Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Tysięcznik czyli Wojewoda

Posted by Marucha w dniu 2014-10-24 (piątek)

Gajowy nie był w stanie poprawić niektórych niezręczności w składni zdań, bo i nie zawsze wiedział, jak…
Admin

W tym cytacie niżej mamy organizację militarną i terytorialną Suevów czyli podział kraju na 100 okręgów militarnych, z których stale wysłano na wojnę 1000 osobowe odziały zawiązywane terytorialne. Naturalną nazwą wodza takiej grupy wojowników wydaje się tysięcznik, a nazwą terytorium województwo. Czy jest gdzieś kontynuacja tej organizacji terytorialnej i militarnej w Europie?

„Suevowie to największy i najbitniejszy lud pomiędzy wszystkimi Germanami.

(Identycznie o Słowiańszczyźnie Adam z Bremy: „Sclavania igitur, amplissima Germaniae provintia, a Winulis incolitur, qui olim dicti sum Wandali (…)” [Słowiańszczyzna, największy z krajów germańskich, jest zamieszkana przez Winnilów, których dawniej zwano Wandalami (…)])

„Podobno kraj ich ma sto okręgów plemiennych, z których rokrocznie wyprawiają za granicę w celach wojennych po tysiąc zbrojnych. Reszta, która pozostała w kraju, troszczy się o żywność dla siebie i dla tamtych; po roku tamci na zmianę idą pod broń, a ci pozostają w kraju. W ten sposób nie przerywa się u nich ani uprawy roli, ani szkolenia i doskonalenia w sztuce wojennej.”

Bez żadnych większych problemów znajdziemy, kto to kontynuuje: okazuje się, że tysięcznik jako stopień czy tytuł dowódcy wojskowego jest używany przez Słowian jeszcze w IX-X wieku i zamiennie nazywany bywa wojewodą, a nawet takie województwo nazwa się jednoznacznie „województwem tysiąca”; wyżej z opisu Cezara wiemy, że o tysiąc zbrojnych rzeczowo chodzi.

Ten tytuł zastali i przejęli od Słowian Węgrzy, zresztą widać ze względu nawet na samą tą całą nomenklaturę organizacyjną z słowiańskim słownictwem, że w Państwie Wielkomorawskim byli bardziej takimi Albańczykami w Kosowie, niż samodzielnymi zdobywcami, bo początkowo mieli być przeciw Bułgarom sojusznikiem tzw. Wielkich Moraw, tych geograficznie Imre Boby, z ośrodkiem stołecznym w Margus/Pożarewaczu.

Słowiańszczyzna jest dokładną kontynuacją organizacyjną i militarną państwa/państw Suevów – to jest jasne jak 2×2=4.

Źródła cytatów:

Mała polemika z poglądem opartym tylko na Tacycie, że Semnonowie to całe państwo Suevów; nawet sama licząca 600 000 kroków (600 km) granica, oddzielająca Suevów od Germanów, dowodzi, że Suevia z opisu „O Wojnie” nie jest małym plemiennym państwem o powierzchni Brandenburgii, a bardzo rozległym i ludnym krajem, czyli ścisły opis demograficzny, z liczbami 1000 i sto, w dziele Cezara „O Wojnie”, opisuje dokładniej organizację Suevów, niż niby dokładny folklorystyczny opis Semnonów w „Germanii” Tacyta.
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=102980

Wyżej jest dyskusja o demografii Semnonów, że te 100 powiatów to organizacja terytorialna Semnonów…

Jeśli zajmowali teren obecnej Brandenburgii, ok. 30 tyś km2, przy zaludnieniu 12 osób na km2, takie tu padają liczby, to byłoby by to ok 400 tys. ludzi.

Tylko z wyżej wspomnianego tytułu „O Wojnie” wiadomo, że były to okręgi mobilizacyjne 1000 (2000) wolnych i raczej względnie młodych konnych wojowników, stale do wojny ćwiczonych, czyli łącznie 200 000, z żonami, dziećmi jakimiś krewnymi czy inwalidami wojennymi itp.; daje to populację raczej bliską 1 miliona, ziemski okręg mobilizacyjny który opisuje „O Wojnie” to raczej dokładnie co do znaczenia Woje-Wództwo.

Polska była jeszcze do niedawna podzielona na 49 województw, a terytorium Polski to połowa ziem Suevi-Słowian Zachodnich, czyli ówcześnie podział na 100 województw jest całkiem możliwy; chyba to był podział na równe demograficzne wiejskie okręgi (hodowla koni), tak by mogły sprostać demograficznie w wystawianiu tej liczby 1000 wojowników. W 1619 w Polsce też były regionalnie dość małe województwa, nie większe od tych w/w 49, jak woj. rawskie, malborskie, chełmińskie itd.

Liczba 100 okręgów wojskowych wskazywałaby, że ktoś czyli królowe Suevów chcieli mieć 100 dość zależnych od siebie wojewodów, z których żaden nie miał dość sił na na „zamach stanu”, a jednak dość silnych i terytorialnie niezależnych, by nie zapanował nad nimi nadrzędny wódź.

I może ostatnia mapka nałożenie mapy Słowian Zachodnich tak już ok., V do X wieku na terytorium Suevi w tzw. Wielkiej Germanii.

http://vranovie.wordpress.com

Komentarzy 5 to “Tysięcznik czyli Wojewoda”

  1. Prosi sie samo o ten komentarz – poniewaz lacina nie rozroznia U od V, wiec SUEBI w alfabecie lacinskim wyglada SVAEBI, a ten zapis po latach wydal oczywiscie na swiat niemieckie SCHWABEN. Tymczasem wschodnio-europejskie SLAWY/SLOWIANIE, z grecka bylo zapisywane tez czasem jako SKLAWI. Wzielo sie to z tego, ze grecka ‚lambda’ nie jest gloska ‚l’, a odpowiada naszemu ‚ł’, wiec zeby oddac lacinska wartosc litery ‚ł’ jako ‚l’ (grecki w Rzymie byl jezykiem nauki i ulegal tam latynizacji), wiec ‚lambda’ musiala byc poprzedzona przez niewymawiane ‚k’.
    Kazdy Grek przeczyta bez zajakniecia grupe ‚k+lambda’ jako ‚l’, ale oczywiscie inni nie maja o tym pojecia, z naukowcami polskimi na czele, i blednie czytaja ‚k’ w grupie ‚k+lambda’, ktore jest w niej nieme.
    Tak wiec, lingwistycznie w wyrazach SUEBI, SVAEBI, SCHWABEN, SKLAWI oraz SŁAWIANIE/SŁOWIANIE, mamy do czynienia z identyczna grupa spolgloskowo-samogloskowa, ktora zgadza sie rowniez z geograficzna lokalizacja wymienionych grup etnicznych, jasne jest wiec raz na zawsze – mowimy tu o jednym narodzie SLOWIAN (z tym, ze zorganizowanym jako federacja, skladajaca sie z autonomicznych podgrup etnicznych). Federacja ta zwana pierwotnie Lechia zostala rozdzielona przez polityke na mniejsze grupy, ktore z czasem wynarodowily sie w roznym stopniu, czasami w stopniu nierozpoznawalnym. Czas robi swoje, a bez Internetu i telefonii komorkowej taki twor nie mogl sie rzecz jasna utrzymac a calosci zbyt dlugo w historii…

  2. Boydar said

    Mniej względem artykułu, bardziej ogólnie – nie ma przypadków, są znaki. Póki jest okazja, uczmy się je odczytywać i interpretować. Em jak mniłość nam w tym nie pomoże. Dzięki, Panie Gajowy.

  3. rad nierad said

    A ja tam jestem nowoczesny I przyzwyczajam sie do Polin.

  4. Jacek said

    ad Rad Nierad

    niech sie Pan sam laskawie nie denuncjuje, wg rozdzielnika powinien Pan byc juz przyzwyczajony. Wobec opoznionch takich jak Pan obowiazuje instrukcja nr 1.

  5. kuba1902 said

    Reblogged this on Złoty Wiek Gai – Golden Age of Gaia.

Sorry, the comment form is closed at this time.