Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jak naprawdę jest z III Tajemnicą Fatimską?

Posted by Marucha w dniu 2014-09-12 (piątek)

W kontekście bieżących wydarzeń powraca zagadnienie III Tajemnicy Fatimskiej. Publikujemy relację z poglądu na tę kluczową sprawę:

Antonio Socci od dłuższego czasu podtrzymuje, że w 2000 r. ujawniono tylko jedną część Trzeciej Tajemnicy przekazanej Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie przez Matkę Bożą w Fatimie.

Na potwierdzenie swoich słów, Socci odnosi się do biografii św. Łucji zatytułowanej „Droga Maryi”. Napisały ją siostry z zakonu karmelitańskiego z Coimbry, gdzie żyła i zmarła wizjonerka. Biografia zawiera dotychczas niepublikowane fragmenty dzienniczka Łucji i liczne dokumenty.

Ujawniono w niej na przykład szczegóły dotyczące okoliczności spisywania Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej. Siostry przytaczają dokładne słowa z dzienniczka Łucji. Na przykład zapis z około godziny 16, 3 stycznia 1944 roku. Wówczas w kaplicy zgromadzenia przed tabernakulum Łucja prosiła Jezusa, aby dał jej poznać swoją wolę: „i wtedy poczułam, że jakaś przyjazna dłoń, czuła i matczyna dotyka mojego ramienia”. To „Matka Niebios” , która mówi jej: „pozostań w pokoju i pisz tylko to co ci nakazują, ale nie to, co ci zostało dane pojąć”, wskazując tym samym na znacznie przekazanej wizji.

„Zaraz potem” – opisuje siostra Łucja – poczułam ducha, który spłynął z tajemniczego światła, którym jest Bóg, i w Nim zobaczyłam i usłyszałam: grot strzały jak płomień, który się odrywa dotyka osi ziemi i ta trzęsie się: góry, miasta, miasteczka i wioski wraz ze swymi mieszkańcami byli pogrzebani. Morza, rzeki, chmury wychodziły z brzegów, przelewały się, spływały i zabierały ze sobą w wirze domy i ludzi w niezliczonej liczbie, to było oczyszczenie świata z grzechu, w którym jest pogrążony. Nienawiść, ambicja, wywołują wojny. Potem, w przyspieszonej palpitacji serca i w duchu usłyszałam cichy głos, który mówił: na te czasy tylko jedna wiara, tylko jeden chrzest, tylko jeden Kościół, Święty, Katolicki, Apostolski. Na wieczność Niebo! To słowo „Niebo”, wypełniło moje serce pokojem i szczęściem, do takiego stopnia, że prawie nie zdając sobie z tego sprawy, powtarzałam przez długi czas: niebo, niebo. W ten sposób otrzymałam siły na spisanie Trzeciej Tajemnicy”.

Antonio Socci wskazuje, że ten wpis do pamiętnika wydaje się uprawdopodobniać tezę zawartą w jego publikacji z 2006 r. gdzie twierdził, iż faktycznie istniały dwie części Trzeciej Tajemnicy. W 2000 r. ujawniono jedynie jedną część wizji o „biskupie w bieli”.

Włoski dziennikarz sugeruje, że być może „druga część”, która zawiera wyjawione przez samą Matkę Bożą znaczenie wizji zawartej w Trzeciej Tajemnicy, została złożona w innym czasie.

Socci przypomniał też w tym kontekście słowa Benedykta XVI z 2010 r., który podczas pielgrzymki w Fatimie powiedział: „Łudziłby się ten, kto by myślał, że prorocza misja z Fatimy jest zakończona”.

Za: pch24.pl
http://wieden1683.pl

Komentarzy 61 to “Jak naprawdę jest z III Tajemnicą Fatimską?”

  1. Tralala said

    A ja bardzo lubie ten wyklad :

  2. Martka said

    Faktycznie, jedna z lepszych rzeczy do posłuchania w tym temacie.

  3. vital said

    Dłuższa wersja ks. Karola o III Tajemnicy: https://www.youtube.com/watch?v=Sv50PCbg2Qg&list=UUzY-e7aCGbQrnHov5qYyZBA (w kanale użytkownika dalsze siedem wykładów)

  4. Dictum said

    Pani Martko, przepraszam, może się czepiam, ale nie mówi się „w tym temacie”, mówi się „na ten temat”. „W tym temacie” wprowadził do języka nieuk Wałęsa i tylko głupki tak powtarzają, a to nie jest poprawnie po polsku!

  5. Joannus said

    III Tajemnica w moim przekonaniu jest już w połowie jawna. Najwyższe władze duchowne spiknęly sie z synagogą szatana i weszły na drogę samozniszczenia Kościoła i wiary, ciągnąc za sobą rzesze do apostazji. Druga nieznana częśc musi dotyczyć konsekwencji tego stanu rzeczy.Przelewu wielkiej ilości krwi i starsznych prześladowań Kościoła i wiernych, przedtawionych symbolicznie w obrazie góry z Krzyżem , zanim nastąpi Triumf Niepokalanego Serca Najświętszej Panny Maryi.

  6. Romank said

    Mnie nurtuje tylko Jedno Pytanie…..
    Dlaczego Pan Nasz Jezus Chrystus….nie ustanowil Zadnej Tajemnicy???
    Wszystko robil Jawnie…na widoku Publicznym???Zawsze wsrod wielu przypdkowych Swiadkow!
    Dlaczego????

  7. Boydar said

    Właśnie dlatego 🙂

    Tylko Bóg zna przyszłość, Szatan może tylko kalkulować. I publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować, publikować ……………………………………………………….. Koniec publikowania.

  8. JO said

    ad.6. Ustanowil Tajemnice, ktore sa Tajemnicami Rozanca Swietego. Przeciez To DARY Ducha Swietego.

    Ustanowil Panie Romanie…ustanowil wiele tajemnic po to by po NIE siegac, by kazdy swoja wlasna nieprzymuszona wola po te tajemnice dostepne dla Kazdego kto chce – siegna.

    Schowal je jako Tajemnice po to by NIGDY nie dostaly sie one w NIEPOWOLANE Faryzejskie-Szatanskie Lapska….

  9. Witek said

    Polecam dobry artykuł pana Antonio Socci:

    http://gloria.tv/media/p4YW87YPTiL

  10. rafal z said

    Romank o 2014-09-12 (piątek) o 20:15:21

    tajemnicę mozna miec… przed kims. Inaczej mowiac… sluzy… nie wszystkim. Cos co nie moze byc dobrem dla kazdego… nie moze byc rowniez Dobrem Uniwersalnym

  11. Easy Rider said

    Jak możemy dowiedzieć się prawdy, skoro prawdziwa siostra Łucja zmarła prawdopodobnie w 1949 r. i podmieniono ją zupełnie inną osobą?
    .
    Dwie Siostry Łucje z Fatimy? cz. 1
    https://marucha.wordpress.com/2011/09/26/dwie-siostry-lucje-z-fatimy-cz-1/

    Dwie siostry Łucje. Zdjęcia i fakty – cz. 2
    https://marucha.wordpress.com/2011/09/27/dwie-siostry-lucje-zdjecia-i-fakty-%E2%80%93-cz-2/

    Podobna kwestia, to podmieniony papież Paweł VI – ale tutaj jest już mniej materiałów, po polsku chyba nie ma, tutaj przykład:
    http://www.henrymakow.com/was_pope_paul_vi_replaced_by_a.html .

    Do tego, dochodzi sprawa tajemniczej śmierci papieża Jana Pawła I (Albino Luciani). W tej kwestii, godna polecenia jest książka Davida Yellopa „W imieniu Boga?”, polskie tłumaczenie do pobrania tutaj:
    http://chomikuj.pl/Viki55/Tajemnice/David+Yallop+-+W+imieniu+Boga,344566157.pdf

    Wynika z powyższego, że prawda, to nie jest kategoria obowiązująca „za spiżową bramą”.

    Natomiast co do samego meritum – dziwne wydarzenia rzeczywiście miały miejsce w Fatimie, gdyż było na to kilkadziesiąt tysięcy świadków, jednak czy ich charakter był religijny, czy raczej ufologiczny (manifestacja obcej cywilizacji) – to jest kwestia pozostająca ciągle bez odpowiedzi. Wiele faktów i okoliczności zostało zatajonych, ale są one nadal dostępne w archiwach policyjnych i różni badacze z nich korzystają. Na ten temat był cykl ciekawych artykułów w miesięczniku „Nieznany Świat” pt. „Wszystkie światła na Fatimę” (cytuję z pamięci), jakieś 3 lata temu, gdzie zestawiono opinie różnych badaczy.

    Kto dysponował wówczas na Ziemi techniką laserową, pozwalającą na wyświetlanie holograficznych prezentacji, ponadto – skąd wzięło się to silne promieniowanie jonizujące, które było przyczyną śmierci dwojga z tej trójki dzieci? Za co „Matka Boska” ich uśmierciła? Ile osób wie, że ta „Matka Boska” miała wysokość ok. 1,10 m i wcale nie wyglądała przyjemnie – po prostu, można się było jej przestraszyć? Proponuję nie podchodzić do tego wydarzenia „na klęczkach”, bo tym samym stajemy się ofiarami manipulacji – takiej, jak z siostrą Łucją, w czym brał udział również przyszły święty.

  12. Easy Rider said

    Ad 4 – Dictum.

    Wałek nie wprowadził określenia „w tym temacie”, on tylko bezmyślnie powtarzał to, co było kiedyś powszechne w języku potoczno-urzędowym – myślałem, że to określenie przestało już być używane. Natomiast niewątpliwym wkładem Wałka w rozwój polszczyzny są określenia „za, a nawet przeciw” oraz „plusy dodatnie, plusy ujemne”.

  13. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka jest obuszony na to zdjecie z 3 dzieci zamieszczone pszez pan Gajowy.

    Pszeciesz pan Franek muwil niedawno do inne dziecko szeby tak nie tszymac rak bo pszeciesz nie sa one zlepione.

    Ja pan Mordka zaczyna podejszewac pan Gajowy, sze mosze nie kocha pan Franek.

  14. Re: 6 RomanK
    Panie Romku, „uderzyl” mnie Pan swoimi slowami – mam na mysli w sensie pozytywnym, a mianowicie sa tylko dwie tajemnice Boga ukryte przed Jego Stworzonym (odzwierciedleniem) obrazem (tj. Czlowiekiem).
    Pierwsza, to: data konca swiata, a druga, to data smierci kazdego Boskiego odzwierciedlenia (czyt. Czlowieka stworzonego na wzor i Podobienstwo Boga), a reszta, to tylko ukryte Slowa, ktore musi Czlowiek odczytac i zrozumiec w okreslonym czasie swojego zycia.
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  15. pawel said

    Tajemnicą jest to dla nas. To czego nie rozumiemy. A tajemnica Trójcy Świętej, a Eucharystia?

  16. revers said

    czy tajemnica Fatymska nie objawi sie w kontrascie do tego co sie dzieje w Rosji i na Ukrainie a dokladnie w Nowejrosji. Sam Putin ma tego pelna swiadomosc i broni tradycji rosyjskiej, tradycji prawoslawia, z elementami zaszlosci.

  17. Dictum said

    ad. 10.
    Moje pierwsze zetknięcie z „w tym temacie” w tym niepoprawnym użyciu było w wypowiedziach Wałęsy.
    Oczywiście można użyć zwrotu np. „W tym temacie mieści się problem…”, ale NIE np. „Wysłuchaliśmy o problemie w tym temacie”.
    No, ale w tym miejscu to nie jest dyskusja na temat języka tyle tylko, że dobrze jest dbać o jego czystość w każdej sytuacji. Pozdrawiam.

  18. podczaszy said

    11

    Szanownyproszepan Mordka Rosenzweig,

    przecież w kościele posoborowym są różne wrażliwości a przez różnorodności jest się w jedności. Pan Franek nie odwołał tego fragmentu magisterium
    poprzedników.

    Co prawda różna wrażliwość nie dotyczyła Franciszkanów Niepokalanej. Może byli nadwrażliwi?

  19. JO said

    ad.16. Falandyzm u JPII lub Wojtylianizm u Falandysza

  20. Joannus said

    Ad 13 Pweł
    Wiele jest tajemnic,których pyszny rozum ludzki nie zdoła poznać. Zbliżenie do nich dane jest tylko dla jednoczących się z Panem Bogiem, z Jego wielkiej łaski.
    Wymienił Pan dwie najważniejsze. Trójcy Przenajświętszej, którą kontemplować będą przez całą wieczność tylko mieszkańcy Nieba.
    Tajemnica Niekrwawej Ofiary Pana Jezusa to coś czego nie sposób do końca docenić i poznać. Niemniej dana jest do poznania na tyle, aby mieli zbawienny pożytek biedni grzesznicy, którzy uwierzyli,że Jedynym Panem jest Bóg objawiony w Jezusie Chtystusie, Zbawicielu i Krółu na wieki wieków.

  21. Tralala said

    ad 4 Dictum

    Dzieki serdeczne za uwage w sprawie „w tym temacie”. Tyle razy sie o tym pisalo i NIC. Trzeba powtarzac w kolko Macieju.

    Drugi taki problem to odzwyczajanie sie od uzywania polskiego stopniowania przymiotnikow, zastepujac drugi i trzeci stopien slowem BARDZO.

  22. Dictum said

    Ach, Sz.P. Tralala – przykłady marnej polszczyzny można by mnożyć w nieskończoność. Ale – powiadam – nie tu akurat miejsce.
    Tu podziękuję z serca tym wszystkim Państwu, co dzielą się z nami prawidłowo nauczoną wiedzą religijną.

  23. Mordka Rosenzweig said

    re 16

    Szanowny pan Podczaszy,

    Ja pan Mordka jest mile zaskoczony pszez tak dobre zrozumienie ruszne wraszliwosci w posoborowy kosciul i gluwny magister od ten kosciul.

  24. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka nie mosze sie dosyc naczytac ten artykul o Fatima.

    „Socci przypomniał też w tym kontekście słowa Benedykta XVI z 2010 r., który podczas pielgrzymki w Fatimie powiedział: „Łudziłby się ten, kto by myślał, że prorocza misja z Fatimy jest zakończona”.”

    Ja pan Mordka bardzo prosi pan Socci aby nie konfudowac nasz wielki papiesz pan Franek – wielki magister od magisterium.

    Pszeciesz on teraz zacznie sie pytac co to byla ta Fatima i po co, zamiast modlic sie do swieta pilka od siatkuwki na oltarzu.

  25. krzysztofm said

    Ad. 6

    „Dlaczego Pan Nasz Jezus Chrystus….nie ustanowil Zadnej Tajemnicy???”

    – I dlaczego powiedział, że po nim będzie jeszcze wielu fałszywych proroków? 🙂

  26. Easy Rider said

    Ad 26.

    Trzeźwomyślicielu – może lepiej napij się jakiegoś napoju alkoholowego, bo na trzeźwo pewnych spraw nie zrozumiesz. A może życie jeszcze nie nauczyło Cię pokory? Ale i na to przyjdzie czas.

  27. Mordka Rosenzweig said

    re 26

    Ja pan Mordka sie bardzo zgadza z pan mysliciel na tszezwo.

    Pan Mordka dochodzi do te same wnioski tylko tyle sze jak sie dobsze napije C2H5OH i patszy potem w niebo kture strasznie mu wiruje i mysli czy to chemia czy fizyka daja galaktycznego kaca.

  28. Hnatuśko said

    11

    Odkrył Pan najtajniejszą, skrzętnie ukrywaną prawdę o chrześcijaństwie. Wyszło szydło z worka. Pewnie czytał Pan książkę Igora Witkowskiego Chrystus i UFO. To się chwali.

    Tu coś na deser:

  29. Joe said

    28…Szanowny Pan Mordka mysli prawidlowo …I fizycznie i czemicznie…bo obsesja umyslowa i alergia chemiczna to fizyka..Para sil ktora ciagnie Pana w galaktyke i przestworza jak rakieta Apollo albo Sojuz….Co innego to biedne trzezwe czy jakos tam…caly czas przy ziemi…

  30. Mordka Rosenzweig said

    re 11

    Szanowny pan Easy Rider,

    Ja pan Mordka uwsza, sze siostra Lucja zostala zamordowana prawdopodobnie tusz pszed 1962 bo Matka Boska powiedziala szeby ujawnila tszecia tejemnica w 1962.

    Co do obrazu Rafaela i latajace talesze na ikonach od obce cywilizacje to pszeciesz jedna wielka bzdura.

    Ja pan Mordka bardzo poleca czytac o padre Pio i myslec skad te talesze sa.

    Nikt nie muwi, sze obecne czlowieki na Ziemi to jest pierwsza i ostatnia cywilizacja. Prawdopodobnie byly pszedtym inne, kture zostaly wymiecione z powieszchni ziemi, podobnie co sie niedlugo stanie z obecne czlowieki.

    Ruwniesz, ja pan Mordka jakos nie wieszy, sze zycie powstalo w kaluzy z brudna woda i aminoacids zamienilo sie w zyjace pracujace proteiny, bo prowdopodobienstwo na to jest 1/10 do potegi 164.

    To jest mniejsza szansa nisz znalezienie jednej zaznaczonej particle w calym Wszechswiecie.

    Jesli szanowne czlowieki nie wiesza w Pan Bog, a wiesza sze zostalismy stwoszeni pszez obcych to ich sprawa, ale tszeba sie tesz zastanowic kto stwoszyl obcych.

  31. Boydar said

    „nasi”

  32. Easy Rider said

    Ad 29 – Hnatuśko.

    Swoją wiedzę czerpię z różnych źródeł i o tej sprawie wiedziałem bez I. Witkowskiego, co do którego mam stosunek ambiwalentny, ze względu na popieranie przez niego oficjalnej wersji 9/11. Nawet nie wiedziałem, że W. napisał tego rodzaju książkę – ale tym zapewne nie naraził się NWO.

    Natomiast co faktów ukazywania w chrześcijańskiej ikonografii jednoznacznych podobizn statków UFO, jest to sprawa znana wśród osób interesujących się tematyką „nieznanego”, chociaż nie wiem, czy ma to jednoznaczne przełożenie na Fatimę. Objawienia to zjawisko innego rodzaju, które masowo pojawiło się dopiero gdzieś w połowie XIX w. najbardziej znane objawienia oprócz Fatimy to Lourdes i La Salette, chociaż miały miejsce również w całym (przynajmniej chrześcijańskim) świecie, również w Polsce, z podobnym scenariuszem. Wydaje mi się, że treść przekazów nie jest tyle istotna, co sam fakt zaistnienia tych objawień – tak, jakby organizatorom tych zjawisk (kimkolwiek byli) zależało na utwierdzeniu wśród ludzi religijności, będącej prawdopodobnie jednym z narzędzi kontroli umysłów.

    Chciałbym jeszcze poddać pod rozwagę następujące, nieznane powszechnie fakty dotyczące siostry Łucji i tajemnic fatimskich:

    – przyszła siostra Łucja poszła do szkoły dopiero w wieku 14 lat (w innej miejscowości i pod innym nazwiskiem), czyli 4 lata po objawieniach 1917 r., wcześniej była pasterką owiec. Zachodzi więc uzasadnione podejrzenie, czy pozbawiona edukacji szkolnej (religijnej również?) była w stanie mentalnie objąć sens przekazu dokonywanego podczas objawień, aby wiele lat później dokonać spisania ich treści?

    – Kościół uznał prawdziwość objawień fatimskich dopiero w 1930 r! Coś tu nie pasowało? A może dopiero wtedy Watykan (czy tylko?) doszedł do wniosku, że można będzie to zdarzenie wykorzystać politycznie (nawrócenie Rosji)?

    – spisanie przez siostrę Łucję treści objawień i ich opublikowanie (bez III tajemnicy) nastąpiło dopiero w 1941 r! Czy po tak długim czasie od objawień, pamięć pozwala na szczegółowe odtworzenie przekazu, a może ktoś jej podpowiadał, co ma pisać? Zauważmy tutaj ciekawą zbieżność dat: czerwiec 1941 – agresja Niemiec hitlerowskich na Związek Sowiecki, sierpień 1941 – ogłoszenie m. in. II tajemnicy fatimskiej, w której mowa o nawróceniu Rosji – czyżby przez tych, którzy mieli napisy na pasach „Gott mit uns”?

    Czy dlatego podmieniono w 1949 r. prawdziwą siostrę Łucję – zupełnie inną osobą, prawdopodobnie młodszą o kilkanaście lat, aby pozbyć się bezpośredniego świadka związanych z Fatimą manipulacji? Czy kiedykolwiek dowiemy się, jak zmarła prawdziwa siostra Łucja, czy z przyczyn naturalnych, czy wymuszonych? A może to wcześniejsze przetrzymywanie siostry Łucji w klasztorach było równoznaczne z jej internowaniem?

  33. Mordka Rosenzweig said

    re 33

    Ja pan Mordka pszeczytal:

    „– przyszła siostra Łucja poszła do szkoły dopiero w wieku 14 lat (w innej miejscowości i pod innym nazwiskiem), czyli 4 lata po objawieniach 1917 r., wcześniej była pasterką owiec. Zachodzi więc uzasadnione podejrzenie, czy pozbawiona edukacji szkolnej (religijnej również?) była w stanie mentalnie objąć sens przekazu dokonywanego podczas objawień, aby wiele lat później dokonać spisania ich treści?”

    Ja pan Mordka chce szanowny pan powiedziec, sze podobne objawienie bylo w Lurdes, gdzie Matka Boska sie objawila Bernadette. Bernadette byla bardzo prosta i niewyksztalcona i tak bardzo nierozumiala kto jej sie objawil.

    Ja pan Mordka sugeruje aby szanowny pan mial pretensja do Matka Boska, sze sie objawiala do proste i niewyksztalcone czlowieki, a nie do nasz wielki i swiety papiesz Jan Pawel der Zwei.

    Ja pan Mordka tesz uwasza, sze JPII napewno by zrozumial o co chodzi i muglby odpowiednio pszepytac Matka Boska dlaczego mu sie nie objawia pan Budda tylko Matka Boska.

  34. Miet said

    Re 34.
    Panie Mordka – jest Pan wspaniały.
    To, że jestem po Pana stronie niech zaświadczy fakt, że moje schabowe dzisiaj posoliłem koszerną solą – innej nie uznaję!:-)))

  35. Filo said

    35
    Miet
    Jaka to jest koszerna sol?
    Taka co w niej szynki nie ma?
    Bo u nas otworzyli ‚kosher internet cafe’ gdzie podaja koszerna kawe.
    Ale nie zachodze tam bo co mi po kawie bez wieprzka?

  36. Dictum said

    ad. 35 i 36
    Ja myślę, że koszerne sól i kawa to takie: sól w Wieliczce rąbie i kawę w kuchni zaparzy gość, co nie ma krwi na rękach?
    Niech Pan Mordka potwierdzi.

  37. Boydar said

    Jakieś straszne rzeczy tu wypisujecie Szanowni Panowie, to dobrze.

  38. Easy Rider said

    Ad 34.

    Wielce Szanowny Pan Mordka,

    Ja nie mogę mieć pretensji do Matka Boska, bo nie wiem, czy to ona objawiała się w Fatimie, gdyż ani razu nie przedstawiła się jako matka Jezusa.

    Natomiast co do fascynacji Szanownego Pana Janem Pawłem der Zwei, staram się to zrozumieć, gdyż on wiele zrobił dobrego dla Wasza rasa, bo sam zresztą z niej pochodził. Dowodem tego jest także cecha charakterystyczna dla Wasza rasa, że jak któryś coś obiecuje, to zaraz trzeba się tego bać. Np. jak przywoływał tego Ducha, aby zmienił oblicze tej ziemi, a później okazało się, że tym Duchem musiał być pan Szatan, bo w Polszcze zaczęło się dziać coraz gorzej. No, ale ogłupione goje myślały, że chodzi o to, aby było lepiej. Podobnie było z tym stręczeniem do Eurosojuza.

    JP der Zwei to był ponadto duży sztukmistrz, jak ten pan sztukmistrz z Lublina, gdyż pomimo utraty podczas zamachu 3,5 l krwi, zachował białą sutannę. Niezłym sztukmistrzem był też totumfacki pana papieża, pan Dziwisz, który chwycił w locie kulę, która przeszła przez ciało pana papieża, aby ten mógł ją później zawieźć do Fatimy.

    Ale żeby nie było za smutno, to trzeba przyznać, że JP der Zwei to był duży figlarz, o czym świadczy m. in. ta specjalna dedykacja graficzna dla Pana Mordki:

  39. Nemo said

    @39 Easy Rider

    „JP der Zwei to był ponadto duży sztukmistrz, jak ten pan sztukmistrz z Lublina, gdyż pomimo utraty podczas zamachu 3,5 l krwi, zachował białą sutannę.”

    Zachował białą sutannę, gdyż postrzał w brzuch charakteryzuje się silnym krwotokiem wewnętrznym, co nie znaczy, że wydarzył się cud- ludzie nie z takich opresji wychodzą. Temat ten już przerabialiśmy w gajówce, więc nie będę się powtarzał. Natomiast fakt, że zamach został wykorzystany do zmanipulowania III tajemnicy, jest oczywisty. Zgadzam się z panem Mordką- o to, że siostra Łucja w chwili objawień nie posiadała żadnego wykształcenia, powinien mieć pan pretensję właśnie do Matki Bożej 🙂 Brednie o UFO, pozostawiam bez komentarza.

  40. Easy Rider said

    Ad 39.

    Czy Pan wie, co to znaczy rana po kuli kal. 9 mm? Nadal Pan uważa, że nie powinno być żadnej plamy krwi na sutannie, ani od strony wlotu, ani wylotu kuli? Czy wiara musi wykluczać logikę i prawa nauk ścisłych?

    Natomiast brednie o „Matce Bożej” pozostawiam bez własnego komentarza, a zamiast niego załączam cytat z książki W. Kulczyka „Czy jesteśmy sami we Wszechświecie?”:

    W zeznaniach Łucji i Hiacynty nigdzie nie znajdujemy wypowiedzi potwierdzającej, że Pani mówiła o sobie jako Matce Jezusa bądź Matce Bożej. Padały inne stwierdzenia, jak np. „Jestem z nieba” czy też „Przyszłam z nieba”. Ponadto, postać nigdy nie zrobiła znaku krzyża ani nie modliła się, a także, aż do dostatniego spotkania z wizjonerami, ani razu nie powiedziała wyraźnie, że jest bożą wysłanniczką.

    Łucja, zeznając w październiku, wkrótce po objawieniu, nie była pewna, czy Pani powiedziała do niej: „Zbudujcie kaplicę Najświętszej Pannie Różańcowej” czy też: „Zbudujcie kaplicę. Jestem Najświętszą Panną Różańcową. Postać mówiła: „Módlcie się do Najświętszej Panny Różańcowej”, ale nigdy – módlcie się do mnie. Z tego możemy wnioskować, że nie nazywała siebie Matką Bożą. Jeżeli spojrzymy na to racjonalnie, musimy przyznać, że postać mierząca około 110 cm wzrostu i wyglądająca na 12-, a najwyżej na 15-letnią dziewczynę nie mogła nazywać siebie Matką Bożą.

    Jeżeli wyjdziemy z założenia, że w Fatimie mieliśmy do czynienia z objawieniami boskiego pochodzenia, to Matka Boża nie powinna wyglądać nienaturalnie, natomiast analiza opisów wizjonerów wskazuje na to, że jej wizerunek był daleki od doskonałego. Jakość projektowanych obrazów pozostawiała wiele do życzenia. Objawiająca się postać była tak luminancyjna, że dzieci miały poważny problem z dokładnym opisaniem jej twarzy i ubioru. Nie poruszała również ustami, kiedy mówiła, ani nogami, gdy odchodziła, co wyglądało dość sztucznie. Z opisów wynika, że przypominała ona raczej lalkę niż żywą istotę.

  41. Boydar said

    Dobrze mi się Pana czyta, Panie Easy. Coraz lepiej.

  42. NICK said

    Mili Państwo.
    Bardzo ładnie i rzeczowo. Dziękuję.

  43. Nemo said

    @40 Easy Rider

    A kto powiedział, że nie było żadnej plamy krwi? Oczywiście, że była i to nie jedna. Dlaczego pan wprowadza ludzi w błąd? Co do rewelacji W. Kulczyka, to ja nad nią przedkładam Pismo Święte.

  44. podczaszy said

    Koszerna judeo-certyfikowana sól to taka, w cenie której jest wliczony podatek koszerny. Jednak Najuszanowniejszy Pan Mordka będzie wiedział najlepiej.

    http://www.bibula.com/?p=5525

    Jeśli ktoś chce wesprzeć koszer-nostre to Katarzynki z Torunia są koszerne.

    W Polsce opisywany proces dopiero się zaczyna. Koszerny certyfikat mają pierniczki “Katarzynki” produkowane w Toruniu. Logika sytuacji jest taka, że w sklepach polskich pojawiać się będzie coraz więcej artykułów z koszernym certyfikatem.

  45. NICK said

    Zaprzestałbym dyskusji o „plamie krwi”. To oboczna sprawa. Nadto, bywają rany postrzałowe, brzuszne, które mało zewnętrznie krwawią. Temat oboczny.

  46. Nemo said

    @45 NICK

    ” Nadto, bywają rany postrzałowe, brzuszne, które mało zewnętrznie krwawią.”

    Pełna zgoda. Zresztą, jak wcześniej wspomniałem już kiedyś o tym dyskutowaliśmy. Ale to nie ja zacząłem 🙂 W temacie głównym dodam jedynie, że pan Easy kwestionuje nie tylko objawienia fatimskie ale także te z Lourdes i La Salette. Gdyby wydarzyły się współcześnie, można by wszystko zwalić na Illuminati, jako że jednak dość dawno miały one miejsce, pozostają w zanadrzu już tylko kosmici 🙂

  47. Boydar said

  48. Easy Rider said

    Ad 43 – Nemo.

    O tym, że nie było plam krwi, powiedziały mi zdjęcia, chyba że Pan lub ktoś inny z adwersarzy dysponuje materiałami, z którymi nie miałem kontaktu. Tylko proszę nie pokazywać mi tego zdjęcia z kilkoma żółtymi plamkami na sutannie, ani też kadru z wiadomego filmu, z aktorem Adamczykiem.
    Rozumiem, że przedkłada Pan Pismo Święte nad wszystko, jednak nie sądzę, aby mówiło ono coś konkretnego o Fatimie?

    Ad 45 – NICK.

    Nie chodzi o samą plamę krwi, ale o to, że jej brak jest jednym z koronnych dowodów na mistyfikację zamachu, a to już nie jest temat oboczny.
    Natomiast co do medycznej strony zagadnienia – nie przeczę, że rany postrzałowe w brzuch mogą słabo krwawić, tylko że w innych przypadkach nikt nie trąbi na cały świat o utracie przez delikwenta 3,5 l krwi. Nie da się bowiem pogodzić utraty tej ilości krwi z zupełnym brakiem zewnętrznych śladów na odzieży, tym bardziej, że kula – wg Dziwisza – prowadzona ręką NMP, miała jakoby wykonywać w ciele JPII jakieś dziwne zakrętasy, omijając ważne organy – ale (jeśli mamy w to wierzyć) tym samym przyczyniając się do powiększenia rozmiaru krwawienia.

    Ad 46 – Nemo.

    Nie kwestionuję faktów objawień, tylko ich religijny charakter. Jeżeli w Fatimie wszystko było takie oczywiste, to dlaczego Kościół czekał aż do roku 1930, aby uznać prawdziwość tych objawień? Ponadto, dlaczego czeka z tego rodzaju uznaniem objawień w Medjugorje do dzisiaj, tj. ponad 30 lat? Bo nie bardzo rozumiem, jaka jest zasadnicza różnica między Fatimą a Medjugorje, a może tylko zmieniła się prawda etapu?

  49. NICK said

    (48) P. Easy Rider.
    No, dobrze. Jeżeli chodzi o potencjalną mistyfikację zamachu. Z powodu braku danych, zaprzeczyć nie można. Jednak tematem dzisiejszym są, równie, potencjalne, objawienia, którymi grają rożni hierarchowie, także ci, potencjalnie, najwyżsi. Temat nie jest oboczny a dziś nie do wyjaśnienia.

    Rany postrzałowe mogą krwawić wewnętrznie! Do jamy brzusznej! Podobnie jak, np. wypadkowe zgniecenia miednicy a na zewnątrz kropli krwi nie uświadczysz! I tu i tu możesz wykrwawić się na śmierć we wstrząsie krwotocznym. Nie o to chodzi. Jeżeli jest mistyfikacja? Dowodem nie są zdjęcia z „plamą krwi”. Proszę przyjąć do wiadomości. W dobrej wierze. Pozdrawiam.

  50. Nemo said

    @48 Easy Rider

    Fakt iż przypuszcza pan iż miałbym pana uraczyć kadrem z wiadomego filmu, nieco mnie obruszył, ale niech tam. Każdy widzi co chce- ja widzę ślady krwi, pan zaś nie do konsensusu nie dojdziemy, ale przytoczę kilka cytatów.

    Odnośnie rany wlotowej:

    „Rana wlotowa, o ile strzał nie padł ze śrutówki lub z tzw. przyłożenia, jest zwykle niewielka i dość łatwo ją przeoczyć. Ja przeoczyłem postrzał klatki piersiowej u jednego z moich pierwszych rannych, skupiając się na obrażeniach kolana, a moją uwagę zwrócił dopiero krwisty kaszel, każąc mi szukać zasadniczej rany.”

    O, jak to pan ujął, dziwnych zakrętasach:

    „Zdarza się jednak, że pocisk rykoszetuje wewnątrz ciała ”

    I utracie krwi:

    „W jamie brzusznej znajduje się wiele doskonale ukrwionych narządów, więc zawsze możemy zakładać intensywny krwotok wewnętrzny. ”

    Co pańskim zdaniem trudniej przeoczyć- ślady krwi na ubraniu czy ranę wlotową pocisku? A autor przytoczonych cytatów,który przeoczył ranę wlotową to nie żaden laik, tylko lekarz medycyny z doświadczeniem w rzeczonym temacie. Skoro przeoczył postrzał, to i krwi chyba za wiele nie było, nie sądzi pan?

    http://www.zdrowemiasto.pl/i/7/ortopedia/2283.html#dalej1A

    I wreszcie czy zdaje pan sobie sprawę jak wiele osób musiało by być zaangażowanych w mistyfikację tego zamachu? Naprawdę pan wierzy, że można to było utrzymać w tajemnicy przez tyle lat?

    Piszę pan: „Nie kwestionuję faktów objawień, tylko ich religijny charakter.” Wiem to proszę pana i dlatego właśnie się czepiam. Kościół zawsze bardzo ostrożnie podchodził do objawień prywatnych więc i nie dziwi mnie ta zwłoka. A zasadnicza(choć nie jedyna) różnica między Fatimą a Medjugorie jest taka, że te drugie wciąż trwają, zaś póki trwają Kościół nie może orzec o ich prawdziwości lub fałszu.

    I jeszcze jedno- Pismo Święte nie tylko nie mówi nic konkretnego o Fatimie, ale także nie mówi nic na temat kosmitów.

  51. Boydar said

    „… także nie mówi nic na temat kosmitów …” (50)

    Za to o demonach jest „parę” fragmentów.

  52. Mordka Rosenzweig said

    re 34, 40

    Szanowny pan Easy Rider,

    Pan napisal:

    „Ja nie mogę mieć pretensji do Matka Boska, bo nie wiem, czy to ona objawiała się w Fatimie, gdyż ani razu nie przedstawiła się jako matka Jezusa.”

    „W zeznaniach Łucji i Hiacynty nigdzie nie znajdujemy wypowiedzi potwierdzającej, że Pani mówiła o sobie jako Matce Jezusa bądź Matce Bożej. Padały inne stwierdzenia, jak np. „Jestem z nieba” czy też „Przyszłam z nieba”. Ponadto, postać nigdy nie zrobiła znaku krzyża ani nie modliła się, a także, aż do dostatniego spotkania z wizjonerami, ani razu nie powiedziała wyraźnie, że jest bożą wysłanniczką.”

    Cusz ja pan Mordka mosze powiedziec na to napisanie? Nic. Jedno jest pewne sze Matka Boska powinna pujsc do szkoly jak naleszy sie pszedstawiac aby czlowieki byly zadowolone.

    W Lourdes tesz powiedziala, sze jest „Nipokalane Poczecie”. Co tesz specjalnie nie muwi kim ona byla. Tym bardziej sze tylko Bernadette ja widziala, a nikt inny jej nie widzial. A mosze Matki Boskiej tam wcale nie bylo, a Bernadette miala widzenie?

    Co do Medjugorie to moszna pszytoczyc powiedzenie:

    Fatima jest waska droga do zbawienia dla calego swiata, Medjugorie jest szeroka droga do piekla.

    “Fatima, narrow way of the world’s salvation. Medjugorje, broad way to perdition”

  53. Marucha said

    Re 52:
    Do czego to doszło, żeby czcigodny starozakonny dżentelmen, Pan Mordka, pouczał katolików w kwestiach wiary…

  54. Nemo said

    @51 Boydar

    „Za to o demonach jest „parę” fragmentów.”

    Pan to wie i ja to wiem, natomiast pan Rider ma z tym problem. To jego proszę uwiadomić.

  55. NICK said

    (52) Sz. P. Mordka. Rozumiem, że skrótowo. Esencjonalnie Pan wyłuszczył. A – jakie jest Pana zdanie na temat – x. Natanka?

  56. Boydar said

    @ Pan Nemo

    Bo Pan Easy dochodzi do pełnej i absolutnej wiary drobnymi kroczkami. Bardziej wierzy w to co widzi niż w to co widzieć powinien. Ciekaw jestem (i to odnosi się do ogółu, nie szczególnie do Pana Easy) gdyby tak wzrok utracili, w co by wówczas. Biedny ten nasz Panbócek, oj biedny; że też takie niedowiarki Mu się same wylęgły … 🙂

  57. Nemo said

    @57 Boydar

    Ano prawda panie Boydar- strasznie te ufoludki niektórym w głowach namieszały 🙂 Ja także piszę bardziej ogólnie, jak by co.

  58. Easy Rider said

    Ad 53 – Marucha.

    Do czego to doszło, żeby czcigodny starozakonny dżentelmen, Pan Mordka, pouczał katolików w kwestiach wiary…

    No właśnie – tylko że po tym (również poprzednim) wpisie ta umowność, jaką była postać Pana Mordki (czyjego autorstwa, to Gajowy zapewne wie, a ja się domyślam), po prostu straciła sens i uważam, że powinna zakończyć działalność. Oczywiście, decyzja należy do animatora i Gajowego, w każdym razie dla mnie, Pan Mordka przestał już być zabawny.

    Natomiast mam pytanie do Pana Mordki – nie tego wirtualnego, lecz jego animatora: jeżeli kiedyś zobaczy na niebie hologram Jezusa w ramach projektu BlueBeam, to też będzie bił mu pokłony?

    Po tej całej dyskusji nie wiem, czy w tym wszystkim, co związane z Fatimą (uwzględniając tak gigantyczne mistyfikacje Watykanu, jak podmiana siostry Łucji czy zamach z 13 maja 1981) – ważniejsza jest ślepa i bezrozumna wiara, czy poszukiwanie prawdy, rozumiane jako samoistna kategoria światopoglądowo-etyczna?

    W każdym razie, dziękuję Gajowemu za jego tolerancyjną postawę, że w trakcie tej ostrej dyskusji nie zostałem wyrzucony z gajówkowej „parafii”. Dlatego też ze swojej strony, deklaruję wyłączenie się z dyskusji w tym wątku, gdyż dalsze jej kontynuowanie mogłoby doprowadzić do pójścia „o jeden most za daleko”. Mimo wszystko, dziękuję również adwersarzom za udział w dyskusji.

  59. Boydar said

    Panie Easy, niech Pan pisze o polityce, plizzzzz …

  60. Mordka Rosenzweig said

    re 58

    Ja pan Mordka pszeczytal:

    „…ważniejsza jest ślepa i bezrozumna wiara, czy poszukiwanie prawdy, rozumiane jako samoistna kategoria światopoglądowo-etyczna?”

    Ja pan Mordka mosze tylko powiedziec, sze takie poszukiwanie prawdy to jusz sie ciagnie pszez 2000 lat i obecnie weszlo w stadium II Sobur.

  61. Nemo said

    @58 Easy Rider

    „W każdym razie, dziękuję Gajowemu za jego tolerancyjną postawę, że w trakcie tej ostrej dyskusji nie zostałem wyrzucony z gajówkowej „parafii”.”

    E tam ostrej panie Easy, normalna wymiana poglądów. Nie takie dyskusje gajówka widziała 🙂 Ja również dziękuję panu za rozmowę.

Sorry, the comment form is closed at this time.