Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Największa pułapka pozytywnego…
    Greg o Wolne tematy (62 – …
    Ale dlaczego? o Największa pułapka pozytywnego…
    Ale dlaczego? o Największa pułapka pozytywnego…
    Jasnowidz z Jasnej G… o Minister zdrowia i statys…
    osoba prywatna o Wolne tematy (62 – …
    Carlos o Specjalna jednostka zajmuje si…
    Ale dlaczego? o Największa pułapka pozytywnego…
    seler o Wolne tematy (62 – …
    Zenon_K o Największa pułapka pozytywnego…
    Kwal o Unia blokuje Węgrom wypłatę pi…
    Boydar o Wolne tematy (62 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (62 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (62 – …
    bardzo o Największa pułapka pozytywnego…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 553 obserwujących.

Wróg własnego chowu

Posted by Marucha w dniu 2014-10-29 (Środa)

Kim jest samozwańczy kalif Bliskiego Wschodu? Czy znowu Amerykanie walczą z wrogiem, którego sami sobie stworzyli?

Abu Bakr al-Baghdadi, samozwańczy przywódca Państwa Islamskiego, budzi coraz większy niepokój w państwach zachodnich. Tajemniczy iracki terrorysta w czerwcu 2014 stanął na czele kalifatu, który jest coraz większym zagrożeniem dla całego Bliskiego Wschodu.

Jego biografia zawiera wciąż wiele białych plam, ale zachodni eksperci coraz częściej przyznają: al-Baghdadi i jego brutalna organizacja są jeszcze bardziej niebezpieczni niż Al-Kaida.

Pań­stwo Is­lam­skie, znane pod arabskim skrótem Da’isz, bę­dą­ce obec­nie naj­więk­szym za­gro­że­niem dla sta­bil­no­ści Bli­skie­go Wscho­du, kon­ty­nu­uje swoją bru­tal­ną ofen­sy­wę w pół­noc­nym Iraku i po­dej­mu­je próby prze­ni­ka­nia do in­nych państw re­gio­nu, ta­kich jak Liban. Ter­ro­ry­stów, któ­rzy sta­no­wią ogrom­ne wy­zwa­nie dla bez­pie­czeń­stwa irac­kie­go Kur­dy­sta­nu, a także dla sa­me­go Bag­da­du, nie zdo­ła­ły po­wstrzy­mać ame­ry­kań­skie na­lo­ty, co przy­znał sam Ba­rack Obama.

Państwa Zachodu, w związku ze wzrostem zagrożenia ze strony takich organizacji, rozszerzyły front globalnej wojny z terrorem. W czasie gdy siły powietrzne USA atakują pozycje Da’iszu w Iraku, Francja prowadzi w pięciu państwach Afryki zakrojoną na szeroką skalę kampanię wymierzoną w tamtejsze organizacje terrorystyczne. Trwa­ją­cą od pół roku eks­pan­sję ter­ro­ry­stów, któ­rej kul­mi­na­cją było utwo­rze­nie pod ko­niec czerw­ca ka­li­fa­tu, może po­wstrzy­mać je­dy­nie zma­so­wa­na ofen­sy­wa lą­do­wa irac­kiej armii rzą­do­wej, ale do­tych­cza­so­we próby jej pod­ję­cia koń­czy­ły się po­raż­ką władz w Bag­da­dzie.

Szo­ku­ją­ce groź­by bo­jow­ni­ków za­miesz­czo­ne kilka dni temu w me­diach spo­łecz­no­ścio­wych po­zwa­la­ją są­dzić, że nie złożą oni broni w łatwy spo­sób, co ozna­cza, że Irak oraz pań­stwa Za­cho­du czeka za­cię­ta walka o ze­pchnię­cie ter­ro­ry­stów do de­fen­sy­wy.

Twór­cą po­tę­gi Pań­stwa Is­lam­skie­go (wcze­śniej – Pań­stwa Is­lam­skie­go Iraku i Le­wan­tu, ISIS) jest Abu Bakr al-Ba­gh­da­di, który 29 czerw­ca ogło­sił się ka­li­fem i przy­jął imię Ibra­him. O jego prze­szło­ści wia­do­mo nie­wie­le. 42-let­ni przy­wód­ca ter­ro­ry­stów uro­dził się praw­do­po­dob­nie w Sa­ma­rze. We­dług Tur­kie­go al-Bi­na­lie­go, bio­gra­fa al-Ba­gh­da­die­go, przy­wód­ca Pań­stwa Is­lam­skie­go wy­wo­dzi się ponoć z ple­mie­nia Ku­raj­szy­tów, tego sa­me­go co pro­rok Ma­ho­met, co upraw­ni­ło go do przy­ję­cia ty­tu­łu ka­li­fa. Przed ame­ry­kań­ską in­ter­wen­cją w Iraku w 2003 roku al-Ba­gh­da­di miał uzy­skać tytuł dok­to­ra Uni­wer­sy­te­tu Bag­dadz­kie­go w za­kre­sie is­lam­skie­go prawa koranicznego oraz spra­wo­wał przez kilka lat funk­cję imama w me­cze­cie w Sa­ma­rze. Po oba­le­niu re­żi­mu Sad­da­ma Hu­saj­na al-Ba­gh­da­di, wraz ze współ­pra­cow­ni­ka­mi, utwo­rzył Armię Grupy Sun­nic­kiej (JJASJ), która sprzy­mie­rzy­ła się na­stęp­nie z Al-Ka­idą w Iraku, czyli po­przed­ni­kiem Is­lam­skie­go Pań­stwa Iraku i Le­wan­tu (ISIS).

Na dobrą spra­wę, nikt jednak nic pewnego o nim nie wie. Dla jed­nych może być Robin Ho­odem, dla in­nych może być wcie­le­niem zła. A bar­dzo trud­no wal­czyć z mitem – przy­zna­je Pa­trick Skin­ner z So­ufan Group, agen­cji zaj­mu­ją­cej się kwe­stia­mi wy­wia­dow­czy­mi. Z kolei Brett McGurk z De­par­ta­men­tu Stanu USA pod­kre­śla, że al-Ba­gh­da­di do­wo­dzi nie or­ga­ni­za­cją ter­ro­ry­stycz­ną, lecz praw­dzi­wą armią. Oni są jesz­cze groź­niej­si niż Al-Ka­ida – oświad­czył pod­czas prze­słu­cha­nia w Kon­gre­sie.

Obie opi­nie, przy­to­czo­ne przez „The Eco­no­mist”, nie są od­osob­nio­ne. Z in­for­ma­cji prze­ka­za­nych w lipcu przez ser­wis „Al-Mo­ni­tor”, po­wo­łu­ją­cy się na źró­dła afgań­skie, wy­ni­ka, że al-Ba­gh­da­di w la­tach 90. prze­by­wał w Afga­ni­sta­nie, współ­pra­cu­jąc z arab­ski­mi dżi­ha­dy­sta­mi i Ta­li­ba­nem, zwłasz­cza z tam­tej­szym mi­ni­strem edu­ka­cji. W tym cza­sie na­wią­zał także kon­tak­ty z Abu Mu­sa­bem az-Za­rka­wim, póź­niej­szą twa­rzą irac­kiej al-Ka­idy. W 2001 roku al-Ba­gh­da­di wró­cił do Iraku, po tym jak Ame­ry­ka­nie, w od­we­cie za ataki ter­ro­ry­stycz­ne z 11 wrze­śnia, prze­pro­wa­dzi­li w Afga­ni­sta­nie ope­ra­cję „En­du­ring Fre­edom”, w wy­ni­ku któ­rej oba­lo­no rządy ta­li­bów.

Związ­ki Ba­gh­da­die­go z Za­rka­wim były solą w oku Aj­ma­na al-Za­wa­hi­rie­go, za­stęp­cy Osamy bin La­de­na, któ­re­go miała prze­ra­żać bru­tal­ność i bez­kom­pro­mi­so­wość dżi­ha­dy­stów wal­czą­cych z si­ła­mi ko­ali­cji an­ty­ter­ro­ry­stycz­nej w Iraku. Al-Za­wa­hi­ri do­ra­dził więc bin La­de­no­wi, by nie ob­da­rzać zbyt wiel­kim za­ufa­niem do­wódz­twa irac­kiej Al-Ka­idy. Mi­ja­ją­ce lata nie do­pro­wa­dzi­ły do po­pra­wy wza­jem­nych re­la­cji.

Kul­mi­na­cją sporu po­mię­dzy cen­tra­lą al-Ka­idy a jej irac­kim wy­dzia­łem były wy­da­rze­nia z po­cząt­ku 2014 roku, które do­pro­wa­dzi­ły do osta­tecz­ne­go ze­rwa­nia re­la­cji po­mię­dzy al-Ba­gh­da­dim i al-Za­wa­hi­rim. Po­szło o to, kto bę­dzie re­pre­zen­to­wał Al-Ka­idę w Syrii. Al-Za­wa­hi­ri chciał, by było to ugru­po­wa­nie Dża­bhat al-Nu­sra, pod­czas gdy al-Ba­gh­da­di za­żą­dał, by wszy­scy dżi­ha­dy­ści pod­po­rząd­ko­wa­li się Is­lam­skie­mu Pań­stwu Iraku i Le­wan­tu (ISIS), które w 2011 roku prze­nio­sło swoją dzia­łal­ność wła­śnie do Syrii. W świat po­szedł jed­nak ko­mu­ni­kat, że cho­dzi­ło o bru­tal­ność ISIS, a nie o am­bi­cje per­so­nal­ne.

Pół roku póź­niej to al-Ba­gh­da­di wy­su­nął się na czoło świę­tej wojny, a po usta­no­wie­niu ka­li­fa­tu we­zwał wszyst­kich wy­znaw­ców is­la­mu do pod­po­rząd­ko­wa­nia się jego wła­dzy. Z re­la­cji za­chod­nich me­diów wy­ni­ka, że al-Ba­gh­da­di dwu­krot­nie tra­fiał w ręce sił ko­ali­cji an­ty­ter­ro­ry­stycz­nej w Iraku. Po raz pierw­szy zo­stał za­trzy­ma­ny w 2004 roku i spę­dził w wię­zie­niu 10 mie­się­cy zanim od­zy­skał wol­ność. Jak podał dzien­nik „Wa­shing­ton Post”, w la­tach 2005 -2009 al-Ba­gh­da­di był prze­trzy­my­wa­ny jako wię­zień w ame­ry­kań­skim obo­zie Camp Bucca w po­łu­dnio­wym Iraku, skąd miał zo­stać zwol­nio­ny na mocy amne­stii w związ­ku ze stop­nio­wym wy­co­fy­wa­niem ame­ry­kań­skich wojsk znad Eu­fra­tu. Ten drugi pobyt w wię­zie­niu jest oto­czo­ny mgłą ta­jem­ni­cy. Pojawiły się nawet pogłoski, że al-Baghdadi był nie tyle przez ten czas więziony, co szkolony przez Amerykanów.

Jak po­in­for­mo­wał dzien­nik „The Daily Te­le­graph” nie­wy­klu­czo­ne, że na­zwi­skiem al-Ba­gh­da­di po­słu­gi­wa­ły się w tym cza­sie inne osoby. Aresz­to­wa­li­śmy i li­kwi­do­wa­li­śmy ludzi o tym na­zwi­sku kilka razy, ale on był jak zjawa i po­wra­cał cały czas. Są tacy, któ­rzy chcą twier­dzić, że on jest nie­znisz­czal­ny, ale moż­li­we, że tym pseu­do­ni­mem po­słu­gi­wa­ło się kilka róż­nych osób – przy­znał w wy­wia­dzie dla dzien­ni­ka gen. Gra­eme Lamb, były do­wód­ca bry­tyj­skich wojsk spe­cjal­nych w Iraku.

Nie­za­leż­nie od opi­nii bry­tyj­skie­go woj­sko­we­go, z do­tych­cza­so­wych do­nie­sień za­chod­nich me­diów można wy­snuć wnio­sek, że Ame­ry­ka­nie, de­cy­du­jąc się na uwol­nie­nie al-Ba­gh­da­die­go, mogli po­peł­nić ka­ta­stro­fal­ny błąd, któ­re­go skut­ki Bli­ski Wschód bę­dzie od­czu­wać jesz­cze przez długi czas. Po­stać przy­wód­cy Pań­stwa Is­lam­skie­go budzi ostre kon­tro­wer­sje. Su­chej nitki na „ka­li­fie-uzur­pa­to­rze” nie zo­sta­wił Osman Rifat Ibra­him, prze­wod­ni­czą­cy Kró­lew­skie­go In­sty­tu­tu Mo­ha­me­da Alego w Li­zbo­nie, w opi­nii któ­re­go al-Ba­gh­da­di to بربريا من قرية عراقية barbarije min qurija ‚eraqija (bar­ba­rzyń­ca z irac­kiej wsi), który swo­imi po­czy­na­nia­mi nie­świa­do­mie dzia­ła w in­te­re­sie swo­ich naj­więk­szych wro­gów – Sta­nów Zjed­no­czo­nych, Wiel­kiej Bry­ta­nii i Izra­ela. [Czy aby nieświadomie? – admin]

Jak jed­nak przy­zna­je, nie można od­mó­wić mu suk­ce­su, jakim jest znisz­cze­nie ukła­du Sy­kes-Pi­cot z 1916 roku, za­war­te­go po­mię­dzy Wiel­ką Bry­ta­nią i Fran­cją, dzie­lą­ce­go Bli­ski Wschód na stre­fy wpły­wów. Al-Ba­gh­da­di osią­gnął coś, co w ostat­nich la­tach wy­da­wa­ło się nie­moż­li­we. Kon­tro­lu­je te­ry­to­rium więk­sze niż Fran­cja i pra­wie znisz­czył irac­kie pań­stwo – oce­nił Rifat Ibra­him w fe­lie­to­nie dla ser­wi­su te­le­wi­zji al-Dżazira. Ta ocena wy­da­je się słusz­na, ale dal­sze losy ka­li­fa oraz jego or­ga­ni­za­cji zde­cy­du­ją się dopiero wtedy, gdy roz­pocz­nie się lądowa ofen­sy­wa regularnej armii wspar­tej przez lotnictwo pań­stw Za­cho­du. Warto dodać, że Ame­ry­ka­nie wy­zna­czy­li za jego głowę na­gro­dę w wy­so­ko­ści 10 mi­lio­nów do­la­rów.

Bogusław Jeznach
http://jeznach.neon24.pl

Komentarzy 20 do “Wróg własnego chowu”

  1. maurycy said

    Nie nalezy zapominac kompletnie o Izarelu i jego popleczniku Usraelu z USA ! To on jest glownym zapalnikem pobudzajacym islamistow i wszekiej maści islamskich radykałow zarowno do radykalizmu jak tez wspieranym w roznych okresach i etapach pieniedzmi, wyszkoleniem i bronia !

  2. Amadeus said

    Ciekawe kiedy świat zda sobie sprawe z tego że ta wojna jest przeciwko Syrii i Iranowi, a nie żadnemu isis, sisis czy jak im tam jest? ( pytanie retoryczne)

  3. Plausi said

    O s…synach USA

    Nasz ulubiony prezydent USA, ten od „New Deal”, zdefiniował (1939, w roku w którym innego „son of a bitch” wnioskowano do Pokojowej Nagrody Nobly, w tymże roku odwiedził on hucznie Polskę) jasno zasady polityki USA u swych sprzymierzeńców w tym w Polsce

    „Somoza może być s….synem, ale to jest nasz s….syn”

    Z uwagi na emancypację musimy dopuścić także „naszą k…wę”, jeśli spojrzeć na kraj naszych sąsiadów a ostatnio nawet nasz.

  4. Boydar said

    Prawdę powiedziawszy, to ten na fotografii wygląda jak znany/zadenuncjowany agent CIA, ksywa Binladen, tylko trochę młodszy. Klonują ich w tej Hameryce, czy co …

  5. Jacek said

    teraz sie potrzebuje nazywac al Baghdadi, wlasciwa ksywa al Tel Avivi

  6. Filo said

    Przeciez to zadna juz tajemnica ze cala awantura dyryguja Amerykanie:

    http://www.voltairenet.org/article185104.html

    http://madworldnews.com/video-john-mccains-whoops-moment-photographed-chilling-isis/

  7. Halszka said

    @2
    A tymczasem zachodnie media się dziwią, czemu Amerykanie niby bombardują stanowiska oddziałów Państwa Islamskiego, a dziwnym trafem omyłkowo trafiają w syryjskie rafinerie

  8. Anteas said

    No a dla czego ofensywy armii irackiej przeciwko kalifatowi nie przyniosły efektów? A no dla tego że rząd iracki wybrany w demokratycznych, równych, proporcjonalnych, tajnych itd. itp. wyborach przez prezydenta USAch cieszy się dziewięćdziesięcio procentowym poparciem społeczeństwa. W oficjalnych sondażach oczywiście. To tak jak by niemcy zrobili w generalnym gubernatorstwie sondaż poparcia dla Adolfa H. i Hansa F. Na pewno cieszyli by się podobnym poparciem co kolaboracyjny rząd iraku w Iraku.

  9. NICK said

    (8) I to są właśnie „wybory” demonkratyczne. IDŻMY. „Wybierajmy”… .
    Patrzmy na wszelkie sondaże, żwł. „reprezentatywne”… .

  10. Plausi said

    ISILzja czy po prostu iluzja

    @Halszka, 7

    „czemu Amerykanie niby bombardują stanowiska oddziałów Państwa Islamskiego, a dziwnym trafem omyłkowo trafiają w syryjskie rafinerie”, ciekawe czemu omyłkowo ?

    „It’s a Long Way to ” Teheran, bo nie może być bezpośredni.

    Don’t forget about 911, to był początek występku wielkiego iluzjonisty, inscenizacja trwa do dziś.

    NIe dość, to proszę.

  11. hulsz said

    Prawdziwe nazwisko tego typa to podobno Simon Elliot z matki i ojca zydow agent Mossadu dla tych ktorzy czytaja po francusku podsylam link::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::://croah.fr/corbeau-dechaine/simon-elliot-alias-al-baghdadi-de-pere-et-mere-juifs-et-agent-du-mossad/

  12. Jack Ravenno said

    @9 NICK – nie do wiary – dajesz pan wiarę jakimkolwiek „sondażom”?

  13. Jack Ravenno said

    To co się dzieje w Syrii i okolicach jest z pewnością zaplanowane i wykonywane ze 100% dokładnością. Nic nie zostało pozostawione przypadkowi. Bracia fartuszkowi „pracują” wytrwale…

  14. Halszka said

    @ 10 Plausi

    „Omyłkowo” było oczywiście ironią

  15. NICK said

    (12) Jack R.
    Tużeś mnie Pan opatrznie, zrozumiał. Jasne, że „sondaże” nie są „reprezentatywne”.

  16. jowram said

    Dariusz Kmiecik „Prowadził ważne śledztwo, miał mafię węglową na widelcu”. Zamordowany?!

    [Umieszczam, bo: “obudził go ogromny huk, a dopiero po mniej więcej godzinie zaczął się pożar i zajął się dach.” Wszyscy się obudzili i wyszli z budynku. Dopiero POTEM zawaliło się wszystko. „Nie obudzili się” tylko Kmiecikowie.

    Gdy ginie górnik, jego koledzy szukają go (ciała) do skutku, potem – choćby wyjaśniają przyczyny. Czy tak będzie też z kolegami- dziennikarzami Dariusza Kmiecika? MD]

    kefir2010

    Nie chcę stawiać zbyt wczesnych hipotez, ale wszystko wskazuje na to, że dziennikarz śledczy „Faktów” TVN został zamordowany wraz z rodziną. Wskazuje na to kilka faktów, które na razie nie są twardymi dowodami, ale poszlakami.

    Dariusz Kmiecik prowadził bardzo ważne śledztwo związane z mafią węglową. Naraził się on wielu majętnym i wpływowym osobom związanym z węglowo-kopalnianą ośmiornicą. Jego demaskacje i dziennikarskie śledztwa spowodowały milionowe straty u tych osób.

    Znamienna jest wypowiedź młodszego brygadzisty, Andrzeja Płóciniczaka z katowickiej straży pożarnej:

    „Ktoś mógł majstrować przy instalacji. Świadczy o tym rozmiar strat. Zawaliły się trzy kondygnacje budynku, praktycznie nie ma kamienicy. Butla z gazem nie była w stanie dokonać takiego spustoszenia”

    Mariusz P. lokator z wyrokiem eksmisyjnym który mieszkał POD rodziną Kmiecików, żyje, i jest „tylko” ciężko poparzony. Dlaczego on przeżył, choć znajdował się na niższej kondygnacji, a rodzina Kmiecików – nie? Przecież to mało logiczne.

    Wiadomo także, że Dariusz Kmiecik był w trakcie zbierania kolejnych dowodów, które pozwoliłyby chwycić węglową ośmiornicę za jaja. Wiadomo, że otrzymywał pogróżki, że zginie on i jego rodzina. Miał odpuścić śledztwo, ale nie zrobił tego. Czy znajdzie się kolejna chętna osoba do poprowadzenia tej sprawy?

    Wokół węglowej ośmiornicy sprawa jest dość gęsta. Węgiel to główne bogactwo naszego kraju i interesy na nim robi wiele typów spod ciemnej gwiazdy. To właśnie to środowisko odpowiada za co najmniej tajemniczą śmierć Barbary Blidy. Dobrze, powiedzmy to wprost, bez ogródek – Barbara Blida została zamordowana, lub zmuszona do samobójstwa. Zbyt wiele w tej sprawie było niejasności.

    Dodatkowo z powodu winy węglowej ośmiornicy, w kopalni Mysłowice zginęli niedawno ludzie. Wielu zostało ciężko rannych. Według górników, wina zarządzających kopalnią była ewidentna. Dariusz Kmiecik znalazł na to tropy i dowody. Dowody ich zbrodni.

    Potem następuje wybuch, który niszczy całą kamienicę. Ginie Dariusz Kmiecik z rodziną, giną dowody w tej sprawie, a Dariusz zabiera swoją wiedzę do grobu.

    [—Nie mam adresu, ale to Fakty TVN z 8 X.md]

    Jest zarejestrowane bardzo ciekawe zdarzenie, gdzie ktoś zadaje pytanie: „Panie, panie.. Przepraszam jak się Pan nazywa?„
    -„Dariusz Kmiecik Fakty TVN” – pada odpowiedź.
    Zobaczcie kto i jakim tonem pyta Kmiecika.

    [ marcjan pisze: W bardzo dziwnym tonie minister Janusz Piechociński zapytał Dariusza Kmiecika o nazwisko 8 października. Chyba pytanie redaktora TVN mocno go zirytowało.]

    W dniu zdarzenia ok. godziny 10 lub 11 w TVP Info na gorąco o wybuchu gazu w Katowicach tak m.in opowiadał poszkodowany Antoni Otto:

    „Przed przybyciem straży prawie wszyscy sami opuścili budynek, paliły się schody, wtedy można było je ugasić jedną gaśnicą! Ale strażacy zbierali się ok 1h do akcji, aż się wszystko wypaliło i zawaliły ściany!„

    Jarek Kefir

    =======================

    Nagietek pisze:

    26 Październik 2014 o 00:20

    Za panem Otto:
    „Antoni Otto, mieszkaniec kamienicy, w której doszło do wybuchu, mówi, że obudził go ogromny huk, a dopiero po mniej więcej godzinie zaczął się pożar i zajął się dach. – Nie było tu ognia. Usłyszeliśmy tylko podmuch. Tak musi wyglądać wypadek na kopalni – mówi. – Wyskoczyłem z łóżka i pierwsze, co usłyszałem, to jęk syna za ścianą – opowiada, dodając, że syn dostał cegłą w głowę. Obaj się ewakuowali, syn trafił do szpitala, ale nic mu nie jest, jest tylko w szoku. W ich mieszkaniu nie ma jednej ściany, wyleciały wszystkie szyby.”
    To wygląda jak dywersja straży pożarnej, a jeżeli ktoś wskazał wcześniej na film z Piechocińskim to zaryzykuję stwierdzenie, że pan Pawlak od zawsze trzymał sztamę ze strażakami. Wszystko zostaje w rodzinie.

    http://www.tvp.info/17360274/swiadek-katastrofy-strazacy-zbyt-pozno-zaczeli-gasic-pozar-najpierw-ratowanie-ludzi

    http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,16850100,Wybuch_w_kamienicy_w_Katowicach__Ratownicy_szukaja.html

    26 Październik 2014 o 02:54

    To nie byl przypadek, ja rozumiem że nie czuli ci ludzie co spali, ale wypowiadał sie sasiad ktory mówił ze w mieszkaniu ma pracownie i o tej porze nie spał, to go uratowalo. W materiale nie bylo nic powiedziane ze czul gaz tylko ze nagle nastapil wybuch i wybiegl z mieszkania bo klatka schodowa jeszcze stala. Nie czul gazu czyli wniosek z tego jaki? Albo to nie byl gaz albo celowo ktos uszkodzil instalacje z ktorej w bardzo krotkim czasie wydobyla sie duza ilosc gazu i nastapil wybuch.

  17. Romank said

    The secret Iranian intelligence discovered the true and full identity of the Emir Daach, which is known under the name Abu Bakr Al Baghdadi; his real name is Elliot Shimon. His role Mossad secret agent in the Zionist espionage. His alias Ibrahim ibn Awad ibn Ibrahim Al Al Badri Arradoui Hoseini.
    Sluzby Iranu odkryly pradziwa tozsamosc Emira Daachm, ktory znany jest pod nazwiskiem Abu Bakr al-Bagdadi, jego prawdziwe nazwisko to Elliot Shimon. Jego rola to agent Mossadu szpiegowskiej agencji Syjonistycznej. Inne przykrycia to Avad ibn Ibrahim Al Al Badri Arradoui Hoseini.

    Afera Weglowa ????? Teraz po tylu latach?????

  18. Sława said

    Parszywy żyd a nie żaden kalif.

  19. Romank said

    Ta ichnia cala Armia taka jak Kalif.;.;powstali przeierajc sie w lachy cywilne zolnierze armii irackiej przechodzca pod komende bylych zolnierzy oficerow Sadama…do nich dolaczyli wszyscy tak jak oni wyrzuceni na bruk zolnierze Sadama..stad ich dobra komenda..i profesjonalizm…Oczywiscie za odpowiednie pieniadze…ale Saud placi, Srul kieruje.. Wszystko za iracka Rope……Arab Araba morduje..coz arabska krew tansza niz woda…to tacy troche gorsi Slowianiel…

  20. […]  2014-10-29 (środa) at 16:42:47 […]

Sorry, the comment form is closed at this time.