Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Gruzja: witaj, międzynarodowy terroryzmie!

Posted by Marucha w dniu 2014-10-01 (Środa)

W Gruzji może pojawić się baza wojskowa, w której szkolić się będzie do 5 tysięcy syryjskich bojowników w celu „walki z terroryzmem”. Jednak wykorzystać ich można będzie przeciwko interesom Rosji, Chin, Iranu, Syrii oraz innych niezależnych od Waszyngtonu państw.

Tbilisi zaproponowało Waszyngtonowi rozmieszczenie na swoim terytorium centrum przygotowania bojowego syryjskich – i nie tylko – „umiarkowanych” bojowników w ramach międzynarodowej koalicji antyterrorystycznej skierowanej przeciwko Państwu Islamskiemu. O tym, powołując się na ambasadora Gruzji w USA, 23 września poinformowało pismo „Foreign Policy”.

8 września 2014 roku minister obrony Stanów Zjednoczonych Chuck Hagel odwiedził gruzińską bazę wojskową Krcanisi i powiedział, że w Gruzji planuje się zbudowanie nowej bazy wojskowej NATO. Według informacji „Forign Policy”, temat przygotowania syryjskich bojowników omawiany był w trakcie spotkań Chucka Hagela z oficjalnymi urzędnikami Gruzji za zamkniętymi drzwiami. Potem szef Pentagonu nazwał Gruzję „wiernym i godnym zaufania partnerem” i obiecał, że USA będą popierać jej „wysiłki w zakresie modernizacji obrony” i dążenie do wejścia do NATO, a także wzmocnią wymianę informacji wywiadowczych oraz będą prowadzić wspólne szkolenia.

Precedens stworzenia dużego wojskowego centrum szkoleniowego w Gruzji już jest. W 2006 roku w ramach porozumienia o wojskowej współpracy francuscy żołnierze wzięli się za szkolenie górskich oddziałów strzeleckich sił zbrojnych Gruzji w bazie wojskowej w rejonie saczcherskim. Przygotowanie przechodzili tam nie tylko Gruzini, ale i żołnierze z państw islamskich. Najwyraźniej baza, o której teraz mowa, będzie miała podobne funkcje.

Gruzja zwiększyła swój budżet wojskowy w 2014 roku o 42 miliony dolarów specjalnie w celu stworzenia nowej bazy wojskowej NATO. Przy tym Gruzja dysponuje już ponad dziesięcioma bazami wojskowymi wyposażonymi zgodnie ze standardami NATO, gdzie mogłoby zostać zbudowane centrum szkolenia syryjskich bojowników. Każda z tych baz ma swoją specyfikę związaną z regionalnymi interesami sąsiedniej Turcji i Azerbejdżanu, a także z globalnymi interesami Stanów Zjednoczonych.

Gruzińscy dziennikarze telewizyjni za najbardziej prawdopodobne miejsce powstania centrum szkolenia bojowego uważają bazę wojskową w Waziani, niedaleko Tbilisi. W pełni odpowiadają syryjskim interesom globalnych graczy także bazy Senaki, Kcarnisi i Achałkałaki, będące ważnymi węzłami komunikacyjnymi i strategicznymi punktami dla Waszyngtonu. Stamtąd biegną sponsorowane przez turecko-azerbejdżański kapitał rurociągi naftowe Baku-Tbilisi-Dżejchan i kolej Kars- Achałkałaki–Tbilisi–Baku. A także system rurociągów „Południowy Korytarz Gazowy”, którym gaz z Azerbejdżanu będzie dostarczany przez Gruzję do Turcji i Europy.

Waszyngtonowi wygodnie jest mieć w tym rejonie kilka tysięcy wyszkolonych syryjskich bojowników. Mogą mieć baczenie na Turcję, demonstrującą od niedawna niezadowolenie z wyciągnięcia przez USA karty kurdyjskiej w grze na Bliskim Wschodzie, mogą być wykorzystani przeciwko ludności ormiańskiej w regionie, a także użyci na Ukrainie i Kaukazie Północnym.

Gruzja ma doświadczenie w zakresie wykorzystywania islamistów w celu destabilizacji spornych terytoriów: Tbilisi prawie dwadzieścia lat aktywnie szkoli kadry „Imarata Kaukaz”. Już w latach 90. w górskich rejonach Gruzji rozpoczęło się tworzenie silnego satelitarnego węzła łączności dla bojowników-islamistów, a także baz wycofania, ukrycia i przygotowania wypchniętych z Czeczenii formacji bandyckich.

Wszelkimi sposobami zaprzeczając dziś możliwości stworzenia bazy szkolenia syryjskich bojowników na swoim terytorium Tbilisi liczy na to, że na tle kryzysu ukraińskiego ta wiadomość szybko zostanie zapomniana. A już później Gruzja oficjalnie i uroczyście ogłosi, że nie może pozostawać z boku w czasie walki z międzynarodowym terroryzmem. Dlatego zacznie szkolić u siebie wyłącznie „dobrych” bojowników, i to tylko do wojny z bojownikami „złymi” z Państwa Islamskiego. A propagandziści z Waszyngtonu i NATO szybko przekonają o tym wszystkich wahających się.

http://polish.ruvr.ru

A więc kolejna baza USA w pobliżu Rosji.
Admin

Komentarzy 9 do “Gruzja: witaj, międzynarodowy terroryzmie!”

  1. Griszka said

    Na forum ONZ potępiono finansowanie syryjskich rebeliantów, ale kto by się tam przejmował prawem międzynarodowym.

  2. Stary warszawiak said

    Przecież USA (czytaj baza światowego żydostwa) od lat stara się pełnić rolę żandarma światowego, ale ponieważ konstytucja Stanów
    Zjednoczonych pewnych rzeczy zabrania czynić w USA to się wynajmuje bazy w różnych miejscach świata.
    (Ostatecznie stać ich na to mają dominującą walutę dolar amerykański).

  3. Filo said

    Amerykanie wymyslili a raczej Tel Awiw im pomogl (myslec) ze z baz gruzinskich najlepiej sie strzela do … Iranu. Pomysl sie troche zlisil, bo Gruziny nie posluchaly Izraela i glosu rozsadku i rozpeczely awanture w 2008 na wlasna reke. Gruzja to jest taki kogut co idzie na zarzniecie i noz w zebach trzyma.
    Wydali kupe pieniedzy na bron z Izraela i izraelskich ‚instruktorow’.
    Putin im te wszystkie zabawki zabral a dlug pozostal.
    Szakaszwili okazal sie glupszym sojusznikiem niz ustawa przewiduje bo to jest osiol i z charakteru i z rozumu.
    Zabral sie za rozprawe z wlasnymi wyborcami!!
    W 2008 ten arsenal broni przeciwko Rosji Gruzinom wcisnal glowny doradca i sekretarz bylego kandydata na prezydenta USA senatora McCaina, ktory macza paluszki wszedzie tam, gdzie mozna upchnac militarny szmelc.
    (Biznes zbrojeniowy jest zarejestrowany na jego zupelnie niedorozwinieta zone)
    Ja mam osobiste sentymenty gruzinskie. Taki piekny kraj – zupelnie zrujnowany!
    Za naszych czasow studenckich mielismy pamietam taka delegacje studentow z Gruzji , ktora podejmowalismy i w klubach studenckich i w AGH a takze w domach prywatnych.
    WSZYSCY wtedy pyskowalismy na Moskali i wznosili gruzinskie toasty. Bardzo piekne, do tej pory pamietam.
    A teraz mysle sobie, ze byly to piekne czasy: Gruzinom niczego nie brakowalo i mieli duza autonomie, piekny klimat, sluzbe medyczna i edukacje za darmo, podobnie elektrycznosc i zarcie i zarcie i zarcie!
    Mozna bylo spokojnie pyskowac na ustroj i Moskwe.
    A w wiele lat potem, na emigracji przyszlo mi z racji zawodu przesluchiwac emigrantow z Gruzji.
    Bardzo duzo Gruzinow opuscilo raj Szakaszwilego i tych izraelskich ministrow w rzadzie amerykanskiego pawiana.
    I juz nikt w Gruzji nie smie narzekac ani pyskowac, ze to przez Rosje w Gruzji nie ma swiatla w wielu domach ani na nedze w bardzo bogatej niegdys republice.
    Bazy amerykanskie w Gruzji sa bardzo kosztowne. Bogatej niegdys Gruzji nie stac na wyzywienie wlasnych ludzi!! Ciekawe, ze wielu zydow, ktorym niegdys tak bylo dobrze, salwowali sie ucieczka – byle gdzie byle dalej.

    http://www.haaretz.com/print-edition/news/idf-vets-who-trained-georgia-troops-say-war-with-russia-is-no-surprise-1.251484

  4. Agaton said

    Po to są te wojny.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Refugees_of_the_Syrian_Civil_War

    http://refugeeresettlementwatch.wordpress.com/2014/10/01/obama-announces-syrian-refugee-numbers-for-resettlement-to-us-4000-for-fy2015/

  5. Dzieci Slonca said

    Ukraina jako kozioł ofiarny.-napisy PL włączane

  6. maurycy said

    Rosjanie powinni ostrzelac i zbombardowc baze i tyle ! Na razie tylko profilaktycznie dac bandytom do zrozumienia ze nie bedzie tolerowane kryminalne lajdactwo ! Nie mozna sie certolic z amerykanskim zbrodniarzami i bandytami ! Tylko to moze powstrzwstrzmac lajdakow i zgnilkow z USA !

  7. Joe said

    Panie Maurycy..Takich topornych metod to uzywa dzisiaj wariat i przestraszony Usraelita(Irak,Syria) …a nie polityk szachista jak Putin…Pan raczy przyjzec sie dzialaniom na Wschodzie Ukrainy…wojenka sama sie wygrywa….A zobaczy Pan czego dokana jeszcze ZIMA ukochana przyjaciolka wojaka rosyjskiego…Ja …Joe ktory na wojnie spedzil tylko 3- pierwsze lata swojego zycia Panu to mowi…a zastrzegam sie ze zadnym prorokiem nie jestem…tylko zwyczajny co ma oczy i widzi,co ma uszy i slyszy i co ma troche rozumu ktory uzywa…

  8. grzech said

    czytając między wierszami
    pisze to Rosjanin, jest to propagandówka
    jest mowa o osaczaniu Rosji bazami ale nie wojsko walczące o niepodległość Czeczeni zostało nazwane bandami – jak podziemie niepodległościowe po 1945 r. [Brednie – admin]
    – Gruzja jest traktowana jak Polska terytorium zależne dawniej sowieckie obecnie amerykańskie. Nawet sama musi wybudować za własne pieniądze bazę dla obcych wojsk do rozgrywki która ją nie dotyczy.

    Jedno jest pewne trwa wojna informacyjna pomiędzy Ameryką (czyt. Izrael) oraz Rosją. Ja bym nie trzymał żadnej ze stron.

    Jak będzie wojna nie opowiadajmy się po żadnej ze stron. Obie mają nas w d… i tylko mięsa armatniego potrzebują.

    Jasne, że osaczanie Rosji bazami wojskowymi USA to propaganda, tak samo propagandą jest posiadanie przez USA około 1000 baz wojskowych poza granicami państwa (Rosja ma zaledwie kilka i to z reguły w dawnych republikach ZSRR). I oczywiście kłamstwem jest, że USA wydają na zbrojenia tyle, ile cała reszta świata, jeśli nie więcej.
    Propagandą jest fakt, że po 1992 roku Rosja nikogo nie zaatakowała, a USA – m.in. Serbię, Irak, Libię etc.
    Admin

  9. Joe said

    Panie Marucha pragne Panu ulatwic…Bo latwiej jest wyliczac kogo nie zaatakowal Usrael….Wszystkie miejsca gdzie sa bazy to panstwa po ataku.Jak nie militarnym to lichwiarskim.

Sorry, the comment form is closed at this time.