Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Fotki z wędrówek po Polsce – 17

Posted by Marucha w dniu 2014-11-14 (Piątek)

Gajowy Marucha

Komentarze 24 do “Fotki z wędrówek po Polsce – 17”

  1. bezpartyjny said

    Bardzo piękne fotki tej ślicznej okolicy. Byłem tam na wczasach z rodziną w latach 70/80 kiedy nie było cyfrówek a slajdy były drogie jak na kieszeń zwykłego śmiertelnika a więc i zdjęć swoich mam niewiele. Oprócz cerkwi i chat pamiętam cmentarz poległych młodziutkich żołnierzy z armii austriackiej i stanowiska smolarzy. Pozdrawiam.

  2. NICK said

    Kolejna porcja polskości-świadectwa-Wiary.
    Dziękujemy.
    Patrzcie Państwo uważnie. Kopiujcie. Przekazujcie.
    A, w reszcie, co niektórzy, uczcie się… .
    Panie Marucha!
    To nie może zniknąć!
    Zasoby ‚internetu’ w sekundę mogą być zniszczone. Album, wydany książkowo, może pozostać. Przynajmniej w kilku egzemplarzach. Może być odczytywany prawie jak Nowy Testament… .
    Trafić „pod strzechę”… .

  3. vigil said

    Dzieki p.Gajowy za zdjecia. Wiecej prosemy. Kiedy czlek nie moze tam byc to nie ma nic lepszego niz panskie zdjecia. Pozdrawiam.

  4. nutka said

    Przyszłam tu dzisiaj przeczytać zaległą encyklikę Rerum Novarum, ale zdjęcia okazały się silniejszym magnesem. Mnie te nazwy miejscowości, powiem szczerze, niewiele mówią. Panie Gajowy, co to w ogóle za kątek Polski? Jaki szlak wędrowny tym razem Pan pokonał? Te stare domostwa robią niesamowite wrażenie. Dalej te domeczki służą ludziom, wystarczyło dobrze połatać albo zmienić dach.
    To ja rozumiem, że w tych wsiach mieszkają grekokatolicy. W pięknym stanie zachowały się te cerkwie. Jak zawsze ładnie Pan uchwycił te architektoniczne bryły; to nie jest łatwe. Kapliczki polne, przydrożne – wzruszające.
    W tym albumie Pan pogodził sprzeczne interesy psiarzy i kociarzy. 🙂

    Re 2.
    @Nick
    Mam to samo zdanie w kwestii albumu, jednak jestem tu za krótko, by wywierać presję na Gajowego.

  5. maasteer said

    Krempna – kapliczka koło cerkwi
    Ta żółta kapliczka w cieniu drzew – taka urokliwa. Idealne miejsce do samotnej modlitwy i skupienia.

  6. Marucha said

    Re 4:
    Pani Nutko, ta urokliwa „Kraina Łagodności” to Beskid Niski, położony z grubsza między Krynicą na zachodzie, a Komańczą na wschodzie.
    Mieszka tam obecnie, po zawieruchach powojennych, głównie ludność polska wyznania rzymsko-katolickiego, a cerkwie (zarówno prawosławne, jak i grecko-katolickie) pełnią najczęściej rolę kościołów katolickich.
    W wielu miejscowościach mieszkają również Łemkowie, a ich „stolicą” jest wieś Bartne, gdzie praktycznie nie ma nie-Łemków – i tam działają cerkwie.
    Do cerkwi grecko-katolickich, które nadal pełnią swą rolę, należy m.in. cerkiew w Polanach (na jednym ze zdjęć).
    Więcej jest cerkwi prawosławnych, np. w Bartnem, Gładyszowie, Krynicy itp.

  7. NICK said

    P. Nutko (4).
    Wywierać tą presję. Wywierać. Wspierać. Toć Pani pomysł – słuszny!
    A co teraz? Zostawi Pani Gospodarza? We słusznej sprawie?
    „Kobyłka u płota”.

  8. nutka said

    Re 6., 7.
    Nie zostawiam Pana Gospodarza. W tej encyklice się zaczytałam. Wróciłam.
    Już te wyjaśnienia podane przez Gajowego wyżej, są dowodem na to, że ten album jest potrzebny, bo jak Pan Gajowy pisze: … ta urokliwa „Kraina Łagodności” to Beskid Niski, położony z grubsza między Krynicą na zachodzie, a Komańczą na wschodzie … itd. – to ja na ten folder już teraz inaczej patrzę, a przede wszystkim kumam, o co chodzi.
    Także ja deklaruję moją pomoc, moje wsparcie, tylko nie wiem, jak to wszystko uskutecznić. Bo ja nawet nie wiem, czy Gajowy w Polsce czy poza Polską, a jak zacznę dopytywać, to tego tamtego.
    Ale moim zdaniem ta książka jest już pisana na bieżąco. 🙂

  9. NyndrO said

    Pani Nutko.W Polsce,w Polsce.Każdy dzień rozpoczyna lurą pitą w szklance z koszyczkiem na Belwederskiej 49.

  10. nutka said

    Przednie, Panie NyndrO.
    Do tej lury paszteciki albo krewetki skwierczące na masełku.
    Domeczek okazały.
    W sąsiedztwie dzikość (leśność) Łazienek.
    Bardzo mi się podoba.

  11. Zenon K. said

    Kiedy Gajowy zacznie odwiedzać zachodnią Polskę??? Toć i u nas stoją przydrożne kapliczki -nie tylko polskie, czy niemieckie, pisane gotykiem, a jak dobrze poszukać, to i cyrylicą… A te lasy, te jeziora, zamki, pałacyki, spichlerze, młyny, kuźnie, kościoły, cmentarze… Chyba, że nade wszystko Gajowy kocha góry… U nas też kiedyś były-i to wyższe od Kaukazu!
    Ino ludzie zrobili „porzundek”… 🙂
    Serdeczne pozdrowienia z Poznańskiego!

  12. AniaK said

    W „Krainie Łagodności” odkryłam jeszcze coś takiego. Góry, lasy, świeże powietrze…

    Tam Pan Gajowy nie zachaczył? Widzę że tam cisza i spokój…….

  13. AniaK said

    http://www.aktualnosciturystyczne.pl/uzdrowiska/legendarny-arlamow-produkt-doskonaly

    „W okresie stanu wojennego, internowano w 1982 roku w ośrodku w Arłamowie przewodniczącego „Solidarności” Lecha Wałęsę. Przez ostatnich kilkanaście lat ośrodek oraz domki myśliwskie w pobliskiej Trójcy były użytkowane turystycznie, trochę z wykorzystaniem dawnej legendy i różnych historycznych elementów – np. pozostawiony w stanie prawie nie zmienionym apartament nr 52, w którym Lech Wałęsa przebywał przez dziewięć miesięcy, do listopada 1982 r.”

    Żeby potem szoku nie było, powoli może watro się oswajać 🙂

  14. AniaK said

    …zahaczył?

  15. AniaK said

    I wykiwać się nie dać. Za te piesze wędrówki po Polsce, Panu Gajowemu na dziewięć miesięcy należy się też apartament w Hotelu Arłamów, albo cały domek w Trójcy 🙂

  16. AniaK said

    I jakaś sala dla rozprostowania kości by się przydała 🙂

  17. Marucha said

    Re 11:
    Kilka lat temu (w 2011) byłem w Sudetach i też robiłem zdjęcia do gajówki. Trudno je wszystkie wyszukać, ale oto przykłady:

    > https://marucha.wordpress.com/2011/09/17/kilka-fotek-z-sudeckich-bieszczadow/
    > https://marucha.wordpress.com/2011/11/22/pec-pod-snezkou-sniezka/
    > https://marucha.wordpress.com/2011/11/24/szrenica-hala-szrenicka-wodospad-kamienczyka/

  18. Romank said

    Malo kto, moze sie pochwalic, ze byl w Arlamowie przed 1990 rokiem…nie bedac wysokim urzednikiem Komuny. Tym bardziej, ze wszedl tam bez zadnego pozwolenia pomimo licznych wart i sluzb z ostra bronia i watachy wytresowanych psow….i dokonal fotografii Zakazanego Owocu”{-)))
    Wtedy to bylo tylko fragment tego- co widze jest dzis..mozna go zobaczyc w 1:45min..przed portretem Walesy…
    Zdejecia te wywiesilismy publicznie przed siedziba Regionu Solidarnosci w Krosnie z napisem Ameryka- Ameryka,,,gromadzila ta wystawa tlumy….mimo ze sam osrodek byl kiczowato siermiezny…
    Wladze byly tak zaskoczone…ze za sciagniecie zdjec..dano nam nowiuska maszyne drukarska Remaier,,,, ktora byla naszym marzeniem…
    Nie wierzyli ,ze do Arlamowa wszedl ktos obcy..poddano ostrej selekcji cala zaloge , zwolniono wielu ludzi….
    Dopiero drugi raz wizytujac Arlamow w roku 1992..z wojewodami…wojewoda miejscowy powiedzial plk, Cholewie…owczesnemu dowodcy Osrodka jaki zastapil slynnego pulk, Doskocza…
    – Panie Pulkowniku..chce pan poznac kogos- kto byl w Arlamowie wtedy????
    – NIe,,,to niemozliwe…mysmy zdziesiatkowali zaloge…tu nie mozna bylo wejsc”=______

  19. Nutka said

    Re 12.
    Pani Aniu …
    To Pani cały urok, to mieszanie kontekstów.

    Re 16.
    Pani Aniu, walc?
    Walc.
    To ja bym chętnie Państwa zaprosiła do siebie na sękacza i kawkę. Miło by było.

    Re 18.
    Ciekawe rzeczy Pan pisze.

  20. AniaK said

    Re19:
    🙂 🙂 🙂

    Pani Nutko kochana gdzie kiedy o której?

  21. AniaK said

  22. Nutka said

    Re 20.
    Ładne. Pani zawsze ma na podorędziu te wszystkie utworki.
    Właśnie, ta nieprzekraczalność tych światów (real and virtual), jest jednak trochę przykra. Kawka był za późno wypita. Jeszcze różne polemiki. Trochę się tu zasiedziałam.
    Może innym razem w takim razie. Do usłyszenia, Pani Aniu. 🙂

  23. bezpartyjny said

    Cmentarz w Krempnej młodziutkich żołnierzy poległych w pierwszych walkach na tym terenie w I wojnie światowej. Zdjęcie zrobiłem ok .1977 r.
    http://anawa.flog.pl/wpis/9530460/#w


    Za Eholiday – admin

  24. bezpartyjny said

    Świetny zespół folkowy. Chyba śpiewają nie tylko po polsku ale po łemkowsku (jeżeli taki język istnieje)

    Język łemkowski jak najbardziej istnieje, ma nawet dialekty – admin

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: