Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polski handel w polskich rękach

Posted by Marucha w dniu 2014-11-13 (Czwartek)

Takie hasło podnoszone było wczoraj [11.11.2014] przez demonstrujących pod stadionem narodowym nomen omen „narodowców”. Hasło to było i jest nada ewidentną wrzutką, której istotnego znaczenia nikt nie rozumie. Handel bowiem to nie jest jakieś, przepraszam za wyrażenie, fiu bździu, to jest sprawa poważna, przeznaczona do dyskretnych regulacji, a nie hasło na demonstracje.

Po cóż więc oni to hasło wznosili? Po to, by następnego dnia gazownia mogła napisać, że Polacy wracają do starych, przedwojennych, antysemickich nawyków, do czasów kiedy próbowali wypchnąć z rynku Żydów. Nie dość, że domagają się polskiego handlu w polskich rękach to jeszcze wołają: swój do swego po swoje.

Czy ci młodzi ludzie rozumieją cokolwiek z tego co się wokół nich dzieje? Myślę, że nie, a tłumaczenie im tego nie ma sensu, bo na tym poziomie emocji, na którym operują i przy tym natężeniu manipulacji jedyną reakcją na jaką możemy liczyć będzie obojętność bądź agresja. Zgodnie zresztą z oczekiwaniami rynku zwanego rynkiem znaczeń, który wcale nie znajduje się w polskich rękach. Oni są produktem wystawionym na sprzedaż i zachowują się zgodnie z intencjami sprzedawcy. Nie rozumieją tego, a tłumaczenie nic nie da.

Dawno temu łudziłem się, że na tak zwanej prawicy ktoś ma na przykład taki pomysł, by odwojować rynek książki w Polsce. Zdziwiłem się kiedy się okazało, że nie. Ludzie na prawicy nie chcą mieć rynku książki, oni chcą, by ten rynek, który już jest wessał ich w swoje trzewia, przepuścił przez wszystkie zakręty jelit, a następnie lekko oszołomionych wyrzucił z drugiej strony gwałtownym pierdnięciem.

Przepraszam za ten wyraz, ale nie chce być inaczej. To są marzenia naszych. To zaś co po owej wędrówce w ciemnościach przylepi się im do głowy i rąk uważają oni za zysk lub wartość dodaną. Z tym także nic się nie da zrobić. Nie da się, bo oni wiedzą lepiej. Muszą wiedzieć lepiej inaczej nie piastowaliby przecież tych redaktorskich stanowisk i nie byliby zapraszani do telewizji. Wszystkie oznaki wybraństwa wskazują na to, że oni muszą wiedzieć lepiej. No więc ich z tą wiedzą pozostawmy.

Wracajmy do naszego hasła: polski handel w polskich rękach. Najpierw jego istotne, przedwojenne znaczenie: wyrzucić Żydów z rynku. Czy ktoś wierzy w to, że można wyrzucić Żydów z jakiegokolwiek rynku? Jeśli takie projekcje pojawiają się w czyjejś głowie musi ów ktoś natychmiast udać się do psychiatry, znajduje się bowiem z całą pewnością w fazie manii, a za chwilę dopadnie go depresja. Całość zaś może się skończyć samobójstwem.

Nie ma możliwości, by wyrzucić Żydów z rynku i nigdy jej nie było. Żeby to zrobić trzeba podejmować decyzje na najwyższym szczeblu, decyzje drastyczne, których finałem jest ludobójstwo najgorszym wypadku, a w najlepszym deportacja. Nie wiem, kto był autorem tego hasła, ale na pewno był to ktoś dotknięty głębokim niezrozumieniem problemów handlu. [Po co zaraz deportacja, albo, nie daj Boże, ludobójstwo? – admin]

Hasło to, sprokurowane wprost przeciwko drobnym żydowskim sprzedawcom, których mieli rzekomo zastąpić sprzedawcy polscy, powstało mogło także powstać w wyniku nieporozumienia. Nikt bowiem, w Polszcze całej nie rozumiał i nie rozumie nadal kim był tak zwany drobny żydowski sprzedawca. Człowiek ów oceniany był przez Polaków powierzchownie i traktowany pogardliwie, a to z tego względu, że oszczędzał on na kosztach reprezentacyjnych.

No, ale jak ktoś jest częścią organizacji sieciowej, w dodatku wysoko wyspecjalizowanej, która kontroluje przepływ gotówki i towarów na dużych obszarach aktywności handlowej, to może mieć w nosie koszta reprezentacyjne. Co innego Polak, on musiał pakować forsę w reklamę, w szyldy, w wystrój wnętrza i inne takie rzeczy. Miał bowiem kłopot z pozyskaniem towaru dobrej jakości za niską cenę. Kłopotu tego nigdy nie mieli Żydzi, oni bowiem zawsze handlowali takimi towarami, który uzyskiwali za ceny niskie, a sprzedawali za wysokie. Umożliwiała im to organizacja.

Wrócę na chwilę do owych żydowskich antykwariuszy, tak pięknie opisywanych przez Karola Estreichera. Po cóż sprzedawca dysponujący XII wiecznymi pergaminami miał się starać o rozgłos? On wiedział, klienci wiedzieli i to wystarczyło. No i przez swoje wyobcowanie nie musiał ów sprzedawca przekazywać tych ksiąg za darmo do muzeum, jak to by się na pewno zdarzyło, gdyby trafiły one w ręce polskiego antykwariusza.

No, ale nie było prawie polskich antykwariuszy, bo i skąd mieliby się wziąć, jak nikt nie rozumiał na czym ten handel polega. Estreicherowi i innym wydawało się, że Żydzi handlują książkami, bez zrozumienia ich treści, że chodzi tylko o towar, a jeśli nie chodzi o towar, to w grę może wchodzić jedynie miłość do przedmiotu handlu. To są brednie najbardziej oczywiste. Chodzi jak zwykle i informacje i jej przepływ z góry na dół, oraz o kontrolę nad tą informacją. Doskonale rozumiał to każdy żydowski sprzedawca i traktował siebie oraz swój towar stosownie do tej wiedzy, oczywistej dla niego, a całkowicie niedostępnej profesorom uniwersytetu, którzy nie mieli i nie mają do dziś innych kosztów niż reprezentacyjne.

W dzisiejszym polskim handlu jest jeszcze gorzej, poprzez fakt istnienia sieci wielu ludziom wydaje się, że można być zawodowym sprzedawcą, to znaczy można w Tesco zarządzać sprzedażą warzyw, a potem przejść do Obi i robić w narzędziach stolarskich. Wiara w taki mechanizm jest powszechna i świadczy o tym, jak proste jest manipulowanie dużymi grupami ludzi biednych, którzy chcą robić karierę. W sieciach sprzedaż odbywa się nie dzięki tym matołkom co latają po sklepie, ale dzięki dominacji uzyskanej przez decyzje centralne. Ci zaś tak zwani menedżerowie nie są od sprzedaży, ale od pilnowania ludzi, pełnią funkcję kapo po prostu.

Cóż więc w naszych okolicznościach przyrody znaczy hasło: polski handel w polskich rękach? Chodzi o to, by wyrzucić z kraju sieci, a przynajmniej zmusić je do płacenia podatków. To się musi odbyć poprzez decyzje na szczeblu rządowym, inaczej się nie da.

No i załóżmy teraz, że Ruch Narodowy wygrywa wybory, sejmu wchodzą ludzie tacy jak Zawisza Artur i Marek Jurek. I co przychodzi do nich lobbysta z Biedronki w walizką pieniędzy i teczką obietnic, a oni mówią mu – wynocha wszarzu, teraz w centrach wielkich miast i na ich obrzeżach będzie królować polski handel? Już to widzę. Oni albo godzą się na jego warunki, albo wyrzucają go i zakładają własne sieci, w których towar jest jeszcze gorszy niż w tych dzisiejszych.

Handel sieciowy opiera się na wyzysku producentów i na ich uzależnieniu od kredytów bankowych. Pokażcie mi polityka, który zadrze z bankami. Ludzie z Ruchu Narodowego mogą do upojenia opowiadać o tym, jak to wyrzucą banki z centrów miast i wpuszczą tam sklepikarzy. Nie zrobią tego, bo po pierwsze nigdy nie uzyskają władzy. Nie do tego są przeznaczeni. Po drugie kiedy staną przed nimi polscy lobbyści od drobnego handlu i przedstawiciele sieci i banków oni z miejsca się zorientują kogo i dlaczego należy popierać. I nie będą to ci biedni sklepikarze.

Żeby odzyskać jakiś segment rynku potrzebna jest organizacja mająca wpływy polityczne. To jest oczywiste. Wpływy prawdziwe, a nie możliwość wyprowadzania na ulicę młodzieńców z flagami. Demonstracja bowiem oznacza, że ludzie ci pokładają wiarę w tak nieoczywistych sprawach jak demokratyczne wybory. Myślą, że wystarczy demonstrować, a reszta zrobi się sama, bo ludzie widząc ich zagłosują jak trzeba. Nie zagłosują, a nawet gdyby zagłosowali to nie będzie miało to żadnego znaczenia.

Powtórzę jeszcze raz: do odzyskania handlu potrzebna jest organizacja poważna, która na handlu się zna i rozumie o co w tym chodzi. Organizacja dysponująca tanim kredytem, organizacja działająca w porozumieniu z producentami krajowymi, organizacja zainteresowana zyskami długofalowymi,co ważne, bo większość ludzi gadających o handlu i jego odzyskiwaniu jest bezradna wobec dwustuzłotówki, a za pięć stówek ludzie ci gotowi byliby poddać się badaniu prostaty na środku Nowego Światu. W końcu pieniądze nie śmierdzą, to jest jedno z ulubionych haseł Polaków. Pieniądze nie śmierdzą i „przecież muszę z czegoś żyć”. Pieniądze może i nie śmierdzą, ale niektóre sytuacje walą smrodem na kilometr. Warto o tym pamiętać. Szczególnie kiedy się powtarza coś bez zrozumienia.

Za chwilę pojawi się tu ktoś, kto przywoła przykład Węgier. Orban wyrzuca sieci z centrów miast, każe im płacić podatki i w ogóle idzie ku lepszemu. Mam poważne wątpliwości czy idzie ku lepszemu. Myślę raczej, że Węgry to jakiś eksperyment w mikroskali. Przywołam jeszcze jedno popularne powiedzenie; zwalniają znaczy będą przyjmować. Wyrzucają Tesco znaczy przyjdzie ktoś inny, jakaś sieć rosyjska na przykład. Albo politycy węgierscy sami zajmą się organizowaniem sieci sprzedaży. Przecież to handel, nie zapominajmy o tym, a przedłużeniem handlu jest wojna. Nikt nikomu nie pozwoli robić interesów na swoim terenie za darmo.

Na koniec jeszcze jedna informacja, nie wiem czy prawdziwa, ale słyszałem, że w Izraelu nie ma handlu sieciowego, nie ma dyskontów i Tesco. Czy to aby prawda? Jeśli tak, to macie odpowiedź na większość nurtujących nas wszystkich pytań. Żeby odzyskać handel trzeba mieć armię, bombę atomową, 4 tajne policje, i zdyscyplinowane społeczeństwo, które żyje w poczuciu wyższości wobec innych. Może wtedy się uda. Nie dramatyzujmy jednak za bardzo i próbujmy jednak zrobić coś u nas. Ze spożywką może być kłopot, jak uczy przykład rodziny Olewników, ale może z książkami się uda. Próbujmy.

Zapraszam na stronę http://www.coryllus.pl gdzie można już kupić nową książkę Toyaha, a od dziś także nową książkę Dariusza Marzęty, autora pozycji zatytułowanej „Skarby Lublina”. Pan Dariusz jest historykiem, zajmuje się numizmatami i właśnie wydał pięknie ilustrowaną książkę pod tytułem „Herby i znaki mennicze na szelągach polskich i z Polska związanych”. Zapraszam.

http://coryllus.pl

Komentarzy 27 do “Polski handel w polskich rękach”

  1. Ex said

    Podobno jedynym krajem gdzie zbankrutował niemiecki Lidl jest Norwegia. Po prostu nie chodzili tam kupować, bo chcieli żeby zbankrutował. Bo maja swoje sieci i tylko sieci: sieć hipermarketów, sieć supermarketów i sieć sklepów osiedlowych. Wszystko w 100% Norweskie i sprzedające tylko ich towary. Alkohol jest w 5 sklepach w Oslo i tylko kilka godzin dziennie, a poza tym zamknięty w szafie z litymi drzwiami.

    Do tego żadnych Coli, Marsów czy innego śmiecia, mają na wszystko swoje odpowiedniki. I się da bez bomby atomowej, tylko zamiast pierdzieć w krzesło prze monitorkiem komputerka pozując na cadyka trzeba ruszyć dupe i pomysł realizować w świecie rzeczywistym.

    .

  2. Ex said

    100tys. uczestników MN razy 4 (członkowie rodzin) to 400k i razy 12 to ok 5-6mln zł rocznie jeśli każdy da po 1zł/rok. Jeśi da 10zł na rok to 50-60mln. W zamian za udziały w sieci sklepików osiedlowych. I już!

    A potem kupować tylko w swojej sieci. Krok po kroku, próg po progu, osiedle po osiedlu. To byłby prawdziwy Marsz Niepodległości. Mam nadzieje, że Kowalski wykorzysta swój autorytet i zacznie działać niezależnie od Winnickiego, Zawiszy i Bosaka.

  3. Moher49 said

    Uderz w stół a nożyce się odezwały.

  4. Ex said

    @3 Jużci! Waszmości spiżowy komentarz ku chwale współczesnych, a pokrzepieniu potomnych złotymi zgłoskami na annałach Internetu zapisan być winien!

  5. zagrypiona said

    Wszystko ładnie pięknie, ale nie rozumiem, dlaczego pan autor tak się oburzył na to hasło: ‚polski handel w polskich rekach’. No od czegoś trzeba zacząć uświadamianie ludzi, czyż nie? I dlaczego próbuje nam wmówić, ze takie hasło sprawi, że ktoś tam przypnie nam łatkę antysemity. Albo co gorsza, g*wno wyborcze coś tam napisze, a kogo to obchodzi? Jesteśmy przecież u siebie. Po co taka autocenzura głupia i samobiczowanie? Gdyby rzeczywiście były jakies hasła antysemickie, to ok, może. Ale gdzie tu antysemityzm? Czyli, ze co? W Polsce sieci nalezą tylko do żydów? Do Niemców, Francuzów, Anglików nie?

    Co do reszty to ok, rozsądnie. Musi być organizacja, aby polscy sprzedawcy stali się konkurencyjni, ale wszystkie zmiany powinny iść dwutorowo, razem z uświadamianiem społeczeństwa, bo naiwnością jest sadzenie, ze gdyby pan coryllus nagle zaczął sie organizować z koleżkami celem odzyskania jakiegoś rynku w Polsce, to od razu nie pojawiliby sie życzliwi, albo co gorsza seryjny samobójca i by go szybko posprzątali. Poparcie ludu musi byc, i zrozumienie tego ludu ze jest potrzeba zmian.

  6. Szymon Klucznik said

    Wg Coryllusa zanim Polska nie zbuduje własnego potężnego systemu finansowego, bankowego, militarnego to nawet nie ma co wspominać o odzyskaniu handlu czy czegokolwiek innego. Najlepiej jest więc nie głosić żadnych haseł, wszystko oddać w ręce żydów i siedzieć cicho — bo jak nie to żydowska gadzinówka napisze, że antysemityzm a tego przecież nie chcemy!

    Im więcej czytam wypocin tego Coryllusa tym bardziej podejrzanym osobnikiem on się wydaje. W powyższym tekście bełkot goni bełkot i dziw bierze, że Pan Gajowy to u siebie zamieścił.

    A jednak Coryllus ma wiele racji! – admin

  7. Syriusz said

    Ludzie, da sie zyc bez sklepow tylko trzeba wylaczyc TV i wszelkie media nie polskie co zatruwaja umysl.
    Fakt, zyje w Au i latwo mi to powiedziec ale 20 lat zylem w miescie i prawie wszystko musialem kupowac.
    Obecnie od przeszlo 10 lat zyje w buszu na malej farmie i wszystko, no prawie eszystko mam swoje.
    Wszystkiego musialem nauczyc sie bo bylem tzw. miastowy, ale jak czlowiek nauczy sie zrec to i wszystkiego innego rowniez.
    I tak krowa daje mi caly nabial, ktory wczesniej kupowalem. Teraz mleko, maslo, smietana, ser mam swoje i o niebo lepsze niz te sklepowe. Co roku mlody byczek jeden albo dwa do zamrazarki. Codziennie swieze jajka na sniadanie i raz w tygodniu rosol, pomidorowka z wlasnej kury lub koguta. W ogrodzie wlasne warzywa przez caly rok jak i owoce. Oczywiscie nie mam takiego wyboru jak w sepermarkiecie ale ja nie potrzebuje tyle smieci, ktore tam sprzedaja. Mam jeszcze owce, kozy, indyki, wlasna wode i prad. Dom ogrzewam moim drzewem przez 4 miesiace, glownie nocami, ktore sa chlodne. W ubieglym roku bylem w kraju.
    Widzialem u czlonkow mojej rodziny ugory ich ziemi. Nic im sie nie oplaci chodowac bo wszystko jest dla nich zbyt tanie na ich renty czy to w Biedronce czy innym chlewie. Ale wszyscy biora po garsc prochow codziennie bo inaczej by nie funkcjonowali.
    Ja tez jestem emerytem ale nie wiem czy w swoim zyciu lyknalem ze sto tabletek. Do lekarzy nie chodze bo une glupsze ode mnie, mowie o tych GP. Poza tym mimo, ze doktora mam za darmo to dojazd do niego kosztuje mnie $50 w obie strony.
    Czytam Was dlugo ale glosu nie zabieram zbyt czesto, wole czytac.
    Dodam, ze na mojej wsi w buszu wiele ludzi zyje podobnie do mnie.Kiedy zylem jeszcze w duzym miescie to jezdzilem po okolicznych farmach i kupowalem produkty od nich.

    pozdrawiam serdecznie

    acha, gdyby wszyscy Polacy w kraju robili takie zakupy jak ja to 95% handlu upadlo by na zawsze.

  8. rafal z said

    Polski lokalny handel(bazar/rynek/targ) eliminowany jest 3 metodami:

    a) używając realnej ekonomii dodatkowo wspomaganej(legislacyjnie, ekonomicznie-preferencyjne kredyty, administracyjnie). Realna ekonomia wiąże się z sytuacją gdy duży może więcej.

    b) fizyczna likwidacja rynków/bazarów/targów. Cały proces odbywa się po przez przenosiny rynków w całkowicie peryferyjne miejsca gdzie handel po prostu pada.

    c) „modernizacja” – czyli takie zmiany w rynku, po których drastycznie rosną koszty przez co handlarze stają mniej konkurencyjni dla zagranicznych podmiotów. Do „modernizacji” można również zaliczyć taką przebudowę bazaru gdzie rynek staje się tylko namiastką. Inaczej mówiąc nie spełnia swoich podstawowych funkcji

  9. NICK said

    (7) P. Syriusz.
    Ciągle to powtarzam… .

  10. andy said

    Corrylus, lubie twoje wypowiedzi wiele masz odkrywczych mysli, ale o handlu nie chciales napisac wszyskiego. Przed wojna skup na zasadzie hazaki byl zmonopolizowany przez zydow za posrednictwem kahalow. Rowniez hurtownie byly zmonopolizowzne przez zydow, powodowalo to nieuzasadniana przewage handlowa zydow, ktorzy polskim sklepikarzom oferowali towary po wyzszej cenie , i nie wynkala nizsza cena u zyda bo byl oszczedniejszy tylko z polityki zydostwa.Zydzi nawet ponosili straty w krotkim okresie czasu aby zlikwidowac konkurencje. a handlowali nawet dewocjonaliami( co za brzydkie slowo) bo pieniadz nie smierdzi. Z opowiadan dziadka znam ze zyd zjadl sniadanie dopiero jak cos sprzedal gojowi,

  11. inkaa77inkaa said

    Tyle „poematów”,których było na temat jak to zrobić to aż czytanie już nudne sie robi – zwykły Kowalski to pacam,idiota do entej potęgi.Nie interesuje sie polityką ( no może tą medialną,fasadową ) Zajęty własnymi sprawami traci świadomość,ze to wszystko co sie dzieje dotyczy tez i jego anie obok niego – nie ma z kim nie ma o czym – nawet gdyby był patent „jak” pozdrawiam.

  12. inkaa77inkaa said

    Obecnie od przeszlo 10 lat zyje w buszu na malej farmie i wszystko, no prawie eszystko mam swoje.
    ********

    Oczywiście i to przy wysiłku tylko sezonowym ( własne warzywa,owoce,przyprawy ) do tego parę kurek mleko,mięso od sąsiada za jajeczka i olać ta zatruta padlinę sprzedawana w marketach z cała tablica Mendelejewa.

  13. vandervalls said

    Są dostępne w Bibliotekach Internetowych różne dokumenty z Biura Politycznego PZPR. Wśród nich można znaleźć informację na temat antysemityzmu (lata ’50) Ciekawe jest to że w jednym z tych dokumentów „polscy semici” stwierdzają że „potrafią sobie poradzić z Polskim antysemityzmem) jednak wskazują na fakt istnienia antysemityzmu „radzieckiego”. Sądzę że i teraz „lokalni semici” mają opracowane stosowne scenariusze działań i są przygotowani do „reakcji”.

  14. pasekdahl said

    Po prostu antypolski artykul i kiepskie porady „ekonomiczne” skierowane przeciwko Polakom i ich „know how”.Polskie przedsieborstwa wyrastaja „jak grzyby po deszczu ” , np. w Niemczech ,Anglii a tu nam ten pan wmawia , ze w w Polsce Polacy nie moga , nie umieja i nie powinni ….Co za piramidalna i samoniszczaca glupota !

  15. Marucha said

    Re 14:
    Antypolski? Dlatego, że autor radzi, aby to, co się robi, miało ręce i nogi?
    A kończy tak: Nie dramatyzujmy jednak za bardzo i próbujmy jednak zrobić coś u nas. Ze spożywką może być kłopot, jak uczy przykład rodziny Olewników, ale może z książkami się uda. Próbujmy.
    Gdzie tu „antypolskość”?
    Chyba, że zdrowy rozsądek jest antypolski.

  16. Filo said

    Powiedzial kiedys jakis madry rabin o swoich braciach w wierze:” Nas, zydow moze tylko wykonczyc moralnosc”.
    Wiec wystarczy wprowadzic ‚commercial honesty” ( przywrocic zasady uczciwosci ) do handlu i mediow, i bardzo pilnie przestrzegac przepisow chroniacych interesy klienta i mozna przywrocic rownowage w przyrodzie. Wiadomo, ze nie obejdzie sie bez awantur ale moze jak wyschnie zrodelko nieuczciwych zyskow to i sami ‚handlowcy’ zaczna szukac innych zerowisk.
    Klopot tylko w tym, ze wtedy i Polacy musieliby scisle przestrzegac zasad dobrych praktyk handlowych.
    Zaczynaja sie juz pierwsze procesy bankowe. I choc nie bardzo wierze w ich calkowita skutecznosc, to dobrze, ze sie zaczely. Zaczynamuy w koncu wierzyc, ze banki mozna pociagac do odpowiedzialnosci.

  17. Romank said

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.1/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/q8o63da

    2/

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.2/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/nrsdvww

    3/

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.3/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/prq657q

    4/

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.4/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/or2txzm

    5/

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.5/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/ptpkbby

    6/

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.6/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/qjfh8en

    7/

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.7/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/nnzo5hc

    8/

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.8/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/pbdgn9p

    9/

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.9/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/p2yybd5

    10/

    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2014 W 150-TĄ ROCZNICĘ URODZIN ROMANA DMOWSKIEGO CZ.10/10

    skrót adresu filmu: http://tinyurl.com/qxa7735

    Pozdrawiam serdecznie, życząc miłego oglądania.

    Zbigniew Juźków

  18. Małgorzata said

    Re.6 Nie czytaj pan skoro panu szkodzi.Przymusu nie ma.

  19. JO said

    ad.7.” wlasna wode i prad. ”

    A jak Pan wlasny Prad, bo wode to i ja mam wlasna…., ale prad TO MOJE MARZENIE I CHYBA Przestepstwo gdybym sobie sam robil prad…

  20. Zerohero said

    Trudno jednoznacznie ocenić artykuł.

    1. wstęp na temat antysemityzmu jest bez sensu. Co z tego, że Wyborcza doszuka się w tym szowinizmu? Jak będę się chcieli doszukać, to się zawsze doszukają. A jak nie będą chcieli, to się nie doszukają (patrz Ukraina). Poza tym Andy w komenatrzu nr. 10 zawarł celne uwagi. Wynika z nich, że Coryllus przemyca propagandę żydowską nt. stosunków panujących w II RP.

    2. To prawda, że wojna o handel jest trudna i najlepiej walczyć odgórnie. To prawda, że najlepiej walczyć nie pod hasłem polonizacji, lecz hasłem walki z wielkimi korporacjami. Z drugiej strony…Nie jest prawdą, że wojny nie da się prowadzić oddolnie. Oddolnie to na przykłąd w zaborze pruskim powstała firma Cegielskiego!

    3. Kapitał ma pochodzenie, a pochodzenie ma znaczenie. Coryllus wyraźnie to bagatelizuje.

  21. vigil said

    Tak handel jak i polityka wogole sa w rekach rzydostwa. Przekonal sie o tym Saddam, Kadafii, wielu innych przed nimi a teraz przekonywuje sie Putin. Widzimy jaki handel robi swoim gazem gdzie kupujacy sa Rzydami na Ukrainie a nie Ukraincy goje.

    Aby miec swoj handel ze swoimi produktami dla swoich trzeba o wiele wiecej madrosci niz ma autor tego artykulu. Trzeba miec Banki i niezaleznosc polityczna.
    W USA drobni ogrodnicy i hodowcy juz nie moga sobie warzywek uprawiac, krowek trzymac i kurek bo sa juz na to przepisy zabraniajace tego procederu. Producent avocado w Kalifornii poszedl do wiezienia bo sie chcial usamodzielnic.
    Skad wiec wezmiesz srodki aby rozwijac swoja przodukcje jezeli ci nie wolno hodowac na swoim i sprzedawac swoim? Trzeba isc do Rzyda w banku, Rzyd zas rozpatrzy sprawe i nie pozyczy bo zobaczy ze sa ustawy ktore zabraniaja mu tego robic. O to nawet Rzydostwo zadbalo broniac swej pozycji posrednika i decydenta.

  22. Lily said

    Kiedys ktos na tym blogu,wymienil 5 przykazan dla Polaka/i. Nie wszystkie pamietam.Czy moglby ktos,je przypomniec.Z gory dziekuje.

  23. milton said

    Tym, którzy odsądzają Coryllusa od czci i wiary warto powiedzieć, że Coryllus sam jest pisarzem i ORGANIZATOREM własnego rynku książek.
    Wiem o tym, bo kupuję, czytam i cenię książki Coryllusa. Parę razy miałem przyjemność z nim rozmawiać i zapewniam wszystkich niedowiarków,
    że jest to gość stąpający twardo po ziemi, który ośmiela się kwestionować wielki zabobony antypolskie, m.in. taki, że można coś zrobić bez pieniędzy.

  24. vigil said

    ad.23

    Klub ksiazki Coryllusa moze byc przykladem jak trzeba zaczynac robic swoje dla swoich przez swoich ale dalej jest to tylko klub ksiazki ktorego dzialalnosc jest tez zaksiegowana i limitowana przez Rzydow. Niech tylko ten klub na podstawie recept z ksiazek Coryllusa zacznie sie domagac swoich praw aby robic swoje interesy dla swoich korzysci lub je po porostu robic to od razu bedzie w najlepszym wypadku bat antysemityzmu,ostracyzm a nawet Guantanamo. Vide obecne sankcje na Rosje.

    Nie tedy droga, droga prowadzi przez religie. My mamy swoja taka jaka mamy, ksiezom z ambon nie wolno robic kazan politycznych, Konkordad-czyli zmowa Tronu z Olatarzem zas Rzydzi maja swoj judaizm w pelni upolityczniony oparty na zyciu doczesnym i dobrobycie.
    Jako w niebie tak i na ziemi.

    Tlum wielki szedl za swoim nauczycielem ale nie byl w stanie przeszkodzic tym ktorych byla zdecydowana mniejszosc ktora nauczyciela ukrzyzowala. Tlum tylko patrzyl i plakal. Liczyl na to ze po smierci tez bedzie szczesliwy jako nauczyciel nauczal.
    To nasza religijna mantra jako w niebie tak i na ziemi.

  25. ALI BABA said

    Abstrahując od wszelkich tu wpisów…przypominam…590…początek kodu art. polskiego lub wyprodukowanego w naszym kraju!!!

  26. Syriusz said

    ad.19. pan JO

    panele sloneczne + baterie

    Do 25 lat gwarancji na ten sprzet daja tutaj.
    U nas jeszcze rzad doplaca do tego biznesu.
    Nie wszedzie jest siec elektryczna.
    Ja mam solary podlaczone do sieci i nadwyzke sprzedaje po 0.44 centy za kilowat.
    Czyli nie daje sie rznac a zarabiam troche.

  27. Boydar said

    Nie ma sensu formatować kursywą, już prędzej boldem
    *
    Klient, pieniąc sie z wściekłości, wpada do sklepu:
    – Co za materiał mi pan sprzedał? Krawiec powiada, że to najgorsza tandeta!
    – Co tu gadać? – uspokaja kupiec – Pan jest po prostu szczęściarzem. Pan ma tylko 3 metry tej tandety a ja pełen magazyn…
    *
    Lajbusz oznajmia przyjacielowi:
    – Wiesz, zawarłem spółkę z Zylberem.
    – Jak to, zawarłeś spółkę? Przecież ty nie masz nawet złamanego szeląga!
    – Nu tak, on ma pieniądze, a ja doświadczenie.
    – To za kilka miesięcy zamienicie się rolami: ty będziesz miał pieniądze, a on doświadczenie.
    *
    Abram, właściciel straganu warzywniczego na bazarze, mówi do żony:
    – Zapamiętaj, nie kupuj dzisiaj nic od Rabinowiczowej!
    – A czemu?
    – Bo pożyczyła naszą wagę…
    *
    Jeden chłop kupował raz u Łabędzia trzewiki. Przymierza je, ale widzi, że ma oba lewe. Leci prędko do Żyda i mówi:
    – Jezusie Nazaretański, przecież wyście mi sprzedali dwa lewe!
    A Łabędź na niego z gębą:
    – Czy wy chłopi jacyś nienormalni?! Przed chwilą był tu taki inny i wrzeszczał, że mu dwa prawe sprzedałem.

    to niby za http://www.budowniczy.net/humor/humor-zydowski.php
    Tylko z czego tu się śmiać …

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: