Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ukraińcy w polskiej policji

Posted by Marucha w dniu 2014-11-14 (piątek)

UKRAIŃCY zamieszkali w Polsce są NAJLICZNIEJSZĄ grupą z pośród studentów Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, jedynej uczelni w kraju, która kształci kadry oficerskie policji.

W okolicach Szczytna, Elbląga, Giżycka, Olsztyna mieszka bardzo liczna mniejszość ukraińska, przesiedlona tam 1947 roku, z tradycjami banderowskimi UPA, która biologicznie nienawidzi Polaków i mści się na Polakach. Oczywiście w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie w kadrze dydaktycznej i administracji szkoły też jest wielu Ukraińców.

Stało się to już tradycją, że to właśnie Ukraińcy są adeptami Szkoły Policji w Szczytnie ale także Szkół Policji w Słupsku i Katowicach. W okolicach Słupska na Pomorzu też jest bardzo liczna mniejszość ukraińska, która chętnie wstępuje do lokalnej szkoły policji, bo szczególnie upodobali sobie zawód policjanta w Polsce. Być może do podejmowania tego zawodu nakłania ich bardzo aktywny i agresywnie działąjący Związek Ukraińców w Polsce.

Ci ukraińscy studenci z polskim obywatelstwem w szkołach policji w Polsce nawet posługują się w prywatnych rozmowach między sobą językiem ukraińskim.

Faktycznie w obecnej „polskiej” POlicji rządzą Ukraińcy po czystce zrobionej w resorcie policji w 2012 roku przez gang PO Tuska.

Dzięki temu  generalnie Ukraincy są bardzo wpływowi w III RP/PRLbis. To ci teoretycznie „polscy POlicjanci” ale faktycznie Ukraińcy tak bardzo nienawidzą polskiej biało-czerwonej flagi i zwalczają zajadle świętowanie przez Polaków Święta Odzyskania Niepodległości Polski 11 listopada.

Prawdopodobnie to dlatego ci niby „polscy policjanci”, a faktycznie Ukraińcy ubrani w kominiarki tak ochoczo pałują, kopią a nawet strzelają do Polaków na Marszach Niepodległości w Warszawie i innych miastach III RP, lub oczerniają zarzutami o „faszyzm” Młodzież Wszechpolską, czy ONR.

Nie może być dla nikogo zaskoczeniem, że właśnie w regionie województwa Olsztyńskiego, Podlasia i Rzeszowszczyzny, gdzie reprezentacja Ukraińców w lokalnych władzach jest bardzo duża,  tam szczególnie są prześladowani członkowie polskiego ruchu narodowego – poddawani rewizjom na ulicach oraz systematycznie nachodzeni przez funkcjonariuszy CBŚP we własnych domostwach z nakazami przeszukania przez lokalną policję.  O tych sprawach publicznie informował wielokrotnie Przemysław Holocher, działacz Ruchu Narodowego:
http://www.prawy.pl/z-kraju/7407-cbs-neka-uczestnikow-marszu-1-niepodleglosci

Mniejszośc ukrainska i żydowska zamieszkała w III RP zakotwiczona w urzędach polskiej administracji publicznej, a w tym też w „polskiej policji”, dopuszcza się otwartego, systematycznego atakowania polskości na Podkarpaciu. 11 listopada 2014 r policja zatrzymała autobus z polskimi patriotami jadącymi na Marsz Niepodległości do Warszawy  i odebrała im sztandary ze Szczerbcem, jednym z najbardziej patriotycznych symboli Polski.

Flagi należały do Nowosądeckiego oddziału Młodzieży Wszechpolskiej i zostały bezpodstawnie ZAREKWIROWANE:
http://www.prawy.pl/z-kraju/7514-policja-rekwiruje-sztandary-z-szczerbcem-video

W swych antypolskich działaniach policja na Podkarpaciu powołuje się na artykuł 256 kodeksu karnego mówiący o zakazie promowania „faszyzmu” i innych ustrojów totalitarnych. Szczerbiec był mieczem koronacyjnym królów Polski. Po raz pierwszy został wykorzystany w koronacji Władysława Łokietka. Jego obecność podczas koronacji Kazimierza Jagiellończyka opisywał Jan Długosz. Szczerbiec jest jednym z najcenniejszych zabytków narodu polskiego, jakie znajdują się na Wawelu i jak widać to tej „polskiej policji” bardzo przeszkadza.

Nie wolno zapominać o tym, że w 1933 roku dyktator Józef Piłsudski pod naciskiem żydomasonerii rozkazał zdelegalizować organizację Obozu Wielkiej Polski, której członkowie w klapach marynarek nosili „mieczyki Chrobrego”. Ten symbol polskości został też zakazany przez rządzącą żydomasonerie oraz zjednoczone mniejszości narodowe w rządzie sanacyjnym i zaczęto karać w trybie karno-administracyjnym członków obozu narodowego za jego noszenie.

Obecnie kult Piłsudskiego jest promowany przez rządzące po dyktatorsku mniejszości narodowe w III RP – jak widać wzorują się one na metodach zwalczania polskości stosowanej przez dziwkarza i masona Piłsudskiego.

Obecnie nadinspektorzy policji w Warszawie i wojewódzcy prawie w całej III RP to UKRAIŃCY!

Tusk dokonał w 2012 roku czystki etnicznych Polaków w „polskiej POlicji”, uważając ich za nielojalnych wobec żydo-masońskiej władzy w III RP. Dlatego nie należy się dziwić, że obecna policja jest lojalna wobec żydomasonerii oraz aktywistów aantypolskich mniejszości narodowych zamieszkałych w III RP. To właśnie dlatego przy byle okazji ta „polska policja” pałuje Polaków, zwłaszcza tych co otwarcie identyfikują się z polskością, która jest oficjalnie zwalczana przez Komorowskiego, Kopacz, banderowca Kaczyńskiego i innych gangsterów politycznych udających „polski żond”, lojalnych jedynie wobec żydowskiej mafii, zagranicznych banksterów, zagranicznych służb specjalnych udających NATO, lub zagranicznych lóż masońskich – globalistów faktycznie zaocznie rządzących w III RP – zdecydowanie gorszej niż PRL dla przeciętnych polskich obywateli.

Cała masa bardzo wysokiego szczebla policjantów, inspektorów, nadinspektorów i generałów policji w III RP/PRLbis jest w dużej części pochodzenia ukraińskiego, a łączy ich banderowska ideologia oraz spuścizna w kontaktach prywatnych. Nienawidzą Polaków – o co właśnie chodziło Tuskowi, Komorowi, Kopacz, Kaczyńskiemu i temu całemu antypolskiemu gangowi PO-PiS-PSL-SLD/PZPR. Cała obecna nie-polska władza „warszawki” prowadzi politykę depopulacji Polaków w III RP na zamówieni żydomasonerii w każdy możliwy sposób, ale to jest oddzielny temat.

„POlicjanci” którzy brutalnie skopali Polaka, przechodnia na ulicy w Warszawie 11.XI. 2011 r. w czasie Marszu Niepodległości byli też Ukraińcami z polskim obywatelstwem.

Prawdopodobnie poseł do Sejmu Przemysław Wipler z „Nowej Prawicy” (JKM) też został skatowany przez tych ukraińsko-polskich „POlicjantów” właśnie dlatego, że demonstruje swoją polskość. Koniecznie trzeba sprawdzić pochodzenie tych „POlicjantów”, którzy zmasakrowali Wiplera.

Artykuł nadesłany jako komentarz przez jednego z czytelników gajówki.
Za wprowadzone drobne poprawki odpowiada gajowy Marucha.

Komentarze 54 to “Ukraińcy w polskiej policji”

  1. Ex said

    Policjanci (sądzę że spora grupa o ile nie większość) bardzo dobrze wiedzą jak to wszystko wygląda (mówię tak ogólnie w kontekście sytuacji w kraju) i starają się jedynie utrzymać pracę, ale tam też (zwłaszcza tam) jest V kolumna i pewnie nie jedna, która po raz kolejny pcha Polaków na Polaków.

  2. Cracovia Pany! said

    Czy są w ogóle jacyś Polacy (już nie wymagam, żeby byli to patrioci) w służbach mundurowych, czy specjalnych, którzy mogliby pierd*lnąć pięścią w stół i zająć się tym syfem zwanym rp3?

  3. Cracovia Pany! said

    …czy wszystkim już wisi i powiewa?

  4. rafal z said

    Dziel i rządź

    Ciekawe czasy nadchodzą…

  5. rafal z said

    Jeśli nie będzie oddolnej presji to osoby w aparacie urzędniczym, które są pro polsko nastawione nic nie zdziałają. Musi to być zbiorowy wysiłek.

  6. pawel said

    Artykuł z cyklu dziel i rządź.

  7. Ex said

    Faszystowskie, antypolskie państwo: http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/13112014/17371112

  8. Ex said

    Mandat czy sąd? Część druga historii. Przerażająca…
    http://www.weszlo.com/2014/11/12/mandat-czy-sad-czesc-druga-przerazajaca/
    Dopisywanie zeznań, dołek, wreszcie pełna nagłych zwrotów akcji bajka policjantów przedstawiona przed Sądem – tak wyglądało spotkanie Radomiaka z Polonią Warszawa dla dziewięciu kibiców zespołu gości. Tuż po meczu furorę w Internecie zrobił filmik, na którym policjanci wlepiają mandaty za przeklinanie całej grupie wyjazdowej. Pytanie „sąd czy mandat”, które otrzymywał każdy opuszczający trybuny z miejsca wylądowało na głównej YouTube’a. Okazuje się jednak, że wyzyskani przez policję kibice byli tak naprawdę w gronie szczęśliwców. Otrzymaliśmy od jednego z bardziej pechowych wyjazdowiczów wstrząsający list opisujący to, co spotkało dziewięciu fanów Polonii, którzy nie weszli na stadion…

  9. Dość said

    Przyjrzyjcie się Warmii. Tej części bliższej granicy. Tam wysiedlano w akcji „Wisła” banderowców z pozmienianymi nazwiskami i też żydów ukraińskich, którzy na Ukrainie srali po nogach ze strachu za swoje zbrodnie na Ukraińcach. Są tam Ukraińcy w policji, strażach pożarnych są burmistrzami, zastępcami burmistrzów, dyrektorami szkół polskich, są w służbie zdrowia lekarzami. Przyjrzyjcie się miasteczkom na Warmii takim jak; Górowo, Bartoszyce, Ostre Bardo, Kętrzyn, Korsze, Sępopol, Węgorzewo, Gołdap itd.. Zajmują tam prawie wszystkie decyzyjne stanowiska. Weźmy politykiera Sycza, syna bandyty banderowskiego, Nycza z Bartoszyc i innych jemu podobnych. A gdzie Polacy? Mniejszości narodowe powinny PROPORCJONALNIE zajmować stanowiska w urzędach powiatów i gmin, i to nie główne. A nie przeważać i przewodzić nad Polakami.

    Oczywiście nie wszyscy Ukraińcy są draniami, są wśród nich też bardzo przyzwoici i dobrzy ludzie ale swój zawsze będzie ciągnąć do swojego a nie obcego-Polaka.

    A gdzie Polacy? Gdzie polska świadomość? Starzy ludzie-Polacy opowiadają, że po wojnie siedzieli cicho jak myszki pod miotłą a teraz mają Polaczków w dupie. Rządzą nimi tam i panoszą się na wszystkich frontach.
    Ot co daje dalekosiężna polityka żydowska.

    Gdzie żyd postawi racicę tam wcześnie czy później musi powstać burdel !!!

  10. Boydar said

    Przychodzi Żyd do Urzędu Stanu Cywilnego i mówi, że chce zmienić nazwisko.
    – Na jakie?
    – Chciałbym się nazywać Kowalski.
    – A jak się pan teraz nazywa?
    – Malinowski.
    – Panie, po co to panu, dlaczego chce pan to zmienić??
    – Widzi pan, bo jak się mnie wtedy zapytają o poprzednie nazwisko, to chcę powiedzieć – „Malinowski”

  11. Lily said

    Re 7;Ex. Prosze sie dokladnie przyjzec, urodzie tej policjantki… No coz,w kraju „neo-kolonialnym”,trzeba wybijac z glowy Polakom Ruch Narodowy. Ja nie wierze,ze ci tak zwani”chuligani”,sa tubylcami, sa to zainstalowani prowokatorzy .A te tak zwane,”srodki przymusu bezposredniego”,to sa uzywane od ponad 60 lat,w innym panstwie tez na P. Takie znecanie sie nad ludzmi,jest nie do pomyslenia w normalnym cywilizowanym swiecie,a to sie dzieje Europie… Polacy-Slowianie,nie sa zwolni do takich okrucienstw,wobec drugiego czlowieka.Nienawisc do Polakow nie zna granic,a kto za tym stoi,wszyscy dobrze wiemy.

  12. gd-ap said

    Ad 1 … potwierdzam u źródła, tak jest. A wszystko idzie w tym kierunku, aby było jeszcze gorzej. Mozna pełnićsłużbę będąc w sercu goracym patriotą , ale wyrażać to swoją postawą, to raczej wskazane trzymac mordę w kubeł. Inaczej zrobią człowiekowi ze wszystkim zawodowo pod górkę, az do zmeczenia psychicznego i zrujnowania zdrowia.

  13. Akcja z Policją ma wywołać u przeciętnego obywatela przekonanie, że lepiej Marszu Niepodległości unikać, ma wywołać u przeciętnego widza niewiarę w skuteczność organów państwa, ma „zachęcić” młodych do posłuszeństwa władzy. Kiedyś młodych chłopaków w wojsku posłuszeństwa uczyło stare wojsko, teraz czyni to policja.

    Ogólnie jest to łagodne przeczołgiwanie zwolenników Marszu Niepodległości. I oni albo stwardnieją, albo zmiękną…

  14. JO said

    To nie jest Prawda, ze wszyscy „Ukraincy”-pokolenia przesiedlencow sa agresywnie nastawieni do Polakow…..czesto jest tak, ze wplyw Liderow a oni sa Post Upa co naciska na reszte ludzi zachowanie i wyrazane poglady i oni po prostu boja sie….

  15. JO said

    Bo Polak-Leming ma Emigrowac, lub byc Parobkiem a Polak – Ukrainiec ma pomagac Zydom w niszczeniu Lemingow i pojedynczych Polakow przez P…zasada dziel i rzadz dziala…

    Wyjscie jest tylko jedno – uswiadamiac kim jestesmy i co z nas zrobiono i jak sie nam kaze czuc i zachowywac….USWIADAMIAC, organizowac sie, DZIALAC WSPOLNIE

    Pan Listwa odpwiedziel – Na Organizacje TRZEBA odpowiedziec ORGANIZACJA..

    A gdzie sie Panstwo Organizujecie, Dzialacie pytam…?

  16. Szymon Klucznik said

    A Pan JO gdzie się organizuje i działa?

  17. JO said

    Dzialam w mojej Rodzinie, dzialam Tu, w Gajowce, dla Bractwa, przy Bractwie, w Chrystusie i przez Chrystusa a owoce tego sa dobre i wielkie i wiele ich jest i za Boza Laska bedzie ich jeszcze wiecej.
    Dzialam za slabo, za malo. Prosze Pana Boga by wzbudzil we mnhie wiecej woli i mozliwosci dzialania…

  18. NICK said

    Paaanie Szymonie. B. Proszę aby Pan tak łatwo i „na fali” nie krytykował P. JO, który czyni wiele dobrych rzeczy. Proszę.
    Niech Pan zostawi to Gospodarzowi. W Jego spokojnej ocenie. Przynajmniej przez dni kilka… .
    P. JO – też dni kilka.
    „Na straganie, w dzień targowy, takie słyszy się rozmowy”.

  19. Boydar said

    Nieuprawniona sugestia, Panie Szymonie; do wielu, ale nie do Pana JO.

  20. Szymon Klucznik said

    Przecie ja Pana JO nie znam, nic nie zarzucam, a pytam z ciekawości.

    Jak pisał Widlecki w 1937 roku organizacja to podstawa:

    „Żydzi w walce z nami zwyciężają, ponieważ są dobrze zorganizowani. Że my w walce z Żydami nie odnosimy takich sukcesów jakie odnosić powinniśmy i jak to wszyscy w duszy odczuwamy, że je odnosić moglibyśmy, polega wyłącznie na tym, że do walki z Żydami nie występujemy jako zorganizowana całość.

    Kortum pisze: ,,Że poczynania żydowskie cieszą się takim powodzeniem, prawie zawsze się udają, nie polega na tym, że Żydzi przewyższają inne narody zdolnościami, lecz jedynie na tym, że są dobrze zorganizowani, występują w razie potrzeby solidarnie.

    „Żyd już w najdawniejszych czasach nie działał nigdy jako jednostka odosobniona, lecz zawsze jako członek szeroko rozpowszechnionej organizacji. Dobrze obmyślanym i z góry powziętym zamierzeniom organizacji tej podporządkował się w dobrze zrozumianym interesie własnym każdy Żyd. Wystarczyło, że jeden z nich zwrócił się w razie potrzeby do Żydów danej miejscowości, a natychmiast znalazł do przeprowadzenia swych zamierzeń tyle pomocy ile potrzebował“

    Więc nie nadzwyczajne jakieś zdolności są powodem powodzenia zamierzeń żydowskich, ale solidarność ich i stała z całością narodu żydowskiego łączność.

    Żyd łączności z całością narodu żydowskiego nie zrywa nigdy.

    Może się wyprowadzić nie wiem jak daleko, łączność z całością narodu swego utrzyma zawsze, rozumiejąc dobrze, że w łączności tej leży jego siła.

    Dlatego Żydzi zwyciężają.

    My zaś idziemy luzem.

    Nasza walka z Żydami dopiero wtenczas będzie skuteczna, jeżeli i my się zorganizujemy, jeżeli do obrony staniemy solidarnie”.

    Z książki „W niewoli żydowskiej”.

  21. Lily said

    Czyja to deklaracja?. „Wasza wojna,jest nasza wojna”.”Rzady,sie zmieniaja,ale stosunek do
    ……. , pozostanie ten sam”.Nie nadarmo,zwia go
    „wielkim”,chociaz byl niskiego wzrostu(maly).

  22. biscoter said

    Pragnę opisać jaki los spotkał wszystkich zatrzymanych przez Policję podczas i po Marszu Niepodległości. Otóż przesiedzieli oni na dołku 48 godzin. W tym czasie tylko raz dostali jeść, ale niestety nie pozwalano im spożywać posiłku, ponieważ po tym jak któryś z więźniów wziął kęs kanapki otrzymywał cios pałką. Również raz pozwolono im się umyć. Kiedy tylko więzień zanurzył ręce w umywalce i chciał opłukać sobie twarz, policjant popychał jego głowę w kierunku umywalki napełnionej głową, skutecznie tym samym zniechęcając osadzonego przed dalszym próbowaniem utrzymania higieny. Przez cały dzień i całą noc czuwali nad osadzonymi funkcjonariusze. Nie pozwalali nikomu zasnąć (zresztą nie było gdzie, więźniowie przysypiali na krzesłach). Każdemu przyłapanemu na spaniu przywalano pałką i krzyczano, że skoro miał siłę robić burdy, to teraz nie ma spania. Policjanci co chwila wyprowadzali z celi kolejnych więźniów, przesłuchiwali ich i poddawali torturom w formie bicia. Jeden z więźniów uderzony pałką zasadził głową o krzesło i stracił przytomność na dwie godziny. Wszystko to pomyślane tak, by złamać osadzonych. Wielu normalnych ludzi po takim potraktowaniu jest gotowych przyznać się do winy, byleby tylko opuścić areszt. Po dwóch dniach odbywały się sprawy w sądzie. Jeden z osadzonych został zaprowadzony przed oblicze sądu w zakrwawionej bluzie i spodniach. Sędzina uznała to za obrazę sądu i nakazała funkcjonariuszom ubrać oskarżonego. W jego przypadku sprawa została odroczona, gdyż na czas załatwiono mu pomoc prawną (adwokata). Tenże oskarżony nie miał na sobie plam z farby, którą opryskiwano agresywnych bandytów, a zakrwawienie wynikało z faktu, że znalazł się w nieodpowiednim czasie i policjant kopnął go w twarz, przez co złamał mu nos. Podczas zatrzymania złamano mu również żebro. Po rozprawie został bez dokumentów i pieniędzy wypuszczony na wolność. Kompletnie zdezorientowany i nie wiedząc gdzie się znajduje (pochodzi z małopolski) nagle stanął pod drzwiami sądu i nie miał pojęcia, co dalej zrobić. Dodam, że po takim maratonie człowiek znajduje się w stanie otępienia i zobojętnienia (tortury, głód, proces). Tylko dzięki zorganizowanej pomocy przez przyjaciół i organizatorów Marszu otrzymał pomoc i udało mu się wrócić do domu. Skończyło się nie tylko na poturbowaniu – chłopak ma również kłopoty w pracy, gdyż nie pojawił się tam siłą rzeczy przez dwa dni robocze. W nocy rzucał się niespokojnie, budził się, nie potrafił spokojnie zasnąć, jest w szoku. Dodam, że osadzeni mieli wrażenie, iż policjanci znajdują się w jakimś amoku. Tak wysoki poziom energii i agresji utrzymywany przez cały dyżur (choćby 8 godzin) jest niemożliwy do osiągnięcia przez normalnego człowieka. Każdy kto był skrajnie zdenerwowany i wkurzony wie, jak to wyniszcza organizm. Jak można taki stan utrzymywać przez długi czas bez oznak skrajnego wycieńczenia?

    Oczywiście po takim przeżyciu młody patriota obiecał swojej rodzinie (mamie, 6stce rodzeństwa i dziewczynie), że nigdy więcej na tego typu imprezie się nie pojawi. Okazało się, że zamanifestowanie publicznie swojego patriotyzmu jest w Polsce obarczone bardzo wysokim ryzykiem, człowiek musi wykazać wręcz heroiczną odwagę.

    Relację tę otrzymałem z pierwszej ręki (osadzony) i nie mam powodu, by nie wierzyć w przestawione informacje.

    Wedle mojej oceny w tym kontekście nie ma żadnej przesady w nazywaniu polskiej policji „gestapo”.

  23. NICK said

    Panie Szymonie (20) – zdanie pierwsze. ???
    Jest Pan tutaj, jak My, na gościnie, czas jakiś. Nie poznał Pan P. JO???
    Czy coś Pan ‚przemyca’?
    Bo P. JO wali wprost acz czasem przegina. Niech Pan pozostanie takim, jakim Pana pamiętam z poprzednich komentarzy. Dobrym, Katolickim.

  24. Szymon Klucznik said

    Pana JO, owszem, znam z wypowiedzi, z internetu. Pan JO pisze o organizowaniu się. Stąd moje pytanie o ową organizację. Byłem ciekawy o formy tej organizacji pozainternetowe. Zastanawia mnie, czy wogóle istnieją jakieś nieżydowskie formy organizacji Narodu Polskiego. Ja osobiście żadnej nie znam.

  25. NICK said

    (24) P. Szymon.
    Szczerze? Też nie znam. A, może Gajówka? Wiadomo, zlepek, mało zorganizowany… .Podobnie P. JO… .
    Hm… .
    Może… .
    Wypadałoby zauważyć. Wypadałoby, że Oni nie są do ‚organizowania’. Oni pokazują drogi, sposoby.
    To nie ja jestem guru… .
    Dalsze pytania?
    Pan wie.

  26. Boydar said

    https://marucha.wordpress.com/dzialanie/

  27. Szymon Klucznik said

    Ad 26. Tak. Tak! Zorganizujemy się w internecie! Litości!!!

  28. Jacek 2 said

    Re 20
    Czy to tylko solidarność? A może to całkowity brak skrupułów i ta niby „inteligencja” którą ja nazwałbym pospolitym złodziejskim sprytem? Inteligencja to pojęcie raczej pozytywne. W konfrontacji z wyszkolonym od pokoleń zbójem normalny człowiek zawsze będzie na przegranej pozycji. Nic nie pomoże żadna organizacja ponieważ genetycznie nie jesteśmy zdolni do barbarzyństwa którym cechuje się nasz przeciwnik. Vide rewolucja w Rosji, mam już swoje lata i do dziś nie mogę zrozumieć jak coś tak potwornego było możliwe. Rycerzem można byc w walce z innym rycerzem, tym nawet nie przyszłoby do głowy topić pokonanych w gnojówce z rękoma związanymi drutem kolczastym. Ręce opadaja jak to piszę ale w Ziemię już chyba musi piznąć jakaś asteroida żeby świat doszedł do „tołku”.

  29. marta15 said

    niech Poalcy nadal siedze cicho jak myszy pod miotla. niech gledza o niczym ,interesuja sie pierdulami ,a nie tym co wazne, ogladaja telewizornie i z niej czerpia swe wzorce zyciowe , boja sie wlasnego cienia i mieja nadzieje, ze jakos to bedzie.

  30. Boydar said

    Pan jest w kwestii organizowania się excuse-moi laikiem. Nie potrafi Pan ani docenić (rzecz bez wartości ???) ani ocenić (dyletanctwo) czyichś osiągnięć. Na podstawie Pańskich komentarzy można domniemać, że szczytowym osiągnięciem dla Pana jest skrzyknięcie znajomych na grilla. O roli internetu w dzisiejszym organizowaniu się w sumie obcych sobie ludzi, też jak widać ma Pan niewielkie pojęcie. Parafrazując Chiraca – „stracił Pan dobrą okazję, by milczeć”, wstyd mi za Pana.

  31. Jacek 2 said

    A propos rewolucji:
    Cenzura pewnie zaspała i w TVP ostatnio puścii spektakl „Pożegnanie cesarzy”.
    Senior rodu na wieść „zabili Cara” żywo zareagował że przecież jest absolutnie niemożliwym że to zrobili „Ruscy”.

  32. Szymon Klucznik said

    Boydar mówi do mnie? Jeśli tak to nie ośmieszaj się.

  33. Boydar said

    Tak, Panie Szymonie, do Pana. O tym czy się ośmieszam, nie Panu decydować, a nawet nie mnie. To ocenią czytelnicy i wpływu na to nie mamy. Ja zaryzykuję.

  34. Jacek 2 said

    Nie wiem do kogo Pan pije Panie Boydar, podejrzewam że do mnie. Ujmując krótko: klasyczny przykład hasbary- potok gówna i zero treści.. Szanownemu Gajowemu pozostawiam moją opinię do oceny.
    Miałem zamiar tylko napisać że ten kto mieczem wojuje od miecza ginie, daj nam Panie żeby tak było.

  35. Marucha said

    Re 32:
    Przypuszczam, że Pan szczerze wierzy w to, co głosi.
    Przypisuje Pan jednak sobie kompetencje większe, niż to zasadne. Nie nam – ani żadnej innej witrynie internetowej czy klubowi katolików tradycyjnych – zrzucać papieża z tronu. Bóg też tego jeszcze nie uczynił, a chyba wie, co robi?
    W przyszłości Kościół zajmie w tej sprawie autorytatywne stanowisko – podobnie jak w sprawie antypapieży.

  36. xxxxxxxxxxxxxxx said

    http://www.petycjeonline.com/akt

  37. Boydar said

    Ja piję do lustra, Panie Jacku (34), zawsze. Czy czegoś Pan z treści, logiki i kolejności moich komentarzy nie ogarnia ??? Służę pomocą i zakąską. Zakąszanie ma zbawienny wpływ nawet na multiple personality disorder.

  38. Szymon Klucznik said

    Jeden znajomy UBek opowiadał jak na pielgrzymki Wojtyły do Polski IV Departamnet „organizował naród”. A internetu jeszcze nie było.

  39. plausi said

    Ukraińcy-Wołyniacy

    w policji w Polsce, zapowiedź niezłej przyszłości dla Polaków. To mogą znowu nawiązać do tradycji OUN-UPA w Polsce. Na wyselekcjonowane kadry w administracji państwa nazywanego Wolną Polską zwracaliśmy już uwagę. Coraz trudnije jest nam wyjaśnić naszym dzieciom różnicę pomiędzy Wolną Polską a okupacją hitlerowską.

  40. Zdravko said

    Co prawda nie na temat obcokrajowców, ale jednak Policji.
    Jakiś czas temu w naszym rodzinnym mieście była taka nadgorliwa policjantka, która wlepiała kierowcom mandaty za byle co. Zaczęła otrzymywać pogróżki, zdemolowano jej mieszkanie, a gdy kupiła VW Sharana za ~40.000 zł to został jej skradziony. Winnych nie znaleziono. Widać czym się kończy zadzieranie z kierowcami. Szkoda, że nie ma takiej zorganizowanej reakcji na terenie całego kraju na to co wyczynia Milicja.

  41. […] Za; https://marucha.wordpress.com/2014/11/14/ukraincy-w-polskiej-policji/ […]

  42. MatkaPolka said

    SS-GALIZIEN czy SS-POLIZIEN

    Jan Pospieszalski MASAKRUJE policje – Marsz Niepodleglosci 2014 + policja przebrana za KIBICOW!!

    Marsz Niepodległości 2014 – zadyma – POLICJANT rzuca butelką w tłum

  43. MatkaPolka said

    Marsz Niepodległości 2014.11.11- Prowokacja policji ? – Most Poniatowskiego

    Marsz Niepodległości 2014 – zadyma wywołana przez prowokatorów!

  44. MatkaPolka said

    Marsz Niepodległości 2014 – czoło marszu i prowokatorzy

    Marsz Niepodległości 2014 – prowokatorzy zasłaniają się wyrwanym znakiem drogowym

  45. MatkaPolka said

    KANAL Breaking News Poland

    http://www.youtube.com/channel/UCCoybpm_VeUjciLuLnPIA4A

    KANAŁ nike24pl

  46. MatkaPolka said

    Policyjna prowokacja podczas przemówień po Marszu Niepodległości 2014

    Policja przegania uczestników Marszu Niepodległości 2014

  47. MatkaPolka said

    Relacja ze środka piekła. Marsz Niepodległości 2014

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/relacja-srodka-piekla-marsz-niepodleglosci-2014-2014-11

    Policyjni prowokatorzy przebrani za kibiców chowający się za kordonem policji, brutalne atakowanie przez policję: gazem, gumowymi pociskami, pałką gumową oraz metalową pałką teleskopową uczestników marszu nie biorących udziału w zamieszkach, ochranianie prowokatorów i nieuzasadnione aresztowania przechodzących przechodniów, to obraz z tegorocznego Marszu Niepodległości. Przeczytaj relacje naocznego świadka, członka Straży Marszu Niepodległości.

    „Zaczyna się ściemniać, biegniemy kilka kilometrów. Przed mymi oczami jawi się stadion i zadymiony krajobraz. Dowódca krzyczy, kolejno odlicz, trzymać szyk! Idziemy na front.

    Z oddali unosi się dym, błysk rac, huk widzę 10, 20, 100… Cholera jest nas prawie tyle samo.
    Na wprost nabuzowane bestie, jakiś barwy klubowe, kominiarki, łapią co popadnie, rzucają ,krzyczą. Próbujemy ich uspokoić, zepchnąć w jeden punkt. Lecą wyzwiska, wyskakują z łapami, szarpią się z nami. Krzyczą TO NIE WASZA WOJNA….pięści latają nam przy twarzach.
    Kilka merów dalej stoją piękne szeregi Policji, tarcze, pałki, gaz, ochraniacze, kaski jest ich kila tysięcy. Kompletnie nie reagują. Kamienie i kostka lecą tuż nad moją głową, tłuką o plastik Policyjnych tarcz.

    Udaje nam się powoli odciągnąć tych idiotów na kilkanaście metrów, zaczyna się uspokajać. Leci gaz, padają strzały. Kawałek bruku przelatuje mi koło głowy, trafił kogoś, widzę biegnących medyków w czerwieni ostrzegawczej, kucają, opatrują poszkodowanych, obok nich upadają kostki, trzeba im szybko pomóc, biegnę, dostałem postrzał rykoszetem w nogę. Słyszę jak bije mi serce,, 4 rannych, kostka i 3 ofiary gazu, jedna wymiotuje. Ze swojego wyposażenia wyciągam chusteczkę dekontaminacyjną, wycieram twarz jednemu. Jestem kilka metrów od Policji, Krzyczę do nich, żeby nas zasłonili 0 reakcji. Huk, zatkało mnie, nie mogę złapać oddechu, dostałem kulą w plecy. Co jest k***! Nie tylko ja oberwałem. Strzelają i rzucają na ślepo. Nie oszczędzają nikogo. Kule lecą nie tylko w Straż Marszu, ale także w Ratowników i Ratowników Medycznych . Między dwie coraz bardziej nabuzowane bandy szczelnie wpada szereg pomarańczowych kamizelek…dotarły posiłki…Udaje się.

    Słyszę krzyk dowódcy. Zostawcie ich. Na most! Przebiegamy tuż za chuliganerią nacierająca na Policje. Jest mnóstwo miejsca…Czemu ich nie okrążą? Czemu ich nie łapią. Zamaskowani idioci rozkręcają obok znak. My biegniemy dalej. Przed mostem stoi Armatka wodna i wyrzutnia gazu. Czoło właśnie dotarło. Bitwa trwa dobre 20-30 minut. Policja szczelnie zamyka wyjście z mostu, z megafonów leci znany wierszyk: karzą się rozejść. Słyszę komentarze? Gdzie K…..skakać do Wisły? Dusze się po raz kolejny, tym razem od gazu który wraz z wodą trafia w czoło marszu. Przedemą Policja, za mną kilkadziesiąt metrów dalej wojna kibolsko – miilicyjna. Odsunęli się, puszczają Marsz. Polewaczka i gaz nadal działają. Tam są kobiety i dzieci! Szef karze nam utworzyć dwuszereg po skosie, kierować ludzi pod stadion, nie ma innej drogi. Spanikowane jednostki pytają nas którędy mają uciekać. Nie ma innej drogi, wszystko jest zamknięte. Przestali lać wodą i gazem. Odwracam głowę… Widzę race, dym, słyszę wystrzały i krzyki. Komenda: TRZYMAĆ SZYK. Kilkadziesiąt metrów dalej twa bitwa. Grupa gapiów obserwuje miedzy naszym głowami jatkę, z megafonów padaj prośby o udawanie się w stronę stadionu, na lewo. Wąskim przejściem tłum przelewa się dość wolno, ale sprawnie. Ktoś z tłumu krzyknął ,,Łomotówa”… odwracam głowę. Widzę duża grupę policjantów z psami. Będą łapać tych debili. Boże jak ja się myliłem!? Biegną w naszą stronę. Rozbijają nas jak kula kręgle, widzę jak bezwładne ciała moich kolegów lecą z górki, wbiegają w nas kopami, ci co stoją obrywają pałami, pada niecenzuralna wymiana słów…. Co wy k8888 robicie? … oni są tam! Z pod kominiarek widzę tylko przekrwione oczy, a w nich chęć mordu, ściągają kagańce psom, puszczają je, jeden przeleciał mi obok nogi, i złapał kolejną napotkaną. Jej właściciel padł, szybko dobiegli Policjanci, gaz, pały przez plecy i błysk. PARALIZATOR?! Spanikowani ludzie nie wiedzą gdzie uciekać, wyłowili kilka- kilkanaście osób…ciągną bezwładne ciała pod górkę , po chodniku i drodze, do radiowozów. Jestem w szoku…. Obok drugi najazd. Tymczasem chuligani nadal bezkarnie rozbierają kolejny chodnik. Miedzy wjazdami ,,łomotówy” padła gumowa salwa, oberwali ludzie z SMN i tłumu. Są poważnie ranni. Chłopakowi obok ciurkiem leci krew z głowy…podnoszę prawą rękę….oj boli.

    Ludzie przechodzą. Rozkaz zamknąć marsz. Wojna trwa dalej kilkadziesiąt metrów od nas… wojna? Partyzantka…. Policja zwyczajnie stoi,a zamaskowani idioci atakują z dystansu.
    Kierujemy ludzi pod scenę. Idę. Nie widać Policji, Dzieli nas od nich wzgórze, torowisko i jezdnia. Nie wiem czemu tym razem znów leci gaz. Na scenie przemawia Kombatant, kaszle, gaz go dusi.
    Ktoś wyrywa kawałek chodnika i tłucze kostkę o krawężnik….znowu.

    Kawałki betonu szybują w powietrzu. Szybko kazano nam się uformować, stajemy na wzgórzu i spychamy agresorów. Nad naszymi głowami lecą kostki, bruk, race, petardy….dostajemy gazem…znowu….a z za pleców gumowe kule – Policjanci strzelają z górki na ślepo prosto w tłum. Spora część naszych obrywa po plechach, głowie, rykoszetami. Jest dużo rannych. Medycy uciekli przed gazem. Tuż przede mną na ziemię padł chłopak. 15/16 lat. Zwyczajnie przechodził, starał się opuścić miejsce zagrożenia. Dostał w oko. Nie wiem czym, nie widziałem. Wygląda to dość poważnie, leci krew, biała substancja? Zaczyna Puchnąć, Twierdzi ,że strasznie boli, kręci mu się w głowie i nic nie widzi. Musze go szybko zabrać. Jestem Ratownikiem Medycznym z wykształcenia. To poważny uraz. Obok stoi jakiś chłopak, przyjaciel, brat. Wyciągam chusteczki i przykładam mu do oka. Nad nami na zmianę bruk, petardy i kule, obrywamy.

    Jedyna możliwa droga to ta przez tłum za scenę. Nie widzę medyków. Potrzebna mi chwila spokoju na badanie i jakaś apteczka. Wbiegłem na górkę, podnoszę ręcę, widać mnie z daleka, mam pomarańczową kamizelkę SMN. Podchodzę do policjantów, wyciągają pały. Przedstawiłem się, podałem zawód, numer dyplomu i poprosiłem ich o apteczkę lub dostęp do ich karetki. Wyśmiali mnie. (zgodnie z stawą o PRM jest to nieudzielenie pierwszej pomocy za co grozi im do 3 lat pozbawiania wolności) , kazali mi zadzwonić po pogotowie, dzwonie, dyspozytor powiedział, że karetkę wyśle, ale w konkretne miejsce, bo tam ich nie puści Policja.

    Szliśmy ponad 500 m. Do najbliższego skrzyżowania. Tam na przystanku dokonałem szybkiej oceny jego stanu. Wymagał natychmiastowej konsultacji okulistycznej. Zadzwoniłem po raz drugi na pogotowie. Dosłownie 2-3 minuty później na miejscu pojawili się umundurowani Policjanci. Przeszkadzali mi w badaniu, kazali pokazywać ręce, szarpali za rękawy. Chwilę po tym podjechał samochód z 2 mężczyznami i kobietą w środku. Tajniacy. Stwierdzili, że młody jedzie z nimi. Na nic się zdały moje dyskusje, i jego kolegów, mówienie że jestem Ratownikiem Medycznym, że wymaga on natychmiastowej wizyty w szpitalu, ze sprawa jest pilna, czekamy na wezwaną karetkę, młodego wciśnięto na siłę do samochodu. Nieumundurowany policjant zaczął się na mnie drzeć. Zażądałem wylegitymowania się. Uciekł do samochodu i odjechał. Przez szybę rzucił tylko, że będzie na komendzie i tyle,a swoim kolegą, że pseudonim operacyjny ,,junior”. Zdążyliśmy tylko zrobić zdjęcie numeru rejestracyjnego, wymienić się z kolegami poszkodowanego numerami i szybko postanowiłem wrócić do Marszu. Po drodze zadzwoniłem na pogotowie, umundurowani policjanci zapewniali że odwołają karetkę- nie odwołali.

    Po kilu metrach dostałem gazem, pałą po kolanach i plecach….przez łzawiące oczy widziałem tylko uciekających w tum umundurowanych policjantów.

    Użyłem ostatnią chusteczkę dekontaminacyjną . Gdy wróciłem pod stadion scenę już składali. Znalazłem dwóch ludzi ze Straży Marszu i udawałem się z nimi na pieszo w kierunku miejsca zbiórki by oddać kamizelkę. Dobrze ,że jej nie zdjąłem. Po drodze byliśmy świadkami tego:

    Łapanki przypadkowych osób wracających z Marszu:

    Kryteria – mokry, czerwony od gazu- zadymiarz

    Brudne ręce, ubrania – naruszanie nietykalności cielesnej policjanta

    Żeby było śmiesznie dotarłem na zbiórkę cało. Zdałem sprzęt i wróciłem grzecznie do Akademika. Kilka godzin później dostałem wiadomość, że Policjanci zatrzymali w drodze powrotnej Autobus z mojego miasta, a działo się to:
    http://www.portalplock.pl/pl/334_informacje/8216_zatrzymano_autokar_wracajacy_z_marszu.html

    Reasumując.

    Na Marszu było około 100 000 ludzi. Atmosfera jak zwykle genialna. Cała trasa przebiegała dość spokojnie poza dwoma ekscesami

    – atakiem policyjnych prowokatorów na czoło marszu przy PKP Warszawa Powiśle, bardzo szybko rozbiła ich straż razem z kibicami – uciekali w popłochu za umundurowanych kolegów i zakładali kamizelki odblaskowe z napisem Policja. (Fortel się nie udał, bo kibice nie wdali się w bójkę i szybko wrócili do Marszu – słynne zdjęcia TVP INFO jakoby Straż Wpuszczała bandytów do marszu)

    – regularną bitwą między około 200 chuligananami a 2000 policjantów uzbrojonych w pałki, tarcze, gaz, dwie armatki wodne i dwaoddziały łomotówy. Starcia trwały około 30 minut-40 minut. Zaś sama policja zamiast wykorzystać dostępne środki, tajniaków w naszym tłumie i ponad 1000 kolegów za mostem nie chciała otoczyć i wyłapać tych kretynów, pozwoliła im demolować miasto, zostawiła ich uspokajanie nieprzygotowanej do konfrontacji fizycznej służbie porządkowej i co najgorsze postanowiła wyładować się i narobić statystyki na zwykłych uczestnikach.

    Podczas marszu to głównie nam, członkom Straży Marszu Niepodległości było dane konfrontować się fizycznie z chuliganami. Paradoksalne,a zarazem śmieszne jest to,że ja osobiście nie odniosłem od nich bezpośrednio ani jednego obrażenia. Policja zaaplikowała mi spore siniaki po gumowych kulach, strzał z bliska w plecy pociskiem kalibru 50mm, tłuczenie pałą w tym również metalową (teleskopową) i kilkukrotne gazowanie. Z daleka i w ciemności było widać moją pomarańczowa, odblaskową kamizelkę służby porządkowej!

    Jedno jednak trzeba powiedzieć uczciwie:

    Kto nie szukał wrażeń, słuchał się naszych poleceń i nie pchał z aparatem/telefonem w kierunku zadym temu nic poza represjami słownymi, spisaniem czy przeszukaniem nie groziło

    DO ZOBACZENIA ZA ROK!

  48. MatkaPolka said

    WOJNA MARSZU NIEPODLEGŁOŚCI A ŻYDZI.

    http://gazetawarszawska.com/pugnae/571-wojna-marszu-niepodleglosci-a-zydzi

    Wojna – są różne wojny: światowe, lokalne, futbolowe, cenowe, rodzinne, wojny gangów i filozofów, wojny gwiezdne, czy mikroorganizmów.

    Wszystkie te konflikty siłowe są rozpoznawalne, definiowane, omawiane, a nawet w jakiś tam sposób chłodno monitorowane, żadna nie jest skrywana czy też – spotyka się z jakimś „brakiem zdolności jej postrzegania”.

    Jest jednak jedna taka wojna w historii tego świata, którą okryto zmową milczenia, a nawet jakąś wręcz magiczną zmową masowej blokady umysłu u milionów, a i to na przestrzeni wieków całych.

    Tą zamilczaną wojną jest wojna żydowska w Polsce, w Lechii. Toczy się ona przeciw wszystkim ludziom w świecie, ale głównie przeciw nam Lechitom, mocarnym kiedyś, a teraz, kiedy już wszystko roztrwoniliśmy, już tylko przeciw nam jako Polakom żałosnym.

    Ta żydowska nawałnica trwa od 1000 lat, a nawet lepiej, z każdym dniem nabiera na sile oraz szerzy się w coraz to nowych obszarach naszego życia. Wojna ta, całkowicie totalna, werbalnie otwarta w swych zamiarach exterminacji nas, okrutna, bezwzględna i wykrzyczana przez żydów w każdym miejscu i momencie naszej egzystencji, wali z wielkim hukiem na stołach aborcyjnych w nasze niewiniątka, a jest jednak prawie niemal całkowicie przemilczana i nie odbija się żadnym echem w naszych umysłach.

    Odgłosów tej żydowskiej wojny nie słyszą ani drapieżni chciwcy dorobkiewicze, zdolni sprzedać rodziny całe dla pomnożenia swego bogactwa, a którym żydzi bezpardonowo odbierają majątki jak swoje, ani – z drugiej strony – altruistyczni świętoszkowie, którzy tak świątobliwie potrafią nam wykazać uchybienia najgłębszych zakamarków naszych sumień, ale tego, że grzęźniemy w gigantycznych kałużach krwi naszych nienarodzonych – nie widzą. Ekonomiści, prawnicy, socjolodzy i etycy nie widzą wojny niszczenia naszego pisanego prawa, pozbawiania staruszków dachu nad głową, niszczenia wielkich zakładów produkcyjnych, bezsensu i zbrodniczości zabierania dzieci od rodziców, etc. Oczywiście można przedyskutować każdy indywidualny przypadek, pokazać go w telewizji czy zrobić składkę na nieuleczalnie chorego, albo odbyć jakiś dobroczynny marsz na Biegun lub nawet dalej. Ale syntezy problemu nie ma, bo każda niezbędna tu refleksja stawia żyda w niekorzystnym świetle, a na to nikt nie może siebie pozwolić.

    Co jednak najgorsze, to nadmienione przemilczenie żydowskiego zagrożenia w Polsce – na przestrzeni tysiąca lat – jest przykrym i wstydliwym dla nas udziałem najbardziej wnikliwych i uczciwych Lechitów, a to tylko z bardzo małymi wyjątkami.

    To swoiste zakneblowanie naszego ducha i rozumu musi mieć jakiś charakter mistyczny – bo inaczej tego zjawiska wytłumaczyć się nie da. Skutkiem tego mistycznego przemilczenia ze strony naszych elit, Polacy nie widzą tego strasznego zła i nie słyszą jazgotu oręża wroga, który bez przeszkód wyniszcza organizm Polski i Polaków. Ten swoisty mistycyzm tego zjawiska – braku lechickiej obrony przed żydami, jest szczególnie podkreślony przez zadziwiający fakt obrony nas Polaków przed żydami przez papieży, carów, czy nawet Prusaków. O ile wstawiennictwo papieży nie zadziwia zbytnio, to już fakt występowania pruskich urzędników w obronie ludu polskiego przed terrorem sądów rabinackich musi nie tylko wzbudzać pogardę wobec naszych panów i władców, ale zmuszać do głębszej refleksji nad przyczynami naszych strasznych losów na przestrzeni tysiąca lat, a to w takim stopniu, że nas okrutny los ma taki straszny wymiar, że aż porusza miłosierdzie nawet u naszych śmiertelnych wrogów.

    Brak mechanizmów ochronnych przed żydami w naszej mentalności jest niezbity. Polska, tak przez żydów atakowana – okrutnie i bezwzględnie – nie wykazuje jakichkolwiek refleksów obronnych, jest jak ofiara która nie czuje bólu czy strachu, a nawet nie jest jedynie znieczulona lecz zmanipulowana, poddana jakiemuś MIND CONTROL. To do tego stopnia, że groteskowo aktywnie oddaje się zbrodniarzowi, pomaga mu w tym, aby ten łatwiej założył jej na szyję zbrodnicze jarzmo. Pomaga mu przy tym gorliwe – także i słowem, oskarżając się sama o zbrodnicze czyny, których to właśnie żyd dopuszcza się w stosunku do niej samej. Zniewolony Polak stojąc przed czarodziejskim lustrem, żydowskiej oceny świata oraz sądów nad nim (które, jak łatwo zauważyć, jest transformacją postaci i zachowań żywcem wziętych ze Starego Testamentu), widzi w tym odbiciu siebie z zakładanym mu przez żyda jarzmem na szyję, z odcinanymi mu członkami, z plugawieniem jego miłości, z mordowaniem nienarodzonych i paleniem domostw i warsztatów.

    Patrząc w to odbicie magicznego lustra Polak przypisuje te zbrodnie sobie jako sprawcy tego wszystkiego na żydzie jako ofierze – bo tu to czarodziejskie lustro dokonuje odwrócenia czynów, kat zamienia się w ofiarę i vice versa. To właśnie magiczne lustro potrafi stworzyć warunki przyzwolenia na procesy kieleckie, jedwabieńskie i całą masę innych, które coraz to nowe wyrastają jak grzyby po deszczu i tylko czekać, aż przyjdzie czas na nowe samooskarżenia i to wobec żydów naszych najstraszniejszych oprawców, którzy to tylko po wojnie wymordowali nam ok. miliona ludzi „przedwojennych” i spuścili do ścieków parędziesiąt milionów nienaradzonych Polaków, rozpili nas, a tych z jakąś energią i chęcią na aktywność przepędzili do innych krajów. A my pozostali, którzy mieszkamy w naszej Ojczyźnie, ale tej już bez granic i bez śladów naszej władzy czy jakiegokolwiek przełożenia naszej egzystencji na nasze warunki życia zbiorowego, my zatomizowani skwapliwie i pokornie wyczekujemy na każdy ochłap, każdą manipulację, oskarżenie czy uderzenie kijem po grzbiecie, aby coś ugrać dla siebie, albo jeszcze raz od czegoś się wymigać, odskoczyć przed uderzeniem, bo jako naród już nic uczynić nie możemy.

    Ale okazuje się, że na tym się nie kończy, jest gorzej, bo gorzej zawsze być może. Polak jako ten idealnie zniewolony przez żyda dokonuje aktu wstąpienia w przestrzeń syndromu sztokholmskiego, czyli dokonuje aktu konwersji na żyda-podżyda. Polak podżyd w tym akcie „konwersji” jest faktycznie apogeum naszej zbrodni, jaką jest nasza zgoda na splugawienie naszej tożsamości i to nie tylko jako jedynie narodu, ale człowieczeństwa w ogólności. Bo już nie poprzestajemy na samookaleczaniu nas samych, jak to było dawniej, ale w pełni dotknięci syndromem utożsamiamy się z żydem totalnie, w solidarności z żydem uderzamy w innych, niewinnych nam, a nawet i nieznanych, z odległych nam krain i kultur, a co widać w Afganistanie czy Iraku. I jesteśmy jedynym społeczeństwem w Europie , a może i na świecie, gdzie żydzi z Izraela czują się jak u siebie, a czego nie uświadczą ani w USA, ani Niemczech, ani w Rosji nawet. Gdzie mają nasze tkliwe dowody przyjaźni i zaufania. Gdzie tylko w Polsce żyd pielgrzym w chałacie spluwa pod nogi krajowcowi, a ten wie, że ma się usunąć z drogi, bo jest uważny jako nieczysty, a wiadomo od czasów Lecha Wielkiego, że żydzi są religijnie wrażliwi i dlatego muszą spluwać pod nogi nas nieczystych, aby „zachować przepisy”. Gdzie tylko w Polsce wyuzdane zdziry feministki, gotowe urwać jaja każdemu Polakowi i publiczne go wyszydzić za to, że ma za mało w spodnich, wobec lepiącego się brudem żyda pokornieją, jak mniszki i np. przed spotkaniem w studio telewizyjnym musza się przed nim formalnie wytłumaczyć co do tego, czy mają właśnie miesiączkę, czy też akurat nie, bo mając miesiączkę są nieczyste i nie mogą przebywać z żydem w tym samym lokalu. A i tak muszą usiąść w stosunku do żyda w sposób, aby mu nie przysiąść na fałdzie od chałata, bo byłaby to wielka nieczystość i taki rabin zamiast pouczać w studio TVP musi iść biegiem do mykwy, aby się tam obmyć i z gojki, i kobiety.

    Na przestrzeni całych wieków wyhodowaliśmy wirtualnych żydów, którym – po zlikwidowaniu naszej potęgi i państwowości – otworzyliśmy w Polsce wrota do żydowskiej jaczejki i to o światowym formacie. To z Polski wyszli w świat najstraszniejsi żydzi, którzy topią całe narody we krwi. Tą przez nas wypielęgnowaną jaczejką zniewolono Rosję i zamordowano tam najmniej 60.000.000 ludzi, głównie chrześcijan. Potem zaś w czasie drugiej wojny światowej, która nigdy by nie wybuchła z carem na Kremlu, zamordowano tym naszym tworem może i nawet 15.000.000 Polaków – tak może być, biorąc pod uwagę dokumenty, które opublikowano w Rosji Putina.

    Aby było tego mało, w dniu 2 sierpnia 2014 w symboliczny wręcz sposób urządzono w Lublinie „żydowskie wesele”, gdzie głównie Polacy, studenci lubelskich uczelni przebrali się za żydów i odgrywali tam sceny żydowskich rytuałów zaślubin. A był to moment nie przypadkowy, bo dzień grillowania żywych ludzi przez żydów. „Zaślubiny” odbyły się zaraz po błogosławieństwie „shalom” ze strony opętanego przez demony Bergoglio, który celem otwarcia grillowania specjalnie udał się do Izraela, po to, aby przebrany za papieża dać żydom rękojmię do tego rytualnego ludobójstwa.

    O ile świat cały z coraz mniej pohamowanym obrzydzeniem patrzy na żydów i ich zbrodnie, to my przeciwnie, urządzamy „zaślubiny”, w ramach naszej utraty tożsamości i zniewolenia deklarujemy się, że i my (Polacy) jesteśmy w „komunii z żydami” (słowa Bergoglio). A tym razem nas tu nic nie przeraża ani nie krępuje, tej żydowskiej „polskości” nie wstydzimy się, jak to jest u nas powszechne wobec obcych oczu.

    Nasza bezdowodowa historia jest nie tylko skutkiem licznych pożarów i wojen, ale głównie tej żydowskiej wojny oraz świadomego, metodycznego żydowskiego sabotażu dokonywanego na naszej świadomości, na który to sabotaż my przyzwalamy. Jest to skutkiem niczego innego, jak tylko naszego karygodnego lenistwa, zwanego przez pochlebców zła i kultywatorów naszej głupoty – tolerancją, do których to pochwał my sami już dorabiamy brednie o nadstawianiu drugiego policzka, a przezornie zapominamy o nieodwracalnym piekle dla gorszycieli maluczkich czy o kamieniu młyńskim na szyi szydercy.

    Ta nasza „tolerancja” sprawiła to, że na przestrzeni wieków stworzyliśmy z żydów handlarzy niewolników, lichwiarzy, morderców rytualnych, szpiegów, rabusiów, pedofili, krwiopijców wszelkiej maści, za których żydzi uchodzili i uchodzą nadal wśród wszystkich cywilizowanych narodów Europy, dla nas są żydzi rasą boską, której to MY mamy służyć. I rola osła targającego na swym grzbiecie żyda jest naszą cnotą – powołaniem Yaweha, jak oficjalnie nauczają rabini, co de facto zaakceptujemy, a z czym nie zgadzali się nigdy papieże, którzy otwarcie potępiali nas za nasz tolerancyjny, zbrodniczy stosunek do żydów. Która to nasza aktywna tolerancja żydowskich bluźnierstw przeciw Panu Bogu i zbrodni przeciw ludzkości jest przecież naszym żywym udziałem w tych zbrodniach jako w grzechu cudzym.

    O grzechu cudzym(+) wypowiadali się wielcy święci jak np. Tomasz z Akwinu, ale też błogosławiony x. Popiełuszko. Z nauk tych wynika jasno, że przyzwalając innym na grzech współuczestniczymy w tych zbrodniach. Biorąc zatem żydowskie zbrodnie na nas samych, poprzez tłumaczenie żydów i ich uczynków, czy odstąpienie od ścigania ich, ściągamy na nas samych święty gniew Pana Boga, i tu jesteśmy – w oczach Boga Ojca – nawet znacznie gorsi niż żydzi, bo my jako ochrzczeni mamy wlaną łaskę rozumu bożego, a której to żydzi nie posiadają, czyli żydzi choć odrzuceni, są mniej winni niż my wybrani, bo jako ci, którzy otrzymali więcej, winni są do tym większej wzajemności Bogu, a czego u nas nie ma.

    Ta nasza wielowiekowa niewdzięczność i lekceważenie Daru Bożego – jakim jest Chrzest Święty – może tłumaczyć tę naszą ślepotę, która ma charakter wtórny, jako kara nam nałożona za przeciwstawnie się Panu Bogu w kwestii żydowskiej, w naszej tolerancji wobec ich postępków.

    Stanu naszego umysłu jako tego totalnego zaślepienia nie można wytłumaczyć w żaden racjonalny sposób, ale poprzez właśnie wspomniany mistycyzm, jako karę z Niebios. A nie spadło to nas nagle skutkiem jakiejś powodzi, przecież już tysiąc lat temu chełpiliśmy się tym, że sponsorowaliśmy żydowskie łowy niewolników, które żydzi uprawiali bez przeszkód na naszym terenie na naszych braciach! W XIII już wieku spreparowano tzw. „przywileje kaliskie” – stworzone całkowicie retroaktywnie, które nakładały jarzmo żydowskie na naszą ludność, a ta hańba – potępiona nawet przez naszych wrogów Prusaków – jest obecnie powodem naszej dumy. A ewidentny fakt złupienia Polski na przestrzeni ostatnich 25 lat – za pomocą tego właśnie prawa dla durniów, nie przynosi obecnemu społeczeństwu asumptu do jakiejkolwiek chwili do refleksji, nie mówiąc już o żalu za grzechy w stosunku do tego przywileju .

    Nic nas nie nauczyło, patrząc na niezabliźnione rany Warszawy, na straszny los jej wspaniałych mieszkańców, na nowe już nie rany nawet, ale trwale okaleczenia, jakimi jest klęska i wypędzenie Solidarności.

    Widząc sceny znęcania się policji nad niewinnymi Polakami jesteśmy tym nawet przerażeni. Nie widzimy jednak żadnego związku miedzy statusem pedofila Polańskiego, który jest w Polsce nie tylko chroniony, ale i gloryfikowany, wampiryzmem Wildsteina, tytułowaniem żydów naszymi starszymi braćmi, a strzelaniem policjantów na oślep w tłumy ludzi. Podkreślamy przy tym, że strzelano z broni gładkolufowej i mamy na końcu języka to, że jest to i tak jakiś tam rabat, bo po co było tu przyjeżdżać i rzucać bombami benzynowymi w policjantów!? A o losach Karmelitanek nikt nie wspomniał, bo to nie dość, że stara historia, to i dodatkowo bez logicznego związku.

    Problem ten to brak naszej zbiorowej zdolności do przejścia od problemów doraźnych – które potrafimy błyskawicznie rozwiązać – do rozwiązań trwałych, ogólnych, pożytecznych dla nas wszystkich w formie obowiązującego prawa i zasad. Trudność ta wynika głównie z dwóch powodów:
    – Braku polskich struktur społecznych, których trwałe powiązania są gruntem prawidłowego funkcjonowania systemu nerwowego każdej społeczności.

    – Obecności żydowskiej w naszych – narzuconych nam – strukturach społecznych.

    Pierwszy problem jest wynikiem historii najnowszej, gdzie po zagładzie wojennej nie byliśmy w stanie odbudować naszych struktur społecznych. A popadliśmy nawet w stan dużo gorszy niż Rosjanie, bo tam zbudowano państwo komunistyczne, które było bardziej kompleksoowe w swym charakterze niż ten nijaki polski PRL, który był „ni pies, ni wydra”. A odbiło się to w głębokim systemie wykluczania nas jako narodu ze wszystkich niemal struktur zarządzania w każdej dyscyplinie i na każdym poziomie zarządzania. Byliśmy społeczeństwem, które „chodziło do pracy”, a w systemie zrządzania nie miało nic do powiedzenia. Pookrągłostołowe zniszczenie wszystkiego pogłębiło jedynie ten problem. Obecnie Polacy są całkowicie na marginesie wszelkich struktur władzy administracji centralnych lub wielkich organizacji . Gigantyczna biurokracja stworzyła swoje własne zaplecze korupcyjno-wyborcze i ta milionowa armia jest w stanie wybierać w wyborach sama siebie, o ile zajdzie taka potrzeba.

    Ale nie jest to jednak ściana do nie do przebicia. Odrobiną organizacji można ten problem ominąć. I właśnie o ominięcie tu chodzi. Trzeba tworzyć własne struktury organizacyjne obok tych obecnych formalnych. Bo walka z tym formalnym partiami, organizacjami etc, jest bardzo podobna do kopania się z koniem i tu jest mała szansa na wygranie. Szansą jest tworzenie struktur społeczeństwa alternatywnego w stosunku do obecnego bałaganu i bezprawia. Tworzyć struktury bliźniacze do struktur obecnych formalnych, a tam gdzie ich nie ma lub są zorganizowane błędnie, trzeba odtworzyć struktury przedwojenne, które w większości wypadków były dużo mądrzejsze i sprawniejsze niż obecne i to nie tylko postkomunistyczne. (to bardzo ważne!!!)

    Polskie rozwiązania socjalno-prawne w okresie Polski międzywojennej były często dużo lepiej zorganizowane niż obecne wynalazki krajów na Zachodzie. Polski ruch związkowy, pomocy społecznej, spółdzielczości były na wyższym poziomie organizacyjnym niż obecne podobne organizacje w krajach skandynawskich, które chciałby uchodzić z wzór do naśladowania. Bez kompleksów wobec innych! Trzeba dodatkowo stworzyć alternatywne wojsko, policję i sądy, nie jest to żadna śmieszność, ale normalna kolej rzeczy, bo każdą policję czy sądy ludy i narody powołały kiedyś od dołu, a nie od góry. Tak samo można stworzyć własny system monetarny – cyfrowy – który uruchomi nasz alternatywny krwiobieg gospodarczy i socjalny – BYPASS.

    Okupant to wie i dlatego zwalcza Marsz, bo obawia się tego, że za którymś razem uczestnicy tego Marszu zboczą z trasy, zajmą budynki rządowe i ogłoszą nowy Sejm, rząd i urząd prezydencki czy dyktatorski! Ogłoszą konstytucyjną ciągłość i ważność konstytucji Międzywojennej, a z powołaniem się na skutki prawne wynikające z „bezwarunkowej kapitulacji Niemiec” 1945 roku. Konstytucję obecną ogłoszą za niebyłą i to łącznie ze wszystkim aktami międzynarodowymi zawartymi po 1989 roku. Okupant boi się, razem z okupantem boja się i Niemcy i żydzi, te trzy siły mogą wszytko stracić w ciągu kilku godzin – czego są świadome – a to też i w takich okolicznościach, gdzie obowiązuje kara śmierci.

    Oczywiście kwestie ekonomiczne i restrykcje władz są tu ogromnym problemem, ale nie jest to szklana góra. Polacy są jednym z najinteligentniejszych narodów świata i trzeba im jedynie klimatu do poprawy. Jest oczywiste, że takiego klimatu nikt im nie stworzy, więc muszą to uczynić sobie sami – co też jest prostym wnioskiem:

    Nie ma warunków do odbudowy? Zacząć budować te warunki!

    Drugi problem to żydzi. Jest to grzech pierwotny początków naszej państwowości, pozwoliliśmy żydom na budowanie państwa w państwie, narodu w narodzie, systemu w systemie. To tak dalece, że niejako stworzyliśmy żydów, których jakby nie było. A nie jest to spostrzeżenie retoryczne, bo trzeba zauważyć, że żydzi są stworem błędów chrześcijaństwa. Żydostwo jest formalnym tworem Talmudu, który został uformowany paręset lat po Chrystusie i to żydostwo zaczęło podążać śladami Kościoła, aby go prześladować. Prostą istotą judaizmu jest antychrystyzm – nic więcej. Żydów nie ma tam, gdzie nie ma chrześcijaństwa lub tam, gdzie chrześcijaństwo jest bardzo silne. Teolodzy katoliccy już dawno zauważyli prosty mechanizm uzależnienia rozwoju żydowstwa od gleby upadku Kościoła – a co widać w Polsce obecnej. Tam gdzie Kościół jest silny, żydostwo nie istnieje. Państwo bez żydów jest potęgą, a z żydami jego karykaturą. Żydzi nie są zdolni do samodzielnej egzystencji muszą mieć swojego organicznego goja, a zbrodniczo miotający się Izrael jest tego najlepszym przykładem.

    Siła żydów w Polsce jest prostą funkcją ich funkcjonowania w naszym systemie społecznym, a do tego trzeba naszej słabości. Dlatego aby cokolwiek zrobić w państwie alternatywnym, trzeba to czynić bez żydów. Z żydami się nie uda, lekcja „Solidarności” jest tego dowodem. Byliśmy największym ruchem społecznym na świecie w całej jego historii. Była to pierwsza wielkość ilościowa i pierwsza wielkość jakościowa. My młodzi, silni, wspaniali, ofiarni, mogliśmy wywrócić świat do góry nogami, a jak się skończyło? Tak jak widać – pogorzeliskiem, które jest gorsze, niż po drugiej wojnie światowej, gdzie wtedy mieliśmy przynajmniej granice państwa i granice moralne. Teraz nic nie ma, bo zostaliśmy przygotowani pod nawóz dla żydowskiego osadnictwa. Aby zatem coś zbudować i utrzymać owoc naszej pracy, trzeba budować społeczeństwo alternatywne bez żydów, jakikolwiek kompromis w tym względzie otwiera drogę do klęski. Z żydami nic nam się nie uda, a bez żydów wszystko będzie piękne i dobre. Przy czym budując Polskę bez żydów należy bardziej wystrzegać się żydów dobrych niż złych, a od żydów dobrych należy bardziej wystrzegać się filosemitów. Filosemici są jeszcze bardziej dla nas szkodliwi niż dobrzy żydzi. Najmniej nam szkodliwi są źli żydzi, bardziej źli, im gorsi tym lepsi, bo mniej groźni.

    Reasumując: jak widać w ostatnich wydarzeniach 11 listopada, Marsz zakończył się bardzo źle i tylko ręka opatrzności ochroniła nas przed kolejnym rozlewem krwi, kolejny dramatem, traumą powypadkową i rozbiciem.

    Dmowski wyliczył, że Naród traci swe siły na 30 lat po utarcie krwi. Jak widać wróg dąży wszelkim środkami to takiego osłabienia: spójrzmy, że po wojnie mamy również ten cykl: lata „50” + 30 = lata „80” – powstanie i klęska Solidarności, teraz minęło 30 lat i czas na kolejne spuszczenie krwi z Polaków. NIE MOŻEMY NA TO POZWOLIĆ! (dlatego może alternatywnie chcą nas wpakować w ukraińską wojnę z Rosją!).

    Następny Marsz Niepodległości musi mieć zmienioną formułę ma Marsz Katolicko – Narodowy. Marsz ten musi być zorganizowany właśnie przez struktury alternatywne. Bacząc przy tym, aby tych żydowskich bandziorów, którzy wpuścili dziesiątki tysięcy Polaków w zasadzkę, odseparować od nowych struktur. Nas nie stać więcej na taki marsz jak tegoroczny, a tych bandziorów od organizacji obecnego marszu najlepiej oddać do prokuratury z zawiadomieniem o próbie popełnienia masowej zbrodni na Polakach. Ten marsz był niczym innym jak zamachem na życie tysięcy Polaków i tym bandziorom nie wolno tego puścić płazem. W zawiadomieniu do prokuratury nie wolno zapomnieć o przedstawicielach władz Miasta Warszawy i policji, którzy zezwolili wejść na most Poniatowskiego, lub powiedzmy ściśle skierowaniu marszu w zasadzkę i to pod osłoną ciemności .

    Polska suwerenna to Polska bez żydów.

    In Christo
    Krzysztof Cierpisz
    15-XI_2014

  49. boristhenes said

    Reblogged this on Wolna Polska.

  50. JO said

    Panie „Ikar” , co Pan chce powiedziec tym swoim „Znakiem”???

  51. przemądrzałe bydlę said

    Rzeczywiście była czystka kadrowa w Policji w 2012 r. (przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej)
    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/czystka-kadrowa-w-policji-bezpieczenstwo-na-euro-zagrozone_223800.html

  52. przemądrzałe bydlę said

    „Stało się to już tradycją, że to właśnie Ukraińcy są adeptami Szkoły Policji w Szczytnie ale także Szkół Policji w Słupsku i Katowicach. W okolicach Słupska na Pomorzu też jest bardzo liczna mniejszość ukraińska, która chętnie wstępuje do lokalnej szkoły policji, bo szczególnie upodobali sobie zawód policjanta w Polsce. Być może do podejmowania tego zawodu nakłania ich bardzo aktywny i agresywnie działąjący Związek Ukraińców w Polsce.”

    Oni zawsze się w tym specjalizowali. Podczas II wojny światowej i kolaboracji z III Rzeszą Ukraińcy byli wykorzystywani przez Niemców głównie właśnie w formacjach o charakterze policyjnym, nastawionych na ciemiężenie ludności cywilnej. Ich jakość frontowa była znikoma.

    Wracają stare tradycje:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ukrai%C5%84ska_Policja_Pomocnicza
    http://tiny.pl/qvv7c

  53. Plausi said

    Ten Majdan

    @Matka Polka

    Ten Majdan Polaków nie znalazł najmniejszegno zainteresowania w wolnych mediach, za granicąó tak czy tak nie, można odnieść wrażenie, różnego traktowania chuligaństwa a nawet bandytyzmu (w Kijowie użyto broni palnej) w Warszawie i w Kijowie. Wolne media rozróżniają najwyraźniej pomiędzy dobrym chuligaństwem i zbrodnią i chuligaństwem złym. Któż jednak został powołany do ustalnia stopnia dobroci chuligaństwa ?

    To doświadczenie sugeruje, że nie bez przyczyny być może, tak trudno jest ustalić odpowiedzialnych za zestrzelenie samolotu nad Ukrainą, chociaż strona rosyjska i noworosyjska już została zapobiegawczo obciążona odpowiedzialnością. No cóż, broni masowego rażenia też nie znaeziono w Iraku, ale kraj podbito i zrabowano. O przyczynych napadu na Irak, to była „wojna przez pomyłkę”, napad na Ukrainę wynika z tych samyxch. Ciekawe jakie jeszcze pomyłki przyjdzie Polakom przeżyć, tajest dość tragiczna w skutkach. Zdrowy rozsądek byłby pomocny, ale skąd go wziąć, kiedy tłuszcza wyje „wodzu prowadź”.

  54. Lily said

    Kochani,prosze zobaczcie,czy to nowe loggo Policji,nie jest utworzone z dwuch gwiazd Dawida?, przyzdobione czyms dla kamflarzu.

Sorry, the comment form is closed at this time.