Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Wladca o Premier wzywa do wojny z …
    Bezpartyjna o Premier wzywa do wojny z …
    niepostepowyoszolom o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    ojojoj o Premier wzywa do wojny z …
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    ojojoj o Afera
    Jack Ravenno o Wolne tematy (38 – …
    Jack Ravenno o Co właściwie napisał Mora…
    zorard o Premier wzywa do wojny z …
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Mietek o Kreml nigdy się nie naucz…
    revers o Kreml nigdy się nie naucz…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 615 obserwujących.

Korzystamy z wojny

Posted by Marucha w dniu 2014-08-19 (Wtorek)

Co tu ukrywać; militaryści mają wiele racji, kiedy mówią, by korzystać z wojny, bo pokój będzie straszny. Weźmy dla przykładu takie niezależne media głównego nurtu; jakże musieliby gimnastykować się zatrudnieni tam funkcjonariusze, by w sezonie ogórkowym sklecić jakieś wiadomości?

A dzisiaj – proszę bardzo! Pani red. Justyna Pochanke, funkcjonariuszka stacji telewizyjnej TVN 24 gromi złego Putina, niczym wódz „Murzyny” („tam wódz Murzyny gromi, a wzdycha do Kraju”) i w ogóle – mówi może nie tyle, jak jest, ale jak być powinno. A wiadomo, jak być powinno. Powinno być tak, jak tego życzą sobie „władze w Kijowie” z premierem Arszenikiem Jaceniukiem, no i oczywiście – sojusznik naszych sojuszników, czyli prezydent Barack Obama.

Nasz nieszczęśliwy kraj zaangażował bowiem się w wojnę z zimnym rosyjskim czekistą Putinem. Zrobić mu oczywiście nic nie może, bo nasza niezwyciężona armia, podobnie jak w czasach saskich, znakomicie wypada podczas asysty przy pogrzebach i podobnych okazjach, no i oczywiście – na defiladach, ale to chyba wszystkie operacje, do jakich jest zdolna. No, może jeszcze do urządzenia mniej wartościowemu narodowi tubylczemu stanu wojennego, chociaż to nie jest do końca pewne, skoro pan prezydent Komorowski 24 stycznia br. podpisał ustawę o tzw. bratniej pomocy, legalizującą udział formacji zbrojnych obcych państw w tłumieniu rozruchów.

Nawiasem mówiąc, na tegoroczną defiladę, w której wbrew fałszywym pogłoskom, nasza niezwyciężona armia nie weźmie udziału in corpore, a jedynie wydeleguje 800 najlepszych synów nie tylko naszej biednej ojczyzny, ale również innych biednych ojczyzn, między innymi USA i Kanady. Wcześniej odbyła się nocna próba generalna, która wypadła nader pomyślnie, a następnego dnia nad Warszawą przeleciały wojskowe odrzutowce i szczęśliwie nikomu nic się nie stało. Zatem w rocznicę „cudu nad Wisłą” defilująca w Alejach Ujazdowskich niezwyciężona armia na pewno doda ducha panu prezydentowi Komorowskiemu oraz Umiłowanym Przywódcom drobniejszego płazu.

Ale kiedy niezwyciężona armia, z braku innych możliwości koncentruje się na dodawaniu ducha, główny ciężar wojny z zimnym rosyjskim czekistą Putinem przenosi się na niezależne media głównego nurtu. Dzięki temu nie tylko nie odczuwają one trudów sezonu ogórkowego, przeplatając sceny myśliwskie serialu wojennego ze scenami serialu z przewielebnym księdzem Lemańskim w roli głównej, któremu Kuria Warszawsko-Praska, też do serialu wciągnięta, raz groźnie kiwa palcem w bucie, ale zaraz „przebacza”. Podobnie postępował Król w książce Antoniego de Saint-Exupery „Mały Książę”. Władał on planetą, na której mieszkał również jeden stary szczur. Król od czasu skazywał tego szczura na rozmaite kary, ale potem zaraz go ułaskawiał, no bo cóż innego mógłby z tej sytuacji zrobić? Jestem pewien, że reżyser serialu z przewielebnym księdzem Lemańskim w roli głównej dobrze to sobie zapamiętał, toteż kiedy tylko mina letnie kanikuły, czeka nas niejedna niespodzianka.

Czeka – chyba, że wszystko rozstrzygnie się w innych kategoriach, bo oto rosyjski polityk narodowości prawniczej („matka Rosjanka, ojciec prawnik”) Włodzimierz Żyrynowski oświadczył, że decyzja o III wojnie światowej została już podjęta, a w miarę rozwoju sytuacji państwa bałtyckie i Polską zostaną „zmiecione z powierzchni ziemi”.

Na takie dictum pan minister Sikorski przybrał najbardziej groźna minę i wezwał do swego Ministerium rosyjskiego ambasadora. Pewnie chciał go wybadać, czy to na pewno prawda, bo jeśli ambasador by tę rewelację zdementował, to zgodnie z metodą księcia Gorczakowa, co to nie wierzył informacjom niezdementowanym, rozsądek nakazywałby zawczasu objąć jakąś posadę w Unii Europejskiej, albo nawet jeszcze dalej.

Warto zwrócić uwagę, że Żyrynowski w gruncie rzeczy powtórzył fragment formuły znanej jeszcze z zimnej wojny strategii elastycznego reagowania. Polegała ona m.in. na tym, że USA, przynajmniej w pierwszej fazie globalnego konfliktu, nie wykonywałyby zmasowanych uderzeń jądrowych na terytorium sowieckie, licząc na wzajemność ze strony Sowieciarzy, a w razie potrzeby haratałyby atomowymi kartaczami terytorium Polski (400 ładunków), zakładając, że uprzejmi Sowieciarze poharataliby tak samo terytorium niemieckie. Tak kombinował sobie ówczesny sekretarz obrony, Robert Mac Namara. Teraz oczywiście jesteśmy na innym etapie; USA są sojusznikiem naszych sojuszników, ale wygląda na to, że nasz nieszczęśliwy kraj również i teraz dostałby w skórę tyle, że od Rosji.

I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie? Oczywiście takie rozważania, a nawet samo snucie takich myśli uchodzi obecnie za defetyzm, albo nawet wzbudza podejrzenia o ruską agenturę, bo jest rozkaz, by „za wszelką cenę” bronić Ukrainy. Taką formułę przedstawił pan redaktor Michnik, najsampierw twierdząc, że Putina trzeba „zatrzymać za wszelką cenę”, ale wkrótce, z jakichś zagadkowych przyczyn nieco ją złagodził oznajmiając, że zatrzymanie Putina „będzie miało swoją cenę”.

Wkrótce wyjaśniło się, co miał na myśli, bo oto kierowana przezeń żydowska gazeta dla Polaków rzuciła hasło: „Zjemy jabłka, zjemy świnie, obronimy Ukrainę!” Mniejsza już o jabłka – ale co z tymi świniami? Najwyraźniej nie ma granic poświęcenie, jakiego środowisko „Gazety Wyborczej” nie dokonałoby dla obrony Ukrainy. Kto by pomyślał, że Igor Kołomyjski z tego całego Dniepropietrowska wyciąga takie kokosy, że można zapomnieć o nieubłaganych zasadach koszerności!

Od razu widać, że z własnością żydowską nie ma żartów. Przekonał się o tym pewien niemiecki nauczyciel, który przywłaszczył sobie widelec, nadpalony fragment nożyczek i „kawałki ceramiki” znalezione na terenie dawnego obozu Auschwitz. Ponieważ pojawiło się podejrzenie, że ten widelec, nożyczki, a pewnie „kawałki ceramiki” też, stanowią własność żydowską („należały do ofiar zagłady”), to takowa psota zagrożona jest karą do 10 lat więzienia. W tej sytuacji nauczyciel nie tylko się przyznał, ale również „wyraził skruchę”, dzięki czemu mógł powrócić do siebie, gdzie oczywiście surowa ręka sprawiedliwości ludowej go dosięgnie.

Pani Pamela Geller, amerykańska Żydówka tropiąca antysemitów, za wszystko obwinia jednak „potomków polskich nazistów” – zwłaszcza za „dyskryminację Żydów” i to przez kogo! Przez mianowicie – władze Muzeum Auschwitz. Poszło o to, że grupa Żydów śpiewała przed krematorium religijne pieśni tak głośno, że zwróciło to uwagę strażników. Takie rzeczy zdarzały się i wcześniej; któryś z pamiętnikarzy notuje, że kiedy w pewnej galicyjskiej synagodze modlono się zbyt głośno, nagle w ścianie pojawiło się okienko, otworzyło się, wyjrzał stamtąd aniołek i powiedział: „Pan Bóg prosi, żeby było ciszej!” Tym razem obyło się bez anielskiej interwencji, tylko strażnicy ukarali jednego rabina mandatem i z tego powodu dyrektor Muzeum, pan Piotr Cywiński, ostrożny aż do przesady, który gwoli zapewnienia sobie właściwego wyglądu nawet nosi brodę, został uznany za przełożonego „potomków polskich nazistów”. Ajajajajajajajaj! Co to będzie po ostatecznym zwycięstwie?

Kiedy cały nasz mniej wartościowy naród tubylczy pod przewodnictwem partii wojuje z zimnym rosyjskim czekistą Putinem, kiedy dzięki temu funkcjonariusze niezależnych mediów głównego nurtu mają ułatwione zadanie komponowania seriali – na mrocznych obrzeżach sceny politycznej ponownie dał znać o sobie seryjny samobójca. Oto kiedy niezawisły sąd nakazał niezależnej prokuraturze podjęcie na nowo umorzonego śledztwa w sprawie zaniedbań przy przygotowaniu podróży prezydenta Kaczyńskiego do Katynia 10 kwietnia 2010 roku, w podwarszawskich Ząbkach znaleziono zwłoki 44-letniego oficera BOR Marka K. „Gazeta Wyborcza” ustaliła, że „wbrew temu, co podawały niektóre media” – miał on „znikomy udział” w przygotowaniu podróży prezydenta Kaczyńskiego do Katynia i nawet nie był przesłuchiwany jako świadek.

No proszę – „znikomy udział”, a jednak zmarł i to – według „wstępnej opinii” – na zawał serca. Czyżby tocząca się na marginesie wojny narodowej z zimnym rosyjskim czekistą Putinem wojna między Stronnictwem Amerykańsko-Żydowskim i Stronnictwem Ruskim [a kto je reprezentuje, oprócz gajowego Maruchy? – admin] weszła w taka fazę, że seryjny samobójca interesuje się nawet skromnymi, co to mieli „znikomy udział”? Ładny interes!

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 95 do “Korzystamy z wojny”

  1. Dictum said

    Pamiętam, że tu, w Gajówce, były wypowiedzi bardzo niepochlebne o osobie pana Michalkiewicza. Kim on naprawdę jest i w ogóle. Ja nie wiem, wg mnie jest wiarygodny.
    A już na pewno jedno trzeba przyznać – w lekkiej formie, znakmitym językiem, z ogromną dozą dowcipu przekazuje czytelnikowi bardzo istotne spostrzeżenia i informacje, do których wielu z nas nigdy by nie doszło.

  2. Nemo said

    @Admin

    ” Czyżby tocząca się na marginesie wojny narodowej z zimnym rosyjskim czekistą Putinem wojna między Stronnictwem Amerykańsko-Żydowskim i Stronnictwem Ruskim [a kto je reprezentuje, oprócz gajowego Maruchy? – admin] ”

    Wielu zwykłych ludzi panie Gajowy. Nie tylko z Gajówki.

    http://owp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=739&Itemid=1

  3. veely said

    at Dictum

    Osobiscie traktuje red. Michalkiewicza jako pelna geba populisty i z reguly go nie czytam, bo uwazam go za pro-izraelskiego. To tyle, bo temat jak rzeka. A rzeka plynie.

  4. Nemo said

    @Veely

    S. Michałkiewicz jest pro- izraelski? 🙂 Dawno nie czytałem większej bzdury. Poproszę o jakieś przykłady rzekomej proizraelskości pana Michałkiewicza.

  5. veely said

    at Nemo

    Z calym szacunkiem, ale gdybym napisal, to byloby jeszcze gorzej.Oczywiscie nie ze mna……….., bo temat jak rzeka plynie. Wiec niech bedzie bzdura. A przy okazji, prosze mi bardzo uprzejmnie zacytowac choc jeden tekst p.Michalkiewicza, w ktorym np. namawia Polakow do bojkotu towarow izraelskich. Widzi Pan, praktycznie rzecz biorac wszystkie media w Polsce sa pod kuratela hasbary. Doslownie wszystkie. I ta hasbara uzywa rzesze tzw. uzytecznych idiotow, ktorzy robia Polaczkom wode z mozgu, plujac nawet ostro na Zydow, a Rodacy dostja orgazmow czytajac „wiadomosci”.

  6. JO said

    ad.5. Tak wlasnie jest. To filozofia Talmudu, ktory jest nie dla Gojow a przeciwko Gojom. Gdybysmy uczyli sie jak Talmud Dziala na lekcjii chociazby Religii to bylibysmy bardziej przygotowani na Ataki Talmudzistow a tak …powstania, powstania, powstania….

  7. Przecław said

    ” Nasz nieszczęśliwy kraj zaangażował „, łoj, joj… Jak żesz pan Michalkiewicz lubi ten zwrot „nasz nieszczęśliwy kraj”. I zawsze z tym dwuznacznym uśmieszkiem i mruganiem oka w bok… No bo przecież „nasz”, to nie koniecznie ten „naś”. Wasze nieszczęście, czyż to nasze nieszczęście ?
    Tak, uwierzę, uwierzę jak ten Tomasz, ale tylko wtedy gdy pan Michalkiewicz powie jak realnie uniknąć tego nieszczęścia.

  8. Boydar said

    Skromnością to Pan Gajowy nie grzeszy, co to to nie.

  9. JO said

    ad.7. ON NIGDY TEGO NIE POWIE.

  10. kresowiak said

    najlepsza to jest hunta w kijowie żydzi z banderowcami którzy tylu żydków wymordowali ale czego to się nie robi dla kasy

  11. Premizlaus said

    Ale Pan Michalkiewicz był potrzebny ks. Stehlinowi do założenia szkół kształcących dzieci i młodzież.

  12. Zerohero said

    Mam kilka zastrzeżeń do Michalkiewicza. np. wygłaszane kiedyś tezy o kondominium niemiecko-rosyjskim. Tezy nie zostały udowodnione i nie przetrwały próby czasu. Niemcy prowadzą wobec Rosji politykę wrogą, np. w związku z Ukrainą. A jednak SM zdradza oznaki niezależności myślenia i pewnymi uwagami wsadza patyki w szprychy w propagandy. Z powodu tych uwag odpuściłbym mu trochę. Ja wiem, że jest coś takiego jak „uwiarygadnianie” i „mieszanie prawdy z kłamstwami”, ale nadmierna podejrzliwość prowadzi do sytuacji, że KAŻDA różnica opinii pociąga agenturalne oskarżenia. Głupkowaty maccartyzm to strata czasu.

    Jawni wrogowie to Fronda, GP, Ziemkiewicze, Michniki…

    SM, G.Braun – warto posłuchać, ale z dystansem należnym każdemu publicyście. Zbyt wielu ludzi tęskni za jakimiś super-autorytetami, bożkami publicystyki. Albo się obrażają za odstępstwa od wyobrażonego ideału albo zaczynają traktować jak ideał.

    @8, Boydar

    Gdyby Pan się nasłuchał tylu „komplementów” od Mośków pełniących obowiązki patriotów, to też poczułby się Pan jak ruski szpion nr. 1. 🙂

    Oczywiście tych ruskich szpionów jest znacznie więcej, głównie na blogach, w komentarzach na forach. Taka jest przewrotność wszechwładnego czekisty. Zamiast kontrolować gazety, wielkie portale internetowe, platformy blogowe, stacje TV, polityków itp. to Putin dogaduje się z setkami tysięcy obywateli państw zachodnich i każe im krytykować obamowską wojnę o pokój. To samo robił Ahmadineżad, który za pomocą potężnej perskiej agentury uniknął usraelskiej ręki sprawiedliwości.

  13. Boydar said

    Na szczęście, Panie Zerohero, po tylu latach walki Gajowy Marucha ma pancerz jak hipopotam 🙂

    http://www.amz.pl/pl,418,0_hipopotam.html

  14. Trzeba to przyznać p. Michalkiewiczowi, że (jak na obecne realia i przy obecnym stanie „polskiej” publicystyki), jest prawdziwym mistrzem własnie takiej lekkiej, dowcipnej i kpiarskiej publicystki, i że praktycznie żaden z miejscowych wyrobników pióra nie może iść z nim na tym polu w konkury. Trudno też zaprzeczyć, że twórczość p. Michalkiewicza zawiera również w sobie przy okazji duże wartości, że tak się wyrażę, poznawcze.
    A że pomógł założyć ks. Stehlinowi szkoły FSPX w Polsce, tym większa jego zasługa, mimo, że jak słyszę tu i ówdzie, regularnie praktykującym owieczką Bractwa nie jest.

    Z drugiej strony ten sam p. red. Michalkiewicz zwykł pisać o najżywotniejszych polskich sprawach, często przybierających wymiar doprawdy tragiczny, w takich kategoriach, jakby były one przede wszystkim wdzięczną materią tylko do szyderczego pośmiania się czy podowcipkowania sobie. Wyczuwa się tu brak jakiegoś poważniejszego zaangażowania emocjonalnego, właściwego autentycznemu Polakowi-patriocie. Trudno się też doszukać w jego twórczości jakiejkolwiek wyraźnej myśli przewodniej.
    A co kwestii „Stronnictwa Ruskiego” , to zaliczają się tu w zasadzie „z automatu” wszyscy ci, którzy śmią w ten czy inny sposób kwestionować samobójczą z prawdziwie polskiego punktu widzenia politykę wschodnią III RP. Nie trzeba doprawdy dużo, by zostać doń zaliczonym. Pan Marucha jest oczywiście w ramach tegoż stronnictwa przypuszczalnie jedną z czołowych person.

  15. Nemo said

    @5 Veely

    S.Michałkiewicz wie na ile może sobie pozwolić, nazywanie go żydofilem to gruba przesada. Nadal czekam na konkrety, bo zarzut, że redaktor Michałkiewicz jest proizraelski, bo nie namawia do bojkotu towarów z Izraela, brzmi cokolwiek zabawnie.

    @7 Przecław

    „Tak, uwierzę, uwierzę jak ten Tomasz, ale tylko wtedy gdy pan Michalkiewicz powie jak realnie uniknąć tego nieszczęścia.”

    No właśnie typowy punkt widzenia- jak się sprężycie, to to zrobimy. A może by tak każdy indywidualnie, załączył myślenie i zaczął kombinować, jak by tu z tego wybrnąć? S.Michałkiewicz jest publicystą a nie przywódcą puczu; obnaża ten chory system ale dla niektórych to oczywiście za mało.

  16. Romank said

    W pelni zgadam sie z panem Dictum ad1, cyt:

    A już na pewno jedno trzeba przyznać – w lekkiej formie, znakmitym językiem, z ogromną dozą dowcipu przekazuje czytelnikowi bardzo istotne spostrzeżenia i informacje, do których wielu z nas nigdy by nie doszło…
    koniec cytaty.

    I tez nigdy nie dojdzie- panie Dictum…pan SM to wlasnie ” miszcz slowa”, ktory tak zapoda, ze wszystko zrozumie- nic nie wiedzac, kazda mondra gowa:-))))
    Reprezentuje pan dosc szerokie spectrum polskiego narodu… to zjawisko historyczne i istnieje od mniej wiecej XVII wieku….
    Lysiak ukul na to nazwe…. lemingi…Zimkiewicz „polactwo”, Michnik „oszolomy”..i wiele innych…

    Wszystko bazuje na tej wlasnie przez pana podkreslonej ..Lekkosci mysli…w najciezszych sprawach. Wlasciwie praktycznie calkowicie pozbawiona wagi, tresci zasadniczej..lekka…przez to przyjemna.. mysl- ale tak lekka, ze nie szkodzi glebszym zwojom w nawet najbardziej gladkim mozgu,…a co sie z tym wiaze… zupelnie bezpieczna i najwazniejsze zupelnie nieszkodliwa.:-)))
    Nikomu:-))))

  17. qwerty said


    Film z pacyfikacji ludnosci Donbasu

  18. Romank said

    TO Spectrum narodu polskiego ma swoja kulture, filozofie lekko fizjologiczna i swoje autorytety, czemu daje wyraz raz po raz,,
    Specjalnie dla Gajowki z Dedykacja….doskonala muzyka, wspaniala lirykam slucha sie lekko, podrygujac..zamknac oczeta i widac te krzyze katynskie, te tragedie smolenskie, te rozerwane flaki na strzepy i te sepy,,te dwuglawe sepy….posepne , podsepnie…prosze:

  19. dejpanspokój said

    Nie wiem czy macie to samo przeświadczenie ale wizyta Merkel w Inflantach daje do myślenia… Wychodzi na to, że Niemcy budują bufor armatni przed konfliktem. Albo ujmując to inaczej – okopują się na pozycji kosztem krajów nadbałtyckich, w tym Polski i Ukrainy właśnie by rokować o interesach z Putinem.

  20. Przecław said

    dot.15.Nemo

    Zdarzyło mi się w sobotę, że nie było straganu w pobliżu. Poszedłem więc do Lidlu i zakupiłem 1/2 kilo śliwek, płacąc 51 GR.
    Jak patrzę na to morze baranów, które u niemca, no może żydo-niemca robi zakupy od A do Z, a polskie sklepy, owszem są, tylko bydło do nich nie chodzi, a potem dziwi się, że nie ma pracy…
    To właśnie trzeba baranom łopatą do głowy ładować, a nie dykteryjki z polotem przetykane perskim okiem przy „naszym nieszczęśliwym narodzie”. Wiedział o tym Dmowski, i doskonale wie Michalkiewicz, tylko on tego nie robi.

  21. Boydar said

    Niestety, właśnie w tej chwili to pojąłem. Stare wredne Kaflisko ma rację (16). Lekkość słowa w odniesieniu do grobu. Napijmy się, tylko qurwa pogrzeb, szatańskie wersety … Przypomina mi się tekst, „ja wiem co tam jest, tam nic nie ma …”

  22. markglogg said

    „Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą”

    Coś na temat „Zgodnej globalizacji Europy” zaproponowanej przez Putina na Krymie trzy dni temu.

    Ponieważ znany w sieciach „Opolczyk” (Andrzej Szubert ze Schwarzwaldu) pojechał sobie „po pańsku” po mym koledze Brunie Drweskim (ten z kolei głównie z Paryża, ale i na TV Russia Today go widywałem), więc warto sprawę ich animozji rozwinąć szerzej. A to z tego powodu, że odnosi się ona bezpośrednio do dyskusji w „gajówce” dlaczego historię PRL-u obecnie stara się „wkopać pod ziemię” (patrz https://marucha.wordpress.com/2014/08/16/prl-popiol-czy-diament/)

    Otóż wczoraj AS w e-liście przeznaczonym do szerszego kręgu odbiorców napisał do BD:

    Czy mógłby pan przestać zaśmiecać mi pocztę swoimi kretynizmami do kwadratu? (…) Wciska pan Putina we własne urojone szufladki i schematy i uważa sią za „mendrca”.

    Przy czym pewny swej mądrości AS wyraźnie zakwestionował uwagę BD o „kompradorskim” (z hiszp.. sprzedawczykowskim) zachowaniu się Putina wyraźnie pragnącego zdezawuować wszelkie osiągnięcia Rewolucji Bolszewickiej: „putin przyjal niedawno de villiers rzecznik ultrakatolicyzmu ktory zalozyl wr francji taki disneyland o tzw. Okrucienstwach rewolucji francuskiej…wlasnie putin go prosil o czyms podobnym z komunistami na … Krymie i pod Moskwa ku czci …Mikolaja II EGO!!’!

    Otóż prawie już 20 lat temu, dobrze ustawiony wśród europejskich elit Bronisław Geremek („srul z srulów” w języku używanym przez innego internecistę PB – Piotra Beina) w Tygodniku Powszechmym ujawnił, iż „Należy ująć w nawias całą historię Europy między 1918 (powstanie Rosji Sowieckiej ale także i Polski) a rokiem 1989 (upadek Obozu Socjalistycznego, w tym PRL-u)”. I Putin po prostu ten Plan Zgody Europejskiej na Rządy Dziedzicznej Arystokracji Pieniądza wykonuje. Po prostu jest taki plan „europejski” by powrócić do czasów cesarsko-monarchicznych. I to nie przez dowcip na Krymie kilka dni temu Żyrynowski zaczął nazywać publicznie Putina-putanę „carem”.

    Z tym planem „wycofania ze świadomości narodów całej historii Europy wieku XX” winniśmy się liczyć, gdyż to jest „Projekt na Wiek XXI” Światowej Oligarchii, przez Aleksandra Zinowiewa (bynajmniej nie srula) Nadspołeczeństwem zwanej.

    I to, w znacznej mierze skomponowane z beinowskich „Srulów Królów” Nad-społeczeństwo (zbiorowy nowotwór Nad-ludzi Pieniądza) wyraźnie ma ambicje ZAPANOWAĆ NAD ZIEMIĄ, jak mu to nakazał tzw. „Bóg Pisma Świętego” przypomniany chrześcijanom w szczególności przez Jana Pawła II, niedawno uznanego za świętego przy ogromnym Polaków aplauzie.

    Odnośnie takiego gigantycznego poparcia społecznego warto jednak być świadomym, że coś złowrogiego się za nim kryje. By przypomnieć tutaj inne zachowane w Biblii spostrzeżenie:

    Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom.(Spisał tę obserwację jedyny nie srul w Biblii, ewangelista Łukasz 6, 26). Oczywiście ta starożytna uwaga stosuje się i do JPII i do „cara” Putina z jego 86% poparcia w Rosji dzisiaj.

    A zatem, opierając na przekazie starożytnego Świętego Łukasza winniśmy traktować z wielką podejrzliwością te najnowsze świętości, Putina z jego sondażowym poparciem 86 % włączając. Wszystko bowiem wskazuje na to, iż ten „nowy car” gra w tej samej drużynie „globalistów” co jego odpowiednik na Ukrainie, Peter Poroszenko. Obaj przecież chcą zgnieść jak najszybciej to „proletariackie” powstanie w Donbasie.

  23. Dictum said

    Panie Romanie, Panie Boydar,
    Nie wiem w końcu, czy ta „lekkość” u p. SM to dla Panów dobrze, czy źle. Od lat czytuję tego publicystę i widzę, że o sprawach poważnych czy doniosłych potrafi pisać bez tej lekkości i bez kpiny oraz dowcipkowania. Szyderstwo natomiast, kpina, prześmiewczość to prawdziwa niezawodna broń publicysty, którą ten autor posługuje się genialnie. Każda swołocz jest tam odpowiednio potraktowana.
    Trochę (a nawet nie trochę) to już nieaktualne, że władza boi się śmiechu ludu. Tak było, kiedy władza potrzebowała ludu. Dzisiaj oni nas nie potrzebują, ponieważ mają wszystkie środki do trzymania władzy oraz nie mają kompletnie ŻADNGO SUMIENIA. Dlatego felietony p. SM to taka sztuka dla sztuki. Jedyna z nich szkoda dla władzy to taka, że wiemy więcej, kto jest kim. Niestety my z kolei nie mamy środków, nie możemy nijak tego użyć, żeby to moralne kurestwo rozpędzić.

  24. Joannus said

    Ad 20
    ”…. a nie dykteryjki z polotem przetykane perskim okiem przy „naszym nieszczęśliwym narodzie”. ”.

    Dowcipkowate określenia – ”nasz nieszcześliwy kraj” albo ”mniej wartosciowy tubylczy naród” powtarzane n-ty raz staja sie w odbiorze Polaka niestrawne, że nie powiem szydercze. Lekkie pióro p.Michalkiewicza przesłania czytelnikom dostrzegać ich conajmnie na poły pogardliwy wydzwięk..
    Udaje rabina czy co u licha. Można i trzeba przypominać o wadach i błędach Narodu naszego, ale w moim przekonaniu takich slow nie powinno sie używać niczym mantry.
    Felietonami i ich stylem zachwycać się każdy może, ja wolę zachować umiarkowany dystans, podobnie jak podał w komentarzu nr 12 Pan Zerohero. Pamiętam podobnych ladnie i dobrze piszących w prasie katolickiej i bibule w latach 80-ych. Na przykład Stefan Niesiołowski. A co teraz,mineło kilka, czy kilkanaście lat i szydło wyszło z worka, maska odpadła.

  25. Joannus said

    Ad 22
    ”Wszystko bowiem wskazuje na to, iż ten „nowy car” gra w tej samej drużynie „globalistów” co jego odpowiednik na Ukrainie, Peter Poroszenko.”

    To nie odkrycie, raczej wrzuta z arsenału ładunków propagandowych o specyficznym zapachu.
    Kto policzy ile z toczących się aktualnie wojen na świecie, w liczbie 44, inspirowanych lub wspieranych albo wywołanych zostało przez żandarma światowego, a ile przez ”cara” Putina.
    Strachy na lachy, perspektywa zglobalizowania Europy, z władza panów pieniadza. To już mamy i nie trzeba prognozowania, aby mieć świadomość do czegfo to zmierza.

  26. JO said

    ad.24. Kazdy Narodowie wazy slowa okreslajace Narod.
    Kazdy Narodowiec wskazuje to co Narodowe, Polskie i wskazuje na DROGE, Prawde i Zycie, ktora jest w Tradycji Katolickiej – Tradycji Polskiej.

    Coz, Pan Michalkiewicz widzi Duuuzo, i Duuuzo wiedzi Biednego Tubylczego Narodu…”Palestynskiego Narodu”

  27. JO said

    Jak czytam Michalkiewicza, to jak Onet i Interie bym Czytal, gdzie KAZDE niemalze wiadomosci to : Matka zabila, Ijciec zgwalcil, Polak zginal na Drodze, Polak Zgina, Zabil sie , powiesil sie…

    To wlasnie jest Styl Michalkiewicza, jakze Charakterystyczny.

    No i Honowrowym jest Narodowcow , a jakze…tylko przypic mu cos do Klapy jak Walesie…i juz bedzie Maz Stanu, Przewodnik jak sie patrzy.

  28. Centuria said

    Korzystamy z wojny?

    Kraje, ktore najbardzije ucierpialy na sankcjach nalozonych na Rosje.

  29. Dictum said

    Ad. 27.
    To czytaj Pan dalej Onet, bo z finezji Michalkiewicza – widać – nic Pan nie pojmujesz. A on opisuje to, co się dzieje na arenie politycznej – czyli zabójstwa, oszustwa, kradzieże i wojny.

  30. Joannus said

    Ad 28
    Z tego zestawienia wynika iż Austria, Węgry, Czechy, Słowacja i Bułgaria zachowały sie bez uszczerbku.

  31. markglogg said

    ad @22. Błyskawiczna dpowiedź Bruno Drweskiego (BD) z Paryża na w.wym. zarzuty poczynione mu przez Andrzeja Szuberta ze Schwarzwaldu:

    Ale przeciez nie ja pisalem o zasmieceniu … tylko inny gosc z tej listy. Stad dalsze zapewne bezdroze dyskusji.

    Poza tym, nie uwazam, ze Putin jest kompradorem …Wrecz odwrotnie !!!

    Uwazam, ze Putin jest przedstawicielem rosyjskiej Burzuazji narodowej, i dla tego broni interesy narodowo orientowanych burzujow (postnomenklaturowych) rosyjskich na przekor kosmopolityczno a wiec i imperialistyczno nastawionych oligarchow rosyjskich w stylu Chodorkowscy et consortes.

    Tyle, ze Putin stoi na czele oportunistycznej klasy ktora raz walczy o godnosc narodowa, raz przestraszy sie wlasnym cieniem …no i potencjalem.

    Na tym wlasnie polega oportunizm burzuazji narodowych oraz drobnomieszczanstwa ktore nie umieja jasno i konsekwentnie (predzej juz jakies Lukaszenko! Bo chlop !) opowiadac sie po jednej stronie, albo oligarchia „swiatowa” albo masy „internacjonalistyczne” …A w slowie „inter – nacjonalizm” jest i „inter” i „nacjonalizm” …podczas gdy w globalizmie, jest tylko globus i nic wiecej … Co istotne.

    Poza tym, nie bylem glownie wychowany we Francji. Bo mlodosc spedzilem w Kanadzie glownie i troche w ….PRLu, a studia odbylem w Krakowie na UJ (historia).

    I tam tez sie nauczylem dzialac spolecznie, politycznie i internacjonalistycznie. Bo w Krakowie, i z tego ja pozostane dumny, zostalem wybrany „Sekretarzem do spraw ideowo-politycznych na odcinku studentow zagranicznych przy Zarzadzie Wojewodzkim Socjalistycznego Zwiazku Studentow Polskich” …Jednym slowem szkolilem i Polonusow i modziez trzeciego swiata zeby zasilila szeregi rewolucji swiatowej. Palestyna, Wietnam, Wenezuela, Kuba, Ekwador, itp …najlepsi wychowankowie jednak w Ameryce lacinskiej i w Palestynie. Gorzej w kraju rodzimym.

    Jestem wiec dzieckiem polskiego ludu no i co za tym idzie Polski …Ludowej. Ja nie mam zwyczaju zmienic sie w zaleznosci od wiatru …czekam az wiatr zmieni strone i wtedy mam zagle gotowe zeby ten nasz statek podwiesc gdzie trzeba.

    Srul nie srul mais ca roule !

    Niech zyje Gaza !

    BD

  32. Griszka said

    @22
    Szubert to taki Dawkins wśród pogan. Szkoda czasu na tego pajaca.

  33. jowram said

    Arcybiskup Mosulu: „Straciłem diecezję przez islamistów – Wy na Zachodzie również staniecie się ofiarami muzułmanów”

    Dziś nasze cierpienia są preludium do tych, które wy, Europejczycy i zachodni chrześcijanie, będziecie również cierpieć w najbliższej przyszłości.

    Straciłem diecezję. Fizycznie moje apostolstwo zostało zajęte przez islamskich radykałów, którzy stawiają warunek – albo przyjmiemy islam albo śmierć. Ale moja wspólnota jest wciąż żywa.

    Proszę, postarajcie się zrozumieć – Wasze liberalne i demokratyczne zasady są tutaj nic nie warte Należy rozważyć ponownie rzeczywistość na Bliskim Wschodzie, gdyż przyjazne przyjmowanie ich w waszych krajach – przyczynia się do stale rosnącej liczby muzułmanów.

    Rozważcie w jakim jesteście w niebezpieczeństwie.

    Musicie podjąć zdecydowane i radykalne decyzje, nawet kosztem zaprzeczenia przyjętych zasad.

    Myślicie, że wszyscy ludzie są równi, ale to nie jest prawda: Islam nie uznaje równości wszystkich ludzi.

    Wasze wartości nie są ich wartościami.

    Jeśli nie zrozumiesz tego – wkrótce staniesz się ofiarą wroga, który zawita do twojego domu.

    Archbishop Amel Nona

    Chaldean Catholic Archeparch of Mosul, now exiled in Erbil

    Corriere della Sera

    za:http://forumdlazycia.wordpress.com/2014/08/18/arcybiskup-mosulu-stracilem-diecezje-przez-islamistow-wy-na-zachodzie-rowniez-staniecie-sie-ofiarami-muzulmanow/

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!

  34. Boydar said

    @ Pan Dictum

    Tu jest kilka wątków. SM nie jest do oceny, bo my nie wiemy jaki on jest jako człowiek. Możemy ocenić tylko jego pisanie. Czy z jego pisania możemy wywnioskować jaki jest ? Nie ! Perfekcyjnie kryje się za gardą „ciętego” pióra. Sam styl pisania staje się większą wartością niż treść. Dodając do tego stylu tematy do tej pory zakazane, SM jawi się wieszczem. Widział ktoś wieszcza drania ?
    To by było od strony która jest zupełnie na wierzchu. Czy są jakieś inne ? I owszem. Kolejny wątek; czy autor pisze o czymś, o czym nie wiemy, czy ujawnia istotne prawdy mające znaczenie. Nie, nihil novi, jak Einstain, wyłącznie ujęcie w zestaw. I ramka ironii. Pożytek ? Względny, ale niech tam. Dzięki temu wzrasta świadomość. Przyjemniej pić z ładnego kubka. Jest jeszcze dno. Aspekt najbardziej kontrowersyjny. Niestety, bez szczegółowych badań, nie sposób go dookreślić ani ocenić. To co mam na myśli, to wpływ na postawę czytającego. Pozornie powinien być konstruktywny i twórczy, patriotyczny, polski. Przecież właśnie przed chwilą czytelnik ów został uświadomiony i przekonany co do brudu oblepiającego otaczającą rzeczywistość. Czy jednak pójdzie się umyć ? Na to pytanie ja nie odpowiem. Bo wiem, że po przeczytaniu felietonu SM nie pójdzie. Brud został wskazany i obśmiany w sposób zaprzeczający jego istocie, taki ot, brudek. Upaćkana nóżka lub paluszek. Nic wielkiego, „jak się wysuszy to się wykruszy”.

    Popatrzę co powie Pan Roman,

  35. Lily said

    Re 19;Panie RomanieK,Wysluchalam tylko do slow „wielki prezydencie”,i wylaczylam. Muzyka przyjemna dla ucha,ale tresc nie do zaakceptowania jak dla mnie.Wielkim nie jest,i nigdy nie bedzie…,z wiadomych przyczyn. A do Katynia,to podobno wybral sie po raz pierwszy,zeby zrobic wrazenie na polakach,przed wyborami prezydenckimi.Nawet ostatni swiadek Pan Jerzy Laudanski,szlachetny czlowiek,wielki patriota,w swoim wywiadzie powiedzal,ze „nie zaglosowal by,ani na jednego,ani na drugiego Kaczynskiego”.

  36. veely said

    at 15—Nemo

    Nazwalem Michalkiewicza prozydowskim/proizraelskim w przenosni, ale nie zydofilem, jako, ze istnieje duza roznica slownikowo-semantyczna miedzy terminami. Wiec prosze uprzejmie nie zmieniac terminu. To raz. Dwa, przyklad bojkotu towarow smiesznym…..????????? Ale bije kochany Panie, bije zdrowo po finansach. Nie dalej jak wczoraj, zdjeto prawie 1/5 centrum handlowego z koszerna zywnoscia, aczkolwiek nie pojawil sie choc jeden protestujacy(ci dopiero nadejda za kilka dni). I wreszcie na koniec, prosze sobie wziasc spod duzego palca reportaze pana SM i zaczac spokojnie ale to bardzo spokojnie czytac. I pojawia sie pewne teksciki, ktore w analogii do biegu wypadkow w Polsce i na swiecie, okaza sie ot, tak troche prozydowskimi. Causa finita Drogi Panie.

  37. Joannus said

    Ad 34 Boydar
    Rzeczowo i lapidarnie Pan to ujął. Mam nadzieję, na dobry odbiór sympatycznego Pan Dictum.

  38. jowram said

    Dzisiaj Matrioszka z Belwederu i córka dziadzi-rojer-deptuła „wystapili” na Górze Grabarce – święte miejsce prawosławia .Bul-waj ,Powsinogi I przemawiał jak ksiądz, a Sawa stanął rufą do niego i kaszalota.Jak Bul-way skończył blekotok- Sawa się odwrócił ..

  39. Guła said

    Pan Michalkiewicz w latach osiemdziesiątych ostatniego wieku poprzedniego tysiąclecia też pisał. Pisał i dużo wcześniej i nadal piszę. A najciekawsze jest to że nic jemu nie opada.

  40. revers said

    Gdy w Doniecku od salw Gradow rozsypuja sie w oczach sasiadow i kamer cale domy z mieszkancami jak w klipie

    pan Michalkiwicz jak zawsze sobie folguje, a wokol i w dyplomacji dzieje sie ponad miare, spotykaja sie w Berlinie przedstawiciele stron bylych mocarstw, Niemiec i Ukrainy bez oszoloma Radka i innych zangazowanych ponad miare z PL w UA siepaczy. Moze jedank Ukraina po Wisle i Baltyk na granicy z Niemcami?

    Nie ma nic na temat Chin ktore z Japonia wycofywuja sie z bonow drukarni FEDu. stad taka nagonka na Rosje i Europe by przez koleja zydowska wojne w europie zachowac plynnosc dollara.

    Nie tylko pan Michalkiwicz wychodzi na przeciwko zadaniom starszej gminy ale u Maxa Kolonki widac powrot do syjonu, czyzby ktos przeplacil, lepiej pokierowal niezaleznymi redaktorami.

  41. Dictum said

    ad. 34 i 37.
    Dobry wywód. Ogólnie zgadzam się. Zatem ustalmy – Michalkiewicz bawi i jednak trochę uczy, bo przecież Pan Gajowy dla samej facecji nie zamieszczałby (oststnio dość często) tych felietonów w Gajówce.
    Nihil novi? Dla mnie często jest wiele nowego i „ujęcie w zestaw” – jak Pan powiada – jest bardzo użyteczne dla kogoś, kto nie śledzi prasy czy wiadomości w tych wszystkich łapserdackich stacjach tel. Publicysta nie ma objawiać nowych prawd, prawda zawsze jest jedna. On pokazuje fakty i obśmiewa błaznów.
    Nie bardzo rozumiem tego pasusu o brudzie w naszej rzeczywistości. Brud jest i to opisuje felietonista, ale czemu nieszczęsny czytelnik powinien się umyć?

  42. Marucha said

    Michalkiewicz używa sarkazmów, niekiedy delikatnych, które niestety są niezrozumiałe dla wielu Polaków.
    Gdyby co drugie słowo w jego felietonach brzmiało: „żydobanderowcy”, „zachodnie sk,..syny”, „banksterzy-złodzieje”, „kanalie” itp. na pewno byłby lepiej odbierany, jako ten, który wali prawdę prosto z z mostu.
    Ma mu się za złe (opisujący prawdę) zwrot „nasz nieszczęśliwy kraj” – a jednocześnie wybacza tym, którzy piszą o „zdegenerowanym polactwie”, „lemingach” czy „skundlonym narodzie” (co chyba i gajowemu się kiedyś wypsnęło).

  43. Toni said

    Miałem okazję kilka razy rozmawiać osobiście z p. S. Michalkiewiczem. Nie mogę zgodzić się z zastrzeżeniami wysuwanymi przez niektórych dyskutantów. Pan Michalkiewicz zapunktował u mnie dodatkowo tym, że występował w sądzie jako świadek na rozprawie mojego kolegi, broniąc go przed absurdalnymi oskarżeniami o antysemityzm. Proces taki, absurdalny proces mego kolegi trwa już bodajże cztery lata i końca nie widać. Tuszczak obiecał „panom świata”, będąc w Nowym Yorku, że ostro będzie zwalczał w Polsce przejawy antysemityzmu. Stad proces mego kolegi, zgodnie z dewizą – nie o to chodzi, by króliczka złapać, ale o to, żeby gonić go – proces ten trwa i trwa, i jest horrendalnym przykładem wypełniania przez premiera naszego nie-rządu złożonej obietnicy…

    Redaktor Michalkiewicz, przywołany przez mego kolegę na świadka, jawnie wykpił i obalił na jednej z rozpraw absurdalność zarzutów o antysemityzm wytoczonych przeciwko mejemu koledze, który – notabene – w jednyn ze swoich tekstów cytował tylko wypowiedź żydowskiego pismaka… Pewna gnida redakcyjna z regionalnego odprysku „Wybiórczej” wniosła właśnie w oparciu o ten cytat zawiadomienie do prokuratury, że mój kolega nawołuje do nienawiści na tle rasowym… Takie rzeczy oficjalnie dzieją się w naszym nieszczęśliwym kraju. Absurd, sterowana głupota i jawna zmowa nienawiści tych, co oskarżają innych o mowę nienawiści…

  44. Plausi said

    O patriotyzmie

    Przypomnieć tu by należało patriotyczny i bohaterski czyn płk. Kuklińskiego, który dostarczył listę celów ataku atomowego na terenie znienawidzonego PRL, aby „USA, przynajmniej w pierwszej fazie globalnego konfliktu, … haratałyby atomowymi kartaczami terytorium Polski (400 ładunków)” i to głównie wartościowe cele, które polski bohater narodowy Kukliński im dostarczył.

    Wg. tych obowiązujących kryteriów bohaterstwa w Wolnej Polsce, należałoby ogłosić polskim bohaterem narodowym Netanjahu, gdyż w końcu tak zabiega o rewindykację z Polski 65 miliardów dolarów, za przysługę w wysokości 65 miliardów to ma się chyba prawo do polskiego bohaterstwa. W ten sposób to i Putin by zasłużył na polskiego bohatera narodowego, jakby się jeszcze trochę wytężył i doszlusował do Netanjahu.

    „Stronnictwem Ruskim [a kto je reprezentuje, oprócz gajowego Maruchy? – admin] „, aż tak źle, to chyba nie jest, w końcu dla jurgieltników „wsio ryba”, może być „rubl”, jeśli tylko das się dobrze przeliczyć na euro a jeszcze lepiej franki szwajcarskie.

    „jak tego życzą sobie „władze w Kijowie” „, przez „władze w Kijowie” rozumiana jest ekipa zarządzająca w Kijowie, zainstalowana z pomocą pani Nuland z MSZ USA, które niecenzuralność o UE nie musimy przypominać.

  45. ojojoj said

    Moje spostrzezenia:
    1. SM manewruje miedzy prawda, klamstwem i blazenstwem, nikt takiego nie wezmie na powaznie, dlatego moze to robic i wlos z glowy mu nie spadnie. Gdyby na powaznie przeprowadzil jakies badanie naukowe, dochodzenie w sprawie, napisal ksiazke a nie ksiazeczke kawalow o zydach, itp. – to by go juz nie bylo, tak jak tych o ktorych na tym portalu pisano wiele razy.
    2. SM pisze w stylu anglo-saskim, nic dziwnego, uczyl sie w usa. Ja natomiast nie cierpie takiego schematu myslenia i pisowni, i nie dam sie wsadzic w jakies struktury przez pejsate szkoly jak to zrobil SM, czyli: zainteresuj czytelnika w pierwszym zdaniu, a nawet w tytule – rozpisz glowna sprawe/opowiastke – na koniec podsumuj dowcipnie, najlepiej w jednym zdaniu – i pozostaw po swoim artykule wrazenie na czytelniku. Jestem Polakiem, takie myslenie mi nie pasuje. Wole bardziej proste: opis problemu – spostrzezenia, badania, itp. – wyniki, ewentualnie zasugerowanie rozwiazan. Tego u SM nie ma.
    3. Do niektorych co tak czytali SM w dzien i w nocy i jakos nie spostrzegli jego:
    a) belkot: np. powyzszy artykul, bo co z niego wynika, jakie jest przeslanie, jaki jest koncowy wynik i jakie z tego maja powstac owoce? ze co? ze dziennikarze to hieny? kazdy o tym wie, tak samo kazdy wiedzial jeszcze 10 lat temu co bedzie jak Polska postawi amerykanskie rakiety na swoim terenie – Zyrinowski tylko to potwierdzil – nic nowego. SM bigosi wszystko w jednym, bo nie chodzi o info (jak pisalem – nic nowego nie napisal), tylko o efekt, aby wszyscy rozdziawili geby i sobie poklaskali.
    b) pro-pejsatosc: chyba 2 lata temu napisal on artykul o dzisiejszym szmalcownictwie. Niby broni anty-semitow, ale za to nigdy nie nadaje na zyda, choc tak naprawde broni zyda i opluwa anty-semitow pokazujac anty-semitow pokrzywdzonych ale nie bez tla pokrzywdzonych pejsow. Tutaj fragment:
    „Czegóż to się nie liczy na tym świecie pełnym złości? Jeszcze w koszmarnych latach 60-tych Beatlesi wylansowali piosenkę informującą, że pewnego ranka w okolicy Glasgow pojawiło się 5 tysięcy dziurek w ziemi. „Policzono je wszystkie”. Skoro liczono dziurki w ziemi, to byłoby dziwne, gdyby nie liczono antysemitów. Więc właśnie w naszym nieszczęśliwym kraju trwa doroczne liczenie antysemitów, przy którym uwijają się rozmaici utytułowani Zasrancen, nie bez słuszności licząc na to, że dzięki swojej aktywności na tym polu dostaną jakieś „granty” – jak dzisiaj w elegancki sposób nazywany jest stary, poczciwy, jurgielt. Właściwie można by na tym poprzestać, bo – jak w poemacie „Towarzysz Szmaciak” twierdzi Janusz Szpotański, Szmaciakowie przekonali się że „z wszystkiego można szmal wydostać – tak, jak za okupacji z Żyda””

    Wszystko pieknie ladnie, az do momentu „Właściwie można by na tym poprzestać..”, gdzie jest to „zdanie-wtyka”, ktore przekreca caly sens wczesniejszych zdan o 180 stopni i pozostawia w mozgu pewna informacje, nawet po przeczytaniu tego CALEGO fragmentu, a nawet calego artykulu (jest tego wiecej) – ze zydzi to nasi bracia, bo tez cierpia / cierpieli tak jak my, anty-zydzi. Normalnie krew mnie zalewa jak takie nielogiczne, wywrotowe, talmudyczne gowna czytam. Stara szkola parchow.
    Wiem ze zaraz beda mnie tutaj niktorzy opierdzielac ze nie rozumiem tekstu, ze tam jest drugie dno i potrujna ironia. NIestety, dla mnie nie jest. Jest jedna ironia, do tego zdana ktore przytoczylem wczesniej, a potem spluniecie w ryj gojowi – juz bez ironi.
    Zauwazcie, ze te zdania nie pasuja nawet do siebie. Po jaki uj SM wtracil to ostatnie zdanie? Ja wiem po jaki. Czy wy tez wiecie? Jeszcze jedno, SM „Zyd” pisze zawsze z duzej litery, a antysemita z malej. Dlaczego? Jezeli Zyd, to tez powinno byc Antyzyd. Ale nie u SM, bo za to akurat moglby jednak dostac po glowie od swoich panow.

  46. Romank said

    ad 34///Panie Boydar…malarze zawsze mi powiadaja, ze najtrudniej malowac snieg i mgle…
    w pisarstwie dotyczy to tego co pan probuje opisac…a co uprawia z mistrzostwem pan Stanislaw.
    W medycynie to jest – lekarstwo, ktore wydaje sie comandosom przed atakiem w czasie ktorego beda musieli zajc klasztor zenski ze szkola dla nowicjuszek..i hotel pielegniarek…
    Dziala ono w dziwny sposob- strzezony patentem…dziala podniecajaca, ale o wzwodzie…- nie wspominajac orgazmu -nie ma nawet co myslec.. daje wzamian przyjemna blogosc z uczuciem dobrze spelnionego uczynku:-)))) to cos- jak zgrzeszyc mysla….ale w rzeczywistosci..tzn myslec -ze sie co dobrego zrobilo i zasluguje na nagrode, ale tak naprawde zrobilismy,ale tylko mysla:-)_)_mowiac o tym glosno, a nic nie czyniac:)))
    POnoc tylko ci co w poprzednim wcieleniu byli krowa lepiej rozumieja ten stan, ale tylko ci ktorzy mieli za soba kilka wycielen i byli dojeni regularnie:-)))bo to uczucie -jakie krowa ma po wydojeniu i pozbywa sie tej odpowiedzialnosci i cisnienia na wymie:-)))i zapada w blogi stan dobrze spelnionego obowiazku i wraca do przerwanago zucia slomy:-)))
    POlska literatura zna podobne pojecia..jak cyt:

    Pelno nas..a jakoby nikogo niebylo..///
    ..wszyscy mysleli, ze to Wojski , a to echo gralo…
    Jedzmy…nikt nikt nie wola
    Chciec to moc…..
    nawet, jak lawa z wierzchu twarda zimna i plugawa….
    Pozatym,,za pokute niech pan odtanczy Ojcze Nasz…..tylko poboznie i bez wyglupow!

  47. ojojoj said

    Toni, to ze SM pomogl twojemu kumplowi to dla ogolu nic nie znaczy, tylko dla twojego kumpla (chociaz nie bylbym taki pewien), a w szczegolnosci dla SM – bo takimi akcjami buduje sobie teczke, zeby potem swoimi wypocinami odciagac tych, ktorzy inaczej dolaczyliby do tych co juz maja dosc tego gowna. Trzeba zrozumiec talmudyczny mozg, zeby cos zrozumiec – taki juz ten swiat.

  48. Romank said

    Panie Ojojojojj..doskonale to pan opisal od strony warsztatu pisarskiego.
    Kiedys dziennikarz mial obowiazek informowania…jesli zajmowal sie felietonem komentowal informacje celem jej uwypuklenia, wskazania badz oceny- jako takiej…
    Taki jest warsztat tego typu dziennikarstwa…doskonale oplacany i stale na zamowieniach…stale jest na to zapotrzebowanie…w celu usuniecia cisnienia i parcia na wymiona tych ,,,dojnych:-)))by nie dostali zapalenia i nie przestali chodzic w kolko…
    Z tym nie laczylbym dzialalnosci typu wystepowanie w sadzie..ut pro exemplo ….pan Stanislaw Michalkiewicz jest prawnikiem i przy jego inteligencji nie ma zadnego problemu zrobic z oslow w togach, salami z osla i zrobi to lepiej niz najlepszy advocat..bo nie musi sie oslom klaniac kazdy dzien i od nich zalezec- jak adwokaci. Tak samo na spotkaniach moze mowic ,dokladnie nazywajac rzeczy po imieniu…Wie pan moim zdaniem..to takie – nothing personal..just casual bussines…

  49. Filo said

    Przyznam ze nie bardzo pojmuje ataki na Michalkiewicza. Nie dlatego, ze go lubie. Bo nie zawsze i nie bardzo.
    Ale Michalkiewicz porusza aktualne problemy moze troche sprytniej niz inni.
    Jego osobista opinia czy przekonania nie sa tutaj wazne.
    Wazne sa poruszane problemy. Krytycy Michalkiewicza nie krytykuja artykulu – tylko osobe autora.
    I tych poruszanych problemow krytycy Michalkiewicza nie podejmuja.
    No bo z ciekawostek jakie sie ja przynajmniej dowiaduje to np. wielkomocarstwowe plany McNamary wobec Polski; ze Zyrynowskiemu wypomina sie tylko ojca prawnika – nie podaje sie narodowosci, zeby nie wyszlo na jaw, ze jest spokrewniony z nami). Po raz pierwszy do mnie dotarlo, ze Pamela Geller to zydowka ( a przeciez z jej haniebnych pohukiwan to powinno byc podejrzane- niekoniecznie zydowka, moze tylko podplacona) no i poniosla mnie fantazja n/t scen w Oswiecimiu: kradziezy (pewnie podrzuconych) drobnych zabytkow muzealnych i rozmodlonej kongregacji obcej nam religii..
    Zaraz mi przyszlo do glowy ze zamiast o. Rydzyka moznaby poprosic kilkunastu tradycyjnie katolickich ksiezy, zeby odprawili homilie z wielka procesja dookola obozu. Uczestnicy procesji mogliby niesc transparenty z napisami: ‚Dzis muzeum okupuja Polacy’, czy ‚Dzis modlimy sie po polsku za dusze polskich wiezniow Oswiecimia’. Dzieci moglyby rzucac kwiaty a dorosli zaintonowali by piesn: Ojczyzna wolna racz nam zwrocic, Panie.
    No wiec niniejszym dziekuje Michalkiewiczowi za natchnienie i natlok pomyslow zwiazanych z obecna sytuacja w kraju, lacznie z proba ratowania Ukrainy tradycyjnym polskim obzarstwem.

  50. wi42 said

    @49 Filo
    „Ale Michalkiewicz porusza aktualne problemy moze troche sprytniej niz inni.
    Jego osobista opinia czy przekonania nie sa tutaj wazne.
    Wazne sa poruszane problemy. ”
    B. ważne – sprytniej niś inni i to się liczy. Jego występy są napewno łatwostrawne i dobre dla lemingów, aby zwątpiły w to co wierzą niewzruszenie. Dla tych co nieco już rozumieją jak świat funkcionuje (chyba większość w tym gronie) – podaje trochę polityki na wesoło – ma talent I jest dobrym bajarzem. I tak należy go odbierać. Daj mu Boże zdrowia.

  51. Romank said

    Ano,,niewazne kto puka, jak puka…ale czym…. puka:-)))) i po co puka:-)))

    To stara i kochana przez Spectrum sztuka pisania wg polskich gustow…ze przypomne scene z Zemsty…. kiedy Czesnik, uklada list, ktory pisze….. by wszystkim sie zdawalo ze to pisze ….niby Klara:-)))))Najwazniejsze bvowiem nei to co jest, co powinno byc, co musi byc..ile jest wazne jak to napisac, zeby sie zdawalo -ze jest , ale zeby nie bylo:-))))
    A dla rozluznienia zatanczmy Nieszpory:

    Zabawa nieszporowa w kosciele w Koniecpolu diecezja kielelecka –Prowadza biskup ordynariusz ks. prof. dr Kazimierz Ryczan z Zurawicy k/Przemysla. Byly duszpasterz akademicki przy kościele pw. Chrystusa Krola w Rzeszowie, a nastepnie profesor KUL-u.

  52. u said

    Trzeba miec konskie zdrowie, zeby ta prawde o naszej tepocie – trawic, ja juz nie moge, wysiadka. Podziwam p.Gajowego, ze jeszcze nie spasowal i zyje! Krajem jestesmy znaczy – oslim, w przewazajacej liczbie i nic nas nie dociera oprocz bajek serwowanych na okraglo przez presstytuckie kanalie.

    Przyklad z zycia, moja przyjaciolka i byla sasiadka, pisala mi mail za mailem, bardzo slodkie w tresci, do czasu. Do czasu, jak nieswiadomie wystrzelilam z wlasnymi pogladami politycznymi i opinia wlasna na temat drobiu pierzastego. Ona jest oczytana , wyksztalcona zdawalo sie blatna i ona mi odpisala, ze mam sie zajac ogrodkiem a nie ocena politycznych osiagniec – kaczora. Bo ona byla z nim pare razy na spotkaniu i jest pod jego urokiem, to taki skromny czlowiek, goracy patriota i jednoczesnie wybitny polityk z charyzma itd. z Gazeta Polska i jej naczelnym zwiedzala Budapeszt i Prage i ufa tej calej klice bezgranicznie. Wiec jej odpisalam, ze niech mi wskaze osiagniecia tej bandy, to zmienie zdanie. Juz m-c jak nie pisze i sadze , ze nie odpisze, tak ja omamili koryciarze.

  53. Boydar said

    Amen. Wszystko zostało powiedziane.

    Jeżeli drugi, obcy mi przecież człowiek (tu, Pan Roman – 46) ma takie nieodparte i jednoznaczne skojarzenia – „… i mgłę …”; „… po wydojeniu /…/ pozbywa się tej odpowiedzialności i ciśnienia …”, a trafienia P. Ojojoj też są podejrzanie zbieżne, to już nie jest tendencyjna gra do jednej bramki. To jest „jak jest”.
    Nie poruszyliśmy tylko jeszcze dwóch (być może więcej, za cienki jestem) aspektu. Jak to jest, że p. SM otrzymał licencję na wyśmiewanie istoty systemu nas ogarniającego. Odpowiedź nasuwa się tylko jedna, otrzymał, bo to co wyśmiewa, nie jest już istotą, na tej „mądrości etapu” jest niepotrzebnym balastem, jest wręcz zbędne i ma przeznaczenie nawozu do etapu następnego. I drugi pominięty aspekt – ile w felietonach p. SM jest haseł – kluczy. Kabalistycznych wręcz wytrychów do uaktywniania lub unieczynniania ludzkiej aktywności. Niestety na szczęście, ta wiedza jest mi obca, choć na każdym kroku czuję jej egzemplifikacje.

    Dziękuję, stary wredny Kaflu, dzięki Tobie stałem się nieco mniejszym lemingiem.

  54. Dictum said

    Drogi Panie Gajowy – za moją przyczyną rozpętała się dyskusja. Na nieszczęście niektorzy zabierajacy głos nie są obdarzeni umiejętnością literacką i klarownością języka jak omawiany autor i w wielu miejscach nie wiadomo, o co komu chodzi (felieton to jednak zupełnie inny gatunek niż rozprawa naukowa – jak by oczekiwał od p. SM jeden z czytelników).
    Dawaj Pan dalej tu te kawałki, które uważasz za stosowne, czy jest ich autor lubiany, czy nie, bo ja jednak obstaję przy swoim, że ta publicystyka – oprócz radowania dowcipem – daje wiele trafnych spostrzeżeń o fundamentalnnych sprawach.

  55. NyndrO said

    Ad 52.* Dziwne,że zdążyły się Panie „zaprzyjaźnić”.Myślę,że Pani nie wie,co to przyjaciel.Proszę się nie gniewać.

  56. NyndrO said

    ..C.D. 55.* Biorę jednak pod uwagę,że „przyjaciel” w rozumieniu kobiecym,to co innego,niż w rozumienu męskim.Dawno temu spotkałem się z taką opinią i po wieloletnich obserwacjach,pewnie się pod nią podpisuję.To nie miało być bynajmniej prowokacyjne z mojej strony.

  57. Marucha said

    Re 54:
    Ten, kto nie rozumie sensu pisania felietonów – a więc z definicji artykułów raczej lekko się czytających, nierzadko dowcipnych, dających autorowi okazję wykazania się erudycją, niekoniecznie odkrywczych, ale w sposób syntetyczny naświetlających wybrane sprawy – ten będzie przeciwnikiem Michalkiewicza.
    Tak samo będzie jego przeciwnikiem każdy, który drąży temat pt. „A dlaczego SM akurat o TYM nie wspomniał?”. To „TYM” może być dowolnym problemem, którego SM w swym felietonie nie poruszył – choć przecież powinien w każdym z felietonów zawrzeć swoją całkowitą wiedzę i wszystkie poglądy na wszystkie tematy..

    Ja go nie bronię, bo nie mam ku temu kompetencji, ani nikomu w duszy nie siedzę, przypomnę jednak, że to dopiero publicystyka Michalkiewicza otworzyła ludziom oczy na żydowskie po-holokaustyczne wyłudzenia (owe 65 miliardów). Również w sprawie Rosja-Ukraina zabrał od początku słuszne stanowisko, a i z tą „ruską razwiedką” ostatnio bardzo wyhamował.

    Nie wiem, czy dociekanie podwójnych, potrójnych czy poczwórnych den we wszystkim i u każdego nie jest robotą diabła.
    Bo jak się zastanowimy, to np. każdy altruista jest w gruncie rzeczy zapewne egoistą, któremu bycie altruistą sprawia osobistą przyjemność. A co będzie jak pójdziemy piętro wyżej?

  58. NICK said

    Właśnie Panowie! Było na Gajówce acz ZAWSZE warto przypominać.
    Ten, może milion, co nieco zna Michalkiewicza, zawsze jest o kilka kroków za ważniejszymi sprawami!
    Ale i też, zawsze są bliżej niż pozostali… .

  59. NICK said

    I, Znowuż, Sz. p. Marucha letko mnie wyprzedził. Czasowo i treściwie.
    Miło.

  60. Dictum said

    ad. 57.
    Otóż to!
    A w ostatnim zdaniu zawarł Pan bardzo głęboką myśl filozoficzną. Być altruistą ze zbytnim zadowoleniem z siebie to już jest pycha. A tak naprawdę egoistą jest każdy, bo tak zostaliśmy skonstruowni, ale Stwórca do tej konstrukcji dodał rozum i serce. I rzecz polega na tym, jak tymi darami – rozumem i sercem – gospadarujemy.

  61. Boydar said

    Obym się mylił. Po stokroć. Jeśli SM jest tak inteligentny jak sprawia wrażenie, to z naszej dyskusji wyciągnie wnioski. A czyta ją na bieżąco, jestem tego pewien. Parę mocnych słów padło, ale to tylko słowa; takie jak te, jeszcze nikogo nie zabiły. Większa radość z jednego nawróconego, niż ze stu potępionych. Może nie wie, że część czytelników ma takie właśnie odczucia. Może nie wie, czym jest magia słowa. To teraz już wie. Zobaczymy.

    PS. Wcale nie chciałem tego peesa pisać. Ale, tak na wsiakij słuczaj, napiszę. Może nie jest tak źle, może Polska nie stacza się coraz szybciej po równi pochyłej w otchłań. Może Wołyń, KL Warschau, KBW, UB, sława herojam, etc. były tylko złudzeniem, faktami medialnymi jak komory w Auschwitz. Może dane statystyczne odnoszące się do faktycznego stanu państwa, są zmyślone. Może wszystko co ma jakąkolwiek wartość pomiędzy Odrą a Bugiem jednak dalej jest nasze. Może stajemy się coraz bliżsi Bogu ze swoją wiernością zasadom. Może to wszystko to zły sen, z którego się w końcu obudzimy i wszystko będzie cudowne. Może Pan Michalkiewicz, jak Pan Bóg, wie to, czego my nie wiemy … Może naśmiewa się wyłącznie z naszego niczym nieuzasadnionego, wydumanego strachu. Może …

    No właśnie… co miało na celu napisanie tego postskriptuma?
    Admin

  62. Romank said

    De gustibus non est disputandum….zostawmy zatem aspects polegajacy na preferencjach..lubimy nie lubimy….
    Poprosze Panow o cos co prawie jest niemozliwe…ale moze sie uda…
    Prosze pomyslec chwile i pokolorowac roznice….miedzy zbitkami calkowicie przypadkowymi:

    Michalkiewicz – Lysiak

    Ela Galoch- Lusia Ognska- Filipska

    Andrzej Rodan- Henryk Pajak

    mam wymieniac wiecej????? czy juz Panstwo kolorujecie:-))))

  63. Joannus said

    Ad 61 Boydar
    Cudownie to już prawie jest, bo mamy wolnosć, za plecami siły NATO gotowe do obrony,członkostwo w UE z potokiem dotacji.
    Został tylko jeden ból – jak pokonać jedynego i odwiecznego wroga Rosję i obalić upiornego szykującego się na nas kagiebowca.
    Patrzę dziś i co widzę w kiosku, na pierwszej stronie Gaz.Polskiej dużymi literami Putin morduje ludzi na ukrainie.
    PS. Dzięki za wczorajszy link, otworzył mi oczy szerzej na ”walory” ukraińskiego duchowieństwa.

  64. Dictum said

    ad. 62.
    Kolorujemy, kolorujemy, a jakże – Łysiak publikuje w „Gazecie Polskiej”

  65. NICK said

    Panie Romanie! Pan lubi pogrążać. Ja czasem też. A to przecież z realiów, niestety. Zasada: Uśpić przeciwnika, znaczy Nas. I śpimy. I NIC się kooorwa nie dzieje. I NIC.
    Sami a bardziej inni, usypiamy. Słodka NARKOZA… .

  66. Boydar said

    @ Pan Gajowy (61)

    Nie jestem prokuratorem Judei, nie jestem sędzią Dredd, nie jestem adwokatem diabła. Jestem potomkiem i synem narodu, który przez kilkaset ostatnich lat był usypiany, truty i niszczony na wszelkie możliwe sposoby. MAM PRAWO NIE UFAĆ, NIKOMU i KAŻDEMU.

  67. JO said

    MAM PRAWO NIE UFAĆ, NIKOMU i KAŻDEMU – Boydar

    I ja mam takie Prawo tez.

    Prawo – obowiazek mam Ufac tylko BOGU a nie ludziom. Ludziom ufac to ja tylko – moge ale nie musze.

  68. Dictum said

    ad. 66
    O! I widzi Pan sam – „usypiany, truty i niszczony” – a Michalkiewicz budzi i pokazuje, kto nas truje i niszczy. To chyba dobra robota?

  69. Romank said

    Panie Dictum… w slynnym domu Wschodzacego Slonca w New Orlea na Canal Streetn…na polce stoi wiele ksiazek,,, Zdziwiony bibloteka, troche chaotyczna, wsrod ktorej znalezl 4 brewiarze, katolickie i osiem episcoplanych…kilkanascie Biblii i dwa Qurany..,pewien ciekawy gosc zapytal”.
    – Judy…. skad te ksiazki macie….
    – A to wszystko zostawili klienci….

  70. Romank said

    ad 68… no i kogo pan zobaczyl??? BO ja -we mgle jeszcze -polslepiec….

  71. Dictum said

    ad. 69.
    Panie Romanie, no dobrze – a jaki morał z tego? Bo można to b. różnie zinterpretować.

  72. Dictum said

    Panie Romanie, na Pana dowcipkowanie powiem krótko – eeeee tam!

  73. NICK said

    A tak, nawiasem, wydaje mi się, że – przytoczone powiedzenie: ” De gustibus non est disputandum”, winno brzmieć: „De gustibus, non disputandum, est”. A, nawet, bez „est”. Łacinniki! Do dzieła!

  74. Romank said

    Eeee tam…wie pan , kiedys polecilem panu ksiazke…ciekawa…autor zyje,,,jeszcze…
    ksiazka ma jeden tom, a miala miec trzy…Wogole to Autor porzucil ten zamiar wydania zupelnie..ale wydawca sie uparl, a jak pan wie, jesc sie chce nawet w Doniecku….
    Niech pan da sie namowic i ja przeczyta….
    Horror- to zycie czlowieka ,ktory dla zabawy, a byl dusza towarzystwa…bawiac sie starymi ksiazkami i popisujac wiedza…przeczytal na glos formule…ktora obudzila Golema…i teraz musi sie chowac u Baby Jagi…nie dlatego zeby Golem sie jej bal..ale dlatego… ze brzydko pachnie:=-_)_)_)

  75. Dictum said

    ad. 73
    brzmi: De gustibus non est disputandum.
    ad. 74.
    Nie znam, niestety.

  76. Marucha said

    Re 66:
    Ja też jestem synem tego narodu, ale nie o to chodzi.
    Nie zrozumiałem celu Pana ironii.

  77. NICK said

    Tak. Wypada mi przeprosić. Bo: zalecanej książki nie przeczytalem, czepiam się łaciny, i t.d.
    Jak Pan zauważył, teraz się usprawiedliwiam, przez wiele tygodni, byłem rzadkim gościem P. Maruchy (poza wtrętami) – to nie tylko do Pana – były sprawy ziemskie. Radosne i odwrotnie. Pozdrawiam.

  78. Miet said

    Re.75.
    Ja przychylam sie do wersji p.Nicka, chociaz glowy bym nie dal.
    Uczylem sie laciny okolo 55 lat temu i najlepiej pamietam sentencje:
    I Herkules d.pa kiedy chlopow kupa.:-)))

  79. NICK said

    Nie pokazuje mi się chronologia, przypisana kolejnym komentarzom. Jeżeli nieadekwatnie odpowiadam (komentuję). przepraszam. Ale, i tak, na, dziś, dobranoc.

  80. NICK said

    Nec Hercules contra plures, is that right, P. Miet?

  81. Marucha said

    Re 47:
    A jaką teczkę, gdzie i u kogo buduje sobie Ojojoj, podając swoje domysły jako fakty?

  82. Maciej said

    Mnie się wydaje, że Pan Michalkiewicz jest po prostu inteligentny, nie ma w tym agentury. Piórem i słowem zarabia na życie … I tyle … Jeśli chcecie polemizować z nim lub zarzucać mu agenturalność … To śmiało, mnie swego czasu odpisał, choć się nie spodziewałem:

    http://www.michalkiewicz.pl/kontakt.php ( został wyłączony kontakt, ale można poczekać na naprawę i napisać co na sercu leży )

    Dobry felieton:

    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3189

    Nowy …

  83. Marucha said

    Tak a propos Never Ending Story pana JO… na zakończenie dnia.
    Liczba wpisów pana JO nie robi na mnie wrażenia, podobnie jak usiłowania, by jakoś wykręcić się z sytuacji, w jaką sam się wkręcił nierozważnymi opiniami w kwestii zbawienia.

    To co napisał, każdy widzi i nie ma żadnej potrzeby „interpretacji” ani powoływania się na rzekomo brakujący kontekst.
    Verba volant, scripta manent.

  84. Boydar said

    @ Pan Gajowy

    Pan wie, jaki jest mój ulubiony kawał; ten o gościu, który przez trzydzieści lat woził worki z piaskiem przez granicę. Nigdy go na niczym nie złapano i nic mu nie udowodniono. Per analogiam, nikt z nas nie jest w stanie postawić SM jakiegokolwiek zarzutu który by go zdyskredytował. CBDO. Są jednak tacy, którzy czują, że coś jest nie tak. Żeby zrozumieć o co chodzi, wypada się posłużyć następnym starym kawałem, tym razem prosto z Abramowic. 74 – uhaha !, 22 – uhaha ! 91 – uhahahahahaha !, 105 – tym razem nikt się nie śmieje, patrzą wilkiem, wariat który owo 105 wypstryknął jak Filip z konopi, zdziwiony pyta dlaczego się nie śmieją. Bo od stu są kawały o wariatach. I cóż zmienia w naszym pojmowaniu sytuacji ten dziecinny dowcip. Otóż mówi on nam, że po skatalogowaniu pojęć i faktów, wystarczy rzucać numerkami, będą się śmiać, będą płakać, będą nerwowi lub rozanieleni. Jak pies Pawłowa. Zadałem pytanie, od kogo i na co otrzymał p. Michalkiewicz licencję na pisanie prawdy. W tym czasie jeszcze nie wiedziałem, a wydawało mi się to kluczem. Nie, to nie jest klucz, p. Michalkiewicz nie otrzymał licencji na pisanie prawdy, bo takiej licencji nikt nikomu i nigdy nie wystawił. Pan Michalkiewicz dostał polecenie pisania prawdy. To wspaniale, ktoś powie. No, nie do końca. Uwzględniając nawet tylko wpisy pod tym artykułem, okaże się, że ta prawda jest drugiej świeżości. Nawet nie to, że śmierdzi, po prostu nie jest żadnym odkryciem. Każdą jedną rewelację p. Stanisława znajdziemy wcześniej gdzie indziej. Tyle że nie w takich ozdobnych ramkach. I tu leży sedno i nawiązanie do obu dowcipów. Pan Stanisław nie szmugluje prawdy. On szmugluje ramki. Kataloguje niewygodne, straszne, niekiedy przerażające fakty i dodaje do nich mgłę kpiny i śnieg szyderstwa. Oswaja nas z nieznanymi dla wielu okolicznościami mordu na substancji narodu polskiego nie zapominając za każdym razem zmrużyć dowcipnie oko. I znów ktoś zapyta, po co. Komu na tym może zależeć. Otóż może, lecz bez bardziej perspektywicznego spojrzenia na to wszystko, odpowiedzi się nie uzyska. Jeśli prawdą jest, że idą zmiany, zmiany na lepsze i uczciwsze, to nieuchronną konsekwencją będzie reakcja ludzi, który któregoś dnia dowiedzą się jak naprawdę było. Może zbraknąć drzew i latarni. Tak się stanie, jeśli dowiedzą się nagle. Jeśli zaś będą oswojeni, także przez Pana Stasia, przypomną sobie, jakie to było śmieszne, to nic się nie stanie. Po prostu nic. Paru parchów wyemigruje, paru posadzą, kilku dostanie zakaz zajmowania publicznych stanowisk. W innym poście, w Wolnych tematach, napisałem że nie będę czytał o przepiłowanej na pół przez banderowców pięcioletniej dziewczyneczce. Bo ja to mogę przeczytać tylko raz. Potem muszę pójść i zabić. A ja nie chcę zabijać, bez sądu i opamiętania, jak tamci. I nie chcę czytać, jak nas okradano, mordowano, wynaradawiano, korumpowano i deprawowano. I tym bardziej nie chce się z tego śmiać. BO TO QURWA NIE JEST DLA MNIE ŚMIESZNE !!!

  85. Marucha said

    Ech, jeszcze jedno zdanie muszę zacytować – zdanie mające wyraźnych adresatów. Już oni sami będą wiedzieć, o kogo chodzi… z wyjątkiem, być może, pana JO 😉

    „Czymś gorszym jeszcze od szemrania jest tłumaczenie na złe dobrych uczynków lub mówienie, że zostały wykonane w złej intencji” (Jan Bosko, O miłości braterskiej).

  86. Dictum said

    ad. 81 (o Ojojoj, a może raczej Aj-waj) – i to jest właśnie to, o czym wcześniej napisałem – u niektórych kompletna nieumiejętność posługiwania się językiem. Są zwroty utarte – starsze i młodsze. „Mieć teczkę” to chyba dzisiaj znaczy coś zupełnie innego niż Ojojoj miał na myśli odnośnie Michalkiewicza, którego tak tu wiele osób się czepia, a u którego klarowność i celność w pisaniu jest niedościgniona.

  87. Marucha said

    Re 84:
    Panu też polecam #85.

    Posuwa się Pan za daleko, twierdząc iż prześmiewczo-ironiczny sposób pisania SM sprawi, iż naród polski zamiast kiedyś powywieszać łobuzerię poprzestanie na jej wyśmianiu.
    Pana podejrzenia pozostają podejrzeniami – ale gdyby kiedyś okazało się, iż miał Pan rację, iż Pana nie zawiodła intuicja – to ja i tak nie będę miał najmniejszego powodu do wstydu, podpisawszy się pod opinią św. Jana Bosko.

    Za czasów okupacji krążyły dowcipy o Hitlerze, choć nikomu do śmiechu nie było… i za Bieruta, i za Gomułki, i za Gierka… i w stanie wojennym.

  88. NICK said

    Oj!Oj! Proszę się nie obrazić, P. Dictum. Pan, chyba, nie zrozumiał.
    Repeta z dotychczasowych, na temat p. SM wpisów.

  89. NICK said

    JO milczy. Jutro swą wiedzę i inteligencję postawi na całość! Jeżeli nie odpowie mi, w sposób prosty, na moje dzisiejsze pytania….. . A tak JO – ciągle lubię….. .Już boleję. Niestety – autentycznie!

  90. Dictum said

    ad. 84.
    Fantazja Pana ponosi. Jak świat światem satyra zawsze miała dobry wpływ na ludzkość i zrozumienie rzeczywistości. Cała historia literatury o tym świadczy. Inteligentym ludziom nie robiła wody z mózgu, wręcz przeciwnie – uwypuklała rzeczy ważne do zauważenia.

  91. Romank said

    Polcam zatem panie Dictum…

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/61024/milczace-psy

  92. MatkaPolka said

    Michalkiewicz to mistrz pióra i ma świetny język – z przyjemnością się go czyta – tyle , ze jest pomawiany o udział w masońskiej grupie Windsor

    Ale talentów jest więcej – świetny artykuł

    http://gazetawarszawska.com/index.php/pwrtabs-slideshows/terror-judeoislamski/9-uncategorised/72-nwo-ukraina

    Cud Jarosława i zestrzelenie na Ukrainie

    Details Category: Sample Data-Articles Published on Wednesday, 23 July 2014 04:59 Written by Administrator Hits: 571
    +++
    Ostanie wydarzenia w świecie, skupiające uwagę na granicy Ukraińsko-Rosyjskiej, tylko pozornie mają cokolwiek wspólnego z Ukrainą, jako tradycyjnie suwerennym państwem, gdzie świat przejawia swą niekłamaną troskę o jej suwerenność.

    To choćby z tego powodu, że Ukraina jest tworem śmiesznie sztucznym i takie państwo czy naród w rzeczywistości nie istnieją. Toteż żadna siła polityczna w świecie nie traktuje Ukrainy poważnie jako suwerennego partnera, poza naturalnie Polakami, którzy jako autentyczny paw narodów tylko patrzą, aby i tam znaleźć sobie kolejnego oprawcę, który by na Polskę napadał, grabił, gwałcił i podpalał, a dzięki czemu polska martyrologia znowu będzie na wokandzie – co jest Polakom notorycznie niezbędne.

    Z zachowania społecznego w Polsce – obłąkania medialnego widocznego na każdym kroku, ale też i patologii umysłowej u zwykłego zjadacza chleba – wynika prosta konkluzja mówiąca, że tak jakby Polakom mało było wewnętrznego terroru żydowskiego, który do spółki z bandziorami pruskimi i anglosaskim spuszcza z Polski ostatnie krople krwi. Ale trzeba im przysporzyć coraz to nowych obszarów autozagłady i taką przestrzenią jest akurat – tak się to składa – Ukraina. Tam też – patrząc już zupełnie obiektywnie – pojawia się potrzeba dostawcy mięsa armatniego w agresywnej wojnie żydów przeciw Rosji i rola ta przypada głównie Polsce, bo tylko Polacy są pod ręką, no i lubią umierać za obcych, a co też jest prawdą obiektywną.

    Gwałtowność i nachalność mediów w Polsce, omawiających wydarzania na wschodzie, mają uczynić „kwestię ukraińską” polskim „być albo nie być”. Losy Ukrainy mają stać się intelektualną obsesją Polaka, który ponownie ma się sprawdzić jako niestrudzony internacjonał chuligańskich wojen.

    Rolą przypisaną Polakom będzie odsiecz Kijowska, która jednak nie ma się skończyć na Majdanie, ale na murach Kremla – tak to już można sobie wyobrazić: Polski żołnierz zawodowy rozpędzi się na Kijów, ale zatrzyma się dopiero na Kremlu, na jego murach. Mury te zdobędzie, profesjonalnie zastrzeli Putina, ale potem skromnie, znając swoje miejsce w szeregu, poprosi żyda o to, aby to on, spadkobierca Starego Testamentu, wbił głowę prezydenta Rosji na oszczep i pokazał światu twarz tej zabitej bestii. Tym Dawidem od pokazywania głowy Włodzimierza Putina na kiju będzie weteran izraelski. Będzie to osobnik godny i szybko zjawi się Kremlu, jego adres jest znany polskiemu MSZ w Warszawie, gdyż jest również i polskim weteranem, to jeden z tych żydów, którzy strzelali polskim bohaterom wojennym w tył głowy, a teraz Polska płaci mu rentę.

    To ten słabo ukryty motyw – ścięta głowa Putina, obnoszona zwycięsko na murach Kremla- leży u podłoża histerii massmediów w Polsce, które szykują Polaków do pomszczenia na Rosji i Rosjanach odwiecznych krzywd żydo-ukrainy.

    Po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu, wystawionego na strącenie przez kontrolerów lotniczych w Kijowie, ta typowa PRL-owska rusofobia zamieniła się w autentyczny amok potrzeby odwetu, którym zionie każdy polski prelegent telewizyjny, intelektualista, czy autorytet moralny. O „polskich” politykach nawet nie ma co wspominać, bo ci od dnia Okrągłego Stołu mówią jedynie to, co im się każe, a myślenie od razu kojarzy im się z antysemityzmem, więc od niego stronią, aby nie popaść w grzech nienawiści.

    To właśnie ta histeria, po prowokacji zestrzelenia Boeinga, dokonała cudu zjednoczenia „prawicy” tzn. PIS-u, Ziobry i Gowina. Dostali oni telefony z instrukcjami, że mają się zjednoczyć – bo wymaga tego powaga chwili. Chodzi tu to, że ten obecny rząd PO trzeba wymienić i to nie dlatego, że on jest zły, bo źle rządzi, gdyż w Polsce „złe rządzenie, to dobre rządzenie
    (…)

  93. MatkaPolka said

    cd..

    Tak więc wkrótce telewizja objawi to, że stodoła płonie i to Tusk tę stodołę podpalił, a Kaczyński będzie ją gasił i to będzie ten entuzjazm, który skupi masy przy nowym wodzu. Potem zaś – jak powiedziano – okaże się, że Ukrainie trzeba pomóc i stodoła może poczekać. W końcu po udanej misji Kijowskiej Ukraińcy masowo wjadą do Polski i to szeroką ławą, i pomogę gasić tę stodołę, i to tak gorliwie jak tylko to oni potrafią, a co niedobitki Wołynia dobrze wiedzą.
    Więc – co widać w telewizji – potrzeba chwili wymaga, aby na miejsce starych obiboków wpuścić do obiegu nowych starych niedołęgów, których profesjonalna telewizja zgrabnie przerobi na mężów opatrzności. A przy okazji robiona im międzynarodowa klaka pochwali polską lojalność wobec sojuszników, bitność żołnierza i jego bezinteresowność, ofiarność w cudzym merkantylnym interesie. Ta atmosfera „zachodniego” uznania, akceptacji i pochwał sprawi, że Polacy, jak jakieś wyżły, tym bardziej jeszcze zaczną się ślinić na widok rosyjskiego zbója, który pogwałca powszechnie uznane normy wolności i demokracji i jako taki musi być ujarzmiony polską ręką, i polski marsz na mury Kremla będzie gotowy.

    Niestety – będzie tak, jak kiedyś: „Za naszą i waszą wolność”, a nawet i gorzej, bo przecież nigdy nie wchodzi się do tej samej rzeki dwa razy. Najpierw będzie wielka nadzieja, a skończy się ja zwykle – klęską, ale teraz nie będzie już do czego wracać. Wtedy, drzewiej, Polacy mieli jakieś stałe zasoby materialno – ludzkie i po niepotrzebnej utracie krwi mogli się jakoś odbudować, aby dalej przetrwać. Nikt ich nie eksterminował tak jak dzisiaj, bo istniało papiestwo, które Polaków broniło (nawet przed ich własną głupotą), a państwa rozbiorowe kierowały się etyką chrześcijańską. Nawet żydzi nie mordowali Polaków powszechnie, a co może z wyjątkiem powstań, gdzie zawsze – w newralgicznym momencie – wbijali Polakom nóż w plecy.

    Teraz tak dobrze już nie jest, pod ciosami soboru upadło papiestwo, na naszych oczach rozwalane jest ono do reszty przez bezwstydnego półinteligenta Bergoglio, zakazana został etyka chrześcijańska w państwach ościennych, a w Polsce rządzi żydowskie rozpasanie. Głębokie rany po II Wojnie Światowej, PRL-owski ucisk i ekonomiczna nieefektywność, powojenna aborcja rzędu 20-30 milionów Polaków, późniejsze wyniszczenie gospodarki państwowej, wyprzedaż wszelkich zasobów narodowych w ręce obcego kapitału, z obecnie bezprzykładnym drenażowym system opodatkowania, który jest wielokrotnie skuteczniejszym narzędziem wywłaszczeniowym niż wywózki na Syberie lub hitlerowskie roboty przymusowe. To w parze z całkowicie niekontrolowanym przez społeczeństwo system emisji Złotego i jego „wolnej” wymiany sprawia, że Polacy 70 lat po katastrofie II WS nie mają jakiekolwiek bazy duchowej, materialno- ekonomicznej jako zaplecza odbudowy, a utracili wszystko to, co takim trudem zbudowano po wojnie. A w Europie nie ma już ani jednego państwa europejskiego i znikąd nie padnie nawet jedno słowo w naszej obronie, bo w końcu każdy naród jest kowalem swego losu, a nie cudzego – jakby to ciągle chcieli Polacy. Szykowana zatem akacja „naprawy państwa” objawi się pod sztandarem „Za naszą i waszą wolność” , a która z kolei będzie wyprawą kijowską, czyli faktycznie Polską szarżą na mury Kremla, a to stanie się naszym gwoździem do trumny.
    +++
    Sama sprawa gwałtownego zaostrzenia kryzysu w Doniecku nie ma nic wspólnego z zamachem na samolot z Holandii do Malezji. Stany Zjednoczone oburzające się na podłość tego zamachu szybko formują szyki zbrojne przeciw sprawcy: Rosji. A przecież – na własnym potworku – do tej pory nie znaleziono sprawców zamachu na WTC 9/11, a wszyscy wiedzą, że poganiacze wielbłądów z Afganistanu nie mogą sterować wielkim samolotami, a nawet gdyby, to żaden z nich nie mógłby trafić w wieże WTC, a nawet i dotrzeć, czy choćby nakierować samolot na Nowy York, co jest oczywiste. Sprawa WTC jest nierozwiązana i to jako już kolejna. Np. USA doświadczyły żydowskiego ataku lotniczego na USS Liberty: w 1967 myśliwce Izraela zaatakowały ten amerykański okręt wojenny i zabiły (podstępnie zamordowały, bo to był okręt sojuszniczy) 34 członków załogi, zraniły dwustu, a cel był jasny: zamordować wszystkich przez zatopienie okrętu! Mimo upływu lat USA nie podniosły tej sprawy w jakikolwiek sposób. Skąd zatem zainteresowanie Amerykanów cudzymi kłopotami, Ukrainą?

    Jeżeli zaś chodzi o porównanie kont terroru lotniczego, to historia wojskowych zamachów na samoloty cywilne jest dość czytelna. Na płaszczyźnie międzynarodowej to USA są terrorystą powietrznym, a nie Moskwa.
    (…)
    Obecny zaś zamach na Boeinga odwrócił całkowicie uwagę świata od żydowskich mordów na Palestyńczykach, gdzie na moment pisania tego tekstu liczba ofiar sięga ponad 400 zamordowanych ludzi, kilka tysięcy rannych i 35000 wypędzonych, uciekających przed bombami. Uzbrojeni po zęby żydzi mordują wszystko to, co się tylko rusza, co stoi im na drodze. Pretekstem do tego było porwanie trzech żydowskich studentów i ich rzekome zamordowanie przez Hamas. Plotki w Izraelu zaś mówią wyraźnie, że „porwanie” był zaplanowane przez Mossad i dla wielu było to wiadome na prawie tydzień przed uprowadzaniem i zamordowaniem(…)

    To zestrzelenie musiało być zaplanowane znacznie wcześniej i kto wie, czy nie sięgające okresu, kiedy zaginął inny malezyjski samolot z pasażerami. Przy czym zaginięcie tamtego malezyjskiego samolotu raczej nic nie miało wspólnego z potrzebą porwania jego pasażerów, ale samolot ten mógł być użyty jako ładunek nuklearny do ataku terrorystycznego na Pekin, gdzie uderzono by w Chiny, a postraszono Moskwę. Tak Moskwa, jak i Pekin mogły się w tym zorientować i samolot ten zniknął z tego właśnie powodu, a możliwe, że poleciał z powrotem do Izraela (odwiózł bombę jądrową). To bomba nuklearna na pokładzie tamtego samolotu prosto wyjaśnia solidarne zacieranie śladów jego lotu przez wiele państw, kiedy w innym przypadku ktoś – tylko przez zwykłą nieuwagę – pozostawiłby jakiś ślad. Potem nawet pojawiły się jakieś odgłosy w sieci, że identyczny samolot malezyjski (do zaginionego) na miesiące przed zniknięciem był widziany w hangarach w Tel Aviv, a jego właścicielem miał być rzekomo Soros.

    Najbardziej prawdopodobnie zamachu na samolot nad Ukrainą dokonali żydzi, bo to im było bezpośrednio opłacalne i nie tylko jako odwrócenie uwagi od Palestyny, bo w końcu cała wiosna na Majdanie to akcja armii Izraela i międzynarodowych żydów. A poza tym tylko Izrael ma hermetyczny personel wojskowy, który bez obiekcji morduje innych. Ma to umocowanie religijno-etyczne. Religia żydowska, jak wiadomo, naucza, że śmierć goja jest radością dla Yaweha, armia Izraela zaś ponadto daje wolną rękę dowódcom wojskowym w sprawie decyzji o zabijaniu obcych. Kapral żydowski czy inny stopniem w każdym momencie może zabić człowieka, bo ocenił, że jest on zagrożeniem dla bezpieczeństwa Izraela. Ocena stopnia zagrożenia czy innych warunków nie jest nigdy weryfikowana przez kogokolwiek w armii izraelskiej, bo ten, który właśnie zabił wroga, wiedział najlepiej to, że wróg był zagrożeniem i nikt w armii tego nie może podważyć.

    Samolot malezyjski przypuszczalnie nie był zestrzelonym rakietą naziemną, ale typu powietrze- powietrze. Już na samym początku pojawiły się pogłoski, że za samolotem tym podążał myśliwiec, który odpalił w jego kierunku rakietę powietrze-powietrze. Myśliwiec ten, po trafieniu przez niego samolotu pasażerskiego, miałby być zaraz potem zestrzelony przez inne myśliwce , które za nim podążały. (…)
    +++
    Ukraina jako wspomniana bezpaństwowa mieszanka kultur, o której jednoznacznie negatywnie wypowiedział się Dmowski, nie jest dla Polski partnerem do czegokolwiek. I „polski” entuzjazm w kwestii ukraińskiej powinien być potraktowany tak, jak się traktuje histerie, a nie inaczej. Polska może układać się jedynie z tym, który jest silny i jednoznaczny, a nie z tym, który daje jedynie tło dla rozgrywek obcych, a takim jest Ukraina.
    W tym regionie, naszym partnerem do rozmów czy układów jest Putin i Rosja. Silna imperialna Rosja nie jest dla Polski zagrożeniem, ale stabilizatorem całego regionu. Jeżeli ktoś myśli inaczej, to niech porówna obecny stan Polski z koszmarnym niemal PRL-em. Tamta Polska była bardzo zła, ale miała swe miejsce w świecie, a jej zewnętrzne granice były gwarantowane przez ZSRR, pensje były małe, a na mieszania czekało się pół życia,ale nikt nie spał w śmietniku. (…)

    Kwestia ukraińska jest zatem wielką pułapką dla Polski, bo tu chodzi właśnie o Rosję, a nie o Ukrainę i jakiekolwiek włączenie się Polski w żydowska politykę antyrosyjską jest dla nas szkodliwe, bo w skutkach zakończy się końcem Polski bez jakiejkolwiek perspektyw jej odbudowy w przyszłości.

    Już w latach 50-tych emigracja polska na Zachodzie, która miała jeszcze swą żywą i aktywną inteligencję, lub w ogóle resztki polskiej inteligencji tylko tam się zachowały, bo żydzi nie mogli jej wymordować, jak to miało miejsce w PRL, nawoływała do ugody z ZSRR lub przewidywała obecny nacisk NWO na Rosje, co zmusiłoby Moskwę do zmiany kierunku polityki sowieckiej na bardziej przyjazną Polsce. Rozumowano, że ZSRR pojmie to, że Polska jest dla Moskwy niezbywalnym buforem polityczno – wojskowym w regionie. Miałoby to sprawić, że władcy na Kremlu szukaliby porozumienia z Polakami.

    Nikt wtedy nie spodziewał się tego, że ZSRR się rozpadnie do tego stopnia, jak to widać teraz, ale też nikt nie przewidywał tego, że i Polska będzie w tak strasznym stanie, jak to ma obecnie miejsce. Wiele się zmieniło, wystąpiło wiele innych zmian na gorsze, tak w Rosji, jak i w Polsce.

    Czytaj dalej – świetny artykuł – bardzo obszerny

  94. MatkaPolka said

    +++
    Ukraina jako wspomniana bezpaństwowa mieszanka kultur, o której jednoznacznie negatywnie wypowiedział się Dmowski, nie jest dla Polski partnerem do czegokolwiek. I „polski” entuzjazm w kwestii ukraińskiej powinien być potraktowany tak, jak się traktuje histerie, a nie inaczej. Polska może układać się jedynie z tym, który jest silny i jednoznaczny, a nie z tym, który daje jedynie tło dla rozgrywek obcych, a takim jest Ukraina.
    W tym regionie, naszym partnerem do rozmów czy układów jest Putin i Rosja. Silna imperialna Rosja nie jest dla Polski zagrożeniem, ale stabilizatorem całego regionu. Jeżeli ktoś myśli inaczej, to niech porówna obecny stan Polski z koszmarnym niemal PRL-em. Tamta Polska była bardzo zła, ale miała swe miejsce w świecie, a jej zewnętrzne granice były gwarantowane przez ZSRR, pensje były małe, a na mieszania czekało się pół życia,ale nikt nie spał w śmietniku. (…)

    Kwestia ukraińska jest zatem wielką pułapką dla Polski, bo tu chodzi właśnie o Rosję, a nie o Ukrainę i jakiekolwiek włączenie się Polski w żydowska politykę antyrosyjską jest dla nas szkodliwe, bo w skutkach zakończy się końcem Polski bez jakiejkolwiek perspektyw jej odbudowy w przyszłości.

    Już w latach 50-tych emigracja polska na Zachodzie, która miała jeszcze swą żywą i aktywną inteligencję, lub w ogóle resztki polskiej inteligencji tylko tam się zachowały, bo żydzi nie mogli jej wymordować, jak to miało miejsce w PRL, nawoływała do ugody z ZSRR lub przewidywała obecny nacisk NWO na Rosje, co zmusiłoby Moskwę do zmiany kierunku polityki sowieckiej na bardziej przyjazną Polsce. Rozumowano, że ZSRR pojmie to, że Polska jest dla Moskwy niezbywalnym buforem polityczno – wojskowym w regionie. Miałoby to sprawić, że władcy na Kremlu szukaliby porozumienia z Polakami.

    Nikt wtedy nie spodziewał się tego, że ZSRR się rozpadnie do tego stopnia, jak to widać teraz, ale też nikt nie przewidywał tego, że i Polska będzie w tak strasznym stanie, jak to ma obecnie miejsce. Wiele się zmieniło, wystąpiło wiele innych zmian na gorsze, tak w Rosji, jak i w Polsce.

    Czytaj dalej – świetny artykuł – bardzo obszerny

  95. bubek said

    Jest tak jak mowi Boydar i MatkaPolka .Chca nas wciagnac w konflikt do osiagniecia swojej wolnosci.Wszystko sie zgadz a jestesmy cale wieki na kolanach.Wkladaja nam gowno w kazda dziure nawet w dupe tacy sa sprytni.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: