Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Armenia nie pozostawi Rosji sam na sam z sankcjami

Posted by Marucha w dniu 2014-08-25 (Poniedziałek)

Armenia wraz z innymi państwami Wspólnoty gotowa jest pomóc Rosji po wprowadzeniu przez nią odwetowych środków w odpowiedzi na sankcje Unii Europejskiej. Ormiańskie produkty spożywcze cieszą się dużą popularnością na rosyjskim rynku. Teraz rząd Armenii ogłosił gotowość zwiększenia eksportu do Rosji.


Przy Ministerstwie Rolnictwa stworzono specjalną grupę roboczą mającą zagwarantować stabilne dostawy na rosyjski rynek towarów z Armenii. Ponadto państwo wzywa dyrektorów kompanii do udziału w dużych targach rolniczych odbywających się w Rosji, aby na miejscu zapoznać się z popytem na ich produkcję i podpisać nowe kontrakty. Potencjalni eksporterzy otrzymają wszelką pomoc, powiedział premier Armenii Owik Abramian:

Ograniczenie importu do Rosji produktów rolniczych ze Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej tworzy doskonałe możliwości dla uaktywnienia ormiańskiej gospodarki. Możemy umocnić się na rosyjskim rynku, szczególnie dotyczy to ormiańskich producentów mięsa i przedstawicieli przemysłu przetwórczego.

To, że Rosja liczy na duże dostawy ormiańskich towarów rolniczych i przede wszystkim owoców, podkreślił w swojej wypowiedzi rosyjski minister rolnictwa. Rosjanie z przyjemnością kupują ormiańskie morele i brzoskwinie, a także soki, dżemy, suszone owoce i konserwy warzywne. W obecnej sytuacji eksperci prognozują gwałtowne zwiększenie się eksportu z Armenii, podkreśla szef Unii Producentów Armenii Wazgen Safarian:

W zeszłym roku eksportowaliśmy około 60 tysięcy ton świeżych owoców i warzyw. W tym roku planujemy zwiększyć wskaźniki do 65 tysięcy, a w przyszłym roku ta cyfra powinna sięgnąć 100-120 tysięcy ton. Uważam, że powinniśmy zwiększyć także eksport wina, ponieważ sankcje nałożono także na Gruzję i Mołdawię. Możemy podbić ten rynek, tym bardziej, że produkcja wina ma długą tradycję w Armenii.

Zdaniem ekspertów, poza eksportem produkcji rolniczej ormiańscy producenci mogą znacznie rozszerzyć dostawy poprzez produkty rybne. Ormiański pstrąg i sewańskie raki już dawno znalazły swoją niszę na rosyjskim rynku, jednak rozmiar dostaw jest na razie niewielki. Bez wątpienia, uproszczeniu procedur i wzmożeniu eksportu ormiańskich towarów do Rosji może sprzyjać zbliżające się członkostwo Armenii w Unii Euroazjatyckiej, które to stworzy nowe perspektywy wzrostu gospodarczego.

http://polish.ruvr.ru

Komentarzy 13 do “Armenia nie pozostawi Rosji sam na sam z sankcjami”

  1. Aguirre said

    Teraz rząd Polski zapowie, że Armenia jest w osi zła i należy ją bojkotować wszelkimi siłami…

  2. Joannus said

    Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.
    Dla Rosji lepiej handlować z krajami przyjaznymi a nieprzyjazne eliminować z rynku.
    Kiedy przyjdzie czas zniesienia embarga, okaże się że rynek rosyjski będzie potrzebował dużo mniejszego importu

  3. Zbyszko said

    Sadownicy, plantatorzy, hodowcy trzody itd powinni teraz zawieźc te niesprzedane w Rosji swoje produkty pod dom Kaczyńskiego i tych wszystkich polskich majdanowców. Niech to teraz kupują

  4. tedd said

    ad.3 zbyniu….i tuska donalda też……

  5. Romank said

    CO najwazniejsze panowie to..fakt na ktory prawie nickt nie zwraca uwagi!
    Wejscie Smoka do Rosji…z kurczakmi zwanymi udkami Regana. McDolandem..i cala reszta zostyalo zaaranzowane przez oliparchie i zaprzezone do przejcia ekonomii rosji z jej calym zapleczem technicznym…
    Po to wywolano braki…zeby przejac rynek….. i to przez wlasna glupote sami wlasnorecnie i wlasnomysl;nie stracili:-__)___Ajjjjjjjjjjjjjjjjjj, wajjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj…to jest bolesne.
    QWyparcli tradycyjne rynki i dostawcow..ci maja okazje wrocic i wroca…z obopojna korzyscia…

  6. Brat Dioskur said

    Media holenderskie tryskajac wrecz wisielczym humorem probujac zbagatelizowac pokpiwanie moskwiczan z nalozonych sankcji. Jedna z zagadnietych na ulicy Moskwy mlodych kobiet oswiadczyla ,ze teraz sobie bedzie sama robic ….lecce!

  7. Romank said

    Ujjjjjjjjjjjjjjjjjjjj…wejjjjjjjjjjjjjjjjjjjj sama..sobie….:-)))) a to swinia,….
    Za kazdym produktem masowej wymiany stoi dobrze zorganizowana struktra zarabiajacych na posrednictwie…zara po rolniku zaczyna sie piramidka…Najwazniejsza jej czesc to ci co w rekach trzymaja listy przewozowe i akredytywy…Zazwyczaj przez cale zycie nie widza- jak wyglada towar..ale widuja sie nawzajem,.,,Wiecie jakie to sa pieniadze?????
    Liczcie tylko agencyjne marne 2%, za to ze zna pan Julke, co zna Kazika,a Kazik kogos , co kogos zna…. za statek kurzych nozek prosciutko z magazynow …do sklepow…
    40 mln list przewozowy…platne na escroww 2% FOB….w chwili realizacji akredytywy…
    Swizdu,,gwuizdu ,,swizdu gwizdu..swizdu ..gwizdu no i naraz poszlo…… w pi……

  8. Boydar said

    To chyba zupełnie nie w temacie, ale warto zapoznać się, poglądowo

  9. imvubu said

    Dzis w południe na michiganskim radiu zapodano, iż w tym roku michigańskie zbiory jabłek wyniosą około 35 milionów buszli (buszel – troche więcej jak 35 litrów, dokładnie 64 pinty). Tylko o 5 milionow mniej od rekordu wszechczasow.

    Tak, że w przyszlym roku lekarze w Michigan będą nabywać ciągniki siodłowe i siadać za kółko, aby przeżyć I rodzinę utrzymać, bo jak wiadomo, an apple a day keeps doctors away.

    Takoż, ceny jabola polecą w dół na łeb na szyję.

    A Putek wsio taki będzie kartoszku kuszać.

    podrawiam Gremium.

    P.S. Może nie wszystkim wiadomo, ale w kartoflach zawarta jest dość znaczna ilość witaminy C, którą można zachować przez niezbyt ostrą obróbkę kuchenną. Niestety, w procesie bimbrowania, ten cenny składnik bezpowrotnie rozkłada się na czynniki pierwsze.

    P.S.S. Po czym poznaje się, czy jabłka nie są pryskane? Otóż po robakach. Jabłko robaczywe wcale nie jest mniej zdrowe od zdrowego, z tym, że robaka należałoby raczej wyrzucić.

  10. Romank said

    Ale bimber mozna robic i z jablek , nie wciagajac robakow…wiem co mowie…
    Pieknie taki bimbe kisnie bo jablka maj duzo cukru…mozna to kisic w beczkach po piwie..pogonic ..i sprzedawac Rosjanom tudziez innym braciom Slowianom,,-jako Plynny owoc….a oni bardzo lubia bez witaminy C i ze nie trzeba gryzc, jak zeby bola…Nie wolno tylko przypalic zacieru…i daje doskonaly bimberek o unikalnym zapachu i smaku….cus jak …Calvados…stezony….zdziebelko z chuchem,,,,doskonaly jako rozpuszczalnik do lekow ziolowych, i owocowych…
    Doskonala nalewka na bole zoladka..do flaszki z Bimbrem z jablek wkladamy cala roslinke miety pieprzowej…i staramy sie nie pic, przez pare tygodni…Na lekarstwo pijemy 100tke,,,,po flaszce przestaje brzuch …a zaczyna glowa…Na bol glowy najlepszy jest bibmerek do nacierania skroni… i plukania przelyku…

  11. Re: 5 RomanK
    Panie Romku, gwoli sprostowania (no i troche Pana zasmuce), bowiem Rosja wywala na zbity pysk zydowskie McDonaldy i wszelkie KFC poza granice FR. Podobnie stalo sie z zydowskimi „Visami” czy „hamerican Expreszsso”…Krotko: „good night”…zydowskie geszefty…
    Wkrotce Panie Romku, rusza rosyjski Network (internet) i bedzie o wiele wiele tanszy od zydowskich „rogersow” czy „bellow”, a juz 3 tygodnie temu Putin zapowiedzial, ze wszelkie importy beda zastepowane rodzimymi produktami (tj. rosyjskimi) zwlaszcza jesli chodzi o bron i mysl techniczna…
    Zapowiada sie bardzo ciekawie…,a stwierdzic moge, ze zydom z „hameryki” Rosja „wyslizgnela” sie z pod ich brudnych i chciwych lapsk…
    Ubolewam jedynie nad glupota i zaniedbaniem wlasnych interesow naszych polskich (juz zreszta ostatnich) sadownikow i plantatorow (o rolnikach i hodowcach nie wspomne)…
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  12. imwubu said

    Po dobrym bimberku glowa nie boli.
    A kiepskiego nie warto ruszac.
    Po prawie kazdym polmosie ma sie kaca.
    Jablczany bimber tupu kalwadosu to rzeczywiscie dobre lekarstwo na chandre. Podobno i na inne dolegliwosci. Trzyma jasny umysl, a jak sie nie przedawkuje, to i wspomaga krążenie.

  13. NICK said

    Panowie(10-12). Spoko jeża.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: