Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    semperparatus o Dugin: nowa epoka
    Carlos o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    prostopopolsku o Dugin: nowa epoka
    Krzysztof M o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    Włodek o Tak kot przekazuje ważną wiado…
    prostopopolsku o Dugin: nowa epoka
    Ale dlaczego? o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    prostopopolsku o Anglosaski „mordplan” gospodar…
    kontra o Wolne tematy (68 – …
    Peryskop o Tak kot przekazuje ważną wiado…
    Greg o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    kontra o Wolne tematy (68 – …
    corintians o Tak kot przekazuje ważną wiado…
    kontra o Wolne tematy (68 – …
    kontra o Wolne tematy (68 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Kard. Burke: Sekretariat Generalny Synodu manipuluje i przedstawia stanowisko sprzeczne z nauką Kościoła

Posted by Marucha w dniu 2014-10-16 (Czwartek)

Kardynał Raymond Burke ostro skrytykował publikację dokumentu podsumowującego pierwszy tydzień obrad Synodu o Rodzinie. Hierarcha zasugerował, że członkowie Sekretariatu Generalnego Synodu dopuścili się „manipulacji” i wezwał papieża Franciszka, by w trybie pilnym wydał oświadczenie w obronie nauczania Kościoła.

Prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej zauważył, że „Raport po debacie” proponuje rzeczy, które „wierni nie mogą zaakceptować” i ujawnia stanowisko „sprzeczne z nauczaniem Kościoła.” Dlatego też wezwał papieża do wydania oświadczenia w obronie nauczania katolickiego. Kardynał wyraził jednak obawę, że takie oświadczenie już jest „spóźnione”.

Duchowny w rozmowie z Carlem Olsenem z „The Catholic World Report” wskazał na niepokojący trend w Kościele. Mówił, że już od dziewięciu miesięcy toczy się debata dot. małżeństwa, głównie w mediach świeckich i za sprawą wypowiedzi publicznych kard. Waltera Kaspera oraz innych duchownych, którzy reprezentują „niekościelne stanowisko”.

W tej sytuacji – wyjaśnił kard. Burke – „wierni i ich pasterze oczekują, że Wikariusz Chrystusa stanie w obronie katolickiej wiary i potwierdzi nauczanie w zakresie małżeństwa, które jest pierwszą komórką w życiu Kościoła”.

Duchowny stwierdził, że dokument podsumowujący pierwszy tydzień obrad synodu jest „nie do zaakceptowania dla wielu ojców synodalnych i wiernych”, gdyż proponuje dowartościowanie homoseksualistów i zaakceptowanie „orientacji homoseksualnej”, umożliwienie rozwiedzionym katolikom żyjącym w niesakramentalnych związkach przyjmowanie Komunii św., czy chociażby wezwanie pasterzy do „doceniania pozytywnych aspektów grzesznego stylu życia,” w tym ponownego ożenku po rozwodzie i przedmałżeńskiego współżycia.

Kard Burke zaznaczył, że zdecydowana większość duchownych odrzuciła te propozycje podkreślając, że są one „naganne”.

Kardynał odnosząc się do treści kontrowersyjnego raportu wydanego po pierwszym tygodniu obrad synodu mówił: – Dokument nie ma solidnego oparcia w Piśmie Świętym i Urzędzie Nauczycielskim. W kwestii, w której Kościół ma bardzo bogate i klarowne nauczanie, daje wrażenie wymyślania czegoś zupełnie nowego – jak to jeden z Ojców Synodalnych określił – „rewolucyjnej” nauki o małżeństwie i rodzinie. Dokument przywołuje wielokrotnie i mylnie zasady, które nigdy nie zostały zdefiniowane, na przykład tzw. prawo stopniowania.

Prefekt najwyższego trybunału kościelnego, doskonały znawca prawa kanonicznego ubolewał, że wypowiedzi biskupów z synodu nie są podawane do wiadomości publicznej. Sekretariat Generalny za to chętnie opublikował zmanipulowane i kontrowersyjne podsumowanie z obrad.

– Wszystkie informacje – zaznaczył hierarcha – dotyczące obrad są kontrolowane przez Sekretariat Generalny Synodu, który od samego początku sprzyja stanowisku widocznemu w publikacji dokumentu podsumowującego pierwszy tydzień synodu.

Hierarcha wyjaśnił, że podczas gdy poszczególne wypowiedzi Ojców synodalnych nie są publikowane, dokument podsumowujący – który jest jedynie materiałem do dyskusji – został opublikowany natychmiast i był transmitowany na żywo.

– Nie trzeba być biegłym uczonym, aby zdać sobie sprawę, iż stanowisko zaprezentowane w dokumencie z pewnością nie jest stanowiskiem kościelnym – skonkludował hierarcha wyznaczony przez biskupów w tajnym głosowaniu na moderatora grupy, mającej przygotować dokument końcowy Synodu o Rodzinie.

Źródło: LSN, AS.
http://www.pch24.pl/

Komentarzy 37 do “Kard. Burke: Sekretariat Generalny Synodu manipuluje i przedstawia stanowisko sprzeczne z nauką Kościoła”

  1. pawel said

    Słyszałem w rmf fm, więc w radio które jest żywo zainteresowane ewangelizacją, stwierdzenie: Spójrzcie tylko jak wiele różnych opinii i jaka piękna dyskusja. Kiedy wreszcie u nas? 🙂

  2. Plausi said

    Co znaczy namipuluje ?

    Wywraca podstawy moralności chrześcijańskiej. Po JP II i B XVI przyszedł kolejny reformator, co się robi na skromego Franciszka. Kościół katolicki znajduje się od dziesięcioleci w permanentnej przebudowie na potrzeby globalizacji, zleconej przez „międzynarodówkę lichwiarską”

  3. Aguirre said

    To niesamowite „…oraz innych duchownych, którzy reprezentują „niekościelne stanowisko”. Posoborowie oczywiście takich duchownych akceptuje, ekskomuniki przeznaczone są tylko dla tradycjonalistów. Jestem ciekaw czy to już ten etap i Francek poprze tych ‚duchownych” czy jeszcze nie ta pora i odwlecze kolejny skok progresistów na później.

  4. marost said

    Swietny komentarz – pozwole sobie zacytowac:

    KOMENTARZ BIBUŁY: Wszystkie agencje światowe na pierwszych stronach piszą entuzjastycznie o “postępie w Kościele”, a tutaj grupka biskupów brzydko odnosi się do wypracowanego w pocie czoła dokumentu synodalnego. Ale cóż, jak się wdepnęło…

    Zamiast dzisiaj mazgaić się, machać rękami i krzyczeć do głuchego tłumu, trzeba było wczoraj odrobić lekcje z przedmiotu “Wpływ Vaticanum II na destrukcję Kościoła”. Bo teraz to można jedynie siąść i oglądać smutny spektakl na równi pochyłej…

  5. marost said

    Uwazam, ze jesli Franciszkowi nie podobaly by sie wywody kard Kaspera odnosnie ustanowienia nie sakramentalnych slubow w Kosciele – jak to nazwal „slubow ekumeniczncych” , jako, ze wg niego to tez jest jakas droga do swietosci, to zrobilby tak jak z kard Burke – degradacja – „wyslanie w ambasadory – czyli do pracy na innym odcinku”. No ale skoro on nie wie „kimze jest by sadzic….?”

  6. Tralala said

    Do worka roznych wpisow wrzucilam dzisiaj angielski artykul prof Mattei o Synodzie, pod nim sa linki do tekstu wloskiego, a na franc. Google tlumaczy jako tako.

  7. marrkerr said

    Dziś w TVP3 (?) rzeczowo wypowiadał się jakiś ksiądz z KAI (?) o synodzie. Papież zachęcał uczestników do szczerych i otwartych wypowiedzi. Ksiądz ocenił, że ok.3/4 wypowiedzi było zdecydowanie za utrzymaniem dotychczasowego stanu rzeczy. W tym m.in. abp Gądecki.
    Moje brzydkie myśli były takie: policzmy siły i sprawdźmy who is who? A potem co dalej. Albo synod przyjmie co należy, a jeśli nie to Sekretariat zrobi co należy, po cichu. Tak samo jak to było w przypadku SVII. Bo przecież oficjalnie było jedno, a zarządzone konkrety do parafii to było co innego.

  8. Dictum said

    ad. 4.
    Rzeczywiście znakomity komentarz.
    Płacz nad rozlanym mlekiem. Ślepi byli do tej pory? Albo za bardzo zajęci tępieniem (w najlepszym wypadku tylko wystrzeganiem się) tradycjonalistów.

  9. Jacek said

    taka mala powtorka z SWII, pod nadzorem agenta Bergolio. Co ma synod zatwierdzic to juz wiadomo, a ci co sie opieraja zostana poddani „kuracjI”.

  10. ojojoj said

    Najpierw oglosili, ze sa rozne drogi zbawienia. Wiec wierni po rozwodach zaczeli odchodzic do innych kosciolow, zeby ponownie wziac slub z kims innym. Hierarchom sie to niespodobalo, mniej kasy, itp., wiec spotykaja sie teraz w ramach naprawienia tego bledu. A zaczeli od komunikatow dla rozwodnikow. Drugi krok to oczywiscie sluby po rozwodach – no bo o co chodzi tak naprawde z tymi komunikatami? Zyjacy w grzechu z druga osoba placza ze nie moga sobie pozuc oplatka? Kto nie widzi wdrazania planu krok po kroku aby rozwalic KK, ten glupiec.

  11. marost said

    Czytam na La Porte Latine: biskupi afrykanscy zadaja pytanie – skoro elementy zbawcze sa rowniez poza sakramentem malzenstwa – to znaczy ze sila rzeczy sa rowniez w poligamii….????

  12. marost said

    Od rana tu i owdzie w mediach podkresla sie, ze ten dokument (Relatio) nie jest ostatecznym, a papiez powolal dodatkowo 6 kardynalow liberalnych by pomogli w redagowaniu. Niezla sciema – jakby powiedzial „mlody” – oto kwestia : tresc dokumentu!!!. Czyli jesli sporzadzi sie „wlasciwy” dokument to skoncza sie problemy….?
    Jakze bardzo ten synod podobny jest do SWII (juz tu wiele osob to podkreslalo).
    Ja wciaz mam na uwadze slowa JXXIII na rozpoczecie SWII: „niepotrzebne sa nowe doktryny, ale trzeba nowego sposobu ich nauczania… ” . Kosciol Chrystusowy juz nie jest tozsamy z Kosciolem Katolickim. Kosciol Katolicki „posiada Go najwiecej”, Kosciol Chrystusowy w nim TRWA, a pierwiastki Prawdy sa rowniez w innych religiach.

    Przeciez u zloczyncy tez mozna znalezc elementy milosiernej milosci blizniego… W kosciele soborowym tez mozna znalezc pierwiastki milosci do Boga i do Kosciola Chrystusowego….
    Wszystko jest relatywne w religii uniwersalnej, ktorej glosicielem byl JPII nie tylko w slowach ale i dawal temu liczne swiadectwa. Jedno trzeba jednak mu „zaliczyc in plus” – byl za trwaloscia rodziny.

  13. błysk said

    Zwracam uwagę na błyskawicznie przygotowywaną beatyfikację Pawła VI ,który zatwierdził masoński ryt Bugniniego we Mszy .Jest on także oskarżany o pedalstwo.

  14. Joannus said

    Ad 12 Marost

    ”Jedno trzeba jednak mu „zaliczyc in plus” – byl za trwaloscia rodziny.”

    Przecież jakoś trzeba było się maskować. Mozna przecież być za trwałoscią sufitu, nie troszcząc się, ba nawet dokładając łapki do osłabienia ścian i fundamentów.
    Trwałość rodziny nie zasadza sie na apelach i troskach, tylko kontynuacji niezmiennej w i a r y o j c ó w

  15. Joannus said

    Ad 13
    Kolejne wystawianie Pana Boga na próbę, a Kościoła Pana Chrystusa na wzgardę – nic wiecej.
    Dostojnicy w Rzymie widać uznają, że – daragi powrotnoj od V II niet. Stawiają się obok Poncjusza Piłata, wydającego Dawce Żyia na śmierć.. Dlatego też zapewne ”poproszono” Benedykta XVI do ustąpienia.

  16. Filo said

    A w USA najbardziej sie oplaca byc ateista i narkomanem:

    http://www.newsforage.com/2014/10/atheist-sent-to-jail-for-refusing-to.html

  17. Listwa said

    Główna siła negatywnego głosu na tym synodzie to głos biskupów niemieckich. Trzeba może zauważyć spadkową tendencję i wypisywanie się tam administracyjne z Kościoła, aby nie płacić podatków. Cześć przechodzi do Bractwa, część obojętnieje, część umiera, rozwodnicy i homoseksualiści nie mają po co iść, z turków raczej katolików nie zrobią, a podatków coraz mniej. Gdyby udało im się przyciągnąć licznych będących obecnie poza , to przyszłość jako tako zabezpieczona. A reszta się nie liczy.

  18. Listwa said

    Symptomatyczna jest też cisza i brak wypowiedzi pełniącego ważny urząd – kard. Gerarda Müllera, prefektem Kongregacji Nauki Wiary, za to mocno słychać kard. Kaspera – emeryta

  19. marost said

    AD13
    Zwracam uwagę na błyskawicznie przygotowywaną beatyfikację Pawła VI

    Szkoda ze nie kanonizacje… druzyna bylaby w komplecie….No, jeszcze Bugnini – ale nim pewnie Bracia masoni sie zajma.

  20. ojojoj said

    Etapy rozwalenia rodziny przez KK:
    1. komunia dla rozwodnikow (a wiec musi byc poparta odpuszczeniem grzechu – 9ate przykazanie, poligamia, itp.)
    2. nowe malzenstwa rozwodnikow zatwierdzane przez KK (wymiana partnerow starych na nowych (a nie jeden na cale zycie), kupa kasy leci do skarbca watykanu, itd.)
    3. poligamia tymczasowa (np. zatwierdzenie przez KK nowego malzenstwa w trakcie rozwodu starego malzenstwa)
    4. poligamia ful wypas (przyjmowanie komuni, bez rozwodow – bo jeszcze sie przieciez „mnilujom”, zycie z nowymi osobami plus sluby z niektorymi, jak kto chce, przeciez i tak mozna brac komunie obojetnie z kim sie zyje i w jakim stanie – malzenskim czy nie)
    5. poligamia sodomicka ful wypas (sluby grupowe jako jedna rodzina, pedalstwo, kazirodzctwo, itp. – podwaliny stworzone w pkt. 4)
    6. pkt. 5 plus + zwierzaki + urojeni malzonkowie + roboty oraz gadzety (np. facet przed oltarzem z rurka kanalizacyjna, a kaplan w ornacie w ksztalcie sedesu – tak jak kaplani w teczowych ornatach daja sluby pedalom w protestanckich kosciolach)
    7. dopiszcie sobie sami, moja wyobraznia dalej nie siega

  21. marost said

    AD20
    dopiszcie sobie sami, moja wyobraznia dalej nie siega
    Tylko po jaka cholere zajmowac sie schizmatykami..??????

  22. Dictum said

    Bardzo dobra wypowiedź ze strony „Stowarzyzenie Rodziny im. Mamy Róży

    Żeby tylko komuś nie było przykro – Mniej więcej tak można podsumować te wygibasy stylistyczne, upublicznione jako “częściowe raporty z Synodu nt. rodziny”. Chromolą, chromolą, pochylają się z troską nad tymi i tamtymi, rozważają takie zjawiska społeczne i inne.Nikt nie odwołuje się do Źródła. Nikt nie powołuje się na Ewangelię, na Ojców Kościoła, na filozofię czy w ogóle na żadne podstawy, które konstytuują Kościół katolicki. Nikomu się nie chce tłumaczyć, skąd się zasady biorą, cała para idzie w przekonywanie, że lubimy i doceniamy tych, którzy ich nie zachowują, gdyż ubogacą naszą wspólnotę. Jak cholera. A jeśli ktoś próbuje bronić odwiecznej nauki, tłumaczyć, że przecież to sam Bóg mówi: “Dziecko, nie idź w to, nie rób tego, bo sobie krzywdę zrobisz” – o, wtedy wiele można się dowiedzieć o faryzeizmie. Próżno się bronić, że faryzeusze naukę Chrystusa odrzucali, a On sam do nierządnic nie chadzał po to, żeby słuchać anegdot o klientach, tylko, żeby je stamtąd zabrać. Uratować. Seksualnie ograniczyć i skazać na celibat, mówiąc współczesnym językiem. Nawet ci, co bronią nauczania Kościoła, czynią to z czysto ludzkich pozycji. Kardynał Schonborn w wywiadzie dla La Stampy mówi prawdę o krzywdzie dzieci rozwiedzionych rodziców, słusznie wskazuje na ich cierpienie, o którym zwolennicy huraoptymistycznego tryndu “chcą to im dajmy” jakoś zapomnieli. Ale nie odnosi się do Źródła, do doktryny, do nadprzyrodzonego sensu tego wszystkiego. (Już nie mówiąc, co opowiada w tej części wywiadu, którą np. Gość Niedzielny w swej relacji pominął, ciekawe czemu). Tymczasem stada autorytetów od Środy po Obirka – otwarcie wrogich Kościołowi – wysiadują dupogodziny w studiach i tłumaczą, że trzeba być posłusznym dokumentom kościelnym, rozumiecie. Doznali gwałtownego przypływu posłuszeństwa. Kiwają mądrze głowami i łaskawie pochwalają użycie przez uczestników Synodu słów “seks” albo “gender”. A ja na to patrzę i sobie myślę: Panie Boże, spuść nogę i kopnij. Bo patrzeć na to nie można, słuchać się nie da, a w dodatku to sami Pasterze do takiego stanu doprowadzili, jakby nie zauważyli, że jeszcze nigdy nie udało się zyskać wiernych przez rozcieńczenie doktryny. Im bardziej rozcieńczają, tym bardziej ludzie mają w poważaniu cały ten biznes. Chesterton napisał: “Kościół nie może iść z duchem czasów – z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie. Kościół może najwyżej ugrzęznąć w bagnie z duchem czasów, by razem z nim cuchnąć i gnić”. Tyle z tego. Nie będzie żadnego przyspieszenia, otwarcia, nowej jakości. Będzie – jeśli trynd się utrzyma – rozkład, rozpad i utrata autorytetu, Kościół jako kanapowa partia polityczna.
    Tak – tak. Nie – nie. Ten, którego Imienia autorzy raportu nie chcieli użyć, nie kłapał dziobem w obszernych, a mętnych wywodach. A Jego mowa była trudna, któż jej może słuchać? Serio, modlę się, żeby ci, którzy tak się troszczą o dobre samopoczucie wszystkich wokół, pomyśleli o samopoczuciu własnym, kiedy staną przed Bożym Obliczem i będą tłumaczyć się ze zgorszenia i pogubienia owiec. Żadne wodolejstwo nie pomoże.
    Marcelina

    (I powtórzę cytat)
    Czcigodny sługa Boży abp Piotr Jan Fulton Sheen: Na kogo można liczyć w walce o ratunek dla naszego Kościoła? Nie na naszych biskupów, naszych kapłanów ani członków zakonów. To WASZE zadanie, ludu wiernego! Pan Bóg dał wam rozum, oczy i uszy, abyście uratowali Kościół. WASZA misja to pilnować, aby wasi kapłani zachowywali się jak kapłani, biskupi jak biskupi, a zakonnicy jak zakonnicy

  23. Jacek said

    ad Marost #12

    „Jedno trzeba jednak mu „zaliczyc in plus” – byl za trwaloscia rodziny.”

    jego ksiazka „Milosc i odpowiedzialnosc” w istocie podwwazala Katolicka Nauke o malzenstwie. W ten sposob rzeczywiscie „chronila rodzine”.

  24. ojojoj said

    Panie Marost, ja tylko przytoczylem czym pewne, na pozor „malo winne” rzeczy, moga sie skonczyc. Np. niewinne obcinanie paznokci moze sie skonczyc ucieciem glowy, jak sie dowiemy od madrzejszych tego swiata doktorantow, nawet z tytulem, ze najlepiej paznokcie obcina sie kosa do trawy. Chyba lepiej wiedziec jak najdalszy koncowy wynik wczesniej anizeli pozniej, zanim sie czlowiek podejmie danej rzeczy.

  25. Jacek said

    Jezeli ktos uwaza Bergolio za papieza a to taltajstwo tam z nim zebrane per saldo za bikupow czy kardynalow to sam sobie szkodzi. Jak ustawicznie „wiernym” dremonstruja, sa pozbawieni nie tylko Wiary ale prozaicznej ludzkiej uczciwosci, ktora nie pozwala lgac w zywe oczy.

    Uważamy go za złego papieża – admin

  26. Dictum said

    wywiad z kard. Schonbornem
    http://www.blitzquotidiano.it/

    fragmenty pominięte dyskretnie przez Gościa Niedzielnego

    Dla przypomnienia, Krzysztof kard. Schonborn jest członkiem Kongregacji Nauki Wiary, która dba o ortodoksję w Kościele. Przynajmniej w założeniach.

    Znam pewną parę homoseksualną z Wiednia, dwóch mężczyzn, którzy mieszkają razem od jakiegoś czasu, którzy zawarli związek cywilny. I widziałem, jak jeden pomagał drugiemu, gdy ten poważnie zachorował. To było wspaniałe, ludzkie i chrześcijańskie, gdy jeden zajmował się drugim, przebywając u jego boku. To trzeba przyznać. Jezus powiedział, że celnicy i nierządnice wyprzedzą nas w drodze do Królestwa Bożego. Mówi to do nas, kardynałów, biskupów, kapłanów. Wiele razy, nawet jeśli nie akceptujemy tej formy seksualności, możemy się pochylić nad przykładami ludzkich zachowań.

    w każdej sytuacji, zawsze można zobaczyć, czego brakuje albo co jest. Weźmy analogię z Lumen gentium: To Kościół katolicki zdecydował się spojrzeć na inne wyznania i religie nie przez pryzmat tego, czego im brakuje – to wiemy – lecz tego, co w nich jest. Jeśli gdzieś czegoś brakuje, to nie oznacza, że to jest od razu niedobre, ale jak mówi Sobór Watykański II, jest „pociągane ku doskonałości”. Podobne spojrzenie można zastosować w sytuacjach, które są „w tej drodze”[ku doskonałości]. Wielu młodych i takich nie całkiem młodych, mieszka razem bez ślubu, ale mogą stopniowo odkrywać piękno, poczucie sensu. To jest koncepcja „gradualizmu”: Nie stopniowanie prawa, ale odkrywania i realizacji prawa, doświadczania go”

    Czy to można również zastosować dla rozwiedzionych żyjących w nowych związkach?
    „To co innego, to bolesne doświadczenie pęknięcia, które może być [sic!!! – Dextimus] poważnym grzechem, gdyż jest poważnym zerwaniem tego, co Bóg złączył. Ale jest to też doświadczenie nowych dróg. Analogię można zastosować w tym sensie, że gdy zaistnieje nowa rzeczywistość, może być ona dobra. Jeśli są dzieci z nowego związku, na przykład, to jest prawdziwe dobro: są dzieci, jest nowa rodzina [sic!!!]. Prawdą jest, że niektórzy obawiają się ujrzeć w tym pozytywy… „.

    Dlaczego?
    „Bo boją się wspomnieć w tym przypadku o rozwodzie. Taka retrospekcja nie jest dobra. Co więcej, te obawy są uzasadnione: partnerowi, który pozostaje wierny przysiędze sakramentalnej i widzi, że Kościół ułatwia „uregulowanie” nowego związku, może to sprawiać kolejny ból.

    Mówiono również o „ścieżce pokutnej” przed ponownym przyjęciem do wspólnoty?
    „Tak. Powinniśmy zawsze wykazywać tendencję do uregulowania prawnego. Ale przede wszystkim musimy zważać na nasze grzechy. Jesteśmy grzesznikami. Wtedy możemy zauważyć, że nawet nasze upadki mogą spowodować jakieś dobro. ”

    (Nawet nie warto komentować)

  27. marost said

    AD23
    jego ksiazka „Milosc i odpowiedzialnosc” w istocie podwwazala Katolicka Nauke o malzenstwie. W ten sposob rzeczywiscie „chronila rodzine”.

    Ksiazki nie czytalem, nie jestem i nie chce byc jego „adwokatem”. Takie odnosilem wrazenie, ze rodziny bronil… ale moglem sie przeciez mylic….

    Podobnego zdania było FSSPX – admin

  28. Jacek said

    ad Listwa #17

    „Główna siła negatywnego głosu na tym synodzie to głos biskupów niemieckich.”

    to samo dotyczy SWII („Ren wpada do Tybru”) i wszystkich „przypadkow” pomiedzy, lacznie z wyborem Wojtyly. Kasper wg normalnych zasad powinin byl byc ekskomunikowany jescze przez Wojtyle, nie mowiac o Ratzingerze.

  29. Jacek said

    ad # 27
    miiala dwa wydania, to pierwsze jest „lepsze’. „Bronil” zas rodziny jako humanista (tzn czciciel czlowieka) i tyle ta obrona byla warta, „utylitarnosc” rodziny przegrywa z utylitarnoscia czegokowlwiek np odbytu.

  30. Romank said

    Chcacym nie dzieje sie krzywda:

    1. The Netherlands

    In 1996, 15 years after gay activists brought the issue to the forefront in the early 1980s, the Dutch Parliament created a special commission to look into what effect, if any, making gay marriage legal would have on the country. Four years later legislation was passed making same-sex marriages legal starting April 1, 2001. Four couples, six men and two women, were married at midnight on that date by the Mayor of Amsterdam. The women wore classic wedding dresses with long trains, two of the male couples wore suits, and the third wore leather.

    Ten years later, Senator Hannie van Leeuwen, who had fought hard against legalization, said, “At the time I opposed same-sex marriage, I was led by fear. Having seen so many happy gay and lesbian couples getting married, I realize I was wrong.”
    2. Belgium

    One year after the Netherlands’ first weddings, a bill was put forward for similar legislation in the Belgian Senate. At the time same-sex couples in the country had some rights thanks to a 1998 law allowing registered cohabitation. On June 1, 2003 the first legal gay marriages were performed.

    One of those first couples was Alain De Jonge and Olivier Pierret. At their reception, Olivier’s stoic 74-year-old father gave an unplanned speech, saying, “You’ve envisaged and built your life along a different emotional track from that of your parents. That’s your right and above all your choice, and I respect and accept it with sincerity and joy.”
    3. Spain

    On June 8, 1901, Elisa Sanchez Loriga, dressed as a man and using a male alias, married her girlfriend Marcela Gracia Ibeas. Once the truth was discovered (and published in two newspapers) the women lost their jobs, were excommunicated, and had to flee the country in order to escape arrest. Despite all this their marriage was never annulled, making theirs the first recorded gay marriage in Spain’s history.

    On June 30, 2005, the lower house of the Spanish Parliament overrode the Senate’s rejection and made same-sex marriage legal. The bill was heavily opposed by the Catholic Church, but despite 80% of Spaniards identifying as Catholics, polls showed 62% of the population was in favor of the legislation.
    4. Canada

    By the time Parliament legalized gay marriage on July 20, 2005, almost all of Canada’s provinces and territories had already legalized it themselves. But Canada’s legalization process has not been without its problems. After passing the legislation, Canada issued more than 15,000 marriage licenses to foreign same-sex couples who lived in the country or traveled there to get married. What these couples were not told was that the law said their marriage was only valid in Canada if same-sex unions were legal in their home country, although they were issued Canadian marriage licenses regardless of where they were from. In January of this year, an Anglo-American couple who got married there tried to get divorced in Canada, only to be told by the judge that their marriage had never existed. After that, more than 5,000 such couples found out they had never really been married in the eyes of the law.
    5. South Africa

    In some African countries, you can be sentenced to death or life in prison simply for being gay. But South Africa is different, and the rights afforded to gays in that country since November 30, 2006, can be directly traced back to the end of apartheid. The 1997 Constitution made almost any form of discrimination illegal, including that based on sexual orientation. In 2005, the Supreme Court found that the definition of marriage unfairly excluded same-sex partnerships and gave the Parliament one year to pass the necessary legislation.

    Perhaps nothing better illustrates the connection between the end of apartheid and the legalization of same-sex marriage than one interaction between a black woman from the townships and a middle-class white man for whom she was preparing a marriage license. When he said he “didn’t want to make a fuss” and that there would be no guests and no rings, the woman asked, “Do you think you are a second-class citizen because you are gay? You have full rights in this new South Africa. You have the right to make a fuss.”
    6. Norway

    In 1993, Norway became only the second country, after Denmark, to recognize “registered partnerships” between same-sex couples. Starting in 2004, same-sex marriage became a topic of discussion in Parliament, although no legislation for full marriage status was passed until June 17, 2008, going into effect on the first day of 2009.

    The main party against same-sex marriage, the Christian Democrats, is finally coming around to the idea some three years later. Just this week they signaled a major shift to the left in the party’s position on gay marriage, saying that all couples in Norway should be allowed to get married in non-religious ceremonies, but that the decision to marry any couple in a religious ceremony should still be left to the individual church.
    7. Sweden

    Scandinavia is one of the most liberal parts of the world, and 71% of the population of Sweden was in favor of same-sex marriage replacing the registered partnerships that had been legal since 1995. Legislation was passed in May 2008, and five months later the Lutheran Church of Sweden announced its full support of gay marriage.
    8. Portugal

    When neighboring Spain passed their legislation in 2008, campaigners in Portugal pushed even harder for same-sex marriage, and wanting to keep up with their neighbor most likely played a large part in Portugal legalization. There are very few other obvious reasons why this largely Catholic and traditional nation accepted the idea so quickly. Homosexuality was a crime until 1982. Single women still cannot adopt or receive any fertility treatments. In 2009, support for gay marriage was at only around 40%. But when Prime Minster Jose Socrates was running for re-election in 2009, he made legalizing same-sex marriage part of his platform, reportedly after seeing the movie Milk and remembering a childhood friend who was gay. His legislation passed and the law went into effect June 5, 2010.
    9. Iceland

    In Iceland, not a single member of Parliament voted no on the country’s same-sex marriage legislation. That might have had something to do with the fact that the most powerful person in the country would be affected by the outcome. Prime Minister Jóhanna Sigurðardóttir had her registered partnership changed to a marriage on June 27, 2010, the same day the legislation went into effect.
    10. Argentina

    This South American country is the most recent to legalize same-sex marriage; it did so on July 22, 2010. It is also the third predominantly Catholic country on this list. Considering the Church’s views on gay marriage and homosexuality in general this is rather surprising. But the people who study this sort of thing have a theory: Portugal, Spain, and Argentina were all under dictatorship until well into the second half of the 20th century. The older generations, which in countries like the USA generally tend to be against same-sex marriage, remember what it is like to be persecuted for things you can’t control.
    11. Mexico

    OK, Mexico gets an asterisk by it when it comes to gay marriage. The reason Mexico isn’t usually listed with the other ten is because since December 21, 2009, gay marriages can be performed in the capital, Mexico City — but only in that city.

    In the US, gay marriage is legal in Washington D.C., but if a gay couple moves to Texas, their marriage would not be recognized. In Mexico, any couple can get married in the capital and that marriage is legal throughout the country. Individual states can now decide if they want to perform their own same-sex marriages. Quintana Roo, where holiday and beach wedding hot spot Cancun is located, is currently working on its own legislation.

  31. Romank said

    W cieniu dyskusji i przepychanek…NWO uzyskalo to na czym im zalezy,,,zeby zastapic
    Malzenstwo najbardziej podstawowa instytucje Ludzkosci, jaka jest jej baza i fundamentem na ktorym opiera sie kazdy jeden postep….bez ktorego nastapi natychmiast zalamanie , zastoj i zeslizg jak na slizgawce, byc moze do poziomu zbieractwa….
    zastapic zwyczajem ,,,,SEXUALNEJ COHABITACJI!!!!!!
    Niech ta kohabitacja bedzie nawet z elementami rodziny,,,powoli wypleni sie i to… zastapi sie to sybstytutem..takim czy innym….
    Na dzis juz ponad polowa ludzi w wieku rozrodczym zyje ze soba wychowujac wspolnie dzieci bez zalealizowanego zwiazku malzenskiego.
    Poszczegolne systemy prawa zabezpieczaja takie zwiazki na zasadzie traktowania ich jao rodzine..ale bez nazywania rodzina, Wystarczy zmienic semantyke przepisow…i po ochronie.
    Nawet najbardziej prymtywne plemiona , ktore nei maja zadnej prawie cywiklizacji przezyja wlasnie tylko dlatego ze ich struktura zasadza sie na rodzinie…i jej przedluzeniu -klan, szczep, plemie, narod….
    Rozwalenie struktury ktora jest lepiszczem Cywilizacji Ludzkiej…skonczy ja. Tak poprostu.

  32. Anteas said

    A ja się tam niczym nie przejmuję, ja mam blisko i do kaplicy FSSPX i do kaplicy sedewakantystów. I jak reforma hiper skromnego papieża Frańcziszka się uda, to ja też się udam. Do jednej z wymienionych kaplic.

  33. marost said

    AD28
    Kasper wg normalnych zasad powinin byl byc ekskomunikowany jescze przez Wojtyle, nie mowiac o Ratzingerze.

    On za Ratzingera siedzial raczej cicho.
    Przez jakis czas myslalem ze ten tworca „ekumenizmu wspolnej drogi” i „jednosci poszerzonej” juz nie zyje. Dopiero teraz za panowania Franciszka wylazl jak spod ziemi.

  34. marost said

    AD32
    I jak reforma hiper skromnego papieża Frańciszka się uda, to ja też się udam. Do jednej z wymienionych kaplic.

    A jak sie nie uda….? – to co wtedy? – rozumiem, ze zostanie Pan przy Franciszku….????? a nie pomylil sie Pan i mowil o klubach sportowych?

  35. marost said

    AD 32
    I jak reforma hiper skromnego papieża Frańcziszka się uda, to ja też się udam. Do jednej z wymienionych kaplic.

    A jak sie nie uda do pozostanie Pan przy Franciszku i bedzie mu kibicowal????

  36. Zdziwiony said

    Abp Józef Michalik: dziecko z rozbitego domu szuka miłości, „lgnie”, „zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga”.

  37. marchabr said

    Może ten synod sekty posoborowej obudzi tych, co są dobrej woli i myślą, że to jest Kościół Chrystusa. Kościół Katolicki zaś jest czystą Oblubienicą Chrystusa. Jeśli pajac ubrany na biało (zresztą cienką ma tę tkaninę, widać mu spodnie i koszulę pod spodem – na szczęście to) uważany jest za papieża, to przypominam, że prawdziwy papież stoi na straży Prawdy Objawionej, czyli wydałby dekret pozbawiający władz i urzędów wszystkich tych biskupów, co „nie chcą nikogo wykluczać”. A skoro tego nie robi, to…
    Ludwik Maria Grignion de Montfort podpowiada za św. Wincentym z Lerynu:
    „Nie jest wiarą katolicką to, co jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem”

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: