Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Marucha o Rcchiladze: Dla Gruzinów Kaczy…
    leśnik o Rcchiladze: Dla Gruzinów Kaczy…
    revers o Wolne tematy (23 – …
    Głodomor o Wolne tematy (23 – …
    Ale dlaczego? o 1984 spóźni się 40 lat (2…
    osoba prywatna o Wolne tematy (23 – …
    Krzysztof M o Męczeństwo Mikołaja II punktem…
    Sudbina Srba o Pamiętajmy o losie Serbów
    Listwa o Wolne tematy (23 – …
    Boydar o Wolne tematy (23 – …
    UZA o Rcchiladze: Dla Gruzinów Kaczy…
    Liwiusz o Putin i putinizacja
    Marucha o 1984 spóźni się 40 lat (2…
    UZA o Mons. Carlo Maria Viganò: «Bid…
    Boydar o Wolne tematy (23 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Dlaczego rządzi nami strach?

Posted by Marucha w dniu 2014-07-20 (Niedziela)

Kilka słów wyjaśnienia: gdybym podpisał recenzje z książki e-korupcja.pl własnym imieniem i nazwiskiem to najprawdopodobniej straciłbym intratną pracę w informatycznym koncernie, który właśnie w związku z antykorupcyjną akcja FBI i CBA, przeżywa nie lada kłopoty.

Nie mogę sobie na to pozwolić, ponieważ życie w Polsce jest bezwzględne i każdy pracownik zatrudniony w firmie zagranicznej musi korupcje akceptować by w tej firmie pracować, taka jest rzeczywistość i ja jej nie zmienię.

Napiszę więcej i do bólu szczerze – ja już się boję, że ktoś z moich znajomych domyśli się po przeczytaniu tej recenzji kto ją napisał i pobiegnie w te pędy do naszego amerykańskiego przełożonego z donosem.
A wtedy byłbym skończony, moje nazwisko byłoby wpisane na „czarną listę” – czy ktoś z czytelników słyszał o takiej liście – i nigdy już w Polsce nie dostałbym pracy w swoim zawodzie. Nasi pracodawcy są bez litości i o tym wie każdy kto pracował chociaż jeden dzień w HP, IBM czy Microsoft.

Dlatego będę zacierał ślady i trochę o sobie kłamał, trochę zmyślał, muszę to robić bo żyję w ciągłym strachu, że moi przełożeni wejdą mi do mózgu i odkryją co naprawdę o nich myślę. Pseudonim, którym tą recenzje podpisuję – „Tubylec” wyraża więc moją prawdziwą zawodową sytuację, wiem od kogo zależy mój los, na pewno nie od polskich polityków, oni już nic nie mogą (polityka się w ogóle nie interesuje – po co?), wiem że żyje w kraju skolonizowanym i wiem, że ta sytuacja nigdy się nie zmieni i tu pojawia się mój pierwszy zarzut pod adresem autora e-korupcja.pl, który w latach 2005 -2007 był wiceministrem ds. informatyzacji; on – to wynika z treści książki – wierzy, że polska administracja czy polscy politycy mogą coś zmienić, mogą wprowadzić jakieś reformy itd., itp.

Czy facet zwariował? Czy polscy politycy rzeczywiście są aż tak głupi? Ponieważ czytałem kilka jego felietonów na salon24.pl i stwierdziłem, że facet głupi jednak nie jest więc zajrzałem na Wikipedię i dowiedziałem się, że Piętak był od 1984 r. do 2004 roku na emigracji. I zrozumiałem jego naiwność. Bowiem ktoś, kto był w Polsce od 1989 roku, takich bredni, że korupcję w naszym kraju można ograniczyć, by nigdy nie pisał.

Każdy, ten który to przeczyta wie doskonale, że żyjemy w kraju skorumpowanym od dołu do góry, od taksówkarza po ministra, nie wspominając o menadżerach firm zagranicznych takich jak autor tych słów, każdy – powtarzam – wie, że korupcja jest naszym chlebem powszednim. Jest dokładnie tak samo jak za PRL–u – publicznie chwalimy socjalizm, prywatnie go przeklinamy. Dzisiaj publicznie chwalimy kapitalizm, a prywatnie go przeklinamy, może jeszcze bardziej niż ustrój „sprawiedliwości społecznej”.

I tu pierwsza pochwała pod adresem autora, który opisując proces informatyzacji ZUS nazwał go „ostatnią wielką budową socjalizmu”. Jestem z wykształcenia ekonomistą i ponieważ otarłem się o socjalizm i uczestniczyłem w procesie informatyzacji ZUS jako analityk, dodam do obserwacji autora jedno ewidentne spostrzeżenie: marnotrawstwo środków! W socjalizmie to był fundament działania.

W „kapitalizmie z nieludzką twarzą” czyli w III Rzeczpospolitej jest dokładnie tak samo co autor przekonywująco przedstawił w rozdziałach o informatyzacji ZUS. W jednym i drugim ustroju, pieniądze obywateli i podatników wyrzuca się w błoto, w jednym i drugim przypadku mamy do czynienia ze skrajnie irracjonalnym systemem ekonomicznym służącym tylko sowieckiej nomenklaturze lub garstce wynarodowionych oligarchów. Jednak to co mnie najbardziej zdziwiło w tej książce to wstęp w którym możemy przeczytać:

„Redakcja cyklu „Historia informatyzacji Polski”, chciałaby stworzyć książkę nowoczesną, książkę o „ruchomych horyzontach” – książkę „żywą” będącą odbiciem internetowej cywilizacji. Autorzy dłuższych opracowań będą wynagradzani w zależności od % wkładu w rozwój książki. Aktualnie – po dyskusji na temat „Janosika” i dzięki uwagom informatyków z ruchu wolnego oprogramowania – oddajemy do rąk czytelnika wersję 1.3, uzupełnioną i poprawioną.”

Przyznaje pomysł znakomity: potraktowanie książki jako typowego produktu informatycznego, to prawdziwa rewolucja na rynku księgarskim a także praktyczna zmiana prawa copyright, jednak nie wierzę w to aby wokół tej książki mogła odbyć się autentyczna, profesjonalna dyskusja. Nikt takiej dyskusji nie chce, ani właściciele firm informatycznych, ani jej pracownicy ani obywatele, ponieważ wszyscy są skorumpowani.

Moja szefową jest miła panienka, która o informatyce nie ma zielonego pojęcia, ale jest siostrzenicą jednego z członków zarządu firmy. Czy to jest korupcją? Tak to jest korupcja. A taka sytuacja to norma w III Rzeczpospolitej. „Nic mnie nie interesuje co umiesz, interesuje mnie kogo znasz”. Po drugie książka nie należy do najłatwiejszych ponieważ obraca się w kręgu dwóch tematów, które nic normalnego obywatela nie obchodzą: prawa – nuda, techniki – trudne.

To co jest ujmujące w książce, to strach autora. Każdy fakt potwierdzony jest przypisem co wzbudza zaufanie, każda opinia także. Książka e-korupcja.pl powinna wzbudzić dyskusję, temat jest tego wart, książka także – ale obawiam się, że ludzie wolą dyskutować o tym czy prezes ma katar a premier gorączkę.

Tubylec
————————
Recenzje tą z książki e-korupcja.pl otrzymałem droga elektroniczną, postanowiłem ja opublikować, ponieważ oddaje ona wiernie stan ducha części kadry menadżerskiej i jest jednocześnie potwierdzeniem wzrastającego anty-amerykanizmu w społeczeństwie polski.
– Piotr Piętak

http://prawica.net

Komentarzy 81 do “Dlaczego rządzi nami strach?”

  1. Eliza said

    norma w III Rzeczpospolitej. „Nic mnie nie interesuje co umiesz, interesuje mnie kogo znasz” – tak było w II RP i tak jest w III RP, jeszcze większej skali. Za rok 2012 , na ok.13,5 mln zatrudnionych w kraju 22 % pracuje w szerokorozumianym sektorze publicznym z średnia płacą wyższą od pracowników zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw.

  2. AniaK said

    „W jednym i drugim ustroju, pieniądze obywateli i podatników wyrzuca się w błoto, w jednym i drugim przypadku mamy do czynienia ze skrajnie irracjonalnym systemem ekonomicznym służącym tylko sowieckiej nomenklaturze lub garstce wynarodowionych oligarchów.”

    Najważniejsze, żeby „rodzice” oraz „starsi bracia” i „siostry” mogli naokoło pochwalić się sąsiadom, jakie to „zabawki” udało im się kupić „maluchom”. Maluch dokładnie poogląda, trochę się pobawi, widzi że to wielkie gówno, kupa klikania, papieru, sprzątania, i jeszcze dziadostwo się psuje. Na loda i na Disneyland dla malucha nie ma pieniędzy, ale na „zabawki” pieniążki zawsze się znajdą. A jak trzeba będzie zapłacić za naprawę, to jeszcze „dzieciakowi” lizaka zabiorą. Ale „rodzice”, „starsi bracia” i „siostry”, do końca będą piać z zachwytu nad swoim zakupem.

  3. AniaK said

    „W jednym i drugim ustroju, pieniądze obywateli i podatników wyrzuca się w błoto, w jednym i drugim przypadku mamy do czynienia ze skrajnie irracjonalnym systemem ekonomicznym służącym tylko sowieckiej nomenklaturze lub garstce wynarodowionych oligarchów.”

    Najważniejsze, żeby „rodzice” oraz „starsi bracia” i „siostry” mogli naokoło pochwalić się sąsiadom, jakie to „zabawki” udało im się kupić „maluchom”. „Maluch” dokładnie poogląda, trochę się pobawi, widzi że to wielkie gówno, kupa klikania, papieru, sprzątania, i jeszcze dziadostwo się psuje. Na loda i na Disneyland dla „malucha” nie ma pieniędzy, ale na „zabawki” pieniążki zawsze się znajdą. A jak trzeba będzie zapłacić za naprawę, to jeszcze „dzieciakowi” lizaka zabiorą. Ale „rodzice”, „starsi bracia” i „siostry”, do końca będą piać z zachwytu nad swoim zakupem.

  4. AniaK said

    @Gajowy
    No nareszcie.Już zabierałam się za pisanie listu do Pana Gajowego, żeby pogonił trochę Pana Admina. Wszystkie błędy poprawiłam, a ten p..przony system w kółko Macieja to samo: „artykuł czeka na moderację”. Może trochę przekręciłam. 🙂

    Nie moja wina, proszę sprawdzić zakładkę CENZURA – admin

  5. AniaK said

    I pomijając wszelkie naprawy, sprzątanie….to jeszcze koszt „zabawy” dużo droższy. Wszystko z plastiku, oryginalne….kreseczka nie tak, to od razu „zabawce” się nie podoba i wypluje.

  6. AniaK said

    Nie, no może w sumie „zabawka” i nie głupia, tylko pytanie czy potrzebna. Żeby ją porządnie rozkręcić i fajnie się pobawić, potrzeba trochę więcej „klocków” do wsadzania. 🙂

  7. maurycy said

    W socjalizmie i kapitalizmie tak samo ? Noszenie sutanny nikogo nie czyni swietrym ! Jak rzadza zlodzieje pozbawieni zasad moralnych to trudno zeby bylo inaczej, jeszcze prym wiedzie zydowstwo i ich folksdojcze to lajdactwo do kwadratu ! Musza byc wdrazane i akceptowane powszechnie uznane normy moralne ! Bandyci moga byc prokuratorami,sedziami,bandyci moga byc tajniakami, bandyci i zlodzieje ministrami i to jeszcze ostentacyjnie bezkarnymi! Nie mozna na przerazajacej zgniliznie i najemnych bandytach robiacych za dziennikarzy budowc Polski bo nigdy nic a nic z tego nie bedzie. Zreszta czy tu chce ktokolwiek budowac jakakolwiek Polske ?

  8. Pokręć said

    Korporacje i państwa są bardzo podobne do siebie. Rodzrobnienie właścicielskie (w przypadku państwa – obywatelskie) jest tak potężne, że właściwie nikt nie ma mocy sprawczej (przewagi na walnym zebraniu, czy w wyborach). Posiadacz akcji korporacji ma tyle do powiedzenia w jej sprawach, co obywatel w wyborach. Podobnie właściciel kilku akcji nie może pójść do prezesa zarządu i powiedziec mu, że go wywala na zbity pysk, bo firma ma straty a on dostaje wciąż premie. Tym bardziej zwykły obywatel ma małe szanse na chwycenie premiera, czy choćby burmistrza za kołnierz i wywalenie go twarzą na bruk, kiedy dowie się, że własnymi ustami kosztuje najdroższe wino zapłacone z publicznych pieniędzy w nietaniej knajpie.
    Jak nie ma właściciela, to zarządca szaleje – firma nie jest jego, jego są tylko zarobek i premia. Powstaje oczywisty konflikt interesów prowadzący do monstrualnego marnotrawstwa, czyli socjalistycznego modelu gospodarki. Należałoby spersonalizowac odpowiedzialnośc za podejmowane decyzje. Czyli – polityk odpowiada tylko i wyłacznie własnym majątkiem za weksle dłużne, jakie wystawił i się pod nimi podpisał (czyli obligacje państwowe czy samorządowe można windykowac tylko i wyłacznie z majątku osobistego tego, kto je fizycznie podpisał) a zarząd każdej firmy ma procent od jej zysków jako pensję. Jest na golutkiej prowizji. A jak nie będzie chętnych do zarządzania – to niech korporacją zarządzają bezpośrednio właściciele i niech sobie radzą z tym bajzlem sami. Że korporacja padnie? To padnie, dlaczego coś, czym nie da się zarządzać ani to coś nie przynosi zysków ma w ogóle marnotrawić zasoby?
    Aha – mój postulat – KAŻDY dług może być zaciągany tylko i wyłacznie przez osoby fizyczne w swoim własnym imieniu! Zlikwidować w ogóle pojęcie osoby prawnej, za długi odpowiada tylko i wyłacznie ta osoba fizyczna, która podpisała weksel bez względu na to, czy pożyczoną kwote wydała na budowę drogi publicznej, informatyzację ZUS-u, czy na własne mieszkanie w bloku. Koniec. To jest z gruntu niemoralne, żeby weksle wystawiane przez jedna osobę (np. ministra finansów) odpowiadał ktos inny, np. jakiś szary Kowalski, który nie ma z czego zyć i pewnie ma chore dziecko…

  9. AlexSailor said

    Ad. 1 @Eliza
    „tak było w II RP i tak jest w III RP”
    Należy się domyślać, że podobnie było w ostatnim wieku I RP.

  10. Sowa said

    Re 1:
    No nareszcie coś konkretnego, a nie masońskie bajania o energii kosmicznej, pani Elizo.

    Tak, w Polsce średnia płaca budżetowa jest wyższa niż w sektorze przedsiębiorstw. A to przedsiębiorstwa są budulcem gospodarki. Czyli żyjemy w kraju – kolonii, gdzie żadna inwencja (a to domena przedsiębiorstw) nie może wyjść i rosnąć, ale musi zostać zduszona i zniszczona, a pomysł sprzedany za bezcen (wiadomo komu). Casus Optimusa jest aż nadto widoczny.

    Tak, w Polsce jest bolszewia. Antyobywatelski aparat biurokratyczny rozdęty do absurdu. A zatrudnieni w nim mózgi wyrzucili na śmietnik i służą systemowi głupio się tłumacząc. Tak samo jak to robili po 1989 roku na fali „przemian”. A potem weszli z radością w nowe struktury i twierdzą że to nowe jest lepsze. Oportunizm, wygodnictwo, nie wiem jak to nazwać.

  11. Boydar said

    Ładnie to Pan Pokręć wszystko ujął. Jestem za.

  12. Pplausi said

    Oh, korupcjo !

    „(polityka się w ogóle nie interesuje – po co?), wiem że żyje w kraju skolonizowanym (właściwie okupowanym) i wiem, że ta sytuacja nigdy się nie zmieni ”

    Korupcja jest podstawowym narzędziem naszej demokracji, przy czym PPZ jest instrumentarium który służy do wdrażania tej demokracji.

  13. Pplausi said

    Oh, prywatyzacjo !

    Bez korupcji, byłaby n.p. prywatyzacja, ten tak ważny atrybut tej demokracji nie do przeprowadzenia. Zjawisku prywatyzacji towarzyszy tworzenie się grupy tzw. „oligarchów”, których encyklopedycznym przykładem mógłby być Chodorkowski.

    Prywatyzacja to „podstawowa forma bezpośredniego wywłaszczania społeczeństwa”, chodzi o rabunek mienia społecznego zagwarantowany ustawą lub ustawami o prywatyzacji. Głównymi profiterami prywatyzacji jest naturalnie wspólnota MWF, która jednak posiłkuje się w/w PPZ, przy czym PPZ nie jest w stanie operować samodzielnie, pewne przestępstwa niesposób zalegalizować ustawowo, n.p. „samobójstwo”, w tym celu tworzy PPZ organy pomocnicze w postaci pospolitego gangsterstwa, co można było w Wolnej Polsce od lat obserwować. Zjawisko które natężyło się od tzw. „transformacji ustrojowej”, czyli implantacji tej demokracji w Polsce.

  14. Sara said

    Za informatyzację ZUS, NFZ kasę dostaję żydowska firma Asseco Poland z siedzibą w Izraelu – programy do dupy, same błędziory, tylko ludzie ciągle biegają i wyjaśniają w tych dwóch dennych instytucjach nie swoje błędy, bo znikają co rusz z bazy danych i wszystko to za swoje pieniądze, które zbrodniczy Zus przepuszcza na programy z firmy izraelskiej- o zgrozo to się kiedyś skończy?
    A Tubylec to z Asseco może jest?

  15. minus said

    @8 jak najbardziej odpowiedzialność indywidualna. Za wszystkie swoje błędy życiowe odpowiadam, to mnie zmusza do uwagi, czy mi się to podoba, czy nie. Indywidualna odpowiedzialność. W mechanizmach polityki począwszy od JOW, chyba, że ktoś ma lepszy pomysł, poza Waldemarem Łysiakiem na Cesarza Europy.
    @1, 9.ostatni wiek IRP, IIRP, IIIRP Państwo nie zapomnieliście o czymś?

  16. Stary Internauta said

    Polecam: Dziennik Ustaw Nr 11 z dnia 30.01.1920 r.

  17. Toni said

    W obliczu tego monstrualnego zjawiska, jakim jest korupcja w PL, jak tu nie przyklasnąć hasłom korwinady typu: świnie się zmieniają, a chodzi o to, by zlikwidować koryto. Tym korytem jest właśnie rozdenty budżet państwa, z którgo kasa jest przepompowywana tym, przed kim nasz estabiszment kuca (starsi bracia w wierze, jak byśmy powiedzieli językiem posoborowia) oraz tym, którzy mogą podzielić się ochłapami z biurokratycznym mrowiem…

    Jak to wszystko zmienić i przełamać? Rzeczywistość skrzeczy, ale to za mało, bo dopóki smarują, to wóz jedzie, choć skrzeczy… Musimy chyba aktywnie czekać, aż w końcu furmanka rozwali się z hukiem, a wówczas muszą być przygotowani nowi ludzie (na tym polega możliwa aktywność), którzy szybko przechwycą wóz, którego już nikt nie będzie chciał… Wskazani ludzie muszą być na tyle dobrzy i przgotowani, by mogli poskładać z resztek nowy powóz i wprawić go szybko w ruch…

  18. PolskaJestJedna said

    re17
    dlaczego uwazacie ze aby cos naprawic to trzeba to najpierw totalnie rozwalic?
    wystarczy tylko zmienic woznice i piasty w kolach. na zbudowanie od nowa furmanki moze zabraknac czasu i pieniedzy
    ponadto niema pewnosci czy nowa
    niebedzie glosniej skrzeczyc

  19. Maciejasz said

    Ad. 18 Najważniejsze by woźnica był jeden… Tylko jak tu społeczeństwo do tego przekonać?
    Ad. 16 Panie Stary Internauto, chodzi Panu tylko o pozycję 60 czy całość?

  20. Re: Artykul.
    Wracajac do glownego pytania: „Dlaczego rzadzi nami strach???”…
    Jaki jest wiec cel uzycia „strachu” wobec czlowieka?
    Czym jest strach w obliczu odwagi?
    Czym jest odwaga w obliczu strachu???.
    Kto i jak posluguje sie takim narzedziem, ktory zwie sie strach???.
    Kto sie boi i czego???.
    Czy strach (obawa) nie stala sie swego rodzaju narzedziem w „podejrzanych” rekach (lapach)???.

    No coz, niech sobie kazdy odpowie sam przed samym soba w ciszy i spokoju ot tak przed lustrem…
    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  21. Romank said

    Panie Boydar….
    Korporacje i państwa są bardzo podobne do siebie. Rodzrobnienie właścicielskie (w przypadku państwa – obywatelskie) jest tak potężne, że właściwie nikt nie ma mocy sprawczej (przewagi na walnym zebraniu, czy w wyborach).

    Niech pan zanim bedzie za..sprobuje panu Pokreciowi wyjasnic,,jak pan da rade..ze to co napisal nie ma sie nijak do rzeczywistosci.
    TO tak- jakby stwierdzic, ze panna Kazia rozni sie od latawca tylko ..jedna litera „i””:-)))))

  22. Romank said

    Ludzi wolnych i meznych zawsze kieruje sie odwaga ….korduplami i tchorzami zawsze rzadzi strach!
    Jakie spoleczenstwo- takie metody rzdzenia.

  23. Boydar said

    Panie Romanie

    Pana Pokręcia, owszem, należy czytać ostrożnie. Jednak w tym konkretnym przypadku sam wstęp do wywodu zawierał słowo [podobne]. Daje to może nie carte blanche do dalszych rozważań, ale nie sposób zaprzeczyć, że analogie istnieją. Na potrzeby takiej mini formy wypowiedzi należy, po sprawiedliwości, uznać przykład za adekwatny. O ile nawet ów wstęp podlegać może dyskusji czy kwestionowaniu, to główna myśl – abym ja nie płacił za Tuska (Kaczyńskiego, Millera, etc.) jest generalnie słuszna. Gdybym ja akceptował ich na tych stanowiskach, to co innego; i do tego się rzecz cała sprowadza – to nie są moi reprezentanci. Tak interpretowałem i interpretuję nadal myśl główną w (8). Jeśli Pan Pokręć miał co innego na względzie, trudno, źle odczytałem.

  24. Plausi said

    Strach strachem, ale doganiamy

    W czasach PRL byliśmy w stanie stałego doganiania Zachodu, teraz doganiamy USA.

    Według CIA w zakresie
    śmiertelności noworodków to prawie dogoniliśmy USA, Polska 6,19, USA 6,17, co prawda daleko nam jeszcze do takich rozwiniętych krajów jak Kuba 4,7, ale 21. stulecie jeszcze przed nami.

    w zakresie wydatków na edukację jesteśmy też na poziomie USA 5,4 % PNB, Wolna Polska 5,2%. Co prawda przodujący kraj Zachodu Kuba przeznacza na edukację 12,8% a więc więcej niż USA i Polska razem wzięte, ale za to w zakresie analfabetyzmu zmierzamy powoli do poziomu USA a i innych krajów Zachodu :

    USA 1% analfabetów, Wolna Polska 0,3 % od czasu „transformacji ustrojowej” poprawiła Polska swój wskaźnik analfabetów, bo była już na poziomie ok. 0%, Kuba rozwija się nieco wolniej niż Polska, bowiem jeszcze nie jest całkiem pod wpływem demokracji i powiększyła w ostatnich latach procent swych analfabetów z 0 na 0,2%.

    Po tym jak demokracja opanowała Polskę w ramach „transformacji ustrojowej” rzuciły nam się w oczy dwa ważne, być może najważniejsze, atrybuty demokracji

    1. prostytucja wzdłuż dróg przelotowych i „literatura” pornograficzna

    2. gangsteryzm

    dopiero nieco później, z pomocą Fact Book CIA odkryliśmy, że także ważnym atrybutem demokracji jest

    3. analfabetyzm

    a i

    4. śmiertelność niemowląt.

    Z uwagi na proces demokratyzacji, który w tych dniach przeprowadza Izrael w Gazie, gdzie elementy niedemokratyczne są likwidowane przez broń IDF, śmiertelność niemowląt wynosi 15,5/tysiąc urodzin, dla porównania w kraju niosącym na BW wolność i demokrację Izrael ok. 4. Można oczekiwać, że także wskaźnik śmiertelności dzieci i młodzieży w Gazie zostanie dzięki tej operacji w Gazie poprawiony.

    Fact Book CIA dostarcza wcale niemało danych w tym danych porównawczy o stanie nie tylko naszego kraju jak też o kierunku procesów, które się na naszych oczach dokonują.

    Powyższy tekst wyjaśnia być może źródło naszego strachu, ale najchętniej widzielibyśmy go pod tematem „55 informacji o Ameryce, których możesz nie wiedzieć”

  25. JO said

    STRACH, to narzedzie szatana . To jest odpowiedz, czemu rzadzi nami STRACH – Rzadzi nami Szatan, to jest wlasciwa odpowiedz.

    Brak Boga, Brak jego Darow – Ducha Swietego, ktore daja mozliwosc WALKI z KLAMSTWEM czyli – Szatanem. Daja umiejetnosc Rozpoznawania Klamstwa od Prawdy – czyli sposob na pozbycie sie STRACHU.

    Co tam korupcja, to tylko konsekwencja a nie przyczyna.

    Szatan probowal zastraszych Pana Jezusa. Szatan robi to z nami dzis ze zdwojona sila.

  26. Darusz said

    Ciekawi mnie czy w historii psychologi i socjologi były prowadzone badania na temat odziaływania „negatywnymi” treściami na społeczeństwo (chodzi mi o konkretne badania) . Czy taki temat był już podejmowany przez Pana Maruchę ?

  27. Romank said

    Panir Boydar..owszem moze sie pan zgadzac na synkretyzm , relatywizm i zwiazana z tym sematyke…ale „potem” konsekwentnie zatem musi pan wprowadzic :podobne” slowo dupa..jako prapoczatek. z ktorym sie wiaza podobienstwa wszystkich do wszystkiego;-))), czyli do dupy…. a najbardziej do „demokracja” Jeszcze lepiej…. amerykanska demokracja:-)))
    Ludzie jakotako rozgarnieci, baz zadnych wielkich szkol , ktorzy umieja czytac w USA wiedza ,ze ich kraj nie jest zadna demokracja i nigdy nie byl , tylko republika i to od pierwszego dnia zalozenia. Stad w ich dokumentach zalozycielskich takich, jak Deklaracja Niepodleglosci, czy Konstytucja nie znajdzie pan ani jednego slowa demokracja..o czym oczywisci nie wie pan Plausi…jako reprezentatywny reprezentant elity polskiej ludzi swiatlych , wyksztalconych nie wiadomo przez kogo, na czym i najwazniejsza …..po co:-)))

  28. Boydar said

    Ojtam, ojtam, Panie Romanie.

    Pan to by chciał naprawić od razu wszystko i wszystkich. W.Sz. Pan Pokręć nic nie wspominał o demonkracji w USraelu. Tylko o bezczelnych złodziejach w Polandii (ZUS, szary Kowalski). Na usprawiedliwienie (takie pro forma) naszej okoliczności, należy wspomnieć, że tutejsi złodzieje zainstalowani zostali ostatecznie bolszewickimi bagnetami; a amerykancew ugotowano jak żabę, powolutku.

  29. JO said

    ad.26. Takie badania sa prowadzone od zarania rodzaju Ludzkiego na ziemi….

  30. Romank said

    Eee panie Boydar..to co ja bym chcial… to nie powiem…. bo sie wstydze:-))) Co do innych chciejstw -to ladnie to ujal ponad 100 lat temu Wyspianski…. wkladajac je w usta weselnika…
    Zycie pokazuje nam jednak ,ze chciec absolutnie nie wystarczy… musi sie moc..a jak pan wie niekazdy moze..z roznych wzgledow:-))
    Jeden ma kariere, drugi rodzine, trzeci pietra..czwarty… a swoja droga zawsze zastanawialo mnie, dlaczego wszystkie polskie dziewczatka pracujace w LA na obrzezach Hollywood mialy najczesciej na imie Marzenka:-)))

  31. Romank said

    Zwiazek Wielkiej Nieodpartej CHECI z paralizujaca, swiadoma i dobrowolna NIEMOCA, zawsze rodzi tylko i wylacznie….. STRACH!
    Dlatego wiedzacy aplikuja strach spolecznosci swiadomej, dobrowolnie sparalizowanej Niemoca…odbierajc im chec do zycia!
    To relacja obowsieczna,

  32. JO said

    Szatan jest jak Lew Ryczacy, ktory … Czyli Szatan bazuje na STRACHU.

    Szatana sludzy bazuja na Klamstwe, ktore inspirowane jest przez Szatana I Strachu.

    Pozbywajac ie Klamstwa , a mozna tylko to zrobic Wierzac – Majac Wiedze I Ja czynnie manifestowac.. – pozbywamy sie STRACHU.

    Kiedys bez Strachu pokonywano daleko wieksze ilosci Wroga…., bo Dziadowie posiadali WIARE – Wiedze……………… I czczac jej Moc, Sile Wiary nadawali imiona swym Corkom – WIERA

  33. Romank said

    .
    STRACH- lek- jest nieodlaczny czlowiekowi poslugujacemu sie rozumem! Lek- strach to wynik mozliwosci ludzkiejwyobrazni, ktora ostrzega przed konsekwencjami tego, czy innego.
    Czlowiek -ktory nie zna strachu jest psychopata..a sa tacy i wcale ich nie malo…
    Strach-
    jako bezpiecznik..sensor…jest po to , zeby Czlowiek podejmujac decyzje w sprawie akcji czy jej zaniechania, mial tego co robi pelna swiadomosc, bez ktorej nie ma odpowiedzialnosci za dzialanie.
    Rola strachu ma zarowno role pozytywna jak i negatywna….sa sytuacje ze ty;ko strach zmusza do aktywnosci i dzialania…wielkie grupy spoleczne..ktore bez strachu beda pozostawac w stanie inercji…i ruszy ich tylko strach przed katastrofa!!!..im wieksza tym szybciej:-)))
    Problem polega na zdolnosci do przelamania strachu…i podjecia akcji badz zaniechania z pelna tego factu swiadomoscia i za to dzialanie odpowiedzialnoscia…

    Przelamanie strachu swiadome i logiczne (ludzkie) czyni z ludzi bohaterow

    Przelamanie strachu emocjonalne bez przemyslenia i sensu(bydlece) czyni z nich desperatow

    Niemozliwosc przelamania wlasnego strachu wogole..czyni ludzi warzywem….ktore boi sie nawet ……wlasnej nazwy:-))))

  34. Boydar said

    No to teraz niech Panowie wyobrażą sobie, że przyszła komuś do głowy np. taka myśl : „sprzeciwię się rabinom”

    To już przecież łatwiej własną córkę zapędzić do bydlęcego wagonu ‚nach Treblinka’, a co dopiero utłuc jakiegoś brudnego palestyńca …

  35. AniaK said

    Re25:
    „Brak Boga, Brak jego Darow – Ducha Swietego, ktore daja mozliwosc WALKI z KLAMSTWEM czyli – Szatanem. Daja umiejetnosc Rozpoznawania Klamstwa od Prawdy – czyli sposob na pozbycie sie STRACHU.”

    Rozpoznanie Kłamstwa od Prawdy to jeszcze za mało. Ja czasami niektórym pomagam. Walka z Kłamstwem w przypadku niektórych katolików to jak walka z Goliatem. Trzeba mieć całą moc darów Ducha Świętego żeby ją wygrać. Można ściągać im maski, można delikatnie zwracać uwagę że nieco rozminęli się z prawdą, ale wtedy dopiero kombinują jak wbić ci nóż w plecy z uśmiechem Anioła. Ateiści przy nich to baranki. Katoliccy kłamcy swojego świętego wizerunku tak łatwo się nie pozbędą. Nie po to tyle godzin spędzili w kościele żeby trafić do piekła. Jeżeli nawet tę ewentualność biorą pod uwagę, to chociaż za życia w oczach innych chcą uchodzić za świętych. A kto wie, może i Pana Boga da się oszukać? – pewnie niejeden tak myśli. Demaskator staje się ich wrogiem numer jeden.

    Oczywiście nikogo z Was nie mam na myśli, Chodzi mi zakłamanych katolików. 🙂

  36. Boydar said

    „Zakłamany katolik” to trochę tak, jak „cnotliwa ladacznica”. Albo – albo. Albo logiczna Pani AniaK.

    Coście się qurwa wszyscy na tą nieszczęsną Gajówkę uwzięli ! A jakie uczone słowa i argumenty – Bóg, Duch Święty, Goliat, Aniołowie, demaskowanie … Wypieprzać na pudelka !!!

  37. AniaK said

    Re36:
    Panie Boydar, proszę czytać moje teksty do końca. Troszkę niżej chyba wyraźnie napisałam. Może tak Pan woli.

    OCZYWIŚCIE NIKOGO Z WAS NIE MAM NA MYŚLI!!!

  38. JO said

    ad.33. Myli dwa Panpojecia: 1. STRACHU , 2. Bojazni

    Bojazn przed Panem Bogiem, bojazn przez konsekwencjami, to Naturalna, potrzebna…., ale SRTACH, to wynik Szatana dzialania. To wlasnie psychopaci dzialaja pod wplywem STRACHU a nie jego braku. Dzlaja pod wplywem BRAKU , ale BOJAZNI.

  39. Romank said

    Dwa pojecia absolutne ze soba rozne..
    Strach….opisalem powyzej….
    i Bojazn Boza…. bez pojecia i dodatku Boza….bojazn, jest pewna pochodna braku strachu… tzwiazana z odpowiedzialnoscia….
    Bojazn Boza zwiazana jest z mistycznym Posluszenstwem Bogu…

    Bojaźń Boża – w religii chrześcijańskiej towarzyszy doświadczeniu misterium Boga – tajemnicy fascynującej i strasznej zarazem. Pojęcie strachu przed przerażającą mocą Bożą ustępuje miejsca bojaźni, rozumianej jako pełna szacunku i ufna wdzięczność.

    Bojaźń Boża jest jednym z siedmiu darów Ducha Świętego.
    ………………………………………………………………………………………………………….
    Należy rozróżnić bojaźń- jako strach, uczucie lęku, które pojawia się i mija, od bojaźni Bożej – trwałej postawy serca ludzkiego wobec swego Stwórcy.
    ………………………………………………………………………………………………………………………………..

    Pierwsze to uczucie, onieśmielenie, wynikające z zetknięcia się stworzenia z majestatem Bożym, z tajemnicą, która przekracza ludzkie możliwości pojmowania. To uczucie towarzyszyło często w momentach objawień, Mojżeszowi, gdy rozmawiał z Bogiem w krzewie ognistym, Maryi, gdy przyszedł do niej Archanioł Gabriel i wielu innym. Ludzki lęk Bóg uspokaja, mówi „Nie bój się”, „Nie lękaj się”. Bóg pragnie wyzwolić człowieka z lęku. Wolność od lęku jest jednym z owoców postawy bojaźni Bożej.

    Natomiast bojaźń Boża – to stała postawa ludzkiego serca :

    Bojaźń Pańska szczera, trwająca na wieki

    — Ps 19, 10

    Obok miłości, wiary i służby jest najbardziej pożądaną postawą stworzenia wobec swego Stwórcy. Jak mówi bogobojny Hiob „Bojaźń Pańska zaiste mądrością, roztropnością zaś zła unikanie.” Bojący się Pana troszczą się o to, by Go nie obrażać, by Go słuchać, by Bóg był na pierwszym miejscu. Taka postawa leczy lęki ludzkie i przynosi pokój serca.

    Którzy boicie się Pana, zawierzcie Mu

    — Syr 2, 8

    Kto się Boga boi – ten się nic nie boi.

    Bojaźń Boża jest darem, o który modlił się król Dawid:

    skłoń moje serce ku bojaźni Twego imienia!”

    — Ps 86,11b

  40. AniaK said

    Re38:
    „To wlasnie psychopaci dzialaja pod wplywem STRACHU a nie jego braku.”

    Dokładnie Panie JO. Bardzo często strach przed prawdą czyni z człowieka psychopatę. Psychopata przede wszystkim bazuje na wrażliwości ofiary. Różnymi sposobami wzbudza w niej poczucie winy i doprowadza do obłędu. Myśli, że jego kłamstwa i złe uczynki umrą razem z ofiarą.

  41. JO said

    ad.33. Strach pochodzi od Szatana, kory Ryczy jak Lew Straszac, bo Lwem nie jest I Udaje, ze kogos Chce pozrec ale nie moze tego zrobic a tylko Klamac, wiec STRASZY/Oszukuje/Klamie.

    Nieodlaczny czlowiekowi jest STRES I Lek, ktory moze byc tez Bojaznia …lub przerodzic sie w Strach.

    Strach to reakcja na NIEWIADOMA pochodzaca z Klamstwa

    Strach BAZUJE na ludzkich namietnosciach plynacych z Ciala. To dlatego Pan Jezus Chrustus obdarowal nas Katolikow mozliwoscia Walki z Klamstwem…ciala Namietnosciami a wiec I STRACHEM.

    Bojazn to reakcja na Majestat Bozy, lub Wiadoma Konsekwencje czegos lub niewiadoma pochodzaca z Prwdy.

    Ja tak wlasnie rozrozniam te pojecia.

  42. JO said

    Chce dodac , choc nie spodoba sie to Panu Romanowi K, ze haslo Papieza Jana Pawla II ” Nie bojcie sie ” – jest haslem satanistycznym.

    My powinnismy sie bac w kazdej sekundzie… Przestajac sie Bac, zaczynamy zyc w Starchu. W Bojazni, w Leku zyje czlowiek Rozumny. Kto przestaje myslec , zaczyna odczuwac emocje, ktore nim targaja I „Robi co chce…jego cialo” anie to co „Powinien Robic ..tak jak BOg tego Chce…!! „….I zyje w STRACHU.

    JPII to SATANISTA z dzialania, mowy I Owocow jego.

  43. AniaK said

    Re42:
    Tylko bez przesady panie JO. Można się zgadzać albo nie zgadać z naukami JPII, ale może satanistów do tego nie mieszajmy.
    ” Nie bojcie sie ” – w dużej mierze zleży od interpretacji.

  44. Boydar said

    @ logiczna Pani AniaK (37)

    Pani próbuje „obrazić moją inteligencję”, nie mnie.

    Wrzucając do jednego worka katolików i przechrzty udające takowych oraz powszechnie i licznie występujących zwykłych niedorozwojów, którym jest zupełnie wszystko jedno czy ich bogiem pierzasty wąż czy jakiś inny patron voo-doo, obraża Pani także całkiem mi nieznanych osobiście katolików. Ponieważ jestem z nimi solidarny choć w życiu ich nie widziałem na oczy, nie mogę Pani durnych uwag pominąć milczeniem.

  45. Miet said

    Re.42.

    =======
    JPII to SATANISTA z dzialania, mowy I Owocow jego.
    =======
    Panie JO ja dostrzegam, że to raczej panem Szatan zawładnął bez reszty.
    Ale to pańska sprawa – może panu z tym dobrze i do twarzy.

  46. JO said

    ad.43, Pani Aniu, no wlasnie „zalezy od interpretacji” – sama Pani sugeruje to co ja ujalem w slowa…
    ad.45. Ani mi z tym dobrze ani do Twarzy Panie Miet. Gdyby Pan sie wczytal w zdanie moje, to dostrzeglby, ze nie okreslam JPII jako Czlowieka – Duszy – nie oceniam Jego Duszy a uczynki, mowe i Jego Owoce.

    Prosze nieco przystopowac w slowach wypowiadanych pod moim adresem.

  47. JO said

    ad.40 . Kultura Polska okresla pieknie Strach: ” Na wroble” …., ” Ma WIELKIE Oczy”…..

    Strachem Uni manipuluja popychajac Ludzi do zaakceptowania Eutanacji zarowno u zwierzat jak i czlowieka. Uni wpajaja nam STRACH przed Cierpieniem, Bolem a przeciez ostatnie chwile zycia w ciezkiej chorobie powoduja, ze Cialo Zwierzat i Ludzi wytwarza naturalne srodki przeciwbolowe, psychotropowe, nasenne….czyniac Bol Znosnym .

    Ba to wlasnie przez Ten Bol nasza smierc przychodzi Naturalnie. Znieczulajac/ znoszac Bol, zastopujemy Cialo przed Jego autonomicznym ukaktywnieniem procesow samounicestwienia – zatrzymania Zycia. Ingerujemy w Prawo Naturalne, ingerujemy – zabieramy bardzo drogocenny czas zarowno dla umierajacego jak i dla Jego bliskich. Pozbawiamy mozliwosci zadumy, modliwty, odwolania sie do Pana Boga, zacisniecia wiezi Rodzinnych, jakichkolwiek wiezi, przekazania Naturalnego Ciaglosci Pamieci Rodzinnej poprzez TRAUME STRACHU i ochyde Eutanazji.

  48. Miet said

    Re.46.
    Aha, czyli Pan może sobie pozwalać odnośnie JPII dowolnie, a ja wobec Pana to oczywiście powinienam włączać hamulce i to do dechy?
    No nie ze mną takie numery Panie JO.

  49. JO said

    ad.48. Panie Miet. My mamy w obowiazku oceniac ludzkie dzialanie, ludzi na ziemi. JPII w mowie, uczynkach i owocach reprezentuje satanizm, z ktorego do konca zycia przed ludzmi sie nie wyparl.

    Prosze zarzucic mi satanizm! Czy w Gajowce reprezentuje poglady jakie promowal JPII? – Ekumenizm, Liberalizm, Kolegializm, dzialnie przeciwko Tradycji, przeciwko Mistycznemu Cialu Chrystusa?

    Przeczytalem Panskie wypowiedzi o JPII i widze wyraznie, ze Roznimy sie Poteznie i Panu jest blizej do Judeokoscila niz Tradycjonalistow w tym z Gajowki…

    Pan nie poszukuje Prawdy, nie lezy przed nia, nie kleka a Dyskutuje z nia, poucza Pan Prawde. Pan wie co z takimi sie robi – otrzepuje sie pyl od takich , odwraca sie na piecie i opuszcza a jak tacy ida i napadaja zadajac posluchu mordujac bezlitoscie Prawde i ludzi Ja reprezentujacych, to takich sie ZABIJA.

    Prosze wiec uwazac, bo moze byc to co na Wschodniej Ukrainie …..

  50. Miet said

    Re47.
    Człowieku, o czym bredzisz? Walkę z bólem nazywasz ingerencją w prawo naturalne???
    Chciałbym człowieku abyś posłuchał krzyku mojej Ś.p. Babki, która umierała na raka – ja , mając dwanaście lat słuchałem tego przez parę minut. Ona umierała jeszcze przez dwa tygodnie.
    Wtedy nie było żadnych środków przeciw bólowych – rok 1954, a jedynym lekarzem w okolicy był felczer dysponujący syropkami na kaszel.
    Nie jestem za eutanazją ale uważam, że gdyby narody wydawały tylko mały procent środków, które wydają na wojny, na badania naukowe związane z walką z bólem, to i śmierć nie byłaby w wielu przypadkach taka, jaką miała moja Babka.
    Nie chce mi się Panie JO już dłużej rozwodzić nad tym co Pan tutaj spłodził – może dobrze, że zawodowo zajmuje się Pan zwierzakami a nie ludźmi.

  51. Wyrosek said

    Pan JO obiecal nie pisac wiecej na tym forum.
    Jak to bylo z ta swinia i deszczem….?

  52. JO said

    ad.50. Pan nic nie rozumie Panie Miet.

    Moja Rodzona Mama umierala na Raka. Umierala 1 rok. Ten czas byl dla niej , dla nas Drogocenny, Piekny, Gleboki, Pelny Duchowosci…… tak, z wielkim Bolem Jej Ciala, ktorego by nie zamienila nigdy, nie zamienilibysmy nigdy na smierc bez Bolu w czasie 2-3 dni na srodkach oduzajacych a byl wybor, ktory dokonany zostal przez Lekarza, zreszta chyba Zyda, ale ktoremu jestm wdzieczny za to co zrobil dokonujac operacji i dajac nam Rok, Rok Mamy cierpienia, ale Rok Zycia.

    Tak, robilem mamie zastrzyki z morfiny ale coz po nich, gdy sie ma przerzuty to i one niemalze nie dzialaja. Jednak Jej Cierpienie bylo jakby mistyczne…. i taka tworzylo atmosfere w kolo. Opiekowala sie nia cala dzielnica, sasiedzi , sasidki, moi koledzy z Liceum opiekowali sie nia, kolezanki, gdy mnie nie bylo , bo jechalem na studia, na zdawanie egzaminow, kolokwow…

    Szlachcianka , Kresowianka Pani Bieleniewicz kiedys przyszla do Mamy i powiedziala, ze chyba juz czas ( tu imie i zwrod do Momy) by uszyc Ubranie , ktorym ubierzemy Cialo, gdy mama umrze by je pogrzebac. Czy mam wziasc miare teraz, gdyz Cialo wychudlo do kosci i trzeba uszyc nowe?

    To bylo tak piekne pytanie. To byla tak piekna sasiedzka posluga jak wiele innych, gdzie sasiedzi robili kleiki by mama mogla jesc, gdzie sasiedzi opalali w piecu, by mamie zima bylo cieplo a mnie nie bylo przy niej bo studiowalem.

    TO WSZYSTKO DZIEKI CIERPIENIU

    A ile rzeczy osobistych sie powiedzialo. A jak blisko Byl Bog….

    A jaki wielki , wspanialy byl Pogrzeb. Jaka Uroczystosc piekna a jaki Tlum i wyobrazam sobie jakie Dary Ludzie wowczas Otrzymywali…

    Panie Miet, Pan NIC nie rozumie z tego co Napisalem.

    W Panu siedzi dzieciecy Strach w oczach, z ktorego Pan sie nie wyzwolil majac w Pamieci tylko Krzyk swojej Babci z Bolu…
    Pan NIc nie rozumie.

  53. JO said

    ad.51. Przeciez nie pisalem. Czy powiedzialem ile bede milczal?

  54. Wyrosek said

    ad.53
    Moze Pan przemysli to co Gajowy Panu napisal. Oby nie za dlugo …najwyzej 10-15 lat.
    Cyryl jest OK… ale te Metody.

  55. JO said

    ad.54. Za kazdym razem przemyslam Pana Gajowego upomnienia, ba nawet te uznajac za stosowne powoduja, ze robie korekte w swojej osobie.
    Pan jednak, nie potrafiac zrozumiec prostego mojego zdania…, zarzucajac mi, ze obiecalem tu juz nie pisac i zlamanie obietnicy – co jest nieprawda i zarzutem falszywym, uwazam, ze ukazuje swoj brak logicznego myslenia a wiec i mozliwosci oceny , kto i kiedy ma Racje – Czy Pan Gajowy, czy czasem moze jednak Ja.

    Sugeruje wiec sie nie odzywac by na slepo strzelac o odezwac sie wtedy, gdy wypowiedz nie bedzie narazona na Kontre, ktora Pana zawstydzi.

  56. Atanazy said

    Panie JO, Pan chyba nie wie, co to jest fizyczny ból. Mnie kiedyś nagle głupi ząb tak rozbolał, że chodziłem po ścianach i po suficie. Żaden mechanizm naturalny się nie uruchamiał. Trzeba było jechać do dentysty. Choć faktycznie, jak się kiedyś połamałem i byłem w szoku, to bólu nie czułem. Do czasu. Bliscy w rodzinie mi umierali na raka i nie podejmuję się wypowiadać o ich bólu. Jeśli ból zęba potrafi być tak wielki, to co dopiero rak.

    Wobec Pańskiej postawy pewności swych racji myślę, że wypadałoby Panu życzyć, by Pan na własnej skórze mógł doświadczyć tych rzeczy – bólu przedłużającej się agonii. I to na tyle długo i świadomie, by mógł Pan o tym jeszcze napisać ku pouczeniu potomnych, nim Pan wyzionie ducha.

    A teraz na poważnie. Ciało ludzkie jest na ziemi dane do cierpienia – to fakt. Nie do przyjemności, ani próżnej chwały, tylko do cierpienia. Jednak miłość bliźniego nakazuje łagodzić cierpienie. Lekarz jest powołany do tego, by – jeśli nie może zwalczyć przyczyny – łagodzić cierpienie. Odmawianie tego pacjentom to barbarzyństwo nie mające nic wspólnego z katolicką wiarą. Mi to bardziej pachnie sekciarstwem amerykańskim, które widać np. u Amiszów.

  57. Wyrosek said

    ad.55
    Prosze nie rozmawiac do lustra bo Pan sam siebie zawstydzi.
    Albo nawet …”zbanuje”.

  58. JO said

    ad.56. Panie Anastazy, niech Pan sie nie da prowokowac innym. Przeciez ja pisze w kontekscie Eutanazji jako pozbycie sie Cierpienia a nie proby Leczenia Bolu i zrobienia go znosnym i w tym w relacji uszanowania Ludzkiego Ciala oraz okolicznosci.

    Jezeli moj tekst powyzej jest niescisly, to raz jeszcze zaznaczam, ze wypowiedz jest w kontekscie Eutanazji a nie Leczenia Bolu.Pan Miet pominal moj Kontekst totalnie go ignorujac, skupiajac sie na wyrywkowym zdaniu a nie calym tekscie. To dlatego napisalem, ze Pan miec NIC nie rozumie…

    W swojej praktyce zawodowej doradzam leczyc bol zwierzat jezeli trzeba i tym sposobem doprowadzic do momentu az cialo zwierzaka samo zacznie proces umierania – wylaczania parametrow zycia w sposob godny, jak najbardziej naturalny.

    Coraz czesciej przychodza do mnie wlasciciele zwierzat z pytaniem o eutanazje z gory zaznaczajac, ze jej nie chca w tym ze wzgledu na dzieci swoje, ktorym nie chca dac zlego przykladu.

  59. JO said

    ad.56. Proces Umierania to nie tylko Bol a juz napewno to nie Bol zeba. Proces Umierania, to coraz wieksza niedoczynnmosc ciala powodujaca w tym Bol i to nieuchronny w tym pozyteczny. Problem jest jak oszacowac skale bolu, ktora zreszta dla jednego jest mala a dla innego juz wielka. I tu jest rola lekarza lub bliskiej osoby majacej troche wiedzy medycznej.

    Bol, to przeciez znak w tym dla umierajacego, czasem znak o wagi zycia i smierci , bo dzieki temu Bolowi – odczuwakacy moze poprosic o Ksiedza Posluge, moze poprosic o rozmowe z bliskimi….moze dojsc do wielkich Dobrych Owocow.

    Modlimy sie nie o nagla, niespodziewana smierc a przeciwnie. Te niespodzianke udaremnia – BOL

    On byl, jest a wiec go doceniajmy.

  60. Atanazy said

    Pan JO doprecyzował, Atanazy zrozumiał i zwraca honor.
    Pana stanowisko wyrażone w postach 58-59 jest zgodne z moim.

  61. Miet said

    Re.61.
    Dzięki, Panie Atanazy, że Pan zmobilizował JO do wycofania się d..pskiem z tego co pisał pod 47 i 52 insynuując, że ja go nie rozumiem.
    Ale u tego JO to już nie pierwszy raz tak bywa.:-)))

  62. Romank said

    Panie Miet..slusznie ..to co pan obserwuje..to sa zdecydowanie objawy paraphremii…

  63. Boydar said

    Panie Wyrosek, ja Panu jak prywatnemu – nikt Panu jeszcze nie przyje_bał ?

  64. Marucha said

    Re 38:
    Zupełnie się nie zgadzam, ale brak mi czasu na wyjaśnienia, które Pan i tak odrzuci.

  65. JO said

    ad.64.W miare swojego czasu, prosze nie silic sie wiec dla mnie, ale wyjasnic dla Gajowiczow, bo po co mja byc blednie przeze mnie zasugerowani.

  66. JO said

    ad.61. A Pan wie zawwsze lepiej co mialem na mysli, no I Pan wie najlepiej kiedy ja Klamie….

  67. Re: 66 JO.
    Kiedys zadalem swojemu znajomemu (bogobojnemu), ktory wciaz cierpi: „Cos ty takiego Bogu nawywijal (przeskrobal)???…
    No i otrzymalem ciekawa odpowiedz: „Ach, Jasiek, bledy mlodosci…”…

    I jeszcze jedno: „Dobrzy ludzie (w wiekszosci przypadkow) nie cierpia…i szybko umieraja…”, bo na smierc (w tym swiecie) trzeba sobie zasluzyc…no i na obcowanie z Bogiem rowniez…
    =======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  68. JO said

    ad.67. To Swieta Prawda

  69. Miet said

    Re.68.
    Taka święta ta prawda, jak i Pan jest święty, Panie JO.

  70. Re: 69 Miet.
    Jesli ma Pan jakies watpliwosci, to prosze sie nie krepowac Panie Mietku i prosze wydac swoja opinie. Smialo !.
    Zapewniam Pana, ze bede dla Pana laskawy…:)))
    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  71. Marucha said

    Re 40:
    Psychopatą się nie „zostaje”. To nie jest choroba psychiczna, której można się nabawić. Psychopatą się człowiek rodzi.

    Re 41:
    Strach to najnormalniejsze ludzkie uczucie. Każdy, kto ma choć trochę wyobraźni, zdolności przewidywania i potrafi logicznie myśleć, odczuwa strach w pewnych sytuacjach. To, co czyni człowieka bohaterem, to zdolność przezwyciężenia strachu dla większego dobra.
    Strachu nie czują tylko ludzie nienormalni.
    Proszę w to nie mieszać bojaźni Bożej. To nie strach, to szacunek połączony ze świadomością własnych grzechów.

  72. -- said

    ad.71. Ja Pana uczucie strachu nazywam Lekiem a Bojazn przed Bogiem rozpoznaje i nie mieszam z Lekiem, jak to wykazalem w swoich wpisach.

    Lek to potocznie nazywany STRACH , choc odroznianie Strachu od Leku jest koniecznoscia zyciowa.

    „Nieodlaczny czlowiekowi jest STRES I Lek, ktory moze byc tez Bojaznia …lub przerodzic sie w Strach.”
    „Bojazn to reakcja na Majestat Bozy, lub Wiadoma Konsekwencje czegos lub niewiadoma pochodzaca z Prwdy.”

    Co do stanu psychopatycznego to czlowiek moze sie nim stac a niekoniecznie li tylko urodzic.

    Tak, Pan mnie nie przekonal. Pozostaje przy swoim ale ciesze sie, ze Gajowicze znaja Pana poglad.

  73. -- said

    ad.72. 🙂 JO

  74. NICK said

    Zerkam na zakładkę ‚Działanie’. Cisza.
    ???

  75. Miet said

    Re.70.
    No dobrze Panie Jaśku, wypróbuję tę pańską łaskawość.:-))) Wiem, że na nią nie zasłużyłem – ale co tam.

    Zacytuję to co Pan zapodał:
    =========
    „Dobrzy ludzie (w wiekszosci przypadkow) nie cierpia…i szybko umieraja…”, bo na smierc (w tym swiecie) trzeba sobie zasluzyc…no i na obcowanie z Bogiem rowniez…
    =========
    Co do „obcowania z Bogiem” nie ma dwóch zdań, każdy wierzący o tym wie (a przynajmniej powinien wiedzieć), że na to obcowanie trzeba sobie zapracować.
    Co do samej śmierci, to już pisze Pan nieprawdę – jak świat światem, wszyscy ludzie bez wyjątku umierali, niezależnie od zasług. Ale biorę to za pańskie przejęzyczenie – chodziło chyba Panu o „lekką” i „pogodną” śmierć (ale nawet z tymi przymiotnikami to też mam duże zastrzeżenia).

    Natomiast co do tego co Pan przytoczył w cudzysłowiu, to wybaczy Pan ale uznaję to za kompletną bzdurę. Nie wiem od kogo to Pan wziął – no bo ten cudzysłów?
    Według zasad logiki, z tego zdania wynika, że jeżeli ktoś miał długą i pełną cierpienia śmierć, to musiał być złym człowiekiem.
    No wie Pan – nawet to zastrzeżenie w nawiasach, że „w większości przypadków” nie zmienia tego, dla mnie nie do przyjęcia, sensu. No bo co to znaczy w ” większości przypadków”, w 51%, 80%, 90%???
    Kto to sprawdził i jak???

    Nawet jak p.JO dalej będzie uważał to co Pan zapodał, jako „świętą prawdę”, to ja jeszcze raz powtórzę, że ona taka święta jak i p. JO jest święty.:-)))

    No a teraz czekam na tę pańską łaskawość – nawet już parasol nad moją głową rozpostarłem.:-)))

  76. JO said

    ad.74. I ja czekam na odpowiedz z Banku. Na zakladce po angielsku jest wyjasnione, ze do 1 sierpnia Bank powinien miec dla nas konto Bankowe.

    Panie NICK, dziekuje, ze Pan pamieta. Konto i zbiorka to tylko poczatek za Boza Laska. Modlmy sie o Wspolne Dzilanie. Niedlugo zaczniemy.

  77. NICK said

    Re 76:
    AMEN.

  78. Re: 75 Miet.
    Prosze nie „dopowiadac” sobie tego, czego NIE NAPISALEM !!!
    A napisalem, to: „„Dobrzy ludzie (w wiekszosci przypadkow) nie cierpia…i szybko umieraja…”, bo na smierc (w tym swiecie) trzeba sobie zasluzyc…no i na obcowanie z Bogiem rowniez…”

    Skoro juz doszlo do „domniemania”, ze „ludzie cierpia bo byli zli”, lub dokonali czegos zlego w przeszlosci, to w zasadzie KAZDY z nas (bez wzgledu czy sie to Panu podoba czy nie) zaplaci rachunek za to co dokonal zlego w oczach Boga (nie w oczach ludzi ktorzy sa omylni i niedoskonali).

    I jeszcze jedno co wogole nie przyjal Pan do swej swiadomosci, a mianowicie: Sa na tym swiecie (meczennicy) co chca cierpiec (za grzechy innych) i sa na tym swiecie co cierpia za swoje grzechy. Innej mozliwosci niestety nie ma. Bog nam jej niestety innej nie objawil…

    Bylem swiadkiem cierpiacego czlowieka, ktory na wskros byl bogobojny i sprawiedliwy w oczach innych, ale zapytalem go osobiscie: „Cos ty Bogu „nawywijal” ze doswiadczyl cie takim cierpieniem???” Odpowiedz byla bardzo zaskakujaca: „..bledy mlodosci” – odparl (nie pytalem o jakie bledy mlodosci, ani co konkretnego „nawywijal”…, bo to nie moja rzecz, ani ja nie jestem sedzia…

    Wie Pan co mysle Panie Mietku? Ano mysle, ze wie Pan, ze jest Bog, ale nie bardzo Pan w Niego wierzy. Ale to nic…On wierzy w Pana i z niecierpliwoscia czeka na Pana…
    Prosze zajrzec do Niego ktoregos dnia…On Panu wszystko wytlumaczy…
    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    ..

  79. Miet said

    Re.78.
    Panie Jaśku, widzę wyraźnie, że Pan „nie zauważa” podstawowej zasady logiki, dotyczącej implikacji.
    Objaśnię to Panu.
    Zdanie „z p wynika q” jest równoważne zdaniu „z nie q wynika nie p”.

    Czyli, jak by Pan się wysilił trochę i miał przy tym trochę dobrej woli, to może zauważyłby Pan, że ja nic nie zmieniłem z tego co Pan napisał.
    Jeżeli Pan tego nie pojmuje to nie mamy o czym dalej dyskutować.

    Na koniec, to Panie Jaśku, niech Pan sprawę mojej wiary zostawi łaskawie mnie, bo to moja sprawa i Panu nic do tego.

  80. Re: 79…Miet
    Skoro wiara to panska prywatna sprawa, to dam Panu rade: Niech sie Pan nie „wychyla” publicznie ze swomi „prywatnymi objawieniami” na temat wiary czy skutkow popelnianych „przewinien” wobec Boga..
    Juz nie interesuje mnie czy Pan wierzy prywatnie czy nie, jak i rowniez w co lub kogo???.

    Gdyby Panu nawet 100 lub 10.000 dowodow przestawiono (z grzecznosci pomine faktyczne Objawienia), to i tak po stokroc by Pan zaprzeczyl, bo nie „pasowaloby” to do panskiej „prywatnosci”, ktorej nota bene nic mi do niej… I dyskusja n/t wiary w zasadzie jest z Panem bezprzedmiotowa na publicznym forum…
    =============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  81. Miet said

    Re.80.
    No fajnie Panie Jaśku, argumentów Pan przedstawił co niemiara. Tylko aby oddalić to o czym była mowa.
    Można i tak Panie Jaśku ale to już nie zemną.” Prywatne objawienia” – o cholera to coś czego nie zaznałem – ale jak Pan Jasiek mówi, to mówi!!!

    Dużo zdrówka życzę.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: