolików służących w armji austrjackiej miały być uformowane ukraińskie jednostki bojowe. Przedtem jednakowoż Karol I (ostatni cesarz austrjacki z dynastji Habsbursko – Lotaryńskiej), w porozumieniu z tymi Ukraińcami politykami i pod ich wpływem, wydał reskrpyt, nakazujący wszystkim bez wyjątku gr. katolikom zamieszkałym na terytorjum monarchji austrjackiej używać dla określenia swojej narodowości jedynie terminu „Ukraińcy”.

    W ten więc sposób dekret cesarski, jednem pociągnięciem pióra przekreślił z urzędu oraz przekręcił dotychczasową historyczną nacjonalną nazwę ludu ruskiego. Krzywda ta, wyrządzona wówczas narodowi ruskiemu przez Austrję, została dopiero teraz przez obecny rząd polski naprawiona.

    Taką zatem jest faktyczna geneza walk ukraińsko – polskich, w których stroną agresywną nie byli Polacy, lecz austrjacko-ukraińcy politycy i jeżeliby ludowi ruskiemu w roku 1918 była dana możność swobodnego wypowiedzenia się w tej sprawie, to z pewnością byłby się on oświadczył stanowcze przeciwko tej wojnie. Lud ruski przemęczony długotrwałą wojną światową, zgnębiony prześladowaniami austro-ukraińskiemi, oraz doszczętnie zniszczony pod względem materjalnym, gdyby to od niego było zależało — nie byłby się nigdy zgodził na walkę z Polską, jedynie w tym celu, ażeby stwarzać nowe ukraińskie państwo całkowicie od austrjackich Niemców zależne, któreby nie miało najmniejszych widoków rozwoju tak pod względem kulturalnym jak też i gospodarczym.

    Takiej koncepcji lud ruski nie byłby nigdy zaakceptował. chociażby tylko dlatego, że koncepcja ta wylęgła się w głowach tych samych polityków galicyjsko-ukraińskich, którzy wobec ludu ruskiego odegrali w r. 1914 rolę austrjackich żandarmów którzy mieli już wtedy na swojem sumieniu zmasakrowanych, wywieszanych, rozstrzelanych i nieludzko w Thalerhofie skatowanych. Naród ruski w r. 1918 nie zapomniał wcale o tem, że wszyscy bez wyjątku przedstawiciele narodu polskiego w ówczesnym parlamencie austrjackim, że wszyscy członkowie koła polskiego — opiekowali się w czasie wojny światowej tym ludem i że na każdym kroku go bronili przed prześladowaniami ze strony Austrji i jej pupilów.

    Lud ruski w r. 1918 pamiętał dobrze o tem, że decyzja kto ma być z Thalerhofu zwolniony, kto ma zaś pozostawać tam nadal, do końca wojny internowany — spoczywała wyłącznie w ręku wiedeńskiego ukraińskiego Klubu Parlamentarnego. Lud ruski w r. 1918 nie zapomniał o tem, że do osławionego wiedeńskiego procesu, wytoczonego przed wojennym apelem zgłosili się dobrowolnie na świadków prawie że wszyscy bez wyjątku członkowie ukraińskiego Klubu Parlamentarnego i że swojemi zeznaniami spowodowali oni wówczas wyrok śmierci, wydany na 40 najlepszych patrjotów ruskich fałszywie o zdradę stanu oskarżonych.

    Lud ruski nie zapominał też o tem, w r. 1918, że o ile wyrok ten nie został wówczas wykonanym, to okoliczność tę miał on jedynie polskiemu episkopatowi i polskim politykom do zawdzięczenia, bowiem oni wstawiennictwem swojem spowodowali interwencję w tej sprawie Ojca Św. oraz Alfonsa XIII, króla Hiszpanji u cesarza Franciszka Józefa I-go.

    Chłop ruski i o tem pamiętał dobrze w r. 1918, że Polacy oficerowie audytorzy, służący w armji austrjackiej — Fida i Ostaszewski — bronili go w Thalerhofie i to z narażeniem własnego bezpieczeństwa — przed prześladowaniem ze strony Ukraińca, austrjackiego lejtnanta, Czyrowskiego, który chłopa ruskiego katował i wieszał na słupku (stosował t.zw. anbinden). O tem wszystkiem pamiętał naród ukraiński w r. 1918, o tem wszystkiem trudno nawet i dzisiaj zapomnieć.

    Dlatego też i twierdzenie pp. przedstawicieli ukraińskich partyj, jakoby ziemie nasze wbrew woli ukraińskiego narodu zostały przyłączone do Polski, mija się w sposób rażący z historyczną prawdą. Stało się to li tylko wbrew woli jednostek, które wywołały nieszczęśliwe walki z r. 1918. Walki te nie były wśród ludu ruskiego popularne. Więcej — lud ruski bronił się wszystkiemi siłami przeciwko nim. Walki te zostały jednakowoż przemocą mu narzucone.

    I nie Polacy, lecz sami Ukraińcy przeprowadzili w r. 1918-19 pacyfikację wśród ludności ruskiej. I nie praworządna, lecz uzurpowana władza przeprowadzała tę pacyfikację. I nie za pośrednictwem 2000 żołnierzy i funkcjonariuszów policyjnych, lecz za pośrednictwem całej armji ukraińskiej. I akcja te nie trwała przez 3 miesiące tylko, lecz przez cały okres walk ukraińsko-polskich, a więc więcej niż 1 i pół roku. I akcja ta nie ograniczyła się do aresztowania jedynie 1800 osób, do rewizji, oraz do rekwizycji za zapłatą prowiantów. Akcja ta polegała na niesłychanym terrorze i na straszliwych represjach stosowanych bezwzględnie do tych wszystkich ruskich chłopów, którzy nie chcieli dobrowolnie, wstępować w szeregi armji ukraińskiej.

    Akcja ta polegała na rabunku mienia chłopskiego oraz na nakładaniu nadzwyczaj wysokich kontrybucyj pieniężnych na opornych, jak to miało miejsce w Pomorzanach, gdzie teraźniejszy gr. kat. ksiądz Kabarowski, — ówczesny oficer armji ukraińskiej pod groźbą wystawionych karabinów maszynowych wycisnął ponad 2000 koron austr. z biednej ludności. Ogniem i mieczem, za pomocą masowych mordów i egzekucyj, w których straciło życie tysiące chłopów ukraińskich przeprowadziła armja ukraińska tę akcję.
    Ludność Tysowa (pow. Dolina), Bykowa (Przemyśl), Rusiłowa, Kutkorza, Laszkowa, Krzywego (pow. radziechowskiego i kamienieckiego), Tołszczowa (Lwów) i setek innych wsi, których tu nie wymieniam, mogłaby każdej chwili zaświadczyć o prawdziwości moich słów. Nic więc dziwnego, że wobec takiego stanu rzeczy chłop ruski, wzięty przemocą do wojska ukraińskiego rzucał przy pierwszej sposobności broń i masowo dezerterował z szeregów armji ukraińskiej. Nic więc dziwnego, że wśród takich warunków i cały wynik tych walk był już zgóry przesądzony.
    Historja martyrologji narodu ruskiego w czasie wojny światowej jest przedstawioną wraz ze wszystkiemi dokumentami stwierdzonemi datami oraz faktami w pamiętniku thalerhofskim, wydanym przez specjalny w tym celu zawiązany komitet we Lwowie. Bo tak poważnej sprawy, jaką była ta straszliwa martyrologjaktóra pociągnęła za sobą tyle dziesiątków tysięcy niewinnych ofiar i która stała się zanadto głośną w całym cywilizowanym świecie, musieli się w jakiś sposób ustosunkować też sami jej sprawcy, panowie galicyjsko-ukraińscy politycy,. Bez najmniejszego więc wahania przedstawili ją na forum międzynarodowem, jako swoją własną.
    Austrja wymordowała w czasie wojny światowej i skatowała, w Thalerhofie, według ich kłamliwego twierdzenia, nie naród ruski lecz samych tylko Ukraińców. Naturalnie, że takie tendencyjne przekręcanie faktów historycznych mogło być dobre li tylko na eksport dla nieorjentującej się w naszych sprawach zagranicy. Lecz nie dla nas, którzyśmy byli naocznymi świadkami tej historycznej falsyfikacji. Dlaczegóżby właściwie i z jakiego powodu miała Austrja gnębić swoich najlepszych sprzymierzeńców i swoich najwierniejszych sojuszników, którzy nietylko, że nigdy przeciwko niej nie buntowali się, którzy przeciwnie przy Austrji jaknajwierniej, do samego jej upadku, wytrwali i którzy włącznie na niej oparli całą swoją politykę. Nic więc dziwnego, że wobec takiego stanu rzeczy historja Thalerhofu jest dla pp. Ukraińców do dzisiejszego dnia nadzwyczaj nieprzyjemną. Nic więc dziwnego, że pp. Ukraincy starają się ją dzisiaj wszelkiemi sposobami wymazać z pamięci narodu ruskiego. Nic więc dziwnego, że gdy ludność ruska obchodami i stawianiem krzyżów czci dzisiaj pamięć niewinnych ofiar ukraińskiego fanatyzmu, pp. Ukraińcy starają się wszelkiemi siłami nie dopuszczać do takich obchodów. W tym nawet celu wydały gr. kat. władze duchowne, rekrutujące się obecnie z samych Ukraińców, surowy nakaz, zabraniający swemu duchowieństwu poświęcania krzyżów thalerhofskich.

    Ludność ruska zwraca się jednakowoż w takich wypadkach zawsze do kleru i polscy księża poświęcają dzisiaj ruskie thalerhofskic krzyże. Młodzież zaś ukraińska podcina i niszczy na każdym kroku te najdroższe dla narodu ruskiego pomniki. Jednakowoż żadne reprsje ze strony pp. Ukraińców nie zdołają zatrzeć u ludu ruskiego pamięci o nieszczęśliwych ofiarach thalerhofskich, która w narodzie ruskim wiecznie żyć będzie, oraz która wiecznie krwawą i niestartą plamą ciążyć będzie na sumieniu pp. polityków ukraińskich.

    O martyrologji ludności ruskiej w r. 1918, o historji pacyfikacji przeprowadzonej przez galicyjskich Ukraińców wśród rusinów w czasie walk ukraińsko-polskich, która to historja jest znaną li tylko miejscowej ludności, pp. ukraińscy politycy wstydliwie milczą przed zagranicą, starając się jedynie utwierdzić zagranicę w przekonaniu, jakoby walki z roku 1918 były wpływem solidarnej woli całego bez wyjątku narodu ruskiego, który według ich twierdzenia dążył wówczas do stworzenia własnego państwa ukraińskiego pod protektoratem austrjackich Niemców i który według ich twierdzenia, siłą oręża, wbrew swojej woli do Państwa Polskiego przyłączonym został. I zdawałoby się, że z zaistnieniem Państwa Polskiego skończy się wreszcie ten straszliwy ukraińsko-austrjacki terror, stosowany bez przerwy od r. 1914 podczas wojny światowej oraz walk ukraińsko-polskich, wobec nieszczęsnego narodu ruskiego.
    Tymczasem tak się nie stało. Terror ten trwał dalej przez całe trzynaście lat istnienia Państwa Polskiego. Przez całe trzynaście lat mordowała dalej ruskich chłopów istniejąca na terenie Wschodniej Małopolski UOW. Przez całe trzynaście lat paliła ich chaty, stodoły i sterty. Terroryzowany chłop ruski, nie widząc znikąd pomocy, zaczął w końcu wierzyć w tę nadzwyczajną siłę U.O.W., która głosiła, że upadek Polski oraz że powstanie państwa ukraińskiego jest kwestją najbliższego czasu i że gdy to się stanie ,to wówczas U.O,W. weźmie krwawy odwet na wszystkich zdrajcach — na wszystkich lojalnych wobec Państwa Polskiego obywatelach ruskich.
    Co więcej mniemanie o potędze U.O.W. zaczęło się utwierdzać powoli nawet i wśród ruskiej inteligencji, która była świadkiem, jak młodzież ukraińska bezkarnie gromiła najstarsze ruskie instytucje „Narodny Dom” i „Stauropigję”, wyrządzając w nich tysiączna szkody. Trzy stronnictwa ukraińskie, które, jak z interpelacji do widzieliśmy się, odgraniczyły się od zakonspirowanych organizacyj, nie znalazły ani jednego słówka potępienia dla tych wszystkich zbrodniczych gwałtów. Wprawdzie w dniu 25 IX 1930 r. pojawiła się odezwa tych stronnictw, potępienia jednakowoż w niej niema żadnego — jest tylko mowa, że akcja ze strony UOW. nie jest celowa. Prasa ukraińska ograniczała się dotychczas zawsze i jedynie do pilnego rejestrowania poszczególnych faktów sabotażu, inteligencja zaś ukraińska zachowywała wobec nich zawsze życzliwą neutralność. Skutecznej obrony ze strony władz nie było. To wszystko przyczyniło się li tylko do nadzwyczajnego podniecenia umysłów. Doszło do tego, że sama UOW. w końcu uwierzyła we własną potęgę, interpretując łagodne traktowanie ze strony władz polskich, jako bezsilność całego państwa polskiego.

    Nic więc dziwnego, że w tych warunkach i cała zagranica była święcie przekonana o bezsilności naszego państwa. Całkiem więc słusznie, że nie mogła mieć do niego najmniejszego choćby zaufania. Cel UOW. jest ten sam, co i tych trzech stronnictw ukraińskich, które twierdzą, że się od niej zupełnie odgraniczyły, a mianowicie: stworzenie ukraińskiego państwa pod protektoratem Niemiec z przyłączeniem do niego ziem naszych.

    Metody tylko, zmierzające do tego celu, są cokolwiek inne. UOW. zdąża do swego celu drogą gwałtu i terroru, stosowanego tak wobec ludności polskiej, jako też i ruskiej, UOW. stara się wnieść ferment i niezadowolenie z obecnie istniejących stosunków w państwie wśród szerokich mas ludności ruskiej, ażeby w ten sposób przygotować i wywołać rewolucję. I takie postępowanie ze strony ukraińsko-galicyjskiej młodzieży nazywa p. Ciołkorz aktem rozpaczy. Trzy ukraińskie stronnictwa zdążają do tego samego celu drogą biernego oporu, stosowanego wewnątrz państwa. Dowodem tego jest ciągła opozycja pp. posłów ukraińskich, prowadzona dotychczas w izbach ustawodawczych i to bez względu na to, czy rząd; w państwie byty prawicowe, czy też lewicowe, czy przedmajowe, czy też pomajowe. Dowodem tego są enuncjacje pp. polityków, ogłaszane zagranica. Dowodem tego był jeszcze przedtem bojkot wyborów w r. 1922 oraz bojkot lwowskiego Uniwersytetu przez galicyjskich Ukraińców. Dowodem tego są artykuły prasy galicyjsko-ukraińskiej. Zagranicą pp. politycy ukraińscy szerzą przy współudziale niemieckich czynników wrogą dla Państwa propagandę (Panejko, który otrzymał od prezydjum UNDO sto dol. miesięcznie i który wydawał imieniem tutejszych ukraińskich posłów broszury o treści antypaństwowej, Jary z Ostkorrespondenzbureau w Berlinie),
    Wobec lojalnej w stosunku do Państwa Polskiego ludności ruskiej stosuje pp. ukraińscy politycy nadal swoje stare metody, jak najdalej idącej nienawiści i nietolerancji. Uwidoczniło się to w poprzednich sejmach, w których przedstawiciele partyj ukraińskich wnosili interpelacje, ażeby wszystkich rusinów nazwać ex officio Ukraińcami (jak to już raz w r. 1918 uczynił Karol I) i ażeby wydać w ich ręce dwie najstarsze ruskie kulturalno-oświatowe instytucje ,,Narodny Dom” i „Stauropigję”, do których oni najmniejszego prawa nie mają, choćby już tylko dlatego, że w czasie, gdy te instytucje powstały, to wówczas na naszym terenie nie tyło jeszcze żadnych Ukraińców.

    Nietolerancja Ukraińców wobec narodu ruskiego objawia się na każdem polu, na którem tylko czują się oni silni. Ponieważ duchowieństwo ruskie miało zawsze dominujący wpływ na nasz głęboko wierzący i religijny lud, zamknęli Ukraińcy wrota nauk teologicznych przed wszystkimi rusinam i, ażeby nie dopuścić lojalnego wobec państwa elementu do uzyskania święceń duchownych

    Grecko-katolicka cerkiew została po wojnie zamieniona na agitacyjną ukraińską trybunę polityczną, z której są siane nie słowa miłości bliźniego, lecz słowa nienawiści. .
    (…) (…)

  9. Sowa said

    Re 6.: „Rusini to tacy sami dobrzy Polacy jak Ślązacy, Mazowszanie, Wielkopolanie, Pomorzanie i Mazurzy Litwini i Białorusini”

    Hahahaha. Dla kogo te banialuki?

    „1593 Katarzyna Wapowska z synem Stanisławem Wapowskim, uchodząc gniewu Bożego dla grzechów y niepoboznosci wielu poddanych naszych tak Lachow iako y Rusnakow we wsiach naszych… te cerkwie ruskie nizey opisane na koscioły rzymskiey wiary przeczyniamy. Uzasadnia to upadkiem wiary, nieprzestrzeganiem sakramentów i niskim stanem moralnym i umysłowym popów, iż wiele Polakow wiary katholickiey miedzy Rusie mieszkaiac na ruskie niedowiarstwo dla swawolnieyszego zywota przystawali y tak na duszach gineli. Spłacając popostwa zakupne, cerkwie te we wsiach naszych dziedzicznych w Izdebkach, w Łubney, w Hłodnym, w Bachorzu, w Warze y na Przedmiesciu Dynowskim… w koscioły łacinskie y katholickie przyczynic chcemy y przyczyniamy (CS 184 s. 446-453).”
    http://www.slownik.ihpan.edu.pl/search.php?id=23773

  10. MatkaPolka said

    @ 9 SOWA– To wcale nie banialuki. I po co ta dezinformacja, po co ten wpis

    Cytowany słownik historyczno-geograficznego ziem polskich Instytutu Historycznego PAN (zażydzony) jest bardzo ograniczony – w ogóle nie obejmuje Kresów Wschodnich – i nawet sami autorzy to przyznają.

    W literaturze polskiej pierwszym tego typu dziełem był „historyczno-statystyczny-geograficzny” słownik Galicji, opracowany przez Franciszka Siarczyńskiego (1803-1829), ale nigdy nie opublikowany (przechowywany w rękopisie w zbiorach Ossolineum).

    Dziełem sztandarowym stał się u nas Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, przygotowywany zbiorczym wysiłkiem w Warszawie i opublikowany w kilkunastu opasłych tomach w latach 1880-1902. Jego wyjątkowość polegała na ambitnym zamiarze objęcia ogromnego obszaru całej dawnej Rzeczypospolitej. Choć „geograficzny” z tytułu, Słownik ów poświęcał bardzo wiele miejsca historii, acz czynił to niezbyt konsekwentnie (o wielu miejscowościach nie dawał bowiem jednak żadnych historycznych informacji).

  11. Sowa said

    Re 10:

    http://www.okp-elpis.pl/download,attachment,378,380,book.html

    Click to access shemO1999.pdf

    Dobranoc. EOT

  12. CAŁY ŚWIAT UZNAŁ TRAKTAT RYSKI, który został Anulowany paktem Ribbentrop-Mołotow, który stał się POWODEM Drugiej Wojny Światowej.
    Traktat Ryski Polska podpisała z Trzema Państwami: Federacją Rosyjską, Republiką Białoruską i Republiką Ukraińską.
    GRANICE WSCHODNIE obu Republik zostały w Traktacie Ryskim Określone, wobec czego ONZ nie ma prawa negowania ich.

  13. Sowa said

    Na definitywne zakończenie, to, co mnie wnerwia najbardziej – cały czas te Kresy. A zachodnie ziemie, ziemie słowiańskie, zniszczone i wpychane Niemcom z polskim nosem w niemieckiej dupie. Od lat.

    „Polska z Ziemiami Odzyskanymi zrobiła mniej więcej to co z innymi regionami. Zniszczono i infrastrukturę kulturalną i transportową. Miasta, które były aglomeracjami rozproszonymi mającymi dzięki tej infrastrukturze w swym zasięgu nawet 200-300 tys. ludności, po upadku systemu transportu stały się 40- 50-tysięcznymi miastami średniej wielkości. Przestały być regionalnymi centrami, jak przed wojną. Ludność przestała podróżować, przynajmniej na te dłuższe dystanse. Wielkomiejskość nagle stąd prysła.

    Europejskość też. Kicz zastąpił przedwojenną elegancję i smak. Po niemieckiej stronie jest ładnie, po polskiej wygląda jak w Meksyku- wszędzie strip landscape: krajobraz nieokiełznanych szyldów i tablic reklamowych, parkingów, centrów handlowych. Po niemieckiej stronie pejzaże amerykańskich przedmieść również istnieją, ale nie zdominowały miast tak doszczętnie jak po polskiej stronie. W Niemczech wciąż są wielkie obszary zwykłej miejskiej estetyki.

    Upadła turystyka. Do Karpacza przed wojną przyjeżdżało po kilka pociągów dziennie z Berlina i jeden z Amsterdamu. Dziś na torach rosną drzewa, kolejka narciarska na Kopę to pojedyncze krzesełko niezmienione od 30 lat, poruszające się z prędkością emeryta, jakieś 3 km/h. Narciarze na to nie mają czasu, dziś z Europy, a nawet z Polski jeździ się do Czech. Po polskiej stronie został skansen, w którym rzeczy zmieniają się o wiele za wolno.”
    http://www.poselska.nazwa.pl/dziennikwieczorny/?p=2632

    Nie zgadzam się ze wszystkimi tezami autora powyżej zacytownego artykułu (całość pod linkiem), ale warto pamiętać, że tamte ziemie zniszczyło kresowe niechlujstwo, kłótliwość i zwyczajne zacofanie. Ale to była/jest Polska, nie? A tamta, zachodnia, to już gorsza kategoria. Nie taka porywcza, romantyczna, itp. Zupłenie jakbym słyszał Piłsudskiego i jego stosunek do Wielkopolski i Śląska. Takie są owoce tego majaczenia – Mesjasz narodów, cholera jasna…

    Tym razem kończę.

  14. Przecław said

    dot.6,8,9,10. Matka Polka
    Wielkie dzięki za te wpisy, dające wiele konkretnej wiedzy w temacie.

  15. maasteer said

    Re artykuł

    „Dlaczego Prezydent Rosji W. Putin nie wykorzystał oświadczenia ONZ do załatwienia wszystkich sporów i konfliktów i przyzwolił w ten sposób do krwawych wydarzeń na Południowym Wschodzie?”” – bardzo dobre pytanie.
    Pan Gajowy tłumaczył że Putin za wszelką cenę nie chce wleźć w bagno wojenne, ale mimo wszystko widząc pomordowanych cywilów i powstańców w Noworosji czuję do niego żal, że za słabo im pomaga. Zdobywając Krym spoczął na laurach.

    A teraz dogadał się z hamerykanami na pacyfikację syryjskiej opozycji w Iraku (dostarczyli samoloty) – no chyba, że to będzie służyło umocnieniu Assada to rozumiem

  16. Ukraina said

    Ukraina a Federacja Rosyjska mają między sobą dwustronną umowę, granica jest ustalona, zgodnie z prawem – http://zakon2.rada.gov.ua/laws/show/643_157 (język ukraiński)
    http://archive.kremlin.ru/text/docs/2003/01/30632.shtml (język rosyjski).
    Prawo odpowiada zasadom ONZ – http://zakon2.rada.gov.ua/laws/show/995_010 (język rosyjski)
    Również Aktowi Końcowej Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) – http://www.osce.org/mc/39501?download=true (język angielski)

    Codo precyzyjnie ustalonej granicy, słupków i t.d., prawda, faktycznie takiej granicy w większości miejsc niema, co nie zmienia rzeczywistości, ponieważ takie granicy są ustalone w dokumentach. Co do „rejestracji granic w ONZ”, niema czegoś takiego.

    ONZ potępia działania Rosji – http://www.un.org/News/Press/docs/2014/ga11493.doc.htm
    Tak samo potępia OSCE PA http://www.oscepa.org/news-a-media/press-releases/1849-osce-parliamentarians-approve-russia-resolution-amid-debate-on-ukraine

    Przed tym jak udostępniać jakąś informację, dobrze wiedzieć czy to odpowiada rzeczywistości, żeby nie udostępniać kłamstwa…

    Ban Ki-moon sekretarz ONZ nie miał podobnej wypowiedzi, artykuł niema nic wspólnego z prawdą, żadne oficjalne źródło, w tym ONZ – http://www.un.org/ o czymś takim nie wspomina, co stwierdza fakt tego że podobna informacja nie jest prawdą

  17. MatkaPolka said

    Banderowcy jak zwykle kłamią

    Granice z Rosja – Ukraina jest WARUNKOWA
    Tak samo jak podarowana niezależność dla Ukrainy –

    Warunki – spełnienie zobowiązań „Traktat o Przyjaźni” oraz wypełnienie warunków o przynależności Ukrainy do Wspólnoty Niezależnych Państw WNP – CIS – Comonwealth of idependen States

    Ukraina nie może być częścią NATO

    Granice sa NIERATYFIKOWANE – Ukraina nie ratyfikowała tych traktatów granicznych
    Granice nie spełniają jakichkolwiek kryteriow miedzynarodowych

    Neo-Nazistowskie rzady NIE SPEŁNIAJĄ – traktatu o przyjaźni i nie wypełniają warunków przynależności do WNP – i JEDNOSTRONNIE JE WYPOWIEDZIAŁY

    W związku z tym Rosji, żadne układy nie obowiązują

    Krotki wystarczająco dobry artykuł na ten temat w języku angielskim
    http://www.opednews.com/articles/Ukraine-without-Borders-S-by-George-Eliason-Cultural-Genocide_Genocide_Genocide_Hate-Groups-Neo-Nazis-140415-286.html

    Neo- nazistowskie ukraińskie bęcwały chcą oddać Ukrainę Międzynarodowemu Panu Bankowemu i
    Neo-Nazistowskiej Unii Europejskiej tzn. Niemcom.
    Neo- nazistowskie ukraińskie bęcwały w liczbie ok. 50 osób uzurpują sobie prawo decydowania o losie całego kraju – czyli chcą sprzedać nie swoje – wg typowo żydowskiego prawa Chazaki
    Neo- nazistowskie ukraińskie bęcwały nic nie rozumieją – potrafia tylko kraść i mordować

    W Polsce Żydzi zrobili to samo – Obergruppenfuhrer Tusk jest agentem niemieckim

    Do tej sytuacji doprowadził Michail Pirestrojkowicz Gorbaczow – który przehandlował całą Rosje ( nie swoje!!) i w nagrodę dostał nawet od anglo- amerykańskiej MASONERII Racho Paradiso w San Diego, Kalifornia

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: