Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Ale dlaczego? o BlackRock: 2 biliony dolarów…
    Tadeusz o Przez 37 lat, co dzień, wchodz…
    Tadeusz o Przez 37 lat, co dzień, wchodz…
    revers o Nie strasz, nie strasz, b…
    Krzysztof M o Dwa wektory hipokryzji
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    revers o Aktualność geopolityki!?
    revers o Aktualność geopolityki!?
    bbebebe o Wolne tematy (82 – …
    kfskenve o Wolne tematy (82 – …
    Lily o „Papież Franciszek”jest naszą…
    revers o Nie strasz, nie strasz, b…
    AlexSailor o Kupiłeś „elektryka”? No to cię…
    Andy o Nie strasz, nie strasz, b…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Telegonia

Posted by Marucha w dniu 2014-07-04 (Piątek)

Gajowy prezentuje poniżej trochę informacji na temat telegonii, czyli „zjawiska pierwszego samca” – bez brania jakiejkolwiek odpowiedzialności za jej prawdziwość czy nieprawdziwość. Ciekawym jednakże wydaje się fakt, iż o ile zjawisko to jest uznawane w hodowli zwierząt rasowych, o tyle w stosunku do ludzi oficjalna nauka mu zaprzecza. Również powszechny w wielu kulturach kult dziewictwa daje to i owo do myślenia.
Admin

Telegonia – nauka o prawidłowych stosunkach męsko-damskich i konsekwencjach z nich wypływających. Dziewictwo to skarb, który należy chronić…

Chciałbym przedstawić ten oto fragment dotyczący telegonii. Zapewne niewielu z was, drodzy czytelnicy, spotkało się z tym pojęciem, co z resztą nie może mnie dziwić, patrząc na dzisiejsze wszechobecne zakłamanie. Proszę o jedno – „chłodne oko” i podejście do tematu z dystansem, oraz z rezerwą. To wszystko, zapraszam do lektury…

*                      *                       *

Z książki Nadieżdy Siemionowej „Szkoła zdrowia”
Rozdział:  JAK DEGENERUJĄ SIĘ NARODY I ZNIKAJĄ PAŃSTWA

W ciągu tysiącleci swojej historii człowiek nie wymyślił niczego lepszego, niż rodzina.
Nadieżda Siemionowa

Być może, drogi Czytelniku, takie postawienie kwestii wyda Ci się nieco dziwne, chcę jednak przytoczyć jeszcze jeden przykład zadziwiających właściwości organizmu ludzkiego jako radioukładu. Pragnę opowiedzieć o żeńskich genitaliach jako o urządzeniu zapamiętującym. Zaprogramować genitalia kobiety może zawsze tylko pierwszy mężczyzna. Wszyscy pozostali – nawet jeśli postrzegają dzieci urodzone przez kobietę jako swoje powinni w końcu poznać prawdę. Są to dzieci pierwszego mężczyzny ich matki.

Kim on był? Wesołym kolegą z klasy, podpitym gawędziarzem, który uwiódł już niejedną dziewczynę nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności? Lekkoduchem lub po prostu pasożytem? Dlatego dziewczyna, wykorzystana przez to zwierzę dla zaspokojenia i naturalnego instynktu i porzucona uważana była za zepsutą. Pierwszy mężczyzna zaszczepił jej dzieciom swój genotyp. Dlatego nasi przodkowie gardzili tymi, które nie zachowywały dziewictwa i nie pozwalali swym synom żenić się z nimi.

Zjawisko utrwalania pamięci o genotypie pierwszego mężczyzny w żeńskich genitaliach nazywa się telegonią. Pierwszy zaś mężczyzna, który nie zostaje jednak ojcem dziecka, umieszcza biologiczną podstawę potomstwa kobiety niezależnie od tego, kiedy i z kogo je urodzi. Mężczyzna, który pozbawia kobietę dziewictwa, zostaje genetycznym ojcem jej przyszłych dzieci.

Odkrycie telegonii było ukrywane. W celu oszukania ludzi nawet w encyklopediach pisano, że telegonia nie jest potwierdzona przez naukę. Ale tylko w stosunku do ludzi. Nie zrezygnowali jednak naukowcy z wykorzystywania telegonii w hodowli zwierząt. W przeciwnym razie Rosja nie dysponowałaby najlepszymi rumakami, krowami mlecznymi ani wspaniałymi, dającymi najlepsze futro sobolami.

A teraz zwróćmy uwagę na dzisiejsze czasy. Minęło 150 lat od odkrycia telegonii. W czasach, gdy zachowujemy dziewictwo klaczy i samic sobola, by po raz pierwszy inseminować je najlepszymi przedstawicielami gatunku, pozwalamy swym dzieciom brać udział w bachanaliach rewolucji seksualnej. Uwielbiamy porównywać się z USA. Tam już dawno słowa „miłość i rodzina” znaczą coś innego. Tak! Zbyt dramatyczne okazały się dla USA następstwa niemoralności. W kraju mają 55 milionów narkomanów. Obraz upadku dopełniają inne liczby. Z różnych powodów nie pracuje tam około połowy ludzi w wieku produkcyjnym. Połowa dorosłej ludności USA nie jest w stanie napisać listu. „Czterdzieści cztery miliony dorosłych Amerykanów nie są w stanie obliczyć, ile pieniędzy wydają na zakupy w hipermarkecie, porównać cen produktów, uzyskać informację z tekstu umieszczonego na najprostszych drukach” (Godzina szczytu, nr 44, 1993 rok).

Globalny upadek narodu wywołał w USA popyt na dziewice. To naturalna reakcja obronna społeczeństwa na degenerację, kiedy oczywistą normą jest fakt, że dziewczyny, które hulały przed zamążpójściem, rodzą zboczeńców, narkomanów, inwalidów i chorych psychicznie. Dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, według danych bardzo znanego na świecie doktora Kinsi, 37 milionów ludzi wymaga pomocy psychiatry. (R. Klimów, Książę tego świata).

Nowoczesny świat, zlekceważywszy normy moralne i telegonię, w zamian otrzymuje zwyrodnienie narodu na straszną skalę. Te jasno wyrażone formy zwyrodnień już dają o sobie znać w wielu upadłych moralnie państwach, nie wyłączając Rosji. Jeszcze trzy lata temu było u nas 30 tys. narkomanów. Teraz jest ich już 5 mln. Szybko i jawnie rośnie grono złodziei, zboczeńców i gwałcicieli. Ich negatywny wpływ wzmacnia tylko efekt wywołany przez kryzys gospodarczy. Jedna z głównych przyczyn obecnego światowego kryzysu to ignorancja ludzi, wyrażająca się w niemoralności społeczeństwa, które pozwoliło kobiecie ignorować prawa dziedziczenia.

Na eksponowane stanowiska pretendują, a nawet już je zajęli, błędnie zaprogramowani przez przyrodę ludzie. Zaczęli oni w negatywny sposób przeobrażać społeczeństwo. Dzisiaj w Rosji jest bardzo wysoki procent alkoholików. Dziewczęta godzące się na stosunek z mężczyzną, który wypił, powinny wiedzieć, że ich dzieci mogą być pijakami. Może to ominąć jej dzieci, ale odbije się na wnukach, czyniąc je niepełnosprawnymi. Zepsucie, jakim jest niemoralność, przekazywane jest dziedzicznie z tendencją wzrostową z pokolenia na pokolenie i wcześniej lub później przerywa istnienie rodu.

Przykładów potwierdzających związek różnych form niemoralności z urodzeniem upośledzonego potomstwa istnieje więcej niż wystarczająco. Droga do przywrócenia zdrowia każdego narodu, niezależnie od tego czy to Amerykanie, Francuzi czy Rosjanie, biegnie wyłącznie przez przywrócenie przestrzegania norm moralnych. Bez rozwiązania tego problemu ani jedno państwo nie zgromadzi wystarczającej ilości odpowiednich kadr, które mogłyby wyprowadzić ludzkość z globalnego kryzysu.

A teraz przejrzyjcie programy telewizyjne, które kształtują nasze dzieci: opery mydlane, w których wszystkie pary splotły się w seksualnym kłębku, filmy akcji z gwałcicielami, talk-show z udziałem prostytutek i propaganda upadku norm.

Kiedy rozpadł się Związek Radziecki, kraj ten stał się dostawcą prostytutek do różnych państw świata. A przecież było inaczej…

„W szczytowym okresie II wojny światowej niemiecki lekarz, badający porwane z ZSRR do Niemiec dziewczyny, w wieku od 18 i do 20 lat, postanowił zwrócić się do Hitlera z apelem, by natychmiast rozpoczął rokowania z naszym krajem. Zadziwiło go, że 90% dziewcząt było dziewicami. Pisał, że niemożliwym jest zwyciężyć naród z tak wysokim poziomem moralności” (Słupów, Petersburskie nowostki, nr 31, 1995 rok).

W ten sposób niespodzianie jeszcze raz przekonujemy się o negatywnym wpływie ignorowania znaczenia nieodzowności krzemu jako pierwiastka życia. I jeśli za pomoc, układów opartych na krzemie można zapisać na taśmie magnetofonowej pieśń, to na żeńskich genitaliach raz i na zawsze zapisuje się pieśń życia. I bardzo ważne jest to, kto dokonuje tego zapisu.

Zrobiono w XIX wieku w Anglii doświadczenie ( Lord Marton ) . Do klaczy pełnej krwi arabskiej dopuszczono samca zebry. Wiadomo ze potomstwa z takiego układu nie było, ale stało sie coś innego. Po jakimś czasie urodził się źrebak tej klaczy spłodzony przez innego ogiera rasy arabskiej, źrebię miało maść po ojcu lecz w delikatne paski Shocked jak zebra.

Energetyka istot żywych podczas kontaktu seksualnego „przechodzi” z samca na samicę.

http://biblia.phorum.pl/viewtopic.php?p=9913&sid=3f693bb184f6a7ff65e0469a4fad6b5e

*                      *                       *

Dr Adam Rajzer – Telegonia i kult dziewictwa

Wszyscy znamy opisaną w Księdze Rodzaju historię Onana. Po śmierci brata, otrzymał od ojca polecenie poślubienia wdowy po swym krewnym. Unikał jednak zapłodnienia swej nowej żony, za co Bóg ukarał go śmiercią. Dopuścił się tego występku, ponieważ zgodnie z prawem lewiratu potomstwo przez niego spłodzone uznane by zostało za potomstwo zmarłego brata. Zasady podobne do izraelskiego prawa lewiratu wyznawane były także przez wiele innych kultur, m.in. na terenie Półwyspu Indyjskiego i wśród plemion arabskich.

Wszędzie tam, każde dziecko zrodzone przez kobietę uznawane było za potomka pierwszego partnera seksualnego matki.

Od początku dziejów człowieka, niemal każda cywilizacja uznawała dziewictwo i czystość przedmałżeńską za wartość samą w sobie. Skalanie niezamężnej kobiety zobowiązywało mężczyznę do poślubienia jej, a udowodnienie przedmałżeńskich stosunków seksualnych mogło być powodem do unieważnienia związku. Z kolei znany z naszego kontynentu proceder prawa pierwszej nocy zdaje się sugerować, że pierwszy stosunek seksualny kobiety był w naszej kulturze tak ważny, że posiadający na własność dziesiątki chłopów możnowładcy rościli sobie prawo bycia tymi pierwszymi każdej swojej poddanej.

Czy ten swoisty kult, jakim otaczano dziewictwo, ma podłoże wyłącznie kulturowe? Wydawać by się przecież mogło, że niezależnie od tego, ilu partnerów seksualnych miała za sobą kobieta, może urodzić zdrowe dzieci mężczyźnie, z którym związała się na stałe. Coraz więcej naukowców jest jednak innego zdania, przekonując się do istnienia telegonii.

Czym jest telegonia?

Jest to stosunkowo młoda teoria głosząca, że potomstwo samicy, niezależnie od ojca, wykazuje pewne cechy jej pierwszego partnera seksualnego. Parter ten miałby według owego prawa odciskać coś w rodzaju stempla biologicznego na jajnikach kobiety. W przypadku zwierząt hodowlanych, owe dziedziczenie widoczne jest głównie po cechach zewnętrznych. U ludzi natomiast, telegonia objawia się przede wszystkim w cechach charakteru dziecka. Warto zwrócić uwagę na to, że dziś, w czasach niespotykanego dotąd przyzwolenia na rozwiązłość seksualną, coraz częstsze są konflikty pokoleń, wynikające z wzajemnego niezrozumienia rodziców i ich dzieci.

Sama teoria, jak już powiedziano, w świecie nauki jest stosunkowo mało znana i dopiero teraz zyskuje na popularności.

W praktyce jest ona jednak wykorzystywana wśród hodowców zwierząt rasowych niemal od samego początku tej branży. Jeśli pierwszym partnerem suki danej rasy był przedstawiciel innej, to nie może ona już wydać na świat psów z rodowodem. Szczenięta bowiem, mimo w stu procentach czystych rasowo rodziców, wykazują cechy owego pierwszego psa, który pokrył samicę. Widoczne są różnice w budowie ciała, gęstości i długości sierści, a nawet charakter. Psy takie, mimo teoretycznej przynależności do rasy uznawanej za łagodną i posłuszną, często stają się agresywne, a ich tresura to istna męczarnia.

Dlatego też hodowcy robią wszystko, co w ich mocy, aby odseparować swoich czempionów od innych ras, a jeśli już dojdzie do wpadki, potomstwo suki sprzedawane jest po niższych cenach.

Telegonia wywołuje zażarte spory w środowiskach naukowych. Przez sceptyków krytykowana jest za brak rzetelnych opracowań na ten temat. Warto jednak zaznaczyć, że wszystkie badania, które mogłyby potwierdzić bądź obalić istnienie tego prawa natury, są przez owych sceptyków bojkotowane, często bez żadnej wyraźnej przyczyny. Niektórzy uczeni wykazują bowiem brak właściwego rzetelnemu naukowcowi agnostycyzmu poznawczego, co skutkuje znacznym opóźnieniem rozwoju badań nie tylko nad telegonią, ale i nad wieloma innymi teoriami mogącymi odmienić oblicze naszej cywilizacji.

Uważam, że powinni Państwo znać potencjalne zagrożenie związane z posiadaniem wielu partnerów seksualnych. Dzisiejsze czasy, pełne pokus cielesnych, powodują bowiem deprecjację dziewictwa i w myśl prawa telegonii degenerację biologiczną społeczeństw zachodnich.

*                      *                       *

I co? Boli dupka, że wasze kobiety sypiające z innymi facetami przed wami będą rodzić dzieci które nie do końca będą wasze?
Tylko dziewice, moi drodzy.

Są pewne rytuały pozwalające pozbyć się syndromu pierwszego samca, ale jest też jeden uniwersalny środek pod nazwą „eislodreipeina” [admin nie wie, co to jest].


Jak usunąć skutki telegonii

Warto tu zwrócić uwagę na starania naszych przodków na uszlachetnianie rasy za pomocą „prawa pierwszej nocy”

https://prawda2.info

Komentarzy 89 do “Telegonia”

  1. Siggi said

    Z Sieci:

    W obecnych czasach mnóstwo rodzin żyjących na Ziemi i wychowujących dzieci nawet o tym nie wie, że wychowują nie całkiem swoje dzieci.
    W świecie naukowym funkcjonuje termin „telegonia„.
    W medycynie nazywa się to „zjawiskiem pierwszego samca”.
    I naukowcy i starożytni mędrcy uważają, że pierwszy mężczyzna w życiu dziewicy pozostawia jej wizerunek swojego ducha i krwi. Psychiczny i fizyczny portret dzieci, które ona urodzi. Wszyscy inni mężczyźni, którzy będą nawiązywać intymne stosunki z tą kobitą w celu poczęcia dziecka, dają jej tylko nasienie i choroby ciała.

    Czyż nie tutaj kryje się masowe niezrozumienie między ojcami i dziećmi? A i degradacja całej ludzkiej społeczności?
    Ponadto, nasi starsi przodkowie nawet czynnik dziewictwa uważali za niewystarczający, dla urodzenia kontynuatora rodu! Uważali oni, że jeśli kobieta w trakcie zbliżenia intymnego z jednym mężczyzną będzie myślała o innym, to urodzi dziecko podobne do tego, o którym myślała.
    Takie stwierdzenia świadczą o tym, że dawni ludzie uważali, a być może doskonale wiedzieli: najważniejsza w poczęciu jest myśl! A dokładniej – energia myśli.

    Kobieta, być może na poziomi podświadomości, zachowuje w pamięci informacje o swoim mężczyźnie, a w konsekwencji rodzi się dziecko w pełni bądź częściowo do niego podobne.

    Oto dlaczego dzieci pochodzące wydawałoby się z jednych rodziców, są różne i do żadnego z nich nie podobne.

    Ja w to wierzę,tzn jestem o tem przekonany.Ale… Temat należy rozwinąć i wzbogacić naukowo o prawo „pierwszej nocy”.Przed wiekami i przez wieki feudalizmu kwestię deflor…roztrzygał zwyczajowo pan na włościach albo pleban ,albo jeszcza jakaś inna ,ważna kanalia.I faktycznie,że w gromadce dzieci pojawiał się jakiś rudzielec,bo pleban był ryży albo feudał. Ciężkie to były czasy,ale tak to funcjonowało wtedy,że młody prowadził nowopoślubioną tam …
    Po Mao Tse-tungu pozostał około dwa i pół tysiąca potomków.Kiedyś ,może ze 25lat temu widziałem reportaż w rosyjskiej TVi ,gdzie pokazano kilkoro z dzieci Mao już jako wyrośniętych,z którymi rozmawiano.Wszyscy oni wiedzieli,kto jest ich ojcem.
    Gdzieś od połowy l.60-tych tj Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Kulturalnej funkcjonowała w ich KC KPChin sekcja,która zajmowała się doborem ,kształceniem ideologicznym 16-to letnich dziewic(med.sprawdzano),które po odpowiednim przygotowaniu polt.ideol. były następnie podkładane Przewodniczącemu Mao.Był to wielki honor dla dziewic i ich rodzin.Termin był tak dokładnie dobrany ,aby dziewica była w tzw.dniach płodnych.Chodziło o uzyskanie efektu poczęcia za pierwszym razem,”bez pudła”.Po tym efekcje dziewczyny były obficie zabezpieczone materialnie na długie lata ,itd.
    W tym reportażu te młode Mao-wiątka były tak łudząco podobne do siebie i do Przewodniczącego.Nie dlatego,że skośne oczy i żółtki,ale całość.Bardzo urodziwi,mądrzy,zadowoleni.Geniusze jak ojciec Przewodniczący.Bardzo rzeczowy był komentarz autorów rosyjskich,którzy zrealizowali ten film.
    Podobno Przewodniczący Mao jeszcze na 24 godz.przed zejściem zaliczył ostatnią prokreację bez…wyjmowania.

  2. JO said

    ad.1. Czy Kosciol Na to Pozwalal czy Moze Uczyl, ze nalezy zachowac dziewictwo?

    Czemu od razu Pleban, czy Feudal? a nie po prostu Kanalia…. Czy nie obrazamy Feudalow wszystkich? Czyu nie obrazamy Ksiezy fszystkich takim sformulowaniem?

  3. Nemo said

    Widzę, że temat telegonii chwycił? Bardzo jestem ciekawy dyskusji, która niechybnie się rozpęta. Do kultu dziewictwa czy prawa pierwszej nocy, dorzuciłbym powszechny niegdyś i oczywisty fakt, że poślubienie waćpanny pozbawionej dziewictwa, jeszcze w sumie nie tak dawno(z perspektywy naszej ponad tysiącletniej historii) nie wchodziło w grę. Nie miała taka panna szans na zamążpójście i okrywała się hańbą. Oczywiście czystość jest chrześcijańską cnotą ale i w czasach pogańskich takoż bywało. Można się zgadzać lub nie zgadzać lecz niewątpliwie z tą telegonią coś jest na rzeczy.

  4. JO said

    Droga do przywrócenia zdrowia każdego narodu, niezależnie od tego czy to Amerykanie, Francuzi czy Rosjanie, biegnie wyłącznie przez przywrócenie przestrzegania norm moralnych…

    Czy To nie Kosciol naucza MORALNOSCI????

    Opisywanie zjawiska Telegonii przez pryzmat Nauki KK jest przekazywnaiem mieszanki G0-na z prawda…

  5. Nemo said

    W klasie podstawowej miałem kolegę Jakuba P. Jego rodzice mieli cery niczym jasne anioły, wiem bo często u niego w domu bywałem, a on przeciwnie- mocno śniady, czarne kręcone włosy. Nadmienię, że to były czasu PRL-u i murzynów się w Polsce widywało głównie w hamerykańskich produkcjach. Oczywiście wówczas mnie to nie obeszło w ogóle, lecz gdy po latach po raz pierwszy usłyszałem o telegonii, przypomniało mi się, że ów Kuba powiedział mi kiedyś, iż jego mama będąc jeszcze panienką, wyjechała do Stanów na wymianę studencką. I tak sobie(nie wtedy rzecz jasna) pomyślałem, kto wie z kim się tam ona zadawała…

  6. Marucha said

    Re 4:
    Pan JO chyba znowu na orbicie…
    Telegonia wszak wspiera zalecenia Kościoła i w ogóle moralność.

  7. Marucha said

    RE 1:
    Liczba komórek jajowych kobiety zostaje określona jeszcze przed urodzeniem i jest skończona. Ponieważ część z nich ulega zwyrodnieniu, z około 700 tysięcy (czy nawet 2 milionów) w życiu płodowym, w jajniku kobiety dojrzałej występuje tylko mniej więcej 40 tysięcy. Są one uwalniane w każdym cyklu od momentu uzyskania dojrzałości płciowej, aż do menopauzy.
    Pierwszy mężczyzna (czy samiec) w jakiś sposób wyciska swe piętno na tych komórkach, „programuje” je.

  8. JO said

    ad.6 . Przeciez o tym napisalem. A na orbicie jestem jak czytam przy okazji telegonii o 8 godzinnym seksie by wymazac zapisy ” twardego dysku”…

  9. AlexSailor said

    @Marucha

    Po pierwsze ten film.
    Jest bzdurny, a człowiek w nim występujący niewiarygodny.

    Po drugie.
    Trzeba byłoby przestać pieprzyć o oddziaływaniach energetycznych, bo to jest tak, że jak czegoś się nie wie i nie rozumie, to naj;epiej tłumaczyć to również czymś o czym nie ma się pojęcia i czego się nie rozumie.

    Sprawa wydaje się być dużo prostsza.
    Obecnie wiadomo już, że w organizmie kobiety po urodzeniu dziecka pozostaje DNA tegoż dziecka.
    To jest już część tej kobiety.
    Co dopiero jeśli chodzi o nasienie w niej pozostawione.
    Prawdopodobnie ono również pozostaje na zawsze w kobiecie, a może nawet łączy się z jej organizmem, w szczególności z
    przyszłymi komórkami rozrodczymi.
    Łączy się i już więcej nic z nimi nie może się w takim stopniu połączyć.
    I to jest ten „energetyczny” zapis.
    Ten pierwszy jest najważniejszy, ale myślę, że i następne w jakiś sposób odciskają piętno.

    W każdym razie z tą telegonią coś na rzeczy jest, bo inaczej nie byłaby tak maskowana.

  10. AlexSailor said

    Ad. Jo (wyjątkowo)

    Zgadzam się z Panem.
    Człowiek na filmie to jakiś szaman, a chromoli takie duby smolone, że nie dobrze się robi.
    W necie są inne jego wypowiedzi.

  11. JO said

    Wiedza o Telegionii, niewatpliwie prawdziwa moze byc b latwo uzyta przez roznego rodzaju Szamanow. Interpretowanie Telegonii przez Pryzmat Nauczania KK jest wylacznie bezpieczna droga.

    Zadne 8 godzinne „wpolne tarcie” I „zdzieranie nablonkow”
    Zadne poszukiwanie „Szczescia partnerskiego”
    Zadne idealizownanie Chorobowych emocji „zakochania” – zauroczenia..

    Zadne „czakry od Krocza po Mozg”
    ……………

  12. Marucha said

    Re 11:
    Tu akurat się zgadzam.
    Filmik z „szamanem” załączyłem świadomie, jako materiał do krytycznej dyskusji. Jak często robię.

  13. Luxeuro said

    Ten artykuł daje do myślenia na wielu poziomach co może się dziać w tajnych laboratoriach. Czy przypadkiem to co Chińczyki robili nie robią rodziny psychopatycznych Syjonistów Finansowych?

    Tak samo jest z tym tematem tabu,

    Globalna Świadomość
    http://global-mind.org/

  14. Marucha said

    Dołączam kilka innych wideo, umieszczonych gdzie indziej:

    Oraz książka:

    http://www.amazon.com/KEEP-YOUR-VIRGINITY-UNTIL-MARRIAGE/dp/1480253383

  15. AlexSailor said

    Ad. 14 @Marucha

    Film pierwszy zawiera prawdę pomieszaną z fałszem.
    Nie wiem jak go traktować, może jako przyczynek do dyskusji.

    Film drugi to tylko fragment bardzo ważnego wykładu środowiska, które chce odbudować Rosję.

    Pozostałe dwa filmy są szkodliwe.

  16. PawelW said

    Najpierw cytat:

    „(…) Czym jest telegonia?

    Jest to stosunkowo młoda teoria głosząca, że potomstwo samicy, niezależnie od ojca, wykazuje pewne cechy jej pierwszego partnera seksualnego.(…)”

    Samo to zdanie jest klamstwem.
    Telegonia jest teoria stara jak swiat. Juz Arystoteles ja proponowal, a w sredniowieczu zostala ponownie odkryta i utrzymywala sie do 19 wieku. Nawet Darwin dal sie zwiesc opowiescia o klaczy i zebrze. Obecna wiedza o genetyce i wielokrotne eksperymenty nie daja zludzen ze jest to po prostu zabobon.

    (…)
    The idea of Telegony goes back to Aristotle. It implies that the signs of the individual, not only inherited from his parents, but also from other males, from which his/her mother had a previous pregnancy.[3]

    The theory, expounded as natural history by Aristotle, was accepted throughout Antiquity and revived with the rediscovery of Aristotle in the Middle Ages.
    (…)

  17. Lazarus said

    Według telegonii to nie ma co myśleć o ożenku z wdową, a jednak Kościół pozwala, a nawet zaleca. Najlepiej wszystko sprowadzić do poziomu instynku. Znam takich „tradycjonalistów”, co chętnie by w ten sposób opisali cały świat. Za niedługo wyjdzie, że żeby być solidnym katolikiem trzeba koniecznie uwierzyć w dogmat o „pochodzeniu od małpy” albo od świni, jak kto woli, bo podobno genetycznie świni bliżej do człowieka (patrząc na dzisiejsze czasy, to nawet w sensie intelektualnym się potwierdza).

  18. Brat Dioskur said

    Czyli co?Jezel biala dziewice zdefloruje murzyn ,to dzieci z kolejnego partnera ,tym razem bialego, beda wygladaly jak ….zebra?Nawiasem w Holandii panstwo finansuje rekonstrukcje blon dziewiczych u muzulmanek ,ktore nieopatrznie wypuscily sie na „niebezpieczne wody” ….
    Muzulmanie bowiem niezwykle rygorystycznie przestrzegaja zasady zachowania dziewictwa u kobiet az dopierwszego ozenku.Dochodzi do tego ,ze przed ceremonia slubna mieszana komisja zlozna ze starych bab ,krewnych panstwa mlodych, bada stan dziewictwa panny mlodej i jako dowod pokazuje zakrwawione biale przescieradlo.

  19. Marucha said

    Re 16:
    Dlaczego od razu „kłamtwo”? Może po prostu niepełna wiedza?

  20. von Smallhausen said

    Ta telegonia z daleka cuchnie New Age’m.
    Kolejny – z pozoru ciekawy, głęboki i istotny – problem, który roznieci niekończące się dyskusje. Tym razem pod płaszczykiem troski o moralność. Pstrokate tło, które widzimy za panią Moniką Burzyńską, bardzo dobrze ilustruje to, co cała ta teoryjka może zrobić w naszych głowach.
    Apage telegonia!!!

  21. Marucha said

    Re 18:
    Nie wiem, co sądzić o telegonii (lecz odnoszę się do niej raczej przychylnie). Powiem tak: pierwszy kontakt seksualny MOŻE ale NIE MUSI odbić się na wyglądzie późniejszego potomstwa. Może być też bardzo niewielki, wręcz niezauważalny.
    To samo dotyczy cech charakterologicznych, zdolność, inteligencji itd.

  22. pawel said

    A co jeżeli pierwszy raz jest z gumą?

  23. pawel said

    A i jeszcze najwięcej to mogą tu wnieść do dyskusji jakieś panie. One to przecież widzą z lepszej perspektywy, że tak powiem.

  24. PawelW said

    Re 19:
    Jezeli tak latwo sprawdzic, czy teoria jest nowa czy stara (mi zajelo to poniezej 10 sekund) to znaczy to iz jest to zamierzone klamstwo.

    Ja zaś myślę, że skoro Pan czepia się innych w tak agresywny sposób, to raczej z Panem coś jest nie tak.
    Co to za „kłamstwo”? Komu ono coś dało, czemu by miało służyć? Co autor przez nie chciał osiągnąć?
    Idź Pan.
    Admin

  25. efka said

    do 22
    Właśnie po gumie potem wychodzą lemingi.

  26. efka said

    Jeżeli kobieta oczekuje na swojego mężczyznę i jest pod jego dominującym wpływem i celem jej jest bycie jego częścią, a nie wyłącznie osiągnięcie satysfakcji seksualnej jej „myśli” dominują wtedy da mu syna.

    Stara sprawdzona metoda od wieków.

  27. outsiderr said

    Pomijając „kodowanie ” kobiety (energetycznie bądź genetycznie) patrząc od strony wyłącznie seksualnych zachowań „ten pierwszy raz” jest niezwykle ważny, ze względu na tzw. „prawo pierwszych połączeń”…
    Mówi o tym Lew Starowicz. Pokrótce przybliżam:

    Prawo pierwszych połączeń
    „Pierwszy raz”, czyli rozpoczęcie życia seksualnego, wzbudzał i nadal wzbudza ogromne emocje.
    Na jego temat można mieć różne poglądy, ale nie da się zaprzeczyć, że to ważne wydarzenie. Ma związek z prawem pierwszych połączeń. Kiedy nie masz w danej dziedzinie żadnych doświadczeń, pierwsze doświadczenie staje się modelem, punktem odniesienia dla następnych. Jak podaje „Słownik encyklopedyczny. Miłość i seks” pod redakcją Zbigniewa Lwa Starowicza, utrwalenie się pierwszych bodźców i typu stymulacji seksualnej wywiera wpływ na późniejsze potrzeby i zachowania w tej sferze. Prawo pierwszych kontaktów nie ma charakteru bezwzględnie determinującego. I dobrze, bo zazwyczaj ten pierwszy raz nie jest, delikatnie mówiąc, satysfakcjonujący. (…)

    Innymi słowy – jeśli pierwszy raz był stodole na sianie – chciałoby się tam wracać. A tu nowy, stały partner ma uczulenie na nasiona traw ( to oczywiście ogromne uproszczenie). Przede wszystkim jeśli dziewczę za młodu szaleje (mówiąc bez ogródek – puszcza się po prostu) czym będzie w wieku późniejszym?
    Ano, jak mawiał klasyk Józef P. „raz k..wa – zawsze k..wa”.
    Może coś w tym jest?

  28. robertgrunholz said

    Ad.22

    Akurat to samo przyszło mi na myśl. Rozumiem, iż ta teoria niegdyś miała i może nadal mieć swoje naukowe podstawy, lecz jeśli dochodzi do pierwszego stosunku z jej użyciem to niby w jaki sposób może się na kobiecie odcisnąć jakiekolwiek piętno biologiczne? Kiedyś nie było tego typu antykoncepcji, ani tym bardziej nie znają jej zwierzęta 🙂 Może zatem nie musi chodzić ściśle o pierwszy stosunek, a o pierwszy raz bez jej użytku.

  29. Nemo said

    @17 Lazarus

    „Według telegonii to nie ma co myśleć o ożenku z wdową, a jednak Kościół pozwala, a nawet zaleca. Najlepiej wszystko sprowadzić do poziomu instynku.”

    Myli pan pojęcia. Co innego związek z wdową o której przeszłości ma się wiedzę a co innego pojąć pannę o wątpliwej reputacji.

    @23 Pawel

    „A i jeszcze najwięcej to mogą tu wnieść do dyskusji jakieś panie. One to przecież widzą z lepszej perspektywy, że tak powiem.”

    Akurat któraś pani się przyzna.

  30. Zbigniew said

    Do pana JO

    Mnie ciekawiło by nade wszystko (jako że jest pan lekarzem weterynarii) potwierdzenie lub zaprzeczenie owego „dziedziczenia” w świecie zwierząt na podstawie własnych obserwacji (acz rozumiem, że nie musiał być to przedmiot pana zainteresowań).

  31. inka said

    To młodym dziewczętom należy zabronić oglądania telewizji czy wchodzenia w sieć… bo patrząc na jakiegoś pięknisia już w wieku lat 12 zaprogramują się na jakiegoś aktora czy wokalistę… skoro wystarczy tylko „energetyczne” pobudzenie seksualne… może wady genetyczne to wynik „zapatrzenia się” erotycznego na postaci z kreskówek… ( to była ironia) A tak serio wychodzi na to ze mądre jest arabskie i hasydzkie ukrywanie kobiet przed mężczyznami aż do ślubu…

  32. inka said

    ad 25. A rozpowszechnienie masturbacji powoduje powstawanie lesbijek i feministek oraz gejów ( to też jakby ironia ) ale nie jestem pewna czy w tej konkluzji nie kładę podwalin pod naukowe wyjaśnienie nasilenia homoseksualizmu i ruchów feministycznych ( to już oczywiście ironia na serio)

  33. Tralala said

    Od dziecka opowiadano mi o pierwszym partnerze w hodowli i przestrzegalam tego prawa rozmnarzajac moje kolejne suki.

    Poniewaz do wielu nastolatkow nie docieraja argumenty grzechu, nie omieszkam posluzyc sie telegomia, tlumaczac im koniecznosc zachowania dziewictwa.

    Przy okazji prosba do pana JO:
    czy mamy w naturze jakis srodek odstraszajacy pchly ?

  34. tedd said

    pewnie to wszystko w większości prawda…..

  35. Zbigniew said

    Tia.. może być i prawda. W jakimś stopniu.

    Jesteśmy już przywykli do interpretowania świata wedle fizyki. A jeśli „energie” to tylko zastąpienie niezrozumienia? W szamanów to na pewno nie wierzę. Ale w mądrości ludowe – już trochę, one zawsze mają przyczynę: „zapatrzyła się” – można różnie interpretować.

    W Rosji, którą w maleńkiej mierze poznałem, ta idea, że to co się myśli to też i ziszcza się, jest powszechna między ludźmi.

    Tylko fizykiem jestem i myślę jak naukowiec (nie dla pieniędzy akurat). Chciałbym wiedzieć, a nie tylko wierzyć, jak ten, no.. św. Tomasz. Ale bez wiedzenia trochę wierzę. Biologia jest strasznie skomplikowana, nadal naprawdę mało rozumiemy. I ta idea że ducha wypiera się z rozumienia – coś może tu być.

  36. JO said

    ad.31. Zapewne mamy , ale niestety nic mi o nim nie wiadomo. Niestety jestem w wieku ,.. ktore juz uzywalo srodki farmaceutyczne. Pamietam jednak jak moja mama opowiadala mi o pladze wszy, ktore byly czyms odstraszane podczas wojny I zaraz po niej… Jezeli na wszy byl naturalny srodek to I na pchly powinien dzialac.

  37. JO said

    ad.28. NIe mialem przyjemnosci dzialac w tej dziedzinie Weterynarii – Zootechniki. Na studiach bylo 0.00 o Telegonii.

    Jednak jak Pansto zapewne tak I ja bylem powiadomiony przez Rodzicow I pierwszym piesku po ktorym moja suczka bedzie zawsze miala dzieci…mimo innego pieska…

    I ja to slyszalem jako dziecko, ale nikt nie nazwal to fachowo jak dzis – Telegonia….moze dlatego, ze tlumaczono dziecku jakim bylem ja wowczas?

  38. JO said

    Na Portalu Zwiazku Szlachty Polskiej byl poruszany Temat Prawa Pierwszej Nocy wsrod Szlachty I byly opinie wypowiedziane z Duma jak to kiedys bylo dobrze poprawiac polinteligientny prosty wiesniaczy lud Szlachecka s-a…

    No ale to portal szlachty Jerozolimskiej wiec coz sie dziwic, choc to link do zrozumienia kto wymyslil Prawo Pierwszej Nocy…

  39. minus said

    Z zachowaniem dziewictwa jest chyba podobnie jak z nie jedzeniem wieprzowiny, kulturowe wymóg ma swoje praktyczne uzasadnienie. Najskuteczniejsza profilaktyka- choroby weneryczne i analogicznie zatrucia pokarmowe w krajach o klimacie z temperaturami wysokimi. Ciekawe jakie jest oficjalne stanowisko KK? Czy można doszukać się w tej teorii elementów stawiających teletubisie, ups… telegonię w szeregu wróżbiarstwo, homeopatia, ręce, które leczą- Kaszpirowski, itp. czyli zły istnieje i działa. Dodam, że utrwaliło mi się w głowie, a nie pamiętam źródła, że w kulturze słowiańskiej, panny starały się pozbyć dziewictwa jak najwcześniej. Bycie dziewicą piętnowało na brzydulę, niedojdę 😉

  40. marrkerr said

    To byłoby zgodne z tym, co objawił nam Pan Bóg w Biblii, a naucza Kościół. Przecież nie mamy grzeszyć nawet w myślach, nie pożądać żony bliźniego swego itp. Każda nieskromna myśl wiedzie nas na manowce i prowadzi do grzechu, a ten w konsekwencji do cierpienia naszego ciała (w bliższej perspektywie), ale przede wszystkim duszy (i w bliższej i w dalszej, aż do piekła włącznie).

    Wynika z telegonii, że ten grzech popełniony w myślach przez kobietę mocno oddziałuje na potomstwo. Więc ludzie musieli doskonale o tym wiedzieć , silnie w to wierzyć, bo przecież nacisk społeczeństw na zachowanie czystości kobiety do ślubu był potężny. Wydaje się, że to zmieniło się dopiero w latach 90tych.

    Znam historie z mojej rodziny, w których kobiety z tego powodu bardzo cierpiały, a i do tej pory jeden z moich starszych wujów nazwijmy to postponuje swoją szwagierkę i jej dziecko, czyli moją już niemłodą przecież kuzynkę.

  41. Romank said

    ad 31 panie Tralalala…sok z cytryny…moczy pan grzebyk w soku z cytryny i wczesuje w siersc pieska,,,badz wciera…
    Panie Schmaltzenhauzen…. telegonia sama- jako taka -nie ma zadnego zapachu..reszte musi pan regularnie myc:-))), bedzie smierdziec ,,ale nie,,, az tak- jak teraz:-))))
    Panie Nemo…ma pan racje..tu w USA ludzie o tym wiedza, bo stykaja sie na codzien…Po wojnie wiele rodzin odsylalo z USA do Polski takie dziewczyny…zgwalcone, czy dobrowolnie nawiazujace romansy z Murzynami…po to -zeby sie wyrodzili….badz nie byli sekowani, gdyz w USA kobiety takie byly natychmiast odrzucane Nazywane ( white trash) , a dzieci uwazane za czarne * black bastard)..oczywiscie przed 1963 rokiem…

  42. von Smallhausen said

    ad 40.
    „Panie Schmaltzenhauzen…. telegonia sama- jako taka -nie ma zadnego zapachu..reszte musi pan regularnie myc:-))), bedzie smierdziec ,,ale nie,,, az tak- jak teraz:-))))”

    Wierzę, że Pańskie prostactwo to tylko i wyłącznie Pana zasługa. Nie żadnych tam tam telegonicznych mechanizmów.

  43. Siggi said

    Mógłbym podsumować bardzo ciekawą,kompetentną dyskusję.Nawet mam twórcze ,wielowątkowe wnioski na przyszłość.Jako agro-zoo/technik ,to mam trochę fachowe spojrzenie na kwestię.A Nobla dają w tej dziedzinie?

  44. Romank said

    Niech pan wierzy- panie Schmaltzenhauzen… intelektualizdom takim- jak pan , nic innego nie zostaje:-)))) poza wierzyc…. badz wachac:-))))

  45. Siggi said

    &-39, panie Romanie. Tu,jeszcze do niedawna można było zarobić 5 (do/słownie :pięć)lat więzienia za krzyżówkę biało-czarne,czarno -białe np. w Texasie i tamtych okolicach.W ostatnich kilkunastu latach rozwinęło się mocno w zakresie usług kopulacyjnych tzn.mąż zamawia,zawozi do afroamer.szczodrze obdarzonego przez naturę, kochaną,starzejącą żonę,tow.życia żeby ją porządnie wygrzmocił i do tego na pamiątkę dostają DVD z nagraniem tegoż zjawiska.
    Pozdrawiam ciepło …

  46. Romank said

    Tak..ale wie pan to tez sie zmienia…nikt na ten temat nie pisnie slowa… PROSZE
    http://archive.austindiocese.org/newsletter_article_view.php?id=3038
    to poszlo na protestantow, baptystow etc,,,i rosnie,,,niech pan patrzy na mlodz..nosza takie pierscionki..po tym sie ich poznaje i oni sie poznaja…
    https://www.google.com/search?q=Chastity+rings&client=firefox-a&hs=lPT&rls=org.mozilla:en-US:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=wt-2U63mOsWKqAa0qoDwDQ&ved=0CDMQsAQ&biw=1093&bih=482

  47. Romank said

    http://www.foryourmarriage.org/the-theology-of-the-body-according-to-pope-john-paul-ii/

  48. Ad. 11

    Interpretowanie Telegonii przez Pryzmat Nauczania KK jest wylacznie bezpieczna droga.

    KK to może by tak zaczął od przywrócenia starego tekstu przysięgi małżeńskiej?

    Zbyt wiele już widziałem zła, którego sprawczyniami były histeryczne mężatki…

  49. Ad. 20

    Tak, tak… Jeśli chcecie wiedzieć, co myśleć o telegonii, to zapytajcie świętych młodzianków. Święci młodziankowie was oświecą.

    O co Panu chodzi? – admin

  50. JO said

    ad.48. A Pan jak zwykle udaje lub naprawde nie rozumie…..i Pan wie dlaczego Panie Krzysztofie M – bo Pan nie ma Laski Wiary….Pan po prostu ja odrzuca.

  51. Ad. 40

    Przecież nie mamy grzeszyć nawet w myślach, nie pożądać żony bliźniego swego itp.

    Ta, ta… A potem na ulicy zawiązywać sobie oczy i biała laska w łapkę? Bo naokoło festiwal seksu. 🙂

    Czy przypadkiem KK nie chce z nas świętych za życia zrobić?

  52. JO said

    ad.39. Pan czytal ksiazki o Slowianach napisane przez Szlachetnych Wielkich Polakow jak JPII, Kwasniewski, Walesa, Michnik, Muszynski, Glemp, Dziwisz, Macharski…etc, etc – Ci Wielcy Polacy wlasnie pisale w stylu jako Pan sugeruje o Slowiankach a Pan sie tym wszytkim Zachlysuje….

  53. JO said

    ad.47. A Pan Panie Romanie ma czasem Takie Odloty w swoichj wypowiedziach, ze szokuja i tylko zrozumienie Grup Krwi oraz innych podzialow jak hormonalny…czlowieka pozwala zrozumiec dlaczego tak sie dzieje w Pana Osobowosci.

    Pana Zona musi byc Swieta….

  54. Ad. 50

    bo Pan nie ma Laski Wiary….Pan po prostu ja odrzuca.

    A może tej Łaski po prostu nie otrzymałem? Hę?

  55. JO said

    ad.54. Ale Pan mnie rozsmieszyl !!!!! tym swoim pytaniem :))))

    Dziekuje Panu, Pan mnie odsteresowal po trudach calego dnia :)))

    Czy ktos moze Panu Krzysztofowi M wyjasnic, ze Laske Wiary otrzymuje Kazdy , ale To Kazdy od Boga, Kazdy Czlowiek. Problem jest, ze Pan Bog na Chama nic nikomu nie wciska a obdarzyl Nas Ludzi Wolna Wola I czeka na nasze decyzje.

    W Rozancu Swietym Modlimy sie o laske – Owoc Rozanca Swietego jakim jest Wiara, jakim jest Mozliwosc odnalezienia Reki Pana Boga po natychmiastowym jej braku trzymania przez Nasza Ludzka Dlon…

    Czy Pan Panie Krzysztowie M przeczytal choc Raz Rozmyslania o Owocach Rozanca Swietego ?

    NIe pytam, czy Pan Modli sie kazdego dnia Roku w Rytm Tajemnic Pana Jezusa Chrystusa, ktore sa niczym Innym jak Przekazywaniem Wiedzy o niebie I Darow z NIeba Plynacych jakie Przynosi Nam Duch Swiety:
    1. Dar mądrości
    2. Dar rozumu
    3.Dar rady
    4. Dar męstwa
    5.Dar wiedzy( umiejętności)
    6. Dar bojaźni Pańskiej
    7. Dar pomożności

    Zycie Ziemskie jest Jedyna szanasa dla nas…po ostania sekunde I mniej naszego Zycia by oddac sie Panu Bogu. Kto Tego nie zrobi narazony jest na PIEKLO I na spotkanie z Szatanaem, ktory przygotowal ludzim Wieczne Ognie – Cierpienie , nieustajace….

    Pan Tego Swiata widoczny jest w kolo I on tez czeka…..by nas Smazyc po wieki w ogniu piekielnym a za zycia zrobic nas potworami…

    —————————–

    Panie Krzysztofie Pan moze podac reke Panu Kosiurowi – jestescie sobie Rowni….

    ——————————–

    Co do Kosciola, poczytajcie troche o nim I wpartujcie sie w Swiety Kosciol Katolicki a nie jego grzesznych wiernych ludzi, ktorzy duzo Mowia a malo sie modla lub nie modla sie wcale , lub wcale do Niego Nie naleza…..

    ..proscie o Dar Roumu….

  56. Marucha said

    Re 51:
    Niech Pan przestanie pierdolić, jak potłuczony.
    Oczywiście, że świętym zostaje się ZA ŻYCIA! Za swe zasługi NA TYM ŚWIECIE.
    Ogłoszenie kogoś świętym, to tylko POTWIERDZENIE jego zasług i ogłoszenie tego faktu.

    Naokoło mamy festiwal seksu?
    Naokoło jest też festiwal złodziejstwa. Przyłączy się Pan?

    Re 54:
    Dobrze, że się Pan przyznał. Wiadomo będzie, o co chodzi.
    A swoją drogą nie widać u Pana żadnych starań, aby ową łaskę otrzymać, czy raczej odrodzić..

  57. Ad. 55

    Pan po prostu ma silną potrzebę autorytetu.

  58. Marucha said

    RE 57:
    Pan po prostu ma silną potrzebę autorytetu.

    Zupełnie jakbym czytał jakieś wypociny w Gazecie Szubrawczej na temat wierzących…
    Bełkot.

  59. JO said

    ad.54. Na ziemi I na Niebie jest jedyny Najsilniejszy Autorytet – Trojca Swieta I gdyby Pan ja zobaczyl to z powodu Sily Tego Autorytetu Pan po prostu by Wyparowal, nie bylo by Pana…

    Pan odrzuca najsilniejszy Autorytet, ktory JEST

  60. minus said

    @52 Proszę Pana, to o Słowiańszczyznę pogańską chodzi. Pan się tak dąsa z powodu nieszanowania cnoty w konwencji chrześcijańskiej przez nasze pogańskie praprababki? Pan prawdopodobnie wypiera naukę KK o obciążeniach wielopokoleniowych, ja Pana rozumiem, pański mechanizm obronny. Proszę spróbować wybaczyć. Na jakiej weterynaryjnej podstawie Pan wnosi, że ja się zachłystuję?
    Kościół od początku fajnie rozgrywał takie rozbieżności, np. przesilenie letnie, Noc Kupały przemalował na Św. Jana i wszyscy byli zadowoleni. Zostało puszczanie wianków… Na samym początku w Rzymie, z przesilenia zimowego, urodzin Mitry, kościół zrobił Boże Narodzenie. A kapłani chrześcijańscy jeszcze długo narzekali, że ludzie, dawno chrześcijanie, 25 grudnia rano po siku, najpierw z szacunkiem kłaniali się słońcu. Nie możesz czegoś zmienić, musisz to wchłonąć. I gra. Zwłaszcza w zbożnej sprawie. Gra i koliduje 😉
    Ciekawe, że takie rozrywkowe tematy jak telegonia płodzą tyle wpisów 🙂 a poważne, aż do przepukliny pajęczynówki, małowato, efekt zmęczenia materiału?

  61. mED said

    ad 51
    Chwalmy Imię Pańskie podziwiając doskonałość Dzieł Jego.

  62. Ad. 59

    Pan odrzuca najsilniejszy Autorytet, ktory JEST

    A cóż ty o mnie wiesz człowiecze? 🙂

  63. biscoter said

    Artykuł mi się nie podoba. Nie przekonał mnie do telegonii, a jedynie namieszał mi w głowie. Generalnie ta zasada może mieć zastosowanie w świecie zwierząt, jednakże ludzie mają nieśmiertelną duszę, nie zapominajmy o tym. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby nas taka zasada nie dotyczyła.

  64. Ad. 60

    Ciekawe, że takie rozrywkowe tematy jak telegonia płodzą tyle wpisów 🙂 a poważne, aż do przepukliny pajęczynówki, małowato, efekt zmęczenia materiału?

    Myślenie emocjonalne jest po prostu przyjemniejsze.
    Myślenie racjonalne, to zmiany w strukturze. A to boli. Nie wymagajmy od ludzi czegoś, co jest ponad ich siły. Od każdego na miarę jego możliwości.

  65. JO said

    ad.62. Wiem tyle ile Pan soba reprezentuje w Gajowce, Panie Krzysztofie.

  66. JO said

    ad.63. Dusza I Cialo sa jedna skladowa. My musimi respektowac nasze Cialo bo w teorii telegonii sa zawarte Te Prawdy niektore, ktore sa czescia Nauczania Sw Magisterium.

    Opisana Teoria Telegonii moze berdziej Wyobrazic zwyklemu czlowiekowi zagrozenie grzechemRozpusty….

  67. Ad. 65

    Pokorą, to pan nie grzeszy… 🙂 To ostatnia moja próba komentowania pańskich wpisów. Postaram się na przyszłość od tego powstrzymywać.

    Taka rada na wyrost: proszę najpierw czytać literki, a potem ich sens. Uniknie pan nieporozumień…

    Człowiek ma tylko jedno życie, więc szkoda czasu na…

  68. Zbigniew said

    „Opisana Teoria Telegonii moze berdziej Wyobrazic zwyklemu czlowiekowi zagrozenie grzechemRozpusty”

    oj.. naiwne to chyba. Jeśli ktoś jest grzeszny, to żadne mu tam telegonie w tym nie przeszkodzą. A zresztą, większość i tak nigdy o niej się nie dowie.

    Nie widzę potrzeby też mnożenia bytów: przecie puszczanie się jest już zabronione w naszej moralności (och, ściślej, to kiedyś tak było, teraz może i nie jest…)

    W istocie, cały mechanizm zakazu, konieczność dziewictwa przed ślubem, jest zapewne strasznie prosty: skora puszczała się przed, to będzie i potem.

    Sama teoria jednak warta jest poznania, ja jej nie odrzucam, bo zdaje sobie sprawę jak wiele wciąż nie wiemy w nauce.

  69. Jacek said

    Czy teoria teleogonii jest prawdziwa (jest to teoria foizjologiczna) i czy jest prawdziwa w opisanej postaci, to sa pytania spacjalistyczne. Z analizy bytu wynika, ze natura dziala celowo a takze, ze realizuje dobro naturalne. Nie ma wiec sprzecznosci miedzy treoria teleogonii a wiedza zasadnicza o bycie. Przeciwnie, ta teoria jest ligicznie spojna z wiedza o bycie a wiec moze byc prawdziwa. Pandto zgodna jest ona z doswiadczeniem cywilizacyjnym czlowieka, oraz z obecnym dosiwadczeniem upadku „cywiliazcji zachodnich” przez celowa demoralizacje, zwlaszcza dziewczynek.

    Prawda jest prosta, dziewczynki musza byc wychowane do malzenstwa i wydane za maz w wieku dojrzalosci plciowej. Do wydania za maz musza byc chronione przed utrata dziewictwa. Wymagaja tego naturalne prawa rzadzace zyciem czlowieka, od fizjologicznych do psychologicznych i, na najwyzszym szczeblu, moralnych.

    Poniewaz „wspolczesny” (nawet ‚pobozny”) czlowiek jest materialista (zabobonnym) wiec teoria teleogonii prawdopodobnie szybciej mu trafi do „rozumu”.

    Rosjanie zdaja sobie sprawe ze swojej zapasci biologicznej oraz nizszosci moralnej wzgledem np. muzulmanow jezeli chodzi o moralnosc seksualna i staraja sie zapobiec wlasnemu unicestwieniu. Stad naglasnianie teorii teleogonii. aby ten cel osiagnac potrzebne sa jednak zmiany zasadnicze: tzn powrot kobiet do domu, przywrocemnie wladzy ojcowskiej w rodzinie i oczywiscie koniec koedukacji. To samo dotyczy Polakow.

  70. Jacek said

    ad Biscoter

    prosze Pana, definicja czlowieka brzmi: czlowiek to rzozumne zwierze. Swiadectwem niesmiertelnosci duszy czlowieka jest jego rozum (ktory nie jest natury cielesnej), ale podlega czlowiek prawom fizjologiczno – biologicznym. Pelna harmonia miedzy pierwiastkiem cielesnym i rozumowym w naturze czlowieka istniala u Adama i Ewy w Raju, zostala zas zniszczona przez grzech pierworodny, z ktorego nas zbawiil i zbawia (przez Sakramenty Swiete) Jezus Chrystus.

  71. Jacek said

    PS zbawienie nie chroni nas przed kara doczesna (czy tez czyscowa) a wiec takze przed naturalnymi skutkami, od fizjologicznych do psychologicznych, naszego postepowania.

  72. Jacek said

    ad Inka # 31

    dokladnie tak, w taki sposob dziwczyniki sa demoralizowane. Po to ci „idole” i ‚idolki” sa promowane. Kobiety sa nadzwyczaj podatne na manipulacje psychologiczna. Nie jest to zadne odkrycie ale prawda znana od zarania ludzkosci wlacznie z z historia uwiedzenia Ewy przez weza ( nie zapytala sie meza ale posluchala weza). Staropolskie przyslowie mowi: gdzie diable niemoze tam babe posle.. Jeszcze w latach 60 tych w Polsce ksieza w kazaniach zalecali spodziewajacym sie matkom modlitwy przed obrazem Najswietszej Panienki i wpatrywanie sie w Jej obraz jako pomoc w zapewnieniu prawidlowego rozwoju dziecka w tym harmonijnych rysow twarzy.

  73. Zdziwiony said

    Re 35 Zbigniew Tylko fizykiem jestem i myślę jak naukowiec (nie dla pieniędzy akurat). Chciałbym wiedzieć, a nie tylko wierzyć, jak ten, no.. św. Tomasz. Ale bez wiedzenia trochę wierzę.

    Dlaczego „trochę wierzę” Panie Zbigniewie?
    „Wiara powinna zawsze opierać się na rozumie, a rozum na wierze”.
    Może Pan poczyta, o choćby to:

    http://www.milujciesie.org.pl/nr/temat_numeru/wiara_i_rozum.html

    Błogosławiony Jan Paweł II wyjaśnia: „według Biblii tego rodzaju głupota niesie z sobą zagrożenie dla życia. Głupiec bowiem łudzi się, że posiada rozległą wiedzę, ale w rzeczywistości nie potrafi skupić uwagi na sprawach istotnych. Nie pozwala mu to zaprowadzić ładu we własnym umyśle (por. Prz 1,7), ani przyjąć właściwej postawy wobec samego siebie i najbliższego otoczenia. Gdy wreszcie posuwa się do stwierdzenia, że »Boga nie ma« (por. Ps 14[13],1), ujawnia z całkowitą jasnością, jak znikoma jest jego wiedza i jak daleko mu jeszcze do pełnej prawdy o rzeczach, o ich pochodzeniu i przeznaczeniu” (Fides et ratio, 18).
    Znany naukowiec Fred Hoyle argumentuje, że wiara ateistów w to, że nie ma Boga, i w przypadkowe powstanie pierwszej żyjącej komórki, jest tak absurdalnie ślepa jak wiara w to, że przejście tornada przez składowisko złomu spowoduje powstanie gotowego do lotu boeinga.

    Jednym z najbardziej przekonujących faktów naukowych, które wskazują na istnienie Boga Stwórcy, było dla A. Flewa odkrycie ludzkiego DNA. Wiemy, że DNA zawiera ogromną ilość informacji, które są zapisane w informatycznym kodzie. Nasuwa się zatem logiczny wniosek, że musi istnieć jakaś Inteligencja, która ten informatyczny kod (pewien rodzaj niezwykle skomplikowanego oprogramowania, w którym są zawarte najdrobniejsze szczegóły ludzkiego ciała, takie jak płeć, kolor oczu, włosów itd.) stworzyła i sprawiła, że te informacje tak pokierują procesami naturalnymi, iż powstaje konkretny, niezwykle złożony biologiczny organizm. Trzeba pamiętać, że informacje zawarte w molekule DNA są od niej odrębne, a ona jest tylko ich nośnikiem. Informacje te można określić jako skomplikowane oprogramowanie lub zapis myśli, a to wskazuje na istnienie osobowej Inteligencji. Części DNA, nazwane nukleotydami, tworzą logiczną całość i są połączone ze sobą, tak jak litery oraz wyrazy w tekście pisma. Zatem w DNA istnieje inteligencja, zaś zawarte w nim informacje, jak dowodzi prof. Michael J. Behe, nie są materią ani energią.

    Na drodze do wiary w Boga wielką inspiracją dla A. Flewa był Albert Einstein, który pisał, że w prawach natury objawia się tak wielka Inteligencja, iż cała racjonalność ludzkiej myśli w konfrontacji z Nią jawi się jako Jej nic nie znaczące odbicie. Profesor Flew w swojej książce There is God cytuje Einsteina, mówiącego o pewności istnienia najwyższej, transcendentnej Inteligencji, która powołała wszechświat do istnienia i kieruje jego rozwojem: „Nie jestem ateistą – pisze Einstein – i myślę, że nie można mnie zdefiniować jako panteisty. Jesteśmy w sytuacji dziecka, które weszło do nieogarnionej biblioteki pełnej książek w wielu językach. Dziecko wie, że ktoś musiał je napisać. Lecz nie wie jak i nie zna języków, w których zostały one napisane. Dziecko niejasno podejrzewa, że istnieje tajemniczy porządek w dyspozycji tych ksiąg, ale nie wie, jaki on jest. Wydaje mi się, że obrazuje [to] sytuację człowieka, chociażby najbardziej inteligentnego, w jakiej on się znajduje przed Bogiem. Widzimy wszechświat cudownie zarządzany i kierowany przez pewne prawa, ale my bardzo słabo je rozumiemy. Nasz ograniczony umysł jest jedynie zdolny do intuicji, że istnieje tajemnicza moc, która porusza konstelacje” (s. 99); „(…) Ktokolwiek na serio zaangażował się w pracę naukową, przekonuje się, że prawa natury objawiają istnienie Ducha nieskończenie większego od człowieka, i przed którym my, z naszymi skromnymi zdolnościami, powinniśmy być pokorni” (s. 102).

    Na początku swojej encykliki Fides et ratio bł. Jan Paweł II pisze, że: „Wiara i rozum (fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek – poznając Go i miłując – mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie” (Fides et ratio, 1). Nie można się wznieść ku kontemplacji prawdy tylko jednym skrzydłem, są do tego konieczne dwa: rozum i wiara, które się wzajemnie wspomagają i uzupełniają. Wiara otwiera więc przed rozumem nieograniczone perspektywy i wolność poznawania. Natomiast wiara pozbawiona oparcia w rozumie narażona jest na wielkie niebezpieczeństwo, gdyż może ona wówczas ograniczyć się do uczuć oraz przeżyć i stać się przesądem lub mitem. Wiara powinna zawsze opierać się na rozumie, a rozum na wierze. Kościół katolicki naucza, że błędem jest opieranie się tylko na samym rozumie (potępia racjonalizm) i tak samo błędem jest całkowite odrzucenie rozumu i opieranie się wyłącznie na wierze (potępia fideizm).

    Błogosławiony Jan Paweł II w katechezie wygłoszonej 17 lipca 1985 r. stwierdza, iż „wielu uczonych, zarówno obecnie, jak i w przeszłości, uważa, że rygory poszukiwań naukowych oraz szczere i radosne uznanie istnienia Boga nie tylko mogą iść w parze, ale także tworzyć doskonałą całość”. Papież przypomniał o sondażu, który objął 398 najwybitniejszych uczonych w świecie. Po zbadaniu jego wyników okazało się, „że tylko 16 spośród nich uważa się za niewierzących, 15 za agnostyków i 367 za wierzących” (por. A. Eymieu, La part des croyants dans les progrés de la science, s. 274).

    Przygniatająca większość najwybitniejszych naukowców to są ludzie głęboko wierzący. Dla przykładu przypomnijmy tak wybitnych ludzi nauki, którzy byli głęboko wierzącymi katolikami, jak ks. Mikołaj Kopernik (astronomia), zakonnik Gregor Mendel (genetyka), Antoine Lavoisier (chemia), Enrico Fermi i Erwin Schrodinger (fizyka), Blaise Pascal (matematyka) czy John von Neumann (informatyka).

    Żródło: Miłujcie się! 3/2011

  74. JO said

    JPII pisal o Szatanie i Bogu czlowieku.

  75. minus said

    @75 Panie JO, nie myślał Pan o wykładach w seminariach? Ciekawe czy tak radykalne sądy są zero jedynkowe, czy trochę Pan ma rację, trochę nie? Bo jak są zero jedynkowe i jeśli wyjdzie zero, to bój się Pan, Panie JO, Pana Boga…

  76. JO said

    ad.75. Och, drzyj Pan , drzyj Pan, ze urazi „Sw JPII”…., ja drze przed Panem Bogiem a Pan NIE jak rozumiem…

  77. Pokręć said

    Ta cała telegonia pachnie mi Trofimem Łysenką – innym wybitnym radzieckim naukowcem…
    Inna sprawa, że dziewictwo to wielki skarb, który należy oddać albo Bogu, albo małżonkowi (odnosi się to zarówno do kobiet, jak i do mężczyzn). Ale cała ta telegonia to jakis humbug…

  78. Renata said

    Po przeczytaniu pseudonaukowego artykulu na temat telegonii, doszlam do wniosku, ze narod polski pograza sie w ciemnocie i zabobonie. W szkole podstawowej powinno sie uczyc biologii, a w sredniej podstaw genetyki, poniewaz oswiecenie niektorych polskich samcow wydaje sie koniecznoscia. Moze ten polski szowinizm nalezy przypisac negatywnym emocjom, jakimi niektore samce byly na cale zycie psychicznie obciazone (osteplowane). A mianowicie, emocjom zwiazanym z ich pierwszymi partnerkami seksualnymi i faktem, ze oni, niestety, nie byli pierwszymi.

  79. Marucha said

    Re 78
    Pani Renato, jak to jest z telegonią u ludzi – nie wiem (bo u zwierząt każdy hodowca uznaje tę teorię).
    Ale nie o tym chciałem.
    Swoją paplaninę o „polskich samcach”, „polskim szowinizmie”, czy „obciążonych samcach” proszę obie wsadzić tam, gdzie Pani wie, a ja rozumiem.

    Polecam Pani przejść na „Wysokie Obcasy”.
    Tu, w gajówce, są normalni ludzie, którzy może nie zawsze mają we wszystkim rację, ale chcą dojść prawdy. Dojść prawdy – a nie bełkotać wyuczonymi sloganami.

  80. Griszka said

    Panie Gajowy. Pani Renata po prostu nie nadążą za najnowszymi trendami w nauce. To już kolejny raz kiedy jasnogród popisuje się swoją skromną wiedzą na temat stanu wiedzy z dziedziny biologii. Pani Renato, proszę natychmiast wysłać zażalenia do popularnych magazynów naukowych, że Pan Michnik nie toleruje tamtejszego ciemnogrodu. Szczególnie cytowanie w tym temacie najbardziej zagorzałego zwolennika teorii telegonii, niejakiego Karola Darwina, jest niewybaczalne ! 🙂 🙂

    http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0378111913003302

    Nie jestem darwinistą, ale śmieszne, że wykształciuchy nawet wybiórczo traktują wypowiedzi swoich własnych autorytetów.
    Mógłbym skopiować tutaj cały artykuł, ale nie wiem czy można sobie wklejać jego treść, gdzie popadnie, bo później jakiś „życzliwy” nas podkabluje do wydawnictwa Elsevier.

  81. Griszka said

    powinno być- popisuje się skromną wiedzą z dziedziny biologii.

  82. Griszka said

    „Obecna wiedza o genetyce i wielokrotne eksperymenty nie daja zludzen ze jest to po prostu zabobon.”

    Pawełku W, czemu cytujesz wikipedię i nawet nie chcesz podać odnośnika do artykułu ? Przecież to zwyczajnie niepoważne.

  83. Zdziwiony said

    JAK DEGENERUJĄ SIĘ NARODY I ZNIKAJĄ PAŃSTWA

    W ciągu tysiącleci swojej historii człowiek nie wymyślił niczego lepszego, niż rodzina -Nadieżda Siemionowa

    Być może, drogi Czytelniku, takie postawienie kwestii wyda Ci się nieco dziwne, chcę jednak przytoczyć jeszcze jeden przykład zadziwiających właściwości organizmu ludzkiego jako radioukładu. Pragnę opowiedzieć o żeńskich genitaliach jako o urządzeniu zapamiętującym. Zaprogramować genitalia kobiety może zawsze tylko pierwszy mężczyzna. Wszyscy pozostali – nawet jeśli postrzegają dzieci urodzone przez kobietę jako swoje powinni w końcu poznać prawdę. Są to dzieci pierwszego mężczyzny ich matki. Kim on był? Wesołym kolegą z klasy, podpitym gawędziarzem, który uwiódł już niejedną dziewczynę nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności? Lekkoduchem lub po prostu pasożytem? Dlatego dziewczyna, wykorzystana przez to zwierzę dla zaspokojenia i naturalnego instynktu i porzucona uważana była za zepsutą. Pierwszy mężczyzna zaszczepił jej dzieciom swój genotyp. Dlatego nasi przodkowie gardzili tymi, które nie zachowywały dziewictwa i nie pozwalali swym synom żenić się z nimi.

    Zjawisko utrwalania pamięci o genotypie pierwszego mężczyzny w żeńskich genitaliach nazywa się telegonią. Pierwszy zaś mężczyzna, który nie zostaje jednak ojcem dziecka, umieszcza biologiczną podstawę potomstwa kobiety niezależnie od tego, kiedy i z kogo je urodzi. Mężczyzna, który pozbawia kobietę dziewictwa, zostaje genetycznym ojcem jej przyszłych dzieci.

    Odkrycie telegonii było ukrywane. W celu oszukania ludzi nawet w encyklopediach pisano, że telegonia nie jest potwierdzona przez naukę. Ale tylko w stosunku do ludzi. Nie zrezygnowali jednak naukowcy z wykorzystywania telegonii w hodowli zwierząt. W przeciwnym razie Rosja nie dysponowałaby najlepszymi rumakami, krowami mlecznymi ani wspaniałymi, dającymi najlepsze futro sobolami.

    A teraz zwróćmy uwagę na dzisiejsze czasy. Minęło 150 lat od odkrycia telegonii. W czasach, gdy zachowujemy dziewictwo klaczy i samic sobola, by po raz pierwszy inseminować je najlepszymi przedstawicielami gatunku, pozwalamy swym dzieciom brać udział w bachanaliach rewolucji seksualnej. Uwielbiamy porównywać się z USA. Tam już dawno słowa „miłość i rodzina” znaczą coś innego. Tak! Zbyt dramatyczne okazały się dla USA następstwa niemoralności. W kraju mają 55 milionów narkomanów. Obraz upadku dopełniają inne liczby. Z różnych powodów nie pracuje tam około połowy ludzi w wieku produkcyjnym. Połowa dorosłej ludności USA nie jest w stanie napisać listu. „Czterdzieści cztery miliony dorosłych Amerykanów nie są w stanie obliczyć, ile pieniędzy wydają na zakupy w hipermarkecie, porównać cen produktów, uzyskać informację z tekstu umieszczonego na najprostszych drukach” (Godzina szczytu, nr 44, 1993 rok).

    Globalny upadek narodu wywołał w USA popyt na dziewice. To naturalna reakcja obronna społeczeństwa na degenerację, kiedy oczywistą normą jest fakt, że dziewczyny, które hulały przed zamążpójściem, rodzą zboczeńców, narkomanów, inwalidów i chorych psychicznie. Dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, według danych bardzo znanego na świecie doktora Kinsi, 37 milionów ludzi wymaga pomocy psychiatry. (R. Klimów, Książę tego świata).

    Nowoczesny świat, zlekceważywszy normy moralne i telegonię, w zamian otrzymuje zwyrodnienie narodu na straszną skalę. Te jasno wyrażone formy zwyrodnień już dają o sobie znać w wielu upadłych moralnie państwach, nie wyłączając Rosji. Jeszcze trzy lata temu było u nas 30 tys. narkomanów. Teraz jest ich już 5 mln. Szybko i jawnie rośnie grono złodziei, zboczeńców i gwałcicieli. Ich negatywny wpływ wzmacnia tylko efekt wywołany przez kryzys gospodarczy. Jedna z głównych przyczyn obecnego światowego kryzysu to ignorancja ludzi, wyrażająca się w niemoralności społeczeństwa, które pozwoliło kobiecie ignorować prawa dziedziczenia.

    Na eksponowane stanowiska pretendują, a nawet już je zajęli, błędnie zaprogramowani przez przyrodę ludzie. Zaczęli oni w negatywny sposób przeobrażać społeczeństwo. Dzisiaj w Rosji jest bardzo wysoki procent alkoholików. Dziewczęta godzące się na stosunek z mężczyzną, który wypił, powinny wiedzieć, że ich dzieci mogą być pijakami. Może to ominąć jej dzieci, ale odbije się na wnukach, czyniąc je niepełnosprawnymi. Zepsucie, jakim jest niemoralność, przekazywane jest dziedzicznie z tendencją wzrostową z pokolenia na pokolenie i wcześniej lub później przerywa istnienie rodu.

    Przykładów potwierdzających związek różnych form niemoralności z urodzeniem upośledzonego potomstwa istnieje więcej niż wystarczająco. Droga do przywrócenia zdrowia każdego narodu, niezależnie od tego czy to Amerykanie, Francuzi czy Rosjanie, biegnie wyłącznie przez przywrócenie przestrzegania norm moralnych. Bez rozwiązania tego problemu ani jedno państwo nie zgromadzi wystarczającej ilości odpowiednich kadr, które mogłyby wyprowadzić ludzkość z globalnego kryzysu.

    A teraz przejrzyjcie programy telewizyjne, które kształtują nasze dzieci: opery mydlane, w których wszystkie pary splotły się w seksualnym kłębku, filmy akcji z gwałcicielami, talk-show z udziałem prostytutek i propaganda upadku norm.
    Kiedy rozpadł się Związek Radziecki, kraj ten stał się dostawcą prostytutek do różnych państw świata. A przecież było inaczej…

    „W szczytowym okresie II wojny światowej niemiecki lekarz, badający porwane z ZSRR do Niemiec dziewczyny, w wieku od 18 i do 20 lat, postanowił zwrócić się do Hitlera z apelem, by natychmiast rozpoczął rokowania z naszym krajem. Zadziwiło go, że 90% dziewcząt było dziewicami. Pisał, że niemożliwym jest zwyciężyć naród z tak wysokim poziomem moralności” (Słupow, Peterburskije nowostki, nr 31, 1995 rok). W ten sposób niespodzianie jeszcze raz przekonujemy się o negatywnym wpływie ignorowania znaczenia nieodzowności krzemu jako pierwiastka życia. I jeśli za pomoc,| układów opartych na krzemie można zapisać na taśmie magnetofonowej pieśń, to na żeńskich genitaliach raz i na zawsze zapisuje się pieśń życia. I bardzo ważne jest to, kto dokonuje tego zapisu.

  84. Renata said

    Pana Gajowego zabolalo, ze uzylam ordynarnego jezyka i wulgarnch porownan, zapozyczonych z propagowanych przez niego artykulow. Jak sadze, kobiety tymi „teoriami” nie powinny byc dotkniete, na pewno nie w sredniowiecznych spoleczenstwach patriarchalnych , ktorych zalazki znajduje nie tylko tutaj, ale na stronach podobnych do Panskiej Gajowki. Te teorie dla ociemnialych umyslow nie pochodza przeciez z czsopism naukowych, skoro umieszczono je na „Biblia.phorum” i „Prawda2.info”. Przedstawiona przeze mnie hipoteza jest w pewnym stopniu odwroceniem watpliwej logiki telegonii , ktora jest niczym innym jak rodzajem folkloru praktykowanego przez chodowcow zwierzat. Folklor jednak nie powinien przekraczac granicy ludowych bajan i nie wolno zastepowac rzeczywistosci naukowej folklorem.

    Nie, ja nie wiem, a Pan nie rozumie. Ordynarnego prostactwa moglam sie spodziewac i wcale mnie Pan nie zawiodl. Prosze mi nie udzielac rad na temat wysokich obcasow, skoro tak sie Panu podobaja, nic nie stoi na przeszkodzie aby sprawil Pan sobie kilka nowych par. Poprawia to widzenie swiata z pozycji wyzszosci. A co do mojego „belkotania”, jak Pan to okreslil, nie czuje sie urazona. Takim jezykiem sie posluguje, nie ma nim sztucznosci, przykro mi, ze dla zrzeszonych tutaj jest niezrozumialy. Nie zastapie go jednak Wasza, polska nowomowa.

  85. Marucha said

    Re 84:
    Nie wiem, w jaki sposób można w ogóle z czymś podobnym dyskutować. Spróbuję jednak pokrótce…

    Tu nie chodzi o to, czy teoria telegonii jest prawdziwa, czy nie – lecz o slogany, jakimi Pani się posługuje w dyskusji. Slogany żywcem wzięte z żydowskiej prasy drukowanej po polsku dla Polaków. I te slogany mają zastąpić argumenty.

    Poza tym nic mnie nie „zabolało”, no bo i co niby miało zaboleć? Bełkot osoby posługującej się nowomową, a zarazem zarzucającej innym tej nowomowy używanie?
    Wysokich obcasów nie używam; musiała mnie Pani pomylić z jakimś osobnikiem płci męskiej z Pani otoczenia.

  86. Griszka said

    @84
    Nie widzisz durna babo, że takie poważne czasopisma naukowe jak „Gen” wydawane przez Elsevier traktują tę teorię całkiem poważnie skoro artykuły przechodzą pomyślnie ocenę pracy, dokonywanej przez szereg recenzentów. Gadki o zabobonach możesz sprzedawać, ale jedynie w swojej lewackiej sekcie. Może jakiś ciemniak to bajdurzenie kupi.

  87. Zbigniew said

    Pani Renata szanowna raczy nie rozumieć nadal Gajówkowiczów. Gdyby prasa żydowska była w Polsce na bardzo wysokim poziomie dziennikarskim, to zapewne wolelibyśmy ja od powiedzmy programów RT z Rosji.

    Wpis Pani Renaty zniknął.
    Głupców mogę spotkać wszędzie. Tu, w moim wirtualnym domu, nie są mile widziani.
    Admin

  88. Zdziwiony said

    Re. 76 JO …., ja drze przed Panem Bogiem a Pan NIE jak rozumiem…

    Podczas egzorcyzmów dostrzega się działanie diabła, słyszy ogromny krzyk im wrzask, jego ironiczne śmiechy, bluźnierstwa, szyderstwa.
    Ks. Amorth ujawnił, że kiedy wymienia Jana Pawła II w czasie modlitw nad dręczonym albo opętanym przez złego ducha, „szatan staje się bardziej jeszcze brutalny, niż kiedy słyszy imię Ojca Pio. – Szatan mówi: tego, czyli Jana Pawła II, nienawidzę jeszcze bardziej niż Ojca Pio.

    Jan Paweł II był zmuszony zmierzyć się z demonem 6 września 2000 roku. O wydarzeniu szeroko rozpisywały się włoski „Il Messagero” i londyński „The Times”. Podczas audiencji przed Bazyliką św. Piotra do papieża podeszła kolejna wierna, pragnąc ucałować pierścień Rybaka i otrzymać błogosławieństwo Głowy Kościoła.

    Dziewczyna uklękła, ale gdy Ojciec Święty dotknął jej głowy i pobłogosławił, nagle zaczęła krzyczeć jak potępiona, bluźnić w kilku językach i przeklinać Jana Pawła II. Zarówno papież, jak i stojący przy nim biskup Stanisław Dziwisz osłupieli. Do dziewczyny podbiegli księża, chcąc ją odciągnąć, lecz nie dali rady – była zbyt silna. Jak się okazało, bardzo dobrze znał ją obecny podczas audiencji Gabriele Amorth. – To dobra, skromna dziewczyna, głęboko wierząca – tłumaczył. – Lecz gdy miała 12 lat, opętał ją demon. Co noc śniły jej się diabły, trupy, cmentarze. Budziła się, wyjąc nieludzkim głosem. Próbowałem ją ratować… Najwyraźniej dotknięcie Ojca Świętego musiało zbudzić złego ducha w ciele Włoszki. – Ojciec Święty tylko spojrzał dziewczynie prosto w oczy. Była spocona i drżała na całym ciele.

    „Przez następne pół godziny Jan Paweł II modlił się cicho, co jakiś czas powtarzając: »Idź precz, szatanie«. Wreszcie dziewczyna uspokoiła się i wstała z kolan, a potem, cała we łzach, wyszła, wspierając się na ramieniu ojca Amortha” – relacjonował wydarzenie „The Times”. Joaquin Navarro-Valls, rzecznik Watykanu, przyznał, że papież odprawił jedynie część egzorcyzmów. Następnego dnia rytuał trzeba było powtórzyć. Zajęli się tym księża pod wodzą Gabriele Amortha. Kiedy po kilku seansach w końcu udało się pokonać demona, ojciec Amorth przyznał, że było to jedno z najtrudniejszych opętań, z jakim miał do czynienia.

  89. von Smallhausen said

    ad 88.
    Rozumiem, że nikt z tych szamanów, kapłanów vodun, masonów, magów itp. itd., z którymi spotykał się JPII, nie był opętany.
    No, bo oni na tych spotkaniach nie wrzeszczeli, jak ta „dobra, skromna dziewczyna, głeboko wierząca”.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: