Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Żeby tylko komuś nie było przykro

Posted by Marucha w dniu 2014-10-17 (Piątek)

Mniej więcej tak można podsumować te wygibasy stylistyczne, upublicznione jako “częściowe raporty z Synodu nt. rodziny”. Chromolą, chromolą, pochylają się z troską nad tymi i tamtymi, rozważają takie zjawiska społeczne i inne.

Nikt nie odwołuje się do Źródła. Nikt nie powołuje się na Ewangelię, na Ojców Kościoła, na filozofię czy w ogóle na żadne podstawy, które konstytuują Kościół katolicki. Nikomu się nie chce tłumaczyć, skąd się zasady biorą, cała para idzie w przekonywanie, że lubimy i doceniamy tych, którzy ich nie zachowują, gdyż ubogacą naszą wspólnotę.
Jak cholera.

A jeśli ktoś próbuje bronić odwiecznej nauki, tłumaczyć, że przecież to sam Bóg mówi: “Dziecko, nie idź w to, nie rób tego, bo sobie krzywdę zrobisz” – o, wtedy wiele można się dowiedzieć o faryzeizmie. Próżno się bronić, że faryzeusze naukę Chrystusa odrzucali, a On sam do nierządnic nie chadzał po to, żeby słuchać anegdot o klientach, tylko, żeby je stamtąd zabrać. Uratować. Seksualnie ograniczyć i skazać na celibat, mówiąc współczesnym językiem.

Nawet ci, co bronią nauczania Kościoła, czynią to z czysto ludzkich pozycji. Kardynał Schonborn w wywiadzie dla La Stampy mówi prawdę o krzywdzie dzieci rozwiedzionych rodziców, słusznie wskazuje na ich cierpienie, o którym zwolennicy huraoptymistycznego tryndu “chcą to im dajmy” jakoś zapomnieli. Ale nie odnosi się do Źródła, do doktryny, do nadprzyrodzonego sensu tego wszystkiego. (Już nie mówiąc, co opowiada w tej części wywiadu, którą np. Gość Niedzielny w swej relacji pominął, ciekawe czemu).

Tymczasem stada autorytetów od Środy po Obirka – otwarcie wrogich Kościołowi – wysiadują dupogodziny w studiach i tłumaczą, że trzeba być posłusznym dokumentom kościelnym, rozumiecie. Doznali gwałtownego przypływu posłuszeństwa. Kiwają mądrze głowami i łaskawie pochwalają użycie przez uczestników Synodu słów “seks” albo “gender”.

A ja na to patrzę i sobie myślę: Panie Boże, spuść nogę i kopnij. Bo patrzeć na to nie można, słuchać się nie da, a w dodatku to sami Pasterze do takiego stanu doprowadzili, jakby nie zauważyli, że jeszcze nigdy nie udało się zyskać wiernych przez rozcieńczenie doktryny. Im bardziej rozcieńczają, tym bardziej ludzie mają w poważaniu cały ten biznes.

Chesterton napisał: “Kościół nie może iść z duchem czasów – z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie. Kościół może najwyżej ugrzęznąć w bagnie z duchem czasów, by razem z nim cuchnąć i gnić”. Tyle z tego. Nie będzie żadnego przyspieszenia, otwarcia, nowej jakości. Będzie – jeśli trynd się utrzyma – rozkład, rozpad i utrata autorytetu, Kościół jako kanapowa partia polityczna.

Tak – tak. Nie – nie.

Ten, którego Imienia autorzy raportu nie chcieli użyć, nie kłapał dziobem w obszernych a mętnych wywodach. A Jego mowa była trudna, któż jej może słuchać?

Serio, modlę się, żeby ci, którzy tak się troszczą o dobre samopoczucie wszystkich wokół, pomyśleli o samopoczuciu własnym, kiedy staną przed Bożym Obliczem i się będą tłumaczyć ze zgorszenia i pogubienia owiec. Żadne wodolejstwo nie pomoże.

Marcelina
http://mamaroza.pl

Komentarzy 28 do “Żeby tylko komuś nie było przykro”

  1. NICK said

    Wydaje się, że, znaczniejsza część uczestników Synodu nie wierzy w Zmartwychwstanie i Sąd Ostateczny.
    Wydaje się, że, część podobna, zawarła pakt z diabłem.
    Wydaje się, że….. .

  2. Witek said

    Kilka osób usiłowało narzucić ojcom synodalnym swoją orientację wywiad z ks. prof. Tonym Anatrellą z Paryża, psychoanalitykiem, ekspertem na Synodzie

    ks. T. Anatrella: Pracujemy bardzo intensywnie. Ponieważ postanowiliśmy od nowa napisać dokument podsumowujący pierwszy tydzień obrad. A to dlatego, że większość kardynałów i biskupów nie zgadza się z tym tekstem. Mówią, że są to myśli kilku redaktorów, ale nie jest to opinia ani biskupów, ani synodu, a już w ogóle nie jest to stanowisko Kościoła. A zatem całkowicie przerabiamy ten tekst, schodzą nam na tym całe noce, piszemy całe paragrafy.

    RW: Są to odczucia właściwe tylko dla waszej grupy czy dla całego synodu?

    ks. T. Anatrella: Jest to powszechne odczucie. W czasie przerw rozmawiamy ze sobą. Jest głębokie niezadowolenie z tego tekstu, w którym praktycznie nikt nie znajduje swoich poglądów. To budzi głęboki zawód, ale też pytania. Nie możemy zrozumieć, jak można było opublikować tekst, który jest tak płytki, tak źle napisany, a na dodatek stojący w sprzeczności z nauczaniem Kościoła, przez co może wprowadzić w błąd wielu katolików, a u niekatolików sprawia wrażenie, że Kościół porzuca swe nauczanie.

    RW: Ale jak to możliwe, że tekst ten nie odzwierciedla myśli ojców synodalnych?

    ks. T. Anatrella: Nie wiem. Ten tekst był opracowywany na kilku etapach, a następnie został dopracowany przez kilka osób o określonej orientacji. Ale jest to tak, jakby chciano tę orientację narzucić ojcom synodalnym, wbrew ich woli. Trzy, cztery osoby chcą skłonić ich w ten sposób. Sam nie wiem, ale tak to jest odbierane przez wielu biskupów, którzy mówią: nie o tym mówiliśmy na synodzie, nie tego chcemy, nie taka jest nasza opcja duszpasterska. Bo większość biskupów dobrze się orientuje w realiach życia rodzinnego, chcą pomóc rodzinom żyć lepiej, ale nie byle jak, i nie za wszelką cenę. Punktem wyjścia nie może być socjologia, lecz to, czego oczekuje od nas Chrystus. To wszystko oczywiście stwarza wiele problemów i jest sprzeczne z tym, co zostało ogłoszone w ostatnich latach, zwłaszcza przez Kongregację Nauki Wiary. I to nie tylko w odniesieniu do rozwodników, którzy zawarli drugi związek, ale również w odniesieniu do homoseksualizmu.

    RW: Czy media przyczyniły się do złej interpretacji tego tekstu?

    ks. T. Anatrella: Na pewno, bo trzeba było się najpierw zastanowić nad charakterem tego tekstu. Jest to wstępny projekt. A stacje telewizyjne i to z pomocą pewnych księży populistów i demagogów, którzy zawsze się znajdą, rzeczywiście zaczęły rozpowszechniać fałszywe wiadomości, które zasiały niepokój w ludzie Bożym i w sumieniach wiernych, i naruszyły jedność Kościoła. W konsekwencji zgłaszają się do mnie księżą, którzy zapowiedzieli sprzeciw sumienia, bo przekłamuje się przesłanie Chrystusa, przesłanie Kościoła odnośnie do tych wielkich tematów. I stąd ten smutek, by nie powiedzieć bunt, choć jest to wielkie słowo, bunt tu w Rzymie. Wielu biskupów domaga się, by ten tekst został poprawiony. Zobaczymy, co się będzie działo na zgromadzeniu ogólnym, w piątek po południu, a następnie w sobotę, czy ten tekst zostanie przegłosowany.

    Rozm. X. Sartre/ rv

    http://pl.radiovaticana.va/m_articolo.asp?c=831195

  3. Radosław37 said

    I co ma na ten temat sądzić tradycyjny katolik? Szlak człowieka trafia krew jasna zalewa.

  4. Amadesu said

    Nie dawno dane mi było porozmawiać w internecie z chyba księdzem. Piszę chyba bo się ta osoba przedstawiała jako ksiądz.
    W swoich enigmatycznych wypowiedziach przekonywał, że nie można nazywać grzech po imieniu, tylko trzeba uważać na słowa jakie się wypowiada nt. grzechu.
    A dlaczego nie można nazywać grzech grzechem według tego ks.?
    Bo takie nazywanie po imieniu grzechu spowodowałby by chaos, a chaos przyćmiłby Boga.
    Ogólnie się dowiedziałem od niego jeszcze takiej rzeczy, że jak chcę nazywać grzech po imieniu to jestem szatanem bo szatan jest w Biblii oskarżycielem.

  5. Boydar said

    Tytuł artykułu wpuszcza nas w kanał tak samo jak ci tam. Przykro to jest mi, jak patrzę na te ich zakłamane mordy …
    Właściwie, to sam tekst oddaje rzeczywistość; unosi się jednak z niego ulotny zapach ftalanów – „ci tam” to tylko element kościelnej rzeczywistości, Panie Boże kopnij ich, nie kopniesz, trudno, jakoś to będzie.
    Nie będzie. Ani dla nich, ani dla nas. Oni realizują konsekwentnie swój plan, a jaki jest nasz ? Mamy w ogóle jakiś plan ?

    Ja mam, Panie Boydar… – admin

  6. pawel said

    Tak mi wpadło w oko:

  7. revers said

    Tylko w Huston juz jeden z modernych pastorow chrzescianskich, dal juz sakrament malzenstwa parze lisbijskiej, papiestwo coraz czesciej zadaje sie z islamem, z postepem panowie lucyferianskie nwo czeka was.

  8. Pokręć said

    Ja tam zawsze uważałem, że „duch czasów” to inna nazwa diabła. Kościół ma iść TYLKO z Duchem Świętym i w tym Duchu się przemieniać, nie uwspółcześniać, tylko UŚWIĘCAĆ. No, ale cóż…
    Na tym świecie (excusez le mot) dupa rządzi a większość ludzi sprawy okołodupne ma za najistotniejsze kwestie życiowe i wartościują jakość życia wg. jakości seksu. Tak, jakby życie bez seksu było co najmniej kalectwem.

  9. Marucha said

    Re 2:
    Wygląda na to, że tekst rozpropagowany przez żydowskie media, nie jest bynajmniej definitywny.
    Mnie jednak zastanawia – jakim cudem właśnie tych kilku kurwów w szatach biskupich dorwało się do redagowania czegoś, z czym większość zupełnie się nie zgadza?
    Kto im zlecił redagowanie?
    Nazwisko, adres!!!
    Co to znaczy – „Zobaczymy, czy tekst zostanie przeredagowany”? To kto w końcu rządzi w Watykanie? Co to jest za Synod, gdzie rządzi mniejszość? Kto za tą mniejszością stoi?

  10. Dictum said

    ad. 9.
    Można sobie wyobrazić, że podobnie działo się na V2.
    My guzik wtedy wiedzieliśmy, co tam się naprawdę wyprawiało, bo i żelazna kurtyna, i zaufanie dozgonne wobec naszych wysłanników (Wyszyński, Wojtyła), i przecież „Tygodnik Powszechny”, który co powiedział, to dla katolika święte (niestety tak było). A przede wszystkim my wszyscy albo większość z nas, co teraz rozprawiamy, chodziliśmy jeszcze w najlepsze do szkoły.
    Dzisiaj już pół-cichcem nic nie zrobią i to nie tylko dlatego, że jest internet itp. środki, ale dlatego, że od V2 z Kościoła zrobili jeśli jeszcze nie kompletną ruinę, to na pewno cyrk. I czujność wiernych jest większa..
    No, ale zobaczymy, czy się opamiętają, czy już jesteśmy na progu czasów ostatecznych.

  11. Tralala said

    ad 9 Marucha

    Tez chce to wiedziec: kto za tym stoi !!!!

    ad 4 Amadeus

    Slyszalam na francuskiej tv „katolickiej” czesto zapraszanego tam ksiedza mowiacego o spowiedzi. Opowiadal, ze jest chory gdy penitent mowi (uzywajac przedsoborowej formy) „oskarzam sie”. Oskarzanie siebie samego dziala na tegoz ksiedza jak czerwona plachta na byka.
    A przeciez, gdy mowimy komus „przepraszam”, to wlasnie dlatego, ze „oskarzamy” sami siebie popelnienia czegos niewlasciwego, „nespa” ?

  12. Dictum said

    ad. 11.
    Jacy oni zrobili się wszyscy wrażliwi i delikatni. Tylko tę wrażliwość mają usadowioną nie w tym miejscu, co potrzeba.

  13. Romank said

    Ja bym radzil obic dupsko na wsiakij sluczaj,….

  14. Boydar said

  15. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka bardzo pszeprasza, sze nie odpisal pan Gajowy na jego pytania w:

    https://marucha.wordpress.com/2014/10/03/co-z-tym-papiezem/

    ale pan Mordka tego nie widzial bo pojechal do lasu aby zabijac male jelonki i sarenki.

    Teraz jusz wrucil i chociasz jest bardzo zmeczony bo zbil bardzo duszo zwieszatek to musi odpisac pan Gajowy.

    A wiec pan Mordka sie troche zgadza z pan Gajowy i z jego pytania, ale troche sie tesz nie zgadza:

    „Czy jak mam bezwładną nogę, która nie pełni żadnych funkcji – to ta noga nie jest już moja?” – Tutaj pan Mordka sie bardzo zgadza.

    Ale jakby zapytac czy jak czlowiek stracil swoja noga i ma proteza to czy ta noga jest jego czy nie? Legalnie to jest jego, ale troche tesz nie jest jego.

    „Czy jak zwariuję do szczętu, to moja głowa nie jest już moja?”

    Tak to jest prawda ale takiej glowy nie moszna sluchac, bo zwariowana glowa nie wie sze jest zwariowana, chociasz wszystkie czlowieki wiedza sze jest.

    „Czy jak ojciec rodziny przepija jej zasoby, to przestaje być ojcem swoich dzieci?”

    Ja pan Mordka uwasza sze lepiej by bylo to napisac: Czy jak pszybrany ojciec pszepija zasoby rodziny to czy ciagle jest pszybrany ojciec.

    Pan Mordka odpowiada: sze taki pszybrany ojciec jest ciagle pszybrany ojciec i dziala tak jak pszybrany ojciec, a wiec czy ojczym zawsze ma na wzgledzie dobro rodziny ktura nie jest biologicznie jego?

    Pan Mordka troche nie jest pewny.

    Suma sumarum to pan Mordka sie zgadza ze wszystkie czlowieki bo pszeciesz zyjemy w bardzo ciekawe czasy kiedy wiadomo, sze slimak to jest ryba, a wiec dlaczego pies nie mosze byc kon?

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ue_zadecydowala_slimak_to_ryba_ladowa_124754.html

    A tak poza tym to ktusz jest pan Mordka aby dawac swoja opinia?

  16. marta15 said

    well ,idac za Stachura mozna by powiedzec , ze ten tzw. „Sin-od” debatowal: „metnie ,a namietnie”.
    Chodzi w koncu o to aby wykazacpodleglym im duszyczkom ,ze zbawienie mozna osiagnac mozliwie jak najlatwiejszym i najtanszym kosztem.
    Po co sie nadmiernie starac i sily swe wysilac jak „nowy-nowoczesny” dokument wyraznie mowi, ze mozna grzeszyc i zyc sobie szczesliwie i zadowoleniem w tym grzechu, bo w koncu Pan Bog ma i tak obowiazek nam przebaczac.
    „grzesz smialo i bezczelnie licz na milosierdzie boze.”
    Taka zapewnie powinna byc mysl przewodnia owego , „Sin-odu”

  17. jan said

    http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=47
    22.10.90

    – Vassulo, umiłowana, Ja Jestem Świętym Świętych i jestem w twoim pokoju. To Ja, Jezus. Czy jesteś szczęśliwa z powodu Moich odwiedzin?
    – Bardzo szczęśliwa! Błogosławię Cię… Tak, bardzo szczęśliwa, Panie!
    (…)
    http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=47

    Bardzo proszę o nie umieszczanie tu objawień o bardziej, niż wątpliwej autentyczności.
    Wystarczy nam tych, które uznał Kościół Przedsoborowy.
    Admin

  18. marta15 said

    ad 17 przestanta dawac jakies demoniczne widzenia jakies Vastuli .
    glupota ludzka nie ma granic

  19. Griszka said

    Proszę o wywalenie tego bełkotu nawiedzonej Vassuli Ryden i tej zjawy, która ją odwiedza.
    Uważam, że niezatwierdzone przez Kościół katolicki objawienia – na dodatek wątpliwe, bo miłośnicy Gospy buntują się przeciwko lokalnemu biskupowi, który w tej materii wypełnia zalecenia Kościoła. Matka Boska nigdy by w ten sposób nie postępowała. Widzieliśmy owoce tych objawień – ilu zakonników i księży zrezygnowało z celibatu oraz w jakich okolicznościach zaczęły się tę objawienia, które trwają całe dziesięciolecia !!! Dość tego bełkotu Panie Janie !

  20. Dictum said

    Panie Griszka, nie podoba się Panu „żniwo uprzejmości i czułości”?

    Mam nadzieję, że to nie jest ten sam pan Jan, który wcześniej wiele razy wypowiadał się przekazując tu wiele mądrych i rzetelnych spostrzeżeń.

  21. marta15 said

    tu video dla obudzenie co niektorych

  22. marta15 said

    To nie zart. Franciszek wynajmuje Kaplice Sykstynska ,( te w ktorej m.in odbywalo sie conclave) prywatnej firmie Porsche na prywatny event.
    http://www.novusordowatch.org/wire/
    http://www.porsche.com/usa/eventsandracing/travelclub/tours/rom/

    zeby komus nie bylo przykro, Franciszek cieszy sie z donacji ,jakie ta firma sie zaoofiarowala dac na „cele tzw charytatywne- a jakze”.
    Niedluga pewnie tam swoja bibe beda urzadzac globalisci z Bnai Brith

  23. marta15 said

    sprawdzilam sobie te strone z tego artykulu i pomimo, ze do artykulu nie mam zadnych watow, to mam waty ( i to bardzo duze ) co do logo ,jakie wyskakuje na ich stronce.
    http://mamaroza.pl/bl-mama-roza/
    Ta niby -roza to JEST bardzo znane LOGO , powszeche logo Communistow.
    co jest do jasnej ciasnej??
    http://imgarcade.com/1/communist-fist-logo/

  24. Marucha said

    Re 23:
    Scjentologowie przywłaszczyli krzyż, pedalstwo – tęczę. A komuniści czerwoną różę.

  25. Lily said

    Jak podaje,www.abc.net.au/news/2014/10/18/

    Watykan po raz pierwszy w historii,wydzierzawi Sistine Chapel,na prywatne koncerty.Dochod dzienny moze osiagnac 20.000 euro.Jak widac,liczy sie tylko mamona…

  26. Griszka said

    @Dictum
    To nie jest ten sam Jan. Przez miłośnika Gospy Pan Jan postanowił zmienić nick na Joannus.

  27. marta15 said

    ad 24 panie Marucha to nie chodozi o czerwona roze, jako o czerwona roza. Roze sa i sa czerwone. Bardzo ladne zreszta.
    Tu chodzi , ze ta roza , specyficznie na tym portalu http://mamaroza.pl/bl-mama-roza/
    ma w sobie zacisniete piesc- miedzynarodowy, bardzo dobrze znany symbol komunistow.
    czy to przypadek?? nie ma przypadkow sa tylko …………..znaki.
    Pokaz mi symbol jakiegouzywasz a powiem ci kim jestes.

  28. Dictum said

    P. Griszka – b. dziekuję.

Sorry, the comment form is closed at this time.