Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Szczepan Zbigniewski o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Szczepan Zbigniewski o Noc Listopadowa czy „burd…
    Halifax o Dlaczego szkoły nie eduku…
    errorous o Sterowanie nacjonalizmami
    errorous o Wolne tematy (83 – …
    Ramirez o Sterowanie nacjonalizmami
    Boydar o List z Moskwy do polskich…
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    koza o Jak wymyślono naród żydowski?…
    coco o List z Moskwy do polskich…
    lewarek.pl o Wolne tematy (83 – …
    revers o Wolne tematy (83 – …
    Kojak o Parura, rura, rura…
    lewarek.pl o Wolne tematy (83 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Mistrzowie manipulacji – światem rządzą psychopaci (2)

Posted by Marucha w dniu 2014-07-03 (Czwartek)

Poprzednia część:
https://marucha.wordpress.com/2014/07/02/mistrzowie-manipulacji-swiatem-rzadza-psychopaci-1

Lista skandali ciągle rośnie. Tymczasem Obama defensywnie chowa się po kątach, kiedy ostatnio otworzyła się kolejna puszka Pandory. Otóż okazało się, że administracje szpitali dla weteranów wojennych w całym kraju najwyraźniej manipulowały danymi w celu zatuszowania bezprawnej zwłoki w podjęciu leczenia weteranów, z których wielu zmarło w oczekiwaniu na otrzymanie pomocy.

Szpital dla weteranów w Phoenix (Phoenix VA hospital) może być odpowiedzialny za co najmniej 40 zgonów wśród weteranów czekających na wizyty, które nigdy doszły do skutku, a jest to tylko wierzchołek góry lodowej upadłego systemu opieki zdrowotnej, albowiem VA (Veterans Affairs) to następna instytucja próbująca ukryć przed społeczeństwem nieładną prawdę. Pękniecia powstałe w mocnej ścianie zaporowej VA powodują ujawnienie się w ten Dzień Pamięci setek, jeśli nie tysięcy weteranów, którzy stali się ofiarami przeciążonego, źle zarządzanego systemu opieki VA.

Ameryka uczy się na własnej skórze, że horror wysyłania młodych ludzi w mundurach, aby walczyli i umierali w niezliczonych wojnach Imperium, stworzył niekontrolowalnego potwornego Frankensteina – epidemię niezdolności do objęcia prawidłową opieką rosnącej ilości poważnie cierpiących weteranów. Tkwienie przez rok lub dłużej na liście oczekujących, żeby otrzymać pomoc po powrocie z wojny, tylko w wyniku samobójstwa zabija 22 weteranów dziennie.

VA znalazło się pod obstrzałem za wykorzystywanie Przemysłu Farmaceutycznego do zatuszowywania symptomów zespołu stresu pourazowego (PTSD) u weteranów i faszerowanie ich wysokimi dawkami leków, zamiast zagwarantować im prawdziwą opiekę z udziałem intensywnej terapii i trwałych grup wsparcia. Były senator i członek Komisji ds. Weteranów złożył śmiałe obietnice, zapewniając, że wdzięczny naród zawsze będzie się troszczyć o tych, którzy dzielnie służyli swojemu krajowi. Wygląda to na kolejną złamaną obietnicę prezydenta, który co innego mówi, a co innego robi.

Problem ten wykracza daleko poza prezydenta Obamę czy sekretarza spraw weteranów, generała Shinseki. Problemem jest rozrośnięte ponad miarę, skorumpowane i bezwzględne imperium amerykańskie, mordujące miliony ludzi na całym świecie (w tym, swoich własnych obywateli) na krok przed swoim upadkiem, w ostatnim zrywie potęgi na geopolitycznej szachownicy umierającego i rozkładającego się supermocarstwa – podobnie jak było z Imperium Rzymskim ponad tysiąc lat temu.

Fundamentalną przyczyną takiego stanu rzeczy jest nie tyle psychopata taki jak Obama – despotyczny terrorysta i kryminalista wojenny – co z gruntu zły psychopatyczny system, który go wyprodukował i przygotował. Tak jak leki są tylko doraźną pomocą, tak obwiniając psychopatycznego prezydenta pomija się główną przyczynę, leżącą w systemie. Jeśli nie zmieni się struktura władzy globalnej oligarchii, monumentalna, bezprecedensowa grabież, śmierć i zniszczenie naszej jedynej planety będzie trwało aż do tragicznego końca.

W tym psychopatycznym świecie korporacji jest po prostu zbyt wielu CEO (dyrektorów generalnych), aby można było coś zdziałać, zajmując się każdym z nich z osobna. Wystarczy powiedzieć, że swój ciągnie do swego – Obama postarał się, żeby żaden z urzędników Wall Street, banksterów i kryminalistów nie poszedł do więzienia po skandalicznym pęknięciu bańki spekulacyjnej kredytów hipotecznych w 2009 roku, która pogrążyła Amerykę w głębokiej recesji, a miliony oszukanych ludzi straciło dom.

Jednak kiedy cała ta maskarada spekulacyjna już się ujawniła, chwiejące się finansowo, naciągnięte społeczeństwo Ameryki zostało zmuszone przez Obamę i innych do ratowania największych amerykańskich korporacji i banków (zbyt duże, by upaść). Następnie, sypiąc sól na świeże jeszcze rany, szefowie wielkich korporacji przyznawali sobie wielomilionowe premie, pogrążając zmagającą się z finansowymi problemami, znikającą klasę średnią.

Dla wielu skrzywdzonych Amerykanów, walczących o zachowanie dachu nad głową i zapewnienie jedzenia rodzinie, to wsparcie finansowe banksterów przez Obamę z kieszeni narodu było nieprzyzwoitym, ohydnym i zbrodniczym zabiegiem, na jaki stać jedynie bezdusznego psychopatę.

Jedno z niedawno przeprowadzonych badań wykazało, że 10% przedsiębiorców z Wall Street z branży usług finansowych to finansowi psychopaci, którzy dość łatwo mogą być postrzegani jako ”doskonali kandydaci o wszechstronnych zdolnościach, CEO, menadżerowie, współpracownicy i członkowie zespołu, ponieważ ich destrukcyjne cechy są praktycznie niewidoczne”. Osoby te rozkwitają w przedsiębiorstwach, gdzie panuje duże tempo i wysoka konkurencyjność, są ekspertami w pełnym wykorzystywaniu systemów korporacyjnych, jak i wykorzystywaniu słabości komunikacyjnych u innych. Mają skłonności do podżegania interpersonalnych konfliktów, prowokowanych w celu wywarcia dobrego wrażenia na szefie i upokorzenia przeciwników.

Jak wszyscy psychopaci, psychopaci korporacyjni wykazują brak empatii i zainteresowania tym, co myślą i czują inni. Wykazują dużo charyzmy i uroku, jak również inteligencji i kwalifikacji oraz niezwykłe zdolności do kłamstwa, fabrykacji, zaciekłej manipulacji i kompulsywnego dążenia do dreszczu emocji, do podejmowania wysokiego ryzyka i do hazardu.

Jako absolwent West Point i były oficer armii spotkałem się ze sporym odsetkiem psychopatów wśród oficerów wojskowych. Wspólną cechą charakterystyczną dzieloną z ich korporacyjnymi i politycznymi odpowiednikami jest pęd do ”wygrania za wszelką cenę”, nienasycone pragnienie władzy i kontroli nad innymi, ciągła troska o wizerunek, sprawianie dobrego wrażenia na przełożonych i przyprawiający o mdłości pokaz lizusostwa w celu zdobycia względów u wyższych rangą przełożonych.

Chociaż kadeci West Point mają kodeks honorowy, który zabrania kłamstwa, oszustwa, kradzieży lub też tolerowania tych, którzy tak postępują, osobiście widziałem, jak wielu oficerów kłamie w żywe oczy wiedząc, że wyższe miejsce w hierarchii po prostu pozwoli im ujść bezkarnie – to znaczy tak było, dopóki ja się nie pojawiłem.

Byłem w West Point odszczepieńcem, nie wierzyłem w nieludzki i niesprawiedliwy system, który o wiele za długo produkował bezmyślne maszyny jako toksycznych psychopatycznych przywódców, którzy wielokrotnie kosztownie przegrywali przeciągające się i nieuzasadnione imperialistyczne wojny, od Wietnamu po Irak i Afganistan. W pojedynkę zmusiłem tę niezbyt szacowną instytucję po 170 latach do nieoperowania dłużej ponad prawem, stając się pierwszym kadetem, który wyzwał i pokonał w sądzie system West Point.

Moje przełomowe orzeczenie z 1972 roku wprowadziło do wcześniej nieprzenikalnego granitowego sytemu West Point konstytucyjne prawo do sprawiedliwego procesu. Ponieważ walczyłem z psychopatami z West Point, którzy próbowali bawić się w Boga – poprzez zmowę dowództwa i działania mające wrobić mnie w przewinienia na podstawie serii fałszywych oskarżeń i usunąć z Akademii – z pierwszej ręki zyskałem wiedzę o tym, co czai się za wojskowym psychopatycznym umysłem. Jestem dumny z mojego osiągnięcia, postawienia się w pojedynkę wobec ich kłamstw i niesprawiedliwości, żeby podjąć walkę z psychopatami z West Point i pokonać ich.

Podczas pierwszego roku studiów na akademii wojskowej jednym z moich współlokatorów był najdłużej dowodzący (od 2003 do 2007 roku) w wojnach w Iraku i Afganistanie, generał John Abizaid. To podczas jego kadencji wybuchł karygodny skandal z więzieniem Abu Ghraib. Świeżo po tym skandalu, w tym samym okresie, były gwiazdor NFL (Narodowej Ligi Futbolowej) Pat Tillman zginął zastrzelony przez swoich, co później próbowano zatuszować. [Pat Tillman odrzucił kontrakt wart 3,6 mln. dolarów, żeby wstąpić do Armii Rangersów i bronić wolności w Afganistanie. Początkowo śmierć Pata Tillmana była przypisywana jego bohaterskiej akcji pod ostrzałem wroga. Potem wyszło na jaw, ze Tillman był ofiarą ”friendly fire” – własnego ostrzału. Wielu doszło do wniosku, że został zamordowany, ponieważ rząd nie chciał, żeby bohaterowie sportu wypowiadali się głośno na temat wojny – przyp. tłum].

Abizaid, zapytany przez Kongres, od kiedy wiedział, że Tillman zginął z ręki własnych żołnierzy, odpowiedział, że dowiedział się dopiero kilka tygodni po tragedii. Jednak generał Stanley McChristal wysłał wiadomość do generała Abizaida, do jego siedziby Dowództwa Centralnego w Katarze zaraz po tym wypadku. Kiedy ci wysoko postawieni byli absolwenci West Point, siedząc kilka lat później obok Sekretarza Obrony Donalda Rumsfelda, kłamali na temat tego, kiedy dowiedzieli się o okolicznościach śmierci, i zostało udowodnione, że Abizaid nie był tam, gdzie twierdził, że był, tzn. w Iraku, ponieważ tego dnia, kiedy McChrystal zawiadomił go, Abizaid wziął udział w konferencji prasowej w Katarze, co zostało uwiecznione na taśmie.

Wiem, że mój były współlokator John Abizaid, w przeciwieństwie do wielu innych generałów, nie jest psychopatą w pełnym tego słowa znaczeniu. W końcu sam poczuł się umęczony zarówno skandalem jak i wojną, choć mimo wszystko kłamał przed Kongresem, aby ratować własny tyłek. CYA (cover your ass, chronić swój tyłek) jest standardową normą na wyższych szczeblach władzy.

W czasie kiedy dzieliłem mieszkanie z przyszłym dowódcą Abizaidem, mój drugi ówczesny współlokator, późniejszy generał, Karl Eikenberry, dzień po przejściu na emeryturę został zaprzysiężony przez Obamę na ambasadora w Afganistanie. Ci dwaj współlokatorzy są obecnie członkami Rady Stosunków Zagranicznych.

Generał David Petraeus

Inni notable, którzy ukończyli West Point zaraz po mnie i zostali następnie wyniesieni na wysokie pozycje, to niesławny generał David Petraeus, do ostatniego miesiąca również niesławny dyrektor NSA (National Security Administration) generał Keith Alexander i najwyższy rangą generał w całych Siłach Zbrojnych USA i Przewodniczący Kolegium Połączonych Sztabów, podległego Pentagonowi, generał Martin Dempsey.

Po otrzymaniu dokładnie takiego samego wyższego wykształcenia i szkolenia dla przywódców co ci najbardziej wpływowi wojskowi w Ameryce, jako insider West Point i demaskator (whistleblower) poświęciłem się ujawnianiu prawdy kryjącej się za hipokryzją, korupcją i nieludzkim, do gruntu zepsutym systemem, który przeprowadza pranie mózgu, kształtuje i wypuszcza psychopatów, którzy następnie zostają liderami amerykańskiego imperium – tych samych, którzy pracowicie spychają ludzkość w otchłań zagłady.

Namierzanie i zabijanie tysięcy ludzi, wliczając w to tak zwane ”collateral damage” czyli straty wśród ludności cywilnej na skutek działań wojennych – niewinne rodziny, matki i dzieci postrzegane jako podludzki wróg – nie powoduje nieprzespanych nocy ani cienia poczucia winy u tych stwardniałych, zimnokrwistych psychopatycznych generałów.

Bestialstwo wojennego okrucieństwa i zbrodnie przeciwko ludzkości zawsze nieodłącznie wiązały się z prowadzeniem wojen. Podejmowanie ryzyka, emocje i gwałtowny napływ adrenaliny towarzyszące walce, ekscytacja wynikająca z absolutnej władzy nad życiem i śmiercią i kontroli nad milionami innych ludzkich istnień – wszystko to w imię bezpieczeństwa narodowego. Imperium produkuje psychopatów do długotrwałej kariery podżegaczy wojennych i wiecznej walki z terrorem. Tyle tylko, że ci terroryści na najbardziej globalną skalę to nie islamscy ekstremiści, tylko amerykańscy psychopaci, którzy wciągają nas w wojny z zamiarem destabilizacji i ciągłych zmian reżimu na całym świecie za pomocą wszelkich dostępnych środków, co niezmiennie oznacza niekończączące się wojny i klątwę przeciw całej ludzkości.

Ostatnie szaleńcze tempo bębnienia marszu wojennego i akompaniament grzechoczących szabli, którym towarzyszy bombardowanie starą znajomą propagandą, demonizującą inne narody i ludzi, którzy ośmielają się opierać istniejącemu agresorowi – nadmuchanemu do granic wytrzymałości Imperium Amerykańskiemu – jest psychopatycznym łabędzim śpiewem i nieuchronnie doprowadzi nas ostatecznie do zniszczenia.

Jeśli chodzi o bardziej szczegółowe informacje, niż podane w tej krótkiej prezentacji, to cały rozdział mojego manuskryptu o West Point jest poświęcony okazowemu przykładowi toksycznego przywództwa, samemu Davidowi Petraeusowi. Nie ma w West Point nikogo, kto bardziej niż zdrajca narodu Petraeus kwalifikowałby się i stanowił ucieleśnienie wojskowego psychopaty. Chodziłem z nim do szkoły w tym samym Pierwszym Pułku podczas moich ostatnich trzech lat w Akademii. Faktem jest, że przegrany w mojej sprawie sądowej generał Knowlton, ówczesny nadinspektor w Akademii Wojskowej, był teściem generała Petraeusa. Psychopaci są znani z wykorzystywania innych dla własnych korzyści, a jak kadet może łatwiej zrobić karierę, niż ożenić się z córką generała zaraz po ukończeniu West Point?

Podobnie jak te dwie ”gwiazdy” z mojego pokoju, tak i Petraeus w rankingu akademickim plasował się w pierwszych 5% w swojej klasie w West Point, zrobił także doktorat na uczelni powiązanej z Ivy League [Liga Bluszczowa – stowarzyszenie ośmiu elitarnych i najbardziej prestiżowych uniwersytetów amerykańskich] (moi współlokatorzy ukończyli Harvard podczas gdy Petraeus ukończył Princeton). Tematem rozprawy doktorancka Petraeusa były wnioski wyciągniętych z wojny wietnamskiej, ale on sam zawiódł we wprowadzeniu tych wniosków w czyn jako dowódca w wojnach w Iraku i Afganistanie.

Tym, co jasno przebija z jego pisarstwa, jest imperialistyczne i etnocentryczne lekceważenie cierpienia oraz krzywd wyrządzonych rodzimym mieszkańcom terenów okupowanych przez USA. Nie ma u niego zrozumienia ani współczucia dla tego, co jego antypartyzanckie wojny zrobiły tym, których, jak twierdzi, ”serca i umysły” chciał pozyskać.

Chociaż sam był dosłownie autorem instrukcji dla armii amerykańskiej w zakresie prowadzenia wojny antypartyzanckiej (tzw. instrukcja COIN), jego zbrodnicza agresja wojenna, w czasie której zginęły setki tysięcy ludzi (podczas dziesięcioletniej okupacji Iraku Stany Zjednoczone zamordowały półtora miliona ludzi), zakończyła się kompletnym fiaskiem, jeśli chodzi o podbicie serc i umysłów – nie licząc oczywiście serc i umysłów jego neokonserwatywnych szefów z administracji Busha i Obamy.

Zdesperowani, aby zniekształcić prawdę w celu zachowania twarzy w Iraku, zarówno Waszyngton jaki i pochlebcza prasa głównego nurtu ukoronowały swoje złote dziecko tytułem zbawcy za strategię Surge w 2008 roku (polegającej na istotnym zwiększeniu liczebności wojsk amerykańskich w Iraku) i rzekomą poprawę tak bardzo potrzebnego bezpieczeństwa w Iraku (czego rzeczywistość nie potwierdziła). W żadnej z wojen prowadzonych przez Amerykę nie da się nikogo namaścić na bohatera wojennego z racji nieustannych porażek. Dopiero dogodne przekręcenie prawdy pozwoliło przyznać taki status Petraeusowi i niezasłużenie na tyle podniosło jego cenzus, że sugerowano go jako kolejnego republikańskiego prezydenta po Bushu.

W latach 2004-2005 generał Petraeus był odpowiedzialny za szkolenie komandosów z irackich szwadronów śmierci, którzy łapali, torturowali i zamordowali wielu irackich obywateli, przetrzymując ich w setkach sekretnych więzień podobnych do Abu Ghraib. W ubiegłym roku The Guardian opublikował wyniki swojego dochodzenia, wykazujące bezpośredni udział Petraeusa w łamaniu prawa międzynarodowego oraz bezprawnym przetrzymywaniu, torturowaniu i mordowaniu ludzi. Ale właśnie tak, według generała Petraeusa, należy prowadzić wojnę antypartyzancką.

A jednak mimo wszystkich tych krzywd i destrukcji wynikłych z jego działań, brak jest jakichkolwiek informacji wywiadowczych zdobytych dzięki jego metodom i zbrodniom wojennym. Kiedy rok temu wypłynęła ta historia, rzecznik Petraeusa stwierdził, że Petraeus na bieżąco informował o wszystkich tajnych operacjach zarówno przywódców irackich, jak i swoich szefów – Busha, Cheneya i Rumsfelda. Odpowiedź Petraeusa to kolejne typowe zachowanie, wskazujące na jego psychopatyczną skłonność do naciąganego obwiniania innych w sytuacji, kiedy zostaje złapany na nadużyciach.

W grudniu 2009 roku Generał Petraeus zarządził atak z wykorzystaniem rakiet Tomahawk z nuklearnej łodzi podwodnej u wybrzeży Jemenu, w wyniku którego śmierć poniosło czterdzieści jeden osób z małej rolniczej wioski; poza trzema osobami były to kobiety i dzieci. Zaraz potem jego psychopatyczny kolega Obama naciskał marionetkowego prezydenta Jemenu do fałszywego potwierdzenia, że rakiety zostały wystrzelone z Jemenu. Dopiero później wyszło na jaw, że były to amerykańskie rakiety.

W międzyczasie Petraeus kłamał, że wśród ofiar była ”tylko jedna kobieta i dwoje dzieci”, a pozostali to członkowie Al-Kaidy. To by było tyle na temat jego kodeksu honorowego rodem z West Point. Ale w końcu psychopaci wykorzystują swoje nieograniczone zdolności kłamania do uniknięcia odpowiedzialności i ratowania swojej kariery.

Kiedy reporter z Jemenu, który odkrył prawdę o amerykańskim ataku rakietowym, miał zostać zwolniony z więzienia przez prezydenta Jemenu, ten mściwy psychopata pozbawiony jakiegokolwiek sumienia, Obama, ponownie skontaktował się ze swoją marionetką w Jemenie domagając się, żeby niesłusznie uwięziony za mówienie prawdy reporter pozostał w więzieniu. Po trzech latach bezprawnego uwięzienia, w lipcu ubiegłego roku dziennikarz został wreszcie wypuszczony na wolność.

Po artykule Michaela Hastingsa w Rolling Stone [tu można przeczytać w języku polskim o okolicznościach śmierci Hastingsa], który doprowadził do przymusowej rezygnacji dowódcy wojny w Afganistanie, generała McChrystala, raz jeszcze kolejny prezydent USA, Obama, wezwał zbawiciela z wojny w Iraku do przeprowadzenia swojej magicznej strategii Surge jako zamiennik McChrystala w Afganistanie. Ale tym razem Petraeus wyraźnie zawiódł, kiedy siły amerykańskie znalazły się w opałach w obliczu odrodzonych sił Talibów.

Więcej psychopatycznego zachowania można zaobserwować u Pertaeusa, kiedy ten psychopatyczny kłamca stanął przed Kongresem kłamliwie twierdząc, że został osiągnięty ”znaczący postęp”. Generał kłamał także w kwestii upraw służących produkcji heroiny, które jakoby zostały znacznie zmniejszone, podczas gdy w rzeczywistości był to rekordowy wzrost od chwili rozpoczęcia wojny. Zbyt dużo amerykańskich pieniędzy zarobiono na międzynarodowym przemycie i handlu heroiną, żeby móc powiedzieć prawdę.

Michael Hastings zginął prawie rok temu, prawdopodobnie w wyniku zamachu, bo zbyt dużo wiedział o niecnych poczynaniach agencji wywiadowczych USA – raju dla psychopatów. Przed śmiercią Hastings napisał kolejny niepochlebny artykuł, tym razem o fiasku strategii generała Petraeusa w Afganistanie. Artykuł ukazał się w tym samym czasie, kiedy pewien doradca podpułkownika Daniela Davisa publicznie ujawnił ponurą prawdę, że Ameryka w rzeczywistości przegrywa w kolejnym długotrwałym konflikcie zbrojnym na drugim końcu świata.

Zamiast pociągnąć psychopatów do odpowiedzialności za ich niekompetencję i porażki, w tym psychopatycznym systemie psychopata Obama promuje innego psychopatę, Petraeusa, na stanowisko dyrektora CIA. Pokonany dowódca wojskowy skorzystał z okazji na porzucenie po 36 latach swojej sypiącej się misji wojskowej i przereklamowanej kariery. W tymże czasie uwikłany był w pozamałżeński związek z major Paulą Broadwell, także absolwentką West Point, która grała podwójną rolę – jego kochanki i biografa.

Petraeus, bardziej niż jakikolwiek inny przywódca wojskowy, był odpowiedzialny za angażowanie w amerykańskie wojny na Bliskim Wschodzie zewnętrznych firm – namnażających się w zawrotnym tempie skorumpowanych prywatnych kontraktorów Departamentu Obrony, takich jak Blackwater i DynCorp. W rzeczywistości, w drugiej połowie tych wojen Stany Zjednoczone miały więcej cywilów zaangażowanych w działania wojenne niż faktycznego personelu wojskowego.

Jako dyrektor CIA, Petraeus był postrzegany przez agencję jako osoba z zewnątrz, pracowicie odtwarzająca proces outsourcingu w szeregach CIA. Jego aroganckie i lekceważące deptanie po odciskach długoletnim pracownikom CIA ostatecznie zaszkodziło mu bardziej niż cudzołóstwo.

Psychopatyczny generał został wykorzystany do pełnienia roli despotycznego szefa, mającego pełną kontrolę i dzierżącego nieograniczoną królewską władzę nad podległymi mu wojskami. Wiele lat ochoczego podejmowania ekscytującego ryzyka w otoczeniu zgodnych pochlebców produkuje pompatyczne poczucie wszechmocy, utytułowania i bezkarności, co w przypadku Petraeusa ostatecznie obróciło się przeciw niemu i kopnęło go w jego arogancki tyłek.

Niezadowoleni pracownicy CIA przekazali sprawę jego romansu FBI i dzień po reelekcji Obamy w 2012 roku zmusili psychopatycznego dyrektora CIA do odejścia w niesławie – nota bene w samą porę, żeby jakże dogodnie zniknął z widoku, kiedy toczyło się śledztwo w sprawie Bengazi.

Obama, jako naczelny dowódca, jedzie w środę wygłosić przemówienie z okazji rozdania dyplomów w Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych. Daje to Amerykanom w ten weekend Pamięci Narodowej okazję do refleksji nad globalnym zniszczeniem i wojną przeciwko ludzkości, prowadzoną obecnie przez Imperium USA – psychopatyczną maszynę do zabijania. Jest to zarówno niepokojące, jak i tragiczne, że ten oligarchiczny system produkuje przywództwo tak obfitujące w psychopatów. Ale jest także obowiązkiem obywateli tego świata nazywać rzeczy po imieniu i uświadomić sobie, że obecne ”status quo” w strukturach władzy ogranicza dostęp do tej gry w grabież i destrukcję i dopuszcza tylko graczy, którzy też są psychopatami.

Każda jednostka w tym moralnie zgniłym i złamanym systemie, która jest uczciwa i posiada sumienie, empatię i współczucie dla innych, jest pogrążona w wewnętrznym konflikcie i musi regularnie doświadczać dysonansu poznawczego. Nie może więc cieszyć się odgrywaniem swojej roli w tej ponurej grze. W końcu albo sama odejdzie, albo zostanie usunięta przez insiderów mniej ograniczonych zasadami – członków tego psychopatycznego klubu. Podczas mojego pobytu w armii borykałem się z dokładnie takimi samymi problemami.

Psychopaci na samym szczycie tej piramidy władzy dopuszczają tylko podobnie myślących psychopatów do swojego wewnętrznego kręgu i sanktuarium. Ta moralna zdrada popełniana przez dzierżących na ziemi większość władzy i sprawujących kontrolę musi się skończyć. Ponieważ są oni zbyt chorzy w swojej wykolejonej patologii, żeby sami zmienili swoją diabelską drogę, to nam – kierującym się moralnym kompasem – pozostaje pociągnięcie psychopatów do odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przeciwko ludzkości. Można to osiągnąć jedynie dzięki wyraźnej przewadze – 1% całej populacji, psychopatów i oligarchów, liczebnie druzgocąco przewyższa pozostałe 99% ludzi, którzy są oddani robieniu tego, co jest słuszne i służy dokonaniu pozytywnej zmiany na ziemi, zanim wszystko będzie stracone.

Komentarz SOTT.net: Bogactwo istotnych informacji na temat psychopatii i wynikającej z niej ponerologii można znaleźć w:

Joachim Hagopian, Global Research

Za Masters of Manipulation: Psychopaths rule the world
Tłumaczenie: PRACowniA
http://pracownia4.wordpress.com

Komentarzy 12 do “Mistrzowie manipulacji – światem rządzą psychopaci (2)”

  1. Kristos said

    Myślę,że tu nawet nie chodzi o brak środków do udzielenia jakiejkolwiek pomocy „weteranom”=mordercom.Po prostu,zrobili co mieli zrobić,czyli nadstawiali głowę dla „narodu” i mogą odejść.Przecież mieli szansę zginąć na polu chwały i nie skorzystali z niej,teraz niech się przed śmiercią pomęczą.Podejście amerykańskiego systemu do weteranów pokazuje,że ten system za nic ma jakiekolwiek wartości ludzkie.Uważam,że żołnierz,który napada suwerenne państwa jest zwykłym bandytą i nie ważne jak go oszukał jego własny rząd ażeby osiągnąć ten skutek.Tyczy się to też „polskich żołnierzy”,którzy bronią polskich granic ponad 2000 kilometrów od nich.

  2. Juziek said

    Re 1:
    Ja tam się nie żałuje takich ludzi.
    Wiedzą doskonale w co się pchają, że idą na wojny nie mające nic wspólnego z zagrożeniem dla ich kraju, a jedynie służą żydowskim bandziorom za garść pokrwawionych srebrników.

  3. Zbyszko said

    Weterani wojny? czy zgraja płatnych morderców w prywatnych wojnach. Jak się kopało wojskowymi buciorami w drzwi ziemianek na pustyni z bronią wycelowaną w przerażone matki z dziecmi, niby w poszukiwaniu bomby atomowej, to teraz trzeba płacic za te zbrodnie.

  4. Zbyszko said

    I trzeba się spieszyc z z odsunięciem tych psychopatów, bo cierpliwośc Pana Boga chyba się już kończy. Za zbrodnie tych obłąkańców zapłacimy wszyscy:
    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/110639,zostalo-nam-poltora-roku

  5. Romank said

  6. Xe said

    Co do Petraeus’a to był w pewnym momencie traktowany jako poważny kandydat na stanowisko prezydenta, miał poparcie armii która ponoć ma już dawno dość rządów neokonów.

    No jak raz okazało się że ma kochankę, a to jak wiadomo dyskwalifikuje kandydata na „pierwszego” w USA. To było wtedy jak wystrugano w banana Obame.

  7. jowram said

    Korwin w europarlamencie trafia w punkt

    Janusz Korwin-Mikke wystąpił w Parlamencie Europejskim i od razu było po bandzie. Nie, spokojnie, „Krul” nie gadał o tym, że Hitler był dobry bo za jego czasów były niskie podatki, ani nie głosił tezy, że kobiety lubią być gwałcone przy garach. Nic z tych rzeczy – szef Kongresu Nowej Prawicy nazwał jedynie rzeczy po imieniu i powiedział co myśli o walce z mitycznym globalnym ociepleniem i wojnie z klimatycznymi zmianami: „Kraje okupowane przez UE zapłaciły za tę wojnę wielką cenę. Jej utajonym celem jest zerowy wzrost. Ten cel, wsparty przez ludzi, którzy siedzą między nami, został osiągnięty. (…) Mam nadzieję, że kiedy w styczniu powstanie prokuratura UE, winni, w tym pseudonaukowcy, którzy w złej wierze popierali to szaleństwo, zostaną odnalezieni, nazwani, oskarżeni, osądzeni i wtrąceni do więzienia” – powiedział. I trafił w punkt…

    Każdy normalny i potrafiący się posługiwać szarymi komórkami człowiek wie, że unijne limity emisji dwutlenku węgla i handel kwotami tejże emisji to cyrk na kółkach i kompletny absurd. Nawet gdyby Unia Europejska ograniczyła na swoim terytorium emisję dwutlenku do zera (powtarzam: DO ZERA) to w skali światowej oznaczałoby to tyle, co jeden nie puszczający bąków bizon w całym stadzie. Najwięksi emitenci tego gazu – czyli Chiny, Stany Zjednoczone i Rosja – przejmować się nie zamierzają, przeciwnie, w ich przypadku emisja rośnie wraz ze wzrostem gospodarczym. Mówiąc krótko wygląda to tak, jakby podczas wesela znalazł się jeden abstynent chcący narzucać narrację setce moczymordów.

    Wiadomym jest, że państwa bardziej rozwinięte angażują się w proekologiczne technologie w większym zakresie niż ich biedniejsi kuzyni – z dwóch powodów: po pierwsze, stać je na to; a po drugie im się to opłaci. Jednakowoż narzucanie tych technologii państwom próbującym do nich doszlusować hamuje ich rozwój blokując gospodarkę. I właśnie o to chodzi – Niemcy są w stanie ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, Polska próbując zrobić to samo zwyczajnie zbankrutuje. I przestanie zagrażać Niemcom – już nie będzie przejmować produkcji dzięki taniej sile roboczej bo nie będzie jej stać na wdrożenie dozwolonych technologii. Wdrożą je w Polsce Niemcy tworząc kolonię, polska tania siła będzie pracować dla nich a nie dla nas. Powtarzam – właśnie o to chodzi, o hegemonię na kontynencie.

    A że przy okazji oddaje się pola producentom z Azji to już całkiem inna para kaloszy. Nieistotna. Kiedy wzrastające gospodarki zostaną wbite w błoto z kwot dwutlenkowych i innych ekoabsurdów będzie można zrezygnować – do tego czasu gospodarki Niemiec czy Francji wytrzymają. Zasoby w śwince – skarbonce są na tyle solidne, by mogły sobie pozwolić na chwilową stagnację.

    I tak będzie wyglądał drugi etap kryzysu gospodarczego…

  8. Luxeuro said

    Bardzo dobry artykuł przez Chomskiego o USA i pracy ich psychopatów.

    http://www.atimes.com/atimes/World/WOR-04-030714.html

  9. NC said

    Re 1:
    Służba wojskowa w USA jest ochotnicza. Do wojska wstępują ci, którzy nie maja żadnych perspektyw zawodowych z powodu braku zdolności, niezdolności studiowania czegokolwiek itd. Jako żolnierze wysyłani tam gdzie toczą się działania wojenne zarabiają około 70 tys dolarów rocznie. To znakomita płaca dla ludzi, którzy inaczej byliby bezrobotni.

    Jeśli nie zginą, ale zostaną inwalidami, to de facto ich problem. Zgodzili się wykonywać brudną, dobrze płatną robotę, nie udało się, pech. Dlaczego podatnik amerykańśki ma utrzymywać ich do końca życia, bo postanowili dorobić sobie w syjonistycznych wojnach? Z drugiej strony zaciągając się do wojska oni nie nie wiedzieli, że zostają najemnikami syjonistycznych interesów. Skąd mieli wiedzieć, skoro inteligencją nie grzeszą, a telewizyjna propaganda była i jest znakomita. Wielu z nich uwierzyło, że bronia kraju, zwalcza jego wrogów albo szerzy demokrację i prawa czlowieka,

    Podatncy placący za to wszystko, tracący z powodu recesji i długów oszczędności, domy itd. tez zaczynają dostrzegać, że ktoś w ich włanym kraju używa ich jako pachołków w obcych interesach i bezczelnie ich oszukuje.
    .
    Będzie interesująco,

  10. MatkaPolka said

    wg. David Icke –to reptalianie (Człowiek wąż) rządzą światem– ciekawa teoria konspiracji; no to już żydzi– mają nadprzyrodzone własności
    Nie żyje Angela Merkel Pani Kanclerz Niemiec. Jak widzimy na powyższym filmie, ona miała w rzeczywistości niebieskie oczy, lecz teraz są one zielone. Typowe u Reptilian są oczy jakie posiadają źrenicę o pionowej linii, w ogóle nie przypominającej ludzkiej. Oczy zwierciadłem duszy, coś wam to mówi?
    Angela Merkel nie żyje! Angela Merkel is dead! Reptilian eye green

  11. Luxeuro said

    Kłamią kłamią kłamią ……

  12. […] Za; https://marucha.wordpress.com/2014/07/03/mistrzowie-manipulacji-swiatem-rzadza-psychopaci-2/ […]

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: