Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ignis Ardens. Rocznica śmierci św. Piusa X.

Posted by Marucha w dniu 2014-08-22 (Piątek)

20 sierpnia 1914 roku zmarł Pius X, kończąc pierwszy pontyfikat (1903-1914), który w całości przypadł na wiek dwudziesty. Śmierć papieża przypadła w momencie, gdy grzmiały już sierpniowe salwy zwiastujące krwawy koniec „długiego” wieku dziewiętnastego i początek jednego z najkrwawszych stuleci w dziejach Kościoła i świata – wieku ludobójstwa i masowego męczeństwa.

Wielki papież odszedł w chwili szczególnej, co dodatkowo wzmagało poczucie osierocenia, które nader trafnie ujął publicysta „Dziennika Poznańskiego” pisząc dwa dni po śmierci Ojca Świętego: -„Kiedy pożar ogarnął świat cały, jasne światło na strażnicy Kościoła, na skale Piotrowej – zgasło”.

Wyjaśniając na kartach swej pierwszej, „programowej” encykliki E supremi apostolatus z 4 października 1903 roku przyjętą dewizę pontyfikatu: Instaurare omnia in Christo – Odnowić wszystko w Chrystusie, Pius X pisał:

„Należy wszelkimi środkami i za cenę wszelkich możliwych wysiłków całkowicie wykorzenić tę potworną i obrzydliwą niegodziwość czasów, w których żyjemy, wedle której człowiek stawia siebie w miejsce Boga; należy odnowić dawną godność świętych praw i rad ewangelicznych; należy głosić uroczyście nauczane przez Kościół prawdy o świętości małżeństwa, o edukacji dziecka, o posiadaniu i używaniu dóbr doczesnych, o obowiązkach tych, którzy administrują dobrem publicznym; na koniec należy przywrócić właściwą równowagę między różnymi grupami społeczeństwa według praw i instytucji chrześcijańskich”.

Można w tych słowach świętego papieża rozpoznać opis sytuacji panującej w Europie w chwili obejmowania przezeń Stolicy Piotrowej – sytuacji naznaczonej kolejną falą polityki dechrystianizacyjnej, której kamieniami milowymi były liczne w dziewiętnastowiecznej Europie „wojny o kulturę”. Na okres pontyfikatu świętego Piusa X przypadła ich kolejna faza: we Francji, Hiszpanii i Portugalii.

Pius X nie żywił najmniejszych złudzeń, co do istoty rozgrywających się w jego czasach kulturkampfów. Jak stwierdzał w encyklice Une foi encores, skierowanej w styczniu 1907 roku do Kościoła we Francji:

„Nie tylko chodzi o wykorzenienie z serc ludzkich za wszelką cenę wiary chrześcijańskiej; chodzi o każde wierzenie, które przenosi człowieka ponad horyzont tego świata i w sposób ponadnaturalny podnosi jego wzrok ku niebu. Nie ma co do tego żadnych złudzeń. Wypowiedziano wojnę wszystkiemu co ponadnaturalne, ponieważ za tym, co ponadnaturalne jest Bóg, a więc tym, co pragnie się wymazać z serca i ducha ludzkiego jest Bóg”.

Zasadę „rozdziału Kościoła od państwa” – sztandarowe hasło wszystkich laicyzatorów – określił Pius X w encyklice Vehementer nos z lutego 1906 roku jako

„tezę absolutnie fałszywą i bardzo szkodliwy błąd. Zasada ta jest bardzo poważnie obraźliwa dla Boga, bo Stwórca człowieka jest jednocześnie Założycielem ludzkich społeczeństw i zachowuje je w ich egzystencji, podobnie jak nas w nich wspiera. Należny Mu jest więc nie tylko kult prywatny, ale również kult publiczny i społeczny”.

Wszystko odnowić w Chrystusie

Jaka więc powinna być alternatywa? Co, jeśli nie rozdział Kościoła od państwa? Pius X odpowiadał przypomnieniem, że wzór już został ukazany i przez wieki okazywał swe dobroczynne działanie zarówno dla Kościoła, jak i dla państwa. W encyklice Notre charge apostolique z roku 1910 papież nauczał, że

„w czasach anarchii społecznej i intelektualnej, gdy każdy stawia się jako nauczyciel i prawodawca, należy energicznie powtarzać, że nie będzie zbudowane państwo, jeśli Bóg go nie zbuduje; że nie stworzy się społeczeństwa, jeśli jego fundamentów nie zapewni Kościół i jeśli nie on będzie kierował pracami. Nie, nie należy wymyślać nowej cywilizacji ani budować nowego państwa. Ona już jest, ono już jest. To cywilizacja chrześcijańska, to państwo katolickie. Chodzi o to, by je nieustannie odnawiać i umacniać na naturalnych i Boskich podstawach przeciw ciągle odradzającym się atakom złowrogiej utopii, buntu i bezbożności – omnia instaurare in Christo”.

Podobnie jak w innych kwestiach, również w tej mierze nauczanie świętego Piusa X nawiązywało do tradycyjnego nauczania Kościoła. Zgodnie ze swymi własnymi słowami papież nie zamierzał wynajdywać niczego nowego, ale z mocą powtarzać to, co już zapisane w Magisterium. Jak choćby w przypadku odrzucenia demokratycznych fascynacji francuskiego ruchu „Sillon”.

Założony w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku przez Marca Sangniera „Sillon” mieścił się początkowo w szerokim nurcie ruchów chrześcijańsko-społecznych licznie w owym czasie powstających po obu stronach Renu. Początkowo cieszył się on życzliwym zainteresowaniem Stolicy Apostolskiej (jeszcze w roku 1904 Sangnier został przyjęty na audiencji przez Piusa X), jednak z biegiem czasu coraz mocniej akcentowano w nim konieczność demokratyzowania chrześcijaństwa, ba, demokratyzowania Kościoła, nie zostawiając papieżowi wyboru – w roku 1910 Pius X oficjalnie potępił doktrynę „Sillonu”.

W poświęconej tej sprawie encyklice Notre charge apostolique święty papież odwoływał się do nauczania swojego poprzednika, Leona XIII, który w encyklice Diuturnum illud odrzucił koncepcje osiemnastowiecznych „filozofów” oświeceniowych głoszących pochodzenie wszelkiej władzy od ludu (zastrzegając jednocześnie, że

„wybór tych, którzy mają rządzić państwem, może w pewnych wypadkach być postawiony woli i sądowi ludu […]. Albowiem podobny wybór wskazuje jedynie panującego, a prawa panowania mu nie nadaje; nie tworzy władzy zwierzchniej, a tylko stanowi, kto ją ma wykonywać”).

Przeciw herezji nowoczesności

Nie mniej energicznie jak modernizm w nauczaniu społecznym święty Pius X zwalczał modernizm teologiczny, widząc w nim „zbiór wszystkich dotychczasowych herezji” – jak to napisał w encyklice Pascendi (1907) poświęconej potępieniu błędów modernistów. Jego uwagi nie uszło jednak zjawisko nowe – a mianowicie niechęć heretyków do jawnego występowania, ba wręcz ukrywanie się wewnątrz struktur kościelnych, aby tym mocniej uderzać w cały Kościół.

– Z pewnością należy żałować, że tylu ludzi odchodzi od Kościoła, przechodząc w szeregi naszych zadeklarowanych wrogów – zauważył Pius X na konsystorzu 16 grudnia 1907 roku – Ale jeszcze bardziej godne ubolewania jest to, że w swej pysze doszli do tego stopnia, iż uważają się i proklamują jako synowie Kościoła, chociaż zanegowali – choćby słowem – przysięgę wierności składaną przy chrzcie.

Jeden z kolejnych następców świętego Piusa X (Paweł VI) wyczuwał swąd szatana, który przeniknął do świątyni Pańskiej. Pierwszy papież XX wieku pół stulecia wcześniej nie ograniczył się bynajmniej do samej diagnozy zagrożenia, ale podjął stosowne środki zaradcze: doktrynalne potępienie modernizmu (na kartach wspomnianej już encykliki Pascendi oraz antymodernistycznego sylabusa Lamentabili – obu z 1907 roku) oraz działanie na rzecz zminimalizowania niebezpieczeństwa modernistycznej infiltracji szeregów duchowieństwa, czemu służył wprowadzony w roku 1910 wymóg składania przysięgi antymodernistycznej przez księży (przed święceniami) i biskupów (przed sakrą) oraz przez wykładowców w seminariach duchownych. Ten dobroczynny środek zaradczy został zniesiony w roku 1967 przez… Pawła VI.

Insygnia Królowej Polski

W liście apostolskim Poloniae populum z grudnia 1905 roku Pius X z niepokojem odniósł się do wstrząsów wywołanych przeniesieniem rewolucji rosyjskiej na ziemie polskie, zdecydowanie przy tym podkreślając, że jego zainteresowanie sprawą narodu polskiego ma swoje bardzo ważne powody. Święty Pius X przypominał w tym kontekście o dawnym i ciągle aktualnym posłannictwie Polski jako antemurale christianitatis:

„Jeśli wspominamy dawne czasy, nie znajdzie się tam niemal niczego, czym Polska nie zasłużyłaby sobie na pochwałę. Tylko dzięki odwadze Polaków inwazja wrogów imienia chrześcijańskiego, która zagrażała wierze i cywilizacji europejskiej, została złamana. Będzie to wieczną chwałą waszych przodków, że ze swoich ciał uczynili zaporę, by bronić interesów katolicyzmu”.

W roku 1910 Pius X poświęcił nowe korony dla Matki Bożej Jasnogórskiej, które do dzisiaj zdobią ikonę Czarnej Madonny – można powiedzieć, że tym aktem święty papież przywrócił insygnia Królowej Korony Polskiej jako szczególną zapowiedź nadchodzącego odrodzenia niepodległego państwa polskiego.

Gorzkie proroctwa

A przecież to niejedyne proroctwo, które wygłosił. Jakże gorzko brzmią słowa wypowiedziane przezeń niespełna trzy miesiące przed śmiercią, 27 maja 1914 roku, podczas uroczystości rozdania kapeluszy kardynalskich:

„Żyjemy niestety w czasach, gdy z wielką łatwością przyjmuje się idee pogodzenia wiary z duchem nowoczesnym; idee, które prowadzą o wiele dalej niż można by sądzić – nie tylko do osłabienia, ale do całkowitej utraty wiary. Nie budzą już zdziwienia ludzie, którzy napawają się wysoce mglistymi określeniami pochodzącymi z nowoczesnych dążeń, napawają się siłą postępu i nowoczesną cywilizacją, którzy podkreślają istnienie jakiegoś laickiego sumienia – sumienia politycznego, przeciwstawianego sumieniu uformowanemu przez Kościół (…). Och, iluż żeglarzy, iluż przewodników, którzy Bogu się nie podobają! Iluż kapitanów pokłada ufność w świeckich nowinkach i we współczesnej, zwodniczej nauce. Zamiast przybywać do portu, toną!”.

Jak pamiętamy, śmierć Piusa X przyszła w momencie, gdy od bez mała miesiąca trwała już pierwsza wojna światowa, która w sierpniu 1914 roku wielu politykom i wojskowym jawiła się jako kolejny europejski konflikt, który zakończy się do Bożego Narodzenia tego samego roku. Dzisiaj wiemy, że Wielka Wojna trwała ponad cztery lata, pochłonęła miliony istnień ludzkich i przeorała kontynent politycznie, przesądzając nie tylko o końcu starych, dobrych czasów belle epoque, ale torując drogę nowemu, totalitarnemu etapowi Rewolucji – święty papież wyraźnie przeczuwał to już wówczas. Na łożu śmierci miał powiedzieć: – Wszechmocny w najwyższej swej mądrości nie chciał, bym patrzył na okropności obecnych czasów w Europie.

Hołd Chestertona

Wielkość świętego Piusa X pojmowali już jego współcześni. Oto jak na wieść o śmierci papieża podsumowywał jego pontyfikat G. K. Chesterton (jeszcze na katolicyzm nienawrócony, ale już stojący na drodze do Rzymu):

„Ci, którzy go najbardziej podziwiali, podziwiali prostotę i rozsądek chłopa. Ci, którzy najmocniej przeciw niemu szemrali, narzekali na upór i powolność chłopa. (…) Żywił on ten przesąd, że mistyczne słowo „tak” ma być odróżniane od równie niezgłębionego słowa „nie”. (…) Papież nigdy nie udawał, że ma nadzwyczajny umysł, ale głosił, że ma rację – i ją miał.

Wszyscy uczciwi ateiści, wszyscy uczciwi kalwiniści, wszyscy uczciwi ludzie, którym jeszcze na czymś zależy lub w coś wierzą albo czemuś zaprzeczają, będą mieli powód, by dziękować swoim gwiazdom (zwyczaj pogański) za tego chłopa na tak wysokiej pozycji. Zgładził on wielką herezję, głoszącą, że dwie głowy są lepsze aniżeli jedna, gdy wyrastają z tej samej szyi. Zgładził ideę pragmatyzmu, że można zjeść ciastko i nadal je mieć. Zostawiał ludziom wybór zgadzania się z jego wiarą lub nie, ale nie jej fałszywego interpretowania. Było to właśnie to, co powiedziałby każdy chłop z naszych wzgórz i dolin. Ale było w nim jeszcze coś, czego nie ma w zwyczajnym chłopie. Przez cały czas bowiem płakał on z powodu naszych łez, a jego serce pękło od rozlewu naszej krwi”.

Grzegorz Kucharczyk
http://www.pch24.pl

*                          *                              *

Św. Pius X – Wybitny propagator katolickiej i apostolskiej wiary

Święty Pius X jest wybitnym i świetlanym promotorem i obrońcą katolickiej i apostolskiej wiary w czasach współczesnych i tym samym ukazuje się w szczególności dla papieży biskupów jako przykład do naśladowania – podkreślił podczas wykładu bp. Atanazy Schneider.

http://www.pch24.pl

Komentarzy 12 do “Ignis Ardens. Rocznica śmierci św. Piusa X.”

  1. Szymon Klucznik said

    Papież św. Pius X jest autorem Przysięgi Antymodernistycznej, w której możemy przeczytać m.in.:
    „Szczerze przyjmuję naukę wiary przekazaną nam od Apostołów przez prawowiernych Ojców w tym samym sensie i w tym samym zawsze rozumieniu; przeto jako herezję całkowicie odrzucam zmyśloną teorię o ewolucji dogmatów, według której dogmaty zmieniają jedno znaczenie na drugie i do tego odmienne od rozumienia, uprzednio istniejącego w Kościele…”

    Dogmatem wiary jest posłuszeństwo jurysdykcyjnej władzy papieża.

    Pius IX – Przemówienie Quae in patriarchatu z 1 września 1876 r. do kleru i wiernych obrządku chaldejskiego.
    „Jaka korzyść płynie z publicznego głoszenia dogmatu o zwierzchnictwie św. Piotra i jego następców przy takiej postawie? Co dobrego wynika z nieustannego powtarzania deklaracji wiary w Kościół katolicki i o posłuszeństwie Stolicy Apostolskiej, kiedy czyny zadają kłam tym wspaniałym słowom? Co więcej, czyż taki bunt nie staje się bardziej niewybaczalny przez fakt, że uznaje się posłuszeństwo za obowiązek? Czyż władza Stolicy Świętej nie rozciąga się na nakładanie sankcji w zakresie, jaki Nas obowiązuje, czy też wystarczy być w jedności wiary z tą Stolicą bez uległego podporządkowania się? – postawa jakiej nie można przyjąć bez uszczerbku dla Wiary katolickiej. Doprawdy, Czcigodni Bracia i kochani Synowie, jest to pytanie o uznawanie władzy (Stolicy Apostolskiej), nawet nad waszymi kościołami, nie tylko w sprawach wiary, ale również dyscypliny. Ten kto temu zaprzecza jest heretykiem; ten kto to uznaje i uporczywie odmawia posłuszeństwa, zasługuje tym samym na klątwę”.

    Bractwo św. Piusa X uznaje Benedykta XVI za prawowitego (obecnie emerytowanego) papieża.

    10 marca 2009 Benedykt XVI opublikował „List Ojca Świętego do biskupów w sprawie zdjęcia ekskomuniki z czterech biskupów konsekrowanych przez abpa Lefebvre’a”:
    „Dopóki Bractwo nie ma statusu kanonicznego w Kościele, także jego szafarze nie pełnią prawnie posług w Kościele. Tak więc trzeba dokonać rozróżnienia między płaszczyzną dyscyplinarną, dotyczącą osób jako takich, a obszarem doktrynalnym, dotyczącym posługi oraz instytucji. Precyzując to jeszcze raz: dopóki nie są wyjaśnione kwestie dotyczące doktryny, Bractwo nie ma żadnego statusu kanonicznego w Kościele, a jego szafarze — nawet jeśli została z nich zdjęta kara kościelna — nie pełnią w sposób uprawniony żadnej posługi w Kościele. …”

    2 lipca 2009 Benedykt XVI wydał motu proprio Ecclesiae Unitatem:
    „Tym niemniej kwestie doktrynalne oczywiście pozostają i dopóki nie będą wyjaśniane, Bractwo nie posiada kanonicznego statusu w Kościele, a jego duchowni nie mogą wykonywać legalnie jakichkolwiek posług.”

    Wierni Bractwa jednak twierdzą, iż kapłani Bractwa są uprawnionymi szafarzami sakramentów i nauki.

    Sobór Trydencki, Sesja XXIII (15/07/1563) Nauka o sakramencie kapłaństwa
    Kan. 7. Jeśli ktoś twierdzi, (…) że ci, którzy nie zostali PRAWNIE wyświęceni i POSŁANI przez władzę kościelną i KANONICZNĄ, lecz skądinąd przybywają, są uprawnionymi szafarzami słowa i sakramentów – niech będzie WYKLĘTY. (DENZINGER – Enchiridion symbolorum definitionum, Fryburg 1911, s. 485 (967).)

    Zauważyłem że u Pana Gajowego wypowiada się sporo wiernych Tradycji.

    W związku z powyższym mam pytanie.

    Czy to oznacza, iż dogmat o posłuszeństwie papieżowi zmienił jedno znaczenie w drugie i do tego odmienne od rozumienia, uprzednio istniejącego w Kościele?

  2. Marucha said

    Re 1:
    Pan jest ewidentnym talmudystą, dla którego prawo pisane jest ważniejsze od Prawa Bożego.
    Zacytuję to, co wisi od dawna w gajówce na pierwszej stronie:

    „Przeklęta taka wierność, która posuwa się aż do sprzeniewierzenia się prawu Bożemu! Jest to przewrotny obyczaj świata”
    Święta Teresa z Aville

  3. Szymon Klucznik said

    Panie Marucha, trzymanie się dogmatu to postawa talmudyczna?

    Pomimo że „mądrości i prawy” Talmudu są święte to każdy nakaz jest do obejścia – jeśli się zna dobrze Talmud. Niektórzy mówią nawet, że Talmud składa się z zakazów i sposobów ich obchodzenia.

    Katolik rzymski integralny przyjmuje integralnie doktrynę, karność, dyrektywy Stolicy Świętej i wszystkie należne konsekwencje, wypływające z nich zarówno dla jednostki jak dla społeczeństw. – „Myśl Katolicka”, 1913, nr 41, ss. 322-323

    Wszak dogmat o posłuszeństwie papieżowi wynika bezpośrednio z Prawa Bożego.

    Pius IX, Encyklika z 1864 r. Quanta cura
    „Nie możemy pominąć milczeniem zuchwałości tych, którzy, nie znosząc zdrowej nauki, utrzymują, że co do orzeczeń Stolicy Apostolskiej i jej wyroków, mających za przedmiot wyraźne dobro ogólne Kościoła, jego prawa i karność, skoro nie dotyczą dogmatów wiary i obyczajów, można bez grzechu i bez szkody dla wyznania katolickiego odmówić im posłuszeństwa i poddania. Nie ma zaś nikogo, kto by jasno nie widział i całkowicie nie rozumiał jak bardzo to sprzeciwia się katolickiemu dogmatowi o pełnej władzy przyznanej Biskupowi Rzymskiemu od samego Boga Jezusa Chrystusa – władzy pasterskiej oraz władzy rządzenia i kierowania Kościołem.”

    Jacques Mitterand, były Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Francji.
    „Niektórzy biskupi, kapłani i ludzie świeccy poddali w wątpliwość słowa samego Papieża. W oczach masona ten, kto kwestionuje dogmaty już jest masonem bez fartuszka”. (Cyt., Lefebvre, str. 182).

    Niech się Pan zastanowi po której stronie Pan stoi.

  4. Yah said

    Już wielokrotnie o tym pisałem i zbierałem za to cięgi.

    Nie sposób nie zauważyć, że wprowadzanie niektórych dogmatów w Kościele Rzymsko Katolickim doprowadziło do niszczenia Kościoła od wewnątrz. Najlepszym przykładem jest właśnie dogmat o nieomylności papieża. Wprowadzony w dobrych intencjach- traktuje papieża jako gwaranta niezmienności doktryny. Niestety , gdy wprowadzano ten dogmat nikt nie wziął pod uwagę, że papież może odstąpić od prawdziwej nauki Chrystusowej – co możemy zaobserwować w dzisiejszych czasach. Dogmat zamiast bronić jedności Kościoła i katolików jest przyczyną dezorientacji wątpliwości lub usprawiedliwiania odstępstw od wiary katolickiej. Nie na darmo mówi się, ze dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło.

  5. Listwa said

    @ Szymon Klucznik

    Znowu z nory wylazłeś ze swymi mętnymi przemówieniami. Znowu wyrywasz z kontekstu całości frazy i przeczytać ich nie potrafisz, tylko dopasowujesz interpretację do swej nędznej tezy.
    Ostatnio zapomniałeś odnieść się do zagadnienia : Czy wiesz że papież przemawiający „Ex catedra” również jest omylny?
    Czy potrafisz wskazać dlaczego ta kwestia jest istotna w sprawie słuszności poglądów sedewakantystycznych? A czy wiesz że żaden papież nie ma prawa zmuszać do uznania fałszu za prawdę? Ani do uznania dobrego za złe?

    Bractwo uznaje Benedykta XVI za papieża i prawidłowo czyni. Znowu chcesz wmawiać głupotę, że musicie uznać fałszywe twierdzenia za prawdziwe albo uznać że papież nie jest papieżem? Zajmij się wadami i brakami swoimi.

    Przytaczasz teksty, których nie potrafisz prawidłowo zinterpretować. Co łatwo wykazać.

  6. Amadeus said

    Ad 3 Szymon Klucznik
    I to mówi człowiek, który się podaje jako Katolik integralny.
    Panie Szymonie, skończ pan wstydu oszczędź.

  7. Podczaszy said

    4

    Jeśli ktoś odstąpił od Wiary Katolickiej -> nie jest katolikiem-> nie-katolik nie może być Papieżem. Więc nie ma żadnej możliwości by dogmat o nieomylności papieża niszczył Kościół od wewnątrz.

  8. Catolik said

    (4) A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. (5) A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. (6) On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. (7) Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: To jest Pan! Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się w morze. (8) Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci. (9) A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. (10) Rzekł do nich Jezus: Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili. (11) Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. (12) Rzekł do nich Jezus: Chodźcie, posilcie się! Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: Kto Ty jesteś? bo wiedzieli, że to jest Pan. (13) A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. (14) To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał. (15) A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. (16) I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. (17)Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje.

    ZAŁOŻENIE.
    Piotr wsiedli do łodzi i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb, sto pięćdziesiąt trzy. (J 21, 11)
    Ponieważ żadna z liczb i liter w Sw. Pismie nie jest przypadkowe, pytanie jest co znaczy 153 duże ryby wymienione w Ewangelii Jana. Możemy przypuszczać, że jest to liczba papieży, od Piotra do drugiego przyjścia Jezusa.

    ARGUMENTY.
    1. Ale dziś Papież Franciszek już jest 266-ty!
    Jeśli w dalszym ciągu uważamy, że 153 jest naprawdę liczba papieży, to musimy przyjąć, że ta liczba odnosi się nie do co wszystkich papieży. Rzliczimy prawdziwych 153 (pojęcie względne), a innych (do tej pory) 113 fałszywych. Wskaźnik nie jest zly, jeśli księga Koheleta powiedziala: Znalazłem jednego prawego mężczyznę pośród tysiąca. (Koh 7,28).

    2. Jak zrozumieć prawdziwych i fałszywych papieży?
    Historia pokazuje, że nie wszystkich z rzymskich papieży działalność i życie byłi idealnymi Wikariuszami Chrystusa na ziemi.Oficjalna lista 39 antipapieży to potwierdza. Jednym z przykładów jest Sergiusz III (904-911), który zamordował swego poprzednika, papieża Leona V. Jego nieślubny syn stał się później także papieżem Janem XI (931-935). W historii Kościoła, możemy znaleźć więcej dowodów potwierdzających, że wsrod papieży byłyi (a może i bęndze?) wyższa lub niższa fałszywych papieży. „Fałszywych” – to pojęcie względne, gdy próbujemy opisać ludzi z obowiązkami papieża, ale które nie byli tak idealne jak zalecal się Pan Jezus (Mt 5,48). A może pomyślimy, że on proponował cos nie do wykonania?

    3. Dlaczego Bóg pozwala na wybór i fałszywych?
    Kto może wiedzieć, myśli i idei Boga! Możemy tylko spekulować, ile ludzki umysł pozwala. Każdy człowiek na ziemi wykonuje przewidywalny Bogem życiowy plan. A czasami nawet przewrotni będą postępować tak, jak to jest konieczne dla Boga. Na przykład, wyżej wymieniony Sergiusz III odbudowal trzęsieniem ziemi w 896 r. zniszczona bazylika Lateranska.

    4. Na jakiej podstawie możemy twierdzić, że jest to liczba oznaczająca papieży?
    Kościół jest często przedstawiany jako łódź w burzliwym, ludzkość symbolizującym oceanie. Ryby symbolizuje ludzi. Duża ryba symbolizuje wielkich ludzi. A jeśli mamy konkretną liczbą z przed 2000 lat temu, to musi być prominentne osoby. To nie jest królowie lub prezydenci, których w ciągu 2 tysiącleci było znacznie więcej. Ponadto, ich dają światu ten, który rządzi światem. Tymczasem Piotr wywrócił duże ryby z łodzi, t.e. Kościóła, który wybiera papieży. Wywrócił Apostoł – początek papiestwa. Wszystko to dzieje się w momencie, kiedy Jezus wyznacza go na papieża, mówiąc: Paś baranki … owce moje. Jeżeli wcześniej powiedział do Piotra, tylko obietnice zdarzenia: Dam ci klucze królestwa niebieskiego „(Mt 16,19), to teraz i uprawnienia:.” Paś owce moje ”

    5. Czy uważanie że może być i fałszywe papieży nie jest grzechem?
    Myslenie w sercu nie jest grzechem. Grzechem jest potępienie innego czlowieka. Dlatego Pan mowil do nas byc i podobnymi do gołębi i węży. Rozumnie oceniac innych działańie, i jednocześnie, aby uniknąć grzechu, cicho i spokjnie, jak gołębie, reagowac na to.
    Nikt nie potępia Dantego za wizje kilku papieży w piekle.

    6. Jezus powiedział, „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi”.
    Mowa Jezusa, oprócz prostych, zrozumiałych znaczeni, często ma wiele warstw lub poziomów zrozumienia. Ich zrozumienie jest jak nagrada tych, którzy czyta list Ojca – Sw. Pismo. Sugestia, aby rzucić sieć po prawej stronie mogą być interpretowane jako Kościół więcej złowi ryb nad na prawym kraju ludzkości. Mimo, że powiedział to w czasie, gdy jeszcze nie było ani lewych ani prawych.

    7. Jest to liczba w czasie drugiego przyjścia Jezusa?
    O tym świadczy to, że wszystko to dzieje się w obliczu zmartwychwstałego Jezusa.

  9. Romank said

    Jedyna Deklaracja Wiary jest CREDO.

    Przeklęta taka wierność, która posuwa się aż do sprzeniewierzenia się prawu Bożemu! Jest to przewrotny obyczaj świata”
    Święta Teresa z Aville

  10. Joannus said

    Popieram wpisy – nr 5 Listwa i nr .6 Amadeus.

    Szymon Klucznik jak osa kręci się przy słodkim, tylko jest diametralna różnica. Osa szuka słodkiego pokarmu, on zaś wciska co rusz swoje ządełko z jadem w FSSPX, które jak jestem przekonany nic złego mu nie uczyniło. Chyba,że stanowi wyrzut ze zle obranej drogi i zagubienia.

  11. Joannus said

    Ad 4
    ”Nie sposób nie zauważyć, że wprowadzanie niektórych dogmatów w Kościele Rzymsko Katolickim doprowadziło do niszczenia Kościoła od wewnątrz.”.

    Epokowe odkrycie czy blamaż. Niestety to drugie. Czyli w to co mamy obowiązek wierzyć jest w skutkach niszczycielskie, bzdura do kwadratu. Oczywiście dla modernisty i odszczepieńca tak może się wydawać. Tak jak niepotrzebne sakramenty dla Lutra i jego pogrobowców, albo dogmat o Niepokalanym Poczęciu i Wniebowzięciu z duszą i ciałem Najświętszej Panny Maryi.

  12. akej said

    @ 7 i 8
    Alez macie pod deklem pomieszane!!! Zal mi was.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: