Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    errorous o Wolne tematy (58 – …
    matirani o Jak zmieniało się zatrudnienie…
    matirani o Wolne tematy (58 – …
    minka o Jak zmieniało się zatrudnienie…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (58 – …
    Homolka o NATO może się samo rozbroić…
    Bezpartyjna o W rocznicę urodzin Wielkiego…
    Boydar o Wolne tematy (58 – …
    Boydar o Wolne tematy (58 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (58 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (58 – …
    NC o Wolne tematy (58 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (58 – …
    walthemar o Wolne tematy (58 – …
    Marucha o Wolne tematy (58 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Nie znał kompromisów z sumieniem

Posted by Marucha w dniu 2014-10-26 (Niedziela)

Ks. Maj

Dla Polskiego Systemu Walki Wręcz „Haller”, przyjmującego za swe hasło słowa starego Seneki „non verbis, non gladis sed spiritu” – „nie słowami, nie mieczami ale duchem”, czy mógłby być trafniejszy wybór Patrona niż Józef de Hallenburg Haller?

Choć, jak to słusznie zauważył prof. Marian Drozdowski, w swym referacie z ubiegłorocznej sesji, brak jest w polskiej publicystyce opracowań o stosunku Gen. Hallera do katolicyzmu, a te co są brną rzeczywiście w ckliwości i pietyzmie, to bez wątpienia należy on do najwybitniejszych postaci w historii Polski i najbardziej czołowych przedstawicieli polskiego laikatu katolickiego. Świadomie, owocnie i aktywnie uczestniczył w zasadniczych zmaganiach duchowych swojego czasu.

Nie pretendując naturalnie w najmniejszym stopniu do wypełnienia brakującej luki chcę dzisiejszym słowem jedynie zwrócić uwagę na niektóre rysy jego ludzkiej i chrześcijańskiej postaw.

Wojciech Wasiutyński w liście do Dmowskiego, dał dużej wagi świadectwo o Generale: „W kompromis z sumieniem nigdy nie wszedł”. Wiadomo, że słowa te mówią o heroizmie moralnym, ale jak trudne mogły stać za tym wybory moralne, jak ciężkie dyktować decyzje świadczą słowa senatora Piotra Andrzejewskiego z ubiegłorocznej sesji, który przypomniał decyzje Hallera podjęte podczas Bitwy Warszawskiej, podkreślając, że były one nieposłuszeństwem wobec Naczelnego Wodza, ale przyczyniły się w zasadniczy sposób do polskiego zwycięstwa.

Był gorliwie wierzącym i praktykującym katolikiem. Należał do Sodalicji Mariańskiej, co było związane z głównym rysem jego pobożności osobistej, to jest z czcią i miłością do Najświętszej Maryi Panny. Sławne były przed wojną jego rekolekcje, które w pełnej samotności i milczeniu przez tydzień co roku odprawiał na warszawskich Bielanach. We Mszy św. uczestniczył wówczas publicznie, ale konferencję „dniową” wygłaszał mu ojciec marianin indywidualnie, w celi zakonnej.

Znaczącym dla jego postawy było uczestniczenie przezeń 14 VIII 1920 roku wczesnym rankiem we Mszy św. w kościele Najświętszego Zbawiciela gdzie przed Obrazem NMP Częstochowskiej Warszawa zaczynała nowennę o zwycięstwo nad bolszewikami. Przeklęczał pokornie całą Mszę św., a później do końca życia dawał świadectwo swemu przekonaniu, że zwycięstwo zostało odniesione za przyczyną Matki Bożej.

Pochodził z rodziny, która przeciwstawiała się błędom józefinizmu, osobiście też doceniał w pełni wartość autonomii Kościoła, zarówno Kościoła jako instytucji jak i jako wspólnoty. Ocena stosunku osób publicznych do Kościoła Katolickiego była dla niego ważnym kryterium oceny ich przydatności w życiu państwowym i społecznym. Miał odwagę pytać o to osobiście J. Piłsudskiego, formalnie ustalać postawę w tym zakresie W. Witosa, nie krępował się pytać o to przywódców partii politycznych czy związków zawodowych. Zapis odbytej na tym tle jego rozmowy z Piłsudskim zawiera najpełniejszą wypowiedź Piłsudskiego o sobie samym w tym zakresie.

Późniejsze fakty z życia Naczelnika Państwa świadczą o jej szczerości i prawdziwości. Tak jak zapisał Haller Piłsudski miał kłopoty konfesyjne, ale człowiekiem niewierzącym nigdy nie był, był teistą.

Jako człowiek epoki dwu pierwszych, wielkich encyklik społecznych Leona XIII i Piusa XI rozumiał ich znaczenie i starał się wprowadzać w życie publiczne zasady katolickiej nauki społecznej. Od 1918 roku współpracował z wybitnym przedstawicielem polskiego i europejskiego katolicyzmu społecznego ks. Zygmuntem Kaczyńskim, współtworzył Chrześcijańsko Demokratyczne Stronnictwo Pracy, był posłem na Sejm z ramienia Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej.

Znamiennym dla tego wymiaru życia gen. Hallera było wydarzenie z 1920 roku. W sierpniu w Londynie odbywał się światowy zlot harcerstwa, z Polski przyjechała tylko jedna delegatka, która przywiozła ze sobą pismo od Hallera. Zaprezentował je publicznie, zebranym z 22 krajów harcerzom, gen. Baden-Powell i zacytował krótkie słowa w nim zawarte: „delegacja polska nie może być obecna bowiem harcerze polscy bronią teraz cywilizacji chrześcijańskiej…”, czyli chrześcijańskiego ładu społecznego.

Starał się, po wyniszczeniach z okresu zaborów, przez osobiste zaangażowanie współpracować w odbudowie obecności Kościoła w polskim życiu publicznym. Mając to na uwadze, między innymi stworzył i wytrwale rozbudowywał sieć kapelami wojskowych i osobiście zabiegał o kapłanów dla tego celu u biskupów ordynariuszy. Nie ustawał w staraniach u kardynała Aleksandra Kakowskiego o wznowienie kapelanii dla organizacji uczestniczących w życiu publicznym i doprowadził do powołania takiego kapelana w osobie błogosławionego ks. Edwarda Detkensa przy kościele św. Anny w roku 1929.

Jak mógł wspierał Duszpasterstwo Akademickie i należał do grona najserdeczniejszych przyjaciół studenckiego kościoła św. Anny w Warszawie. Był sławny jako wielki wychowawca młodzieży, ale o tym aspekcie jego postawy panuje kompletne milczenie, a przecież to z tej przyczyny, jako autor przyrzeczenia i prawa harcerskiego, właśnie w tym kościele umieścił wyrytą w metalu ich treść. Wytrwale dążył do odbudowania wśród Polaków świadomej aktualnych wyzwań społecznych inteligencji katolickiej.

Postawa Józefa Hallera jako katolika była nadzwyczaj głęboko ugruntowana w wartościach humanistycznych, ogólnoludzkich. Właśnie w oparciu o ideały humanizmu umiał inspirować dla dobra Polski ludzi różnych opcji ideowych i gromadzić ich do realizacji różnych zadań, których w Polsce międzywojennej nie brakowało.

Nie bez przyczyny podkreślano, że tylko u Hallera można zobaczyć siedzących razem Stefana Żeromskiego, Władysława Reymonta, Jana Kasprowicza, Boya Żeleńskiego, Andrzeja Wierzbickiego. Właśnie z tych ideałów wyrastała jego wrażliwość społeczna jakże czytelna w jego zaangażowaniach politycznych i postawie wobec ludzkich potrzeb sytuacyjnych.

Nie bez przyczyny funkcjonowało społecznie, nie tylko w Warszawie ale i w Polsce, powiedzenie: „Jak ci bieda doskwiera – idź do Hallera”. To właśnie w głębokim humanizmie generała ma źródło jego postawa szacunku dla człowieka zademonstrowana szczególnie wyraźnie w sytuacji, gdy po wyborze Gabriela Narutowicza na prezydenta odbywało się posiedzenie „kwatery głównej” ZHP podczas którego zapytano Hallera czy harcerze mają wystąpić w czasie przejazdu prezydenta- elekta z Belwederu do Sejmu.

Wówczas odpowiedział: że oczywiście harcerze w dużej liczbie, ze sztandarami i proporcami winni wystąpić na trasie przejazdu, a przecież Gabriela Narutowicza do przyjaciół politycznych Generała Hallera zaliczyć nie sposób. To bez wątpienia formacja humanistyczna Hallera była przyczyną, że w historii naszej był to jedyny polski generał popierany tak przez środowiska prawicowe jak i lewicowe, co objawiło się najpełniej we Francji gdy tworzył Błękitną Armię. [Ale żydostwo Go nienawidzi – jak wszystkiego dobrego i pięknego, co wyrosło na polskiej glebie – admin]

Patriotyzm gen. Hallera był dla wszystkich tak oczywisty, że nawet jego najzagorzalsi przeciwnicy nie mogli go zakwestionować. Własnym wysiłkiem wypracował rzadką bardzo bo pełną jego postać. Był to wewnętrznie, osobowo zintegrowany patriotyzm państwowy i narodowy, którego filarami były dobro Państwa Polskiego i prawa Narodu Polskiego. Był to też patriotyzm głęboko ugruntowany w tradycji i we wrażliwości katolickiej. To właśnie w tak pojmowanym patriotyzmie jest źródło jego decyzji, że żołnierze Błękitnej Armii mieli na czapkach Białego Orła z Koroną.

To w tym jest przyczyna, że kiedy 5 XI 1916 r. w Baranowiczach, jako pierwszy polski przywódca, zapowiadał powstanie niepodległego Państwa Polskiego, mówił o utworzeniu Królestwa Polskiego. Środowiska lewicowe in gremio nie zrozumiały albo nie chciały zrozumieć świata wartości zaprezentowanego przez Hallera w tym historycznym przemówieniu. Chciał Polski niepodległej, ale chciał Polski, która nie będzie wydaną tylko na grę partyjną i interesy środowiskowe. Pragnął Polski, w której będzie obecna siła polityczna porządkująca i stabilizująca życie publiczne. Problem intelektualny Hallera zaprezentowany w tym przemówieniu, który już po jego śmierci, bo w 1968 roku, został nazwany „problemem pełzającej rewolucji” do dziś przez nikogo nie został podjęty.

Dziś w dobie narastającego kryzysu demokracji jako ustroju społecznego, narastającego kryzysu form funkcjonowania partii politycznych, problem intelektualny Generała zasygnalizowany w jego przemówieniu w Baranowiczach nabiera coraz większego znaczenia.

Szlachetny z urodzenia i arystokrata z ducha gen. Józef de Hallenburg Haller niech szczęśliwie patronuje z nieba Polskiemu Systemowi Walki Wręcz „Haller”, bowiem rzeczywiście tak jak napisał dyrektor tego ruchu pan Tomasz Formicki: „Model postawy, jaki zaszczepiał w polskim społeczeństwie generał Józef Haller jest ponadczasowy. Pomimo wielu braków i niedoskonałości mamy ambicję – z pokorą wobec dokonań naszego patrona – kontynuować dzieło Generała, mając świadomość ciężaru odpowiedzialności jaki wzięliśmy na swoje barki”. Niech Generał szczęśliwie patronuje temu dziełu.

Ks. Prałat Józef R. Maj
Wystąpienie na II Konferencji „Generał Józef Haller – patriota, żołnierz, wychowawca młodzieży, społecznik”, Warszawa (Muzeum Niepodległości), 27 września 2014 roku.

Myśl Polska, nr 43-44 (26.09-2.11.2014)
http://mysl-polska.pl/node/247

Nieco na marginesie osoby Generała Hallera – dwa zdjęcia z Rajdu Szlakiem Ogniomistrza Kalenia, Bieszczady 18-21.09, w którym brała udział spora grupa Polskiego Systemu Walki Wręcz „Haller”, nocując w namiotach przy zaprzyjaźnionym z gajowym schronisku „Radosne Szwejkowo” w Łupkowie.


Admin

Komentarzy 7 do “Nie znał kompromisów z sumieniem”

  1. Jurgen Klops said

    Przepraszam, że nie na temat ale znalazłem coś, co powinno trafić na tą stronę jako osobny news, bo jest ważne dla naszej narodowej tożsamości:

    http://dragontn.blog.pl/2012/12/01/nasi-mlodsi-bracia-germanie/

    Poza tym obyczaje w Cesarstwie Wenetów:

    http://dragontn.blog.pl/2014/02/08/swiete-cesarstwo-wenetow-cz-2-obyczaje/

    Tajemniczy lud Ariów. Dziś wiemy, że przybyli z naszego kraju:

    http://dragontn.blog.pl/2012/12/17/tajemniczy-lud-ariow-czyli-tesknota-za-edenem/

    Bolesław II Wielki zapomniany, ostatni Cesarz Polski:

    http://dragontn.blog.pl/2013/05/15/boleslaw-zapomniany-ostatni-z-cesarz-polski/

    Potęga Wieletów i upadek zachodnich Słowian:

    http://dragontn.blog.pl/2013/09/29/upadek-radogoszczy/

    Nie tylko czakram wawelski? Cała południowa Polska była ukrytą duchową krainą?

    http://dragontn.blog.pl/2013/09/29/upadek-radogoszczy/

  2. Zdziwiony said

    Zaślubiny z morzem

    Do Pucka gen. Józef Haller wyruszył koleją z Torunia. 10 lutego 1920 r. pociąg zatrzymał się na stacji w Gdańsku, gdzie czekał już tłum polskich mieszkańców miasta. W związku z tym, że na mocy traktatu wersalskiego Gdańsk stał się Wolnym Miastem, gen. Haller i towarzyszący mu żołnierze, obawiając się niemieckiej prowokacji, nie wysiedli z pociągu. Od Polonii gdańskiej Haller otrzymał dwa pierścienie, które wręczył mu prawnuk twórcy naszego hymnu narodowego – dr Józef Wybicki. Jeden z tych pierścieni wkrótce miał spocząć na dnie Zatoki Puckiej.
    Z Gdańska pociąg z gen. Hallerem ruszył w stronę Pucka, w którym hallerczyków powitały tłumy Kaszubów, przybyłych z najdalszych zakątków Kaszub. Z dworca w stronę zatoki Józef Haller jechał konno w towarzystwie ułanów. Nad brzegiem zatoki wraz z gen. Hallerem stanęli także m.in.: wicepremier Wincenty Witos, minister spraw wewnętrznych, późniejszy prezydent RP Stanisław Wojciechowski, przyszły marszałek sejmu Maciej Rataj, wojewoda pomorski Stefan Łaszewski, komisarz RP w Gdańsku Maciej Biesiadecki, gen. Kazimierz Sosnkowski, dr Józef Wybicki oraz „król Kaszubów” Antoni Abraham.
    Wojciech Kossak na płótnie namalował gen. Józefa Hallera wjeżdżającego na koniu w morskie fale i rzucającego daleko w wody zatoki jeden z platynowych pierścieni otrzymanych od polskich gdańszczan. 10 lutego 1920 r. Zatoka Pucka była jednak skuta lodem. Generał wjechał konno na skraj zamarzniętej zatoki, a pierścień wrzucił w przerębel wyrąbany przez rybaków.
    W swoich pamiętnikach, wydanych w 1964 r. w Londynie, Józef Haller wspomniał, że zanim pierścień wpadł do morza, potoczył się po lodzie. „Za pierścieniem pobiegło po lodowej tafli kilku Kaszubów, lecz żaden nie mógł uchwycić pierścienia, który wiernie połączył się z wodami Bałtyku – wspominał Haller – a na moje zapytanie: Czemuście go nie pochwycili? – odpowiedzieli proroczo: Będziemy go mieli w Szczecinie” – napisał gen. Haller.
    Uroczystość zaślubin miała miejsce na terenie Morskiego Dywizjonu Lotniczego, na północ od puckiego portu rybackiego. Na brzegu odsłonięto i poświęcono pamiątkowy słup zaślubinowy, na którym umieszczono wizerunek orła oraz wyryto datę zaślubin. Obecnie replika zniszczonego w 1939 r. słupa znajduje się w porcie rybackim, obok popiersia gen. Hallera. To właśnie tam – z pewnymi problemami w latach władzy komunistycznej – odbywają się uroczystości upamiętniające rocznicę zaślubin Polski z morzem.
    Wydarty zaborcy 147-kilometrowy pas nadmorski nie posiadał żadnego dużego portu handlowego. Puck był jedynie namiastką wielkiego portu, który swoją świetność miał dawno za sobą. Zatoka Pucka była zaś tylko „małym morzem” – jak mówią o tym akwenie Kaszubi. Wiedzieli o tym zaproszeni goście oraz mieszkańcy ziemi puckiej. Pewnie był to jeden z powodów, dla których dzień po puckich uroczystościach Kaszubi zaprosili Hallera do Wielkiej Wsi (obecne Władysławowo), aby tam dokonał zaślubin na „wielkim morzu”.
    Gen. Haller spełnił życzenie Kaszubów i przybył nad Bałtyk. Na brzegu morza czekała na Hallera i towarzyszące mu osoby łódź rybacka, która zabrała wszystkich na pokład kutra „Gwiazda Morza”. Po raz pierwszy po wielu latach niewoli przedstawiciele najwyższych władz niepodległej Polski, jednostką morską z polską banderą, popłynęli po polskim morzu. Były to symboliczne pełnomorskie zaślubiny Polski z Bałtykiem.

    Zaślubiny Polski z morzem – obraz W. Kossaka:

    https://www.google.pl/search?q=obraz%E2%80%93+%E2%80%9EZa%C5%9Blubiny+Polski+z+Morzem%E2%80%9D,+1932+r.&start=10&sa=N&hl=pl&rlz=1T4AMSA_enPL326PL331&biw=1037&bih=570&tbm=isch&imgil=H3VUDbbHPUrB9M%253A%253BkOpdWEXRPk63LM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fhermandaddelacosta.pl%25252Fwagner%25252F02%25252Fap2-foto.html&source=iu&pf=m&fir=H3VUDbbHPUrB9M%253A%252CkOpdWEXRPk63LM%252C_&usg=__8lH1gtNrYdN13MC1cG3JZZkdIWU%3D&ved=0CDQQyjc4Cg&ei=V85MVLjHKojlasmEgcgE#facrc=_&imgdii=_&imgrc=H3VUDbbHPUrB9M%253A%3BkOpdWEXRPk63LM%3Bhttp%253A%252F%252Fhermandaddelacosta.pl%252Fwagner%252F02%252Fcd%252F08.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fhermandaddelacosta.pl%252Fwagner%252F02%252Fap2-foto.html%3B500%3B346

    Trochę prościej: http://hermandaddelacosta.pl/wagner/02/cd/08.jpg
    Admin

  3. Zdziwiony said

    Wspomnienie gen. Józef Hallera o zaślubinach Polski z morzem

  4. Zdziwiony said

    Obraz Matki Bożej Hallerowskiej

    W dniu 7 sierpnia 1920 roku generał Józef Haller jako dowódca frontu północno – wschodniego w wojnie polsko-bolszewickiej (która nie tylko miała ponownie wymazać powstałe państwo polskie z mapy, ale również zaprowadzić idee komunistyczne w całej Europie) wizytował odcinek frontu w Mińsku Mazowieckim. Jako człowiek głęboko wierzący, członek Sodalicji Mariańskiej, szczególnym kultem otaczał Matkę Bożą. Wraz ze swym sztabem wstąpił do Kościoła p.w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny na odprawianą właśnie mszę świętą.

    Po mszy świętej wychodząc z kościoła zobaczył w bocznej nawie wizerunek Królowej Aniołów, na obrazie Matki Bożej Anielskiej, namalowanym w 1908 przez Jana Moniuszkę, syna słynnego kompozytora. Generał Haller zatrzymał się i zauroczony wizerunkiem Matki Bożej, ukląkł i zaczął się gorliwie modlić o zwycięstwo oręża polskiego w tych dramatycznych dla Polski dniach.

    Przed Mińską Madonną generał Józef Haller ponownie klęczał w dniu 17 sierpnia 1920 roku, dziękując za odniesione zwycięstwo i prosząc o dalsze sukcesy Wojska Polskiego. Razem z nim modlił się nuncjusz apostolski Achilles Ratti, późniejszy papież Pius XI, oraz Charles de Gaulle, późniejszy prezydent Francji. Od tych wydarzeń obraz ten zwany jest Matką Bożą Wniebowziętą Hallerowską.

    W dniu 17 sierpnia 2000 roku dokładnie w 80-tą rocznicę tych wydarzeń prymas Polski, Józef Glemp, dokonał koronacji obrazu, koroną pobłogosławioną w Warszawie przez Ojca Świętego Jana Pawła II, podczas pielgrzymki do ojczyzny w 1999 roku. Od tej pory dzień 17 każdego miesiąca w Mińsku Mazowieckim jest dniem Matki Bożej Hallerowskiej.

    https://www.google.pl/search?q=matka+boska+hallerowska&hl=pl&rlz=1T4AMSA_enPL326PL331&tbm=isch&imgil=F1cQ2NFiOyTsyM%253A%253BrbSPtfpt-QEgbM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fwww.minsk-maz.pl%25252F86%25252Ckosciol-pw-nnmp.html&source=iu&pf=m&fir=F1cQ2NFiOyTsyM%253A%252CrbSPtfpt-QEgbM%252C_&usg=__wZ-SU4oUu2R3pfkrvD494FuL8ww%3D&biw=1037&bih=570&ved=0CDEQyjc&ei=GeVMVL_HMsrqaIvlgsAN#facrc=_&imgdii=_&imgrc=F1cQ2NFiOyTsyM%253A%3BrbSPtfpt-QEgbM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.minsk-maz.pl%252Fgrafika%252C173%252Cmatka-boska-hallerowska.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.minsk-maz.pl%252F86%252Ckosciol-pw-nnmp.html%3B500%3B746

  5. Tralala said

    Dzieki za ten temat. Haller przewijal sie przez cale moje dziecinstwo, moj dziadek byl hallerczykiem i w zwiazku z tym nie mial latwego zycia w wojsku. Jego kariera oficera kawalerji co raz przypominala mu, ze Blekitna Armia nie nalezy do „ulubionych”.

  6. Dictum said

    Być może, że i dziś świat wydaje takich kryształowych ludzi, tyle tylko że światem zawładnęły siły zła i wszystkie szlachetne jednostki są niejako „w ukryciu”. Dziś żaden podobny generałowi człowiek nie obejmie żadnego liczącego się stanowiska, nie ma możliwości znaczyć coś w realnym świecie polityki, gospodarki itd. Dziś prawi ludzie mogą sobie – jak my – tylko popiskiwać w internecie – wysyłać protesty i takie tam. I to wszystko.
    Są jeszcze pasterze Kościoła, ale tylko są…

  7. Romank said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: