Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polska: Koniec mitu „klasy średniej”

Posted by Marucha w dniu 2014-08-25 (Poniedziałek)

Podstawowym dogmatem ideologii społecznej liberalizmu jest twierdzenie, że najważniejszą i najlepszą część społeczeństwa stanowi wielkomiejska „klasa średnia”, ze swej natury nastawiona „wolnorynkowo”, a niechętnie do państwa i jego władzy (co wynikać ma z mentalności dorobkiewiczowskiej), „tolerancyjna” i „otwarta” na świat, nieobciążona tradycją (a nawet jej niechętna), mobilna (bo wykorzeniona), nastawiona modernizacyjnie, zapatrzona pod każdym względem we wzorce zachodnie, generująca postęp gospodarczy i w ogóle cywilizacyjny.

Współcześnie prowadzone badania naukowe wskazują jednak, że tak wyobrażona „klasa średnia” jest ideologicznym wymysłem liberałów, któremu nie odpowiada rzeczywistość.

Podważają go m.in. wyniki badań nad postawami osławionych „małych i średnich przedsiębiorców” (jednego z głównych obiektów liberalnego kultu), przeprowadzonych w ostatnich latach przez prof. Juliusza Gardawskiego, kierującego Katedrą Socjologii Ekonomicznej w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej.

Zgodnie z ustaleniami prof. Gardawskiego, przedsiębiorcy generalnie domagają się większego etatyzmu w polityce gospodarczej, który miałby się wyrażać np. w tworzeniu państwowych ośrodków badawczo-rozwojowych w celu zwiększenia innowacyjności polskiej gospodarki. Rośnie wśród nich popularność postulatów z zakresu „państwa opiekuńczego”, systematycznie spada natomiast wiara w liberalny ideał „wolnej konkurencji”.

Polscy przedsiębiorcy są też niechętnie nastawieni do wpuszczania na krajowy rynek obcego kapitału. 20% z nich wypowiada wręcz pogląd, że socjalizm wcale nie był złym modelem gospodarczym.

Ustalenia naukowców z innych państw, m.in. Wielkiej Brytanii i USA, wskazują z kolei, iż mit „klasy średniej” był ideologiczną i propagandową konstrukcją stworzoną na użytek plutokracji, która karmiła nim eksploatowane przez siebie grupy społeczne, aby były zadowolone ze swojego losu i nie podejmowały prób zmiany niekorzystnych dla nich stosunków ekonomicznych.

Na podstawie: http://forsal.pl/artykuly/817092,klasa-srednia-w-polsce-oto-mity-dotyczace-tej-grupy-spolecznej.html
(Opracował A.D.)

http://xportal.pl

Może by tak – siłom i godnościom osobistom – zmusić przedsiębiorców do wyznawania religii liberalizmu, aby dopasować ich do teorii żydowskich ekonomistów?
Admin

Komentarzy 28 do “Polska: Koniec mitu „klasy średniej””

  1. maurycy said

    Liberalizm ? To nawet nie jest i nie byl zaden liberalizm ! Zorganizowane hordy zydowstwa zorganizowany najwiekszy w histori Polski kryminalny napad rabunkowy na Polska jakim byl tzw plan Balcerowicza a w rzeczywistosci miedzynarodowego zlodzieja i oszusta Sorosa ! Od samego poczatku nie chodzilo o budowanie czegokolwik a juz tym bardziej polskiej klasy sredniej !!! ktiora co niby mialaby byc zagrozeniem kryminalnej dominacji zydowstwa ? Aberracja ! Nigdzie nie ma tzw wolnego rynku ! Panstwo zawsze za pomoca cen, podatkow ,preferencji i innych instrumentow stwarza reguly gry ekonomicznej Przykladem takiego zydowstkiego wolnego rynku sa wiatraki ! Zydowstwo stworzylko ordynarnie kryminalny przekret ustalajac cene pradu kilka razy wyzsza z wiatrakow w Polsce niz w Niemczech ! Oto wlasnie ten wolny rynek – zydowski ideal !

  2. AlexSailor said

    Ale bzdurne badania.
    W Polsce klasy średniej niemal nie ma, a żałosne jej resztki albo wegetują, albo musiały przeflancować się na klasę pasożytniczą żyjącą
    w symbiozie z biurokracją.
    Poza wyjątkami, w Polsce można zarabiać jedynie na styku państwowego z prywatnym, ponieważ rzeka szmalu zrabowanego ludziom w 80-95% podatkach wpływająca do państwowego jeziora gdzieś musi wypływać.
    No i wypływa z podmiotów zawiadywanych przez państwową biurokrację.

    A ochrona własnego rynku zawsze należała do państwa, bo wszelka obrona przed zagrożeniami zewnętrznymi do niego należy.
    Tego też nie mogą zrozumieć ogłupieni koczowniczym doktrynerstwem „myśliciele”.
    Podobnie jak wolność umów jest podstawą wolnego rynku, to w przypadku rażącej nieproporcjonalności kosztów i zysków, państwowy
    (nie musi być nawet państwowy) sędzia może je rozwiązać – oczywiście i wyjątkowo.
    Np. zakup trzech garnków za 12 tys. złotych.

  3. Atanazy said

    Interesy robi się, jak powiedział przedmówca, na styku prywatnego z państwowym. Skuteczny w interesach jest ten, kto daje łapówki, aby pozyskiwać zlecenia i realizować je terminowo. Kto nie chce dawać łapówek, ten jest niekonkurencyjny i albo wypada z rynku, albo dostaje ochłapy.

  4. fajfer1962 said

    W „naszym” kraju nigdy nie było tzw. „klasy średniej”; są bogaci i biedni; środka nie ma.

  5. JO said

    ad.3. Byla, byla…..

  6. Romank said

    Klasa srednia to wymysl amerykanski, ktory podzialy spoleczne klasowe opiera na wskazniku dochodu, na rodzine.
    To jest mozliwe tylko w kraju- gdzie caly obrot gospodarczy jest ksiegowany poprzez obsluge bankowa, i dzieki temu poddany scislej kontroli.
    DOpuki obowiazywala rozsadana proporcja dywersyfikacji zarobkow, system spoleczny opieral sie na udziale w systemie gospodarczym kontrolowany przez Panstwo.
    Spowodowalo to ze w USA istniala bardzo duza klasa srednia tzn z mniej wiecej wyrownanymi dochodzami…bardzo mala klasa bogatych, ktorych poziom zycia nie roznil sie wiele od pozostalych..i rzesza biednych z duza mozliwoscia przechodzania z klasy do klasy, tych ktoryz znalezli sie tqam w systuacjach wyjatkowych, a nie z powodu uposledzenia, czy kalectwa.
    Sytuacja zmianila sie diametralnie za Regana ,ktory zmienil zasady gry, likwidujac zakazy jakie Panstwo nalozylo na Zorganizowana Mafie Banksterstwa, poprzez zakaz wprowadzania tzw agregatow finansowych jako „nowych produktow inwestycyjnych”, czyli de facto zezwoli na niekontrolowana emisje, ktora to uruchomila procesy inflacyjne …a te jak juz bywalcom Gojowki wiadomo, sa najpaskudniejszym podatkiem, ktory bije i niszczy ludzi zyjacych z pracy rak, a nie z wymyslania nowych agregatow finansowych..
    To spowodowalo, ze na dzis klasy sredniej w USA nie ma…nie ma zadnej klasy….jest dyktat Rezimu Mamona…
    WYglada to nieciekawie- ale tak:

    O procesie neich swiadczy, ze liczba rodzin zyjacych ponizej progu nedzy tzn za 2dollary na dzien i nizej liczac przed jakimikolwiek zasilkami jakie dostaja od rzadow stanowych i federalnego wzrosla szybko od roku 1999 i na dzis wynosi 1,5mln rodzin…
    klasy teoretycznei dziela statystycy mneij wiecej tak: wg Denisa Gilbert’a:
    Kapitalisci 1% spolecznosci.. .z dochodami powyzej 500tys na rok
    Gorna srednia klasa 15% 100tys
    Nizsza srednia klasa 32% 35-75 tys
    Klasa robotnicza 32% 16-30 tys
    Pracujacy biedni 13% z powyzszej w dolnych granicach dochodu
    Zdeklasowani 12% wszystko co ponizej….16tys..

    jak sprawiedliwie dzilony jest Swiat, dany XCzlowiekowi przez boga za darmo, jako nasze wiano…dar zycia..dzeiki sprytniejszym braciom:-))) zobaczcie sami:

    en.wikipedia.org/wiki/Distribution_of_wealth

  7. Maciej said

    @ 3

    W Polsce jest klasa średnia, ma ona zdolności kredytowe umożliwiające zadłużenie się by zyskać miano klasy średniej, Jest także dość spora polska klasa średnia za granicą …

  8. Rewers said

    A Marks w grobie wywija koziołki ze śmiechu:) To on pisał, że kapitalizm, żeby móc się rozwijać musi mieć pole do ekspansji: nowe tereny, nowe surowce, nowe rynki zbytu, nowe zasoby ludzkie do eksploatacji. Inaczej więdnie:)
    Polska przedsiębiorczość rozwijała się dopóki była masa majątku państwowego do wzięcia ale ten się skończył. Na rynku wewnętrznym ukształtowały się monopole i strefy wpływu – brak możliwości konkurencji z silnym przeciwnikiem. O zewnętrznym lepiej nie gadać, kiedy jak małe dzieci dajemy się wykolegować z handlu z Rosją:) Polski drobny przedsiębiorca to już nie panisko, jak 15 lat temu, ale tyrający niewolnik systemu podatkowego, który zakłada firmę żeby nie zdechnąć i tym samym daje się jeszcze bardziej eksploatować.

    Popularna obecnie jest teza, że ten cały państwowy system przymusu to przejaw socjalizmu… Ależ on właśnie jest istotą kapitalizmu: najsilniejsze koterie zdobyły już taką moc żeby ustalać politykę państwa i tak ją kształtują żeby dla tych koterii była korzystna..:) Wolny rynek to tylko w książkach był.

  9. Romank said

    Panowie,,nei opowiadajcie bzdecikow..pliiissssdddd…..
    przyklad ostatnich sankcji i doskonala obrona Rosji, pokazuje wam wyraznie, ze to na co sie powolujecie to srankowbanko…
    To co pan oglada panie Rewers w Polsce to najsilniejsza forma przymusu panstwowego, jaki pan moze znalezc… TO monopol na jakikolwiek przejaw jakiejkolwiek dzialalnosci gospodarczej…
    Pelna Spola z Nami….albo poszedl z torbami….!!!! Nic u nas- bez Nas….?????.
    najwyzsza forma kaptalizmu…Sarmatoparchte Veto,…..!!!!
    Prywatne :=-))))) corporacje pracujace na panstwowych zamowieniach..obwarowanych przywilejami….
    System gospodarczy ktory prywatyzuje zyski z calosci dzialan gospodarczych , upansrtwawiajac wszystkie dlugi:-)))
    Panowi tego naprawde nie widzicie??????

  10. Siggi said

    „Obserwator polityczny”

    Czy jesteśmy w stanie powstrzymać przechylanie się nastrojów politycznych w prawo?

    25 sierpnia 2014 04:20 komentarzy: 3 Autor: krakauer A • A • A

    rgbstock.com Autor: Groningen (Christine van Dam)Pewien bardzo mądry człowiek powiedział kiedyś, że gdyby „komuna” umiała wejść w porozumienie z Kościołem dominującym to taki ustrój byłby najlepszy i prawie wieczny dla Polaków a na pewno uniwersalny, ponieważ wszyscy mieliby to, czego oczekują. Patrząc na to z perspektywy czasu, nie da się oczywiście niczego orzec ze stu procentową pewnością, jednakże jest w tym chyba bardzo wiele prawdy, bo przecież siła dzisiejszej prawicy w Polsce wynika głównie z dwóch filarów – pierwszym jest nawiązanie do narodowo-religijnej tradycji, a drugim odwołanie się do postulatów typowych dla lewicy.

    Przeciwnikiem zdrowego rozsądku jest nasza mainstreamowa propaganda, którą, od co najmniej okresu Wielkiej Solidarności stawiano w podejrzeniu wobec wszystkiego, co nie jest w jakiejś mierze nazwijmy to „poświęcone”. Przejmuje to nawet współczesny mainstream, który filtruje całość nowych faktów przez różne filtry, które wyłączają z prawa do publicznego istnienia w Polsce m.in. takie poglądy jak potrzebę pragmatycznego porozumienia z Rosją itp. Kłamstwa są tak bezwzględnie zakorzenione w percepcji tzw. zwykłych ludzi, że są oni zamknięci na cokolwiek, co nie dotyka bezpośrednio ich „michy”. Dlatego właśnie prawicowa-prawica sięga po retorykę socjalną, udając przy tym, że czegoś takiego jak socjalizm nie było, a Karol Marks oczywiście był szatanem (i to wiadomo jakiego pochodzenia). Takie zabiegi intelektualne są bardzo łatwe, ponieważ Polaków przez ostatnie 30 lat po prostu zaszczepiono na słowo „komuna”, „komunizm” i to bez względu na to jak równolegle wszyscy chcieliby, żeby państwo zagwarantowało im dach nad głową, czy też takie oczywistości jak pracę i godną emeryturę, bo przecież wiadomo, że szkoły, przedszkola i inne wynalazki krajów demokracji ludowej powinny być w standardzie dla wszystkich i tylko, dlatego bo „komuchy” dały całą kasę wcześniej Moskwie – nie możemy się cieszyć wspaniałym tortem do narodowego podziału.

    Proszę sobie przypomnieć, ewentualnie poczytać – jak wyglądała nasza scena polityczna i jak układały się nastroje społeczne przed ostatnią wojną, a w zasadzie przed zamachem majowym. Następnie proszę poczytać dlaczego Marszałek zdecydował się ten dramatyczny akt przeprowadzić. Nie badajmy kwestii technicznych, żadnych detali – chodzi o problemy polityczne. Wystarczy jeżeli powiemy, że ówczesny Sejm dzisiaj wprawiłby społeczeństwo w osłupienie, na jego tle dzisiejsze standardy – nawet jak nasi dzielni przedstawiciele kipią na siebie nawzajem pianą i obrażają się o byle co, to fantastyczna, sprawna, efektywna i doskonale działająca struktura demokratyczna.

    Prawica doskonale odrobiła lekcję historyczną w przeciwieństwie do innych partii w tym rządzącej liberalnej prawicy, nie mówiąc już nawet o lewicy logotypowej. Jednak historyków mają dobrych! Nasze społeczeństwo, bowiem się nie zmieniło, jeżeli chodzi o sposoby podejmowania decyzji – zawsze Polacy podejmują decyzje w oparciu o dramatycznie pragmatyczny rachunek własnej miski! Oczywiście dobrze, żeby była ona zdobiona ludowymi motywami, wyprodukowana w krajowej fabryce, były na niej polskie produkty, żeby po jedzeniu zostało a do tego wszystkiego przecież modlitwa nie zaszkodzi.

    Prawicowa-prawica rozumie to doskonale, nie trzeba niczego więcej, wystarczy się odwoływać do tych dogmatów narodowej cywilizacji. Wojna i doświadczenia Polski ludowej, dla wielu – bardzo bolesne i krzywdzące, tylko umocniły te liczne archetypy mickiewiczowsko-kochanowskie. Nie da się w Polsce przeciwstawić genealogii narodowej pamięci! To jest niemożliwe, chyba że ma się ludzi z karabinami i kilka dywizji NKWD do pilnowania tychże, jakby jednak zwyciężyła w nich tradycja. Wtedy można było i w ten właśnie sposób stworzono PRL. Natomiast wszelkie próby oparcia III RP na ideach liberalnych i wolnościowych – prędzej czy później musiały się zderzyć z tłumionymi, bądź milczącymi wartościami narodowo-religijnymi. No, a wiadomo w demokracji głos drwala z Zachodniopomorskiego jest równy głosowi profesora filozofii z Krakowa!

    Wnioski? Zobaczymy w najbliższych i kolejnych wyborach, chyba że liberalna-prawica się zreflektuje, lewica skonsoliduje i uda się zapewnić chociaż minimalną lojalność ludowców w celu izolowania prawicowo-prawicowego zagrożenia. Ewentualnie zdarzy się cud i z powodów biologicznych dojdzie do zmian personalnych na szczytach prawicy? Chętnych do liderowania tam nie brakuje, więc konflikt rozsadzający całość jest po prostu pewny. Jednakże uwaga – po ponownej konsolidacji lewica będzie rządzić, co najmniej pół pokolenia!

  11. Romank said

    Panie Siggi..z pelnia szacunku i powagi… na cyt:

    Prawicowa-prawica rozumie to doskonale, nie trzeba niczego więcej, wystarczy się odwoływać do tych dogmatów narodowej cywilizacji.

    Powiem panu uczciwie nie rozumiem…. nie rozumiem tez- o czym pan opowiada- jakie wybory…kogo beda wybierac i kto….??????
    Tam nie ma zadnych wyborow, bo zamiast wyiorow tam jest Kolebka Parchatosarmata,dwuojczyzniania i dwupatriotyczna,,zupelnei dla blizniakow siedzych twarza do siebie w ktorej sie wykolebuje nastepne chalaty rzondzoncych, Obojetnie, w ktora sie nie przechyli kolebka zawsze dla jedngo bedzie w lewa, a dla drugiego w prawo…..
    Lapie pan???
    ,A ta srednio przeszkolona klasa malokapliwych wykolysanych w takt dogmatow mitycznie narodowych….:-))))sie juz kiwa za kiwalka tradycyjnie niereformowalnie od dziesicioleci:-))))

    Ta polityczna Kolebka Sarmatoparchatych, jest tak skonstruowana- zeby sie kolebac…raz w lewo , raz w prawo…. Raz stawiamy krzyz..raz tecze….raz placza geje- smieja … a czas ciecze..widze to po swoich nogach i po mojej starej:-)))
    A pan- jak ze wzrokiem???:-)))) widze ….ze tez cus nie tak:-))))

  12. Re: 10 Sigi.
    Pan Roman wytlumaczyl Panu w sposob „dostepny” a ja krotko doloze:
    Nie ma i nie bylo od (bardzo dlugo) zadnej klasy politycznej ani sceny politycznej. Byl i jest zydowski cyrk objazdowy z clownami dla polskiej gawiedzi siedzacej i podziwiajacej coraz to nowe cyrkowe wystepy (podstepy).
    A jak nie wie Pan o co chodzi, to TYLKO I wylacznie chodzi o „kase”…
    ============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  13. Toni said

    Adam Doboszyński, to zapamietałem dość dokładnie, w swojej publikacji „Gospodarka Narodowa” wolał raczej mówić o posiadaczach jakiejkolwiek własności, w tym i własności służacej działalności bezpośrednio wytwórczej, niż o jakiejś mitycznej „klasie średniej”, którą według piewców ekonomii lieralnej, kojarzy się ze średnimi (i powyżej średniej) dochodami. Ten pisarz narodowy sformułował więc postulat uwłaszczenia (nie mylić z prywatyzacją i nie mylić z uwłaszczeniem na zasadach dawania jakichś papierów rzekomo wartościowych, a nie realnego, rzeczowego majątku, czyli materialnego mienia ruchomego, a zwłaszcza nieruchomego).

    Postulat Doboszyńskiego o upowszechnieniu własności wśród Polaków uważam za program wiciąż aktualny i wciąż czekający na realizację, zwłaszcza w odniesieniu do naszych rodaków zamieszkujących na naszych ziemiach północnych i zachodnich. Dawne ziemie piastowskie (kolonizowane od końca średniowiecza przez żywioł germański) dostały się po II WŚ Polsce jako rekompensata za wojenne zbrodnie niemieckie i za utracone ziemie wschodnie, i znajdowały się pod administracją państwowości polskiej przez 70 lat, więc państwo Polskie nabrało już po 50 latach administracji praw do tego, by nadawać swoim obywatelom własność nieruchomości znajdujących się na ziemiach zachodnich i północnych. Oto tajemnica Poliszynela: dlaczego żaden rząd rzekomo wolnej Polski po 1989 r. problemu tego nie ruszył?

  14. Romank said

    Dlatego panie Toni -tak zadeptano Doboszynskiego, Rybarskiego cala plejade Polakow gospodarzy ..doskonalych ekonomistow.
    System klasowy..to nic nowego w nowostarym systemie niewolniczym….tak jak tam byli niewolnicy o bardzo wysokim statusie..pisarze, nadzorcy o wladzy krolom rownej….dzis to czyni Pieniadz…ograniczajacy status kazdego czlowieka…
    Nie osobiste przymioty, cechy..ale Pieniadze -jakimi pan z laski KTOSIOF zostal zlimitowany kazdy na tej Ziemi.Opatrzony numerem i postawiony do wyscigu szczurow.
    Dlatego nalezy pamietac…tyle wolnosci ile wlasnosci.!!!!!!
    KTos komu zostaly na wlasnosc tylko swoje wlasne rece….jest niewolnikiem..nie musi mu pan nawet zakladac kajdanow…on i tak nie ma gdzie isc,…

  15. imvubu said

    Niech ja nieśmiało wtrącę jedną drobną uwagę do tej wymiany zdań w temacie średniej klasy.
    W Polsce nie ma instytucji korporacji. O ile wiem, nie istnieje takze system spolki z ograniczona odpowiedzialnoscia (LLC), ale w tym moge sie mylic.
    Jest to poważna okolicznosc ograniczajaca powstawanie i rozwoj polskiej indywidualnej krajowej dzialalnosci biznesowej.
    Także nie wiem, jakie prawa korporacyjne obowiązują korporacje zachodnie dzialajace w Polsce, ale mam niedobre podejrzenia.

  16. Romank said

    Panie Indlubudubu,.,
    to rzeczywiscie w Polsce funkcjonuje inaczej,,,
    tu sie pan poduczy jak….

    http://www.academia.edu/562303/Analiza_porownawcza_nazw_spolek_w_prawie_polskim_angielskim_i_amerykanskim_w_wybranych_slownikach?login=&email_was_taken=true
    w Polsce mamy spolki osobpowe i kapitalowe…jedne rzadza sie KC inne KH.,..szczegoly w podanym opracowaniu..
    Podobne do amerykanskich LLC….to w Polsce Spolka z oo..limit min 50tys…
    Spolki akcyjne maja limit od pol miliona,,,,

  17. Imvubu said

    Niestety link nie odpala, ale sprobuje z innej maszyny.

    Poczytam z próżnej ciekawosci, jako ze od pewnego czasu nie mam w Starym Kraju nic do roboty i mile się tam mojej skromnej osoby nie widzi.

    Dygresja: Imvubu to w jezyku Zulusow nazwa hipopotama (a nie im łubudubu). A dlaczego oni go tak nazywają, to jest temat na zupełnie inny wątek. Można o tym przeczytać w książce Wojtka Czajko Afrykańskie Lapidarium.

    Afrykanscy murzyni sa nieco mądrzejsi niż nam się wydaje.

  18. Romank said

    Ha,,popatrz pan,,,,,,,hipopotam…a on o tym wie, ze go tak nazywaja????

  19. Re: 17…
    Dlaczego sa murzyni madrzejsi? Ano dlatego, ze wchodza na drzewa i zbieraja z nich owoce zupelnie za darmo i co poniektorzy nie wiedza ze istnieja pieniadze i „wolne rynki” suto opodatkowane i demokratycznie oprocentowane…

    Pan Romek w pkt. 14 napisal bardzo dosadne zdanie i brzmi ono (powtorze jeszcze raz) dla swiadomosci i ZAPAMIETANIA:
    „KTos komu zostaly na wlasnosc tylko swoje wlasne rece….jest niewolnikiem..nie musi mu pan nawet zakladac kajdanow…on i tak nie ma gdzie isc,…”
    (Panie Romku, to jak „szpila” w kregoslup niejednego „filozofa” i „ekonomisty” z dokladnie tej samej „stajni”…).
    ============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Panie Romku, dokladnie tak: Krotko i przy samej d…pie ciac…:)))

  20. NyndrO said

    Ktoś,komu na własność zostały tylko własne ręce,rzeczywiście jest niewolnikiem.Na szczęście,są jeszcze przypadki,że posiadają tylko własne ręce i Umysł.I oni często nie mają gdzie iść,bo niby po co.Takie tam pustelniki z długimi brodami,Panie Romanie.

  21. imvubu said

    Hipopotam nie wie, ze go tak nazywaja, stąd nazwa imvubu. Równie trafna, jak hipopotam, czyli z grecka podrzecznik.

    Nie Zulusi ani inni murzyni są natywną ludnościa Południowej Afryki, ale żółtoskórzy buszmeni.

    (na razie bez skojarzeń)

  22. JO said

    ad.21. Zulusi nie sa Natywna ludnoscia Poludniowej Afryki. Historie – Opowiesci o Poludniowej Afryce powinnismy sluchac od Burow

  23. Rewers said

    @9
    Z Wikipedii: „Socjalizm… doktryna gospodarcza postulująca upowszechnienia świadczeń socjalnych i poddania gospodarki kontroli społecznej (poprzez instytucje państwowe, samorządowe, korporacyjne lub spółdzielcze)”.

    Kwestię świadczeń socjalnych na razie pomijam, aczkolwiek uważam, że są one praktykowane jeszcze w naszym kraju tylko dlatego, że przynoszą komuś zysk pozwalając wyciągać pieniądze z państwowej kasy.

    Obecnie to nie społeczeństwo kontroluje gospodarkę tylko organy państwa kierując się jakimiś wytycznymi, które są najczęściej sprzeczne z interesami społeczeństwa a i samego państwa!

    Uważam, że nie da się zbudować silnego państwa bez dobrej polityki socjalnej. Nie o rozdawnictwo chodzi ale o stworzenie środowiska prawnego i społecznego – takiego aby opłacała się dobra i rzetelna praca.
    Tylko taka praca powoduje pomnażanie siły i majątku kraju. W tym celu konieczna jest likwidacja państwowego cycka i tutaj przyznaję całkowitą rację prawicy.

  24. Romank said

    Ano panie Janku..prawda zawsze jest prosta,,,i dlatego ciezka ja zauwazyc…

  25. RSA said

    Artykuł do czapy.
    1. Definicja klasy średniej – dziwaczna. Klasę średnią definiuje dochód i sposób jego uzyskiwania, a nie poglądy, otwartość, miejsce zamieszkania czy zapatrzenie na zachód.
    2. Przedsiębiorcy domagają się większego etatyzmu – to nie jest żadna niespodzianka. Największą bolączką każdego przedsiębiorcy jest konkurencja. Ale czy to znaczy, że taksówkarz który ma licencję ma zabronić uzyskania takiej licencji komuś kto jej jeszcze nie posiada? Z drugiej strony – jeśli chodzi o zawieranie umów o pracę, warunki pracy, wypłatę części wynagrodzenia pod stołem – to mali i średni przedsiębiorcy raczej etatyzmu już nie popierają. Co innego deklaracje, co innego praktyka.
    3. Mali-średni przedsiębiorcy domagają się tworzenia państwowych ośrodków badawczo-rozwojowych?!? Czy ktoś z czytelników gajówki w to wierzy?

    Wniosek: badanie robione pod z góry ustalone założenia. Czy chodziło o uzasadnienie potrzeby sfinansowania tych ośrodków badawczo-rozwojowych (może skądinąd potrzebnych?). Albo wmówienie ludziom, że nie można się dorobić własnymi siłami, wszelkie starania są bezcelowe.

    Powiedzcie, czy według was jest plutokratą, biedakiem czy przedstawicielem klasy średniej:
    – rolnik mający 20-30 hektarów i park maszynowy
    – lekarz, albo dentysta prowadzący własną praktykę
    – właściciel apteki
    – właściciel sklepu zatrudniający 2-3 ekspedientki
    – rzemieślnik zatrudniający kilku pracowników
    – właściciel komisu samochodowego, u którego na placu stoi kilkanaście samochodów
    i tym podobne i tak dalej.

    Sól ziemi czarnej i sól w oku banksterów.

  26. Kar said

    re:18/RomanK

    ..a ja tam uparcie obstaje za tym pieknem..oooo…tutaj !!

  27. NICK said

    (25)
    Tak czy owak. Najkrócej. Klasy „średniej” w Polsce nie ma. Znaczy: w sensie – zwykłej – definicji.
    I oto chodzi! Nie Nam.

  28. Joe said

    Re 26…Kar…Pieknie Pan POdsumowal dyskusje…Nie tyko ukazuje to klase srednia ale ta srednia wyzsza…lichwiarska.Bo z klasami to tak jak z przyplywem morza….jest woda niska… najnizsza…i wyzsza niska.To samo jest z wysoka woda pewnie i ze srednia.Zalezy od fazy ksiezyca…A od czego zalezy ta klasa srednia lichwiarska?Pewnie od durnoty goim….

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: