Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    lewarek.pl o Raz na moście, raz pod mo…
    revers o Czy tragiczne losy gwiazd świa…
    Marucha o Wolne tematy (47 – …
    revers o Po decyzji Sądu Najwyższego…
    minka o Zamiast osądzać Rosję, Zachód…
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    minka o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Wolne tematy (57 – 2014)

Posted by Marucha w dniu 2014-09-29 (Poniedziałek)

W „Wolnych tematach” wpisujemy komentarze nie mające związku z innymi artykułami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Poprzednie: https://marucha.wordpress.com/2014/09/24/wolne-tematy-56-2014/
Następne: https://marucha.wordpress.com/2014/10/03/wolne-tematy-58-2014/

Gajowy Marucha

Komentarze 264 do “Wolne tematy (57 – 2014)”

  1. robertgrunholz said

    No, no, Gajowy na szczęście może sobie teraz na wiele pozwalać! Pozazdrościć tylko po raz kolejny takiego posiłku…

    Chciałbym tylko przypomnieć:

    http://rgrunholz.wordpress.com/2014/09/28/polska-powinna-miec-roszczenia/

    Niewiele się o tym mówi. A warto pamiętać.

    To w sumie prosty i skromny posiłek – admin

  2. Siggi said

    A koscherne to to na talerzu?

    b u z k i
    https://www.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fsuwerenna.files.wordpress.com%2F2014%2F09%2Fdziwisz_pap_550.jpeg%3Fw%3D594&h=SAQEPauRi&s=1

  3. Siggi said

    Pomnik pychy
    Napisał(a): Jan Widacki w wydaniu 19/2008.

    Kiedyś opowiadano taki dowcip: w Związku Radzieckim ogłoszono konkurs na projekt pomnika Czajkowskiego. Zwyciężył projekt przedstawiający Lenina słuchającego muzyki Czajkowskiego. Ten stary dowcip przypomniał mi się, gdy przeczytałem, że w Rabie Wyżnej, rodzinnej miejscowości kard. Dziwisza, ma być odsłonięty pomnik Jana Pawła II. Pomników Jana Pawła II jest w Polsce wiele. Ten będzie jednak wyjątkowy. Przedstawia bowiem papieża… udzielającego sakry biskupiej kard. Dziwiszowi. Będzie miał zatem kardynał pomnik za życia. Mało tego, sam go poświęci. Nawet prości ludzie w Rabie Wyżnej robią sobie z tego drwiny.
    Z tej, delikatnie mówiąc, niezręczności zdano sobie wreszcie sprawę w krakowskiej kurii, wobec czego jej rzecznik zabrał głos. Oznajmił on dziennikarzowi \”Tygodnika Podhalańskiego\”, że \”Ksiądz kardynał nie jest zwolennikiem swoich pomników\”, ale rzekomo o niczym nie wiedział i został postawiony (kardynał, nie pomnik) przed faktem dokonanym. Poza tym, melancholijnie dodał rzecznik, \”nie na wszystko ma się wpływ\”. Nie bardzo więc wiadomo: nie wiedział, czy wiedział, tylko wpływu nie miał. Wszystko jedno. Nie przesadzajmy z logicznym rozbiorem tej wypowiedzi, bo dalej będzie jeszcze gorzej. Na całe szczęście, jak zapewnił rzecznik, ksiądz kardynał na swą rodzinną wieś się za to nie obraził. Nie miał zresztą, jak się okazuje, o co się obrazić. Rzecznik przecież od razu wyjaśnił, że nie jest to pierwszy przypadek, by \”żywym dostojnikom kościelnym stawiano pomniki\”. Poza tym, zdaniem rzecznika, nie jest to w gruncie rzeczy pomnik kardynała, bo \”główną postacią na pomniku jest Jan Paweł II, który udziela święceń ks. Dziwiszowi\”. No to o co miałby się kardynał obrazić?
    Swoją drogą, że nikt kardynała wcześniej o tym nie uprzedził, nie prosił o zgodę? Wszyscy w Rabie o tym wiedzieli, nikt nie doniósł? Proboszcz starannie przed swoim biskupem ukrywał swą \”błogosławioną winę\”, nie wspomniał też o niczym wujowi wójt Raby Wyżnej Andrzej Dziwisz? Tak do ostatniej chwili wszystko w tajemnicy utrzymali? Wody (z Raby) w usta nabrali?
    Odsłonięciu pomnika towarzyszyć będą rozmaite uroczystości. Częściowo nawet religijne.
    W części artystycznej wykonane będą m.in. \”Nieszpory ludźmierskie\” Jana Kantego Pawluśkiewicza. Sama oprawa artystyczna uroczystości ma kosztować, bagatela, 160 tys. zł. Z czego połowę obiecał pokryć Zarząd Województwa Małopolskiego.
    Szykowany jest ponoć obiad dla kilkuset gości, być może połowę kosztów obiadu obiecał pokryć jakiś inny urząd państwowy. W końcu w ten wyjątkowy dzień, kiedy Raba Wyżna stanie się małym Bizancjum, zjedzie się do niej niemało dostojników państwowych. Spodziewana jest spora delegacja rządowa i parlamentarna.
    I temu też się dziwić niepodobna. Polska to bowiem taki kraj, w którym politycy przed wyborami biorą śluby kościelne, legalizując swe dwudziestokilkuletnie pożycie w niesakramentalnym związku, albo nawracają się z czegewaryzmu wprost na narodowy katolicyzm. Zjadą się więc zapewne tłumnie do Raby Wyżnej. A nuż jak kardynał machnie kropidłem w stronę swego pomnika, to parę kropel wody święconej może spadnie i na polityka… A może przy okazji uchwyci go jakaś kamera jakiejś telewizji? Takiej okazji nie można przecież przegapić. A poklęczeć nabożnie, gdy telewizja kręci, to nawet Józef Oleksy potrafił.
    Spodziewać się można, że będziemy mieli w Rabie Wyżnej prawdziwy festiwal pobożności. Będą klękać, bić się w piersi, a okiem łypać do kamery politycy PiS i Platformy. Może nawet przekażą sobie znak pokoju? I winy sobie wzajemnie na chwilę wybaczą. Aby tylko kardynał i telewidzowie widzieli, jacy oni pobożni. Tak dojdzie na chwilę do zbliżenia wiernych Kościoła toruńskiego PiS z wiernymi Kościoła łagiewnickiego Platformy. Udało się bowiem ostatnio politykom prawicy Kościół w Polsce upartyjnić. Tak będzie w niedzielę. Od poniedziałku wszystko wróci do normy. Spektakle nienawiści zastąpią spektakl pobożności. Do następnej niedzieli, do następnej mszy z transmisją telewizyjną. Okazji nie powinno zabraknąć.
    Osobiście nic nie mam przeciw temu, aby stawiać pomniki nawet żywym hierarchom Kościoła, zwłaszcza gdy nie czyni się tego wbrew ich woli, a tym bardziej gdy czyni się to z ich ojcowskim przyzwoleniem. Każdy może się ośmieszać na własny rachunek. Może tylko pojawić się wątpliwość, czy wydanych na ten cel pieniędzy nie można było wydać na coś pożyteczniejszego i może lepiej służącego misji Kościoła. Ale do tego się nie wtrącam. Bo gdy mowa o kościelnych pieniądzach, to nawet spokojny zwykle bp Pieronek się denerwuje.
    Dlaczego jednak do fety związanej z odsłonięciem takiego pomnika państwo ma dopłacać? Tego nie wiem i przeciw temu stanowczo protestuję.
    Gdy jednak o pomnikach hierarchów mowa, przypomina się mimo woli swoisty pomnik, jaki abp. Cieplakowi wystawił Jan Lechoń, poświęcając mu swój wiersz, w którym są i takie słowa: \”Jak żeś drogi Marii Pannie w wyniszczonej Twej sutannie\”. Nie sądzę, aby od tego czasu gusta w niebie się zmieniły i milsi byli ci na pomnikach postawionych za życia od tych w wyświechtanych sutannach.
    Nie wykluczam jednak, że w związku z uroczystościami w Rabie Wyżnej powstanie jakiś okolicznościowy wiersz, może nie będzie to poezja na miarę Lechonia, ale coś bardziej swojskiego, na miarę tej uroczystości. W końcu w Rabie Wyżnej mieszka ludowa poetka Wanda Czubernatowa. Może coś skleci na poczekaniu?

  4. osoba prywatna said

    Najsmutniejsze kocie oczy:

    I dla równowagi:

  5. osoba prywatna said

    Interesujące.
    Antyrosyjski Antycyklon – Nikołaj Lewaszow

  6. NICK said

    Panie Gospodarzu i proszę bez obrazy.
    B. Skromne żarcie. Pieczarki z przeceny (chyba,że to polne), oszczędność na gazie i tłuszczu i płynie do mycia naczyń… .:)
    Budżet okroili? 🙂
    A surowe są smaczne w wielu zastosowaniach.
    Serdecznie pozdrawiam.

    Nie z przeceny, tylko wyjęte ze śmietnika. Chleb też ze śmietnika. Masło zeskrobane z wyrzuconej przez kogoś kanapki.
    Admin

  7. robertgrunholz said

    Panie Gospodarczu, ale kto powiedział, że to co najlepsze musi być drogie bądź wykwintne? Dziś najsmaczniejsze i największego grzechu warte jest właśnie to proste swojskie jedzenie, te idealne produkty, których wielu z nas na co dzień nie widzi nazbyt dużo.

  8. Lily said

    Proste,smaczne i zdrowe kanapki.

    Dzisiaj jadlam grochowke,wedlug Pana Maruchy przepisu,dodalam kopiasta lyzke musztardy do mojego talerza. Smakowala wybornie,lepiej jak bez niej.Mowiac prawde,ja bardzo lubie musztarde.

    🙂 – admin

  9. maniek said

    Protest antywojenny w Warszawie

    W ostatnią sobotę odbyła się w Warszawie manifestacja antywojenna. Wszystkie występujące osoby, podkreślały fakt, błędnej polityki prowadzonej przez władze o znamionach polskości,jak też i polityków opozycji!

    Wszyscy bowiem,popierają faszystowską juntę z Kijowa,która w drodze puczu przejęła władzę,przy znacznym udziale Polski! Jawne popieranie banderowców,jest sprzeczne z polskim interesem narodowym.

    Najwięksi wrogowie polskości,mający na rękach ok.200 tys polskich istnień,znów mordują!

    Tym razem razem są to ich potomkowie i zabijają ludzi mówiących w nieco innym języku,lecz tymi z którymi żyli w jednych granicach!

    Poparcie udzielone nazistom,spowodowało zdecydowane pogorszenie stosunków z Rosją a polityka sankcji,spowodowała w odwecie embarga na polskie towary i usługi,dzięki którym wielu przedsiębiorców ucierpi a nawet zbankrutuje!

    Dotychczas kulejąca polska gospodarka,znalazła się na skraju przepaści w wyniku złej polityki zagranicznej prowadzonej pod dyktando mocodawców zza Oceanu!Na to zgody być nie może,bo wkrótce znajdziemy się w podobnym kryzysie i nikt nam nie pomoże!!!

    Palenie flagi banderowskiej:

    http://kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1790%3Awojciech-wojtulewicz-protest-antywojenny-w-warszawie

  10. maniek said

    Eksperci OBWE potwierdzili ze zamordowanych pod Nizniej Krynka ludzi torturowano i gwałcono (jak pokazała ekspertyza i jak podajawali świadkowie z okolicznych wsi) nawet dziewczynek 12-14 lat.
    Ciała 8 dzieci tez znaleziono wśród zamordowanych.

    http://kacap.blox.pl/2014/09/Eksperci-OBWE-podtwierdzili-ze-zamordowanych-pod.html

  11. NICK said

    (6) nick [zmalałem] i Admin.. Chciałem – mam.
    Zadałem sobie pokutę. Naprawdę. Z czasem będzie widać. A żarcie to moje hobby… .

  12. maniek said

  13. Dzonyy said

    a ja bym dorzucił do tego wyskrobane ze śmietnika anchois helskie, bo to słone w pierona i ludzkość w sumie nie lubi, tak na wierzch, i zrobił jeża ze znalezionych po okolicy butelek do miseczki podebranej pieskowi sąsiadów. Życieeee….heeeej

  14. maniek said

    Dawid Hudzik (Donieck) o propagandzie perfidnej.

    Spejalnie na potrzeby kijowskiej junty i jej gorących zwolenników , CIA zdaje się , że opracowało swoisty poradnik jak prowadzić działania propagandowe . Stany Zjednoczone (w większości podbite) nie mają wcale na celu żadnej misji wprowdzania praw człowieka , wolności , demokracji pokoju etc . Nadrzędnym celem polityki amerykańskiej jest destabilizacja świata w takim stopniu , aby sprzyjało to ich polityce . Obecnie prowadzone działania w Europie służą zacieśnieniu więzów z oddalającymi się panstwami Starego Kontynentu , poprzez straszenie rosyjską ekspansją . Dla osiągnięcia tego zamiaru CIA sfinansowało na Ukrainie zamach stanu dobrze więdząc , że spotka się to z oporem zamieszkujących ją Rosjan . Celowo podpalono pograniczę z Rosją , aby wmówić opini publicznej , że to wszystko wina Federacji . Idąc za ciosem , demonizuje się przeciwnika , podobnie jak to czyniła propaganda stalinowska i hitlerowska . Każde wieści z Donbasu ,bądz z Rosji muszą się zaczynać od demonicznego obrazu moskiewskiego najeżdzcy , rzeczownik Rosja musi występować wraz z epitetami koszmaru nowych dziejów . Krokiem następnym zapewne będzie dehumanizacja , tak jak postępowano w III Rzeszy . Dla celów otumanienia mas wcale nie trzeba wiele , wystarczy kontrolować media . Media muszą stale bombardować umysły obrazami potworności i „niezbitych dowodów” , zauważcie , że przeważnie telewizja tych „dowodów” nie pokazuje , tylko o nich mówi . Może sobie na to pozwolić , bo ma całkowity monopol , aby zobaczyc drugą stronę lustra widz musi sobie zadać trud szukania w mediach , które już zostały przechrzszczone putinowskimi etc . Jest myślą ludzką , aby nigdy nie być po stronie tych „złych” i ‚przegranych” i właśnie taki schemat wykorzystują …agenci?
    Po raz kolejny widzimy mechanizm wschód-zachód . Atlantyzm ma reprezentować indywidualizm , ład , wyższość , rozwój podczas gdy ten ruski wschód to jakaś ajatycką dzicz żyjąca w jakimś brudnym kołchozie.

    Jestem w Doniecku zaledwie 2 tydzień , ale naprawdę zdziwilibyście się jak bardzo jest odwrotnie !

    Z całego nieszczęścia tych ludzi , media i rządy zachodnie czerpią jeszcze jedną ogromną korzyść – temat zastępczy . Za każdym razem , kiedy uwaga opini publicznej zacznie się skupiać na np sejmowych rachunkach , albo stosunku ministrów do państwa , któremu winni służyć można odwrócić uwagę obywateli na wschód , który ma być nam daleki . I powiedzieć , że chcąc rozliczyć rząd z kłamstw wspieramy Putina .
    „Open your eyes , open your mind” , jeszcze nie jest za póżno

  15. revers said

    liczba cial odkrytych w masowych grobach pod donieckiem osiagnela juz wartosc 400

    http://lifenews.ru/news/141666

    Kto beknie za ten masowy mord.

  16. maniek said

    Dawid Hudzik (Donieck)
    Zbrodnie armii ukraińskiej , ciąg dalszy

    W zachodnich mediach coraz częściej bez ogródek pokazuje sie ostrzał noworosyjskich miast , także ich bombardowania za pomocą bomb fosforowych , bez jakichkolwiek ogródek . Tłumaczenie , że jest to walka z terroryzmem ma być całkowitym uzasadnieniem dla każdych poczyniań junty . Amnesty International , której raczej nie da sie „zarzucić” prorosyjskości , opublikowała raport o uprowadzeniach ludności cywilnej , oraz częstych przypadkach znęcania się nad ludżmi przez żołnierzerzy z batalionu Ajdar . Raport ten , wraz z mnożącymi się relacjami ludności Donbasu , a także oAbout crimes of Ukrainian soldiers and punitive groups: from unconventional weapons to organs dnajdywaniem kolejnych masowych grobów na terenach opuszczonych przez ATO , zachodne rządy i media potraktowały standardowo – zbyły milczeniem .
    Trybunał badania zbrodni wojennych w b.Jugosławii niedawno potwierdził , że Armia Wyzwolenia Kosowa notorycznie dokonywała porwań ludności cywilnej , w celu pobierania i sprzedaży organów wewnętrznych na czarnym rynku . W trakcie natowskiej inwazji na Serbię głośno o tym mówiły rządy w Belgradzie , oraz Moskwi ale zostały zakrzyczane przez tandem UE/NATO . Teraz prawda wychodzi na jaw , lecz dla ofiar jest za póżno . Czy za kilka lat okaże się , że to samo dzieje sie w Donbasie . Trwają sekcje zwłok zamordowanych w Niżnej Krynce i innych podobnych miejscach , odpowiedzi mogą być przerażające .
    Tym razem niech społeczeństwa zachodniej Europy zrozumieją „wcześniej” , co tutaj w Noworosji robią zbrodniarze z batalionów nie kontrolowanych właściwie przez nikogo i będących poza władzą sądów .

  17. Martka said

    Oto obiecany przepis na najsmaczniejszy, najprostrzy i najtańszy sos pomidorowy. Mimo to, niczego po śmietnikach szukac nie ma potrzeby. Caly sek w tym, by pomidory były prosto z krzaka, swojskie, względnie eko. Takie sa naturalnie slodkie, sosu pozniej nie potrzeba dosladzac. Myjemy je, kroimy na czworo. Kilka zabkow czosnku, calych, obranych z lupin, wrzucamy na rozgrzana oliwe i zrumieniamy. Ja czosnku daje dużo, bo lubie. Nastepnie wrzucamy pomidory i gotujemy, az się sos zredukuje i zgęstnieje. Studzimy, blednujemy i solimy do smaku.

  18. NICK said

    (17) Słowo rzeczone – kobyłka u płota. Obiecała – zapodała. Amen.

  19. NICK said

    Byłbym zapomniał. Nad moim niebem, gdzieś w Borach Tucholskich, fruwał p. płemieł, były zresztą.
    W ostatnią sobotę, na Gdańsk, leciały eskadry: śmigłowce, jakieś jednopłatowce, MIG-i i, znowu śmigłowce z „szachownicą” biało-czerwoną [na lotnictwie się nie znam].
    Przez lata całe tego nie było i, nie wiedzieć czemu, wydało mi się to znamienne. Acz nie mam innych danych. Sygnalizuję sytuację anormalną. Stricte.

  20. Zbyszko said

    Polecam bardzo ciekawy artykuł: http://zygumntbialas.neon24.pl/post/113317,jak-katarzyna-ii-sprowadzila-zydow-do-rosji

  21. Siggi said

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zamieszki-w-hongkongu-radoslaw-pyffel-moze-byc-to-totalne-zwyciestwo-i-wielka/41mqm

  22. Zbyszko said

    Nastepny ciekawy artykuł: http://cyprianpolak.neon24.pl/post/113324,rabin-opluwa-zyrynowskiego-a-ten-go-bije-w-twarz

  23. Griszka said

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/donbaski-separatysta-moim-zdaniem-polacy-to-normalni-ludzie-w-kazdym-kraju-sa-dobrzy-i-sa-zli-video-
    Nasi walczą z reżimem Poroszenki 🙂 Na serio to świetny materiał. I aż dziw bierze, że przedostał się do polskojęzycznych mediów.

    Oraz bonus. Już nawet nie trzeba krytykować USA czy używać sformułowania banderowiec, aby być nazwanym separatystą i potraktowanym jak śmieć. Wystarczy, że nie zgadzasz się na swawole milicji.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/szarpanina-podczas-kontroli-drogowej-w-zaporozu-milicjant-nazwal-kierowce-separatysta-i-zwierzeciem-video

  24. revers said

    Pod Donieckiem konccentruje sie 14 tys. zgrupowanie junty, z 200 czolgami , altyreria

    http://politikus.ru/events/31250-kiev-gotovit-nastuplenie-na-doneck.html

    zawieszenie broni to kolejne przegrupowanie i wzmocnienie wojsk hunty w Nowejrosji, wybieg Kijewa.

    Co do udzialu Polakow w pacyfikowaniu Nowejrosji sa tez informacje ze w porcie lotniczym Doniecka przebywaja doraddcy miedzy innymi z polskiej formacji GROM, innych obcokrajowych oddzialow specjalnych, ktore niedawno przebily sie do portu w Doniecku w ilosci ok. 2,5 tys zolnierzy junty..

  25. Griszka said

    http://en.itar-tass.com/economy/751886
    Jak wyglądają w praktyce zachodnie sankcje. Zwykła ściema, którą karmią na co dzień w mendiach Polaków.

    PS. Ale jaja
    Palikot rzucił anatemę na Hartmanna 🙂 Tylko nie wiem czy można nazwać to antysemityzmem znając pochodzenie Palikota 🙂

  26. Otto Hak said

    „Nie z przeceny, tylko wyjęte ze śmietnika. Chleb też ze śmietnika. Masło zeskrobane z wyrzuconej przez kogoś kanapki.
    Admin”

    To w takim razie na co Panu te ruskie ruble od putka z dymiącym naganem?

    Na czarną godzinę – admin

  27. maniek said

    Sytuacja w dwóch obrazkach:

  28. Otto Hak said

    Rzymianie (znaczy się współcześni mieszkańcy Rzymu, żeby była jasność, w przeciwieństwie do Żymian) robia sos do kluchów w podobny sposób. Najsampierw przyrumieniają czosnek na oleju z oliwek, potem rzucaja trochę cebuli, potem pokrojony w paski pieprz słodki zielony zwany w Polsce papryką, następnie sól, czarny pieprz, ewentualnie pepperoncino, wreszcie pomidory, najlepiej świeże pokrojone na czworo, czasem dorzucając takie suszone pachnące słońcem. Nie bawia sie w blendowanie, tylko jak leci kładą pośrodku kupy wykonanej na talerzu z niedogotowanych kluchów (aldente), a serem posypuje sobie każdy sam.

    Zgłodniałem…

  29. NICK said

    (13) Dzonyy. Pomimo, że Cię lubię.
    Apeluję! Nie miej ‚naleciałości’. Musisz? Zawsze? Z prądem? PanaMaruchowym?

  30. Martka said

    Up. 28

    Wie Pan, ja blenduje, bo jakkolwiek czosnek uwielbiam, to wprost nie znosze go gotowanego 🙂

  31. MW, Stany Zjednoczone: AMERYKĘ ODKRYŁ MARCO POLO, Super-Express, 29 IX 2014, s. 12
    2 miesiące temu pojawiła się Rosyjska Herezja, że Bosfor to Jerozolima Biblijna a Hagia Sophia to Świątynia Salomona: http://www.wandaluzja.com/?p=p_361&sName=46.-zydowskie-odrodzenie-polski//, a kilka dni temu WYBRYK, że Amerykę odkrył Marco Polo. Wypowiedziałem się w tej sprawie: http://www.forum.wandaluzja.com/viewtopic.php?p=5987#5987//; http://www.forum.wandaluzja.com/viewtopic.php?t=5&postdays=0&postorder=asc&start=3000//.
    Teraz chodzi o Raport Jana Skalskiego, który jako uczestnik wojny Hansy z Anglią ścigał Anglików z duńskim gubernatorem Islandii Piningiem i portugalskim gubernatorem Azorów Corterelalem, którzy uciekli na Labrador, z czego złożył Raport królowi polskiemu w Malborku w r. 1470, efektem czego jest mapa VINLANDU, którą WYDARTO z kodeku Yale. Kodeks jest pisany na papierze, jaki produkowano w Bazylei w połowie XV wieku, ale mapa w Bibliotece Kongresu USA może być na pergaminie. Jeśli zaś w Kongresie USA są mapy Marco Polo odnoszące się do Ameryki to są to mapy CHIŃSKIE, gdyż Chińczycy eksportowali jedwab i porcelanę żeglugą WIELOMASZTOWĄ również do Ameryki, zwłaszcza gdy na Wyspach Sundajskich byli blokowani przez Mocartwowy Khmer.
    Jest Teoria, że Marco Polo NIGDY W CHINACH NIE BYŁ, tylko pracował w kolonii genueńskiej na Krymie przy Raportach dyplomatycznych i handlowych z Państwa Środka.

    Na I stronie Gazety Polskiej Codziennie jest informacja, że Świnoujście dostało pieniądze na budowę TUNELU pod Świną. Ćwierć wieku temu pisałem, bodaj w Słowie Polskim, że Świnoujści ma forteczny tunel KOLEJOWY do Międzyzdrojów i do Szczecina.

    Janusz Koralewski, PZL-200 – POLSKI SILNIK PRZYSZŁOŚCI – Wytwórnia sprzętu komunikacyjnego „PZL-KALISZ” S.A. Opracowała prototyp lotniczego silnika tłokowego, czterocylindrowego, typu boxer z turbodoładowywaczem. To wielopaliwowa, ekologiczna i ekonomiczna jednostka napędowa chłodzona cieczą. Projekt sfinansowano z udziałem funduszy unijnych; Dziennik Gazeta Prawna, 29 IX 2014.
    Gdy zamówiłem w warszawskim urzędzie patent Turbinki Kowalskiego to przysłano mi TURBODOŁADOWYWACZ AMERYKAŃSKI czyli Poczęstowali Gównem. Narodowy Ruch Turbinki Kowalskiego zaczął się od tego, że Kowalski znalazł w technicznym czasopiśmie francuskim swą Turbinkę BEZ SWEGO NAZWISKA. Poleciał więc do Urzędu Patentowego, gdzie okazało się takiego patentu NIE BYĆ, więc ze swą Dokumentacją poleciał do Towarzysza Gierka, który po przejrzeniu papierów skierował sprawe do Telewizji, gdzie zajął się nią Andrzej Bober pod politycznym protektoratem Andrzeja Jaroszewicza. Po OTRUCIU Kowalskiego u Urszuli Sipińskiej można było WYMIENIĆ TKow na Turbodoładowywacz Amerykański a mnie poczęstować GÓWNEM. Teraz Policja by dokumentację Kowalskiego UKRADŁA.
    Gdy wróciłem z RFN to w Wiedniu podpisano Europejską Konwencję Transportu Ekologicznego na Austriackim Silniku SUPEREKOLOGICZNYM, w Obecności Ministrów Transportu USA, Kanady, Japonii i Rosji. OPROTESTOWAŁEM ten silnik, jako Moją własność intelektualną, godząc się jednak na uznanie patentu austriackiego za uznanie mych praw Autorskich według prawa niemieckiego i spłacenie przez Austraków aktywistów TKow lub ich spadkobierców. Konwencja ta nie weszła w życie z powodu POBICIA konsula austriackiego z okrzykami TU JEST POLSKA.
    Dopiero, gdy sekretarz Paliw kanclerz Merkel powiedział: PRAWDZIWI WŁADCY ROPY MIESZKAJĄ W BERLINIE to przypomialem sobie Skąd Znam niemiecko-japońskiego protektora mego silnika VDTW: Pilnował mnie na Szpandale. Przyjechały do Berlina Japonki z KAPITAŁEM i wybrały sobie na dyrektora Najprzystojniejszego Niemca, który rzucił na kolana kapitał żydoarabski. – Współczułem mu, że nie może kopulować Niemek.

    Grażyna Zawadzka, POLSKA GANGAMI STOI – W 2013 r. w kraju działało ponad tysiąc grup przeteoczych, Rzeczpospolita, 29 IX 2014, s. A6.
    Sipan i Kora powiedzieli, że Tusk to podkomendny Wachowskiego, który WOZIŁ NARKOTYKI Buschów-Bushów JACHTEM PREZYDENCKIM – za ujawnienie czego zamordowano Papałę. Dzięki PODNIESIENIU wieku emerytalnego w Polsce można było OBNIŻYĆ wiek emerytalny w Niemczech, żeby Polscy musieli przyjmować obywatelstwo niemieckie: ANGELA, PRZECIEŻ OBIECAŁAŚ. – OBIECAŁAM, NO I CO? NAM SIĘ TO NIE OPŁACA.

  32. Otto Hak said

    Ja tez nie. Ale jak misie napisalo, on ten czosnek jest podsmazany, zanim trochę nasiąknie sokiem od pomidorów.
    Dla mnie osobiscie blendowany wyglada troche jak ze sloika ze sklepu. Zreszta Rzymianie (nie Żymianie), maja zamiast blendera taką przecieraczkę w kształcie płaskiego durszlaka zaopatrzonego w korbke i z tego wychodzi wprawdnie blend, ale wciąż jest na czym zęba oprzeć.

  33. Siggi said

    http://kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1789%3Amiroslava-berdnik-ludobojstwo-na-wasnym-narodzie

  34. Maniek said

    W Rosji najpopularniejszym zwierzęciem domowym jest karaluch. Ale homo pitinensis zmierza najkrótszą drogą do dobrobytu.

  35. podczaszy said

    http://www.zelaznalogika.net/kto-tak-naprawde-wylewal-ciechana

    Zainspirowany dyskusją z jednym z czytelników na naszym facebookowym profilu, z cierpliwością i uwagą przestudiowałem wszelkie dostępne informacje o proteście, które pojawiły się w ostatnich dniach i ze zdziwieniem odnotowałem, że sam protest, oraz wylewanie zakupionego przez siebie wcześniej zapasu browaru Ciechan przez klubokawiarnię „Wrzenie Świata” poparły najwyraźniej …jedynie dwa warszawskie lokale.

    Z informacji medialnych udział w proteście wzięły więc :

    Wrzenie Świata
    Cafe Kulturalna
    Cafe Chwila

    Logicznym więc wydaje się zadać sobie następujące pytania:

    1) Co wyjątkowego jest w tych trzech w sumie lokalach, że informacja o ich spontanicznym miejmy nadzieję proteście, obiegła większość tzw mediów głównego nurtu?

    2) Jak bardzo trzeba się jako przedsiębiorca natrudzić, aby zostać z nazwy wyszczególnionym w artykułach i audycjach takich potentatów dziennikarstwa jak natemat.pl, Gazeta Wyborcza, Wyborcza.biz, Radio Tok FM, Radio Dla Ciebie, Polskie Radio Jedynka czy Radio Zet?

    3) Jak interesującą dla mediów jednostką/grupą osób należy być, aby mieć swoje biznesowo-marketingowe „5 minut” w Polsatowskim programie „Tak czy Nie”, aby róznego rodzaju echa i cytowania oddolnej według przekazów akcji pojawiły się także, między innymi na aktivist.pl, Super Expressie i wielu wielu innych miejscach?

  36. http://wspanialarzeczpospolita.wordpress.com/

    Jeszcze Polska nie zginela poki my zyjemy!
    I takie blogi tez.
    Milego poczytania zycze.

  37. Siggi said

    Amerykańskie technologie masowych protestów dotarły do Hongkongu

    http://polish.ruvr.ru/2014_09_29/Amerykanskie-technologie-masowych-protestow-dotarly-do-Hongkongu-2788/

    Liderzy ruchu protestacyjnego Occupy Central, który od czerwca organizuje masowe akcje w Hongkongu, przeszli specjalne przygotowanie u amerykańskich służb specjalnych. Ta wiadomość chińskich mediów mogłaby stać się sensacją, jednak nie wywołuje żadnego zdziwienia.

    «Rewolucja róż w Gruzji», «pomarańczowa rewolucja na Ukrainie», «rewolucja tulipanów w Kirgistanie», «arabska wiosna na Bliskim Wschodzie». Zmieniają się nazwy, ale sens pozostaje ten sam. Międzynarodowi eksperci uczą młodzież taktyki ruchów protestacyjnych, strategii prowadzenia negocjacji z władzami, pracy na portalach społecznościowych. Proklamowany cel to szerzenie wartości demokratycznych. A w rzeczywistości chodzi o wywarcie wpływu na wewnętrzną sytuację państw i ustanowienie nowego ładu.

    Według danych chińskich mediów, Occupy Central powstała w „Centrum Hongkońsko-Amerykańskim”. Na specjalnych seminariach studentów–działaczy uczono „sprzyjania pogłębieniu wzajemnego zrozumienia miedzy Chińczykami i Amerykanami”. Od studentów aktywistów wymagano „promocji zmian demokratycznych”, za co obiecuje się im wsparcie Waszyngtonu włącznie z możliwością uczenia się i zamieszkania w Ameryce.

    W tych spotkaniach uczestniczyli pracownicy konsulatu generalnego Stanów Zjednoczonych. Kierownik Centrum Morton Holbruk, który objął to stanowisko pod koniec zeszłego roku, to wywiadowca z 30-letnim stażem. Chińskie gazety wskazują na bliskość dyrektora centrum oraz hongkońskiego magnata medialnego Jimmy’ego Laja, który sponsoruje opozycję z byłym ministrem obrony Stanów Zjednoczonych Polem Wulfowicem. Wcześniej, w okresie pracy w CIA, Wulfowic był jednym z autorów raportu o zagrożeniu radzieckim. Teraz najwyraźniej zajął się chińskim.

    Działacze ruchu Occupy Central domagają sie przeprowadzenia w 2017 roku w Hongkongu bezpośrednich wyborów szefa administracji, który w tej chwili mianowany jest przez kolegium wyborcze. Pod naciskiem aktywistów pekińskie władze już wprowadziły zmiany do systemu wyborczego, utwierdzając porządek, zgodnie z którym mieszkańcy mogą głosować na jednego z kilku kandydatów zaproponowanych przez kolegium wyborcze. Jednak najwyraźniej bojąc się, aby sprawy nie zaszły za daleko, kontynentalne Chiny zablokowały funkcję dodawania fotorafii i tekstów do sieci społecznościowej Instagram. Na wszelki wypadek
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_09_29/Amerykanskie-technologie-masowych-protestow-dotarly-do-Hongkongu-2788/

  38. revers said

    Ostatnie wydarzenia w Azji, wywołanie chaosu w Tybecie, Xinjiang i HK są potajemnie obsługiwane przez zachodnie agencje wywiadowcze.

    To wszystko pryzcyzna sie do destabilizacji Chiny a takźe rejonu Rosji. Przez destabilizująco dżiałanie, oray wpływ na stabilność społeczną, gospodarka chińska zwolniła a i pieniędzy dla wojska nie pryzbyło.

    Zachód (szczególnie USA) używa 3 metody aby zniszczyć swoich wrogów:

    1) wewnętrzne negatywne oddziaływanie poprzez finansowanie Liberałów i dysydentów do protestu i destabilizacji całego kraju.
    2) gospodarczych sankcji boli gospodarki i zwykłych ludzi, więc, że zwykli ludzie zaczną się buntować przeciwko rządowi.
    3) wprowadzanie sił zbrojnych do obalenia rządów.

    W Chinach i Rosji zachód nie można użyć opcji 3 (sił zbrojnych), ponieważ oba kraje mają silne siły zbrojne.

    Tak zachód używa opcji 1 i 2. Najprostszą metodą jest opcja 1 przeciwko obu krajom.

    Chiny mają ogromny rynek zbyu dla zachodnich firm więc jest mniej prawdopodobne, aby użyć sankcji gospodarczych z obawy przed utratą ogromnego rynku chińskiego.

    Dla Rosji, która ma mniejszy rynek, używają opcji 2 (sankcje gospodarcze) oraz opcji 1 (obrotów wewnętrznych funduszy i finansów, stąd międyz innymi blokowanie banków rosyjskich w międzybankowym obrocie kapitałem, ograniczenie dostępu do kapiału zagranicznego).

    Przeciwko Chinom jedyną metodą jest opcja 1 ( dostęp do wewnętrznych funduszy i finansów dla grup desydenckich, etnicznych).

    Chiński rząd jak teź Rosyjski rząd musi być przebieglejszy i bardziej świadomy zagrożeń. Potężne kraje tylko mogą być obalone od wewnątrz, nie przez siły wojskowe.

  39. Eliza said

    Prof. Hartman kierownik Zakładu Filozofii i Bioetyki Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, przewodniczący Krajowej Rady Politycznej partii Twój Ruch, napisał na swoim blogu: ” warto rozpocząć dyskusję na temat legalizacji związków kazirodczych..
    Co więcej, jest pewien argument na rzecz tolerowania kazirodztwa. Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku. Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi?”.
    Wpis został usunięty, ale smród pozostał. To czekać kiedy zalegalizuje się w tym kraju również tą wyższą miłość erotyczną. Katastrofa.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/471051,prof-jan-hartman-wszczyna-debate-o-legalizacji-kazirodztwa-to-juz-jest-odlot.html

  40. http://www.eurobon.pl/deal/2007/zawiercie-romantyczny-pobyt-w-hotelu-villa-verde-najtanszy-nocleg/

    Poszukujemy spadkobierców MARGRABIEGO NA MIROWIE GONZAGI-MYSZKOWSKIEGO, który został zamordowany na Politechnice Wrocławskiej. Jego rodzina pochodziła z Miechowa.

  41. marrkerr said

    „Łączną wartość strat materialnych, które poniosła Polska z powodu polityki niemieckiej III Rzeszy, oszacowano na 258 mld zł z sierpnia 1939 r. – równowartość 49 mld ówczesnych dolarów amerykańskich. Według Zarządu Rezerw Federalnych USA kwota 49 mld dol. z sierpnia 1939 r. odpowiadała w sierpniu 2014 r. kwocie 845 mld dol. Takie nominalne zwielokrotnienie wynika tylko ze skumulowanej inflacji, bez oprocentowania za zwłokę”

    http://wpolityce.pl/polityka/215741-polska-moze-zadac-od-niemcow-850-mld-dolarow-odszkodowania-sensacyjne-wyniki-sledztwa-wsieci

  42. marrkerr said

    Wyjaśniło się kto wylewa Ciechana: Wyborcza, Feminoteka i Hołdys.

    szczegóły tutaj: http://www.zelaznalogika.net/kto-tak-naprawde-wylewal-ciechana/

    „Na podstawie powyższych informacji można więc chyba wysnuć wniosek, że właściciele poniższych lokali związani są głównie z nurtami ideologicznymi określanymi dziś jako lewicowe, oraz co najważniejsze – praktycznie wszyscy z nich mają duże doświadczenie i/lub kontakty w świecie medialnym.

    Większość z nich najprawdopodobniej mogła spokojnie swoje zdanie na temat facebookowego postu Marka Jakubiaka wyrazić przed milionami czytelników na łamach zaprzyjaźnionych redakcji (co przecież i tak w konsekwencji nastąpiło) bez angażowania w to prowadzonych przez siebie biznesów.

    Ciężko w tym kontekście pozbyć się nasuwającej się myśli, że cała akcja jest po prostu wykorzystaniem wypowiedzi prezesa Ciechana do wywołania medialnego szumu i promocji prowadzonych przez siebie lokali.”

  43. Jakubek said

    Fragment dyskusji po wykładzie Grzegorza Brauna „Czy nadchodzi wojna i czy powinniśmy na nią iść ?”. Spotkanie zostało zorganizowane przez Ruch Patriotyczny w Mielcu.
    Ośrodek Edukacji KANA,Mielec, 16 sierpnia 2014 r.

  44. marrkerr said

    I z tego sameggo źródła ciekawe zestawienie:

    Rzeczywistość szczegółowa vs rzeczywistość wirtualno-nagłówkowa, czyli wersja dla czytających i pozostałych:

    1. Rzeczywistość:

    wp.pl: „Bloger oskarżony przez Jerzego Owsiaka, uniewinniony z większości zarzutów”

    onet.pl: „Bloger oskarżony przez Jerzego Owsiaka, uniewinniony z większości zarzutów”

    rp.pl: „Bloger oskarżony przez Owsiaka oczyszczony z większości zarzutów”

    wpolityce.pl: „Owsiak w 90% przegrywa proces z blogerem. Rzecznik WOŚP oburzony, księgi rachunkowe ukryte.”

    fronda.pl: „Owsiak przegrał z blogerem w sądzie”

    2. Rzeczywistość wirtualno-nagłówkowa:

    TVN24.pl: „Nazwał Owsiaka cmentarną hieną. Sąd: obraził, ale kary nie będzie”

    natemat.pl: „Bloger MatkaKurka winny obrazy Owsiaka, ale nie zostanie ukarany. Szef WOŚP nie odpuszcza”

    tokfm.pl: „Bloger MatkaKurka winny znieważenia Owsiaka, ale kary nie będzie. ”Ten wyrok rzutuje na jakość debaty publicznej”

    wyborcza.pl: „Bloger winny znieważenia Owsiaka ale kary nie będzie”

    http://www.zelaznalogika.net/rzeczywistosc-vs-rzeczywistosc-naglowkowa/

  45. revers said

    http://www.pravda.ru/news/politics/29-09-2014/1228817-poland-0/

    Polusraelom juź odbija zupełnie, ledwo Simianiuk został wicepremierem a już ustawia Francje , grożąc mistralnymi sankacjami na Francje.

    Kogo une reprezentują lub sobą?, by decydowac za inne narody, władze z większym kapitałem, PKB , wiekszą kulturą techniczną, finezją polityczną.

  46. xxxx said

    Czy gen. Jaruzelski to podstawiony agent NKWD?
    Pierwsze podejrzenie co do istnienia w życiu politycznym naszego kraju „matrioszek” tzn, (podstawionych agentów) dotyczyło Bolesława Bieruta, powojennego prezydenta komunistycznej Polski. Informacje, iż „Bierut” miał być sowieckim dublerem, za prawdziwego Bolesława Bieruta, wyciekły od generała Karola Świerczewskiego i pułkownika Piotra Jaroszewicza. Ci dwa wysocy rangą oficerowie Ludowego Wojska Polskiego byli długoletnimi sowieckimi agentami. Czy ujawnianie tych informacji było elementem walk frakcyjnych w łonie wywiadu, armii i partii komunistycznej? Czy były prawdą? Świerczewski i Jaroszewicz podawali informacje, iż również pułkownik PRL-owskiego Urzędu Bezpieczeństwa Józef Światło został podmieniony, czy sowieci w osobie pułkownika „Światło” wysłali (Światło oficjalnie uciekł z PRL-u) na Zachód swojego dobrze przygotowano podwójnego agenta? Józef Światło występował w Radio „Wolna Europa” ujawniając zbrodnie bezpieki, opowiadając o kulisach funkcjonowania partii komunistycznej. W historii „Zimnej Wojny” były już takie operacje, że Rosjanie poświęcali czasem całą swoją siatkę szpiegowską, by uchronić jednego wysoko postawionego agenta. Światło-dubler poznając środowisko „Wolnej Europy” od środka oraz jej metody walki informacyjnej, stałby się ewentualnie takim agentem. W niedługim czasie po ujawnieniu tych informacji generał Świerczewski zginął w Bieszczadach (niedaleko Baligrodu, do tej pory stoi pomnik na jego cześć (sic!) w miejscowości Jabłonki). Z kolei Jaroszewicz zamilkł na długie lata. Dopiero na początku lat 90-tych Piotr Jaroszewicz (premier w dekadzie Gierka, zaś od 10 lat człowiek żyjący poza polityką, emeryt) ujawnił znajomym zamiar napisania książki, w oparciu o swoje notatki, zapiski, a zapewne akta i kopie dokumentów państwowych z wielu poprzednich lat. Niedługo potem (w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku Jaroszewicz wraz ze swoją żoną zostali zamordowani, sprawcy pozostają nieznani do dziś). Pisaliśmy o tej zbrodni na naszej stronie. „Zamiana” Bieruta czy wysokiego oficera UB w latach 50-tych, 40 lat później, jakkolwiek sensacyjna nie zainteresowałaby wielu, chyba że podstawianie „matrioszek” było (jest?) nadal praktyką rosyjskich (postsowieckich) służb specjalnych…
    Załóżmy, że tak.W jednym z wywiadów z już nieżyjącym historykiem z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Pawłem Wieczorkiewiczem padła informacja o możliwości „zdublowania” Wojciecha Jaruzelskiego! Jaka mogła być przyczyna ewentualnej „wymiany” Jaruzelskiego (przecież od lat 40-ych pozostawał on dyspozycyjnym sowieckim agentem). Czy prawdziwy Jaruzelski nie chciał wykonywać dyrektyw płynących z Moskwy? To raczej niemożliwe. A może przeciwnie, był wręcz zbyt lojalny, niesamodzielny. Sowieci chcieli, aby „polscy” komuniści własnymi rękami zgnietli „Solidarność” bez udziału wojsk ZSRS. Jaruzelski przerażony rozwojem sytuacji, działaniami opozycji, presją ze strony USA oraz obserwując słabnący blok wschodni, oczekujący jedynie na ruchy ze strony swojego protektora, mógł stać się przeszkodą. Wieczorkiewicz przedstawiał, trzymając się relacji osób z ówczesnego najbliższego otoczenia Jaruzelskiego, że po jednym z powrotów z ZSRS Jaruzelski był zmieniony, nie kojarzył podstawowych dla niego faktów, na jakiś czas odizolował się, gdy pił alkohol to wówczas od razu przechodził na rosyjski. Dziś odkrycie tego faktu wywołałoby burzę nie tylko w Polsce, ale także w całym dawnym bloku komunistycznym.Być może dlatego wszystkich osób zajmujących się tą sprawą nie ma już wśród żywych.Świat służb specjalnych, nie tylko komunistycznych, nie bez przyczyny nazywany jest światem podwójnych luster. Właśnie, podwójnych…Współcześnie temat „matrioszek” w ogóle nie jest podejmowany, pomimo przybliżania wielu tematów z najnowszej historii, zagadnienie to nie spotyka się z zainteresowaniem nawet ze strony wielu najbardziej dociekliwych historyków???

    https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/10361338_679159175452853_6432424561289507728_n.jpg?oh=ea95ce7856a0526bf3a7b40f8f97de13&oe=54B63D3B&__gda__=1421331850_5c6ec569ffd2cfea5af1dbb02444254c

  47. maniek said

    bolek, banderosław i cała reszta to jedna klika, wykonują tylko polecenia od dziesiątek lat niektórzy.

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ks-isakowicz-zaleski-walesa-zblaznil-sie-po-raz-kolejny

  48. maniek said

    Jest wstępny raport OBWE w sprawie holokaustu!

    W miejscowości Niżnia Krynka (okolice Doniecka) odnaleziona trzy groby. Wydobyto z nich ludzkie szczątki które wskazują na około 400 ofiar, na chwilę obecną ciężko jest podać dokładną liczbę ze względu na zły stan ciał i wymieszanie ich części. 350 osób to mieszkańcy okolicznych terenów. Stan ciał wskazuje na tortury zakończone wyjątkowo okrutnymi metodami pozbawiania życia. Kobiety były dodatkowo gwałcone, znaleziono nawet ciała dziewczynek w wieku 12-14 lat noszące ślady brutalnych gwałtów. W masowych grobach znaleziono ciała 8 dzieci, najprawdopodobniej poniżej 10 roku życia. OBWE otrzymała groby w stanie nienaruszonym, dzięki czemu można było dokładnie oszacować czas zgonu ofiar. Wszyscy ci ludzie zostali zamordowani kiedy na terenie na którym znajdują się groby stacjonowały wojska ukraińskie, pozycje wojsk w tym czasie zostały potwierdzone przez samych Ukraińców którzy myśleli, że mogiły nie zostaną odnalezione, a chcieli pochwalić się „zdobywaniem” nowych terenów. Federacja Rosyjska wystosowała do OBWE oficjalne żądanie uznania tej zbrodni za ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem. OBWE przyparta dowodami do muru będzie musiała spełnić żądanie Rosji, co automatycznie sprawi, że Towarzysze z Junty Kijowskiej staną się Zbrodniarzami Wojennymi a wszystkie osoby prawne bądź fizyczne które tężę Juntę poparły staną się współwinne zbrodni holokaustu. Polscy politycy i dziennikarze będą odpowiadać za pośredni współudział w zbrodniach wojennych. Poniżej film z autopsji mogił, widać na nim oficjalnych przedstawicieli OBWE, prawdziwość materiału potwierdzona przez samo OBWE.

    http://www.ntv.ru/video/987980/

  49. xxxx said

    Cimoszewicz – syn oficera stalinowskiej Informacji;

    W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia przeszłości ojca Włodzimierza Cimoszewicza. Poseł Jan Beszta-Borowski stwierdził, że ojciec Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem „organizacji przestępczej” – Informacji Wojskowej.

    Rozumiem, mowi Wlodzimiez Cimoszewicz, że dla Borowskiego, jego szefów i was, nierozumnych dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach, wybawcami byli naziści, skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano oprawców. Po wojnie mój ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym także w kontrwywiadzie, instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy, którzy opluwacie Go dzisiaj, możecie powołać się tylko na fakt służby w tej formacji. Nie przytaczacie, bo nie możecie przytoczyć żadnych prawdziwych zarzutów, dotyczących jego postępowania. Oburzony stwierdzeniami W. Cimoszewicza poseł Beszta-Borowski skierował przeciwko niemu skargę do sądu, przedstawiając dowody prawdziwości swych zarzutów pod adresem ojca Cimoszewicza. W osobnym liście do „Gazety Lokalnej” (por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniające dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze przed objęciem funkcji szefa Informacji Wojskowej na WAT. Pisał: „(…) Oto przyszły pułkownik Cimoszewicz w czasie wybuchu wojny w 1939 roku, mając lat 22, nie uczestniczy w obronie Polski, nie jest żołnierzem Armii Polskiej broniącej ojczyzny przed dwoma najeźdźcami. Przeciwnie – już w październiku 1939 r. jest pracownikiem „stalina” w wołkowyskim Rejnopolnamzakie. Czyli jest na służbie jednego z zaborców – bolszewików. Jakucki w cytowanym wcześniej artykule powoływał się na zeznania świadka Romualda U., który zapamiętał M. Cimoszewicza jako „seksota” (tajnego agenta) komisarza kadr, ówczesnego naczelnika kadr w dziale technicznym parowozowni w Białymstoku. W 1943 roku Cimoszewicz skończył szkołę pracowników politycznych i do końca wojny był w aparacie politycznym. Od kwietnia 1945 roku robi błyskawiczną karierę w Informacji Wojskowej – w ciągu 3 lat zostaje komendantem w Głównym Zarządzie Informacji, kontrolowanym wówczas przez dwóch sowieckich zbrodniarzy, pułkowników NKWD w Polsce: Wozniesieńskiego i Skulbaszewskiego, a także szefem Informacji Wojskowej na WAT.

    Żona majora M. Cimoszewicza zaczęła pracę w bibliotece WAT („Gazeta Lokalna” z 27 czerwca 1992 r., nr 12-13/42-43). Włodzimierz Cimoszewicz, występując z furią przeciw przypominaniu przeszłości ojca, jako motto do swej książki wybrał stwierdzenie Anny Uchlig: „Kto przekreśla PRL, ten przekreśla cały mój życiorys”. Trzeba przyznać, że swoją publiczną identyfikację z PRL-em zaczął bardzo wcześnie. (W. Cimoszewicz „Czas odwetu”, Białystok 1993 r., s. 40). Wielu jego rówieśników było w tym czasie „pałowanych” na rozkaz „ciemniaków”. On w pełni utożsamiał się z totalitarną dyktaturą. Jakżeby mógł inaczej, wychowany pod „opiekuńczymi skrzydłami” NKWD. pułkownika Cimoszewicza! Od jesieni 1968 roku studiuje na Wydziale Prawa w Warszawie i staje się działaczem uczelnianej organizacji Związku Młodzieży Socjalistycznej. W 1971 roku wstępuje do PZPR, a w 1972 r. zostaje przewodniczącym ZMS na Uniwersytecie Warszawskim. Wchodzi do władz Komitetu Uczelnianego PZPR. Cimoszewicz „Czas odwetu”, s. 43) – był bowiem dużo częściej odpytywany na zajęciach. Józef Oleksy wspominał Cimoszewicza z owych czasów jako wręcz zwracającego uwagę swoją pryncypialnością. Z naciskiem „ulubiencow REZUNOW”. Zarzadzal „sadem i prokuraturatura.

    Gefeliciteerd POLEN !!!!!!ç!

    https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/v/t1.0-9/s720x720/535453_494454973923596_1611031209_n.jpg?oh=8cb5f5c4c4f8c71deddd0e767a277b4a&oe=54C8E8E6&__gda__=1418093651_3f0ec7c9fe2ea8eefe6829e409664583

  50. http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-jego-cialo-wylowil-rybak-okradl-i-wrzucil-do-morza,nId,1527896#iwa_item=15&iwa_img=1&iwa_hash=25416&iwa_block=tiles

    Diesel przegrał z elektrycznym zapłonem ISKROWYM Boscha i dlatego stał się NIEWYPLACALNY. Płynął do Anglii, gdyż Anglicy chcieli KUPIĆ jego patent do napędu statków więc został zamordowany przez agenta pruskiego wywiadu, który wrzucił ciało do morza.
    Światowe Dieselgesellchafty powstały na patencie BAWARSKIM, który miał oczywiście prawa Reichspatentu, ale patent Bawarski, na którym powstało BMW, był strawestowaniem patentu Pruskiego Jana Nadrowskiego z Poznania, którego SILNIKIEM Rudolf Diesel egzemplifikował patent Bawarski. Gdy Sąd zapytał Rudolfa Diesla, czy Zajmował się Tematem przed poznaniem Nadrowskiego, to ten powiedział, że TAK, a gdy Sąd kazał to Uzasadnić to pokazał rysunek techniczny, który biegły sądowy nazwał CHŁODZIARKĄ FRANCUSKĄ. Wysoki Sąd udał się więc na naradę i wydał salomonowy wyrok: ROK DOMU WARIATÓW ZA NIEPOCZYTALNOŚĆ. Ujawniła to Akademia Nauk NRD a Stasi szantażowało tym BMW.
    Diesel został zamknięty w domu wariatów pod Monachium, ale powstały światowe Diesellgeselschafty a za Dieslem ujęli się FRANCUZI, którzy chcieli zrobić ze mnie NADROWSKIEGO. Otóż Madame Cresson z Komisji Europejskiej w Brukseli wysłała mój prospekt VDTW z MINISTERIALANEJ Polsko-Niemieckiej Konferencji Ekologicznej w Jeleniej Górze, 22-23 X 1996, do Instytutu Silnikowego w Brignoles pod Tulonem, gdzie opracowano wersję WYSOKOPRĘŻNĄ VDTW, na podstawie czego Madame Tibori podjęła budowę METRA SAMOCHODOWEGO w Paryżu, za czym poszedł Madryd a zapowiedziały Londyn i Rzym. Wówczas jednak obie panie zostały zaatakowane przez Holenderskiego Tygrysa Benzynowego Za Korupcje i WYRZUCONE, wobec czego Wysokoprężny VDTW – jako Bezpański – został zakupiony przez BMW, który chlubił się nim jako Szlachetnym Dieslem.
    Potem okazało się, że Mme. Cresson robiła tylko Machlojki, co podlega karze Upomnienia lub Nagany, ale NIE Dymisji, a Mme. Tibori TO, CO WSZYSCY PRZED NIĄ.

  51. maniek said

    Nie było wojny, walki się skończyły a sankcje będą obowiązywać!

    Cyniczne nastawienie Zachodu do relacji z Federacją Zachodnią jest przerażające! Nie ma tutaj żadnej moralności, nie ma tutaj żadnych obiektywnych zasad, nie ma tutaj mowy o symetrii we wzajemnych relacjach, czy też nawet o poszanowaniu prawa sąsiedniego Narodu do samostanowienia! Nie, nic z tych rzeczy – nawet jakby 140 mln Rosjan uklękło i przeprosiło za niezawinione, a Krym i aportem pół Syberii ich rząd najlepiej od razu darował Amerykanom jak kiedyś Alaskę – to nic by nie zmieniło.

    Normalne, stabilne i symetryczne relacje pomiędzy Zachodem a Federacją Rosyjską są niemożliwe, co ciekawe Zachód…

    … czytaj http://obserwatorpolityczny.pl/?p=26187

  52. maniek said

    Tak zachowują się normalni kibice.
    Wstyd za baranów.

  53. Inkwizytor said

    После обстрела поселка, мать девочки отправилась с наци-гвардейцами в больницу, чтобы помочь раненному ребенку. С тех пор она не вернулась и о том, где она сейчас находится, нет никаких известий. Дом 7 детей полностью разрушен, им приходится жить в соседском доме, гуманитарную помощь привозят бойцы ДНР. Вот такую нелегкую судьбу невинным детям устраивает украинская «освободительная» армия.

  54. Luxeuro said

    Ad. 52 – „Wstyd za baranów.”
    Dokładnie tak, były to durne polskie barany.

    Nawet mam jednego takiego baran w swojej rodzinie który nie widział problemu kiedy gwizdali w meczu Rosja-Polska w czasie hymnu Rosji. No ale ja jestem „ruskim agentem” siejący propagandę rosyjską 🙂

  55. Siggi said

    ” Miałeś chamie złoty róg,ostał ci się jeno sznur ”

    http://www.mm.mpolska24.pl/4797/prl-a-iiirp-w-liczbach1

  56. Martka said

    Up. 32

    Taka przecieraczke do pomidorów to moja Mama kiedyś z Wloch przywiozła, wiec jest cos takiego u nas w domu, często uzywane. Wie Pan sporo o kuchni rzymskiej 🙂 To może Pan wie i to, jak Rzymianie nazywają ten sos pomidorowy, czysty, podstawowy?

  57. maniek said

    ad55

    A taka była nędza przed wojną , dodatkowo ta nędza kraj najnędzniejszy w europie został podczas IiWŚ ziemią zrównany

    http://matusiakj.blogspot.it/2012/12/powtorka-z-historii.html
    http://www.ahistoria.pl/index.php/2010/10/reportaz-z-miedzywojennej-polski/

  58. maniek said

    Czy Rosja i Chiny czekają na moment, kiedy jedyną opcją będzie wojna?

    http://pracownia4.wordpress.com/2014/09/30/czy-rosja-i-chiny-czekaja-na-moment-kiedy-jedyna-opcja-bedzie-wojna/#more-8468

  59. xxxx said


    Dyskusja po prapremierze filmu dokumentalnego Grzegorza Brauna: „Transformacja – NEP, Trust i Głuchoniemi ślepcy”
    Scenariusz i reżyseria Grzegorz Braun, produkcja Robert Kaczmarek (Film Open Group). Prapremiera filmu odbyła się 13.10.2012 w Hotelu Niezły Młyn w Czeszowie koło Wrocławia.

    prof. dr hab. Andrzej Zybertowicz – Rozmowy Niedokończone – TV Trwam Musicie to obejrzeć i podać dalej!

    Tak wygladalo zycie w PRL-u szarego czlowieka pracujacego za 20 dol miesiecznie,oraz pozniejsze zmiany , kto i jak sie wzbogacil w III RP,stad min tragedia smolenska,oraz seria tajemniczych zgonow

  60. maniek said

    Moralna zagłada Unii Europejskiej
    30 września 2014
    Oto jesteśmy świadkami prawdziwie historycznej chwili – dosłownie na naszych oczach instytucja zwana Unią Europejską, słynąca przez lata z poszanowania dla demokracji, prawa, swobód obywatelskich, praw człowieka, szacunku dla wszelkich mniejszości – oto ta instytucja ukazuje swoje prawdziwe zbrodnicze, cyniczne i chciwe oblicze. W tym momencie mit Unii Europejskiej zostaje spłukany do ubikacji, od tej chwili nikt przy zdrowych zmysłach nie może już poważnie traktować głoszonych przez Unię wartości.

    Dowiodła tego sprawa Ukrainy. Politycy unijni, pozostając całkowicie obojętni i nieczuli na zło, które dzieje się na Ukrainie, zamykając na nie oczy i dla zysków popierając sprawców zbrodni, stają się za zbrodnie współodpowiedzialni, a w szczególności:

    – za wymordowanie ludzi 2 maja w Odessie, demonstrantów tzw. Antymajdanu;

    – za rozstrzeliwanie i …..

    Czytaj… http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/09/30/moralna-zaglada-unii-europejskiej

  61. Luxeuro said

    Zabić moralność, podzielić i ogłupić. Instrukcja z 1983 r. jak ujarzmić Polaków wciąż aktualna

    Opublikowano przez: Alod69 29 września 2014 w Szerokie horyzonty Komentarz

    – Rządzić będzie łatwo, gdy już podzielisz. Wywołaj taki konflikt, aby rozżarli się na siebie wzajem. (…) A potem uderz w strunę najmocniejszą — w punkt wiary. To czułe miejsce, dewoci zawyją. Imieniem wolności żądaj równych praw dla innowierców. Zobaczysz jaki wulkan się otworzy – tak brzmi fragment instrukcji jak podbić Polaków, wydana przez carycę Katarzynę. Pismo jest fikcyjne, pochodzi z książki “Milczące psy” Waldemara Łysiaka z 1983 r. – jest jednak dziś niezwykle aktualne.
    Swoją instrukcję caryca Katarzyna wydaje słudze Repninowi. Autor tłumaczy wcześniej kim są tytułowe “milczące psy”:
    – Wyjaśniono mu [Repninowi] wreszcie, że „milczący pies” winien być wzorem patriotyzmu. Nie musi szczekać na Rosję, gdyż wszelka ostentacja jest głupia, wystarczy, że w rozmowach prywatnych, w żartach, złośliwostkach, okaże swój niechętny lub nieufny do niej stosunek, zdobywając tym zaufanie rodaków autentycznie Rosji wrogich. Obowiązkiem „milczącego psa” jest pracować dla Rosji w zupełnym milczeniu o istocie tej pracy.
    Dalej caryca Katarzyna opisuje narody, które bez trudu można zdobyć i te, które trzeba zdobyć sposobem:
    Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można pobić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku — to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę pana — to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu — to Polacy. Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby dzielić się z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie z kim jeszcze; narzuca to europejska równowaga sił.
    Po drugie: nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród, gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Po trzecie: czy w ogóle należy ich anektować, biorąc na ciało imperium permanentnie ropiejący wrzód, ognisko buntu, rozpalone od kołysek po trumny, od kurnych chat po pałace, w karczmach, warsztatach, dworach i kościołach, grożące gangreną samemu zdobywcy i wiecznie narażające na konflikt z innymi mocarstwami?
    Co wobec tego trzeba zrobić?
    Należy raczej zdemoralizować ich do szpiku, zostawić im formalną swobodę, z całym teatrum nazw i symboli, które tak kochają, z całą honorową frazeologią, która jest ich narkotykiem, z konstytucyjnymi prawami o fałszywej wartości, i przytroczyć do siodła niewidzialną liną, której jeden koniec trzymasz mocno w dłoni, a drugi zakotwiczyłeś w sercach ,,milczących psów”, co sprawują tam władzę. Szarpniesz i kukiełki robią żądany ruch – instruuje swojego poddanego caryca Katarzyna.
    Repnin słuchając jej w pewnym momencie sam wychodzi z inicjatywą:
    “Trzeba… rozłożyć ten naród od wewnątrz, Najjaśniejsza Pani, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze w nas szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba.
    – Dobrze. Jak? – pyta caryca
    – Tak, jak kazałaś, Najjaśniejsza Pani. Korupcją, a jej wierzchołkiem stanie, się żołd „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Należy ich jeszcze mocniej rozpić, tak jak nam poseł angielski rzekł o rozpijaniu dzikich w Ameryce, i mieć pijanyje dogowory! — wyrzucił z siebie krzykiem po rosyjsku, rozgrzany własnymi słowami”- pisze Łysiak.

    http://www.eprudnik.pl/zabic-moralnosc-podzielic-i-oglupic-instrukcja-z-1983-r-jak-ujarzmic-polakow-wciaz-aktualna/

    „http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69770/pamietniki-cesarzowej-katarzyny-ii-przez-nia-sama-spisane”
    Do przeczytania „Pamiętników” Katarzyny II zachęciła mnie lektura książki Edwarda Radzińskiego pt. „Aleksander II. Ostatni wielki car”. Jeż na pierwszych stronach swojej historii o Aleksandrze II E. Rudnicki wspomina „Pamiętniki” Katarzyny II:

    „W Petersburgu luteranka Zofia Fryderyka przyjęła prawosławie i została wielką księżną Katarzyną Aleksiejewną. Tak zaczęła się rosyjska część życia tej czternastoletniej dziewczynki – przyszłej carycy Katarzyny Wielkiej – prababki naszego bohatera. Opowie ona później o swym ówczesnym życiu w słynnych Pamiętnikach, które przeczytają po jej śmierci wszyscy następni carowie z domu Romanowów. I przeczytają z przerażeniem”.

    Pomyślałem sobie, że koniecznie muszę dotrzeć do „Pamiętników” i zapoznać się z ich przerażającą treścią. Szczerze mówić, znając życiorys Katarzyny II bardziej domyślałbym się pikantnych opisów niż przerażających. Tym bardziej mnie zaintrygowały „Pamiętniki”. Ale to nie wszystko, bo dosłownie pięć stron dalej E. Rudnicki pisze:

    „Wszystkie papiery zmarłej cesarzowej zostały zgromadzone w jej Tajnym Gabinecie. Tu właśnie car Paweł I znalazł dużą, zapieczętowaną kopertę z napisem „Dla Jego Cesarskiej Wysokości Pawła Piotrowicza, mego ukochanego syna”. W kopercie znajdowały się pamiętniki Katarzyny – zapiski jego matki. Rzucił się na nie oczywiście, zaczął czytać i wkrótce już czytał z przerażeniem. Z bezwstydną szczerością w stylu Rousseau pisała caryca o swoim życiu. Głównym bohaterem pamiętników był nieszczęsny zamordowany mąż cesarzowej. Opisywała Piotra III bez litości; żałosny, o dziecinnym usposobieniu, zakochiwał się w każdej nowej damie dworu … wyjątkiem była tylko jego własna żona. Piotr nie sypiał z Katarzyną, bo po prostu nie wiedział, jak się to robi. Dlatego przez dziewięć lat Katarzyna nie mogła urodzić następcy tronu. Następca tronu był jednak konieczny, bo wymagały tego interesy cesarstwa. Przydana jej dama dworu powtarzała Katarzynie w imieniu zniecierpliwionej carycy Elżbiety: „Bywają sytuacje, gdy interesy wyższej wagi wymagają odrzucenia wszelkich reguł”. Proponowała też Katarzynie, by sama wybrała sobie kochanka, celem urodzenia następcy tronu. Katarzyna dokonała wyboru i wkrótce wydała na świat syna – przyszłego cara Pawła I. Łatwo wyobrazić sobie zgrozę, jaka ogarnęła Pawła po lekturze pamiętników matki. Paweł włożył rękopis do dużej koperty i na zawsze zapieczętował ją własną pieczęcią. Gdy na tron wstąpił Mikołaj I, ojciec Aleksandra II, przede wszystkim przeczytał pamiętniki. Nazwał wtedy Katarzynę „zakałą rodziny” i zabronił czytania kompromitujących memuarów nawet członkom rodziny Romanowów. Aleksander przeczytał je już jako cesarz po śmierci swego ojca. Po tej lekturze na kopercie z manuskryptem pojawiło się napisane ręką Aleksandra II polecenie – „zapieczętować i otworzyć wyłącznie na moje polecenie”. Najwidoczniej i jego ogarnęła zgroza: nie należą więc do rodziny Romanowów!?”

    Teraz zrozumiałem, dziecko dowiaduje się, że jego ojcem jest kochanek jego matki. Dlatego, jak pisze E. Rudnicki:

    „Paweł po wstąpieniu na tron postanowił wydać wojnę pamiętnikom matki. Na początek rozkazał uroczyście pochować raz jeszcze Piotra III. Ażeby wszyscy widzieli, jak syn czci swego ojca. Piotr III pochowany został w klasztorze Aleksandra Newskiego. Katarzyna odmówiła mu prawa spoczęcia w soborze Piotra i Pawła, gdzie chowano rosyjskich monarchów. Paweł rozkazał więc przenieść szczątki Piotra III na należne mu miejsce do soboru. Najpierw jednak nocą w czarnych żałobnych karetach Paweł przywiózł do klasztoru Aleksandra Newskiego całą rodzinę. Trumnę Piotra III wydobyto i otwarto. Ciało pradziadka Aleksandra II rozsypało się w proch, mundur przegnił, zachowały się tylko rękawiczki, botforty i kapelusz osłaniający czaszkę. Paweł jednak skłonił całą rodzinę, by ucałowała smętne szczątki. Sam Paweł, jego piękna żona i dzieci dotknęli wargami straszliwej czaszki. Ojciec Aleksandra, Mikołaj, miał wtedy zaledwie kilka miesięcy. Ale i to niemowlę przytknięto do szczątków w otwartej trumnie. Nastał dzień powtórnego pogrzebu. Paweł rozkazał niegdysiejszemu zabójcy ojca – hrabiemu Aleksiejowi Orłowowi, by w ślad za trumną niósł koronę cara, którego zamordował. Panował ostry mróz. Trumna sunęła powoli, za nią zaś na podagrycznych nogach, z koroną na malinowej poduszce szedł stary olbrzym ze złowieszczą szramą przecinającą twarz. Wielu twierdziło wówczas, że ta szrama to ślad przedśmiertnej desperackiej obrony nieszczęsnego Piotra III. Mówiono, że umierający Piotr wyszarpnął pałasz mordercy i pozostawił na jego twarzy ten znak. Wysoki, liczący dwa metry wzrostu starzec szedł na ostrym mrozie przez pół miasta, doniósł jednak koronę do soboru Piotra i Pawła”.

    Wspomnienia Katarzyny II obejmują lata 1744-1759, kiedy to jeszcze była wielką księżną. Spisywała je u schyłku życia i raczej z myślą o swoich następcach na tronie, a nie o publikacji swoich przemyśleń. Do ujawnienia „Pamiętników”, a w konsekwencji do ich publikacji, doszło w przedziwny sposób, co opisuje przytaczany już przeze mnie E. Rudnicki:

    „Wstąpiwszy na tron, Aleksander rozkazał, by dostarczono mu niezwłocznie pamiętniki prababki Katarzyny. Ojciec nie pozwolił mu ich przeczytać i teraz Aleksander i cesarzowa chcieli wreszcie poznać skandaliczne dzieło, które tak podziwiała wielka księżna Helena – „uczony w rodzinie”. „Pamiętniki” Katarzyny Wielkiej przechowywane były w Moskwie pod najściślejszym nadzorem. Wkrótce dostarczono je do Petersburga. Aleksander przeczytał je i zrozumiał wściekłość ojca. Zapieczętował je własną pieczęcią i rozkazał przechowywać nadal w naj ściślejszej tajemnicy. Wkrótce jednak po przeczytaniu pamiętników przez cara Hercen opublikował tak pilnie strzeżone dzieło. (Okazało się później, że gdy pamiętniki przewożono z Moskwy do Petersburga i z powrotem, młody archiwista Bartieniew zdołał potajemnie skopiować je i zawieźć kopię do Londynu do Hercena. Chciał, by ten rękopis trafił do rąk historyków!)

    „Pamiętniki” opublikowane zostały przez Aleksandra Hercena w Londynie w 1858 roku.

    A na koniec dwa fragmenty z „Pamiętników”, które przytoczę dla zachęty do ich przeczytania. Pierwszy jest dość oczywisty dla Polaka czytającego „Pamiętniki”, bo zawiera akcent polski:

    „Hrabia Poniatowski i hrabia Horn pozostali w Oranienbaumie przez dwie doby. Pierwszego dnia wielki książę traktował ich bardzo uprzejmie, następnego już mu się sprzykrzyli, był bowiem zaprzątnięty wówczas weselem jednego z jegrów i chciał iść na pijatykę. Widząc zaś, że hrabiowie Poniatowski i Horn jeszcze pozostają, opuścił ich, ja zaś musiałam czynić honory domu. Po obiedzie poprowadziłam pozostałe przy mnie niezbyt liczne towarzystwo do wewnętrznych pokojów wielkiego księcia i moich. Kiedy przyszliśmy do mego gabinetu, mój mały bonończyk wybiegł nam na spotkanie i zaczął co sił szczekać na hrabiego Horna; gdy jednak spostrzegł hrabiego Poniatowskiego, oszalał wprost z radości. Ponieważ gabinet był nieduży, to, jak sądzę, oprócz Lwa Naryszkina i jego szwagierki nikt tego nie spostrzegł, ale hrabia Horn wszystkiego się domyślił i kiedy wracałam przez pokoje do salonu, pociągnął hrabiego Poniatowskiego za rękaw i powiedział: „Mój przyjacielu, nie ma nic niebezpieczniejszego niż mały bonończyk; kobietom, które kochałem, zawsze ofiarowywałem przede wszystkim małego bonończyka, by mnie uświadamiał, czy przypadkiem ktoś nie jest tam w większych niż ja łaskach. Jest to zasada pewna i wypróbowana. Widział pan, że pies omal mnie nie ugryzł, bo mnie nie zna, gdy tymczasem ujrzawszy pana, nie wiedział, co począć z radości, ponieważ oczywiste jest, że widzi pana nie po raz pierwszy”. Hrabia Poniatowski chciał obrócić to wszystko w żart, ale bez skutku. Hrabia Horn powiedział mu tylko: „Proszę się nie obawiać, jestem człowiekiem dyskretnym”. Rankiem odjechali. Hrabia Horn powiadał, że gdy się kochał, to zawsze w trzech kobietach naraz. Dokazał tego na naszych oczach w Petersburgu, zalecając się do trzech panien. W dwa dni później hrabia Poniatowski wyjechał do swego kraju”.
    A drugi pokazuje jak Katarzyna II myślała o sobie samej:

    „Również od innych słyszałam, że Jej Cesarska Mość wśród swych przybocznych chwaliła nieustannie moje zdolności dodając: „kocha ona prawdę i sprawiedliwość i jest mądrą kobietą, a siostrzeniec mój jest głupcem”.

  62. maniek said

    Prosto z Doniecka: Odessa żąda autonomii
    Dawid Hudziec (Donieck)

    Po Ługańsku i Doniecku autonomii domaga się Odessa . Do Rady Najwyższej i Rady Ministrów Ukrainy wpłynął wniosek Rady Miasta Odessa . Lider Komitetu Wyzwolenia Odessy Igor Dymitrow stwierdził , że jeżeli Ukraina ma w dalszym ciągu sprawować kontrole nad jego miastem to jest konieczna decentralizacja państwa .

    Zdaniem komitetu , obecnie większoś wpływów fiansowych wypracowanych przez miasto , są przeznaczane dla Kijowa , co znacznie utrudnia rozwój miasta , oraz jest w gruncie rzeczy niesprawiedliwe . Dymitrow przypomina , że za czasów Caratu , Odessa miała specjalny status ekonomiczny . W tym czasie Odessa stała się wspaniale rozkwtającym portem i ośrodkiem handlu euroazjatycjkiego .

    W dokumencie znajduję się również propozycja zarządzenia przedterminowych wybrów samorządowych 7 grudnia br ze względu na zmienioną sytuację polityczną , oraz potrzebę rozładowania napięcia społecznego w Odessie , której nowe władze w Kijowie nieustannie narzucają niechciane decyzje .
    Zdaniem Kijowa nie jest możliwe zwiększenie uprawnień kolejnych regionów .

    Odessa , Chersoń , Zaporoże , Charków ….
    http://www.kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1793:prosto-z-doniecka-odessa-da-autonomii

  63. Siggi said

    Matka i syn walczą o stanowisko burmistrza. Ona z PiS, on z Nowej Prawicy
    http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/matka-i-syn-walcza-o-stanowisko-burmistrza-ona-z-pis-on-z-nowej-prawicy/d7g07

    W Górze Kalwarii w woj. mazowieckim kampania wyborcza nabiera tempa. O fotel burmistrza miasta walczy 55-letnia Bożena Zarzeczna z Prawa i Sprawiedliwości. Jej kontrkandydatem jest członek Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego, 32-letni Piotr Zarzeczny. Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa, bo kandydaci to matka i syn.

    – Kandydaci mieszkają pod jednym dachem, więc ich dyskusje są codziennością. Choć syn twierdzi, że rywalizacja nie przenosi się do domu, to matka uważa, że jest inaczej – podaje TVN24 w programie „Polska i Świat”. Kampania wyborcza prowadzona jest także w domu, gdzie mieszka jeszcze trójka dorosłego rodzeństwa Piotra Zarzecznego. Matka twierdzi, że dzieci zagłosują na nią. Syn tym doniesieniom zaprzecza.

    – Pani Bożena obiecuje, że jak wygra, to miasteczko czekają złote czasy. O objęciu władzy przez syna nawet nie chce myśleć. Jasnej deklaracji, czy wyprowadziłaby się z Góry Kalwarii, gdyby udało mu się wygrać wybory samorządowe, unika – informuje TVN24.

    Bożena Zarzeczna z PiS obecnie jest opozycyjną radną gminy, wcześniej zasiadała w radzie powiatu. W 2011 r. kandydowała do Sejmu z listy PiS i uzyskała 1357 głosów. – Ubiegam się o stanowisko burmistrza, ponieważ obecne władze robią niewiele, żeby do gminy ściągnąć inwestycje, które dadzą pracę mieszkańcom – tłumaczy na łamach lokalnego portalu.

    Piotr Zarzeczny jest szefem lokalnych struktur Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego. – To, że ja i mama kandydujemy z różnych komitetów, świadczy o pewnej niezależności poglądów i ideowości, jakie zostały mi zaszczepione w domu. Zarówno moja mama, jak i ja jesteśmy od wielu lat zaangażowani w działalność społeczną. Chęć współuczestniczenia w życiu politycznym i współdecydowania jest naturalną konsekwencją takich działań – tłumaczy portalowi GoraKalwaria.net 32-letni Zarzeczny.

    Jako burmistrz chciałby „wcielić w życie idee wolnościowe na poziomie samorządowym”: obniżyć lokalne podatki, żeby ożywić biznes, i dać jak najwięcej własności mieszkańcom. – Wówczas Góra Kalwaria będzie zadbana, bo o swoje każdy dba, jak umie – uważa kandydat KNP.

    (op)

  64. maniek said

    Tekst Cypriana Darczewskiego – Oksana i mój paw:

    Obrzydliwy nie jestem. No, może z wyjątkiem jakichś wybitnie jaskrawych zdrad, przykładów nielojalności, chamstwa. Wtedy czasem zdarza mi się rzucić siarczystego pawia. W warszawskim hotelu VICTORIA odbywa się duża konferencja OBWE poświęcona prawom człowieka. Jedną z jej istotnych części stanowią panele dyskusyjne o wolności słowa i bezpieczeństwie pracy dziennikarzy pracujących w rejonach konfliktów zbrojnych.

    Pawia rzuciłem wczoraj, po wyjściu z pracy i rozmowie z pewna damą. Myślałem, że już na długo mam spokój. Niestety – powtórzyłem….

    Czytaj dalej… http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/09/30/cyprian-darczewski-oksana-i-moj-paw/

  65. Dzonyy said

    Ad 29
    hihihihi 🙂

    Takie urządzenie z korbka i sitkiem, nazywa się centryfuga. Mam to po Babci mojej św pamięci, jeszcze z przed II wojny ono jest, czyli produkcja Ost Preussen, gniotsja-niełamiotsja, a poważnie, Babcia robiła przeciery, w tym pomidorowy. Należało obrać pomidory ze skórki, w tym celu zaparzyć owe, skórke zdjąć, pokroić na 1/8 czyli półćwiartki, zaparzyć we wrzątku, następnie połozyć na urządzeniu i zaprząc wnuczka do kręcenia, bo artretyzm…. Z braku wnuczka, można samemu, bardzo przyjemna robota. Do miski pod urządzeniem spada przetarty pomidor, konsystencji pożądanej. Nie zblendowany na płyn, tylko lekko gęsty, z sokiem…..Sie to soli, doprawia czosnkiem wyciśniętym przez praskę, dodaje sie pieprzu….jak kto woli, może być bez niczego. nadaje się to do wszystkiego – od zupy pomidorowej po piccę domowego wypieku. Widziałem podobne, współczesne urządzenia, w Tesco.

  66. maniek said

    http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/09/30/ukraina-jako-koziol-ofiarny-film/

  67. osoba prywatna said

    Polskie media
    http://www.mm.mpolska24.pl/6430/polskie-media

    Ah, ta laska nebeska
    http://www.goodbye-iti.mpolska24.pl/6952/ah-ta-laska-nebeska

    Wojciech Jaruzelski – długie ramię Moskwy, czy Waszyngtonu i Berlina?
    http://www.mm.mpolska24.pl/6369/wojciech-jaruzelski-dlugie-ramie-moskwy-czy-waszyngtonu-i-berlina1

    Watson już wkrótce zlikwiduje Twoje miejsce pracy
    http://www.economy-of-the-xxi-century.mpolska24.pl/6449/watson-juz-wkrotce-zlikwiduje-twoje-miejsce-pracy

  68. maniek said

    UKRAINA FAŁSZUJĘ HISTORIĘ : GLORYFIKACJA UPA
    Historia zapomniana i mniej znana

    „Działalność żołnierzy OUN-UPA to przykład heroizmu. Nadszedł czas aby rozpatrzyć przyznanie im statusu kombatantów” – oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

    Czwartkowa wypowiedź z 25 września, głowy państwa ukraińskiego najprawdopodobniej przekreśla możliwość potępienia przez Ukrainę ludobójstwo dokonanego przez banderowców.

    Należy przypomnieć, że to nie pierwszy raz jak władze ukraińskie hołubią nacjonalistów z UPA.

    W sierpniu 2004 roku kierowany przez Wiktora Juszczenkę wraz z Julią Tymoszenko „Blok Nasza Ukraina” była współorganizatorem akcji pod hasłem:

    „Wołyń – ukraińska ziemia; OUN i UPA – nasi bohaterowie”.
    Pikietowano m.in. pod polską ambasadą. Uczestnicy protestów domagali się, aby prezydent nie przepraszał Polaków za rzeź wołyńską.

    Po wygranych wyborach w 2005 prezydent Wiktor Juszczenko promował działalność państwowych instytutów mających prowadzić politykę historyczną zwaną skrótowo „OUN-UPA-Hołodomor”.

    Zaczęto gloryfikować działalność organizacji uznawanych przez część badaczy za faszystowskie i winne zbrodni ludobójstwa: OUN i UPA.

    Podczas kadencji Wiktora Juszczenki jego administracja dokonała licznych aktów gloryfikacji OUN i UPA oraz ich poszczególnych działaczy.

    14 października 2006 w 64. rocznicę powstania UPA Juszczenko podpisał dekret uznający Ukraińską Powstańczą Armię za ruch wyzwoleńczy.

    Nadał tytuł bohaterom Ukrainy dla Jurija Szuchewycza w 2006, a Romanowi Szuchewyczowi w 2007 roku.

    Pod koniec swojej kadencji, 22 stycznia 2010, nadał Stepanowi Banderze tytuł Bohatera Ukrainy.

    29 stycznia 2010 wydał dekret o uznaniu UPA i OUN za uczestników walk o niepodległość Ukrainy.

    Ponadto do licznych upamiętnień ukraińskich nacjonalistów dochodziło i nadal dochodzi na szczeblu lokalnym.

    Do 2010 roku na zachodniej Ukrainie dzięki dotacjom samorządów odsłonięto około 1000 pomników i tablic ku czci UPA i SS „Galizien”

    Po objęciu prezydentury przez Wiktora Janukowycza doszło do rewizji polityki historycznej promowanej przez jego poprzednika.

    Przy aprobacie nowej administracji tytuły Bohatera Ukrainy dla Stepana Bandery i Romana Szuchewycza zostały sądownie anulowane.

    Dokonano zmian personalnych w kierownictwie Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

    Po obaleniu prezydenta Janukowycza w lutym 2014 roku i wyborze w maju na prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, powraca jak bumerang dawna polityka historyczna Wiktora Juszczenki.

    Czy władze Polski wyciągną wnioski z historii i upomną się o pamięć polskich ofiar rzezi wołyńskiej?

    źródła:
    http://pikio.pl/poroszenko-oun-upa-to-przyklad-heroizmu-dostana-status-kombatantow/
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Juszczenko#Stosunek_do_OUN_i_UPA
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ukraińska_polityka_historyczna#Gloryfikacja

  69. maniek said

    Słowianie – najbardziej tajemniczy żyjący lud Ziemi

    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/slowianie-pochodza-znad-dunaju-i-wisly/slowianie-–-najbardziej-tajemniczy-zyjacy-lud-ziemi-–-jeszcze-o-pochodzeniu/

  70. maniek said

    POLSKA ZWYKŁY DZIEŃ 1964

    Pół wieku temu i zaledwie kilkanaście lat po IIWŚ która zrównała z ziemią Polskę i nędze przedwojenną.

  71. zeev said

    San Diego,Prezydent slowacji zamknięty w wyciągu…
    http://echo24.cz/a/i5sCP/kiska-v-usa-uvizl-ve-vytahu-pak-vazna-nehoda-konvoje
    co się stało:)))))

  72. osoba prywatna said

    Sukces francuskiej prawicy: Front Narodowy po raz pierwszy wchodzi do Senatu
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,16719789,Sukces_francuskiej_prawicy__Front_Narodowy_po_raz.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=10199882

  73. Siggi said

    Rubel i juan zamiast dolara

    Rubel i juan zamiast dolara

    Kolaż: Głos Rosji

    Na tle rozszerzających się sankcji gospodarczych Zachodu przeciwko Rosji rozmiar handlu chińskim juanem na moskiewskiej giełdzie wzrósł od początku roku pięciokrotnie.

    Ta tendencja nabiera mocy. W cyfrach absolutnych handel parą juan-rubel na Moskiewskiej Międzybankowej Giełdzie Walutowej w sierpniu przekroczył 800 milionów dolarów USA, co dziewięciokrotnie przewyższa wskaźniki z tego samego okresu zeszłego roku. Czy oznacza to początek końca amerykańskiego dolara?

    Chiny to największy partner Rosji w handlu zagranicznym. W 2013 roku dwustronna wymiana handlowa wyniosła 89 miliardów dolarów. A po 5 latach rosyjsko-chiński handel ma osiągnąć postawiony za cel przez liderów obu państw poziom 200 miliardów dolarów. Zdaniem doktora hab. ekonomii Wiktora Iwantera, przy takiej skali handlu dziwne byłoby korzystanie w rozliczeniach z Chinami z dolarów, a nie juanów:

    To nierozsądne, kiedy za cudzą walutę kupujemy towar wyprodukowany w Chinach, a oni towar wyprodukowany w Rosji. Ponadto, zachowanie amerykańskich władz czyni z dolara nie do końca wiarygodną walutę. Dlatego nie jest niczym dziwnym, że Chiny, Rosja i inne państwa próbują dystansować się od dolara. I choć to nie jest szybki proces, myślę, że w bliskiej przyszłości dolar straci znaczną część swoich pozycji jako waluta światowa. Tym bardziej, że Rosja i Chiny dążą do zwiększania rozliczeń w swoich walutach narodowych.

    Według wiceministra finansów Rosji Aleksieja Moisiejewa, Rosja i Chiny mogą przenieść do połowy obrotu towarowego w juan i rubel już w najbliższym czasie. Na przykład Gazprom rozpatruje możliwość otrzymywania od Chin płatności w juanach na podstawie długoterminowego kontraktu na dostawę gazu ziemnego o łącznej wartości 400 miliardów dolarów USA. Według ocen ekspertów, wyłączenie walut państw trzecich z rosyjsko-chińskiego handlu znacznie wzmocni rubel i juan na arenie międzynarodowej. Doktor hab. ekonomii, wicedyrektor Instytutu Dalekiego Wschodu Rosyjskiej Akademii Nauk Andriej Ostrowski zauważa dążenie rosyjskich kompanii do przestawienia się z dolarów USA na rozliczenia w walucie narodowej:

    Biorąc pod uwagę sankcje państw Unii Europejskiej i Japonii wobec rosyjskich banków, wiele rodzimych firm zaczęło orientować się na chiński i hongkoński system bankowy. Takie duże korporacje jak Megafon i Norilski Nikiel przekonwertowały część swoich depozytów z dolarów USA w juany i dolary hongkońskie i przeniosły je do chińskich banków, a to dopiero początek procesu.

    Finansiści prognozują dalszy wzrost handlu chińskimi juanami na Moskiewskiej Międzybankowej Giełdzie Walutowej do 1,3-2,0 miliarda juanów w ciągu najbliższych kilku miesięcy. A w przyszłości ten wskaźnik będzie rósł proporcjonalnie do wzrostu rosyjsko-chińskiego obrotu towarowego.

    Świat, Rosja, Chiny, handel, dolar, rubel, waluta, juan,
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_09_29/Rubel-i-juan-zamiast-dolara-3460/

  74. Otto Hak said

    Dzonnyy: To nie jest centryfuga, czyli wirówka. To rodzaj poziomego sitkodurszlaka, po którym jeżdzi taki półspiralny element napędzany bez żadnej przekładni korbką. Natomiast taka wirowkowata maszynka nazywa sie swojsko sokowyżymałka i przywozili ja goście zza Buga, przybywający do Polszy na handelek, czyli w odwiedziny. Potem byly i elektryczne. Stanowilo totto poziomy tubus zaopatrzony w cylindryczne obracajace sie sitko, z jednej strony wyłaziła mało apetyczna prawie sucha pulpa, a z drugiej soczek, albo przecier, zależy jak się ustawiło szczelinę wylotowa. Jak wyszperam jakies miejsce na Sieci na magazynowanie zdjec, zamieszcze ten wloskiego typu, bo mam, nawet dwa, jeden z plastikowa obudowa, drugi z nierdzewki.

  75. NICK said

    (70) P. Maniek.
    Wystarczyłoby kilka, nie -naście czy więcej – -KILKA – lat normalnej gospodarki w Polsce. Rozkwitalibyśmy.
    I żeby „profesjonaliści” czy inne „ekonomy” nie pisali, że to mrzonki.
    I co P. Boydar? Niezły ten Nasz Maniek?

  76. Boydar said

    Pracowity, jak mało kto, trzeba przyznać. A którędy myśli, to czas pokaże.

  77. NICK said

    Beczka soli. P. Maniek. Truuudno.

  78. maniek said

    AD 76

    Tak mślę
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/noworosja-wykanczaniu-strielkowa-noworosji-ogole-wykanczniu-2014-09
    Mnie bardziej przeraża, że pozostanę chłopem pańszczyźnianym, że pozostanę właśnie zwierzęciem w rękach wypolerowanych feudałów

  79. Dzonyy said

    Panie Otto Hak. ja bardzo proszę nie obrażać św pamięci mojej Babci, która nazywała to urządzenie centryfugą. To nie jest wirówka, to jest ręcznie, czy jak Pan to zgrabnie nazwał „sitkowirówka”, zadne elektryczne cóś zza Buga. Powierzchnia, sitkowana, tego urządzenia jest opadająca, czyli taki jakby menisk wypukło – wklęsły. szczytem tegoż, jest mocowanie, wcale nie półspiralnego elementu, tylko czegos w rodzaju noża, który jednakowoż nie kroił, tylko miażdżył, przekazując mieżdżone na spód, gdzie było wszystko razem, czyli miąższ i sok. Do mocowania była przytwierdzona korba, z reszta drewniana, w kolorze czerwonym, którą jak sie kręciło, powodowało to ruch obrotowy tego niby noża i miażdżenie elementów miąższowych na sitku. Sitko o oczkach drobnych i lekuchno wyniosłych. I tu myśl techniczna pruska – z jednej strony niby-nóż, z drugiej wypukłość, element miąższowy nie miał szans. Nie mniej, nazywało sie to centryfuga. Może za Bugiem inaczej, tego nie wiem. Tu – centryfuga.
    Podobnego czegoś, uzywano do odcedzania śmietanki od mleka nad tzw kaną, z tym, że w uzyciu była jeszcze gaza. Dla współczesnych – nie getto zwane Strefą Gazy, tylko materiał opatunkowy, czasem jeszcze używany przez zacofanych doktorów.

  80. xxxx said

    O NAUCE PRAWIE I MORALNOŚCI – Leon Petrażycki

    Skan książki do ściągnięcia na mega

    Przedmowa

    Twórczość Leona Petrażyckiego jest zjawiskiem wyjątkowym w dzie-jach nowożytnej nauki polskiej. Jego zainteresowania intelektualne i prace naukowe pokrywają rozległe obszary humanistyki. Zajmował się filozofią i teorią rozwoju społecznego, psychologią i etyką, nauką o państwie i teorią prawa, logiką i metodologią, by wspomnieć tylko dziedziny najważniejsze. W każdej z nich miał coś istotnego do powiedzenia, na każdej odcisnął piętno swej oryginalnej osobowości twórczej, w każdej samodzielnie wypowiedział wiele ważkich twierdzień i sformułował wiele płodnych poznawczo hipotez. Był myślicielem niezwykle wszechstronnym, uczonym obdarzonym niepospolitą siłą wyobraźni, a za-razem reformatorem nauki. Starał się, odrzuciwszy zastane paradygmaty, unaukowić całą wiedzę humanistyczną, usiłował znaleźć nowe perspektywy poznawcze, prowadzące do wiedzy pewniejszej, lepiej uzasadnionej i bardziej wiarygodnej. Celem, który mu przyświecał, była gruntowna przebudowa podstaw wielu dyscyplin naukowych — i program ten konsekwentnie realizował. Nie wahał się wypowiadać niepopularnych poglądów, jeśli tylko był przekonany o ich słuszności. Cechowała go obywatelska odwaga i autentyczne zaangażowanie w sprawy postępu społecznego. Obcy mu był wszelki konformizm i oportunizm, tak w myśleniu, jak i w działaniu. Społeczną rolę uczonego pojmował nie jako „profesję”, tj. uprawianie jednego z wielu zawodów, lecz jako szczególnie zobowiązujące powołanie, którego istotą i racją nadrzędną jest uporczywe poszukiwanie prawdy, jej głoszenie i konsekwentna obrona.
    Opinie, że Petrażycki jest twórcą nieprzeciętnym, że należy do grona wielkich humanistów, że jest prekursorem wielu idei naukowych dyskutowanych w ciągu dziesięcioleci, nie są, oczywiście, odkrywcze. Trudno wszakże powiedzieć, że zdezaktualizował się pogląd, iż jest on znakomitością uznaną, lecz nieznaną.
    W ciągu wielu lat dyskusji nad twórczością Petrażyckiego nawarstwiło się mnóstwo nieporozumień, symplicystycznych interpretacji i błędnych o niej sądów. Autora Wstępu do nauki prawa i moralności nazywano „niezwykłym geniuszem”, „pierwszorzędnym myślicielem”, „Kopernikiem nauk prawnych” . W jego dziełach znajdowano „rzadkie skarby oryginalnej pomysłowości”3, lecz równocześnie zarzucano mu solipsyzm, skrajny psychologizm, indywidualizm, atomizowanie społeczeństwa itp. Współcześnie jedni kreują go na „zapoznanego ojca socjologii prawa”5, drudzy widzą w nim prekursora symbolicznego interakcjonizmu , a jeszcze inni utrzymują, iż jego poglądy są szczególnie bliskie orientacji strukturalno-funkcjonalnej w naukach społecznych.
    Rzadko który uczony jest przedstawiony w tak różnym świetle, jak Petrażycki. Tylko w części jest to spowodowane tym, że „należy on do myślicieli niełatwo dających się pojąć i objąć” .
    Krytycy dzieła Petrażyckiego charakteryzują teorie, które stworzył, w sposób nad wyraz uproszczony, toczą z nim pozorne polemiki, dyskutują nie z jego wypowiedziami, lecz z własnymi o nich wyobrażeniami (lub przypuszczeniami innych komentatorów), entuzjaści zaś przypisują mu, z pełną aprobatą, poglądy, których nigdy nie wypowiedział.
    Dotychczasowe opracowania twórczości Petrażyckiego nie obejmują całokształtu jego naukowych dokonań. Pomimo to jego system naukowy jest przedstawiany jako skończony i zamknięty. Sam autor traktował własną twórczość znacznie skromniej, jako początki tworzenia systemu nauk teoretycznych i praktycznych.
    Bariera językowa (pisał w trzech językach) oraz nie mająca odpowiedników w najnowszej historii nauki rozległość problematyki, którą podejmował, w połączeniu z niezwykle indywidualnym i oryginalnym charakterem twórczości, stanowiły (i nadal stanowią) poważną przeszkodę pełnym i jednocześnie krytycznym przedstawieniu koncepcji, które stworzył.
    Tak jak Maria Skłodowska-Curie, Bronisław Malinowski czy Florian Znaniecki, Petrażycki znaczną część swego twórczego życia spędził poza Polską. Prawnicy, wśród których pracował, uważali (niektórzy z nich nadal tak sądzą), że jego zasadnicze idee więcej mają wspólnego z psychologią, filozofią czy zagadnieniami ogólnej metodologii aniżeli z naukami
    0 prawie. Natomiast przedstawiciele wymienionych i innych dyscyplin są w większości przekonani, że twórczość Petrażyckiego należy przede wszystkim do filozofii prawa. W tym stanie rzeczy dorobek naukowy jednego z najwybitniejszych polskich uczonych XX wieku jest w nie-których dziedzinach nauki niemal całkowicie zapoznany. Podstawowe idee Petrażyckiego są ciągle nie wykorzystane, nie zostały skonfrontowane ze stanem współczesnej wiedzy, nie docenia się ich walorów ogólnohumanistycznych, możliwości eksplikacyjnych i różnokierunkowych kontynuacji.
    Petrażycki nie stworzył szkoły naukowej, lecz jego dzieła przez długie lata promieniowały na szerokie kręgi inteligencji, najpierw rosyjskiej, a potem polskiej. Burzliwe czasy, w których przypadało mu żyć (wojny, rewolucje, zmiany ustrojów) wchodzenie w coraz to inne środowiska, przymusowe rozproszenie po świecie wielu jego uczniów
    i przedwczesna, spowodowana II wojną światową śmierć większości z nich, to główne przyczyny braku ciągłości oddziaływania myśli Petrażycjańskiej.
    A była to myśl niekonwencjonalna. Jej twórca nie ulegał autorytetom, prądy epoki i dominujące kierunki ideologiczne nie wywierały na niego takiego wpływu, jak na wielu innych uczonych. Nie usiłował korygować, po to, aby następnie rozwijać, idei, które uważał za błędne z punktu widzenia własnej metodologii, zarazem jednak kontynuował te nurty badawcze, które uważał za częściowo tylko nietrafne (np. teorię ewolucji Darwina, logikę J. S. Milla). Był śmiałym, bezkompromisowym polemistą, lecz równocześnie rzetelnym i lojalnym dyskutantem poglądów niezgodnych ze stanowiskiem, które głosił.
    Tradycyjne, utarte poglądy przewartościowywał nie przez udowadnianie wyższości swoich racji, lecz poprzez wskazywanie na poznawcze i eksplikacyjne walory własnego programu naukowego, jego użyteczność w dociekaniach nad istotą rozlicznych zagadnień z różnych dziedzin umiejętności. Zadania nauki postrzegał dwutorowo. Nauka powinna zmierzać do jak najpełniejszego, adekwatnego poznawania prawdy, a zarazem jej równorzędnym celem powinno być udoskonalanie życia.
    W sposób skrupulatny i metodycznie konsekwenty odróżniał podstawowe — jego zdaniem — płaszczyzny analiz epistemologicznych: teoretyczną i praktyczną, a w ramach tej ostatniej normatywną i teleologiczną. Najbardziej interesowała go epistemologia prawa i moralności. Nie przypisywał jej charakteru absolutystycznego, uznając, że poznanie naukowe „dobra”, „słuszności”, „sprawiedliwości” itp. jest niemożliwe. Tym niemniej ma ono doniosły sens praktyczny, umożliwia bowiem formułowanie dyrektyw teleologicznych, których celem powinno być wzbudzanie i utrwalanie w ludziach motywacji społecznie pożądanych oraz przeciwdziałanie dyspozycjom egoistycznym.
    Czym innym jest wedle Petrażyckiego myślenie teoretyczne (badające zjawiska realne), czym innym myślenie normatywne (ustalające treść rozmaitych przepisów), a jeszcze czymś innym myślenie teleologiczne (oceniające działania wedle ich skutków). W swych studiach naukowych wyraźnie oddzielał problemy psychologiczne (ustalanie przebiegu i struktury przeżyć psychicznych) od zagadnień społecznych (analizy procesów przystosowania i rozwoju socjocentrycznego). Równie konsekwentnie wyodrębniał odmienne sfery ontologiczne w badaniach nau-kowych: dziedzinę tego, co istnieje realnie (przeżycia i ich elementy), od tego, co ma charakter idealny (wartości i normy i ich części składowe).
    Książki i artykuły Petrażyckiego zawierają ogromne bogactwo refleksji, wśród których kwestie ogólnofilozoficzne i metodologiczne wysuwają się na plan pierwszy. Niezależnie od wcześniejszych, rudymentarnie zarysowanych pomysłów, sformułował zasadę adekwatności oraz udowodnił jej teoretyczną i praktyczną użyteczność. Wykazał mianowicie, na licznych przykładach, że tworzenie pojęć klasowych i budowanie teorii adekwatnych umożliwia logicznie poprawną systematyzację i kumulację wiedzy naukowej, a także ustalanie racjonalnych reguł postępowania.
    Tak jak podstawy metodologii Petrażyckiego, uzasadnione w późniejszych latach zarysem nowej logiki, którą nazwał pozycyjną, podobnie stworzona przez niego teoria zjawisk psychicznych odbiega od ujęć tradycyjnych. Wyróżnienie przez Petrażyckiego czwartego (obok poznania, uczucia i woli) elementu psychiki — impulsji (emocji) jako swoistych „podrażnień popędowych” o dwoistej naturze „doznawczo-popędowej” pozwala głębiej wniknąć w pobudki (motywy) ludzkiego postępowania. Przeżycia psychiczne są — jak wykazał — sumą dyspozycji do przeżywania impulsji różnego rodzaju, które kierują w sposób bezpośredni postępowaniem ludzi. Wyobrażenia i uczucia tylko o tyle wpływają na zachowanie, o ile wzbudzają odpowiednie impulsje — apulsywne (przyciągające) lub repulsywne (odpychające).
    Jak dotychczas nie tylko metodologia, lecz również psychologia emocjonalna Petrażyckiego nie spotkała się z odpowiednim zainteresowaniem ani też z kompetentną dyskusją na jej temat. A przecież o płodności poznawczej nauki o pobudkach postępowania świadczą dobitnie Petrażycjańskie analizy zjawisk prawnych, moralnych, estetycznych, ekonomicznych, językowych i kulturowych.
    Wśród wielu dyscyplin humanistycznych, których podstawy Petrażycki zamierzał poddać gruntownej przebudowie, poczesne miejsce w jego systemie naukowym zajmuje socjologia. Zapowiedź odrębnego dzieła poświęconego socjologii pojawiła się już w 1910 r., w drugim tomie Teorii prawa i państwa». W późniejszym okresie „Autor miał trzy rękopisy Socjologii, napisane w różnych latach — ostatni już w Warszawie — lecz zły stan zdrowia nie pozwolił mu ich wykończyć i Wydać” . (Wszystkie te rękopisy zaginęły, prawdopodobnie bezpowrotnie). Wątki socjologiczne przewijają się wszakże we wszystkich najważniejszych pracach Petrażyckiego, począwszy od jego najwcześniejszych publikacji do ostatnich manuskryptów. Nie są one zbyt dobrze znane socjologom, zwłaszcza polskim. Jeśli w ogóle wymienia się nazwisko Petrażyckiego we współczesnych podręcznikach socjologii, są to z reguły zdawkowe wzmianki lub przypadkowe cytaty mające świadczyć o erudycji ich autorów. Krótko mówiąc, miejsce Petrażyckiego w socjologii jest więcej niż skromne, chociaż widzieli w nim socjologa F. Znaniecki i R. K. Merton, T. Szczurkiewicz i P. A. Sorokin, J. Lande i M. M. Laserson. Odnalazła socjologa w Petrażyckim nauka światowa, kiedy w 1925 r. wybrano go wiceprezesem Międzynarodowego Instytutu So-cjologicznego w Paryżu. Uznawały Petrażyckiego za socjologa tysiące słuchaczy jego wykładów, uczestnicy jego seminarium, a następnie założyciele Koła Socjologicznego Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Dzisiaj tych, którzy są świadomi, że Petrażycki był również socjologiem, jest mniej niż kiedyś, a jeszcze rzadsze są próby rozwijania jego poglądów socjologicznych.
    Petrażycki odrzucał tradycyjną „koncepcję socjologii jako „nauki 0 społeczeństwie”, której celem podstawowym jest opis i wyjaśnianie wszelkich „zjawisk społecznych”. Uważał, że „socjologia przedstawia coś w rodzaju muzeum patologii naukowej, mianowicie bogatą kolekcję teorii skaczących” u. Aby socjologia mogła być w pełnym tego słowa znaczeniu nauką, musi adekwatnie ustalić swój specyficzny przedmiot. Z zasady adekwatności wynika konieczność zbudowania socjologii jako teorii rodzajowej, nadrzędnej w stosunku do n społecznych teorii gatunkowych. Socjologię ujmuje więc Petrażycki jako „teorię procesów społecznych i rozwoju społecznego”. Utożsamia „naukową socjologię” z „naukową teorią procesów społeczno-psychicznych”. Jak pisze Jerzy Lande: „W zastosowaniu do prawa socjologia ta daje teorię rozwoju, która zawiera […] koncepcję postępu społecznego, określoną w treści i uzasadnioną naukowo, bez użycia jakichkolwiek kryteriów absolutnych” .
    Już w Lehre vom Einkommen (t. 2, 1895 r.) analizował Petrażycki, w szerokim przekroju historycznym, społeczną rolę prawa cywilnego jako czynnika z jednej strony gospodarczego, a z drugiej — etycznie wychowawczego. W Teorii prawa i państwa (1907 r.) charakteryzował m.in. ustrój decentralizacji gospodarczej (kapitalistyczny) i ustrój centralizacji (socjalistyczny). Uważał, że świadoma polityka prawa powinna już w ustroju decentralizacji w taki sposób ustalać treść przepisów prawa, aby przygotowywały one ludzi do nowego ustroju, ustroju socjalistycznego, wpajając zamiłowanie do pracy, prawość, solidność, poczucie godności własnej itd. i zarazem przeciwdziałać egoizmowi, lenistwu, chciwości, bezwzględności i różnym przejawom społecznie niepożądanego indywidualizmu. Był przekonany, że „uspołecznienie produkcji dla swego powodzenia wymaga nie tylko odpowiedniego poziomu sprawności gospodarczej jako takiej, lecz również zdolności i skłonności do energicznej pracy nie dla siebie, lecz dla dobra ogólnego […]” .
    Do socjologii należy niewątpliwie Petrażycjańska teoria motywacyjnego i wychowawczego działania prawa i moralności jako dwóch gatunków zjawisk etycznych. Teorię tę traktował jako część ogólnej teorii rozwoju społecznego. W myśl założeń, które stanowiły fundament jego metodologii, teoria prawa i moralności powinna stanowić konieczne uzupełnienie badań nad ogółem zjawisk społecznych. „Socjologia — pisze w No-wych podstawach logiki — jest, czyli raczej powinna być, budowana jako wyższa teoria rodzajowa procesów społecznych, w odróżnieniu od różnych podrzędnych nauk gatunkowych, dotyczących różnych gatunków zjawisk społecznych, od teorii prawa, teorii państwa, teorii moralności, teorii gospodarstwa, religii itd. Nad n teorii społecznych gatunkowych może i powinna być zbudowana n + 1 teoria, jeszcze jedna teoria, wyższa rodzajowo, traktująca nie o prawie lub gospodarstwie, religii itp., lecz o zasadniczo innych rzeczach, o tym co jest wspólne i właściwe procesom społecznym w ogóle, co jest prawem ewolucji społecznej w ogóle itd.”
    Prawo jako wytwór procesów przystosowania społeczno-psychicznego, ujmowane przez Petrażyckiego jako „realność” psychiczna, jest w jego teorii powiązane dwustronnymi relacjami z „realnością” społeczną. Dlatego z jednej strony analizuje społeczne uwarunkowania prawa, z drugiej zaś *— oddziaływanie prawa na rozwój życia społecznego. Wartość społeczna prawa polega, jego zdaniem, na tym, że umożliwia realizację naczelnej wartości moralnej, którą jest ideał miłości — stan całkowitego uspołecznienia człowieka. Prawo sprzyja więc w swoisty sposób aktualizowaniu się dobra i ograniczaniu zła w stosunkach międzyludzkich; uznaje przymus, aczkolwiek go nie wymaga.
    Wyróżnienie przez Petrażyckiego dwóch społecznych funkcji prawa, funkcji rozdzielczej (regulującej podział i krążenie dóbr materialnych w społeczeństwie) i organizacyjnej (wytwarzającej strukturę grup społecznych) pozwoliło na sformułowanie wielu wnikliwych obserwacji na temat procesów kształtowania się ustrojów gospodarczych i politycznych, w szczególności państwa. Z tymi zagadnieniami związane są jego refleksje nad zjawiskiem władzy, a więc prawem do rozkazywania i obowiązkiem posłuszeństwa, nad „władzami pańskimi” i „społecznie służebnymi” etc.
    ,.Kiedy studiuje się rozważania Petrażyckiego — pisze P. A. Sorokin — nad organizacyjną i rozdzielczą funkcją prawa, wychowawczymi i społecznymi jego skutkami, związkami pomiędzy prawem pozytywnym a intuicyjnym, prawem oficjalnym i nieoficjalnym lub to, jaki rodzaj stosunków międzyludzkich reguluje oficjalne prawo i co się dzieje, gdy pojawia się rozbieżność między prawem oficjalnym i intuicyjnym, staje się jasne, że we wszystkich tych dociekaniach Petrażycki zajmuje się intersubiektywnymi, społecznymi formami prawa jako czymś realnym i problemy te traktuje socjologicznie, z pomysłowością pierwszorzędnego socjologa”20. Niewątpliwie Sorokin ma też rację, kiedy twierdzi, że dla Petrażyckiego cała klasa rzeczywistości społecznej (superorganicznej) jest obszarem nie tylko zachowań w sensie behawioralnym, lecz przede wszyst-kim znaczeń, wartości i norm, i ocen.
    W dziełach Petrażyckiego znaleźć można wiele innych, inspirujących i głębokich refleksji na temat np. stosunku definicji do teorii naukowych, związku przyczynowego, psychospołecznych form myślenia, norm jednostronnie imperatywnych i imperatywno-atrybutowych, przeżyć heteronomicznych i autonomicznych, faktów normatywnych, teorii ewolucji, przekształceń ustrojów społecznych, procesów rozwojowych społeczeństwa, ekonomii politycznej, uprawnień i obowiązków, sprawiedliwości, piękna etc. Sposób formułowania tych i innych problemów oraz metody ich rozwiązywania są bliskie współczesnym wymaganiom naukowym, a samowiedza metodologiczna Petrażyckiego jest czymś wyjątkowym nie tylko na tle epoki, w której przypadło mu żyć, lecz również i współcześnie.
    Z tego krótkiego przeglądu niektórych problemów, jakie można znaleźć w pismach Petrażyckiego, wynika, że dla ludzi myślących długo jeszcze będą stanowić źródło twórczych pomysłów i przedmiot licznych studiów i analiz. Weryfikacja teorii, twierdzeń i hipotez, których tak wiele sformułował Petrażycki, niewątpliwie może przyczynić się do postępu nauki. Jego spuścizna ma wielokierunkowy, wieloaspektowy charakter. Nie została ona, jak już podkreślałem, skonfrontowana ze współczesnym stanem wiedzy. Całościowa ocena dorobku naukowego Petrażyckiego będzie możliwa dopiero wtedy, kiedy w analizie jego dzieła wezmą udział metodologowie i logicy, filozofowie i psycholodzy, prawnicy i socjologowie, etycy i ekonomiści.
    Niniejszy tom, którego tytuł obiecuje znacznie mniej, niż w istocie zawiera, stanowi pierwszy krok w tym kierunku. Składa się on z wybranych fragmentów prac Petrażyckiego, które w jakiejkolwiek postaci były
    opublikowane w języku polskim, a także zawiera ocalałe inedita. Mimo że jest adresowany przede wszystkim do socjologów, by oni także zaczęli uczestniczyć w intelektualnym dziedzictwie Petrażycjanizmu, zapewne zainteresuje przedstawicieli i innych nauk humanistycznych.
    Pracę nad Pismami wybranymi rozpoczął wiosną 1980 r. Jerzy Licki (Jerzy Finkelraut do 1939 r.) — uczeń, współpracownik, tłumacz i wydawca w okresie międzywojennym rękopisów Petrażyckiego. Jesienią
    tegoż roku gotowy był wstępny projekt tomu. Ostatniego dnia marca 1981 r. nagła śmierć zabrała Jerzego Lickiego. Zdążył on dokonać wstępnego wyboru fragmentów z następujących prac Petrażyckiego (i niektóre z nich opatrzyć redakcyjnymi komentarzami): Szkice filozoficzne (w tomie fragmenty te noszą tytuł O tzw. metodzie krytycznej), O różnych gatunkach przewidywań, O filozofii, O pobudkach postępowania, O ideale społecznym, Teoria prawa i państwa (t. 1), Zagadnienia prawa zwyczajowego, Prawo a sąd, O ratunek dla inteligencji, O dopełniających prądach kulturalnych.
    Z tytułu wieloletniej, bliskiej współpracy z J. Lickim przypadło mi w udziale kontynuowanie przerwanej pracy nad dziełem dopiero co rozpoczętym. Po dokonaniu wyboru fragmentów z pozostałych utworów
    Petrażyckiego opracowałem i skomponowałem całość, wprowadziłem brakujące śródtytuły i wszystkie odsyłacze oznaczone literami. Korzystając z licznych ineditów i materiałów archiwalnych J. Lickiego, opracowałem tekst Zycie i twórczość Leona Petrażyckiego, bibliografię prac poświęconych L. Petrażyckiemu, a także dokonałem wyboru i opisu ilustracji.
    Rozprawę pt. Tworzenie pojęć klasowych i budowanie teorii naukowych utworzyłem z fragmentów dwóch różnych prac Petrażyckiego, tj. ze Wstępu do nauki prawa i moralności oraz z Nowych podstaw logiki.
    Przyczyny tej decyzji wyjaśniam w przypisie do rozprawy. ‚W trzech przypadkach zmianie uległy pierwotne tytuły prac Petrażyckiego. I tak wyimki ze Szkiców filozoficznych opatrzyłem skróconym podtytułem oryginału, adekwatniej bowiem odzwierciedla on treści w nich zawarte.
    Z analogicznego powodu zmieniony został podtytuł Wstępu do nauki prawa i moralności oraz skrócony został tytuł Teorii prawa i państwa w związku z teorią moralności. Pozostałe tytuły prac Petrażyckiego pozostały bez zmian.
    Zastosowane skróty tekstu nie zostały zaznaczone, by nie utrudniać jego czytelności. Oznaczenia skrótów […] występują jedynie w ineditach, których zasady opracowania są zamieszczone we wstępie je poprzedzającym.
    Źródła, z których pochodzą poszczególne partie tekstu, są podane na końcu każdej pracy. Śródtytuły, których numery są opatrzone nawiasem kwadratowym, są autorstwa A. Kojdera lub J. Lickiego, pozostałe wzięte są z oryginału albo były wprowadzone w pierwodrukach rękopisów. Autorami przypisów uzupełniających i innych komentarzy redakcyjnych, które są sygnowane J-L. lub A.K., są autorzy wyboru Pism.
    Kompozycja niniejszego tomu odbiega zasadniczo od wydawnictw po-dobnego typu. Składa się on nie z większych partii (paragrafów, rozdziałów, części itp.) prac oryginalnych, lecz z — powiązanych śródtytułami — drobnych wyimków, które, jak zakładali autorzy wyboru, odzwierciedlają bez zniekształceń, w skondensowanej formie, zasadniczy tok wywodów Leona Petrażyckiego i podstawowe tezy jego argumentacyj. Tom tak przygotowany nie powinien zastępować lektury pełnych edycji prac Petrażyckiego, lecz raczej zachęcać do zapoznania się z nimi tych wszystkich, których głębiej zainteresuje myśl autora.
    Kiedy opracowywałem niniejszy tom, miałem w pamięci długie rozmowy prowadzone z Profesorem Jerzym Lickim — niestrudzonym pro-pagatorem i kontynuatorem idei naukowych Petrażyckiego. On też jest głównym autorem koncepcji tomu. Starałem się rozpoczęte przez niego przedsięwzięcie zrealizować poprawnie. Czy mi się to udało — osądzą Czytelnicy.
    Życzliwe uwagi i pomoc wielu osób bardzo sobie cenię. Szczególną wdzięczność — zwłaszcza za liczne sugestie na temat układu treści — winien jestem Profesorom Jerzemu Kowalskiemu i Adamowi Podgóreckiemu. Tomaszowi Giaro dziękuję za przetłumaczenie zwrotów łacińskich i pomoc w rozwikłaniu kilku problemów translatorskich. Todorovi Podgoracovi oraz Rozalii i Antoniemu Sułkom zawdzięczam cenne uzupełnienia i komentarze bibliograficzne. Kazimierzowi Lickiemu składam podziękowanie za udostępnienie zarówno ineditów Petrażyckiego, jak i archiwum jego Ojca. Wypada mi również podziękować Wydawnictwu za rzeczową współpracę i żywe zainteresowanie książką.

    Andrzej Kojder

  81. maniek said

    Czesi chcą ograniczyć import żywności z zagranicy (czytaj z Polski było już o tym kiedyś)

    http://wolnemedia.net/gospodarka/czesi-chca-ograniczyc-import-zywnosci-z-zagranicy/

  82. revers said

    na plocie moskiewskiego kosciola ortodoksyjnego w Charkowie, wykonannego z metalowych pretow, nabito na metalowy pret w rytualnym mordzie 25 letniego mezczyzne.

    http://www.novorosinform.org/news/id/10495

    Po zburzeniu pomnika Lenina, zawiewa talmudem.

  83. NICK said

    (81) P. Revers. Oby Nam NIGDY te okrucieństwa NIE SPOWSZEDNIAŁY!!!

  84. Boydar said

    To źle się nazywa i nazywało Panie Dzonyy. Centryfuga, jak sama nazwa wskazuje, łączy w sobie elementy wiru, siły odśrodkowej i jej skutków na wsad. A nie na rolę sita, noży czy rozdrabniania.

  85. xxxx said

  86. maniek said

    Ukraina – Charków – na ogrodzeniu cerkwi p.w. Narodzenia Chrystusa ukraińscy nacjonaliści ukrzyżowali mężczyznę.

    Dzisiaj rano, na ogrodzeniu cerkwi p.w. Narodzenia Chrystusa na Pawłowym Polu, odkryto trupa mężczyzny. W mieście Charków na ogrodzeniu przy cerkwi wisi trup. Donoszą o tym fakcie mieszkańcy Charkowa podczas gdy media przemilczają to zdarzenie. „Dziś rano na ogrodzeniu cerkwi p.w. Narodzenia Chrystusa (Pawłowe Pole) odkryto trupa ukrzyżowanego mężczyzny. W Dniu Wiary, Nadziei, Miłości i ich matki Sofii…”- napisała Liudmiła Czierkasowa. „Co się tam przy cerkwi na Alieksiejewce stało? Wisi na ogrodzeniu facet. Milicja. Horror”- pisze Walientina Samarskaja. „Mąż przejeżdżał obok, mówi, że dobrze ubrany facet, na ogrodzeniu twarzą do cerkwi wisi, milicja go nie zdejmuje. Widocznie martwy”.

    Według świadków, na oko martwy ma około 40 lat. Przyczyna śmierci – morderstwo. W tej chwili ciało zabitego już zabrano. Metalowy pręt ogrodzenia, na którym wisiał zamordowany, został wygięty. W pobliżu ogrodzenia leżą rękawiczki medyczne. Pracowników milicji na miejscu zdarzenie nie ma. Przypomnijmy, że ostatnimi dniami w Charkowie miały miejsce masowe zamieszki z udziałem ukraińskich nacjonalistów i ultrasowskich kiboli podczas których zdarzyły się napaści na przeciwników ukraińskich władz. Charkowscy działacze ruchu oporu są przekonani, że mężczyzna był zamordowany przez wściekłych nacjonalistów.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ukraina-charkow-ukro-nacjonalisci-ukrzyzowali-mezczyzne-2014-09

    Jarosław Kaczyński zwany banderosławem pozdrawia Banderowców z OUN-UPA! za ten czyn

  87. xxxx said

  88. Dzonyy said

    Azaliż Panowie, nie twierdziłem, że nazwa zła, tylko, że tak nazywała to Babcia….. 🙂 Nie mniej, urządzenie zacne i działa do dziś 🙂
    Jak zwał, tak zwał, przecier z pomidorów z tego niezły wychodzi. 🙂

  89. Boydar said

    Azaliż Pan Dzonyy też zna ten kawał ???

  90. NICK said

    🙂

  91. Boydar said

    Nic śmiesznego, Panie NICK’u. Hrabina miała grubo ponad sześćdziesiątkę.

  92. Dzonyy said

    🙂

  93. Boydar said

    Tak, tak Panie Dzonyy, służba nie drużba, dzisiejsi młodziankowie nic z tego nie pojmują.

  94. Dzonyy said

    od czego jesteśmy, Panie Boydar? Na pewno nie od tego, by w miejscu stać. Nie stać nas na to.

  95. Boydar said

    Panie Dzonyy, nie wiem, ale ta nasza cholerna Gajówka zajmuje mi coraz więcej czasu a obiecanych rubelków jak nie było tak nie ma. Chyba się przewerbuję do Helmuta; z tego co chłopaki mówią, płaci regularnie i w ojro. A, i jeszcze premię uznaniową mają co miesiąc.

  96. Otto Hak said

    Mowimy o tym samym, albo mniej wiecej o tym samym. Tyle, ze przy calym szacunku dla szanownej Babci, to naprawde nie może sie nazywać centryfuga. Centryfuga we wszystkich chyba językach oprócz polskiego oznacza wirówke czyli urządzenie oddzielające fazy na zasadzie siły odśrodkowej (centrifugal force). Przecieraczka po polsku. Polska mowa jest nie tylko piękna, ale i precyzyjna (i melodyjna, ale wiekszosc z nas niestety nie jest w stanie tego atrybutu docenic).

  97. Dzonyy said

    Rubelków nie ma. Gajowy sam sobie pewnie zgarnia całe pule, wyrobnicy piszący w trybie, sami są sobie winni. „Rain on us….”
    Helmut podobno płacił jak płaci, regularnie, krok w krok, hasło w hasło, aby stimmowało i glanz był.

  98. maniek said

    ad96 ile będziecie pisać o tym czyli o niczym?
    To jakieś wydarzenie rangi światowej czy jak?


    Kolejne znarkotyzowane wiadomosci banderowskich mediow.

    Oto podali za SNBO (Rada po narodowemu biespieczestwu i obronie Ukrainy), ze uchodcy z Donbassu i Kryma dostali prawie 14, albo wiecej niz 13 mln tonn pomocy humanitarnej. Jeszcze raz, juz dokladniej, 273 tys. ludzi dostali 13,8 mln pomocy humanitarnej… Nic nie dziwi?

    Policzymy. Zwykly czezarowy Kamaz (nie z przyczepa) wozi 12 tonn. No niech bedzie 14. Potrzeba wtedy nam az 1 mln Kamazow!!! Jak w srednim pociagu towarowym 30 wagonow po 70 tonn, to potrzeba 6600 takich pociagow!!! Najwieksze statki towarowe zabieraja 400-480 tys tonn ladunku. To nam potrzeba 29 statkow!!!

    Ale nie to glowne. Jak podaje SNBO pomoc dostali wszystcy 273 tys uchodcow. Czyli 14 mln tonn i 273 tys ludzi. Po 51 tonne na czlowieka!!! Jeszcze raz po 51 tonne na czlowieka!!!

    Czekamy na nowe bajki humorystyczne!!!

    http://kacap.blox.pl/2014/09/Kolejne-znarkotyzowane-wiadomosci-banderowskich.html

  99. Dzonyy said

    Ad 96
    dobrze, dobrze, nie robi Pan scen 🙂
    proszę wziąć pod łaskawą uwagę, że tu, na Warmii, kiedy Babcia miała lat naście na ubikację mówiło się „hajziel”, na hamulce, choćby od wozu drabiniastego, „bremsa”, na pielgrzymkę „łosiera”, ważono w funtach, Gietrzwałd był „Dietrichswalde” i tak dalej….

  100. julius said

  101. wanderer said

    Ad 99

    Panie Dzonyy, jak Pan chcesz te ruble dostac jak Pan piszesz ze Szanowna Babcia uzywala takich slow 🙂
    Teraz juz wiem dlaczego i ja rubelkow nie ogladam. Bo ja tez czasami godalem po slasku 🙂

  102. Siggi said

    Hm-?

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz%2Fusa-odmowily-wizy-saakaszwilemu#

  103. Dzonyy said

    Widzi Pan, biednemu zawsze wiatr w oczy.
    Ale wie Pan co, ujjjj, będzie poważniej. Byłem w Sztynorcie ostatnio, Steinort tak zwany. Tam jest taki były pałac, po byłym właścicielu, w zasadzie nawet z dziada pradziada, nazwiskiem Lehndorff….hmm, hrabiostwo, posiadacze ziemscy, czasem przyjaciele a to biskupa Krasickiego, a to dyplomaci Jana Kazimierza, króla poleskiego, a to skoligaceni z inna rodzina magnacka Donhoffami, a to…. i tu natrafiamy na historię XX wieku. ostatni właściciel był oficerem w armii hitlerowskiej. A za to – wkładamy kij w mrowisko, że brał udział w zamachu Stauffenberga na Adolfa w Wolfsschanze, został stracony, rodzina wylądowała w obozie koncentracyjnym. Za to, wmurowano odok pałacu, w kamieniu tablicę pamiatkową, że takowy był, tablice wmurowano pare lat temu. Nie to, żebym sie rubli domagał, ale – było ficerem hitlerowskim. Został nim, bo wierzył w Adolfa. Brał udział w zamachu – nie wiadomo do konńa jaka role pełnił. Czy jak za komuny stawiano pomniki Leninowi – w tzw wolnej Polsce upamiętnia się żołnierzy hitlerowskich, gdzie uzywanie znaków i symboli hitlerowskich jest karalne, a upamiętnianie oficerów tejże armii nie jest?

  104. maniek said

    Wojska Noworosji strąciły zagadkowy helikopter MI-8 bez oznaczeń.

    Helikopter wyposażony w ciężkie karabiny i rakiety.
    Ukraina złamała tym samym zasady międzynarodowe
    dotyczące oznaczeń.
    Prawdopodobne , że ten lub podobne MI-8 latały nad miastami
    bombardując i strzelając a potem nie przyznawano się do tego faktu.

    http://pravda-tv.ru/

  105. Boydar said

    @ Pan Maniek

    Panie Mańku drogi. Niech Pa nie będzie dla nas taki surowy i zasadniczy. Jak mówi stare przysłowie pszczół – „lepiej żartowac niż chorować”. Od czytania i oglądania tych materiałów które Pan wrzuca, można się pochorować. Naprawdę. Kiedyś, tylko od jednego z nich ludzie dostali by wariacji a gazety rozpisywały by się przez miesiąc. Dzisiaj takich informacji są setki dziennie i prawie na nikim nie robi to wrażenia. Krew jak woda. To, że czasami sobie zażartujemy, świadczy o tym, że jeszcze jesteśmy normalni. Tak jak „ustawiczne zmiany rozkazów świadczą o ciągłości procesu dowodzenia” 🙂

    PS. W pełni doceniam to, co Pan robi dla nas. Proszę nie ustawać w wysiłkach. Nie możemy się tym jednak nieprzytomnie epatować, bo naprawdę zwariujemy. Nawet do nieszczęścia trzeba umieć zachować dystans. Bo jak nie, to tylko Tworki.

  106. Anzelm said

    Ad. 105 – Boydar ???

    To po co Pan wogóle na codzień tę swoją logiczną tezę . . .

    ŁAMIE ; ŁAMIE ; ŁAMIE :

    bez pojęcia – PO CO ???

    Po co Pan pisze jeszcze cokolwiek?

    Oto jest Pytanie?!

  107. maniek said

    Rozumiem rozumiem ale w chwili obecnej są to dal Polaków wydarzenia najważniejsze.
    Mordy bestialskie są już normą i to także rozumiem , już wszyscy przywykli bo to norma w banderowskiej upainie więc o czym pisać?

  108. Dzonyy said

    No nie, Panie Anzelm….
    jest Pan pewien?

  109. maniek said

    Ukraińscy rolnicy już podliczają straty spowodowane stowarzyszeniem z UE

    http://polish.ruvr.ru/2014_09_30/Ukrainscy-rolnicy-podliczaja-straty-spowodowane-stowarzyszeniem-z-UE-0580/

    A gdzie wojenne straty?
    A gdzie fakt że Noworosja to 80% przemysłu Ukropoiny itd.

  110. maniek said

    Ukraiński żołnierz, dowiedziawszy się, że znów będzie wysłany na front, popełnił samobójstwo

    Czytaj… http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/09/30/ukrainski-zolnierz-dowiedziawzy-sie-ze-znow-bedzie-wyslany-na-front-popelnil-samobojstwo/

  111. Boydar said

    @ Pan Anzelm (106)

    Nie mogę ochłonąć z wrażenia i wyjść z podziwu; jak Pan do TEGO doszedł ?????????????????????????

  112. maniek said

    Donieck w ogniu – ukraińskie wojska ostrzeliwują miasto
    30 września 2014
    Ukraińskie wojska znów ostrzeliwują Donieck. Choć słowo „znów” jest nie na miejscu, zważywszy na to, że ostrzały miasta de facto trwają cały czas, bez względu na zawarte umowy o zawieszeniu broni. Przy czym warto zwrócić uwagę, że ostrzały właściwie nigdy nie miały celów strategicznych i militarnych i nie miały innego sensu poza ludobójstwem rosyjskojęzycznej i prawosławnej ludności tudzież unicestwieniem infrastruktury. Nieustające ataki wojsk ukraińskich i ukraińskich oddziałów paramilitarnych na Donieck można porównać do niszczenia Warszawy przez Hitlera, oczywiście z całym szacunkiem dla różnicy w skali…

    Czytaj… http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/09/30/donieck-w-ogniu-ukrainskie-wojska-ostrzeliwuja-miasto/

  113. Anzelm said

    Ad. 111 – Boydar:

    tak, to wielce upokarzające, wiedzieć i czynić jakby nikt nie wiedział!

    Wiem czym jest ta socjo-maskarada, padalec nie jest wężem, a wąż nie jest prawdą!

    Trochę więcej szacunku dla tych, których Pan nigdy nie zrozumie,
    chociaż tyle. . .

  114. Marucha said

    Re 113:
    Pan sprawia wrażenie człowieka nawiedzonego i skłonnego do potępiania ludzi, których Pan nie zna.

  115. maniek said

    Gruzja: witaj, międzynarodowy terroryzmie!

    W Gruzji może pojawić się baza wojskowa, w której szkolić się będzie do 5 tysięcy syryjskich bojowników w celu „walki z terroryzmem”. Jednak wykorzystać ich można będzie przeciwko interesom Rosji, Chin, Iranu, Syrii oraz innych niezależnych od Waszyngtonu państw.

    Tbilisi zaproponowało Waszyngtonowi rozmieszczenie na swoim terytorium centrum przygotowania bojowego syryjskich – i nie tylko – „umiarkowanych” bojowników w ramach międzynarodowej koalicji antyterrorystycznej skierowanej przeciwko Państwu Islamskiemu. O tym, powołując się na ambasadora Gruzji w USA, 23 września poinformowało pismo „Forign Policy”.
    8 września 2014 roku minister obrony Stanów Zjednoczonych Chuck Hagel odwiedził gruzińską bazę wojskową Krcanisi i powiedział…

    ….Czytaj http://polish.ruvr.ru/2014_09_30/Gruzja-witaj-miedzynarodowy-terroryzmie-0191/

  116. Wieslaw said

    Ad 5′

    ten „baran” z Pana rodziny to pewnie z tych omamionych propaganda „rynsztokowych mediow”;

    A i lata prania mozgow na lekcjach „HIS-TERII” zrobily swoje. ktos dlugo pracuje na podzialami SLOWIAN.

    Czasami te „barany” sa to poczciwi ludzie, niestety, mozgi maja sprane. A czesto PIJA BARDZO DUZO, Pala TEZ i nie czytaja. W POLSCE poziom czytelnictwa spada. POZAMYKANO w ostatnim 20 leciu wiele BIBLIOTEK wiejskich.

    Jak wiadomo WINO w starozytnym Egipcie dawano NIEWOLNIKOM, bo wino oslabia prace SYNAPS W MOZGU. ludzie przez to nie sa w stanie uczyc sie NOWYCH RZECZY. To dlatego dawano NIEWOLNIKOM, by Ci nie wymyslili np. ze mozna uciec lub sie zbuntowac…itd.

    Informowac, rozmawiac, i kto na ile moze, WYWALIC ALKOHOL z zycia.

    Gdyby dzisiaj 5 % POLAKOW wywalilo natychmiast TRU(cizne)TKE- NEK to system by dostal PO KIESZENI , a zdrowie i JASNOSC MYSLENIA NARODU by wzroslo.

  117. Wieslaw said

    …116 mialo byc AD; 54 i 52

  118. Maciej said

    Panie Gajowy, te pieczarki nie są poddane żadnej obróbce termicznej ?

    Ja uwielbiam pieczarki skrojone w drobną kostkę z odpowiednią ilością cebuli, pieprzu i soli smażone na maśle … Podawane w bułce …

  119. Marucha said

    Re 116:
    Czy Pan odróżnia pijaka od osoby wypijającej okazyjnie szklaneczkę wina do obiadu?

    Re 118:
    To są zupełnie surowe pieczarki. Posolone. Trzeba chwilkę odczekać, aż zaczną puszczać sok (te kupowane w hipermarketach nie zawsze to robią).

  120. Maciej said

    Ewentualnie w bagietce … I jeszcze jedno … Dla wszystkich którzy mają za dużo w dupach i wypisują, że to skromne jedzenie !

    Życzę wam, żebyście NIGDY nie byli głodni … I nie mieli co jeść … Szanujcie to co macie … Jedzenie to też materia.

  121. Siggi said

    Jednak moje błagania zostały wysłuchane…

    Agora podnosi cenę „Gazety Wyborczej”

    ele 29-09-2014, ostatnia aktualizacja 29-09-2014 16:38

    Agora na minusie, ale widzi poprawę w reklamie
    Agora zadowolona z wyników Stopklatki TV
    Agora skupi akcje za nawet 50 mln zł

    Od października gazeta będzie kosztowała 10 groszy więcej niż obecnie. Wydawca tłumaczy decyzję o podwyżce „inwestycjami w rozwój dziennika”.

    Nowa cena „Gazety Wyborczej” w poniedziałki, wtorki i środy wyniesie 2,90 zł, a w czwartki, piątki i soboty – 3,30 zł. – Podwyżka jest związana z inwestycjami w rozwój dziennika. Wprowadzając nowe tygodniki i poszerzając działy, redakcja „Wyborczej” stara się odpowiadać na potrzeby czytelników oraz dostarczać pogłębione materiały przygotowywane przez cenionych dziennikarzy. Tylko w tym roku dziennik zaproponował dwa nowe tygodniki („Tylko Zdrowie”, „Na Pamięć”), a w kilku rozszerzył formułę (np. w „Magazynie Świątecznym”). „Wyborcza” przygotowała też kilka wydań specjalnych – podała Agora.

    Obecna cena „Gazety” obowiązuje od 2 stycznia tego roku. Wtedy Agora zdecydowała się na podwyżkę ceny swojego flagowego dziennika o 30 groszy, co także tłumaczono inwestycjami .

  122. Maciej said

    Faktycznie, sól posiada właściwości uwalniające soki warzyw i owoców … Ale z pieczarkami nigdy bym na to nie wpadł … Co do grzybów, to na dniach idę na łowy … Rydze czekają … W mojej okolicy czas – warunki pogodowe mam ku temu idealne …

    Nie mam obecnie czasu, na pisanie w Gajówce, ale chce żeby Pan Gajowy wiedział, że jako Polak jestem z panem, a i kilku jest ze mną … Pozdrawiam.

  123. Boydar said

    Piekło, nowy potępieniec, Lucyfer prowadzi na pokoje.
    Otwiera drzwi, impreza. Siedzą przy stole, kupa znajomych, butelki z wódką, rozebrane panienki, jak w dobrym burdelu.
    Świeży przysiada się, gadka szmatka, w końcu sięga po flaszkę, odkręca, przechyla nad kieliszkiem, nic, nie leci.
    Patrzy na butelkę, ogląda, ze zdumieniem mówi do „kolegi” – słuchaj, nooo, tu nie ma dziurki !!!
    Kolega kiwa głową ze smutkiem i wskazuje na panienki – wiem, one też nie mają

  124. Ad. 69:
    KTO PŁACI???

    Paweł Szydłowski ogłosił, że Bitwa na Psim Polu była NAJWIEKSZĄ BITWĄ ŚREDNIOWIECZA: http://www.youtube.com/watch?v=GlvfH4rXC_g//. Ja natomiast twierdziłem, że TO JEDNA Z NAJWIEKSZYCH BITEW ŚREDNIOWIECZA, która dała Polsce granicę na Łabie a Czechom z ŁASKI POLSKIEJ granicą na Solawie.
    Paweł Szydłowski ogłosił też: SARMACI CZYLI SŁOWIANIE A WIĘC WANDALOWIE…: https://bialczynski.wordpress.com/tag/pawel-szydlowski//. Ale Paweł Szydłowski ogłosił też, że LŻENIE OD WANDALÓW JEST KLĄTWĄ WATYKANU NA POLSKĘ: http://www.youtube.com/playlist?list=PLb6S-JbDo2qJH1GoavdOIqWCD1AkOS8o7//, co zamieścił na swoim blogu Białczyński, czego jednak NIE MOGĘ ZNALEŹĆ. Mało tego: Białczyński UNZAŁ WANDALÓW ZA NIEMCÓW – czyli że został Przywołany do Porządku i odniósł się ambiwalentnie – żeby nie powiedzieć z Aprobatą – do Krakowskiej Szkoły Archeologicznej szofera Hitlera Oskara Schindlera:
    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/slowianie-pochodza-znad-dunaju-i-wisly/slowianie-–-najbardziej-tajemniczy-zyjacy-lud-ziemi-–-jeszcze-o-pochodzeniu//. Włosi maja w takich sprawach takie takie ładne pytanie: Kto płaci?

  125. Siggi said

    Lech Wałęsa pokłonił się nisko gloryfikatorowi zbrodniarzy

    Wczoraj, 30 września (10:10)

    Lech Wałęsa wręczając nagrodę swego imienia Euromajdanowi nie tylko podał rękę Ołehowi Tiahnybokowi, szefowi „Swobody”, ale i nisko mu się pokłonił. Fotki z tego pokłonu obiegły cały świat i wywołały konsternację u wielu osób.

    Po pierwsze, dlatego że „Swoboda” to partia nacjonalistyczna (czytaj: faszystowska), odwołująca się do ideologii Stepana Bandery, czyli do ideologii antypolskiej i antysemickiej, a przy tym proniemieckiej. Początkowo była to partia marginalna, wspierana zresztą, co warto podkreślić, przez pieniądze z Rosji. Sytuacja zmieniła się, gdy na jej czele stanął wspomniany Ołeh Tiahnybok, człowiek wykształcony (skończył medycynę i prawo), słynący z agresywnych, pełnych demagogii przemówień. W 2010 r. „Swoboda” zwyciężyła na Ukrainie Zachodniej w wyborach samorządowych, a w 2012 r. weszła do parlamentu w Kijowie, zyskując 11% głosów. W obecnym roku odniosła kolejny sukces, wprowadzając do rządu Arsenija Jaceniuka kilku swoich aktywistów, choć jej szef w wyborach prezydenckich zdobył zaledwie 1% głosów.

    Po drugie, działacze „Swobody” ustawicznie wykopują kolejne rowy pomiędzy Ukraińcami a Polakami, stawiając pomniki Stepana Bandery i kata Wołynia, Romana Szuchewycza. Z kolei sam Tiahnybok, w swoich przemówieniach wielokrotnie gloryfikował zbrodniarzy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), 14 Dywizji SS „Galizien” i pułków policyjnych SS, którzy to zbrodniarze w czasie II wojny światowej dokonali ludobójstwa na Wołyniu i Lubelszczyźnie oraz w Małopolsce Wschodniej. Z ich rąk ginęli nie tylko Polacy, ale i Żydzi oraz Ormianie, Czesi i ci sprawiedliwi Ukraińcy, którzy ratowali polskich sąsiadów. Podobną retorykę stosują inni działacze „Swobody”, w tym Ołeh Pankiewicz i Rostysław Nowożeniec. Pierwszy z nich w 2011 r. w obecności prezydenta Rafała Dutkiewicza domagał się zburzenia pomnika ofiar OUN-UPA we Wrocławiu, a drugi w tym samym roku nawoływał na wiecu we Lwowie do oderwania od Polski dziewiętnastu powiatów Lubelszczyzny i Podkarpacia.

    Po trzecie, już niedługo odbędą się wybory parlamentarne na Ukrainie, w których „Swoboda” będzie walczyć o zwiększenie liczby mandatów poselskich. Taka fotka (jak i wcześniejsze, wykonane na Majdanie z Jarosławem Kaczyńskim, Grzegorzem Schetyną i Radosławem Sikorskim) to dla Ołeha Tiahnyboka i jego podkomendnych wspaniały prezent przedwyborczy, a zarazem konkretne wparcie polityczne.

    Czy b. prezydent Trzeciej RP zdawał sobie sprawę z tego, co robi? Łatwo byłoby odpowiedzieć, że nie, bo wiedza Lecha Wałęsy tak na temat historii, jak i współczesności, naszego wschodniego sąsiada jest, mówiąc delikatnie, niewielka. Jednak w tym wypadku ów pokłon, wręcz teatralny, jest jednak świadomym działaniem politycznym.

    Jest też policzkiem wymierzonym rodzinom pomordowanych. Jednak rodziny te na ogół ludzie biedni i dlatego też Lech Wałęsa przejmować się nimi specjalnie nie będzie. Jak i Ołeh Tiahnybok, idący po władzę w Kijowie.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski – felietony

    Tadeusz Isakowicz-Zaleski

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isakowicz-zaleski/blogi/news-lech-walesa-poklonil-sie-nisko-gloryfikatorowi-zbrodniarzy,nId,1528095#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=msie

  126. Wieslaw said

    AD 119

    Panie Marucha,

    Nie ma „pijakow” sa nieszczesliwi, czesto podupadli ludzie…z dusza i sercem…nikt sie nie rodzi „pijakiem”
    Nie uzywam NIGDY slowa” Pijak”…to osoba, BLIZNI, POLAK, ktory jest w NIEWOLI ALKOHOLU. Nikt sie „pijakiem” nie rodzi; „Pijak” czyli uzalezniony czlowiek , ma Rodzine,(lub mial) ktora Go kochala…czasami tez i nie bardzo kochala…ale zawsze ktos kiedys Go kochal, moze Babcia, moze Ojciec, moze Siostra…moze Dziewczyna…moze Pies…Kot…
    Jednym z pierwszych dzialan, aby POMOC RODAKOM WYZWOLIC sie z NIEWOLI ALKOHOLU jest uswiadomienie sobie, ze SLOWO DZIALA NA MATERIE wiec i na zachowanie. dlatego trzeba bardzo uwazac jakich sie slow uzywa.

    Kaplani w ARKAIMIE po 20 czy 30 lat sie uczyli JAK UZYWAC ODPOWIEDNICH SLOW. Bo SLOWO MA MOC.

    Nie ma pijakow. Sa POLACY nieszczesliwi w niewoli alkoholu. Czasami juz bardzo podupadli…a kto Im poda reke???
    Wybitny specjalista od uzaleznien zapytany przez dynamicznego przedsiebiorce(uzaleznionego) jaka jest szansa, ze przestanie pic, odpowiedzial:”Nie powiem, bo gdy sie Pan dowie, to nawet sprobowac nie zechce, tak maly procent wychodzi. Kazdy uratowany POLAK TO ZWYCIESTWO.”
    A ow przedsiebiorca powiedzial” Nie jest prawda, ze pija nalogowo tylko ludzie ubodzy czy bezrobotni. Nawet w nowym mercedesie mozna plakac…”

    Nie moja jest rzecza „odrozniac”, „pijaka od osoby wypijającej okazyjnie szklaneczkę wina do obiadu?”

    Lewaszow , cytowany w Gajowce w temacie „Rosyjski antycyklon” wiele wykladow poswiecil sprawom niewoli alkoholowej; wyjasmnial tez, jak bardzo WINO SZKODZI SLOWIANOM, gdyz nie mamy genetycznie zwyczaju pic tego tru-tku; Owszem, mieszkancy pewnych krajow pija wino od tysiecy lat…ale nie my Slowianie.
    Pytanie: dlaczego Egipcjanie poili winem niewolnikow, kupujac je za ciezki grosz od Kretenczykow, ktorzy to Kretenczycy PRAKTYCZNIE NIE PIJA, mimo ze do dzisiaj robia „dobre” wina? 😉

    Wino spowalnia prace synaps…i zakloca proces ich tworzenia, czyli proces poznawczy i nauki. Po co systemowi myslacy ludzie?

    Dlaczego w Grecji do dzisiaj widok pijanego czlowieka wzbudza odraze…? Niestety i tam sytuacja sie pogarsza…

    Zaraz ktos „da argument” ze Przodkowie pili…taaaak, piwo ok. 1,5%, miod w podstrzyzyny czy zaslubiny, w Radogoszcz, dozynki itp. Czyli ile razy do roku?

    A teraz?

    Czy Pan zauwazyl kiedy wprowadzono „winiaki”? I po co???

  127. Wieslaw said

    WÓDKA – TECHNOLOGIA ROZPIJANIA LUDZI.

    W 0:51 jast raczej kupcy z Genui…(nie z Genewy)

  128. youtube/watch?v=2dvoC9WQ6NA

    Potencjalne zagrozenie nuklearne na Ukrainie. Po tych zwyrodnialcach mozna sie spodziewac wszystkiego.
    A Walesa trzyma sie jak zawsze ze swoimi i reprezentuje interesy wrogow Polski i Polakow.
    Dlaczegoz Polacy w Polsce jeszcze daza szacunkiem tego niszczyciela i naszego wroga?
    Jak go widze plaszczacego sie do Ukrainca Banderowca to az reka swedzi….
    ojejku az tak….

  129. Ad. 127:

    Przpraszam to mial byc link nt. zagrozenia nuklearnego na Ukrainie. Dobry material.

  130. Siggi said

    Polityka wschodnia …

    http://zalacznik.wp.pl/0/d613/ATT00044.jpg?tsn=1412135522789&zalf=Nowe&wid=113075&p=2&o2=143373&t=IMAGE&st=JPEG&ct=QkFTRTY0

  131. Marucha said

    Re 125:
    1. Skoro słowo „pijak” Pana razi, to zgódźmy się na określenie „osoba uzależniona od alkoholu” – OZOA.
    2. Nigdzie nie napisałem czegoś, co by zaprzeczało Pańskiemu, nader uczuciowemu, podejściu do OZOA, więc pouczanie mnie było niekonieczne.
    3. „Nie moja jest rzecza „odrozniac”, „pijaka od osoby wypijającej okazyjnie szklaneczkę wina do obiadu”
    Ja robię tu bardzo wyraźne rozróżnienie. I myślę, że podobnie jest z większością gajówkowiczów.
    4. Mówiąc z własnych doświadczeń, okazjonalne picie wina, miodu pitnego, piwa czy nawet wódki jakoś mi nie zaszkodziło. Chodzi o umiar i o brak uzależnienia. Jako kierowca mojej rodziny z reguły nie piję NIC na przyjęciach, bo ktoś musi towarzystwo zawieźć do domu. Powtarzam, chodzi o umiar. Pan wydaje się nie mieć umiaru w potępianiu alkoholu, co u wielu ludzi wywoła skutki odwrotne do tych, jakie Pan zamierzał.
    5. Na koniec – w Piśmie Świętym nie ma złego słowa o winie, choćby na weselu.

  132. Siggi said

    Zakłamana historia powstania

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/zaklamana-historia-powstania

    Napisał(a): Krzysztof Wasilewski w wydaniu 31/2013.

    Początek sierpnia to w Polsce czas umacniania mitu powstania warszawskiego. Nie usłyszymy o arogancji dowództwa Armii Krajowej, o cywilach, którzy stali się zakładnikami chorych z ambicji generałów, ani o zagładzie miasta. Dlatego niewygodną prawdę o powstaniu ujawnia „Przegląd”. Jak zatem było w rzeczywistości? Z jednej strony, nie sposób nie wspomnieć o euforii, jaka zapanowała na stołecznych ulicach 1 sierpnia 1944 r. Z drugiej – radość szybko przerodziła się w rozgoryczenie, gdy walki zaczęły się przedłużać, przynosząc coraz więcej ofiar cywilnych. Morale cywilów topniało w miarę kurczenia się zapasów żywności, wody i leków. Ludność Warszawy stała się zakładnikiem dowódców powstania. Cywile byli potrzebni, bo bez nich dalsza walka traciła sens. Na śmierć jednego walczącego powstańca przypadało niemal 13 ofiar cywilnych.

  133. maniek said

    Francja: Kłopoty kawiorowych socjalistów

    „…Najważniejszą przyczyną spadku poparcia dla władz, również we własnym obozie politycznym, jest prowadzona przez nie polityka społeczna i gospodarcza, będąca zaprzeczeniem koncepcji socjalistycznych…”

    http://xportal.pl/?p=16753

  134. https://www.google.pl/search?hl=pl&source=hp&q=pawe%C5%82+szyd%C5%82owski&gbv=2&oq=Pawe%C5%82+Szydlowski&gs_l=heirloom-hp.1.0.0.22110.33641.0.37344.16.13.0.2.2.0.1703.3015.4-1j0j1j0j1.3.0….0…1ac.1.34.heirloom-hp..11.5.3078.M_Dh9Ua4z88

    PRECZ Z KRÓLEM WŁOCH, PRECZ Z KRÓLEM ANGLII, NIECH ŻYJE HAILE SELASIE!!!

    Wypisałem na Google PAWEŁ SZYDŁOWSKI, gdzie wyskoczył mi multiblogs z 10 stronami: II punkt I strony to:
    Paweł Szydłowski | białczyński https://bialczynski.wordpress.com/tag/pawel-szydlowski/
    Kopia. 6 Wrz 2014 … Posts about Paweł Szydłowski written by bialczynski// a V:
    Wątek: Paweł Szydłowski-oszust czy wariat? – Racjonalista
    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,611909 Kopia//: Ostatnio zdarzyło mi się natknąć, na kanał tego ,,racjonalisty”. Obejrzałem kilka filmików i nie mogę po prostu pojąć, czy jest on zwykłym oszustem i czerpie z …
    ***
    ANONIMOWY moderator blogu OŚLA ŁAWSKA prowadzi Krytykę Szydłowskiego na melodię MASARYKU STARY BYKU. Zarzuca np. Szydłowskiemu tezę, że Mojżesz wyprowadził z Egiptu 6 milionów Izraelitów i INNYCH – gdy ja byłem kiedyś krytykowany za Rachunek: Ponieważ po ZATOPIENIU armii Jehowy-Jechnatona na tafli Wielkiego Jeziora Gorzkiego na Apelu Wieczornym było 503.550 Zbrojnych, to przez pomnożeniu przez 5 mamy Ordę ponad 2,5-milionową. Żydzi byli jednak Poligamistami i chcieli Zakopulować Egipcjan NA ŚMIERĆ, toteż nawet Marny Żyd miał KILKA Egipcjanek.
    Kiedyś dostałem list z USA z tezą, że GDYBY nikomu nie znany KOMUNISTA z Monachium Adolf Hitler nie otrzymał od Rotszyldów miliarda dolarów to NIE BYŁOBY TRZECIEJ RZESZY. Hitler miał za to PRZECHRZCIĆ SIĘ z Marksizmu na Lasalizm, który był Akceptowany przez Keynesa i Paderewskiego jako Twórców Faszyzmu. Wówczas Faszyzm był uważany za ŻYDOKRACJĘ, gdyż zdejmował z Żydów odium Kapitału Kryminalnego na rzecz tajnych kont szwajcarskich wg aresztowanego przez Polaków w Odessie kasiarza wszech czasów Szpicbródki. Gdy Chińczycy i Japończycy zbliżali się do Odessy to Polacy wywieźli Szpicbródkę do Warszawy.
    Jest tu pytanie, ILE Rotszyldowie zapłacili Białczyńskiemu za nazwanie Wandalów NIEMCAMI? Z tego bowiem wynika, że lżenie od Wandalów nie jest Wyklinaniem przez Watykan Polaków i Polski, ale Niemców!!! Białczyński, który PODPISAŁ SIĘ pod tezą Szydłowskiego, że jest to WYKLINANIE Polaków i Polski, cofnął swój PODPIS Nie Bez Kozery: Ponieważ lancknechci Lutra, którzy zrobili z Rzymu KUPE GNOJU, po niemiecku NIE UMIELI, bo byli Serbami, to Watykan WYKLĄŁ POLAKÓW, choć odium Rozkazu wziął na siebie Henryk VIII.
    Białczyński Stawia Sprawę, że byli w MUNDURACH NIEMIECKICH, mieli niemiecką komendę i podlegali Niemieckiemu Dowództwu – więc byli NIEMCAMI!!! To jest KOZERA WARTA MILIARD DOLARÓW.
    Kilkanaście lat temu w Chicago przekupiono tak Łysiaka, wobec czego Angela Merkel mogła Zakwiczeć: NIE BĘDĘ JEŚĆ TWOICH FEKALIÓW!!! na skutek czego wyrzucono mnie z UWr i PWr.

  135. Szokujące nagranie: Psychuszki w stalinowskim stylu na żywo. Psychiatryzacja Marii Ziemiańskiej

    Zadzwoń do Szpitala Babińskiego w Kobierzynie aby przestano psychiatryzować Marię Ziemiańską i natychmiast ją uwolnić!
    Trzymanie ludzi w szpitalach psychiatrycznych i faszerowanie ich psychotropami przypomina najgorsze lata sowieckiego terroru!
    „Leki” czynią nieodwracalne spustoszenia w organizmie, tak więc podawanie ich na siłę jest zbrodnią.
    Biuro Dyrektora: Tel. (12) 6524 347 e-mail: biuro@babinski.pl
    Rzecznik Prasowy: Tel. (12) 6524 469
    Telefon ogólny: 12-652-4260
    12-652-4265 – lekarze
    12-652-4263 – zabiegowy
    12-652-4298 – pacjenci (można poprosić Marię Ziemiańską do telefonu)
    Marię Ziemiańską można też odwiedzić w oddziale 5B

    Zob. ważny artykuł: Totalitarna ustawa przeszła bez echa, powrót psychuszek? Protest Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.
    http://niezaleznemediapodlasia.pl/totalitarna-ustawa-przeszla-bez-echa-powrot-psychuszek-protest-polskiego-towarzystwa-psychologicznego/#more-5778
    ***
    Ponieważ III RP posługuje się Prawem Stalinowskim bardziej rygorystycznie od komunistów to trzeba Najpierw ogłosić w Internecie NAKAZ PROKURATORSKI. W RFN spędzałem święta w wiosce Fichtenau w Badenii-Wirtembrgii, gdzie mieszkał niemiecki Łowca Wampirów, który ogłosił w Internecie listę Wamprów Niemieckich ze świata Biznesu i Polityki. Przyjechał do niego z Bonn MSW, żeby usunął tą Listę Wampirów, ale ten go do domu nie wpuścił żądając Nakazu Prokuratorskiego. Mruczał: ZA KOGO ONI MNIE TAM W BONN MAJĄ, ŻEBY PRZYJEŻDZAĆ DO MNIE BEZ NAKAZU PROKURATORSKIEGO, i Uzupełnił listę Wampirów Niemieckich o Kanclerza Kohla jako Żyda Hitlerowskiego Hennoha Kohna ze Lwowa.
    Dr Siut mówiłmi, że jego przyjaciel, wiceminister w Bonn, mówił mu: CO WY W TEJ WARSZAWIE WYPRAWIACIE? Przyjmujecie z Honorami tych obwiesi, których my w się Bonn BOIMY. TOŻ TO POWIENIEN WISIEĆ JEDEN Z DRUGIM – ale byli to kolesie Balcerowicza, którego ojciec wziął na żołd Stalina Najlepszych Gangsterów Amerykańskich.

  136. maniek said

    Prosto z Doniecka: Moździerzami w szkolne dzieci!

    Dawid Hudziec (Donieck)

    Wojsko ukraińskie nadal ostrzeliwuje tereny wokół Doniecka. Tak zwane „zawieszenie broni” nie obowiązuje nawet w stosunku do dzieci szkolnych. Dzisiaj uczniowie mają opóżniony początek roku szkolego . Ukraińskie moździerze przerwały te święto strzelając na oślep w cywilne cele . 4 osoby zgineły , cudem żadne dziecko.

    Już niedługo kolejne informacje z Doniecka jak się okazuje miały miejsce kolejne ataki wymierzone w cywilów. Zwykli ludzie nie mogą czuć się bezpiecznie ani przez chwilę tyle znaczą podpisywane z ukraińcami porozumienia.

    Poniżej przedstawiamy kilka zdjęć zrobionych świeżo po tej haniebnej akcji.

    Foto tu:
    http://www.kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1796:prosto-z-doniecka-modzierzami-w-szkolne-dzieci

  137. maniek said

    Poradnik CIA

    Specjalnie na potrzeby kijowskiej junty i jej gorących zwolenników , CIA zdaje się , że opracowało swoisty poradnik jak prowadzić działania propagandowe . Stany Zjednoczone (w większości podbite) nie mają wcale na celu żadnej misji wprowdzania praw człowieka , wolności , demokracji pokoju etc .

    Nadrzędnym celem polityki amerykańskiej jest destabilizacja świata w takim stopniu , aby sprzyjało to ich polityce . Obecnie prowadzone działania w Europie służą zacieśnieniu więzów z oddalającymi się panstwami Starego Kontynentu , poprzez straszenie rosyjską ekspansją .

    Dla osiągnięcia tego zamiaru CIA sfinansowało na Ukrainie zamach stanu dobrze więdząc , że spotka się to z oporem zamieszkujących ją Rosjan . Celowo podpalono pograniczę z Rosją , aby wmówić opini publicznej , że to wszystko wina Federacji . Idąc za ciosem , demonizuje się przeciwnika , podobnie jak to czyniła propaganda stalinowska i hitlerowska .

    Każde wieści z Donbasu ,bądz z Rosji muszą się zaczynać od demonicznego obrazu moskiewskiego najeźdźcy , rzeczownik Rosja musi występować wraz z epitetami koszmaru nowych dziejów . Krokiem następnym zapewne będzie dehumanizacja , tak jak postępowano w III Rzeszy . Dla celów otumanienia mas wcale nie trzeba wiele , wystarczy kontrolować media . Media muszą stale bombardować umysły obrazami potworności i „niezbitych dowodów” , zauważcie , że przeważnie telewizja tych „dowodów” nie pokazuje , tylko o nich mówi . Może sobie na to pozwolić , bo ma całkowity monopol , aby zobaczyc drugą stronę lustra widz musi sobie zadać trud szukania w mediach , które już zostały przechrzszczone putinowskimi etc . Jest myślą ludzką , aby nigdy nie być po stronie tych „złych” i ‚przegranych” i właśnie taki schemat wykorzystują …agenci?

    Po raz kolejny widzimy mechanizm wschód-zachód . Atlantyzm ma reprezentować indywidualizm , ład , wyższość , rozwój podczas gdy ten ruski wschód to jakaś ajatycką dzicz żyjąca w jakimś brudnym kołchozie . Jestem w Doniecku zaledwie 2 tydzień , ale naprawdę zdziwilibyście się jak bardzo jest odwrotnie !

    Z całego nieszczęścia tych ludzi , media i rządy zachodnie czerpią jeszcze jedną ogromną korzyść – temat zastępczy . Za każdym razem , kiedy uwaga opini publicznej zacznie się skupiać na np sejmowych rachunkach , albo stosunku ministrów do państwa , któremu winni służyć można odwrócić uwagę obywateli na wschód , który ma być nam daleki . I powiedzieć , że chcąc rozliczyć rząd z kłamstw wspieramy Putina .

    „Open your eyes , open your mind” , jeszcze nie jest za późno

    http://www.kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1795:poradnik-cia-

  138. maniek said

    Donieck – z artylerii w autobus. Zginęło 8 osób.
    1 października 2014
    W Doniecku artyleryjski pocisk, wystrzelony przez ukraińskie siły z opanowanego przez nich lotniska, trafił w pasażerski autobus. Są zabici i ranni.

    Pocisk uderzył w autobus w czasie, gdy ten stał na przystanku przy ul.Poligraficzeskaja. Wg relacji świadków – zginęło 8 cywilów, liczba rannych nie jest znana, wiadomo jedynie, że jest ich wielu.

    Mieszkańcy Doniecka informują też, że artyleryjski pocisk uderzył w przystanek autobusowy „Oktrjabski” – tam także są ofiary.

    Niestety, nie są to pierwsze przypadki, w których ukraińska armia ostrzeliwuje autobusy – niedawno informowałem o ataku artyleryjskim, w którym śmierć w autobusie poniosła kobieta.

    http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/10/01/donieck-z-artylerii-w-autobus-zginelo-8-osob/

  139. Wieslaw said

    Ad 131
    Nie o to chodzi czy „razi”…chodzi o to , ze ODBUDOWA POCZUCIA WLASNEJ WARTOSCI, to krok do uwolnienia sie od uzaleznien. A to poczucie,jesli bylo zachwiane gdzies wczesniej,by je odbudowac, wiaze sie z wizerunkiem, jaki inni maja. „Panskie oko konia tuczy”
    Co do „wina”,zalezy od tlumaczenia aramejskiego i greckiego…mowi sie tez o „SOKU GRONOWYM” a to juz zupelnie co innego niz „wino”

    Poza tym wesele w Kanie odnosi sie do innej cywilizacji i epoki…tam ludzie pija wino od paru tysiecy lat. Podkreslam, to inne „prywyczki” zywieniowe niz u Slowian.

    Nie mialo to byc „pouczanie”…tym bardziej nie Pana…moze tak „wyszlo” 😉
    Mialo byc UWRAZLIWIENIE…niech ktos policzy OFIARY ALKOHOLU….tez te posrednie …wynik przerazi…
    Chodzi : JAK POMOC?
    I KTO MA POMOC?

    Jak mozemy oczekiwac ,ze OZOA uwolni sie od tego,niewolnictwa, jesli osoby wolne, nie potrafia lub nie chca…

    To przeciez LOGICZNE. Jesli jest problem, to wlasnie CI SILNI, SWIADOMI maja wieksze szanse by go rozwiazac. Czyli latwiej jest odstawic tru-tek wolnej i swiadomej osobie niz uzaleznionej…

    Wielu ludzi pyta „Jak pomoc?” ale gdy przyjdzie do konkretnego prostego dzialania…wielu z tych ludzi znajduje”tlumaczenia”…

    Medrzec hinduski powiedzial „Jesli powaznie obchodza ciebie cierpienia ludzkosci, pamietaj , ze jedynym narzedziem jakim dysponujesz, jestes ty sam”.
    To tez uczuciowe…a jakie byly przypowiesci Mistrza? Np. Ta o wdowim groszu?

    Emocje i uczucia sa wiekszym zrodlem energii niz rozum…
    …koncze, bo znow „wyjdzie” ze pouczam 😉

  140. Wieslaw said

    SLAVIC MENTALITY (no drugs) (no alcohol or with MODERATION) SLAVIC POWER SLAVIC UNION SLAVS

  141. maniek said

    Kissinger chce światowej armii by walczyć z terrorystami.

    Zbrodniarz

    Henry Kissinger, stały członek Grupy Bilderberg i architekt obalania demokratycznie wybranych rządów, chce stworzenia globalnej armii najemników do walki z terrorystami, zgodnie z Billem O’Reilly z Fox News, który serdecznie poparł taki pomysł w niedawnym programie telewizyjnym.

    „Ostatniej nocy widziałem się z Henrym Kissingerem” powiedział O’Reilly w niedzielę, w programie ABC News „This Week”.

    „I on powiedział mi, że mój pomysł ogólnoświatowej antyterrorystycznej armii opłacanej przez koalicję narodów pod nadzorem Kongresu – Kissinger popiera, to od wielu lat.”

    Wideo http://abcnews.go.com/video/embed?id=25818446

    […] Nie jest zaskakującym usłyszeć Kissingera serdecznie popierającego ideę stworzenia globalnej armii najemników pod pozorem walki z terroryzmem. Nadzorował On bezpośrednio zamachy stanu na wybrane rządy w Ameryce Południowej i na świecie, a także masakry w Wietnamie i Kambodży, uzasadniając wszystko walką z rozszerzającym się komunizmem.

    Kissinger jest zagorzałym globalistą, dążącym do obalenia suwerennych krajów na rzecz wizji Nowego Porządku Świata. Nawet w wieku 91 lat, wciąż pisze książki, otwarcie wzywając do stworzenia globalnego rządu. W „World Order”, jego ostatniej globalistycznej polemice, w której ubolewa nad faktem, że państwa narodowe nadal istnieją, sugeruje, że są one przyczyną współczesnych przewrotów na świecie.

    „Zderzenie międzynarodowej gospodarki i instytucji politycznych, które również nią rządzą osłabiają sens wspólnego celu, niezbędnego dla światowego porządku. System ekonomiczny stał się globalny, a struktura polityczna świata nadal pozostaje oparta na państwach narodowych. Ekonomiczna globalizacja, w swej istocie, ignoruje granice państwowe. Polityka zagraniczna wzmacnia je, starając się pogodzić sprzeczne cele krajowe lub ideały światowego porządku.”

    Według autorów Bob Woodward i Carl Bernstein, Kissinger widzi żołnierzy jako „tępe, głupie zwierzęta, które mają być wykorzystywane jako pionki w polityce zagranicznej”. Słowa te zostały wypowiedziane przed Alexandrem Haigiem, nowo mianowanym szefem sztabu w Białym Domu w 1973 roku, i nigdy nie zostały zdementowane przez Kissingera.

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/kissinger_chce_swiatowej,p1069988767

  142. maniek said

    W Dniepropierowsku poległych żołnierzy ukraińskich chowa się w zbiorowych mogiłach, wykopanych maszynowo

    Pogrzebowa kwatera wojskowa na 700 miejsc została wykopana na Krasnopolskim cmentarzu w Dniepropietrowsku. Kostnice miasta są zapchane trupami po brzegi, – informuje korespondent wojskowy KN Alona Koczkina.

    Ukraińskie władze ukrywają przed narodem prawdziwe straty w tzw. ATO (skrót od antyterrorystyczna operacja – od tłum.). Informacje o pogrzebanych na dnie zbiorników wodnych i w kopalniach Donbasu są trudne do sprawdzenia, i najprawdopodobniej, na zawsze pozostaną tajemnicą.

    Jednak ukrycie pogrzebu 700 osób naraz w Dniepropietrowsku jest niemożliwe. Większości ukraińskich rodzin wojskowych do tej pory nie dostarczono zawiadomień o śmierci. Najprawdopodobniej ich dzieci, mężowie i ojcowie zostaną uznani za dezerterów lub zaginionych bez wieści. Do niektórych zawiadomienia o pogrzebach dotrą z opóźnieniem. Tylko w ten sposób władze w Kijowie mogą złagodzić wybuch niepokojów społecznych.

    Największa metropolia Noworosji została przekształcona w materialną i osobową bazę ukraińskiego nacjonalizmu. Szpital wojskowy Dniepropietrowska już od kilku miesięcy pracuje na granicy możliwości.

    Według przybliżonych szacunków lekarzy wojskowych, a także biorąc pod uwagę doświadczenia z poprzednich konfliktów, w nowoczesnej wojnie straty szacowane są na poziomie 1: 3 (czyli na 100 poległych przypada około 300 rannych). Jest to bardzo zgrubna ocena, ale pozwala ona ogólnie zrozumieć skalę tragedii obywatelskiej na Ukrainie. Z tych trzystu, którzy przeżyli, około 50% stanowią osoby, pozbawieni kończyn. Przedstawiciele młodego pokolenia Ukrainy rozstają się ze swoimi rękami i nogami w interesie oligarchy Kołomojskiego.

    Na stronie pisma „Национальный контроль РФ” / „Kontrola narodowa FR”:

    Аншлаг на Краснопольском кладбище Днепропетровска: украинских солдат хоронят траншейным способом

    http://nacontrol.ru/ukraina/anshlag-na-krasnopolskom-kladbishche-dnepropetrovska-ukrainskikh-voyak-khoronyat-transhejnym-sposobom/

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dniepropierowsku-poleglych-zolnierzy-ukrainskich-chowa-sie-zbiorowych-mogilach-wykopanych-maszynowo-2014-10

  143. NyndrO said

  144. maniek said

    OBWE: na Ukrainie mamy do czynienia z nielegalną transplantologią

    Na Wschodzie Ukrainy uprawiali swój proceder „czarni transplantolodzy”. W masowych grobach wykrytych na Donbasie, znaleziono ciała nie mające narządów wewnętrznych.

    Tę informację potwierdzili obserwatorzy z Organizacji do spraw Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie na Ukrainie. W celu przeprowadzenia dochodzenia w sprawie przyczyn i okoliczności pobierania narządów należy powołać specjalną komisję z udziałem międzynarodowych ekspertów.
    Donbas, aż do ostatniego czasu będący zagłębiem węglowym Ukrainy, obecnie zajmuje się pracami wykopaliskowymi innego rodzaju. W ciągu kilku tygodni, jakie upłynęły po ogłoszeniu rozejmu między Kijowem a ruchem oporu, na wschodzie kraju, gdzie stacjonowały jednostki armii i gwardii narodowej, wykryto kilka masowych grobów. Zwłoki kobiet i mężczyzn, w ubraniach i nagie, ze związanymi rękami i śladami postrzałów z broni palnej po prostu zwalano do kupy i przysypywano ziemią: w tej chwili znaleziono ponad 400 ciał.
    Gdy władze republik ludowych – Donieckiej i Ługańskiej – przystąpiły do ekshumacji zwłok, ujawniły się jeszcze bardziej makabryczne szczegóły zbrodni, popełnionych przez funkcjonariuszy ukraińskich resortów siłowych. Znaleziono trupy z rozciętymi brzuchami i brakującymi narządami wewnętrznymi.
    Specjalna przedstawicielka OBWE do spaw walki z handlem ludźmi Madina Dżarbusynowa potwierdziła tę informację w nadawanej na żywo audycji ukraińskiej telewizji. Oświadczyła ona, że sytuacja wymaga przeprowadzenia starannego dochodzenia z udziałem międzynarodowych ekspertów. Przedstawiciele cieszącej się autorytetem zachodniej organizacji nie wykluczają prawdopodobieństwa działalności „czarnych transplantologów” na Ukrainie, – podkreśla ekspert z Instytutu Słowianoznawstwa Rosyjskiej Akademii Nauk Aleksander Karasiow.
    Podobny przykład miał miejsce całkiem niedawno, podczas konfliktu między Serbami a Albańczykami w Jugosławii. Udowodniono, że działali tam „czarni transplantolodzy, którzy pobierali narządy od Serbów, którzy trafili do niewoli Albańczyków. Następnie narządy sprzedawano w Europie. Wybuchł wówczas głośny skandal międzynarodowy. Jednak sprawę praktycznie wyciszono. Dlatego, że wówczas tym biznesem zarządzał Hashim Thaçi, który został premierem uznanej częściowo Republiki Kosowskiej.
    Czarny rynek narządów ludzkich w Europie i Ameryce od dawna jest uzupełniany dostawami z Ukrainy. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia, umieszczane na miejscowych stronach internetowych. Dawców narządów szuka się wśród najsłabszych socjalnie mieszkańców kraju, udaje się też ich znaleźć. Trzeba też im płacić. Na przykład, nerka może obecnie kosztować 200 tysięcy euro. Konflikt zbrojny stwarza możliwość ciągnięcia większych zysków z tego biznesu.
    Na Ukrainie nie jest to pierwszy skandal związany z handlem narządami. Latem w okresie szczytowym operacji pacyfikacyjnej, w trakcie przenoszenia do innych grobów ciał poległych na wschodzie ukraińskich żołnierzy okazało się, że część zwłok nie posiada narządów wewnętrznych. Później na stronach internetowych została opublikowana korespondencja Siergieja Własenki – adwokata wybitnej działaczki politycznej kraju Julii Tymoszenko – i niemieckiego lekarza Olgi Weber. Tematem była sprzedaż narządów młodych poborowych do niemieckich klinik. Sformułowano nawet konkretne zamówienie, na które składało się 17 serc, 50 nerek, 5 płuc. Nie zabrakło też prośby o pobieranie narządów od ludzi jeszcze żywych a nie już umarłych, inaczej towar będzie „złej jakości”.
    Ukrainą jeszcze wówczas wstrząsnęła fala oburzenia. Kijów zaprzeczał prawdopodobieństwu popełniania podobnych zbrodni na linii frontu, ale uspokoił wszystkich, zapowiadając sprawdzenie tych faktów, – przypomina ekspert Międzynarodowego Instytutu Badań Humanitarno-Politycznych Władimir Bruger:
    Od samego początku, gdy zaczęły pojawiać się podobne sygnały, w społeczeństwie zażądano powołania specjalnej komisji przy Ministerstwie Obrony Ukrainy. Ta sprawa miała być zbadana najpierw wewnątrz kraju. Jednak ze względu na całokształt sytuacji politycznej tego nie zrobiono i pozostawiono ją ludziom, którzy dowodzili bezpośrednio operacją zbrojną.
    Oto wynik. Zaczęto rozcinać na części zamienne nie żołnierzy, lecz cywili: wziętych do niewoli mieszkańców zajętych terenów Donbasu funkcjonariusze resortów siłowych przekazywali do rąk chirurgów – rzeźników, którzy wykonywali zamówienie. Natomiast zużyty materiały likwidowano – okaleczonych ludzi dobijali wojskowi strzałem w głowę. Dowodem na to, że taśma produkcyjna czarnego rynku narządów na wschodzie Ukrainy pracowała bez zakłóceń, są nie tylko wykryte okaleczone ciała. W charakterze łupów bojownicy ruchu oporu zdobywali dość często ruchome szpitale polowe, wyposażone w narzędzia chirurgiczne i specyficzne materiały medyczne. Zadziwiającym zbiegiem okoliczności w tych okolicach zawsze notowano mnóstwo zaginionych mieszkańców. O wielu z nich dotychczas nic nie wiadomo.

    http://polish.ruvr.ru/2014_10_01/OBWE-ma-na-Ukrainie-do-czynienia-z-nielegalna-transplantologia-2761/

  145. maniek said

    Relacja korespondenta wojennego z donieckiego lotniska: „Najważniejsze to nie dać im podnieść głów, bo zniszczą całe miasto”

    Czytaj… http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/10/01/relacja-korespondenta-wojennego-z-donieckiego-lotniska-najwazniejsze-to-nie-dac-im-podniesc-glow-bo-zniszcza-cale-miasto/

  146. Siggi said

    Amatorszczyzna zamiast kultury – rozmowa z Bogusławem Kaczyńskim

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/amatorszczyzna-zamiast-kultury-rozmowa-boguslawem-kaczynskim

    Napisał(a): Bronisław Tumiłowicz w wydaniu 40/2012.

    Prezentując od rana do wieczora we wszystkich telewizjach parady amatorów, ogłupiamy nowe pokolenia Polaków

    Bogusław Kaczyński – (ur. w 1942 r.) dziennikarz, publicysta i krytyk muzyczny, popularyzator opery, operetki i muzyki poważnej. Jako główne medium wybrał telewizję, gdzie stworzył wiele cyklicznych programów muzycznych, m.in. „Operowe qui pro quo”, „Zaczarowany świat operetki”, „Rewelacja miesiąca”. W plebiscycie tygodnika „Polityka” zaliczony został do grona 10 największych osobowości telewizyjnych XX w. Był też m.in. prorektorem Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie i dyrektorem Teatru Muzycznego Roma.

    Rozmawia Bronisław Tumiłowicz

    Jak ocenia pan sytuację w naszej kulturze muzycznej?
    – Bardzo źle, wręcz fatalnie. Największą tragedią jest pomieszanie pojęć, co jest kulturą, a co rozrywką. Do niedawna kulturą nazywano dzieła Bacha, Chopina, Beethovena, a także sztukę wokalną Enrica Carusa i Marii Callas, kreacje skrzypcowe Bronisława Hubermana i kompozycje Krzysztofa Pendereckiego. Dzisiaj kulturę wysoką wyeliminowano ze środków masowego przekazu niemal zupełnie. Nie pojawia się ona w telewizji, na antenach radiowych, nie ma jej także w prasie uważanej za poważną.

    Chopin kontra Euro 2012

    Trochę pan przesadza.
    – Nie przesadzam. Dowodem słuszności mojej oceny jest ostatni konkurs chopinowski. Stacje telewizyjne, publiczne i komercyjne, nie tylko nie transmitowały największego polskiego wydarzenia kulturalnego o randze światowej, ale nawet nie relacjonowały w swoich dziennikach przebiegu konkursu, nie informowały, kto przeszedł do następnego etapu, jakie szanse mają Polacy, a jakie Azjaci, którzy podbijają należące do niedawna do Polski imperium chopinowskie. Jedynie na kanale tematycznym TVP Kultura pokazywano relacje, ale cóż z tego, kiedy tak niewiele osób ma możliwość oglądania tej stacji. Konkurs przebiegał niemal w całkowitej konspiracji. Szkoda. Inaczej było w przypadku Euro 2012. Wszystkie siły i pieniądze państwa zostały skierowane na nadanie właściwego blasku temu zabawnemu i niefortunnemu dla Polaków przedsięwzięciu.
    Czyja to wina, że tak wygląda nasz krajobraz kulturalny?
    – Przede wszystkim nieudolnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Nie wiem zresztą, dlaczego ministerstwo za tej kadencji przybrało taką nazwę, gdyż nie ma ona wiele wspólnego z pielęgnowaniem dziedzictwa kulturowego. Przykładem jest nie tylko nieśmiertelne dzieło Chopina, które obroni się samo, rozbrzmiewając bez naszej pomocy na całym globie ziemskim, lecz także los, jaki spotyka pomniki kultury narodowej, chociażby „Mazowsze”. Ten międzynarodowej sławy zespół pieśni i tańca przez ponad 50 lat nazywany był na świecie największym ambasadorem kultury polskiej. Mieliśmy powód do dumy. Niestety, w naszych czasach „Mazowsze” umiera powolną śmiercią.
    Może nie potrafi się dostosować do obecnej sytuacji gospodarczej?
    – Przede wszystkim nie zauważam najmniejszej dbałości nawet o resztki tego zespołu. Nie ma tego, co dostrzegam np. w Rosji w stosunku do Chóru Alexandrowa i innych formacji artystycznych popularyzujących kulturę narodową. Prowadziłem koncerty tego zespołu i za kulisami rozmawiałem z jego dyrektorem naczelnym. Zapytałem: „Jak to robicie, że w tak trudnym ekonomicznie czasie Chór Alexandrowa rozkwita, angażuje ogromną liczbę chórzystów, orkiestrę, tancerzy, solistów, przez co jest tak wspaniały?”. Dyrektor odpowiedział, że zespołem opiekuje się osobiście prezydent Putin. Ciemno mi się zrobiło w oczach. Z żalem i wyrzutem pomyślałem, dlaczego „Mazowszem” nie zaopiekuje się Donald Tusk. I taki brak dbałości dostrzegam w każdej dziedzinie kultury wysokiej. Dzisiaj zarządzanie nią oddano przypadkowym ludziom, którzy nie mają ani wiedzy, ani nawyku uczestnictwa, ani sentymentu do kultury wysokiej. Swoimi działaniami doprowadzili do jej całkowitego wyeliminowania i skazali na niebyt.
    Ale chyba można odmienić ten stan?
    – Dopóki dyrektorami instytucji muzycznych nie zostaną ludzie gruntownie wykształceni w kierunku muzycznym, a przy okazji obdarzeni zmysłem menedżerskim, nic się nie zmieni. Sytuacja stale będzie się pogarszała, gdyż prezentując od rana do wieczora we wszystkich telewizjach parady amatorów, ogłupiamy nowe pokolenia Polaków, nad których poważną i przemyślaną edukacją powinniśmy przecież pracować.

    Amatorskie kwilenia

    Od przemyślanej edukacji powinna być szkoła.
    – Szkoła, w której zresztą też nie widać wielkiego zainteresowania kulturą wyższą, nie wystarczy. Trzeba zmienić wszystko, co dotyczy kultury, a zwłaszcza na powrót wyzwolić w społeczeństwie szacunek do twórcy, do jego dzieła, do legend przeszłości. Inaczej idolem kultury będzie przez kilka dni lub tygodni 10-letnia dziewczynka, która wrzeszczy przed kamerami, a oceniający jej występ nieszczęśni jurorzy mówią, że ma światowy talent. Jako juror międzynarodowych konkursów operowych nie mogę tego słuchać. Ani tych opinii, ani tego kwilenia. Wyłączam telewizor.
    Co pan proponuje w zamian? Co w pańskiej działalności miało i ma największe znaczenie dla naszej kultury?
    – Trudno wybrać jedną płaszczyznę mojej kilkudziesięcioletniej działalności. Z pewnością były to moje festiwale. Festiwal Muzyki w Łańcucie, który był nazywany festiwalem dla milionów, gdyż każdy koncert transmitowała telewizja, a pokazywany był nie tylko w Polsce, lecz także w wielu krajach świata. Inny charakter przybrał Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy. Miał on połączyć kulturę wysoką z muzyką popularną, ale profesjonalną. Formuła ta trafiła do przekonania publiczności.
    Mówiono, że był to największy letni festiwal muzyki poważnej w tej części Europy.
    – I to była prawda. Gościłem dziesiątki tysięcy widzów z całej Polski i z Europy. Melomani przylatywali nawet z San Francisco i Sydney. Jeden koncert odbywający się w Krynicy na deptaku transmitowała co roku Telewizja Polska. Na to wydarzenie przyjeżdżały wycieczki z wielu krajów. Bilety rezerwowano z dużym wyprzedzeniem, bo o festiwalu było na świecie głośno.
    Ale od tego roku już nie kieruje pan festiwalem Kiepury w Krynicy.
    – Zrezygnowałem, gdyż nie mogłem znaleźć porozumienia z nowo wybranymi władzami. Ponadto robienie festiwalu w mieście, które nie ma sali teatralnej, kojarzy mi się z pracą na pustyni. Krynica przez 28 lat mojej dyrekcji nie zrobiła nic. Mimo nieustannych próśb, aby zbudować dla festiwalu jakąś, nawet skromną, halę sportowo-artystyczną, żaden tego typu obiekt nie powstał.
    28 lat to szmat czasu. Nie było panu szkoda odchodzić?
    – Cóż. Wymyśliłem ten festiwal, ale postanowiłem iść do przodu w realizacji moich zamierzeń popularyzatorskich i zorganizować imprezę, którą będą oglądać mieszkańcy całej Polski. Otrzymaliśmy także zaproszenia do Nowego Jorku, Chicago i Toronto, jednak, choć bardzo żałuję, jeszcze przez pewien czas nie powinienem latać samolotami ze względu na przebytą chorobę. Musiałem odłożyć te piękne plany na przyszłość. Wędrujemy więc po Polsce.
    Nazwa imprezy – Europejski Festiwal im. Jana Kiepury, Przystanek Mielec, Kraków, Warszawa… Czy nie wzorował się pan na Jerzym Owsiaku i jego Przystanku Woodstock?
    – Na nikim się nie wzorowałem, zresztą Przystanek Woodstock jest jeden w roku, a u nas już w pierwszym sezonie były: Mielec – ogromna hala, potem Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, wielka hala Areny w Łodzi i Sala Kongresowa w Warszawie. To pierwsza porcja Przystanków. Teraz zgłaszają się ojcowie różnych miast, większych i mniejszych, ale trudność polega na ułożeniu trasy z jakąś logiką, aby po koncercie w Szczecinie nie wypadał koncert w Przemyślu. Przecież w tym wędrującym festiwalu bierze udział orkiestra symfoniczna, chór, ośmiu-dziewięciu solistów, a ja niezmiennie prowadzę wszystkie Przystanki, które cieszą się ogromnym powodzeniem. Przychodzą tłumy. Np. w Mielcu, gdzie sala miała kilka tysięcy miejsc, pojawiła się publiczność z Rzeszowa, Tarnowa, Krakowa i Warszawy, a dwie panie przyjechały aż z Gdyni. Rozmawialiśmy po koncercie i czuliśmy się jak w wielkiej rodzinie.

    Kultura dla milionów

    Pańskie działania łączy idea dotarcia do jak największej liczby ludzi, za pośrednictwem telewizji lub w spotkaniach na żywo, tak jak Pavarotti, jak Ewa Michnik organizująca megawidowiska operowe we Wrocławiu.
    – Jak Jan Kiepura, który pierwszy zrozumiał, że można z kulturą wysoką, z muzyką operową i operetkową wyjść do tłumów. To właśnie na Kiepurze wzorował się Luciano Pavarotti. Sam mi o tym powiedział. Ciągle nie tracę więc nadziei, że moja idea spotka się z zainteresowaniem któregokolwiek z decydentów w sprawach kultury. Sztuka nie może być hermetyczna. Rozumiem, że ma swoją wartość wykonywanie pięknej muzyki w filharmonii, ale oprócz tego, co bardzo popieram i propaguję, istnieją jeszcze widowiska masowe, które stały się w naszych czasach szczególnie popularne. Dlaczego zatem nie pokazać pięknej, wartościowej kultury, nie opowiedzieć o świecie opery wielu tysiącom ludzi naraz? Lata temu uczestniczyłem w Przystanku na Starym Rynku w Krakowie, gdzie zebrało się 100 tys. słuchaczy. To było wspaniałe – i nadal jest możliwe. Doświadczenie mnie nauczyło, że aby zgromadzić takie tłumy, trzeba nad tym pracować wiele lat. Natomiast stracić tę publiczność można w jednej chwili. A potem już takiego zainteresowania nie będzie. Napisano do mnie, że w kawiarniach w Krynicy od stolika do stolika bywalcy przekazywali sobie wiadomość, że obecny „festiwal burmistrza” tak się miał do poprzednich „festiwali Kaczyńskiego” jak izba wytrzeźwień do Izby Lordów. Kiedyś o tym napiszę w książce.
    Jest pan zgorzkniały?
    – Nie, wręcz przeciwnie. Wierzę, że kultura wróci na należne jej miejsce. Tak jak było w minionych stuleciach. Prawdziwa sztuka musi zwyciężyć wszelkie przejawy amatorszczyzny.
    Mimo wszystko pan w to wierzy?
    – Nie na darmo nazywają mnie chorobliwym optymistą.
    Bronisław Tumiłowicz

  147. Tralala said

    Papiez Franciszek proponuje miedzywyznaniowa Biblie:

    http://www.zenit.org/en/articles/pope-s-address-at-presentation-of-interconfessional-italian-bible

    Watykan przeznaczyl 100. 000 € dla Auschwitz

    http://www.lefigaro.fr/flash-actu/2014/09/29/97001-20140929FILWWW00161-entretien-d-auschwitz-le-vatican-offre-100000.php

  148. NICK said

    (147) P. Tralala.
    Quuurwa. Ostro jadą. Niebezpiecznie przyśpieszają.
    Ta kukła we synagodze watykańskiej tfoży szatańską biblię NWO? Ma iść na emeryturę za 3 lata?
    W 300-setną rocznicę (tfu)masonerii? Kim będzie na emeryturze?
    Bank Watykański=żydowski przeznaczył 100 tys. jewro dla Auschwitz=żydów?
    Skarby mych praojców?
    Co to quuurwa jest???

  149. NyndrO said

    Panie Kierowniku,pewnie znowu nie wykasowałem jakiegoś skrótu od czegoś tam,czy coś.Niech Pan wywali,proszę 148. Zaraz się poprawię. Podpisał,NyndrO.

  150. NyndrO said

  151. NyndrO said

    Panie Kierowniku,k***a,niech Pan wywali ten link nr 148,bo on nie w moim stylu,mimo wszystko.A jak nawet robię w pańskiej Gajówie rozrubę,to niech ona będzie w moim stylu. 151 mi się udał.Pozdrawiam Pana,kolegów i nie kolegów.Jadę na kilka dni do Ciechocinka,niech mnie baby leją błotem.Jakby ktoś Was atakował,to dajcie znać 😉

  152. NyndrO said

    Ksiałem hapropo Pana JO napisać „oćwierzyłem”.Ale zapomniałem.Ale On i tak gdzieś mnie tam lubi,hoć wiem,dzie mje ma.Dobra.Jedzim do Ciechocinka.Nie ma na Gajówę bata.

  153. NICK said

    Paaanie Kierowniku. Nie potrafię znaleźć wytłumaczenia. Sza?
    Sza! NICK.

  154. NyndrO said

    Jeszcze jedna prośba.Panie Kochany Kierowniku,niech Pan podaruje 152.Olej to Pan. Nie chcę atakować Pana JO.Dzięki za wszystko.Mam nadzieję,że wydostanę się z Ciechocinka. Jest Pan wspaniały.

  155. maniek said

    Krokodyle łzy Wildsteina

    Bronisław Wildstein w najnowszym tygodniku „Do Rzeczy” rozpisał się o Ukrainie. W tekście „Jestem Polakiem, pomagam Ukrainie” wyłożył swoje credo. Przyznam, że mnie nie zaskoczył:

    „Rezygnacja z koncepcji jagiellońskiej, a wiec wspólnoty państw Europy Środkowo-Wschodniej, skazała je na poszukiwanie indywidualnych rozwiązań politycznych. Szczególnie uderzające było to w odniesieniu do Węgier ze względów ideologicznych szykanowanych przez establishment unijny.”
    „Rozmaici autoproklamujący się „polityczni realiści” negują etykę w międzynarodowych relacjach i twierdzą, ze powinny być one wyznaczane wyłącznie narodowym interesem, który zresztą traktują niezwykle doraźnie.”

    „Pleniący się dziś w Polsce tzw. polityczny realizm wyrasta z endeckiej koncepcji egoizmu narodowego. Idea ta przedstawiana dziś jako konserwatywna z konserwatyzmem nie ma ani nie miała nic wspólnego.”
    „Polska ma wspaniałą tradycję Rzeczypospolitej wielu narodów. Ma również piękne hasło: „Za wolność waszą i naszą”, które wskazuje wspólnotę losu narodów. Endecja była „nowoczesnym” zaprzeczeniem tych tradycji”.

    „Opowieści o ukraińskich, banderowskich, żądnych krwi faszystach są wyłącznie wymysłem Putinowskiej propagandy.”

    Kwiatków tego typu jest w tekście więcej.

    Bronisław Wildstein, uśpiony wolnomularz, zdobywający szlify w paryskiej masonerii, a następnie przewodzący krakowskiej loży „Przesąd zwyciężony” namawiając nas do resetu w stosunkach z Ukraińcami, w tym także do resetu – bo tak to trzeba nazwać – dotyczącego zbrodni ukraińskich na Polakach, jest przewidywalny do bólu. Stając w jednym szeregu z polskimi mesjanistami, dla których wszystko co antyrosyjskie jest z gruntu dobre dla Polski, jawi się jako charekterystyczny archetyp całkiem sporego odłamu polskiej prawicy o piłsudczykowskim zacięciu.

    Dając upust swoim rojeniom o idei jagiellońskiej i antymajdanowskich agentach Putina, kąsa Wildstein przede wszystkim endeków, wrednych narodowych egoistów otumanionych przez darwinistę Dmowskiego. Leje Wildstein krokodyle łzy, że nie udało się zebrać narodów Europy Środkowej w antyrosyjskim marszu pod polskim berłem, kapiąc szczególnie łzą serdeczną nad moralnym skarleniem Węgier, które z Putinem postanowiły żyć w zgodzie, podobnie jak Czechy czy Słowacja.

    Nie może Wildstein widocznie zrozumieć prostego faktu, że Węgry, Czechy i Słowacja układają się na własną rękę z Rosją, bo najwyraźniej nie odpowiada im antyrosyjska histeria, w której tapla się polska polityka i być może wyraźniej widzą funta kłaków warte natowskie gwarancje bezpieczeństwa, aniżeli Polska, zezująca na świat przez jankeskie okulary. Może Czesi, Słowacy i Węgrzy, to nie żadni agenci Putina, ale ludkowie twardo stąpający po ziemi, którzy ani myślą ryzykować przyszłością swoją i swoich rodzin w imię ukraińskiego mordobcia się oligarchów?

    Jako niepoprawny realista, diametralnie nie zgadzam się z Wildsteinem. Uważam, że w interesie Polski jest istnienie buforu w postaci słabej, uprawiająca antyrosyjską politykę Ukrainy. Nie jest w polskim interesie, żeby na wschodniej naszej flance wyrosło silne państwo ukraińskie, budujące na micie Bandery swoją historyczną tożsamość.

    Debanderyzacja Ukrainy, także w świadomości społecznej, powinna stać się podstawą jakichkolwiek rozmów z Ukrainą. Inaczej będzie nam ciągle tryskało na wschodzie antypolskie źródło o toksycznych dla obu narodów pierwiastkach.

    Nie sposób nie zauważyć, że spoiwo antyrosyjskie z pewnością nie jest tym, które by cokolwiek spajało w naszej w polityce wschodniej. Wściekle antyrosyjski kurs przynosi nam póki co największe straty ekonomiczne ze wszystkich państw europejskich. Nie dość, że niczego dotychczas politycznie nie osiągnęliśmy, to na dodatek zdewastowaliśmy Grupę Wyszehradzką, tak mozolnie przez lata budowaną.

    Nie mogę pozbyć się wrażenia, że na końcu drogi, którą podąża dzisiaj Polska, spotkamy nienawidzących nas Ukraińców, zniesmaczenych Czechów, Słowaków i Węgrów oraz zadowolonych Niemców. Zamiast psem przewodnikiem Europy Środkowej, staniemy się jej kozłem ofiarnym. Wildstien zapieje zapewne wówczas ze szczęścia, bo w końcu zrobimy to w myśl jego ulubionej zasady – za wolność waszą i naszą.

    http://www.mysl-polska.pl/node/229

  156. Marucha said

    Panie NyndrO, jest dość trudne usuwanie komentarzy, które zdążyły się przewinąć do góry. Poza tym trochę straciłem rachubę…

  157. Filo said

    155
    Maniek
    Ciekawe, ze jak ktos chce osmieszyc Polakow to sie powoluje na polska krew. Przeciez z tego Wildsteina to taki Polak jak z futeralu instrument.
    Ale ja rozumiem, ze to rozpetana akcja polskiego (?) wywiadu, ktory obiecuje rozprawic sie z proputinowska propaganda . Szkoda, ze wynajmuja samych sfanatyzowanych debilow. Ale przeciez normalny czlowiek nie podejmie sie kanibalizmu: mordowania wlasnego gatunku.
    Widac, ze ten debilek korzysta z podrecznikow do historii napisanych przez wspolplemiencow (Katza) i pieprzy jak chora dupa o Jagiellonach i wspolnocie narodow a zapomina jaka ” wspolnote narodow” zupenie historycznie niedawno urzadzili nam na Wolyniu – Bandera i SS Galizien!!
    Jak juz beduin sie powoluje na historie to znaczy ze chce zelgac !

  158. NyndrO said

    Dla Pana,Drogi Panie Kierowniku trudne może być urośnięcie,zarośnięcie na łbie oraz zrzucenie bebecha,Drogi Grogowskazie.Dzięki,że Pan mi wybaczył pijaństwo z zeszłych „Tematów”.No tak u mnie bywa.Na serio jadę zaraz do tego Ciechocinka.Pewnie zdjęcia muszli koncertowych nie są interesujące,a bab lejących błotem-nie wypada. Więc nie umieszczę zdjęć z podróży po Polsce.Pozdrawiam.Myślę o pańskiej robocie właściwie każdego dnia.Dziwię się,że jeszcze Pan żyje.A ja jestem pewien,że nie jest pan szpicel.

  159. NyndrO said

    …sam nie byłbym tak jebnięty,żeby tam jechać.Postawiono mi z tzw. bogatej rodziny,No ale jaja mogą być.

  160. maniek said

  161. revers said

  162. NyndrO said

    I niech Pan mi uwierzy,Panie Kierowniku,ja se nie mówię „ot” kurwa „tak”.Ja mam dokładnie 235 szwów na łbie,które zdobyłem przez 34 lata mojego życia.Ja wiem,kto jest szpicel.I to jest tajemnica,dlaczego Pan mi jest bliski.Bo Pan mi jest bliski. (Pewnie wielu ludzi by nie uwierzyło,że ma mam tak łeb przez różne „sprawy” pocharatany.To mogę podesłać fotki,tylko ja nie jestem dodaelektroda).A podeśle na motocyklu z wypraw.Pozdrawiam.

  163. NyndrO said

    A a propos szwów,to koleżanka z podstawówki posiedzieła mi,że po każdej operacji jestem przystojniejszy.Także nie malujcie pysków 😉

  164. maniek said

  165. NyndrO said

    ..żeby nie było..ja je zdobywałem stopniowo.powoli się piąłem. Dobra spadam na błotko muły prężyć..

  166. revers said

  167. Siggi said

    $$-155,p.Maniek,no to jest to o czem myśli ten typ BW.

    Polski Majdan w Szepietówce Wyróżniony

    Na Ukrainie zaczynają likwidować polskie szkoły. Jedną z pierwszych decyzji nowych władz Ukrainy było zniesienie ustawy o mniejszościach narodowych. Mimo apeli, m.in. Parlamentu Europejskiego, nowej ustawy nadal nie ma. W zniesionej wymieniono 18 języków mniejszości narodowych, w tym m.in. język polski.

    Jednym z efektów takiego stanu rzeczy jest próba likwidacji klas z polskim językiem wykładowym dla mniejszości polskiej, które funkcjonują przy szkole nr 4 w ukraińskiej Szepietówce, w obwodzie chmielnickim Ukrainy.

    Jak powiedziała portalowi wizyt. net prezes szepietowskiego Związku Polaków Ukrainy – Walentyna Pasicznyk, p.o. burmistrza miasta Szepietówki Mychajło Połodiuk osobiście uczestniczył na początku roku szkolnego w próbie rozformowania 5, 6 i 7 polskiej klasy, a zdesperowani rodzice ponad 80 dzieci polskiego pochodzenia zorganizowali 1 września protest przeciwko działaniom miejscowych urzędników.

    – My, miejscowi Polacy, mamy na dzień dzisiejszy wielki problem, przez który rodzice dzieci chodzących do polskich klas w Szepietówce są gotowi nawet wynająć adwokata, a ja zwróciłam się w tej sprawie do polskich placówek dyplomatycznych na Ukrainie i jednej z warszawskich fundacji, wspierających Polaków na Wschodzie – komentuje całą sytuację Walentyna Pasicznyk. – Nawet za starej władzy i ze starymi problemami

    istnieliśmy, ale od niedawna znów się zaczęły problemy. Nikt nie spodziewał się „Majdanu” w Szepietówce 1 września, po tym jak siłą zaczęto ciągnąć dzieci do klas ukraińskich.

    Te dzieci płakały, jeden z chłopców potrzebował opieki medycznej! Nasz mały Majdan powstał od razu po pierwszym szkolnym apelu, nikt bowiem nie spodziewał się, że Polacy powstaną, wzywano nawetmilicję! Władze uważały, że rodzice cichutko zabiorą swoje dzieci z polskich klas, i przez brak uczniów problem sam się rozwiąże. Nic tu nie mają do rzeczy problemy z finansami, bo podczas wystąpienia 1 września burmistrz Połodiuk powiedział, że żadnych problemów z dofinansowaniem naszych klas nie ma. A kiedy dzieci idą do pierwszej klasy polskiej, to miejscowy wydział oświaty na różny sposób namawia je, by tam nie szły, motywując tym, że po skończeniu szkoły dziecko nie będzie mogło dostać się na uczelnię wyższą na Ukrainie… – mówi prezes Pasicznyk.

    12 września br. departament oświaty chmielnickiej administracji obwodowej po konsultacjach ze stronami zainteresowanymi zapewnił, że do końca roku szkolnego polskie klasy w Szepietówce będą funkcjonowały tak samo jak w roku poprzednim. Co będzie dalej, nie wiadomo (…).

    JAN WYGANOWSKI suwałki24.pl „Angora” nr 40/2014
    – See more at: http://www.rokor1.pl/mid-east/technology/1109/polski-majdan-w-szepietowce.html#sthash.Y219sSYB.pKaPNhZ0.dpuf

  168. Dzonyy said

    Pan NyndrO jedzie do Ciechocinka? ojojoj….. nieźle, nieźle….tam na jednego pana przypada po 5 pań. statystycznie oczywiście, co to oznacze, to wszyscy wiemy, ale nie jest to nie mozliwe. Ciechocinek stolicą disco-polo. te „fajfy” od 16 do 18. Przecież od 18:30 kolacja w domu zdrojowym, jakże ominąć kolację? Przy stoliku z damą, którą tańczyło sie przed chwilą „majteczki w kropeczki”, a teraz nalewa jej sie herbatke z dzbanuszka? Konwersacja, nie – wcale-dwuznaczna, mimo ondulacji siwych włosów, a komu to przeszkadza? Chlebus z dżemikiem smakuje wybornie, wędlina to nie, bo pani sie w dalszym ciągu odchudza, więc – porcja oddana, herbatka dopita iiiiiii……… od 20 do 22 druga część zabawy disco-polo, można kieliszeczek winka, och och, półwytrawne poproszę, takie dobre to, z taką Matką Boską….pyyyszne, i ksiądz proboszcz zachwalał. Ale pan to taki chłop, ze chyba cos mocniejszego, prawda? A wie pan, że środy są białe? – co tez pani powie? -taaak, białe środy, proszę pana. -Mietek jestem, jeśli można się osmielić. – Ochchch….myślałema że nigdy…. Danuta, oj tzn Danka 🙂 – ……..

  169. NyndrO said

    Ale Kierowniku,muszę Tobie powiedzieć,że przenigdy nie miałem połamanej czaszki.I w Płocku,całkiem niezły ordynator na mnie tak połypał,na ten mój ryj pochlastany i powiedział „on ju z mądzrzejszy,ani ładniejszy nie będzie.Twarz do totalnego szycia.Ale czaszkę ma Polską.Ani śladu.|”

    Wierzę na słowo – admin

  170. osoba prywatna said

    Wojna i gospodarka
    http://matusiakj.blogspot.it/2014/09/wojna-i-gospodarka.html

  171. Siggi said

    http://www.rokor1.pl/mid-east/technology/1109/polski-majdan-w-szepietowce.html

  172. maniek said

  173. maniek said

  174. osoba prywatna said

    Interesy i Rozbior Ukrainy
    http://matusiakj.blogspot.it/2014/09/interesy-i-rozbior-ukrainy.html

  175. Nemo said

    „Zbrodnie armii ukraińskiej , ciąg dalszy.”
    http://kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1797:prosto-z-doniecka-marszutka-ostrzelana-znow-ofiary-cywilne
    „Już niedługo kolejne informacje z Doniecka jak się okazuje miały miejsce kolejne ataki wymierzone w cywilów.”
    http://kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1796:prosto-z-doniecka-modzierzami-w-szkolne-dzieci

  176. osoba prywatna said

    „O wojnie”
    http://matusiakj.blogspot.it/2014/09/o-wojnie.html

  177. osoba prywatna said

    Kult Cargo jako innowacje polskie
    http://matusiakj.blogspot.it/2014/09/kult-cargo-jako-innowacje-polskie.html

    Wzrost gospodarczy i spozycie miesa
    http://matusiakj.blogspot.it/2014/09/wzrost-gospodarczy-i-spozycie-miesa.html

  178. maniek said

    Ukraińska deputowana: „Ukraina powinna stać się ostrzem III wojny światowej”

    1 października 2014
    Deputowana Najwyższej Rady Ukrainy, Irina Farion, 30 września podczas spotkania z ukraińskimi ochotnikami batalionu „Sicz”, w skład którego wchodzą głównie członkowie skrajnie banderowskiej i neonazistowskiej partii „Swoboda”, wezwała ochotników do zemsty i „zabijania bez litości”, a całą Ukrainę do tego, by stała się „narodem mścicieli” i „narodem zmilitaryzowanym.”

    „Wasze zadanie polega na tym, by przeobrazić naród – ofiarę w naród nie tylko wojowników, ale i mścicieli – powiedziała deputowana. – Należy zemścić się i to zemścić straszliwe za każdego poległego ukraińskiego żołnierza, za każdego,kto zaginął bez wieści, za każde zlekceważenie ukraińskiego słowa, ukraińskiej kultury, naszej tradycji, naszej ukraińskiej istoty, naszego ukraińskiego celu, naszego panowania.”

    „Tylko siłą możemy z Małorosji zrobić Ukrainę” – dodała Farion, cytując słowa założyciela Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, Jewgienija Konowalca.

    „Przestańmy przeżuwać słowo >pokój< – dodała deputowana. – Pokój osiągniemy dopiero….

    Czytaj… http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/10/01/ukrainska-deputowana-ukraina-powinna-stac-sie-ostrzem-iii-wojny-swiatowej/

  179. Dzieci Slonca said

    Ukraina jako kozioł ofiarny.-napisy PL włączane

  180. maniek said

    Ukraińska armia wznowiła ostrzał Ługańska i innych miast Ługańskiej Republiki Ludowej

    1 października b.r., pierwszy raz od zawartych w Mińsku porozumień o zawieszeniu broni, siły ukraińskie ostrzelały Ługańsk – najprawdopodobniej z moździerzy. Wg informacji otrzymanych ze sztabu Narodowo-wyzwoleńczej Armii Ługańskiej Republiki Ludowej pociski uderzyły w jedną z fabryk oraz w Zakłady Przemysłu Mięsnego. Poinformował o tym przedstawiciel Centrum Informacyjnego ŁRL – Alieksiej Toporow.

    Danych o ofiarach jak dotąd nie ma. Napływają natomiast doniesienia o artyleryjskich ostrzałach pozycji ŁRL od strony Wiesiełoj Gory.

    Dziś i wczoraj siły ukraińskie przeprowadziły artyleryjskie ataki na ….

    Czytaj… http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/10/01/ukrainska-armia-wznowila-ostrzal-luganska-i-innych-miast-luganskiej-republiki-ludowej/

  181. revers said

  182. maniek said

    ad 161 & 181

    Dzięki Revers super

  183. Dzieci Slonca said

    Ad. 179

    W 10:53 jest slowo”szaman wedyjski”…to jest niepoprawnosc jezykowa. Powinno byc :WIEDUN.

    Jesli WEDY to i WIEDUN czyli czlowiek znajacy ,majacy WIEDZE, wiedzacy. Tez : WIEDUNIA lub WIEDUNKA.
    slowo szaman weszlo do jezykow slowianskich, ale nie jest wlasciwe jego uzywanie w przypadku medrcow Znajacych WEDY.

  184. Griszka said

    @178
    Proponuję wręczyć tej pani karabin i wysłać pierwszym pociągiem na front. Aaa. To maluczcy mają się poświęcać, gdy ona będzie zagrzewać do boju z bezpiecznej odległości.
    Na szczęście Swoboda ma nikłe poparcie na Ukrainie.

  185. Dzieci Slonca said

    „Черный ворон”. Посвящается защитникам Новороссии – героям нашего времени.

    Piesn poswiecona Obroncom Noworosji, BOHATEROM NASZYCH CZASOW

  186. maniek said

    AD184
    „Swoboda ma nikłe poparcie na Ukrainie.”

    Oni tam mają tylko banderę i nic więcej, banderowcy zastraszyli już prawie wszystkich, normalni boją się odezwać.

  187. maniek said

    ad183 prawda

  188. Dzieci Slonca said

    Striełkow: istota problemu Noworosji PL HD

  189. maniek said

    Noworosja – Na pomoc przybywają chińscy ochotnicy

    W sztabie pospolitego ruszenia ujawniono, że w celu obrony Donbassu przybywają chińscy ochotnicy z Chińskiej Republiki Ludowej. Pierwsi ochotnicy przybyli do dyspozycji jednostek powstańczych w Doniecku, donosi agencja Voenkor.info. W obecnej chwili dowództwo WSN rozważa możliwość utworzenia chińskiej jednostki ponieważ oczekuje się przybycia nowych ochotników z Chińskiej Republiki Ludowej. Mowa jest o byłych wojskowych i przedstawicielach cywilnych zawodów, którzy wzięli w ręce broń aby bronić Donbass przed ukraińskimi oprawcami. W Doniecku wojują także ochotnicy z Rumunii, Francji, Serbii, Hiszpanii, Niemiec, Polski, Izraela i Wielkiej Brytanii. W sumie po stronie powstańców pospolitego ruszenia walczy około 1,5 tysiąca cudzoziemskich ochotników. W szeregi pospolitego ruszenia wstąpiło także 12 tysięcy kozaków dońskich.

    UWAGA! Przed oglądaniem video włącz tłumaczenie za pomocą automatycznego translatora.
    OCHOTNICY Z EUROPY PO STRONIE POSPOLITEGO RUSZENIA DONBASSU

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/noworosja-pomoc-przybywaja-chinscy-ochotnicy-2014-10

  190. maniek said

    Amerykańskie technologie masowych protestów docierają do Argentyny

    Prezydent Argentyny ostrzega przed proamerykańskim zamachem stanu.
    http://xportal.pl/?p=16774

  191. Dzieci Slonca said

    Naukowy przewrót. Siergiej Sall PL HD

  192. maniek said

    Skutki ukraińskiego ostrzału Doniecka (film, +18)
    Skutki dzisiejszego artyleryjskiego ostrzału Doniecka, zapis video. Notabene – w polskich mediach – o ile to są polskie media – nie znalazłem na ten temat ani jednej wzmianki. Przesłałem więc filmik do kilku mainstreamowych tytułów, m.in. do Wyborczej ,z pytaniem – cytatem z Mickiewicza: „Czemuż o tym nie chcecie pisać, panowie?…” Odpowiedzi raczej się nie spodziewam…

    Czytaj oglądaj … http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/10/01/skutki-ukrainskiego-ostrzalu-doniecka-film-18/

  193. revers said

  194. revers said

    Jacyniuk dzisiaj walnal info o finansowaniu terrorystow przez Gazprom.

    A co to? masowe mordy ATO

  195. maniek said

  196. maniek said

  197. maniek said

    Striełkow jak El Comandante czekam na niego i rewolucję

  198. maniek said

    http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/za-wolnosc-wasza-nie-nasza

  199. wanderer said

    Chiny zaczely bezposrednio wymieniac juana na euro:

    http://zbigniew1108.neon24.pl/post/113393,chiny-bezposrednio-wymieniaja-juana-na-euro

    ciekawe komentarze ludzie pisza

  200. maniek said

  201. maniek said

    Masowe groby w Donbasie mogły pojawić się w wyniku handlu ludzkimi narządami (opinia OBWE)
    Specjalny Przedstawiciel OBWE do spraw zwalczania handlu ludźmi Madina Dżarbusynowa stwierdziła, że istnieje możliwość, że znalezione w masowych grobach w rejonie Donbasu ciała mogły pozostać bez narządów wewnętrznych, które mogły być sprzedawane. Stwierdziła to na kanale telewizyjnym „112 Ukraina”.

    „Na corocznej naradzie OBWE w sprawie realizacji zobowiązań, dotyczących praw człowieka, zostało wygłoszone oświadczenie przedstawiciela grupy pozarządowej, działającej w tym zakresie, o tym, że rzekomo na Wschodzie Ukrainy wykryto groby, w których według świadectw ciała te były bez narządów wewnętrznych, czyli podniesiono kwestię o tym, że istnieje taki handel” – powiedziała Dżarbusynowa.

    Powstańcy pospolitego ruszenia 23 września znaleźli w pobliżu Doniecka kilku grobów, w których według słów miejscowych mieszkańców, pochowani są zabici przez bojowników armii ukraińskiej cywile. Według oświadczenia Premiera DRL Aleksandra Zacharczenko, w trzech grobach znaleziono około 40 ciał cywilów. W ciągu weekendu na miejsce przybyła grupa międzynarodowych obserwatorów.

    Przedstawiciele pospolitego ruszenia uważają, że zabójstwa cywilnych mieszkańców – to dzieło żołnierzy Gwardii Narodowej Ukrainy: ukraińscy bojownicy znajdowali się w miejscowości Niżniaja Krynka (pol. – Dolna Krynka- od tłum.) od miesiąca kwietnia i wycofali się stamtąd dnia 21 września. W Rosyjskim MSZ uważa się, że „są bardzo poważne oznaki” by sądzić, że zabójstwa cywilnych mieszkańców dokonali bojownicy z Gwardii Narodowej. W Kijowie temu zaprzeczono. Przedstawiciel Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andriej Łysenko powiedział wcześniej, że w tym miejscu, „ani jeden żołnierz Gwardii Narodowej nigdy nie przebywał”, ale były inne pododdziały bojowników.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/masowe-groby-donbasie-mogly-pojawic-sie-wyniku-handlu-ludzkimi-narzadami-opinia-obwe-2014-10

  202. maniek said

    Hołd Tuski – w wykonaniu Kaczyńskiego
    http://nathanel.neon24.pl/post/113410,hold-tuski-w-wykonaniu-kaczynskiego

  203. maniek said

  204. Siggi said

    Dzieje Polski widzę z dalszej perspektywy

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/dzieje-polski-widze-dalszej-perspektywy

    Napisał(a): Leszek Konarski w wydaniu 1/2011.

    Dzieje Polski widzę z dalszej perspektywy

    Polowanie IPN na agentów przypomina mi niechlubną kartę historii demokracji ateńskiej. Niemal wszyscy jej przywódcy zostali uznani za agentów perskich

    Prof. Aleksander Krawczuk, (ur. w 1922 r.) historyk epoki starożytnej, pisarz. Ukończył studia filologiczne i historyczne na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, wieloletni kierownik Zakładu Historii Starożytnej UJ, profesor zwyczajny od 1985 r. Autor licznych prac o czasach antycznych.

    Rozmawia Leszek Konarski

    – Zaczęliśmy rok 2011. Boi się pan profesor o Polskę?
    – Bardzo, choć urzędowo głosi się, że wszystko jest pod kontrolą.

    – Mamy wolność, demokrację…
    – A ja prawie 90 lat. Gdy wybuchła II wojna światowa, miałem lat 17. Pamiętam świetnie tamtą Polskę. Cudem przeżyłem wojnę i okupację, byłem żołnierzem Armii Krajowej. Potem wyzwolenie, zmiana granic, ustroju, wszystkie etapy PRL, „Solidarność” i ostatnie 20-lecie. Otarłem się też o politykę, choć nigdy nie należałem do żadnej partii. W latach 1986-
    -1989 byłem ministrem kultury, w III RP posłem przez dwie kadencje. Jestem nestorem historyków krakowskich oraz nestorem historyków starożytności w skali kraju. Dramatyczne doświadczenia własnego życia oraz zawodowe zajmowanie się starożytnością sprawiają, że dzieje Polski widzę z dalszej perspektywy niż wielu młodych historyków i publicystów. Wreszcie – urodziłem się w Krakowie.

    – Czy to takie ważne, że urodził się pan profesor i nieprzerwanie mieszka właśnie w tym mieście?
    – Bardzo, powiem samochwalczo. Niemal wrodzone cechy krakowian to mądrość polityczna, zdrowy rozsądek, powściągliwość. Mamy to chyba po Bolesławie Wstydliwym, któremu nasze miasto zawdzięcza samorząd i kształt urbanistyczny śródmieścia. Łaciński przydomek Bolesława pudicus został nietrafnie przetłumaczony jako wstydliwy. A pudicus to właśnie skromny, obyczajny, powściągliwy. Tacy jesteśmy i dlatego Kraków to miasto szczęsne dla siebie, dla mieszkańców i całej Polski. Nawet w ostatnich wyborach na prezydenta miasta krakowianie dali wyraz swemu rozsądkowi. Nie pozwoliliśmy narzucić sobie kandydata usilnie wspieranego przez jedną z partii, przez rząd, Warszawę i Niepołomice. Wybraliśmy Jacka Majchrowskiego, apolitycznego, dobrego gospodarza, człowieka o dużej odwadze cywilnej, który potrafił powiedzieć jako jeden z pierwszych prawdę zarówno o wojnie w Iraku, jak i o działalności kościelnej Komisji Majątkowej, którą dziś bada prokuratura. Oddajmy Warszawie wszystko, co się jej należy. Miasto niewątpliwie bohaterskie. Nie zapominajmy jednak o faktach. Od przeniesienia stolicy do Warszawy zaczęły się nieszczęścia Polski. Przyczyny tego są oczywiste. Póki stolicą kraju był Kraków, wielki wpływ na losy państwa wywierała średniozamożna, wykształcona szlachta małopolska i światły, powiązany z miastami Europy krakowski patrycjat. W Warszawie o wszystkim decydowali magnaci mający swe dobra we wschodnich województwach. A na ich pasku szła uboga, ciemna, rozpijaczona szlachta mazowiecka. Gdy Szwedzi najechali Polskę, tylko Kraków spośród wielkich miast bronił się dzielnie. Wszystkie inne bez walki oddawały klucze. Magnaci podpisywali ochoczo akty kapitulacji, ku zdumieniu samego Karola X
    Gustawa. Więc szczycę się tym, że jestem rodowitym krakowianinem. Przez 10 pierwszych lat mego życia pilnowałem miasta z kamienicy przy Rynku Głównym, gdzie przyszedłem na świat, a od
    80 czynię to, mieszkając w pobliżu kopca Krakusa.

    Cenzura trzyma się mocno

    – Czy można wierzyć historykom?
    – Jeden z XVIII-wiecznych eseistów angielskich napisał: „Gdy bogowie spostrzegli, że nawet oni nie mogą zmieniać przeszłości, wymyślili historyków”. Tylko dzieje starożytne można dziś przedstawiać w miarę obiektywnie. Gdy na ruinach Cesarstwa Rzymskiego powstały państwa narodowe, każde zaczęło pisać i pisze do dziś historię własną, dostosowaną do swych interesów i potrzeb. Dzieje się to i obecnie w Polsce, na naszych oczach. Jak jednostronnie przedstawia się historię PRL, okres odbudowy kraju po niebywałych zniszczeniach. W wybiórczym traktowaniu historii najnowszej specjalizuje się IPN, nazywany przez znanego krakowskiego dziennikarza Brunona Miecugowa Instytutem Pamiętliwości Narodowej. I bardzo słusznie, bo pamięć narodowa to całe dzieje państwa polskiego, przynajmniej 10 wieków, a nie tylko ostatni okres, i to traktowany bardzo wybiórczo. Uprawiane tam polowanie na agentów przypomina mi niechlubną kartę historii demokracji ateńskiej. Niemal wszyscy jej przywódcy zostali uznani za agentów perskich,
    byli oskarżani o korupcję i malwersację. Milcjades – zwycięzca spod Maratonu, Temistokles – spod Salaminy, Perykles – przez lata przywódca państwa. A celem oszczerstw było dawniej, jak i obecnie, eliminowanie przeciwników politycznych.

    – Mamy wolność słowa, nie istnieje cenzura…
    – Dlaczego więc tak niewielu ma odwagę głosić pełną prawdę? Cenzura rzeczywiście była i to przykra prawda. Każdy jednak wiedział wówczas, kto w niej pracuje, gdzie jest siedziba, jakie są zasady. Można było się dogadywać i odwoływać. Dzisiaj sytuacja jest wręcz kafkowska. Cenzury formalnie nie ma, a jednak działa, są osoby, epoki i kraje, o których media nie piszą nic lub tylko źle. Do tego dochodzi strach przed Kościołem. Pod tym względem w starożytności było o tyle lepiej, że nie było ksiąg świętych, nie znano prawd objawionych, nie działali kapłani na ich straży.

    – Czy coś zagraża naszej demokracji?
    – Ona sama. Swoboda wypowiedzi otwiera szerokie pole najpodlejszym oszczerstwom. A polityk wobec tych pomówień jest właściwie bezbronny. Nawet jeżeli go oczyści sąd, to i tak będzie się mówiło, że coś musiało być na rzeczy. Jest też inna niebezpieczna strona demokracji, zwłaszcza obecnie. Każdy rząd, każda partia będąca u władzy dba przede wszystkim o to, by wygrać najbliższe wybory. Nie podejmuje niepopularnych decyzji, nie prowadzi długofalowej planowej polityki w żadnej dziedzinie. Do tego dochodzą spory wewnętrzne, szarpanina z opozycją, jazgot w mediach o bieżących wydarzeniach. Gdzie są zapowiadane przez rząd wielkie reformy służby zdrowia, finansów? Przyszły rząd będzie w podobnej sytuacji.

    – Co pan profesor radzi?
    – Radziłbym przeczytać wydane w 1790 r. dzieło Stanisława Staszica „Przestrogi dla Polski”. Ten światły ksiądz błagał Polaków o zaprzestanie kłótni, skończenie z prywatą, wskazywał, że możnowładztwo i szlachta zamiast pomnażaniem bogactw kraju i narodu zajmują się tylko swoimi majątkami. Nikt go nie słuchał i pięć lat później, 24 października 1795 r., monarchowie Rosji, Prus i Austrii podpisali III rozbiór Polski. Rzeczpospolita zniknęła z mapy świata. Dzisiaj czytam i słucham, że arystokraci polscy byli wspaniali, szlachta cudowna, miłująca ojczyznę, a Kościół jeszcze lepszy.

    – Co więc robić?
    – Rzeczywistym problemem Polski jest fakt, że od 20 lat żyjemy wyłącznie spadkiem po PRL, czyli po tzw. komunie. Podam trzy przykłady.
    Demografia. Po roku 1989, wraz z przemianami politycznymi, zahamowany został w Polsce przyrost naturalny. Wprawdzie coś ostatnio drgnęło i od czterech lat tempo przyrostu ludności jest minimalnie dodatnie, ale nie jest to zasługą rządu, lecz rezultatem wchodzenia w życie rodzinne roczników z lat 80., czyli osób urodzonych za komuny. Za kilkanaście lat będzie Polaków dużo mniej niż dzisiaj. Przybywało nas za PRL, bo ludzie mieli poczucie stabilizacji życiowej, nie bali się o utratę pracy, rozbudowana była opieka nad rodziną. Przez 20 lat nie udało się opracować skutecznej polityki prorodzinnej.
    Energetyka. W ostatnim 20-leciu nie wybudowaliśmy żadnej większej elektrowni, nie dokonaliśmy generalnej modernizacji sieci przesyłowych.
    Finanse. Ratujemy się, sprzedając majątek wytworzony w czasach PRL. Z każdym rokiem sprzedajemy tego mniej, bo zostały już ostatki. Co będzie, gdy nic nie da się sprzedać? Poza tym mamy olbrzymie zadłużenie, nowe pożyczki przejadamy. W czasach PRL pożyczki szły głównie na inwestycje.

    Prawda i fałsz historyków

    – A inne zagrożenia, np. korupcja?
    – Z korupcją trzeba walczyć, bo to rodzaj społecznego raka. Była ona jednak obecna w historii całej ludzkości, gdyż jest związana z ludzką psychiką. Każdy chce sobie coś załatwić, szybciej mieć czegoś więcej lub zaszkodzić wrogowi albo złemu sąsiadowi. Jest ona obecna nawet w wyobrażeniach religijnych – ja dam siłom wyższym to, a one obdarzą mnie jakąś szczególną łaską. Korupcja istniała zarówno w Atenach, jak i w Rzymie, zwłaszcza w czasach Republiki. Była wielka i groźna, niekiedy też zabawna. Gdy w dawnej Galicji szło się załatwić coś w urzędzie, gospodarz lub gospodyni nieśli, jak to się wtedy mówiło, „grzeczność w koszyku”. Korupcja jest i u nas obecnie, należy jednak zachować nieco umiaru i nie sugerować, że wszyscy z góry na dół są skorumpowani, bo to nieprawda. Niekiedy odnosi się wrażenie, że władza i opozycja poświęcają temu zjawisku tak wiele uwagi, gdyż nie mają odwagi mówić społeczeństwu o prawdziwych problemach.

    – Czego Polsce potrzeba?
    – Autorytetów, wzorów do naśladowania. Przez ostatnie 20 lat zniszczyliśmy wszystkich, począwszy od Wałęsy, a nie wykreowaliśmy nikogo nowego. Dla młodych ludzi żaden nasz polityk nie jest wzorem do naśladowania, każdy ma jakąś skazę lub teczkę. Działalność wspomnianego już Instytutu Pamiętliwości Narodowej jest groźna i może prowadzić do poważnych konsekwencji. Opieranie się wyłącznie na teczkach SB jest zupełną paranoją. Każdy oficer bezpieki musiał kogoś zwerbować, im więcej w tych teczkach napisał, tym szybciej awansował. Dzisiaj to stanowi podstawę do niszczenia autorytetów zarówno państwowych, jak i kościelnych.

    – Bohaterowie pozostali w książkach.
    – Tak, mamy ich w Trylogii Sienkiewicza – Skrzetuski, Kmicic, Wołodyjowski. Ale to bohaterowie czasu wojny. Natomiast w naszej epopei narodowej, „Panu Tadeuszu”, wszystkie postacie są jakieś blade. Kogo tu naśladować? Młodzież grecka uczyła się na „Iliadzie” i „Odysei”. Wzorem był zwłaszcza Odyseusz – zaradny, pomysłowy, pokonujący wszelkie niebezpieczeństwa, wytrwale zmierzający do swojej ojczyzny, Itaki, i do małżonki Penelopy. Takiego bohatera my nie mamy.

    – Czy nasze szkoły dobrze uczą historii?
    – Liczę na inteligencję młodzieży. Tak jak za PRL, obecnie też wiele faktów jest przemilczanych, podawanych tendencyjnie. Jeżeli nauczyciel mówi, że za komuny na półkach był tylko ocet, bystrzy uczniowie powinni zapytać: „Jakim więc cudem nikt nie był głodny, rodziło się tyle dzieci, młodzież studiowała i zdobywała tytuły naukowe, rozwijała się nauka i kultura, premier w teatrach było więcej niż dzisiaj, powstawały ambitne filmy?”. Za ten fałszywy obraz dziejów Polski, z octem w tle, winę ponoszą nasi politycy, historycy, media.

    – Czy Kościół pomaga w głoszeniu prawdy?
    – Kościół głosi, że jako bastion opozycji zawsze był przez komunistów prześladowany. Prawda jest bardziej złożona, ale aureola męczeństwa jest Kościołowi bardzo potrzebna. Obecnie jednak szybko blednie. Kościół nasz nie głosi z należytym naciskiem trzech ważnych przykazań Chrystusa.
    Chcę miłosierdzia, a nie ofiary. To znaczy: chcę dobrych uczynków, a nie ceremonii. Kościół wydaje się rozumieć te słowa nieco inaczej i mówi, że trzeba zbudować bazylikę Miłosierdzia Bożego.
    Wybaczaj, a będzie ci wybaczone. Kościół mówi, że wybaczamy i o wybaczenie prosimy, ale dodaje od razu groźnym tonem: sprawiedliwości musi stać się zadość, oko za oko, ząb za ząb! To jest wychowywanie społeczeństwa w duchu pamiętliwości, mściwości i wręcz nienawiści.
    Kiedy się modlisz, zamknij się w izdebce swojej. Chrystus przykazuje, że nie wolno obnosić się publicznie ze swoją religijnością i pobożnością. To, co się działo na Krakowskim Przedmieściu, było jawnym pogwałceniem bożych przykazań – modły na pokaz, kult symboli, ceremonie, wzywanie do pomsty.
    Chciałbym tu osobiście i szczerze wyznać, że moja lewicowość kształtowała się dzięki tym i podobnym przykazaniom Chrystusa.

    Oddolnie zjednoczona Europa

    – Dużo mamy wad jako naród?
    – Martyrologizm, cmentarnictwo, żałobnictwo, cierpiętnictwo, nacjonalizm, kult przegranych powstań i wojen, antyrosyjskość. Na takich rzeczach najlepiej dochodzi się do głosu, zyskuje się w wyborach. Ale to wszystko jest chore. W normalnym kraju świętuje się tylko zwycięstwa.

    – I to jest największa wada naszych polityków?
    – Najgorsze jest zajmowanie się tylko sobą, a nie obywatelami. Również Stanisław Staszic pisze o tym w „Przestrogach dla Polski”: „Reprezentant narodu, we wszystkich publicznych radach, powinien mieć na pierwszym celu nie siebie, ale naród, powinien stanowić prawa nie o sobie jednym, ale o narodzie całym”. A ja przytoczę niezwykle pouczającą relację kronikarza z Żywca, wydaną na przełomie XVIII i XIX w., opisującą wizytę w tym mieście w 1782 r. Najjaśniejszego Józefa II Habsburga, cesarza rzymsko-niemieckiego, króla Czech i Węgier, arcyksięcia Austrii. Otóż ten wielki cesarz po przyjeździe ze świtą do Żywca zatrzymał się nie w pałacu Wielopolskich, właścicieli tej miejscowości, ale w jednym z domów mieszczańskich, aby móc z bliska przypatrzyć się, jak żyją zwykli ludzie i jakie mają problemy. Gdy Wielopolski dowiedział się o tym, natychmiast przybiegł go powitać. A Najjaśniejszy na niego z góry: „A do kogo należą ci poddani, tu nad Sołą, tacy wynędzniali, schorowani, jak to świadczy o ich panu?”. Kronikarz odnotował, że Wielopolski wybiegł rozwścieczony, bo „polski król takimi sprawami się nie zajmował”. A cesarz powiedział to nie z miłości do Polaków, po prostu chciał mieć dostatnio żyjącego chłopa, który będzie dobrym żołnierzem. Natomiast polskiego króla interesowała tylko szlachta, która wybierała zarówno jego, jak i Sejm oraz sejmiki. Co go tam chłop interesował? Miał dostać w d…, modlić się i pracować, Bogu dziękować, że żyje. To jest genialny tekst, który więcej mówi o przyczynach upadku Polski niż tomy uczonych rozpraw.

    – Jak się pan profesor czuje jako obywatel Unii Europejskiej?
    – Cudownie, po 15 wiekach powstało coś na kształt rzymskiego imperium, w którym każdy czuł się jego obywatelem, ale i każdy miał swoją civitas, czyli małą ojczyznę. Państwa, które powstały na gruzach tego imperium, toczyły potem ze sobą bezsensowne wojny. Próby zjednoczenia Europy podejmowali Karol Wielki, cesarze niemieccy, Napoleon, Hitler, ale to było robione drogą podbojów. Obecnie, po raz pierwszy, na naszych oczach, doszło do zjednoczenia Europy oddolnie, bez przymusu i to jest właśnie najpiękniejsze. Sam fakt, że doczekałem zjednoczenia Europy, jest jedną z radości mojego życia.
    Następną moją radością jest fakt, że powracają trzy antyczne wartości życia.
    Troska o ciało. Należy o nie dbać, uprawiać sport, mieć dużo ruchu. Seks nie jest grzechem, lecz zasługą w oczach bogów. Pełnym powrotem do starożytności jest zmartwychwstanie igrzysk olimpijskich.
    Przyjemność poznawania. Jak już wspomniałem, Grecy i Rzymianie nie mieli ksiąg świętych oraz prawd objawionych i do wszystkiego musieli dochodzić własnym rozumem. Dlatego stworzyli wszystkie nauki – matematykę, biologię, geografię, etykę, historię, prawo.
    Demokracja. To Grecy stworzyli demokrację i dzięki temu my ją mamy. Nie możemy jednak zapominać, że nie jest to system idealny i demokracja to również sporo zagrożeń.

    – A jakie ma pan profesor pragnienie?
    – Marzę o tym samym, co Stanisław Staszic. W „Przestrogach dla Polski” pisał: „Proszę, wzywam na miłość Ojczyzny, zacni pisarze, nie burzmy narodu, ale łączmy się wszyscy z sobą w tym zamiarze, abyśmy naszymi pismy sposobili, zbliżali między współobywateli jedność, powstając na te dzikie uprzedzenia, które najwięcej odpychają Polaków od siebie, przeszkadzają im do zgody, a tak gubią Polskę”. Minęło 220 lat i jest absolutnie to samo.

  205. Siggi said

    Pod 204 cenzuruje się ,to wszystko jest w tym linku.

    P a r a n o j a !!!

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/dzieje-polski-widze-dalszej-perspektywy

  206. xxxx said

    Nie ma w całej nowożytnej historii postaci mającej równie mroczną opinię niż Józef Wissarionowicz Dżugaszwili znany bardziej jako STALIN.
    Czy opinia ta jest zasłużona ? odpowiedź na tak postawione pytanie wcale nie jest prosta ,bo też wydarzenia historyczne których uczestnikiem ale również kreatorem, był Stalin ,nie mają precedensu w historii świata.
    Ja oczywiście mam w tym względzie własną opinię ale ze wszystkich sił powstrzymam się od wygłaszania jej.
    A jeśli wogóle zaczynam ten temat to nie po to aby między ciemny lud nieść kaganek oświaty a dlatego że od pewnego czasu bawi mnie pewna gra jaka za pośrednictwem mediów toczy się między politykami
    a właśnie owym ludem.Oni – znaczy się politycy doskonale wiedzą o czym mówią ( czasami aż zadziwiająco doskonale ), natomiast „lud „jak to lud, nie bardzo orientuję się o czym mowa ,choć rzecz jasna święcie jest przekonany że wie. Przykładowo ;w mediach jest ogrom informacji ze zbitką słów Putin ,Stalin ;”Czy Putin to drugi Stalin ” (jest tego bardzo wiele ) zastanawia się publicysta a głupiutki czytelnik myśli że to idzie o to czy Putin każe wszystkich zamknąć w więzieniach a potem rozstrzelać .Ani do głowy głuptaskowi przyjdzie że chodzi o coś zupełnie,zupełnie innego.
    Poniższy film opowiada o politycznych i społecznych wydarzeniach jakie zaowocowały straszną tragedią ;Wielkim Głodem .
    Rekomenduję obejrzenie tego filmu ,natomiast zupełnie nie rekomenduję tego aby uwierzyć że wszystkie fakty o jakich tam będzie mowa.Rekomenduję natomiast aby przy pomocy wyszukiwarki zweryfikować ich (faktów ) prawdziwość.

    włączyć polskie napisy!

    Głód w latach 1932-1933 r w ZSRR cz

    Jedna z części filmu w reżyserii N. Smirnowa „Historia Rosji XX w ”

    Głód w latach 1932-1933 r w ZSRR cz II

    Druga z części filmu w reżyserii N. Smirnowa „Historia Rosji XX w „

  207. xxxx said

    Wielu współczesnych historyków i publicystów rosyjskich ,nawet tych z „prawej strony”,stwierdza że w sposób nienaturalny , ba ;niezgodny z historycznymi faktami uwaga wszystkich skupia się na działalności Stalina w latach 1930 – 1937 r ,zupełnie jakby ktoś nie chciał pamiętać że rewolucja rozpoczęła się w 1917 r Zastanawiające jest dlaczego nic o tym sie nie mówi ,co jest powodem milczenia na temat spraw o których należałoby raczej krzyczeć .
    Czerwony Terror – to konkretne pojęcie ,zwiazane z ściśle określonym momentem historii, z konkretnymi osobami :Lew Dawidowicz Bronstein ( Trocki ),Jesel Grisz ( Zinowiew ) ,Jankiel Miriamowicz ( Jakow Swierdłow )
    Być może ten zestaw dziwnie brzmiących nazwisk jest powodem tego że rzadko się je wymienia ,być może zbrodnie o wymiarze jakiego jeszcze nie znała historia ludzkości.
    Kiedy po wieloletniej wewnątrz partyjnej walce Stalinowi uda się „Czerwony Terror ” zmienić na Wielką Czystkę czyli likwidowanie frakcji Trockiego i ludzie będą krzyczeć :Rozstrzelajcie ich ! rozstrzelajcie ich jak wściekłe psy ! ,to trudno jest powiedzieć czy oni bardziej kochali Stalina czy nienawidzili tamtych czy też kochali Stalina dlatego że on tak ja i oni nienawidził tamtych.
    Wbrew powszechnym przekonaniu rewolucja bolszewicka nie mała na celu zmany: ustroju.,modelu gospodarczego ,elit,czy czego tam jeszcze ,rewolucja bolszewicka nakierowana był na to co teraz nazywa się „depopulacja”.Mordowano wszystkich ;inteligentów,robotników,chłopów .pacyfikowano przy pomocy lotnictwa i gazów bojowych ,wsie , okręgi .Bóg jeden wie ilu ludzi wymordowano ale z całą pewnością wiecej niż ktokolwiek.
    Na stworzonej przez siebie półpustynie bolszewicy-trockiści budowali piekło .Poniższy akt prawny „Dekret o wyzwoleniu kobiet” może wydać się koszmarnym żartem,elementem scenariusza filmu sf ,upiornym snem ,niestety jest historycznym faktem

    1. Od 1 stycznia 1918 roku znosi się prawo do stałego związku z kobietami które osiągnęły wiek od 17 do 32 lat.
    Uwaga : wiek kobiety okresla sie zgodnie z wpisem w paszporcie a wypadku braku tego dokumentu ,wiek na podstawie wyglądu określą komitety dzielnicowe lub starostowie

    2. Dekret nie dotyczy kobiet zamężnych mających pięcioro lub wiecej dzieci

    3 .Dotychczasowi właściciele (mężowie ) zachowują prawo do kontaktów z żoną
    uwaga : w przypadku gdyby mąż sprzeciwiał się wejściu w życie tego dekretu utraci to prawo

    4. Wszystkie kobiety których dotyczy dekret przestaja być własnością prywatną a stają się własnoscią klasy pracowniczej

    5. Zarządzanie dystrybucją kobiet powierza się Radom Robotniczym , Żołnierskim i Chłopskim

    6. Obywatele mężczyźni mają prawo do korzystania z kobiet nie częściej niż cztery razy w tygodniu nie dłużej niż trzy
    godziny

    7 Każdy członek pracowniczego kolektywu zobowiązany jest płacić 1 % od swych zarobków na fundusz szkolnictwa

    8. Każdy mężczyzna, chcący skorzystać z narodowego mienia (kobiety) powinien przedstawić zaświadczenie od komitetu związkowego o przynależności do klasy pracowniczej

    9. Mężczyzna nie należący do klasy pracowniczej nabywa prawo do korzystania z kobiety pod warunkiem comiesięcznej składki (punkt7 ) w wysokości 1000 rub.

    10. Wszystkie kobiety uznane tym dekretem jako narodowe mienie otrzymują z funduszu narodowego wsparcie w rozmiarze 280 rub. w miesiąc.

    11. Kobiety zachodzące w ciążę zwolnione są ze swych obowiązków wobec państwa na 4 miesiące ( 3 miesiące do i 1 przed porodem )

    12. Niemowlęta po upływie miesiąca oddają się pod opiekę „Ludowym Żłobkom”, gdzie wychowują się i otrzymują wykształcenie do 17-letniego roku życia

    13. W przypadku urodzenia bliźniaków rodzice otrzymują w nagrodę 200 rub.

    16. Winni rozprzestrzeniania chorób wenerycznych będa stawać przed sądami rewolucyjnymi .

    Radzie poleca się wnosić poprawki i udoskonalać dekret
    Współcześni działacze społeczni związani z cerkwią czynią starania aby Stalina uznać świętym za to że uchronił mieszkańców ZSRR przed ,między innymi taką jak w Dekrecie, ewentualnością .

  208. xxxx said

    W przedrewolucyjne Rosji , praktycznie nie było żadnych tradycji lewicowych bo jak wiadomo Rosjanie to typ społeczności archaicznej z głęboko konserwatywną mentalnością.
    Jeśli idzie o „etniczność” bolszewickich struktur, to w sieci jest wiele materiałów mówiacych o tym ,dlatego teraz nie warto się na tym skupiać.
    O ile marcowa rewolucja (1917r) a zwłaszcza abdykacja Imperatora Mikołaja II była dla Rosjan traumą ,trudnym do opanowania szokiem ,to wiadomość o męczeńskiej śmierci Rodziny Romanowych (lipiec1917r) dla prawosławnej ruskiej mentalności był czymś w rodzaju wiadomości o końcu świata.
    Obecnie powiada się że: kto ma media ten ma władzę lub kto ma banki ten ma władze
    prawda jest nieco inna,albowiem prawdziwą a nawet absolutną władze ma ten, kto kontroluje produkcje i dystrybucje żywności . Zgraja Lwa Dawidowicza Bronsteina (Trockiego) doskonale o tym wiedziała dlatego pierwszym obiektem ich ataku stała się wieś.
    Ważne jest aby pojąć to, że wieś nie została poszkodowana na skutek odgórnie wprowadzanych eksperymentów ekonomicznych ,wieś stała się obszarem celowej i zaplanowanej zagłady.Masowo mordowano chłopów ,niszczono wiejską infrastrukturę :młyny,spichlerze,ujęcia wody,itp.
    Na efekty nie trzeba było długo czekać ,już po kilku miesiącach zaczęły być odczuwalne braki żywności , potem nastapił głód
    Kiedy moskwiczanie zaczęli sie uskarżać na drastyczny brak żywności Lew Dawidowicz Bronstein ( Trocki) odpowiedział:
    Kiedy Tytus oblegał Jerozolime ,żydowskie matki jadły swoje własne dzieci .Kiedy zmuszę wasze matki do tego aby jadły swoje dzieci ,wtedy możecie przyjść do mnie i powiedzieć :Głodujemy
    Cytat:
    Когда Тит брал Иерусалим, еврейские матери ели своих детей. Вот когда я заставлю ваших матерей есть своих детей, тогда вы можете ко мне прийти и сказать: „Мы голодаем

    to słynna i powszechnie znana fraza
    Tam gdzie było to możliwe ( należy pamietać że na skutek I WŚ ze wsi ubyło wieli meżczyzn ) chłopi zaczęli się desperacko bronić.Wybuchały chłopskie powstania ,choc ze względu na ilość ofiar właściwsze było by powiedzieć „wojny chłopskie”
    najbardziej znanym ,bo najdłużej trwającym było
    Powstanie tambowskie .Polska edycja wikipedii jak zwyle nie zawiera aktualnych danych .Kilka lat temu odtajniono stosowne dokumenty i na ich podstawie powstało naukowe opracowanie „Tombowskie powstanie” ,od siebie dodam że to lektura dla miłośników horrorów http://rusk.ru/vst.php?idar=321701 (dlatego nie polecam rzucającym palenie )
    Prócz „tombowskiego” wybuchły jeszcze :powstanie iżewsko-wotkińskie Muromskie powstanie Jarosławskie powstanie Rybinskie powstanie
    Ocenia się że suma „chłopskich”ofiar zamyka się w liczbie 2 milionów.Oczywiście mowa o tych którzy zgineli od działań zbrojnych i represji,bo liczba ofiar głodu jaki wystąpił w konsekwencji zniszczenia wsi ,wynosiła około 7-10 milionów.Żaden z pacyfikatorów powstań chłopskich ,od seryjnego zabójcy Tuchaczewskiego ,po mordercę „zza biurka” Epsztejna, nie przeżył wielkiej czystki (1937r ) zostali osądzeni i rozstrzelani.. Niektórzy z nich pozostawili potomków :synów (wnuki ) którzy dziś dzielnie i z oddaniem zatrudniają się w ulubionym przez Polaków przedsięwzięciu o nazwie „Memoriał ”
    W angielskojęzycznej wikipedii wprawdzie piszą coś o głodzie lat 20-tych, ale jakby wstydzili się wymieniać nazwiska z tym związane ,więc zapamiętajmy :Władimir Lenin ,Lew Dawidowicz Bronstein (Trocki) Jakow Epsztein ,Michaił Tuchaczewskij Najwyraźniej na skutek przeoczenia róznież nie wspomniano o tym że zbuntowanych chłopów pacyfikowano przy użyciu gazów bojowych .
    film zawierajacy archiwalne ujecia „tombowskich wydarzeń” i współczesne rekonstrukcje z dokumentu „Ruski bunt”


    Группа УЗНИКИ СОВЕСТИ feat. М.Соболь.
    Народная песня времён Тамбовского антибольшевистского восстания крестьян (т.н. антоновщина).
    Кадры из док.фильма „Русский бунт”.
    Скачать (63 Мб): http://ifolder.ru/18590324

  209. maniek said

    –Białoruś: Przeciwko demoliberalnemu światu–

    1 października białoruski minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej, przemawiając w Nowym Jorku na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ w dniu zamknięcia jego 69. sesji, zwrócił uwagę na tolerowanie w stosunkach międzynarodowych takich praktyk, jak wymuszanie przez Zachód na innych państwach przyjęcia określonych rozwiązań politycznych i gospodarczych, rozmyślne niszczenie ich niezależności ekonomicznej i uzależnianie od zagranicznych koncernów oraz instrumentalne wykorzystywanie ideologii „praw człowieka” jako usprawiedliwienia agresywnych kroków wobec państw, które starają się bronić własnej suwerenności.

    – Szczerze mówiąc, w większości już przyzwyczailiśmy się, że nam narzucają obce modele polityczne i ekonomiczne. Ktoś chce, aby nasze narody nie były w stanie wykarmić same siebie, lecz żeby nas karmił ponadnarodowy kapitał. Jeśli się opieramy, jesteśmy karani. Pretekst – naruszenia praw człowieka w niepokornych państwach. (…). Coraz bardziej napastliwie usiłuje się narzucić nam obce preferencje kulturowe. – mówił Makiej. Wśród państw, które w szczególności są „obiektem agresji z zewnątrz” według tego schematu obok Białorusi wymienił Iran, Wenezuelę i Kubę. Zaznaczył, iż do form agresji ideologicznej Zachodu należy między innymi atak na normalną postać rodziny, mający wymusić na poszczególnych narodach „wyrzeczenie się tradycyjnych wartości rodzinnych i uznawanie różnych form tej instytucji”.

    http://xportal.pl/?p=16781

  210. xxxx said

    Cytat:
    Сталин – как бы кто к нему ни относился – один из величайших деятелей мировой истории.
    Место Сталина в русской истории трагично и противоречиво.
    С одной стороны, ему нет прощения за участие в чудовищных злодеяниях жидовских нацистов в России в 20-х и начале 30-х годов прошлого века.
    С другой стороны – ему принадлежит величайшая заслуга уничтожения значительной части жидовской мафии на территории СССР, мечтавшей построить на месте России новую Хазарию на началах Талмуда и Шулхан-Аруха.
    В любом случае, в той войне против еврейского фашизма, которую Сталин вел во второй половине 30-х годов ХХ столетия, для нас и сегодня многое весьма поучительно. Этот бесценный опыт должен быть непременно востребован в новой, возрожденной, Русской России, освобожденной от постылого жидовского ига.
    Поэтому сегодня мы предлагаем Вашему вниманию фильм «Разгром пятой колонны» – первую попытку реабилитации сталинской политики по борьбе с сионизмом и пятой колонной внутри страны.

    http://www.rusprav.org/about_film_1.htm
    Stalin -jak by się do niego nie odnosić jest jedną z bardziej znaczących postaci światowej historii.Miejsce Stalina w rosyjskiej historii jest tragiczne i pełne sprzeczności.
    Z jednej strony za udział w przestępstwach żydowskich nazistów w Rosji w 20-stych i na początku 30-tych lat ,nie ma dla niego przebaczenia
    Z drugiej strony jego wielką zasługą jest zniszczenie działającej na terenie ZSRR żydowskiej mafii pragnącej zbudować na terytorium Rosji Nową Chazarię opartą na Talmudzie i Szulchan Aruch.
    Wojna jaką prowadził Stalin przeciw żydowskiemu faszyzmowi w połowie lat 30-stych i dzisiaj jest dla nas pouczajaca .To bezcenne doświadczenie powinno być pożądane i oczekiwane w nowej ,odrodzonej Rosji uwolnionej od zydowskiego jarzma.
    Dlatego dziś polecamy Waszej uwadze film „Pogrom V kolumny” ,jako próbę rehabilitacji stalinowskiej polityki względem syjonizmu i działającej w kraju V kolumny
    Mniej więcej tak zachęcał do obejrzenia filmu administrator strony http://www.rusprav.org/ Konstanty Duszenow ,religijny ortodox , monarchista ,i ze względów rodzinnych osoba uprawniona do wygłaszania własnych opinii o Stalinie pewne informacje o Duszenowie były na forum zamieszczane
    Przetłumaczenie rekomendowanego przez Duszenowa filmy to być może sporawa przyszłości ,na razie polecam inny ,już przetłumaczony film „Zagłada Rosjan w Rosji”

    (włączyć polskie napisy)

    Zagłada Rosjan w Rosji

    Doszedł skurwysyn [Josip Wissarionowicz Dżugaszwili Stalin] do władzy na żydowskich plecach, po czym rozprawił się ze swoimi wczorajszymi towarzyszami. Sprytnie

    dokument wstrząsający, faktycznie chce się sięgnąć po fajkę po obejrzeniu…

    przyzwyczajeni jesteśmy mówić i myśleć o zbrodniach „stalinowskich”,
    lenina trockiego przedstawia się jako teoretyków socjalizmu a nie zbrodniarzy ludobójców…

    widzę, że ten dokument należy do kilkudziesięcio odcinkowej serii filmów historycznych
    – czy to było puszczane w publicznej ruskiej tv czy tylko na jakiś autsajderskich kanałach ??

    Jest w sieci również filmik z Pietrowem – jeśli dobrze pamiętam , również punktującego pewne zasługi Stalina http://www.youtube.com/watch?v=QP_pzx0a02c (oglądałem fragmenty ) .
    Kilka książek wydanych ostatnio i dość popularnych w Rosji – na przykład Istarhov- „Udar Ruskih Bogov ” ( praca ta jest oparta o masę źródeł , sam spis na końcu książki zajmuje ze dwie strony ) również podkreśla ten fakt,że Stalin wyrezał Trockistowsko- Leninowski pomiot niemal do dna . ( tu dodam do filmu – znany i powtarzany jest cytat z Trockiego , wypowiedź z jakiegoś zjazdu ;” stworzymy w Rosji taki terror jakiego nie widział świat ” ) . Ogólnie pochwała dla „pszeka”,że zabrał się za tłumaczenie filmów – szczegółów tłumaczenia jak on do moich się czepiał nie będę -poza drobnymi uproszczeniami i jakąś ortografią jest ok . Tłumaczenie to nie jest łatwa praca i dobrze ,że jest .

    Biorąc jednak duży dystans do zdarzeń ( a wyniki dała przecież historia ) okazuje się,że Stalin był jakimś tam kolejnym trybem w machinie bankierskiej . Gdzieś w jakiejś rozmowie Trehlebov rzuca nazwisko człowieka , który tak naprawdę kierował polityką Stalina ( wieść niesie ,że było kilku sobowtórów Stalina ) . Wszystko to – te pozorne zmiany , wygnanie Trockiego i tak dalej są konsekwentną polityką i nie ma tu się co podniecać jakimś falowaniem zdarzeń i wiarą ,że są jakieś przypadki . Komuś było wygodnie tak zrobić a mechanizm zresztą stary jak świat złodziejski . Pięknie opisany przez jednego z nielicznych pozytywnych Żydów – Leopolda Tyrmanda w powieści „ZŁY” . Każdy z tych gangsterów nr 1. ma swój czas -potem przychodzi następny i go „pożera”. Tak działa ciemna strona mocy. . Na filmie widać wyraźnie ,że Stalin nie wygnał w jasną cholerę tych bankierów co zawarli umowę z Trockim lecz się z nimi rozliczył i zapłacił grubą kasę .

    stalin to jedna z kukiełek tej samej sztuki . Dla mas ma być show tak samo jak dziś się „kłóci ” niby PiS z PO a naprawdę są z tej samej bandy . Zachowują się jak adwokaci na sali rozpraw – stare przysłowie pszczół mówi „kurwa kurwie łba nie urwie „.

    „Młody adwokat , Władimir Uljanow – Lenin, mieszkał na początku lat dziewięćdziesiątych XIX wieku w Samarze , stolicy jednej z najbardziej dotknietych głodem w 1891 roku guberni. Był jedynym przedstawicielem miejscowej inteligencji , który nie tylko nie uczestniczył w pomocy społecznej dla głodujących , ale wypowiedział sie kategorycznie przeciw niej. Jak wspomina jeden z przyjaciół :

    W.I. Uljanow miał odwagę otwarcie oświadczyć , iż głód niesie wiele konsekwencji pozytywnych, takich ja pojawienie się proletariatu przemysłowego , grabarza burżuazyjnego porządku. […] Niszcząc przestarzałą chłopską gospodarkę – tłumaczył – głód przybliża nas obiektywnie do naszego ostatecznego celu, socjalizmu, który to etap następuje bezpośrednio po kapitalizmie . Głód niszczy także wiarę nie tylko w cara , ale i Boga ”

    Czarna księga komunizmu str. 129

    Jak można zauważyć Lenin już na początku lat 90tych XIX w . planował zwykłym ludziom piekło na ziemi .

  211. xxxx said

    Tak, bolszewizm póki nie był przy władzy wyrażał się w zasadzie „im gorzej tym lepiej”. Jak już był u władzy to zasadą było „im gorzej tym ciszej o tym mów”. Nie rozumiem tylko czemu bolszewizm a później stalinizm utożsamia się z socjalizmem skoro bardziej przypomina to faszyzm. A właściwie ten system jest tożsamy z faszyzmem z drobną różnicą, że poza nieomylnym, wszechwładnym wodzem jest nieomylna i wszechwładna partia (za czasów Stalina ta różnica zupełnie się zaciera). Tymczasem istota socjalizmu wyraża się w słowach Róży-Luxemburg „nie ma demokracji bez socjalizmu ale nie ma socjalizmu bez demokracji”.

    Żeby nie było, żem lewak Smile. Raczej nim nie jestem (choć nie czuję wrogości do tego kierunku myślenia) ale nie lubię propagandowego wkładania do jednego worka różnych pojęć. Uznajcie to za puryzm językowy Wink. W przedrewolucyjne Rosji , praktycznie nie było żadnych tradycji lewicowych bo jak wiadomo Rosjanie to typ społeczności archaicznej z głęboko konserwatywną mentalnością. [/i][/b]

    No właśnie nie wszystkim wiadomo, przynajmniej nie mi takie przekonanie się rysuje, troche idealistyczna jest to opinia. Nie poprę się źródłami, ale wydaje mi się że lewicowe prądy docierały i do carskiej Rosji, a nawet robiły nie mały ferment wśród społeczeństwa. I nie mówię tylko o niższych warstwach, ale także o inteligencji (mieszczanie, małodochodowi przedsiębiorcy) którzy siłą rzeczy musieli „nabrać się” na zachodnią ideologie by później zasilić szeregi rewolucji. Brak mi danych, ale zastanawiam się w jakim procencie sami Rosjanie stanowili trzon administracji średniego szczebla, tak koniecznego do podtrzymania całego molochu. Co ciekawe, sławetny rosyjski nacjonalista pisze o tym na długo przed samym przewrotem – książka wydana w roku 1873 a jaka prognostyczna … ………… Brak mi danych, ale zastanawiam się w jakim procencie sami Rosjanie stanowili trzon administracji średniego szczebla, tak koniecznego do podtrzymania całego molochu. Co ciekawe, sławetny rosyjski nacjonalista pisze o tym na długo przed samym przewrotem – książka wydana w roku 1873 a jaka prognostyczna …
    z tego co mi wiadomo to około 300 ostatnich lat konsekwentnie w Rosji prowadzona była polityka wybijania elity . Najpierw wzięto się za tych prawdziwych duchowych mędrców -byli tacy zwani Wołchwami , na drugi ogień Witezie czyli rycerstwo ,pod koniec 18 wieku to była kadra oficerska – ostatki tejże zmiotła sławna rewolucja , gdzieś w tym samym czasie dobrano się już do zaradnych i pracowitych gospodarzy ogłaszając ich kułakami i przyczyną zła a awansowano głupców i nierobów- taka selekcja negatywna . U nas zresztą podobnie .
    Zostali na świeczniku -jak to powtarzał w wywiadzie Petelicki -sami BMW czyli Bierny Mierny ale Wierny.
    No i z tego co gdzieś czytałem to skład NKWD istów stanowili głównie Żydzi . Chyba w książce Lanckorońskiej były dane ,że jakiś tam posterunek w dużym mieście miał na 36 osób „personelu” 34 żydów. widzę, że ten dokument należy do kilkudziesięcio odcinkowej serii filmów historycznych
    – czy to było puszczane w publicznej ruskiej tv czy tylko na jakiś autsajderskich kanałach ??

    Tak ,to rzeczywiście dokumentalny cykl ,ale z okresleniem czy puszczany był na kanałach autsajderskich
    mam kłopot .Nie wiem jak zakwalifikować jedne z kanałów telewizji petersburskiej obejmujący swym zasięgiem 8 milionów widzów ? autsajderski ?
    Na pierwszym kanale „ogólnokrajowej państwowej” telewizji puszczane są podobne a może nawet lepsze filmy o historii Rosji.One są w necie ,są też na YT ,jednak kłopot z nimi polega na tym że to godzinne i dłuższe produkcje – trudno to w pojedynkę przetłumaczyć i dodac napisy
    Wspomniany nieco wyżej film ” „Pogrom V kolumny” ” jest właśnie wyprodukowany przez „państwową ogólnokrajową” rosyjską telewizję . No właśnie nie wszystkim wiadomo, przynajmniej nie mi takie przekonanie się rysuje, troche idealistyczna jest to opinia. Nie poprę się źródłami, ale wydaje mi się że lewicowe prądy docierały i do carskiej Rosji, a nawet robiły nie mały ferment wśród społeczeństwa

    Nurty docierały ale głownie z Zachodniej Ukrainy i od bardzo określonych środowisk.Ale oczywiście były i to od końca XIX w rozmaite ruchy „anarchizujących chrześcijan ” np Lew Tołstoj .Ważne jest żebyś zrozumiał co to „konserwatywna ,archaiczna mentalność ” ,nie należy tego mylić ze światopoglądem ,to raczej sposób w jaki postrzegasz świat i siebie .Jeśli nie masz własnych doświadczeń to zapytaj jakiegoś pryka a on ci powie że za PRL-u ,niby socjalistycznym więc lewicowym państwie ,ludzie żyli bardziej po bożemu niż teraz.To wpływy konserwatywnej ruskiej mentalności.Proszę cię jednak żebyś dla zrozumienia zjawiska nie dawał posłuchu domorosłym filozofom a raczej zdał się na specjalistów .
    Nie specjalnie zalezy mi na kontynuowaniu tego watku w tym temacie ,ale skoro już o tym wspominamy to polecam wysłuchanie konserwatysty tłumaczącego na czym polega różnica między mentalnością modernistyczną ( naszą ) a archaiczną (ruską )

    włączyc polskie napisy.
    Walka klanów

    http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D

    A właściwie ten system jest tożsamy z faszyzmem z drobną różnicą, że poza nieomylnym, wszechwładnym wodzem jest nieomylna i wszechwładna partia (za czasów Stalina ta różnica zupełnie się zaciera).

    To utrwalone stereotypy ;wszechwładnego Cara ,potem Stalina ,teraz Putina ,rzeczywistość jest nieco inna .Ja w najbliższym czasie postaram się dodać film z wypowiedzią poważnego komentatora politycznego na temat metod sprawowania władzy przez Stalina ,na razie zobacz sobie film poniższy ,nie dlatego że występujaca tam osoba śp generała Konstantyna Pietrowa jest niepoważna ale dlatego że filmik krótszy więc w „obróbce” mniej absorbujący włączyć polskie napisy
    to wypowiedź z połowy pierwszej prezydenckiej kadencji Putina ,więc kilka omawianych na filmie problemów już nie jest problemem.

  212. maniek said

    –Czy aprobata dla kultu OUN-UPA to na Ukrainie rzeczywiście margines? Analiza stanowisk partii i wypowiedzi polityków–


    liderzy Swobody, Batkiwszczyny i UDARU:
    Olek Tiahnybok, Arsenij Jaceniuk i Witalij Kliczko

    Po tym, jak prezydent Poroszenko po raz kolejny zadeklarował, iż członkowie UPA są dla niego bohaterami, ciężko nazwać poparcie dla kultu OUN-UPA marginalnym. Wobec tego odwołania do argumentu o słabym wyniku wyborczym kandydatów partii nawiazujących wprost do banderyzmu – lidera Prawego Sektora Dmytro Jarosza i Swobody Oleha Tiahnyboka – tracą na aktualności. Poparcie dla kultu OUN-UPA od dawna nie ogranicza się tylko do tych dwóch ugrupowań.

    CZYTAJ TAKŻE: OUN-UPA przykładem bohaterstwa. Czas rozpatrzyć nadanie statusu kombatantów jej żołnierzom
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/petro-poroszenko-oun-upa-przykladem-bohaterstwa-czas-rozpatrzyc-nadanie-statusu-kombatantow-jej-zolnierzom

    Już 6 listopada 2012 Arsenij Jaceniuk, obecny premier Ukrainy, a wówczas szef „Zjednoczonej Opozycji”, powiedział, że Bandera jest dla niego niego bohaterem. Jego słowa podała „Ukraińska Prawda”. Polityk skomentował wówczas uchwałę Parlamentu Europejskiego wzywającą Ukrainę – jak poinformował Jaceniuka dziennikarz telewizji ICTV – do odebrania tytułu Bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze.

    Czytaj dalej +3X wideo … http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/czy-aprobata-dla-kultu-oun-upa-to-na-ukrainie-rzeczywiscie-margines-analiza-stanowisk-partii-i-wypowiedzi-politykow-video

  213. maniek said

    ad210
    Gdyby nie Stalin trollu to byś tu na niego nie pluł, Rosja jak i Polska by nie istniały. FAKT
    Stalina w Rosji kochają obronił i zbudował potężny kraj , dał dumę jej mieszkańcom.

    Może nie popadajmy w skrajności. Nie wiem, czy rodziny jego ofiar go kochają… – admin

  214. maniek said

    –70. rocznica powstania SS-Galizien. Ukraińcy celebrują–

    70 lat po utworzeniu na Ukrainie dywizji SS-Galizien Ukraińcy wspominają swoich rodaków, którzy walczyli u boku Niemców. We wsi Czerwone na zachodniej Ukrainie grupy rekonstrukcyjne odtworzyły bitwę z 22 lipca 1944 roku, w której Ukraińcy z Waffen SS stanęli przeciwko oddziałom Armii Czerwonej. Następnie na cmentarzu wojennym „odbył się” wojskowy pogrzeb poległych.

    Ukraińskie grupy rekonstrukcyjne przypominają o SS-Galizien
    Ukraińcy z niemieckich mundurach – łatwo zauważyć oznaczenia 14 Dywizji Grenadierów SS na rękawach, czyli SS-Galizien

    Reszta zdjęć:
    http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/wydarzenia/galeria/433808,1,ss-galizien-zdjecia-z-rekonstrukcji-na-ukrainie.html

  215. xxxx said

    „Anatolij Wasserman ;o Stalinie bez cenzury ”
    włączyć polskie napisy

    http://en.wikipedia.org/wiki/Anatoly_
    http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D

  216. xxxx said

    Cytat:
    Z drugiej jednak strony to w „antysemityzm” jest zbyt wielkim słowem, jeśli moje uprzedzenia dotyczą tylko syjonistów a nie ogólnie żydów

    Takie też było stanowisko Stalna w tej jakże drażliwej kwestii.Jako człowiek inteligentny dostrzegał pewne bolesne prawidłowości ale antysemitą nie był.
    Nie kto inny a właśnie Stalin był inicjatorem podjętej w 1941 r akcji przesiedlania rosyjskich obywateli pochodzenia żydowskiego z terenów zagrożonych niemiecką inwazją ,na południowo -wschodnie obszary ZSRR .(niejeden współczesny antystalinowiec urodził się w Baszkirii czy Taszkiencie i z dala od okołofrontowych niewygód spokojnie przeżył pierwsze lata swego życia ) .
    Ale na kilka tygodni przed, (niespodziewaną ) śmiercią w wywiadzie dla gazety leningradzkiej Stalin powiedział :
    Walka z syjonizmem nie ma niczego wspólnego z antysemityzmem .Syjonizm jest wrogiem wszystkich ludzi pracy ,tak nie-żydów jak i samych żydów. 1
    Frazę tę zacytował Dougals Reed na 412 stronie swej ksiązki „Spór o Syjon”
    Nieustraszeni tropiciele spisków są przekonani że to oświadczenie stał sie motywem zamordowania Stalina. Jednak historycy nie podzielają tych podejrzeń i twierdzą że jeśli wogóle można mówić o „morderstwie” to tylko w sensie odpowiedzialności Chruszczowa za niedopuszczenie lekarzy do chorego Stalina .
    Tym czasem jest rok 1935 i w Moskwie ( a potem na obszarze całego ZSRR ) furorę robi „Poemat o Żydzie”. Autor tej rymowanki pozostał anonimowy i trudno powiedzieć czym de facto był ten utwór ;czy odruchem spontanicznej reakcji na to co działo się wokół,czy prowokacją mającą dać pretekst do represji ,czy może był dyskretnym sygnałem tego że „na górze” też są ludzie zatroskani powstałą sytuacją .
    Poemat o Żydzie ( w obawie przed tym że administracja YT może nie wykazać zrozumienia dla moich czysto poznawczych intencji Laughing tłumaczenie poematu zamieszczam pod filmem ,co nie powinno stanowić trudności albowiem akurat na tym filmie nie jest istotny obraz o głos lektora)

    Поэма о жиде
    Москва, 1935 г.
    Автор неизвестен
    Поэма о жиде

    „Poemat o Żydzi” -Moskwa 1935 rok autor nieznany

    Wiadomo wszystkim – na początku wieków
    Bóg stworzył na świecie człowieka,
    A z żebra on stworzył dziewicę,
    Pramatkę wszystkich żyjących – Ewę.
    Stworzeniom tym na przekór
    Zamyślił działać diabeł,
    A swe dzieło tak chciał zrobić
    Żeby ludzkości zaszkodzić.
    Komuż nie wiadomo z nas,
    Że diabeł nam bruździł nie raz.
    Przez niego – pramatka Ewa
    Posmakowała owoc zakazany z drzewa.
    Sama najadła się i do tego jeszcze
    Adama nakarmiła – męża.
    Diabeł nikczemną zamyślił sztuczkę
    Żeby wieczną nasłać na nas mąkę –
    Wziął diabeł ropuchę, wilcze serce,
    Pluskwy, czosnek i wióreczek pieprzu.
    Powiedziawszy: „Zło żeby dokonać –
    Wszystką tę ohydę trzeba ugotować!”
    Przyniósł wszystkich do Piekła, wrzucił w kocioł
    I pod kotłem ogień rozpalił…
    Mieszanka całych setkę lat gotowała ,
    Nagle coś w niej się poruszyło
    Diabeł uśmiechnął się, czerpak dostał,
    Spojrzał i… z smutkiem zaświstał:
    „Widać na próżno pracowałem,
    Sto lat gotowałem i wyszedł gniot !
    Szkoda stulecia, nie zniszczy mieszanka człowieka”.
    I, znów, powiedział z niezadowoleniem:
    „Nie to wychodzi czego trzeba.
    Przecież zioło trzeba tak ugotować,
    Żeby zgubić człowieka
    Potrzebny mi podlec takiego gatunku,
    Żeby odstraszyła – nawet diabła!”
    Diablisko mówi:
    „Niech się lat trzysta pogotuje”.
    Pomyślał diabeł, dodał do mieszanki
    Lisa ząb, żmijowy jad,
    Wszystkie siedem grzechów, funt piekielnej sadzy,
    Nabrał czego na świecie najniegodziwszego,
    Wszystko to gęsto zamiesił
    I z góry pokrywką przycisnął…
    Kocioł szczelnie zamknięty
    I trzysta lat warzył.
    Nagle w kotle zaklekotało,
    Wszędzie mrok i smród nastał.
    Dookoła wszystkiea zwierząt zdechły,
    Rośliny też pousychały…
    I nawet niebo posiniało.
    Z radością diabeł powiedział: „Dojrzało!”
    Kocioł dla próby pohuśtał
    „Giewałt „- w nim ktoś zakrzyczał
    Mamrocze diabeł: „teraz obejrzymy sztukę”
    I włożył pod pokrywkę rękę.
    W kotle nagle coś zazgrzytało
    I wyskoczył stamtąd – Żyd!!!
    W całej urodzie Żyd
    W jarmułce, w pejsach, w chałacie.
    Wrzeszczy: „miszugana”!!!
    I… palec djabłowi ukąsił!!!
    Ten zemdlał: „Oto ta morda!
    Do mnie jak kropla w kroplę jest podobna, nie mówi żydziuga -a szczeka!
    Z zachwytu diabeł się rozpływa…
    Usłyszawszy diabelski żargon,
    Że jest między diabłami w Piekle
    Diabeł do tego tu wzruszył się,
    Że wprost nad Żydem -się popłakał !
    Nagle Żyd zaśpiewał :
    „Dawaj zamienimy się, miejscami!”
    I żeby czasu nie tracić,
    Zaczynał ogonem diabła targować.
    Powiedziawszy, że ogonów się już nie nosi
    Że damy wkrótce je rzucą,
    Że ogon nim jest w najlepszym gatunek
    I molem dotknięty i wytarty…
    Diabeł tak Żydowi, uwierzył że,
    Sprzedał ogon, aby nie dyndał z tyłu
    Z ogonem obciętym diabeł siedzi w Piekle
    Za to, co ogon sprzedał Żydowi.
    Zabrawszy ogon, ten brudny Żyd
    Przed diabłem wcale nie drży.
    Arogant panoszyć się zaczyna
    I natychmiast diabła oszukał!
    Od tamtej pory po świecie Żyd się skrada ,
    Kręci wieśniakami jak chce.
    Otworzył spelunki , magazyny, banki.
    Wymienia rubel na funty, franki.
    Zaczął kontrabandą handlować,
    Korumpować i kraść.
    Procentów drze aż setkę w rok,
    Ludzi przyprawia o gorący pot.
    Zebrał miliony ciemnych szajek,
    W nich nasadził Abramów, Chajek.
    Te licznie zaczęły się rozmnażać
    Jeden do grobu – a stu się rodzi
    Wszędzie migają chałatami
    Jednakowi jak pchły na psie.
    Już jeśli diabła Żyd otumanił
    I ogon oszustwem wyłudził,
    Jakichże narobi on nieszczęść
    Tym którzy nie mają ogonów?!
    Stąd moja rada dla narodu:
    Żydom wy nie dawajcie wiary!
    Litować się, oszczędzać was nie będą,
    Wyda, sprzeda, sto razów oszuka.
    A jeśli potrzebny wam przykład, popatrzcie na ZSRR…
    Jeżeli potrzebny przykład Żyda,
    W Rosji można go znaleźć.
    Oto on – we fraku albo mundurze
    Kręci sprawami w całym świecie.
    Już nie pejsaty i w chałatcie,
    Mądry żydziuga, jak pies.
    On stracił akcent
    No, słowem, Żyd-Inteligent.
    Wtedy, w siedemnastym roku
    Obalili cara i na wschodzie
    Stworzyli tam sowiecka władzę.
    Żyd nacieszył się tą władzą’,
    Na wszystkich mityngach wrzeszczał:
    „Towarzysze ja, walczyłem!
    Mnie proszę wysłać w deputaty!
    Będę wam ojcem i opiekunem!”
    Ot tak, otumanił cały naród,
    Całą władzę w ręce zabrał.
    Tak niepostrzeżenie wyszło,
    Żydzi – wszędzie się wcisnął
    W Radzie, bankach, Związkach Zawodowych,
    W Zarządach, w partii i wyższych uczelniach.
    Jak gdyby od zawsze
    Wszędzie Żyd – swój człowiek.
    W handlu, w Armii, w KC
    Wszędzie widoczna jego ręka.
    „Żyjcie wesoło dzisiaj,
    A jutro będzie weselej!”
    Krzyczał w radiu wdzięcznie
    Wszystkim zabezpieczony Żyd.
    A ludzie żeby być sytymi,
    W polu i kopalniach gięli plecy.
    Według myśli chytrego Żyda
    Wprowadzili wtedy – Bohater Pracy.
    I wszyscy są dookoła zadowoleni,
    Jeszcze będziemy nagrodzeni..
    Ale teraz musimy tyrać do łez,
    I dorobimy się gruźlicy.
    Diabeł bez ogona w Piekle pomyślał :
    „Ano pójdę do Żyda..
    Przecież jestem jego stwórcą
    Pewnie zapomniał łajdak.
    Że stworzyłem go z brudu
    Że ukradł mój ogon – świnia”.
    Ubrał się skromnie, schował rożki
    I pomaszerował diabeł po ścieżce…
    Przyszedł na kopalnię : „Przyjaciele,
    Chcę zobaczyć Żyda,
    Dawno temu wpuściłem go
    między boży naród…”
    Ale nie zdążył wszystkiego powiedzieć,
    Jak zaczęli diabła bić.
    Z trudem wyrwał się biedak,
    Podbili oko, podarli marynarkę…
    Przyszedł do wsi, zaszedł do kołchozu.
    „A co z miasta przywiozłeś?”
    „Przywiozłem tylko siniaki,
    Żydów nie ma u was wieśniacy?”
    „Dziwak! – śmieją się wszyscy wieśniacy, –
    Na wsi nie będzie tego drania,
    On w gabinetach tylko siedzi.
    Tam gdzie naczelnik tam i Żyd.
    A gdzie skromne jedzenie,
    Tam Żyda nie ma”.
    „A co ty robisz obywatelu?” –
    Zapytał diabła jeden wieśniak
    „Mówiąc szczerze, przyjaciele,
    To Żyda ludziom zrobiłem – ja”.
    Ledwie powiedział on to słowo,
    A diabła bić zaczęli znów…
    Walili grabiami, cepem,
    Łopatą, miotłą, sierpem.
    Ledwie biedaczysko cały został.
    I z kołchozu migiem się wyniósł.
    Pomyślał diabeł: „Jej, jej że, jej,
    Widać nikczemnik mój Żyd.
    Pójdę- do miasta, popatrzę,
    Z ludźmi – tam porozmawiam”.
    Przyszedł do fabryki i w dział,
    Zapytał o Żyda. Śmiech, śmiech.
    „Wśród brudu, sadzy, maszyn,
    Szukać Żydów? Żyd nie z tych!
    On jest przewodniczącym, on jest komisarzem ludowym,
    Partyjniak on zawsze
    Politrukiem, dyrektorem albo związkowcem,
    On służy tu a kradnie równo.
    Przydział, mieszkanie i auto,
    Żonie eleganckie palto.
    A my jak żyliśmy, tak umrzemy, na
    Nic lepszego w życiu nie czekamy”
    Usłyszał skargi, przekleństwa i migiem,
    Powlókł się diabeł nasz do Narkomu
    Na drzwiach napis na metalu –
    „Komisarz ludowy Szewczenko” i tak dalej…
    Wszedł diabeł, płakał,błagał,
    Tym sposobem doczekał się przyjęcia.
    Trafił do wytwornego gabinetu,
    Diabeł zamarł: sen to czy nie?
    Przecież toż on, ten sam Żyd!
    On w fotelu skórzanym siedzi.
    Sto lat wstecz on ogon kupił
    I palec diabłu odgryzł.
    Kiedy rozliczać się zaczynał,
    To nawet diabła oszukał.
    Diabeł dumny chciał objąć go jak syna.
    Co za wspaniały obraz…
    Ale okazał się wyrodnym syn.
    – „Czego wy chcecie, obywatel?”
    I Diabeł opowiadał,
    Jak on w kotle mieszankę gotował,
    Jak nad mieszanką trzysta lat męczyła się,
    Jak coś w niej się poruszyło ,
    Jaki był mieszanki ohydny skład
    I jak stamtąd wylazł Żyd…
    Komisarz ludowy nagle szybko wstał
    Na tajny guzik nacisnął –
    Natychmiast drzwi otworzyły się
    I dwaj w mundurach się ukazali .
    – Nie wiem, kto on, ale chyba
    wrogi szpieg!
    Żeby nie zdarzyło się nieszczęście,
    proszę wziąć go na NKWD!
    Tu diabeł szalenie rozzłościł się
    I do Żyda tak on się zwrócił :
    „Ach ty, sprzedajna duszo!
    Ty nie masz nawet brata, !
    I tylko ja tobie, podlcu,
    Podał w nieszczęściu kiedyś rękę.
    A ty tu – dobrze żyjesz,
    Zupełnie swoich nie poznasz!”
    „No, wy – słyszeliście wystarczająco!
    Proszę aresztować go za podejrzaną mowę!”
    I diabła biednego wzięli
    Z wszystkich pogoniono pięter.
    W auto bez okien posadzili
    I szybko szybko odjechali…
    Kiedy trafił diabeł na przesłuchanie,
    Z nieszczęścia zwiesił nos.
    Jak każdy diabeł wiele widział ,
    Ale nie mógł ścierpieć takiej zniewagi:
    Żydowskim duchem tu śmierdzi,
    Żyd Żyda Żydem pogania.
    Nie znał nasz diabeł jeszcze nieszczęścia –
    W NKWD sami Żydzi!!!
    W dwóch kierunkach szło śledztwo
    I diabłowi migiem wytoczyli sprawę:
    Za to że ma szpiegowski wygląd
    I na dodatek jeszcze jest antysemitą!
    – Proszę pozwolić, – diabeł tu zakrzyczał, –
    Toż własnie ja go stworzyłem !
    Usłyszawszy podobne brednie
    Migiem uświadomili sobie jego szkodliwość.
    I wiele nie mówiąc,
    Postanowili – Do Łagru!
    A żeby winny nie wierzgał
    I żeby do wszystkiego się przyznał ,
    To diabła męczyli i bili,
    Wszystkie tortura Piekła zastosowali.
    W duszy diabeł musiał przyznać ,
    Że z nimi Piekło nie mógło się równać ,
    Ledwie Bogu ducha nie oddał
    I wszystko, co trzeba, podpisał.
    I diabła na zgniłej słomie
    Wiozą w zatłoczonym wagonie.
    Pojechał. nie w Kaukaz, nie w Krym,
    Na Sołowki go , w Narym.
    Tam byli Ruscy, Gruzini,
    Polacy, Niemcy, Osetyńczycy.
    Naród ze wszystkich krajów,
    Tylko nie było tam – Żydów.
    Pięć lat się tułał na zesłaniu ,
    Ostatecznie przekonał się .
    I zrozumiał raz na zawsze,
    W czym ludzka bieda i nieszczęście.
    Że wszystkich zwodzi, wszystkim szkodzi
    Jego stworzenie – podły Żyd.
    I jak szalenie był zadowolony,
    Kiedy w końcu wrócił z powrotem do Piekła!!!
    On tam wykąpał się , umył ,
    Wszy wytępił , ogolił się.
    W Piekle zrozumiał Lucyfer,
    Rządzą sprawiedliwiej niż w ZSRR.
    Był kto uczciwy w Raju śpi,
    Kto winny w kotle siedzi.
    A tam niewinni w tajdze,
    A bandzior w Kremlu!
    Zwołał nasz czort zjazd diabłów
    I po płomiennych przemówieniach
    Zdecydowali wszyscy bez zbędnych słów:
    Ratuj Rosję – bij Żydów!!!

  217. maniek said

    Zachodnia prasa łże, nie przekazuje informacji o wydarzeniach na Ukrainie

    Zachód nie jest zainteresowany prawdą o wydarzeniach na Ukrainie. Fakty, które nie pokrywają się z oficjalnym punktem widzenia władz, nie trafiają do mediów. Jednak w ostatnim czasie rozpoczęły się zmiany.

    W szczególności, redaktor naczelny niemieckiej telewizji ARD przyznał się do stronniczości przy doborze wiadomości z Ukrainy.
    Wydarzenia na Ukrainie to niezbyt ciekawy temat dla zachodnich dziennikarzy, gdyż pisać o nich jest po prostu nudno. Istnieje zbyt wiele tematów tabu. A wydarzenia mogą być interpretowane z jednego punktu widzenia – Kijowa. Jest to zupełnie zrozumiałe. Jechać samemu na południowy wschód Ukrainy w celu uzyskania informacji wydaje się przerażające, w końcu tam strzelają. Nawet teraz podczas rozejmu ukraińscy żołnierze od czasu do czasu atakują jakoby dawnego wroga. 1 października, na przykład, została ostrzelana szkoła w Doniecku. Miejscowi uczniowie przyszli pierwszego dnia do szkoły, gdyż z powodu działań zbrojnych rok szkolny w Donbasie musiał rozpocząć się miesiąc później – a tu takie fajerwerki. Zginął nauczyciel oraz rodzic jednego z uczniów.
    A co dopiero mówić o dziennikarzach… Wyjazdu do południowo wschodniej Ukrainy odmówili śledczy, zajmujący się katastrofą malezyjskiego Boeinga. Spośród zagranicznych ekspertów miejsce katastrofy odwiedzili tylko pracownicy medycyny sądowej, którzy wraz z miejscowymi siłami samoobrony wywieźli stamtąd szczątki 280 ofiar. Ci, którym powierzono wyjaśnienie okoliczności tej tragedii, nawet nie przyjechali do wraku samolotu, ponieważ było to niebezpieczne.
    Bezpieczniejsze jest otrzymywanie informacji w Kijowie. Alternatywny punkt widzenia – rosyjski. Jednak zachodni dziennikarze w żadnym wypadku nie mogą się na niego powoływać. W końcu jeśli założymy, że dane Moskwy są prawdziwe, to od razu pojawia się pytanie: dlaczego wobec Rosji wprowadzono sankcje, które postawiły pod znakiem zapytania dwustronne stosunki gospodarcze a także dlaczego działania władz w Kijowie spotykają się z bezwarunkowym przyzwoleniem.
    Aby nie siać wątpliwości w zachodnim społeczeństwie, lepiej po prostu zignorować fakty i selektywnie podchodzić do wydarzeń, o których informacje można uzyskać. Zgodnie z najlepszymi tradycjami wolnej prasy, zachodni dziennikarze postanowili nie uczestniczyć w briefingu zorganizowanym przez rosyjskie przedstawicielstwo przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie. Temat – „Ukraina”, udział w nim wzięli ludzie, którzy osobiście kierowali odbiorem ukraińskich uchodźców na granicy oraz wysyłali pomoc humanitarną do południowo-wschodniej Ukrainy. Dowody – zdjęcia i materiały wideo. Można było zadawać pytania.
    Czy jest to interesujące dla zachodnich dziennikarzy? Bynajmniej. Na briefingu nie pojawił się ani jeden (!) przedstawiciel amerykańskich czy europejskich mediów, zauważa dyrektor Międzynarodowego Instytutu Państw Najnowszych Aleksiej Martynow.
    Zlekceważenie przez zachodnie media briefingu w Genewie po raz kolejny pokazuje, że zachodnie media kategorycznie nie potrzebują rzetelnych informacji na temat tego, co się dzieje w południowo-wschodniej części Ukrainy. Co więcej, jestem przekonany, że doskonale rozumieją, co się tam dzieje. Jednak taką prawdą nie są zainteresowani ich pracodawcy, nie są zainteresowani redaktorzy ani właściciele tych globalnych mediów.
    Oczywiście, tego stwierdzenia nie można przekładać na wszystkich. W zachodnim środowisku dziennikarskim są również uczciwi profesjonaliści, którzy nie mogą nie widzieć stronniczości w przykazywaniu informacji o wydarzeniach na Ukrainie. W tych dniach redaktor naczelny niemieckiej telewizji ARD Kai Gniffke publicznie przyznał, że jego podwładni czasami zbytnio przywiązywali wagę do wiadomości płynących z Kijowa, nie zważając na stanowisko Rosji i sił samoobrony w południowo-wschodniej części Ukrainy. W rezultacie kanał został skrytykowany przez publiczność – mieszkańców Niemiec. „Gdybyśmy od początku konfliktu na Ukrainie wiedzieli to, co wiemy dzisiaj, inaczej byśmy rozstawiali akcenty i wybierali inne sformułowania” – powiedział Gniffke.
    I tutaj błędne koło się zamyka. Zachodnie media nie jadą po informacje o wydarzeniach, gdyż się boją. Odwoływać się do tam pracujących zagranicznych kolegów, głównie rosyjskich. nie chcą. Natomiast gdy pojawia się okazja do udziału w briefingu w celu uzyskania informacji o faktach oraz wyciągnięcia wniosków, tego zrobić nie mogą. Czyżby nie dostali polecenia z góry?…

    http://polish.ruvr.ru/2014_10_02/Zachodnia-prasa-selektywnie-przekazuje-informacje-o-wydarzeniach-na-Ukrainie-0714/

  218. xxxx said

    stalin hitler i gurdżijew; ciekawy film można się z niego dowiedzieć np. że stalin z gurdżijewem chodzili do jednego gimnazjum – i co z tego wyniknęło …

    Stalin Hitler i Gurdżijew 1/5

  219. maniek said

  220. Griszka said

    @212
    W Polsce sędzia skazałby hailującego Jaceniuka za propagowanie faszyzmu.

    Proszę Pana Gajowego o wstawienie tego artykułu na stronę główną na pohybel wszystkim majdaniarzom:
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/czy-aprobata-dla-kultu-oun-upa-to-na-ukrainie-rzeczywiscie-margines-analiza-stanowisk-partii-i-wypowiedzi-politykow-video

    Trzeba stanowczo przypominać, że Batkwiszczyna jest probanderowską partią, bo w mendiach próbują ludziom wmawiać, że reprezentacja pogrobowców UPA w ukraińskim parlamencie to najwyżej 1-2 %, a na Majdanie miało być jedynie kilku banderowców.

  221. Griszka said

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/obserwator-obwe-ciala-znalezione-w-masowych-grobach-pod-donieckiem-to-ofiary-ukraincow

    To są efekty przyzwolenia władz ukraińskich na formowanie banderowskich batalionów. Ciekawe ile Ukraińców polskiego pochodzenia, którzy żyją w Donbasie zmasakrowała ta dzicz ? Nikt się tym nie przejmuje.

  222. xxxx said

    Tu mam coś nie do końca o Stalinie, ale poniekąd na temat:
    Cytat:
    Ciekawie jest obserwować sposób w jaki opisywany jest przez media premier Węgier, Viktor Orban. Antyeuropejski, niebezpieczny, o dyktatorskich zapędach potwór – niemal jak Stalin. Chodzi mu wyłącznie o zagarnięcie jak największej władzy i styranizowanie wszystkich. Rozwali gospodarkę i państwo – pisze w felietonie dla Wirtualnej Polski Igor Janke.

    Główny zarzut jest taki, że przeprowadza bardzo dużo reform jednocześnie. A to przecież grzech. Znacznie lepiej jeśli nic nie robić, wpatrywać się w słupki poparcie i czekać lepszych czasów. A przede wszystkim – potakiwać w każdej sprawie Brukseli i chwalić działania wszelkich międzynarodowych instytucji.

    […]
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,P…..ntarz.html

    Może jednak Orban nie jest Stalinem , a jednym z niewielu polityków w Europie, który przeszedł do władzy, żeby rzeczywiście coś zrobić?

    W Rosji kwestia ta rozpatrywana jest w spektrum tak szerokim że zawiera z jednej strony spiskową teorię „Stalina bicza bożego ” , z drugiej chłodną ocenę historycznych faktów .
    A faktem jest że Stalin był , ( jak to określają ruscy historycy ) „prirodnyj ” – rodowity ,był całkowicie „stamtąd’ ,mówił po rosyjsku ,prawosławna kultura była częścią jego mentalności,w przeciwieństwie do reszty rewolucyjnej zgrai ,nigdy nie mieszkał za granicą .
    Wydawałoby się wielka parada w Rosji mówić po rosyjsku – niestety fakty o których już była mowa ,pokazują że to wcale nie taka oczywistość.
    Większość rewolucyjnego aktywu nie znała j.ruskiego ,nie miała zamiaru przyswajać sobie elementów ruskiej kultury .Oni mieli swój język ,swoją symbolikę i swoją ,niestety zabójczą dla reszty ludzi , kulturę.
    W pierdolni użytkownik @xxgg777 umieścił unikalne zdjęcia .Unikalne bo w 20-stych latach XX w aparaty fotograficzne nie były powszechnie dostępnym przedmiotem ,unikalne również dlatego że zdjęcia utrwalają rzeczywistość która istniała „za zamkniętymi drzwiami ” ( pomieszczenia CZe-Ka itp )
    Sztandar z czasów tzw Rewolucji 1905 r

    Zdjęcie szkoły milicyjnej w Kijowie z lat 20-tych

    Siedziba partii bolszewickiej w Jekaterinburgu (zdjęcie zrobione w roku 1917 )

    Antykułacki plakat z lat 20-stych

    Zdjęcie trzecie od góry z Jekaterinburga zostało zrobione przez zespół śledczy stworzony przez białogwardzistów którzy dosłownie kilka dni po mordzie na Carskiej Rodzinie odbił miasto.
    zdjęcie pomieszczenia w który zamordowano Romanowych

    kabalistyczne znaki w miejscu zbrodni

    Faktem jest że Stalin wyeliminował ( dosłownie ) tych obcoplemiennych barbarzyńców i nie ma znaczenia czy,jak wolą „spiskowcy” zrobił to bo taka była jego tajna misja ,czy tak jak mówią historycy ,dlatego że był pragmatykiem i robił tylko to co logiczne ,konieczne,uzasadnione.Z takiego czy innego powodu Stalin powstrzymał krwawy terror czyli bestialskie mordy na bogu ducha winnych ludziach ,powstrzymał niszczenie Cerkwi .
    Niektórzy historycy powiadają powstrzymał niszczenie Cerkwi ,przyjmował u siebie metropolitów ,konsultował z nimi jakieś zagadnienia ,bo wiedział że idzie wojna a w takim przypadku Cerkiew ( bóg, wiara ,itp) bywa pomocna Może i mają rację ci historycy ale intencje jakimi sie kierował nie mają większego znaczenia ,najważniejsze że ustały prześladowania tej części obywateli ZSRR która odczuwała potrzebę chodzenia do Cerkwi.
    Kiedy Stalin umarł w Cerkwiach, nawet Cerkwiach diaspor emigracyjnych ( franc.ameryk.) doprawiono ponichide ( prawosławną mszę żałobną ) to chyba dość wymowny fakt.
    Zaś kiedy po 1989 r złe siły próbowały cisnąć żagiew nienawiści między ,jak to się u nas mówi,komuchów a wierzących i użyły do tego bardzo bolesnej sprawy mordy na Carskiej Rodzinie ,nie kto inny a Cerkiew dała odpór tym próbom ogłaszając że nie są temu winni ani komuniści ani nawet żydzi a wyłącznie ci ,którzy od początku mając świadomość prawdziwych celów satanistycznej sekty talmudystów współpracowali z nimi.Nawiasem mówiąc nie było to naciąganie rzeczywistości a z punktu widzenia prawosławnej teologii ,prawda.Od tego czasu komitywa prawosławnych ze „stalinistami” nikogo nie dziwi
    Pamięć krwawym terrorze” ,o jego ideologach ,sprawcach ,jest w Rosji żywa, niestety z jakiś niepojętych powodów tzw reszta świata pragnie wyprzeć z pamięci nazwiska ,chronologię faktów i zdarzeń.Bywa i gorzej ,bywa że katów się nagradza ,niech mi kto powie z jakich przyczyn prezydent Lech Kaczyński uhonorował polskim odznaczeniem Elene Bonner .Toż to panie horrendum ,żeby nie powiedzieć chucpa.

  223. xxxx said

    Miało byc tak:

    kabalistyczne znaki w miejscu zbrodni

  224. xxxx said

    dobry wątek,
    jak dotychczas historia była przedstawiona w taki sposób (tu prośba o poprawienie mnie)
    – 1914 I wojna światowa, wyniszczenie kraju, nie udolnośc korupcja Carskiej administracji, gigantyczne straty na froncie.
    – luty 1917 wybucha rewolucja odsuwa Cara od władzy.
    – październik 1917 – bolszewicy przejmą władze Lenin przyjeżdża ze Szwajcarii (kwieceń 1917), oddanym do jego dyspozycji niemieckim pociągiem!!!, pojawia się także Lew Trocki przybywa z USA – tak dobrze słyszycie z USA (maj 1917). Przewrót następuje na 3 tygodnie przed powszechnymi wyborami w Rosji.
    – rządy bolszewików 1917-1924 (starej kadry)
    – pd 1924 a właściwie pełne od 1929 rządy stalina, kolektywizacja, gospodarka planowa i całe to zło.

    no i tu zaczynają się schody, dotychczas lansuje się taka wersję żę w latach 1917-1929 rządzili co prawda komuniści Lenin Trocki, ale to w gruncie rzeczy byli dobrzy teoretycy. zbrodniarzem było dopiero Stalin.
    To co zawsze mi nie pasuje, a jest standardem to personifikacja historii. Po prostu nie wierze by jakiś ludź choć by nie wiem jakim był mega mózgiem, nie byłby wstanie samodzielnie tego dokonać, nawet jeśli przyjąć że Stalin skrupulatnie budował aparat represji, to nie byłby on wstanie samodzielnie ruszyć mas.
    TO tak jak w 1917 wszyscy sie dziwią jak bolszewicy takimi metodami i z takim poparciem mogli przejąc władze. Tu odpowiedź jest prosta, po prostu masy chłopskie i robotnicze, żyły wcześniej w takiej nędzy, że Bolszewicy nic nowego nie wprowadzili, fakt ich metody były szokiem dla arystokracji, inteligencji wyższych urzędników, ale dla przeciętnego obywatela Carskiej Rosji nie były niczym nowym, jednak obiecywały poprawę ich warunków.
    Stąd też duże poparcie mas, jednak nie obeszło się tez bez wojen chłopskich, które o mało co bolszewików nie zmiotły.
    Jednak nie za bardzo wiem na co mógł liczyć Stalin?
    ładnie się mówi, że ludzie przestraszni nie odważyli się protestować, ale to się nie sprawdza w praktyce, zawsze występuje jakiś opór, w tym przypadku praktycznie sie o nim nie słyszy.

    Kolejna rzecz czystki Stalina obejmowały przede wszystkim urzędników, kadrę oficerską -czyli etaty obsadzone przez nową komunistyczna władzę. Obecnie motywuje się to tym, że stalin rozliczał się ze starą gwardią by przejąc pełnie władzy.

    może jednak było trochę inaczej – może po prostu ludzie potraktowali to jako czas odpłaty.

    Cytat:
    Да, видел эти надписи и фотографии 1917 г. и т.д. Всё так и есть. Как написал об этом Булгаков „снизу наши Шариковы – сверху ихние Швондеры”…

    Сейчас отсюда проведу параллель к Сталину и к современности.

    В России большинство народа одурманено и дезинформировано на протяжении многих поколений. В 1917 г.коммунисты-евреи выдвинули довольно успешные лозунги, которые были подхвачены народом, у которого мало что было, который с приходом христианства „закрепостили” при „императоре” ЛжеПетре I (не путать с царём Петром I, которого по некоторой информации сгноили в Бастилии под именем узника в железной маске )… Так вот несколько императоров-царей пытались отменить „крепостное право”, но их свергали, либо тайно убивали, либо подменяли… Если бы Николай II решился бы отменить всё это дело и воспользовался бы лозунгами большевиков, то никакой революции не было бы…

    А большевики-евреи поняли, что к чему и на волне поднимающегося самосознания народа раскачали ненависть к дому Романовых, подогреваемую вкусными лозунгами про то, что сейчас наконец-то люди получат землю, их раскрепостят и т.д. и заживут они спокойно и счастливо… А в итоге людей подло обманули и попользовались, кинули. Большевики всё провернули с точностью до наоборот. Тогда в руководстве СССР было много евреев, которые все были из разных кланов, масонских лож и пытались друг друга подсидеть прорываясь к власти. Убивали в том числе и друг друга. Сталин же по определённой информации – горский (грузинский) еврей. Джугашвили – значит сын иудея. Со временем он перехитрил своего главного и более подлого оппонента – Троцкого (Бронштейна) и вырезал всю его банду. Только Троцкий был изначально публичной фигурой, а Сталин – тёмной скромной мышкой. И в итоге скромная мышь перехитрила большую и шумную крысу. При Сталине все дела делались более скрытно и тихо, недаром пошёл миф про ЧК-НКВД-КГБ, это его стиль работы. Сталин выкорчёвывал по-тихоньку людей Троцкого и отправлял их в лагеря, ГУЛАГи и расстреливал, за что ему и по сей день многие русские говорят „спасибо”. Если при Троцком большевики сидели на чемоданах (тому есть документальные свидетельства, о чём и Трехлебов говорит тоже часто) и готовились к тому, что режим Совдепии вот-вот падёт (и соответственно поэтому нещадно всё грабили, разрушали, вывозили и продавали), – то Сталин понял, что (как) он может удержать эту власть и сам соответственно удержаться у власти. Сам он был возможно (тому вроде есть документальные свидетельства) аскетом и любил скромность (может видел в себе воплощение скажем какого-нибудь Цезаря или ещё кого) и это в том числе рождало среди народа ему поддержку – что вот мол, – он лидер (!), такой же, как мы, простой, – настоящий отец народов. Далее Сталин даже выступил с критикой сионизма (как и в своё время жидо-калмык Ленин).

    Но тем не менее, государство СССР при Сталине не стало здоровым, хоть и стало мощным за счёт ресурсов русского народа, (за поддержку которого и стал цепляться Сталин (главным образом с 1942 года, когда его режим совсем прижало к стене)). Ибо, скажем в Германии при Гитлере было государство для людей и за счёт этого государство было сильным. В сталинском же СССР были люди для государства и за счёт этого государство было сильным. Разница очевидна. То есть, – Сталин по сравнению с ленинско-троцкистской бандой меньшее из зол, но всёравно зло. Масоны всегда запутывают все концы и для этого они готовы использовать даже борьбу между собой, хоть они и все из одной колоды на самом деле.

    Итак, Сталин понял, что если не даст немного свободы русским людям – то Совок развалится на куски и все русские уйдут при первой же возможности на сторону Гитлера. И в 1942 году, когда вся красная „проффессииональная” армия погибла из тупости командного состава и генералитета (да плюс в этой войне, чему есть доказательства командование выполняло заказ правительства – угробить как можно больше русских мужчин вначале войны, ибо они в первую очередь опасны для режима) – Сталин обратился к русскому народу по радио с обращением „Дорогие братья и сестры” отбросив безвозвратно всю коммунистическую хрень, товарищей и бороду Карла Маркса, начинает назначать на руководящие посты русских людей, вводит старую царскую форму в войска ((с погонами) взамен мешковатой уродливой и бесформенной для рядового состава формы РККА )), отменяет запрет на церкви, создаёт РПЦ под колпаком НКВД (позднее КГБ) и набирает новую армию взамен полностью разбитой жалкой армии, которую напрочь разорвали гитлеровские части маленькой Германии. В войсках вводятся новые строевые песни – взамен песен про красные флаги, клару цеткин и бороду маркса – солдаты поют про старуху-мать, народные песни и чуть ли не дореволюционные царские песни времён имперской Белой Армии… Фронтовик Григорий Климов, воевавший на ленинградском фронте, разоблачающий впоследствии всю жизнь евреев, в своей первой книге „Берлинский Кремль” (Машина террора, Песнь победителя) описывал это так, что „нам всем казалось, что на днях распустят колхозы, отдадут крестьянам землю и переименуют Ленинград в Санкт-Петербург” …

    Собственно потом (после пирровой „победы”) этих фронтовиков до 1951 года срочно поувольняли в запас и набрали обратно на их места потихоньку всяких своих еврейских пидорасов и родственников. Людям после войны дали немного подышать воздухом, а потом снова закрепостили. Но уже не до такой степени, ибо местами уже вспыхивали бунты. Потом Сталина отравили евреи Хрущёв, Маленков и Берия и провели в жизнь политику осуждения „сталинизма”. Вот с той поры и гуляет нездоровый миф о том, что мол Сталин был очень хорошим руководителем и при нём все жили отлично, а потом мол его свергли и опплевали, а он мол русских защищал… На самом деле – как жили люди в положении рабов, так и продолжили жить… Немного дали воздухом подышать…

    А сейчас Сталина давно уже определённые круги пытаются навязывать в национальные лидеры России, как символ… Мол, – Сталин, сильное государство, порядок, победа, русские руководители, колбаса по 1,20, КГБ,он евреев сажал… Я и сам в своё время повёлся на этот сталинизм. НО со временем разобрался во многом. Хотя, соглашаясь с Истарховым могу сказать, что действительно спасибо ему за то, что уничтожил Троцкого (Бронштейна) и его еврейскую банду. Но и русских и вообще Славянских людей этот режим уничтожил не меньше, а значит – он нам не друг.

    + Данный факт используется ещё и для того, чтобы натравливать славянские народы. Мол, основная часть прозомбированных русских за „победу”, то есть за Сталина, значит можно их стравить с Западными Украинцами, Поляками, Прибалтами, Чехами и Словаками, – куда прожидовленная красная армия вторгалась наводить порядки угодные еврейскому кагалу. И где ненавидят красные флаги и портреты Сталина, ибо там люди не настолько одурманены дезинформацией, насколько в России. А между тем эти же самые коммунары залили сначала всю центральную Россию кровью в 1917г.

    + Своё дело делает зиккурат на красной площади, о чём написано у Истархова и о чём я скидывал тебе информацию.

    Так вот в 90-е годы у нас ещё много сваливали грязи на свастику и так далее, а с приходом к власти другой еврейской шайки (молодого поколения всё тех же еврев, которые снова почувствовали, что Совок вот-вот падёт и решили первыми его уронить, оставив или снова взяв власть в свои руки) «либерастов-дерьмократов» Гадара, Чубайса и прочих – старые лозунги коммунистов вдруг стали актуальны, как никогда… И тогда многие люди впервые начали настольгировать по СССР, когда более менее люди жили чуточку стабильнее, чем в начале 90-х (когда страна начала буквально вымирать от искуственного голода с конца 80-х и безработицы врезультате развала советских госпредприятий)….

    И вот тогда снова стали появляться портреты Сталина и разговоры о том, какой был при нём железный порядок и как нам нехватает его твёрдой руки…

    Даже в 1993 году появилась довольно мощная партия – НБП (русская Национал-Большевистская Партия), позднее партию запретили за эктремизм, ибо очень много обездоленных молодых людей у которых евреи-чубайсы отобрали всё очень загорелись идеей всё отнять своё заново у евреев и поделить между славянами. Идеалогия партии была национал-большевизм (по сути такой сплав, как русский комуно-фашизм, я даже одно время туда податься хотел, но их потом начало мощно прессовать и сажать ФСБ)… Ну а поскольку свастику опплевали в СССР сильно, флагом партии стал – флаг третьего Рейха с заменой свастики на серп и молот в середине. Тогда это считалось патриотично, как я уже писал. Мол, Россия тогда была мощным передовым государством и был железный порядок, небыло безработицы…

    http://nazbol.ru/

    В итоге эту организацию развалили евреи, внедрились в её ряды, а руководителя – Эдуарда Лимонова (он к тому же довольно известный писатель, журналист, диссидент, иммигрировал из СССР в США, затем во Францию, затем воевал добровольно по собственному желанию в нескольких войнах начала 90-х годов, в том числе за Сербов воевал в Югославии против мусульман, ходил в атаку вместе с добровольцами-казаками и сербскими чётниками. После развала СССР вернулся в Россию, отказался от французского гражданства) посадили в тюрьму на несколько лет. По современному законодательству РФ ему могли бы дать пожизненное заключение. Много нацболов до сих пор сидит по тюрьмам, или находит в бегах.

    Сейчас весь этот сталинизм и христианство уходят в небытие с русского национального движения.

    na tą chwilę przetłumaczyłem chyba połowę , dziś mam już dosyć pisania ale zamieszczam niekompletne tłumaczenie . Może ktoś znający język dokończy- jesli nie postaram się za kilka dni dopełnić .Spojrzenie jak sądzę ciekawe

    Tak , widziałem te napisy na fotografi z 1917 roku i resztę. Wszystko dokładnie tak jest jak napisał o tym Bułhakow: ” na dole nasi Szarikowcy a z góry ich Szwondery” ( nazwa pochodzi z powieści „Psie serce” opisujacej realia Moskiewskie lat 20 stych .Główni bohaterowie reprezentujący poszczególne grupy nosili nazwiska Szarikow i Szwonder . Ten link wyjasnia więcej http://veep.kz/rus/soch/bulgakov/2572-ch…..derov.html . Tu ten sam link poprzez tłumacza http://translate.google.pl/translate?js=…..derov.html – dopisek mój ” easy russian”)

    Teraz od tego miejsca zrobię porównanie do Stalina i do współczesności.

    Większość narodu w Rosji ogłupiano i dezinformowano w okresie obejmującym wiele pokoleń. W 1917 roku komuniści- żydzi wynieśli dość skuteczne hasła , które zostały podchwycone przez naród i którego to narodu prawie nie było, narodu który z przyjściem chrześcijaństwa ” ujarzmili ” ” przy „imperatorze” Łże-Piotrze I ( nie mylić z carem Piotrem I, którego według niektórych informacji wygnano do bastylii jako człowieka w żelaznej masce ). Tak oto kilku Imperatorów-carów starało się zmienić „ujarzmiające prawo” ale ich albo niszczono albo skrycie mordowano , albo też podmieniano.
    Gdyby Mikołaj II postanowił odwołać te działania i posłużyć sie hasłami Bolszewików to do żadnej rewolucji by nie doszło.

    A Bolszewicy – żydzi zorientowali się co i jak i na fali wzrastającej samoświadomości narodu rozpalili nienawiść do rodu Romanowych. Podgrzewali atmosferę chwytliwymi hasłami jakoby już teraz wreszcie ludzie otrzymają ziemię , pękną kajdany niewoli i tak dalej- wszyscy zaczną żyć spokojnie i w szczęściu. A tak naprawdę ludzi podle oszukano, wykorzystano i porzucono.
    Bolszewicy przeprowadzili wszystko dokładnie na odwrót. Dalej w rządzie ZSRR było wielu żydów , którzy byli z różnych klanów, lóż masońskich i starali się jeden drugiego wypchnąc ze stołka pchając się do władzy.Zabijali się także wzajem. Stalin jak niesie wieść jest górskim (Gruzińskim) żydem . Dżugaszwili oznacza -syn Żyda. Z czasem przechytrzył on swojego oponenta Trockiego ( Bronsteina ) i wyciął w pień jego bandę .
    Tylko że Trocki był początkowo figurą publiczną a Stalin skromną szarą myszką . No i skromna szara myszka przechytrzyła wielkiego , krzykliwego szczura. Za Stalina wszystko działo się bardziej skrycie , cicho i potajemnie- nic dziwnego,że krąży mit że Cze-Ka , NKWD, KGB, to jego styl pracy. Stalin cichutko karczował ludzi Trockiego i wysyłał do łagrów, Gułagów i rozstrzeliwał za co też po dziś dzień wielu ruskich mu mówi „dziękuję „. Jeśli za Trockiego bolszewicy siedzieli na walizkach ( są na to dokumentalne dowody , o tym i Trehlebov często wspomina) I przygotowywali się na to,że reżim Sovdepii lada chwila padnie ( i dlatego też grabili wszystko bez skrupułów , niszczyli, wywozili i sprzedawali ) więc Stalin pojął ,że może on ( i jak może) utrzymać władzę i samemu sie przy niej utrzymać. sam był najprawdopodobniej ( sa ku temu dowody ) ascetą i lubił skromność ( być może widział w sobie wcielenie jakiegoś cezara czy kogoś tam innego) i to między innymi powodowało,że miał poparcie narodu. Powiadali :”oto przywódca ! on jest taki sam jak my.Prosty i prawdziwy-ojciec narodu. ” . Potem Stalin wystąpił z krytyką syjonizmu tak samo jak żydo -kałmuk Lenin.

    Mimo tego wszystkiego państwo za Stalina nie stało się zdrowe, choć stało się silne kosztem Ruskiego narodu ( za to wsparcie , którego uchwycił się Stalin (głównie od 1942 roku gdy jego reżim zupełnie przyparło do ściany) ). Dla przykładu w Niemczech za rządów Hitlera było państwo dla ludzi i z tego względu było bardzo silne .W Stalinowskim ZSRR byli ludzie dla państwa i z tego powodu było ono silne. Różnica oczywista . Czyli Stalin po zrównaniu z Leninowsko-Trockistowską bandą był mniejszym złem ale tak czy siak złem . Masoni zawsze mieszają wszystko na końcu (?-e.r.) i dlatego gotowi są użyć nawet i walkę między sobą , chociaż tak naprawdę są wszyscy z jednej talii kart ( ” z tej samej gliny lepieni”) .

    Tak to Stalin zrozumiał,że jeśli nie da troche wolności ludziom Ruskim to wszystko rozwali się w kawałki i wszyscy Ruscy uciekną przy pierwszej możliwości na stronę Hitlera . I w 1942 roku gdy cała czerwona ” profesjonalna” armia zginęła z głupoty dowództwa i generalicji ( do tego w tej wojnie,[a sa na to dowody] – dowódcy wypełniali rozkaz rządu aby wygubić jak najwięcej Ruskich mężczyzn w początku wojny gdyż oni są jako pierwsi niebezpieczeństwem dla reżimu )-Stalin zwrócił się do Ruskiego narodu poprzez radio z apelem:” Drodzy bracia i Siostry” odrzucając bezpowrotnie wszystkie komunistyczne bzdury, towarzyszy i brodę Karola Marksa – a zaczyna się wyznaczanie na stanowiska kierownicze ludzi Ruskich, wprowadza do wojska starą carską formę ( ( z pagonami -naramiennikami) zamiast dotychczasowej , paskudnej i niechlujnej /luźnej/bezkształtnej dla poborowych Czerwonej Armii ) , cofa zakazy wobec Cerkwii , tworzy Ruską Cerkiew Prawosławną pod osłoną NKWD (późniejsze KGB) i rekrutuje nową armię w miejsce starej żałośnie rozbitej , rozerwanej na strzępy przez małą cząstkę nazistowskich Niemiec. Wprowadza sie do wojska nowe pieśni w miejsce tych chwalących czerwone sztandary, Klarę Zetkin i brodę Marksa . Żołnierze śpiewają o starej matce ,pieśni narodowe i prawie że przedrewolucyjne pieśni z białej Armii carskiej . Weteran Grigorij Klimow walczący na froncie Leningradzkim , ujawniający później całe życie żydów w swojej pierwszej książce „Berliński Kreml” („Maszyna terroru , Pieśń zwycięzcy „) opisywał to tak :” wszystkim nam się zdawało,że lada dzień rozwiążą kołchozy , oddadzą chłopom ziemię i zmienią Leningrad na Sankt Petersburg”.

    A tak naprawdę potem ( po pyrrusowym zwycięstwie) wszystkich tych żołnierzy frontowych do 1951 roku zwolniono do rezerwy i cichaczem znów wzięto na ich miejsca wszelkich swoich żydowskich pederastów i krewnych . Ludziom po wojnie niedługo dano oddychać powietrzem a potem znów ujarzmili. Już nie do takiego stopnia gdyż miejscami wybuchały bunty. Potem Stalina otruli żydzi Chruszczow, Malenkow i Beria i wprowadzili w życie politykę osądzenia „Stalinizmu”. Tak i od tego czasu krąży niezdrowy mit ,że jakoby Stalin był bardzo dobrym przywódcą i że przy nim żyło się wspaniale . Potem -powiada się-obalono go i opluwano, a on jakoby chronił Ruskich . A tak naprawdę tak jak żyli ludzie w położeniu niewolników tak i zyli dalej. Niewiele było swobody .

    Dziś już od dawna pewne określone kręgi starają się wcisnąć Stalina jako narodowego lidera Rosji .jako symbol, że niby Stalin to silne państwo, porządek , zwycięstwo , ruscy zarządzający i kiełbasa po rubel dwadzieścia .Do KGB wciskał żydów . Sam się w pewnym czasie dałem uwieść przez ten Stalinizm ale z czasem zorientowałem sie w wielu sprawach.
    Choć – zgadzając się z Istarhovem ( autor książki -przyp. e.r.) faktycznie mogę powiedzieć :” dzięki mu za to,że zlikwidował Trockiego (Bronsteina) i jego żydowską bandę. Ale i ruskich – ogólnie Słowiańskich ludzi wygubił nie mniej – a to oznacza ,że on nie jest nam przyjacielem.

    Ten fakt wykorzystywany jest jeszcze do tego by rozgrywać Słowianskimi narodami. Podobnie jest większość otumanionych Ruskich ” za zwycięstwo ” czyli za Stalina i można ich skłócić z zachodnimi Ukraińcami ,Polakami, Prybałtami, czechami , Słowakami – gdzie prożydowska Armia Czerwona narzucała porządki wygodne dla żydowskiego kahału. Tam gdzie nienawidzą czerwonych flag i portretów Stalina , tam ludzie nie sa jeszcze tak ogłupieni dezinformacją jak w Rosji. A pośród tego ci sami komunardzi , którzy zalali krwią Rosję w 1917 roku.

    Swoją rolę spełnia” zikkurat ” na czerwonym placu o czym napisano u Istarhova i o czym wysyłałem ci informację ( chodzi chyba o mauzoleum – nie kojarze dobrze słowa „zikkurat”-przypis mój e.r.)

    A oto jeszcze w latach 90 tych wiele pomyjów wylewali na swastykę i tak dalej a z przyjściem do władzy innej żydowskiej szajki (młodego pokolenia
    tych samych żydów, którzy poczuli,że „wiaderko” lada moment się rozwali i postanowili pierwsi zrobić krok porzucając go lub znowu wziąć władzę w swoje ręce- „Liberastów -demokratów ” Gadara , Czubaisa i innych- stare hasła komunistów znów stały się aktywne jak nigdy dotąd. I wtedy wielu ludzi zaczęło tęskniuć za ZSRR ( przypomina mi to nasze „Polskie” ekshumowanie Gierkami jego „osiągnięć” -easy russian) kiedy to mniej lub bardziej ludzie żyli trochę stabilniej niż na początku lat 90-tych (gdy kraj zaczął dosłownie wymierać od sztucznie stworzonego głodu lat 80-tych , bezrobocia i w rezultacie rozpad przedsiębiorstw państwowych ZSRR).

    I oto znów zaczynają się pojawiać portrety Stalina i rozmowy o tym jaki to był za niego żelazny porządek i jak nam brakuje jego twardej ręki..

    Nawet w 1993 pojawiła się dość silna partia NBP ( Ruska Narodowo Bolszewicka partia) potem zakazano jej działalności za ekstremizm gdyż bardzo dużo młodych ludzi bez perspektyw, którym żydzi-czubaisy zabrali wszystko zapalili się pomysłem by znów odebrać żydom co swoje i podzielić między Słowianami. Ideologia partii była narodowo bolszewicka ( po części taki „stop” jak ruski komuno – faszyzm , też mnie ciągnęło w pewnym momencie by tam dołączyć ale ich bardzo zaczęto przesiewać i FSB ich „sadzało”) . O ile swastykę bardzo opluwano w ZSRR to sztandarem partii stała się flaga III Rzeszy ale zamiast swastyki był tam sierp i młot ( http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9D%D0%B…..0.B8.D1.8F ) Wtedy to było odczytywane jako patriotyczne jak już pisałem. Jakoby w tamten czas Rosja była mocnym , przodującym państwem i panował żelazny porządek- nie było bezrobocia .

    http://www.nazbol.ru/

    Ostatecznie tę organizację rozwalili żydzi przenikając do jej szeregów a przewodniczącego Edwarda Limonowa ( jest od dość znanym pisarzem, dziennikarzem,dysydentem – emigrantem z ZSRR do USA , potem do Francji, potem walczył dobrowolnie z własnej woli w kilku wojnach na początku lat 90-tych w tym walczył też po stronie Serbii w Jugosławii przeciw muzułmanom, chodził do ataki dobrowolnie wraz z wolontariuszami-Kozakami i serbskimi czetnikami . Po rozpadzie ZSRR powrócił do Rosji. Odrzucił obywatelstwo francuskie. Posadzili go do więzienia na kilka lat. Według współczesnego prawa Federacji Rosyjskiej mogli mu dać dożywocie. Wielu „nacbolow”( członków tej organizacji-przyp. e.r. ) siedzi w więzieniach do dziś albo cały czas się ukrywa.

    dziś cały ten Stalinizm i chrześcijaństwo uchodzą w niebyt z Ruskiego ruchu narodowego. Dziś już od dawna pewne określone kręgi starają się wcisnąć Stalina jako narodowego lidera Rosji .jako symbol, że niby Stalin to silne państwo, porządek , zwycięstwo , ruscy zarządzający i kiełbasa po rubel dwadzieścia .Do KGB wciskał żydów . Sam się w pewnym czasie dałem uwieść przez ten Stalinizm ale z czasem zorientowałem sie w wielu sprawach.
    Choć – zgadzając się z Istarhovem (autor książki) faktycznie mogę powiedzieć :” dzięki mu za to,że zlikwidował Trockiego (Bronsteina) i jego żydowską bandę. Ale i ruskich – ogólnie Słowiańskich ludzi wygubił nie mniej – a to oznacza ,że on nie jest nam przyjacielem.

  225. osoba prywatna said

    Z cyklu – więcej socjala.
    W Szwajcarii podnoszą podatki
    http://wirtualnapolonia.com/2014/10/01/w-szwajcarii-podnosza-podatki/#more-38375

  226. xxxx said

    Zainteresowanym inną niż oficjalna historią ZSRR polecam prace Grover’a Furr:
    http://chss.montclair.edu/english/furr/
    teksty po angielsku i rosyjsku.
    Zawsze warto spojrzeć na historię z innej strony.
    I przy okazji. Strona autora zachwyca swoją staroświeckością. Very Happy

    W liście jaki zacytowałem pada słowo „zikkurat”. Zgłębiłem temat i powstało to tłumaczenie – rzecz ma ścisły związek ze Stalinem
    Lenin i mauzoleum-nieznane tajemnice współczesnej Rosji.

    Hipotezy przedstawione w reportażu są przez coraz szersze grona osób traktowane poważnie.

    bardzo ciekawy filmik thumleft

    jestem pod wrażeniem jakie rzeczy zapodaje ruska telewizja swoim obywatelom, u nas nie spotkałam się nigdy z przedstawieniem okultystycznego kontekstu dla wydarzeń politycznych, nawet cienia tego…

    swoją drogą filmik przypomniał mi moją harcerską wycieczkę do ZSRR gdzieś w połowie lat osiemdziesiątych, zwiedzanie Moskwy …. i oczywiście mauzoleum… czekanie w kolejce a potem krótka rudna w kółko katafalku – wszyscy rządkiem i cichutko; kolorystyka czarno czerwona i ta drobna, żółtawa mumia…

    chodząc w kółko odwiedzający zostawiają pewien ślad enregetyczny a ta mumia widocznie go zassysa …
    czy stąd hasło lenin wiecznie żywy ??? … brrrr…

    Dobre jest też Russia Today, która promuje czasami libertarian co jest oczywiste bo ci raczej odcinają się od imperialistycznych zapędów co jest na rękę Rosjanom Smile

    16 VI 2011r. Władimir Medinskij ,historyk ,profesor prestiżowego Moskiewskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych,członek „Komisji do przeciwdziałania fałszowaniu historii na szkodę Rosji ” ,deputowany Dumy ,oświadczył że będzie inicjatorem tego, aby pacyfikację Powstania Tombowskiego uznano zbrodnią ludobójstwa na narodzie rosyjskim.

    http://vz.ru/opinions/2011/6/16/500068.html

    Stalin otwarcie przyznał, ze Seminarium w Tyflisie (Tbilisi, Gruzja) jest kontrolowane przez jezuitów w swoim słynnym wywiadzie z żydowskim dziennikarzem Emilem Ludwigiem (Cohn):

    Ludwig: Co skłoniło Cie do zostania opozycjonistą? Czy to, być może, złe traktowanie przez Twoich rodziców?

    Stalin: Nie. Moi rodzice byli niewykształceni, ale nie traktowali mnie zle. Ale to inna sprawa dotyczaca ortodoksyjnego seminarium teologicznego, do którego wtedy uczestniczyłem. W proteście przeciwko skandalicznemu systemowi i obłudnym jezuickim metodom rozpowszechnionym w seminarium, byłem gotow, aby się stać, a właściwie stałem się rewolucjonista, wierzylem w marksizm, jego prawdziwie rewolucyjne nauczanie.

    Ludwig: Ale czy nie przyznasz, że jezuici mają swe dobre punkty?

    Stalin: Tak, są to systematycznosc i wytrwałość w pracy, aby nedznie skończyc. Ale ich podstawową metodą jest szpiegostwo, ciekawosc, kłębienie się w drodze do dusz ludzkich i znieważanie ich uczuć. Co dobrego może w tym być ? Na przykład, szpiegostwo w hostelu. O dziewiątej bije dzwon na poranną kawę, idziemy do sali jadalnej, a gdy wracamy do naszych pokoi okazuje się, że dokonano przeszukania i wszystkie nasze skrzynie zostały splądrowane …. Jaki może być w tym dobry punkt?

    Podsumowujac okres jego pobytu w Tyflisie , którego historia wielokrotnie była zmieniana, jednak jest powszechnie akceptowane, że Stalin był „gwiazdą” wsrod uczniów seminarium.

    W ostatnim tygodniu studiow, po ukończeniu 7 (siedmiu) lat, wybitny uczeń jezuitów, Stalin zrezygnowal lub zostal wydalony. Zadne zrodlo odpowiednio nie wyjaśnia, jak student siodmego roku seminarium nagle staje się wpływowym i aktywnym koordynatorem Gruzinskiego Socjaldemokratycznego ruchu i to w mniej niż 12 miesięcy później – osiągnięcie, które nie mogło się wydarzyc bez znaczącego wsparcia.

    Bardziej wiarygodny i kontrowersyjny może byc wniosek, że Stalin ukonczyl seminarium jezuitów jako ksiadz jezuita, z pierwszym zadaniem polegajacym na przedostaniu się i zarządzaniu „podziemiem” w Gruzji przeciwko carskiemu rządowi Rosji.

    Również fakt, że Stalin otrzymał stanowisko w Obserwatorium w Tyflisie daje wiarę w jego mandat jezuity oraz ukonczenie studiow.
    […]
    Uniknawszy schwytania przez carska tajna policje (ochrana), Stalin uciekł do Batumi, gdzie był bezpiecznie ukryty przez Rothschild’ow w jednej z posiadanych przez nich rafinerii ropy naftowej na tamtym terenie. W 1902 roku, kiedy władze dowiedziały się o jego kryjówce, nakazano go schwytać lokalnym Kozakom.

    Zródło:
    http://one-evil.org/people/people_20c_Stalin.htm

    Swego czasu Rzeczpospolita doniosła:
    Cytat:
    Dyktator nie cierpiał Żydów, nie ufał im, a najbardziej uczulony był na syjonistów. W swoim otoczeniu nieustannie poszukiwał ukrytych Żydów lub ich agentów. Oskarżał własną córkę Swietłanę o podstępne „wprowadzanie Żydów do rodziny”

    ale nie rekomenduję tej zmanipulowanej i składającej się z półprawda publikacji,z bożą pomocą sami oddzielimy ziarna prawdy od plew półprawda.
    Nie jest prawdą że Stalin „nie cierpiał Żydów”,prawdą jest że uczulony był na syjonistów.Bez żadnego ryzyka można powiedzieć że w całej nowożytnej historii nikt nie dał się we znaki syjonistom tak jak Stalin.
    W 1952r na zamkniętej części XIX zjazdu Komunistycznej Partii Stalin wyartykułuje znaną frazę:
    Mołotow to człowiek oddany naszej sprawie ale nie można przejść obok jego niegodnych postępków.Co oznaczała propozycja Mołotowa przekazania Żydom Krymu? To duży polityczny błąd towarzysza Mołotowa.Na jakiej podstawie towarzysz Mołotow wysunął taką propozycję? Towarzysz Mołotow nie powinien być adwokatem bezprawnych żydowskich roszczeń do naszego radzieckiego Krymu.Towarzysz Mołotow tak szanuje swa małżonkę że jeszcze nie zdążyliśmy w Biurze Politycznym rozważyć tej propozycji a jego małżonka Pearl już zna nasze decyzje.Jakaś niewidoczna nić łączy Biuro Polityczne z małżonką Mołotowa Pearl i jej przyjaciółmi.A ją otaczają przyjaciele którym my nie możemy ufać
    Rok 1952 zamykał pewien konflikt o którym u nas w Polsce niezbyt głośno co nie znaczy że konflikt nie był groźny a nawet bardzo groźny.Konflikt toczył się wokół idei stworzenia państwa Izrael na obszarze Krymu. (historia z tym związana obfituje mnogością faktów,nazwisk,zdarzeń,itp dlatego ja opiszę ją w skrócie a dla żądnych wiedzy o szczegółach,na końcu postu załączę linki)
    Sprawę zainicjował jeszcze na początku lat 20-tych Lew Trocki-Bronstein, Lew Kamieniew-Rozenfeld i aktywiści związani z tą „opcją”.Pod pozorem korzystnego kredytu wypuścili obligacje dla których zabezpieczeniem była ziemia na obszarze Krymu.Jak łatwo zgadnąć obligacje wykupili „amerykańscy finansiści”.Kredyt zgodnie z umową miał zostać spłacony do 1958r.
    Pod koniec lat 20-stych z „trockistowskim skrzydłem” stało się co się stało,reszta dokonała się w czasie tzw”wielkiej czystki” 1937 r i wówczas (choć do terminu spłaty pozostało jeszcze sporo czasu), środowiska skupione wokół „amerykańskich finansistów” zaczęły sugerować aby na Krymie powstała Autonomiczna Republika Żydowska.Napaść III Rzeszy na ZSRR wpłynęła na zmianę wielu okoliczności między innymi na kwestę Autonomicznej Republiki Żydowskiej.
    W 1942r powstał Żydowski Komitet Antyfaszystowski (to ci „przyjaciele” Pearl Poliny Mołotow) Walka z faszyzmem dzieło zbożne któż mógł przypuszczać że miast walki z faszyzmem komitet zaktywizuje działania w zupełnie innej sprawie – w sprawie przekazania Krymu żydom.”Amerykańscy finansiści” ustami prezydenta Roosevelt coraz śmielej zaczęli mówić już nie Autonomicznej Republice ale o niezależnym państwie Izrael na Krymie,a w gorszym wariancie o „Krymskiej Kalifornii”
    Zakusy te skończyły się na niczym oczywiście jeśli nie liczyć tego że wielu członków żydowskiego komitetu antyfaszystowskiego przedwcześnie spotkało się z Wiekuistym,wielu,w tym Pearl Mołotow,wyjechała w miejsca bardziej odległe i chłodniejsze niż Krym.
    Sprawa „krymska” była tylko czubkiem góry lodowej,rozpoczęła się tzw walka z kosmopolityzmem http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D0%B…..0%BE%D0%BC
    http://en.wikipedia.org/wiki/Rootless_cosmopolitan
    projekt krymska kalifornia

    Крым и Израиль

    http://www.nohchidu.com/2009-12-18-12-20-01/chir/pvch.html
    http://gidepark.ru/community/129/content/1291883
    http://sevkrimrus.narod.ru/ZAKON/evr.htm

    Odkrywanie nieznanych mi wcześnie faktów jest arcyfascynujące ale jeszcze bardziej fascynująca jest konfrontacja własnych wyobrażeń z tymi faktami.”Wyobrażeń” które wzięły się bóg wie skąd i prawdę powiedziawszy nawet trudno byłoby wskazać kierunek ich pochodzenie,po prostu „wzięły się” i już.
    Tak było w przypadku dokumentalnego filmu z 2010 r „Drugi pogrzeb Stalina”.Film opowiada o tym jak w 1961r na polecenie Chruszczowa przeniesiono grób Stalina w inne, mniej reprezentacyjne miejsce.Na filmie świadkowie i historycy opowiadają o wszystkich okolicznościach towarzyszących tej sprawie ale mnie szczególnie zainteresował wątek słynnego referatu Chruszczowa O kulcie jednostki i jego następstwach
    Nie wiedzieć czemu moje wyobrażenia na ten temat były inne,że Chruszczow czyta referat wszyscy w skupieniu słuchają,ze zrozumieniem potakując głowami,itp.Było zupełnie inaczej.
    Chruszczow wszedł na mównicę i zaczął czytać.Przez kilka pierwszych minut panowała absolutna,głębsza niż za zwyczaj, cisza.Potem dał się zauważyć niepokojący szum i rozległy się okrzyki Ty Durniu! Zamilcz! Nigdy mu nie dorównasz! .Chruszczow przerwał referat i dosłownie uciekł nie tylko z mównicy ale z sali obrad.
    Reakcja słuchaczy (która początkowo tak mnie zadziwiła),była zupełnie zrozumiał jeśli zna się fakty.A siedzący na sali obrad znali fakty.Można powiedzieć że znali fakty jak mało kto,nie byli delegacją pionierów a znającymi sie jak łyse konie starymi wyjadaczami i wiedzieli „kto jest kto”.Wiedzieli że Chruszczow ma najmniejsze prawa do tego aby czytać taki referat bo sam należał do grona najkrwawszych aktywistów.Na przykład w czasach „walki z kułakami” (przełom lat 20 i 30 stych)Chruszczow zarządzający wówczas okręgiem moskiewskim, w samej tylko Moskwie wytropił i poddał represjom 20.000 kułaków.
    Wielce interesujące są dalsze dzieje słynnego referatu.Na drugi dzień po nieudanym wystąpieniu, na polecenie Chruszczowa treść referatu przekazano do ambasady USA i Izraela
    Filmowa interpretacja tego zdarzenia nieco rozbiega się z informacjami jakie na ten temat podaje Gazeta Wyborcza.
    Cytat:
    W Jerozolimie w wieku 82 lat zmarł Wiktor Grajewski – człowiek, dzięki któremu słynny referat Nikity Chruszczowa o zbrodniach stalinizmu trafił na Zachód

    http://wyborcza.pl/1,86705,4609710.html
    Chociaż,czy ja wiem? może jedno nie wyklucza drugiego,może i na polecenie Chruszczowa i Grajewski.

  227. xxxx said

    Nowa książka N.Starikowa „Stalin-Wspominamy razem” według rankingu Forbesa znalazła się w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się książek 2012r.
    A że książka jest rzetelna pod względem faktograficznym więc pozostały już tylko dywagacje socjologów nad fenomenem wzrostu społecznego zainteresowania osobą i epoką Stalina.I ci bardziej uczciwi dochodzą do wniosku że to naturalna konsekwencja tendencji ostatniego 20-stolecia w którym wymiar historycznych fałszerstw sięgnął nieba i ostatecznie zawołał o pomstę.
    Bo faktycznie-wersja destalinizatorów sugeruje że między 1917 a 1937 wystąpiła historyczna próżnia.Nie działo się nic.Nie było wojny domowej,nie było leninowskiego dekretu o „krwawym terrorze”,nie było Trockiego,Swierdlowa,Bucharina,Tuchaczewskiego,nie było powstań chłopskich-nic nie było i dopiero w 1937 z nicości wyłania się jakiś koszmarny Stalin animator wielkiej czystki która pochłania głównie niewinnych bohaterów lat 20 -stych i 30-stych.
    Fałszerstwa są dość specyficzne bo zasadzają się nie tyle na tworzeniu „dowodów” co na przemilczaniu faktów które jeśli znamy zmieniają jeśli nie naszą optykę to z pewnością pomagają niejedno zrozumieć.
    Weźmy na przykład takiego Chruszczowa,wystarczy że wiemy to że jego syn Leonid został rozstrzelany i już zaczynamy mieć wątpliwość na ile walka z tzw „kultem jednostki” była obiektywną koniecznością a na ile podszyta była względami osobistymi a mówi się nawet o zemście.
    To że ze śmiercią syna Chruszczowa było coś nie tak było wiadome „od zawsze”. Oficjalna wersja głosiła że zaginął w czasie akcji,mniej oficjalna że stchórzył i poddał się Niemcom.
    Prawda jest taka że chłopak miał fantazję i w wolnych chwilach zabawiał się w Wilhelma Tella.Lubił strzelać w butelkę postawioną na głowie prostych żołnierzyków.Kiedyś nie trafił.To znaczy nie trafił w butelkę-trafił w głowę.Został za to postawiony przed sądem wojennym i skazany na śmierć.Tata Nikita ponoć na klęczkach błagał Stalina o łaskę ale ten został nieubłagany i wyrok wykonano.
    Póki co na sentymentach zarabiają ci którzy dobrze wiedzą do czego trzeba się odwołać aby wzbudzić sympatyczne skojarzenia i sprzedać produkt-twórcy reklam.
    Oto wyróżniona na zeszłorocznym międzynarodowym festiwalu filmów reklamowych, gęsta od aluzji reklama nowej linii wyrobów kiełbasianych.

    Reklama „Dobry Smak”

    😀 😀 😀 😀 😀 😀

    Cytat:

    Oto wyróżniona na zeszłorocznym międzynarodowym festiwalu filmów reklamowych, gęsta od aluzji reklama nowej linii wyrobów kiełbasianych.

    Zapewne większość osób zainteresowanych tym tematem nie wie dlaczego reklama z komisarzem ludowym w roli głównej, budzi u widza pozytywne skojarzenia.Wydawało by się że powinno być odwrotnie. Czy to jakiś paradoks? oczywiście to nie paradoks a pozytywne skojarzenia mają swe realne historyczne powody.
    Reklama jest aluzją do osoby Anastasa Mikojana i jego ukochanego dziecka -przemysłu spożywczego.
    Mikojan z pochodzenia Ormianin był półsierotą i żył na „łaskawym chlebie” u krewnych zmarłego ojca, ale kiedyś pewien hierarcha cerkiewny wizytujący kaukaskie zadupia po krótkiej i przypadkowej rozmowie z chłopcem zorientował się że ów ma łeb nie od parady i ufundował mu edukację w słynnym tyfliskim seminarium duchownym (tym samy do którego uczęszczał Stalin).
    Mikojan w przeciwieństwie do Stalina ukończył seminarium w dodatku z wyróżnieniem.W 1934 r Stalin powierza Mikojanowi resort przemysłu spożywczego czyli coś co praktycznie nie istniało.Nie istniało choćby z tego powodu że intensywna i okupiona ogromnym wysiłkiem industrializacja przyniosła pozytywne rezultaty ale też zrodziła nowe problemy.Liczba mieszkańców miast zwiększyła się kilkakrotnie nie mówiąc już o tym że powstały całkiem nowe będące zapleczem dużych ośrodków przemysłowych.Aby zaopatrzyć te ogromne ludzkie masy w podstawowe produkty już nie wystarczały przejęte po 1917 r piekarenki i masarnie,trzeba był czegoś większego,czegoś z większym rozmachem -fabryk żywności.
    Mikojan otrzymał potrzebne środki,zgromadził fachowców co nie było zadaniem łatwym jeśli pamiętamy że przez kraj przejechał miażdżący walec rewolucji i wojny domowej.
    Rozpoczął od wizytowania państw które miały doświadczenie w produkcji żywności na masową skalę,głownie USA i Niemcy,zakupił kilka linii produkcyjnych i technologii.Wkrótce w ZSRR jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać kombinaty przemysłu spożywczego.Pozytywną konsekwencją tego było pojawienie się na rynku dużej ilości produktów w tym takich których w przedrewolucyjnej Rosji,poza Moskwą i Petersburgiem nigdy nie było:konserwy,mleko w proszku,koncentraty.
    Miłą i życzliwie zapamiętaną „obsesją” Mikojana była JAKOŚĆ.Mikojan osobiści dozorował i zatwierdzał wszystkie receptury co poskutkowało ich bardzo wysoką jakością a wedle obiektywnych ocen współczesnych tj dzisiejszych fachowców opracowane przez niego wymogi sanitarne obowiązujące przy produkcji żywności były najsurowsze nie tylko w ówczesnym ale i dzisiejszym świecie.
    „Fałszowanie” produktów poprzez ignorowanie receptur czy „podszywanie się” pod nazwę wyrobu, było surowo karane nierzadko bardzo surowo.
    A takie przypadki ze względu na niedoskonałość natury ludzkiej niestety się zdarzały.Tak było w przypadku słynnej „kiełbasy doktorskiej” Receptura wyrobu o tej nazwie opracowana z myślą o rekonwalescentach potem weszła do produkcji masowej zakładała zawartość w 100 kg wyrobu:25 kg wołowiny,75 kg chudego mięsa wieprzowego,3kg jaj,2kg mleka.
    W 1939r staraniem Mikojana wychodzi kultowa książka kucharska Książka o smacznym i zdrowym jedzeniu,kultowa bo ponoć jedna z najlepszych książek kucharskich jaką kiedykolwiek wydano.Mikojan zmuszony był stoczyć istny bój z tymi towarzyszami-decydentami którzy chcieli aby miała formę naukowego traktatu.Mikojan argumentował że przede wszystkim to książka kucharska i krótkie komentarze naukowe-owszem ale nade wszystko musi być kolorowa a zawarte w niej przepisy możliwe do wykonania w każdej domowej kuchni.
    Mikojan (na sugestie Stalina) zorganizował zespół winiarzy którzy opracowali technologię produkcji radzieckiego szampana .Lody,słynne radzieckie lody ,przez dziesięciolecia mające zasłużoną opinię najlepszych na świecie,też były „dzieckiem” Mikojana.Pewnie w wiedeńskich czy paryskich cukierniach były lepsze ale stworzenie elitarnego (choćby przez miejsce usytuowania) produktu to żadna sztuka.Sztuką jest stworzenie groszowego,masowego,dostępnego każdemu,wyrobu o dość dobrej jakości.
    PS
    „Kiełbasę doktorską” produkuje się i dziś ale współczesna receptura istotnie różni się od pierwotnej.Wolno stosować skrobie,soje,chemiczne środki żelujące i pół tablicy Mendelejewa,więc mam nadzieję że teraz rozumiecie dlaczego aluzje zawarte w reklamie „Dobry smak” budzą pozytywne skojarzenia.

    W czerwcu 1962r w Nowoczerkawsku dochodzi do tragicznych wydarzeń których scenariusz jest nam dziwnie znany.
    Robotnicy oburzeni podwyżką cen żywności wychodzą na ulicę,początkowo zdezorientowana władza ostatecznie decyduje się na użycie siły.
    Anastas Nikojan (przedstawiony w posce wyżej) wchodzący w skład komitetu kryzysowego jako jedyny głosuje przeciwko rozwiązaniom siłowym.
    Dramat opisany jest w wikipedii i to w kilku językach jednak w każdej wersji pomija się prawdziwe tło wydarzeń.Mam nadzieję że sytuacja ta ulegnie zmianie przynajmniej w rosyjskojęzycznej edycji ale zanim to nastąpi samodzielnie wyjaśnimy tę „tajemnicę”
    W 1950r opierając się na danych resortowych Komitet Centralny pod przywództwem Stalina przyjmuje decyzje o nowej polityce cenowejOd marca tegoż roku do 1954 r (rok po śmierci Stalina) ceny,w tym ceny na żywność,systematycznie zniżają się.
    Przyznam się że nie mam w tym względzie własnego zdania albowiem dyskusje między krytykami a obrońcami tego ekonomicznego kierunku,przypominają dyskusję między teistami a ateistami.Jedni twierdzą jedno a drudzy drugie i jak długo by się nie przysłuchiwać (czytać) ostatecznie jest się w punkcie wyjścia czyli początkowej wiedzy że istnieją dwie wzajemnie zwalczające się teorie.
    Tak właśnie jest w przypadku stalinowskiej polityki cenowej którą; jedni bardzo naukowo utytułowani nazywają utopią wiodącą do katastrofy, zaś drudzy również naukowo utytułowani określają naturalną konsekwencją zdrowej czyli stojącej na nogach nie na głowie ekonomiki wedle której stałym wzrostem cen zainteresowane są wyłącznie siły mające kontrolę nad drukowaniem pieniędzy i poprzez politykę cenową stymulują wzrost popytu na owe pieniądze.
    Wprawdzie mnie nie udało się ustalić kto ma rację (może zabrakło mi cierpliwości i wiedzy) ale kto czuje się na siłach może do woli studiować argumenty jednej i drugiej strony (Stalin Coroczne obniżki cen)
    Nieszczęśni robotnicy Nowoczerkawska wykazali brak zrozumienia dla nowej ekonomicznej linii Chruszczowa i zapłacili za to wysoką,(nomen omen) cenę.Ale pamięć o stalinowskiej polityce cenowej pozostała i nie zawsze jest to wspomnienie ponure.

    Sekta Starowiercow
    fragment popularnego programu rozrywkowego gorodok

    widzę że prawda choć ciężka to jednak powoli dociera do tych zakutych łbów (przynajmniej jakiejś części tego zahipnotyzowango narodu)

    z okazji 63 rocznicy śmierci Stalina
    zbliża się 63. rocznica śmierci Stalina
    kim jestem?
    zam. Sosnowiec, ur. Iłża, inżynier transportu kolejowego, rencista, wdowiec, Polak, Sławianin, stalinista, bioteista, socjalista gromadny, cybernetyk społeczny
    linki osobiste:
    http://www.polonocentryzm.hpu.pl/news
    http://www.facebook.com/pages/Polonoc

    czas pokracznych zbytkow
    Kanał użytkownika Polonocentryzm

    cyt za http://zmianynaziemi.pl/wideo/rosjanie-p…..stalingrad

    „Wicepremier Dmitrij Rogozin poparł pomysł przywrócenia nazwy Stalingrad Wołgogradowi. Informację taką opublikował w piątek na Twitterze. Według urzędników zmiana będzie korzystna i może to przyciągnąć nowe inwestycje do miasta.

    Rosjanie świętują siedemdziesiątą rocznicę zwycięstwa pod Stalingradem. W miarę, jak zbliża się rocznica, wznawiane są dyskusje o możliwym powrocie do sowieckiej nazwy.

    Legendarna bitwa pod Stalingradem jest uważana za punkt zwrotny II wojny światowej. Zacięta walka o miasto trwała 200 dni od 17 lipca 1942 do 02 lutego 1943 roku. Szacunkowe straty po obu stronach to około 2 mln ludzi. Zwycięstwo pod Stalingradem zapoczątkowało sowiecki kontratak.

    Pierwsze kroki, dotyczące przywrócenia starej nazwy, zostały podjęte przez lokalnych działaczy politycznych. Przez ostatnie dni wszystkie imprezy upamiętniające zwycięstwo odbywają się pod szyldem z historyczną nazwą – город – герой Сталинград (miasto – bohater Stalingrad). Popierający ideę nie ukrywają, że zmiana jest korzystna z punktu widzenia gospodarczego i liczą na wzrost inwestycji w mieście.”

    Kanadyjski Profesor Grover Furr przyznaje: „Historie o zbrodniarzu Stalinie i wielkim zagrożeniu komunizmem to jeden wielki bullshit, sfabrykowany przez zachodnie mocarstwa na potrzeby prowadzenia tzw. zimnej wojny”
    Mad college professor claims nobody murdered by Stalin

    Dr Grover Furr jest profesorem angielskiego na Montclair State University. Jest aktywnie zaangażowany w ukrywanie zabójstwa 150 milionów obywateli przez Stalina i innych komunistów. Jak akcesoria do ludobójstwa jak on ma prawo uczyć w dowolnym American University jest dowodem udanej marksistowskiego przejęcia akademickiego. Powyższa wymiana nastąpiło 25 października 2012 roku w tej uczelni. Doskonały przegląd dwóch ostatnich książek opisujących morderstwa Stalina, patrz: źródło: http://www.campusreform.org/blog/?ID=4490 Kanadyjski Profesor Grover Furr przyznaje: „Historie o zbrodniarzu Stalinie i wielkim zagrożeniu komunizmem to jeden wielki bullshit, sfabrykowany przez zachodnie mocarstwa na potrzeby prowadzenia tzw. zimnej wojny”

    Takich opinii będzie coraz więcej z tej prostej przyczyny że prawdy nie można już ukryć.Ona,znaczy się ta prawda,jest wystarczająco trudna ale w porównaniu ze sztucznie rozdętą do niebotycznych rozmiarów liczbą tzw stalinowskich represji,prawdziwe liczby po prostu szokują swą skromnością i sytuują Stalina w ogonie rankingu satrapów.
    Jaki jest powód antystalinowskiej histerii? dlaczego i komu zależy na tym aby właśnie on postrzegany był jako najokrutniejszy potwór jakiego wydała ziemia na przestrzeni całej swej historii?
    Na te i inne pytania odpowie historyk i politolog Andriej Fursow.Przedstawione argumenty i fakty są wystarczająco jasne więc myślę że nie ma potrzeby dodatkowych uzupełnień.Może poza słyszalną tam frazą gromadzić harem wokół ministerstwa obrony .Jest to aluzja do osoby odwołanego niedawno ministra obrony Anatolija Sierdiukowa i jego przedsiębiorczej kochanki Jewgieni Wasilewej Powiadają że Wasilewa jest cioteczną siostrą żony Anatolija Miediwediewa ale to informacje z bulwarowej prasy wiec nic pewnego.
    Film :”Stalin-tu i teraz” (włączyć polskie napisy klikając okienko CC) Stalin-tu i teraz https://www.youtube.com/watch?v=isdjmCJj-SA&feature=player_detailpage PS
    Znających j.rosyjski zachęcam do obejrzenia dokumentalnej serii „Stalin z nami” (i choć zgodnie z zapowiedzią twórców filmu tych którzy chcą widzieć w Stalinie wysłannika niebios i tych którzy chcą w nim widzieć wysłannika piekieł-film ten rozczaruje,to i tak nie należy się spodziewać aby kiedykolwiek polska TV go pokazała)



    Z nieśmiałością bo pisząc o stalinowskiej polityce obniżek cen została przez mnie pominięta istota tej sprawy.Pominięta nie z intencją manipulacji faktami a dlatego że nie mając dużej wiedzy o finansach,pieniądzach,parytetach,itp istniała obawa że źle rozumiem,coś pokręcę,źle przetłumaczę i zamiast informacji przekażę bzdurę.(obawa taka istnieje dalej ale obiecuje że ze wszystkich sił postaram się zrobić co mogę )
    Sprawa dotyczy stalinowskiego złotego rubla -u nas mało kto o tym słyszał a jeśli już, to w formie pokrętnie i tendencyjnie przedstawionej
    Podpisując postanowienie z 28 lutego 1950r o złotym parytecie rubla Stalin stwierdził:Amerykanie będą starali się nagromadzone w czasie wojny dolarowe nadwyżki przerzucić na rachunek innych państw w formie pomocy,ale naszym z sojusznikami zadaniem jest zapobiec takiemu rozwojowi wydarzeń.
    „Stalinowski złoty rubel” miał rozpocząć nową epokę w międzynarodowych rozliczeniach (wielu twierdzi że wdrażanie idei było przyczyną śmieci Stalina)
    W kwietniu 1952 r w Moskwie odbyła się narada przedstawicieli ZSRR,Państw Europy Wschodniej i Chin,podczas której omawiano strategie operacji.”Stalinowski złoty rubel” to nazwa symboliczna,kwestę nazwy nowej waluty pozostawiono otwartą choćby dlatego że gotowość przystąpienia do projektu wyraziły też inne państwa:Austria,Finlandia,Szwecja,Islandia,Irlandia,Argentyna,Etiopia,Meksyk,Iran,Urugwaj.
    W marcu 1953 zmarł Stalin,kilka dni po nim prezydent Czechosłowacji Klement Gottwald (wielki entuzjasta”złotego rubla”)
    a Chruszczow całkowicie odstąpił od tej koncepcji.
    Wielu specjalistów twierdzi że gdyby pomysł został do końca zrealizowany to dolar w rozliczeniach międzynarodowych odgrywałby rolę drugorzędnej waluty a być może zostałby całkowicie wypchnięty.
    http://translate.google.pl/translate?hl=…..CDoQ7gEwAQ
    http://translate.google.pl/translate?hl=…..CEgQ7gEwAw
    http://translate.google.pl/translate?hl=…..CEoQ7gEwAw

  228. Brat Dioskur said

    Zabawne historyjki.Pewna zagorzala feministka z USA ,ktora przysiegla ,ze nie wpusci zadnego faceta miedzy nogi postanowila miec dziecko.Oczywiscie w nowoczesnym panstwie jest sztuczna inseminacja ,tak wiec feministka zlozyla zamowienie do banku spermy ,przeszla stosowny zabieg i jakie bylo jej zdumienie ,kiedy okazalo sie ,ze urodzila …murzyna!Skandal niebywaly ,bo bank pomylil jakies numery a postepowa feministka chciala miec dziecko ,ale biale….. ponoc w jej miejscu zamieszkania mieszka tylko kilku kolorowych a reszta jest biali. Przy okazji okazany rasizm spotkal sie z potepieniem holenderskich portali i nawet tam nie rozumieja gdzie sie podziala matczyna milosc?
    Parytet nie poplaca. Przekonala sie w Polsce juz o tym Legia ktorej damski kierownik druzyny spowodowal wyeliminowanie zespolu z awansu do Ligi Mistrzow.Teraz wylatuje z B.Domu szefowa ochrony Bambo po tym jak jakis facet z nozem w kieszeni przesadzil ogrodzenie B.Domu i spokojnie doszedl az do mieszkalnej czesci budynku.Bambo na szczescie nie bylo wiec skonczylo sie na strachu.Kilka dni wczesniej tenze Bambo jechal w windzie z obcym facetem ,ktory byl …uzbrojony! A mowia ,ze jak diabel nie moze to babe posle….

  229. xxxx said

    Cytat:
    Wielu specjalistów twierdzi że gdyby pomysł został do końca zrealizowany to dolar w rozliczeniach międzynarodowych odgrywałby rolę drugorzędnej waluty a być może zostałby całkowicie wypchnięty.

    To są chyba marzenia tudzież bajki. Zapewne większa część świata wolałaby uczestniczyć w handlu międzynarodowym na warunkach przedstawionych przez Wielkiego Józefa Stalina a nie na warunkach Wall Street czy City of London. Z tym nie będę polemizował. Jednakże to nie preferencje poszczególnych uczestników obrotu decydują o zasadach prowadzenia handlu. Specjaliści co to mówią są chyba nadmiernie wyspecjalizowani…

    Rosyjscy specjaliści mogą zapominać że samo powstanie Związku Sowieckiego (Rewolucja bolszewicka) to była intryga stronnictwa weneckiego. Wygrana Związku Sowieckiego w Wielkiej wojnie ojczyźnianej nie byłaby możliwa bez wsparcia technicznego USA (Lend-Lease). Bez komunistycznych (żydowskich) szpiegów Związek Sowiecki nie zbudowałby tak szybko bomby atomowej i nie rozwinąłby tak szybko kluczowych technologii militarnych.
    Pomijam tutaj olbrzymi wysiłek ludzi sowieckich bez których geniuszu i ciężkiej pracy odbudowa nie byłaby możliwa. Wiadomo że sowiecka nauka i technika nie stały na niskim poziomie, Sowieci potrafili robić lepszą broń czy rakiety niż w Ameryce (rakiety w Ameryce robili Niemcy, więc to były rakiety lepsze od niemieckich). Chodzi mi tylko o zewnętrzną pomoc która wielokrotnie okazywała się kluczowa.

    Jest prawdą że stronnictwo weneckie pomagało też Trzeciej Rzeszy czego spektakularnym przejawem było udostępnienie Niemcom technologii produkcji benzyny z węgla przez Rockefellerów. Stronnictwo weneckie potrzebowało wtedy wielkiej wojny ale to Związek Sowiecki miał być zwycięzcą. Mówił o tym między innymi Krystian Rakowski (Czerwona symfonia) jeszcze w 1938 roku.

    Stalin był dla nich zły bo odwołał światową rewolucję ale Hitler był jeszcze gorszy bo naruszył absolutne tabu – zaczął tworzyć rządowe pieniądze. Stalin tylko scentralizował i upaństwowił system bankowy (to było planowane i dobre dla wenecjan) a Hitler sam, poza systemem bankowym, zaczął tworzyć pieniądze z niczego.

    Związek Sowiecki zwyciężył Trzecią Rzeszę dlatego że to było dobre dla wenecjan, wykreowanie Związku Sowieckiego na wrogie supermocarstwo i histeria Zimnej wojny to oczywiście również realizacja weneckiej polityki. Potrzebny był wtedy sztuczny wróg aby prowadzić wojny na całym świecie. Związek Sowiecki upadł również z dużą pomocą wenecjan na różnych polach choć o tym może wiemy najmniej.

    Rozumiem tych specjalistów co argumentują że sowiecki złoty rubel i sowieckie zasady handlu międzynarodowego byłyby lepsze dla narodów ziemi niż system handlowy nadzorowany z Wall Street i z City of London. Tak pewnie by było. Ale czy tylko z tego powodu hipotetyczny sowiecki złoty rubel by wygrał? Szczerze wątpię. Mógłby wygrać wtedy gdyby stronnictwo weneckie tą walutę poparło. Takie poparcie to jednak byłby pocałunek śmierci z punktu widzenia zwykłych ludzi i narodów ziemi.

    Jest na Forum parę wątków gdzie mówi się o Johnie Perkinsie (Economic Hitman) który pracował na rzecz budowy Judeo-Amerykańskiego Imperium przez parę lat głównie w Ameryce Łacińskiej. Opowiadał też o Indonezji czy Arabii Saudyjskiej. Globalny handel to tak naprawdę nie jest zabawa dla grzecznych panienek. To może być zbyt bezwzględna gra nawet dla ruskich szachistów…

    Wenecjanie pokazują że aby narzucić własne zasady handlu trzeba prowadzić dość diaboliczną politykę: prowokować wojny, dokonywać zamachów, przejmować uniwersytety czy gazety, rządzić telewizją, manipulować rządami czy masami w przedziwny sposób, itp. Sowieci dawali sobie radę w tej grze ale inicjatywa chyba nie do nich należała. Stalinowski złoty rubel miałby szansę wygrać gdyby jednocześnie udało się zburzyć Wenecję. To zrobił kiedyś Bonaparte choć tylko symboliczne bo w tych czasach Wenecja siedziała już w Londynie czy w Amsterdamie. Nie wiem czy była mowa na Forum o śmierci Wielkiego Józefa Stalina ale właśnie śmierć Stalina może pokazywać że Wenecji zburzyć łatwo się nie da. Ruscy ostatnio wiele filmów na temat Stalina wypuszczają. Ogólnie badacze są zgodni, że został otruty. Masa pośrednich dowodów jest na to. Mówi się jasno, że był ‚to pierwszy ruch rozbioru imperium Sowieckiego . Gorbaczow ( najbardziej widoczny ) był tylko finałem.

    Nie jestem w stanie tłumaczyć tego wszystkiego na polski (zaraz podam linki ) ale Stalina Ruscy trzepią mocno . Szukają jakiegoś stałego oparcia – gloryfikują Stalina tkwiąc jeszcze w pewnym stopniu iluzji ( co widać wyraźnie nawet u założycieli tego wątku). Ogólnie widzę obecnie typowe ” odgrzewanie kotleta”. Stare pokolenie odchodzi więc nowemu się wciska ponownie u nas Gierka a tam ” batiuszkę Stalina”.
    Stara metoda .. bodaj Taleyranda by tak nazmieniać aby wszystko pozostało jak dawniej. Trwa kolejna faza zmiany dekoracji scenicznej a fundamenty terroru są od setek lat niezmienne.

    Tu jeden z kanałów zawierających masę materiału http://www.youtube.com/watch?v=SQAbQMkmx…..sults_main
    Ja oglądnąłem ostatnio ten film w całości

    Oni się łudzą ( taką konkluzją się kończy film) ,że stracili w osobie Josipa Wisarionowicza męża opatrznościowego.

    Problem z etniczną mniejszością żydowską w wielu krajach Europy był o wiele głębszy i nie borykał się z nim, ani tylko Stalin, ani tylko Hitler. Tak zwane „ostateczne rozwiązania kwestii żydowskiej|, która dziś niezwykle negatywnie się kojarzy poprzez zbudowanie pewnej konotacji wokół tych słów przy procesie norymberskim, czy procesie Eichmanna, było sformułowaniem na porządku dziennym w większości krajów europejskich lat 30. Rozwiązanie takie nie miało oczywiście polegać na mordowaniu kogokolwiek, ale na zbudowaniu państwa dla żydów poza Europą i przesiedleniu tam żydów europejskich, którzy w większości sami się tego domagali. Takie plany opracowywali Włosi, Niemcy, Francuzi, Polacy, Holendrzy, Hiszpanie itd. i to w kooperacji z większą częścią organizacji żydowskich w owych krajach. Na samym przykładzie Polski łatwo zauważyć, że większość osób uznających się za Żydów należała do organizacji syjonistycznych o różnym zabarwieniu. Były to organizacje nacjonalistyczne o bardzo roszczeniowym podejściu do władz poszczególnych państw. Nie dziwne, że większość władz szukała możliwość wyekspediowania takich grup poza obręb społeczeństwa zgodnie zresztą z wolą owych grup.
    Natomiast o bliski wschód walkę toczyły wszystkie ważne kraje, co nie dziwi, bo już wtedy wiedziano o ropie, która tam się znajdowała. Swoje zakusy miał więc Stalin, Hitler, Brytyjczycy, Amerykanie, Francuzi, Włosi, którzy wówczas działali jednak jeszcze na jednej płaszczyźnie w zakresie posiadania siły.
    II Wojna to zmieniła.
    Natomiast, jeśli chodzi o finansowanie Hitlera przez organizacje żydowskie i osoby będące żydami to jest to fakt.
    Inny jest fakt, że wiele organizacji żydowskich było od razu przeciw Hitlerowi, co przedstawiało w stosownych odezwach.
    Współpraca niemieckiego wywiadu z żydowskim podziemiem w Palestynie to również fakt. Niemcy zapewne liczyli na dywersję owych przeciw Brytyjczykom, którzy nie chcieli mieszać się w konflikt z muzułmanami, więc odcięli się od bojowych organizacji żydowskich.

    Wojsko polskie było przygotowane, co najwyżej do wojny z zulusami. Gdyby Polska dogadała się z Hitlerem to wsparlibyśmy go dwoma dywizjami zmotoryzowanymi, jedną pancerną oraz liczną rzeszą ułanów Very Happy
    Myślę, że ruscy faktycznie, by się posrali ze strachu.
    Jeszcze należałoby wykopać dziadka Piłsudskiego i z jego trumną jechać na Moskwę .
    Polska armia była nieprzygotowana technologicznie, taktycznie, ani szkoleniowo do wojny nowego typu jaką przyniosła II wojna światowa. Trudno, żeby była skoro nawet Państwa takie jak Francja, WB, Niemcy, Rosja nie miały środków, by inwestować w każdy rodzaj nowoczesnych rozwiązań, który ówcześnie się pojawił. Wszystkie te kraje stawiały na pewne rozwiązania, rezygnując z innych, na których brakowało kasy.
    Niemcy, zaś wcale nie mieli przewagi technologicznej nad Rosją, WB, czy Francją.
    Technologicznie najwyższej stała zdecydowanie Francja.
    Niemcy mieli natomiast przewagę w ’39 roku pod względem taktycznym oraz szkoleniowym.
    Kompromitacja kadry oficerskiej w I wojnie światowej w oczach opinii społecznej oraz przyjście Hitlera ze swoimi ludźmi, który również żywił negację do oficerów z poprzedniej wojny sprawiła naturalną wymianę owej na w większość nową, młodą kadrę ludzi, która nie żyła schematami poprzedniej wojny.
    Zwycięska Francja tego nie zrobiła, co widać było w stosowanej taktyce w ’40 roku.
    W Rosji Stalin z innych powodów postanowił to zrobić, ale nowa kadra miała mało czasu na przygotowanie.

    Problem Rosjan oraz Francuzów taktycznie polegał między innymi na tym, że postawili na koncepcję, że wojna nadal będzie opierać się na długim, stabilnym froncie, gdzie liczy się przede wszystkim siła ognia bojowego i przewaga ludzka.
    Niemcy uznali, że nowa wojna opierać się będzie znacznie bardziej na jakości przygotowanie żołnierzy oraz na szybko zmieniających się frontach o znacznie mniejszym rozmiarze, niż podczas poprzedniej wojny, gdzie liczyć się będzie logistyka, szybkość ruchów skrzydeł frontu. To wykoncypowali z możliwości nowej broni. Niemcy nie mieli do końca racji przez co przegrali wojnę, gdyż też nie potrafili być elastyczni, albo inaczej za późno zrozumieli, że elastycznym być trzeba {druga faza II wojny}.
    Przewaga taktyczna Niemców polegała, więc na postawienie na grupy bojowe ze sprzętem zmechanizowanym oraz czołgami bez piechoty, które stanowiły szybkie skrzydła frontu potrafiące wykonywać ataki oskrzydlające.
    Rosjanie i Francuzi nie mieli na to odpowiedzi, gdyż ich formacje nie składały się z kilkunastu czołgów oraz wozów zmechanizowanych w pojedynczych formacjach, ale w przypadku francuzów na maksymalnie 6 czołgach i brygadach piechoty. Takie oddziały nie miały szans w pojedynczych starciach z niemieckimi dywizjami zmechanizowanymi przy małych bojach na szybko zmieniającym się froncie, który przesuwał się nie o kilometry, ale o setki kilometrów w ciągu dnia.
    W ’39 i ’40 roku oraz w ’42 roku należy dodać o dodatkowym elemencie zaskoczenia ćwoków francuskich oraz rosyjskich, którzy nie pojmowali niemieckiej taktyki. Inaczej, zaś może pojmowali na mapie, ale w rzeczywistości nie wiedzieli, co się dzieje.
    Jeśli, zaś chodzi o technologię to Francja stała na wyższym poziomie, niż Niemcy. W ’40 roku francuskie czołgi były znacznie bardziej zaawansowane, niż niemieckie. Miały również dużo większą siłę rażenia. Nadmienię, że de-Gaulle dostał mocno po butach za koncepcję łączenia czołgów we francuskiej armii w duże formacje zmechanizowane – pomysł nie przeszedł, bo uwaliła go zwycięska z I wojny kadra dziadów.
    Dodam również, ze w Polsce „genialną” przecież taktykę wykorzystania nowej broni w postaci wozów zmechanizowanych oraz czołgów, która być może była nawet lepsza, niż niemiecka, gdyż opierać się miała na samowystarczalnych dywizjach pod względem logistyki i możliwości bojowych opracował gen. Rozwadowski wraz ze swoim ludźmi między innymi Andersem. Niestety, jak wiadomo „geniusz” gen. Rozwadowskiego poszedł się jebać wraz z ujebaniem go przez „dyzmę wojskowości” Piłsudskiego. W tym przypadku nie ujebaniem go, jak de-Gaulla odsunięciem od wpływu na koncepcje wojskowe, ale dosłownym usunięciem do z tego łez padołu.
    Wracając do kacapów to z ukrytymi fabrykami nie ma, co się kopać, acz rosyjskie czołgi, czy wozy bojowe były równie, jak nie bardziej nowoczesne od niemieckich. Nadmienię, że nawet Francuzi i Brytole byli pod wrażeniem słynnych manewrów z imponującą liczbą czołgów i wozów zmechanizowanych. Rosjanie mieli nie tylko ilość, ale również jakość w postaci potężnej siły bojowej swoich czołgów. Niestety podobnie jak Francuzi postawili oni na czołgi, które miały mieć potężną siłę rażenia i w kilka ze wsparciem piechoty miały radzić sobie na froncie – i to był właśnie błąd większości ówczesnych strategów.
    Dodać należy, że niemieckie czołgi nie tylko były testowane na radzieckim polach do ’36 roku, ale również Niemcy uczyli się, jak owe czołgi budować właśnie od kacapów.
    Słynne jest spotkanie w postaci rewizyty radzieckiej generalicji w Niemczech na pokazie nowych niemieckich czołgów oraz oczywiście prezentacji niemieckiej siły bojowej. Kacapom pokazany wówczas został między innymi PzKpfw Pz-III.
    Jeden z niemieckich generałów miał powiedzieć – to będzie nasz postrach na froncie.
    Na, co radziecki generał miał odpowiedzieć – takie to my mamy ciągniki.
    Nie może to dziwić, gdyż Niemcy stawiali na zwrotność i dużą manewrowość.
    PzKpfw Pz-III to był ’36 rok i był to czołg ciężki o masie 21,5 tony. Armata 50mm, prędkość 40 km/h.
    Ruscy mieli wówczas w masowej produkcji T-28 czyli czołg średni o masie ok. 25 ton. Armata w wersji pierwotnej 45mm {później 76.2}, prędkość 42 km/h.
    Kacapy zdecydowanie stawiały na siłę rażenia, co widać po T-35 i peanach na jego cześć, czyli czołgu, który zupełnie się nie sprawdził. 48 czołgów z dwoma armatami 45mm i jednym dużym działem 76.8 mm poszło się walić w pierwszym tygodniu walki z Niemcami.
    Wysoki poziom technologiczny, acz błędna koncepcja budowania w stosunku do potrzeb nowej wojny, czołgów przez kacapów dała możliwość zbudowania T-34 w 1941 roku. T-34 był porównywalny jakościowo z Panterą, jeśli nie lepszy- tutaj można się spierać.
    W związku z tym osobiście nic nie wiem o „słabo wyszkolonej i wycieńczonej czystkami antyburżyazyjnymi armii czerwonej, której żołnierze nosili broń na sznurkach.”

    Co do Niemców dodać warto jeszcze, że problem siły rażenia zaczął im doskwierać, gdy front zaczął się stabilizować, a walki tygodniami lub miesiącami tkwiły mówiąc w uproszczeniu w jednym punkcie.
    Wówczas zauważono potrzebę posiadania ciężkiego czołgu o bardzo dużej sile rażenia, co poskutkowało powstaniem Tygrysa, jednak wystarczy spojrzeć na daty, by zobaczyć, że to już było zdecydowanie za późno.
    W kampanii w Polsce, Francji Niemcy nie mieli ciężkiego czołgu. Modyfikacje Tygrysa pokazują również, że Niemcy nie mieli doświadczeń w budowaniu takich maszyn. Bo póki co wiemy o słabo wyszkolonej i wycieńczonej czystkami antyburżyazyjnymi armii czerwonej, której żołnierze nosili broń na sznurkach. Taki filmik – czytelnikom tego działu polecam od 15 stej minuty.
    Zaraz skopiuje tu jeszcze opis jaki właśnie dodałem pod filmem na You Tube .
    Z kronikarskiego obowiązku i szacunku za wiele spraw do Sidorowa publikuję ten materiał tutaj.
    Z mojego punktu widzenia jednak jako ciekawostkę . Są i takie zdania na ten temat.

    Napisy polskie włącza się klawiszem u dołu ekranu – tak jak piszę , druga połowa materiału jest w fazie dopracowywania.

    Cytat:
    Spotkanie nagrane 8 lutego 2013. Napisy jeszcze dopracowuję technicznie – tłumaczył ”
    Maxio”.. -obecnie wygładzone jest 25 min. /Bardzo cenię Sidorowa za wiele spraw ( szczególnie doświadczenie w sprawach rodzinnych ) ale zawsze podkreślam,że mam dystans do jego fascynacji Stalinem. Nawet niechętnie obrabiałem od około 15 minuty. Ja pamiętam czasy prześladowań politycznych moich dziadków z czasów Stalinowskich i tu z punktu widzenia Polaka sporo zgrzyta z tymi zachwytami. Z szacunku dla autora przedstawiam to wszystko. Treść sie spodoba panu Pastuszka mającemu swój kanał w sieci. Przyznać muszę, że co najmniej ciekawił mnie niekwestionowany fakt ascetyzmu Stalina. Z filmów widać, że taki Chruszczow to prosty cham. Było zresztą sporo dowcipów na temat jego postawy (Chruszczowa ) . Słowa Sidorowa, że po Stalinie zapanowały ciągoty materialne mnie nie dziwią. /Skoro o dowcipach to wspomniany w powyższym wykładzie „komunizm warstwowy” znam z dowcipu, że najlepszym wydaniem jest warstwa komunistów i warstwa wapna na przemian. Powtarzam – doświadczenia mojej rodziny z czasów Stalinowskich są niezbyt wesołe./ Publikuję film – zgadzam się z tezą na samym początku o zmianie genetyki przez chrześcijaństwo.

    Link do całości materiału: Spotkanie z G. A. Sidorowem NAPISY PL

    Spotkanie nagrane 8 lutego 2013. Napisy włączane jak zwykle klawiszem u dołu ekranu- tłumaczył „maxio08″… /Bardzo cenię Sidorowa za wiele spraw ( szczególnie doświadczenie w sprawach rodzinnych ) ale zawsze podkreślam,że mam dystans do jego fascynacji Stalinem. Nawet niechętnie obrabiałem od około 15 minuty. Ja pamiętam czasy prześladowań politycznych moich dziadków z czasów Stalinowskich i tu z punktu widzenia Polaka sporo zgrzyta z tymi zachwytami. Z szacunku dla autora przedstawiam to wszystko. Treść się spodoba panu Waldemarowi Pastuszka (pozdrawiam ) mającemu swój kanał w sieci. Przyznać muszę, że co najmniej ciekawił mnie niekwestionowany fakt ascetyzmu Stalina – to niespotykana sprawa wśród ceniących przepych rozmaitych przywódców. Z filmów tamtej epoki widać, że taki Chruszczow to prosty cham. Było zresztą sporo dowcipów na temat jego postawy (Chruszczowa ) . Słowa Sidorowa, że po Stalinie zapanowały ciągoty materialne mnie nie dziwią. /Skoro o dowcipach to wspomniany w powyższym wykładzie „komunizm warstwowy” znam z dowcipu, że najlepszym wydaniem jest warstwa komunistów i warstwa wapna na przemian. Powtarzam – doświadczenia mojej rodziny z czasów Stalinowskich są niezbyt wesołe./ Publikuję film – zgadzam się z tezą na samym początku o zmianie genetyki przez chrześcijaństwo. Bardzo mądra uwaga na koniec na temat muzyki. Mam to spraktykowane. Obserwuje od lat. Widzę kto i co propaguje – widzę skutki .
    Linki do rozmowy o Darii i Hiperborei – tu jest mapa http://dokumentika.org/zemli/daariya-
    Tu linki związane z Gerardem Mercaterem http://www.google.pl/search?sourceid=

    William Pochlebkin miał trudny charakter.Niektórzy powiadają że wynikało to z organicznej niezdolności do jakichkolwiek kompromisów.

    Ukończył z wyróżnieniem Akademię Stosunków Międzynarodowych (dziś MGIMO),w 1952r obronił doktorat z historii i podjął pracę w Instytucie Historii Akademii Nauk ZSRR.
    Współpraca Pochlebkina z naukowym kolektywem instytutu nie układała się dobrze,widać taka już dola jednostek wybitnych w konfrontacji z miernotami nacelowanymi wyłącznie na kariery i personalne gierki.
    W efekcie nieustających tarć i konfliktów w połowie lat 60-tych odchodzi z Instytutu.Traci główne źródło dochodów,utrzymuje się z publikacji w naukowych periodykach, ale dalej kontynuuje prace badawcze.Specjalizuje się w historii Skandynawii (zna wszystkie skandynawskie języki nawet w ich archaicznej formie).
    W 1968 r roku prace Pochlebkina dotyczące Skandynawii zdobywają najwyższą ocenę historyków Szweckich,Norweskich i Fińskich.
    W 1970 premier Finlandii Urho Kekkonen przyznaje Williamowi Pochlebkinowi nagrodę za najlepszą monografie.Nagroda związana jest z pieniężną gratyfikacją w wysokości 100.000 (wedle innych źródeł 200.000) dolarów.
    Pochlebkin nie dostaje zgody władz na wyjazd związany z odbiorem nagrody.Tę ostatnią informację polecam tym którzy ciągle wierzą że szef KGB Andropow wypuszczał tych rozmaitych Sołżenicynów,Sacharowych czy innych, dlatego że nie miał innego wyjścia,że musiał się ugiąć przed tzw opinią publiczną świata zachodniego.Przykład Pochlebkina pokazuje że inny scenariusz też był możliwy i (jeśli nie liczyć obywateli ZSRR) na całym świecie nie ma więcej niż kilka tysięcy osób które kiedykolwiek słyszały o jakimś Pochlebkinie.
    Pozbawiony stałego źródła utrzymania,coraz rzadziej drukowany,Pochlebkin żył w skrajnej biedzie,na całodzienne utrzymanie musiało mu wystarczyć 38 kopiejek.Rubel miał wówczas całkiem niezłą siłę nabywczą ale 38 kopiejek na wyżywienie i inne najbardziej elementarne potrzeby to niewiele.Mimo tej niesprzyjającej sytuacji Pochlebkin pracuje jak mrówa, szpera po naukowych bibliotekach,historycznych archiwach (na szczęście tego przywileju mu nie odebrali)
    Wszystko zmienia się w 1977r.Wówczas to Polska Rzeczpospolita Ludowa pozwała ZSRR przed Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy.Poszło o używanie przez rosyjskich producentów i eksporterów nazwy wódka .Według dowodów przedstawionych przez stronę polską wódka jest oryginalnym polskim produktem i inni producenci nie mają prawa o tej nazwy.Tę z kolei informację polecam tym którzy wierzą że „za komuny” Polska w najdrobniejszych kwestach była podporządkowana Moskwie.
    Ministerstwo handlu ZSRR znalazło się w nie lada kłopocie,przegrany arbitraż oznaczał setki milionów dolarów strat z tytułu eksportu wódki a bezradność historyków z Instytutu Historii nie zapowiadała wygranej.Ale tak to bywa kiedy historycy miast pracą i to niekiepsko opłacaną zajmują się personalnymi intrygami.
    Wówczas to minister handlu zaprosił do siebie Williama Pochlebkina i zwierzył się ze swojego kłopotu.Po trzech miesiącach na ministerialnym biurku znalazła się poświęcona historii wódki monografia autorstwa Pochlebkina.
    Pochlebkin nie tylko udowodnił że produkt o nazwie „wodka” wytwarzano na Rusi wcześniej niż w Polsce to jeszcze wskazał swoim polskim kolegom historykom że w ich (polskim) posiadaniu jest dokument o 15 lat wcześniejszy niż ten na który powołali się w pozwie.
    W życiu Williama Pochlebkina zaczęła się dobra passa.Jego książki z zakresu historii kulinariów sprzedawały się w setkach tysięcy egzemplarzy,nieomal każda gazeta chciała u siebie „kącik” z felietonami Pochlebkina.
    http://translate.google.pl/translate?hl=…..0%B8%D1%87
    http://en.wikipedia.org/wiki/William_Pokhlyobkin
    Facet kosił niesamowitą kasę.Oczywiście jak każdy dziwak zamiast jak bóg przykazał kupić sobie pałac na Rublowce całą forsę wkładał w zakup jakiś starych książek, rękopisów.itp
    Był samotny,żył skromnie,odziewał się bardziej niż skromnie, był bardzo bogaty a żył jak hinduski asceta.
    Dobra passa trwała do 1997r.Jeśli idzie o finanse to owszem-dalej było ok, ale w tymże roku zaczął pisać książkę o Stalinie.Bóg jeden wie dlaczego.Czy znużyła go charakterystyczna dla lat 90-tych atmosfera wszechogarniającego kłamstwa i kunktatorstwa? czy odezwał się nieznoszący kompromisów charakter Pochlebkina? nie wiadomo,dość że taką decyzję podjął i konsekwentnie ją realizował.Posypały się pod jego adres anonimowe groźby i sugestie odstąpienia od tego nierozsądnego twórczego zamiaru.
    Pochlebkin skarżył się nielicznym zaufanym osobom że jest śledzony,że „ktoś” w czasie jego nieobecności bywa w jego mieszkaniu i to w taki sposób aby lokator o tym wiedział.Sąsiedzi zeznawali że Pochlebkin „czegoś” się bał,że niejednokrotnie długo czekał zanim wszedł na klatkę schodową wiodącą do mieszkania,nikogo nie wpuszczał do domu.Doszło do tego że przestał odbierać telefony,odbierał tylko te wcześniej zapowiedziane i umówione.
    W roku 2000 wyszła zapowiedziana książka pod tytułem Wielki Pseudonim.Książka była wielkim sukcesem nie tylko wydawniczym (od tamtego czasu było kilka wznowień),książka przełamała jakieś tabu,jakąś zmowę przemilczeń,”zwykli ludzie” zaczęli rozumieć że to co pamiętają,czują, nie jest tylko zwykłą nostalgią a popartą twardymi faktami minioną rzeczywistością a i część historyków powolutku jakby zaczęła podnosić się z klęczek.Dla liberałów książka była powalającym ciosem,przecież Pochlebkin całym swym życiorysem,szykanami jakich doznawał ze strony władzy tak cudnie wpisywał się w schemat liberalnego dysydenta nękanego przez totalitarny system – a tu masz babo placek! Pochlebkin był komunistą,został komunistą i na dodatek w zupełnie niestosownym momencie napisał „taką” książkę.
    Niestety sam William Pochlebkin nie zdążył nacieszyć się nowym twórczo-wydawniczym sukcesem.13 kwietnia 2000 r został zamordowany we własnym mieszkaniu.Sprawca zadał mu 17 ciosów nożem a z mieszkania nie zginął ani jeden z całego mnóstwa drogocennych starodruków.Organy ścigania do dziś nie ustaliły ani sprawców ani motywu zbrodni.Faktem jest że organy ścigania nie zainteresowały się żadną poważniejszą poszlaką.Na przykład taką że denat był w garniturze a powszechnie znany był z tego że od dziesięcioleci chodził we flanelowych koszulach a w garnitur ubierał się wyłącznie wtedy kiedy wiedział że będzie miał kontakt z „kamerą”.
    http://translate.google.pl/translate?hl=…..l:official

  230. xxxx said

    Cytat:
    Wielu specjalistów twierdzi że gdyby pomysł został do końca zrealizowany to dolar w rozliczeniach międzynarodowych odgrywałby rolę drugorzędnej waluty a być może zostałby całkowicie wypchnięty.

    To są chyba marzenia tudzież bajki. Zapewne większa część świata wolałaby uczestniczyć w handlu międzynarodowym na warunkach przedstawionych przez Wielkiego Józefa Stalina a nie na warunkach Wall Street czy City of London. Z tym nie będę polemizował. Jednakże to nie preferencje poszczególnych uczestników obrotu decydują o zasadach prowadzenia handlu. Specjaliści co to mówią są chyba nadmiernie wyspecjalizowani…

    Rosyjscy specjaliści mogą zapominać że samo powstanie Związku Sowieckiego (Rewolucja bolszewicka) to była intryga stronnictwa weneckiego. Wygrana Związku Sowieckiego w Wielkiej wojnie ojczyźnianej nie byłaby możliwa bez wsparcia technicznego USA (Lend-Lease). Bez komunistycznych (żydowskich) szpiegów Związek Sowiecki nie zbudowałby tak szybko bomby atomowej i nie rozwinąłby tak szybko kluczowych technologii militarnych.
    Pomijam tutaj olbrzymi wysiłek ludzi sowieckich bez których geniuszu i ciężkiej pracy odbudowa nie byłaby możliwa. Wiadomo że sowiecka nauka i technika nie stały na niskim poziomie, Sowieci potrafili robić lepszą broń czy rakiety niż w Ameryce (rakiety w Ameryce robili Niemcy, więc to były rakiety lepsze od niemieckich). Chodzi mi tylko o zewnętrzną pomoc która wielokrotnie okazywała się kluczowa.

    Jest prawdą że stronnictwo weneckie pomagało też Trzeciej Rzeszy czego spektakularnym przejawem było udostępnienie Niemcom technologii produkcji benzyny z węgla przez Rockefellerów. Stronnictwo weneckie potrzebowało wtedy wielkiej wojny ale to Związek Sowiecki miał być zwycięzcą. Mówił o tym między innymi Krystian Rakowski (Czerwona symfonia) jeszcze w 1938 roku.

    Stalin był dla nich zły bo odwołał światową rewolucję ale Hitler był jeszcze gorszy bo naruszył absolutne tabu – zaczął tworzyć rządowe pieniądze. Stalin tylko scentralizował i upaństwowił system bankowy (to było planowane i dobre dla wenecjan) a Hitler sam, poza systemem bankowym, zaczął tworzyć pieniądze z niczego.

    Związek Sowiecki zwyciężył Trzecią Rzeszę dlatego że to było dobre dla wenecjan, wykreowanie Związku Sowieckiego na wrogie supermocarstwo i histeria Zimnej wojny to oczywiście również realizacja weneckiej polityki. Potrzebny był wtedy sztuczny wróg aby prowadzić wojny na całym świecie. Związek Sowiecki upadł również z dużą pomocą wenecjan na różnych polach choć o tym może wiemy najmniej.

    Rozumiem tych specjalistów co argumentują że sowiecki złoty rubel i sowieckie zasady handlu międzynarodowego byłyby lepsze dla narodów ziemi niż system handlowy nadzorowany z Wall Street i z City of London. Tak pewnie by było. Ale czy tylko z tego powodu hipotetyczny sowiecki złoty rubel by wygrał? Szczerze wątpię. Mógłby wygrać wtedy gdyby stronnictwo weneckie tą walutę poparło. Takie poparcie to jednak byłby pocałunek śmierci z punktu widzenia zwykłych ludzi i narodów ziemi.

    Jest na Forum parę wątków gdzie mówi się o Johnie Perkinsie (Economic Hitman) który pracował na rzecz budowy Judeo-Amerykańskiego Imperium przez parę lat głównie w Ameryce Łacińskiej. Opowiadał też o Indonezji czy Arabii Saudyjskiej. Globalny handel to tak naprawdę nie jest zabawa dla grzecznych panienek. To może być zbyt bezwzględna gra nawet dla ruskich szachistów…

    Wenecjanie pokazują że aby narzucić własne zasady handlu trzeba prowadzić dość diaboliczną politykę: prowokować wojny, dokonywać zamachów, przejmować uniwersytety czy gazety, rządzić telewizją, manipulować rządami czy masami w przedziwny sposób, itp. Sowieci dawali sobie radę w tej grze ale inicjatywa chyba nie do nich należała. Stalinowski złoty rubel miałby szansę wygrać gdyby jednocześnie udało się zburzyć Wenecję. To zrobił kiedyś Bonaparte choć tylko symboliczne bo w tych czasach Wenecja siedziała już w Londynie czy w Amsterdamie. Nie wiem czy była mowa na Forum o śmierci Wielkiego Józefa Stalina ale właśnie śmierć Stalina może pokazywać że Wenecji zburzyć łatwo się nie da. Cytat:
    Wielu specjalistów twierdzi że gdyby pomysł został do końca zrealizowany to dolar w rozliczeniach międzynarodowych odgrywałby rolę drugorzędnej waluty a być może zostałby całkowicie wypchnięty.

    To są chyba marzenia tudzież bajki. Zapewne większa część świata wolałaby uczestniczyć w handlu międzynarodowym na warunkach przedstawionych przez Wielkiego Józefa Stalina a nie na warunkach Wall Street czy City of London. Z tym nie będę polemizował. Jednakże to nie preferencje poszczególnych uczestników obrotu decydują o zasadach prowadzenia handlu. Specjaliści co to mówią są chyba nadmiernie wyspecjalizowani…

    Rosyjscy specjaliści mogą zapominać że samo powstanie Związku Sowieckiego (Rewolucja bolszewicka) to była intryga stronnictwa weneckiego. Wygrana Związku Sowieckiego w Wielkiej wojnie ojczyźnianej nie byłaby możliwa bez wsparcia technicznego USA (Lend-Lease). Bez komunistycznych (żydowskich) szpiegów Związek Sowiecki nie zbudowałby tak szybko bomby atomowej i nie rozwinąłby tak szybko kluczowych technologii militarnych.
    Pomijam tutaj olbrzymi wysiłek ludzi sowieckich bez których geniuszu i ciężkiej pracy odbudowa nie byłaby możliwa. Wiadomo że sowiecka nauka i technika nie stały na niskim poziomie, Sowieci potrafili robić lepszą broń czy rakiety niż w Ameryce (rakiety w Ameryce robili Niemcy, więc to były rakiety lepsze od niemieckich). Chodzi mi tylko o zewnętrzną pomoc która wielokrotnie okazywała się kluczowa.

    Jest prawdą że stronnictwo weneckie pomagało też Trzeciej Rzeszy czego spektakularnym przejawem było udostępnienie Niemcom technologii produkcji benzyny z węgla przez Rockefellerów. Stronnictwo weneckie potrzebowało wtedy wielkiej wojny ale to Związek Sowiecki miał być zwycięzcą. Mówił o tym między innymi Krystian Rakowski (Czerwona symfonia) jeszcze w 1938 roku.

    Fontanna „Dziecięcy korowód” stała się słynna kiedy jej zdjęcie na tle ruin oblężonego miasta w latach wojny zamieszczały wszystkie gazety świata.
    Trzy dni temu odbyła się w (na razie) w Wołgogradzie wielka uroczystość związana z rocznicą pierwszych dywanowych nalotów bombowych na Staingrad.I
    Uroczystość w której uczestniczył prezydent W.Putin zwieńczył koncert z 250.000-tysięczną widownią.
    Podczas koncertu wystąpił Aleksandr Zaldostanow ksywa „chirurg” (z zawodu jest chirurgiem szczękowym), kultowy lider klubu „Nocnych wilków”.
    Po występie Chirurga wszystkie liberalne media są w ciężkim szoku a dziennikarze Echa Moskwy prawdopodobnie nie odzyskali jeszcze przytomności.
    Kiedy Chirurg pojawił się na scenie zabrzmiał archiwalny zapis przemówienia Stalina konkretnie dwa zdania ( z charakterystycznym kaukaskim akcentem) a następne zdania recytował już Chirurg:
    Wiele działań naszej partii i narodu będzie wypaczone i oplute przed wszystkim za granicą ale i w naszym kraju.Będą się mścić okrutnie za nasze osiągnięcia i sukcesy i moje imię też będzie zelżone i oplute.Przypiszą mi wiele okrucieństw.Ale mimo tego, jakby nie rozwijały się zdarzenia, przejdzie czas i uwaga nowych pokoleń zwróci się do spraw i zwycięstw naszej ojczyzny.Rok za rokiem będą przychodzić nowe pokolenia które podniosą sztandar swoich ojców i dziadów i oddadzą nam cześć,a swoją przyszłość będą budować na naszej przeszłości-Józef Stalin wrzesień 1939 r Хирург и Сталин https://www.youtube.com/watch?v=gxhzj84AQk4&feature=player_detailpage 0_0 !
    Ukraina, Chiny, USA, GMO i majdan. Co je łączy? Monsatan
    http://zezorro.blogspot.co.uk/2014/09/ukraina-chiny-usa-gmo-i-majdan-co-je.html
    Cytat:
    Z tematem ukraińskim wiąże się jeszcze jeden ciekawy wątek. Otóż Chiny jakiś czas temu (jeszcze za Janukowycza nawiązały relacje handlowe z Ukrainą na dostawę żywności (głównie zbóż) oraz umowę na udostępnienie areałów czarnoziemu dla firm chińskich pod zasiewy (http://www.ukrainaonline.pl/ja…. Udzieliły także dość dużych pożyczek. W momencie gdy rozpoczęło się całe „majdanowanie”, Ukraina przestała się w jakikolwiek sposób wywiązywać z umów. Oczywiście Chiny miały słuszne pretensje (http://www.bankier.pl/wiadomos….
    Czarnoziemy to bogate w próchnicę gleby, które nadają się do wszelkiego rodzaju upraw. Ukraina posiada prawie 30% światowego zasobu czarnoziemów

    Opowieści o czarnoziemie jako o czymś w rodzaju stoliczku nakryj się ,niewyczerpywalnym źródle urodzaju wszelkiego,można między bajki włożyć.
    Czarnoziem to istotnie „stradivarius” wśród gleb,ale też wymaga specjalnego traktowania w przeciwnym wypadku zmienia się w niesiony wiatrem,wymywany przez deszcze,pył.I znika.
    Wszystko co dotyczy tej niezwykle żyznej ale i wymagającej gleby zbadał „ojciec” europejskiego gleboznawstwa
    Wasyli Dukaczew.Zrobił nawet więcej-opracował plan „ochrony czarnoziemu”.Plan,choć posiadał niepodważalne naukowe podstawy,nie był popularny wśród urzędników i tych kogo dziś nazywamy ekonomistami-takie były czasy.Druga połowa XIX w,postępująca industrializacja,konieczność intensyfikacji wydajności rolnictwa z jednej strony a po przeciwnej profesor Dukaczew ze swoim planem który zakładał że aby ochronić czarnoziem należy pozostawić środowisko w stanie nietkniętym.Industrializować i jednocześnie chronić środowisko to zadanie prawie niewykonalne-a jednak.
    W 1948r z inicjatywy Stalina został przyjęty do realizacji tzw Plan przekształcenia przyrody .Plan w najdrobniejszych szczegółach opracowany był w instytucie im.Dukaczewa przez specjalistów będących nie tylko uczniami ale i kontynuatorami koncepcji profesora.
    I choć głupkowaty Chruszczow w ramach „destalinizacji” wstrzymał projekt,to tego co zrobiono;tysięcy kilometrów kw. lasów,tysięcy grobli,setki rezerwuarów wodnych i innych „przyrodniczych obiektów”,starczyło do tego aby chronić czarnoziem do lat 80-tych.To trzech dekadach nic nie robienia aby ukraiński czarnoziem (jeśli wogóle jeszcze istnieje) przywrócić do życia trzeba niewyobrażalnych nakładów.Kto miałby je wyłożyć? Chiny chyba nie, bo tamtejsze zasoby czarnoziemu nieprzerwanie chronione są od czasów stalinowskiego plany przeobrażenia przyrody w związku z czym nie wykluczam że w Chinach jest więcej czarnoziemu niż na obecnej Ukrainie.
    USA? oni swoje zasoby czarnoziemu roztrwonili w 30-tych latach.Dziś próbują je reanimować za pomocą analogicznych do stalinowskiego planu.Niestety gospodarka rynkowa nie bardzo sprzyja takim przedsięwzięciom więc reanimacja nie jest zbyt efektywna.
    Gdzież dziś znaleźć młodzież (patronat nad wykonaniem „planu przekształcenia przyrody” wzięły na siebie organizacje młodzieżowe) gotową setkami tysięcy w czas wakacji,ferii,łikendów zwanych tam „subotnikami”, jechać po to aby sadzić drzewa lub przekopywać groble w szczerym polu.I to za friko,w imię świetlanej przyszłości.
    napisano na podstawie materiałów zawartych:
    http://www.domarchive.ru/chronica/8787
    http://voprosik.net/stalinskij-plan-preobrazovaniya-prirody/

    Русский чернозём

    W 1873 roku oraz w 1885 roku na południe od Rosji wyczerpane suszą. Nieurodzaju, głodu, utraty zwierząt. Tysiące ludzi zginęło, a ocaleni usiłował wycofać się z miejsc, gdzie ich przodkowie żyli od wieków. Ale najgorsze, że nawet nie było, ale fakt, że ziemia susza była umrzeć. Obawiano się, że proces ten nie może być zatrzymany.

    Ale po dwóch latach na obszarach dotkniętych suszą zacząć działać „Black Earth Komisję.”Grupa badaczy i naukowców, kierowany przez Wasilija Dokuchaev pojechaliśmy ponad 10.000 km przez stepy, pobieranie próbek gleby i opisując geologiczne wychodnie. Wkrótce zostaną podjęte działania.

    Dla Dokuchaeva ziemi był żywy organizm. Teraz ona jest chora. Ale każda choroba może być pokonany, jeśli leczenie rozpoczyna się w czasie. Filozofia ta opłaciła się.

    Ponad sto lat temu, w Woroneżu w Stony stepowy Dokuchaev zrewolucjonizował. Zostały posadzone pasy ochronne, spiętrzonych stawy, opracowała system kroploszczelna, zmienił systemów uprawy, w celu zmniejszenia erozji wiatru, spływ wierzchniej warstwy gleby wodach wiosenne i jesienne powodziowego.

    Ale nie na tyle z nas Dokuchaev patrzeć na ziemię. Grunty porzucone porośnięte krzewami, zapchana. W roku znika na centymetr warstwą czarnej ziemi. W ciągu ostatnich 40 lat stracił 40 cm czarna warstwa ziemi. W tym tempie, możemy stracić czarną glebę całkowicie. Sto lat, byliśmy bardzo zadowoleni z owoców jego pracy, nie myśląc o tym, co dalej. Niszczą ziemię w imię krótkoterminowych zysków.

    Dziś próchnicy zajmuje tylko około 7% terytorium Rosji, ale jest domem dla ponad połowy ludności kraju i wytwarza około dwóch trzecich wszystkich produktów rolnych. Czarna ziemia zawsze była, jest i będzie żywiciela Rosja. Dokuchaev wierzyli, że czarną glebę Rosji więcej niż złota, węgla i ropy naftowej. Czy to możliwe, aby zatrzymać zniszczenie rosyjskiego bogactwa – rosyjskiej Czarnoziem?

  231. maniek said

    –Oddział Rusicz: To my jesteśmy nacjonalistami (Francuzi)–

    Od Redakcji: Po tłumaczeniu rozmów z jednym z polowych dowódców sił DRL, Aleksandrem „Warjagiem” Matjuszynem oraz walczącymi po stronie Noworosji członkami francuskiego ugrupowania Unité Continentale, prezentujemy kolejny wywiad przedstawiający szerokie spektrum ideologii i narodowości biorących udział w noworosyjskiej rewolucji.

    Oddział Rusicz jest znany z uczestnictwa w walkach o Ługańsk i pokonania w walce słynnego batalionu Ajdar finansowanego przez Igora Kołomojskiego, gubernatora okręgu Dniepropietrowskiego. Żołnierze oddziału wykonywali także misje dywersyjne na terytorium ukraińskim utrudniając działania armii ukraińskiej. Na rozmowę zgodził się Aleksiej, jeden z żołnierzy batalionu.

    Aleksiej, twój oddział wyróżnia się tym, że większość jego żołnierzy to radykalni nacjonaliści i rodzimowiercy, co kontrastuje z prawosławnym tradycjonalizmem większości sił zbrojnych Noworosji. Co zadecydowało o waszym włączeniu się do walki? Dlaczego ruszyliście na front?

    To prawda, większość członków oddziału to nacjonaliści. O naszej decyzji zadecydował fakt, że nacjonalista rosyjski musi bronić swoich rodaków i ich ziemi, która niestety została oddzielona od Rosji, nie pamiętającej o naszych rodakach. Południowy wschód Ukrainy zawsze był rosyjski. Ci, którzy są tu ze mną myślą podobnie.

    Dlaczego twój oddział i batalion Azow posługują się podobnym symbolem?

    Azow używa czarnego słońca, my kołowratu – starożytnego symbolu Słowian. Podobnie jak my używają go dla podkreślenia elementów ideologicznych i religijnych łączących członków oddziału.

    Dziesiątki nacjonalistów rosyjskich poszło walczyć po stronie ukraińskich faszystów. Dlaczego Ty i twoi towarzysze wybraliście drugą stronę?

    Ponieważ stoimy po stronie naszego narodu, a oni wybrali inny naród. Owszem, siostrzany, lecz odrębny. Tak jak swego czasu Chorwaci i Serbowie, z powodu kryzysu ideologicznego na prawicy i propagandy mówiącej o rzekomej narodowej rewolucji. Teraz do władzy w państwie ukraińskim doszli starzy wrogowie prawicy. Walczący po tamtej stronie Rosjanie nie chcą tego dostrzec. Ostatecznie idą za banalną modą i etykietkami.

    Nacjonalizm rosyjski, niezależnie od orientacji politycznej, to przede wszystkim stawianie interesów narodu rosyjskiego na pierwszym miejscu i działanie dla dobra tego narodu. I nie ma tu miejsca na rozmowy o czystkach etnicznych.

    Oczywiście jest też myślenie imperialne. Nie w znaczeniu cara-batiuszki i monarchii sprzymierzonej z Cerkwią, ale w znaczeniu samopoznania. Musimy pamiętać, że imperium żyje dzięki ekspansji.

    Ukraiński nacjonalizm to czysta rusofobia i banalna próba oddzielenia się od narodu rosyjskiego. W tym wypadku poprzez branie elementów z naszej kultury i łączenie ich z innymi, wziętymi z kultury polskiej i rumuńskiej.

    Co czujesz, gdy zwyciężasz swoich wrogów, którzy przecież też są Słowianami?

    Zwycięstwo to zwycięstwo. Trudno opisać to uczucie euforii. Tak, to Słowianie. Ale gdyby na ich miejscu był kto inny, moje odczucia nie uległyby zmianie.

    Rozumiem, że batalion Rusicz ma charakter międzynarodowy? Czy są wśród was przedstawiciele innych narodów słowiańskich? Czy w waszych szeregach jest miejsce dla ludzi innej wiary lub innej rasy?

    Mówiąc precyzyjnie, nie jesteśmy batalionem. Tworzymy grupę zwiadowczo-dywersyjno-szturmową oddziału Batman. Obecnie mamy siłę plutonu, za jakieś 10 dni (jeśli dożyjemy) rozwiniemy się do dwóch plutonów. Przyjmujemy ludzi innej narodowości, ale nie innej rasy. Oczywiście, są z nami także prawosławni.

    Mamy tu ludzi z Kijowa, Nowosybirska, Ługańska, Moskwy, Sankt Petersburga i kilku innych miast. Są nawet ochotnicy z Norwegii.

    Wśród sił samoobrony powszechne jest odczucie uczestnictwa w walce z faszyzmem. Czy będąc nacjonalistą nazwałbyś się antyfaszystą?

    Nie, jestem antyrusofobem. Nie mam nic przeciwko faszyzmowi jako systemowi politycznemu, ale nie jest on tutaj obecny. To raczej agresywna liberalno-rusofobiczna szajka posługująca się ideą nieistniejącego narodu.
    Ukraińscy nacjonaliści chwycili za broń przeciwko swoim ideologicznym sojusznikom, zamiast stworzyć nowy porządek i nową ukraińską ideę.

    Oczywiście obrońcy Noworosji walczą za rozmaite rzeczy. Jedni bronią swojej ziemi, swoich domów i rodzin. Inni chcą pomścić zabitych Rosjan. Jeszcze inni walczą o pokój na ziemiach Noworosji. A niektórzy chcą walczyć z faszyzmem.

    Nie trzeba dodawać, że faszyzm w XXI wieku jest niebezpieczny, gdyż rozwija się przy milczącej zgodzie większości. Już teraz faszystowskie slogany „Sława Ukrainie, sława bohaterom” w całej Europie traktowane są nie jako analogia „Heil Hitler”, lecz coś pokojowego i demokratycznego.

    Jednocześnie Europa postrzega ludzi, którzy bronią swojej ziemi, domów i narodu rosyjskiego jako terrorystów i okupantów.

    W oczach większości Ukraińców oddziały takie jak nasz to odpowiednik terrorystów bin Ladena, a Bataliony Ajdar czy Donbas – obrońcy demokracji.

    http://xportal.pl/?p=16787

  232. xxxx said

    http://www.imdb.com/title/tt1034314/

    http://www.ironsky.net/

    Nie wiem dlaczego nie mogę znaleźć tematu z tym filmem na forum, bo z tego co pamiętam to własnie tu się o nim dowiedziałem, ale ponieważ wczoraj se go znowu wciągnąłem to postanowiłem odświeżyć ową publikację na forum.

    Film „Iron Sky” z 2012 roku – fabularny fińskiej produkcji.
    Po prostu mistrzostwo świata; prawda o świecie w którym żyjemy, jak i nas samych – pokazana w postaci satyry w tak zajebisty sposób, że jak ten film oglądam to sobie niektóre sceny wręcz przewijam, żeby je obejrzeć raz jeszcze. A do tego wszystko zmieszczone w 90 minutach – czyli dokładnie tak jak lubię, bez dłużyzny.

    Efekty specjalne co prawda odbiegają od Prometeusza, ale nie dla efektów specjalnych powinno się go oglądać, lecz dla fabuły, a raczej tego czego fa fabuła nas uczy o nas samych. Wojna niemieckiego nazizmu z amerykańskim komparatyzmem pokazana z perspektywy jednostek w nią zaangażowanych – po prostu kurwa mistrzostwo!

    ron Sky Official Theatrical Trailer in glorious full HD! Music composed by Laibach. Read more: http://www.ironsky.net & follow us: http://fb.com/ironsky

  233. xxxx said

    Najlepsza jest scena końcowa (uwaga spoiler):

    I jeszcze playlista całego filmu w pigułce: http://www.dailymotion.com/playlist/x349bq_prawda3_iron-sky-spoiler/1

    Ja zakończenie zrozumiałem trochę inaczej, a mianowicie energia (hel-3), był tylko przypadkową, albo celową przenośnią. Kraje niezależnie od wszystkich porozumień międzynarodowych i tak będą potajemnie wytwarzać broń, w przypadku wpsólnego wroga (cokolwiek by to nie było – marsjanie, ruscy, żółtki) się zjednoczą (naziole, lewacy, komuchy, kapitaliści) żeby odeprzeć atak, a na koniec i tak się chuje pokłócą o wpływy i korzyści (oczywiście energia – ropa, gaz, itp., ale również terytorium, kruszcze, wpływy).

    Co do trzymania łap na energii, to wydaje mi się, że każde terytorium jest w stanie w taki czy inny sposób zapewnić sobie energię, bo źródeł jest wiele, co nie zmienia faktu, że dystrybucja energii znacznie poszerza potancjalne wpływy.

    W każdym razie film całkiem ciekawy i jestem pod wrażeniem, że przeszedł bez cenzury (może ze względu na satyryczny charakter).

  234. Siggi said

    Dziś prawdziwych Polaków…

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/dzis-prawdziwych-polakow

    Napisał(a): Bronisław Tumiłowicz w wydaniu 46/2008.

    Dziś prawdziwych Polaków…

    Zostaliśmy dość równomiernie wymieszani z innymi nacjami. Mamy zarówno geny litewskie, ruskie, germańskie, żydowskie, jak i węgierskie, nordyckie czy nawet ormiańskie

    Bronisław Tumiłowicz

    Kochamy swój kraj, język, historię i tradycje, zwłaszcza religijne, ale chcielibyśmy więcej wiedzieć o przodkach.
    Czy Polacy są narodem czystym etnicznie?
    Wśród naszych antropologów przeważa przekonanie, że Polacy są jedną z najbardziej jednorodnych populacji w Europie, zarówno pod względem genetycznym, jak i etnicznym – szczególnie po II wojnie światowej. Opinię tę wzmacniają stosunkowo świeże badania genetyczne (z 2002 r.), które dosyć precyzyjnie uwydatniają cechy charakterystyczne i różne domieszki składające się na \”polski element\”. Ich autor, dr Rafał Płoski z Zakładu Medycyny Sądowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, uważa, że genetycznie jesteśmy bardziej pokrewni słowiańskiej Europie Wschodniej niż Zachodniej. Chodzi głównie o mieszkańców Niemiec i Szwecji. To, że wszyscy mamy podobny koktajl genów, wynika z badania próbek pobranych w różnych rejonach Polski. Zostaliśmy dość równomiernie wymieszani z innymi nacjami: mieszają się w nas zarówno geny litewskie, ruskie i węgierskie, jak i nordyckie, germańskie, ormiańskie i żydowskie.
    – Nasze geny – mówi dr Płoski – są jednak bliższe mieszkańcom Rosji, Białorusi i Ukrainy, i to się odbija również całkiem niezależnie w naszych językach, które określają podobne granice geograficzne narodów słowiańskich. W badaniach genetycznych, które objęły próbki krwi ponad 1000 osób z Polski i ok. 1000 z Niemiec, nie uzyskaliśmy korelacji z wyglądem zewnętrznym. Chodziło o chromosom Y i jego podobieństwo do mieszkańców sąsiadujących z nami krain. Ogólna zasada jest taka, że im dalej geograficznie zamieszkuje dany człowiek, tym podobieństwa powinny być mniejsze, a im bliżej – większe. Natomiast w odniesieniu do bardzo bliskich geograficznie sąsiadów, jakimi są dla nas Niemcy, różnice genetyczne były bardzo wyraźne. Świadczy to o zdecydowanej wstrzemięźliwości w mieszaniu się Polaków i Niemców.
    Tezę o jednorodności popiera też prof. Bogusław Pawłowski, antropolog z Wrocławia, który jest zdania, iż badania genetyczne wykonywane na próbkach krwi potwierdziły, że zróżnicowanie genetyczne Polaków jest o wiele mniejsze niż naszych zachodnich sąsiadów. Choć występowały i występują u nas mniejszości narodowe, nie można ich porównywać z obecnością Hindusów w Wielkiej Brytanii, Marokańczyków we Francji czy Turków w Niemczech. Tam żyją obok siebie ludzie o różnych genach, w Polsce jesteśmy do siebie o wiele bardziej genetycznie podobni. Czy to oznacza, że lepiej się wymieszaliśmy?
    Generalnie jednak przekonanie o jednorodności etnicznej Polaków opiera się na trochę archaicznych metodach wyodrębnienia cech fizycznych i kulturowych właściwych dla mieszkańców Rzeczypospolitej.
    – Narodowość nie jest kategorią biologiczną, ale kulturową – twierdzi dr Jarosław Bednarek, biolog i antropolog z Zakładu Genetyki Molekularnej i Sądowej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy. – Pochodzenia etnicznego nie można zatem jednoznacznie określić ani za pomocą metod genetycznych, ani antropologicznych. Dlatego, moim zdaniem, żadna odpowiedź na pytanie o czystość etniczną Polaków nie będzie miała solidnych podstaw naukowych.
    Przyjmując takie założenie, dr Bednarek może wyrazić pogląd, że mimo licznych zawirowań dziejowych i związanych z tym migracji ludności znalazłoby się wielu Polaków \”czystych\” etnicznie.

    Wierzę, że jestem Polakiem

    Porzucenie szperania w genach i życiorysach proponują i inni antropolodzy. Prof. Krzysztof Borysławski z Uniwersytetu Wrocławskiego utrzymuje, że grupę etniczną tworzą ludzie nie zawsze cechujący się w jednakowym stopniu wspólnym pochodzeniem i kulturą, ale często mający tylko przekonanie o wspólnocie pochodzenia i kultury. Właśnie ta wiara jest dla grupy etnicznej czymś tak ważnym i charakterystycznym, że Max Weber przyjął ją za podstawę definicji grupy etnicznej. Określił on ją jako grupę, która przechowuje wiarę we wspólne pochodzenie. Stanowi ona łącznik społeczny i nie jest istotne, czy jest to zgodne z rzeczywistością.
    Prof. Borysławski przyznaje wprawdzie, że w Polsce występują różne mniejszości etniczne, ale jest ich stosunkowo mało. – Polacy są jedną z populacji najbardziej jednorodnych genetycznie i etnicznie, szczególnie po II wojnie światowej – twierdzi ten antropolog. – Obecnie liczebność mniejszości narodowych szacuje się na 1,2 mln, z czego 700 tys. to ludność pochodzenia niemieckiego, 250 tys. – ukraińskiego i tyleż mniej więcej białoruskiego. Ale proces asymilacji trwa i te wartości zmniejszają się sukcesywnie, podobnie jak niechęć do mniejszości narodowych, szczególnie po naszym wejściu do UE.
    Zgadzamy się na to, że w 38-milionowym społeczeństwie 1,2 mln ludności o innym pochodzeniu nie powinno zmieniać poglądu o czystości etnicznej Polaków. Ale przecież Polska nie powstała wczoraj ani np. w 1918 r. Polacy mają już ponad 1000 lat państwowości, a w tym czasie i wcześniej było wiele okazji, by się przemieszać (dobrowolnie lub siłą) z innymi nacjami – wojny, migracje, osadnictwo, zmiany granic.

    Kto się z kim mieszał?

    Dla Polaków i w ogóle dla mieszkańców Europy Środkowej antropolodzy utworzyli zatem specjalny typ, rasę subnordyczną, która jest mieszanką dwóch innych charakterystycznych typów (lub ras) – nordycznego i laponoidalnego.
    Dr Elżbieta Arasimowicz z Pracowni Antropologii w Centrum Zdrowia Dziecka podaje, że zgodnie z teorią prof. Jana Czekanowskiego, nazywanego ojcem polskiej antropologii, w dorzeczu Wisły i Odry ukształtowała się prabałtosłowiańska struktura antropologiczna należąca do formacji nordycznej typu kontynentalnego, a więc na tym terenie przeważał element nordyczny nad laponoidalnym i śródziemnomorskim. Mówiąc bardziej popularnie – element pochodzący z dawnych Niemiec i Skandynawii przeważał nad elementem mongolskim (Tatarzy) i pochodzącym z Południa (Żydzi). Przeważał, ale do jakiego stopnia?
    Dr hab. Barbara Kwiatkowska, antropolog z Wrocławia, przy okazji badań nad czaszką bł. Czesława podała proporcje: – Nasz patron to typ subnordyczny (w 40% nordyk, a w 20% typ laponoidalny). Miał niebieskie tęczówki oczu, blond włosy i jasną cerę.
    Typ nordyczny + typ laponoidalny + trochę śródziemnomorskiego = typ subnordyczny.
    Prof. Krzysztof Borysławski dodaje kilka dodatkowych informacji. – W Europie mamy obecnie cztery główne typy rasowe: nordyczny, laponoidalny, śródziemnomorski i armenoidalny. Właściwie przedstawicieli czystych ras można policzyć na palcach, wszyscy jesteśmy jakąś tam mieszaniną. Typowy Polak jest mieszańcem nordyczno-laponoidalnym, zwanym subnordykiem, z bardzo drobnymi przymieszkami. Przed zamieszaniem migracyjnym po II wojnie światowej był w Polsce dość wyrazisty układ – im bardziej na południe, tym większa była przewaga pierwiastka laponoidalnego, a im bardziej na północ, tym wyraźniejsze akcenty nordyczne. Teraz to jest trochę mniej wyraźne.
    Jak efekt mieszania wygląda na zewnątrz, w praktyce?
    Prof. Borysławski kontynuuje: – Subnordyka charakteryzuje tzw. dysharmonia pigmentacji – najczęściej jest tak, że przy raczej ciemnych włosach mamy niebieskie oczy. Odwrotny układ jest rzadziej spotykany. Zróżnicowanie kolorów jest typowe dla subnordyków, bo wszystkie inne rasy czy ich kombinacje mają jednolitą pigmentację (nordyk ma jasne włosy i niebieskie oczy – reszta to \”ciemne typy\”).
    Oczywiście są to tylko rozważania teoretyczne, czyste bowiem typy nordyczne i laponoidalne różnią się bardzo między sobą. Nordyk jest wysokiego wzrostu, smukłej budowy ciała; włosy faliste, jasnoblond; skóra dość silnie owłosiona; oczy jasne; głowa wydłużona, twarz pociągła, nos wąski, wysklepiony. Typ laponoidalny – przeciwnie: wzrost bardzo niski do niskiego, budowa słaba; krótkie nogi, długi tułów i ręce; włosy czarne do ciemnobrązowych, proste, oczy brązowe, skóra brudnożółtawa, twarz bardzo krótka, dość szeroka, nos słabo wydatny, wklęsły, koniuszek zadarty.
    W czasach hitlerowskiego nazizmu dyskusje na temat czystości rasy posunięte były do obłędu. Wielu badaczy masowo mierzyło czaszki różnych ludzi w poszukiwaniu stuprocentowych nordyków, którzy mogliby jak w hodowli psów czy koni poprawić parametry antropologiczne społeczności niemieckiej. Rasa nordycka przecież przez 1000 lat miała panować nad światem. Czasami się okazywało, że doskonałe nordyckie typy znajdowano w Polsce, a nawet, o paradoksie, wśród ludności pochodzenia żydowskiego. Co z tego pędu do czystości rasowej wyszło, wiemy wszyscy i nikt chyba nie chciałby powtarzać tych doświadczeń ani w Niemczech, ani w Polsce. Nasze rozważania na temat czystości etnicznej Polaków wypływają więc nie z chęci rozpalenia emocji, ale zrelacjonowania poglądów na tę bardziej estetyczno-kulturową niż polityczno-ideową kwestię.

    Kochajmy się, mieszajmy się

    Obok poglądu o względnej jednorodności etnicznej mieszkańców Polski funkcjonuje równolegle pogląd o ich różnorodności genetycznej i etnicznej. Prof. Artur Andrzejuk z UKSW zajmujący się antropologią filozoficzną ma poważne wątpliwości, czy w Europie 2008 r. można mówić o czystych etnicznie narodach.
    – Myślę – mówi profesor – że można mówić o narodach, do których przynależność jest dość emocjonalna, mimo że ma pewne \”podstawy w rzeczy\”, np. kraj pochodzenia, język, wspólna historia i tradycja, czasem religia.
    – Jeśli chodzi o nasz naród – kontynuuje prof. Andrzejuk – to on jest paradoksalnie etnicznie bardzo wymieszany, wystarczy wyjść na ulice i popatrzeć, jak wiele \”typów antropologicznych\” po nich chodzi, od niebieskookich blondynów do śniadych brunetów, a kobiety…!
    W tym miejscu głos profesora znacząco się załamuje.
    – Myślę, że dziedziczymy w tym Rzeczpospolitą Obojga Narodów, w której oprócz Polaków i Litwinów mieszkali Rusini, Kozacy, Niemcy, Żydzi, a nawet Tatarzy, Szkoci i Holendrzy. Dziś potomkowie ich wszystkich są w większości Polakami. Czy nimi pozostaną? To już pytanie o poczucie tożsamości narodowej i jej przemiany w zjednoczonej Europie – kończy prof. Andrzejuk.
    Wydaje się, że zdania tego naukowca można wysunąć na czoło naszych rozważań.
    Adam Mickiewicz w balladzie \”Trzech budrysów\” dał np. swoistą, niepozbawioną humoru genezę etniczną mieszkańców dawnej średniowiecznej Litwy. Stary budrys miał trzech synów, ale zrodzeni oni zostali ze związku z Laszką, czyli Polką. Przy okazji nasz wieszcz dał skrócony opis polskiej urody kobiecej (lice bielsze od mleka, z czarną rzęsą powieka). Trzej synowie budrysa również mieli żony Polki, więc ich dzieci były już zapewne Litwinami całkowicie spolonizowanymi, a genetycznie w 75% byli to Polacy.
    I właśnie na Mickiewiczu, tym filarze polskiej kultury niematerialnej, o którym inny wieszcz, Zygmunt Krasiński, powiedział: \”My z niego wszyscy\”, skupiła się w latach ubiegłych żarliwa dyskusja na temat \”czystości\”. Nie chodziło tylko o to, że do Adama przyznają się Litwini i Białorusini, bo największy poeta polski żył na Litwie i czuł się Litwinem, a nie mieszkańcem Korony, a urodził się na Nowogródczyźnie. Poszło o krytycznoliteracki wywód w eseju prof. Artura Sandauera pt. \”Nie czy, lecz po co ťZ matki obcejŤ (Próba psychoanalizy Adama Mickiewicza)\”. Sandauer podniósł kwestię pochodzenia matki poety, wywodząc jej rodzinę Majewskich z ochrzczonych Żydów, tzw. frankistów. O pochodzeniu matki i samego Mickiewicza miały też świadczyć rozmaite kabalistyczne interpretacje twórczości poety, choćby liczba 44 ze słynnego monologu Konrada.
    Należy się kilka słów wyjaśnienia w kwestii frankistów, bo historia tej sekty dostarczyła już wielu powodów do rozmaitych spekulacji. Członkowie utworzonego w 1755 r. przez Jakuba Franka ugrupowania mistycznego otrzymywali od króla szlachectwo w zamian za przejście na katolicyzm i przyjmowali nazwiska od nazwy miesiąca, w którym się ochrzcili – czyli najczęściej byli to Majewscy, Lipcowie, Marcowie, Grudniowie, Styczniowie, ale także Krzyżanowscy, czyli nowi pod krzyżem. Przez pewien czas – nawet do początków XIX w. – potomkowie frankistów zachowywali kulturową i genetyczną odrębność, mieli zakaz zawierania małżeństw mieszanych, ale z czasem i ta ostatnia tama puściła. Potomkowie frankistów, nierzadko dobrze wykształceni i zamożni, w liczbie co najmniej kilkuset tysięcy weszli w skład polskiej elity na pełnych prawach.
    Po eseju Sandauera rozpętała się prawdziwa burza. Na czele przeciwników \”matki obcej\” stanął wybitny historyk literatury prof. Konrad Górski, który używając licznych dowodów i argumentów, obalił tezę, jakoby Barbara z Majewskich pochodziła z neofitów. Krótko mówiąc, ustalił, że Barbara nie pochodziła \”z tych Majewskich\”, tylko z innych, samo zaś brzmienie nazwiska nie jest przecież wystarczającym dowodem, by uznawać każdego Majewskiego za osobę pochodzenia żydowskiego.
    Problem z rodowodem Mickiewicza jest jednak o wiele poważniejszy, bo niektóre fakty, choćby data i miejsce urodzenia Adama, są dziś nie do ustalenia z uwagi na brak źródeł. Sporą część dokumentów, listów i innych materiałów itd. zniszczył i spalił jego syn i biograf Władysław Mickiewicz, w trosce o legendę swego ojca.
    Jakbyśmy mieli mało kłopotów z Mickiewiczem, analogiczna sytuacja dotyczy drugiego filara kultury Polski, geniusza muzycznego Fryderyka Chopina. Wszyscy wiemy, że nazwisko miał francuskie i ojca Francuza, ale muzykę komponował rdzennie polską, bo na Mazowszu, w Żelazowej Woli, a potem w Warszawie wychował się i do 19. roku życia przebywał. O rodzinie ojca Mikołaja i okolicznościach jego przyjazdu do Polski wiemy sporo, o rodzinie matki snuje się jednak tylko różne przypuszczenia. Chodzi o korzenie rodu Krzyżanowskich, z których pochodziła matka Fryderyka, Justyna. Współcześni biografowie Chopina nie wiedzą, jak się zabrać do tego tematu. Ponoć Krzyżanowscy byli potomkami frankistów. W liczącej 470 stron \”Księdze sławnych muzyków pochodzenia żydowskiego\” znanego historyka prof. Mariana Fuksa jest rozdział poświęcony twórcy mazurków. \”Faktem jest, że Krzyżanowscy to typowe nazwisko neofickie\”, czytamy w jednym z akapitów. I to prawie cały dowód. Prof. Marian Fuks w posłowiu do swej książki zaznacza jednak, że termin \”żydowskie pochodzenie\” nie zawsze jest jasny i określony, ale wydaje mu się, że ukrywanie tego faktu, wstyd lub zażenowanie z tego powodu są anachronizmem. I w tym ma zupełną rację. \”Ostatnimi laty – pisze – liczni, przeważnie młodzi ludzie właśnie szukają swoich żydowskich korzeni. Są one dla nich przedmiotem dumy i stanowią jakby duchową nobilitację\”.

    Znikające rasy

    Duma i poczucie zakorzenienia w polskiej społeczności, niezależnie od jej różnych domieszek, to wartość niezbywalna, indywidualna, która nie powinna rodzić żadnych konfliktów, tylko sprzyjać tolerancji i rozwojowi wiedzy o naszej wielowiekowej historii.
    Na koniec niech znów do głosu dojdą przedstawiciele nauki, antropolodzy, ekonomiści, statystycy i demografowie. Prof. Krzysztof Borysławski mówi: – Polski system emerytalny musi niedługo się załamać i tylko przyjmowanie młodych imigrantów może go uratować. Liczni imigranci na pewno przyspieszą proces zanikania ras. Jest to, moim zdaniem, jedyna sensowna możliwość ratowania się przed coraz bardziej ujemnym przyrostem naturalnym. Nasze społeczeństwo – podobnie jak w innych tzw. krajach cywilizowanych – starzeje się w zastraszającym tempie, a tym samym nie będzie komu pracować na nasze i tak już cienkie emeryturki.
    Może więc życzliwszym okiem powinniśmy spoglądać na różne egzotycznie wyglądające typy, które zaczynają traktować Polskę jak swój kraj. Choćby na społeczność wietnamską w Polsce, o której mówi się, że liczebnością jest już porównywalna z białoruską. Choć Wietnamczycy w sporej części traktują Polskę jako kraj tranzytowy, wielu z nich osiada na stałe. A zatem można przyjąć, że za parę dziesiątków lat nasz rodzimy typ subnordyczny będzie w większym stopniu laponoidalny niż dotychczas, ale w nagrodę wszystkim nam będzie się żyło lepiej i bezpieczniej.

    ____________________________________

    FENOMEN PRZYCIĄGANIA

    Prof. Henryk Samsonowicz, historyk

    Przez tysiąc lat naszych dziejów następowało mieszanie się różnych wpływów i narodów. Efekt jest taki, że wystarczy zajrzeć do książki telefonicznej, gdzie znajdziemy nazwiska pochodzące z wszystkich regionów Niemiec, Rosji, Węgier, Czech, Francji, Anglii, Szkocji. Już za czasów Mieszka I w naszym kraju osiedlali się Skandynawowie, mieliśmy liczącą niemal tysiąc lat silną imigrację żydowską i równocześnie z wyodrębnianiem się grup mniejszościowych następowała polonizacja, na czym korzystaliśmy wszyscy. Trudno nawet powiedzieć, czym sobie nasi rodacy zasługiwali, że najbardziej wyraziste postawy patriotyczne wyrażali ludzie o obcych korzeniach, tacy jak Linde, Traugutt, Kronenberg, Fergusson, Tepper i inni.
    I co ciekawe, to przyciąganie ludzi o obcym rodowodzie następowało nie tylko wtedy, gdy Polska była atrakcyjnym terenem do osiedlania, ale także wówczas, gdy utraciliśmy państwowość i Polska zniknęła z map Europy. To był niespotykany nigdzie indziej fenomen. W pewnych regionach Polski przemieszanie różnych nacji było silniejsze, np. na Pomorzu, na Śląsku, w Wielkopolsce, a także na kresach wschodnich, w innych nieco mniejsze, np. na Mazowszu, oczywiście z wyłączeniem Warszawy, ale tam z kolei był ogromny napływ ludności żydowskiej i niemieckiej w XIX w.

  235. xxxx said

    Wersja oryginalna na stronie: http://www.youtube.com/watch?v=bTbLsl

    Premiera serii: Culture in Decline Upadek Cywilizacji | Odcinek 1 „Jaka Demokracja?” Peter’a Joseph’a

    To nowe show pod adresem nadchodzącej prezydenckiej elekcji w USA 2012 i temacie co widzimy jako „Demokrację” w dzisiejszym świecie.

    Subskrybuj ten Kanał, by dowiedzieć się o nowych odcinkach: http://www.youtube.com/subscription_c

    O serii:
    „Upadek Kultury” to jeszcze satyryczne, wyrażenie obecnych zjawisk kulturowych, które dla większości społeczeństwa wydają się pewnikiem. Nic w tej serii nie jest zbyt święte z wyjątkiem podstawowej logiki i rozumu — zmuszając widzów do wyjścia z klatki „normalności” i naszych społecznych praktyk bez żadnych uprzedzeń. Wspólne tematy to polityka, ekonomia, edukacja, bezpieczeństwo, religia, próżność, rządy, media, praca, technologia i inne kwestie mające wpływ na nasze codzienne życie.

    Strona www: http://www.cultureindecline.com/
    Twitter: https://twitter.com/cultureindeclin
    Facebook: http://www.facebook.com/CultureinDecline
    Subskrypcja YouTube: http://www.youtube.com/user/CultureIn
    Lista mailowa: http://mailinglist.thezeitgeistmoveme

    Darmowe DVD Torrent Download, Hi-Res QuickTime Torrent & Fully Sourced Text Transcript PDF będzie dostępne na http://www.cultureindecline.com już wkrótce.

    Upadek Kultury odc. 1 „Jaka Demokracja?” [Culture In Decline] Peter Joseph




  236. maniek said

    Polska: Byłem (?) masonem, popieram Kijów
    Wiele komentarzy wywołał zamieszczony w PiS-owskim tygodniku „Do Rzeczy” programowy tekst (manifest?) Bronisława Wildsteina, zatytułowany „Jestem Polakiem, pomagam Ukrainie”, zilustrowany na okładce zdjęciem autora z twarzą pomazaną na biało-czerwono-żółto-niebiesko. Jest on wzorcową ilustracją myślenia politycznego jednolitego frontu poparcia dla kijowskiego „euromajdanu”, który rozciąga się od „Gazety Wyborczej” i Platformy Obywatelskiej przez obóz smoleński po ogłupiałą część polskich środowisk nacjonalistycznych.

    Już w tytule tekstu zawiera się sugestia, że kto nie „pomaga Ukrainie” (w pacyfikacji ludowego powstania w Donbasie), ten nie jest (prawdziwym?) Polakiem. Według Wildsteina Polacy muszą wspierać Kijów dla zasady, polityczne interesy Polski nie mają tu nic do rzeczy: „Powinniśmy to robić niezależnie od politycznych korzyści, gdyż taki jest moralny imperatyw.” Wezwania, by na wydarzenia na Wschodzie patrzeć przez pryzmat polskiego interesu mają swoje źródło w niechlubnych tradycjach politycznych z przeszłości Polski: „Pleniący się dziś w Polsce tzw. polityczny realizm wyrasta z endeckiej koncepcji egoizmu narodowego. Idea ta przedstawiana dziś jako konserwatywna z konserwatyzmem nie ma ani nie miała nic wspólnego.” W swojej polityce zagranicznej państwo polskie powinno realizować zupełnie inne idee: „Polska ma wspaniałą tradycję rzeczypospolitej wielu narodów. Ma również piękne hasło: »Za wolność waszą i naszą«, które wskazuje wspólnotę losu narodów.” Zaznaczmy, że hasło rzucone przez Wildsteina nigdy w polskiej tradycji nie występowało. Powstańcze zawołanie z XIX wieku, które potem prometejski Instytut Wschodni w Warszawie przyjął za swoją dewizę, brzmiało: „Za wolność naszą i waszą”. Ta znamienna zamiana kolejności wygląda na niezamierzone ujawnienie intencji przez PiS-owskiego dziennikarza.

    Wildstein odniósł się również do polsko-ukraińskich zaszłości historycznych, m.in. w słowach: „Nierozliczenie rzezi wołyńskiej nie powinno być dziś dla Polaków przeszkodą we wspieraniu Ukraińców.” W tekście padają również twierdzenia sugerujące, że autor uważa ludobójstwo na Polakach dokonane przez UPA i/lub zbiorowy mord w Odessie z 2 maja b.r. za kłamstwa służb prasowych złego Kremla: „Opowieści o ukraińskich, banderowskich, żądnych krwi faszystach są wyłącznie wymysłem Putinowskiej propagandy.”

    Komentarz Redakcji: Cytatów już chyba wystarczy. Nie jesteśmy demoliberałami, wolnomularzami, współplemieńcami ani biznesowymi kolegami Kołomojskiego i Grojsmana. Pomagamy Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej – choćby zrozumieniem, dobrym słowem i świadectwem prawdy. (A.D.)

    http://xportal.pl/?p=16792

  237. revers said

  238. Griszka said

    🙂 🙂

  239. bubek1997 said

    maniek gdzie srodki gdansk umarl a slask hce wplnosci

  240. Siggi said

    Słaba portiernia ???

  241. POLACY WRACAJCIE DO OJCZYZNY said

    Ad 234 ” Liczni imigranci na pewno przyspieszą proces zanikania ras. Jest to, moim zdaniem, jedyna sensowna możliwość ratowania się przed coraz bardziej ujemnym przyrostem naturalnym. Nasze społeczeństwo – podobnie jak w innych tzw. krajach cywilizowanych – starzeje się w zastraszającym tempie, a tym samym nie będzie komu pracować na nasze i tak już cienkie emeryturki.

    Może więc życzliwszym okiem powinniśmy spoglądać na różne egzotycznie wyglądające typy, które zaczynają traktować Polskę jak swój kraj.”

    Co to za PERWERSYJNY I PODSTEPNY DEMON napisal???

    Najpierw „ktos” rozwala przemysl POLSKI, WYGANIA POLAKOW za granice, naszymi GENAMI zasilamy spoleczenstwa zachodu, POLKI RODZA DUZO DZIECI w Anglii itd.

    A potem WPUSZCZA sie na RDZENNE SLOWIANSKIE ZIEMIE obcych…

    Przeciez cytowana wyzej wypowiedz to bezczelnosc i ten ktos UWAZA POLAKOW ZA NAIWNYCH IDIOTOW…

  242. maniek said

    Jak to było naprawdę z tym pomnikiem Lenina
    Mieszkańcy już odbudowują 🙂

  243. JO said

    ad.5. 5 kolumna rzadzi Polska i depopuluje Polakow

  244. POLACY WRACAJCIE DO OJCZYZNY said

    Ad 234
    Powstań Rodzie Słowiański

  245. maniek said

    243
    Rządzi manipuluje hoduje jak banderowców

  246. POLACY WRACAJCIE DO OJCZYZNY said

    Ad 234
    Badania genetyczne potwierdzają, że Słowianie są starożytnym ludem

  247. maniek said

  248. POLACY WRACAJCIE DO OJCZYZNY said

    Autorowi PERWERSYJNYCH I KLAMLIWYCH DEBILIZMOW z komentarza 234 dedykuje…

    Kazdy ma prawo do szczescia na TEJ ZIEMI zwanej MIDGARD.

    MY SLOWIANIE zamieszkujemy JEJ CZESC, ktora DANA BYLA OD POCZATKU SWIATA dla NASZYCH PRZODKOW.

    JASNE? !!!!!

    Słowianie – dzieci Bogów

  249. maniek said

    ad248

    Oj, Růžičko Ruměná
    Srbská lidová píseň

  250. POLACY WRACAJCIE DO OJCZYZNY said

    …oczywiscie w komentarzu 234 jest pare zdan sensownych…ale to tak wymieszane, by tylko w umyslach ZAMIESZAC…

    taki chwyt: troche klamstwa, troche prawdy, to metoda perwersyjna duzo bardziej skuteczna niz klamstwo”grubymi nicmi szyte”

  251. POLACY WRACAJCIE DO OJCZYZNY said

    Ad 248

    W komentarzu pod filmem ktos napisal:

    „Kto mnie a właściwie nas Polaków okradł z tego co jest na tym filmiku ? To zawsze było w głębi serca mojego ! Zawsze o tym marzyłem i nigdy nie doczekałem ! Oj ! Mógł bym na ten temat wiele ale poco i dla kogo ?”
    „…Polacy …sluchajcie…

  252. Guła said

    Prośba , gorąca: Osoby, które mogą dotrzeć do rękopisu Dzienniczka św. Faustyny lub jego FOTORGAFICZNEJ kopii sprzed ingerencji „postępu” i cenzury słów Chrystusa [na pewno sprzed 1987 r.] – proszę o przesłanie mi kopii Koronki do Miłosierdzia. [Zeszyt I, zapis 475 i 476]

    http://www.dakowski.pl/

  253. xxxx said

    Według Biblii Mojżesz złupił Egipt powodując plagi egipskie. Biblia opisuje Ziemie Obiecaną która na 100% nie jest Palestyną. Biblia to historia podboju świata przez Celtów- pasterzy,a nie historia Żydów. Żydzi pojawiają się w Bibli dopiero w 6 w.p.n.e. Biblia to test na inteligencje, czy jesteśmy już rasą rozumną, czy tez jeszcze nie.Zrozumienie wiedzy zawartej w Biblii jest podstawowym elementem „kamienia filozoficznego”, czyli testu na inteligencje.O dostarczeniu Biblii cesarzowi rzymskiemu Konstantynowi Wielkiemu, zobacz mój film : „31. Starożytne UFO. Dostarczenie Biblii w 325 r.n.e.

  254. POLACY WRACAJCIE DO OJCZYZNY said

    Ad 249

    Dziekuje Panu „maniek” za film i za wszystko co Pan Robi dla NARODU.

    Niech Panu i Rodowi Pana Swoiatlo i szczescie towarzyszy 🙂
    ХАРИЙЦЫ – РЫСИЧИ.

  255. xxxx said

    Putin chce zakończyć okres nieporozumień. „Nie jestem taki straszny”

    http://www.biztok.pl/gospodarka/putin-chce-zakonczyc-okres-nieporozumien-nie-jestem-taki-straszny_a17948

    http://i1.wp.com/obserwatorpolityczny.pl/wp-content/uploads/2013/06/kremlin-ru_photo-12022.jpg?resize=714%2C1024
    Władimir Władimirowicz Putin. Wreszcie!

  256. xxxx said

    Własność intelektualna co to takiego?

    prof. Mark Lemley w artykule Richard’a M. Stallman’a:

    „Modne stało się określanie prawa autorskiego, prawa patentowego, prawa o znakach handlowych i tuzina innych praw mianem „własności intelektualnej”. Ta moda nie nastała przypadkowo –termin ten systematycznie zniekształca i wikła powyższe sprawy, a jego użycie było i jest promowane przez tych, którzy zyskują na tym zamieszaniu. Każdy, kto chce jasno myśleć o którymkolwiek z tych praw, dobrze zrobi odrzucając to określenie.

    Według profesora Marka Lemleya, obecnie pracującego w Stanford Law School, powszechne używanie określenia „własność intelektualna” jest modą, która nastąpiła po utworzeniu w roku 1967 Światowej Organizacji „Własności Intelektualnej” (World „Intellectual Property” Organization – WIPO) i stała się naprawdę powszechna w kilku ostatnich latach. (Formalnie WIPO jest organizacją wyspecjalizowaną ONZ, ale w rzeczywistości reprezentuje interesy posiadaczy praw autorskich, patentów i znaków handlowych). Powszechne stosowanie tej nazwy się zaczęło około roku 1990 (lokalna kopia).

    Jednym z efektów używania tego określenia jest łatwo dostrzegalne nastawienie: sugeruje ono, by myśleć o prawie autorskim, prawie patentowym i prawie o znakach handlowych tak jak o prawie własności obiektów fizycznych. (Ta analogia kłóci się z filozofiami każdego z tych systemów prawnych, ale wiedzą o tym tylko specjaliści). Te prawa nie są tak naprawdę podobne do praw tyczących obiektów fizycznych, ale używanie tego określenia doprowadza do tego, że ustawodawcy upodabniają pierwszy rodzaj praw do drugich. Ponieważ taka zmiana jest na rękę firmom, które korzystają z praw autorskich, patentów i znaków handlowych, firmy te działały w kierunku uczynienia tego terminu popularnym. Ci, którzy chcieliby rozpatrywać meritum tych spraw [dotyczących prawa autorskiego, prawa patentowego i prawa o znakach handlowych], powinni odrzucić stronniczy termin. Wielu ludzi prosiło mnie, bym zaproponował inną nazwę dla tej kategorii przepisów – albo sami proponowali alternatywy. Wśród sugerowanych nazw znalazły się: Narzucone Przywileje Monopolistyczne (IMPs – Imposed Monopoly Privileges) i Stworzone-Przez-Rząd-Narzucone-Prawem-Monopole (GOLEMs – Government-Originated Legally Enforced Monopolies). Niektórzy mówią o „reżimach praw wyłącznych”, ale nazywanie nakładanych na społeczeństwo ograniczeń „prawami” wydawców to również dwójmyślenie.

    Niektóre z tych zastępników stanowią pewien stopniowy postęp, ale zastępowanie „własności intelektualnej” jakimkolwiek innym określeniem jest błędem. Inna nazwa mogłaby wyeliminować stronniczy osąd, nie wpłynęłaby jednak na sedno sprawy: zbytnie uogólnianie. Nie ma żadnego spójnego zjawiska zwanego „własnością intelektualną”. To miraż, który wydaje się mieć spójną postać tylko dlatego, że sugeruje to jego nazwa.

    Określenie „własność intelektualna” działa jak słowo-wytrych, wrzuca do jednego worka zasadniczo odmienne prawa. Nie-prawnicy, którzy słyszą termin „własność intelektualna” stosowany do tych różnych praw, mają skłonność przyjmowania, że prawa te są przykładami wspólnej reguły i że działają podobnie.

    Nic bardziej błędnego. Te przepisy powstawały oddzielnie, ewoluowały w inny sposób, obejmują inne zakresy działalności, mają inne zasady i podnoszą różne kwestie zasad społecznych.

    Prawo autorskie zostało zaprojektowane, by promować pisanie i sztukę, i obejmuje szczegóły związane z pisarstwem lub sztuką. Prawo patentowe miało zachęcać do publikowania idei za cenę ograniczonych monopoli na te idee – cena, którą warto zapłacić w niektórych dziedzinach a w innych nie.

    Prawo o znaku handlowym nie było stworzone z myślą o promowaniu jakiejkolwiek działalności handlowej, ale po to tylko, by kupujący wiedzieli, co kupują. Jednak ustawodawcy pod wpływem określenia „własność intelektualna” zamienili to prawo w układ zachęt do reklamowania.

    Ponieważ te systemy praw rozwijały się niezależnie, są różne w każdym szczególe oraz w podstawowych celach i metodach stosowania. Jeżeli więc dowiecie się czegoś o prawie autorskim, to najlepiej, żebyście przyjęli, że prawo patentowe jest inne. Rzadko kiedy będziecie się mylić!

    Ludzie mówią często „własność intelektualna”, kiedy tak naprawdę mają na myśli jakąś szerszą lub węższą kategorię Na przykład bogate kraje często narzucają niesprawiedliwe prawa krajom ubogim, aby wycisnąć z nich pieniądze. Niektóre z tych przepisów są prawami dotyczącymi „własności intelektualnej”, ale nie wszystkie. Mimo to ludzie często podchwytują tę etykietkę, bo się z nią oswoili, i fałszywie przedstawiają istotę zagadnienia. Byłoby lepiej używać terminu takiego jak „ustawodawcza kolonizacja”…..

    http://www.gnu.org/philosophy/not-ipr.pl.html

    Cała sprawa jest zabawna, gdyż praw patentowych przestrzegają jedynie słabi, a silni mają je w dupie. Podobnie, jak ustawodawstwo krajów, które są pionami na szachownicy jest olewane, ale respektuje się prawa silnych. Obecne unormowania jeszcze silniej idą w tym kierunku. Trudno, bowiem okradać polskiego muzyka, gdy ten nie ma nawet swoich utworów w świecie wirtualnym. Dotyka to, jednak zdecydowanie korporacji, które w Polsce nazywane są Wielką Czwórką, ale raczej są jedynie Bandą Czworga.
    Wracając do meritum. Słynna jest sprawa ataku administracji amerykańskiej na kraje afrykańskie, które nie chciały przestrzegać prawa patentowego na leki na AIDS produkowane głównie przez amerykańskie koncerny farmaceutyczne { trudno, by było inaczej skoro ta niby choroba została właśnie wymyślona w ju es ej }. Oczywiście kraje afrykańskie mogły te leki dostać i nawet produkować, ale płacąc kosmiczne sumy za licencje. W związku z tym olewały sprawę i powoływały się na prawa między innymi podstawie, których próbowały kupować leki taniej na innych rynkach, gdzie były one sprzedawane bez zgody tak zwanego patenciarza. Tak zwany import równoległy nie jest nielegalny, a nawet jest dozwolony w UE. Jednak ju es ej oczywiście zaatakowały sankcjami handlowymi głównie RPA, które zostało zmuszone do zapisów w swoim prawie o braku importu równoległego. Oczywiście UE, a jakże pierdziało w równym rzędzie ze swym mocodawcą, choć samo prowadziło poprzez swoje, niektóre kraje import równoległy { to był początek walki z AIDS, przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, przyśpieszono śmierć wielu istnień }.
    Kolejna wojna rozpoczęła się po tym, jak kraje afrykańskie zaczęły sprowadzania i produkcję tanich, nielicencjonowanych leków na AIDS. W ten sposób rozpoczął się proces ze strony największych koncernów ju es ej z dziedziny farmaceutyki przeciw krajom afrykańskim. Kraje afrykańskie próbowały udowadniać, że stosują te praktyki celem przeciwdziałania epidemii, czyli z wyższej konieczności.
    I teraz mega wolta w historii. Gdy rosły obawy społeczne na ataki terrorystyczne z użyciem wąglika jedyny patent na lek na tą chorobę miał Bayer. Jednak Amerykanie nie chcieli płacić zaproponowanych kwot. Amerykańskie koncerny farmaceutyczne z administracją ju es ej na czele zagroziły Bayerowi, iż jeśli nie sprzeda im leków po ustalonych przez nich cenach złamią jego patent i rozpoczną sami produkcję. Bayer się ugiął. UE przyjęła zapewnienia ju es ej że działają w wyższej konieczności celem przeciwdziałania możliwej Laughing { nie istniejącej nawet epidemii }.
    Teraz sumując 10 największych amerykańskich firm farmaceutycznych zarabia więcej, niż cała reszta znajdująca się w pięćdziesiątce rankingu. Niektóre leki tych firm poprzez prawo patentowe { ciągle chcą je wydłużać, a już dziś wynosi 20 lat }, które je chroni są sprzedawane w cenie 20 razy przekraczającej wysokość kosztów produkcji { to się nazywa uczciwa marża i etyka biznesu } Laughing
    Nadmienię, że w Polsce produkuje się tylko leki generyczne oraz te na, które wygasły patenty.

    1. W ten sposób DONALD rozpoczął walkę z wielkimi korporacjami i wysokimi cenami leków Laughing

    Gdy Ameryka wprowadziła licencje na rynek bukmacherski i kasyna wszystkie firmy bukmacherskie przestrzegają zakazu gry obywateli amerykańskich poza granicami kraju. Gdy Polska stworzyła ustawę hazardową żadna firma prywatna rynku bukmacherskiego nie wykupiła licencji.

    2. W ten sposób DONALD rozpoczął walkę z hazardem.

    Niestety ustawa ACTA przygotowana przez lobbystów farmaceutycznych, czy takie firmy jak Microsoft blokujące nawet konferencje o oprogramowaniu opartym na wolnym kodzie przejdzie, gdyż większość krajów Unii jest z inwigilowana przez bratnich towarzyszy. Inwigilacja Polski poprzez pełną kontrolę wywiadowczą nad niemal całą „S” istnieje od całych dwóch dekad. Co widać w lizaniu dupy amerykanom nawet bez ich prośby przez przydupasów w stylu znajmoka Murdocha imć Sikorskiego { choćby Libia, sprawa ambasady w Libii }. Imć Sikorski Internetem, o czym się zapomina interesował się od znacznego czasu i to w zakresie wypowiedzi znacznie dalej idących, niż ustalenia z jawnego ACTA. Jak wiadomo: mamy społeczny kryzys zaufania do prawa autorskiego. „Autorowi należy się wynagrodzenie”, a „złodzieje kradną własność intelektualną”. To wiadomo. Problem polega na tym, w jaki sposób stworzyć model finansowania twórczości. Dyskusja trwa.

    http://prawo.vagla.pl/node/9673

    Cytat:
    Gdy brak prawa chroniącego autorów, kultura zamiera. Ale kiedy staje się ono zbyt rygorystyczne, hamuje rozwój cywilizacji.

    Jedna z najważniejszych rewolucji w dziejach wydarzyła się 22 lutego 1774 r. przed przerwą na herbatę. Obradująca w Londynie Izba Lordów głosami 22 do 11 uznała, że szkocki księgarz Aleksander Donaldson ma rację. „W Edynburgu trwa wielkie świętowanie zwycięstwa nad literacką własnością” – donosiła gazeta „Edinburgh Advertiser”. Szkoci odpalali fajerwerki w całym mieście, bo ich rodak wygrał długoletnią wojnę z korporacją księgarzy. A rzecz szła o określenie granic własności dzieła.

    Angielscy wydawcy uważali, że mają wieczyste prawo do ksiąg wielkich twórców: Williama Szekspira, Johna Miltona, Francisa Bacona i wielu innych. Tylko oni mogli je drukować i czerpać z tego zyski. Po latach procesów o swobodę przedruków Donaldson trafił przed najwyższy brytyjski organ sądowniczy – Izbę Lordów. Tam dowiódł, że zachowanie wiecznego monopolu jest sprzeczne z brytyjskim prawem, a utrudnianie reszcie ludzkości dostępu do dzieł geniuszy koliduje ze zdrowym rozsądkiem. Lordowie się z nim zgodzili, tworząc pojęcie domeny publicznej. Według nowego prawa po upływie określonego czasu każde dzieło stawało się dostępne dla chcących je podziwiać lub skopiować.

    Tak tworzyły się fundamenty demokracji i nowoczesnej cywilizacji. Zbyt anachroniczne prawo pod naciskiem społecznym musiało upaść. I ta reguła zawsze wraca, podobnie jak nowi Donaldsonowie, kiedy tylko stare przepisy kolidują ze zdrowym rozsądkiem i postępem technologicznym.

    Jan Gutenberg sprawił Europie spory kłopot. Dzięki drukowi możliwe się stało powielanie ksiąg na masową skalę. To dawało ludziom łatwiejszy dostęp do wiedzy, nowych idei i rozrywki intelektualnej. Druk – podobnie jak niedawno internet – zwielokrotnił szybkość przepływu informacji i radykalnie przyspieszył zmiany cywilizacyjne, ale też burzył stary porządek. Nic dziwnego, że wszyscy monarchowie zastrzegli sobie prawo do reglamentowania zezwoleń na wydawanie książek.

    Pierwsi księgarze stali się elitą. Wprawdzie odpowiadali głową za treść wydawanych dzieł, ale państwo zapewniało im nieograniczone prawo do zakupionych tytułów. Autor tylko dostarczał rękopis i kasował honorarium. Potem dzieło przynosiło zysk wydawcy. Jeśli inny księgarz dokonywał przedruku, dopuszczał się przestępstwa. „Takowy jest złodziejem i przed Bogiem do zwrotu [zysku] obowiązany” – grzmiał na nieuczciwych wydawców w 1525 r. Marcin Luter.

    Na terenie Niemiec trwała właśnie wtedy pierwsza wojna o prawo własności literackiej. Kraj był podzielony na drobne państewka i proceder nielegalnych przedruków mógł kwitnąć w najlepsze. „Położenie materialne najznakomitszych autorów było rzeczywiście pożałowania godne” – pisze Antoni Górski w monografii „W kwestii własności literackiej”. Wszystko przez to, że z powodu małych zysków księgarze przestali płacić za nowe manuskrypty, gdyż „ich współzawodnicy bezkarnie mogli uskuteczniać wydania, o całą wysokość honorarium tańsze”. Nie opłacało się więc ubożejącym wydawcom inwestować w nowości, a autorom pisać. Wkrótce Niemcy znalazły się w zapaści, która trwała ponad dwa stulecia.

    Z kolei w Anglii bogacący się księgarze wymusili w 1662 r. ustanowienie przez parlament Licensing Act. Prawo to dawało im monopol na drukowane książki. Zawiązana przez wydawców korporacja Conger bezwzględnie narzucała autorom wysokość honorariów i niszczyła drukarzy próbujących wydawać cokolwiek bez jej zgody. Z czasem stała się rzecz paradoksalna, bo zarówno w praworządnej Anglii, jak i w ogarniętych anarchią Niemczech, nie opłacało się wydawać nowości, czytelnicy zaś mieli ograniczony dostęp do książek. Jednak w 1695 r. prawo wygasło i nadeszłaby wolność, gdyby nie lobby księgarzy. Pod ich naciskiem parlament w 1710 r. uchwalił statut królowej Anny. Określał on, że po kupieniu od autora prawa do jakiegoś dzieła księgarz przez 40 lat zachowuje monopol na druk. Po tym czasie tytuł miał się stawać powszechnie dostępny do kopiowania.

    Statut królowej Anny byłby rewolucyjnym aktem prawnym, gdyby nie drobny szczegół. Nie określono w nim, co oznacza termin „prawo do kopiowania”. Korzystając z tego, korporacja Conger nadal skutecznie kontrolowała wszystko, co ukazywało się drukiem na Wyspach Brytyjskich.

    To pachnie rewolucją

    Wyzwanie krwiopijcom rzucił w 1750 r. Aleksander Donaldson. Jego małe wydawnictwo w Edynburgu, przeniesione później do Londynu, trudniło się kopiowaniem książek i sprzedawało je nawet o 50 proc. taniej niż angielscy księgarze. Wysłannicy Conger wytropili Donaldsona, wytoczyli mu proces i uzyskali zakaz druku. Ale Szkot wniósł apelację, po której Izba Lordów zmieniła interpretację statutu królowej Anny. Wkrótce swoboda druku stała się jednym z największych atutów rosnącej w siłę Wielkiej Brytanii.

    W tym czasie we Francji walkę z księgarzami toczyli wielcy filozofowie oświecenia, Wolter i Diderot. To oni ukuli teorię własności intelektualnej należącej tylko do twórcy. Jednak triumf odnieśli pośmiertnie dzięki rewolucji francuskiej. Dekretem Konwentu z 1793 r. autorom przyznano dożywotnie prawo do decydowania o reprodukcji książek, sztuk teatralnych i oper, a także do czerpania z tego zysku.

    Stopniowo kolejne państwa wprowadzały pojęcie własności intelektualnej do prawodawstwa. Nic dziwnego, bo szerzące się wówczas kradzieże wydawnicze dotykały najbardziej wpływowych ludzi. Cały świat w 1880 r. czekał na zapowiadaną książkę Benjamina Disraelego „Edymion”. W końcu chodziło o dzieło byłego premiera, budowniczego brytyjskiego imperium. Wiedzieli o tym i wydawcy z Ameryki. Książka ukazała się za oceanem w tym samym czasie co w Londynie dzięki temu, że wykradziono egzemplarz korektorski z wydawnictwa i przerzucono na cumujący w londyńskim porcie parowiec, mający ukryte pod pokładem maszyny drukarskie. Nim statek dopłynął do Nowego Jorku, piracka edycja „Edymiona” była gotowa.

    Przekleństwo nowych technologii

    Jeszcze nim skończyły się kłopoty z książkami, rewolucja przemysłowa (napędzana słowem drukowanym) zaowocowała technologiami komplikującymi problem praw autorskich. Fotograf amator George Eastman w 1888 r. wymyślił giętką kliszę, którą umieścił w prostym aparacie do robienia zdjęć. Po czym w wydanym przez siebie „Elementarzu Kodaka” ogłosił, że teraz fotografować może każdy, „kto ma dość inteligencji, aby wycelować i nacisnąć przycisk”. W efekcie Eastmana czekała cała seria procesów. „Do sądów trafiło pytanie, czy fotograf musi za każdym razem pozyskiwać zezwolenie na zrobienie i opublikowanie jakiegoś zdjęcia” – opisuje Lawrence Lessig w książce „Wolna kultura”. Pozwy wnosiły firmy produkujące tradycyjny sprzęt fotograficzny i żądni zysku obywatele. Na szczęście dla Eastmana amerykańskie prawo hołdowało wtedy zasadom wolności i pozwy odrzucano.

    Inaczej rzecz się miała, gdy Thomas Edison wynalazł fonograf. Wcześniej muzycy mieli (podobnie jak pisarze) prawo autorskie do stworzonego przez siebie zapisu nutowego i mogli sprzedawać zezwolenia na jego publiczne użytkowanie. Urządzenie pozwalające nagrywać piosenki i potem je odtwarzać wprowadziło prawdziwy zamęt. Kompozytorzy i wydawcy nut zaczęli się domagać zmiany prawa, bo czuli się okradani. W 1909 r. Kongres USA uchwalił ustawę o prawie autorskim (Copyright Act), pozwalającą kompozytorom pobierać honoraria za mechaniczną reprodukcję dzieł. Twórca mógł też godzić się na covery, czyli sprzedawać prawo do nagrywania swych utworów.

    Zupełnie inaczej rozstrzygnęła się kwestia praw autorskich w przemyśle filmowym. Potrafiący niemal ze wszystkiego wycisnąć pieniądze Thomas Edison opatentował projektor filmowy, po czym założył firmę Motion Picture Patents Company (MPPC), pobierającą opłaty za każde użycie tego urządzenia. W styczniu 1909 r. wszyscy mieli się podporządkować wymogom licencyjnym. Jednak na czele ruchu oporu stanął emigrant z Węgier, William Fox. Wbrew prawu filmowcy nadal kręcili filmy, a właściciele kin je wyświetlali na nielicencjonowanych projektorach. Ludzie Edisona z nakazami prawnymi w ręku konfiskowali nielegalny sprzęt, gdy zaś to nie pomagało, palili kina, a ich obsługę profilaktycznie bili. Edison wygrał i zmonopolizował rynek, ale niezależni producenci pod wodzą Foksa uciekli ze Wschodniego Wybrzeża do Kalifornii, gdzie MPPC nie miało podstaw prawnych do egzekwowania monopolu. W Hollywood Węgier uruchomił wytwórnię Fox Film Corporation, a inni poszli w jego ślady. Nim firma MPPC wywalczyła podstawy prawne do działania, powstał potężny przemysł filmowy,z którym nikt już nie śmiał zadzierać.

    Prawo i rozsądek

    Znaczenie wiedzy i kultury w nowoczesnym świecie sprawiło, iż kwestia własności intelektualnej stała się kluczowym problemem. Już we wrześniu 1886 r. na międzynarodowej konferencji w Bernie uchwalono konwencję o ochronie utworów literackich i artystycznych. Udoskonaliła ją konwencja genewska z 1952 r., dająca każdemu twórcy prawo do ochrony swej własności powszechnie znanym słówkiem „copyright”. Stopniowo też przedłużano okres ochrony praw autorskich. O ile w połowie XIX w. wynosił on ok. 28 lat, toobecnie trwa przez całe życie artysty, a następnie 70 lat po śmierci, co daje często olbrzymie dochody spadkobiercom.

    Nie zakończyło to batalii o ochronę własności intelektualnej. Na początku lat 80. wytwórnie z Hollywood procesowały się z producentami magnetowidów, chcąc uniemożliwić nagrywanie filmów. Ostatecznie Sąd Najwyższy USA w 1984 r. orzekł, że nikt nie ma prawa hamować postępu technologicznego w imię własnych zysków, legalizując tym istnienie magnetowidów w USA. Co ciekawe, w 2005 r. ten sam sąd orzekł, że wytwórnie filmowe i fonograficzne mogą pozywać operatorów sieci P2P za umożliwianie użytkownikom kopiowania plików mp3. Choć robiło to już ponad 40 milionów Amerykanów.

    Patentu na to, co zrobić, gdy przepisy w konfrontacji z postępem czynią przestępcami sporą część społeczeństwa, jak dotąd nikt nie wymyślił. W pierwszym odruchu zwykle zaostrza się kontrolę i kary. Tyle że w końcu to rewolucje technologiczne zmieniają prawo, a nie na odwrót.

    http://biznes.newsweek.pl/krwiopijcy-kontra-zlodzieje,87994,1,1.html

  257. Siggi said

    Max

    A o czym to jest? Chciałbym wiedzieć, zanim zajrzę… – admin

  258. Boydar said

    – Jak się pan profesor czuje jako obywatel Unii Europejskiej?
    – Cudownie …

    to kawałek wypowiedzi dziewięćdziesięcioletniego dziadka z tytułami. Z reszty tekstu nie wynika, że go poje.bało na starość; raczej to, że zawsze musiał być zdrowo pier.dolnięty. A to i tak jest najłagodniejsza możliwa diagnoza.

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/dzieje-polski-widze-dalszej-perspektywy

    ktoś to wrzucał przede mną, gdyż inaczej bym na takie koszerne gów.no nie zwrócił uwagi, przepraszam

  259. http://turystyka.wp.pl/gid,16927575,kat,1036541,title,Polski-Shawshank-zaklad-karny-w-Leczycy,galeria.html?ticaid=1138d8

    To jest pałac Grakcha I o którym pisze Kadłubek. Grakch przywiózł sobie z Aleksandrii zięcia Seta-Ptolemeusza, który jako książę-Małżonek nie dopuszczany przez Sejm do władzy wyżywał się w Architekturze. Zbudował m. in. Godny pałac w Koninie, zwany KASZUBĄ. Konin zaś nazwał od Kairu k’Awarisem, ale częściej zwano go SETIDAWA czyli Setowe Dziwy. KASZUBA na górze Stołowej zniszczyli Hunowie w r. 400.

  260. http://turystyka.wp.pl/gid,16927575,kat,1036541,title,Polski-Shawshank-zaklad-karny-w-Leczycy,galeria.html?ticaid=1138d8
    To jest pałac Grakcha I o którym pisze Kadłubek. Grakch przywiózł sobie z Aleksandrii zięcia Seta-Ptolemeusza, który jako książę-Małżonek nie dopuszczany przez Sejm do władzy wyżywał się w Architekturze. Zbudował m. in. Godny pałac w Koninie, zwany KASZUBĄ. Konin zaś nazwał od Kairu k’Awarisem, ale częściej zwano go SETIDAWA czyli Setowe Dziwy. KASZUBA na górze Stołowej zniszczyli Hunowie w r. 400.

  261. http://www.interia.pl/

    Generałpapała SAM był Złodziejem Samochodów i został zamordowany jako Szpicel Policyjny, co dezawouje wersję, że został zamordowany przez Prezydentów Buschów-Bushów czyli Holokaustów.

  262. xxxx said

    No i korporacje zaczynają sobie skakać do gardeł w oparciu o durne prawo własności intelektualnej. Casa apple vs samsung pokazuje wyraźnie, że teraz już nie ważne jest to, jak dobra firma jest technologicznie, tylko jak dobrych ma prawników. Senat amerykański zatwierdził najpierw idiotyczne prawo (idiotyczne dla konsumenta, doskonałe dla korporacji), a teraz głowi się, jak przeciwdziałać trollom patentowym. Firmom, które niczego nie wytwarzają, a jedynie patentują rozwiązania technologiczne, aby sprzedawać je za ogromną kasę korporacjom i żądać kosmicznych odszkodowań od firemek nie mających pojęcia o popełnianych przez siebie przestępstwach.

    Więcej: sami żyjemy w nieświadomości, że jebane pazerne firmy farmaceutyczne opatentowały geny m.in. człowieka!

    „Chyba nie można sobie wyobrazić nic bardziej prywatnego niż nasze DNA. A jednak budujące je nasze geny niekoniecznie są nasze – coraz częściej należą do firm biotechnologicznych.

    – W naszym ciele mamy opatentowanych ok. 6 tys. genów – mówi dr Ewa Waszkowska, ekspert w departamencie badań patentowych”

    http://www.tvn24.pl/ciekawostki-michalki…..72248.html

    Kiedyś oglądałam reportaż o gościu, który ściągał z netu filmy i sobie je wypalał na płytki i tak tworzył sobie filmotekę domową, hehe. Nie pamiętam jak się owy osobnik nazywał, ale było to w hameryce. Pewnego dnia odwiedziła go policja, skonfiskowano mu komputer, na którym de facto plików z filmami już nie było, zabrali mu jego filmotekę i został oskarżony o łamanie praw autorskich i naruszenie własności intelektualnej.
    Jak sprawa przebiegała długo by pisać, a i dobrze nie pamiętam wszystkich szczegółów, w każdym razie, tym czynem tak wkurzyli tego gościa, że postanowił zrobić wszystko, aby dać popalić tym, którzy pozbawili go jego filmoteki domowej.
    Jedna z cech definiujących niematerialną własność intelektualną jest to, że własność intelektualna musi posiadać charakter indywidualny i tego się gościu uczepił. Wynajął dobrego adwokata i razem udowodnili, że ściągnięte przez niego filmy choć posiadają charakter twórczy, nie posiadają żadnych cech indywidualnych Very Happy
    Na dowód tego wyszukali w tychże i w różnych innych filmach wspólne elementy, sytuacje, przedmioty, no wszystko co się dało i udowodnili, że jeden reżyser drugiemu, ani żadna wytwórnia filmowa nie płacili z tego tytułu ani tantiem, ani nie płacili za jakiekolwiek prawa autorskie, czyli filmy te nie posiadają charakteru indywidualnego, a tym samym nie są niepowtarzalną, indywidualną własnością intelektualną i nie należą tylko do konkretnych osób, ale ogólnie do wszystkich. Jakoś tak to się miało. Suma sumarum gościu wygrał sprawę, odzyskał komputer i swoją ukochaną filmotekę, w dodatku uzyskał zwrot kosztów sądowych i koszty wynajętego prawnika.
    Niestety nie mogę podać wam nawet żadnego tekstu źródłowego do tego, ani linka, a szkoda, bo było to mega ciekawe.

    Cytat:
    Stawiam tezę, że prawo własności intelektualnej jest nadzwyczajnym draństwem pozwalającym na dominację korporacji nad ludźmi. Daje nieprawdopodobne możliwości zniewalania ludzi i przyczynia się do spowolnienia rozwoju cywilizacji.
    Jednym słowem skurwysyństwo!

    bingo ! pod tym to podpisuję się wszystkimi rękoma i nogami Very Happy

    ale przyznam, że najlepiej, tj. najbardziej syntetycznie to ujął @Bimi już w pierwszym poście: https://prawda2.info/viewpost.php?p=222069 tak, że nie ma do czego się przyczepić, a następnie @venom w tej parodii na video: http://www.ted.com/talks/rob_reid_the_8_billion_ipod?language=pl

    trochę tylko pokrzepiające jest to, że w temacie: Wojny patentowe https://prawda2.info/viewtopic.php?t=13536 @Bimi już zebrał sporo materiału, z którego wynika, że wąż ten już zaczyna pożerać własny ogon, ale to chyba nie wystarczy, gdyż ta chimera wymyśla coraz to nowe sposoby ekspansji, by zawłaszczać wszystko po kolei, jak nie jednym to innym sposobem…

    dyskusja warta jest kontynuacji, gdyż cały czas jest bardzo na czasie, a problem „praw autorskich” i „własności intelektualnej” jeszcze długo będzie nam spędzał sen z powiek pod różnymi zakamuflowanymi postaciami;

    moim zdaniem wszystko sprowadza się do zagadnienia monopolu w systemie prawa – jeśli jakikolwiek monopol da się jakkolwiek uzasadnić, to zapewne i cały system „prawa autorskiego” i „własności intelektualnej” też da się uzasadnić na takiej samej zasadzie, ale jeśli monopolu nie da się uzasadnić w systemie prawa, to i „prawa autorskie” z całym systemem „własności intelektualnej” powinny iść się bujać Wink – tyle na teraz, bo do reszty muszę się przygotować Idea

    Globalna magma praw własności intelektualnej

    Kiedyś, na fali dobrego humoru chyba, Zezowaty ustanowił mnie współautorem swojego bloga i zachęcił do pisania na tematy praw własności intelektualnej (tzw. IPR od Intellectual Property Rights), polityki i ekonomicznych aspektów tego tematu. Ryzyko Zezowatego jest duże, bo jako prawnik mogę Wam sypnąć ze dwa razy nudnawymi teoriami i publicity ucieknie do kogoś innego.

    Do rzeczy. Skoro nasza współpraca rozpoczęła się przy okazji dyskusji o piractwie, spróbuje pokrótce wskazać jakie grupy interesu stoją za takim a nie innym kształtem norm prawnych. Aby zrozumieć skąd bierze się prawo, które czyni nas kryminalistami za skopiowanie kawałka mapy ze strony www, należy przyjrzeć się najpierw układowi sił na globalnej mapie interesów. Ten wpis poświęcam wyłącznie próbie przedstawienia globalnego mechanizmu powstawania norm prawnych dotyczących praw własności intelektualnej (obejmujących prawa autorskie patentowe i inne) a nie ich ocenie ideowej czy celowościowej. Temat jest bardzo obszerny, więc trzeba go jakoś rozbić.

    Ponieważ blog jest zezowaty z natury rzeczy niniejszym autor zastrzega, że publikowane tezy są wolnymi przemyśleniami, na podstawie których nie mogą być konstruowane żadne roszczenia, przyrzeczenie, obietnice ani rzeczowe ani matrymonialne. W przypadku oblania się gorącą kawą lub zakrztuszenia pączkiem podczas czytania tekstu autor nie bierze za to odpowiedzialności i renty płacić nie będzie.

    Szereg pierwszy – państwa. Kto tu rządzi ?

    Odpowiedź jest jedna – The United States of America. Liderem wśród państw popierających IPR są Stany, nie ulega to wątpliwości. Wiodą prym jako eksporter nowoczesnych technologii lub produktów, utworów, innych efektów kreatywnej działalności (zobaczcie na spód IPhona – designed in California, assembled in China). Wytwory te oczywiście zabezpieczane są przez prawa własności intelektualnej, które zapewniają amerykańcom wyłączność (monopol) na ich sprzedaż. Bez ochrony IPR innowacyjna myśl techniczna, wkład finansowy w stworzenie niematerialnego ‘produktu’ poszedłby na marne. Nie jest dziwne zatem, że każdemu, kto będzie naruszał IPR Wujek Sam mówi stanowcze ‘NIE’. Traci na tym kasę i nie będzie się bezczynnie przyglądał.

    Jest to ważne , żeby rozumieć, że to USA wytycza kierunek w którym zmierzać będzie reszta świata. Na polu międzynarodowym propozycje zaostrzenia sankcji za naruszanie IPRów przeważnie wychodzą od Stanów Zjednoczonych (bardzo ciekawe jest to skąd biorą się niektóre projekty i jak są wprowadzane do prawa –kiedyś o tym napiszę w szczegółach). Przykładem takiego traktatu jest porozumienie ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), o którym wiadomo tyle, że jest tajne : ) O tym jakiego rodzaju wprowadza innowacje możecie przeczytać sobie w Dzienniku Internautów. Polem do wprowadzania nowych przepisów jest przeważnie WTO.

    Szereg drugi. Wydawcy, producenci, Urzędy Patentowe, Organizacje zbiorowego zarządu

    Należy pamiętać, ze Internet stał się poważnym zagrożeniem dla wszelkiej maści podmiotów korzystających z takiego a innego ukształtowania rynku w przeszłości. Podmioty te będą wszelkimi środkami próbować utrzymać status quo korzystając z już istniejących instytucji prawnych.

    Ugrupowanie o składa się z wydawców prasy, książek, producentów audio-video, organizacji zbiorowego zarządu, słowem pośredników pomiędzy artystą a konsumentem. Pośrednicy oczywiście pola nie zamierzają oddać a zagrożeni są przez machiny rodzaju You Tube czy Google Books Project (abstrahując od metod, którymi posługuje się Google przy wprowadzaniu tych produktów…) . Bronią się więc zastępami prawników i przepisami już istniejącymi. Dobrym przykładem z rodzimego podwórka są polskie organizacje zbiorowego zarządu, które są bardzo, bardzo dobrze osadzone w obecnym porządku prawnym i na razie nic nie jest w stanie ich poruszyć.

    Na płaszczyźnie prawa patentowego mamy dodatkowo poważnego gracza – Urzędy Patentowe, dla których udzielanie praw wyłącznych jest podstawą funkcjonowania. Amerykański USPTO jest jedyną amerykańską agendą rządową zarabiającą a nie wydającą pieniądze ! Nie można się dziwić , że lobby urzędnicze będzie zawsze broniło swojej pozycji, a należy zaznaczyć, że są to wpływowi ludzie.

    Całość przypomina gorącą magmę, z której wypływają na wierzch nowe projekty ustaw, lobbowane przez przeróżne grupy interesów. Każda zmiana prawa oznacza bowiem dla kogoś olbrzymie pieniądze a dla drugiego potężną stratę. Być może kiedyś opiszę co ciekawsze spory, ale tutaj chciałbym zaznaczyć tylko, że gra pomiędzy tymi potęgami odbywa się przy pomocy … wiadomo czego (kogo). Oślizgłych prawników, lobbystów, zawodowych szantażystów wpływających na każdym etapie na każde rozstrzygnięcie prawne eksportowane następnie przez gracza nr 1 na rynki międzynarodowe.

    Upraszczając można powiedzieć, że woda do bagienka międzynarodowego spływa z wyżej położonego bagienka amerykańskiego.

    Trzeci szereg

    Jedną z bardzo wpływowych grup (i odrębną od innych) jest grupa polityków i partie polityczne. Siła sprawcza mogącą nieźle namieszać, w najgorszym przypadku doprowadzając do powstania nowocześnie wyposażonego totalitaryzmu. Każdy projekt prawa dotyczącego praw własności intelektualnej musi być zatem badany pod kątem tego czy może służyć wprowadzaniu nadmiernej kontroli nad obywatelami. Ilość zagrożeń dla tych ostatnich jest potężna – mamy już retencję danych telekomunikacyjnych (pamiętacie Lepper – Gate z ministrem Kaczmarkiem ?) możemy doczekać się odcinania niepokornym obywatelom Internetu pod płaszczykiem ‘naruszania praw własności intelektualnej’ lub innych ciekawych kwiatków jak śledzenie aktywności sieciowej, wykorzystanie danych dotyczących stanu zdrowia dla celów politycznych, monitorowanie korespondencji, słowem raj dla służb specjalnych, gangsterów. Skoro o tych ostatnich mowa, to oczywiście również mają wpływ na to jak funkcjonuje Internet. Bardzo istotny jest problem dziecięcej pornografii, terroryzmu, przestępstw internetowych – to dotyczy nas wszystkich.

    Czwarty wymiar

    Na to wszystko należy nałożyć działalność miliardów konsumentów chcących w każdy możliwy sposób uzyskać lub wyprodukować (to też jest zagrożenie dla firm!) coś za darmo. Taka jest prawda, nie bójmy się jej. Walka o dostęp do dóbr cywilizacji nie jest ani nowa ani skomplikowana. Pod naporem bandy Hunów każdy porządek prawny może się wywrócić, w tym także ten ustanowiony przez Wuja Sama. Nie będzie Internetu ? Możliwe, ale jednak obstawiam coś innego.

    Dokąd idziemy ?

    Z mojego punktu widzenia zderzają się tu dwie zasady – z jednej strony chcemy aby Internet zapewniał anonimowość i wolność wypowiedzi w aspekcie politycznym, kulturalnym i wiążemy to z prawami człowieka, z drugiej zaś strony nie sposób nie zauważyć że społeczeństwo w całej swej masie nadużywa wolności korzystając z anonimowości (komentarze trolli na przeróżnych forach, masowe kopiowanie plików, etc.) lub wykorzystuje Internet w celach przestępczych. Ponieważ nie można zapewnić anonimowości i jednocześnie jej odebrać, uważam to za największy problem. W najbliższej przyszłości trzeba będzie zadecydować jakie wartości mają być podstawą do funkcjonowania społeczeństwa i w jaki sposób zapewnić w tym wszystkim równowagę.

    Jeśli miałbym stawiać na to jak będzie wyglądał Internet za 10 lat to obstawiam taki właśnie kierunek, można powiedzieć chiński. Kontrola nad Internetem przez Państwowe Urzędy ds. Zwalczania Cyberpiractwa , kontrola nad infrastrukturą sieciową (dostawcy netu mają obowiązek monitorowania przepływu danych). Użytkownicy będą przeciwstawiać się protokołami szyfrującymi dane, urządzeniami mobilnymi, słowem wiele się nie zmieni, tak jak nie zmieniło się od czasów Napstera godnie zastępowanego przez Rapidshare.

    Dodatkowym utrudnieniem jest fakt , że postęp technologiczny idzie tak szybko, że prawo za nim nie nadąża. Aby uświadomić skalę zmian, którymi mierzymy się obecnie wystarczy przypomnieć sobie jak wyglądał Internet w 2000 r. i jaka była jego funkcjonalność. Od czasów Napstera minęły lata świetlne, prawda? Tworzenie ustaw trwa natomiast latami, obowiązujące obecnie prawo ma swoje korzenie w okresie przedwojennym… Wobec tego nie pozostanie nic innego jak odciąć kabel – fizycznie, wprowadzając kolejne ustawy wymierzone w użytkowników końcowych

    Jak to się zrobi ?

    Początek źródełka legislacyjnego znajduje się gdzieś w stanie Delaware (tam gdzie nie płacą podatków wszystkie duże korporacje), z niego projekty prawa spływają do Kongresu a później na forum międzynarodowe, wracając w postaci aktów prawnych UE, które to Polska będzie musiała implementować do porządku krajowego.

    Myślę, że nowe prawo przywiezione będzie w walizeczce Pana lobbysty, który w jeden dzień mini – jetem obleci całą Europę i pogada sobie z kilkoma premierami i prezydentami. Następnie Komisja lub Rada wprowadzi projekt nowej Dyrektywy na obrady w dniu, w którym zaczynają się wakacje Parlamentu Europejskiego i bach… nowe prawo zacznie obowiązywać.

    Niezależenie od oceny czy kolejne propozycje Dyrektyw i rozporządzeń unijnych są potrzebne czy też nie, należy podkreślić, że w chwili obecnej proces stanowienia prawa w Unii Europejskiej jest ogromnie niejasny i pokrętny. Przykłady można opisywać godzinami – najlepszy chyba to mętna do bólu procedura uchwalania niedoszłej Dyrektywy ‘software – patentowej’ , zupełnie niedawno Pakietu telekomunikacyjnego.

    Źródło: zezorro.blogspot.co.uk

  263. xxxx said

    Własność intelektualna – ciąg dalszy

    Cytat:
    Prezes Fundacji Nowoczesna Polska

    W nawiązaniu do pisma z dnia 12.02.2014 r. uprzejmie informuję, iż rozmowy dotyczące własności intelektualnej (IPR) w ramach TTIP nie są jeszcze zaawansowane. Dotychczas strona USA i UE skupiały rozmowy na ogólnym zakresie TTIP z przekazaniem stanowisk partnerów w poszczególnych obszarach.
    Należy jednak zauważyć, że wszystkie informacje, które państwa członkowskie UE otrzymują z KE mają charakter zastrzeżony i nie jest możliwym przekazanie ich na zewnątrz administracji. Dotyczy to również prośby Fundacji o udostępnienie tekstu rozdziału IPR i stanowiska Polski w tym zakresie.

    Zgodnie z przyjętą w UE praktyką tekst porozumienia zostanie udostępniony dopiero w końcowym etapie, po podpisaniu porozumienia przez strony.

    Z poważaniem
    Minister
    z up. /…./

    wszystko jasne, cierpliwości, jak będzie podpisane, to się dowiemy Brick wall

    Boją się skurwysyny takiej samej reakcji jak w sprawie ACTA.
    Tak bardzo chcą chuje wprowadzić cenzurę, że znaleźli sobie temat zastępczy zniesienie wiz i wcale bym się nie zdziwił, gdyby tępy lud tak się ucieszył, że nie zauważy że TTIP to jedno i to samo gówno, przeciw któremu protestowali pod inną nazwą.
    Moje osobiste przewidywanie jest takie, że ustawę po cichu przepchną, a wiz jak nie było tak nie będzie, bo jak królik wpiedoli marchewkę za którą biega, to nie biędzie zapierdalał dalej, a co najwyżej spierdalał jak się go postraszy. Swoją drogą dziwne, że w kwestii zniesienia wiz liczy sie tylko USA.
    Ja np bym wolał jakby znieśli wizy do Izraela Smile Przelotem miedzy kuchnią a pokojem zatrzymałem sie przy tv. Leciał ekspres reporterów, w którym to byl omawiany wątek jak firma windykacyjna założyła sobie wydawnictwo książkowe, wydała publikacje, a następnie wyczekiwała aż ktoś wrzuci na chomika skany żeby móc go pozwać o 35 tys. zł odszkodowania. Dobry motyw co? nie chce mi się szukać, ale czytałem ciekawy artykuł na ten temat.
    Pozwolę sobie z pamieci przybliżyć.

    Firma (wydawnictwo) robi w chuj drogie podręczniki do nauki języka obcego, swoją drogą całkiem przyzwoite.
    Istnieje druga firma (windykacyjna), zarejestrowana pod tym samym adresem, co wydawnictwo.
    Wydawnictwo samo wrzuca na chomika swoje książki z fejkowego konta, żeby ludzie klikali „chomikuj”, co sprowadza się do tego, że ktoś ma „zachomikowaną” książkę w swoim „chomiku” do pobrania (czyt. udostępnia ją innym), pomimo że nawet jej nie pobrał, a zdarza się, że „zachomikował” sobie nieświadomie.
    Windykacja szuka takich udostępniających i wysyła pisma w stylu: „z IP 1.2.3.4, dnia dd-mm-yyyy udostępniano XYZ, płać chuju”.
    Kwoty w wezwaniu do zapłąty z tego co czytałem były niższe. Nie chcę wprowadzić w błąd, ale było to coś w rodzaju 2-5tys. (chyba, że teraz podnieśli stawkę do 35tys.)

    Chomik jest idalnym polem manewru, bo w Polsce ustawodawca nie karze za posiadanie nielegalnych kopii, ale za ich udostępnianie, a jeśli ktoś jest mało ogarnięty z technologią, to chomik automatycznie udostępnia innym informacje o tym co sobie tam zachomikowałeś jeśli tego nie wyłączysz. 2-5 tysi za ugodę a 35 to podstawowa groźba. Chyba gadamy o tych samych kurwach Very Happy Poszukałem chwilę i znalazłem dla zainteresowanych:

    http://natemat.pl/94191,wydawca-podreczn…..nia-plikow
    Cytat:
    Wydawca podręczników masowo pozywa użytkowników „Chomika”. Internauci: Sposób na biznes, sami prowokują do udostępnienia

    Dom wydawniczy Longpress z Cieszyna żąda po 3,5 tys. zł od użytkowników Chomikuj.pl, którzy nielegalnie udostępnili „zachomikowane” materiały do nauki języków obcych. Nie płacą – sprawa trafia do prokuratury, a policja rekwiruje komputery. „To cwaniacy wykorzystujący prawo autorskie. Nie zarabiają na książkach, więc prowokują do udostępnienia plików, a potem wyciągają kasę” – oskarżają internauci, którzy czują się w tej sprawie poszkodowani.

    Przedsądowe wezwania do zapłaty spływają na poczty użytkowników „Chomika” co najmniej od kilkunastu miesięcy. Schemat działania firmy Longpress, która wydaje materiały do nauki m.in. języka angielskiego, włoskiego i francuskiego, zawsze jest ten sam.

    Najpierw firma windykacyjna w mailu informuje „podejrzanego”, że nielegalnie rozpowszechnia on na Chomikuj.pl konkretny plik i domaga się zapłaty odszkodowania na rzecz wydawnictwa (najczęściej od 2,5 do 3,5 tys. zł). Jeśli adresat takiej wiadomości nie da się przekonać, wysyła następną, w której mowa jest o tym, że nie udało się „ugodowo rozwiązać sporu”, więc złożone zostanie do prokuratury powiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

    […] ZAiKS zgromadził ponad 1 mld zł. Myślicie, że całą tę kasę dostaną artyści?
    http://gadzetomania.pl/1113,zaiks-zgroma…..na-artysci

    Cytat:
    Polscy artyści mają zwyczaj narzekać, że piraci odbierają im chleb. Ale to tylko jedna strona problemu.
    Dziennik Internautów pisze o kampanii Kupujekopiuje.pl, która próbuje odpowiedzieć na pytanie, ile pieniędzy gromadzi ZAiKS i podobne organizacje i jaka część rzeczywiście trafia do artystów.

    Ile pieniędzy trafia do ZAiKS-u?
    Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego w ramach kampanii Kupujekopiuje.pl policzył, ile gromadzą na swoich kontach organizacje zbiorowego zarządzania, takie jak ZAiKS. Najwięcej kasy ma oczywiście sam ZAiKS – 1,1 mld zł. Inne organizacje tego typu, które ujawniają publicznie dane finansowe, mają na kontach po kilkadziesiąt milionów. Wszystkie organizacje zbiorowego zarządzania w tej chwili dysponują kwotą 1,22 mld zł.
    .
    .
    .
    (…)Na kontach znajduje się obecnie 27,08 mln zł. Jak wydaje zgromadzone pieniądze? W 2012 roku twórcy dostali od Kopipolu 230 tys. zł, a koszty administracyjne wyniosły… 1,59 mln zł. Różnica jest po prostu kolosalna. Artyści powinni bić na alarm, ale wiadomo: łatwiej uderzyć w piratów.

    Chwilowo nic nie słychać o pomyśle podwyższenia opłaty reprograficznej i objęcia nią kolejnych urządzeń, jak smartfony, telewizory czy aparaty fotograficzne, ale zapewne temat jeszcze powróci. O tym, dlaczego to fatalny plan, pisaliśmy już wiele razy. Polacy bogatym narodem nie są, sprzęt elektroniczny jest u nas często droższy niż na Zachodzie, a zarobki kilkakrotnie niższe. Wzrost wspomnianej opłaty sprawi, że laptopy będą droższe o 50-100 zł, podrożeją też smartfony i inne urządzenia.

    Zamiast ciąć „koszty administracyjne”, organizacje zbiorowego zarządzania chcą sięgnąć po raz kolejny do naszej kieszeni. Problem w tym, że artyści wiele na tym nie zyskają. Zyskają ci, którzy niczego nie tworzą i których utrzymujemy, bo od lat taki mamy system. O koniecznych zmianach w tym systemie się nie mówi. Mówi się tylko o stratach powodowanych przez piractwo.

  264. xxxx said

    Ja bym tego nie lekceważył i uważał, aby w ich pazerne mordy nie wpaść.

    „550 zł odszkodowania dla artystów za rozpowszechnianie filmów w internecie. Jeśli nie – postępowanie sądowe. Taki scenariusz może czekać nawet pół miliona osób, które ściągały z internetu filmy Obława, Drogówka, Last minute, Być jak Kazimierz Deyna i Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski Padł. – Prowadzimy już cztery postępowania w tej sprawie – mówi Money.pl Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

    Wszczęte postępowania to wynik działalności kancelarii Anny Łuczak. W imieniu producentów wysyła wezwania do zapłacenia odszkodowania tym, których podejrzewa o nielegalne rozpowszechnianie filmów w internecie. Zazwyczaj chodzi o 550 zł, jednak w sieci krążą skany pism, w których wyraźnie widać, że niektóre osoby są wzywane do zapłacenia 750 zł. To pieniądze, które mają być zadośćuczynieniem dla polskich twórców. – Ktoś udostępnia i dysponuje filmem bez zgody właścicieli praw do filmu – mówi Money.pl Dariusz Pietrykowski, producent filmu Drogówka. Zwrócił się do Kancelarii Anny Łuczak – podobnie jak kilku innych producentów – o pomoc, ale do tej pory nie dostał ani grosza.

    Jeżeli osoba, która otrzymała pismo, nie zapłaci proponowanej sumy, kancelaria straszy skierowaniem sprawy na drogę sądową. Oznacza to wszczęcie sprawy cywilnej – karna jest już w toku.

    Skąd jednak kancelaria Anny Łuczak ma adresy, pod które wysyła wezwania do zapłaty? Mecenasi z kancelarii nie chcieli nam tego powiedzieć, ale wytłumaczyła to nam to adwokat Anna Rurarz. Udziela porad prawnych niektórym osobom, które dostały wezwanie.

    – Kancelaria już wysłała do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec abonentów łączy internetowych. Zrobiła to po to, aby uzyskać ich dane osobowe, gdyż posiadała jedynie adres IP. Prokurator w ramach prowadzonego postępowania uzyskał dane osobowe, które potem kancelaria spisała z akt spraw karnych – tłumaczy procedurę Money.pl adwokat Anna Rurarz.

    Nikomu w tej sprawie nie postawiono jednak jeszcze zarzutów. – Jesteśmy na etapie uzyskiwania informacji i danych na temat adresów IP. Jest ich około 500 tysięcy. Zwalniamy operatorów telekomunikacyjnych z tajemnicy i uzyskujemy dane osób na podstawie tych numerów. Musimy też najpierw ustalić, czy filmy były rozpowszechniane, ponieważ samo posiadanie pirackiej kopii oraz samo ściągnięcie takich plików z internetu nie jest przestępstwem. Jest nim jedynie rozpowszechnianie utworów – tłumaczy w rozmowie z Money.pl prokurator Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. – Problem sprowadza się jednak do tego, że używając niektórych programów lub technologii, służących do ściągania plików przez internet, jednocześnie te utwory się rozpowszechnia, na przykład używając sieci p2p, czyli między innymi torrentów.

    Choć powód, dla którego producenci zwrócili się o pomoc do kancelarii jest oczywisty, zastrzeżenia budzą działania adwokatów. Nawet jeśli zapłacisz proponowaną sumę, a prokurator stwierdzi popełnienie przestępstwa, to proces karny i tak się odbędzie. Wtedy grozi już kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do lat dwóch. Do Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie wpłynęły już nawet pierwsze skargi na kancelarię Anny Łuczak w tej sprawie. Choć Rada nie odpowiedziała na nasze pytanie, czego dokładnie dotyczą, internauci opisują swoje działania na prawniczych forach. – Sprawę tę, to ja zgłaszam jako próbę wyłudzenia (…) i pozyskanie moich danych osobowych w nielegalny sposób oraz wytaczam sprawę o naruszenie moich danych osobowych – pisze internautka o nicku Małgorzata.(…)”

    http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadom…..94191.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: