Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Ukraina w UE i NATO?
    Anucha o Nasz nowy, narodowy sport
    lewarek.pl o Raz na moście, raz pod mo…
    revers o Czy tragiczne losy gwiazd świa…
    Marucha o Wolne tematy (47 – …
    revers o Po decyzji Sądu Najwyższego…
    minka o Zamiast osądzać Rosję, Zachód…
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    minka o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Jak poderwać kobietę

Posted by Marucha w dniu 2014-09-29 (Poniedziałek)

Sporym problemem dla współczesnych polskich mężczyzn jest zniewieścienie. Generalnie tak jesteśmy wychowywani: programowani przez media, szkołę, rodzinę i otoczenie. Kiedyś mężczyźni byli bardziej męscy. Twierdzę tak, bo widzę to obserwując facetów 50 czy 60 – letnich.

Telewizja, generalnie media – promują zniewieściałych mężczyzn. Ostatnia moda na homoseksualizm i transwestytyzm jest doprowadzona do absurdu. Starsi faceci są bardziej męscy niż młodsi. Coś tu nie gra…

Męskość jest czymś złym

Czy kobiety są coraz silniejsze? Nie powiedziałbym. Ich siła często wynika z pieniędzy – pracy w biurze, które wykonują. W mało zbiurokratyzowanym systemie kobiety musiałyby częściej pracować fizycznie.

Nowoczesne kobiety chcą równouprawnienia, ale do pracy w biurze. Nie zauważyłem zbyt wielu kobiet – robotników budowlanych. Kobiety boją się np. wiązać z rolnikami – wychowywane na księżniczki przez seriale oczekują cudów. Oczywiście są różne kobiety. Dobre i złe. Madre i głupie. Nie można generalizować. Ale prądy cywilizacyjne są takie a nie inne.

„Kto nigdy nie wykorzystał nietrzeźwej…

… niech pierwszy rzuci kamień”, jak niedawno napisał Rafał Ziemkiewicz. Tymczasem mężczyzna nie powinien wykorzystywać odurzonych do nieprzytomności kobiet. Tak zrobi tylko zakompleksiony drań i zboczeniec. Jednak są kobiety, które lubią się napić (jest ich więcej niż się wydaje) i często są to kobiety „lubiące mężczyzn”. Tak bywa. No i takich kobiet wbrew pozorom nie jest wcale mało.

To mężczyźni zdradzają

Przepraszam, ale z kim zdradzają, z przysłowiową „dziurą w płocie”? Są dwa wyjścia: albo zdradzają z innymi mężczyznami, albo uwaga ciekawostka, z innymi kobietami…

Prawda jest po prostu taka, że mężczyźni się przechwalają, a kobiety są skryte. Lepiej dotrzymują tajemnicy. Wszyscy zdradzają wg badań mniej więcej po równo. Kobiety inicjują około 2/3 rozwodów. Dziwne? Wcale nie.

Strach przed podejściem do kobiety

Wielu mężczyzn obezwładnia strach przed podejściem do nieznajomej kobiety. Jeśli mogę podzielić się swoim i innych mężczyzn doświadczeniem, to prawda jest taka, że najtrudniejszy jest ten „pierwszy raz”.

Po pierwsze: musi być okazja. Kobieta, która idzie ulicą i ma np. ciemne okulary na nosie, naprawdę nie chce być nagabywana przez obcego faceta. Generalnie atrakcyjna kobieta codziennie słyszy komplementy i one nie robią na niej większego wrażenia. Na ulicy oglądają się za nią faceci (i inne kobiety), i to jest dla niej norma. Taka kobieta chce, by ktoś zauważył jej „duszę”, obojętnie nawet, jaka by ta dusza nie była. Przecież w każdym człowieku można znaleźć coś wartościowego.

Musi być „sytuacja”, okazja do poznania, np. kolejka w sklepie. Wspólny temat do rozmowy. Kluby to wbrew pozorom nienajlepsze miejsce. Głośne, czasem zadymione – tam przychodzi specyficzny typ ludzi. A jeśli już tam jesteś, musisz mieć dwóch kumpli do których powinieneś powrócić po nieudanym podrywie. Ona musi widzieć, że nie jesteś sam. Im dłużej się zastanawiasz żeby podejść, tym więcej tracisz. Ona to widzi i ma niezłą zabawę.

Podoba Ci się jakaś dziewczyna? Nie mów jej, że jest ładna. Pochwal jej inteligencję, buty, kolczyki w nosie, różowo-czarne paznokcie, znajomość seriali, ale broń Boże nie mów jaka jest piękna, bo będziesz spalony. Będziesz kolejnym adoratorem, jednym z wielu.

To kobiety wybierają

Czy to się komuś podoba czy nie, ale taka jest prawda. Niestety, w wulgarnym przysłowiu „jak suka nie da, to pies nie weźmie” jest 100 proc. prawdy.

To kobiety ostatecznie wybierają, czy z danym mężczyzną chcą spędzić życie.

„Każda potwora znajdzie swego amatora”. Stare polskie przysłowie. Generalnie nawet mało atrakcyjna fizycznie, ale np. fajna z charakteru babka, znajdzie sobie faceta. Może nie będzie piękny, ale będzie.

Kobiety „wychodzone”

Są faceci, którzy potrafią rok łazić za kobietą i pomimo odrzuceń, trwać w swym uporze. Nie jestem zwolennikiem takich związków. Prawda jest taka, że kobiety są z takimi facetami z braku innych opcji. Bo gdy wymarzony książę nie nadchodzi…

W końcu ulegają jakiemuś w miarę nadającemu się facetowi, by nie być same. Ale jak tylko nadarzy się okazja („lepsza opcja”), mogą dać nura. A potem tylko rozwód i problemy…

Kasa

Niestety, kobiety są tak zbudowane, że „to” na nich działa. Młode kobiety zwracają uwagę na inne cechy: charakter, urodę, itd. Starsze (pod 30-stke) są bardziej „wyrafinowane”. Pieniądze kojarzą się z siłą. Może nam się to nie podobać, ale tak jest. Mężczyźni rzadko się wiążą z kobietami dla pieniędzy.

Wyobraźmy sobie totalnie grubą babę

Ile musiałaby Tobie płacić, byś poszedł z nią do łóżka? Jest wiele bogatych ale samotnych kobiet, tak ohydnych, że muszą płacić za seks. Naprawdę myślicie, że z usług męskich prostytutek korzystają wolne, niezależne, piękne kobiety? To tylko wymysł żigolaków.

Fantasmagoria. Mężczyźni zawsze lubili się przechwalać. Tak jak Rafał Ziemkiewicz, do czego zresztą sam się przyznał.

Internet to dobre miejsce do poszukiwania niewyszukanego seksu. Ale nie do poszukiwań kobiety do stałych związków. Bądźmy poważni. Wszystko weryfikuje rzeczywistość. Nie pisz długich listów i nie „klepaj jęzerem” pół godziny przez telefon. Zabijasz w ten sposób całą swą potencjalną atrakcyjność.

Nie pisz za dużo sms-ów, najlepiej wcale, ewentualnie zdawkowe. Bądź niedostępny. Nie odpowiadaj na nie. Drażnij z humorem.

Po czym poznać zainteresowaną kobietę

Jest to podstawowy problem mężczyzn. Prawda, prawda i jeszcze raz prawda jest taka, że zainteresowana, choć nieznajoma kobieta, uśmiecha się zalotnie, poprawia włosy, stara się być piękniejsza w Twoim towarzystwie, dotyka Cię za rękę, nie robi tzw. „shit testów” (ciągle Cię zlewa, żeby sprawdzić czy Tobie „naprawdę zależy”).

Zainteresowana kobieta musiałaby być idiotką, by zlewać faceta którym jest zainteresowana, bo on może pójść do innej.

Spojrzenie – zainteresowana kobieta często zatrzymuje wzrok na Tobie, tak ze 2 sekundy, chodzi, kręci się obok, sama zagaduje…

Jeśli będziesz zbyt otwarty przed kobietą, to zabijesz swoją atrakcyjność. Jeśli pierwszy powiesz „kocham” to przepadłeś. Przestaniesz być wyzwaniem, a jeśli nie jesteś majętny, to musisz stać się dostarczycielem przeróżnych emocji. Kobiety lubią być pohukiwane, drażnione, delikatnie wyśmiewane. Nawet jeśli nie będą z Tobą, to nie powiedzą: „On był taki dobry. Za dobry”.

Kobiety też chcą zdobywać faceta. Łatwy facet jest złą partią. Pewnie ma kompleksy. Na pierwszej randce, nie bądź zbyt otwarty. Nie mów o ważnych sprawach i nie siedź za długo. To tylko spotkanie zapoznawcze i kobieta musi jeszcze zdecydować czy zechce się z Tobą spotkać. Ty też. Masz się patrzeć w oczy, ale nie jak ciele na malowane wrota. Prześwietlaj ją.

Bądź tajemnicą, niech kobieta powoli odkrywa Twoje zalety. Zachowuj się naturalnie, nie przymilaj i nie gap na nią jak zakochany.

A jeśli kobieta nie zadaje Ci żadnych osobistych pytań…

… to pewne jest to, że nie jest Tobą zainteresowana. Pozwól, niech kobieta dopytuje. Panie nie lubią zbyt otwartych kart. No i miłych facetów. Możesz być miły, ale tylko dla swojej kobiety, którą dziewczyna nie powinna stać się wcześniej jak po 8-10 randce. Jak kobieta sama zapyta Cię, czy jesteście już w związku, możesz być pewien, że wygrałeś.

To są właśnie te gierki o których nie uczą w telewizji. I najważniejsze. Kieruj się sercem (instynktem, przeczuciem). Jeśli już wymieniasz z dziewczyną listy (trudno), to jak czujesz, że Cię zlewa, że jest coś nie tak, to nie biegnij do kolegów (mężczyźni często tak robią) z prośbą o pomoc w interpretacji listu („co dziewczyna miała na myśli”), bo oni będą mówić to co chcesz usłyszeć (i sami chcieliby posłuchać).

Jeśli czytasz te listy i czujesz w sercu, że coś jest nie tak, że dziewczyna nie chce się spotkać, mówi, że przyjeżdża do niej ulubiona kuzynka i musi się zająć jej psem albo świnką morską, to koledzy będą twierdzić, że mówi prawdę. Tymczasem bolesna rzeczywistość jest taka, że jak panna nie daje innego terminu spotkania, tzn. że nie chce się z Tobą spotkać. Zapamiętaj to. A to, że z Tobą pisze… Trudno. Zakończ jako pierwszy znajomość. Kobiety lubią adoratorów – takich frajerów na ich zawołanie. Miej honor. Serce zaboli ale to przejdzie.

Sprawy damsko-męskie to wojna. A polscy mężczyźni są np. totalnie zlewani przez Polki za granicą. Moim celem jest, abyś stał się żołnierzem, a nie skastrowanym pieskiem na łańcuchu politycznej poprawności i społecznego programowania: rodzina, szkoła, telewizja. Nie bądź rogaczem. Nie przebaczaj zdrady. A sygnały od kobiet odczytuj takie jakie są, a nie jakie chciałbyś żeby były.

Wstrzymuj emocje i nie zakochuj się po pierwszym spotkaniu! Bądź poważnym facetem. Częściej milcz niż mów, a zobaczysz, że wygrasz.

Romuald Kałwa
http://prawica.net

Ciekawe, co na to obecne w gajówce Panie?
Admin

Komentarze 202 do “Jak poderwać kobietę”

  1. Nemo said

    Nie wyczytałem w tym artykule niczego o czym bym już nie wiedział.

    Ale dla młodych kolegów jest to lektura obowiązkowa 🙂

  2. KAZIU said

    prawda absolutna.
    prawda?
    bardzo się starała………
    zdradziła ją popielniczka na krzywych nogach……… i dobrze!
    już na starcie – można powiedzieć : falstart 🙂
    i dobrze!
    misterny „plan” mogła czytać jak z książki 🙂

  3. aga said

    „Nie pisz za dużo sms-ów, najlepiej wcale, ewentualnie zdawkowe. Bądź niedostępny. Nie odpowiadaj na nie.” – szczerze mówiąc taki sposób mnie jako kobietę bardzo szybko zniechęca.

  4. Easy Rider said

    Artykuł nie wyjaśnia, czy chodzi o poderwanie tylko na doraźny użytek seksualny, czy w celu stworzenia stałego związku, bo argumenty dotyczące tych dwóch opcji są pomieszane w sposób wyjątkowo chaotyczny.

    Dawne teorie dotyczące poszukiwania partnera do małżeństwa mówiły, że nie powinno się to odbywać na zasadzie „podrywu” w sytuacjach zupełnie przypadkowych – najlepiej, jeżeli przyszli małżonkowie dobierają się we wspólnie przeżywanych okolicznościach, pozwalających na lepsze i dłuższe wzajemne poznanie – szkoła, uczelnia, praca lub miejsce zamieszkania. Ale dzisiaj może jest nowocześniej, tym bardziej, że partnerzy mogą być niekoniecznie innej płci, w myśl zasady: „nieważna płeć, ważne uczucie”.

  5. Re: Artykul…
    Jak „poderwac” kobiete?
    Zalezy ile tak naprawde wazy….
    ===================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  6. Inkka said

    Ciekawy artykuł – jednak doprawdy oddający rzeczywistość? Mężczyzna jako „niedostępny królewicz”? ha ha ha. Z pewnością jeżeli facet się stara to jest ok – jednak „małomówność,niedostępność” działa raczej odstraszająco.Prawienie komplementów na temat wyglądu – błędem? Cóż poniektóre kobiety chcą wiedzieć czy podobają sie fizycznie ewentualnemu partnerowi i mimo komplementów innych może akurat zależy jej na komplementach właśnie tego pana,a nie innego,innych? Zresztą co kobieta to charakter – do jednej wystarczą „standardowe sterowniki ” 😀 do innej nie.

  7. KAZIU said

    ja tam mówię babce na pierwszej radce -” urody pani nie brakuje”
    i potem „samo” się dzieje………..

  8. NICK said

    Panie JO, kochany. Proszę więcej nie zaglądać tutaj – ten temat.

  9. Hnatuśko said

    Czy stare lisy pojawiające się w Gajówce mogą pouczyć młodego szczeniaka, co należy rozumieć pod sformułowaniem, wspomnianym również w artykule: „jesteś zbyt dobry, za dobry”? Gdy usłyszałem owe zdanie od jednej urokliwej panienki odpowiedziałem „czy to coś niewłaściwego? Bóg jest nieskończoną dobrocią, to Ci dopiero przesada. I co z tym szkopułem uczynić?”. Nie będę wnikał w szczegóły i wspominał dalszego ciągu rozmowy, koniec końców odprowadziłem ją pod dom i już nigdy więcej nie byłem gościem ani w tym domu ani w jej życiu.

  10. NICK said

    Nikt nie odpowie, ani NICKt – sama „młodzież”. :).

  11. NICK said

    (9).Nikt nie odpowie, ani NICKt – sama „młodzież”. :).

  12. Hnatuśko said

    Skoro tak, to pytanie kieruję niekoniecznie do starych, ale do szczwanych lisów.

  13. wanderer said

    Drogi Hnatusko,
    To znaczy ni mniej ni wiecej tylko ze ktos jest za slodki. Mdly. I juz sie znudzil. Sprobuj wczuc sie w role kogos, komu sie wlazi w d.. nadskakiwaniem. Nie bedzie mial dosc tych „slodkosci”? 🙂
    Albo..
    Kobieta zna swoja „kontrowersyjna” wartosc i sumienie ja gryzie ze spiepszy komus przyzwoitemu zycie. Ot, co to znaczy.

    Bron Boze zebys myslal ze jestem szczwanym lisem. 🙂

  14. AlexSailor said

    Właśnie wciągnięcie się w te gierki i zabawy kobiety jest drogą do zniewieścienia.
    Nasza mowa ma być tak tak, nie nie.
    A, że to to najczęściej chce się bawić w kotka i myszkę, to jest mało ważne.

    No i zacytuję:
    „Polskie kobiety są chyba najgorsze z możliwych:
    – ciągle czegoś chcą,
    – zawsze niezadowolone,
    – nie potrafią cieszyć się z tego co mają,
    – nie potrafią cieszyć się życiem.”

    Dodając do tego jeszcze dzietność na poziomie 1,27 można o
    nich powiedzieć – POZAMIATANE.

    Zacytuje znowu:
    „je pociągają wyłącznie faceci …
    – na banknotach NBP”.

    Tak są skonstruowane??
    Nie, każda ma głowę a w niej rozum.
    Jak nie rozumie, to niech sobie poczyta Biblię i
    przyjmie na wiarę.
    No, a jak jest niewierząca, albo co gorsze „wierząca i niepraktykująca”,
    to szkoda zachodu i wschodu.

    A my, mężczyźni, jesteśmy już wykastrowani.
    Dużo by pisać dlaczego.
    Dość dodać, że w szkole tłumiony jest każdy przejaw
    agresji łącznie z obroną własną przed napadem, a
    w przypadku podejrzenia o gwałt, trzeba udowodnić
    swoją niewinność, co jest w zasadzie niemożliwe
    (JE premier Lepper odwołany przez zwykłą szmatę,
    która zamiast pracować rękoma z koleżanką nad czystością
    podłóg, wolała pracować czym innym z większym zyskiem).

    I wszystkim to pasuje.

  15. Polon said

    A po jaką cholerę podrywać pasożyta?

  16. NICK said

    Oho. Polon się uradioaktywnił. Nazbyt prowokacyjnie ! Proszę delikatnie nie straszyć Naszych Wspaniałych Kobiet. Są takie !

    P.S. A ja już myślałem, że P. Alex to agnostyk :).

  17. Marucha said

    Re 9:
    Panienka dała grzecznie do zrozumienia, że nie jest Panem zainteresowana. I nie ma Pan czego żałować. Ona by też Panu nie pasowała.

  18. Hnatuśko said

    14
    Staram się być konkretny i dosłowny na tyle, na ile dziewczyna na to pozwala. Nie można się z nimi obchodzić jak z mężczyznami.
    Osobiście odrzucają mnie wszelkiego typu gierki, bo bardzo często mają one więcej wspólnego z (byciem) pionkami lub figurkami, niż drugą osobą.

    17
    Zapewne tak było, pozostaje pytanie dlaczego. Przyjąłbym te wyjaśnienie do wiadomości bez najmniejszego ale gdyby nie to, że po większej części owa panienka zabiegała o spotkania.
    Mógłby Pan Gajowy rozwinąć drugą część wypowiedzi? Niezmierniem ciekaw.

  19. Marucha said

    Re 18:
    Po pewnym czasie zauważył by Pan, że to co dla Pana ważne (choćby dobroć), niewiele ją obchodzi. A ponieważ chodzi o sprawy bardziej istotne, niż gust muzyczny albo ulubione potrawy, wasze drogi by się rozeszły.

  20. zagrypiona said

    ZANIM COKOLWIEK POWIEM NT. ARTYKUŁU, OŚMIELĘ SIĘ PODZIELIĆ SPOSTRZEŻENIEM:
    DUŻE MIASTA NIE SĄ NAJSZCZĘŚLIWSZYM MIEJSCEM NA POZNAWANIE PARTNERA ŻYCIOWEGO. MIASTO TO SIEDLISKO PATOLOGII. WSZYSCY W BIEGU, SZYBKO, ANONIMOWO, ITD… CO INNEGO PO WIOSKACH, LUDZIE BARDZIEJ KONTAKTOWI, OTWARCI, MAJĄ WIĘCEJ CZASU, NO I NA WSI NIE MA WYŚCIGU SZCZURÓW – TAKIE MOJE OSOBISTE DOŚWIADCZENIE. MOŻNA POZNAĆ KOGOŚ WARTOŚCIOWEGO, NAWET JEŚLI SIĘ NIE SZUKA, W WARUNKACH ZBLIŻONYCH DO NATURALNYCH, CZY TEZ NAWET W DZICZY, GDZIE KOBIETA JEST KOBIETĄ, A MĘŻCZYZNA MĘŻCZYZNĄ. 😉

    TAKŻE AUTOR ARTYKUŁU POMIJAJĄC KONTEKST RELACJI DAMSKO MĘSKICH (NO W SK**WIAŁEJ CYWILIZACJI NIEŁATWO O PRZEJAWY NORMALNOŚCI) IDZIE POD PUBLICZKĘ I NIEPOTRZEBNIE STAWIA PROBLEM JAKO JAKĄŚ WOJNĘ ZŁE BABY – BIEDNI MĘŻCZYŹNI.

    PO CO KREOWAĆ TAKIE PODZIAŁY? A MOŻE SIĘ LEPIEJ UDERZYĆ W PIERŚ I WSPÓLNIE ZASTANOWIĆ NAD PRZYCZYNAMI I JE WYELIMINOWAĆ? ZA MAŁO MAMY PODZIAŁÓW BY KREOWAĆ JESZCZE KOLEJNY?

    NO ALE CO DO ARTYKUŁU:

    Generalnie to się zgadzam, młodzi (obu płci) są zniewieściali/zdziadziałe, bez kultury, szacunku do starszych ludzi i kobiet. Jak to mój tato mówi: wojny im brak (i wojska też), które by im nastawiły kompas moralny i życiowe priorytety. No ale to już chyba sprawa, wina starszyzny, że nie potrafiła wychować swoich synów na mężczyzn? Poszliście na łatwiznę, to i macie? Nad czym tu utyskiwać? Lepiej pilnujcie swojego potomstwa i uczcie kultury.

    Ale:

    -„Ich siła (KOBIET) często wynika z pieniędzy – pracy w biurze, które wykonują.” – parę razy W POLSCE pracowałam w biurze i nie wyszłam zbytnio poza minimalna krajową – raczej o więcej niż minimalna można pomarzyć. Jeśli więc to są te kokosy, których mężczyzna nie potrafi zarobić to coś tu nie halo? Autor sam między wierszami sugeruje że polski mężczyzna to nieudacznik. Gdyby podał konkretne przykłady miejsc pracy gdzie kobieta może zrobić ‚kariere’ i zarabiać kokosy, to ciężej byłoby mi polemizować. A tak to d*pa. Autor albo nie zna polskich realiów albo siedzi w domu i frustruje się bo żadna go nie chce?

    -Ja właśnie na męża szukam rolnika. Tylko niech mi tu nikt nie wyjeżdża, że z wyrachowania. 😉 Ale wiadomo, taki rolnik ma ziemie i kasę i byt zabezpieczy rodzinie wielodzietnej. 🙂 Ja mam gdzieś równouprawnienie, by ponad siły pracować za nędzne grosze i życie marnować – kobieta jest po to by sie zajeła domem, dziećmi a nie pracowała i wierzcie mi, gdyby kobieta miała wybór, to by się poświęciła TYLKO domowi – ale kto mieszka w Polsce i należy do klasy robotniczej ten wie o co chodzi. I to że kobieta idzie do pracy bo MUSI, bo męża pensja nie wystarczy na utrzymanie domu, dzieci to to jest ta KARIERA o której się tu mówi? No to ja dziękuję.

    -Nietrzeźwe kobiety, dziwki się puszczające zmuszające mężczyzn do zdrad, ofiary gwałtów – no i mężczyźni – ofiary podłych kobiet – przemilczę, bo łzy żalu nad nimi zalewają moje oczęta.

    -Ten strach przed podejściem do kobiety – to wybredność spowodowana oglądaniem pornosów. Jak ma małe cycki i brak urody pornomodelki, to nie warto się odezwać. (No może wyjątkiem są starsi mężczyźni tak koło 50, ale poniżej tego wieku to raczej kiepsko). No a co ma zrobić młoda, rozsądna kobieta o połowę młodsza. Z braku laku szukać partnera w wieku własnego ojca? To nie jest normalne.) Więc tez wynika z tego dla mnie smutna konkluzja: żem tak szpetna, że nie słyszę komplementów codziennie, ba nawet tygodniowo. No DRAMAT! Natomiast, często zaczepiają mnie ŻULE i alkoholicy, stare dziady o kasę na fajki lub winko.

    „GRUBA BABA?” – no autor zdradził tym stwierdzeniem sam siebie i jakie ma podejście do kobiet. A więc jednak cycki i dupa modelki muszą być. Bo inaczej to gruba baba albo inny paszczur co musi partnerów za pieniądze naganiać (co jak wiadomo większość Polek robi, pozostała mniejszość zadowala się CIAPATYMI, czyż nie?). Nie wiem gdzie szanowny autor żyje ale chyba nie w Polsce.

    „Zainteresowana kobieta musiałaby być idiotką, by zlewać faceta którym jest zainteresowana, bo on może pójść do innej.” – NO TO JAK TO W KOŃCU JEST? KOBIETA WYBIERA, CZY MĘŻCZYZNA JAK PIES LATA OD SUKI DO SUKI, KTÓRA DA PRĘDZEJ TA WYGRYWA KONKURS NA POSIADANIE SAMCA? Coś się szanowny autor pogubił. – stosując język autora. Zresztą co to jest za język rynsztokowy w tym artykule.

    „Pozwól, niech kobieta dopytuje. Panie nie lubią zbyt otwartych kart. No i miłych facetów. Możesz być miły, ale tylko dla swojej kobiety, którą dziewczyna nie powinna stać się wcześniej jak po 8-10 randce. Jak kobieta sama zapyta Cię, czy jesteście już w związku, możesz być pewien, że wygrałeś.” – po pierwsze to nie lubię słowa RANDKA. Co to w ogóle jest? Przedwstępne badanie towaru? I co można wtedy pomacać? Pozwolić na zadanie paru pytań? No i jakie te pytania można zadawać? Jak zapytam o zarobki, albo o nosicielstwo chorób wenerycznych to w MORDĘ dostanę i wpadnę pod kategorie: głupia baba…. 😉 Poza tym, niech się autor zdecyduje, czy chce skromną, porządną kobietę, albo czy wulkan energii dominujący i robiący mu przesłuchania.

    Co jest złego w pisaniu listów? Skądinąd wiem, że mężczyźni – nie mówię tu o gimbusach 20 letnich – cenią tradycyjne sposoby komunikacji. Wiadomo, że nie chodzi o to by ZASTĄPIĆ wszystko listami, no ale raz kiedyś list czy kartka (jeśli nie mieszkają w tej samej miejscowości) to co w tym złego? Nie rozumiem, no ale to chyba dlatego że jestem BABĄ.

    PS. A tak na marginesie, mi się wydaje, że Pan Gajowy troszkę zatrollllolooował tym artykułem. 😉 Bo Panie Gajowy, jakby Pan wkleił art o tym jacy to mężczyźni generalnie źli i jak myślą tylko przyrodzeniem (swoja droga to chore takie generalizowanie w tą czy w tamta stronę), to jakich by się Pan Gajowy spodziewał reakcji. Tym bardziej, że Pana bloga nie czytają alkoholiczki, pijaczki, dziwki i złe baby generalnie które powodują rozwody i samobójstwa uciskanych mężczyzn. 😉

  21. Nemo said

    @18 Hnatuśko

    Mój drogi,młodszy kolego- dusza kobiety, to bezdenna głębina. Choćby nie wiem jak głęboko pan zanurkował, i tak nie pozna pan nigdy wszystkich jej sekretów.

    Myślę, że ten filmik się panu spodoba:

  22. Marucha said

    Re 20:
    To fakt, Pani Zagrypiona. Na wsiach, czy nawet na zupełnych Zadupiach Karpackich można spotkać świetne, normalne dziewczyny.
    Artykuł był oczywiście pewną prowokacją 🙂

    Nb. autor oskarża chyba po równo mężczyzn i kobiety, acz daje rady mężczyznom z oczywistych względów.

  23. Filo said

    Nie ma chyba gorszej rzeczy niz panienka, ktora na pierwszej schadce opowiada, ze chce miec rodzine i przyzwoitego meza, albo facet, ktory po setnej schadce opowiada, ze nie ma zamiaru sobie wiazac zycia.

    18
    Hnatusko
    Ja sie z cala pewnoscia nie nadaje na rajfura, ale jak panienka gada, ze ktos jest za dobry, to pewnie jest to prawda, ale chcialaby, zeby kawaler mial wiecej polotu i fantazji.
    (Jesli nie chcesz mojej zguby…)
    Zycie nam zastawia wiele pulapek i niespodzianek; czesto wybieramy sobie na dluga droge zycia zupelne przeciwienstwo idealu naszej wczesnej mlodosci.
    Moja siostra lata cale kochala sie beznadziejnie w Alainie Delon, bo mial … kurewskie oczy.
    Po czym wyszla za maz za takiego co mial normalne oczy i kurewski charakter.
    Malzenstwo, moim zdaniem przetrwalo jednakowoz chyba tylko dlatego, zeby nawzajem zrobic na zlosc swoim.. tesciowym.
    Niezbadane sa tajniki ludzkiego poswiecenia. Malzenstwo czesto wymaga od nas wielu wyrzeczen.

  24. Hnatuśko said

    ad 19

    Dziękuję Panu Gajowemu za odpowiedź. To tak oczywiste, że aż do przeoczenia. Pozdrawiam Gospodarza.

  25. Re: 22 Marucha.
    Poznac kobiete i wszechswiat, to zycie staloby sie bardzo nieciekawe…
    Wiec po co sie trudzic…i naukowo udowadniac ze nie jest inaczej…
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  26. Marucha said

    Re 25:
    Ależ Panie Jaśku, nikt tu niczego nie udowadnia (zwłaszcza „naukowo”).
    Weźmy to z humorem.

  27. Jacek said

    Podkultura panuje niepodzielnie w sprawach „damsko-meskich”. Jak zreszta pokazuje ten tekst, lacznie z tytulem.

    Jak we wszystkich innych sprawach ludzkich zasadnicze pytanie brzmi: do czego mi to jest potrzebne? No wiec mezczyzna musi siebie zpytac do czego jest mi potrzebna kobieta? I postepowac zaleznie od odpowiedzi na to pytanie.

    A czym sie rozni „podryw” od qrwienia sie? Nie cudzoloz nie jest powiedziane dla zabawy. Qrwinie sie ma niszczace skutki i dla mezczyzn i dla kobiet.

    Kryterium jest niezwykle proste. Jezeli kobieta nie jest posluszna to nie nadaje sie na zone (najstarsza prawda, swietnie w swoim czasie wylozona w Poskromieniu Zlosnicy przez politycznie niepoprawnego Szekspira). No i koniec.

    Brak wlasciwego wychowania kobiet powoduje, ze jestesmy pograzeni w rozwydrzeniu i rozhisteryzowaniu kobiet (podkrecanymi ustawicznie przez talmudystow dla oslabienia i wyeliminowania gojow), ktore rowniez w sposob naturalny klamia jak z nut czyli jak np. Kopacz. Ta zdolnosc do i uzaleznienie od klamstwa wynika z braku zdolnosci intelektualnej u kobiet do zachowania integralnosci osobistej.

    Mezczyzni sa znacznie gorsi w klamstwie bo maja naturalna zdolnosc kierowania sie rozumem a z tym idzie w parze wewnetrzne wymaganie integralnosci osobistej. Dlatego mezczyzni sa tworcami religii, podczas gdy kobiety maja naturalna sklonnosc do amoralnosci. Stad posluszenstwo kobiet wzgledem mezczyzn jest niezbywalnym warunkiem powstania i trwania jakiejkolwiek rodziny i cywilizacji, nie mowiac o religii.

    Mezczyzni (goje) natomiast obecnie nie sa wychowywani wogole, a jedynie oglupiani ( rownowaznik „feminizacji”) w pierwszym rzedzie przez tzw szkole koedukacyjna a nastepnie terroryzowani w sprawowaniu swej wladzy glowy rodziny przez talmudyczne panstwo i takaz synagoge rzymskokatolicka.

    Rozwydrzone „intelektualne” kobiety czesto dzisiaj wypominaja mezczyznom brak „meskosci” tzn wg nich braku checi „wysilania sie” dla zdobycia ich „wzgledow”. Wlasciwa odpowiedz brzmi: a coz ty moja droga masz do zaoferowania poza (przechodzona) d..?

  28. błysk said

    Artykuł jest przemieszaniem grochu z kapusta i w zasadzie nic z niego nie wynika.Być może jest pewne zniewieścienie mężczyzn ,ale i ogromne „schłopienie” kobiet. Czego na przykład dowodzą noszone dziś powszechnie spodnie przez kobiety? Generalnie biorąc : jak się wydaje , mężczyzna i kobieta , to gatunki ludzi o odmiennych cechach charakteru ,którzy z jednej strony zawsze będą się ze sobą różnić ,ale i z drugiej strony -przyciągać .Bóg tak chciał i wszelkie dyskusje na temat kobiet czy meżczyzn nie prowadzą do niczego sensownego.

  29. Marucha said

    Ad 22:
    Poniżej zdjęcie bieszczadzkiej dziewczyny z siedliska „Chryszczata” w Smolniku koło Komańczy (49°15’06.9″N, 22°07’04.1″E).
    Nie w spodniach.

  30. Jacek said

    PS „oferta” jest oczywista na powyzszym zdjeciu. W funkcjonujacej kulturze ta dziweczka bylaby okryta przescieradlem, doprowadzona do aresztu i surowo ukarana za sianie zgorszenia, rowniez w domu za wstyd przyniesiony rodzinie. Takie publiczne rozebranie nie przystoi nawet nastajaszczej bladi.

    Wie Pan, wtedy był naprawdę cholerny upał… – admin

  31. Tralala said

    „To kobiety wybieraja” – zgadzam sie.
    Niestety wybieraja czesto bez lepszego poznania kandydata na wspolne zycie.
    A potem zatruwaja to zycie sobie i jemu, bo okazuje sie, ze kandydat nie jest taki, jakiego sobie panna wyobrazala.

    Jakis glupawy ten artykul i co to za jezyk „jesli z toba pisze”? Mnie by taki nie poderwal.

  32. Jóżka said

    George Sand nosiła portki, miała fryzurę pazia, Balzak mówił o niej, że to raczej chłop niz baba, a Szopen przy pierwszym poznaniu poczuł do niej odrazę. Wszyscy natomiast zachwycali się pięknem jej duszy. Ona sama zresztą też twierdziła, że seks z mężem, którego sie nie kocha jest niegodziwością. Miała kochanków bez liku, ale akurat wszystkich aktualnych „kochała”.
    Słuchałam konferencji zakonnika (nie pamiętam nazwiska) o randkowaniu – tam nie poleca się randek bez sensu, bo to strata czasu i brak szacunku dla człowieka.
    Zauważyłam też, że mężczyżni przy całkiem nie „na temat” rozmowie maja kosmate myśli, ba uważają, że ich moralnym obowiązkiem jest zaproponowanie intymnej relacji, choćby na jedną noc.

  33. robertgrunholz said

    Cóż, nie znam się, ale napiszę mimo to trochę od siebie.

    Owszem, jest problem z wieloma młodymi mężczyznami – przede wszystkim dlatego, że są to co najwyżej faceci i faceciki, a nie mężczyźni. Jaki powinien być mężczyzna? Oczywiście żaden człowiek nie jest idealny, powinniśmy jednak starać się być odpowiedzialni, punktualni czy inteligentni. To bardzo ważne cechy. Później różnym kobietom zależy na innych rzeczach np. na urodzie albo na poczuciu humoru. Wątpię jednak by normalna dziewczyna chciała faceta, który nie ma za grosz rozumu, albo na którego nie może nigdy liczyć i któremu z pewnością nie powierzyłaby opieki nad dziećmi. Obecnie faceci są zniewieściali, na widok bandyty nie bronią swych wybranek tylko uciekają gdzie pieprz rośnie. Wielu młodych to też prawdziwi alkoholicy, nazbyt wielu. A ćpunów nie mniej. Większość polskich maturzystów ćpało lub ćpa nadal.

    Problem tkwi jednak w tym też, iż to zawsze dzięki kobietom staraliśmy się być coraz lepsi. To kobiety uczyły najczęściej swych mężów savoir-vivre. To one ich ganiły i pouczały. Same były też dość odpowiedzialne, by często część męskich obowiązków przejąć na siebie, nie tracąc przy tym nic ze swej kobiecości.

    No właśnie: a co z tej kobiecości zostało? Ziejące krocza? Chamskie, aroganckie, wulgarne i pyskate małolaty, studentki filozofii nie potrafiące złożyć paru sensownych zdań w ojczystym języku? Wieczne imprezowiczki, alkoholiczki i ćpunki, które czują i zachowują się jak dzieci po 30-stce? Przede wszystkim jaki normalny chłop chciałby kobietę, która w sposobie ubioru czy też w języku nie różni się od niego niczym? Ja nie chcę by matka moich dzieci rzucała k…rwami, ani żeby „odprężała się” po robocie z jointem między swoimi długimi jak u wiedźmy tipsami. Dlatego też rozumiem skąd tak wiele samotnych osób dziś. Kobiety nie są kobiece, a mężczyźni nie są męscy. Tedy i ja nie oszukuję się w niczym. Być może zdarzy się cud i kiedyś znajdę normalną i porządną kobietę. Wiem, że są takie. Nie miałem jednak nigdy okazji spotkać kogoś z kim chciałbym spędzić życie i nawet nie próbuję. Choć rozumiem, że są osobnicy płci rzekomo męskiej, którzy muszą dawać upust swoim chuciom, tedy nie są nazbyt wybredni i są jeszcze te produkty rzekomo kobiece, które mają jakiekolwiek zainteresowanie u nich. Zawsze wśród męskiej populacji zdarzali się tacy k…rwiarze i zawsze też wśród kobiet były Mariolki-glonojady. Pytanie tylko czy było ich kiedyś aż tak wiele co dziś? Wątpię. Gdzie się podziały te tajemnicze dziewczyny o które trzeba było się naprawdę starać, by zdobyć ich serca?

    Będąc w Polsce widziałem wiele pięknych dziewczyn. Ale wystarczy, że otwierały usta i wypowiadały parę zdań, a czułem coś bliskiego zwykłemu obrzydzeniu… Bardzo to smutne. Tedy też dobrze, że nie mam jak wielu innych nadmiaru testosteronu i jest mi ten fakt obojętny. Mogę sobie w spokoju żyć ze swoim kotem 😉

  34. robertgrunholz said

    Ad.32

    Seks bez małżeństwa jest grzechem. Koniec kropka. A puszczalskie i puszczalscy niech sobie to tłumaczą jak chcą…

  35. AlexSailor said

    Ad. 27 @Jacek

    „Kryterium jest niezwykle proste. Jezeli kobieta nie jest posluszna to nie nadaje sie na zone (najstarsza prawda, swietnie w swoim czasie wylozona w Poskromieniu Zlosnicy przez politycznie niepoprawnego Szekspira). No i koniec. ”

    Oprawić w złote ramki i powiesić nad łóżkiem poniżej krzyża.
    Przed opuszczeniem łoża i wyjściem z domu rzucić okiem.

    Napiszę nawet więcej.
    Syr 26:24-26
    24. Początek grzechu przez kobietę i przez nią też wszyscy umieramy.
    25. Nie dawaj ujścia wodzie ani możności rządzenia przewrotnej żonie.
    26. Jeżeli nie trzyma się rąk twoich, odsuń ją od siebie.
    (BT)

    Zaś w przypisach mamy:
    „Tłumaczenie greckie oddaje niewolniczo tekst hebrajski:
    —„Jeśli nie chodzi według rąk twoich, odetnij ją od swego ciała”—
    z wyjaśnieniem – „tzn. nie umie z tobą współpracować”.

    Co w świetle Księgi Rodzaju:
    Rdz 2:24
    24. Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.
    (BT)

    – pozwala na wyciągnięcie całkiem ciekawych wniosków.

    No, ale kto by dziś w czasach pełnych miłości (prawda czasu, prawda ekranu) przejmował się Pismem.

  36. AlexSailor said

    Ad. 28 @Błysk
    „Czego na przykład dowodzą noszone dziś powszechnie spodnie przez kobiety?”

    Tego, że spodnie są wygodne w życiu codziennym.

  37. Jacek said

    Re #30

    ad admin, w takim razie zgodnie z obrazkiem powinna „mailowac” od pasa w dol rozebrana.

    ??? – admin

  38. AlexSailor said

    Ad. 30 @Jacek

    Najlepiej żeby była w burce muzułmańskiej, takiej z jednym otworem na oko.
    Jednym, bo uczone muły z kairskiego uniwersytetu udowodniły, że otwór na jedno oko jest wystarczający, a dwa to fanaberia.

    Przypomnę Panu, że Bóg stworzył ludzi NAGICH, a wszystko co zrobił było DOBRE.
    W raju też chodzili ludzie NAGO.
    To poprawianie Pana Boga, nie tylko za pomocą kosmetyków, też nie jest dobre.

    W krajach o gorącym klimacie do dziś ludzie chodzą NAGO lub prawie nago i nikomu to nie przeszkadza, ani nikogo nie gorszy.
    To właśnie talmudyzacja naszej kultury pozwala na spoglądanie na spodnie i czy nagiego człowieka, jako na coś złego.

    W czasie, gdy w Europie pławiono się w smrodzie i brudzie chodząc w zawszonych perukach, powleczonych pudrem twarzach i nieprzyzwoicie niepraktycznych, grubych, ale za to okrywających ciało sukniach, w Japonii kąpano się niemal codziennie.
    Ale już w średniowieczu kąpiele w Europie były powszechne.

    No i ciekawe jak to się stało, że Europa od czystości i normalności doszła do smrodu i brudu.

  39. Jacek said

    ad AlexSailor

    celnie Pan przypomina czasy „milosci”. JPII byl rzecznikiem „kobiecego prawa do orgazmu”. Wylozyl swoje racje w ksiazce pt. „milosc i odpowiedzialnosc” (taka wersja „co chca wiedziec dziewczeta” dla „teologow” i „zek” posoborowych). coz wiec sie mamy dziwic (znowu?). W koncu to jest „podstawowe prawo ludzkie” i ma byc realizowane bez „ucisku” kobiet ( to jest watek fenomenologiczny w „nauce” JPII) taki hegelizm z synagogi rzymsko-katolickiej..

  40. Jacek said

    PS jakos nie potrafi Pan zachowac rownowagi. Moze dla przypomnienia: nie zyjemy w Raju, Co zauwazyli Adam i Ewa kiedy zostali z niego wygnani i zgodnie ze swoja nowa kondycja zakryli sromote ubraniem.

    Staranne zakrywanie ciala zarowno zenskiego jak meskiego w miejscach publicznych jest znacznie starsze niz talmudyzm czy muzulmanizm. Jest wyrazem szacunku zarowno dla siebie jak i dla innych i od zawsze bylo uczone przez Kosciol Katolicki. Nie mowic o tym, ze zakrywanie ciala odpowiednim (luznym) ubraniem chroni przed skutkami upalu.

  41. NC said

    Autor „poradnika”:

    „…ciągle Cię zlewa, żeby sprawdzić…”

    Co to znaczy „zlewa Cię”? Nie rozumiem tego określenia.

  42. marta15 said

    ad 40 pelna zgoda. My jestesmy obecnie na wygnaniu z Raju. Exile.
    Za kare. Za kare grzechu pierworodnego, grzechu nieposluszentstwa i pychy.
    Czas pobytu na ziemi jest tylko przejsciem. okresem proby , testowania.
    Ci ,co zyja wedlug praw, jakie Pan Bog nam objawil pojda do raju -wzglednie odbeda bolesna kwarantanne w Czyscu- ci co olewali prawa Boze, pojda do tego ktory im w tym pomagal. Ibedzie tam placz i zgrzytanie zabkow.
    Ta panienka na obrazku zapodanym przez Maruche to przyklad jak mozna miec niby sukienke ( w tym przypadku to jakas obcisly podkoszulek zwany dla niepoznaki sukienczyna) i pokazywac to wszystko co powinno u porzadnej kobiety zostac zakryte.

  43. marta15 said

    a artykul beznadziejny.
    to juz lepiej zacytowac cos z C.S. Lewisa „the Four loves”/Cztery milosci.
    Polecam przeczytanie.
    http://www.granice.pl/ksiazka,cztery-milosci,242749
    http://en.wikipedia.org/wiki/The_Four_Loves

  44. Miet said

    Ad.33.
    Panie Robercie, ja tylko w kwestii formalnej.
    Pisze Pan:
    =========
    „Jaki powinien być mężczyzna? Oczywiście żaden człowiek nie jest idealny, powinniśmy jednak starać się być odpowiedzialni, punktualni czy inteligentni.”
    =========
    Chodzi mi o to staranie się „bycia inteligentnym”.
    Definicję inteligencji można znaleźć w każdej encyklopedii, i z tej definicji wynika, że inteligencji się nie zdobywa ani też nie można się jej nauczyć – to jest coś co dostajemy wraz z genami.
    Niestety, szczególnie wśród Polaków słowo to jest nagminnie używane jako synonim do osobistej kultury a nawet grzeczności.
    Powodem takiego stanu rzeczy chyba było to, że pewną warstwę społeczną składającą się z ludzi pracujących „umysłowo”, nie fizycznie, nazywano „inteligencją” a w PRL „inteligencją pracującą”. Przez to największy cymbał ale na stanowisku uważał się za inteligenta.

    Często prowadziło to do śmiesznych sytuacji, gdy prostak, czy prostaczka z miasta, nie potrafiący do pięciu zliczyć ale za to wyraźnie akcentujący „ą” i „ę” gdzie tylko się dało, przekonani, że tak właśnie jest bardziej „inteligentnie”, zaliczali siebie, oczywiście, do tej „ekskluzywnej” warstwy „inteligencji pracującej”.:-)))

    Co do meritum Pana wypowiedzi, nie mam zastrzeżeń – co niniejszym jak tylko mogę INTELIGENTNIE oświadczam.:-)))

  45. Panie Miet, ja raczej (zapewne źle) użyłem słowa „inteligencja” jako synonim do „mądrości” bądź też raczej „wiedzy”. Gdyż jednak z wiekiem uczymy się logicznego myślenia, tenże wiedzę zdobywamy, jeśli ktoś ma tego rozumu bądź szczęścia dość, to uczy się też SAMODZIELNEGO myślenia, analizowania i krytykowania. Myślę, że rozsądnej kobiecie zależy też na takowym mężczyźnie. Który nie siedzi przed telewizorem po pracy z puszką piwa w ręce, z pilotem w drugiej, w oblanym i podartym podkoszulku wrzeszcząc w stronę facjaty Durczoka „J…bany Kaczor!”.

  46. Choć, oczywiście, zapomniałem o kulturze i uprzejmości jako o arcyważnych cechach prawdziwych mężczyzn! Nie jest się bardziej męskim sypiąc przekleństwami, ani traktując źle swe kobiety. Wtedy jest się gnidą i kanalią jeno. A ilu z Panów tak w ogóle otwiera drzwi od samochodu swym Wybrankom serc, hmm?

  47. j said

    „Nie pisz za dużo sms-ów, najlepiej wcale, ewentualnie zdawkowe. Bądź niedostępny. Nie odpowiadaj na nie.” – no i tak powinno byc, mezczyzna gadula cos okropnego, im mniej powie tym lepiej.

  48. JO said

    ad.39. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  49. Jacek said

    Robertgrunholz

    kiedys otwierali, ja sam czynilem to w swoim czasie religijnie. Rownouprawnienie kobiet powoli mnie oduczylo w niektorych wypadkach.

  50. Panie Jacku, nie gódźmy się na ich zasady i sposób postępowania.

    Jeśli w Polsce normalne jest bycie wulgarnym to my tacy nie możemy być.
    Jeśli kobiety dziwnie patrzą na szanujących je mężczyzn, należy otwierać im drzwi, usługiwać im przy stole, pomagać w domu, kłaniać im się, całować je delikatnie w ręce i uchylać kapelusza przechodzącym obok, ustępować im zawsze miejsca.
    Jeśli wszyscy ubierają się byle jak, należy tedy ubierać się elegancko i w sposób klasyczny, konserwatywny.
    Jeśli tak wiele osób w sklepie, na ulicy czy w środkach komunikacji jest chamskich i aroganckich wobec nas, my musimy być mili i uprzejmi, dawać jako nieliczni dobry przykład. Szczególnie jeśli ktoś tutaj jest sprzedawcą. W Polsce nie ma nadal pokolenia, które nie uważałoby klienta za idiotę.

    Nie dajmy się sprowadzić do ich żenująco niskiego poziomu. To byli zawsze najgorsi prymitywi. Brudna i chamska hołota, która potrafiła wbić na pale wszystkich, zależnie od tego kogo im pejsaty za plecami szabesgoja wskazał. Widać to dziś szczególnie w środowiskach lewicowych: maniacy seksualni, prymitywi, chamscy, wulgarni, byle jacy, myślący iż bycie kanalią jest równoznaczne z byciem osobą nowoczesną.

  51. NICK said

    Panie Miet Szanowny.
    Oczywiście. W spadku otrzymujemy genotyp – ściśle skrojony garnitur. Chromosomów. Chodzi toto za Nami do końca życia i dalej, za potomstwem. Jest jeszcze fenotyp, ńa którego „krojenie”, jako garnituru, mamy spory wpływ. Tym większy im więcej nad sobą pracujemy. W tym kontekście, praca oznacza, m.in., usilne zdobywanie wiedzy [wszelakiej] jak i Wiary Prawdziwej, także rozumem pojmowanej.
    Poprzez pracę rozumiem także zwalczanie swych wad genotypowych. Zapewniam na swym przykładzie, że wiele z nich można zwalczyć.
    Reasumując, z natury krótki, wywód.MOŻNA starać się być, tzw. Inteligentem . W tym – wobec kobiet.
    P. Robertowi trzeba usuwać kłody… .
    Pozdrawiam Panów. HUK.

  52. NICK said

    P. JO. Nie daj się Pan sprowokować. Re>(8).

  53. JO said

    ad.30. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Dodam, ze Upal NIE ma znaczenia. Sa materialy zwiewne , ktore mozna ubierac i w Upal.
    Nie chce rozpoczynac kolejnej II Wojny Swiatowej, ale takie tlumaczenia ..bo upal, bo sa zalosne.

    No cóż, jeden nie zwraca uwagi, drugi się podnieca… – admin

  54. JO said

    ad.50. Dziekuje, juz znikam.

  55. NICK said

    Albo – albo. Pojawiam się? I znikam?
    Obserwacja. Spoko. Wbrew pozorom TO co wyżej być musi. Przecież to projekt P. Maruchy. Prawda?

  56. Jacek said

    ad Admin #37
    oczy juz wprawdzie nie te, ale przeciez chyba dobrze na zdjeciu widze, ze od spodu jej najgorecej.

  57. Jacek said

    ad Robertgrunholz #50

    posze Pana, na uprzejmosc odpowiada sie uprzejmoscia, to jest wymiana informacji o wzajemnym szacunku. „Nie rzucajcie swoich pereł przed świnie” itd.Uprzejmosc wobec rozwydrzonego chamstwa jest bezsensowna. Mozna nie byc uprzejmym bez bycia chamskim.

    Pozdrawiam

  58. Jacek said

    ad Marta #42

    bardzo Pani dziekuje. Czasem wyglada na to, ze kobiet juz nie ma.

  59. inka said

    Czy zadali sobie panowie pytanie PO CO? To ważniejsze od pytania JAK. Poza tym decyzja zwykle podjęta jest już w 11 sekundzie od nawiązania kontaktu wzrokowego – reszta to tylko utwierdzanie się w decyzji, która już została podjęta. I to dotyczy obu płci. A część gajówkowiczów prezentuje takie poglądy na temat kobiet, że szczerze się zastanawiam PO CO w ogóle sobie zawracają kobietami głowę. Chyba, że musza mieć kozła ofiarnego, jako uniwersalne wytłumaczenie i przykrywkę dla własnych problemów. „bo to zła kobieta była” Ja nie lubię karaluchów i nie są one tematem ani moich rozmów ani pragnień. Wiec po co się oszukiwać?

  60. Inkka said

    Inka dokładnie tak jak Pani napisała – większość panów powinno zadać sobie pytanie – po co mu kobieta? A nie zaczynać od pytania jak poderwać kobietę.Słuszne bardzo słuszne spostrzeżenie.

  61. Hnatuśko said

    Trochę z innej beczki: jak wstawić do komentarza pliki jpg?

  62. Zdziwiony said

    Ad. 29
    Dla kontrastu – tymczasem gdzieś na Podhalu

  63. Boydar said

    Super dyskusja, a Pan Błysk (28) bardzo odważny 🙂

  64. wert said

    Panie Gajowy i Pani Zagrypiona. Wcale nie tak łatwo. To znaczy zależy czego się oczekuje. Jeśli jest się mężczyzną z miasta to i owszem. Młode dziewczyny ze wsi nie chcą dziś mieszkać na wsi i pracować w gospodarstwie. Wolą iść do pracować choćby jako kelnerka czy na kasie w supermarkecie, bo to wydaje się im bardziej „prestiżowe” niż praca przy zwierzętach. Niestety, ale takie postrzeganie świata zostało im w większości wpojone przez matki według których praca pozarolnicza jest awansem społecznym. Nie wszystkie są oczywiście takie, ale z moich własnych obserwacji wynika, że przytłaczająca większość dziewczyn jest taka. Rolnikowi nawet bogatemu jest dzisiaj bardzo ciężko znaleźć odpowiednią żonę. I nie mówię tutaj o majątku czy urodzie, ale o charakterze. Mój przyjaciel posiadał 40 sztuk bydła, nowy dom, nowe zabudowania gospodarcze i maszyny. Wszystko zostawili mu to jego rodzice. Całe życie bardzo ciężko pracowali po to by ich syn miał w życiu lżej niż oni. Gdy zmarli, żona postawiła mu ultimatum – albo sprzedaje krowy, albo ona zostawia go z 3 dzieci, ” gdyż ona do końca życia nie będzie gmerała w gnoju”. No i cóż facet sprzedał krowy i maszyny pomocne przy ich hodowli, zostawiając tylko pole jako mniej pracochłonne, przyjął się do pracy jako zwykły robotnik, ona po paru gdy dzieci podrosły zaczeła pracować jako ekspedientka w sklepie.

  65. Marucha said

    Re 56:
    Nie chciałbym mówić o obsesjach, ale…

    Re 61:
    Po prostu wkleić link do obrazka:
    „http://adres/obrazek.jpg” (oczywiście bez cydzysłowu)

  66. NICK said

    (59) P. Inka.
    Jakem młody dziadek. „We 11 sekundzie”??? Szybko!!! U mnie było wolniej, znacznie… .
    A, z perspektywy? Przebywać ze sobą na zasadach koleżeństwa[jak koleżeństwo nie wychodzi?-reszta na nic], poznawać przodków, maksymalnie wstecz. Także dotychczasowe życie wybranki [potencjalnej]; wiele innych, podobnych. Facet? MĘŻCZYZNA! Partner? MĄŻ!
    To są wątki. Z mojej perspektywy… .
    P.S.
    Mało Niewiast. Traci to sens. Nawet żartobliwy. Nomen omen.

  67. Hnatuśko said

    65:

    A jeśli chciałbym wgrać zdjęcie z dysku twardego?

  68. Boydar said

    @ Pan Robert (46)

    Miejskie blokowisko, parking przed wieżowcem, podjeżdża beemka piatka, wysiada karczycho, staje pod budynkiem i ryczy :

    – Zaje.bana !

    nic, cisza (jest dwudziesta druga)

    znowu – zaje.bana !!!

    powoli otwierają się nieliczne okna ale zaraz zatrzaskują

    łysol daje jeszcze raz – ZA-JE-BA-NA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    na siódmym piętrze otwiera się okno, wychyla drobna blondynka i słodkim głosikiem :

    Miiiisiuuu ! Tyle razy Ci mówiłam, I-ZA-BE-LA !!!

  69. Marucha said

    „Podrywanie” zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety, jest rzeczą najnormalniejszą w świecie. Chodzi zarówno o zwrócenie na siebie uwagi, jak i wstępne zapoznanie się z reakcją strony przeciwnej. I nie ma tu co dziwaczyć.
    Chyba, że chcemy, aby – jak w Indiach – małżonkowie pierwszy raz zobaczyli się dopiero na ślubie.

    Psychika, chemia, feromony i czort wie, co jeszcze… W każdym razie dobry Bóg nie stworzył tego wszystkiego na darmo.

  70. Marucha said

    Re 67:
    To musi je Pan umieścić gdzieś na Internecie.
    Np. tu: http://pl.tinypic.com/

  71. Hnatuśko said

    70

    Dziękuję Panu

    ——

    Fragment gazety (tytułu nie pomnę) z końca XIX wieku.

    Jak widzi się Państwu postawa jegomościa męża? 🙂

  72. Hnatuśko said

    … Bo o szanownej małżonce opinie będą pewnie bardziej jednorodne

  73. Boydar said

    Bo jak się Baby nie bije, to Jej wątroba gnije, CBDO !!! (71).

  74. Jacek said

    ad Inka

    to Pani zajmuje 11 sek czy gdzies to Pani wyczytala?

    Ad # 65

    ma Pan racje, ze pokazywanie d publicznie to obsesja.

  75. NICK said

    (73) No, toś, kuźwa. Bez podtekstów. Nie WOLNO Nam zamykać się we własnym gronie. Tylko wiedźmy mogą – teraz – przyjść. A niewiasty???
    Podtekst? Rozumiem. Acz? Łagodniej….. .
    Toż, chyba, nie wrócimy do, skądinąd dobrego „średniowiecza”?
    Łagodniej.

  76. Marucha said

    Re 74:
    Wie Pan, ja nie sprawdzałem, czy jej widać gołą dupę, czy też ma majteczki w kropeczki. Zupełnie mnie to nie interesowało…

  77. Otto Hak said

    Przepraszam, ale chcialbym sie i ja wtrącic. Czy można czasami Panią (zauważmy, kiedykolwiek nazywamy kobietę kobietą, albo podobnie, jest to przejaw wulgaryzacji obyczajów. Tradycyjnie bowiem u nas powiada sie Panie) potraktowac troche inaczej niz potencjalny ekskjuze le mot materiał do dmuchania, a nawet się (co jo godom) zaprzyjaźnić? Moja była narzeczona, a obecna Żona była moim najlepszym kumplem przez jedenaście lat zanim wymysliliśmy, że można by tak razem zbudowac jakąś rodzinę, albo co… I jakoś przez lat, nie wiem, czy mi kto uwierzy w tych porypanych czasach, jakos pchamy razem ten wózek przez lat, niech policze, 32, słownie trzydzieści dwa. Przeprowadzek siedem, pięć stanów, sześć miejscowości zamieszkania. Dzieci dorosłe, stary Pies. My nie za bardzo wiedzieliśmy jak się „podrywa”, w naszym środowisku i w naszych starożytnych czasach czyniło się znajomości, ewentualnie zawierano przyjaźnie. Emocjonallne zaangazowanie przychodzilo pozniej albo i jeszcze nie. Tak ze sekwencje mozna odwrocic. Tak jest milej, mądrzej i ciekawiej. tak sobie mysle. Bo dziewczyna to tez czlowiek, nieprawdaż?

    A moze my to takie stare ramole z ramolatorium co to nic nie wią?

  78. AlexSailor said

    Ad. 59 i 60 @Inka @Inkka

    „większość panów powinno zadać sobie pytanie – po co mu kobieta?”
    Po co zadawać pytanie, gdy powszechnie wiadomo PO CO kobieta została stworzona.
    A stworzona została, by być pomocą dla mężczyzny.
    I to nie on ma jej pomagać w czymkolwiek, jak dzieci, sprzątanie czy co tam, ale ona jemu.
    Nie ma oczywiście żadnych przeciwwskazań, by mąż majtki prał, dzieciom nosy i tyłki wycierał,
    gotował, czyścił, sprzątał, czy do tam jeszcze.
    Ale to nie on ma pomagać kobiecie, ale ona jemu.
    Nie będzie dobrze, jeśli jest inaczej, bo wszystko zacznie stawać na głowie.
    Tylko mądre kobiety to rozumieją, a podobno takie są.
    Więcej nawet, wiele naszych matek takimi było.
    Niestety, dziś gatunek na wymarciu.

    Dziś kobiety wydają się być pod wpływem (coraz większym) hebrajskiego mitycznego
    demona i na samą myśl o byciu pomocą dostają drgawek i białej gorączki.

  79. Miet said

    Re.78.
    Panie AleksieSailorze. Ładnie to Pan ujął – pokazałem to nawet mojej Jedynej, z którą mnie Pan Bóg złączył od – bagatela- 52 lat.

    Dzisiaj właśnie celebrujemy tę rocznicę naszego ślubu. Radomsko 1962 – Kościół Farny.
    Najprzedniejsze wino wytoczyłem – no i oczywiście oberwało mi się, że z każdej okazji skorzystam aby …. itd.
    Ale po 52 latach do wszystkiego już przywykłem.
    Po cichu powiem wam tak aby Ona nie słyszała – wybór jaki wtedy zrobiłem był jednym z najpiękniejszych wyborów jakie mi się udało w moim życiu dokonać.

  80. AlexSailor said

    Ad. 76 @Marucha

    Stroje kąpielowe też powinny mieć poniżej kolan i na plaży leżeć ze szczelnie zasłoniętym ciałem.
    Zaś witaminę D kupować w aptece.

    Warto przejrzeć fotki:
    http://www.lisak.net.pl/blog/?p=2798
    http://domowakostiumologia.blogspot.com/2013/06/moczymy-stopki-czyli-o.html

    Mi się szczególnie podoba pomysł:

    Oraz:

    (który zatytułowałbym „zboczeniec w akcji”).

    To jest właśnie efekt talmudyzacji życia,

  81. AlexSailor said

    Ad. 79 @Miet

    Gratulacje i najlepsze życzenia.

  82. osoba prywatna said

    W tym temacie polecam „Statek” – W. Łysiaka.

  83. michrus said

    Polecam do dalszej analizy:

    http://www.stevepavlina.com/blog/2008/05/how-to-be-a-man/

    http://bladymamut.wordpress.com/2012/12/28/77-praw-powodzenia-z-kobietami/

  84. JO said

    ad.53.

    Panie Gajowy, sa tacy, ktorzy nie podniecaja sie a Gorsza – Sa tacy , ktorzy po prostu sie gorsza. Powiem panu jakie to jest uczucie:
    Wstydu, zazenowania, gdzie oczy uciekaja od osoby, robi sie goraco, nieswojo, czlowiek nie wie co powiedziec, czy pouczyc czy po prostu wyjsc…,, czlowiek jest niespokojny, mysli o innych, ktorzy patrza i nie reaguja a przeciez powinni przynajmniej ignorowaniem a tu wiekszosc zaczyna komentowac, ba wydaje sie podziwiec tak , ze tworzy sie atmostera AKCEPTACJI co wprawia w szok zawstydzonych ludzi, paniki, ze tlum przejmuje Styl niedozaakceptowania jako akceptowalny…..co gorsza, swiadomosc spustoszenia-efektu jakie obrazy czynia , no a ci znajacy Tradycje sa Swiadomi Bojazni przed Bogiem, bo wiedza, ze Boze Prawa sa na Tak, Tak, Nie, Nie i nie ma zmiluj sie, nie ma Winy bez Kary Panie Gajowy w tym czesto kara juz jest tu na ziemi. Swiadomosc Kary, WIELKIEJ KARY powala z nog. Gdyby ludzie mieli te swiadomosc, to nigdy by takich zdjec nie wklejali……….

    No ale to moje zdanie. Sa tematy, ktorych jest niewiele, gdzie porozumienia, zrozumienia dla podziwiajacych takie zdjecia , wklejajacych ja nie mam. Moze dlatego, ze oni nie mieli Dziecka, ktore sie onanizowalo…., czy inne przyklady nawet nie bede wymienial, ale oni to zrozumieja, gdy ich dzieci beda miec problem…..

    Pisac mozna duzo, zalezy od wrazliwosci, swiadomosci wiary..kazdego indywidualnie.

    Co do Feromonow…i zalecania sie. Juz sobie wyobrazam zalecajacych sie w wieku dzis 65-75 lat w stylu ” a Pani Ania ma piekne nogi, takie dlugie, moze na kieliszeczek zaprosisc mozna…pamietam dobrze bedac dzieckiem „zaloty” mezczyzn tych ludzi dzis w w/w wieku…

    Zalecanie sie to Gra a gra nie ma nic z Prawdy. Po to sa Feromony… by je ukrywac, bo one sa i ich sie calkowicie nie ukryje, chocby czlowiek chcial a podkreslac je w „zalotach”, to grac, …bo Gra sie na tego, kim sie nie jest.

    Powiem jak je ukryc – PRAWDA. slowami Prawdy.

    Pozdrawiam cieplo,

    JO

  85. Boydar said

    Panie JO. Jeśli krzyż który Pan niesiesz jest zbyt ciężki, powierz go Pan Bogu. On da radę. Tele że Pan wyjdziesz na niedorajdę i słabeusza. Bo nikt nie dostaje krzyża, którego by nie miał unieść. Współczuję Panu, bo rozumiem. Ale nie rozumiem Pańskiego braku wiary w to, że „to tak ma być”. Widocznie „to” jest najlepsze dla Pana, Bóg wie co robi. I nie dorabiaj Pan do tego swojej ideologii; bo ta którą Pan natenczas prezentuje, jest nietrafiona. Moim zdaniem. Praktycznie wszyscy chłopcy bawią się swoimi ptaszkami, zawsze bawili i będą bawić. To nie jest jeszcze tragedia. Jest tragedią, że kopią kota albo i nawet człowieka, i nie robią sobie z tego powodu wyrzutów. I ich rodzicom to również nie przeszkadza. Znaj proporcjum Mociumpanie.

  86. JO said

    ad.85. To Pan teraz robi jakas ideologie i histore o mnie, Panie Bojdar.

    Ja Pana wspolczucia na Pana wyimaginowanych obrazach o mnie nie potrzebuje.

    Podany przyklad…z Gajowki Panu nie Pasuje? Jak Pan sie Bawiles ptaszkiem i uwazasz, ze to normalna sprawa to Pana sprawa. Pan wie, ze ja nie pisze przyziemnie a uzywam symboli czesto. Wiecej Wyobrazni Panie Bojdar, nie trzymaj sie slow , badz Pan troche Grupa A a nie tylko 0, ktora widzi czarne lub biale tylko…

  87. inka said

    Do PANA Jacka ad 74- zadał pan pytanie w taki sposób, że odpowiedź twierdząca zarówno na pierwsze jak i drugie dyskredytuje odpowiadającego – co by nie odpowiedział można zinterpretować to na jego niekorzyść – jeśli MI by tyle zajęło to znaczy, że jestem powierzchowna – jeśli to gdzieś wyczytałam – jestem wtórna i powołuje się na nieswoja wiedzę – własnie dokładnie TEN TYP mężczyzn każda rozsądna kobieta powinna omijać szerokim łukiem. Nie widzą w kobiecie człowieka, a jedynie kobietę – istotę która należy ustawic w zadanym z góry porządku bez względu na okoliczności – bo PAN Jacek wie, że to istota niższa stworzona jako POMOC i od razu powinna wiedzieć jaki jest jej status – a jak nie wie to potraktuj ją jak PAN Jacek- i tu przechodzimy do wypowiedzi PANA Alexa Sailora ad 78- kobieta jako pomoc… tak jak osioł jako siła pociągowa – jak ten drugi został zastąpiony silnikami tak pomoc kobiety zastępują wyspecjalizowane agendy: sprzątające, catering, lekarze, księgowi, remontowe, psychologowie, sextelefony… Zadam więc ponownie pytanie PO CO komuś takiemu kobieta? W czym zasadza się bycie pomocą komuś, kto nie uważa cię jako pełnoprawnego partnera, a jedynie jako swoje uzupełnienie? Niekompletny element nabierający wartości jedynie jako dopełnienie mężczyzny? A co do PANA Nicka ad 66 – twierdzi Pan, że decyzje o wyborze kobiety na partnerkę ( żonę) podejmuje Pan ( podjął) po dogłębnym przeanalizowaniu wielu czynników… A czy podjął by Pan trud poznania głębiej osoby, która by się Panu nie spodobała? Wątpię.I czy pozostałby Pan przy swoim wyborze gdyby wszystkie one były na TAK gdy od pierwszego momentu osoba ta wzbudzałaby w Panu niechęć? I czy nie jest tak, że gdy ktoś nam się podoba nie interpretujemy faktów na jej korzyść? I rzeczywiście. TAK Panie Jacek – gdzieś to wyczytałam – może nawet, nie pamiętam teraz, twierdził tak jakiś Mężczyzna. Bo LUDZIE Panie Jacek, Alex, są różni – i sposób sikania nie powoduje ze jeden ich rodzaj z automatu jest lepszy od drugiego. Lubię Gajówkę ale każda wypowiedź kobiety jest tu traktowana jak jej wejście do angielskiego klubu dla panów – niby grzecznie ale tak się ją traktuje, że jak ma odrobinę godności ludzkiej to się więcej nie pojawi… taki mały szowinizm. Może Panowie tego nie czują ale traktują własne kobiety jak wyjątek od ogółu który potępiają w czambuł. Czy słusznie nie wiem – ale wystarczy stworzyć męski nick jest się traktowanym jak CZŁOWIEK – i jest tak na każdym forum. Bez względu na deklaracje uczestników co do równego traktowania wszystkich.

  88. JO said

    Tak w ogole to jaka trzeba miec Smailosc by dyskutowac czy obrazek jest „dobry czy zly”, co dla Katolika jest Jasne a Pan Premislavus i inne osoby podaly wykladnie Tradycji na ten temat.

    Kiedys , jak Dzentelmen zobaczyl sama kobiete wieczorem, to odwracal oczy i „udawal” ze tego nie widzi, nie po to by oklamywac siebie samego a po to by nie gorszyc paplanina, rozmowa z Kobieta, nie robic Problemu Wiekszego niz jest…..

    Dzis przemilcza sie na smierc rzeczy wazne a gorszace powieksza jezykiem do rozmiarow Niebotycznych a raczej pieklotycznych.

    Ludzie zatracili wiedze jak Byc Katolikiem, jak Katolik mowi, rozumuje, zachowuje sie.

    Liberalni Katolicy

    Gdy ktos chce byc normalnym to zostanie nazwany extremista…coz, niedlugo bede Terrorysta w wielu oczach…

    (Smialosc Liberala…)

  89. JO said

    ad.87. Prosze przeczytac Ksiedza Gladkowskiego w Gajowce… i potem tu wrocic do tematu. Pani nie odrobila lekcji, prosze wrocic do poprzedniej klasy.

  90. NICK said

    (87). Nie – Inka. Tą decyzję podjąłem w inny sposób. Teraz podejmowałbym w sposob opisany [m.in.]. A nasze potomstwo w tym właśnie powinniśmy edukować [zowu: m.in.].
    Cóż zrobić – kobieta NIE równa się mężczyzna… .

  91. Frank said

    Panie Nick, bez urazy…
    ale jest Pan ostatnią osobą, która może tak napisać.

  92. janek0 said

    @ 38 AlexSailor
    „To właśnie talmudyzacja naszej kultury pozwala na spoglądanie na spodnie i czy nagiego człowieka, jako na coś złego.”

    Ja to widzę odwrotnie, na spodnie u kobiet spogląda się dziś jak na coś oczywistego, normalnego a nie złego. Powiedziałbym że „talmudyzacja naszej kultury” wręcz powoduje promowanie tego co Pan wymienił, a „argument” ‚te hipokryty katole wstydzą się swojego ciała’ słychać zawsze jak ktoś protestuje przeciwko gołym babom na bilbordach czy w tv.

  93. Boydar said

    @ Pan JO

    Zadzwoniłem do znajomego lekarza i dowiadywałem się o transfuzję na życzenie pacjenta. Cienko to widzi. Znakiem tego, nigdzie tą drogą nie dojdziemy.

    Odnośnie „wyimaginowanych obrazów”, są one wyłącznie Pańską pracą autorską i jakiekolwiek pretensje względem odbioru przekazu płynącego z Pańskich komentarzy, trzeba zgłaszać do samego siebie.

    Pragnę zwrócić uwagę, że z dziwną śmiałością stosuje Pan podwójne standardy – „oni” to mają być tak – tak, nie – nie”. Natomiast Pan w zależności od sytuacji może sobie pozwalać właściwie na wszystko, w tym na „używanie symboli często”.

    Tak się jednak głupio składa, że to Pan sam jest autorem dynamicznie aktualizowanej tabeli, przyporządkowującej znaczenie do jego symbolu. I proszę mnie nie zmuszać abym to Panu skutecznie udowodnił. To Pan ma problem z zaakceptowaniem świata takim jakim jakim jest, nie ja. Bo ja wprawdzie go akceptuję, ale wyłącznie z uwagi na fakt, iż nic się nie dzieje przeciw Bożej Woli. Natomiast Pan wierzga jak wściekły mustang, kopiąc na prawo i lewo nawet tych, którzy żadnej krzywdy Panu uczynić nie chcą.

    Pańska koncepcja naprawy świata jest tak bardzo oderwana od rozumu, że jedyne z czym mi się momentami kojarzy, to ideologia szariatu, a w najlepszym razie klasztoru o zaostrzonej regule.

  94. NICK said

    (91)
    Frank.
    ? Jak?

  95. Filo said

    Bardzo ladny temat do dyskusji
    Wylazly wszystkie kompleksy i niepowodzenia. ( co za qu..a – z wszystkimi spala a ze mna nie chce!!)
    Zdaje sie, ze najwiecej podniecaja panow kobiece stroje: i te kuse i te cnotliwe.
    A ja dalej nie wiem jak sie podrywa panienki na przyklad mlode, majetne i bardzo poprawnie ubrane nawet od stop do glow. A zwlaszcza do glow.
    Czy ma ktos pomysl jak poderwac taka panienke?

    http://www.fakt.pl/kapelusze-na-slubie-kate-i-williama-zobacz-najciekawsze-kapelusze-na-slubie-ksiecia-williama,galeria,1842,1,6.html

  96. JO said

    ad.93. Panie Boydar, Pan nie zauwaza suptelnosci , ktore stanowia Roznice pomiedzy moim a kogos innego pozwalaniem.Bo Pan jest 0, przykro mi…

  97. JO said

    ad.93. Ja NIGDY nie zaakceptuje swiata takim jakim on jest Panie Boydar. Pan go akceptuje…

  98. Marucha said

    Re 93, 96:
    Pan Boydar w dobitny i celny sposób wyraził to, co myśli również gajowy i wielu uczestników dyskusji. Pan ma problemy ze światem a chyba i z samym sobą – lecz chętnie przypisuje je innym.
    Jestem zwolennikiem Tradycji, a także i strojów właściwych dla płci i dla okoliczności. Nie chciałbym jednak, aby, jak napisał Boydar, katolicyzm ten zmierzał w stronę szariatu.

    Próbował tego już Kalwin: https://marucha.wordpress.com/2014/07/08/prawdziwe-oblicze-jana-kalwina/
    Zacytuję:

    Obsesją Kalwina stało się ciągłe zwiększanie liczby przepisów dotyczących moralności publicznej. śmierć groziła nie tylko za poważne wykroczenie przeciw religii, ale nawet przeciw porządkowi panującego w mieście; była przeznaczona dla syna, który uderzyłby albo przeklął swego ojca, dla cudzołożnika i dla heretyka. Dzieci były chłostane lub wieszane za nazwanie swojej matki „diabłem”.

    Pewien znużony murarz wykrzyknął „do diabła z tą robotą i z majstrem”; został zadenuncjowany i skazany na trzy dni więzienia. Ścigano czarownice i czarnoksiężników – oczywiście złapani zawsze przyznawali się do winy. Według miejskich zapisków, w ciągu 60 lat około 150 „czarownic” spalono na stosie.

    Lata mijały; obsesja Kalwina mocno dawała się we znaki mieszkańcom Genewy. Określono liczbę dań, jakie można było podać na stół; podobnie ustalono kształt butów i kobiecych fryzur (…)

    Od 1558 r. pijaństwo i gry karciane były karane grzywną. Miejski skarbiec napełnił się, były więc fundusze na opłacenie nowych donosicieli, bowiem w republice ewangelicznej wolności wszystkie ściany miały uszy, a niepowiadomienie o czymś władz samo w sobie stanowiło występek.

    „[Informatorzy] mają się znajdować w każdym kwartale miasta, tak aby nic nie uszło ich oczom” – pisał Kalwin. Kazania wygłaszano w czwartki i niedziele; obecność była obowiązkowa, a nieposłusznych (dotyczyło to także dzieci) karano grzywną lub chłostą.

    Szpiedzy sprawdzali, czy ulice i mieszkania były puste. Każdego roku kontrolerzy ortodoksji chodzili od domu do domu i dawali każdemu do podpisu wyznanie wiary, w tymże roku przegłosowane. Ostatni katolicy zmarli albo zostali wygnani. Nikt nie mówił o zmianie religii, gdyż Kalwin ustanowił prawo karzące śmiercią każdego, kto śmiałby kwestionować reformy wprowadzane przez „sługę Genewy”.

    Sapienti sat.
    Z całą dla Pana życzliwością – gajowy Marucha.

  99. Marucha said

    Re 87:
    Pani Inko,
    Przykro mi, że odbiera Pani gajówkę jako angielski klub dla panów z domieszką męskiego szowinizmu.
    Być może zraziły Panią niektóre wypowiedzi, ale proszę pamiętać, że zawierają one opinie konkretnych osób, które niekoniecznie muszą być zbieżne z nieformalną „linią polityczną” gajówki, ani też z poglądami jej gospodarza – i za które to opinie odpowiedzialność ponoszą ich autorzy.
    Jeśli się Pani nie zniechęci i pobędzie z nami dłużej, zobaczy Pani, że oceny osób wiążą się nie tyle z ich płcią, ile z poglądami, jakie demonstrują.

  100. Inkka said

    78 doprawdy kobieta ma pomagać mężczyźnie? A w czym? Ja tam to widzę inaczej a właściwie na odwrót to mężczyzna jest stworzony po to by pomagać kobiecie zwłaszcza jak urodzi dzieci i jest zaabsorbowana macierzyństwem.Traktowanie kobiety jako „pomoc” jakoś się kłóci z moim spojrzeniem na siebie samą 😀 Jestem pierw człowiekiem potem dopiero kobietą.Nie lubię takich feministycznych wstawek – z tego co się orientuję to kobieta została stworzona po to aby mężczyźnie nie było smutno żeby nie czuł się sam ale po to aby mu „pomagać” hmm pierwsze słyszę 😀 Boże chroń mnie od takich mężczyzn :)))

    To raczej u Pani widać wyraźnie feministyczne wstawki, Pani Inko.
    Bóg stworzył najpierw mężczyznę, potem kobietę. Aby go wspierała. Zatem mężczyzna winien być głową rodziny. Wiele z obecnych problemów społecznych „zawdzięczamy” właśnie burzeniu tego naturalnego porządku, w którym mężczyzna pracował i utrzymywał rodzinę.
    Admin

  101. Filo said

    Wiekszosc salonowych dyskusji o damach konczy sie na … rykowisku.

    Pan JO ma swoj wlasny swiat zbudowany na kompleksach seksualnych.
    Ma do tego prawo miec i swoj swiat i kompleksy.
    Szkoda tylko, ze zyczy wszystkim zeby mieli takie same kompleksy.

    Dobrze jest pamietac panie JO, ze dobry Bozia stworzyl i Adama i Ewe i to w tym samym czasie; I do tego w czasie pobytu w Raju oboje paradowali na golasa.

  102. inka said

    ad 99. Panie Gajowy – Gajówka jest jak nałóg. Dlatego czasem gdy nie „wchodzę” to i tak zaglądam. I zachowując własne chętnie poznaje poglądy innych. Bliskie mi jest zdanie ( nie pamiętam czyje): nie zgadzam się z Twoimi poglądami ale życie oddam za to byś mógł je mieć…czy coś w tym rodzaju…

    To był niejaki Wolter, autor wielu znanych powiedzeń, skądinąd człowiek dość nikczemny.
    Ja powiem tak: nie za wolność głoszenia każdych poglądów jestem gotów oddać życie.
    Admin

  103. Filo said

    87
    Inka
    Pani Inka ma tez kompleksy?
    Kazdy tu gada co chce i co umie; a jak nie umie to tez wypisuje co chce.
    Dyskusja jest na temat jak poderwac kobiete, a nie jak ja obrazic.
    Niektorzy panowie nie zrozumieli tematu.

  104. Boydar said

    Właściwie, to dla przyzwoitości nie powinienem się już w tym wątku odezwać. Ale Pan JO to twardy zawodnik i myślę, że nic Mu nie będzie, ani gorzej ani lepiej. Aby zakończyć ten niefortunny seksces, kopnę sobie jeszcze Pana JO, tak na wszelki wypadek, bo w gruncie rzeczy to jestem przecież kryptosadystą i nad słabszymi znęcać się lubię. Jak byłem mały, to było takie powiedzenie : nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. To były te czasy kiedy jeszcze nikt oprócz autorów nie wiedział o holokauście; najgorszy był i miał być po wsze czasy faszyzm.

    Żeby nie było, że całkiem temat główny zignorowałem, to wyrażę opinię bezzębnego starucha jakim oprócz sadysty przecież jestem, na temat podrywania panienek. Moim zdaniem należy być kimś i tanio się nie sprzedawać. A erotyczne plany i upodobania zdradzać najwcześniej w łóżku i to też nieprędko. Dziewczyny są jeszcze wredniejsze od chłopaków i nawet po siódmym z rzędu wspaniałym numerku, skłonne są wyrazić pogląd „ty mnie wcale nie kochasz tylko moją pipkę”. I to by było na tyle.

  105. JO said

    ad.98…. Wielu uczestinkow dyskusji nie mysli jak Pan I Pan Boydar I inni. Czy Pantego nie zauwaza???

    Skoczcie na szermierza Slowem pisanym jak Pan Jacek. Pan Premislavus , mlody chlopak z innymi podali linki I wykladnie KK w sprawie, ale wy na to sikacie, jestescie madrzejsi, wiecie lepiej, jestescie „Katlicko Tolerancyjni”….jacy wy wielcy, jacy wspaniali, jacy NORMALNI…

    Najwygodniej jest niezauwazac Panie Boydar I przypisywac normalnosci Extremizm wypinajac pupe na Nauke KK I udawac lub rzeczywiscie nie rozumiec problemu, ale to juz nie jest wina Tradycji-Kosciola, ze ktos jest IGNORANTEM. To brak Daru, usterka w glowie, lub cos takiego.

    Wszakze ostatnio chyba Ks Jan napisal swietny artykul o takich Katolikach, ktorym po prostu rozumu brakuje. On wyrazil sie bardziej dyplomatycznie. W odpowiedzi na Jego atrykul jak zwykle Panowie macie otwarta droge do wyzwisk od Extremistow, od tych co za mlodu mieli lub wciaz maja problemy, od zakompleksionych. Ja czekam na nazwanie Nas Terrorystami :))) – wy macie wyzwiska podarowane od Lewako na Tacy, Wy je uzywacie …

    Gdybym nie wiedzial , z kim rozmawial to pomyslalbym ze jestem na Lewackim Forum.

  106. Zdziwiony said

    Panie JO,
    Trzeba pamiętać anegdotę o Styce, któremu Matka Boska mówi: „Nie maluj mnie na kolanach, tylko mnie maluj dobrze”.

  107. JO said

    ad.106. Od- ol sie Pan, przyp–dol sie do Pana Jacka.

  108. NICK said

    Jak poderwać? Nie podrywać.
    Być normalnym mężczyzną. Jak wiele osób powyżej to określało, cechując i przymiotnikując. NORMALNYM. Ona, ta właściwa, sama znajdzie właściwe miejsce. U Twego boku. U boku. Nie przychodzi? Nie płacz „mężczyzno”. Zostań, przynajmniej na razie, sam. Bo jak weźmiesz taką dziewkę co to nie chce stać u Twego boku? Późniejsze próby stawania się mężczyzną będą mocno boleć. W najlepszym przypadku. A to nie ma boleć. Masz ważniejsze zadania. To Ty musisz, mądrze, dominować. Od początku.

    P.S. Bliski jest mi P. Robert. W tym jak podchodzi do spraw męskich.
    Mnie osobiście, to stawanie się mężczyzną, „po fakcie”, dość bolało i jeszcze pobolewa. Jak większość z Panów.
    Panie? Wybaczą!

  109. Marucha said

    Re 106:
    Pan JO oczywiście niczego takiego do siebie nie weźmie.
    Totalnie zasklepiony. Zero refleksji nad samym sobą.

  110. NICK said

    No tak. (108) w moderacji. Zapomniałem napisać: cehoojąc – inaczej.

  111. Marucha said

    Re 105:
    Pan właśnie jest szczerym katolikiem, któremu brakuje rozumu, roztropności i umiarkowania.
    Pan głosi na ogół prawdę, ale w taki sposób, żeby ją ośmieszyć, zdezawuować i udupić.
    Czy Pan to robi celowo, panie JO?
    Pytam, bo w głowie mi się nie chce pomieścić, że ktoś może być aż tak durny.

  112. JO said

    ad.108. Czy mozecie – Pan I inni te polemike prowadzic z Panem Jackiem I innymi w temacie?
    Panie Gajowy, Pan jest NIEREFORMOWALNY w temacie Ubioru, wklejania obrazkow. liberalnego podejscia to tego…. Pan jest totalnie zasklepiony. Zero refleksji nad samym soba. Czy Pan choc pomyslal , ze reprezentuje sprawe przegrana?
    Niech Pan polemizuje z Wykladnia Sw Magisterium, ktora zostala wklejona Panu przed nos przez Premislavusa I innych, nich Pan polemizuje z nia – jezeli Pan ma SMIALOSC.

    Ja nie mam smialosci zaprzeczyc Naukom Kosciola. Ja mam bojazn w sobie, ktora odbira sile namietnosciom, Swiatu jego czar a Szatanowi jego Moc.

    JO

  113. JO said

    ad.110.

    Pan głosi na ogół prawdę, ale w taki sposób, żeby ją ośmieszyć, zdezawuować i udupić.-admin

    Nie wypowiadam sie by osmieszyc Prawde. Wypowiadam sie jak umiem I okolicznosci pozwalaja.

    …a Co do sposobu wypowiedzi, to prosze Pana to kwestia gustu a z gustami ludzkimi sie nie polemizuje Panie Gajowy. Pan jezeli to robi to oznacza, ze bije „glowa o sciane”…

    Pan właśnie jest szczerym katolikiem, któremu brakuje rozumu, roztropności i umiarkowania.-admin

    Kiedys tak moglbym powiedziec, jednak nie dzis. Poprawke bym dal, ze nie bylem kiedys szczerym Katolikiem. Dzis jestem szczerym Katolikiem, ktoremu duzo brakuje, Nie oznacza, ze wymienionych Przez Pana Darow – NIE mam wcale.

  114. Zdziwiony said

    Nie jest ważne, że one były w reformach, tylko jakie one były, no… w tych refomach. [tu muszę przeprosić Panie będące na forum.
    Zamiast obrazków:

    Ułani, ułani
    Malowane dzieci
    Niejedna panienka
    Za wami poleci

    Hej, hej ułani
    Malowane dzieci
    Niejedna panienka
    Za wami poleci

    Niejedna panienka
    I niejedna wdowa
    Za wami ułani
    Polecieć gotowa

    Hej, hej ułani

    Nie ma takiej wioski
    Ani takiej chatki
    Żeby nie kochały
    Ułana mężatki

    Hej, hej ułani

    Nie ma takiej chatki
    Ani przybudówki
    Żeby nie kochały
    Ułana żydówki

    Hej, hej ułani

    Babcia umierała
    Jeszcze się pytała
    Czy na tamtym świecie
    Ułani będziecie

    Hej, hej ułani

    Jedzie ułan, jedzie
    Szablą pobrzękuje
    Uważaj dziewczyno
    Bo cię pocałuje

  115. Marucha said

    Re 111, 112:
    Niech Pan mi pokaże, gdzie w Świętym Magisterium reguluje się długość kiecki, obcisłość spodni, czy kolor majtek.
    Pan jest takim katolickim Kalwinem.

  116. Boydar said

    Panie JO, skoczył bym za Pana w ogień, bo tak się godzi. Ale i tak, jeszcze w locie, kopnął bym Pana w dupę.

  117. marta15 said

    ad

    ad 113
    a kto powiedzial, ze ludzie ,lata temu, hurmem do nieba poszli?
    Brama do nieba byla i jest waska i tylko niewielu nia przejdzie. Obojetnie czy zyja teraz czy 50 czy 100 lat temu.
    Grzech ,odkad czlowiek sie sprzeciwil Bogu, zawsze towarzyszl ludzkosci.
    To, ze inni grzesza czy grzeszyli nie jest ABSOLUTNIE zadnym wytlumaczeniem lub usprawiedliwienim dla nas.
    Rozpusta byl kiedys, jest i bedzie ,bo sa ludzie, ktorzy po prosty lubia sie plawic w grzechu, a grzech ciala, zadza cielesna sa najlatwiejsza droga aby zniewolic i omamic czlowieka .
    Szatan o tym bardzo dobrze wie dlatego lasi go tym kaskiem od dawna. I zawsze z bardzo dobrym skutkiem.

  118. Ja mam tylko nadzieję, iż Pani Inka nie poczuła się urażona mymi słowami na temat kobiet i mężczyzn współcześnie. Wszyscy są siebie warci…

    Nie chciałbym, by jakiekolwiek prawo kościelne czy państwowe regulowało dozwolone nam ubiory. Lecz z OGROMNĄ ochotą wróciłbym do czasów gdy to na ulicy meżczyzna miał garnitur bądź mundur, uchylał fedorę przed panienkami, a kobiety nosiły się skromnie, w prostych sukniach, osłaniając głowy chustami i kapeluszami, zależnie od majętności. Tęskno mi do czasów powszechnej elegancji i kultury. Tedy też nie zgadzam się z opniami Panów wyżej odnośnie wulgaryzmów. Widzi mi się, że Panowie nie tylko usiedli z wrogiem do jednej gry, ale zaakceptowali również ich zasady. Kulturalny mężczyzna jest dżentelmenem zawsze, nie tylko dla wybranych osób. Albo zachowujemy się jak nasi wrogowie w służbie Szatan: jesteśmy prymitywni, wulgarni i chamscy w języku i wyglądzie, albo też wzorem dla nas są nasi pradziadowie. Ja już wybrałem. Ale nie wiem co wybiorą inni. Szczególnie Ci, którzy widzą kobiety jako istoty służące pomocy i spełnianiu męskich potrzeb, a nie cudowne istoty, które trzeba szanować i dbać o nie niczym o królowe. Nie będę nawet komentował pozamałżeńskiego spełniania prymitywnych potrzeb seksualnych pseudosamców, szczególnie z wieloma nieznanymi partnerkami. Nazbyt to obrzydliwe.

  119. NICK said

    P. Admin, proszę: spuść Pan zasłonę moderacyjną. Nie mogę porozmawiać z P. Robertem, którego tam wychwaliłem a TU mi daje takie wymiękające treści. Niech przeczyta swe poprzednie opinie, moją – zmoderowaną i swoją ostatnią… .

  120. JO said

    ad.114. 🙂

    Panie Gajowy. Pan Premislawus wkleil Film, ktory mowi, ze Kosciol K zaleca, by dekolt byl….I ten fil powoluje sie na KK…
    Poza tym ubior ma zakrywac cialo a nie eksponowac. Czy obcisle I to spodnie na pupie kobiety podkreslaja czy ZAKRYWAJA cialo kobiety? To Pan wkleil Artykul Biskupa ….o ubiorze Kobiety, wiec prosze go sobie przypomniec. Pan w tamtym czasie jakby „zmiekl”. Nie wiem czemu Pan jakby znow zmienil zdanie.

    Pan dobrze wie Panie Gajowy co naucza I co wazniejsze WYMAGA Kosciol od wiernych.

    Pan mnie nazywa „katolickim Kalwinem” a ja Pana „Katolickim Liberalem”

    Ja jestem posluszny Katolickiej Nauce a Pan ja nie stosuje.

    Niech Pan wejdzie do szkoly Bractwa ze swoimi Ideami lub sprobuje wejsc do Bursy Bractwa. Niedawno celowo dla Pana wkleile wymagania szkoly Bractwa co do Ubioru.

    Jak te wymagania sie maja z Pana pohukiwaniami na mnie Panie Gajowy? Pan wie, ze dziewczyna ze szkoly zauwazona w ubiorze taki jaki Pan wkleil – zostala by wyrzucona ze szkoly…mimo upalu 🙂 ….

    Czy nie wiedzi Pan, ze to Pan przesadza, celowo problem wyolbrzymia uparcie szukajac dziury w calym? Zamiast przyznac racje I nie nazywac juz wiecej np.Wymalowanych muzulmanek z dekoltem I nieprzyzwoitym strojem „pieknymi kobietami „- bo kobieta piekna to kobieta skromna…

    I zamiast unikac wklejania zdjec kobiet ubranych niegodnie a jezeli juz to uznac krytyke, to Pan przypisuje mi I mi podobnym Kalwinizm, Durnote, Brak Darow Ducha Swietego….I jeszcze brakuje, bym byl nazwany terrorysta.

    Po co to? To witryna Katolicka przeciez, wiec po co Pan czasem robi z Gajowki INTERIA PL???

    By zachowac „umiarkowanie”? Pytam sie dla kogo Pan to umiarkowanie chce zachowac? Czy Panu Bogu sie to podoba?

    Upiera sie Pan tam gdzie akurat upierac sie nie wolno.

    Jedyn , jedyny temat Katolickiego Ubioru to w zasadzie jeden obszar.., gdzie z Panem nie znajduje porozumienia. Z doswiadczenia wiem, ze nie mozna byc Praktykujacym Katolikiem nie przestrzegajac Nauki Katolickiej w sprawie Ubioru. Ubrania to jakby druga nasza skora. Ubior wplywa na nasze mysli, zachowanie…I wplywa na innych w kolo. To arcywazny temat I Zydzi do niego przywiazuja wage priorytetowa. Tylko osoba Slepa tego nie widzi a majaca cos z rozumem nie tak nie docenia. I nie chodzi, ze kobieta nie moze zalozyc spodni, bo moze w pewnych okolicznosciach ale to ma byc przed swiatem ukryte lub Katolicki Swiat o tym ma po prostu nie mowic a jezeli juz Mowi, to z przyczyn dla ktorych ja zajmuje tu glos.

    Pan jakby temat rozumie ale w praktyce to Panu nie wychodzi wcale…

    Nie szukam wojny z Panem Panie Gajowy.

  121. Marucha said

    Jakieś pół roku temu w Rzeszowskiem miał miejsce wypadek samochodowy. W samochodzie siedzi czworo młodych ludzi, oczywiście nawalonych po dyskotece. Godzina czwarta nad ranem, drogi kręte, kierowca oczywiście umie, k…a mać jeździć, jak nikt w całej wsi, więc pędzi, jak wariat.

    Samochód dachuje. Trzech gnojów wychodzi zeń o własnych siłach i ZOSTAWIA ranną koleżankę w rowie. Idą do domów się wyspać. Nikogo nie informują, że zostawili dziewczynę na miejscu wypadku. Brak słów na zbydlęcenie.

    18-letnia Magda kona przez cztery godziny. A mogła być zapewne uratowana.

    To może demagogia – ale proszę porównać opisany przypadek z niezwykle ważnym zagadnieniem noszenia spodni przez kobiety czy 12-letnie dziewuszki.

  122. Boydar said

    A jak mało to, polecam przed kolacją. Najwyżej wypadnie poczekać do śniadania.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/eurosodoma-zoofilia-coraz-popularniejsza-wsrod-europejczykow-2014-09

  123. xxxx said

    77 Praw powodzenia z randkowaniem i kobietami
    30 września 2014 o 12:41

    ebookee.org/David Deangelo – 77 Laws of Success with Women and Dating

    Pomimo że program nazywa się 77 praw, rzeczywistośc jest taką że są to wskazówki.

    Pomysły, punkt widzenia

    1. Akceptuj wszystko takim, jakie jest

    Powód dla którego jest to prawo numer jeden, jest taki że większość ludzi nie akceptuje świata, nie akceptuje rzeczywistości taką jaką jest. Życzą sobie aby było inaczej, życzą sobie żeby kobiety były inne, mężczyźni byli inni, sytuacje jakie się im przytrafią żeby były inne, więc, narzekają, zachowują się jak ofiary i robią rzeczy które są nie efektywne, bo żyją w udawanym świecie. Krok pierwszy, zamknij oczy i akceptuj świat takim, jaki jest. Kiedy akceptujesz rzeczy jakimi są i podejmujesz konfrontacje z rzeczywistością możesz zacząć je zmieniać. Teraz masz moc zmienia kierunku swojego życia w przeszłości

    * Przestań żyć w wyimaginowanym świecie, gdzie wydaje ci się, że wiesz lepiej co powinno się dziać. Rzeczywistość po prostu jest i zrozum, że jej nie zmienisz. Możesz za to zmienić to, co o niej myślisz.

    2. Bądź odpowiedzialny

    Przeobraź swoje perspektywy z kogoś kto jest nie efektywny w swoim świecie, kogoś kto jest ofiarą, przeobraź się w kogoś kto działa, kogoś kto jest odpowiedzialny za swoje myśli, czyny, zachowania i rezultaty. Jeśli kiedy kolwiek złapiesz się na tym że próbujesz zwalić odpowiedzialność za to co dzieje się w Twoim życiu, za zewnątrz siebie, zatrzymaj się, STOP! Powiedz, ja biorę odpowiedzialność. Szczególnie w tych momentach kiedy łatwo jest obwiniać kogoś innego. Jest to najpotężniejszy moment, prze wzięcie odpowiedzialności za swoje życie, i wszystko inne, Twoje myśli, zachowania, akcje jakie podejmujesz, rezultaty, relacje z innymi. Będziesz zdolny do efektywnych zmian i życia jakie chcesz.

    * Bądź tym, który sprawia, że dookoła niego coś się dzieje, zamiast być tym, który czeka, aż przyjdzie ktoś, kto zrobi to za ciebie.* Nie kontroluj tego, co dzieje się poza tobą

    3. Pracuj nad samym sobą.

    Zacznij pracować nad sobą, nie nad innymi. W świecie samopomocy, samorozwoju powszechną rzeczą jest to że nie możesz zmienić innych ludzi, możesz mienić siebie. Jest tu wiele mądrości. Nic nie jest zupełnie prawdą i że myślę że można zmieniać ludzi cały czas. Jeśli spędzisz dużo czasu nad tym jak ludzie myślą, działają, możesz pomóc im się zmienić. Myślę także, że jeśli jest to Twój główny sposób działania w świecie, to grasz w grę której nie można wygrać. Jeśli sprawy nie idą po Twojej myśli, Twoja pierwsza myśl jaka się pojawia jest: spróbuje ich zmienić. Będziesz bił głową w ścianę ciągle, ciągle i cały czas. Jeśli chcesz zmienić swoje życie, przestań zmieniać innych, a zacznij zmieniać siebie. Zmienisz siebie, zmienią się Twoje perspektywy, zmienią się Twoje rezultaty

    * Jeśli coś ci się nie podoba, to pracują nad sobą, zmieniaj siebie.

    4. Pozbądź się swojego wewnętrznego tchórza, łajzy

    Eksmituj swoją wewnętrzną łajze. Co rozumie przez eksmitowanie wewnętrznej łajzy. Znajdź, pokaż i wykop go z siebie. Przejdź przez formalny proces jeśli musisz. W realnym świecie eksmitacja nie przebiega gładko. Czasem lokator chce po prostu

    zostać i błaga ile tylko może żeby zostać jeszcze trochę. Czasem lokator zachowuje się jak ofiara. Będziesz musiał przemyśleć traktowanie jakie otrzymujesz od innych przez to że zachowujesz się jak łajza, przez to że Twoja wewnętrzna łajza żyje w Tobie. Będziesz musiał ją zidentyfikować, np: czemu mam narzekać skoro mamusia o mnie dba, ktoś inny jest za to odpowiedzialny, źle mnie traktują, każdy sie uwziął na mnie, może Ci się wydawać że czujesz swoja wyższość nad innymi coś w stylu jestem lepszy od Ciebie bo coś tam, albo nie obchodzi mnie, nie muszę się interesować tym co się dzieje w życiu innych. Uwolnij się od tego. Eksmituj swoją wewnętrzną łajze. Przestań być tchórzem i łajzą.

    * …i zacznij prowadzić swoje życie z odwagą

    5. Zbuduj silny obraz samego siebie, który w pełni pokochasz.

    Co to jest obraz samego siebie? Brzmi jak obraz samego siebie, który nosisz w sobie. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że

    masz złożony, inteligentny mózg w głowie zdolny do tworzenia wielowymiarowego obrazu, która posiada różne cechy, zalety i ich różne ilości. Chciałbym abyś rozważył to jaką osobą chcesz być. Zdobądź czysty obraz tej osoby w swoim umyśle i odbij ja w życiu codziennym. Zadawaj sobie pytanie, czy jestem osobą która chce być i jeśli odpowiedź jest: nie, to dowiedz się co to jest i wyjaśnij to z czasem. Twórz ten obraz większy i bardziej wyrazisty. Im bardziej wyrazisty obraz tym większe szanse że go osiągniesz.

    6. Stwórz wewnętrzny punkt odniesienia

    Niektórzy specjaliści od myślenia, zachowań, psycholodzy mają pewne podejście do człowieka, odkryli, że wielu a nawet większość ludzi ma to co oni nazywają, zewnętrznym punktem odniesienia, ciągle patrzą dookoła na świat, na innych ludzi po wskazówki czy postępują właściwe, mówią właściwie, czy są we właściwym miejscu, czy myślą właściwie, czy się ubierają właściwie. Jest też inna grupa ludzi która określa się, że ma wewnętrzny punkt odniesienia i zamiast patrzeć na zewnątrz czy są we właściwym miejscu, patrzą wewnątrz siebie czy inni są we właściwym miejscu. Jeśli Twój wewnętrzny punkt odniesienia, jeśli Ty podejmujesz decyzje co jest dobre dla Ciebie i dla Twojego życia i używasz narzędzi, ludzi i sytuacji dookoła siebie, żeby pomóc sobie osiągnąć wizje jaką masz o swoim życiu będziesz o wiele skuteczniejszy. Będziesz także potężniejszy i charyzmatyczny, będziesz posiadał więcej energii która będzie przyciągać innych ludzi. Przesuń punkt

    odniesienia do wewnątrz.

    * Zewnętrzny punkt odniesienia – martwienie się co inni ludzie pomyślą jeśli ich nie zadowolisz.* Wewnętrzny punkt odniesienia – podejmowanie własnych decyzji, aby zmienić swoje własne życie na lepsze

    7. Przestań identyfikować się ze swoimi wewnętrznymi interpretacjami na temat tego, co wydarzyło się w świecie zewnętrznym.

    Co rozumie przez identyfikowanie się. Rozmawialiśmy o idei obrazu samego siebie który nosisz w sobie. Wyobraź sobie że jest obraz na ścianie, podchodzisz do niego, być może jest to obraz na którym się uśmiechasz, bierzesz czarny pisak i malujesz

    jeden z przednich zębów na czarno, dorysowujesz także wąsy i wyglądasz jak wyglądasz. Jaki odnosi to efekt kiedy patrzysz na obraz? Na pewno jest inny poziom odbioru. My ludzie robimy coś, że lubimy przyjmować, kiedy cokolwiek na zewnątrz się stanie, np ktoś nas rozczaruje, ktoś nie lubi to co robimy, zamiast powiedzieć, o nie zgadzasz się ze mną jaki kolwiek jest tego powód, bierzemy to do siebie, identyfikujemy się z tym, a potem idziemy dalej i budujemy z tego siebie, przypinany to do obrazu samego siebie, identyfikujemy to ze sobą, identyfikujemy się z tym. Zamiast powiedzieć: ta osoba nie zgada się z tym co robię, spoko, rób co chcesz, mówimy: nie zgadzają się ze mną, ludzie prawdopodobnie mnie nie akceptują,

    prawdopodobnie nie zasługuje na akceptacje, jestem osobą której ludzie nie akceptują. Generalizujemy. Przestań identyfikować się ze swoimi wewnętrznymi interpretacjami na temat tego, co wydarzyło się w świecie zewnętrznym.

    * Przestań myśleć, że jesteś złym człowiekiem tylko dlatego, że ktoś inny tak powiedział.

    8. Eliminuj porażki, przez uczenie się nich

    Spędziłem wiele lat swojego życia pracując nad swoją głową, pracując nad pojęciem porażki żeby usunąć ją z mojego systemu. Moim odkryciem było to że porażka jest zmyśloną koncepcją. Ludzie zmyślili koncepcje porażki. Zrobiliśmy to. Tak samo jak inne pomysły które zostały zmyślone. Znowu problem przychodzi kiedy zaczynamy myśleć na zasadzie przyklejania znaczenia do porażki. Programiści komputerowi mówią że coś nawaliło, co znaczy rutyna nie działa prawidłowo, możliwe że jest jakiś robak w oprogramowaniu który powstrzymuje program przed tym do został stworzony. My ludzie bierzemy ten koncept, pojecie i zastosowywujemy go do naszego umysłu. O! nawaliłem. Zamiast myśleć logicznie i obiektywnie, generalizujemy i identyfikujemy się z tym i mówimy: jestem nieudacznikiem. Jeśli dojdziesz do takie punktu w którym określasz siebie jako nieudacznik w swoim umyśle, potrzeba mnóstwo czasu żeby to odkręcić. Podszedłem do rdzenia sprawy i zadałem pytanie: Jak mogę eliminować pojęcie porażki? Ponieważ tak naprawdę nie istnieje. Przez zrobienie tego, uwolniłem się z wielu rzeczy. Jaka jest najlepsza droga do eliminacji tego co nazywasz porażką, nieudactwem? Zatrzymaj się! Zobacz na to czego doświadczyłeś i pomyśl czego się nauczyłeś, potem porównaj lekcje którą przeszedłeś do ceny jaką za nią zapłaciłeś. Myślę, że zawsze zauważysz, że lekcja była okazją, gratką. Zawsze jest okazją.

    * Porażka jest czymś zupełnie zmyślonym, co nie istnieje w rzeczywistości. Nie przywiązuj do niej żadnego znaczenia.

    9. Porównuj swój postęp oraz sukces tylko do samego siebie, a nie innych .

    Jest słowo którego często używamy, szczególnie mężczyźni jest nim: wygrywanie. Im więcej analizowałem tym bardziej zdawałem sobie sprawę z tego że są dwa rodzaje wygranej. Jeden rodzaj, to osiągniecie założonego celu, rezultatu. Drugi rodzaj, to ktoś inny przegrał, pobiłeś kogoś innego. Czy ma to dla Ciebie sens? Co odkryłem to to, że jeśli spędzisz swoje życie na biciu innych, a nie na tym co sam chcesz osiągnąć. Będziesz miał wiele wygranych, pobitych na swoim koncie, aż pewna dnia możesz się obudzić i stwierdzić: pobiłem ich wszystkich, ale nadal nie mam tego czego chce. Z drugiej strony jeśli wiesz czego chcesz w swoim życiu, poświeciłeś się temu, znalazłeś własną ścieżkę i trzymasz się jej, zdobywasz rzeczy które chcesz osiągnąć i w taki sposób wygrywasz, spojrzysz w przeszłość, możesz dostrzec to, że tak naprawdę nie ma znaczenia czy bije czy nie bije innych, pobijanie innych przestaje być istotne. Podczas gdy się rozwijasz, uczysz się jak odnosić sukcesy w życiu, z kobietami przestań patrzeć na zewnątrz siebie i mówić: o! Ten koleś jest lepszy ode mnie, a ten robi to gorzej ode mnie. Porównuj swój postęp tylko do samego siebie. Szukaj wygranej przez osiąganie obranych celów, osiąganiu

    zamierzonych rezultatów. Jeśli przyłapiesz się na porównywaniu swoich rezultatów z innymi osobami, zatrzymaj się, popatrz w przeszłość i porównaj jak daleko zaszedłeś. Porównaj swój postęp do miejsca w którym zacząłeś. Biegnij we własnym wyścigu, jest to bardziej satysfakcjonujące na dłuższa metę i pomoże Ci to osiągnąć to co chcesz szybciej.

    * Każdy chce być zwyciężcą* Dwa rodzaje zwycięstwa:1. Zdobycie tego, czego chcesz2. Pokonanie kogoś innego* druga opcja jest chujowa, bo nie dostajesz tego, czego sam chcesz* Biegnij w swoim własnym wyścigu!

    10. Ewoluuj i rozwijaj się stale oraz świadomie

    Rozmawiałem raz z kolesiem który wspomniał o książce, w której autor pisał że wszyscy stoimy na peronach kolejowych, darmowy pociąg nadjeżdża, żeby nas zabrać, to co robimy to patrzymy pod nogi i dekoncentrujemy się cały czas, więc nie

    podnosimy głowy, nigdy w pełni nie zdajemy sobie sprawy z tego co się dzieje. wiele ludzi patrzy na życie jako na trud, znój i tak naprawdę nie ma znaczenia co robimy. Jeden z darów jaki posiadamy, o którego określamy jako szczęście, błogosławieństwo albo przeznaczenie. Jeden z pozytywów życia to nie możesz ewoluować dłużej niż przez czas trwania twojego życia. Jest wystarczająco dużo poziomów, jeśli chcesz iść naprzód, możesz kontynuować do końca swojego życia i nie da się tego obejść. Myślałem nad tym sporo czasu, pytałem wielu dojrzałych ludzi. Jeśli chcesz wyższy i wyższy poziom spełnienia, zabawy i szczęścia w swoim życiu to kontynuuj rozwój, ewoluuj. Rób to szukaj kolejnego poziomu. Pytaj siebie jaki jest następny poziom i jak tam dotrzeć. Nie spoczywaj na laurach, nie mów do siebie dotarłem już, koniec drogi. Jeśli znajdziesz siebie w takiej sytuacji do tego z grupą ludzi wokół Ciebie która całuje Cię po dupie to będzie dla Ciebie sygnał że potrzebujesz znaleźć inna grupę ludzi których nie będzie interesował Twój obecny poziom sukcesu. Miej nadzieje że skopią Ci trochę tyłek Twojemu ego. W ramach kuracji oczywiście.

    * Zawsze szukaj wyższego poziomu

    11. Postrzegaj samego siebie jako, człowieka z wysokim statusem społecznym

    Buduj obraz samego siebie z wysokim statusem społecznym. Co to jest status społeczny? Społeczny ranking . W jakim miejscu stoisz w grupie społecznej. Pracowałem z wieloma facetami. Odkryłem że większość z nich ma coś co określam obrazem siebie o niskim statusie społecznym. wchodzą do pokoju, rozglądają się, próbują się dowiedzieć gdzie są Ci wszyscy goście z wysoki statusem, ponieważ na podświadomym poziomie wiedzą, że większość ludzi w pokoju będzie miało wyższy status niż oni, chcą być niezauważeniu, nikomu nie nadepnąć na stopę, nikomu nie przeszkadzać w większości przypadków podświadomie. Są też tacy goście którzy mają obraz siebie z wysokim statusem i kiedy wchodzą do nowego środowiska i zamiast się rozglądać i mówić do siebie: gdzie są Ci wszyscy kolesie z wysokim statusem, mam nadzieje że mnie nikt nie zauważy. Oni wchodzą i oczekują że będą jednym z tych którzy maja wysoki status w tym miejscu. To jest to kim są jako osoby. Nie mają wysokiego statusu ponieważ są lepsi od innych ludzi, bo chcą dominować i kontrolować innych ludzi, są tacy ponieważ jest to ich cześć, jest to ich drogą którą idą przez świat. Korzyść z tego jest taka że używają wysokiego statusu żeby pomagać innym ludziom, są dojrzałymi mężczyznami, którzy nauczyli się jak porozumiewać się z wewnętrznymi i zewnętrznymi konfliktami, nauczyli się jak panować nad swoimi emocjami, nauczyli się jak współpracować z innymi, wiedzą jak współpracować z innymi w grupie i brać z życia to co chcą. Zbuduj wysoki status społeczny i patrz na siebie jak na osobę o wysokim statusie.

    Film „Forever Strong” – 2008

    * Zbuduj swój obraz wewnętrzny jako osoby o wysokim statusie społecznym

    12. Przestań przepraszać

    Zanim zacznę opisywać o co mi chodzi, pozwól że Ci powiem że jest wiele wyjątków od tej reguły, jest to jedno z wielu praw sukcesu, ale jak każde dobre prawo, jest najbardziej potężne jeśli wiesz kiedy możesz go złamać, używaj go jak zasadę kciuka.

    Czemu mówię przestać przepraszać? Mówię tak bo większość facetów, którzy mają wyzwania z kobietami, mają powszechne poczucie zagrożenia przez które przechodzą. Jest tak, że czujemy, że musimy przepraszać za wszystko co robimy co inni ludzie nie lubią albo mogą nie lubieć. Czasem można dojść do punktu w którym wydaje się nam, że musimy przepraszać cały czas za to kim jesteśmy. Mamy obraz samego siebie i przepraszamy za to kim jesteśmy. Może być sytuacja wchodzimy w nowe miejsce, jest 10 osób, podświadomie kalkulujemy każdy coś we mnie nie lubi lub mu się coś we mnie nie podoba, więc przepraszamy na zapas. Przepraszam, poważnie, przepraszam. Inna sprawa to taka, że widziałem wielu ludzi, nawet ja sam, którzy przepraszają po to, żeby zdobyć akceptacje innej osoby, nawet gdy nie chcemy przepraszać, robimy to, żeby inna osoba nas polubiła, chcemy urobić ich ten sposób żeby zdobyć akceptacje jaką myślimy że chcemy. Więc, przestań przepraszać, powstrzymaj to! Jeśli przestaniesz na wystarczająco długo, utworzysz zasadę: nie będę przepraszał. Z czasem zbudujesz silniejszy obraz samego siebie, zacznij brać większą odpowiedzialność, zbudujesz zdrowsze granice osobiste, będziesz zdolny do oddzielenia siebie od innych ludzi, będziesz zdolny do tego aby zachowania i osądy innych nie wpływały na Ciebie. Wtedy będziesz zdolny widzenia i rozróżniania, będziesz wiedział kiedy przepraszać a kiedy nie. A kiedy będziesz przepraszał ludzie będą Cię naprawdę szanować, gdy wiesz kiedy sytuacja wymaga aby przeprosić to ludzie Cie najbardziej szanują za to.

    13. Przestań szukać akceptacji

    Szukanie akceptacji jest to psychologiczny term i brzmi jak coś co nazywam: przestać pytać ludzi o zgodę żeby robić rożne rzeczy. Szukanie akceptacji jest to coś więcej niż, jest odrobinę głębsze, ludzie którzy są poszukiwaczami akceptacji, cały czas idą przez świat, robiąc rzeczy który grupa społeczna akceptuje. Szukają dookoła siebie wskazówek typu: o ooo czy jestem akceptowany przez innych czy już nie, próbują manipulować sytuacją tak żeby zdobyć akceptacje, którą chcą otrzymać. Robią rzeczy jak: podlizywanie się, dopasowywują się emocjonalnie i psychologicznie do innych, nie wychylają się, zgadzają sie na wszystko.

    Niedostatek naprawdę zabija atrakcyjność. Jeśli znajdziesz kobietę którą naprawdę lubisz, a już szczególnie jak jest atrakcyjna, interesująca, z wysokim statusem, inteligentna, z wyczuciem smaku, dużym doświadczeniem z mężczyznami, jeśli ona wyczuje że szukasz jak biedak akceptacji to Twoje szanse z nią są praktycznie zerowe na starcie. Ironia sytuacji w której faceci którzy uważają sie za faceta z niskim statusem społecznym, którzy nie pracują na obrazem samego siebie, biegają jak z gigantycznym neonem z napisem: Proszę daj mi trochę akceptacji.

    Przestań szukać akceptacji u innych, w sumie jest gorzej niż to że tego nie potrzebujesz, jest to jak narkotyk, ponieważ innym więcej dostajesz, tym więcej potrzebujesz. Im więcej potrzebujesz, tym więcej potrzebujesz, żeby zatkać dziure w swoim charakterze, osobowości. Potrzebujesz coraz więcej żeby mieć poczucie że wszystko porządku u Ciebie. Jest to jak spirala śmierci, sytuacja jest tylko coraz gorsza i gorsza. Przestań szukać akceptacji.

    * Poszukiwacze akceptacji – Robią rzeczy dzięki którym grupa społeczna akceptuje ich.* Nie potrzebujesz akceptacji innych ludzi

    14. Przestań dawać akceptację tylko po to, aby samemu ją zdobyć

    Jest to forma szukania akceptacji, która jest powszechna, tak powszechna że prawie nie możesz jej wykryć, jest jedną z widocznych na pierwszy rzut oka złudnych rzeczy. Przestań dawać akceptację tylko po to, aby samemu ją zdobyć. Jeśli znajdziesz kobietę którą naprawdę lubisz, powiedzmy atrakcyjna, stabilna emocjonalnie, dojrzała, zdrowa. Nie podchodź do niej z tekstem: jesteś piękną i cudowną osobą, wszystko w Tobie lubię, jesteś tak cudowna że wszystko co robisz jest dobre i nie może być złe, jeśli mnie olejesz to nic, bo jesteś tak wspaniała. Jest to forma dawania akceptacji, by samemu ją zdobyć. Jest to próba wykorzystania prawa wzajemności, które odnosi odwrotny skutek, a także jest manipulacyjne. Myślę że jeśli nie masz powodzenia u kobiet to robisz wiele rzeczy które są manipulacyjne i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Więc przestań dawać akceptację tylko po to, aby samemu ją zdobyć. To nie działa.

    15. Przestań oddawać swój status tylko po to, aby zdobyć akceptację

    Powinienem raczej to nazwać przestań próbować oddawać swój status, aby zdobyć akceptacje, ponieważ nie znajdziesz wiele kobiet, które pójdą na taki układ. Co rozumie przez to? Większość mężczyzn podchodzi do kobiet które ich pociągają w bardzo interesujący i jedyny w swoim rodzaju sposób. Jeśli myślisz o tym logicznie, może Ci się wydawać ze to zadziała, wszyscy robimy to nieświadomie, a co robimy? O! niesamowita kobieta, kobieta która wszyscy mężczyźnie chcą. Co ja chce zrobić, to proponuję Ci, że sprawie że to Ty będziesz ważna, dam Ci wysoki status, jeśli w zamian mnie pokochasz, dasz mi Twoje zainteresowanie, akceptacje, dam Ci cokolwiek chcesz, dam Ci wszystko co mam, jeśli tylko mnie pokochasz. Zabawne w tym układzie jaki mężczyźni oferują kobietom, strategia którą przyjmują jest to, że prawie w ogóle nie działa, a co gorsza przynosi odwrotny skutek. Odwrotny skutek, każda jednostka energii jaką użyjesz w takim działaniu, tracisz grunt pod nogami z kobietą. Jest to jedna z kilku rzeczy która praktycznie gwarantuje, że kobietę będzie odpychało od Ciebie, nie będziesz dla niej atrakcyjny. Przestań oddawać swój status, aby zdobyć akceptację.

    16. Przestań przywiązywać się do takich rzeczy jak przeszłość i przyszłość.

    Rozwikłaj krótko, średnio i długoterminowe zadowolenie. Strach przed czymś w aktualnych wydarzeniach i inne nie użyteczne kombinacje

    O co mi chodzi? Z rozwikłaniem? Zacznę od rozwikłania grupy przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Dlaczego chciałbyś rozwikłać przeszłość teraźniejszość i przyszłość? Spotkałeś kiedyś kogoś kto przeżywa ten sam dzień, każdego dnia? Ten ktoś przechodzi przez te same myśli, te same pomysły, te same działania, coś jak w filmie „Dzień Świstaka”. Ten sam dzień po dniu i tak bez końca, o co chodzi? Spotkałeś kogoś kto żyje w przeszłości? Wszystko co mówi, robi jest związane z przeszłością. Czas w przeszłości już nie istnieje. Spotkałeś kogoś kto żyje w przyszłości? Kogoś kto jest przerażony wyobrażonym wydarzeniem który sobie wymyślił. Całe życia obraca się wokół przygotowań i próby nie dopuszczenia lub ominięcia tego wydarzenia. Proces omijania czegoś wyobrażonego, sprawia, że nie przybliża go do tego co naprawdę chce w życiu, nawet nie myśli co tak naprawdę chce w życiu. Spotkałeś kogoś w życiu kto ma te trzy poplątane, i nie może ich odróżnić? A co z materialnym, uczuciowym i logicznym. Próbowałeś się kiedyś kłócić z kimś, kto ma ciało pełne emocji, przeróżne związki chemiczne pływają w krwiobiegu i są po prostu podnieceni pod wpływem pewnej emocji i próbujesz się kłócić z ta osobą? Jak myślisz co się stanie? Jaki będzie wynik kłótni jeśli jedna osoba jest nabuzowana? Prawdopodobnie, niezależnie na jakim poziomie była ich relacja, pogorszy się, dlaczego? Ponieważ argumenty będą pojęciowe, czyli będą tam słowa i logika, a jak ktoś jest rozemocjonowany nie słyszy logiki, nie chce słyszeć, wszystko opiera się o ego, kto ma racje a kto nie ma i obraz samego siebie.

    Krótko, średnio i długo terminowe zadowolenie, gratyfikacja. Mam dobry przykład którym jest jedzenie, trzy różne ramy w pojęciu zadowolenia. Jest krótko terminowy, natychmiastowa gratyfikacja, zadowolenie. Średnio okres i długi okres zadowolenia i rezultaty. Błyskawiczny albo średni okres zadowolenia jest to przyjemność z spożywania jedzenia, czucie smaku w ustach, zapach, i uczucie w żołądku, jest to natychmiastowe zadowolenie. Średni okres jest w następnych 4 do 6 godzin po posiłku, jaki wpływ ma na Twój stan, nastrój, fizyczną energie. Jest też długoterminowy okres zadowolenia liczony od dni do końca życia. Sugeruje, że jeśli poświecisz 60 sekund przed każdym posiłkiem, jakie będą krótkie, średnie i długoterminowe efekty tego co zamierzasz zjeść i zrobisz to przed każdym posiłkiem to zmieni to Twoje nawyki żywieniowe. Ponieważ coś smakuje dobrze a nawet wyśmienicie, mogą to być różne posiłki np hamburgery, kebaby, chipsy, batoniki, a co się dzieje w następnych 4 do 6 godzin? Jaka będzie Twoja energia? Będziesz zmulony, nie efektywny, senny. A jaki będzie długoterminowy efekt? Co się stanie jeśli będziesz spożywał takie rzeczy codziennie przez pięć lat? Złe wieści. Nadwaga, skóra na której pojawiają się przeróżne rzeczy, smoczy oddech, kiepskie wyniki, dziwne choroby. Pojawia się uczucie głodu i to jest Twój sygnał, żeby siąść i poświecić 60 sekund na to co zamierzasz zjeść i jakie będą tego efekty. Co się stanie jak będziesz jadł jedzenie która ma dobre proporcje składników spożywczych, nie przetworzone, które nie ocieka od przeróżnych substancji chemicznych, które posiada wysoką jakość. Może nie smakować jak kebab, chipsy czy batoniki, nie będzie z tego jedzenia takiej przyjemności w ciągu następnych 10 minut, ale wiesz co przez następne 4 do 6 godzin będziesz miał czysty umysł, będziesz się dobrze czuł, miał energie. A jak się obudzisz za 5 może 10 lat będziesz zdrowy. Jeśli będziesz tak myślał przed każdym posiłkiem, co się stanie? Proste. Będziesz podejmował inne decyzje.

    Mam jeszcze coś, strach i obawa z powodu aktualnych wydarzeń. My ludzie jesteśmy okropni w przewidywaniu, jak potoczą się sprawy w przyszłości oraz jak będziemy się wtedy czuć pozytywnie i negatywnie. Przesadzamy w prognozowaniu. Nawet psychologowie i ludzie przeszkoleni, którzy to wiedzą, są okropni w oszacowywaniu w tym jak będziemy się czuć w danej sytuacji, jest też druga strona, strach i pragnienie. Odczuwamy strach przed wydarzeniami, wariujemy, żeby ominąć to co może nas spotkać, a kiedy to nadchodzi mówimy: pfff nie było tak źle. Przez to straciliśmy mnóstwo energii na odczuwanie strachu, dlaczego? Bo zmieszaliśmy strach o wydarzeniu, percepcje o wydarzeniu i to co aktualne się dzieje. W których dziedzinach swojego życia zaplątujesz się na różnych poziomach? Po prostu rozwikłaj, oddziel to.

    * istnieje tylko teraźniejszość. Przeszłość i przyszłość są iluzją twojego umysłu* Emocje, które odczuwasz, odczuwasz ZAWSZE w teraźniejszości

    17. Otaczaj się ludźmi (modelami), którzy odnoszą sukcesy. Niech twoje środowisko Cie inspiruje.

    Otaczaj się modelami którzy odnoszą sukcesy, niezależnie od tego czy sa to ludzie, książki. nagrania audio albo wideo, a najlepiej wszystkim co możesz mieć. Dwóch moich ulubionych myślicieli Brian Tracy i Napoleon Hill, ojciec i dziadek samopomocy, personalnego i biznesowego rozwoju. Napoleon Hill mówił o zasadach mózgu operacyjnego, grupy operacyjnej (mastermind group) zorganizuj kilka umysłów (mastermind group) żeby osiągnąć cel. Brian Tracy mówił o stworzeniu grupy ludzi która jest wokół Ciebie, dzięki której chcesz czy nie stajesz się lepszy, ponieważ ich myślenie wpływa na Ciebie. Jeśli chcesz odnosić sukcesy, otocz się modelami którzy odniosą sukcesy. Jednym z cudów współczesnej technologii jest zdolność do kupienia, ściągnięcia np zestawu nagrań, które możesz wrzucić w jakiś odtwarzacz i słuchać dzięki słuchawkom i być podłączonym z geniuszami ostatniego stulecia. Więc otocz siebie takimi rzeczami. Nigdy nie przestane się dziwić jak ludzie marnują sporą część swojego życia na mówienie i robienie bezproduktywnych rzeczy, do tego mają nawyk siedzenie przed telewizorem pół godziny rano i wieczorem oglądając informacje, z których nie mają przeważnie nic pożytecznego. Nie oglądają wiadomości w celu zdobycia interesujących ich informacji, żeby stać się lepszym. Po prostu oglądają wydarzenia albo ich interpretacje, jest to jak igła z narkotykiem z której dostają codzienną dawkę strachu, a późnią chodzą i mówią np. słyszałeś o huraganie, powodzi, pożarze? Weź te pół godzinę dwa razy dziennie, załóż słuchawki i słuchaj jakiegoś nagrania o samorozwoju. Rób tak dwa razy dziennie przez kilka lat a Twoje życie będzie całkowicie inne. Otaczaj się modelami którzy odnoszą sukcesy, ludźmi, książkami, nagraniami audio albo wideo jak kolwiek pozwala Ci na to Twoja sytuacja.

    18. Poznaj swoją ścieżkę, sens życia.

    Współczesna technologia, wzrost populacji, różne opcje, prawdopodobieństwo, wybór dla nas jest jak cud i jednocześnie jak kotwica ściskająca nas za szyje z którą pływamy po środku oceanu, dlaczego tak jest? Konfucjusz mówił: człowiek, który goni dwa zające nie złapie ani jednego. We współczesnym świecie mamy nieskończoną liczbę wyborów, ścieżek, celów. Większość z nas jest podatna na wpływy z zewnątrz. Jedna osoba mówi mi żebym robił to, inna osoba mówi mi żebym robił tamto, a może powinien robić jeszcze coś innego i jesteśmy zmieszani. Nie siądziemy żeby pomyśleć i zablokować wszelki hałas i dekoncentracje. Znaleźć co jest naszym celem w życiu. Wierze że możesz znaleźć cel w swoim życiu. Kiedy go odnajdziesz możesz go wyklarować i zrozumieć lepiej, im więcej będziesz robił i otrzymywał komentarze oraz zdobywał doświadczenie z nim związane tym potężniejszy się staje, będzie nabierał większego znaczenia i większy efekt będzie przynosił dla świata i innych ludzi. Będziesz miał większą zdolność do pomocy innym ludziom w znalezieniu ich celu. Co jeśli nie znasz swojego celu w życiu? David Dater który dużo nad tym pracował, mówił, zamknij się w pokoju z pusta kartką i długopisem i nie rób nic dopóki nie odnajdziesz swojego celu. Może Ci to zająć godziny, a może Ci to zająć tygodnie, ale myśl nad tym dopóki nie odnajdziesz swojego celu, może się zdarzyć że sam do Ciebie przyjdzie. Dla mnie, moim celem jest ewolucja, rozwój, jedno słowo. Stały rozwój, szukanie następnego poziomu i pomaganie innym w rozwoju oraz szukanie ich następnego poziomu. Zajęło mi to sporo czasu, żeby się dowiedzieć. Ty masz inny cel. Nie wiem co to jest. Znajdź swój, spraw żeby był potężny. Jest jedna z niewielu pojedynczych rzeczy jakie możesz dla siebie zrobić która przyciągnie do Ciebie wiele kobiet w Twoim życiu. Jeśli odnajdziesz swój cel, ścieżkę w swoim życiu, pozostaniesz na niej i nie pozwolisz aby jaka kolwiek kobieta Cie dekoncentrowała albo ściągnęła, będziesz dużo bardziej atrakcyjny, będą chciały Twojej uwagi.

    * Człowiek który goni dwa zające nie złapie ani jednego.

    19. Podróżuj

    Jeśli nie opuszczasz regularnie bańki w której żyjesz, i nie wyjeżdżasz do innych miast, województwa, innego kraju, innego kontynentu ograniczasz się niesamowicie. Czemu mówię podróżuj? Bo jeśli nie podróżujesz i siedzisz w swojej małej bańce to nie ma za bardzo okazji do rozwoju, masz ograniczony dostęp do innego światopoglądu. Im więcej podróżujesz tym więcej poszerza się Twój umysł, rozszerzają się Twoje możliwości. Kiedy podróżujesz do innych miejsc i widzisz jak różnie ludzie żyją wpływa to na Twój umysł, na Twoje myślenie, na to jak widzisz siebie. Musisz to robić regularnie, bo jeśli wyruszysz w podróż raz i wrócisz do domu i możesz powiedzieć coś takiego: interesujące jest to jak żyją włosi, mają kanały i łódki jak my ulice i samochody,haha i to jest zabawne haha. I to będzie Twoja historia do końca życia, jak byłeś we Włoszech? Nie oto mi chodzi. Raz jedziesz do Włoch widzisz kanały i łódki, a następnym razem jedziesz w inne miejsce i widzisz coś innego, inną część kraju lub świata. Pozwoli Ci na myślenie coś w rodzaju w tym miejscu robią coś tak a w innym inaczej, oby dwoje robią coś inaczej niż ja. Hmm… może pożyczę jakiś pomysł o nich. Myślę że podróże są jednym największych pomysłów współczesnych czasów, można podróżować w wiele miejsc a stosunkowo małe pieniądze. Myślę że jeśli każdy na świecie podróżował by dwa razy do roku do innego kraju i posiedział przy wspólnym posiłku z kilkoma rodzinami to liczba przemocy i konfliktów dookoła świata była by dużo niższa. Akceptowali byśmy siebie o wiele bardziej. Im więcej podróżujesz tym bardziej rozszerzasz swój umysł, stajesz się coraz bardziej interesującą osobą, masz więcej historyjek do opowiadania, jesteś coraz bardziej atrakcyjny. Więcej kobiet będzie chciało być koło Ciebie, żeby usiąść i posłuchać o tym jak to jest w innych częściach świata i jak dużo nauczyłeś się od innych ludzi.

    Jak ktoś nie kuma o co chodzi to może zobaczyć „Idiota za granicą”

    * Podróżuj poza swoją strefę komfortu

  124. xxxx said

    77 Praw powodzenia z randkowaniem i kobietami 2
    30 września 2014 o 12:42

    Zasady – most pomiędzy myślami a działaniem, wykonaniem

    20. Każdego dnia znajdź swoje centrum, stań się centrum, spraw abyś był centrum, środkiem

    Odnajdź swój idealny obraz siebie, miej swój cel w życiu. Zamknij oczy na kilka minut, oddychaj, poczuj swoje ciało, pomyśl o organach Twojego ciała które pracują żeby utrzymać Cię przy życiu. Możesz próbowac podstawowych technik medytacyjnych które pozwolą Ci zauważyć i kontrolować swój oddech. Zauważ że świat koło Ciebie jest Twoją rzeczywistością, spraw aby model Twojej rzeczywistości był potężny w Twoim umyśle, komunikuj się z tą rzeczywistością, stań się centrum tej rzeczywistości, nie w jakiś dziwny, psychopatyczny i dominujący sposób, ale potężny, męski, przywódczy sposób.

    * Skup się na swoim oddechu

    21. Skup się na najważniejszych umiejętnościach i wewnętrznej grze a reszta sama się ułoży.

    Ponieważ jako ludzie jesteśmy nastawieni na szybkie korzyści z tego co się uczymy, przypuszczamy albo mamy nadzieję, że jeśli nauczymy się kilku tekstów i trików to umiejętności same przyjdą, w sumie to prawda. W ten sposób schodzi o wiele dłużej i większych bólach uczenie się w ten sposób. Zamiast tego można spróbować na odwrót, pracuj nad swoją wewnętrzną grą, ucz się zasad i teorii a tekstów i trików nauczysz się przy okazji. Jeśli uczysz się od kogoś kto zna tylko triki, kogoś kto często ich używa, może być zabawnie, ale kiedy przyjdzie Ci się spotkać z konkretną sytuacją nie będziesz wiedział kiedy ich użyć, nie będziesz wiedział która technika będzie odpowiednia do sytuacji, będzie o wiele ciężej rozgryźć koncept i teorie na wyższym poziomie. Jeśli trzymasz się z bardziej doświadczonym w temacie i powiesz jemu: naucz mnie zasad, zajmie Ci to odrobinę dłużej na początku żeby zrozumieć zasady, kiedy się ich uczysz techniki będą używane jako przykłady, będziesz widział jak techniki pasują, rozwiniesz obszar swoich zainteresowań o wiele szybciej.

    * Skup się na tym, co jest najważniejsze. Reszta się po prostu ułoży

    22. Zaakceptuj strach, lęk, niepokój przed robieniem nowych rzeczy

    Wielu ludzi nie robi nowych rzeczy przez to że nie chce ich zepsuć, boją się wyglądać przy tym jak początkujący, boją się że będą wyglądać na niekompetentnych. Przez swój strach bycia początkującym, strach przed tym że nie będą wiedzieć co zrobić, zamykają się na poziomie umiejętności które posiadają w danym momencie. Jeśli zdecydujesz się zrobić coś nowego, jesteś gotowy na to żeby być początkującym, na to że się potkniesz. Przechodzisz przemianę, przekształcenie coś jak larwa w kokonie, rozdziera, transformuje, robi to co działa. Jest to niepewny czas, bo jeśli pojawi się drapieżnik który będzie ją chciał zjeść, ona nigdzie nie ucieknie. Zaraz na początku swojego nowego życia jest to moment kluczowy, nie ma kokonu który by ją chronił, ani w pełni rozwiniętych nowych umiejętności, jeśli to jest motyl to będzie umiejętność latania. życia w nowym świecie. Jest to doskonały czas dla drapieżnika, jest to metafora, jeśli przechodzisz przez punkt przekształcenia, kiedy zaczynasz coś nowego, może to wpłynąć na Twój obraz samego siebie, może wpłynąć na cześć Ciebie która jest najbardziej wrażliwa. Jeśli to zaakceptujesz i powiesz coś jak: dobra, zrobię to, będę zdolny widzieć rzeczy w nowy sposób, będę mógł wrócić do tego niewinnego momentu i może dać mi to wiele korzyści w moim życiu. Kiedykolwiek masz okazje poznać lub nauczyć się coś nowego jako początkujący odnosisz korzyści, wzrastasz

    * strach, lęk, niepokój przed robieniem nowych rzeczy pojawia się wtedy, gdy zaczynasz coś od zera

    23. Naucz się czerpać przyjemność z procesu uczenia się bardziej niż z rezultatu uczenia się.

    Pokochaj uczenie się. Myśle, że jest to tragedia, to że szkoła jest taka nudna. Jest to wielka tragedia i z jednej strony podziwiam każdego w naszym świecie kto idzie przez życie i jest nauczycielem, ponieważ nie szanujemy ich, zamiast utrzymać ich jako osoby o wysokim statusie społecznym, wybierać najlepszych, dbać o wysoki poziom nauki, a tak myślimy: oo nauczyciel? dać mu jakąś wypłatę, jakieś zajęcie a potem wymagać wiele od nich, także z jednej strony jak tylko mogę pomagam im. Z drugiej strony co robią żeby zainteresować tyle rożnych osób, powinni robić coś innego niż nauczanie, dzieciaki im dokopują. Wiele z nich których miałem okazje poznać nie lubi to co robią. Czy nie było by cudownie gdybyśmy żyli w świecie w którym, musisz przejść przez proces stawania się osobą od której dzieciaki kochają się uczyć? I była by metodologia nauczania jak uczyć naszych nauczycieli, żeby mogli uczyć w sposób który nie jest nudny, sposób który byłby ciekawy i interesujący. Sposób dzieci któremu dzieciaki miały by otwarte umysły i kochały się uczyć, a będąc w szkole były jak uzależnione od uczenia się, żeby mogły mówić coś w rodzaju: nareszcie jestem w szkole, dzięki temu mogę uczyć się dwa razy szybciej. Czy nie było by to cudowne? Większość z nas było i przeszło szkołę czytało książki, niby się uczyło a między czasie było „tupanie stopami w podłogę” jak mały dzieciak, jest tyle bólu powiązanego z uczeniem się, a kiedy już jest po szkole, możesz powiedzieć: wreszcie jestem wolny i nigdy do końca życia nie zamierzam się czegokolwiek uczyć, nienawidzę się uczyć. Musisz przejść przez proces uczenia się jak pokochać uczenie się. Naucz się czerpać przyjemność z nowych lekcji, przyjemność z „aha” teraz to wiem, przyjemność z pojawiania się przebłysków w Twoim umyśle.

    24. Naucz kogoś czegoś, czego sam się nauczyłeś, natychmiast

    Jeśli dowiedziałeś się czegoś wielkiego, to pierwszą rzeczą w Twoim interesie własnym jest iść i uczyć tego innych, tak wielu jak tylko możesz. Nie mogę wyjaśnić dlaczego ta formuła działa, chociaż próbowałem ją rozgryść od długiego czasu, ale jest coś w uczeniu innych co sprawia że sam uczyć się o wiele, wiele więcej. Jeśli miałbyś nauczyciela który ma Cie czegoś uczyć trzy razy tego samego, powiedzmy raz codziennie przez trzy dni a później wychodzisz, a zamiast tego w pierwszy dzień nauczyciel Ciebie uczy a przez następne dwa dni Ty uczysz dwoje innych ludzi, nauczysz się o wiele więcej w większości przypadków jeśli Ty będziesz uczył. Jest coś w odpowiedzialności w uczeniu innych, pomaganiu im w dotarciu gdzieś, włącza w nas coś co sprawia że przejmujemy się ,dbamy więcej. Ucz innych każdą wielką rzecz jaką się dowiedziałeś natychmiast, wyrób sobie taki nawyk, że jak tylko się dowiedziałeś czegoś nowego ucz innych. Mam dwóch przyjaciół i ich telefony dzwonią cały czas, bo kiedy się czegoś dowiem, biorę telefon i dzwonie do kogo tylko mam pod ręką i mówię: poschłuchaj tego, albo tego. Kiedy uczę znajomych tak w kółko tego co sam się dowiaduje, odkryłem że stają się jak baza danych i w przyszłości kiedy pracuje nad czymś ta wiedza wraca do mnie i działa na moją korzyść.

    * Uczenie innych sprawia, że sam uczysz się tego czego ich uczysz dużo lepiej. Bycie nauczycielem, to bycie jeszcze lepszym uczniem

    25. Nigdy nie marudź, ani nie narzekaj.

    Dale Carnegie autor książki „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” pozycje numer jeden wśród książek o samorozwoju, a numer dwa wśród książek wszech czasów, numer dwa po biblii, mówił: nigdy nie marudź, ani nie narzekaj, Jeśli złapiesz siebie na tym że marudzisz albo narzekasz, świadczy to tylko o Twojej percepcji, o tym jak widzisz sytuacje, a nie o sytuacji samej w sobie. Świadczy to o Tobie co się dzieje w Twoim wnętrzu a nie na zewnątrz Ciebie. Jeśli użyjesz tego jako zasady to odkryjesz, że kiedy zaczniesz marudzić na jakiś temat, zaczniesz z kimś gadać coś w rodzaju powiem Ci jak mi źle, co mi się przytrafiło, i bla bla bla a w pewnym momencie się ockniesz, i powiesz: co ja robię? przecież to mnie do niczego nie zaprowadzi i się zatrzymujesz, wracasz na swoje tory i idziesz do przodu. Jest to jak znak na autostradzie życia. To czego nie mówię to to, że jeśli złapiesz się na tym że marudzisz i narzekasz, żebyś się bił za to, nie o tym mówię. Mówię że jeśli zobaczysz znak, że marudzisz albo narzekasz, zatrzymaj się i wybierz inną ścieżkę.

    * Nigdy nie krytykuj ani nie narzekaj na temat czegokolwiek albo kogokolwiek

    26. Zidentyfikuj swoje demony, żebyś mógł je kontrolować, zamiast one Ciebie

    O co mi chodzi mówiąc zidentyfikuj swoje demony? Jest to pomysł który zaczerpnąłem Kena Wilbera. Zdefiniujmy co to jest demon, żebyś wiedział o co chodzi z identyfikacją. Co to jest demon? Nie mówię tu o tym co widziałeś w telewizji albo czytałeś w biblii. Demon to co przychodzi i przejmuje kontrole i czujesz się jak tracisz kontrole. Jednym z Twoich demonów może być na przykład jeśli znajdziesz się w otoczeniu innego silnego, konkurencyjnego mężczyzny, który Cię konfrontuje i wchodzi w Ciebie emocja o nazwie „chcę go zniszczyć”, miałeś kiedyś takie uczucie? Możesz myśleć o tym jak o demonie, coś co jest Twoją naturalną częścią, coś co jest aktywowane przez rózne czynniki, a kiedy przyjdzie jest już po wszystkim, tracisz kontrole. Zostajesz wykopany na siedzenie pasażera, możesz popatrzeć przez okno i powiedzieć coś w rodzaju: o, to jedzie. Twój wewnętrzny demon. Teraz kiedy już wiesz co to jest, co to znaczy zidentyfikuj go? Zidentyfikować znaczy, na początek być świadkiem, obserwuj kiedy się pojawia i zdystansuj się. Możesz powiedzieć na przykład zobacz kto przyszedł, to część mnie. Możliwe że będziesz musiał zdobyć więcej wiedzy i uczyć się o tym, żeby się połapać jak sobie z tym radzić, będziesz mógł wtedy powiedzieć: wiem o co tutaj chodzi, to się przytrafia ludziom, przydarza też się i mnie. Kiedy już zidentyfikujesz swoje demony, co robić kiedy zacznie się pojawiać? Teraz je kontrolujesz zamiast one Ciebie, zdystansowałeś się

    27. Stań się samolubny po to, abyś stał się hojny

    Ten pomysł wziąłem od Thomasa Lenorda, w jednej z swoich książek zaraz na początku pisał „stań się samolubny” nie mówię tutaj o byciu samolubnym w sposób egocentryczny, albo narcystyczny, kiedy nic nie robisz dla nikogo innego, mowie o byciu samolubnym w sposób który stawiasz swoją osobę na pierwszym miejscu, robisz siebie priorytem w swoim życiu, żebyś z czasem mógł stać się hojnym i dać jak najwięcej innym. Nie wiem jak będzie wyglądało moje życie w przyszłości, ale dzięki temu że w ostatnich latach byłem samolubny i wypełniałem swój umysł mądrością od innych ludzi którzy odkryli wiele rzeczy przed mną i byli o wiele większymi myślicielami niż ja. Dzięki temu mogę być o wiele hojniejszy dla innych teraz, mogę tera o wiele więcej zwrócić, twierdze także że możesz być samolubny i hojny naraz, większość ludzi myśli że można być albo samolubnym albo hojnym. Spotkałeś kiedyś osobę która była super hojna i nigdy nie była samolubna, i może próbowałeś jej powiedzieć: zrób coś dla siebie, a ta osoba zawsze odpowiadała: nie nie inni są na pierwszym miejscu, a miedzy czasie, mam gotowe chomąto i lejce poprowadzisz mnie trochę? Nie nie weź i zrób coś dla siebie. A ta osoba znowu, nie nie ja nigdy nie mogę zrobić coś dla siebie najpierw.

    Spotkałeś kiedyś osobę które jest skupiona tylko na sobie, tak egocentryczna i narcystyczna że nie widzi potrzeb innych z wyjątkiem własnych, nie widzi efektów swojego postępowania, której w życiu by nie przyszło do głowy żeby być hojnym. Te dwa ekstrema prowadzą do negatywnych rezultatów. Myślę że oba naraz będą prowadzić do lepszych rezultatów.

    * Stań się ważny dla samego siebie. Stań się swoim głównym priorytetem. Dzięki temu wypełnisz swoją głowę użytecznymi rzeczami, które będziesz mógł potem zaoferować innym

    28. Wypełnij swoje życie ludźmi sukcesu i pozbądź się z niego tych, którzy przyciągają same porażki

    Jest to jeden z najtrudniejszych punktów, brzmi łatwo ale taki nie jest. Sugeruję że wiele wpływów jakie pojawiają się w Twoim życiu ciągną Cię w dół, trzymają Cie za plecy i nawet o tym nie wiesz. Jeśli znasz jedną osobę w swoim życiu, która ma umysł nieudacznika, która jest wysoko pesymistyczna, która nie widzi siebie że dojdzie do czegoś kiedy kolwiek, jeśli są w Twoim życiu, ich myślenie będzie przechodziło do Twojego umysłu czy tego chcesz czy nie, po prostu tak się dzieje. Żyje w realnym świecie z Tobą i zdaje sobie sprawę z tego że jeśli cała Twoja rodzina jest taka, to nie zadzwonisz pewnego dnia do nich i powiesz im coś w rodzaju: zdecydowałem że jesteś modelem nieudacznika i nie zamierzam z wami rozmawiać do końca życia, było cudownie, ale spokojnie, rozumie. To co chcesz zrobić to świadomie spędzać mniej czasu z negatywnymi modelami, jest mały trik które lubię stosować, wyciąg z takich osób to co najlepsze, jeśli będziesz przebywał z taką osobą do końca życia to dowiedz się kiedy ma dobry humor, lepszy dzień, a unikaj złego humoru. Może jest to osoba która jest negatywna przez większość czasu, ale kiedy na przykład jest sytuacja że ogląda jakiś mecz staje się spoko i chcesz z nią być, po prostu przyjemność jest z tą osobą przebywać. Może to być artysta, melancholijna, cały czas z depresją, ale kiedy jest w muzeum zaczyna żyć, dostaje inspiracji od mistrzów, weź taką osobę do muzeum, Może jest to jakiś 400kg kloc który lubi jeść, weź go do restauracji na jedzenie. Wypełnij swoje życie ludźmi sukcesu i pozbądź się z niego tych, którzy przyciągają same porażki, jest to bardzo ważne.

    * Jeśli czujesz, że jest jakaś sfera twoje życia, która ściąga Cię na ziemie, to sprawdź czy nie wiążą się z nią negatywni ludzie. Jeśli tak, to pora zakończyć albo przynajmniej zmienić relację z nimi* Podświadomość absorbuje negatywne rzeczy tak samo dobrze jak pozytywne. Więc otaczaj się jak najbardziej tymi pozytywnymi i jak najmniej tymi negatywnymi.

    29. Kontynuuj robienie tego co działa i przestań robić to, co nie działa

    Lubie być człowiekiem i zdawać sobie sprawę że bije głową w mur, i kiedy coś co robię, nie działa, robię to dalej, i tak w kółko i pewnego dnia przychodzi myśl może by się zatrzymać na chwile pomyśleć, skoro robiłem coś dziesięć razy i nie zadziało to po jaką cholerę próbuję dalej, co ja w ogóle robię, przestań! Razem z moim kumplem Rickiem mamy taki żarcik, nauczyłem się od niego wiele jak mieć powodzenie u kobiet i nieraz zadawałem mu pytania i w czasie gdy odpowiadał przypominały mu się niesamowite teksty i techniki, a po chwili dodawał po jaką cholerę przestałem tego używać, przecież to działało tak dobrze, śmialiśmy się z tego. A kiedy odkryliśmy coś co dobrze działa, żartowaliśmy, że musimy porzucić to natychmiast, bo nie możemy używać coś co działa, było by zbyt łatwo. Wychodziliśmy razem na łowy i kiedy jeden z nas zagadywał do kobiety i dobrze mu szło drugi podchodził i mówił co robisz, nie możesz robić coś co działa. Widzicie mnie jak cały czas chodzę z dzienniczkiem w ręku, zapisuje notatki, mówie coś i przerywam żeby zapisać notatkę, czasem nawet zatrzymuje wykład żeby coś zapisać ponieważ zdałem sobie z czegoś sprawę, albo zapisać coś co ktoś powiedział. Badź na bieżąco z tym co działa. Jeśli coś odkryjesz zapisz to, zapisuj swoje „aha”, przebłyski. Rób więcej tego co działa, a jeśli co nie działa od dłuższego czasu przestań to robić, to nie działa.

    30. Utrzymuj stan spokoju i kontroli swojego zachowania. Maintain your composure

    Spotkałem wielu ludzi do dnia dzisiejszego i tylko kilku z nich mogę określić jako ludzi cieszących się wysokim powodzeniem, z sukcesem emocjonalnym, finansowym, osobistym jako całość, spełniony człowiek. Kiedy z nimi rozmawiam, mowie im że są dla mnie inspiracją i pewnego dnia chcę mieć tak poskładane życie jak Ty, jesteś dla mnie wspaniałym modelem. To co łączy tych ludzi to, to co jest powszechne, to umiejętność do utrzymywania stanu spokoju i kontroli nad swoim życiem. Wiele z tych rzeczy o których wcześniej przeczytałeś prowadzi do umiejętności posiadania stanu spokoju i kontroli. Kiedy kolwiek coś się w Tobie pęknie, potkniesz się i emocje staną się silniejsze niż zdolność do kontroli tracisz swój stan spokoju i kontroli zachowań. Jest to znak że jest jeszcze coś do zrobienia. Jeśli potrafisz utrzymywać stan spokoju i kontroli swoich zachowań cały czas, tak jak Lilly Julian powiedziała ze „jeśli ludzie koło Ciebie świrują i zaczynają się wkurzać, Ty stajesz się spokojniejszy i bardziej skupiony” jest to moment kiedy zauważysz coraz większe postępy u siebie.

    31. Udowadniaj sobie przez cały czas, że jesteś w stanie poradzić sobie z odrzuceniem.

    Nie mówię bądź odrzucony, albo żyj odrzuceniem, mówię udowadniaj sobie przez cały czas, że jesteś w stanie poradzić sobie z odrzuceniem. Jak możesz to udowodnić? Jakbyś to zrobił ? Pomyśl przez chwilę. Jeśli się to stanie, pierwsze co musisz zrobić to: o… zobaczmy… ktoś mnie odrzucił, nie lubi mnie, nie lubi to co powiedziałem, nie che być koło mnie, cokolwiek. a potem pomyśl co z tym zrobić, myślę że będzie dobrze. Później idź o krok dalej i zdaj sobie sprawę z tego że to że ktoś Cię odrzucił nie będzie miało wpływu na Twoje życie w jaki kolwiek sposób. Obserwuj cały proces, więc udowadniaj sobie przez cały czas, że jesteś w stanie poradzić sobie z odrzuceniem.

    * zrozum, że jaki kolwiek jesteś, to jesteś w porządku, wszystko jest z tobą ok* pokaż innym, że odrzucenie Ciebie nie musi mieć na ciebie żadnego wpływu

    32. Naucz się poświęcać krótkoterminowe sukcesy dla długoterminowych sukcesów

    Naucz się świadomie wymieniać krótkoterminowe gratyfikacje dla długoterminowych sukcesów. Są badania w których śledzono dzieciaki że zdolnością do opóźnienia gratyfikacji przez życie i odkryto że w przyszłości dzieci te odnosiły większe sukcesy w życiu. Nauczenie się tej umiejętności jest ważna żeby się jej nauczyć. Kiedy nauczysz się opóźniać gratyfikacje, widzisz coś co chcesz, zaczekaj chwilę, powiedz sobie, nie zrobię tego teraz ponieważ trenuję siebie w opóźnianiu gratyfikacji, tak się uczy tej umiejętności. Moc tej umiejętności przychodzi kiedy zaczniesz jej używać strategicznie. Możesz powiedzieć przez następny rok nie będę brał krótkoterminowych gratyfikacji, ponieważ robienie tego przez rok, da mi „ten” długoterminowy sukces. Kiedy tu stoję i mówię przed wami, w ostatnim roku mojego życia poświęciłem wiele krótkoterminowych sukcesów w wielu dziedzinach mojego życia i zrobiłem to świadomie, może to brzmieć trochę jak hipokryzja, ale to był najlepszy rok w moim życiu jeśli chodzi o randki, jakby inni ludzie obiektywnie spojrzeli na moje życie, najlepszy rok z ilością randek w moim dorosłym życiu. O co tu chodzi? Wiele rzeczy nad którymi pracowałem, ludzie odpowiadali pozytywnie na moją książkę, zacząłem wypuszczać nowe rzeczy, dobrze mi poszło z przeprowadzaniem wywiadów, zacząłem przyciągać nowych ludzi w interesie. Myślałem nad tym. I co by było gdym nie chodził na randki z wieloma kobietami przez następny rok i wszystkie możliwości jakie pojawią się na moje drodze zamiast tego skupię się na przez następny rok na rozwoju samego siebie. Jak mój interes zaczął się lepiej kręcić, miałem więcej opcji finansowych, zacząłem się zastanawiać że być może powinien przeprowadzić się w ładniejsze miejsce, może kupić lepszy samochód zamiast jeździć 13 letnim, którego posiadam od 7 lat. Pomyślałem że może powinienem odpicować swoje życie, to jest pokusa, mogę to zrobić albo mogę kontynuować to co robię do tej pory, ograniczyć moje sukcesy randkowe i dopracowywać to nad czym pracuje i rozwijam. Ironia tego co robię jest tak ze przez skupienie się nad dopracowywaniem tego co wiem, nad nowymi produktami, syntetyzowaniu moich pomysłów, budowaniu relacji z nowymi myślicielami, mówcami, nowymi ludźmi którzy ze mną pracują wykreowało mi poziom sukcesu, który zajął by mi prawdopodobnie 5 może 10 razy dłużej jakbym się wyluzował i zajął się tylko randkowaniem, kobietami, zacząłbym wydawać pieniądze. Co jest najważniejsze powiedziałem sobie że dam rade. Kiedy siadało blisko mnie ciacho to potrafiłem sobie odmówić nawiązania znajomości. To naprawdę działa dla mnie. Kiedy dojdziesz w swoim życiu do punktu w którym zamiast tylko opóźniać gratyfikacje zrobisz to strategicznie i długoterminowo stanie się to potężne.

    33. Naucz się zawsze i wszędzie cieszyć się z tego, że jesteś sobą i że spędzasz czas ze sobą

    Naucz cieszyć się z tego, że jesteś sobą bez względu na to co się koło Ciebie dzieje. Im większą bierzesz odpowiedzialność, tak jak mój przyjaciel powiedział ” jesteś odpowiedzialny za kreowanie własnych doświadczeń Twojej rzeczywistości” pomyśl przez chwile co to znaczy? Mam doświadczenie i sposób w jaki podchodzę do tego decyduje o samym doświadczeniu, kreujesz je, można poczuć jak wraca moc i kontrola nad tym. Jestem odpowiedzialny za to.

    * Jesteś odpowiedzialny za to, na czym skupiasz się w rzeczywistości

    34. Ceń samego siebie i swój czas bardziej niż jakąkolwiek kobietę

    Co to znaczy cenić coś? Może znaczyć, przypisywać priorytet do tego w swoim umyśle, pewnego rodzaju wartość w porównaniu do innych rzeczy. Sugeruje że kiedy będziesz cenił siebie i Twój czas bardziej niż jakąkolwiek kobietę będziesz bardziej pociągający dla kobiet. A kiedy zaczniesz pociągać kobiety coraz bardziej wartościowe będą szanować tą jakość w Tobie więcej i więcej. Jeśli rzeczywiście będziesz kultywowała wiele szacunku do samego siebie i nie będzie tolerował braku szacunku do Ciebie i Twojego czasu da Ci to zdolność do utrzymania atrakcyjności dla tych niesamowitych kobiet które wydają sie nietykalne na tak długo jak tylko zechcesz

    35. Ćwicz swoją uważność, świadomość

    Jak możesz rozwijać uważność, wielu z nas po prostu żyje nie ma pojęcia co się dziej z naszym ciałami albo co się dzieje dookoła nas, zrób to teraz, zauważ co jest na krawędzi tego co widzisz. Chciałbyś wiedzieć jak to jest widzieć z tyłu bez odwracania głowy? Możesz użyć peryferyjnego widzenia. Jedną z rzeczy którą robię jako nawyk to kiedy kolwiek wjeżdżam na skrzyżowanie moim samochodem, gdziekolwiek, bez znaczenia jak szybko jadę, czy światła są zielone, rozmawiam z kimś w czasie jazdy, to patrze na wprost i włączam widzenie peryferyjne i staje się świadomy co się dzieje na skrzyżowaniu. Czemu tak robię? Słyszałem wystarczająco dużo historii osób które zginęły na skrzyżowaniu ponieważ byli pierwsi na światłach i kiedy pojawiło się zielone, po prostu ruszyli, a jakiś palant próbujący przejechać na późnym żółtym uderzył w nich i zginął. Wole robić tak, być świadomym tego co się dzieje, zwolnić albo ominąć jak jestem zmuszony, niż leżeć w szpitalu kompletnie sparaliżowany, być zdolnym do poruszania tylko oczami i myśleć tej skur…. Ćwicz swoją uważność, świadomość

    * Dostrzegaj wszystko to, co widzisz

    36. Naucz się kontrolować swoje emocje

    Nasze emocje są cudem, chodzi mi oto że kiedy zaczniesz studiować emocje, może nie w sposób akademicki, ale kiedy zaczniesz rozpracowywać co to są emocje i jak działają, są niesamowite, kontrolują motywacje, pozwalają nam zwiększyć naszą intuicje, zwiększyć nasze zdolności do uczenia się. Co to są emocje? Sa to związki chemiczne, środki odurzające. Mój mentor Jerry Ballinger mówił, że „Emocje to najbardziej uzależniające związki chemiczne we świecie”. Co jeśli emocja taka jak „złość” była by tak uzależniająca jak kokaina? Co by robiła osoba która regularnie przeżywa złość? Kreowała by sytuacje tak żeby móc przeżywać silną złość, dlaczego? Żeby mogła się mentalnie usprawiedliwić, aby dostać dawke złości. Ludzie którzy odczuwają silne emocje, przeważnie nienawidzą tego, odpowiadają na to negatywnie, kontrolowanie emocji jest złe jeśli by tak zrobili, jest nie zdrowe według nich. Kiedy nauczysz kontrolować się swoje emocje, kiedy weżniesz odpowiedzialność za swoje emocje i kreowanie swoich doświadczeń, między stymulacją a odpowiedzią na nią, sprawy zaczynają robić się interesujące. Jeśli jesteś poza kontrola emocji, kobiety mogą to łatwo wyczuć, „wciskają te przyciski” w Tobie, nawet sobie nie wyobrażasz że mężczyźni mają cała game takich „przycisków”. Większość przycisków działa w podobny sposób i atrakcyjne kobiety podchodzą naciskają kilka z nich, mężczyzna odpowiada. O… kolejna kukiełka, marionetka. Następny. Kiedy rozłączysz wszystkie przewody od przycisków w sobie i masz kontrole nad sobą. Kiedy kobieta podejdzie zacznie naciskać na przyciski, zacznie myśleć jest w Tobie coś innego,tajemniczego i zaczyna myśleć, muszę się z Tobą przespać żeby się dowiedzieć co to jest.

    * Emocje są cudem – to umiejętność motywowania się, umiejętność uczenia się – wszystko* Emocje są najbardziej uzależniającymi substancjami na świecie

    37. Naucz się być niewyobrażalnie szczerym i bezpośrednim gdy jest taka potrzeba

    Zakładam że im bardziej staniesz się szczery, autentyczny i bezpośredni, tym więcej ludzi będzie Cię lubiło, szanowało i będą chcieli być wokół Ciebie, będą Cie odbierać jako osobę z wysokim statusem społecznym oraz będziesz przyciągał do siebie więcej kobiet, będą się czuć komfortowo wokół Ciebie, będą Cie bardziej szanować. Pracowałem nad tym całe lata i wielu ludzi sukcesu mówi o tym. Mój mentor Jack Welch autor książki „Winning” jego przekaz mówi, że musisz być szczery z ludźmi, mów ludziom co robią dobrze a co źle, jaką mają wartość dla Ciebie. Nie jest to w interesie innych, ale Twoim. Ludzie doceniają to jak jesteś z nimi szczery. Jeśli kiedyś złapiesz siebie na tym że coś zatrzymujesz dla siebie albo nie jesteś bezpośredni jest to przeważnie wtedy gry zaczynasz przegrywać cofasz się, przynosi efekt przeciwny do zamierzonego.

    * Im częściej to robisz, ty więcej osób będzie cie szanowało i postrzegało jako osobę o wysokim statusie społecznym

    38. Naucz się rozpoznawać status społeczny po tym, co druga osoba komunikuje poprzez swoją mowę ciała błyskawicznie

    Będziesz widział małe wskazówki takie jak osoba z wysokim statusem będzie mówić i patrzeć w dal, kiedy osoba o niskim statusie społecznym będzie patrzeć na osobę z wysokim statusem. Zobaczysz kobietę i mężczyznę na randce i będzie oczywiste że są na pierwszej randce, kobieta będzie miała ręce skrzyżowane, mężczyzna będzie miał otwarty język ciała, będzie się uśmiechał a do tego będzie cichy i poważny, kto ma wyższy status? Kobieta. Naucz się rozpoznawać status społeczny po tym, co druga osoba komunikuje poprzez swoją mowę ciała błyskawicznie. Obserwuj grupy, kto ma status. Dlaczego? Ponieważ kiedy będziesz w sytuacji kiedy ludzie oddziaływają na siebie i będziesz rozumiał zdrową politykę, będziesz chciał się dostać do konkretnej osoby i połączyć z nią, bo ma największą moc, także będziesz chciał zachowywać się jak osoba z wysokim statusem, dzięki temu będziesz miał większy wpływ na ludzi. Kiedy będziesz się komunikował nie będą Cię olewać.

    39. Stań się ekspertem w nawykach samo oszukiwania siebie.

    Wszyscy się oszukujemy, gramy w różne gierki cały czas, każdy z nas ma martwe punkty o których nie jesteśmy świadomi. Świadomie omijamy widzenie rożnych rzeczy bo są dla nas zbyt bolesne, albo nie chcemy cokolwiek. Daniel Goleman autor książki „Inteligencja emocjonalna” napisał książkę „Vital Lies, Simple Truths: The Psychology of Self-Deception” która cała jest o samo oszukiwaniu się, pisał że samo oszukiwanie się jest to dziwne przedstawienie (freak show) jest nie poważne, proces ten sam zaciera ślady tego działania, kiedy zobaczysz w tył nie widzisz tego, nie widzisz też procesu samo oszukiwania się jakiego używasz do samo oszukiwania się, kryje własne ślady, zauważ kiedy to robisz, wychwyć ten moment i pracuj nad nim, stań się ekspertem w dziedzinie własnych nawyków samo oszukiwania się. Pamiętasz o prowadzeniu dzienniczka? Jest to idealne miejsce żeby to zapisać, żeby mieć możliwość przeglądu w przyszłości.

  125. xxxx said

    77 Praw powodzenia z randkowaniem i kobietami 3
    30 września 2014 o 12:43

    40. Z balansuj uczenie się, ćwiczenie i robienie właściwej rzeczy

    Powszechne zjawisko które pojawia się na moich programach, to ktoś wstaje i mówi: opowiadasz o tych rzeczach a ja mam pewne logiczne wyzwanie, zazwyczaj mówię takiej osobie: to co mówisz brzmi jakbyś nie za wiele razy to robił, zrobił. Jest to standardowa odpowiedź która zazwyczaj jest prawdą, skąd to wiem ? Ponieważ ja robiłem te rzeczy, wiem jak wyglądają sytuacje, wiem też, że jeśli ta osoba zrobi to kilka razy, zdobędzie doświadczenie i będzie to miało sens dla niej, po prostu załapie o co chodzi. Spotykam także wiele osób którzy mówią: robiłem to tysiące razy i nie działa, po prostu nie działa. Więc pytam czy uczyłeś się czegoś nowego, innego sposobu, innego podejścia? Nie. Idę i robię co mam robić. Samo działanie zero teorii. Potrzebujesz się uczyć i równoważyć teorie, ćwiczenie i działanie. Słyszałeś kiedyś „praktyka czyni mistrza” ? To nie jest prawda, prawdą jest doskonała(perfekcyjna) praktyka czyni mistrza. Jaka jest różnica miedzy doskonałą praktyką a praktyką? Zwracanie uwagi na szczegóły, na dyscyplinę, udoskonalanie swojej praktyki, branie tego na poważnie. To samo z uczeniem się, Zrównoważ trzy elementy: uczenie się, praktyka, działanie. Jeśli pojawiają się problemy to prawdopodobnie przez to, że skupiasz swoją uwagę za bardzo na jednym z tych trzech elementów.

    41. Stale ulepszaj się, rozwijaj się.

    Jest to pomysł z „Manufacture of management”. Słyszałem raz historie, żeby zademonstrować o co chodzi. Japończycy przyjęli badania statystyczne nad produkcją i zarządzaniem i częścią ich systemu było stałe nigdy nie kończące się udoskonalanie rezultatu, redukcja defektów. Można to zademonstrować tym co się stało w Stanach w przemyśle samochodowym w latach 70, 80 i 90-tych. Japończycy zaczęli dominować. Amerykanie powiedzą zróbmy śrubę która będzie pasować i będzie miała konkretną specyfikacje i rozmiar i skupiają się na jej produkcji rok po roku. Japończycy powiedzą: jak zrobić śrubę w odpowiednim rozmiarze, a później jak jak zrobić lepiej, a później jak zrobić właściwy rozmiar do udoskonalonej wersji. Tak żeby każdy aspekt pojazdu był lepszy co roku. Słyszałem jak w fabryce Cadillac’a w Detroid, gość który prowadził tą fabrykę rozmawiał z kimś i ten ktoś zapytał go o Lexusa, czemu tak dobrze się sprzedają? Nie, może to sprawdzę. Więc kupił jednego przywiózł go do miejsca gdzie pracuje i rozebrał na drobne części i powiedział zobaczcie jak ten samochód jest dopasowany, poskładał go w całość i stwierdził że jest to niesamowite jak wszystko jest intuicyjne, a w naszej fabryce nic tak nie pasuje do siebie. Mamy młotki żeby wbijać śruby we właściwe otwory. Inne podejście. W życiu i interesach odkryjecie że Ci którzy udoskonalają to co robią, nie spoczywają na laurach to Ci którzy dominują. Stale ulepszaj się, rozwijaj się, wyrzuć z siebie pomysł że jak coś osiągnąłeś, zdobyłeś to co chciałeś, to możesz spocząć i Twoje życie będzie idealne i nie masz już nic do udoskonalenia. Tak się nie stanie, zapomnij. Ten punkt nazywa się śmierć.

    * To, że coś osiągnąłeś nie oznacza, że masz z czymkolwiek się zatrzymać

    42. Przestań projektować na innych swoje mocne i słabe strony.

    Jeśli chcesz znaleść swoje problemy, naprawdę szybko, to zrób listę ludzi których nie lubisz albo nienawidzisz ich charakterystykę za co ich nie lubisz lub nienawidzisz. A później zrób listę osób które najbardziej podziwiasz i ich charakterystykę za co ich podziwiasz. Weź te dwie listy postaw przed sobą i odkryjesz że patrzysz w lustro. Cechy których nie lubisz u innych są tymi których nie lubisz u siebie, a te które podziwiasz to te którym nie dajesz sobie zgody na to żeby je rozwinąć u siebie, oraz żeby mogły zabłysnąć. Więc przestań projektować te cechy na innych i weź odpowiedzialność za nie.

    * To czego nienawidzisz w innych jest tym, czego nienawidzisz w samym sobie – To co lubisz w innych, jest tym, co lubisz w samym sobie

    43. Wyeliminuj niekorzystne i destrukcyjne nawyki, zastąp je pozytywnymi i użytecznymi nawykami.

    Co to jest nawyk? Nawyki są fascynują do studiowania, nawyki to wzorce zachowań, komunikacji, myśli. Pomyśl o nawyku jak o rzecze. Im więcej przepłynie wody w miejscu gdzie jest rzeka, tym większe będą wgłębienia i brzegi. Aż do osiągnięcia rozmiarów powiedzmy Wielkiego Kanionu. Więc zapytam: czy łatwiej jest zmienić kurs rzeki kiedy jest nowa czy wtedy gdy ma powiedzmy milion lat? Nie które nawyki mogą być trudne do zmiany, kiedy masz je całe swoje życie, niektóre z nich mogą być nie zdrowe ale je trzymasz bo mogą Ci dawać jakieś dziwne korzyści. Kiedy wyrobisz sobie nawyk, nie pozwalający złym nawykom zakorzenić się. Zauważysz jakiś, powiesz w porządku, zdarza się, możesz przekierować go w innym kierunku. Zaczniesz wykształcać pozytywny nawyk robiąc to świadomie tak długo aż zacznie sam działać bez Twojej uwagi, a następnie zaczniesz wynosić go ponad inne, a z czasem będziesz miał cały komplet pozytywnych nawyków. Zaczniesz zauważać olbrzymi rozwój (udoskonalenie). Zauważaj swoje nawyki.

    * Zauważaj swoje negatywne nawyki, obserwuj je, bądź ich świadomy

    44. Naucz się rozpoznawać kiedy tracisz kontrolę nad sobą i gdy tak się stanie, po prostu przestań, zatrzymaj się, przestań to robić.

    Kiedy kolwiek poczujesz że tracisz przyczepność, kontrole, po prostu się zatrzymaj, nie oceniaj się, nie mów negatywnie do siebie, nie dobijaj się, nie oskarżaj się, po prostu się zatrzymaj, stop! Daj sobie trochę miejsca. Fascynujące jest być człowiekiem. Kiedy tracisz kontrole i zaczynasz to zauważać pierwsze co przychodzi do głowy to odzyskać kontrole. Efekt jest zbyt silny i dalej tracisz kontrole, przez to że emocje chwytają za kierownice i próbują skręcić. Kiedy tracisz kontrole po prostu się zatrzymaj, jeśli jesteś w obecności innych ludzi może potrzebujesz pobyć trochę sam, ochłoń, być może potrzebujesz jakiegoś rodzaju medytacji lub technik oddychania, czegoś co pozwoli wydostać się Twoim myślom z umysłu. Zrób coś co odwróci Twoja uwagę, idź się przejść, pobiegać, poćwicz.

    45. Uczyń swoje terytorium twoim własnym.

    Każdy z nas posiada zestaw wbudowanych cech, instynktów z którymi się rodzimy, jedną z nich jest coś co nazywamy bycie terytorialnym. Co to znaczy bycie terytorialnym? To znaczy że masz jakieś fizyczne terytorium które uważasz za swoje i nie lubisz nachodzenia obcych na Twoje terytorium, a jeśli to zrobią to podejmiesz działanie w celu obrony tego terytorium. W współczesnych czasach niektóre z naszych cech związane z byciem terytorialnym nie mają okazji do ekspresji w zdrowy sposób. Często nie mamy pojęcia jak to działa, więc używany tego w negatywny albo destrukcyjny sposób. Myślę że jest sposób aby używać tej cechy w pozytywny sposób. Powiedzmy że masz mieszkanie, zamiast myśleć coś w rodzaju: mam kolejne mieszkanie, nawet nie jest moje, możesz myśleć to jest moje terytorium, jak mogę użyć moich własnych znaków żeby zaznaczyć przestrzeń projektować na innych swoje mocne i słabe strony jest to moje terytorium? Jak mogę sprawić że w unikalny sposób jest moje. Jak mogę sprawić że kiedy kolwiek jestem gdzieś indziej, jestem zajęty, przydarzają się mi rożne rzeczy, jest presja na zewnątrz, mogę wrócić żeby się zregenerować, będę chciał wracać do mojego miejsca, jest jak moja baza (dom). Jak tylko przejdę przez drzwi, proces regeneracji zaczyna się ponieważ uwielbiam(lubię) swoje miejsce. Jak byś to zrobił. Jeśli ktoś przychodzi do Twojego miejsca i zaczyna robić coś co jest nie do zaakceptowania dla Ciebie, zrób coś takiego, zatrzymaj się na sekundę, myślę że dobrze zrobisz jak wyjdziesz teraz… Ktoś może odpowiedzieć: co? o czym Ty mówisz? A Ty odpowiesz: nie lubię kiedy takie rzeczy, sytuacje dzieją się w mojej przestrzeni, tym razem idź a zobaczymy jak będzie innym razem. Jest to jedna z potężnych rzeczy jakie możesz zrobić, szczególnie jeśli chodzi o kobiety i randki.

    * Zazwyczaj nie mamy okazji aby używać swoich instynktów terytorialnych, więc gdy już się taka okazja trafi, to zazwyczaj używamy ich w zły sposób* Jeśli ktoś mówi ci coś, co ci się nie podoba, albo niepokoi cie w jakiś sposób, to powiedz mu aby sobie poszedł

    46. Prowadź, bądź liderem

    Spędziłem wiele lat, żeby rozgryść to co nazywamy biznesem, studiowałem sporo literatury związanej z sukcesami w biznesie. Raz ktoś użył metafory, że nie możesz nauczyć się serfować czytając o tym książki, możesz czytać 20 lat o serfowaniu, a kiedy wejdziesz na deskę pierwszym razem, leżysz tak szybko jak na nią wszedłeś. Przywództwo, bycie liderem jest podobne. Co ciekawe w przywództwie to to że jest wiele bezproduktywnych, przynoszących odwrotny skutek rzeczy które można robić. Wiele młodych ludzi z mniejszym doświadczeniem których spotykam którzy chcą być liderami, myśli, że definicją przywództwa jest kontrolowanie innych ludzi i sprawić żeby przestali psuć to co robią oraz sprowadzić ich na właściwe tory. Chcą naprawić wszystko to co innym nie wychodzi. To co ja odkryłem na temat efektywnego przywództwa to szukanie w ludziach ich potencjału i pomaganie im osiągnąć swój potencjał, bycie wsparciem dla nich. Jeśli chcesz być efektywny będąc liderem, przywódcą musisz postudiować na ten temat, nawet jeśli nie masz w planach bycie politycznym czy biznesowym liderem, może chcesz być artystą, może chciałbyś działać charytatywnie, ofiarować siebie i swój czas żeby pomagać innym ludziom. Studiowanie tego jak być liderem może być ważne, kiedy pojawi się sytuacja będziesz mógł wydobyć z siebie i użyć tych umiejętności. W życiu może pojawić się jakaś sytuacja kryzysowa to się nie zdarza codziennie, ale kiedy się zdarzy większość ludzi się zatrzymuje, rozgląda i wariuje. Na pewnym poziomie szukają kogoś kto przejmie pałeczkę, kogoś kto przejmie kontrole nad sytuacją i poprowadzi i wyprowadzi bezpiecznie. Kiedy zdarzy się jakaś sytuacja kryzysowa, co się często dzieje to to, że jest totalny chaos, wielu ludzi panikuje, świruje i mówią ktoś powinien przejąc kontrole tutaj, ktoś powinien mnie poprowadzić, szukają przywódcy, lidera. Kiedy rozwiniesz takie umiejętności sam, możesz być tą osobą dla siebie i dla innych. To co odkryłem liderzy naturalnie przyciągają kobiety. Kobiety szukają mężczyzn którzy są liderami, żeby z nimi być. Goście których znam, a którzy przyciągają wysokiej jakości kobiety, którzy mają zdrowe relacje z takimi kobietami są liderami. Prowadź i ucz się jak prowadzić

    * Bycie liderem nie polega na kontrolowaniu ludzi ale na organizowaniu ich w najbardziej użyteczny sposób* Studiuj i ucz się na temat bycia liderem, przywódcą i przywództwa* Przywódcy naturalnie przyciągają do siebie kobiety

    „Celem wielu liderów jest sprawić, by ludzie mieli o nich jak najlepsze zdanie. Celem wielkiego lidera jest sprawić by ludzie lepiej myśleli o sobie.” – Carla Northcutt

    „Jeśli twoja aktywność inspiruje innych, by więcej marzyć, więcej się uczyć, więcej działać i stawać się kimś więcej, to jesteś liderem.” – John Quincy Adams

    „Zadaniem lidera jest poprowadzić ludzi z miejsca, gdzie są, do tego, gdzie jeszcze nigdy nie byli.” – Henry Kissinger

    Techniki

    47. Przestań idealizować kobiety podczas gdy w chodzisz z nimi w interakcję

    Jest to kombinacja wewnętrzno-zewnętrznej gry. O co w tym chodzi? Bardzo powszechnym błędem jaki mężczyźni robią będąc w interakcji z kobietą. Powiedzmy siedzą przy stole, patrzą na piękną atrakcyjną kobietę i zakładają okulary ” będę podziwiał wszystko cokolwiek powie, będę tolerował jej wszystkie dziwne zachowania i fochy jeśli przybliży mnie choć o jeden krok do tego żeby mieć z nią seks” to jest gra w którą grają. Jeśli jesteś, rozmawiasz z kobietą która Cię pociąga chcę żebyś powiedział sobie: Przestań idealizować! Przestań idealizować! Przestań przyprawiać jej aureole nad głową i robić z niej anioła, przestań tworzyć z niej perfekcyjny obraz idealnej kobiety która jest pozbawiona wad. Dlaczego? Jeśli idealizuje to pominiesz lub nie zauważysz tego kim naprawdę jest kobieta z którą się spotykasz. Pozwolisz na to, że ogarną Cie wszystkie emocje związane z zakochaniem, powiążesz te emocje z kobieta której nie znasz, sytuacja zacznie robić się trudna, będziesz zakochany w swoim wyimaginowanym obrazie kobiety która kompletnie Ci nie odpowiada, której w ogóle nie znasz. Kiedy kolwiek będziesz poznawał kobietę chcę abyś pamiętał o żeby przestać idealizować kobietę. Jeśli spotkasz kobietę która wydaje Ci się idealne, chce aby pokazywał Ci się znak w Twojej głowie: Przestań idealizować!

    * Przestań czynić z niej kobietę idealną, bez wad

    48. Przestań idealizować relacje

    Następnym razem kiedy spotkasz kobietę którą naprawdę lubisz, i nie posłuchałeś poprzedniej wskazówki i idealizujesz za bardzo. Jeśli zacznie ogarniać Cie uczucie że chcesz rozpocząć bliższy związek z kobietą która co dopiero poznałeś. Jeśli pojawią się myśli podoba mi się i mam nadzieje że nie jest z kimś innym, jest to jeden ze znaków, że chcesz nawiązać bliższa relacje, związek z nią. Przestań idealizować relacje. Jest to znak, że zaczynając Cię zalewać emocjonalne związki chemiczne powodowane, które rozmywają Twoją percepcje. Takie gogle od relacji. Innym znakiem który może się pojawić to to że zaczynasz tworzyć obraz idealnego związku który rozwiąże wszystkie Twoje problemy. Jeśli kiedy kolwiek ogarnie Cie uczucie, że kiedy zdobędziesz „ta” dziewczynę to wszystkie Twoje problemy rozwiążą się same, to złap coś ciężkiego i uderz się w głowę, obudź, tak się nie stanie. Relacja nie będzie idealne i nie rozwiąże Twoich problemów. Żyj w realnym świecie.

    * Relacja nigdy nie jest idealna i nie sprawi, że inne sfery twojego życia staną się idealne

    49. Pozwól aby jej problemy były jej problemami

    Chodzi tutaj o budowanie zdrowych granic personalnych, pozwala to aby (ona) dorosła, chodzi o budowanie zdrowej relacji zamiast dysfunkcyjnej, emocjonalnie zależnego związku. Prosta technika – na swojej ścieżkę do szukania kobiety z którą będziesz miał relacje prawdopodobnie będziesz poznawał i randkował z wieloma kobietami, będą one mieściły się w spektrum. Z jednej strony spektrum będzie atrakcyjna, emocjonalnie zdrowa, dojrzała, inteligentna, a po drugiej stronie spektrum będą cechy na odwrót. Zamiast starać się naprawiać, wskakiwać w jej problemy żeby ją uratować, mówić pozwól mi pomóc i czuć się tak jakby to był Twój problem. Przestań i powiedz do siebie to są jej problemy i jej życie, one je stworzyła i pozwól jej się zając tymi problemami, jest to cześć jej procesu dojrzewania. Miałem w przeszłości relacje z kobietami i wyrządziłem wiele szkód tym kobietom i relacjom z nimi

    * Pozwalając jej samej rozwiązać swoje problemy, sprawiasz, że staje się dojrzalsza* Jej problemy nie są twoimi problemami, bo to ona je stworzyła* Jeśli rozwiązujesz za nią jej problemy, to okradasz ją z okazji do tego, aby dojrzała

    50. Nie próbuj jej kontrolować poprzez dawanie jej pieniędzy.

    Kiedy słyszę o gościu który robi wiele miłych rzeczy dla kobiety, takich jak kupowanie jej wielu prezentów, dawanie gotówki do ręki, jeśli jest transfer gotówki, jest to jak pewien sygnał, coś jak widzisz dym to na pewno jest i ogień, kiedy jest transfer gotówki do ręki jest to jak palące się setki hektarów lasu, i zdziwienie oooooo… czemu przestałem widzieć słońce? Co myśli facet który daje kobiecie prezenty albo gotówkę, płaci jej rachunki i różne rzeczy tego typu, co myśli? Pomagam jej, dbam o nią, sprawiam że jej życie staje się lepsze. Do czego to prowadzi? Kiedy ona robi coś co on nie lubi, zaczyna pojawiać się opór, płace jej rachunki, daje prezenty, a teraz ona robi „to”, daje jej kasę, a ona chce więcej, zaczyna się robić kółko, może powinienem jej dawać więcej i to rozwiąże problem, na głębszym poziomie, ponieważ on nie czuje się na tyle silnym, żeby kontrolować nawet swoje życie, próbuje użyć pieniędzy albo innego rodzaju prezentów do kontrolowania kobiety i związku. Nie próbuj jej kontrolować poprzez dawanie jej pieniędzy. Jeśli tego próbujesz to znaczy że jest w Tobie coś co musisz naprawić.

    * Jeśli dajesz jej jakiś prezent, upewnij się, że ona to doceni* Jeśli próbujesz kontrolować kobietę, to znaczy, że masz problem sam ze sobą

    51. Przestań próbować zaimponować kobiecie.

    Jakie są sposoby jakimi facet próbuje zaimponować kobiecie? Co robimy? Próbujemy się pokazać z najlepszej strony, pokazać że jesteśmy grubą rybą, wydajemy więcej kasy niż mamy, więcej niż sytuacja tego wymaga, dajemy komplementy myśląc że ja udobruchamy w ten sposób, próbujemy mówić unikalne i oryginalnie teksty które mają brzmieć inteligentnie. Kiedy się komunikujemy, powiedzmy usiądę, posłucham co mówi, rozpracuje co może myśleć i wtedy będę mógł odpowiedzieć coś idealnego. Ironia polega na tym, że takie rzeczy nie imponują kobietom w ogóle, właściwie robią coś przeciwnego do imponowania, zamiast wyglądać jak smaczny przysmak, wyglądasz jak kolejna parówa, nie wiem czy to dobra metafora, ale myślę że rozumiesz co mówię.

    52. Zwracaj uwagę na swoją higienę, ubiór, głos oraz postawę w każdym detalu.

    Jednym z głównych narzekań jakie kobiety mają w stosunku do mężczyzn, że nie przywiązują uwagi do detali. Jest to jak błogosławieństwo z niebios, że większość nawet nie zdaje sobie z tego sprawy jaki efekt to daje, jest to błogosławieństwo dla kobiet kiedy patrzy i myśli sobie o Tobie, nigdy, nawet za milion lat, nawet jeśli byłbyś ostatnim mężczyzną na ziemi i była bym zdesperowana. Co się dzieje kiedy zaczynasz przywiązywać większą uwagę do detali, czytasz książkę o tym na co i jak zwracać, przeważnie 70% nigdy nie będzie Ci potrzebne, a 30% jest w porządku i możesz to wykorzystać. Być może przeglądając się w lustrze zauważysz kilka włosów w uchu, i pomyślisz, kobiety widzą takie rzeczy? Tak widzą! Czemu kobieta ma być zła jak zobaczy trzy, cztero tygodniowe pudełka po jedzeniu na podłodze w samochodzie, kiedy do niego wejdzie, przecież nie będziemy z nich nic jeść, co nie? Pamiętaj kobiety potrafią przejrzeć czy to co jest wystawione na pokaz jest fałszywe, więc zawsze pytają co to znaczy? Co kombinacja np. dwóch rzeczy znaczy, wiem co powiedziałeś, ale co to naprawdę znaczy? Kiedy zaczniesz zwracać uwagę na detale, zauważysz, że to co pokazujesz przez swój wygląd i ubranie, mam nadzieje, że stanie się na tyle bolesne, że zrozumiesz o co chodzi i zmienisz swoje wnętrze i zamanifestuje się to w Twoim wyglądzie zewnętrznym i stanie się to Twoją nieświadomą umiejętnością, będziesz szanował siebie, będziesz dbał o detale, kobiety to zauważą i będą chciały być wokół Ciebie.

    * Rób to dopóki nie stanie się nawykiem* Szanuj siebie i przez cały czas zwracaj uwagę na szczegóły

    53. Wyeliminuj tiki nerwowe i nieświadome nawyki oraz zachowania.

    Wyeliminuj tiki nerwowe i nieświadome nawyki oraz zachowania które pojawiają się u Ciebie kiedy jesteś w towarzystwie kobiety. Zauważyłeś że nie jest takie proste utrzymanie kontaktu wzrokowego z kobietą którą uważasz za bardzo atrakcyjną? Dziwnie co nie? O co chodzi? Siedzisz w knajpie, wchodzi najpiękniejsza kobieta jaką kiedykolwiek widziałeś w swoim życiu, patrzy na Ciebie i zamiast uśmiechnąć się i powiedzieć musisz mnie poznać, podejdź tu, Ty, teraz, musimy pogadać, szukałem Cię od dawna, zamiast spokojnie zrobić to, co robisz? Czy ona patrzy na mnie? Patrzysz za siebie, a potem ponownie na nią, już jest po wszystkim, oświeciło Cię, że jednak patrzyła na Ciebie, przypominasz sobie, że powinieneś utrzymać kontakt wzrokowy od samego początku, o nie… hmm…. To jest przykład , jest to kawałek w jaki faceci komunikują się z kobietami, którymi mówi im, że są niepewni siebie, wyeliminuj takie rzeczy, musisz je zauważać. Możesz zapytać przyjaciółki, czy robię coś dziwnego, coś czego nie jestem świadomy, wszyscy mamy coś takiego. Dowiedz się co to jest i wyeliminuj je.

    54. Uczyń z siebie najbardziej interesującą osobę jaką kobieta kiedykolwiek poznała.

    Jesteśmy szczęściarzami, że urodziliśmy się mężczyznami, przez lata możemy rozwijać swoją atrakcyjność i możemy przyciągać kobiety które chcemy, kobiety mają o wiele ciężej. Podstawowa formuła to, kobiety używają znaków płodności żeby przyciągnąć mężczyzn z wysokim statusem, a mężczyźni używają wysokiego statusu żeby przyciągnąć płodne kobiety. Płodność nie trwa wiecznie, natomiast status może wzrastać do końca życia. Jako mężczyzna możesz być coraz to więcej i bardziej pociągający i interesujący bez większego skupiania się co do swojego wyglądu. Jak możesz stać się najbardziej interesującą osobą jaką kobieta kiedykolwiek poznała? Jedną rzeczy którą możesz zrobić to zobaczyć co się dzieje w świecie i zadać pytanie co jest najbardziej interesującego, i nie chodzi mi o to co Ty uważasz za interesujące, chodzi mi o to co interesuje masy, możesz zobaczyć jaki jest najlepiej sprzedający się magazyn dla kobiet, kup taki magazyn przeczytaj, zadaj pytanie dlaczego kobiety się tym interesują, dlaczego kobiety płacą żeby mieć to co chcą, co tam jest? Dobrym pomysłem jest poczytać romanse, przeczytaj kilka. Jest taka książka „Dangerous man, adwentures woman””Dangerous man, adwentures woman” napisana przez autora romansów, jest o tym jak pisać opowieści, jest w niej cała psychologia która jest z tym powiązana, jest to dobra pozycja, ponieważ kobiety czytają romanse. Co naturalnie pociąga kobiety, co przyciąga ludzi jak magnes? Naucz się jak o tym rozmawiać, naucz się jak opowiadać historyjki, spraw abyś był interesujący.

    * Spójrz na świat i zobacz jakie są w nim najbardziej i interesujące rzecz – wg opinii ogólnej, a nie „twoim zdaniem”* Naucz się opowiadać historie

    55. Ustaw swoje życie tak, abyś przez cały czas poznawał interesujące, atrakcyjne i dostępne kobiety zupełnie automatycznie

    Ustaw swoje życie w ten sposób. Jedną z ironii tego jak odnosić sukcesy z kobietami, cały hassle zastanawiają się jak zatrzymać kobietę jadącą Mack’iem na ulicy i zdobyć jej numer telefonu, widzą kobietę i pytanie co mam teraz robić. Rzeczywistość jest tak, że jeśli mógłbym sprawić że codziennie o 7:30 nowa kobieta pojawia się w Twoim życiu i spędzasz z nią 24h do 7:30 następnego dnia i ona odchodzi, zapłacisz mi milion dolarów, żartuje. Jeśli sprawił bym że Twoje życie tak by wyglądało, że codziennie masz nową kobietę i nigdy więcej byś jej nie widział, myślę że szybko by Cię to zmęczyło, myślę że szybko dotarł byś do punktu w którym chciałbyś aby wszystko wróciło do stanu poprzedniego, to nie to co chcę, ponieważ średnio większość kobiet nie jest odpowiednia dla Ciebie i nie pasuje do Ciebie i nie cieszyło by Cię spędzanie czasu z nimi.

    Myślę że jeśli zaczniesz mieć moc i wybór z kobietami, nawet jeśli wybierzesz pozostanie singlem, to to co robisz to chcesz znaleźć kobietę lub kobiety z którą będziesz mógł spędzić przyjemnie, interesująco czas, kobietę z którą będziesz cieszył się z jej towarzystwa. Kiedy postawisz na jakość odkryjesz że wcale nie potrzebujesz nie limitowanej ilości kobiet, nie będziesz zmuszony zaczepiać każdą kobietę na ulicy. Nie będziesz potrzebował 10 numerów telefonu dziennie, bo to tylko będzie marnowało Twoje życie na spędzaniu czasu z kobietami z którymi nie jest Ci po drodze, ktoś ogóle do Ciebie nie pasują. Jeśli ustawisz swoje życie tak że spotkasz jedną interesującą kobietę tygodniowo, porozmawiać z nią, wkrótce Twój kalendarz będzie pełny, nie będziesz miał za wiele czasu na szukanie. Wcale nie zajmuje tak długo żeby ustawić swoje życie aby to się stało. Dam Ci zadanie domowe. Pomyśl jak możesz sprawić aby ustawić swoje życie w ten sposób.

    * Jak możesz zorganizować swoje życie tak, aby poznawać kobiety zupełnie automatycznie

    56. Zachowuj się tak, jakbyś otrzymywał sto telefonów od różnych kobiet dziennie.

    Dlaczego miałbyś zachowywać się w ten sposób? Ponieważ większość wychodzi z paradygmatu strachu, więc jeśli zdobedą numer telefonu, dzwonią natychmiast: cześć, jak się masz, fajnie że Cię poznałem, chętnie Cie zabiore na randke, jak jest Twoja ulubiona restauracja, zabiorę Cię gdzieś, eeee… zajęta jesteś? a może jutro? nie? to może w przyszłym tygodniu? Jestem wolny cały tydzień, powiedz mi kiedy chcesz iść to zabiorę Cię gdziekolwiek tylko chcesz, oooo… zajęta jesteś w przyszłym tygodniu? Co ty na to żeby wyjechać gdzieś w następnym tygodniu? Jest to metaforyczne otwarcie lodówki z parówą, ooo… jedna parówa? może chcesz więcej? Jedna to nie brzmi dobrze. Co byś powiedział jakbyś miał sto telefonów dziennie do odebrania? Definitywnie to nie będzie aż tak pilne, nadejdzie jutro i co? Sto kobiet dziennie do mnie dzwoni, może oddzwonię jutro. Masz czas to przemyśleć, zadzwoń, możesz powiedzieć, ciesze się że Cie poznałem, zajęty jestem ostatnio, ale chętnie spotkam się z Tobą na kawę, herbatę zobaczymy czy zainteresujesz mnie czymś, sobą. Kawa, herbata jest wspaniała jeśli trafisz na nudziarę, blacharę czy wariatkę cokolwiek co może pójść nie tak zawsze możesz uciec po wypiciu. Jeśli pójdzie w dobrą stronę, możliwe że kobieta zacznie się zastanawiać, nie dzwonił do mnie, zajęty jest, jest interesujący, możliwe że sama zaproponuje żeby się spotkać, możesz odpowiedzieć przez następne kilka dni będę zajęty,mam sporo pracy do zrobienia, ale powiedzmy w czwartek, sobotę po południu może się spotkać, jeśli odpowie ehh… nie wiem, to odpowiadasz nie ma sprawy to w przyszłym tygodniu, odezwę się później. Hmm…

    * Jakbyś się zachowywał gdybyś otrzymywał sto telefonów od różnych kobiet dziennie?

    57. Nie bądź nudny, albo przewidywalny.

    Nie zachowuj się w nudny albo przewidywalny sposób, nie komunikuj się w nudny lub przewidywalny sposób. Wrogiem atrakcyjności jest bycie nudnym i przewidywalnym. Jeśli jesteś miłym, stabilnym, logicznym, cichym gościem który mówi cały czas tym samym tonem głosu i nie rusza się za szybko, który raczej unika kontaktu wzrokowego, dba oto żeby każdy był szczęśliwy to jest jedna rzecz jaką mogę Ci powiedzieć, prawdopodobnie nie pociągasz kobiet. Odkryłem wspaniała nowinkę, co nie? Ciesze się że mogłem Ci to przekazać.

    Co to jest przewidywalność? To znaczy, że inna osoba wie lub może zgadnąć co się stanie.

    Co to jest bycie nudnym? Co to jest stan nudy? Jak się to czuje? Coś w rodzaju, nic interesującego nie dzieje się wokół Ciebie, nic interesującego. Co robi większość gości wokół kobiety która im się naprawdę podoba? Robią coś w rodzaju: dobra muszę być całkowicie przewidywalny i muszę być naprawdę nudny, muszę to osiągnąć i zaczynają: Jaka jest Twoja ulubiona restauracja? Ooouu… chcesz abym to ja wybrał… Nie, nie, nie no dalej powiedz mi jaka jest Twoja ulubiona, sprawisz mi przyjemność jeśli pozwolisz mi się zabrać do Twojej ulubionej restauracji, możesz nawet założysz na mnie homonto i pojechać na moim grzbiecie tam gdzie chcesz, zrobię cokolwiek tylko chcesz. Wiele facetów dziwnie podchodzi do tego, nie chce być nie stabilny, to jest niebezpieczne, jeśli będzie to zbyt ekstremalne. Dobra teraz będę nie przewidywalny: Waasuuuuup, buuuuu… chcesz parówe? Chcesz hot doga? Heeeeejj.

    Nie w ten sposób. Musisz się zaprogramować w ten sposób że bycie nudnym i przewidywalnym nie wygeneruje atrakcyjności. Ucz się jak zmienić sytuacje, szukaj nowego kierunku dla siebie, szukaj czegoś czego ona nie oczekiwała. Powiedzmy zdecydowałeś się wyjść na obiad gdzieś. Jaki jest sposób na bycie przewidywalnym? Powiedzieć gdzie idziesz. Jaki jest sposób na bycie nieprzewidywalnym? Nie mów gdzie idziesz gdzie ją zabierasz. To takie proste. Większość kobiet woli iść do restauracji w której nie do końca smakowało jej jedzenia, niż iść kolejny raz do swojej ulubionej(zabiorę Cie w Twoje ulubione miejsce, bla, bla, bla) Możliwe że powie Ci, nie do końca podoba mi się to miejsce, ale dzięki,ciesze się że mnie tu zabrałeś. To był miło spędzony czas. Dzięki. Pomyśl nad tym.

    58. Naucz się jak opowiadać w ciekawy sposób o czymkolwiek

    Pamiętasz jak mówiłem o tym, aby stać się najbardziej interesującą osoba jaką kiedy kolwiek poznała? Jednym z aspektów tego jest nauczyć się opowiadać historie w interesujący sposób. Interesujące opowieści są jak opera, symfonia,mity mają powszechne wzorce, powszechne elementy, mają strukturę której można się nauczyć. Niektóre elementy interesujących opowieści są protagonistyczne jest tam dobry facet, bohater, ktoś kto powrócił z ciemności, jest konflikt, jest napięcie, często jest tragedia, jest humor, są różne charaktery różniące się od siebie które mają interesujące nie przewidywalne interakcje które prowadzą na przykład do fascynacji o której nie myślałeś. Ucz się jak opowiadać interesujące historie o czymkolwiek. Opowiadanie o teoriach ekonomii albo co robiłeś dzisiaj może być interesujące jeśli wiesz jak to robić.

    59. Naucz się jak używać pewności siebie i zabawy

    To jest umiejętność, to jest trochę techniki, trochę sztuki. Zawiera w sobie arogancje i humor, jest flirt, jest zabawa. Sprawiasz że szczęka opada, ona mówi coś w rodzaju: nie wierze że to powiedziałeś, możliwe że dostaniesz kuksańca(uderzy Cie zadziornie). Jeśli szukasz modelu to oglądnij filmy z Jamesem Bondem, oglądnij Clark Gable, Howarda Stern’a Ci ludzie są pewni siebie i zabawni. Jeśli będzie za dużo pewności siebie będziesz odebrany jako ktoś nie pewny siebie, arogancki, jeśli będziesz za bardzo zabawny zostaniesz odebrany jako głupkowaty, niedojrzały. Skąd będziesz wiedział że działa? Ona się śmieje.

    60. Zaprzyjaźniaj się z atrakcyjnymi kobietami, stając się facetem, z którym kobiet chcą przebywać

    Jedną z najlepszych rzeczy jaką możesz zrobić aby odnosić sukcesy z kobietami i randkowaniem, to zdobyć mieć przyjaciółki, kobiety które będą tylko przyjaciółkami, a będą takie jak kobiety z którymi chcesz się umawiać. Jeśli nie masz kilku przyjaciółek które są jak kobiety z którymi chciałbyś się spotykać wiele tracisz, dlaczego? Bo one nauczą Cię interakcji z nimi, nuczą Cię jak budować relacje, przyjaciółki pomogą Ci stać się interesującym dla kobiet takie jak one, nauczą Cię wszystkiego, powiedzą Ci co robisz nie tak, a najlepsze z tego wszystkiego to przyprowadzą do Ciebie kobiety. Mam kilku znajomych którzy mają przyjaciółki a one przyprowadzają do nich mnóstwo atrakcyjnych koleżanek jedna po drugiej.

    Ludzie otaczają się ludźmi którzy są podobni do nas. Druga cześć to taka, że kobiety mają zmysł dzięki któremu wyczuje czy facet lubi kobiety czy też nie. Niektórzy faceci narzekają na siebie, narzekają na kobiety co powoduje że przestają lubić kobiety, a to wychodzi i kobiety to wyczuwają jeśli ich nie lubisz, jeśli staniesz się facetem lubiącym kobiety, facetem wokół którego kobiety lubią przebywać, będziesz rozwijał jakość która pomoże Ci na dłuższą metę.

    * Niech będą to właśnie takie kobiety, jak sam chciałbyś przyciągać

    61. Naucz się podniecać kobietę mentalnie, emocjonalnie i fizycznie.

    Pomyśli o różnych aspektach podniecania z kobiecej perspektywy. Jeśli kobieta jest naprawdę podniecona to co się dzieje mentalnie, emocjonalnie i fizycznie? Fizycznie, część jej ciała, która jest używana w czasie spotkania, jest bardzo świadoma tej części możliwe że ma mrowienie, możliwe że przygotowywuje się do seksu. Emocjonalnie co się dzieje? Potężne substancje chemiczne pływają w jej ciele które powodują podniecenie, euforie pobudzenie zmysłów. Co robi mentalnie? Robi w umyśle obrazy aktu miłosnego albo dla większości kobiet będą romantyczne sytuacje. Możesz się wiele nauczyć jeśli będziesz miał fajne koleżanki i zapytasz je: kiedy się masturbujesz to o czym myślisz? Pojawi się wiele interesujących odpowiedzi, na przykład wyobrażam sobie mnie i partnera jak leżymy przed kominkiem i całujemy się. Jak zaczniesz się tego uczyć zaczniesz zadawać sobie pytanie: jak doprowadzić do takiego mentalnego stanu? Co mogę zrobić aby to stworzyć. Jak mogę wytworzyć w niej emocjonalny stan? Co mogę zrobić aby podniecić ją fizycznie? Kiedy zaczniesz się nad tym zastanawiać i stanie się tego świadomy odkryjesz, zdobędziesz wielką moc. Powiem Ci coś 1 na 100 gości bierze za studiowanie tego obszaru wiedzy i staje się ekspertem w tym jak podkręcać kobietę na wszystkich poziomach. Ci goście nie mają wielkich problemów w znajdowaniu kobiet które przeprowadzą przez ten proces. Dla większości facetów jest ciężko uwierzyć, że większość atrakcyjnych kobiet przechodzą przez okres w swoim życiu kiedy chcą mieć, przeżyć trochę zabawy, chcą się bawić, chcą mieć kontakty z mężczyznami bez emocjonalnego zaangażowania, chcą siebie poznawać. Goście którzy to rozumieją jest to ich cześć rzeczywistości.

    62. Naucz się jak działają „gody” wśród ludzi

    My ludzie mamy zestawy przewidywalnych procesów przez który przechodzimy krok po kroku w czasie „godów”, poznawania się, od kontaktu wzrokowego do seksu, przewidywalny proces. Jeśli zapytasz większość kobiet o te kroki, powiedzą Ci o tym, właściwie możesz się nauczyć przez pytanie o to kobiety. Jeśli zapytasz większość mężczyzn, nie wiedzą. Jeśli nauczysz się jakie to kroki oraz nauczysz się jak przechodzić z jedno do następnego będziesz odnosił o wiele więcej sukcesów niż wtedy gdybyś nie wiedział o tych krokach.

    63. Naucz się odczytywać sytuację zanim podejmiesz jakiekolwiek działanie

    Kobiety mają o wiele bardziej czułe zmysły odnośnie percepcji i magnetyzmu jeśli chodzi o dynamikę relacji między ludzkich. Kobiety mogą spojrzeć na grupę ludzi na pojedyncze osoby i wiedzą jak ktoś się czuje, co się z nimi dzieje, wiedzą kto ma kontrole a kto nie, kto lubi kogo, kto kogo pociąga, kto komu się podoba, kto ma szanse u kogo. Większość mężczyzn tego nie potrafi, ale jest to umiejętność której można się nauczyć, chociaż nie którzy muszą zainwestować więcej czasu niż inni. Jeśli nauczysz się odczytywać sytuacje, grupy, dynamikę grupową będziesz miał możliwość tworzyć efekty które będą miały blisko do magii.

    64. Flirtuj w każdy możliwy sposób

    Co to znaczy flirtuj? Jest kilka definicji, niektórzy mówią że flirtowanie to bycie zabawnym w złośliwy sposób, to nie o to o co mi chodzi, nie chodzi mi o flirtowanie w destruktywny sposób. Kiedy mówię flirtuj w każdy możliwy sposób nie chodzi mi o to każdy sposób To co próbuje komunikować, przekazać to to to, żeby flirtować psychologicznie, emocjonalnie, fizycznie, a przede wszystkim w sposób który zbuduje pozytywna reakcje. Jeśli flirtujesz z kobietą w pewny siebie i zabawny sposób tak, że odpowie coś w rodzaju: ahh, nie wierze, że to powiedziałeś, jeśli do tego będzie uśmiech na twarzy to jest to pozytywne. Jeśli flirtujesz przez położenie ręki na wierzchołku głowy, przez głaskanie, powiesz do tego: jest miło i weżniesz rękę, możliwe że zacznie pytać co robisz? Kobieta może odkryć że jeśli Ty coś robisz i jej się to podoba to przestajesz to robić, możliwe że nie ma to dla Ciebie sensu, robisz to ponownie kiedy ona tego nie oczekuje, nie robisz tego w przewidywalny sposób, to nie jest nudne. Flirtując trzeba się od czasu do czasu zatrzymać, budujesz potężne oczekiwanie , im większe oczekiwanie tym większe odnosisz sukcesy.

    * Nie flirtuj w wredny, niemiły i nieprzyjemny sposób* Nie flirtuj przewidywanie* Daj coś i zabierz coś

    65. Bądź szczery, etyczny i autentyczny z kobietą zawsze i wszędzie

    był pewien koleś na jednym z moich wykładów, powiedział coś zabawnego, była pewna kobieta z dużym biustem do tego miała stanik push up i patrzył się na nią, a ona go pyta, na co się tak gapisz, a on na to: patrze na Twoje cycki. Kiedy to słyszałem pomyślałem to zabawne, ale w pewien interesujący sposób, to jest potężne, ponieważ to czego nie zrobił to nie powiedział: przepraszam, byłem nieokrzesany, niegrzeczny, to co zakomunikował to: masz duży biust, używasz stanika który je eksponuje, podobają mi się to na co patrze, o co chodzi, jeśli masz jakiś problem z tym to masz coś nie tak w swojej głowie. Rozumiesz o co mi chodzi, nadążasz? Ten sam koleś ma często takie sytuacje, gdy podziwia kobiece ciało, albo jego część, a one pytają go na co się gapi? On odpowiada: jeszcze nie skończyłem, można to uznać za ekstremum, ale z drugiej strony jest to bardzo szczere etyczne i autentyczne o wiele bardziej niż większość facetów to robi. większość facetów zachowuje się tak że sugerują swoim zachowaniem odpowiedziami, że wstydzą się tego co się im podoba, czują się winni. Kiedy jesteś szczery, autentyczny i bezpośredni w etyczny sposób, bardzo etyczny, daje Ci to ogromną moc.

    66. Ustal granice tak szybko, jak to tylko możliwe.

    Jedną rzeczy którą robię i sugeruję Ci robić, powiedzmy spotykasz kobietę którą naprawdę lubisz, rozmawiacie kilka chwil, śmiejecie się, ona wyciąga rękę w Twoją stronę, żeby Cię dotknąć, możesz ją zatrzymać, patrzysz na jej rękę, ona może zapytać: co? A Ty: nie dotykaj mnie, będzie to na swój sposób zabawne, do tego pewna część umysłu będzie mówić: ooouu… on zauważył że go dotykam, powiedział mi żebym się zatrzymała. To może być pół na pół pewne siebie i zabawne z tym, że ustawiłeś granice, jesteś świadomy tego co się dzieje. Jeśli kobieta zrobi coś co jest nie dopuszczalne powiedz: nie rób tego więcej, przestań to robić, nie akceptuje tego. Powiedzmy jesteś przy barze, podchodzi do Ciebie kobieta i mówi: mów do mnie, udawajmy, że rozmawiamy, dzięki temu ten dziwny koleś może się ode mnie odczepi, rozmawiałam z nim kupił mi drinka, mam drinka, a teraz chce się od niego uwolnić, może odpowiedzieć to nie jest w porządku, to nie jest w porządku wykorzystywać facetów, możesz uważać to jako odcięcie, odseparowanie, ale ustal granice najszybciej jak to możliwe. Daj znać kobiecie że jesteś świadomy siebie jako indywidualność i nie akceptujesz zachowań i ludzi wokół siebie którzy są poniżej Twoich standardów.

    * “Nie dotykaj mnie!” – To pokazuje, że jesteś świadomy tego, co się dzieje* Jeśli robi coś, co nie jest wg ciebie akceptowalne, każ jej przestać* Pokaż kobiecie, że jesteś świadomą jednostką

    67. Patrz poza treść i dostrzegaj prawdziwe znaczenie tego, co się dzieje

    Studiuje, uczę się komunikacji między ludzkiej, zachowań, damsko-męskiej dynamiki i relacji, coś mi zaskoczyło, „pstryk”, ahaa… Odkryłem, zdałem sobie sprawę, że większość świata, tematów, zawartości, treści w komunikacji jest rozpraszaniem, odwracanie uwagi. Jaka jest kluczowa umiejętność jaką muszą nauczyć się, posiadać wielcy iluzjoniści, żeby być efektywni? Odpowiedź to przyjemne dla oka odwracanie uwagi, rozpraszanie,coś w rodzaju: powiedzieć historyjkę, popatrz tutaj, jesteś rozpraszany żeby moc zrobić coś co będzie wyglądało na magię. Wszystko przez to że nie zwróciłeś wystarczającej uwagi i patrzyłeś gdzieś indziej. Większość komunikacji między ludzkiej taka jest, większość tematów,historii w świecie, której zawartość to odwracanie uwagi. Zawsze pytaj siebie co się naprawdę dzieje? Co się naprawdę dzieje? Pojawia się kobieta, zaczyna dramatyzować, histeryzować, możesz się złapać na zawartość, na to co powierzchowne, albo się zatrzymać i stwierdzić to prawdziwa ona, to jest to kim ona jest, zachowanie mówi o niej, mam okazje zobaczyć część jej osobowości, okazje odkryć kim jako osoba. Zacznij traktować zawartość w komunikacji jako odwracanie uwagi, patrz poza treść, między wiersze i dostrzegaj to co się naprawdę dzieje

    68. Zaangażuj jej emocje i ciało bardziej niż umysł

    Jeśli wiesz co robisz to możesz użyć jej umysłu do zaangażowania jej emocji i ciała. Podchodzenie do kobiet z logicznego poziomu i próba użycia logiki, żeby ją rozpalić, jest to przegrana gra. Jeśli spróbujesz użyć logiki, żeby stać się interesującym pociągającym facetem to jest to droga donikąd. Jest to sytuacja jak Russell Crowe siedzi przy barze (Piękny Umysł) to o czym rozmawialiśmy o wymianie płynów ustrojowych, porzućmy te gierki i zróbmy to i dostaje z liścia. Zaangażuj emocje, spraw aby czuła rożne rzeczy, rób rzeczy które są zabawne, spraw aby przeżyć jakąś przygodę. Opowiadaj historie które ujma serce i umysł. Jak zaangażować ciało? Naucz się jak dotykać kobietę, naucz się co rozpala kobietę, naucz się jakie są kolejne kroki w procesie dotyku fizycznego i rób to.

    * Używanie logiki do tego, aby ją rozpalić jest kiepskim pomysłem

    69. Uczyń z wszystkiego przygodę

    Szukaj przygody we wszystkim. Zabawną rzecz którą możesz robić z kobietą którą co dopiero poznałeś, coś co nie jest groźne, oczywiście jeśli masz z nią raport, możesz iść z nią na zakupy do warzywniaka. Możesz zacząć tak: idę do warzywniaka, choć ze mną. A ona co takiego? Choć będzie zabawnie. Zabawnie? Tak. Kiedy już pójdziecie do tego warzywniaka, rób zabawne rzeczy,chociażby podejdź pod półkę z czasopismami i przedrzeźniaj jakieś głupiutkie celebrytki, która była na tyle głupia, żeby dać się złapać w takim momencie na fotce. Wszystko może być nie przewidywalne i zabawne, po prostu wszystko.

    70. Przekonaj samego siebie, że cokolwiek się wydarzy, ty będziesz się nie wiarygodnie dobrze bawił i przekonaj ją do tego samego.

    Wszyscy chcemy coś czuć, jeśli chodzi o płeć przeciwną i możesz zrobić cokolwiek zabawnego z Twoimi postawą. Cokolwiek zamierzasz zrobić, możesz powiedzieć: hej, zróbmy coś zabawnego, sprawmy aby to było zabawne, zabawmy się. Czemu używam słowa zabawny? Jeśli poświecisz trochę czasu na obserwację i czytanie kobiecych profili na serwisach randkowych, to jest jedno słowo, które pojawia się i pojawia, a określa ono co kobieta szuka w mężczyźnie, a to słowo to ZABAWNY. Jest to coś czego kobiety szukają, więc spraw aby wszystko było zabawne

    * Baw się, zawsze i wszędzie baw się zajebiście dobrze

    71. Zawsze zachowuj się i komunikuj się z nią w taki sposób, aby zostawić ją chcącą jeszcze więcej

    Obchodź się z kobietą tak, żeby zawsze chciała więcej. Jeden ze sposobów w jaki możesz to robić to kończ wszystko co ona lubi lub sprawia jej to przyjemność zanim się to skończy. Jeśli ona mówi, naucz mnie tego czy owego, zacznij ją tego uczyć, powiedz coś ciekawego co jej się podoba, ona powie: opowiedz coś jeszcze, a Ty odpowiedz: następnym razem.

    Jeśli bawicie się naprawdę dobrze, jej sprawia to przyjemność, powiedz: dobra zróbmy coś innego albo muszę już iść. Jeśli rozmawiasz z nią przez telefon rozmowa się klei, powiedz: muszę iść, pogadamy innym razem. W sprzedaży jeśli coś sprzedajesz, jedną z lekcji jakich się uczysz jest: „zawsze zdobądź następny krok, spotkanie albo zobowiązanie”. Jeśli ktoś nie chce czegoś kupić od razu, powiedz: wiesz co? Kiedy spotkamy się następnym razem podejmiemy następne kroki, decyzje. Z kobietami czasami coś odwrotnego działa lepiej, jeśli rozmawiasz z kobietą przez telefon i idzie Ci naprawdę dobrze, co ona oczekuje w pewnym momencie, że jej powiesz? Pewnie, zaplanujmy spotkanie, zamiast takiej propozycji z Twojej strony, powiedz muszę kończyć, narazie. Klik. Co się dzieje w jej głowie, w jej nie świadomym umyśle? Dlaczego mnie nie zaprosił? Co jest, o co chodzi? He… Teraz ona czeka i się zastanawia, o następnym razie.

    * Kończ robienie wszystkiego tego co ona lubi robić w momencie, w którym emocje są najintensywniejsze co sprawi. Zachowuj się i komunikuj się z nią tak żeby chciała myśleć, czuć i robić więcej(z Tobą).

    72. Jeśli napotkasz przeszkodę lub wyzwanie, to wróć do podstaw.

    Jeśli coś Ci zacznie sypać, wróć to postawowych umiejętności. Na Twojej ścieżce do mistrzostwa, bedziesz miał okresy w których będziesz miał potknięcia, sytuacja w których się cofasz, będziesz miał czas w którym będziesz wybity z rytmu. Jeśli zawalisz coś w niektórych obszarach Twojego życia przypadkowo i rozleje się to na obszar relacji damsko-meskich. Cofnij się, wróć do podstaw, wróć do fundamentów, wróć do wewnętrznej gry. Nie rób nic w akcie desperacji!

    * Nie działaj i nie zachowuj się jak desperat

    73. Jeśli poczujesz, że tracisz siły przy kobiecie i radość z bycia z nią, to zrób krok do tyłu i pozwól jej przyjść samej do ciebie

    Jeśli znajdziesz sie w sytuacji z kobietą, że tracisz swoją moc/energie zatrzymaj się, cofnij się i czekaj aż przyjdzie do Ciebie. Wyciąg „igłe” z reki teraz! Natychmiast! Jak tylko wyczujesz, że tracisz energie(przewage), o oouuu… trace moc, zatrzymaj się, wyciągasz „igłe” z ręki, wyciagasz „igłe” z narkotykiem i czekasz aż przyjdzie do Ciebie. Jeśli jesteś w realcji z kobieta którą naprawde lubisz i relacja zaczyna sie sypać powoli i przychodzi Ci do głowy myśl, że dohodzimy do punktu w którym ta relacja może się zakończyć, co powinieneś zrobić? Prawdopodobnie relacja się zakończy, dobrze jest z kobietą usiąść i porozmawiać, powiedzieć, myślałem nad naszym związkiem, coś się psuje, troszcze się o Ciebie jako o osobę, lubię Cię, jeśli nam nie wyjdzie to nie chcę sytuacji, że w przyszłości nie będziemy mogli na siebie patrzeć, jesteś kimś kogo chce znać przez długi czas czy będziemy razem czy też nie, coś się między nami zaczyna nie układać, Ty to wiesz i ja to wiem, lepiej jak zrobimy sobie przerwe, zakończymy to teraz i zobaczymy co się stanie w przyszłości, możliwe, że zbudujemy razem coś w przyszłości. Ty to zakończ! Cofnij sie i czekaj aż ona przyjdzie do Ciebie. Dlaczego? Bo jeśli nie wróci to to co by się stało to prawdopodobnie ona by to zakończyła i nie odzywała by sie do Ciebie więcej, co prawdopodobnie zryło by Ci głowe. A gdy Ty zakończysz taką relacje to masz więcej kontroli i o wiele większe szanse na to że będziecie mieć lepszą stosunki w przyszłośći. Tracisz swoją moc? Zatrzymaj się, cofnij się i czekaj aż przyjdzie do Ciebie. Wyciąg „igłe” z reki, emocjonalną „igłe”, musisz to zrobić.

    * Jeśli czujesz, że relacja się niepowiedzie, nie uda się, to zakończ ją

    74. Zawsze otaczaj się minimum trzeba kobiecymi przyjaciółkami, które są podobne do tej kobiety, jaką chciałbyś mieć w swoim życiu

    Zawsze miej przynajmniej trzy przyjaciółki wokół siebie, które są podobne do typu kobiet z którymi chcesz się spotykać. Stań się mężczyzną z którym kobiety lubią być/przebywać i nawiąż relacje z atrakcyjnymi dla Ciebie kobietami z którymi chciałbyś się spotykać. Jako zadanie domowe chce abyć nawiązał kontakt z trzy kobietami które są podobne do kobiet z którymi chciałbyś się spotykać. Zawsze mieć trzy wokół siebie.

    * Zaprzyjaźnij się z minimum trzema kobietami

    75. Spraw aby chciała więcej.

    Kiedy odnajdziesz coś co kobieta naprawde lubi, zawsze będzie kilka rzeczy które kobieta naprawde lubi może to być np jedzenie, dotyk, jakieś doświadczenia, coś, cokolwiek.

    Przestań, cofnij się i spraw aby tak naprawde tego chciała, zanim zaczniesz ją uwodzić/zdobywać bardziej. Może to byc źródło dużej przyjemności w relacji.

    * Jeśli znajdziesz coś, co jej się bardzo podoba, co bardzo lubi i czego pragnie, to zatrzymaj się. Zrób krok do tyłu. I czekaj aż do momentu, kiedy ona naprawdę tego zapragnie.

    76. Naucz się jak prowadzić rozmowe w interesujący sposób dla kobiety.

    Mówiłem o tym jak opowiadać historyjki, o tym żeby być przygodowym, mówiłem o szukaniu tematów które interesuja ludzi. Co robisz żeby rozmowa była interesująca dla kobiety? Jedną z rzeczy którą lubie robić, to usiąść gdzieś blisko kobiet które ze sobą rozmawiają. Słuchaj jak ze sobą rozmawiają. Wychwytuj wspólne cechy, coś powszechnego w ich rozmowach. JEst tutaj pewne niebezpieczeństwo, bo nie chce abyś stał się przyjaciółką kobiety, to jest to czego ona chce, to nie jest to czego chcą kobiety, one nie chcą męskiej przyjaciółki. Są kobiety które mają przyjaciala pedała, jednym z powodów jest taki że dobrze się rozumieją. Jeśli jesteś silnym męskim heteroseksualnym mężczyzną i jesteś w przyjacielskiej relacji z kobieta to nie jest to czego ona do końca chce. Nie jest dla niej spełnieniem jeśli jesteś jedną z jej przyjaciółek, ale bardzo pomaga to żeby wiedzieć jak sprawić aby rozmowa była intresująca dla kobiety, więc polecam Ci posłuchać jak kobiety ze sobą rozmawiają. Możesz się wiele nauczyć.

    * Słuchaj tego w jaki sposób kobiety ze sobą rozmawiają* One nie szukają sobie męskiej przyjaciółki

    77. Naucz się jak być człowiekiem renesansu.

    Naucz się jak być człowiekiem renesansu i rób to. Renesans był takim okresem w historii ludzkości gdzie wiele rzeczy było połączonych np sztuka, nauka, muzyka, filozofia, matematyka. Kultywuj różnych obszary swojego życia, pielęgnuj swoje zainteresowania. Stań się człowiekiem renesansu, zdobywaj nowe umiejętności z różnych obszarów które sprawiają Ci przyjemność

    z neta.

  126. Marucha said

    Re 120:
    Panie JO, z Panem dyskusja, to jak bicie się z wodą…
    Kościół zajmował się wieloma ważniejszymi sprawami, o kwestie strojów zaledwie potrącając, a i to głównie w kontekście ubierania się do kościoła.

    Ja wciąż oczekuję na jakiekolwiek informacje, gdzie i kiedy Kościół (nie jakiś ksiądz, nie biskup, ale Kościół) autorytatywnie wypowiedział się na tematy spodni. Pan stale mówi o „Magisterium” – a ja nie wiem, gdzie w Magisterium Kościół poświęca uwagę ziejącym kroczom albo jeansom.

    To, jakie reguły mają szkoły Bractwa, jest w ich gestii. Mają w tym moje pełne poparcie. Wątpię jednak, by nawet Bractwo nakazywało dziewczętom kąpać się, uprawiać sporty czy turystykę w długich sukniach

  127. marta15 said

    ad 121 oczywsice ze zachowanie tych bydlat w ludzkiej skorze jest po porsoty kryminalne. bez dwoch zdan.
    Ale powstaje pytanie. Co ta dziewczyna robila nad ranem w samochodzie prowadzonym przez te pijane bydleta.
    Byla z tymi pijanymi bydletami na tzw dysckotece do bialego rana. Podejrzewm ,ze trzezwa tez nie byla.
    Kto z kim przebywa takim sie staje. Nie wiem czy zachowala by sie inaczej gdyby to ona przezyla ,a kotres z pijanych bydlad zoastalo mocno pokiereszoane.
    padlo na nia

  128. xxxx said

    4 błędy facetów, gdy chcą poderwać dziewczynę

    4 błędy, których musisz unikać, aby skutecznie poderwać dziewczynę

    Każdego dnia miliony mężczyzn testują swoją wiedzę próbując nauczyć się jak poderwać dziewczynę. Zakładają najlepsze ciuchy, pokrapiają się drogimi perfumami i przygotowują sobie najlepsze teksty na podryw. Niestety większość z nich nie ma pojęcia jak poderwać dziewczynę i w dalszym ciągu są bardzo samotni.

    W tym artykule omawiam 4 największe błędy, które popełniają mężczyźni, gdy nie wiedzą jak poderwać dziewczynę. Wystarczy, że nie będziesz ich robił, a o wiele łatwiej będzie Ci wzbudzić zainteresowanie kobiet.

    1. Pierwszy błąd, który zabija Twoje szanse na to, żeby poderwać dziewczynę to…

    Zbytnie skupianie się na tym, żeby lepiej “poznać” dziewczynę oraz pokazywanie dziewczynie, jakim się jest świetnym materiałem na chłopaka.

    Generalna zasada jest taka, że jeżeli chcesz poderwać dziewczynę, to na samym początku dziewczynę w ogóle NIE obchodzi to, jaki jesteś dobry, szczery, godny zaufania itp. Nie chce także opowiadać Ci swojego życia, ponieważ każdy facet pyta się ją, czym się zajmuje i co lubi robić. Musisz najpierw wytworzyć seksualne napięcie między wami, a robisz to poprzez flirt.

    Flirtujesz poprzez zabawne nabijanie się z kobiety, przekręcanie jej wypowiedzi, wyolbrzymianie oraz udawanie, jakby to ona chciała Ciebie poderwać. To zwraca uwagę, rozbudza kobietę z jej nudnej rzeczywistości i wtedy ona widzi, że jesteś inny. W ten sposób o wiele łatwiej będzie Ci poderwać dziewczynę i wzbudzić w niej początkowe zainteresowanie.

    2. Bycie zbyt “miłym” to drugi błąd, który zabija szanse facetów na to, żeby poderwać dziewczynę

    Samotni faceci często narzekają, że kobiety chcą być tylko z “draniami” i lecą na “bad boyów”. Następnie bezmyślnie zasypują kobiety komplementami i zagłaskują ich swoją super interesowną uprzejmością.

    Bycie miłym dla kobiet jest zupełnie ok, jeśli NICZEGO NIE OCZEKUJESZ W ZAMIAN. Super mili kolesie zwani mięczakami czy łajzami są odrzucani przez kobiety, ponieważ są mili w nadziei, że kobieta ich za to nagrodzi zainteresowaniem.

    Kobiety to czują na kilometr i to jest dla nich odrażające. One myślą wtedy, że jesteś miły, bo chcesz od nich seksu. To bardzo nieatrakcyjne i poprzez bycie miłym w nadziei na coś więcej nigdy nie uda Ci się poderwać dziewczyny.

    3. Trzeci błąd w podrywaniu dziewczyn to pozostawanie w swojej “strefie komfortu” i nie podejmowanie żadnego ryzyka

    Wyobraź sobie, że chłopak mojej kuzynki chyba z 10 razy chodził do restauracji, w której ona pracuje, żeby kupić u niej gumy do żucia, paluszki czy cokolwiek. Dopiero jej znajomi jej powiedzieli, że on chyba nie bez powodu tak u niej kupuje, skoro po drodze mija 10 innych sklepów. Eh, brak mi słów. Ludzie żyją w takim strachu przed poznaniem ukochanej osoby.

    Większość facetów nie jest w stanie się nauczyć jak zdobyc dziewczyne, ponieważ unikają wszelkiego ryzyka. Kobieta chce, żebyś w pewny siebie sposób zapytał o jej numer telefonu. Masz zakładać, że ona się zgodzi. To jest pewność siebie. Następnie po 3 randkach masz ją pocałować. Bez zawahania. Patrzysz w jej piękne oczy… a następnie ją całujesz w usta. Proste. Masz przejmować inicjatywę i inicjować kolejne kroki w znajomości. Kobieta nie zrobi tego za Ciebie.

    4. Zdenerwowanie i brak pewności siebie w interakcjach z kobietami

    Myślę, że to zdenerwowanie wynika głównie z braku wiedzy, co robisz. Nie wiesz, jaki jest kolejny krok, jak i kiedy go wykonać, więc gdy dopiero uczysz się jak poderwać dziewczynę, to zaczynasz odczuwać stres i np. nie wiesz, o czym rozmawiać z dziewczyną.

    Wiesz przecież, że pewność siebie jest najbardziej atrakcyjną cechą dla kobiet. Przestań się zastawiać “jak poderwać dziewczynę” i zacznij myśleć “jak poznać dziewczynę”, “jak naturalnie porozmawiać z dziewczynę”. O to właśnie chodzi, o poznawanie, a nie podrywanie.

    Kobiety NIE są zainteresowane facetami słabymi, nieśmiałymi i którzy zachowują się jakby byli gorsi od kobiety. Masz być pewnym siebie, zdecydowanym, psychicznie odpornym i emocjonalnie stabilnym mężczyzną. Takiego mężczyzny kobiety pragną, niestety jest ich co raz mniej.

    Takiej siły mentalnej też Ci życzę. Jeżeli chcesz się nauczyć jak poderwać dziewczynę, jak zacząć rozmowę, o czym rozmawiać z dziewczynę, jak zdobyć dziewczynę na stałe i ją utrzymać przy sobie, to zapisz się na darmowe porady poniżej, aby otrzymać kompletni trening na ten temat.

    Jeżeli unikniesz powyższych 4 błędów, które niemal każdy facet popełnia, to odniesiesz sukces o wiele szybciej i będzie Ci o wiele łatwiej nauczyć się jak poderwać dziewczynę.

    Źródło: [url=/a>

  129. NICK said

    (121 i 122) Tak, Panowie.
    Może te działania „ciemnej” „mocy” oceniać? Zostawiając trochę dalej inne sprawy? P. JO? Zawzięty… .

  130. marta15 said

    kwestai strojow ,wbrew pozorom ,jest bardzo wazna.
    Obecne stroje to jedno z wielu odbic szatanskiej rzeczywsictosci jaka na chwile tryumfuje w cywiliacji kiedys chrzescijanskiej.

  131. xxxx said

    7 największych błędów, gdy nie wiesz jak poderwać dziewczynę

    Jeżeli nie wiesz jak poderwać dziewczynę to prawdopodobnie popełniasz poniższe błędy:

    1.BYCIE ZBYT MIŁYM

    Pewnie nieraz już słyszałeś, że bycie miłym nie działa i kobiety lubią drani. Prawda jest jednak trochę inna. Jeżeli chcesz poderwać dziewczynę to bycie miłym jest zupełnie ok, pod warunkiem, że:

    – nie oczekujesz, że kobieta Cię za to bardziej polubi.

    – nie jesteś tylko miły, ale dostarczasz kobiecie jeszcze innych emocji.

    Facet, który jest tylko miły, ze wszystkim się zgadza i usługuje kobiecie jest dla niej strasznie nudny i nigdy nie uda mu się poderwać dziewczyny w ten sposób.

    2.CHĘĆ ZAIMPONOWANIA KOBIECIE/CHWALENIE SIĘ

    Kobiety widziały i słyszały już naprawdę wszystko. Każdy przeciętniak próbuje zaimponować pięknej kobiecie. Każdy facet, który chce poderwać dziewczynę czuje nieodpartą potrzebę imponowania jej. Niestety to nie działa. Kobiety kochają tajemniczość i same chcą nas odkrywać i poznawać. Nie psujmy im tej zabawy. Przechwalanie się i imponowanie kobiecie, gdy chcesz poderwać dziewczynę jest dla niej co najmniej żałosne.

    Najlepszy sposób, aby zaimponować kobiecie, to nie imponowanie jej w

    żaden sposób.

    3.PRZEKONYWANIE KOBIETY/PRZEKUPYWANIE KOBIETY

    Tak samo jak Ty czy ja, kobieta decyduje czy masz u niej jakiekolwiek szanse czy nie w ciągu pierwszych kilku sekund znajomości.

    Jeśli kobieta czuje do Ciebie tzw. “mięte”, to jesteś w “grze”. Natomiast, jeśli kobieta NIE jest nami zainteresowana, to żadna ilość przymilania się, komplementów, przysług, prezentów, kwiatów, czekoladek, biżuterii, jedzenia czy technik turbo-uwodzenia nie jest w stanie tego zmienić i nigdy nie uda Ci się poderwać dziewczyny w ten sposób.

    Nie daj się nabrać na porady typu: “Jak poderwać dziewczynę, nawet jeśli nie jest zainteresowana”. Ludzie, którzy tak mówią, chcą zarobić na Twoim nieszczęściu. Prawda jest taka, że są kobiety, którym się podobasz i takie, u których nawet Brad Pitt nie miałby szans. Zaakceptuj to i zajmij się takimi, u których masz szanse. Pozostałe zostaw w spokoju

    Kobiety najbardziej skarżą się, że faceci, którzy nie wiedzą jak poderwac dziewczyne za bardzo się spieszą

    4.POŚPIECH

    Największy błąd facetów, którzy nie wiedzą jak poderwać dziewczynę to pośpiech. Kobiety skarżą się na to najbardziej ze wszystkich męskich błędów.

    Typowe przykłady męskiego pośpiechu to:

    Cytuj (zaznaczone)

    – pytanie kobiety czy się z nami umówi, jeszcze zanim ją w ogóle poznaliśmy

    – przedwczesne obdarowywanie prezentami (np. kwiaty po tygodniu znajomości lub upominki zanim jesteście oficjalnie parą – to przekupywanie kobiety i to ją odpycha), przez to kobieta czuje się zobowiązana i niezręcznie

    – przedwczesne wyznawanie miłości: “Kocham Cię i bardzo chcę z Tobą być”

    wypowiedziane po dwóch miesiącach znajomości to za wcześnie. Nie ma
    się co dziwić, że facet nie mający pojęcia jak poderwać dziewczynę wyznaje jej miłość jak na filmach i kobieta po czymś takim uzna faceta za niedojrzałego emocjonalnie i ucieknie w popłochu.

    5.DESPERACJA

    Faceci są zdesperowani i przez to nie potrafia poderwać dziewczyny. Wydzwanianie i pisanie SMSów do kobiety codziennie jest jednym z najlepszych sposobów na wystraszanie jej i wzbudzenie jej wątpliwości, co do tego, czy mamy jeszcze jakieś swoje życie poza nią.

    Budzimy tym wręcz współczucie i tak sie nie da poderwać dziewczyny. Przez przedwczesne manifestacje swoich uczuć poderwanie dziewczyny jest praktycznie niemożliwe. Zwolnij, wyluzuj się. Zadzwoń za kilka dni, zamiast następnego dnia. Aby otrzymać komplet porad na maila o tym jak znaleźć dziewczynę, zapisz się na newsletter na stronie: jak zdobyc dziewczyne.

    6.BYCIE NUDNYM I PRZEWIDYWALNYM

    Kobieta naprawdę nie ma siły po raz setny opowiadać kolejnemu facetowi skąd jest, gdzie pracuje, gdzie się uczy. Mężczyźni są zabójczo przewidywalni i dlatego zabijają swoje szanse na to, aby skutecznie poderwać dziewczynę.

    Widzisz, kobiety zwykle mają większe doświadczenie w randkowaniu od nas. One znają każdy nasz kolejny ruch. Każdy. Co gorsza, wiedzą nawet, kiedy on nastąpi. Kobieta dobrze wie, że chcesz jej numer telefonu, że Ci się podoba, że chcesz ją poderwać. Wie, że chcesz ją pocałować. To jest dla nich nudne.

    Kobiety chcą tajemnicy i nieprzewidywalności.

    Aby poderwać dziewczynę, musisz sprawić, aby kobieta nie wiedziała, kiedy i co nastąpi. To Twoja jedyna broń. I tak i tak, jeżeli chcesz poderwać dziewczynę, to musisz wziąć od niej numer telefonu, później zadzwonić, umówić się itd. Jednak możesz sprawić, żeby kobieta zastanawiała się KIEDY to nastąpi i CZY w ogóle to nastąpi. Jeśli tylko zwolnisz i poczekasz trochę dłużej z wykonywaniem kolejnych kroków odniesiesz o wiele lepsze rezultaty.

    Za każdym razem, gdy chcesz coś zrobić, zastanów się: “Czy przeciętny facet zrobiłby tak samo?“. Jeśli tak, to nie rób tego, bo w ten sposób nigdy nie poderwiesz tej dziewczyny. Zrób inaczej niż wszyscy.

    Ostatni największy błąd facetów, którzy chcieliby poderwać dziewczynę na stałe

    7.KORZYSTANIE Z NIEWŁAŚCIWYCH PORAD I NIEWIEDZENIE CZEGO SIĘ OCZEKUJE W RELACJACH Z KOBIETAMI

    Wielu facetów ucząc się jak poderwać dziewczynę nie wie po co chce to osiągnąć. Część po prostu chce mieć dziewczynę na stałe, a część chce zaliczać kobiety jedna po drugiej. Problemem faceta, który chce poderwać jedną dziewczynę na stałe (a o tym jest ten blog) jest korzystanie z materiałów o uwodzeniu, które uczą jak szybko zaciągać kobiety do łóżka. W ten sposób ciężko będzie mu zbudować związek i rozkochać w sobie dziewczynę na stałe. Będzie podchodził do 100 kobiet na ulicy, z czego 90 go oleje. Następnie te które dadzą mu szansę wystraszą się go, jeśli będzie z błyskawiczną prędkością dążył do seksu. W swoich poradnikach uczę jak poprzez materiały o uwodzeniu nigdy nie udało mi się poderwać dziewczyny na stałe. Byłem sam przez wiele lat, próbując co raz to nowszych technik uwodzenia. Chcę Ci tego oszczędzić i nauczyć Cię jak poderwac dziewczyne na stałe w ciągu 12 normalnych randek, a nie w ciągu jednej nocy.

    z neta.

  132. Marucha said

    Re 127:
    Oczywiście, takie pytanie musiało paść.
    Co by jednak tam nie robiła, nie zasłużyła na karę śmierci.

  133. xxxx said

    Dorzucę Gajówkowicze coś paradoxalnego, 360° do góry dupskiem.

    10 Typów Kobiet – Z Czego 9 Zniszczy Ci Życie
    30 września 2014 o 12:16

    Oto 10 typów kobiet, z czego 9 jest toksycznych i musisz umieć je rozpoznawać i eliminować.

    Nigdy nie chciałem mieć byle jakiej kobiety. Mam nadzieję, że Ty też nie. Dlatego dzisiaj zwiększysz swoje standardy i zobaczysz, że kobiety wcale nie są takie wspaniałe. Przestaniesz je stawiać na piedestale, dzięki czemu będziesz o wiele bardziej pewny siebie.

    Najważniejsze typy kobiet, których musisz unikać to:

    – “attention whore” – kobieta, dla której jeden facet to za mało. Bez względu na to czy ona jest z Tobą w związku czy jest singielką, to ma niemal samych kolegów, jest otoczona zawsze wieloma facetami, flirtuje z nimi oraz nawet będąc z Tobą w związku będzie nadal nosić przykuwające uwagę spódniczki mini i głębokie dekolty. Jedna para oczu na niej to za mało. Ona musi szukać cały czas potwierdzenia swojej wartości w innych facetach. Będziesz się z taką dziewczyną ciągle czuł zagrożony, że ona sobie kogoś innego poderwie, poza tym to nielojalne, żeby flirtować z innymi facetami lub chodzić z nimi na “koleżeńskie randki” podczas bycia w związku z Tobą. To chyba jeden z najbardziej zrytych rodzajów kobiet. Bądź na nie ostrożny. Owszem spotkaj się na randkę z dziewczyną, która ma 1000 znajomych, z czego 800 facetów, ale jeśli ma ciągle dupę i cycki na wierzchu to raczej kiepski materiał na stałą dziewczynę.

    – “gold digger” – laska lecąca na kasę. Wydaje fortunę na torebki, tipsy, pasemka, solarkę, a gdy chcesz z nią iść na kawę lub spacer to pyta: “A czemu nie do restauracji?”. Interesuje ją czym jeździsz i z pogardą wyraża się o środkach komunikacji miejskiej. Nigdy nie dorzuca się do randek. Widzisz się z nią szósty raz, a ona nawet nie sięgnie po portfel. Oczekuje, że będziesz za wszystko płacił. Nie dopuszcza nawet innej możliwości.

    – “rozpieszczona księżniczka” – wszystko zawsze musi być po jej myśli. Na dodatek jest egoistką. Ty chcesz iść na komedię, a ona na bajkę. Nie ma takiej opcji, żeby ustąpiła. Musi być tak, jak ona powie, a jak nie to “foch”. Również nie inwestuje zbytnio w znajomość, nigdy niczego nie wymyśla ani Cię na nic nie zaprasza, tylko wiecznie oczekuje, że Ty będziesz wszystko robił. Owszem, masz być liderem i wymyślać spotkania, bo to Twoja rola a nie kobiety. Jednak dobra dziewczyna zaprosi Cię nieraz do domu lub do swojego miasta na jakieś wydarzenie, zrobi Ci obiad albo wręczy jakiś upominek.

    – “professional dater” – profesjonalna randkowiczka. 2 na 5 kobiet to profesjonalne randkowiczki, które umawiają się na randki z facetami, którzy im się nie podobają i nie chcą z nimi kiedykolwiek być, ale wolą już gdzieś wyjść niż siedzieć w domu. Strata czasu i pieniędzy. Najtrudniej ją rozpoznać. Najprostszy sposób, to zauważenie jej braku zaangażowania na spotkaniu. Na końcu spotkań nigdy nie spyta, kiedy się znowu spotkacie ani czy jesteście już oficjalnie parą. Ma to po prostu w dupie, bo spotyka się z Tobą, żeby zabić czas. Nie jesteś także uwzględniony w jej planach na przyszłość i nigdy niczego sama nie proponuje. “Pojedziemy za dwa tygodnie w miejsce x?” to ostatnia rzecz jaką od niej usłyszysz. Na dodatek nadstawia policzek, gdy chcesz ją po paru randkach pocałować w usta i mówi: “Jeszcze nie teraz”, czyli tak naprawdę nigdy, bo ona nie chce Ciebie, tylko randek.

    – “low self-esteem girl” – dziewczyna z niskim poczuciem własnej wartości. Życie bez Ciebie straciłoby sens. Poza Tobą lub poza facetami nie ma życia. Szuka potwierdzenia własnej wartości w mężczyznach. Będzie się Ciebie pytać 10 razy dziennie, co do niej czujesz, a gdy jej powiesz, że w danym dniu nie możesz się spotkać, to zacznie robić sceny, że jej nie pragniesz i ona nic dla Ciebie nie znaczy. Chciałaby Cię widzieć 7 dni w tygodniu, a gdy Cię nie ma przy niej, to chce pozostawać w stałym kontakcie telefonicznym. Jeśli nie odpiszesz na smsa w ciągu godziny, to będzie Ci wypominać, że ją olewasz i masz ją w dupie. Czujesz się jak pies na uwięzi. Na takie dziewczyny nie działa bycie wyzwaniem, gdyż one myślą, że gdy pozwalasz im odetchnąć, to nie jesteś nimi zainteresowany. One nie potrafią tęsknić, ponieważ chcą być ciągle w kontakcie. Męczarnia…

    – “ding dong/dziecko” – ma 18 do 23 lata. Niestabilna emocjonalnie. Chce mieć chłopaka, aby dorównać koleżankom i poczuć się lepiej na swój temat. Zmienia zdanie “co 5 minut”. Również ma niskie poczucie własnej wartości, często zmienia facetów, bo jest młoda i ma w czym przebierać. Nie ma tzw. “staying power” czyli mocy wiązania się z facetem. Łatwo straci zainteresowanie lub nawet porzuci Cię dla kogoś przystojniejszego lub bardziej popularnego. To nieprzewidywalne stworzenia. Oczywiście nie dotyczy 100% dziewczyn w wieku 18 do 23 lata, jednak z jakieś 95% ma właśnie takie cechy. Są nieprzewidywalne i niestabilne. Trudno je utrzymać na dłużej. Poza tym do 23 roku życia zmienią im się jeszcze 10 razy poglądy na życie. Trudno z nimi zbudować związek..

    – “feministka” oraz “control freak”- kobieta poniżająca facetów oraz maniaczka kontroli. Uważa, że faceci są do niczego nie potrzebni. Stawia się ponad nimi. Chce mieć ich pod kontrolą. Nie działa na nią bycie wyzwaniem, ponieważ ona chce kontrolować całą sytuację. Gdy zadzwonisz po 5 dniach zamiast przewidywalnie po 2 dniach, to się obrazi i trzaśnie słuchawką. Nie potrafi zrozumieć, że mogłeś być zajęty… Chce wszystko kontrolować, nie pozwala za siebie zapłacić, nie chce okazać żadnej zależności wobec Ciebie, może nawet nie chcieć się pozwolić podwieźć samochodem. Chce Cię kontrolować a najlepiej rządzić Tobą. Ma być wszystko po jej myśli.

    – wariatka/niestabilna emocjonalnie – kobieta, która nie kontroluje swoich impulsów i emocji. Urządzi sobie z Ciebie psychologa i będzie wpadać w histerię, wściekłość lub płacz z powodu błahych wydarzeń. Na przykład złapiecie gumę w samochodzie, a ona wpadnie w panikę lub na pierwszej randce zacznie się rozklejać i opowiadać Ci o swoich problemach, traumach z dzieciństwa lub jak była bita przez poprzedniego faceta.

    – “dziwka” – “Ja już znam wszystkich facetów na wylot” – mówi. “Ja już wszystko widziałam“. Miała niezliczoną ilość mężczyzn. Ma samych męskich znajomych, wita się ze wszystkimi facetami buziakami w policzek, przytula się do nich, lubi być dotykana i ciągle szuka męskiej uwagi. Lubi siedzieć kolegom na kolanach, dotykać się z nimi, jest dość “łatwa”… widać to także po jej oczach, że miała niejednego.

    – dobra dziewczyna – jak widzisz dotychczasowe typy kobiet nie były zbyt pożądanym typem kobiet. Natomiast wystarczy, że znajdziesz sobie jedną dobrą dziewczynę, aby mieć dużą szansę na to, że nie będziesz cierpiał przy niej latami, tylko będzie w stanie żyć w zgodzie.

    Cechy dobrej dziewczyny do stałego związku to:

    *wyrozumiałość i elastyczność – nie musi być zawsze tak, jak ona chce… Jest elastyczna i potrafi się dostosować. Jest po prostu zgodna.

    jak poderwac dziewczyne

    *szczerość i lojalność – nie patrzy ani nie komplementuje innych mężczyzn, gdy jest z Tobą. Zawsze mówi prawdę, dotrzymuje słowa, przychodzi punktualnie na randki.

    jak poderwac dziewczyne

    *empatia i umiejętność dzielenia się – nie jest egoistyczna, tylko sama też inwestuje w znajomość. Dorzuci się do kolejnych randek, zrobi Ci masaż, obiad, zaprosi do swojego miasta i Cię oprowadzi.. Będzie robić różne rzeczy dla Ciebie tak samo, jak Ty dla niej albo i więcej.

    jak poderwac dziewczyne

    * samowystarczalna – ma swoje życie, znajomych i zainteresowania, pracę. Nie musisz ciągle wokół niej skakać i zapewniać o uczuciu lub meldować się 2 razy dziennie telefonicznie, że wszystko w porządku. Gdy nie widzicie się przez 4 dni albo 7 dni, to potrafi sobie świetnie wypełnić czas.

    jak poderwac dziewczyne

    * ma pozytywne nastawienie do życia – nie jest negatywnym krytykiem. Wspiera Cię i jest optymistką. Chce się rozwijać, stawać lepszą, ma jakieś cele w życiu a nie chce tylko leżeć i pachnieć.

    jak poderwac dziewczyne

    * godna zaufania – dochowuje tajemnic, jest spójna, robi to, co powiedziała, że zrobi.

    Takie dziewczyny jak ta ostatnia Ci życzę.

    Są dobre kobiety i są złe kobiety. Tak samo, jak są dobrzy mężczyźni i źli mężczyźni. Moim celem jest pomóc Ci znaleźć sobie taką dobrą dziewczynę i ją utrzymać.

    Po więcej zapisz się na darmowy newsletter poniżej.

    Owocnego i szybkiego czytania kobiet, abyś nie tracił czasu na te złe kobiety i szybko je rozpoznawał. To jest kluczowe. Niektórzy są przez 2 lata w związku z egoistycznym braczem i potem piszą do mnie, że im się w związku nie układa.

    Niemożliwe jest, aby im się układało, skoro od początku wybrali sobie niewłaściwą kobietę, z którą skazali się na cierpienie.

    Gdyby to zauważyli w ciągu pierwszych dwóch miesięcy, to nie mieliby tego problemu, jednak byli tak zaślepieni urodą kobiety i swoim wygórowanym zainteresowaniem, że znosili nawet obraźliwe zachowania kobiety i tak tkwią z nią latami i tak czy siak nie będą już przy niej szczęśliwi.

    Mogą ją porzucić lub cierpieć w milczeniu. Większość mężczyzn ze strachu przed samotnością wybiera to drugie. Tak bardzo pragną być z kobietą, która jest ładna, ale brakuje jej dobrego charakteru, że zniosą wszystkie kobiece fanaberie, byle by ona pozostała z nimi w związku. Smutne, ale prawdziwe.

    Strzeż się tych kobiet, o których napisałem.

    z neta. Zgubiłem źródła.

  134. xxxx said

    @127 marta15

    Właśnie przed chwilą słyszałem w wiadomościach o tej tragedii, i jestem zszokowany, jak tą młodą kobietę można bylo zostawić bez pomocy!!! Nie wierzę, że te bydlaki męskie były tak spite aby doraźnie tej kobiecie pomóc, ponadto zadzwonić po pomoc medyczną. Choć jestem katolikiem, jestem za przywróceniem kary smierci [akurat nie w tym przypadku], bo rózne śmieci ludzkie nie zasługują aby tu wegetować na tym Bożym padole. Niedawno pijana świnia męska zabila kobietę w ciąży z jej nienarodzonym dzieckiem i za jednym „zamachem” męża. Sam bandyta oczywiście przeżył. Nie jestem rewanżystą, ale Panie Boże Ty patrzysz na to i nie grzmisz…

  135. Kolejna dziewczyna w mym wielu zgubiona przez brak perspektyw, powszechne akceptowanie patologii i brak wychowania. Nie, nie zasłużyła na karę śmierci. Ale tak co rok marnują się tysiące młodych Polakôw.

    Panie Nick, o co chodzi? Zgadzamy się z pewnością co do tego, że nie należy kobiet podrywać.

    Może by tak dobry przykład dla tych dziewczyn? Bo widzę Panie w średnim wieku ubrane doprawdy niegodnie. Skąd córki mają czerpać wzorce?

  136. NICK said

    Xxxx i Marta15. ???

  137. Boydar said

    Kawałek, nie od rzeczy …

    — Więc ta kobieta — spytał na koniec — pozostała głuchą na twoją muzykę, na twoją pieśń i odtrąciła cię ze wzgardą?
    — Wylała mi dzieżę kwasu na głowę, o Gromowładny!
    Zews zmarszczył brwi, a od tego zmarszczenia zadrżała zaraz Ida. Odłamy skał zaczęły się toczyć z hukiem w morze, a lasy pokładły się jak kłos, którym wiatr żenie.
    Struchleli obaj bogowie i z bijącymi sercami czekali wyroku.
    — Hermesie — rzeki Zews — oszukuj, ile chcesz, ludzi, ludzie chcą być oszukani. Ale bogom daj pokój, albowiem jeżeli gniewem zapłonę i rzucę cię w eter, to spadłszy, zanurzysz się tak głęboko w toni Okeanu, że nawet brat mój, Posejdon, nie wydobędzie cię stamtąd trójzębem.
    Boski strach chwycił Hermesa za gładkie kolana, Zews zaś mówił dalej coraz potężniejszym głosem:
    — Kobieta cnotliwa, zwłaszcza gdy kocha innego, może oprzeć się Apollinowi…
    …Ale z pewnością i zawsze oprze mu się kobieta głupia…
    …Eryfila jest głupia, nie cnotliwa, i dlatego mu się oparła.
    …Przetoś ty oszukał Promienistego… i Lampecji mieć nie będziesz…

    Henryk Sienkiewicz Wyrok Zeusa

  138. NICK said

    (135) P. Robercie. Chodzi o to, żeś Pan rozdwojony. Co do kobiet. Ale, skoro Pan nie posiadasz nijakiej a szukasz lub czekasz, stając się Mężczyzną? To chyba dobrze! Eeee, lepiej dalej nie pisać. Pozostaję z wolą zrozumienia i szacunku.
    (137) Ot, co. Chciałem powiedzieć i …mówię. Basta.

  139. Anzelm said

    Proszę o chwilę rozwagi, bo temat iście „kardynalny”!
    Jest istotą naszej, Katolickiej Wiary, odzielenie ciała od duszy!
    Ciało ciągnie tam, gdzie dusza . . . umiera!
    Jeżeli Św.Paweł w Listach nie określa Dogmatu o Kobiecie w KK!!!
    To Kto tu chce się produkować jako „dogmatotwórca”???
    Jeżeli Św. Jan Vianey; O.Pio; Katarzyna ze Sienny; Teresa z Avilla, czy Augustyn, albo
    Tomasz z Akwinu( wyrzucił nasłana dziwkę za drzwi i wypalił na nich znak KRZYŻA!!!)
    Nie są dla Was argumentem, to „pięknej podróży w zaświaty demonów kudłatych”.
    A co do tematu, tak na początek:

    Podryw, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy łowienia ryb!
    Kto chce uczyć się zasad podrywu, musi iść do . . . wędkarzy!
    Więc Kobieta to dla was – RYBA?!
    Jako Katolik wiem, że Kobieta to zmysły, a zmysły to uczucia,
    A uczucia to – pole działania szatana! – a co o tym myśli człowiek, to
    Światna zabawa dla demonów, tarzają się w torsjach ze śmiechu,
    Jak naiwny jest człowiek – Dziecko Boże, a bezrozumne indywiduum.
    5 zmysłów to pięć bram do duszy człowieka, kto tego nie rozumie – biada mu!
    Jest zabawką w łapach nawet najmnieszego demona,
    on ma was w łapie i się delektuje – głupotą naiwności.
    Św.Paweł ostrzega, odkryte włosy to cielesność! – czyli niegodziwość!
    A Wy, wsółcześni Katolicy, ciało – jako pełnoprawne
    odzwierciedlenie duszy ludzkiej uznajecie, i nie rozumiecie w tym
    B L U Ź N I E R S T W A ? – rozumu wam nie zbywa?
    Mówcie i piszcie co chcecie, od zawsze cielesność jest:
    Świadectwem odrzucenia Bożego Prawa- Ewangelii!
    Poniżej dla nauki, tak ok. Poziomu 5ej klasy podst.:
    Stanisław Krajski Kilka słów o… modzie
    Cóż to jest moda?
    Co to jest moda? Wydaje się, że każdy potrafi na to pytanie odpowiedź. Czy zawsze jednak będzie to odpowiedź prawidłowa i wyczerpująca? Czy zauważamy wszystkie aspekty i obszary mody? Czy zdajemy sobie zawsze i do końca sprawę z tego jak ona i w jakich obszarach na nas oddziałuje, w jakich dziedzinach stajemy się jej niewolnikami?
    Jest wiele definicji i ujęć mody.
    Rudolf Kinzer, dziennikarz specjalizujący się w sprawach mody, autor, między innymi, książki „Królowie mody” stwierdza, ze jest ona „przejściowym, szybko zmieniającym się w czasie sposobem ubierania, upiększania oraz prezentowania się”, że zawsze „jest wyrazem czasu, w którym panuje, istniejących gustów i – podobnie jak pogoda – podlega stałym zmianom”.
    Jest to bardzo wąska i uproszczona definicja mody.
    Łatwo to sobie uświadomić po lekturze książki Rene Konig pt. „Potęga i urok mody”, w której, między innymi, czytamy: „Moda jest bowiem w istocie zjawiskiem społecznym obejmującym wszystkie dziedziny życia”.
    Ewa Szyller w swojej pracy pt. „Historia ubiorów” tak ujmuje to zjawisko: „Modą nazywamy zmienność ogólnie stosowanych form w poszczególnych działach twórczości, uwarunkowaną chwilowymi upodobaniami danego zbiorowiska ludzkiego. Przedmiotem mody może być odzież, tańce, muzyka, obyczaje, a nawet taki czy inny rodzaj literatury itp. Zasięg mody może być także bardzo różny: począwszy np. od jednej klasy szkolnej, wśród której jakiś nowy pomysł zrodził chwilową modę, do całych społeczeństw, a nawet kontynentów, hołdujących określonej modzie dziesiątki lub setki lat. Rezultaty tych przejściowych upodobań tylko w szczegółach bywają w całym tego słowa znaczeniu kaprysami mody. Jako całość mają zawsze swe przyczyny uwarunkowane różnymi czynnikami, takimi jak: poziom produkcji, klimat, warunki polityczne, gospodarcze i ekonomiczne, religia, obyczaje, prawo itp., choć najczęściej ogół, stosujący się do mody, nie uświadamia sobie tej współzależności. Kto tworzy modę? Biorąc bardzo ogólnie, tworzą ją warunki danej epoki. Ale zmiany zasadnicze dokonują się stopniowo, poprzez szereg drobnych zmian wprowadzanych przez poszczególnych ludzi, wiedzionych przede wszystkim powszechnym i zrozumiałym dążeniem do urozmaicenia swej odzieży. Często też dzieje się tak, że jednostki obdarzone większą pomysłowością lub stojące na wysokim szczeblu hierarchii społecznej, chcąc wyróżnić się wśród otoczenia, obmyślają lub każą dla siebie obmyślać nowe, nie znane dotąd formy ubiorów”.
    Powyższa charakterystyka wymaga kilku dopowiedzeń. Znajdujemy je w świetnym „Słowniku mody” autorstwa Elżbiety i Andrzeja Banach. Czytamy tam: „Moda ogranicza się raczej do form naszego zachowania i jest stale zmieniającym się dążeniem do upodobnienia w objawach życia zbiorowego. Zakresem swoim obejmować chce czasem nie tylko wygląd, ale i poglądy. (…) Ale moda nie wymaga działania, wystarczają jej słowa. I dlatego, że interesuje się kształtem, a nie treścią, przejawia się najlepiej w ubraniu, w stroju, w tym opakowaniu ciała człowieka, a może i jego istoty. Moda powszechna nie żąda, jak wiadomo, absolutnego posłuszeństwa, lecz przeciwnie – raczej twórczości w granicach jej wskazówek”.
    Mówiąc o modzie nie można zapomnieć o jej uwarunkowaniach i kontekstach.
    Pierwszą perspektywą jest tu perspektywa historii. Moda dosłownie jest zanurzona w historii i w pełni od niej zależna. Dlatego inna jest moda w Chinach, a inna w Europie. Tą zależność mody od dorobku człowieka i jego tradycji znosi dopiero wkraczająca w nią coraz bardziej powszechna amerykanizacja, która pociąga za sobą płytką standaryzację również zanurzoną w historii, ale w mniejszym stopniu i płycej.
    Jednym z ważnych zjawisk historycznych, do których odnosi się moda jest zwyczaj, który obejmuje podobne problemy. Istnieje np. zwyczaj noszenia kapelusza na głowie i moda chodzenia z głową gołą. „Zwyczaj – jak czytamy w Słowniku mody” – dąży do utrzymania form dawnych, tradycyjnych, a moda do zastąpienia ich nowymi. Zwyczaj jest konserwatywny, moda z istoty jest niespokojna. Zwyczaj jest naśladownictwem w czasie form przeszłych, istniejących już długo, moda zaś jest naśladownictwem w przestrzeni form wytwarzanych współcześnie przez jej arbitrów”.
    Pojawia się tu ważne w kilku perspektywach pytanie: czy moda powinna walczyć ze zwyczajem, niszczyć go czy się do niego odwoływać, kontynuować go, ubogacać i zgodnie z jego duchem przekształcać?
    Jeżeli moda ma być czynnikiem pozytywnym powinna stanowić swoiste przedłużenie zwyczaju.
    Drugą perspektywą jest tu technika. Jak czytamy w „Słowniku mody”: „Można dokonać pewnych rzeczy, można dać wyraz pewnym myślom, jeżeli istnieją pewne środki, czyli narzędzia i materiały”. Poziom techniki wpływa więc na kierunki rozwoju mody w wielu jej perspektywach, także w ubiorach. Technika powinna, z założenia, ubogacać modę.
    Trzecią perspektywą jest estetyka czyli zagadnienie z jednej strony piękna z drugiej zaś celu mody. Jak czytamy w „Słowniku mody”: „Sensem głównym mody jest od jej początku najładniejsze pokazanie człowieka, zwłaszcza kobiety. Stwarzanie coraz nowych form zdobienia ciała, a zarazem koniecznych nawrotów pewnych kształtów, jakby pięknych wiecznie, stanowi też zadanie godne trudu. Nie trzeba więc krzywdzić mody. Jeżeli każe ona naśladować swoje formy życia, to znaczy, że wskazuje za każdym razem nowy ideał. Przecież każda moda ma swoje powody. Może więc dlatego właśnie, że obejmuje swym zasięgiem sprawy najróżniejsze i pokazuje nieomylnie, co w danym czasie najbardziej się ludziom podobało, warto się męczyć nad odpowiedzią: dlaczego? W każdym razie zmienność i rozmaitość mody dobrze świadczą o życiu i kulturze społeczeństwa”.
    Moda może być pozytywnym zjawiskiem, ale może być też i szkodliwym. Może ubogacać nasze życie, a może je nawet profanować. Przesada, ślepe posłuszeństwo modzie, jak to dzisiaj często widać, mogą być bardzo szkodliwe. W pułapki mody wpadamy dziś nie pierwszy raz. Przestrzegał już przed nimi Pasek: „Bo taki zwyczaj u nas w Polszcze, że choć kto suknią na nice wywróci, to mówią, że to moda, i potem ta moda ma wielką komplacencyją u ludzi, póki nie przyjdzie do prostych ludzi. Co ja już pamiętam odmiennej coraz mody w sukniach, w czapkach, w butach, szablach, w rządzikach i w każdym aparacie wojennym i domowym, nawet w czuprynach, gestach, w stąpaniu i witaniu, o Boże święty, nie spisałby tego na dziesięciu skórach wołowych”.
    Ciekawostką jest tu, że to, co pisze Pasek odnosi się wyłącznie do mężczyzn. Dalej bowiem czytamy: „O damach i ich wymysłach nic nie mówię, bobym tę wszystkę księgę zapisał materyją”.
    Podejdźmy do mody pozytywnie. Jeśli chcemy, by ubogacała nasze życie musimy pamiętać o tym, ze jest tylko formą. Potrzebna jeszcze treść. Pamiętajmy też o tym, że jej sensem głównym jest „najładniejsze pokazanie człowieka, zwłaszcza kobiety”. Idźmy wiec za modą, a nie za antymodą. Pamiętajmy o tym, by była zanurzona w historii, by nie niszczyła tradycji i zwyczaju. Pamiętajmy, że moda, w przeciwieństwie do antymody, „nie żąda absolutnego posłuszeństwa, lecz przeciwnie – raczej twórczości w granicach jej wskazówek”. Pamiętajmy, ze moda, czy antymoda ma zawsze jakiś cel. Jeżeli ten cel nie może być naszym celem nie przyjmujemy jej. Jeżeli ten cel da się realizować tylko w pewnym wieku lub w pewnych sytuacjach musimy to brać pod uwagę. Moda dla nastolatek nie może być modą sześćdziesięciolatek. Moda na plażę nie może być modą do kościoła itp.

    Moda i moralność

    W poprzednim materiale pisząc o tym czym jest moda wymieniałem jej właściwe cechy, uwarunkowania i konteksty.
    „Sensem głównym mody – jak czytamy w „Słowniku mody” – jest od jej początku najładniejsze pokazanie człowieka, zwłaszcza kobiety”.
    Co to znaczy najładniejsze? Czy nie chodzi tu po prostu o piękno? Można powiedzieć, że moda to forma ukazania ludzkiego piękna. To ukazanie stanowi jej zasadniczy cel. Antymoda może ukazywać człowieka tylko w jego zwierzęcości. Może też zmierzać do brzydoty, do ukazania tego, co zakłóca harmonię ciała, co jest w istocie nieestetyczne.
    Moda to pewna forma. Nie jest tylko formą ciała. Nie można oddzielić ciała od istoty człowieczeństwa. Moda to więc forma człowieczeństwa. Moda kobieca ma ukazywać kobietę w całym jej bogactwie, bogactwie kobiecości i człowieczeństwa. Nie może pomijać człowieczeństwa. Nie może też pomijać, oczywiście, kobiecości. Ujmując człowieczeństwo moda dotyka wszystkich jego sfer. Moda nie jest więc obojętna ideowo, religijnie i moralnie. Widać to w jej historii. Raz akcentowała w niej kobiecą twarz, innym razem dekolt, jeszcze innym nogi.
    Rozszerzenie dekoltu pojawiło się pierwszy raz w połowie XIV wieku i miało związek z zarazą, która wtedy wybuchła i pozbawiła życie 25 milionów ludzi. W czasie zarazy zaczęły upadać obyczaje. Wielu ludzi skupiło wtedy swoją uwagę na przyjemności. Gdy jednak o zarazie zapomniano i wszystko wróciło do normy zaczęto kpić z kobiet, które „przemrażają piersi”. Dekolt wrócił dopiero w renesansie, gdy zaczęto fascynować się pogaństwem starożytności. Zaczął zanikać w końcu panowania Króla-Słońce, gdy ten, jak piszą historycy, „spobożniał”. W czasach niemoralnego rokoka znowu święcił swoje triumfy, by zaniknąć w okresie „bogobojnej restauracji”. Potem powrócił, by odejść w czasie secesji, gdy starano się przede wszystkim ukazać duchowe piękno kobiety, jej urok, a nie walory fizyczne.
    Ciekawostką jest tu fakt, posiadający swój wymiar moralny i duchowy, że kobiece nogi zaczęto eksponować dopiero po 1918 r. i to tylko przez dziesięć lat. Od 1928 roku nogi znowu „przestały być modne”, by ukazać się oczom ludzkim dopiero w drugiej połowie XX wieku w czasach „rewolucji seksualnej”, w których kobietę zaczęto sprowadzać do płaszczyzny płci.
    To wahanie pomiędzy człowieczeństwem, a płciowością świetnie, niekiedy intuicyjnie, rozumieją kobiety na kierowniczych stanowiskach, które do pracy ubierają się w spódnice do kolan i marynarki, a bardziej „swobodne” stroje przywdziewają w życiu prywatnym.
    Ten problem ciekawie ujął św. Tomasz z Akwinu w „Sumie teologicznej” doradzając tam pannom strój powściągliwy, aby nie budziły „grzesznych żądzy” i wychodziły za mąż za mężczyzn zauroczonych ich osobowością, duszą, człowieczeństwem, a nie uwiedzionych cielesnością i zarazem doradzając mężatkom szczególną dbałość o wygląd i takie dobieranie ubiorów, by skupiły one uwagę męża.
    Niektórzy teoretycy mody twierdzą, że odsłanianie kobiecego ciała było wprost proporcjonalne do zwiększania się w populacji mężczyzn umiejętności poskramiania „pierwotnie nieodpartej żądzy seksualnej”. Czy jednak taka umiejętność faktycznie wzrastała? Czy dzisiaj nie zanika? Jednak nawet ci teoretycy przyznają, że mężczyźni zawsze, do dziś, świadomie lub nie, pewne cechy stroju kobiety traktują jako „prowokację seksualną”.
    Moda, jak już o tym pisaliśmy, ma zawsze pewien cel. Można postawić zasadne pytanie czy wśród celów, które stawiała sobie w niektórych okresach historycznych, również dziś, prowokacja taka nie pojawiała się na pierwszym miejscu? Pewne jest, że taki cel swoim ubiorom nadawały zawsze prostytutki. Można analizując ich stroje i porównując je z elementami mody XX i XXI w. łatwo dojść do wniosku, że niektóre, chyba coraz bardziej dominujące, trendy w modzie, idą w tym kierunku. Kobiety poddają się im często bezkrytycznie nie zauważając płaszczyzny, w którą ta moda je lub ich córki wprowadza.
    Powracając do kwestii dekoltu. Kwestia ta pojawiła się pod koniec XX wieku w zaskakującej formie -„topless”. Moda taka stała się nie tylko modą plażową. Pytanie – jaki ma cel? Czy nie jest to pytanie retoryczne? Warto zauważyć, że nie jest to całkowite novum, lecz renesans mody egejskiej i egipskiej sprzed 4000 tys. lat, mody, która rodziła się jako owoc kultury orgiastycznej i, ujmując problem z chrześcijańskiego punktu widzenia, satanistycznej.
    Na koniec warto przypomnieć, że pewną ocenę mody preferującej prowokację seksualną prezentuje Pismo Święte. W księdze Izajasza (3, 16-24) czytamy:
    Pan powiedział: «Ponieważ się wbiły w pychę
    córki syjońskie,
    ponieważ chodzą wyciągając szyję
    i rzucając oczami,
    ponieważ chodzą wciąż drepcząc
    i dzwonią brząkadełkami u swych nóg,
    przeto Pan sprawi, że wyłysieją czaszki córek syjońskich,
    Pan obnaży ich skronie».
    W owym dniu usunie Pan ozdobę brząkadeł u trzewików, słoneczka i półksiężyce, kolczyki, bransolety i welony, diademy, łańcuszki u nóg i wstążki, flaszeczki na wonności i amulety, pierścionki i kółka do nosa, drogie suknie, narzutki i szale, torebki i zwierciadełka, cienką bieliznę, zawoje i letnie sukienki. I będzie: zamiast wonności – zaduch,
    zamiast paska – powróz,
    miast uczesanych kędziorów – łysina,
    miast wykwintnej szaty – ciasny wór,
    zamiast krasy – wypalone piętno.

    Moda – mniej poważnie

    Podczas zbierania materiałów na temat mody natrafiłem na wiele ciekawostek i zabawnych historyjek. Mamy czas wakacji, czas odpoczynku i odprężenia. Może warto też, dla rozrywki, mniej poważnie podejść do zagadnienia mody. Nie zawsze ten problem zasługuje przecież na poważne traktowanie.
    Oto wiec kilka ciekawostek
    Kobiety założyły majtki pierwszy raz w historii, nie licząc kilku epizodów, w roku 1877, kiedy to wynaleziono tzw. kombinację (koszule połączoną z majtkami). W tym momencie pojawili się też ginekolodzy, by pomóc kobietom w ich nowych kłopotach. Ginekolodzy rozmnożyli się potem jak króliki, gdy wynaleziono rajstopy.
    Skąd się wzięło w języku polskim słowo „majtki”? Pojawiło się w XIX wieku oznaczając spodnie męskie o kroju marynarskim (majtek to marynarz najniższej rangi).
    W jaki sposób radziły sobie wcześniej kobiety bez majtek? Co zmieniały codziennie? Radziły sobie świetnie, a zmieniały halki.
    Co oznacza polski wyraz „parasolka”? Słowo „sol” oznacza słońce. Parasolka był to przyrząd służący do ochrony przed słońcem, żeby kobiety miały piękną cerę i alabastrową karnację. W tamtym czasie ludzie jakoś deszczu się nie bali i nikt nie pomyślał, by chronić się przed nim.
    W swoim czasie Polacy nosili długie pikowane płaszcze bez rękawów, które nazywano kołdrami. Szybko wykryli, ze można tymi płaszczami przykrywać się na noc. Potem zostawiali je już w łóżkach na dzień i wychodzili z domu bez płaszcza. No i popatrzcie państwo. Nikt z nas by nie zgadł, że wszyscy przykrywany się dziś na noc płaszczami.
    Co to są ceregiele? Kto wie? Nikt tego nie wie. Jedyna wiedza jaką posiadamy o ceregielach została zapisana w następującym wierszyku Zimorowica:
    Ujrzawszy lada Monkę przed karczmą w niedzielę
    Zaraz jej pośle pierścień albo ceregiele.
    Na podstawie tego wierszyka historycy doszli do wniosku, ze ceregiele to były „jakieś ozdoby stroików kobiecych”. Naukowcy analizując staropolskie powiedzonko „robić ceregiele” doszli do wniosku, że były to ozdoby mało ważne, zbytkowne i, zapewne, drogie. Archeolodzy długo poszukiwali w ziemi ceregieli, ale ich albo nie znaleźli albo znaleźli, ale nie rozpoznali. Nasi przodkowie w trosce o naszą (męską) kieszeń zrobili wszystko, by najstarsze kobiety w Polsce nie pamiętały co to są ceregiele.
    Co to jest gęsi brzuch? Kto widział gęś to wie, że jest to brzuch wystający, taki jaki posiadają najbardziej niepoprawni piwosze. Był czas w Europie, że gęsi brzuch był bardzo modny. Piękny mężczyzna to był wtedy mężczyzna, który miał kłopoty z przysunięciem się z krzesłem do stołu. Piękna kobieta to była kobieta, która miał pokaźne brzuszysko. Panny na wydaniu skarmiano różnymi tłustościami, żeby były takie piękne. Jeżeli się nie udawało to wsadzano im pod sukienkę poduszkę. Poduszka to była taka czapka wypchana puchem. Szybko się zorientowano, ze w takiej czapce dobrze się śpi. Potem już zostawiano ją na łóżku.
    Powracając do gęsiego brzucha to odnoszę wrażenie, że znowu stał się modny. Tylko, ze dziś musi być prawdziwy. Dlatego kobiety pokazują go nagi w całej okazałości. A może to tylko z tego powodu, ze koszulki się im sprały i odsłaniają pępek, a one nie mają pieniędzy na nowe (przecież jest bezrobocie)? A może takie krótkie koszulki, tak krótkie, że widać pępek, są modne? Nie. To na pewno niemożliwe.
    Czy warto czytelników „Naszego Dziennika” zapoznawać z takimi ciekawostkami? Co z tego komu przyjdzie poza pustym śmiechem? Myślę, że warto. Powinniśmy sobie uświadomić, ze nie jesteśmy jakimś wyjątkowym pokoleniem, że świat nas otaczający nie jest takim „normalnym” światem, tylko światem określonej mody, mody w różnych perspektywach, mody, która będzie gorszyć przyszłe bardziej normalne pokolenia, której nie będą rozumieli, z której będą niemiłosiernie kpili i robili sobie różne żarciki. Gorszmy się więc i my tym otaczającym nas światem i kpijmy z niego. Róbmy sobie z niego żarty traktując to wszystko tak jak na to zasługuje, jako śmieszną modę jednego śmiesznego pokolenia. Zwróćmy się zaś, w sposób poważny, ku temu co ma prawdziwą, nieprzemijającą wartość, co było, jest i będzie czymś, co warto zdobywać, o co warto zabiegać, co warto posiadać.
    No. Musze kończyć, bo idziemy z żoną do lasu. Nałożymy na głowy poduszki. Odziejemy się w kołdry. Żona zabierze parasol (bo może przestać padać), ale pójdzie bez ceregieli (nie wiadomo co z nimi robić w lesie). Będziemy zbierać grzyby, choć ja idę tam po to, by wbrew powracającej modzie gęsiego brzucha pozbyć się go definitywnie.

    Typy mody i jej podstawowe cele

    Jak już o tym pisałem w artykule pt. „Cóż to jest moda?” jedną z jej podstawowych perspektyw jest perspektywa estetyczna – jej głównym sensem od samych jej początków jest „najładniejsze pokazanie człowieka, zwłaszcza kobiety”, „stwarzanie coraz nowych form zdobienia ciała, a zarazem koniecznych nawrotów pewnych kształtów, jakby pięknych wiecznie”.
    Jednak taki cel mody choć jest podstawowy i nigdy nie powinien zostać zapomniany nie jest nigdy jej celem jedynym. Moda, jak również o tym wspominałem jest pewną formą, poprzez która wyraża się wiele treści i uwypukla wiele aspektów naszego życia. Moda zatem, między innymi, ma oddawać nasz nastrój, atmosferę miejsca, w którym się znajdujemy, nasz status społeczny, naszą rolę, istotę podejmowanych przez nas czynności i nasz stosunek do innych osób, środowisk, wydarzeń itp.
    Może być więc np. moda sportowa, a więc moda dotycząca ubiorów, które zakładany w czasie rekreacji. Pierwsi, chyba, wprowadzili ją użytkownicy rowerów (cykliści) jeszcze w XIX wieku. Zakładali oni krótkie obcisłe spodnie (w późniejszych czasach obszerne), koszulę ze sztywnym kołnierzem i mankietami, biały kaszkiet (sztywne nakrycie głowy z daszkiem) opasany czarną wstążką z mory (wzorzystej tkaniny o wydatnych, gęstych i równoległych liniach fal lśniących z każdej strony inaczej). Kobiety – cyklistki zakładały bufiaste spodnie (w późniejszych czasach obszerne spódnice rozcięte na kształt spodni), koszulę męską ze stojącym kołnierzykiem, marynarkę z szerokimi klapami i płaski kapelusz słomkowy z piórem.
    Dziś strój sportowy używany jest na wszelkie „nie odświętne” okazje, a nawet, przez wiele osób, w miejscu pracy. Występuje on obecnie w trzech wersjach: właściwej, zmodyfikowanej i eleganckiej (ubranie sportowe koordynowane).
    Właściwym strojem sportowym są tzw. dresy (od angielskiego słowa „dress” – strój, suknia). Jest to sportowy „ubiór ćwiczebny”, a więc ubiór używany w ćwiczeniach sportowych. Obecnie wiele osób używa go na wszelkie, szczególnie wakacyjne” okazje. Nie jest on ani elegancki, ani w wielu poza sportowych sytuacjach stosowny.
    Sportowy strój zmodyfikowany to dosyć dowolna kombinacja o „sportowym kroju” (np. koszulka polo i spodnie sztruksowe czy dżinsy i T-shirt, ewentualnie sztruksowa czy dżinsowa kurtka).Ten strój (mniej lub bardziej wyelegantowany nosi się dziś powszechnie w całej Europie), często także do pracy.
    Sportowy strój elegancki czyli ubranie sportowe koordynowane noszą w całej Europie ludzie „z klasą”, kulturalne elity. W wypadku mężczyzn jest to jednoczęściowa marynarka z materiału nieco grubszego, jednokolorowego, w kratę lub wzorki i spodni uszytych z materiału jednokolorowego różnego od materiału marynarki, ale stanowiącego z nią harmonijną całość. Kamizelkę zastępuje tu pulower we wzroki jeśli marynarka jest jednokolorowa, jednokolorowy, jeśli marynarka jest we wzorki). Do tego obuwie (z wzorami lub klamrą) i pasek w tym samym kolorze (czarne do ciemnych kolorów spodni, brązowe do jasnych). W wypadku kobiet strój może być identyczny (spodnie mogą być oczywiście zastąpione spódnicą o sportowym kroju).
    Ubranie sportowe skoordynowane zakłada się na wyprawy w plener, spacery czy przy wszelkich „wakacyjnych” okazjach.
    Obok stroju sportowego ludzie eleganccy używają dziś, na te same okazje, tzw. „strój weekendowy”, który składa się ze sportowych spodni (lub spódnicy o sportowym kroju) oraz kurtki, bluzy lub pulowera (które zastępują marynarkę), wielobarwnej koszuli o kroju sportowym i ewentualnie wełnianego krawata. Buty mają tu zawsze wyraźnie sportowy wygląd. (oczywiście wszystkie części tej garderoby muszą być do siebie dopasowane materiałem, kolorem, krojem i tworzyć estetyczną całość).
    Na okazje bardziej uroczyste, ale w dalszym ciągu związane z rekreacją, wakacjami zakłada się dziś tzw. ubranie spacerowe. Dziś staje się ono coraz bardziej strojem uniwersalnym używanym do pracy, w podróży, do kina czy teatru, w renomowanych miejscowościach letniskowych, gdzie deptaki stanowią swoisty nieustanny „pokaz mody”. Ubranie to w wypadku mężczyzny składa się albo z jednorzędowej marynarki, kamizelki i spodni albo z dwurzędowej marynarki i spodni. Jest ono z reguły brązowe lub szare. Może też być jednak w innym kolorze z materiałów jednobarwnych lub w desenie. Do tego oczywiście koszula i krawat (koszula jednobarwna, krawat we wzorki, koszula wielobarwna lub we wzorki, krawat jednokolorowy). W wypadku kobiet strojem spacerowym jest prosta sukienka, jednak o elegancki kroju. Obuwie, tak w wypadku mężczyzn jak i kobiet, nie jest w tym wypadku sportowe, ale dowolne, zharmonizowane z całym strojem.
    Na wszystkie uroczyste okazje (np. oficjalne wizyty, różnego typu spotkania na szczycie, teatr, opera, bale itp.), zakład się strój wizytowy. Noszą go również do pracy wszyscy ci, którzy zajmują kierownicze stanowiska lub pracują w tzw. poważnej firmie. W wypadku mężczyzn jest to garnitur w kolorze czarnym, marengo (marengo – czarna wełniana tkanina przetykana białą lub szarą nitką), ciemnoszarym lub ciemnogranatowym (garnitury ciemnoszare i ciemnogranatowe mogą mieć delikatny deseń), biała koszula, krawat popielaty, czarnoszary lub koloru bordo, czarne obuwie, zegarek na czarnym pasku lub metalowej bransolecie. W wypadku kobiet strój jest podobny tylko bardziej zróżnicowany – wąska spódnica, marynarka lub żakiet w stonowanych, raczej ciemniejszych kolorach lub , ewentualnie, prosta, jednobarwna sukienka bez dekoltu z przodu i z tyłu.
    No i wreszcie na specjalne, najbardziej uroczyste i „światowe” okazje dla panów smoking, dla pań wieczorowa suknia.
    Powyższa klasyfikacja obejmuje te najbardziej klasyczne podziały. Obok tej mody występuje cały szereg mód codziennych i z różnych okazji. Zdecydowana większość z nich dotyczy nastolatków i młodych kobiet. Niestety występuje dzisiaj niekiedy tylko zabawna, często jednak niesmaczna i żenująca tendencja powielania mody nastolatków przez ludzi, którzy już nastolatkami nie są, a nawet osoby starsze. Modę młodych kobiet naśladują też często inne kobiety. Nie rzuca się to jeszcze tak bardzo w oczy, gdy pojawia się w wypadku kobiet zaraz po trzydziestce. Im jednak dalej od czterdziestki tym bardziej to groteskowe i śmieszne.
    Po strojach, i to jest jeden z celów mody, odróżniamy więc ludzi w płaszczyźnie ich funkcji społecznej i społecznego statusu, identyfikujemy ich bieżące zajęcia odczytujemy ich stosunek do nas i do świata. Włożenie strojów, które moda podpowiada na inne okazje (przykłady krańcowe: założenie dresów na czyjś ślub lub smokingu na spotkanie przy ognisku) powoduje powstanie sytuacji „niezręcznych”, powoduje obrazę lub żal, dyskwalifikuje ludzi w oczach innych.

    Spódniczka mini wyraz Wielkiej Rewolucji….Obyczajowej

    Lata pięćdziesiąte XX wieku były to lata normalne, lata cywilizacji chrześcijańskiej. Pamiętajmy, że jeszcze w ich ostatnim roku obowiązywała w USA cenzura obyczajowa. Wszelkie zachowania sprzeczne z moralnością chrześcijańską wywoływały oburzenie i były powszechnie piętnowane.
    Lata sześćdziesiąte były to natomiast lata Wielkiej Rewolucji Obyczajowej, której ostrze wymierzone było w chrześcijaństwo. Były to lata rodzącego się dobrobytu, „zepsutych dzieciaków” i wzrastającej roli mediów, które nakręcały filozofię buntu.
    W tym czasie narodził się ruch hippisów ze swoją apoteozą wolności bez granic, (przede wszystkim „wolnej miłości”) i nowej religii odwołującej się do wierzeń Wschodu, proponującej łatwą i szybką „nirwanę” przy pomocy narkotyków.
    W tym czasie narodziła się, kreowana przez media, fascynacja skrajną lewicą i satanizmem. Jej ideolodzy i ludzie-symbole tacy jak Mao Tse Tung i Che Gevara stali się idolami młodzieży. Rok 1966 został ogłoszony przez LaVeya, autora „Biblii szatana”, rokiem szatana. Idea ta została rozpropagowana przez artystów, między innymi Polańskiego ( film „Dziecko Rosmary”, w którym szatana zagrał sam LaVey), Beatlesów (choćby „Biały album szatana”) czy Presleya.
    Głównym elementem nowej rewolucji była propagacja seksu. Seks miał był najważniejszym elementem ludzkiego życia. Propagandzie „wolnej miłości” towarzyszyła propaganda aborcji jako wyrazu swobody dysponowania „własnym brzuchem”. „Wolność” miało tu ułatwić pojawienie się tabletki antykoncepcyjnej i legalizacja aborcji najpierw w Wielkiej Brytanii (1967), potem w USA (1970).
    Jednym z czynników tej rewolucji były wielkie, powstające jak grzyby po deszczu salony mody, skupiające nowych „dyktatorów”. Znamienne jest, że salony te powszechnie nazywano w mediach „klasztorami”, a lansowane przez nie stroje „habitami” tak jakby chciano uzmysłowić społeczeństwom, że mają faktycznie do czynienia z antykościołem.
    W początkach lat sześćdziesiątych zaczęto propagować angielską dyktatorkę mody Mary Quant, która, jak napisał to jeden z historyków mody, „zmieniła nie tylko oblicze mody brytyjskiej, ale również oblicza modnych kobiet”. Zaczęła ona od wylansowania sztucznych rzęs i „zwariowanego”, lodowatego w kolorach makijażu. W połowie lat sześćdziesiątych wymyśliła spódniczkę mini, która początkowo była sprzedawana tylko w Wielkiej Brytanii przez sieć butików Carnaby Street. Media przyjęły nowy strój z entuzjazmem i zaczęły go upowszechniać. Stał się modny jednak dopiero wtedy, gdy trafił do kolekcji twórcy „kosmicznej mody” Andre Courregesa. Kolekcja ta stanowiąca „sensację dziesięciolecia”, kolekcja mająca być zapowiedzią nowej, kosmicznej ery, podbiła cały świat. Po roku jednak już o niej zapomniano. Została po niej …spódniczka mini, której stacje telewizyjne i gazety wciąż poświęcały wiele miejsca.
    Spódniczka ta była symbolem Wielkiej Rewolucji Obyczajowej. Łamała wszelkie obowiązujące dotąd kanony tak estetyczne jak moralne i obyczajowe. Była z założenia agresywną prowokacją, przede wszystkim prowokacją seksualną. Jej symbolika i rola jest aktualna do dziś, choć obecnie wiele dziewcząt i kobiet zakładając ją robi to odruchowo i bezmyślnie. Jak dalece ta bezmyślność się posunęła niech świadczy następujący przykład. Kilka lat temu organizowałem warsztaty dziennikarskie w Warszawie, na których było prawie stu młodych ludzi ze szkół katolickich w całej Polsce. Pewnego dnia mieliśmy się udać na audiencję u Księdza Prymasa. Warto podkreślić, że wszyscy wiedzieliśmy, iż młodzież będzie w sali audiencyjnej siedzieć na podłodze. Gdy godzinę wcześniej grupa się już zebrała zobaczyłem, że 90% dziewcząt ubrała się w białe bluzki i…spódniczki mini. Kadra pedagogiczna nie zareagowała na ten fakt, nie widziała w tym nic niestosownego. Dopiero moje ostre wystąpienie spowodowało, że dziewczęta się przebrały.
    Spódniczka mini tak czterdzieści lat temu jak i dziś, trzeba to zdecydowanie podkreślić, ma tę samą wymowę, taką jaką miał w swoim czasie czerwony, a niedługo będzie miał niebieski (w gwiazdki), krawat. Jest to wymowa ideologiczna. Ma to być „habit” kobiet należących do „klasztoru”, w którym wyznaje się „tradycyjne” antywartości. Jest to również, zawsze, prowokacja seksualna tego samego typu jak ta, którą stosują kobiety reprezentujące najstarszy zawód świata. Smutne i przerażające jest to, ze Wielka Rewolucja Obyczajowa była tak dalece skuteczna, a wylansowane przez nią propozycje tak bardzo wtopiły się w obyczajowy „krajobraz” XX i XXI wieku, że większość ludzi nie dostrzega nawet, że wciąż ma do czynienia z jej manifestacjami, przesłaniem, owocami.

    02.08.2004

  140. Marucha said

    Słowo „podryw” jest może niezbyt szczęśliwe – ale o co w sumie chodzi? O nawiązanie znajomości z dziewczyną/kobietą, która nam się podoba i sprawienie, aby i myśmy się jej spodobali.
    Co w tym złego, u diabła?
    Państwo ma nam wyznaczać narzeczonych i małżonków?

    PS. Napiszę wyraźnie: nie chodzi mi o podryw celem zaliczenia kolejnej panienki czy mężatki.

  141. Otto Hak said

    Musztarda po obiedzie, ale nie każdy jest panem własnego czasu. Sorry.

    Otóż:

    1. Powinni sobie wzajemnie pomagac.
    2. Ubior powinien byc dopasowany do sytuacji. Na plaże nie pójde w kombinezonie narciarskim, a na przyjecie do ambasady w slipkach.
    3. Pan(i) x sie rozpisal(a). Chyba niezupełnie tedy droga, jesli chodzi o formę (ale moge sie mylic – kimże ja jestem żeby osądzać – wiemy, kto to powiedział)
    4. Julian Tuwim: – Mowią „jak ryba” o zdrowym, a przecie, mówią także ryba o zimnej kobiecie. Ja sie zastanawiam, słysząc takie słowa, bo czy zimna kobieta jest zarazem zdrowa?

    Przepraszam za brak synchronizacji w czasie i mentalne skróty, ale korciło mnie, żeby cos powiedzieć.

    Dobranoc.

  142. Boydar said

    @ Pan Hak

    – Co to jest : najpierw niebieskie, potem czerwone, później żółte, brązowe i zielone a na końcu różowe.
    – Nie wiem, a co to ?
    – Ja też nie wiem, ale ładnie zmienia kolory

  143. Anzelm said

    AD.140: Admin – czy może być podryw próbą znalezienia żony?

    To tak jakby wbrew konwenansom:

    Szukać czystości na śmietnikach,

    suchego w wodzie,

    moralności w liberaliźmie,

    a prawdę przecie . . .

    w kloace pławiących się ciał znajdziecie!

    Cóż złego w podziwianiu Obrazy Bożej,

    nic wielkiego,

    ginie każdy w tym . . .

    co adoruje sercem !

    Oto Dogmat . . .

  144. NC said

    Może szanowne państwo siem zlitujom i wyjaśniom mi to, o co siem zapytowywałem w poście # 41.
    Z góry dzięki.

  145. Zdravko said

    Re 39: Jacek

    celnie Pan przypomina czasy „milosci”. JPII byl rzecznikiem „kobiecego prawa do orgazmu”.

    Czyli co? Wg pana kobieta nie ma prawa do orgazmu? Nie po to Bóg obdarzył możliwością przeżywania rozkoszy (bez grzechu oczywiście), by z niej nie mogła korzystać z powodu… no właśnie, czego?

    P.S
    Nie zdanie nie jest wyrwane z kontekstu. Cała pańska wypowiedź jest skierowana przeciw JP II, wobec tego przytaczanie jego dzieł w tym stylu jest wyrazem sprzeciwu wobec nich.

    Re 79: Marucha

    Nie no to gratuluje panu udanego małżeństwa i życzę dalszych lat spędzonych w miłości niezależnie od tego co wam Bóg na garb narzuci. Tak w ogóle to, od czasu kiedy zacząłem zaglądać na gajówkę, to myślałem, że jest pan w okolicach wieku średniego, a tu się okazuje, żeś pan 2 razy starszy.

    Re 85: Boydar

    „Panie JO. Jeśli krzyż który Pan niesiesz jest zbyt ciężki, powierz go Pan Bogu. On da radę. Tele że Pan wyjdziesz na niedorajdę i słabeusza. Bo nikt nie dostaje krzyża, którego by nie miał unieść.”

    Człowiek ze swej natury jest ułomny. Ewangelia mówi nam, że Bóg człowiekowi zawsze jest pomocny. Sam Jezus idąc na Golgotę potrzebował pomocy Szymona, czy wobec tego Jezus był niedorajdą i słabeuszem, bo potrzebował pomocy kogoś innego? Krzyż jakim nas Pan Bóg obarcza, jest nieraz na graniczy naszej wytrzymałości. Wg mnie, oddanie Krzyża Bogu przez pana JO nie jest wyrazem słabości, a pokory i chęci zacieśniania relacji pomiędzy Bogiem, a człowiekiem.

    Ja zawsze dzielę się Jezusem moim krzyżem i mimo nieraz krętych dróg zawsze wychodzę na prostą.

    RE: Komentarze

    Nie wiem czemu niektórzy z państwa optują za tym, żeby pomoc małżeńska szła tylko w jedną stronę ( vel Kobieta mężczyźnie, lub mężczyzna kobiecie). Małżeństwo nie została powołane przez Boga tylko i wyłącznie dlatego, żeby spłodzić nowe życie, ale i też by małżonkowie wzajemnie pomagali sobie w dążeniu do zbawienia, a że dążenie do świętości siłą rzeczy jest wsprzegnięte w nasze codzienne życie, to nie widzę przeszkody by małżonkowie pomagali sobie w codziennych nawet najprostszych obowiązkach stanu.

  146. Boydar said

    Zlewa – olewa – traktuje ciepłym moczem – sika na ciebie = traktuje niepoważnie, demonstracyjnie ignoruje.

  147. Anzelm said

    Ad.146 – Boydar

    Cieplym moczem już nas jeden potraktował,

    Ty też jeden z nich, patrz za plecy , liście już spadają,

    wiele z nich spada do piekła!

    Żal mi CIę.

  148. Marucha said

    Re 143:
    Panie Anzelm, Pan nawrzucał górnolotnych słów, mieszając w to śmietnik, co mógłbym uznać za obraźliwe.
    Swoją przyszłą żonę spotkałem dość przypadkowo.
    Poderwałem ją zagrawszy na gitarze (i zaśpiewawszy) balladę Toma Paxtona „Last thing on my mind”. Choć nie tak ładnie, jak oryginalny artysta, ale zadziałało.

  149. Boydar said

    Panie Anzelm miły, nie nadymaj się Pan tak, bo brzucho się Panu rozpuknie; a takiemu na przykład Kibicowi (tfu!) i tak Pan nie dorównasz. Szkoda nafty 🙂

    PS. Moje (146) młocie, to odpowiedź na NC (144) gdybyś się sam dopatrzyć nie potrafił.

  150. Anzelm said

    Ad.148 – Admin:

    Doktorzy KK i Święci Pana obrażają?

    Pana prawo, wiem , że

    od czasu powstania Pana strony wiele Panu pomogłem! – a fakty i tezy

    zostaną wiadome do końca świata!

    Każdy zda sprawę z każdego słowa!!!

    Niech Pan tego nigdy nie zapomni!

  151. Anzelm said

    Ad.249-Boydar:

    pelne potwierdzenie tego co w Panu widzę,

    ani jednego słowa po bratersku – czysta judaszystyka!

    Każdy widzi, choć Panu sie wydaje, że władzę ma

    kto ma fartuch

    … napisał bardzo po bratersku p. Anzelm – admin

  152. Marucha said

    Re150:
    Pan najwyraźniej rżnie głupa, a nie jest to dobry sposób na rozmawianie ze mną.
    Obraża mnie porównywanie „podrywania” kandydatki na żonę do szukania w śmietniku.
    I nie pomoże cytowanie świętych i doktorów Kościoła. Zwłaszcza, jeśli ma słabe powiązanie z tematem.

  153. Boydar said

    Ja wiem Anzelm, co Ty widzisz. I Ty dobrze widzisz. Weg !

  154. Anzelm said

    AD.153 – Boydar:

    i ja wiem co Ty myślisz, ale rozsądzi nas, tylko to co JEST!

    Reszta jest kloaką i wieczną rozpaczą, cóż znaczy „Weg”?

    Weg po niemiecku DROGA, możesz mi dokładniej określić?!

  155. Miet said

    Re.145.
    Panie Zdrawko, chcę wyjaśnić, że pod # 79 to ja Miet a nie gajowy Marucha opowiadałem o mojej 52-giej rocznicy małżeństwa.
    Pana pomyłka nie taka straszna ale niech Pan będzie ostrożny z tym postarzaniem p. Maruchy, bo się zdenerwuje i flintę z zapazuchy wyciągnie i będzie miał Pan kłopot.:-)))

  156. Re: Artykul.
    Czy nie jest zastanawiajace dla Was Moi Drodzy, ze az 155 wpisow poswieciliscie „jak poderwac kobiete” a nie bardzo Wam idzie „jak poderwac polityka???” (ktorzy by reprezentowali nasze polskie interesy Narodowe).
    A to ciekawostka.
    Dzielicie „kobiete”, ze nawet „rentgen” nie mialby szans, – (zapalke) na „czworo”, a nie raczycie poswiecic troche czasu, aby pogadac czy namowic takiego lub innego z danego rejonu (obszaru) do kandydowania???…

    Skoro juz tak, to czy kobieta nie moze wyrazic zgody na bycie kandydatka do Sejmu jesli jest juz tak „przeswietlona” z kilkunastoma zdjeciami „rentgenowskimi???”.
    Coz wiec stoi na przeszkodzie???.
    ===========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  157. Zdziwiony said

    Z pochodzenia Lwowiak, z wyboru Ślązak – Wojciech Kilar:
    Na przykładzie Pana żony widać, jak ogromną rolę i misję mogą mieć kobiety w życiu małżeńskim i rodzinnym.

    – Tak, rola kobiety jest ogromna! Przez kobietę może objawić się szatan, ale przez kobietę – jak to widać w moim przypadku – można też dojść do Boga. Moja żona – tak jak Maryja – prowadziła mnie właśnie do Boga. I bardzo jestem jej za to wdzięczny! Od niej całe życie uczyłem się np. skromności i na szczęście jako artysta i kompozytor nie popadłem w tzw. karierę hollywoodzką. Nawet obecnie, gdy odmawiam modlitwę „Anioł Pański”: „Oto ja służebnica Pańska”, myślę o żonie. Całe jej życie było bowiem taką maryjną, ciepłą i serdeczną służbą, a przez tę służbę była narzędziem Boga w moim życiu.

    http://www.niedziela.pl/artykul/90538/nd/Basia-prowadzila-mnie-do-Boga-jak

  158. Zdziwiony said

    ad.157

  159. Otto Hak said

    Panie Boydar, ja wiem, ze co mam do powiedzenia moze brzmiec nieco dziwnie, jako iz dotyczy wypowiedzi sprzed kilkudziesięciu pozycji. Ale ja tu z doskoku, a to z uwagi na rozklad jazdy dnia (ktos nie spi, by spac mogl ktos) i przewaznie nie moge skomentować natychmiast i blyskotliwie. Ale mądrej głowie dosc dwie słowie, nieprawdaz.

    Takze niniejszym chciałbym cos powiedziec i znowuż względem dyskusyjnego nurtu datowanego cztery jardy wzwyż.

    Przyzwoitość ubioru wynika bardziej z patrzącego niz z noszącego ubranie. Gdy kto jest świntuch, to i w burce u arabki dopatrzy się kroczącej świecy (czy jak to tam leciało).

    Równocześnie chciałem nieśmiało zauwazyć, iz w dawnych czasach żył sobie taki profan, nota bene jedyny „straight” z czwórki najbardziej znanych tamtej epoki, otóż ten zbereźnik wypacykował ściany i sufit kaplicy w bezecne wizerunki. Nawklejał tego multum. I jeszcze nazwał to Sądem Ostatecznym. Michaelangelo mu było, a miejsce nazywa sie do dziś Capella Sistina, od imienia ówczesnego papieża Sykstusa. Przypominam, jeśli to ma cokolwiek do rzeczy, że były to czasy przedsoborowe. Sprzed Vaticanum 2 znaczy sie.

    Dobre, co?
    Zakładam że Pana tematyka nie razi, prosze zatem spojrzec:

  160. Inkka said

    oj oj nie myślałam,że strój kobiety będzie na “tapecie” hmm patrząc w drugą stronę panowie obecnie też niczym kobiety “kuszą” zbytnio przywiązując wagę do wyglądu zewnętrznego. O stroju wspominać nie będę ale zastanówmy się dlaczego panowie roszczą sobie prawo do noszenia krótkich spodenek,a kobieta w krótkiej spódniczce jak czytam jest odbierana jako “niemoralna” . Jednak dalej tkwimy w średniowieczu.
    Osobiście uważam,ze miło jest popatrzeć na kobietę (jak i mężczyznę) “doskonałych” przecież ciało ludzkie jest ładne (cóż, jeżeli ktoś ma zbereźne myśli – nadmiar testosteronu, estrogenu, nimfomania lub erotomania to dzisiaj są specjaliści od tego typu problemów).

    Osobiście bardziej mnie zniesmacza “ukrywanie wieku” coraz to więcej ma z tym problem – zarówno kobiety jak i mężczyźni – problem z upływającym czasem – kosmetyki, ubiór. Na ulicy nie spotyka się już kobiet z siwymi włosami (jakże ładnie wygląda taka babcia z siwym kokiem na głowie) a i mężczyźni coraz to częściej farbują włosy brwi itp. Przykre – zero jakiejś godności,którą niesie ze sobą wiek.
    Dobrze napisane – admin

  161. Marucha said

    Re 159:
    Przyzwoitość ubioru wynika bardziej z patrzącego niz z noszącego ubranie. Gdy kto jest świntuch, to i w burce u arabki dopatrzy się kroczącej świecy (czy jak to tam leciało).

    Zawsze tak twierdziłem.
    Ponadto równie ważne jest JAK się nosi ubranie, a nie tylko CO się nosi.

  162. Boydar said

    Nie zgłaszam zdania odrębnego.

    Panie Gajowy, czy moje wrażenie, że poziom tych na poziomie znacznie ostatniemi się wypiętrzył, a tych nie, wręcz przeciwnie ?
    Czy to tylko ułuda …

  163. Marucha said

    Re 162:
    Odnoszę podobne wrażenie… myślę, że przeginanie w jedną stronę przez jednych powoduje mimowolne przeginanie w drugą stronę przez drugich.
    Bilans wychodzi na zero.

  164. Marucha said

    Ad 163:
    No to jeszcze fotka pięknej flecistki towarzyszącej Kaczmarkowi na tym koncercie:

  165. NICK said

    (160) Inka i admin.
    Dobra zachęta :). Sza.

  166. Boydar said

    „… Bilans wychodzi na zero …”

    Jak idę po podpaski, to kupuję podpaski; a nie jacht i porsche turbo. Przeginajmy, na pohybel …

  167. Zdravko said

    RE 145: Miet

    Echhh, tak się właśnie kończy pisanie o północy do trzech osób naraz, proszę więc wstawić swoje imię obok personaliów gajowego (wszakże życzeń się nie cofa), a jak mniemam pan Gajowy w swoim małżeństwie ma staż nie tak wiele mniejszy niż pan). Pozdrawiam

  168. JO said

    ad.121. To co Pan opisal nie ma porownania z sytuacja w Koscele.
    1. Ludzie wierzacy – prawdziwie wierzacy powinni nosic sie GODNIE I dawac przyklad niewierzacym… lub tym, ktorych wiara jest mala…
    Pan jest osoba wierzaca I Pana Standarty katolickie obowiazuja . Pan przypisuje mi ekstremizm choc ja nie jestem extremista a nazywam rzeczy po imieniu.

    Na sile Pan poszukuje dyrektyw jak sie nosic a przeciez slowa – „Godnie ubrana/y ” kobieta , mezczyzna to wystarczy za Dyrektywe.

    Zdjecie w „halce” kobiety przeciez dla wszystkich jest ubiorem niegodnym a Pan chce bym powiedzial , ze problemu nie ma?

    Powroce do Pana podziwy muzulmanek… Czy Pan sobie zdaje sprawe, ze Pana Autorytet jest ogromny I wieszosc Gajowiczow jak Gajowy mowi, ze muzumanki na zdjeciach to piekne kobiety, choc zdjecia sa kobiet nieskromnych, to uwazac ludzie beda, ze nie ma problemu byc tak nieskromnym – bo Gajowy uznal ze to sa piekne kobiety „chowane gdziec przez Muzulmanow”.

    Pana odpowiedz powinna byc – Nie widze pieknych kobiet a kobiety nieskromne, bo piekno bez skromnosci traci na Pieknie, nie jest pieknem. To Pana ma obowiazek mowic to co oznacza a nie to co „potencjalnie” moze oznaczac.

    Na takich lapsusach Masoneria jedzie I jeszcze powoluje sie na takie Osoby jak Pan. I jak tu sie dziwic, ze ludzie upadaja, skoro autorytety nie potrafia sie wypowiadac?

    Pan sugeruje, ze temat spodni jest niczym w sytuacji AGONII Koscila..
    Pana sugestia jest Bledna. Kosciol nie jest w Agonii , Kosciol jest taki sam, w Chwale, Wielki, potezny, nie do pokonania… a to ludzie sa upadli, ludzie nie wierza , nie ma li tylko tyle wiernych co Kiedys, ot I tyle…. Ci co wierza , to im nie potrzba Pana Liberalnego podejscia a przeciwnie – Pana Liberalne podejcie przeszkadza bo NIE JEST KATOLICKIE.

    Tym, co nie wierza I „umieraja duchowo” to Pana Liberalna postawa tylko utwierdza w przekonaniu, ze dobrze czynia…a to prowadzi do nikad.

    Takich Wiosennych Katolikow „na niby ” mamy wiele, bo nie ma kto WYMAGAC – Kosciol jest WYMAGAJACY ( Pan wie o tym)… Oni nie wiedza, ze bez czynu Wiary – nie ma… jezeli Nie beda tej Wiary wyznawac Czynem, do czego Pan w zasadzie zacheca swoim liberalnym podejciem do stroju i tematow w kolo tego…
    Ubranie to tak niewiele I az tak duzo. Ja to wiem, bo sam kiedys ubietalem sie niegodnie. Zmienic to przejsc przez SZOK!!!!!!!!!!!!!

    Pan tek wspaniale uczy rzeczy WIELKICH, b skomplikowane rzeczy wyklada tak Uniwersytecko mozna powiedziec, ale bez malych kroczkow tawiedza tu wykladana jest tylko Wykladem….

    Smutne jest, ze Pan tego nie widzi, Panie Gajowy.

  169. JO said

    „Przyzwoitość ubioru wynika bardziej z patrzącego niz z noszącego ubranie. Gdy kto jest świntuch, to i w burce u arabki dopatrzy się kroczącej świecy (czy jak to tam leciało).” …

    Akademicki wywod, po co wiec Biblia, Sw Magisterium mowi o Godnym Ubiorze zamiast „godnym Mysleniu” ?????

    Taka bzdura….

  170. marta15 said

    bardzo dobra uwaga panie JO.
    pelna zgoda.
    „..Pan sugeruje, ze temat spodni jest niczym w sytuacji AGONII Koscila..
    Pana sugestia jest Bledna. Kosciol NIE JEST w Agonii ,
    Kosciol jest taki sam, w Chwale, Wielki, potezny, nie do pokonania… a to ludzie sa upadli, ludzie nie wierza , nie ma li tylko tyle wiernych co Kiedys, OT I TYLE ….
    Ci co wierza , to im nie potrzeba Pana Liberalnego podejscia ,a przeciwnie – Pana Liberalne podejscie przeszkadza bo NIE JEST KATOLICKIE…”

    Ciekawe…
    Pisze to Pani Marta która wielokrotnie podkreślała, iż Kościół Rzymski jest siedzibą Antychrysta…
    A nawiasem mówiąc: komu moje „liberalne” podejście się nie podoba, nie ma obowiązku przebywania w gajówce.
    Admin

  171. marta15 said

    Kobieta ,( a takze mezczyzna) maja obowiazek byc piekni dusza.
    Dbac o cialo o tyle na ile jest to konieczne, ale musza dbac przede wszystkim o czystosc i rozwoj duchowy.
    Niegodny ubior NIE tylko nie sprzyja, a wrecz przeszkadza w rozwoju czystosci duchowej, bo prowokuje nieskromne, grzeszne, pozadliwe mysli i zachowania.
    I u tego noszacego, a zwlaszcza ogladajacego.

  172. marta15 said

    Swiat adoruje piekno fizyczne i promuje cielesnosc, bo swiat jest we wladzy zlego ducha i on dobrze wie, ze jest to jeden z najslabszych punktow z ktorych moze atakowac ludzi.
    Pozadanie cielesne, cudzolostwo, niewiernosc , rozwody, dzieci z nieprawego loza, aborcja, morderstwa, i wiele innych tragedii jest powiazane mocno z nieokielzanym instynktem seksualnym
    . Niegodny, nieskromny ubior i wynikajce czesto z tego nieskromne, niegodne zachowania i mysli sa czesto zaczynem tych tragedii .

  173. Inkka said

    A ja tam lubię patrzeć na ładne kobiety i mężczyzn lubię patrzeć na muskularne ciało i ładną sylwetkę kobiet i jakoś w tym momencie nie mam grzesznych myśli – więc jak to jest? Patrząc na Muzułmanki to im autentycznie współczuję. Zastanawiam sie jak można winić kobiety za ich wygląd za to,ze są pociągające – winy to raczej powinni panowie szukać w sobie,że większość patrząc na kobietę widzi w niej tylko obiekt seksualny,a reszta? To chyba raczej panowie powinni panować nad swoim instynktem ( po to Bozia rozum dała ) i odpędzać grzeszne myśli,a nie kobiety „ubierać w uniformy” Samodoskonalenie się 😀 Oczywiście w myśl ideologii chrześcijaństwa.No ale skoro jeszcze po dziś dzień pokutuje opinia,że kobieta to „pomoc” a nie ktoś kto może być przyjacielem,partnerem to chyba jeszcze nie ta epoka na takie rozmowy może za 100 czy 200 lat? – pozdrawiam.

  174. NICK said

    (165 i 172).
    Nie będę punktował.

  175. marta15 said

    ad 172
    nikt tu nikogo nie wini za to „ze jest pociagajacy”..
    Chodzi o to, ze chrzescijanin ma skupic swoja uwage nie na byciu ‚pociagajacym’ dla bab czy facetow,
    ale na byciu „pociagajacym’ dla Boga.
    Chrzescijanin ma sie podobac Panu Bogu. Ma robic to co jest mile w oczach Boga.
    Skupiane sie na muskulaturze miesni i na ladnych wlosach czy oczkach chluby Panu Bogu nie przynosi ,
    a rodzi proznosc, pyche, ktore latwo sie potem przeradzaja w samo-adoracje , chec brylowania, pozadania , romansow, milostek i czczych gadek czy flirtow.
    ale niektorych to strasznie i bawi i pol zycia na to traca.

  176. osoba prywatna said

    Zenon Laskowik – Dla kogo pani tak się dziś wystroiła

    Jan Kaczmarek – Czego się boisz głupia

  177. Marucha said

    Re 175:
    I potem dziwić się, że wiele osób uważa katolicyzm za religię ponurą, smutną, wręcz cierpiętniczą,…

  178. JO said

    A nawiasem mówiąc: komu moje „liberalne” podejście się nie podoba, nie ma obowiązku przebywania w gajówce.
    Admin

    Prosze uwierzyc Panie Gajowy, ze sa tacy, ktorzy opuscili Gajowke z powodu Pana liberalnego podejscia do tematu mesko-damskiego … w tym ubioru.

  179. marta15 said

    gdzie tam panie Marucha.
    Novus Ordo makes sure, ze tak nie jest. po to dzialaja.
    ma byc wesolo, lekko i przyjemnie. typu hulaj ,dusza piekla nie ma.
    czepia sie pan nie wiadomo czego

  180. Griszka said

    @173
    Jeśli chodzi o kulturystów to w tej subkulturze dochodzi do przerostu formy nad treścią.

  181. NICK said

    (178) P. JO.
    Ileż razy?!? Ileż… .
    Są też tacy, którzy opuszczają Gajówkę po przeczytaniu pierwszego, napotkanego, Pana komentarza. Panie JO! Pan mi trąci ‚talmudem’, niestety. Zawualuwałszwy Naszymi rzeczami. PanaChrystusowymi. Dość umiejętnie, przyznaję, pogrywa Pan, Gospodarzem.
    I, niech się Panu nie zdaje, że On i My, tego nie widzimy. Sorry. Skończyłem niniejszym wszelkie poważania. Nie uważam – Pana.
    I – niech mnie tu NIKT – nie uświadamia. Gotówem odejść a nie pyskować… .

  182. JO said

    ad.180.

    Czyli jak ktos powie w moim kierunku, ze z mojego powodu ktos odszedl z Gajowki, to dobrze ajak ja powiem ze z powodu np. p. Gajowego wklejek I wpisow to juz Pan Nick bedzie zarzucal mi Talmud :)))

  183. JO said

    ad.180. Co rozumie, ze „pogrywam Gospodarzem”??? Pan sobie troche folguje prosze Pana…

  184. JO said

    Panie NIck, ostrzegam, raz Pana przeprosilem, ze w Pana kierunku warknalem, ale wiedze, ze to warkniecie na Pana bylo sluszne: Pan ma tendencje do ustawiania sie jak wiatr wieje, dupowlastwa… I w tej czynnosci Pan sie staje osoba podjudzajaca….

    Ostrzegam Pan, ze jak tak dalej pojdzie to o Panu bede mial fatalne zdanie…. I za warczenie na Pana juz nie bede przepraszal….

  185. NICK said

    Proszę Pana JO.
    NIC. NIGDY. NICZEGO. NIE ODPUSZCZĘ. Amen.

  186. Otto Hak said

    Znow poniewczasie, ale przepraszam za błąd merytoryczny.
    A czwórki głównych renesansowych przedstawicieli, nie Micaelangelo byl normalny, a Rafael Sanzio. Michaelangelo na ten przyklad przez kilka lat nie zdejmował butów tak, że mu przyrosły i jak przyszło do zmiany obuwia, musieli je mu od nóg odcinac nożem (Łysiak, malarstwo Bialego Czlowieka). Rafael uderzał w koperczaki do swojej Piekareczki i byl calkowicie straight. Takze mial wielki udzial w dekoracji Palacu Watykanskiego.

    Jeszcze raz przepraszam za mimowolne wprowadzenie w błąd szanownego Gremium.

  187. Marucha said

    Re 178:
    Mam wrażenie, że znacznie więcej odeszło po przeczytaniu wpisów utrzymanych w duchu katolickich talibanów,

    Re 179:
    Pani Marto, ja mówię o Kościele, nie o Judeo-kościele.

    Re 182:
    Kto odszedł z gajówki, gdyż wydawała mu się zbyt liberalna? Pan, mimo iż reprezentuje bardzo ekstremalne, chwilami wręcz paranoidalne stanowisko, jednak z gajówki nie odszedł.
    Ale jeśli byli tacy – to krzyżyk na drogę.

    Tu nie było i nie będzie żadnego katolickiego szariatu. Tu będzie katolicyzm, wierny Tradycji, ale nie szukający diabła tam, gdzie go nie ma i nie nakazujący samobiczowania za wyrażające uznanie dla urody spojrzenie na kobietę.

    Aż mnie dziwi, że nie doczekało się jeszcze miażdżącej krytyki zdjęcie flecistki z komentarza #164… jak ona trzyma ten flet w ustach! Jakież szerokie mamy pole do rozbuchanych fantazji seksualnych… a te rozpuszczone włosy, co nawet aniołom nasuwają brzydkie myśli i wiodą na pokuszenie… Zgroza ogarnia.

    Katolicyzm nie jest religią ponurą, cierpiętniczą, mającą zastraszyć jego wyznawców.
    A Pan go tak właśnie prezentuje

  188. JO said

    ad.187. Moj Drogi Panie Gajowy, ja zdania nie zmienilem co do Gajowki I Pana osoby ( nawt wtedy, gdy Pan na mnie slownie sie wyzywal..). Wciaz Pana adoruje I uwazam za Moj Autorytet. Jest Pan Geniuszem, czlowiekiem obdarzonym Darami DuchaSwietego. Jest Pan bliski Aniolom w Moich oczach.

    Nie zgadzam sie z Panem w jednym temacie – nie ma jednak ludzi doskonalych, byl tylko jeden taki Czlowiek…

    Pana „slabosc” jest do zaakceptowania, szczegolnie ze nie jestem juz taki „wybuchowy” jak kiedys, gdy bylem mlody a wiek I doswiadczenie pozwala mi patrzec na Pana wypowedzi w jednym spornym temacie z poblazliwoscia, wyrozumialoscia a ze wzgledu na znikoma szkodliwosc z Panskiej strony – z t o l e r a n c j a rozumiana po Tradycyjnie Katolicku .

    ….Wklejki freskow to nie zdjecia…a wspaniala , plena symboli sztuka….
    …Pana sugestie co do fletu I braku komentarza sa dowodem tylko na Pana wciaz brak spokoju w rozmowie w tym temacie..to niepotrzebne z Pana strony – zaczepne wypowiedzi…
    …..ani nie ponury , ani nie cierpietniczy…dowod to Zdjecia ze Szkoly Bractwa Piusa X – czy Tam Pan widzi Punura, Cierpietnicza moja Rodzine…????

    a na zakonczenie wklejam Artykul do poczytania Panstwu:

    http://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2014/09/21/dziewczeta-na-uniwersytecie/
    Milej Lektury!

    Pozdrawiam,
    JO

  189. Marucha said

    Re 188:
    To nie ze szkół Bractwa wyziera wizerunek katolicyzmu jako religii cierpiętniczej – ale z Pana wpisów, panie JO.
    I to nie u mnie brak spokoju w tematach męsko-damskich, lecz to Pan nieustannie je porusza, niekiedy wchodząc na płaszczyznę absurdu, gdy np. czepia się 12-letnich dziewczynek na obozie gimnastycznych, że ćwiczą w strojach gimnastycznych.

    Cieszy mnie jednak, że dostrzega Pan znikomą szkodliwość pewnych spraw; że zaczął Pan wartościować grzechy i ustawiać je w pewnej hierarchii ważności. Oby tak dalej, panie JO…

    PS. Niech Pan sobie przypomni Quo Vadis i stosunek św. Piotra do miłości Ligii i Winicjusza, jakże różny od pełnego surowości i potępienia nastawienia św. Pawła. Zawsze byłem za Piotrem.

  190. JO said

    …a ja zawsze jestem za PAWLEM – klasyczna grupa A jak Ja. Piotr to ktos jak Pan…0 grupa krwi. Nie dziwia wiec upodobania, gdy sie zna roznice ludzkiego ciala reakcji.

    Wydaje mi się, że Bóg przyznał jednak Piotrowi rację – admin

  191. Boydar said

    Bardziej kochacie siebie, niż sprawę którą niby reprezentujecie. „My” jest mocniejsze od „ja”, weźcie to, do cholery, zrozumcie !

  192. JO said

    …te grupy 0 niemalze ZAWSZE maja racje. Do jest bardzo FLUSTRUJACE…!!

  193. Marucha said

    Nie myślałem, nawiasem mówiąc, że temat zniewieścienia mężczyzn i nawiązywania znajomości z kobietami, sprowokuje aż tyle komentarzy.

  194. Boydar said

    Flu …
    Kiedy myślisz „my”, musisz myśleć za innych, bo masz motywację żeby owo „my” także jutro było „my”. To zupełnie inna perspektywa niż „ja”. Tu potrzebna jest mądrość i wyczucie, i to faktycznie jest flu …

  195. Inkka said

    hmm weszłam poczytałam co w linku się znajduje i zastanówmy się jak wygląda obecny „świat według mężczyzn”? Wojny,mordy,gwałty,zboczenia,głód, itp. Zastanówmy się jakby wyglądał świat według kobiet? A tak ogółem to co z tą krwią ? Też mam 0 i cóż w związku z tym?

  196. Marucha said

    Re 195:
    Nie wie Pani, jak by wyglądał świat według kobiet – takich, jak Golda Meir, Hilary Clinton, Madeleine Albright, JuliaTymoszenko, Irma Grese, Elsa Ehrich, Hermine Braunsteiner czy choćby „nasza” Luna Brystygierowa etc. etc?

    Mam Pani bliżej go opisać, czy sama Pani się zreflektuje nad niestosownością uogólnień cuchnących na milę stęchłym feminizmem?

  197. Boydar said

    Pan Gajowy odstrzelił tylko pół dupy tego koszmarka wyprodukowanego przez Panią Inkkę. Ja zaś ujmując się męskim honorem, w ramach drugiego pragnę zauważyć, że „… Wojny, mordy, gwałty, zboczenia, głód …” to efekt działalności różnych chu.ji na kaczych łapach a nie Mężczyzn. Koło prawdziwego Mężczyzny to Pani Inkka nawet nie leżała. Stąd i pojęcia nie ma kto zacz Mężczyzna.

  198. NICK said

    Teraz się zgodzę – triumfalnie? Nie. No, Chłopy. Prawdziwe. Też chciałbym aby Niewiasty… .

  199. Marucha said

    Re 197:
    Wojna wojnie nierówna, panie Boydar. I nie w każdej biorą udział ch…e na kaczych łapach.

  200. Boydar said

    W kontekście wypowiedzi Pani Inkki, to jednak pozostanę przy swoim; nie miała na myśli wojen obronnych. Co do pozostałych wymienionych przez Nią przypadków, są ewidentną robotą nie-mężczyzn tylko właśnie tych, no, tamtych. Głód to jeszcze inna kwestia, ale np. na Ukrainie to sam ten głód też się nie zrobił.

  201. Marucha said

    Re 200:
    Być może pani Inkka to właśnie miała na myśli, ale tego nie napisała.
    Zaś to, co napisała, brzmi jednoznacznie: winę za całe zło tego świata ponoszą mężczyźni, a świat rządzony przez kobiety byłby lepszy.
    Mam co do tego poważne wątpliwości.

  202. Inkka said

    OK zwracam honor – świat obecny świat zarządzany przez mężczyzn jest doskonały 😉 Tak, kobiety powinny służyć mężczyźnie być skromne,dobre,tolerancyjne,wyrozumiałe,czułe,wrażliwe,piękne,winny być dobrymi kucharkami,matkami,sprzątaczkami,kochankami ( ale nie kuszącymi ani prowokacyjnymi swoim zachowaniem,strojem itp. aby zbytnio nie prowokować biednych mężczyzn,którzy w większości nie potrafią zapanować nad swoimi popędami – mimo rozumu )a w dzisiejszych czasach powinny nawet same się utrzymywać być niezależne nie wymagające nie obarczające potomstwem i nie powinny zajmować się polityką ani zbytnio nie kształcić itp. tylko tutaj nasuwa sie pytanie po co nam mężczyzna? – wiem bardzo prowokacyjne wypowiedzi – ale – jeszcze jakieś 100 200 lat temu – kobieta i orgazm = a to ladacznica,grzesznica jakże miała by czerpać przyjemność na równi z mężczyzną? Mimo iż natura Bóg wyposażyła kobietę w zdolność odczuwania przyjemności.Tak i dzisiaj pokutuje opinia,że kobieta nie równa się mężczyźnie – zdaje się,że tylko jeden użytkownik zauważył iż kobieta z mężczyzną uzupełniają się ( zwłaszcza psychicznie kobieta jako strona emocjonalna mężczyzna jako strona logiki ) a to ich stawia na równym poziomie – szkoda,ze został pominięty fragment gdzie jest mowa o tym iż „najwyższy” stworzył kobietę nie po to by służyła ale po to aby mężczyźnie nie było smutno samemu i by miał przyjaciela.Teraz już wiem dlaczego „nie dam się poderwać mężczyźnie” I dlaczego inne kobiety mimo usilnych starań nie dają się „poderwać” poniektórym osobnikom.Są po prostu mądre.Ponadto ( jak sądzę w większości tutaj to panowie ) zostały wymienione wszystkie grzechy kobiecie od stroju począwszy na zachowaniu skończywszy.Szkoda,ze panowie wobec siebie tak mało wymagają.
    Nie, nie sadzę aby wszyscy panowie mający coś do powiedzenia w tym świecie panowie od których zależy rzeczywistość ( Tusk,Kaczyński,Putin,Obama itp. ) byli jak jeden chu…. ami To sa po prostu tylko mężczyźni nie zastanawiający sie zbytnio nad tym co czuje kobieta,która traci syna,męża w jakiś rozgrywkach nie wiadomo komu i na co potrzebnych.
    Mimo wszystko życzę owocnych osiągnięć w „sztuce” podrywania kobiet.

    ps. Byłam bardzo młodziutka gdy dotarło do mnie co znaczy „ekstremizm,fanatyzm religijny” – mieszkałam za zachodnią granicą w bramie z Arabami czy Turkami? Mniejsza o to – kiedyś z mężem byliśmy światkami jak kobieta w uniformie ( chusta na głowie długa ciemna suknia niczym habit zasłaniająca jej ciao w upale 30 stopniowym ) szła przed swoim mężczyzną dźwigając zakupy dość wysoko w ciąży a ten skur…. ją z tyłu kopał.

    Wypowiedź głupia, bo nierzeczowa, oparta o klisze, do bólu sztampowa i przewidywalna, nic nie wnosząca i nijak nie odnosząca się do tego, co powiedzieli dyskutanci. Szkoda czasu na tę Panią.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: