Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Wolne tematy (11 – …
    Dziennik 1925 Andre… o Walka z wiatrakami – wal…
    revers o Dymitriada, czyli jak PiS Rosj…
    Krzysztof M o Wolne tematy (11 – …
    Ale dlaczego? o Dymitriada, czyli jak PiS Rosj…
    Siekiera_Motyka o Walka z wiatrakami – wal…
    revers o Dymitriada, czyli jak PiS Rosj…
    revers o Jak były rektor KUL ułożył mod…
    Carlos o Wolne tematy (11 – …
    Szczepan Zbigniewski o Kultura przeciw tradycji
    revers o W domu wisielca
    UZA o Walka z wiatrakami – wal…
    Marek o Dymitriada, czyli jak PiS Rosj…
    osoba prywatna o Wolne tematy (10 – …
    Marek o Powstał Polski Ruch Antyw…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Dlaczego bogaci już nie boją się biednych?

Posted by Marucha w dniu 2014-11-02 (Niedziela)

Bunty chłopskie i wyrzynanie całych dworów, palenie pańskich posiadłości, rewolucje społeczne ścinające głowy królów i biskupów, dzikie strajki oraz lincze na właścicielach fabryk – to wszystko musiało budzić w przeszłości wielkie emocje i potencjalny strach w kręgach ówczesnej arystokracji i klas panujących.

Jeszcze w latach 70. i 80. XX w. częstym zjawiskiem we Włoszech było przywiązywanie nieuczciwych kapitalistów do słupów z napisem „Jestem chciwym wyzyskiwaczem”, co działo się na oczach pracowników idących do pracy. Nawet niedawne zdarzenia we Francji, kiedy wybuchł kryzys w 2008 r. – zamykanie na terenie zakładów prezesów i dyrektorów firm aż do wypłacenia wszystkich zaległych pensji – były formą presji blokującą nieuczciwe praktyki zarządzających produkcją.

W Polsce mało mieliśmy zdecydowanych działań wychodzących poza oficjalne procedury upominania się o minimum sprawiedliwości społecznej – to nie tylko spowodowało bezkarność chciwych prezesów, ale też stworzyło atmosferę przyzwolenia na codzienny, powszechny wyzysk. Rosnąca arogancja elit władzy i brak realnych konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za pogarszanie się standardów socjalnych i dehumanizację stosunków międzyludzkich zachęcały jedynie do przykręcania śruby społeczeństwu.

Kiedy w 2002 r. pracownicy jednego ze szczecińskich zakładów pobili i wsadzili na taczkę prezesa firmy, który nie wypłacał pensji pracownikom, Platforma Obywatelska będąca wówczas w opozycji domagała się dymisji ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, a organizacje pracodawców wpadły w histerię i biadoliły na rozlewający się „bandytyzm i terror związkowy”. Później nie słyszano już w Polsce o takich bezpośrednich formach obrony praw pracowniczych.

Może gdyby zatrudnieni częściej potrafili zdecydowanie upomnieć się o swoje prawa, obecna arogancja i bezkarność w miejscu pracy byłyby nieco mniejsze. Prezesi, dyrektorzy i komendanci też ludzie. I też boją się gwałtownych reakcji. Dzisiaj niestety zbyt rzadko.

Siły w tym odwiecznym konflikcie między ludźmi pracy najemnej a czerpiącymi zysk z posiadanego kapitału są teraz szczególnie nierówne. Obecnie kapitaliści nie muszą strzelać do pracowników – w roli straszaka zastępuje ich aparat państwa. Prokuratura czy policja działające poza jakąkolwiek kontrolą społeczną są w stanie wyeliminować i uciszyć w Polsce każdą niewygodną osobę. Nawet Jezus Chrystus mógłby tu zostać oskarżony o szerzenie herezji, przynależność do sekty, niemoralność, zaburzanie porządku publicznego czy może] również posiadanie niedozwolonych używek.

Jak powiedział Andrzej Parafianowicz, były szef policji skarbowej, nagrany w rozmowie z byłym ministrem Nowakiem, są rutynówki i zadaniówki. Nieporadność policji i prokuratury jest zjawiskiem tak samo powszechnym (rutynówki) jak ich polityczna dyspozycyjność i gotowość do działań zleconych (zadaniówki). Aparat państwa, budząc podejrzliwość i siejąc strach, nie tylko obniża poziom zaufania społecznego, ale także rozbija jakiekolwiek działanie zbiorowe wychodzące poza oficjalne ramy. Presja ekonomiczna robi swoje. Nikt nie chce stracić pracy. A im mniej ktoś posiada, paradoksalnie tym bardziej boi się utraty tego, co ma.

Ale jeśli w jakimś kraju doszłyby do głosu postulaty klas ludowych, biznes działający od dawna na poziomie ponadnarodowym zareagowałby bardzo szybko. Na poziomie ponadnarodowym nie istnieje społeczna opinia publiczna ani realna przeciwwaga dla zglobalizowanego kapitału.

Dziś zawołanie: „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!”, choć bardziej uzasadnione niż w XIX w., w praktyce realizowane jest głównie na opak – to duży biznes się łączy i wzajemnie wspiera. Sankcje dla niepokornego kraju: spekulacyjne obniżenie wartości lokalnego pieniądza, wycofanie kapitału do bardziej „przewidywalnych” krajów, są standardową zagrywką anonimowych sił globalnego rynku. Zawsze też czekają w pogotowiu amerykańskie lotniskowce i bombowce. Niepokornych w każdej chwili można rzucić na kolana, nazwać terrorystyczną bazą albo urządzić „kolorowo-telewizyjną” rewolucję.

Po upadku bloku wschodniego brakuje rzeczywistej alternatywy, która budziłaby respekt i strach panujących.

Jak twierdził Claus Offe, niemiecki socjolog, blok wschodni być może nie poprawił zdecydowanie życia na wschodzie Europy, ale z pewnością polepszył standard życia po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Przywileje socjalne i zdobycze środowisk pracowniczych na zachodzie Europy nie miałyby takiej skali, gdyby nie wschodni straszak.

Dziś Snowden uciekający przed karzącą ręką sił amerykańskiego porządku może się skryć jedynie w Rosji. Innych miejsc jakoś nie widać.

W Polsce mówienie o jakimkolwiek konflikcie już jest herezją – bo przecież wiadomo, że jesteśmy „jedną polską rodziną”, spojoną tradycją, dziedzictwem narodowym, zwycięstwem obozu solidarnościowego i moralnością katolicką. Nie ma tu miejsca na jakieś rysy czy szczeliny. Środowisko pracownicze jest kompletnie rozbite, konformistyczne związki zawodowe służą głównie ich działaczom, a współcześni robotnicy nawet nie mają świadomości, że są robotnikami – przecież nazywa się ich w marketach menedżerami ds. sprzedaży czy specjalistami ds. zaopatrzenia.

Monopol państwa na przemoc zawsze służył obronie status quo i wspieraniu elit władzy. Dziś jest tak samo. Nieoficjalna siła nie zawsze musi być terroryzmem – czasami użyta w samoobronie staje się koniecznością i działaniem moralnie uzasadnionym. Czasami nawet zrywa kostiumy oficjalnego spektaklu i pozwala zajrzeć za kurtynę.

Piotr Żuk
http://www.przeglad-tygodnik.pl

Komentarzy 29 do “Dlaczego bogaci już nie boją się biednych?”

  1. semperparatus said

    Wbrew temu co się dzisiaj powszechnie sądzi…PRL była(przynajmniej od 1956 roku,czyli nastania „polskiej drogi do socjalizmu) ochroną dla społeczeństwa polskiego przed nieludzkimi praktykami międzynarodowego imperializmu zdegenerowanego tzw.”zachodu”…przesiąkniętego skrajnym materializmem i relatywizmem moralnym…Upadek PRL-u był klęską dla naszego narodu…Tak samo jak upadek ZSRR-dla narodów tego kraju…szczególnie dla narodu rosyjskiego…

  2. Agaton said

    //Piotr Żuk// [komuch autor ww tekstu]

    //W skrócie, doktor związany z SLD dawał studentkom zaliczenia za darmo.//


    http://www.sadistic.pl/dr-hab-piotr-z-vt178087.htm

    Dlatego należy bojkotować wybory. Bojkotować Bandę 5., która rządząc Polską od dziesięcioleci, prowadzi Naród do demograficznej, materialnej i moralnej zapaści.

  3. Zenon K. said

    Bogaci już nie boja się biednych, bo bieda oznacza dziś cos zupełnie innego, niż kiedyś. Dziś biedny z głodu nie zdycha, dostaje od państwa/samorządu/fundacji-bez wyjątku i „darmo”- paszę, dzięki której może wegetować,może płaszczyć dupsko przed telewizorem i nie pracować. W ten sposób staje się często równie zdemoralizowany, jak rzymski proletariusz.
    To najważniejsza przyczyna.

  4. AlexSailor said

    Taa.
    Brak mi słów, by wyrazić dezaprobatę dla autora tego artykułu.

    Po pierwsze buntują się wyłącznie ludzie, którzy mają dobrze.
    Czy ktoś słyszał o buntach w obozach śmierci, łagrach, czy w ogóle w ZSRR na większą skalę???
    Co innego na biednym Zachodzie.

    Po drugie, ludzie nie buntują się samoczynnie, sami z siebie.
    Stoją za tym zawsze ludzie ze środkami, także pieniędzmi, w cieniu.
    Przypomnę choćby ostatnią rewolucję w Rosji, polski rok 1970 czy 1980.
    No, czasem bunt może się wymknąć trochę i na chwile spod kontroli.

    Po trzecie, na czym takie bunty polegają.
    Na zbrodni, na grabieży, morderstwach, zdziczeniu i zawsze jest po nich gorzej niż przed.

    Po czwarte, takie zbrodnicze bunty zawsze są szkodliwe, bo są grzechem.
    np. „rabacja galicyjska” inspirowana przez ss austriackie, rewolucja antyfrancuska z Wandeą inspirowana
    przez ss angielskie, „rewolucja październikowa” inspirowana przez ss niemieckie, angielskie, japońskie i amerykańskie.

    Jeśli będzie się „wiązać prezesów”, „chłostać właścicieli”, zarzynać fabrykantów, rabować wyzyskiwaczy –
    co oznacza nic innego jak zwykłe morderstwa, gwałty i grabież, to cóż oni zrobią?
    Ano wezmą co ich i wyjadą w siną dal.
    Jak temu można zapobiec – ano jedynie okradając ich z własności i mordując, by się w przyszłości nie upomnieli.

    Zatem o co autorowi artykułu chodzi?

    O wyprowadzenie ludzi na ulicę i wystrzelanie ich?
    O zniszczenie żałosnych resztek polskiego kapitału, bo przecież za obcym upomną się
    rakiety, bombardowania i lotniskowce, że o haraczu nałożonym przez sądy międzynarodowe na
    tubylców w stanie rebelii (nie mogą się bronić) tylko wspomnę?
    A może o zniszczenie państwa polskiego zgodnie z planem zdekonspirowanym przez Michalkiewicza?

    To jest, jak u nas się ruchawka zrobi, to nam wprowadzą kondominium (bo Rosja z wpływów w Polsce też wyślizgać się nie da)
    pod wiadomym, rzymskim zarządem??

    Ja przy tym nie odmawiam autorowi dobrych chęci (piekło ponoć nimi wybrukowane jest).
    Tak samo jak powstańcom przegranych powstań np.

  5. emilo said

    @ AlexSailor

    „…
    Mrok w szwalni. „Trzeba zdusić to robactwo, uciszyć roboli” – usłyszały strajkujące szwaczki

    W hali jest gorąco, klimatyzacja nie działa. Z dachu się leje, stanowiska pracy są niedoświetlone. Lekarz stempluje zdolność do pracy nawet przy chorobie. Pracodawca zalega ze składkami zusowskimi. Myślenickie szwaczki powiedziały: dość
    Szwalnia Trend Fashion w Myślenicach zatrudnia około 300 osób, w większości kobiety. Szyje garnitury dla drogich marek polskich i zagranicznych. Średnia cena takiego garnituru wynosi około 1300 zł. To miesięczne wynagrodzenie każdej ze szwaczek. A garnitur szyje się pół dnia. W trakcie zmiany szwaczka przy maszynie średnio obrabia dwa. Przez osiem godzin z jedną 15-minutową przerwą.

    Basia jest drobna, nerwowo splata dłonie na podołku, trudno jej usiedzieć w miejscu. Usta ma zacięte, jakby zmęczone ciągłą skargą. Pracuje w szwalni od ponad 30 lat. – Już nie mam siły. Bolą mnie ręce i głowa. Tempo na produkcji jest straszne. Po tylu latach dziewczynom siadają oczy i kręgosłup. Człowiek siedzi jak przyspawany w jednej pozycji, na stanowiskach nie ma nawet pół metra odległości od maszyny….”

  6. Jack Ravenno said

    @2 AGATON – sam się w końcu zbojkotuj

  7. aaaaaaaaaaaa said

    @6

    oczywiście ,że zbojkotować wybory , wszystkie !!!
    ,….jeśli ludzie nie pójdą to będzie wiadomo na 100% ,że fałszują wybory ,a wtedy jest czas na odpowiednie konsekwencje ….czytaj temat artykułu …..już niestety wykastrowany do reszty….bo o żadnych strajkach ,poza wywozem śmieci już nie czytałem dawno …….

  8. aaaaaaaaaaaa said

    wysprzedaż PKP już wkrótce to tak na marginesie ….jak to wczoraj jadąc pociągiem słyszałem w rozmowie ….”już niedługo wszystko się ustabilizuje – BO WSZYSTKO JUŻ JEST SPRZEDANE” ………

  9. aaaaaaaaaaaa said

    @4
    „Po czwarte, takie zbrodnicze bunty zawsze są szkodliwe, bo są grzechem.”

    PIERDOL SIĘ KRETYNIE I WYPIERDALAJ !!!!!!!!!!!!

  10. NICK said

    (6).P. Jack, niereformowalny. Tu (2) AGATON dobrze prawi.
    Pochyl się Pan nad treścią i dyskutantami, np. (4 i 5).
    O wyborach jeszcze pogadamy… .

  11. Griszka said

    @9
    Ach ten język miłości u niechrześcijan.

  12. W Kanadzie zeby powstrzymac ‚rewolucje’ wynaleziono tzw. ‚welfare’ w wyskosci chyba 560.00 $ na jedna osobe plus chyba nisko czynszowe mieszkania z doplata .Ale to ulega zmianom czesto .
    Wiem ze od czasu zburzenia muru berlinskiego programy socjlalne zaczynaly byc redukowane a prace na kilka etatow po pare godzin w agencjach na tzw. kontrakty nie gwarantujace calego lub pol etatu. Takim osobom nie przysluguja tzw. zasilki po straceniu pracy…wszystko sie wali a godnosc czlowiekowi po prostu sie odbiera. Co dalej?
    Nie wiadomo…ludzie na calym swiecie bardzo cierpia bo nie maja stalego zatrudnienia (oczywiscie z wyjatkami ktorymi opiekuje sie aparat panstwowy jako swoimi).
    Wydaje sie ze sa tzw. zdalnie sterowani telfonami i innymi gadzetami.
    Po angielsku mowi sie ‚go with the flow’ czyli rob jak inni bo nic na to nie poradzisz?
    Tyle .
    Udanego i pogodnie slonecznego tygodnia zycze Panu Gajowemu Marusze i Gajowkowym Forumowiczom.

  13. NICK said

    (11) Jakaż delikatoność. P. Grisza. :).

  14. aaaaaaaaaaaa said

    @11

    dzięki temu słowiańskiemu językowi jeszcze kurwa żyjesz …pajacu

  15. AlexSailor said

    Ad. 5 @Emilo

    Nie działają oczywiście inspekcje pracy, ani nie ma firm specjalizujących się w odszkodowaniach za stempel potwierdzający nieprawdę.
    Żadna się nie poskarży, żadna nie rzuci roboty, bo … .
    No właśnie dlaczego.

    Dlatego, że nie mają oszczędności, wiedzy, że boją się braku jedzenia eksmisji, bo brak innej pracy.

    A innej pracy, choćby możliwości prowadzenia najprostszego warsztatu krawieckiego brak jest dlatego, że
    jest obciążenie ZUSem, VATem, księgowością podatkową, tysiącem durnych przepisów.
    O podatku dochodowym płaconym od dochodu ponad 250 (!!!) zł miesięcznie tylko wspomnę.

    Ale przecież ludzie tego chcą.

    No i na pewno wyjście na ulicę poprawi sytuację.
    O, na pewno.
    Albo obicie właściciela.

  16. Jack Ravenno said

    AGATON, NICK i inni z gospodarzem włącznie.

    Są dwa wyjścia – zmienić system pokojowo albo niepokojowo. Rozumiem, że sugerujecie to drugie – ale ja w to nie wchodzę. Widzicie inną drogę poza tą jedna alternatywą? – no to powodzenia. Będę cały czas twierdził to samo i w kółko. Tak jak komuchy się same przez dziesięciolecia wybierały tak i obecna sitwa się będzie sama wybierała. Milczenie oznacza przyzwolenie. Nie znacie tego starego powiedzenia? No to z pewnością nie znacie wielu innych…Historia was dogoni i kopnie w rzyć bo nie uczycie się nic a nic….

    Mimo, że nie wierzę ludziom i nie ufam żadnemu (jeden tylko Bóg jest sprawiedliwy) nie mogę pozostać obojętnym gdy los wielu ludzi zależy od tego czy powiem głośno NIE czy będę się chował w cieniu fukając na wszystko i wszystkich. Największe wrażenie na tych sukinsynach wywarłoby faktyczne wybranie jedynie RN czy KNP ale wiadomo, że to jest niezbyt realne chociażby z waszego powodu nie mówiąc o urzędnikach i ich rodzinach.

    Wystarczy aby dobrzy ludzie pozostali obojętni a zło rozpanoszy się wszędzie bo nie będzie miało żadnych barier.

    A róbcie sobie co chcecie. Wolna wola.

  17. przemądrzałe bydlę said

    Piotr Żuk oburza się (słusznie) na globalistyczny kapitał, ale sam startuje z list partii (SLD), która od ćwierćwiecza reprezentuje w Polsce interesy tegoż globalistycznego kapitału. Hipokryta. Ciekawe ile osób da się na to nabrać i na niego zagłosuje myśląc, że to antyglobalista?

  18. Jack Ravenno said

    @15 ALEXSAILOR – tłumaczenie oczywistości nic nie da. Tak jak w przypadku nierozgarniętych dzieci – muszą doświadczyć osobiście kopa w tyłek aby się horyzont poszerzył i tyle.

    @7 AAAAAAAAAAAAA(coś tam) – sam się KURWA zbojkotuj. Po prostu swołocze się same wybiorą i co im KURWA zrobisz? Przecież wbrew temu co piszesz – wtedy wybory będą 100% uczciwe i kogo będzie obchodziło, że to tylko 7% ogółu – ważne że 100% głosów poszło na PO 🙂

  19. Jack Ravenno said

    @17 PRZEMĄDRZAŁE BYDLE – tutejsi się nie dadzą nabrać bo albo nie głosują albo prędzej by im ręka uschła gdyby mieli zakreślić czerwoną/różową/tęczową czy inną tej marki swołocz.

  20. NICK said

    (16) Paaanie Jack.
    Ani niepokojowo ani poprzez wybory[tfu]. Nie widzi Pan innych? Sposobów?
    Nadto- sam Pan sobie przeczy.Zanim napisze Pan zdanie kolejne, radzę przeczytać. Wszystkie – poprzedne. Swoje.
    Zatem?

  21. NICK said

    (18) Tak. Prawda. Nabrać się „tutejsi” nie dadzą a i ręka by im uschła… .Na Pana kandydatów.

  22. Marucha said

    Re 15:
    Należy bić kurwy i złodziei, nawet jeśli chroni ich prawo ustanowione przez bandytów i policja kierowana przez szumowiny.

    To jest prawem każdego człowieka, obrońco „porządku i praworządności” i propagatorze „przekwalifikowywania się” na inne zawody.

  23. Panie Gajowy przeto sejm nasz ‚polskojezyczny’ parafowal ustawy o zakontraktowaniu sil ‚pokojowych miedzynarodowych na wypadek niezadowolenia spolecznego i rozruchow.
    Tylko gadziny na to czekaja zeby zastosowac przemoc. Lasy chca oddac w obce lapy w zamian za forse na ‚wyplacenie’ odszkodowan ‚zymianom’ to gdzie partyzanci sie zorganizuja?
    Zgadzam sie z Panem ze i Polacy powinni byc traktowani jak swoi u siebie a nie jak niewolnicy zyjacy aby przetrwac w imie zasady pracuje po to zyje a nie zyje to pracuje …ma to sens? Ma…. co dalej?
    Ludzie bardzo cierpia i wielu juz stracilo nadzieje na godziwa prace i zycie w dobrobycie….

  24. Marucha said

    Re 23:
    Tylko czekam, by ktoś powiedział, że bunt przeciwko takiej władzy jest grzechem.
    Polacy (mówię o Polakach, nie o polactfie, bo robactwo nawet w g… dobrze się czuje) są bezbronni wobec przedsiębiorstw i koncernów, będących niemal zawsze w obcych rękach. Taki stan jest najwidoczniej naturalny w oczach niektórych.
    Takie warunki, jakie mają w pracy niektórzy Polacy, trudno nawet nazwać skandalem: to kryminał. Nie marzą już o dobrobycie, chcą bodaj takiej pewności, jak mieli za PRL… a słyszą, że „nie nadążają za zmianami”.

  25. Ciek said

    Witam, odnośnie tego pomysłu bojkotowania wyborów, to chciałbym uprzejmie zauważyć, że członkowie partii mogą również głosować na samych siebie.

  26. JO said

    ad.24. Sa tacy , torzy tak wlasnie tu mysla. Ba , mimo tego, ze Boze Prawo zabrania brania udzialu w przestepstwie, jakim jest wyraznie ordynacja wyborcza I kandydaci , ktorzy sa przestepcami, to sa tacy , ktorzy mimo to powoluja sie na Prawo mowiace, ze nalezy „Szanowac Wladze” I brac udzial w wyborach…

  27. Aguirre said

    Tak najlepiej bić każdego prywaciarza, wyjść na ulice z czerwonymi sztandarami i zabrać każdemu kto coś ma. Później rządy prostackich złodziei i bandytów i upaństwowienie wszystkiego. EE chyba już tak było?

  28. aaaaaaaaaaaa said

    @18
    jeszcze parę lat temu tymi 7% mógłbyś się podetrzeć …..bo minimalna frekwencja nie schodziła poniżej 20%…….

    dopiero TUSKOLAND W obecnym systemie wyborczym wprowadził ,że nie ma progu minimalnej frekwencji .z wiadomych powodów …co nie zmienia faktu ,że jeśli żydostwo pójdzie głosować samo na siebie to wreszcie będzie wiadomo ile tych pasożyDów tu żeruje…….rusz trochę czaszką …………

  29. aaaaaaaaaaaa said

    @27

    bić nie ….napierdalać ile fabryka dała ….każdego kto żydom liże stopy i sprzedał ten kraj …….

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: