Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Jack Ravenno o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Mg-42 o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Marek Rogalski o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Operacja na Ukrainie a globaln…
    Kura domowa o Wolne tematy (67 – …
    Piotr B. o Operacja na Ukrainie a globaln…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Biznesy łupkowe Kulczyka i Sorosa

Posted by Marucha w dniu 2014-11-09 (Niedziela)

Rządzący Polską od 2004 roku a więc rządy Belki, Marcinkiewicza – Kaczyńskiego oraz Tuska, wydały do końca 2013 roku 107 koncesji na wydobywanie gazu łupkowego w Polsce. Koncesje przede wszystkim otrzymały różne spółki zagraniczne, które nazwy przeciętnemu Polakowi nic nie mówią jak również, kto się kryje za nazwami tych spółek.

Najwięcej koncesji na wydobywanie gazu łupkowego w Polsce posiada spółka zarejestrowana w Irlandii o nazwie San Leon, która może posiadać nawet 50 koncesji, a więc blisko 50% wszystkich wydanych koncesji na wydobywanie gazu łupkowego w Polsce.

Głównym akcjonariuszem spółki San Leon jest węgierski Żyd George Soros, człowiek, który ,,złamał” bank Anglii doprowadzając do dewaluacji funta brytyjskiego, sponsor fundacji Batorego, spekulant walutowy, sponsor razem z niemieckim rządem skrajnie lewackiego instytutu społeczeństwa otwartego. Majątek Sorosa wyceniany jest na około 20 mld USD. Drugim współwłaścicielem spółki Sorosa San Leon jest Kulczyk, który posiada 5% udziałów.

Soros za pośrednictwem swojego funduszu ,,Soros Fund” jest udziałowcem spółki BNK Petroleum, która posiada 6 koncesji na wydobywanie łupków w Polsce oraz jest udziałowcem spółki 3 Legs Resources, która to spółka praktycznie już wydobywa gaz łupkowy w Łubieniu na Pomorzu. Pośrednio Soros ma udziały w spółce Chevron A3 Legos i Cheyron, które posiadają 10 koncesji na wydobywanie gazu z łupków w Polsce. Soros jak nie daje rady odkupić koncesji od spółek, to przejmuje za pośrednictwem spółki matki od łupków czyli San Leon inne całe spółki jak np.: Hutton Energy, której ilość koncesji na wydobywanie gazu z łupków w Polsce jest nie znana.

Ale co ma do ,,biznesów” Sorosa – Kulczyk? Okazuje się, że Kulczyk mógł robić za słupa dla Sorosa. Spółka San Leon Sorosa kupiła od Jana Kulczyka za 100 mln USD, spółkę Aurelion Oil and Gas. W wyniku takiej fuzji spółka San Leon, czyli Soros, nabył kolejne 16 koncesji (na Podkarpaciu i Wielkopolsce) na wydobywanie gazu łupkowego, które wcześniej przyznał Rząd w Polsce Kulczykowi.

Soros, za pośrednictwem swoich spółek, odkupił udziały w koncesjach od kanadyjskiego Telismana (nie wiadomo ile) – obecnie negocjuje odkupienie 11 udziałów koncesji od amerykańskiego koncernu Merathon. Według moich wyliczeń Soros może mieć w 50 % kontrolę nad naszymi koncesjami, które pozwalają szukać gazu łupkowego oraz eksploatować go.

Kraj niewolników będzie swój gaz kupował od światowego oligarchy, skrajnego lewaka, budowniczego Nowego Porządku Światowego. Pewnie Soros tak ,,kocha” Katolicki Naród Polski, że będzie sprzedawał nasz gaz w promocji za minimum 1000 USD za 1000 m3. Promocja będzie za nie odwracalne zniszczenie środowiska naturalnego naszej gleby w tej części świata.

Proszę zauważyć tylko, jak wyje tzw. ,,środowisko pisowskie”, które szczuje na Rosję, odwracając w ten sposób od rozpasania się Sorosa w Polsce. Dlatego Sikorski i jego pani wraz z pisowskimi klakierami straszą nas napaścią zbrojną z strony Rosji, tak by nie przeszkadzać interesom Sorosa, człowieka 2000 roku według gazety Michnika. Tak działa socjotechnika pachołków światowej mafii finansowej.

Przypominam, że Kaczyński rozpoczął budowę magazynu gazu skroplonego w Świnoujściu, kosztem 3 mld zł, pomimo że mamy kilka mniejszych magazynów już wybudowanych. Rozpoczynając budowę tego magazynu, w ogóle nie liczono się z rachunkiem ekonomicznym, nikt nie wiedział od kogo i za ile mamy ten gaz kupować. Wiedziano na pewno, że nawet za darmo nie wolno brać od Rosji gazu, chyba, że pośrednikiem będzie Fundacja Batorego lub sam Soros. Mamy wybudowany kompletnie nieekonomiczny kolos za 3 mld zł, a już zakupiono gaz LNG od firmy katarskiej Qatargaz, podobno będziemy płacić 550 USD za 1000 m3, ale katarczycy odsprzedali ten kontakt gazowy z Polską bankowi amerykańskiemu Merril Lynch, który od Polski podobno żąda 750 USD za 1000 m3 gazu, czyli amerykański żydowski bank (nie zdziwił bym się gdyby udziałowcem tego banku był Soros) zarobi 1 mld USD rocznie na papierowym pośrednictwie w dostawie 5 mld m3 gazu do magazynu w Świnoujściu w imię planu „osaczania Rosji”!

Takie mamy pachołkowate elity polityczne w naszym kraju i nic nie zapowiada, że to się zmieni, ponieważ pachołkowaci politycy są lansowani w mediach i w imię zastraszania Rosją. Polacy znowu wybiorą tych samych oszustów do parlamentu i nie ważne z jakiej partii będą, kierunek rozbioru Polski będzie realizowany w imię interesów światowej mafii finansowej i ich utajnionych wodzów.

Polska powinna wydobywać sama własny gaz konwencjonalny w ilości około 10 mld m3 rocznie i ewentualnie dokupywać gaz po cenach rynkowych, wszędzie tam gdzie jest taniej. Byłoby to możliwe pod warunkiem rządów kierujących się narodowym interesem, ale nic nie wskazuje na to, że się to zmieni.

Zygmunt Wrzodak
Myśl Polska, nr 45-46 (9-16.11.2014)
http://mysl-polska.pl

Komentarze 32 do “Biznesy łupkowe Kulczyka i Sorosa”

  1. kuba1902 said

    Reblogged this on Złoty Wiek Gai – Golden Age of Gaia.

  2. Griszka said

    Trzeba zacząć pakować walizki. Niestety.

  3. Ex said

    Politycy utrzymują (reklamy/interesy) media, a media utrzymują (przy władzy) polityków. Dokąd jeszcze Polacy mają się cofać? Wszyscy mamy wyjechać?

  4. Klub Inteligentów Gazety Polskiej said

    W Fundacji Batorego nie ma nic złego. Słowo honoru pisowca! Poza tym nie zapominajcie, że Żydzi mają z nami wspólne 1000 lat historii, a to oznacza takie samo prawo do tej ziemi jak w przypadku Polaków. Naszym wspólnym wrogiem jest słowiański podczłowiek. Wy Polacy uszlachetniliście się mentalnie, ale są jeszcze tacy jak Wrzodak. Może to jest kryptosowiet?

  5. Filo said

    Soros ma nieprawdopodobne wplywy i niewyczerpana kase.
    W Polsce grasuje od lat 70-tch.

    W Polsce zalozyl Fundacje Batorego ale ma wlasnie te wspomniane licencje na gaz lupkowy, o ktorym kraza coraz to inne wiesci: a to, ze jest go pelno albo i wprost przeciwnie.
    Tak do konca nie wiadomo o co chodzi bo oligarchy co sprzedaja Polske jak pocwiartowana krowe w taniej jatce po kawalku nie chca ( i chyba nie musza?) sie przyznac co i kiedy podpisali i co komu przefrymarczyli.
    Dwa lata temu Soros jezdzil po swiecie i wymuszal zalegalizowanie marihuany. Podobno w celach leczniczych.
    A tak naprawde chodzi o to zeby kazdy mogl hodowac iles tam krzakow i sprzedawac do ‚punktu skupu’. Te punkty oczywiscie naleza do Sorosa i w ten latwy sposob zwiekszy sie ilosc dostarczonych krzakow. Urugwaj juz zalegalizowal marihuane (tez pod naciskiem); w USA kilkanasie stanow rozpatruje ten wspanialy „project”; w wielu parlamentach swiata sa juz debaty na temat dobroczynnosci marihuany.
    Chodzi tez i o to, zeby calkowicie wywalic z rynku papierosy.

    Fundacje w Polsce:
    http://info-poland.buffalo.edu/web/soc_conduct/foundations_pl/link.shtml

    Oil company w Brazylii tez nalezy do Sorosa.
    http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20110322104557AAU0wsA

    Lupki w rekach Sorosa:
    http://biznes.onet.pl/lupki-w-rekach-sorosa,18567,5577089,1,prasa-detal

    Soros takze finansuje Opus Dei.
    http://isis117528.wordpress.com/2013/08/15/finanse-opus-dei-george-soros-marek-belka-balcerowicz/

    Polscy politycy – biznesmeni w Opus Dei
    http://isis117528.wordpress.com/2013/08/26/politycy-biznesmeni-z-opus-dei/

    I z tego to powodu Polska sie awanturuje z Rosja o gaz i ciagle bedzie awantura bo tak sobie zycza polscy biznesmeni.

  6. Klub Inteligentów Gazety Polskiej said

    Błąd, pomyliłem się! Miało być „my Polacy” oczywiście.

  7. Romank said

    Takie mamy pachołkowate elity polityczne w naszym kraju i nic nie zapowiada

    Blad semantyczny panie Zygmuncie…..pacholek jest kim jest… ale napewno to nie zadna elita.
    TO poprostu tylko oplacani przez apolakow wykonawcy prawa hazak ….Globalnego Kahalu,..

  8. przemądrzałe bydlę said

    Co do Kulczyka, warto dodać, że jest największym darczyńcą Muzeum Historii Żydów Polskich – sypnął 20 mln zł. Doskonale wie, kto rządzi Polską i komu należy lizać d*pę.
    http://www.fronda.pl/a/kulczyk-najwiekszym-darczynca-muzeum-historii-zydow-polskich,43316.html

  9. gd-ap said

    …. poproszę p.Maruchę o uchylenie okna Gajówki, i wywietrzenie smrodu ad3.
    Takich bredni sie spodziewałem się przy niedzieli.

  10. Griszka said

    @7
    Klub Inteligentów Gazety Polskiej to satyra z minionów od Sakiewicza w wykonaniu jednego ze stałych użytkowników Gajówki. Nie wyczuł Pan w tym wszystkim kpiny z postaw pisiactwa ?

  11. Boydar said

    Panie Gd-Ap, proszę nie brać tego tak dosłownie do Siebie, to był eksperymentalnie specjalistyczny tekst do tych głupszych od Pana, słowo honoru.

  12. Re: Artykul .
    Panie Zygmuncie, nie istnieje zyd wegierski, ale zyd mieszkajacy lub mieszkajacy i posiadajacy obywatelstwo wegierskie – czyli zyd z Wegier…
    Podobnie jak zyd z Polski (nie ma polskiego zyda, ani zyda amerykanskiego, ani zyda szweckiego itp…

    Re: 3…
    Nie jest podejmowana obrona czy walka z zydami, ale obrona i walka z zydowska przewrotnoscia (zlodziejstwem, oszustwem i nas Polakow oglupianiem)…
    , a ze waszym zydzi ojcem jest diabel, to wcale nie zmienia sytuacji, ze tak jest w rzeczy samej…
    =========================
    jasiek z toronto

    http://ojczyzna.pl (bierna strona internetowa)

  13. assasello said

    Zainteresowała mnie wzmianka o „złamaniu” banku Anglii przez Sorosa i dewaluacji funta. Ktoś wie gdzie można o tym poczytać?
    Klub Inteligentów to chyba pan Zerohero w swoim gazpolowym przebraniu 🙂

  14. Zerohero said

    @10, Assasello

    To jest informacja ogólenie dostępna, np. na wikipedii jest, w gazetach jest. Wystarczy wpisać w google: soros funta szterlinga. Inna sprawa, że są to zapewne relacje ugrzecznione i ocenzurowane, wykastrowane z „teorii spiskowych”. Ja coś nie bardzo wierzę by szmondak z ledwie kilkoma miliardami dolarów był w stanie „łamać” walutę Wielkiej Brytanii. Na Sorosa trzeba patrzeć jak na człowieka mafii. Myślę, że to słup Rothschildów. Mafia potrzebuje konkretnych „twarzy”, choć przeważnie występuje pod pseudonimami: „rynki finansowe”, „międzynarodowa opinia publiczna” itp. Jakoś nikt nie pyta co to są te rynki albo jak opinia może mieć opinię. 🙂

    @gd-ap

    Chcę przerysować, przejaskrawać Gapoli i….trudna sprawa. Oni już sami gadają jak swoje parodie. Mimo to wciąż próbuję. 🙂

  15. assasello said

    @11
    Dziękuję panu. To była pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy. 20 mln dolarów i „łamie” bank Anglii? Dlatego chętniej poczytałbym te spiskowe teorie. Pogogluję zatem.

  16. Zerohero said

    Niestety nie znam jakiegoś zgrabnego opracowanka na temat kulisów sprawy. Jeśli Pan znajdzie coś interesującego, to proszę podzielić się linkiem.

  17. PiS said

    PiS szykuje sie do przejęcia władzy kandydat w wyborach samorządowych w moim regionie z ramienia PiS chwali sie ze zdał państwowy egzamin na członka rad nadzorczych w 2014 r

  18. Romank said

  19. Romank said

    Jedno pytanie…taka prosta sztuczka….kazdy moze ja zrobic…pod jednym warunkiem.
    Dostaniesz na to pozwolenie:-))))

  20. panMarek said

    Cyt.
    „a już zakupiono gaz LNG od firmy katarskiej Qatargaz, podobno będziemy płacić 550 USD za 1000 m3, ale katarczycy odsprzedali ten kontakt gazowy z Polską bankowi amerykańskiemu Merril Lynch, który od Polski podobno żąda 750 USD za 1000 m3 gazu”

    napisał Zygmunt Podobno Wrzodak

  21. Macko said

    Re 18. KURNA! 15 minut gledzenia aby powiedziec, ze dzieki info od Rotszylda i za jego pieniadze kupil marki i franki TUZ PRZED dewaluacja funta a potem kupil funty taniej i zostal mu zysk. Wiedziel, ze bedzie dewaluacja i dostal na to kase. Po operacj dostal prowizje a rotszyld zgarnal glówny zysk. Kropka.

  22. Romank said

    No ale dzieki temu zostal…geniuszem:-)))) finansow::-))))
    Dokladnie majac informacje jaki wysoki bedzie krasnal za dwa dni:-))) i dzieki temu zlapal go za nosek…inni nei wiedzieli i zlapali o wiele za nisko:-))) no im zostalo w reku to za co zlapali krasnalka:-)))

  23. Romank said

    Pan Gawronik wiedzal , ze bedzie wolno miec kantory wymiany…pan Kwasniewsli wiedzial, ze wolno bedzie miec ubezpieczenia….wiedza czyni cuda….I pan Kulczyk ma tyle mimo ze sie nawet nie spocil…ale dowiedzial..ze podobno.

  24. Dlaczego strona dzisiaj nie przyjmowala komentarzy? Zdarzylo sie to po raz pierwszy. A moze tylko w Kanadzie?
    Pozdrawiam i zycze dobrego tygodnia!

    Duplikat „Wolnych Tematów” nie przyjmuje komentarzy z woli admina – admin

  25. Joe said

    13..14…Rothschild dziadek mial takiego palanta ktory nazywal sie Sell czy Stel…on go caly czs firmowal w przygotowaniu Trockiego i Lenina do rozroby w Rosji po wojnie z Japonczykami…Dzisiaj Rorhschild wnusio ma pajaca Sorosa ktory robi dokladnie to samo…Tylko pytanie jest jak dlugo jeszcze Swiadoma Sytuacji Rosja i Chiny pozwola mu rozrabiac..?
    Ten kamikadze podpisal pakt z diablem i innego wyjscia nie ma.

  26. http://www.covertharassmentconference.com/
    czy to mozliwe? taka niebezpieczna gra przeciwko Europejczykom ? znalezione w Polsce.

  27. PiS to farbowany lis said

    @17
    W niedawno udzielonym wywiadzie dla „GW”, Hofman pokazał sposób myślenia cechujący partię Kaczyńskiego. Podlinkowany tekst jest pisany przez zwolennika KNP, ale biorąc na to poprawkę, warto przeczytać:
    http://nczas.com/wiadomosci/polska/knp-i-ruch-narodowy-nadciagaja-z-mordoru/

    A tu z kolei inny tekst, napisany, jak można wyczuć, przez zawiedzionego PiS-em zwolennika tej partii. Też dość ciekawy:
    http://grzesiekz.prawynurt.pl/polityka/opinie/kon-trojanski-polskiej-polityki,1872.htm

  28. MatkaPolka said

    Prawo własności w Polsce CELOWO jest spartaczone po to, żeby nie było określone.

    Wydawanie KONCESJI to tak jakby handel NIE SWOIM – sprzedać samochód albo telewizor sąsiada -wg zasad Chazaki Talmudu.
    Pytanie czy ci co tak szczodrze rozdają koncesje mogą w ogóle to robić – kto ich do tego upoważnił ??!!

    Tym bardziej, ze nad „władzą wisi ciągle pytanie o ważność wyborów i ważność reprezentowania społeczeństwa, a to na skutek permanentnego fałszowania wyborów. Również permanentnej antyspołecznej, antypaństwowej, antynarodowej, anty obywatelskiej – a wiec kryminalnej postawy tych co dorwali się do władzy i twierdzą ze reprezentują dobro kraju i obywatela – jest dokładnie odwrotnie – a wiec kryminalnie. Czy kryminalista może stanowić prawo?
    Kazda umowa jeśli ma aspekt kryminalny – jest nieważna.

    Tak, ze niech sobie nabywają koncesje, niech sobie wiercą – a potem WON , albo do więzienia za współudział z przestępcami

    Naturalne Prawo prawo własności powinno być takie , że wszystko co 10 km w głąb ziemi i wszystko co 10 km powyżej ziemi powinno należeć do właściciela. Z drugiej strony państwo ma największe prawo własności – pod warunkiem , że chroni i działa na pożytek ogółu i obywatela – ale tak właśnie nie jest – i to jest największy kryminalny aspekt władzy w Polsce – niespełniania obowiązków wladzy

    W Polsce jest tak wiele kryminalnych aspektow bezprawia i mafijnego ukladu

    Zupełnie nieźle to ilustruje artykul Michalkiewicza

    Czy konstytucja RP chroni własność
    Referat • Konferencja PAFERE • 22 września 2014
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3214

    Najtrudniejsze bywają odpowiedzi na proste pytania, na przykład – czy konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej chroni własność. Trudność nie polega na tym, że, dajmy na to, nie ma w konstytucji postanowień dotyczących ochrony własności – bo są i to nawet całkiem sporo – ani nawet na tym, że pozycja konstytucji w systemie źródeł prawa obowiązującego w III RP wcale nie jest taka oczywista, jakby mogło się z pozoru wydawać. Wprawdzie Trybunał Konstytucyjny z namaszczeniem orzekł, że konstytucja ma pierwszeństwo przez prawami Unii Europejskiej, ale cóż z tego, skoro Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu, którego orzeczenia w myśl traktatu lizbońskiego mają dla państw członkowskich UE charakter źródeł prawa, 15 lipca 1964 roku w sprawie Flaminio Costa vs E.N.E.L. sformułował zasadę pierwszeństwa prawa wspólnotowego, według której „żaden późniejszy akt jednostronny nie może mieć mocy wyższej od uregulowań wspólnotowych” – bez względu na rangę tego „aktu”, a więc również wtedy, gdy jest to konstytucja.

    Pewnie właśnie dlatego pani Małgorzata Jungnikiel, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, podczas sympozjonu na Uniwersytecie Warszawskim poświęconym m.in. prawno-ustrojowym aspektom ewentualnego wejścia Polski do unii walutowej oświadczyła, że sądy w Polsce będą stosowały prawo UE nawet w sytuacji jego sprzeczności z konstytucją. Ale przecież nawet w sytuacji, gdy konstytucja jest aktem pozbawionym znaczenia prawnego, można spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy chroni ona własność, czy nie. Trudność polega przede wszystkim na chaosie semantycznym, który sama konstytucja wprowadza, a w następstwie którego udzielenie jasnej odpowiedzi nawet na tak proste pytanie, może okazać się trudniejsze, niż myślimy.

    Konstytucja III Rzeczypospolitej była tworzona przez tak zwaną „bandę czworga”, w skład której wchodziły ugrupowania zdecydowanie lewicowe, jak Unia Pracy, dowodzona przez „prawdziwego socjalistę” Ryszarda Bugaja, farbowane na czerwono lisy z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, skupiającego dawnych PRL-owskich nomenklaturowców, Polskie Stronnictwo Ludowe, którego działacze serca mają, jak się należy, po lewej stronie, no i Unia Wolności – wówczas dowodzona przez Leszka Balcerowicza, wprawdzie uchodzącego za „liberała”, ale otoczonego przez socjaldemokratów w rodzaju Jacka Kuronia i Bronisława Geremka.

    Taki skład redakcji sprawił, że konstytucja z 1997 roku przypomina wielbłąda, który jak wiadomo, jest koniem zaprojektowanym przez komisję. Znakomicie ilustruje to art. 2 konstytucji głoszący, iż

    „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

    Zawarcie aż tylu sprzeczności w jednym zdaniu to duża sztuka, ale czegóż to się nie robi dla Polski? Według tego artykułu Rzeczpospolita Polska jest państwem demokratycznym, to znaczy takim, w którym kwestie sporne rozstrzyga się przez przyznanie racji arytmetycznej większości oraz takim, w którym rekrutacja aparatu władzy następuje w wyniku powszechnego głosowania. Państwo w którym kwestie sporne rozstrzygane są przez każdorazowe przyznawanie racji arytmetycznej większości, nie może być „państwem prawnym” – bo w państwie prawnym respektowane są zasady prawa wywodzące się z prawa naturalnego – bez względu na to, co na ten temat mniema arytmetyczna większość.

    A tu jeszcze dochodzi nieszczęsna „sprawiedliwość społeczna”, której „zasady” Rzeczpospolita Polska ma „urzeczywistniać”. Opatrzenie rzeczownika „sprawiedliwość” przymiotnikiem „społeczna” oznacza, że mamy do czynienia z jakimś szczególnym rodzajem sprawiedliwości, różniącym się istotnie od sprawiedliwości zwyczajnej. Sprawiedliwość zwyczajną zdefiniował przed blisko dwoma tysiącami lat rzymski prawnik Ulpian Domicjusz. Twierdził on, że „iustitia est firma et perpetua voluntas suum cuique tribuendi” – co się wykłada, że sprawiedliwość jest to niezłomna i stała wola oddawania każdemu, co mu się należy, co dodatkowo potwierdził w trzech, jako że „omne trinum perfectum”, czyli wszystko co potrójne, jest doskonałe – „zasadach prawa”: honeste vivere, alterum non laedere, suum cuique tribuere (uczciwie żyć, drugiego nie krzywdzić, każdemu należne oddawać).

    Gdyby zatem sprawiedliwość społeczna była sposobem postępowania zalecanym przez Ulpiana Domicjusza, byłaby po prostu zwyczajną sprawiedliwością i nie byłoby konieczności opatrywania jej zagadkowym przymiotnikiem „społeczna”. Tak jednak nie jest, więc sprawiedliwość społeczna musi różnić się czymś istotnym od sprawiedliwości zwyczajnej – na przykład, żeby nikomu niczego nie oddawać, a jeśli już koniecznie trzeba – to oddawać nie to, co „należne”, ale, dajmy na to, tylko to, co nam zbywa. Krótko mówiąc, przymiotnik „społeczna” sprawia, iż mamy do czynienia z jakimś rodzajem niesprawiedliwości, a skoro tak, to utrzymywanie, jakoby III Rzeczpospolita była „państwem prawnym” jest absolutnie nieuprawnione.

    Artykuł 2 konstytucji jest rodzajem grzechu pierworodnego, którego skutki rozciągają się na kolejne jej postanowienia – również, a może nawet przede wszystkim, dotyczące kwestii własnościowych. Art. 20 konstytucji stwierdza, że podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej stanowi „społeczna gospodarka rynkowa”, która jest oparta na „wolności działalności gospodarczej”, na „własności prywatnej”, ale również – na „solidarności”, a także – na „dialogu i współpracy partnerów społecznych”. Jak bowiem może wyglądać „wolność działalności gospodarczej”, która teoretycznie powinna przysługiwać podmiotowi działającemu, na przykład – prywatnemu właścicielowi, skoro jest on zmuszony do prowadzenia „dialogu” z tajemniczymi „partnerami społecznymi”, którzy mogą domagać się od niego „solidarności”? Jeśli „partnerzy społeczni” są na podstawie art. 20 konstytucji uprawnieni do wiecowania nad decyzjami podmiotu rzekomo korzystającego z „wolności gospodarczej”, albo nad decyzjami właściciela odnoszącymi się do przedmiotu własności, to zarówno wolność, jak i własność są iluzoryczne, zaś solenne gwarancje stanowić mogą tylko rodzaj dekoracji, za osłoną której kontynuowany jest stary, poczciwy komunizm.

    Zwróćmy bowiem uwagę na treść prawa własności. Klasyczna definicja własności głosi, że jest to „plena in re potestas”, czyli pełne władztwo nad rzeczą, które przysługuje właścicielowi z wyłączeniem innych osób – czyli również tajemniczych „partnerów społecznych”. Jeśli to władztwo nie jest pełne – a w sytuacji, gdy właściciel zmuszony jest do „dialogu”, to znaczy – do uzgadniania swoich decyzji odnoszących się do przedmiotu własności – z „partnerami społecznymi”, to o żadnym „pełnym” władztwie nie może być mowy, trudno w ogóle mówić o istnieniu własności prywatnej.

    Najwyraźniej pod nazwą „własności prywatnej” konstytucja ukrywa jakieś innego rodzaju uprawnienie. Warto zwrócić uwagę, iż art. 20 nie stawia żadnych granic ani „solidarności” – cokolwiek by to miało znaczyć – ani „dialogowi”, ani wreszcie – „współpracy” z „partnerami społecznymi”. Skoro tak, to nie można wykluczyć sytuacji, w których „partnerzy społeczni” właściciela wciągniętego w „dialog” zwyczajnie przegadają, to znaczy – zmuszą do postępowania wbrew własnej woli. Pośrednio wskazuje na taka możliwość art. 21 konstytucji. W ustępie 1 stwierdza on, że Rzeczpospolita Polska „chroni” własność i prawo dziedziczenia. Zwróćmy uwagę, że konstytucja nie używa określenia „gwarantuje”, a tylko, że „chroni”. Gwarancja jest sformułowaniem znacznie silniejszym od „ochrony”, bo gwarancja implikuje skuteczność, natomiast nie ma żadnej pewności, czy deklarowana w konstytucji „ochrona” własności i prawa dziedziczenia okaże się skuteczna tym bardziej, że granice tej ochrony nie są wcale sprecyzowane.

    Przeciwnie – ustęp 2 art. 21 konstytucji dopuszcza wywłaszczenie, to znaczy – pozbawienie właściciela własności przez władzę publiczną – stawiając jedynie nieostry warunek by wywłaszczenie zostało dokonane „na cele publiczne” i za „słusznym” odszkodowaniem”. Nawet nie wiadomo, kto może, albo będzie mógł dokonać wywłaszczenia i czy np. wywłaszczenie dokonane na rzecz spółki budującej płatną autostradę jest wywłaszczeniem na cele publiczne, czy już nie. Wreszcie warto podnieść, że wyposażenie władzy wykonawczej w prawo decydowania o wywłaszczeniu stanowi jaskrawe naruszenia zasady nemo iudex in causa sua, to znaczy – że nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie. Dlatego w moim autorskim projekcie konstytucji zapisałem w art. 5 ust. 4, że pozbawienie albo ograniczenie własności może nastąpić wyłącznie na podstawie lub w wykonaniu orzeczenia sądu, w związku z popełnieniem przez właściciela czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę lub niewykonaniem zobowiązania umownego, albo wynikającego z ustawy. Przy takiej regulacji „wywłaszczenie” w rozumieniu art. 21 konstytucji RP byłoby w ogóle niedopuszczalne.

    Władza publiczna musiałaby z właścicielem negocjować i ewentualnie przejąć jego własność na podstawie umowy, która gwarantowałaby, iż odszkodowanie będzie „słuszne”. Utrzymanie przez konstytucję „wywłaszczenia” dokonywanego w trybie administracyjnym oznacza przyzwolenie na rabunek własności, z lekka tylko maskowany pozorami legalności.

    Dlatego art. 21 konstytucji RP wyraźnie koliduje z art. 64 ust. 1, który stanowi, że „każdy” ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia. Jeśli autorom konstytucji chodziło o to, że „każdy” ma prawo do nabywania własności, to regulacje niższego rzędu pozostają z tym stwierdzeniem w sprzeczności, bo na przykład cudzoziemcy w zakresie nabywania własności nieruchomości są poddani ograniczeniom. Jeśli ustawodawca chciałby te ograniczenia utrzymać, to powinien w konstytucji zapisać, że nie „każdy”, a tylko „obywatele polscy”.

    Podobnie regulacje niższego rzędu pozostają w sprzeczności z postanowieniami ust. 2 artykułu 64. Głosi on, że własność i inne prawa majątkowe podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej. Z uwagi na istnienie możliwości wywłaszczenia trzeba by dodać, że owszem – własność podlega równej dla wszystkich ochronie – chyba, że prywatny charakter własności koliduje z interesem publicznym – cokolwiek byśmy pod tym określeniem rozumieli – bo wtedy ochronie nie podlega.

    Wreszcie ust. 3 artykułu 64 konstytucji, który stanowi, że własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności. Warto zwrócić uwagę, że konstytucja nie ogranicza swobody wydawania ustaw ograniczających własność. Sejm może ograniczać własność pod dowolnym pretekstem, na przykład – sprawiedliwości społecznej, czy poszukiwania dochodów budżetowych. W rezultacie ograniczenie własności polegające na powiększeniu rozmiarów konfiskaty dochodu poprzez zwiększenie progresji podatkowej, mimo istnienia tego przepisu uchodzi za całkowicie legalne, chociaż jak najbardziej „narusza istotę prawa własności”. Przypomnę, że istotną cechą prawa własności jest „pełne władztwo nad rzeczą”, które przysługuje właścicielowi z wyłączeniem innych osób. Zatem prawo własności obejmuje uprawnienie właściciela do używania rzeczy oraz jej nadużywania, a więc na przykład – zniszczenia. Tymczasem pod pretekstem ochrony naturalnego środowiska właściciel musi ubiegać się o zgodę organu władzy publicznej na przykład na ścięcie na własnej posesji drzewa, które nawet sam zasadził.

    Odstąpienie od tej procedury grozi właścicielowi surowymi karami, chociaż art. 8 konstytucji stanowi, że jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba, że ona sama stanowi inaczej. Niechby jednak właściciel drzewa spróbował powoływać się na art. 64 ust. 3 – że wymaganie zgody urzędu na ścięcie drzewa narusza istotę prawa własności – to gmina pokazałaby mu „ruski miesiąc”, a niezawisłe sądy prześcigałyby się w karaniu zuchwalca.

    Widzimy zatem, że konstytucja RP z 1997 roku raczej markuje ochronę własności niż rzeczywiście ją chroni – ale taką właśnie rolę do odegrania przeznaczyli jej Ojcowie Założyciele III Rzeczypospolitej, to znaczy – pan generał Czesław Kiszczak z gronem osób obdarzonych szczególnym jego zaufaniem – gdyż w perspektywie chodziło o przekształcenie tej formy państwowości polskiej w organizacje przestępczą o charakterze zbrojnym – co zresztą w znacznym stopniu się udało.

    Stanisław Michalkiewicz

  29. Boydar said

    My my, at Waterloo Napoleon did surrender
    Oh yeah, and I have met my destiny in quite a similar way
    The history book on the shelf
    Is always repeating itself

    To podobno jednak tylko złośliwa plotka. Inne spojrzenie na tą historie można znaleźć np. tutaj –
    http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/11/28/pogromcy-mitow-rothschild-napoleon-i-goebbels/

    Trudno rozsądzić, pewnie książę Gorczakow coś mógłby doradzić …

  30. revers said

    vs. rewolucje nie bizmesmanskie

    http://revolution-news.com/100k-protest-austerity-brussels-police-repression-sparks-riot/

  31. revers said

    inne skrzypce, skrzypka bez nie palacego sie dachu

    http://www.zerohedge.com/news/2014-11-06/while-brussels-burns-anti-austerity-riots-here-real-reason-europes-depression

  32. Kronikarz said

    – )

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: