Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Irmina Blad o O paranoi giedroyciowych i bar…
    osoba prywatna o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Boydar o Transmutacja biologiczna – ską…
    JackTheCrasher o Wolne tematy (08 – …
    bryś o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    brys o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    Czytelnik z Północy o „Hiszpańscy” nurkowie na…
    Krystian Szeliga o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Anucha o Ukraina na skraju przepaści! M…
    Anucha o „Hiszpańscy” nurkowie na…
    Sudbina Srba o Wolne tematy (08 – …
    Anucha o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    Kojak o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    antoni o O paranoi giedroyciowych i bar…
    gnago o Transmutacja biologiczna – ską…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Wojny polsko-krzyżackie

Posted by Marucha w dniu 2014-10-15 (Środa)

W 1226 r. książę Konrad Mazowiecki sprowadził na placówkę pruską rycerzy Teutońskiego Zakonu Najświętszej Marii Panny (Krzyżaków). Książę prawdopodobnie przypuszczał, że podbiją oni dla niego ziemie pruskie, a on wynagrodzi im trudy krucjaty, przyznając część podbitych terenów. Krzyżacy mieli jednak inne plany. Swoją działalność w Polsce zaczęli od sfałszowania dokumentu nadającego im ziemię chełmińską.

Od 1230 r. Krzyżacy rozpoczęli systematyczny podbój Prus wzdłuż dolnego biegu Wisły i brzegów Zalewu Wiślanego. Na zdobytych ziemiach budowali zamki, które obsadzali stałą załogą. Pozwalało im to kontrolować przyległe tereny. W 1237 r. połączyli się z działającym w Inflantach Zakonem Kawalerów Mieczowych. W 1249 r. Prusowie poddali się i przyjęli chrzest, ale ostatnie terytorium pruskie – Jaćwież – Krzyżacy przyłączyli do swojego państwa dopiero w 1282 r.

W 1308 r. margrabia brandenburski najechał na Pomorze i rozpoczął oblężenie Gdańska. Władysław Łokietek (zajęty w Małopolsce) nie mogąc z nimi walczyć, wezwał na pomoc Krzyżaków. Ci odparli Brandenburczyków, ale opanowali Gdańsk, urządzając przy okazji rzeź jego mieszkańców. Rok później zajęli całe Pomorze Gdańskie i przenieśli siedzibę wielkiego mistrza zakonu do Malborka.

Przy okazji starań o koronę Łokietek złożył u papieża w Awinionie skargę na Krzyżaków. Papież wyznaczył sędziów: arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława, biskupa poznańskiego Domarata i opata klasztoru mogileńskiego Mikołaja. Proces rozpoczął się w 1320 r. w Inowrocławiu, a następnie został przeniesiony do Brześcia Kujawskiego. W 1321 r. zapadł wyrok, który nakazywał Krzyżakom zwrócić Pomorze Gdańskie Polsce i zapłacić 30 tys. grzywien odszkodowania. Krzyżacy nie uznali tego wyroku.

W 1326 r. w związku z wyprawą przeciw Brandenburgii Krzyżacy wkroczyli do Wielkopolski, a następnie zawarli sojusz z książętami mazowieckimi. Łokietek zaatakował więc Mazowsze, ale w odwecie Krzyżacy złupili Kujawy. W 1328 r. Krzyżacy zawarli sojusz z królem Czech Janem Luksemburskim i zajęli ziemię dobrzyńską. Ciągle też trwały łupieżcze najazdy Zakonu sięgające aż po ziemię łęczycką, sieradzką i Wielkopolskę. We wrześniu 1331 r. Łokietkowi udało się pokonać Krzyżaków pod Płowcami, lecz już rok później zajęli oni Kujawy. Co prawda Łokietek podjął akcję odwetową, ale w jej trakcie legat papieski Piotr z Alwerni doprowadził do zawarcia rozejmu.

Konflikt miał być rozstrzygnięty drogą dyplomatyczną przez króla czeskiego Jana Luksemburskiego i węgierskiego Karola Roberta.

Stosunki polsko-krzyżackie poruszono też w czasie obrad Soboru w Konstancji (1414-18 r.). Polską rację stanu przedstawiali tam profesorzy Akademii Krakowskiej z Pawłem Włodkowicem na czele. W traktacie O władzy cesarza i papieża nad niewiernymi potępił on wojnę jako narzędzie nawracania pogan, co było zdecydowanie wymierzone w Zakon. Stronę krzyżacką reprezentował Jan Falkenberg, który bardzo obraźliwie dla króla polskiego przedstawił argumenty Zakonu. Został on uwięziony, a papież potępił jego traktat. Sporu jednak nie rozstrzygnięto.

Wielka wojna z zakonem krzyżackim (1409-1411): kiedy na Żmudzi wybuchło powstanie antykrzyżackie, Polacy obiecali Witoldowi pomoc, jeśli tylko Zakon zaatakuje Litwę. W odwecie Krzyżacy zajęli ziemię dobrzyńską (1409 r.). Rozpoczęła się wielka wojna z Zakonem, która trwała dwa lata, ale jej rozstrzygnięcie dokonało się 15 VII 1410 r. Pod Grunwaldem doszło wtedy do spotkania zmierzających do Malborka wojsk polsko-litewsko-ruskich z armią krzyżacką. Wojska polsko-litewskie liczyły ok. 30 tys. walczących. Po stronie Krzyżaków walczyło ok. 20 tys. rycerzy, ale mieli zdecydowaną przewagę w uzbrojeniu nad Litwinami. Całodniowa bitwa zakończyła się klęską Zakonu. Na polu walki poległ sam wielki mistrz Ulrich von Jungingen, a z nim ok. 8 tys. Krzyżaków (blisko 14 tys. wzięto do niewoli).

Wygranej nie wykorzystano do końca, gdyż opóźnił się marsz na Malbork. Krzyżacy mieli więc czas na przygotowanie obrony i twierdza nie została zdobyta. Mimo kolejnej przegranej bitwy pod Koronowem, sytuacja Zakonu poprawiła się – interweniował na jego rzecz Zygmunt Luksemburski (król Węgier, a od 1410 r. także Niemiec).

Pokój toruński z 1411 r. nie był więc dla Polski i Litwy zbyt korzystny: przyznawał dożywotnio Żmudź Witoldowi i Jagielle, a na rzecz Polski Krzyżacy zrzekli się pretensji do ziemi dobrzyńskiej.

Następne wojny wybuchały jeszcze w 1414, 1419, 1422 i 1431 r. W 1422 r. zawarto pokój melneński, w wyniku którego Litwa odzyskała Żmudź bez warunku dożywocia. Kolejny pokój – w Brześciu Kujawskim (1435 r.) – nie przyniósł Polsce nabytków terytorialnych, ale Jagiełło odniósł sukces polityczny, gdyż Krzyżacy zobowiązali się, że w sporach z Polską nie będą uciekać się do pomocy cesarza ani papieża.

Wojna trzynastoletnia (1454-1466): w połowie XV w. Zakon przeżywał poważny kryzys finansowy spowodowany przegranymi wojnami. Zaostrzył więc politykę podatkową, co z kolei spowodowało zubożenie ludności. W 1440 r. powstał Związek Pruski (nawiązujący do powstałego w 1397 r. Związku Jaszczurczego) o wyraźnym nastawieniu antykrzyżackim. Nic więc dziwnego, że Zakon usiłował go zlikwidować i odwoływał się w tej sprawie do cesarza i papieża. Zabiegi te nie przyniosły jednak rezultatów.

W styczniu 1454 r. Związek zwrócił się do króla Polski Kazimierza Jagiellończyka, by przyjął Prusy pod swoją władzę. Jednocześnie związek rozpoczął powstanie antykrzyżackie i opanował większość zakonnych zamków. 6 III 1454 r. Kazimierz Jagiellończyk podpisał akt inkorporacji Pomorza i Prus do Polski, co doprowadziło do wojny polsko-krzyżackiej.

Walki początkowo nie przebiegały pomyślnie dla Polski. Pospolite ruszenie przegrało bitwę pod Chojnicami, a Zakon odzyskał część utraconych miast i zamków. Dzięki olbrzymiemu wysiłkowi finansowemu miast pruskich (Gdańska, Elbląga, Torunia) utworzono armię zaciężną. Losy wojny przeważyła dopiero bitwa pod Świeciem (1462 r.) wygrana przez polskie oddziały zaciężne (pod wodzą Piotra Dunina). W 1463 r. flota gdańska i elbląska odniosła zwycięstwo nad krzyżacką na Zalewie Wiślanym. Trzy lata później podpisano w Toruniu pokój.

Polska odzyskała Pomorze Gdańskie, Malbork, Elbląg (tzw. Prusy Królewskie), ziemię chełmińską i michałowską oraz biskupstwo warmińskie. Pozostałe ziemie pruskie (tzw. Prusy Krzyżackie) ze stolicą w Królewcu stały się lennem Polski, a każdy nowy mistrz Zakonu był zobowiązany złożyć hołd królowi polskiemu w ciągu sześciu miesięcy od wyboru.

Ostatnia wojna z Zakonem (1519- 1521): Krzyżacy nie chcieli pogodzić się z warunkami drugiego pokoju toruńskiego i usiłowali uniezależnić się od Polski. Do kolejnego zatargu doszło, gdy nowym mistrzem został Albrecht Hohenzollern, syn elektora brandenburskiego i siostry Zygmunta I Starego. Odmówił on złożenia hołdu, zawarł przymierze z państwem moskiewskim i zażądał zwrotu wszystkich ziem utraconych przez Zakon. Zygmunt Stary rozpoczął więc w 1519 r. działania wojenne przeciw Zakonowi; dwa lata później Krzyżacy poprosili o rozejm.

W 1525 r. w Krakowie podpisany został układ między Zakonem a królem Polski. Ponieważ wielki mistrz, bracia zakonni i poddani Zakonu przyjęli luteranizm (utracili więc opiekę cesarza i papieża), doszło do sekularyzacji państwa zakonnego. Stało się ono teraz lennym księstwem dziedzicznym w posiadaniu Albrechta Hohenzollerna i jego męskich potomków. Każdy władca tego państwa (tzw. Prusy Książęce) musiał złożyć hołd królowi polskiemu i zobowiązany był udzielać mu zawsze pomocy wojskowej i finansowej (otrzymał też miejsce w senacie). W razie bezdzietności władców Prus lenno miało powrócić do Polski. Nie wolno też było łączyć władzy w Prusach Książęcych z władzą w Brandenburgii.

10 IV 1525 r. Albrecht Hohenzollern złożył na Rynku krakowskim hołd lenny królowi polskiemu (z księstwa pruskiego).

Pomorze Gdańskie i zakon krzyżacki w Prusach po 1446 roku

 

Komentarze 23 do “Wojny polsko-krzyżackie”

  1. Klub Inteligentnów Gazety Polskiej said

    Krzyżacy? Nie słyszałem. Czy to nie jest aby antyzachodnia propaganda bandy Putina?

  2. Sowa said

    „dwa lata później Krzyżacy poprosili o rozejm.”

    I to był dowód na to, że ludzie nie uczą się historii. A historia uczyła że to plemię żmijowe zawsze zdradzało. Trzeba było ich dobić, ziemie zasiedlić i mieć spokój.

  3. Joannus said

    Ad 1
    Ewidentnie tak. Putin zaczął siać antyzachodnią propagandę już od trzeciej dekady XIII wieku, obecny to któreś tam kolejne wcielenie.
    Szcześliwie nasz Naród do dziś nie dał się zwieść tej propagandzie. Kilka dni temu w Gajówce pojawił się dogmat ogłoszony przez jednego z pismakow – przyjazn ”Polsko Niemiecka jest wieczna”

  4. robertgrunholz said

    Czy ktoś może coś więcej napisać o sprawie, którą niegdyś usłyszałem? Mianowicie, iż Krzyżacy zostali wezwani do odbicia Visby na Gotlandii z rąk piratów, w ruch poszły pieniądze Hanzy i to wtedy Polacy poszli pod Grunwald. Fakt, że po nim nie rozpoczęto szybko oblężenia Malborka to już inny temat…

  5. AlexSailor said

    W całym wywodzie jest błąd.
    W momencie przejścia Krzyżaków na Luteranizm, całe ich państwo straciło jakiekolwiek prawne podstawy bytu.
    W zasadzie przestało istnieć i powinno zostać przejęte przez Polskę.
    Niestety zdrada Kościoła przez króla polskiego polegająca na przyjęciu hołdu (koligacje rodzinne też) zalegalizowały
    Prusy jako pierwsze państwo heretyckie.
    Dalej wiemy, że Prusy po kawałku zjadły Polskę.

    Ja dodam, że choć Prusy nie miały podstaw prawnych, politycznych, a nawet militarnych do istnienia, to miały
    podstawy finansowe.
    Po prostu Hohenzollernowie byli niesamowicie bogaci i posiadający stały dopływ gotówki.
    A bogactwo ich brało się między innymi z przejęcia części Śląska, koncesji w Czechach i na Węgrzech, które
    naturalnie powinny przypaść Polsce.
    Ale król miał inne zajęcia, jak ich pozyskanie.
    Był tak zajęty, że ledwie spłodził potomka, a ten z kolei już nie był w stanie spłodzić swojego.

  6. Stary warszawiak said

    A dzisiaj tego w niby polskich szkołach nie uczą i większość młodych Polaków nawet nie wie kto
    to napisał:
    Jeden łeb utniesz drugi rośnie skoro, a ten ucięty rośnie w dziesięcioro.
    Wszystkie utnijmy.
    Na próżnio się trudzi – kto naszych szczerze chce godzić z krzyżaki.
    A dlaczego nie uczą bo jesteśmy w unio-żydo-poloni i należy kochać nie tylko żydów, ale i
    Niemców z Panią Merkel na czele.

  7. andy said

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Christian_z_Oliwy
    Blad w nauczaniu historii w szkolach Krzyzakow sprowadzil Christian z Oliwy (ur. 1180, zm. 4 grudnia 1245) – misjonarz, cysters, biskup Prus, założyciel zakonu rycerskiego braci dobrzyńskich, ktorzy byli rycerzami niemieckimi.a w jaki sposob zmuszono Konrada Mazowieckiego do oddania ziemi chelminskiej odbyly sie 3 wyprawy krzyzowe na Konrada Mazowieckiego rok 1216, 1218 i 1219-1922.
    Oprocz krzyzakow Christian obsadzil na ziemi Chelmiskiej cystersow ,bernardynow, kawalerow mieczowych i templenariuszy.Gdyby zwyciezyli templenariusze ziemie te mowilyby po francusku,a widoczny na mapie polksiezyc wykrojony na prusach to dzial Christiana przydzielony mu przez papieza

  8. Dictum said

    Żeby dziś Polacy tak skonsolidowali się przeciw wrogowi, jak podówczas…
    Tylko że dziś to jest zupełnie niemożliwe, bo dla jednych Polaków wrogiem jest taki to a taki, a dla drugich całkiem inny.

  9. NICK said

    (8) P. Dictum. Tak jest. A i my, na siebie, najeżdżamy. Dlaczegooo?
    Jesteśmy pod wpływem? Unych? Cóż więc konsolidacja. NARODU?

  10. Dictum said

    Panie Nick, my na siebie najeżdżamy, to fakt, ale bo też jeździmy po tej samej drodze i wiemy, gdzie ona prowadzi.

  11. MatkaPolka said

    Zbrodnie Zakonu Krzyżackiego.

    Palili, łupili, zabijali.
    A poza tym wynaleźli centralne ogrzewanie

    http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/282867,palili-lupili-zabijali-ale-tez-wynalezli-centralne-ogrzewanie,id,t.html?

    Jagiełło złamał potęgę państwa rycerzy mnichów, którzy przez setki lat bogacili się, handlowali i budowali zamki.

    „Mistrz Ulrich wzywa twój majestat, panie, księcia Witolda na bitwę śmiertelną i aby męstwo wasze, którego wam widać brakuje, podnieść, śle wam te dwa nagie miecze”. Butni Krzyżacy wbijają miecze w ziemię, a Jagiełło po chwili ciszy spokojnym, ale pewnym głosem odpowiada: „Mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję jako wróżbę zwycięstwa, którą mi sam Bóg przez wasze ręce zsyła”.

    To kadry z filmu „Krzyżacy”; na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza. Tak według pokrzepiciela polskich serc wyglądał początek jednej z największych bitew średniowiecznej Europy.

    Dwa miecze – historia autentyczna – przez następnych ponad czterysta lat były dla Polaków dowodem ich siły i potęgi.

    Nie ma natomiast wątpliwości, jakie były losy człowieka, który prawdopodobnie podsunął Ulrichowi von Jungingen pomysł na to, jak upokorzyć króla Polski. Był nim komtur Tucholi Heinrich von Schwelborn. Krzyżak na znak swego rzekomego męstwa zawsze woził przed sobą dwa miecze. Zabrakło mu go jednak pod Grunwaldem. Gdy losy bitwy były już przesądzone, uciekł z pola walki. Zginął ścięty przez harcowników, którzy dopadli go pod Falkowem koło Susza.

    Zanim jednak zwycięstwo Władysława Jagiełły pod Grunwaldem zapoczątkowało powolny upadek krzyżackiego państwa, przez ponad dwa wieki rycerze mnisi budowali swoją potęgę i zasobność.

    Początek Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie sięga trzeciej wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej, którą powiódł z Niemiec cesarz Fryderyk I Barbarossa. Jego śmierć w trakcie pochodu spowodowała rozłam wśród krzyżowców. Większość zawróciła, jednak część dotarła pod Akkę, którą oblegali wspólnie z rycerstwem francuskim i angielskim. Konieczność zajmowania się poległymi, rannymi i chorymi stała się powodem, dla którego papież Klemens III w 1191 roku zatwierdził zakon niemieckich szpitalników. Zaczęli do niego wstępować niezamożni niemieccy rycerze, a bogaci czynili nadania na jego rzecz. Gdy w 1197 roku kolejna grupa krzyżowców z Niemiec dotarła do Ziemi Świętej, pod Akką zastała już szpital polowy.

    Zakon zaczął także zabiegać o przywileje. Jednym z nich było wyjęcie spod jurysdykcji biskupa, co w praktyce oznaczało, że podlegał bezpośrednio papieżowi. Pozwalało także na samodzielny wybór przełożonego – mistrza.

    Nazwa Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie nawiązywała do pierwszego niemieckiego szpitala w Jerozolimie. Dzisiaj nie ma już po nim żadnych śladów. Zachowały się natomiast ruiny krzyżackiego zamku Montfort w Izraelu, który był siedzibą wielkiego mistrza zakonu. Gdy w 1291 roku upadała Akka, ostatnia twierdza chrześcijańskiego Królestwa Jerozolimy, Krzyżacy opuścili także swój zamek, a ośrodkiem ich władzy stała się Wenecja.

    Podwaliny pod przyszłą potęgę Krzyżaków położył Herman von Salza. Niewiele wtedy znaczący rycerze teutońscy, bo także pod taką nazwą funkcjonowali w ówczesnym świecie, potrzebowali wielkiego mistrza o dobrym zmyśle politycznym i organizacyjnym. I takim właśnie człowiekiem był von Salza.

    To on, jeszcze przed upadkiem Królestwa Jerozolimy, wyczuł, że zakon musi znaleźć sobie nowe miejsce. Rozwiązaniem było wystosowane przez króla węgierskiego Andrzeja II w roku 1211 zaproszenie do nękanego przez Kumanów Siedmiogrodu.

    Król nadał Krzyżakom ziemie, a ci bardzo szybko przybyli do Węgier wraz z niemieckimi osadnikami. Z czasem wybudowali pięć kamiennych zamków i zaczęli powiększać swoje włości.

    Mijały lata, a zakon zaczął być solą w oku węgierskich panów, którzy zażądali od króla usunięcia z kraju Niemców. Pierwotnie Andrzej II odmówił. Jednak gdy w 1225 roku Herman von Salza wyjednał od papieża objęcie ziem zakonnych jego protektoratem – co w praktyce oznaczało wyjęcie ich spod królewskiej jurysdykcji – władca wpadł w gniew. Wojsko pod wodzą królewskiego syna wypędziło zakonników z kraju.

    Niebawem do wielkiego mistrza nadeszło kolejne zaproszenie. Tym razem od księcia Konrada Mazowieckiego. Był rok 1226.

    Dominium księcia Konrada było systematycznie napadane przez pogańskie plemiona Bałtów. Organizowane przez książąt z rodu Piastów wyprawy krzyżowe nie przynosiły efektów.

    Herman von Salza postanowił więc skorzystać z zaproszenia. Jednak tym razem działał bez pośpiechu. Najpierw wyjednał u cesarza Fryderyka II nadanie całego terytorium Prus swojemu zakonowi, co zakończyło się powodzeniem. Konrad Mazowiecki nie wiedział o tym, dlatego pertraktacje pomiędzy nim a zakonem trwały nadal. Wreszcie w 1230 roku w Kruszwicy podpisano traktat, na mocy, którego książę przekazał Krzyżakom ziemię chełmińską oraz wszystkie przyszłe zdobycze w Prusach.

    (nieprawda – Swoją działalność w Polsce zaczęli od sfałszowania dokumentu nadającego im ziemię chełmińską).

    W ten sposób wczesną wiosną nad Wisłą pojawili się rycerze z czarnym krzyżem na białych płaszczach. To właśnie od nich wzięła się polska nazwa Zakonu Szpitala NMP Domu Niemieckiego w Jerozolimie – Krzyżacy.

    Rok później, na lewym brzegu rzeki, rycerze mnisi założyli swoją pierwszą bazę Thorn, czyli Toruń.

    Podbój całych Prus zajął im następne pół wieku. Zakon, przy wsparciu europejskich władców i rycerstwa, zdobywał kolejne krainy zajmowane przez pogańskie plemiona. Nawracanie, gdyż taki był oficjalny cel wypraw, polegało na gromadnym chrzczeniu i wprowadzaniu zakonnej jurysdykcji. Opornych wycinano w pień, dzieci i kobiety trafiały w niewolę, a dobytek niszczono. Zakon nie troszczył się także o dalszą opiekę duchową nad nawróconymi, natomiast bezwzględnie ściągał daniny.

    Stosunki sąsiedzkie z polskimi książętami układały się poprawnie do czasu, gdy w 1308 roku Krzyżacy wkroczyli na chrześcijańskie Pomorze Gdańskie. Zajęcie bogatego Gdańska oraz najazdy, grabieże i pustoszenie innych polskich ziem doprowadziło do tego, że przez cały XIV wiek pomiędzy zakonem a Polakami trwała nieustająca wojna.

    Szalę przechyliła bitwa pod Grunwaldem, o wyniku której zdecydowało nie tylko męstwo wojska pod wodzą Władysława Jagiełły, lecz także jego mądrość i zmysł militarny.

    W 1309 roku wielki mistrz po raz kolejny przeniósł swoją siedzibę. Tym razem do Malborka, który jednocześnie stał się stolicą państwa krzyżackiego. Wprawdzie było to państwo zakonne, ale funkcjonowało jak wszystkie ówczesne feudalne struktury władzy. Pod tym względem można powiedzieć, że stanowiło nawet niedościgniony wzór.

    Na samej górze drabiny stał wielki mistrz, którego władza była absolutna. Wspierali go rycerze zakonni. Wielki komtur zajmował się gospodarką, wielki marszałek sprawami wojny, wielki szpitalnik polityką zagraniczną, wielki skarbnik odpowiadał za finanse, wielki szafarz za handel, a wielki mincerz zajmował się nie tylko biciem monet, lecz także dbał o stan twierdz, uzbrojenie wojska i konie. Każdy rycerz otrzymywał zbroję, konia i pełen rynsztunek.

    Pochodzili z niemieckiej szlachty, a wstąpienie do zakonu zwalniało ich z odpowiedzialności nawet za najpoważniejsze zbrodnie.

    Niższy szczebel drabiny stanowili księża, następnie byli bracia zakonni i tzw. półbracia, jeszcze niżej byli mieszczanie i chłopi. Sam dół drabiny zajmowali niewolnicy.

    (komentarz MP – Polska miała swoje struktury administracyjne – często lepsze i starsze – już za Popielidów byliśmy państwem dobrze zorganizowanym – zaproszenie krzyżaków to największy błąd – po co oddawać coś obcym kiedy mieliśmy własne )

    Podstawową jednostką administracyjną była komturia. Komtur zarządzał zamkiem, otaczającym go grodem oraz ziemiami przynależnymi do komturii. Krzyżacy założyli 93 miasta, wznieśli dziesiątki kościołów oraz około 120 zamków warownych. Większość z nich na terenach dzisiejszej Polski, pozostałych należy szukać w Rosji, Estonii, na Litwie i Łotwie. Zaledwie kilka zbudowali w Niemczech, Czechach i Rumunii. Budowali także młyny, browary, piece do wytopu żelaza, kuźnie, huty szkła, garbarnie, cegielnie oraz inne zakłady, dzięki którym mogli prowadzić wielkie inwestycje budowlane oraz wojny i podboje. Rozwijali także infrastrukturę drogową, wznosili mosty, przystanie rzeczne i porty.

    (komentarz MP – Większość zamków Krzyżacy NIE budowali, a zagarniali od Polaków)

    Osadnicy osuszali bagna, wycinali lasy, stawiali domy, kościoły, uprawiali ziemię i hodowali zwierzęta. Własne gospodarstwa prowadzili także rycerze mnisi.

    Krzyżacy nie stronili też od handlu, ich sieć agentów handlowych sięgała od Rusi przez Polskę aż po Anglię. Eksportowali zboże, miód, drewno, wosk, bursztyn, futra. Sprowadzali natomiast broń, sukno, sól i śledzie oraz wina i przyprawy korzenne. Przy zdobywaniu korzyści majątkowych nie wahali się przed oszustwem. Dotyczyło ono na przykład bitych przez zakon monet, które zawierały mniej szlachetnego kruszcu. W ten sposób negatywnie wpływali na polską gospodarkę.

    Zakonnicy nie stronili od uciech i wygód. W Malborku funkcjonował na przykład dom publiczny. Praktycznie każdy zamek posiadał wieżę latrynową, tzw. gdanisko. Służyła ona rycerzom nie tylko do załatwiania potrzeb fizjologicznych, ale w razie oblężenia stanowiła niedostępny bastion obronny. Krzyżacy wprowadzili pierwsze centralne ogrzewanie. Dwupoziomowe piece _doprowadzały ciepło do najważniejszych pomieszczeń – na pierwszym poziomie rozpalano ogień, podczas gdy na górnym układano kamienie.

    Na zakonnym stole dominowały pieczone i duszone mięsa wołowe, wieprzowe i cielęcina. W postne dni zastępowano je rybami. Rzadziej sięgano po drób. Jedzono także chleb, masło, kasze oraz słodkie ciasta. Dopełnieniem posiłku były miód pitny i piwo, często z sokiem malinowym. Nie stroniono także od wina. Gorące napoje ziołowe słodzono miodem, dodając sok z czarnego bzu.

    Własność prywatna była zakazana. Zakonnicy spali we wspólnych sypialniach zwanych dormitoriami. Ponieważ zawsze mieli być gotowi do walki, więc nie mogli zdejmować ani koszul, ani obuwia.

    Zwycięstwo wojsk polsko-litewsko-ruskich pod Grunwaldem nie od razu doprowadziło do upadku krzyżackiego państwa. Jednak zakon zaczął mieć coraz poważniejsze problemy ekonomiczne. Nie miał już także takiego jak do tej pory wsparcia dynastii rządzących na zachodzie Europy oraz popularności wśród tamtejszego rycerstwa. W efekcie w 1525 roku Albrecht Hohenzollern złożył hołd lenny królowi Zygmuntowi Staremu i doprowadził do sekularyzacji Prus.

  12. MatkaPolka said

    Krzyżacy (2011) – niemieccy historycy

  13. MatkaPolka said

    Krzyżacy film (1960) – cały film 2 godz 45 min

  14. MatkaPolka said

    Za wszystkie nieszczęścia Polski odpowiedzialny jest zakon Krzyżacki -i Prusy

    Krzyżacy – niewiadomo, jakiej narodowości – doprowadzili do upadku Polski i do ROZBIORÓW POLSKI
    Prusy dokonały również ROZBIORÓW NIEMIEC – do zjednoczenia 350 małych księstw niemieckich pod berłem Bismarcka w 1870 r

    Państwo pruskie przestało istnieć kilka RAZY – a jednak ciągle się odradza – lub udaje że się odradza

    Ostatni raz PAŃSTWO PRUSKIE ZOSTAŁO ZLIKWIDOWANE – NIE ISTNIEJE – na mocy Umowy Poczdamskiej i Uchwały 46 Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami – ODPOWIEDZIALNYCH za śmierć milionów ludzi chociażby w dwóch wojnach światowych

    Państwo Pruskie NIE istnieje – Roszczenia Niemiec w stosunku do Polski SA POZBAWIONE PODSTAW PRAWNYCH.
    Unia Europejska jest próbą unieważnienia umowy Poczdamskiej – i obowiązującego układu prawnego w Europie po drugiej wojnie światowej oraz uniknięcia odpowiedzialności przez Niemcy za skutki II wojny światowej. Umowa Poczdamska ma wymiar ponadczasowy i wciąż obowiązuje

    ROSZCZENIA NIEMIECKIE – odpowiedzią na roszczenia ziomkostw niemieckich i powiernictwa Pruskiego – pluton egzekucyjny – roszczenia majątkowe Prusaków –złodziej domaga się zrabowanego – równoznaczne z przyznaniem się do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne zbrodniczej nazistowskiej III Rzeszy niemieckiej, politykę spalonej ziemi, zbrodnie wywózek i pracy niewolniczej, germanizacja dzieci, zbrodnie depopulacji narodu polskiego, zbrodnie ludobójstwa, zbrodnie rozbiorów, rugi pruskie.

    ROSZCZENIA do dziedziczenia dóbr MATERIALNE są równoznaczne z przyjęciem odpowiedzialności za zbrodnie, mordy i rabunki, za wielowiekową agresje na ziemie Polski i Polaków

    „Dziedzice”, jeśli uważają, ze maja prawo do dziedziczenia maja również prawo do dziedziczenia odpowiedzialności za zbrodnie!!!

    Granica Polski z Frankami – Niemiec nie było – Prusy powstały na trupie Polski w wyniku wielowiekowej agresji na ziemie słowiańskie Polskie i Rosyjskie Czeskie Zakonu Krzyżackiego i Prus

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/09/05/polska-powinna-miec-roszczenia

    ROSZCZENIA POLSKI OD NIEMIEC

    Roszczenia za śmierć ok. 8mln Polaków TYLKO w wyniku II wś. Polska w wyniku II ws straciła ponad. 12 mln.
    Roszczenia za zniszczenia materialne wyniku II wojny światowej

    Roszczenia za pracę niewolnicza – tak w czasie II wś, ale również wcześniej zniewolenie i eksploatacje narodu polskiego przez Prusy – naród kaprali. Roszczenia za prace niewolniczą w obozach koncentracyjnych i wywózki do Niemiec. Roszczenia za germanizacje polskich dzieci z Zamojszczyzny
    Roszczenia terytorialne – byłe NRD powinno przypaść Polsce – zdrada aliantów
    Roszczenia za napady i najazdy Krzyżackie
    Roszczenia za rozbiory Polski przez Prusy

    Oskarżenie o korupcje przez Niemcy całych klas politycznych w Polsce – były aż dwie uchwały Sejmu Polskiego zobowiązujące rząd polski do wyegzekwowania należnych roszczeń od Niemców – za straty polskie tylko w II wojnie światowej to z procentem składanym nie mniej niż 25 trylionów dolarów

  15. MatkaPolka said

    KRZYŻACKA OFENSYWA

    http://wpolityce.pl/artykuly/43378-krzyzacka-ofensywa-to-przestaje-byc-zabawne-kolejne-medium-wlacza-sie-w-kampanie-majaca-zmusic-polakow-do-polubienia-najezdzcow

    To przestaje być zabawne. Kolejne medium włącza się w kampanię mającą zmusić Polaków do polubienia najeźdźców

    OPUBLIKOWANO: 24 GRUDNIA, 12:16 | OSTATNIA ZMIANA: 24 GRUDNIA, 12:25
    LITEWSKI GOBELIN. FOT. WPOLITYCE.PL

    Trwa niemiecka ofensywa propagandowa w Polsce mająca przekonać Polaków, że brutalni najeźdźcy Krzyżacy byli w rzeczywistości… naszymi dobroczyńcami. Biorą w niej udział niemieckie fundacje działające w Polsce, ludzie przez Niemców po cichu finansowani oraz niemiecka prasa wydawana w Warszawie. I tak w świątecznym (sic!) wydaniu gazety „Polska the Times” czytamy artykuł red. Agatona Kozińskiego zatytułowany „Co nam zostało po „Krzyżakach”.

    Jak się dowiadujemy dużo, bardzo dużo. Ba, właściwie bez nich bylibyśmy dziczą:

    W czarnej legendzie, jaka w Polsce otacza Krzyżaków, umyka jedno – fakt, że dzięki nim nasz kraj wykonał duży krok w rozwoju

    – dowodzi Koziński. Żeby było śmieszniej najeźdźcom przypisuje nie tylko rzekome przyniesienie do Polski nowego prawa i rozwiązań technologicznych, ale także późniejszy złoty wiek Polski. Bo gdyby nie zagrożenie krzyżackie Wilno i Kraków by się nie porozumiały:

    To wspólny przeciwnik pozwolił przełamać różnice i zbudować państwo, które wkrótce zaczęło się zaliczać do najpotężniejszych w Europie

    – czytamy w „Polsce „. Ale jak widać i to wielkie osiągnięcie nie jest polskie, ono jest z krzyżackiego źródła.

    Można by machnąć ręką na te niezbyt mądre wywody gdyby nie to, że mamy najwyraźniej do czynienia z przemyślaną akcją „ocieplania wizerunku” teutońskich barbarzyńców.

    W połowie grudnia TVP wyemitowała film pt: „Noc w galerii”, który wyprodukowała Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej. Widzowie w polskiej telewizji zobaczyli skrajnie wypaczony obraz relacji z naszymi sąsiadami. Twórcy filmu zrobili wiele, by pokazać, że Polacy Niemcom powinni być wdzięczni.
    CZYTAJ CAŁOŚĆ …

  16. Luxeuro said

    Ad. 11 – „Podbój całych Prus zajął im następne pół wieku. Zakon, przy wsparciu europejskich władców i rycerstwa, zdobywał kolejne krainy zajmowane przez pogańskie plemiona. Nawracanie, gdyż taki był oficjalny cel wypraw, polegało na gromadnym chrzczeniu i wprowadzaniu zakonnej jurysdykcji. ”
    I robią to do dzisiaj Zachodni Krzyżacy w prawie ten sam sposób. Tylko nazwy przeciwnika się zmieniły: Al Kaida, terroryści, ISIS , ruskie terrorysty, itd itd. A co przykre, nasi rodacy częściowo sami mają udział w tym nie chcąc ale jadąc na zarobek z bronią w reku.

  17. Krzyżacy nie budowali zamków, tylko odkupywali je od lokalnych właścicieli:

    http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2014/09/12/dziesieciu-krolow-inaczej-cz-3-historia-wywiadow/

    http://uwierzwewlasnyrozum.wordpress.com/2014/04/07/budowniczy-iii-wielki/

    Z powyższych dwóch linków wynika, że niemieckie bredzenie o tym, że przynieśli nam cywilizację to bajka.

  18. A gdzie sie podział pan Wandaluzja tak w ogóle? On ma największą wiedzę historyczną spośród tu obecnych.Myślałem że sie pojawi i coś napisze 🙂

  19. Tomek said

    W tym czasie, kiedy Konrad Mazowiecki „zaprosił” Krzyzaków to nie istniało państwo Prusy, a było to olbrzymie plemię Prusiech sięgające aż poza Litwę. Dopiero po niemalże stu latach mordowania, gwałcenia przejęli tereny po tymże plemieniu Prusiech i dopiero stwożyli państwo nadając mu nazwę Prusy.

  20. andy said

    W Malborku zastosowano rozwiązania nie spotykane w innych budowlach tamtego okresu – głównie mówię o hypokaustonie, czyli „rzymskim” systememie ogrzewania sal gorącym powietrzem, a wiec i centralnego ogrzewania krzyzacy nie wynalezli, jesli chodzi o krzyzackie wynalazki to chciwosc, okrucienstwo i zdrada, teutonskie-praniemieckie cechy ktore pozwolily teutonom w ciagu stu lat przemienic sie z malutkiego plemienia w Niemcy

  21. Boydar said

    No, właśnie. Lista teutońskich wynalazków jest długa, i dziwnie zbieżna …

  22. ad 7.
    Dokladnie tak. Oczywiscie, ze to papieze, az do skutku, wysylali krucjaty na ziemie Lechii doprowadzajac to slowianskie ogolnoswiatowe imperium do calkowitego rozbicia i wymazania z pamieci ludzkiej.

    Jakie znów kurwa krucjaty?
    Admin

  23. Przecław said

    Panie Marucha, kto jest autorem tego zestawienia wojen polsko krzyżackich ?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Grunwaldem
    Powyżej podaję link do wikipedii, wynika z niego, ze po stronie krzyżackiej walczyło 27tysięcy plus 5 tysięcy czeladzi, po stronie polsko-litewskiej 29 tysięcy.
    Tymczasem autor zestawienia CAŁKOWICIE pomija wojnę Polski i Litwy przeciw połączonym siłom krzyżaków oraz sił inwazyjnych Anglii wspieranej przez rycerzy ze Szkocji, Niemiec, Szwecji, Szwajcarii, Holandii, Francji. Inwazje te miały miejsce w latach 1390 i 1392, a siły inwazyjne, łącznie z oddziałami zdrajcy Witolda liczyły 76 tysięcy zbrojnych. Była to inwazja przeciw Litwie, która wydawała się im łatwym łupem, jednak w przypadku przegranej Litwy w oczywisty sposób doszło by także do zniewolenia i kolonizacji Polski.
    Litwę obronili wówczas polscy rycerze, pomimo zdobycia przez Anglików Kowna i Grodna polakom udało się w krwawych walkach obronić Wilno. Klęska agresorów była zupełna, poległo ich 40 tysięcy.

    Wynika z tego, że skala inwazji angielsko-krzyżackiej była dwukrotnie większa niż Grunwald, jak więc to się dzieje że my Polacy nic o niej nie wiemy ???
    Owszem wspomina o niej marginalnie Sienkiewicz w Krzyżakach, lepiej opisują to źródła angielskie, nawet sam Szekspir. Z polskich źródeł jeszcze st.Koźmian i obecnie G.Maciejewski.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: