Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    corintians o Kim jest człowiek niezaszczepi…
    corintians o Pogarsza się sytuacja na rynku…
    niepostepowyoszolom o Kim jest człowiek niezaszczepi…
    Jack Ravenno o Prof. Bogusław Paź: Prezenty m…
    Jack Ravenno o Kim jest człowiek niezaszczepi…
    Olo o Pogarsza się sytuacja na rynku…
    UZA o Wybór należy do Polski
    Zenon_K o Kto rządzi światem?
    niepostepowyoszolom o Endlösung dla nieszczepionych”…
    osoba prywatna o Wolne tematy (59 – …
    Krzysztof M o O szkodliwości demokracji…
    kontra o Wolne tematy (59 – …
    Greg o Wolne tematy (59 – …
    niepostepowyoszolom o Kto rządzi światem?
    Carlos o Wolne tematy (59 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 617 obserwujących.

Tajne armie NATO w Europie

Posted by Marucha w dniu 2014-11-11 (Wtorek)

Dziś, 9 listopada, w Sott Talk Radio audycja pt. Tajne armie NATO w Europie. Wywiad z Danielem Ganserem.

W tym tygodniu w Sott Talk Radio będziemy rozmawiać o największej w historii Europy tajnej nowoczesnej wojnie NATO przeciwko europejskiej ludności cywilnej. Wojny zastępcze, terroryzm pod fałszywą flagą, zamachy, zabójstwa, wojna gospodarcza, kolorowe rewolucje, ingerencje w wybory… nie jest tajemnicą, że od czasów II wojny światowej establiszment USA robił to wszystko (i więcej), stosując swoją psychopatyczną „strategię napięcia” jak świat długi i szeroki.

Jednak nie tak powszechnie znany jest fakt, że taka „tajna wojna” toczyła się także w Europie. W 1990 roku niektóre europejskie media wyciągnęły na chwilę na światło dzienne terrorystyczną kampanię prowadzoną w Europie przez 40 lat, a koordynowaną przez CIA i MI6, która we Włoszech nosiła kryptonim Operacja GLADIO, jednak skandal został szybko przyćmiony dość przypadkową inwazję Saddama Husajna na Kuwejt, która pociągnęła za sobą przygotowania NATO do jego pierwszej „misji ekspedycyjnej” w Iraku.

Będziemy rozmawiać z drem Danielem Ganserem, autorem przełomowej książki NATO’s Secret Armies in Europe (Tajne armie NATO w Europie), przetłumaczonej już na dziesięć języków [w tym, poza głównymi, na rosyjski, estoński, słoweński, grecki, turecki – niestety nie na polski – przyp.]. Ganser jest historykiem i wykładowcą współczesnej historii, kwestii energetycznych i geostrategii na uniwersytetach w St. Gallen i Bazylei w Szwajcarii.

Zachęcamy do wysłuchania. Audycja zaczyna się o godz. 20:00. Później będzie ją można ściągnąć (link powyżej). Przy tej okazji przytaczamy wywiad przeprowadzony z Genserem przez Jensa Wernicke z niemieckiego portalu NachDenkSeiten we wrześniu br., opublikowany w polskim tłumaczeniu na portalu Geopolityka.org.

Daniele Ganser: NATO bierze aktywny udział w spirali przemocy

NATO jest niebezpiecznym wojennym sojuszem – to wilk w owczej skórze. NATO bombardowało Afganistan – i pozostawiło chaos. Bombardowało Libię – i pozostawiło chaos. Mam nadzieję, że kolejna nie będzie Ukraina – mówi szwajcarski historyk i politolog dr Daniele Ganser, szef szwajcarskiego Institute for Peace and Energy Research (SIPER).

Jens Wernicke: W niemieckiej prasie – w kontekście sytuacji na Ukrainie – w ostatnich tygodniach i miesiącach zostało przeprowadzonych mnóstwo kampanii, dotyczących domniemanego zagrożenia dla Unii Europejskiej i Zachodu przez rosyjskie ambicje energetyczne i „imperializm”. Jak Pan, jako ekspert do spraw NATO, ocenia obecną sytuację?

Daniele Ganser: Ja widzę to inaczej. Nie sądzę, żeby Rosja zagrażała Zachodniej Europie lub chciała ją podbić. To nieprawda. W historii wszystko zawsze zależy od tych okoliczności, w których pojawiają się punkty zaczepienia: czy zaczyna się od aneksji Krymu czy od tego, co było wcześniej – obalenia Wiktora Janukowycza w lutym 2014 r. albo jeszcze wcześniej, na przykład, decyzji NATO w 2008 r. o włączeniu Ukrainy i Gruzji do sojuszu wojskowego.

Dla mnie osobiście podstawa tego konfliktu leży w decyzji NATO, która już od początku była niebezpieczna i niepoprawna. W tym czasie ambasador Stanów Zjednoczonych podjął decyzję i tym samym nadepnął Rosji na odcisk. USA zdawało sobie sprawę, że to wywoła rozdrażnienie ze strony Moskwy. Tym niemniej była ambasador Stanów Zjednoczonych w NATO Victoria Nuland aktywnie uczestniczyła w obaleniu rządu W. Janukowycza. Warto przypomnieć, że V. Nuland jest znana z niepochlebnego cytatu: „Fuck EU”.

Po obaleniu W. Janukowycza i wyborze nowego prezydenta Petra Poroszenki, utrzymującego przyjazne stosunki z NATO, Władimir Putin zareagował bardzo szybko i przy pomocy sił zbrojnych [Coooo? – admin] zajął Krym i wschodnią Ukrainę. Te działania podkreślają, że Rosjanie nie chcą, żeby NATO otoczyło ich kordonem, nie chcą, aby Ukraina została przyjęta do NATO.

J.W.: Co Pan rozumie przez „NATO otoczyło Rosję kordonem”?

D.G.: Kiedy NRD połączyło się z RFN, a tym samym powstały zjednoczone Niemcy, co oczywiście było słusznym posunięciem, Rosja musiała wycofać swoje wojska z NRD, ponieważ tak naprawdę NRD przystąpiło do NATO. Michaił Gorbaczow pozwolił na ten krok. [Niemcy] powinni być mu wdzięczni, za to pokojowe przejście. [Radziecki przywódca] przy tym wielokrotnie wyjaśniał, że zgodził się na odłączenie NRD tylko ze względu na obietnicę Stanów Zjednoczonych. USA zadeklarowało wtedy, że granice wpływów NATO nie przesuną się nawet o cal na Wschód. Jednak ta obietnica w ciągu kolejnych 25 lat została złamana wielokrotnie. Sam M. Gorbaczow, gdy NATO w 2009 r. przyjmowało Albanię i Chorwację, powiedział: „Ależ sprytnie udało im się wykiwać Rosjan”.

W. Putin widzi to doskonale i dlatego nie ufa ani NATO, ani USA. Sami dobrze to zrozumiecie, jeśli spojrzycie na mapę poszerzania granic Sojuszu w ostatnich latach. M. Gorbaczow lamentował: „Amerykanie nie dotrzymali danej nam obietnicy i okazali obojętność. Być może nawet zacierali dłonie, ciesząc się z tego, jak sprytnie udało im się wykiwać Rosjan. Doprowadziło to do tego, że Rosjanie nie wierzą w zachodnie obietnice”.

J.W.: Czyli zachowanie Putina było nie tylko logiczne, ale również przewidywalne?

D.G.: Cóż, myślę, że John Mirshaymer, profesor z Chicago, ma rację, kiedy mówi, że odpowiedzialność za wojnę na Ukrainie ponosi Zachód, ponieważ w dalszym ciągu pozwala na poszerzanie granic NATO. J. Mirshaymer bardzo trafnie podsumował tę sytuację: „Proszę sobie wyobrazić oburzenie Waszyngtonu, jeśli Chiny stworzyłyby potężny sojusz wojskowy i spróbowały włączyć do niego Kanadę i Meksyk”.

J.W.: Kto jeszcze wydaje się mieć jakikolwiek wpływ na rozwój i pogorszenie sytuacji na Ukrainie: NATO, UE czy ktoś jeszcze inny? I dlaczego?

D.G.: Niestety, cała ta sytuacja nie jest klarowna. Oczywiście, liderzy – Barack Obama, Angela Merkel i Władimir Putin. Znaczący wpływ miało także obalenie W. Janukowycza i pojawienie się P. Poroszenki. Szczegóły jednak nie są jeszcze znane.

Nie wiemy, na przykład, kim był snajper, który strzelał na Majdanie zarówno do demonstrantów, jak i do policji, a tym samym wprowadził chaos w kraju. Oczywiście, ta sytuacja pomogła grupom, które chciały obalić W. Janukowycza. Urmas Paet, minister spraw zagranicznych Estonii, zadzwonił do Catherine Ashton, a rozmowa ta została przechwycona i opublikowana. U. Paet powiedział: „Tam coraz bardziej sądzi się, że to nie Janukowycz stał za snajperami, ale ktoś z nowej koalicji”. C. Ashton odpowiedziała: „Myślę, że trzeba się koniecznie zająć tą informacją. To nie wchodzi w grę. Ale to interesujące. O, Boże…”. U. Paet powiedział: „On od samego początku dyskredytuje nową koalicję…”. Później U. Paet i C. Ashton zaprzeczyli, że ta rozmowa naprawdę miała miejsce. Ale myślę, że trzeba było zbadać, czy ta rozmowa jest prawdziwa. Do tego konieczne było sprawdzenie, czy rzeczywiście nowa koalicja, a mianowicie P. Poroszenko, Witalij Kliczko, Arsenij Jaceniuk, miała coś wspólnego ze snajperami. Jeśli by tak było, to okazałoby się, że mamy do czynienia z udawanym praworządnym obaleniem władzy, przy jednoczesnym prowadzeniu ukrytej wojny. Ale, jak już powiedziałem, to wszystko jest jeszcze bardzo niejasne.

Nawiasem mówiąc, dotyczy to również zestrzelonego 17 lipca Boeinga MH17. Kto za tym stoi? Nie wiemy. Ale jasnym jest, że pewne grupy, aktywnie zaangażowane w sprawy władzy, dążą do eskalacji konfliktu. Dla mnie, jako badacza, sprawa jest oczywista. Nie wiemy tylko, jakie to dokładnie grupy i czego chcą. [No to wystarczy się spytać w gajówce i wszyscy Panu powiedzą, jakie to grupy i czego chcą! – admin]

J.W.: Jak to się dzieje, że z tego wszystkiego, tylko o niewielu kwestiach mówi się w naszych mediach? Dlaczego NATO wychodzi z obecnej „wojny propagandowej”, jako jednoznaczny zwycięzca? I dlaczego udaje im się szerzenie dezinformacji?

D.G.: Cóż, NATO zaprzyjaźniło się z dziennikarzami z różnych państw – Niemiec, Austrii, Szwajcarii, które zawsze piszą w interesach NATO. To jest wojna informacyjna. Część prawdziwej wojny. Mam tutaj na myśli „front wewnętrzny”: obywatele w swoich domach przed telewizorem lub nad gazetą. Podczas wojny w Wietnamie USA nauczyło się, że „wewnętrzny front” jest bardzo ważny. Dlatego korzystają z prostej techniki: demonizują przeciwnika, w tym wypadku W. Putina, powodują chaos, ukrywają swoją władzę i zacierają ślady.

J.W.: Czy może Pan podać konkretne nazwiska, mam na myśli nazwiska dziennikarzy, którzy wyraźnie opowiadają się za jedną ze stron?

D.G.: Nie, nie zamierzam podawać żadnych nazwisk. Poszczególne figury nie są kluczowe, można je zastąpić innym. Mówimy tutaj o systemie wojennej propagandy, którego doświadczamy, niestety, na własnej skórze. Każdy człowiek, czytając tekst, powinien zadać sobie pytanie: Celem jest podtrzymanie wojny czy pokoju? Demonizuje się przeciwnika czy przedstawia się również jego spojrzenie na konflikt? Czy przemoc jest uważana za sposób wyjścia z tej sytuacji? Wiemy przecież z własnego doświadczenia: w każdym konflikcie są dwie perspektywy. To dotyczy także sytuacji na Ukrainie.

J.W.: A jak dokładnie zorganizowane są służby prasowe NATO? W jaki sposób mógłby je Pan opisać? Istnieje „przywilej” dla ciężkich wiadomości? Preferuje się podróże na front czy specjalny, bardziej korzystny, szybszy dostęp do informacji?

D.G.: Tak, do pewnego stopnia, tak to działa. Metoda kija i marchewki. Marchewką są w tym wypadku przywileje. Kijem – zagrożenie redakcyjną izolacją itp., jeśli wychylimy się poza szereg. To się sprawdza. Sprawiedliwie należy zauważyć, że istnieje coś w rodzaju „NATO-sieci” w środkach masowego przekazu. Krytyczne pytania o „9/11”, „obronę zbiorową” są absolutnie zabronione. To samo dzieje się w odniesieniu do Ukrainy – zawsze wypowiadają się na korzyść NATO i przeciwko W. Putinowi.

Śledząc wiadomości w „Der Spiegel”, „Neue Zürcher Zeitung”, „Süddeutsche”, „FAZ”, „Newsweek”, CNN, ZDF i ARD można łatwo zauważyć, że powtarza się praktycznie te same informacje. W prawie każdym newsie na temat Ukrainy W. Putin jest wcieleniem zła. Jednocześnie praktycznie nie wspomina się o poszerzeniu granic NATO na Wschodzie. Motywy obalenia rządu w Kijowie nie są przedstawiane.

Kiedy udzieliłem wywiadu dla Pro7 i Sat1 na początku września i skrytykowałem ekspansję NATO na Wschód, specjalnie wysłano wysłannika do Bazylei podczas szczytu NATO w Walii, a później zostałem poinformowany, że wywiad, niestety, nie może być opublikowany ze względu na silne obciążenie w ciągu tego dnia. W mediach państw członkowskich nie ma miejsca na krytykowanie NATO.

Noam Chomsky nazwał to „produkcją zgody”, czyli wytworzeniem powszechnej zgody, co w efekcie daje też zezwolenie na wojnę. To zawsze ten sam schemat. Po pierwsze, wzbudzenie oburzenia, następnie demonizacji, później – wezwanie do wojny, by zniszczyć „zło”, co można podsumować w następujący sposób: przez przemoc i bomby jeszcze nigdy nie rozwiązano konstruktywnie prawdziwych problemów pokojowego współistnienia ludzkości.

Frances Stonor Saunders napisała kilka lat temu bardzo ciekawą książkę pod tytułem „Kto płaci za muzykę?”. W swojej pracy pokazała, jak CIA w czasie Zimnej Wojny kupowało ludzi, związanych ze środkami komunikacji po obu stronach Atlantyku.

J.W.: Nasza armia, Bundeswehra, także zalicza się do „siły obronnej”, która ma za zadanie zaprowadzić pokój za granicą – co jest niezgodne z prawdą. A i publiczny wizerunek NATO jest związany z demokratycznym obronnym sojuszem, który działa w celu osiągnięcia pokoju i bezpieczeństwa na świecie. Ale czym tak naprawdę jest NATO? Jak podejmuje się decyzje w ramach NATO; w sposób demokratyczny?

D.G.: NATO jest niebezpiecznym wojennym sojuszem – to wilk w owczej skórze. NATO bombardowało Afganistan – i pozostawiło chaos. Bombardowało Libię – i pozostawiło chaos. Mam nadzieję, że kolejnym państwem nie będzie Ukraina. Studiowałem sprawy NATO przez cztery lata w mojej książce o tajnych armiach NATO. To absolutnie nie jest demokratyczna organizacja, przy tym nie składa żadnych raportów na temat tajnej armii „Gladio”, ukrywając się za tajemnicą wojskową. Co więcej, to Stany Zjednoczone przewodniczą NATO. Niemcy zazwyczaj służą do tego, by wypełniać rozkazy.

Po „9/11”, NATO, dzięki staraniom USA, ogłosiło „obronę zbiorową”. Teraz także Niemcy są zobowiązani walczyć w Afganistanie. W efekcie niemieccy żołnierze zabijają Afgańczyków, mimo że osobiście nigdy nie mieli z nimi żadnych problemów.

J.W.: W związku z tym, gdy NATO ogłosiło w komunikacie prasowym: „Dlatego przekonujemy, że cyberobrona jest częścią jednego z głównych zadań zbiorowej obrony NATO”, to „my” odnosi się do tych, którzy zarządzają i, tym samym, decydują również o wojnie i pokoju w Niemczech czy, dokładniej mówiąc, w niemieckiej polityce zagranicznej…?

D.G.: W pierwszej kolejności do USA, później do wszystkich pozostałych członków NATO, ale niekoniecznie do samych obywateli państw członkowskich. I niekoniecznie też do inteligencji. Mało prawdopodobnym jest też, że rządy poszczególnych państw odważą się przeciwstawić NATO. Politycy często nie są świadomi niedemokratycznych strategii organizacji, takich jak np. tajne armie „Gladio” czy „strategie destabilizacji” lub celowo zatajają takie zjawiska, jak agresywne wojny bez mandatu ONZ.

Rzadko, ale jednak zdarza się, że politycy zadają niewygodne pytania o wojny czy tajne armie NATO. Na te pytania władza wykonawcza odpowiada powierzchownie lub odmawia odpowiedzi, powołując się na zachowanie tajemnicy wojskowej. Zarówno obywatele, jak również rządy 28 państw członkowskich, niestety, coraz rzadziej krytykują NATO i tym samym, coraz rzadziej rzucają światło na ciemną stronę sojuszu. Nie chcemy ignorować belki we własnym oku. NATO jest aktywnie zaangażowane w spiralę przemocy i jeśli nie wie, w jaki sposób postępować, to wymaga jeszcze większych nakładów na obronność.

Dr Daniele Ganser – szwajcarski historyk specjalizujący się w międzynarodowej historii od 1945 roku. Jego badania związane są z geostrategią i „tajnymi wojnami”. Wykłada historię i przedmiot „Przyszłość systemów energetycznych” na szwajcarskim Uniwersytecie w St. Gallen, a na Uniwersytecie Bazylejskim zajmuje się analizą konfliktów w globalnej walce o ropę naftową.

Niniejszy przekład został oparty na rosyjskim tłumaczeniu z Newsbatl.ru
Przekład: Jolanta Pilawa

Zob. też nasz post z marca 2012 pt. Powrót Gladio i odrodzenie się terroru pod rządami francuskiego tyrana Nicolasa Sarkrejzy, z króciutkim fragmentem z książki Gansera

O książce Gansera, w związku z wydaniem jej rosyjskiego przekładu, krótko na stronie Głos Rosji: Tajna armia NATO

http://pracownia4.wordpress.com

Komentarzy 14 do “Tajne armie NATO w Europie”

  1. Luxeuro said

    Ad. Wróbelek, w Dniu Niepodległości Polski poleć sobie do Berlina.

    ” Później U. Paet i C. Ashton zaprzeczyli, że ta rozmowa naprawdę miała miejsce. Ale myślę, że trzeba było zbadać, czy ta rozmowa jest prawdziwa.”
    To by wzięło 5 minut. Dzięki Bogu nie zaprzeczyła Nudelman (Nuland) że to ona wtedy rozmawiała ze swoim ambasadorem na Ukrainie.

    „Ale, jak już powiedziałem, to wszystko jest jeszcze bardzo niejasne.”
    Wydaje mi się że profesor lawiruje bo nie chce narazić się i być wykluczony z następnego spotkania NATO.

    Proszę zauważyć że się pamięta „Fuck EU” ale nie jak i kogo Nudelman chciała na czele rządu w tej rozmowie telefonicznej. Nie wspomina się że nielegalnie ściągnęło się W. Janukowycza.

    „Dlaczego NATO wychodzi z obecnej „wojny propagandowej”, jako jednoznaczny zwycięzca?”
    „NATO zaprzyjaźniło się z dziennikarzami z różnych państw…”
    „zaprzyjaźniło” ????????????????????????????????

    Bo media są w rekach tych samych psychopatów którzy decydują o tej Szatańskiej polityce Zachodu. Kto płaci tym dziennikarzom i może ich wywalić z pracy kiedy chce ? Ci sami ludzie mają konta i swoje banki w jego kraju. Proste, ale Prof. Ganser lawiruje bo nic nie jest pewne dla niego. Boże, widocznie Szwajcaria jest wyspa na Pacyfiku bez dostępu nowoczesnej komunikacji.

    Artykuł nie jest zły ale czuć że on ma (lub sam) postawione pewne granice wypowiedzi i interpretacji wydarzeń. Jego artykuł będzie przeczytany przez znikły procent ludzi danego kraju. GOOGLE to ładnie pokazuje. Jego nazwisko nie widnieje w gazetach takich jak na przykład New York Times. On po-prostu nie istnieje dla ludzi czytających tą gazetę.
    „Your search – Daniele Ganser site:http://www.nytimes.com/ – did not match any documents.”

  2. kuba1902 said

    Reblogged this on Złoty Wiek Gai – Golden Age of Gaia.

  3. Halszka said

    Ganser nie chce wymienić nazwisk najbardziej dyspozycyjnych dziennikarzy, ale taka lista (w odniesieniu do dziennikarzy niemieckojęzycznych) już powstała. W RFN wyszła i sprzedaje się na pniu książka „Gekaufte Journalisten” („Kupieni dziennikarze”). Nazwiska, funkcje, profity… Autorem jest Udo Ulfkotte, który zresztą przyznaje, że sam przedtem był w tym sprzedajnym gronie.

    Jeszcze mała poprawka: wymieniony dwa razy w tekście profesor z Chicago nie nazywa się Mirshaymer, tylko Mearsheimer (z pisownią nazwisk, znanych z rosyjskiej transkrypcji, regularnie bywają kłopoty)

  4. ALI BABA said

    …”””Władimir Putin zareagował bardzo szybko i przy pomocy sił zbrojnych [Coooo? – admin] zajął Krym i wschodnią Ukrainę. Te działania podkreśla…” TEN NAUKOWIEC TU WALNĄŁ JAK CHORY W KUBEŁ..!!

  5. Halszka said

    ad 1
    Ganser lawiruje?
    Ano pewnie lawiruje. Tyle, że dzięki temu lawirowaniu może wykładać swoje myśli na 2 uniwersytetach, a także przekazywać je tysiącom czytelników jego książki, przetłumaczonej już na 10 języków. A nie przemawiać odważnie do lustra w łazience.

    Nie przypuszczam, by zapraszano go na jakieś spotkania NATO. Dość jasne wydaje mi się natomiast, że Ganser mówi do inteligentnych słuchaczy, którzy rozumieją oczywistą ironię w określeniu „NATO zaprzyjaźniło się z dziennikarzami”

  6. Tekla said

    Dobrze ,że odwazni piszą o tym..

    Dr Drabik Janos pracował w wolnej europie ,głosie ameryki,dokładnie przegladnął archiwa ,i wtedy zrozumiał dlaczego w 56 roku w czasie Powstania Wegierskiego w Budapeszcie o godzinie 16tej w pierwszym dniu zrywu,zostały otwarte wszystkie magazyny z bronią..

    Dr Drabik twierdzi z całą odpowiedzialnościa ,ze na Ukrainie tez Gladio skrytobójczo mordowało na majdanie…

    http://drabikjanos.com/category/in-english/

  7. Plausi said

    PPZ

    Gaser nie jest całkiem nieznany czytelnikom forum gajowego.

    Tu trzeba wyjaśnić, że choć Szwajcarja ma zaledwie 20% mieszkańców Polski, to jej ciężar gatunkowy jest nieporównywalnie wyższy. Z uwagi na bardzo delikatną sytuację tego kraju, także Szwajcaria została zmuszona do zapłacenia bandom „przemysłu holokaustu” haraczu w ramach akcji szantażu pod nazwą „holokaust” haraczu ok. 2 miliardów SFr, to jednak należy do niewielu nam znanych krajów, obok Jordanii, które nie tylko wykryły u siebie agentów Missadu, ale ich także zaaresztowały.

    Naturalnie Szwajcaria potrzebuje w tej sytuacji naukowców, inaczej niż Wolna Polska, którzy prowadzą badania nad wydarzeniami rzetelnie, gdyż Szwajcaria potrzebuje rzetelne dane do podejmowania decyzji politycznych. Co nie znaczy, że władze szwajcarskie nie, ich służby specjalne, nie współpracuje z takimi organizacjami przestępczymi jak mafia czy CIA i.t.p.

    Znany bandyta z Kosowa Haszim Thaci, przygotowany był do swej roli jako „umiłowany przywódca” w Kosowie akurat w Szwajcarii, gdzie zabawiał jako „student politologii”, będą naturalnie członkiem mafii albańskiej z Kosowa znanje pod nazwą UCK.

    „mamy do czynienia z udawanym praworządnym obaleniem władzy ”

    Zabawna konstrukcja słowna: „udawane praworządne obalenie władzy „, czyli „praworządny pucz”, jak widać Ganser potrafi być elastyczny w swych wypowiedziach.

    „NATO zaprzyjaźniło się z dziennikarzami „, ale przecież ci dziennikarze pracują dla gadzinówek i dla chleba będą się prostytuować, jak to stwierdził założyciel NYT, patrz nagłówek w linku. „Mówimy tutaj o systemie wojennej propagandy” także w Szwajcarii, ba, nawet rosyjska RIA trzyma się konsekwentnie nazewnictwa ustalonego przez Zachód, także w odniesieniu do Noworosji, można przyjąć, że „przyjaźń z dziennikarzami” nie zna granic.

    „Krytyczne pytania o „9/11”, „obronę zbiorową” są absolutnie zabronione. „, ale to znamy, „krytyczne pytania o” tzw. „holokaust” są zabronione sądownie i są nawet czynem przestępczym., por. kk. Pytania takie mogły by mieć negatywny wpływ na wysokość zysków „przemysłu holokaustu”.

    „CIA w czasie Zimnej Wojny kupowało ludzi, związanych ze środkami komunikacji po obu stronach Atlantyku”, oh, kupowało ? Instalowało swoich agentów, jak wskazane wideo przypomina w NSZZ innych krajów też.

    Służby tajne USA tworzyły organizacje terrorystyczne nie tylko we Włoszech (Gladio), ostatnio donoszono, że także w RFN dokonały one zamachów, podejrzewa się, że zamach na tzw. Oktoberfest w 1980 w Monachium dokonała grupa takich terrorystów. Pochodzenie słynnej RAF jak też niektórych jej przypisywanych zamachów, n.p. Beckurts (Siemens), Herrhausen (Deutsche Bank) , Rohweder (Treuhand), nie są do końca wyjaśnione.

    Na koniec naturalnie link, do co to jest PPZ ? .

  8. Halszka said

    ad 6
    To o Budapeszcie bardzo ciekawe
    Co do Majdanu, możliwe, że było to Gladio, choć są i inne teorie. W każdym razie grupa snajperów z zagranicy.
    To jest powtarzanie tej samej, skutecznej metody: nic nie podburza tłumu do buntu i rozruchów tak skutecznie, jak ofiary śmiertelne.
    Parę lat temu w mediach pełno było o irańskiej dziewczynie, Nedzie, trafionej w Teheranie podczas manifestacji w tłumie. kulą na ulicy przez snajpera. Było króciutkie, wstrząsające video jak Neda pada na ulicy, dostaje krwotoku i umiera. Dziwne było tylko, że ta dziewczyna była filmowana już chwilę wcześniej, zanim padł strzał. Skąd ten fotograf wiedział? Nie wiadomo tylko: potrzebne było takie video i wybrano przypadkową ofiarę? Czy cała scenka jej śmierci była zagrana?

  9. Luxeuro said

    Ad. 6 Tak Panie Tekla, dobry przykładem są Węgry. Ale nie możemy zapominać Rumunie.
    Lata temu oglądałem ten świetny film dokumentalny na temat Rumuńskiej Rewolucji. Znów widać ze jest to ta sama kalka użyta dla przewrotu na Majdanie.
    „Susanne Brandstätter’s documentary about Romanian revolution from 1989!”

    „Nieznani snajperzy odgrywają kluczową rolę podczas tzw. „arabskich wiosennych rewolucji”, aliści w mediach głównego nurtu poświęca się im zadziwiająco mało uwagi.

    Rosyjski dziennikarz śledczy Mikołaj Starikow napisał książkę w której przedyskutował rolę nieznanych snajperów w destabilizacji państw – celów, w których USA i jego sojusznicy zmieniali panujące reżimy. Artykuł ten jest próbą wyjaśnienia kilku historycznych przykładów tej techniki wraz z ukazaniem tła prowadzonej aktualnie wojny w Syrii przez szwadrony śmierci w służbie zachodniego wywiadu.(1)

    Rumunia 1989

    W dokumencie Susan Brandstatter ”Checkmate: Strategy of a revolution” [„Szach-mat: Strategia rewolucji”] wyemitowanym w telewizji Arte kilka lat temu, pracownicy zachodniego wywiadu ujawniają jak użyto oddziałów śmierci w celu zdestabilizowania Rumunii i przeciwstawieniu obywateli tego kraju głowie tego państwa Mikołajowi Caucescu.

    Film Brandstatter musi obejrzeć każdy, kto interesuje się tym jak zachodnie agencje wywiadowcze, obrońcy praw człowieka oraz korporacje prasowe zmówiły się w celu systematycznego niszczenia krajów, których przywództwo zawadza interesom wielkiego kapitału i wielkiej władzy.

    Były tajny agent francuskiego wywiadu DGSE (La Direction generale de la securite exterieure) Dominik Fonvielle szczerze opowiada o roli operacji prowadzonych przez wywiad zachodu w destabilizowaniu Rumunii.

    „Jak zorganizować rewolucję? Uważam, że pierwszym krokiem powinno być zlokalizowanie opozycyjnych sił w danym państwie. Wystarczy mieć dobrze rozwinięty wywiad, aby ustalić którzy ludzie są odpowiedni by mieć wpływ na ich działania prowadzące do zdestabilizowania kraju by obalić rządzący reżim.”(2)

    Taka rzadka i szczera wypowiedź dotycząca sponsorowania terroryzmu została usprawiedliwiona „większym dobrem” przyniesionym do Rumunii przez wolny rynek i kapitalizm. Według strategów rumuńskiej rewolucji było konieczne by trochę ludzi zmarło.

    Dzisiaj Rumunia pozostaje jednym z najbiedniejszych krajów w Europie. Raport EurActiv:

    „Większość Rumunów ostatnie dwie dekady kojarzy z nieustannym ubożeniem i obniżaniem standardu życia – donosi Rumuński Instytut Jakości Życia, cytowany przez Financiarul.”(3)

    Pracownicy zachodnich wywiadów przepytywani w dokumencie ujawnili również jak zachodnia prasa odegrała kluczową rolę w dezinformacji. Np. ofiary snajperów wspieranych przez zachód fotografowano i prezentowano światu jako dowody szalonego dyktatora, który „zabijał swój naród”.

    Do dzisiejszego dnia istnieje muzeum na tyłach ulic Timisoary, które promuje mit „rumuńskiej rewolucji”. Dokument Arte jest rzadkim przykładem kiedy to główne media ujawniają pewne ciemne sprawki zachodnich liberalnych demokracji. Dokument wywołał skandal po emisji we Francji; prestiżowy Le Monde Diplomatique dyskutował o moralnych dylematach zachodu we wspieraniu terroru w celu rozprzestrzeniania „demokracji”.

    Od czasu zniszczenia Libii i rozwijającej się właśnie wojny w Syrii, Le Monde Diplomatique przyjął bezpieczną pozę poprawności politycznej, potępiając Bachara Al Assada za zbrodnie DGSE i CIA. W ostatnim wydaniu, artykuł okładkowy Ou est la gauche? Gdzie jest lewica? Na pewno nie na stronach gazety!”
    http://ussus.wordpress.com/2011/11/30/nieznani-snajperzy-i-zmiany-rezimow-wspierane-przez-zachod/

  10. Luxeuro said

    Ad. 5 – „Dość jasne wydaje mi się natomiast, że Ganser mówi do inteligentnych słuchaczy, którzy rozumieją oczywistą ironię w określeniu „NATO zaprzyjaźniło się z dziennikarzami””
    Staram się zwrócić uwagę tym do których Ganser nie mówi („Ganser mówi do inteligentnych słuchaczy”) bo mogą słownie przyjąć to co on mówi lub pisze. Nie każdy ma szczęście umieć czytać ten „double speak” ludzi klasy Prof. Ganser, co nie jest trudne udowodnić w Polsce. Gazeta Wyborcza praktykuje to o dekad z powodzeniem, no może mniejszym teraz niż od początku jej egzystencji. Zdaje sobie sprawę że pole manewru w tych sprawach dla Prof. Gansera jest bardzo ograniczone. Przykłady: Ratajczyk, Lepper, Ulicki ….

  11. Zerohero said

    NATO jest więzieniem narodów.

  12. Romank said

    http://www.wakingtimes.com/2014/11/10/dollar-collapse-world-bank-whistleblower-predicts-global-currency/

  13. Halszka said

    @10
    Racja.
    On akurat mówił do dziennikarza z krytycznego portalu. Swoją drogą, jakoś nie wyobrażam sobie wywiadu z nim w New York Timesie czy Spieglu. Bo o naszych mediach nawet nie ma co mówić.

  14. Halszka said

    @7 Plausi
    Tak jest, podejrzane są i te zamachy RAF, jakie Pan wymienił, i zamordowanie prokuratora generalnego Siegfrieda Bubacka (prawdopodobnie przez agentkę służb), i zamach bombowy na więzienie w Celle. No a we Włoszech przede wszystkim śmierć Aldo Moro. Trzymanego na koniec, dla większej tajności, w miejscu znanym tylko jednemu ważnemu terroryście z Czerwonych Brygad i jego dziewczynie (dość głupiej, niestety). Po czym terrorysta jakoby sam (?) zadecydował że trzeba więźnia zlikwidować, sam to wykonał i gdzieś się rozmył. A dziewczyna dopiero po latach zmądrzała na tyle, by to opowiedzieć.

    Nawiasem mówiąc, to „praworządne obalenie władzy” czy „praworządny pucz” to nie jest przykład elastycznych sformułowań Gansera, tylko pomyłka tłumacza. W oryginale tej rozmowy (zajrzałam) w ogóle nie ma słowa „praworządny”. Jest „zainscenizowany upadek (obalenie) rządu”.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: