Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Fotki z wędrówek po Polsce – 14

Posted by Marucha w dniu 2014-10-24 (Piątek)

Komentarze 42 to “Fotki z wędrówek po Polsce – 14”

  1. Wiktor said

    Przecudne plenery, ja się w nich zakochałem. Wspaniała przyroda, zabytkowa infrastruktura, chce mi się żyć, jak to oglądam. Brawo gospodarzu.

  2. zetef said

    Wyobrażam sobie jak te miejsca wyglądają o wschodzie słońca.
    A jakim aparatem fotografuje Pan Gajowy?

  3. Marucha said

    Re 2:
    To jest aparat Olympus SH-25MR

  4. Wiktor said

    Świetny sprzęt, jak widać, oby służył gospodarzowi, jak najdłużej 🙂

  5. Zbyszko said

    Panie Gajowy, chyba nie będę oddosobniony, jeżeli podpowiem wydanie albumu z tymi Pana zdjęciami i przypuszczam Pana ciekawymi komentarzami, opisami tych miejsc. Myślę że byłoby wielu chętnych, nie tylko w Polsce na taki album. Takie „Wędrówki Gajowego Maruchy”…:-) pozdrawiam

  6. nutka said

    Ad 3
    Podziwiam za to niespożyte wędrowanie. Tym razem nie dopisała pogoda, ale i tak wyszły Panu b. ciekawe zdjęcia. Poczytałam sobie o Pana aparacie, dobry na wędrówki, bo lekki, poręczny i b. dobry obiektyw, o dużej rozpiętości ogniskowej, zdjęcia mają nasycone kolory. Ja miałam swego czasu aparat kompaktowy, ale przerzuciłam się na lustrzankę. Efekt jest taki, że zdźwigam się jej okropnie, a przy takiej pogodzie, to zdjęcia wyszłyby mi zupełnie ciemne, w deszczu trudno byłoby mi zmieniać obiektywy (mam dwa). Z drugiej strony ja swoje paluchy już tak przyzwyczaiłam do ciężkiej lustrzanki, tak je zahartowałam, że aparat kompaktowy, chyba wyślizgiwałby mi się z rąk, na pewno na powrót musiałabym się z nim oswoić.
    Podoba mi się ta kapliczka w Ochotnicy Górnej, jest zbudowana z kamienia. To na pewno niesamowite uczucie zjawić się w takim miejscu w ciszy, w deszczu, kaplica jest przepięknie spowita zielenią.
    I dbałość ludzi o te małe kapliczki przydrożne – zawsze poruszająca.

  7. nutka said

    Ad 5
    Popieram. 🙂

  8. Marucha said

    Re 6:
    Lustrzanka jest za ciężka, za duża i zbyt niewygodna dla piechura w plecaku
    Porównywałem kiedyś zdjęcia identycznego motywu, zrobione jednocześnie lustrzanką (Pentax K20D) i swoim kompaktem – w naturalnej wielkości, w skali 1:1
    Ani ja, ani mój kuzyn fotoamator nie mogliśmy stwierdzić jakiejś istotnej różnicy w pikselach.
    Oczywiście lustrzanka lustrzance a kompakt kompaktowi nierówny.

    PS. Ten Olympus robi nb. bardzo dobre filmy.

  9. nutka said

    Re 8
    Mój stary Lumix

    Mawiałam, mój Lumix, moja miłość, teraz we władaniu młodszej generacji. 🙂
    Ja jestem w ogóle piewcą fotografii cyfrowej i cyfrowych aparatów, bo one pozwoliły ogromnej liczbie ludzi bez wielkich problemów, samodzielnie, wejść w tę cudowną pasję, jaką jest fotografowanie. Moim zdaniem ta pasja jest ważna, nasza wrażliwość wizualna, motywacja do robienia zdjęć, jakieś tam samokształcenie w tym zakresie, a posiadanie aparatu, takiego czy innego, jest sprawą drugorzędną, choć wskazany namysł przy zakupie.
    Ja odeszłam od kompaktu, bo lustrzanka zawojowała mnie swoim wizjerem optycznym. Oko przy lustrzance odpoczywa, kręgosłup od dźwigania ciężkiej torby cierpi.
    Oczywiście, w góry czy inne dalsze wędrowanie z moją lustrzanką się nie wybiorę.
    Lustrzanka b. dobrze mi się sprawdza w warunkach miejskich, szczególnie w fotografowaniu architektury.
    Jak porównuję moje zbiory zdjęć kompaktowych i lustrzankowych, to uderza mnie piękne nasycenie kolorów w obrazach lumixowych. Dlatego lubię do tych zdjęć wracać. I Pana zdjęcia też oglądam z dużą przyjemnością. A filmów aparatem raczej nie nagrywam. Moją lustrzanką wychodzą jakieś marne. Ale może po prostu nie mam wprawy.

  10. Marucha said

    Re 9:
    To ciekawe, bo sporo osób, posiadaczy tzw. kamer systemowych, twierdzi, że nagrywają one nienajlepsze filmy…
    Dla mnie filmowanie to hobby równe fotografii. Mam nadal w domu dwie specjalistyczne kamery filmowe (Sony i Panasonics) – ale już od dawna ich nie używam, bo przekonałem się, że równie dobre filmy można nakręcić przy pomocy wielu aparatów fotograficznych. Warto tylko, by owe aparaty miały jak największy zoom.

  11. JO said

    Proponuje wiec by:

    1. Wydac zdjecia Pana Gajowego Wedrowek po Polsce 🙂
    2. Wydac Wiersze opublikowane w Gajowce
    3. Wydac Historie Polski w oparciu o wpisy I artykuly w Gajowce w tym o Historiii Wspolczesnej koniecznie.
    4. Kompendium Rewolucji w Kosciele Katolickim w oparciu o wpisy Gajowiczow

    Wspolne Dzialanie 🙂

    https://marucha.wordpress.com/2014/10/24/fotki-z-wedrowek-po-polsce-14/#comment-423603

    https://marucha.wordpress.com/dzialanie/dzialanie-2/

  12. nutka said

    @JO

    Nie znam wszystkich wędrówek Pana Gajowego ani jego wierszy. Ale mam pewne sugestie. Z powodu zajętości dołączę wieczorem. 🙂
    „Wędrówki po Polsce”. Album zdjęć Pana Gajowego. Nie powinno być działanie-3?

    Wierszy nie piszę! – admin

  13. JO said

    ad.12. Wiersze Gajowiczow…w Gajowce jest ich cale mnustwo – Gajowka to istna KopalniaWierszy, wierszykow, powiedzonek…opisujacych Polska Terazniejszosc . Takie wiersze NIKT nie wydaje bo sa pisane od serca, z bolu, z poczucia krzywdy lub wscieklosci z bezsilnosci.

    Warto je wydac…

    https://marucha.wordpress.com/dzialanie/dzialanie-2/

  14. nutka said

    @Marucha
    Mam pewne pojęcie o filmie. Ale moim żywiołem jest fotografia i przekaz literacki. Kamery nie mam i nie używam. Rzadko coś nagrywam. Jeśli już, bardzo prosto – smartfonem.

  15. nutka said

    @JO
    Właśnie pewnie w tej ilości problem i selekcji. Proszę o cierpliwość. Wrócę do tego tematu.

  16. AniaK said

    Nie chcę robić Panu Gajowemu konkurencji, ale gdyby ktoś miał ochotę na nieco inne klimaty, to zapraszam do oglądania 🙂

    http://naluzie.onet.pl/nasz-swiat/zawsze-marzyliscie-o-domku-na-odludziu-musicie-zobaczyc-te-zdjecia/leweb

  17. AniaK said

    Te też cudne 🙂

    http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/56,141030,16760647,Jesienne_kontrasty.html#TRCuk

  18. AniaK said

    http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114158,16813601,Zamek_Neuschwanstein__swiadectwo_szalenstwa_czy_niezwyklej.html#TRCuk

  19. nutka said

    Re 14
    @JO
    To gdzie zostawiać te komentarze Panie JO? Bo nam się temat rozwarstwił. Wobec Pana pomysłu na ten album jestem sceptyczna. Bo jest taki wszystkoistyczny, a zdjęcia Pana Gajowego tak jakoś instrumentalnie potraktowane. Tymczasem one powinny mieć w książce znaczenie pierwszorzędne. I proszę zapytać autora zdjęć, jakim komentarzem chciałby je dopełnić. Nie wykluczam, że to mogłyby być też wiersze z Gajówki.
    Niech będzie to ta koncepcja silva rerum, jednak wskazany umiar w doborze tekstu towarzyszącego (on nie może zdjęcia przytłoczyć), pod względem formalnym może być oczywiście zróżnicowany, jak zawsze w tego rodzaju konstrukcjach sylwicznych.
    Ale nie zapominajmy o sensie albumu. Wędrówki to wędrówki. Przemieszczamy się od miejsca do miejsca. Przyciąga uroda obrazu (pejzażu, obiektu, człowieka) i do niego dopowiedzenie narracyjne.
    @Marucha
    Czy ma Pan w swoich zbiorach portrety ludzi? Uprzedzę Pana odpowiedź; są zawsze z tym pewne kłopoty, bo ochrona wizerunku.
    Ja tylko tegoroczne Pana galerie tutaj oglądałam, i też na pewno nie wszystkie. Rozumiem, że to się układa w jakieś cykle, szlaki. Są jakieś kątki, do których Pan wraca. Trochę mam o tym wszystkim za mało wiedzy. Ale to są sprawy do wygadania. 🙂

  20. JO said

    ad.19. O Dzialaniu w tej sprawie prosze pisac ponizej, jezeli Pani na powaznie, a Jezli Pani tylko „gada” to niech Pani sie nie wysila:

    https://marucha.wordpress.com/dzialanie/dzialanie-2/

  21. Marucha said

    Re 19:
    Tak, oczywiście motywy zdjęć wynikają z tras wędrówek (samochód i własne nogi).

    Co do zdjęć ludzi… portretów w zasadzie nie robię, częściej postacie ludzi w jakichś sytuacjach.

    A w ogóle to chyba poziom moich zdjęć nie dorasta do własnego albumu.

  22. nutka said

    re 20
    @JO
    Co Pan widzi złego w gadaniu? Najpierw pomyśl, podziel się pomysłami, potem zrób. Pan myśli, że książki powstają na pstryknięcie palca. Błędne wyobrażenie.

  23. nutka said

    re 21
    @Marucha
    Proszę powiedzieć, ile ma Pan tych zdjęć. Ale na pewno jest ich b. dużo. Pierwsze kryterium wyboru: zdjęcie dobrze skomponowane i doeksponowane. Pan myśli o photoshopach? Bez sensu. To jest sztuczna rzeczywistość. Pana książka ma charakter dokumentacyjny. Pana zdjęcia są dobre. Ja też swoich nie podrasowuję. No raz … pewien piękny ołtarz. 😉
    Proszę samemu pomyśleć wg jakich motywów chciałby Pan te zdjęcia podać w książce. Motywy czy trasy wędrówek? Właśnie.

  24. Marucha said

    Re 23:
    Ile będzie zdjęć? Tysiące, może dziesiątki tysięcy. Te dawniejsze robione słabszymi kamerami, bo i lepszych nie było.
    Photoshopy, Paintshopy etc., pani Nutko, używam nad wyraz oszczędnie i bardzo rzadko. Nigdy dla „podrasowania”, lecz raczej dla poprawienia naświetlenia. Ja nawet bardzo rzadko kadruję zdjęcia 🙂
    Gdybym zwariował i zdecydował się na publikowanie zdjęć… to pierwotnie myślałem o ułożeniu ich regionami geograficzno-krajoznawczymi. Ale grupowanie według motywu też jest ciekawe.

  25. nutka said

    re 24
    Ja akurat kadruję. Jak matryca dobra, to można zdjęcie mocno sobie porozciągać, ale już z drukiem może być gorzej. Mnie się regiony podobają. Dla czytelnika, takiego lubiącego podróżować w celach poznawczych (mnie pobyt w jednym miejscu nudzi), taka książka będzie gotowym pomysłem na wakacyjną wyprawę. Ten urok Słowacji np. Wiele osób chce tam jechać, a nie wie jak to ugryźć. Albo jadą w jedno znane miejsce i tłoczą się na kupie. Pan, widzę, wydeptuje swoje ścieżki. To jest fajne. Ale to od Pana będą zależeć te proporcje tekstu i obrazu. Może być tak, że poniesie Pana tekst. Albo tekstu malutko, a zdjęcie duże. [Dla mnie – czytelnika absolutnie będą niezbędne takie uproszczone mapki.]
    Z selekcją zdjęć może być problem. Tu jest potrzebna konsekwencja. Ale w sumie lepiej cieszyć się, że materiału jest dużo. Ze mną jest to samo. Mnóstwo tych fotek strzelam. Są dni, kiedy potrzebuję wytchnienia. Wtedy chłonę oczami. Ale wtedy żałuję, że nie utrwalam aparatem. Błędne koło. 🙂

  26. Marucha said

    Re 25:
    Niestety, z wydeptywaniem własnych ścieżek to już nie to, co bodaj 3-4 lata temu… nogi i kręgosłup zaczynają się buntować, choć jeszcze udaje mi się częściowo je poskromić.
    Ale kiedyś… to się chodziło…

  27. JO said

    ad.14. Pani nie rozumie, ja nie mam nic przeciwko gadaniu jezeli jest Kreatywne.
    Pan Gajowy mysli o Publikacji zdjec a jezeli w to wlaczy Gajowke, to my deklarujemy pomoc, jezeli „Zosia Samosia” te pomoc przyjmie 🙂

  28. nutka said

    ad. 27
    Panie JO, zespolimy siły na pewno. W pracy zespołowej jest ogromna siła. 🙂
    Ale decyzje strategiczne należą teraz do Gajowego Maruchy. Trasy czy motywy? Może połączyć. Wracam do konstrukcji książki sylwicznej. Bo ona nie narzuca rygorów. To nie album, ale taka książeczka, która mnie swego czasu zachwyciła: „Matka odchodzi” S. Różewicza, albo „Piesek przydrożny” Cz. Miłosza.
    Swoją drogą dobrze byłoby to rozrysować na płachtach papieru. Te nasze koncepcje. A Gajowy rzuca na papier trasy; na początek 5 tras na przykład. Motywy gromadzić, gromadzić – na żółtych karteczkach.
    I to nam narasta. Gabinecik tym usłany. Tylko chyba potrzebne spotkanie zespołu w realu.
    Pozdrawiam.

  29. nutka said

    Ad. 26
    Panie Marucha, Panu się chodziło, a mnie się jeździło, a nawet latało, ale się niestety urwało. Trzeba się dostosować do nowych okoliczności, wypracować program działań alternatywnych (zawsze konstruktywnych) – i nie tracić nadziei. 🙂

  30. Marucha said

    Re 27:
    Pan gajowy nie miał w ogóle żadnego zamiaru publikowania czegokolwiek. Tę myśl podrzucono mu, jak kukułcze jajo. Do tej pory nie wie, czy zacząć je wysiadywać…

    Re 29:
    Dla mnie prawdziwe krajoznawstwo to wędrówki piesze z plecakiem, albo rowerem (no, ewentualnie spływ kajakiem). Wszystkie inne środki lokomocji służą w zasadzie tylko do podwiezienia w interesujący region.

  31. nutka said

    Re 30.
    Żartowałam. Też się akurat w trakcie moich podróży nachodziłam, a nawet nawspinałam, a nie zaszkodzi w interesujący nas region być szybko podwiezionym. 🙂
    Myślę o konstrukcji Pana Pana albumu. Podałam pewne pewne tytuły, żeby nie kopiować, a jedynie czerpać inspirację. Upieram się przy konstrukcji sylwicznej, fajne jeszcze takie książeczki popełnił Konwicki, Herbert. Też trochę wypadłam z kursu, wieczorem podpytam młodsze pokolenie. Dziś przejrzałam sobie rano ten zbiorek „Matka odchodzi”. Patrzyłam na ułożenie materiału, i w ogóle jego materię. Oczywiście T. Różewicz, nie – S. Przepraszam za pomyłkę. Ja od zawsze lubię tego Pana, oszczędny styl jego poezji. Ale teraz na czym innym się koncentrowałam. Dominuje tekst, różne formy, ale jest też sporo starych fotografii, też stare pocztówki, warstwy chronologiczne przemieszane. I to funkcjonuje obok siebie dość autonomicznie.
    Pana album widzę trochę inaczej, ale pewne elementy bym zaczerpnęła.
    Porównanie z wysiadywaniem kukułczego jaja b. mi się podoba. 🙂
    Zatem rozumiem, czekamy.

  32. nutka said

    Pewna gonitwa myśli. Powtórzyły mi się wyrazy. Przepraszam.

  33. AniaK said

    Ja się mogę zająć trochę reklamą. Popytam, kto byłby ewentualnie zainteresowany.

  34. JO said

    ad.33. A jak niby Pani sie zajmie reklama?

    Czy Pani wykupi gdzies miejsce…., czy tylko uzyje swojego jezyka I tak sie Pani zajmie reklama , pogadajac?

  35. NICK said

    Gorce. Ochotnica Górna. Patriotyczna, partyzancka i katolicka. Większość wiosek gorczańskich. Im wyżej tym lepiej. „Bliżej Nieba”?
    Panie Marucha! Pan DOKUMENTUJE. Obrazy współczesne często nawiązujące do historii. Dobrej historii. Polskiej i Katolickiej – Prawdziwych. Dzisiaj, choć pozory być mogą, to RZADKOŚĆ.
    Skoro dokumentuje Pan rzadkość? Skoro tak dużo Pan robi DOBREGO?
    Jeżeli Bóg.
    Zdrowie, czas i pieniądze pozwolą. Jestem ZA! Wydawnictwem. Nie mam orientacji jak realizować taki projekt. Apeluję do Gajówkowiczy o podpowiedzi.
    P. Nutka, no, słusznie zachęca! I, zaczyna podpowiadać. :).
    P.S. Jedno „jaJO” więcej? Leć se kukułko – damy radę!

  36. nutka said

    re 33.
    Super Pani Aniu, osoba od reklamy jest bardzo potrzebna. 🙂

  37. nutka said

    Re 35.
    Słuszne uwagi. Bo może mnie trochę zanadto niesie w rejony literackie. Historyczny background jest b. ważny. I w ogóle informacyjna strona albumu. To mu nada cechy przewodnika. Gajowy zagląda do kościołów, kaplic, a tam są skarby starej sztuki sakralnej, które mnie z kolei interesują. Ja będę więc wdzięczna za wplecenie tych właśnie motywów. Oczywiście autor sam odsieje te wszystkie nasze sugestie.
    Pan JO ma rację; ta galeria wkrótce zniknie w głębszych złożach dziennika. Dlatego później jest sens dyskutować o albumie w wątku: działanie. Jak rozumiem, że Pan JO przejmie ster spraw finansowych.
    Także ładnie to wszystko zaczyna się kleić.

  38. NICK said

    P. Gajowy.
    Powiem tak: cóż, idźmy dalej. Zastanówmy się… .
    P.S.
    P. „bibliotekarka”=osoba od AniK, jest najdalej P. Gajowemu ‚potrzebna’, sądzę.
    Ku reklamie i w ogóle.
    Finisz.

  39. AniaK said

    Re34:
    „A jak niby Pani sie zajmie reklama?”

    Zwyczajnie Panie JO. Chodzę po mieście i się pytam. Na razie tyle. Wpadłam do domu tylko na papieroska i lecę dalej póki jasno 🙂

  40. NICK said

    Halo! Gospodarzu… .(39) wzywa.

  41. JO said

    ad.39. No tak, jasne…:)

  42. AniaK said

    Yes yes yes, mam już jedną chętną osobę 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.