Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Zbych o Czy nasz Episkopat to wyznawcy…
    UZA o Wykład internetowy profesora N…
    ! o Czy nasz Episkopat to wyznawcy…
    lewarek.pl o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    Listwa o Struktura muzyki
    Panicz Pawełek o Jedno zdjęcie – trzy kłam…
    Olo o Ukraina: pomoc humanitarna z P…
    lewarek.pl o Struktura muzyki
    Listwa o Czy nasz Episkopat to wyznawcy…
    Listwa o Struktura muzyki
    UZA o Niemiecka dziennikarka opowiad…
    prostopopolsku o Wykład internetowy profesora N…
    prostopopolsku o Wykład internetowy profesora N…
    Greg o Wolne tematy (59 – …
    prostopopolsku o Prezydent Andrzej Duda, chrześ…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Kościół katolicki w Niemczech w upadłości – spółka z nieograniczoną nieodpowiedzialnością

Posted by Marucha w dniu 2014-07-30 (Środa)

Za onetem:

Na niedzielnych nabożeństwach ławki świecą pustkami, konfesjonały już dawno straciły swoją funkcję, a liczne świątynie albo są zamykane, albo przerabiane np. na hale wspinaczkowe.

Według opublikowanych danych Episkopatu Niemiec, w 2013 roku z Kościoła katolickiego wystąpiło 178 tysięcy osób. To 34 procent więcej niż w roku 2012. (…) W RFN jest obecnie 24 mln katolików, z tego do kościoła na mszę świętą chodzi jedynie 10,8 procent.

– Wielu ludzi oddala się od Kościoła i szuka kontaktu z Bogiem na swój własny sposób. Musimy podjąć w nimi dialog na nowo i pokazać, że wspólnota nie straciła na znaczeniu – przyznaje przewodniczący Episkopatu Niemiec, kardynał Reinhard Marx. (…)

Zdaniem jednego z polskich księży, który od ponad 20 lat pracuje w niemieckiej parafii, Kościół zagubił się, bo stracił wspólny język z człowiekiem. (…) Wcześniej nie było miejsca na refleksję, człowiek przyjmował dogmaty, ale teraz stawia pytania i oczekuje odpowiedzi – przyznaje kapłan, który chce pozostać anonimowy. Jego zdaniem problem polega na tym, że wiedza ta nie jest przekazywana w nowoczesny sposób.

Co można zmienić? – Nasza parafia przerobiła już w modlitewnikach treści pieśni, gdyż starodawny język był niezrozumiały. To pierwszy krok – mówi polski kapłan. – Wiara jest dziś rozumiana jako coś ograniczającego, a nie wyzwalającego – dodaje ojciec Werner Holter, proboszcz jednej z parafii w Kolonii, który od lat stara się przekonać ludzi, że Kościół to nie tylko podatki i zakazy, ale miejsce, w którym można znaleźć sens życia. Na wieży kościelnej zainstalował wielki neon „Don’t worry”. Oprócz tego w kościele organizuje koncerty i wystawy sztuki.

– Trzeba znaleźć dziś nowy sposób, by pokazać się ludziom, bo dla wielu Kościół stał się po prostu nudny – stwierdza jezuita. Problemem Kościoła w Niemczech jest, zdaniem polskiego kapłana to, że Niemcy przestali wierzyć w sakramenty. – 70 procent katolików nie wierzy np. w Zmartwychwstanie. Świadomość, czym jest ślub kościelny, życie pozagrobowe i co to symbolizuje, jest ludziom obca – przyznaje duchowny.

A najsmutniejsze jest to, że większość polskich biskupów, kapłanów i świeckich działaczy katolickich robi wszystko, aby w Polsce za 10-15 lat sprawy wyglądały podobnie. Za 50 lat NOM-u już nie będzie. Bo nie będzie miał go kto odprawiać ani kto na niego chodzić.

Napisał Dextimus dnia 27.7.14
http://breviarium.blogspot.com

Komentarzy 16 do “Kościół katolicki w Niemczech w upadłości – spółka z nieograniczoną nieodpowiedzialnością”

  1. Zdravko said

    Jeśli chodzi o podatek kościelny to przypominam gajówkowiczom pracujących w Deutschland, że można się starać o jego zwrot. Nie ma sensu płacić 9% na kościół-atrapa, zwłaszcza, ze utrudnione jest korzystanie z sakramentów np. spowiedzi.

    „Zdaniem jednego z polskich księży, który od ponad 20 lat pracuje w niemieckiej parafii, Kościół zagubił się, bo stracił wspólny język z człowiekiem. (…) Wcześniej nie było miejsca na refleksję, człowiek przyjmował dogmaty, ale teraz stawia pytania i oczekuje odpowiedzi – przyznaje kapłan, który chce pozostać anonimowy. Jego zdaniem problem polega na tym, że wiedza ta nie jest przekazywana w nowoczesny sposób.

    Co można zmienić? – Nasza parafia przerobiła już w modlitewnikach treści pieśni, gdyż starodawny język był niezrozumiały. To pierwszy krok – mówi polski kapłan. – Wiara jest dziś rozumiana jako coś ograniczającego, a nie wyzwalającego – dodaje ojciec Werner Holter, proboszcz jednej z parafii w Kolonii, który od lat stara się przekonać ludzi, że Kościół to nie tylko podatki i zakazy, ale miejsce, w którym można znaleźć sens życia. Na wieży kościelnej zainstalował wielki neon „Don’t worry”. Oprócz tego w kościele organizuje koncerty i wystawy sztuki.”

    Lepszym rozwiązaniem byłoby szkolenie seminarzystów z zakresu apologetyki, a nie na silę wprowadzać modernizm zamieniając kościół w burdel i „jaskinie zbójców”. Podatek kościelny tylko pogrąża laicyzację społeczeństwa. To jest istne promowanie bezwyznaniowości. Już bardziej sprawiedliwe byłoby obciążenie wszystkich ateistów 9% podatkiem na rzecz utrzymania więzień. Zwłaszcza, że to głównie oni odwiedzają te miejsca.

  2. Sowa said

    Warty przypomnienia, bardzo wartościowy komentarz forumowicza o sytuacji zza miedzy – z Holandii:

    Zdravko powiedział/a
    2014-06-22 (niedziela) @ 19:42:29

    „I teraz ten kontrast: “Obecnie w Polsce regularnie odprawianych jest 25 coniedzielnych Mszy świętych w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.” (Oczywiście, w dni powszednie Mszy świętych w tzw. nadzwyczajnej formie nie odprawia się nigdzie.)”

    Zaktualizuje nie 25 a 30. W tym 7 codziennych mszy. Do tego jeszcze dochodzą 46 kościołów i kaplic gdzie msze Trydenckie odprawia się z różną częstotliwością raz, 2 razy w niedziele lub w tygodniu.
    W wielu małych kościołach zwłaszcza na wioskach w ciągu tygodnia się nie odprawia mszy świętych. Liczba mszy Trydenckich wzrasta z roku na rok. Dobrze, że chociaż jest ta nowa msza, że można wyjść z procesią do okoła kościoła i nikt nie rzuca kamieniami czy nawet granatami. Nikt narazie na szczęście nie wchodzą ala banderowcy i nie wycinają całego kościoła.

    W Holandii w 46 tyś mieście w Waalwijk (niedaleko Tilburg) gdzie mieszkają moi krewni są 3 kościoły katolickie, tyle samo ile u mnie w 16 tyś. mieście. Msze św. Odprawia raz w niedziele w jednym kościele i co dwa tygodnie w pozostałych. To oznacza, że w ciągu miesiąca np. w lutym odprawia się tam 8 mszy.

    W moim mieście w niedziele odprawia się odpowiednio 5, 4 i 2 mszy. W jednym 2 razy dziennie w pozostałych po raz (w jednym z wyjątkiem poniedziałku, proboszcz chyba nie lubi poniedziałków 😀 ). Pomijam już msze bez prądu, jakieś tam święta itd.

    Reasumując w 3 krotnie mniejszym mieście odprawia się 19 razy więcej mszy w ciągu miesiąca. Kościoły w południe są zapełnione dużo w nich młodzieży i dzieci, dorosłych, liczba starszych jest z reguły najwięcej wieczorem. W Holandii chodzą już prawie wyłącznie starsi ludzie, młodych ze święcą szukać, przynajmniej poza ołtarzem. Z reguły są 2-4 ministranci często dziewczyny. Kościoły zazwyczaj są pełne w Boże Narodzenie, albo Wielkanoc. Polaków można poznać tym, że nie chodzą do komunii. Spowiedzi nie ma, a komunia tylko na rękę. Zazwyczaj jest po 30-40 osób, którzy dają po 1 euro. Ciężko za taką kwotę zapłacić za światło hostie, ogrzewanie, nie mówiąc już o „żołdzie” dla księdza.

    Można zastosować algorytm im więcej modernizmu, tym bardziej kościoły pustoszeją. Kościół w Holandii przypomina bardziej zbór protestancki niż kościół katolicki. Mieszkałem w Holandii od urodzenia. Przez 1,5 roku służyłem jako ministrant z koleżanką, mniejsza, tym, że czarna. Komunia jak wcześniej wspomniałem na rękę, zawsze się zastanawiałem po co te wielkie szafy w kościele? Dopiero jak przyjechałem do Polski, to się dowiedziałem, zę w ogóle jest spowiedź. Pierwszy raz poszedłem mając 12 lat, po tym jak mnie siostra zakonna namówiła. Do dzisiaj pamiętam zdziwienie księdza słysząc mój wiek i, że to moja pierwsza spowiedź. O tym, że istnieje konieczność przystępowania do sakramentu pokuty, chcąc przyjmować Jezusa dowiedziałem się w wieku 17 lat przypadkowo trafiając na objawienia.

    Wychowanie dzieci bez Bojaźni Bożej zbiera swoje żniwa. Jak ktoś ma być gorliwym katolikiem skoro mu nikt tej wiary nie zaszczepił? Dlatego tak unikam kategorycznych sądów wobec tzw. „judeokatolików”, „posoborowców”. Większość z nich nie zdaje sobie sprawę z tego, że grzech jest grzechem. Nie każdy ma szczęście się urodzić w tradycionalistycznej rodzinie.

    https://marucha.wordpress.com/2014/06/22/ks-dr-klaja-uczestnictwo-w-przedsoborowej-liturgii-poglebia-wiare-i-rozumienie-katolicyzmu/#comments

    To są rzeczywiste owoce SW2. Bo przecież nie ma piekła, więc nie ma grzechu, a zbawienie jest wszędzie i dostaje je się z urzędu, bo Bóg jest tylko i wyłącznie miłością, prawda?

  3. Joe said

    Taak tak ..Holandia ,Niemcy i cala Europa Zachodnia sa wlasnie ewangelizowane przez Polska heroicznosc ,ktora zniszczyla mur berlinski rekami naszego bohatera narodowego Boleslawa Krzywoprzysieglego.Drogi Bronislaw i Aadas obiecywali to osobiscie w Watykanie Swietemu najnowszemu…

  4. JO said

    ad.3. To po to wlasnie Europa Potrzebowala Polski a Polska Potzrebowala Sqrwinej Europy.

    Resztki Swietosci Przedsoborowej po obu stronach niszczone sa wymiana obobulna – parterem – innego rodzaju Raka – z jednej Strony Liberalna-Demokracja a ze strony Polski – Ekumenizmem JPII I MNNNILOSCIA.

    Razem mieszanka – LETALNA

    Miejsce dla „Panow Zydow” w Europie robione z Lemingami jako Bydlem.

  5. Zdravko said

    Re 2: Sowa

    Na pierwszy rzut oka po zestawieniu moich dwóch komentarzy może się wydawać, że jestem hipokrytą,bo z jednej strony ganię holenderski kościół, a z drugiej wyszarpuje niemieckiemu odpowiednikowi poduszkę z pod konającej głowy, nawołując do jej finansowego bojkotu, ale tak nie jest. W sprawie finansów kościoła, uważam, że płacić powinien ten kto z „usług” kościoła korzysta. Np. płacąc te kilkaset euro za ślub, chrzest, bierzmowanie, gregorianki itd. czy tez mniejsze kwoty na tace. Wbrew pozorom podatki w Niemczech są dużo wyższe niż w Polsce. Dokładanie do tego podatku kościelnego w absurdalnej wysokości tylko przyspiesza dewastacje Kościoła.

    Bóg jest miłością nieogarnioną, nie do pojęcia, a wręcz szaleńcza. Tylko ktoś przepełniony miłością w tak dużym stopniu, może dać się ukrzyżować szatanowi (za pośrednictwem jego sługusów), właśnie dla ludzi. Bóg zawsze się stara o każdego grzesznika dopóki oddycha,(warunkowo tuż po śmierci tzw. żal agonalny). Ale gdy ktoś odrzuca miłość, Bóg objawia nam swój drugi przymiot – sprawiedliwość, która sądzi człowieka jak z tej Bożej miłości korzystał. Nie grzeszenie jest najgorszą rzeczą, tylko uporczywe w nim trwanie. Bóg zawsze wybacza (z wyjątkiem grzechu przeciw Duchowi Świętemu), tysiące razy.To oczywiście nie znaczy, że każdy jest bezkarny, każdy grzech trzeba odpokutować. Jak nie za życia,to po śmierci, ale wówczas (wg mistyków) jest o wiele ciężej. Pokutując za życia nie tylko „oszczędzamy” wielokrotnie cierpień po śmierci, ale i tez pokazujemy Bogu, że nasze nawrócenie (każda spowiedź jest nawróceniem)jest szczere i chcemy zerwać grzechem i w czystości obcować z Bogiem. Stanąć przed Bogiem ze śladami grzechu to tak jak by kobieta przyszła na bal rozczochrana i w brudnej sukience (to i tak marne porównanie). Głód Boga jest dużo gorszy niż głód ciała, co już zdążyłem na sobie doświadczyć. Poczucie sporego dystansu między Bogiem a mną i bród ducha, nie są rzeczami przyjemnymi, zwłaszcza dla kogoś kto zaprosił Jezusa do swojego serca, a następnie przez grzech wyrzucił za drzwi.

  6. Re: 4 JO.
    Czyzby pontyfikac JPII pomogl nam w drodze do jewRopejskiego squrwienia?
    -============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Wyglada na to, ze niestety tak…
    A moze POntyfikac „naszego” Papieza mial na celu zdjecie lusek z naszych oczu na „zachodnia” (zydowska) demon-kracje???
    „Nie bojcie sie….(isc do domu pblicznego.. Tam zamieszkuja (rezyduja) same mile panie..i w swej „wylewnosci” nieograniczone…

  7. Agaton said

    Niemcy to obecnie…

    „Pozwolę tu sobie zacytować znanego filozofa Petera Sloterdijka: „To, czy ktoś przyznaje się do socjaldemokracji czy też nie, już od dawna nie ma żadnego znaczenia, ponieważ nie-socjaldemokraci nie mogą u nas w ogóle istnieć, społeczeństwo jest strukturalnie socjaldemokratyczne, i kto nie jest socjaldemokratą ląduje albo w szpitalu psychiatrycznym, albo za granicą“.”

    …albo w więzieniu, a takich w latach ’80 w Austrii było ok 600, w Niemczech może ich być kilka tysięcy.

  8. Romank said

    Noooop!!!!!!!!…… panie Jasiu…z porzadnego kwatera w burdelu nie skurwi…ni kurwy noc spedzona w Vatykanie zakonnica nie zrobi”L-0)))

  9. Anna said

    „Wiara jest dziś rozumiana jako coś ograniczającego, a nie wyzwalającego”. – dobrze, że do coraz większej liczby ludzi zaczyna ta prawda docierać, również w Polsce.

  10. towarzysz0 said

    Ad 1
    „Jeśli chodzi o podatek kościelny to przypominam gajówkowiczom pracujących w Deutschland, że można się starać o jego zwrot. Nie ma sensu płacić 9% na kościół-atrapa, zwłaszcza, ze utrudnione jest korzystanie z sakramentów np. spowiedzi.”

    Panie Zdravko jak to jest możliwe?
    Gdy widzę jak pada Kosciol Katolicki w Niemczech, to irytuje mnie,ze bez mego pytania 9% zarobku dostaja nie wlasciwe osoby. Juz nie powiem, ze darmozjady (rady parafialne, sekretarki) , ale rowniez jawni heretycy i szkodnicy.
    Mieszkam w malym protestanskim miasteczku, gdzie jest jeszcze Kosciol katolicki, ktory istnieje dzieki juz bardzo starym ludziom. On jeszcze istnieje, bo Niemcy, ci starzy, mają w swej naturze dużo zachowawczości. Oni ze swej natury są bardzo konserwatywni.
    Czasami jezdze 65 km do Polskiej Misji katolickiej, gdzie NOM jest jeszcze z mozliwoscia spowiedzi, gdzie przyjmują Komunię Swiętą nie na rękę, gdzie kazanie nie jest wykładem z etyki, lecz nawiążaniem do Jezusa Chrystusa.

    Gdyby to jeszcze była tylko Kościól-atrapa! Płacąć podateki wspieram jawnych heretyków.

    Jak skierować te pieniądze inaczej?

  11. Listwa said

    @ 5 Zdravko

    Dobry tekst
    Dodać można, że to tak duża skala grzechu jest upadkiem Kościoła i tylu problemów. Walka z grzechem i świat będzie inny.

  12. Zdravko said

    RE 9:

    Panie towarzyszu (bez obrazy), na pańskie pytanie już nie potrafię odpowiedzieć. Przypomniało mi się, że nie dawno (ok. kilka tyg. temu) ktoś narzekał, że musi płacić podatek kościelny, więc zreflektowany postanowiłem napisać odpowiedzieć w poście nr. 1. Jakieś pozostałości biurokracji powinny być. Np. by uzyskać zaświadczenie chrztu, bierzmowania, ale przecież to można bardziej scentralizować. Załóżmy jakiś kościół upada, to wszystkie dokumenty księgi parafialne powinny być przekazany centralnego biura w stolicy landu, czy prowincji. To na pewno tańsze niż cała sieć małych biur parafialnych.

    Zawsze starsi ludzie najwięcej chodziło do kościoła, zwłaszcza w dni robocze, ale zawsze ci „starsi ludzie” byli zastępowani przez następne „starzejące” się pokolenie. (ok.) 1970 roku Gierek się spytał Wyszyńskiego „po co budujecie te kościoły? Przecież za 10 lat nikt do nich chodzić nie będzie.” Ten odparł, ze kościół to nie tylko instytucja ziemska, a nadprzyrodzona (coś tym stylu piszę z pamięci). Podobnie jest Radiem Maryja rozgłośnia ma ponad 23 lat, a średnia wieku się nie zmienia. Problem jest w Niemczech te odchodzące pokolenie o którym pan wspomniał nie kto zastąpić.

    Kościół Rzymsko-Katolicki w krajach zachodnich (może poza Hiszpanią) to atrapa, z szybko wymierającymi wiernymi i z kapłanami w podobnym stanie jak Kościół. Jeśli nie dojdzie do schizmy, KRK na zachodzi zniknie za 10 góra kilkanaście lat, Kościoły zostaną zamienione w meczety, mieszkania, sklepy i domy publiczne. W Polsce będzie podobnie za 15-20 lat jak dzisiaj w Niemczech. Chyba, że masoneria straci cierpliwość i będzie próbowało przyspieszyć rozkład. Nie chciałbym być wówczas na zachodzie.

  13. maurycy said

    Znalezc nowy sposob bo kosciol stal sie nudny ? Paranoja ! Widac ze tym Jezuitom nadmiar wiedzy nie pomaga ! To nie kosciol stal sie nudny, tylko kosciol nie zachowuje swojej tozsamosci i nie glosi nauki Chrystusa ! Schlebiaja czesto prymitywnym i prostackim gustom . Ktory ksiadz ma przygotowane i przemodlone kazanie na niedzielna msze sw ? Prawie zaden ! Najczesciej mowi jakies improwizowane komunaly o przeczytanej ewangeli . Ksiadz ktory nie naucza ta jakas atrapa ksiedza ! Pan Jezus chodzil i nauczal ! Skoro nie nauczaja to rezultaty takie sa ! Dochodzi tez jeszcze prawe calkowity brak srodkow przekazu jak telewizja i stacje radiowe !!! Sw Maksymilian Kolbe powiedzial juz w 1936 roku ; ,,Mozecie nabudowac dowolna ilosc kosciolow jak nie bedziecie mieli nowoczesnych srodkow srodkow przekazu beda one staly puste ,, Tak tez sie dzieje ! I nic a nic w tym temacie ani w Polsce ani w Eurpie sie nie robi ! W Polsce te Media o Rydzyka staja sie tez coraz bardziej i to zdecydowanie problematyczne !

  14. Zbyszko said

    Tak, z całą pewnością koncerty i wystawy pomogą wiernym w odzyskaniu Wiary. Proponuję także spektale teatralne (np cała seria naszych menopauz czy andropauz) i nocne maratony filmowe z… „mocniejszymi” filmami. Np noc horrorów, albo nieskrępowanej niczym miłości.

  15. deV said

    Podatek kościelny, który planowany jest również w Polsce, to nic innego jak zorganizowana korupcja, gdzie państwo (zgniłe i bandyckie) korumpuje kościół (cokolwiek by o nim powiedzieć). Państwo administruje finansami kościoła i w odpowiednim momencie może zawiesić przelewy. To już się dzieje, ponieważ państwo płaci za etaty szkolne i wojskowe. Efekt jest taki, że mamy „kompromis aborcyjny”, jawni szkodnicy typu HGW siedzą w pierwszych ławkach w kościele, a gdy córka Kwaśniewskiego bierze ślub w katedrze WP, Marek Siwiec stoi na ławce i komentuje na twittera. Co robi prymas i biskupi? Siedzą cicho, bo wiedzą, że politycy skasują im dostęp do pieniędzy. Jedynie biskup emeryt Zawitkowski ma coś do powiedzenia.

    Przykład z mojej parafii – był ksiądz, który głosił jawnie kazania przeciwko PO, nazywając ludzi z nazwiska i oskarżając o zniszczenia kraju, gospodarki i moralności. Po niecałym roku został przeniesiony gdzieś na przysłowiowe zadupie, a ksiądz proboszcz otrzymał znaczną dotację na remont kościoła (w mieście od wielu lat rządzi PO). Tak to się robi.

    Jaki wniosek – czerwona hołota nie zniszczyła Kościoła represjami, bo nie brakowało odważnych księży i wiernych, dziś Kościół po prostu kupiono. Podatek kościelny to początek końca Kościoła w Polsce.

  16. Boydar said

    Bilet na golgota picnic, gdyby nawet wydrukowany został na kredowym papierze złotymi tłoczeniami nic nie zmienia, nikt go nie kupi dla kredy i tłoczeń. Kościół Chrystusowy jest boskim „projektem” realizującym cel podstawowy i jedyny – zbawienie. Uczyniono wszystko, aby podmiotem stał się bilet – zewnętrzne pozory atrakcyjności instytucji. Między innymi, cały pontyfikat lolka temu służył. Zafałszowano w ten sposób prawdę ‚po co istnieje Kościół’. Teraz jest prościej Go niszczyć – wystarczy obnażyć nicość wmówionych pozorów. O tym, jak było kiedyś i naprawdę, nikt (?) już nie pamięta; został pomięty świstek … O wielki, żydowski papieżu, byłeś genialnym dywersantem !!!
    Parafrazując znane powiedzenie – dwa tysiące lat prześladowań, czyniły z chrześcijan męczenników; ty przez dwadzieścia siedem lat, zrobiłeś z nich gó_wno.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: