Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wywiad prezydenta FR Władimira Putina dla rosyjskiej agencji informacyjnej TASS

Posted by Marucha w dniu 2014-11-15 (Sobota)

W sobotę w australijskim Brisbane rozpoczyna się szczyt G20. W przeddzień swojego wyjazdu do Australii Władimir Putin udzielił wywiadu rosyjskiej agencji informacyjnej TASS. Wywiad jest publikowany w skrócie.


Jedzie pan na kolejny szczyt „dwudziestki”. W jakim stopniu format „dwudziestki” nadal jest potrzebny, aktualny i na ile jest logiczne, że kraje G20, dążąc do współpracy i rozwoju gospodarki światowej, nakładają sankcje na jednego z członków G20?

Myślę, że jest potrzebny. Dlaczego? Ponieważ jest to miejsce czy obszar, gdzie można spotkać się, omówić zarówno stosunki dwustronne oraz kwestie globalne i chociaż wypracować jakieś wspólne podejście do tego, na czym polega problem i jak go rozwiązać, aby wytyczyć drogę współpracy. To właśnie jest najważniejsze, bo liczyć na to, że wszystko, o czym tam się mówi, będzie wykonane, jest absolutnie nierealne, biorąc pod uwagę, że same rozwiązania nie są wiążące. Częściowo także nie są realizowane. A one nie są wypełniane wtedy i tam, gdzie i kiedy wyraźnie nie odpowiada to czyimś interesom, przede wszystkim mowa o interesie globalnych graczy.

Na przykład na jednym ze szczytów „dwudziestki” postanowiono wzmocnić rolę gospodarek wschodzących w zakres działalności MFW, o redystrybucji kwot. Kongres USA zablokował tę decyzję, i tyle. I negocjatorzy, nasi partnerzy, mówią: chcieliśmy, już podpisaliśmy, przyjęliśmy tę decyzję, ale Kongres nie przepuszcza. Tak właśnie wyglądają wszystkie decyzje.

Ale mimo wszystko sam fakt, że taka decyzja została sformułowana i wszyscy uczestnicy procesu międzynarodowego w ramach „dwudziestki” uznali, że jest to słuszne i sprawiedliwe i odpowiada dzisiejszej rzeczywistości, już w pewien sposób reguluje międzynarodową opinię publiczną i mózgi ekspertów, a to trzeba brać pod uwagę. A już sam fakt, że Kongres USA odmówił uznania tej ustawy świadczy o tym, że właśnie USA wybijają się z ogólnego kontekstu rozwiązywania stojących przed społecznością międzynarodową problemów. Tylko o tym nikt nie wspomina. Wykorzystując swój monopol w światowych środkach masowej informacji, ta wiadomość jest zagłuszana, jej już jakby nie ma.

Ale to nie znaczy, że jest to bezużyteczny format. Już powiedziałem dlaczego. Korzyść z niego są.

Czy można byłoby sprawić, aby te decyzje były wiążące?

To niemożliwe. Takich przykładów w praktyce międzynarodowej nie ma. No z wyjątkiem decyzji Rady Bezpieczeństwa w zakresie bezpieczeństwa międzynarodowego.

Teraz w związku z tym, że niektóre kraje „dwudziestki” w stosunku do Rosji  nakładają sankcje. Oczywiście jest to sprzeczne także z samą zasadą działania „dwudziestki” i prawa międzynarodowego, ponieważ sankcje mogą zostać nałożone w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych i jej Rady Bezpieczeństwa. I co więcej jest to nawet sprzeczne z zasadami WTO, Układu Ogólnego w sprawie Taryf Celnych i Handlu – tzw. GATT. USA kiedyś tworzyły tę organizację, a teraz same znacznie naruszają wprowadzone zasady. Jest to szkodliwe i oczywiście powoduje pewne szkody dla nas, ale także dla nich samych, ponieważ w rzeczywistości podważa się cały system międzynarodowych stosunków gospodarczych. Mam wielką nadzieję, wychodząc z tego, że to ostatecznie zostanie zrozumiane i pozostanie w przeszłości.

Czy zamierza pan podnieść tę kwestię na szczycie, czy będzie ona stanowiła tło: jeśli tylko będzie o tym mowa, wypowie się pan na ten temat?

Jeśli będzie o tym mowa, to oczywiście powiem o tym, ale ja sam nie zamierzam podnosić tej kwestii do dyskusji. Myślę, że nie ma to sensu. Wszyscy i tak dobrze rozumieją, co robią ci, którzy wprowadzają sankcje. Po co będę zwracał na to uwagę, o co prosił? To bezużyteczne. Takie decyzje są podejmowane przez nich na poziomie bloku, na poziomie krajowym. Podejmowane są pod kontem tego, jak nasi partnerzy rozumieją swoje interesy geopolityczne. Wierzę, że to pomyłka nawet z punktu widzenia ich interesów geopolitycznych.

Wszyscy powinni zrozumieć, że cała ta globalna gospodarka i finanse są dziś wyjątkowo zależne od siebie nawzajem. Cóż, w naszym przypadku – powiedzmy, że partnerzy ograniczyli dostęp naszym instytucjom finansowym do międzynarodowych rynków finansowych. Ze względu na to, że pozyskujemy kapitał na międzynarodowych rynkach finansowych, nasze instytucje finansowe finansują nasze firmy, które kupują gotowe produkty w tych samych rozwiniętych gospodarkach i wspierają tam i miejsca pracy, i sferę socjalną, i wzrost gospodarczy. Jeśli nie będziemy tego robić, będą tam przestoje. Są to głębokie rzeczy, które nie leżą być może na pierwszy rzut oka na powierzchni.

Dlatego trzeba rozwiązać wszystkie te problemy, które pojawiają się, złożoności (a ich jest wiele) razem. A jeśli pójdziemy inną drogą … Teraz te same Stany mówią o stworzeniu dwóch stowarzyszeń: transatlantyckiego i transpacyficznego. Jeśli będą to jakieś dwie zamknięte grupy, to w końcu doprowadzi to nie do eliminacji, a do wzrostu braku równowagi w gospodarce światowej. Oczywiście jesteśmy za tym, aby nie doszło do tego, abyśmy pracowali razem. Te kwestie można rozwiązać jedynie wspólnymi wysiłkami.

Przecież jeszcze 20 – 30 – 50 lat temu sytuacja była inna. Dlaczego mówię z taką pewnością, że tylko razem można skutecznie rozwiązać problemy? Według parytetu siły nabywczej PKB krajów BRICS jest już wyższy niż ten sam wskaźnik krajów „siódemki”: jeśli u BRICS jest to, według moich danych, 37,4 biliona dolarów, to u G7 – 34,5. A teraz wystarczy powiedzieć: „Nie, my będziemy sami robić tutaj tak i tak, a wy róbcie, co chcecie”? Oprócz dalszego braku równowagi, nic innego z tego nie wyjdzie. Chcemy działać – trzeba działać razem.

Powiedział pan o braku równowagi w gospodarce światowej, o tym mówi także MFW i przewiduje ewentualne pojawienie się nowych „baniek”. Czy rosyjska gospodarka jest gotowa stawić czoła nowej fali kryzysu?

Tak, jest gotowa. Myślimy o wszystkich scenariuszach, w tym także o tzw. katastrofalnym spadku cen nośników energii, co jest w pełni możliwe, dopuszczamy i to. Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Finansów i rząd ogólnie rzecz biorąc przeliczają rozwój gospodarki według każdego z tych scenariuszy.

Bardzo ostrożnie odnosimy się do naszych rezerw: zarówno do rezerw złota, jak i do rezerw rządowych. Są one wystarczająco duże i to pozwala nam być pewnymi tego, że w pełni wykonamy wszystkie wzięte na siebie społeczne zobowiązania i utrzymamy wszystkie procesy budżetowe w określonych granicach i całą gospodarkę.

Jedną z propozycji australijskiego przewodnictwa „dwudziestki” jest stworzenie centrum inwestycji w infrastrukturę. Czy dla Rosji, dla której projekty infrastrukturalne i tak już są priorytetowe, jest to korzystne? Czy to w żaden sposób nie będzie zgadzać się z naszą pracą po uwzględnieniu sankcji?

Tu niczego nie trzeba ani negocjować, ani z nikim umawiać się. To tylko pokazuje, że kroczymy po dobrej drodze, że działamy absolutnie w głównym nurcie; że społeczność międzynarodowa, w tym przypadku gospodarcza, posiada te same poglądy na temat działań rządu w tej sytuacji, która wyłania się w gospodarce światowej, po prostu potwierdza, że mieliśmy rację. To jest zawsze przyjemne i pożyteczne.

Na szczycie „dwudziestki” zamierza pan z kimś rozmawiać osobno?

Tak, mamy tam zaplanowane spotkania m.in. z kanclerz Niemiec i wiele innego typu spotkań

http://polish.ruvr.ru/

Komentarzy 28 to “Wywiad prezydenta FR Władimira Putina dla rosyjskiej agencji informacyjnej TASS”

  1. NyndrO said

    Myślę,że Pan się do końca zdekonspirował,a pańska misja dobiegła końca.Przecież oni mają na stole „Wolne Tematy”!

  2. Ex said

    Czy Rosja rozkradłaby nas tak jak Zachód?

  3. Listwa said

    Grożący Rosji przywódca organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie Tarhan Batiraszwili został zabity – oznajmił szef Czeczenii Ramzan Kadyrow na swoim Instagramie.

    „Wróg islamu Tarhan Batiraszwili, który nazywał siebie Omar asz-Szyszani, został zabity. Czeka to każdego, któremu przyjdzie do głowy grozić Rosji i narodowi czeczeńskiemu”.

    Na początku października poinformowano, że dowódca polowy PI Batiraszwili zagroził inwazją na Rosję. Asz-Szyszani zapowiedział, że zaprowadzi ze sobą tysiące islamistów i „zemści się na Moskwie”.

    http://polish.ruvr.ru/news/2014_11_13/Kadyrow-poinformowal-o-likwidacji-w-Czeczenii-lidera-PI-7356/

  4. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie
    17.10.2014 – 12:23

    Na początku października, w siedzibie międzynarodowej organizacji praw człowieka Freedom House w Waszyngtonie, były prezes Jukosu Michał Chodorkowski wygłosił mowę potępiającą rosyjski rząd i prezydenta. Na podstawie tego przemówienia [opracowano później i] opublikowano manifest. Upewniwszy się co do poparcia światowej oligarchii finansowej, Chodorkowski zaproponował kilka nieszablonowych tez, używając bliskich rosyjskiemu sercu porównań, analogii i skojarzeń, a nawet miejscami używając retoryki patriotycznej. Z godnym pozazdroszczenia patosem i pretensją do stanowienia niejako ostatecznej instancji były oligarcha próbuje pogodzić to, co jest nie do pogodzenia. Obce Rosji i ludziom rosyjskim „liberalne wartości” podciąga do bliskich i drogich rosyjskiemu sercu pojęć narodowej dumy i sprawiedliwości, tworząc niebezpieczne złudzenia ich organicznej niesprzeczności.

    Chodorkowski próbuje oswoić aktywną część społeczeństwa z procesem liberalnej transformacji, sterowanej w całym świecie zakulisowo i – co więcej – mówi o niej jako jedynie możliwej i koniecznej. Nie wolno tej kompilacji „ciepłego z miękkim” po prostu zignorować i pozostawić bez odpowiedzi. Zbyt niebezpieczne hasła przebrzmiewają z ust jawnego wroga Rosji i zbyt destrukcyjny charakter może mieć próba realizacji zalecanych przez niego scenariuszy.
    Na globalistyczny, liberalny scenariusz, stręczony przez Chodorkowskiego pod hasłem nowej rundy „reform”, powinniśmy dać swoją, rosyjską, patriotyczną odpowiedź. Przecież to nie są zwyczajne puste spekulacji uciekiniera z ojczyzny, bogatego, uzdolnionego kryminalisty, ale ideologiczny program nowego państwowego przewrotu w Rosji – „mapa drogowa” oligarchicznego buntu, skierowanego, jak zawsze w Rosji, przeciwko władcy, narodowi i mocarstwu. Rozpatrzmy wszystko punkt po punkcie.

  5. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    Rosyjski wybór, społeczna sprawiedliwość i narodowa mobilizacja

    1. Sto lat temu ostatni rosyjski car-męczennik Mikolaj II pisał: „Dookoła zdrada, tchórzostwo i oszustwo”. Bynajmniej nie miał na myśli narodu, durniów ani dróg, lecz otaczającą go w tym czasie polityczną, wojskową i ekonomiczną elitę. Zdrada elit zakończyła się tym, że największe światowe mocarstwo, Rosyjskie Imperium, runęło. [Wcześniej] dwieście lat temu polityczna elita pod kierownictwem brytyjskiego wysłannika uczestniczyła w carobójstwie imperatora Pawła, co doprowadziło w następstwie do napoleońskiej inwazji i wojny ojczyźnianej 1812 roku. Czterysta lat temu, w czasach smuty, polityczna elita Rosji przysięgała samozwańcom i polskiemu królowi, zdradziwszy ojczyznę i wiarę, i tylko powstanie rosyjskiego [ruchu] oporu ocaliło wtedy Rosję i prawosławie, dając początek nowej dynastii rosyjskich carów. Od tego czasu w Rosji zmieniło się niewiele. Rosyjscy władcy, wspierani przez rosyjski naród, skladają swoje życie na ołtarzu Ojczyzny, a wypasione, skorumpowane, kompradorskie elity nie brzydzą się żadnymi sposobami, żeby ojczyznę sprzedać, państwo tchórzliwie zdradzić, naród ogołocić i podporządkować [obcym] ze względu na osobiste, chwilowe korzyści.

    Ale po długich i bolesnych latach smuty zawsze następowało uspokojenie – Rosja wychodziła z kryzysu i krwawych wojen i stopniowo zaczynała rozwijać się. 23 lata temu (na naszych i Pańskich oczach) historia znowu się powtórzyła. „Czerwone imperium”, rzeczywiście wymagające poważnego ale i skrajnie ostrożnego zreformowania, zostało, zamiast tego, rozgrabione, splądrowane i rozbite przez sforę „przemalowanych” i zaprzedanych niedawnym „ideologicznym wrogom” wyższych partyjnych urzędników i przyklejonych do nich nuworyszów bez zasad. Historia przyspiesza… jej zakręty są coraz ostrzejsze. I oto znowu – drugi raz w naszym krótkim życiu – kraj, który dopiero co zaczął podnosić się z upadku po niedawnym „pogromie”, staje wobec niebezpieczeństwa rozszabrowania. Ci, którym w latach 90-tych nie pozwolono dokończyć grabieży naszej cierpiącej w różnoraki sposób i osłabionej ojczyzny, teraz przygotowują się do rewanżu.

  6. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    2. Dziesięć lat pobytu w więzieniu to dla Pana, Panie Chodorkowski, naprawdę tragedia. Ileż to można by było nakraść w tym czasie! Teraz jedynym Pańskim celem jest nadrobić straty. Spójrzmy na wcześniejsze dziesięć lat pańskiego życia. Od 1991 roku, aż do Jego aresztowania, stworzył Pan, Panie Chodorkowski, „z niczego” (czyli nie inwestując ani grosza, tylko przechwytując dziesiątki miliardów dolarów majątku publicznego) ogromne imperium finansowo-przemysłowych, stając się jednym z najbogatszych ludzi w kraju. Przy tym, podobnie jak wszyscy ówcześni oligarchowie, [czynił to] idąc po trupach, nie krępując się żadnymi moralnymi ograniczeniami, grabiąc i rujnując ogromne dziedzictwo przemysłu radzieckiego. Kąpaliście się w pieniądzach i „elitarności”, niczego sobie nie odmawiając. W tym samym czasie ja, jak i wielu moich przyjaciół i kolegów walczyliśmy niemal nieprzerwanie za rosyjski naród i Rosję, przeciwko wrogom Ojczyzny. Najpierw w Naddniestrzu, a następnie w Bośni i Czeczenii. I dopóki my, ponosząc klęskę za klęską z powodu sprzedajności tzw. nowej elity, ustępowaliśmy, zaciskając zęby, w akompaniamencie pogardliwych i nienawistnych komentarzy skorumpowanych „demokratycznych” mediów, to Pan, Panie Chodorkowski, i Panu podobni nawet nie wspomnieliście o nędzy Ojczyzny i jej narodu. I dlatego mamy zasadniczo różne doświadczenia. Pan uczył się kraść, rabować i łgać, a my – bronić Rosji i narodu. Nawet wtedy, gdy nikt tego od nas nie żądał! Więzienie zawsze zmienia ludzi, rzadko – na lepsze. Pan, niestety, potrzebnego doświadczenia z niego nie wyniósł. Przecież, nawet wyszedłszy na wolność, Pan się absolutnie nie przyznaje do jakiejkolwiek winy. Co więcej, natychmiast staje znowu w obozie wrogów, potwierdzając tym samym, że siedział Pan słusznie.

    3. O jakim „ukradzionym” Pan może w ogóle mówić? Pan, którego credo było kraść, kraść i kraść? Czy Pan w swoim życiu sam coś stworzył lub zbudował, co można by było ukraść osobiście Panu? Nie. Ponieważ niczym innym jak kradzieżą, oszustwami i grabieżą do momentu uwięzienia Pan się nie zajmował. Ze wszystkich pańskich osiągnięć osobiście skłonny jestem uznać za społecznie pożyteczne, jedynie te nieudolnie wykonywane prace więzienne. Z moralnego punktu widzenia, tylko ta praca ma szlachetny charakter w całej Pańskiej – delikatnie mówiąc – brudnej działalności wysokowyspecjalizowanego złodzieja i utalentowanego oszusta. Ale najgorsze jest to, że ta praca nie była z korzyścią dla Pana gdyż, sądząc z tego, z czym teraz Pan występuje, nie przywiodła Pana do uznania swoich błędów i przestępstw. Kiedy prawdziwi patrioci Rosji i Rosjanie podjęli boje w Noworosji, Pan, otrzymawszy ułaskawienie prezydenta Putina, natychmiast stanął po stronie jego przeciwników i wrogów Rosji. Był Pan na Majdanie rusofobów i na terytorium wroga zorganizował zlot wszystkich „kolorowych” rosyjskich sprzedawczyków do walki z „Rosyjską Wiosną”. Pan mówi, że „Rosja przestała się rozwijać”? To prosty skutek właśnie pańskiej działalności, pańskiej prywatyzacji, pańskiej kompradorskiej polityki. Teraz Pan nawołuje nas do zasadniczych reform? Wspólnie z kim? Z jawnymi wrogami wszystkiego, co rosyjskie? Wychodząc z patriotycznych pobudek?

  7. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    4. Szczególnie jaskrawo przejawia się pański „patriotyzm”, Michale Borysowiczu, w powtarzaniu swojego horroru o Rosji jako „zagrożeniu dla Europy i świata”. Kiedyś o tym zagrożeniu głośno (i znacznie bardziej zręcznie) krzyczał Goebbels, a przed nim – Napoleon oraz brytyjski Lord Palmerston i Disraeli. Po nim – Winston Churchill i prezydent USA Ronald Reagan, który bezmyślnie nazwał ZSRR „imperium zła”. Tak że Pan, Panie Michale Borysowiczu, poszedł dość dobrze już przetartą drogą. Należy rozumieć, z pełnym zaufaniem, że tylko Pan jeden, jako ten „najmądrzejszy”, cośkolwiek rozumie z historii, a wszyscy rosyjscy ludzie to – całkowite bałwany i nieuki. No, i jeszcze tchórze, których łatwo oszukać i zastraszyć widmem „III wojny światowej”, żeby zgodzili się odstąpić od swojej ojczyzny i w zamian za „byle tylko nie było wojny” [odmówili] pomocy ginącym w Noworosji braciom tej samej krwi. Jednak główny adresat pańskiej odezwy w ogóle nie znajduje się w Rosji. To [oskarżenie] jest swego rodzaju „przysięgą” tych, którzy w całej historii Rosji marzyli o jej likwidacji. Moim zdaniem, ma miejsce typowo szulerskie zagranie, w trakcie którego strona używająca znaczonych kart zauważywszy, że za chwilę ją przyłapią, natychmiast obwinia partnerów w oszustwie. Stojący na czele globalnej finansowej oligarchii świat zachodni, którego integralną częścią jesteś Pan, Panie Michale Borysowiczu, dokłada starań, aby nas tak przedstawić, gdyż [ten świat] – zamierzając zniszczyć lub podbić sąsiadów – zawsze i wszędzie zaczyna od oskarżania przyszłych przeciwników, przypisując im dokładnie własne intencje. Tak więc, można stwierdzić, że Rosji naprawdę grożą wojną. [Czynią to] w nadziei, że przestraszy się i skapituluje, pozwalając się z początku rozbroić, a potem ostatecznie dobić. Co mogę powiedzieć? Zadanie prawdziwych rosyjskich patriotów (nie bywalców Waszyngton „Freedom House”) polega na tym, żeby przygotować się do odparcia agresji z Zachodu, bo tylko wtedy Rosja będzie miała szansę, aby jej zapobiec i bronić swojej suwerenności.

  8. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    Rosyjski wybór, społeczna sprawiedliwość i narodowa mobilizacja

    5. Mówiąc o „wartości europejskich”, Pan, Panie Chodorkowski, nie rozumie (lub udaje, że nie rozumie), że [„wartości” te] nie mają związku z prawdziwymi, tradycyjnymi wartościami europejskimi. Właśnie te [stara się] odrodzić dzisiaj w Rosji prezydent Putin. A te „wartości”, do których obecnie nawiązuje światowa oligarchia finansowa jako jakościach „europejskich”, wywołują w samej Europie wielosettysięczne akcje protestacyjne. Kiedy poprzednim razem, ponad dwadzieścia lat temu, radzieckie kierownictwo postanowiło „powrócić” do tych tak zwanych „wartości”, kraj został w rezultacie rozbity, splądrowane i upokorzony, a naród rosyjski równocześnie okazał się największym podzielonym narodem na świecie. Od dojścia do władzy Putin zaczął naprawiać katastrofę [lat] dziewięćdziesiątych – poskramiać wszechwładną oligarchię, unaradawiać elity, odbudowywać zniszczoną gospodarkę. W ramach ustanawiania porządku Prezydent uznał za możliwe okazać miłosierdzie nawet takiemu niegodziwcowi, jakim przed uwięzieniem pokazał się Pan światu, Panie Chodorkowski. Pan tego nie docenił. Widocznie dlatego, że uznał Pan okazaną mu łaskę za przejaw słabości. Przecież Pan, Panie Chodorkowski, tak by się nie patyczkował [na jego miejscu], nieprawdaż? I teraz, oszukawszy Prezydenta swoją fałszywa skruchą, postanowił Pan zemścić się na nim za wszystko? Za to, że on postawił na umocnienie państwa i obronę interesów narodowych z uszczerbkiem dla kompradorskich elit? Za to, że nie pozwolił za grosze sprzedać co większych zasobów bogactw naturalnych Rotszyldom i przestawić się na sterowanie z zewnątrz? Za to, że skazał Pana za otwarte wyrażanie zamiaru odsunięcia go od władzy niekonstytucyjną drogą? Z Pańskich słów wynika, że w więzieniu „wiele przewartościował”, jednak ledwo tylko wyszedł Pan na wolność, w wojnie za „Rosyjski Świat”, w bezpośrednim i okrutnym starciu w Donbasie, znowu znalazł się Pan po przeciwnej stronie frontu niż naród rosyjski. Pańska nienawiść do Putina przywiodła Pana nie tylko do grona wrogów osobiście Prezydenta, ale również w szeregi wrogów rosyjskiego państwa i całego rosyjskiego narodu. Jak Pań śmie karcić Putina za to, ze stanął w obronie mieszkańców Krymu i Noworosji, za to, że nie pozwolił ukraińskim nazistom, popieranym przez Zachód, ustanowić krwawej dyktatury na Krymie i w Donbasie? Przecież Rosjanie [tam] bronią siebie i swojego życia! Pan przecież obwinia ofiary za to, że mają czelność bronić się. III wojna światowa jest wykluczona, dopóki Rosja jest silna i [dysponuje] dostatecznym potencjałem, żeby zagwarantować [odwet], nawet i asymetryczny według strategicznych parytetów, i dopóki w niej u władzy znajdują się ludzie nie będący gotowi za obietnice wejść do międzynarodowej elity, sprzedać swój kraj i swój naród na pniu. Pańskiemu dążeniu – upartemu i nieuśmierzonemu mimo lat więzienia – by sprzedać to, co do Pana nie należy, damy taki odpór, na jaki [to dążenie] zasługuje. I nie damy się ponownie, jak 23 lata temu, porwać kłamliwym hasłom.

  9. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    6. To, co Pan mówi o „europejskich wartościach i cywilizacji euroatlantyckiej,” nie tylko nie ma nic wspólnego z Rosją, ale wręcz stoi w sprzeczności z naszą narodową historią, psychiką i przeznaczeniem. Europa już dawno odeszła od swoich własnych chrześcijańskich wartości, pogrążywszy się w otchłani najbardziej obrzydliwych przywar, a wychwalany „euroatlantyzm” jest niczym więcej niż geopolityczną doktryną globalnej dominacji USA, skierowanej przeciw narodom całego świata, zachowującym jeszcze własną religię, suwerenność i narodowe tradycje. Dla Rosji, już dwa razy w ostatnich latach dotkniętych trądem „przodujących europejskich idei” i ciężko poszkodowanej z powodu bezmyślnego zauroczenia [nimi] własnej elity i inteligencji, istnieją dziś tylko dwie drogi: albo powrócić do siebie, odzyskać swoją wiarę, swoje tradycje, swoje wartości i swoją suwerenności, albo rozpuścić się w globalnym Zachodzie, popaść w niewolnictwo i zniknąć jako cywilizacja, utraciwszy wszystko. Ponownie podkreślam – wykazuje Pan, Panie Chodorkowski, nadzwyczajną hipokryzję, kiedy żałuje utraconej sztuki, literatury, nauki, [osiągnięć w podboju] kosmosu i innych [z okresu] imperialnej i radzieckiej „totalitarnej przeszłości.” Zaprawdę, „zlitował się wilk nad kobyłą, zostawił ogon, tak, i grzywę”! Ale nawet jeśli założymy, że część z tego, co Pan powiedział jest prawdą, to proszę, aby nieco poduczyć się historii. Rosja otrzymała wiarę chrześcijańską nie z katolickiego Zachodu lecz z prawosławnego Wschodu – bezpośrednio od Bizancjum, od Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego, i w przeciągu całego tysiąclecia pozostała prawdziwego chrześcijaństwa strażnikiem. Czy Panu jednak wypada mówić o wierze chrześcijańskiej?

    7. Wszystko, co Rosja posiada dzisiaj, zostało stworzone przez nasz naród i nasz kraj w rozpaczliwej walce o zachowanie własnej tożsamości, wolności i suwerenności – w walce z wrogami zarówno z Zachodu, jak i ze Wschodu. Rosja powstawała najpierw jako państwo narodowe, które wyrosło w wielkie imperium dlatego, ponieważ było elastyczne w umiejętności przejmowania pozytywnych doświadczeń sąsiadów. I nie ma w tym dla niej nic wstydliwego ani ogólnikowego – ponieważ taka jest droga wszystkich narodów, które mają rozsądnych władców, budujących i rozwijających własne państwa. Zapożyczać – nie znaczy bezmyślnie kopiować. Już wystarczy… już dość skopiowaliśmy. Sam tylko marksizm, przyniesiony do nas właśnie z Europy, co zrobił z naszym krajem! Każdy naród i każdy kraj jest wyjątkowy. I tak, jak każde pole zachwyca różnorodnością roślin i bogactwem kolorów, tak i Człowieczeństwo jest piękne w swoim bukiecie unikalnych narodów i nawet jeśli one walczą ze sobą o „miejsce pod słońcem”, to – za to – nie przypominają przystrzyżonego trawnika, w który starają się przerobić je „euroatlantyckie powszechne człowieki”.

  10. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    8. Wartości euroatlantyckie. „Wartość silnego i sprawiedliwego państwa”? Mocne, Michale Borysowiczu. Obecnie wartości te prowadzą do zagłady narodów Europy, którzy za nimi idą i które kiedyś je stworzyły, tę samą wielką Europę, o której tak lubią rozprawiać nasi domorośli liberałowie. To w tym ma się zawierać pańska tak zwana „sprawiedliwość”? Zresztą, Pana, ze zrozumiałych powodów, nie interesują historyczne losy jakichś tam Niemców, Francuzów czy Brytyjczyków. Podobnie jak Rosjan, Baszkirów, Tatarów, Lezginów i tak dalej. No… „silne państwo”… Jak przypuszczam ma Pan na myśli USA? Wszak silnych (to jest, poważnie mówiąc, suwerennych i niezależnych) państw w Europie już nie ma. Ostatnie suwerenne państwo w Europie poza granicami byłego ZSRR, które ośmieliło się bronić interesów swoich obywateli – Jugosławię – rozgromili i podporządkowali piętnaście lat temu. Skłonili je do „wyboru euroatlantyckiego” bombami i pociskami, blokadą i buntem innoplemiennych i innowiernych imigrantów. Teraz w kolejce Białoruś i Rosja, czyż nie tak? Przyczółek na Ukrainie został już stworzony i pozostało tylko dokonać ostatecznego ataku? Szerzone przez globalną oligarchię finansową wartości („europejskie”, „euroatlantyckie”, „ogólnoludzkie” etc.) – to wartości całkowitego zniszczenia państw narodowych i radykalnej zmiany wszystkiego, co z daleka choć przypomina sprawiedliwość społeczną. Tu Pan, Panie Chodorkowski, albo jest ignorantem albo celowo kłamie. Cóż… „ignorancja” – to taka licencja poetica, złudzeń co do braków w pańskiej edukacji nie mam.
    Liberalizm, którego Pan broni, ma na celu – w zakresie głównej zamykającej idei – absolutną globalizację, podciągniecie wszystkich narodów i religijnych wspólnot pod jeden strychulec i utwierdzania władzy światowej oligarchii finansowej poprzez zniesienie wszystkich państw historycznych (projekt Unii Europejskiej jest pierwszym krokiem w tym kierunku). W dziedzinie polityki gospodarczej liberalizm to nie tylko w praktyce, ale w teorii bezwzględna odmowa sprawiedliwości społecznej. Liberałowie twierdzą, że wolny rynek jest nie do pogodzenia z redystrybucją zysków, za czym opowiadają się zwolennicy sprawiedliwości społecznej. Czym więcej Rosja będzie angażować się w proces globalizacji, tym szybciej straci suwerenność i zdolność do prowadzenia polityki społecznej.
    Teraz o „mobilizacji”. Na pewno potrzebna nam jest potężna narodowa mobilizacja przeciwko agresji „euroatlantystów”, nastawionych na przyspieszenie grabieży Rosji pod pretekstem „integracji społeczności światowej i globalnej gospodarki”. [Potrzebna nam jest] mobilizacja zarówno państwowa, jak i społeczna. Zagrożenie bowiem zawisło nie tylko nad gospodarczą suwerennością Rosji, ale ale również nad tożsamości kulturową i moralną jej narodu, usilnie rozkładanego propagowanymi i zaszczepianymi „euroatlantyckimi” wadami – sodomicką deprawacją, pedofilią, zabójstwami dzieci i osób w podeszłym wieku (aborcja i eutanazja), nadużywaniiem narkotyków, terroryzmem i wszystkimi innymi rzeczami, które niesie ze sobą „nowy humanitarny porządek świata”.

    9. „Ten, kto chce być silnym, nie może pozwolić sobie być ostatnim.” W pełni słuszna teza. I właśnie dlatego postanowienie Prezydenta Rosji o całkowitym przezbrojeniu armii do 2020 roku okazuje się w pełni adekwatną odpowiedzią na rusofobską histerię ze strony Zachodu. Rosyjscy wojskowi, kierujący kompleksem obronno-przemysłowym, regionalni przemysłowcy i przedsiębiorcy powinni zastąpić kompradorską elitę z lat dziewięćdziesiatych, tak zwanych „oligarchów”, których Pan, Panie Chodorkowski, okazuje się typowym przedstawicielem. Oligarchowie są obcy Rosji – ich kapitały i rodziny są na Zachodzie, choć swoje majątki zgromadzili, eksploatując rosyjski naród. Oni reprezentują interesy globalnej oligarchii finansowej, myślą ultraliberalnymi kategoriami i w samej rzeczy są kimś w rdzaju kolonialnej administracji. Dlatego też wolą nagłaśniać swoje „objawienia” pańskimi ‘prorockimi” ustami z Waszyngtonu.

  11. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    10. Dzisiaj rzecz nie dotyczy Europy, ale samej Rosji. Naszą drogą musi być powrót do samych siebie. Trzeba powrócić do naszej historii, naszej kultury, naszej misji. Naszą misją zawsze było i wciąż pozostaje nieść narodom świata światło wiary Chrystusowej, światło dobra i ideałów sprawiedliwości społecznej, być tymi, którzy „powstrzymują od zła”, jak napisał apostoł Paweł. Mieliśmy bardzo trudną przeszłość. Cały dwudziesty wiek Rosją trzęsło w gorączkach krwawych rewolucji i wyniszczających wojen. No, ale dzięki trudnym próbom, [którym została poddana], Rosji potrafiła zachować wiele z tego, co Europa utraciła prawie na zawsze. I jeśli Europa pragnie powrócić do swoich własnych tradycji i zasad chrześcijańskich, to jest jej z nami po drodze, a nie z oligarchią finansową Stanów Zjednoczonych, niosacą narodom świata bezbożną cywilizację moralnego rozkładu, ideologiczne zzombienie, śmierć duchową i fizyczną.

    Budowa sprawiedliwego społeczeństwa

    11. „Współczesne społeczeństwo rosyjskie jest niesprawiedliwe”, mówi Pan. Całkowicie się zgadzam. Ale (powtarzam, co napisałem wyżej), takim uczynił go Pan osobiście i Panu podobni. Korzystając z kryzysu ZSRR podjęliście grabież i zabójstwa, przejmując w swoje ręce dorobek narodu. Tak Pan, jak i Pana wspólnicy położyliście podwaliny „nowoczesnego społeczeństwa rosyjskiego”, gdzie najbardziej cyniczna i podła mniejszość, działając w zmowie i na polecenie zaoceanicznych kuratorów, przejęła wszystkie dźwignie gospodarczej i po części politycznej władzy. Zaraz po dojściu do władzy Putni zaczął naprawiać sytuacją, ale niesprawiedliwość, która uprawomocniła się w latach dziewięćdziesiątych, zapuściła głębokie korzenie. Dlatego przywrócenie sprawiedliwości społecznej w naszym społeczeństwie będzie długim i trudnym procesem. Ja jednak wierzę, że poradzimy sobie z tym bez rad ex-oligarchy, który zdobył majątek na grabieży narodowych bogactw, wytworzonych ciężką pracą pokoleń ludzi rosyjskich.

    12. Czytając Pańską krytykę prywatyzacji (krytyki, swoją drogą, całkiem uzasadnionej) porażony jestem Pańskim cynizmem. Pan, i tacy jak Pan, nabyliście swoje kapitały właśnie drogą takiego przestępczego zawłaszczania ogólnonarodowych dóbr, [jaki Pan skrytykował], a teraz usiłuje za to obwiniać kogo Panu pasuje, tylko nie tego, kto temu rzeczywiście jest winien. Prywatyzacja – jaka by ona nie była – to nie jest „przechył”, to jest przestępstwo. W [jego] rezultacie własność otrzymali nie zwykli ludzie, ale zręczna i pozbawiona zasad mniejszość. Najtłuściejsze kawałki własności zostały nabyte przy bezpośrednim wsparciu zagranicznego kapitału finansowego, kroczącego dosłownie „po trupach”. Czyżby Pan o tym nie wiedział? Putin i tutaj zaczął ustanawianie prawidłowych proporcji, przekazując państwu najważniejsze strategiczne dziedziny ekonomii. W ten sposób stara się naprawić najbardziej katastrofalne następstwa prywatyzacji. Bez wykorzenienia oligarchii, opartej właśnie na przestępczej prywatyzacji, nie będzie ani sprawiedliwości społecznej, ani w pełni wartościowego rozwoju prywatnej przedsiębiorczości.

  12. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    13. To, co jest w ziemi, powinno w pełni należeć do narodu, oto i w tym ma Pan pełną rację. Ja już mówiłem, że niekiedy (choć rzadko) uwięzienie wychodzi człowiekowi na korzyść. W tym punkcie [dostrzegam] niewątpliwie pozytywny przełom, ale – właśnie – to stało się z Panem: aktywa pańskich kompanii energetycznych, stworzonych przestępcza drogą, zostały przekazane w zarząd państwowy, to jest przekazane narodowi. Jak jeszcze inaczej można zasoby naturalne mogą stać się mieniem narodowym, jak nie przez ich nacjonalizację i redystrybucję uzyskanych z nich zysków dla dobra wszystkich obywateli. To wyklucza prywatną własność na duże obiekty w dziedzinie energo-wydobywczej. Historia z Jukosem to przykład, jak zasoby przywracane są narodowi. Efektywność wykorzystania zasobów to drugie pytanie. Przede wszystkim trzeba je odebrać Panu i takim jak Pan, a potem wykorzystywać maksymalnie efektywnie. Potem niech będzie trudno spierać się z faktem, że wykorzystanie renty zasobowej jest dalekie od idealnego. Najważniejsze – żeby nie pozostawić nic z bogactw przyrody w prywatnej własności oligarchów.

    14. Podatek proporcjonalny – absolutnie prawidłowa droga. To jest ruch w kierunku sprawiedliwości społecznej. Tylko, że – Panu, Panie Chodorkowski, wzbogaconemu na grabieży swojego narodu i wywożącemu kapitały za granicę, nie wypada tego rozsądzać. Pan w jakim kraju płaci podatki? W Szwajcarii, w Anglii, w USA? Niech Pan zwróci narodowi to, co mu ukradł, niech Pan zacznie od siebie i zapłaci podatki w Rosji. Czy to dlatego koniecznie musicie najpierw zostać prezydentem? Jeden podobny oligarcha całkiem niedawno zaklinał się wobec elektoratu w swoim kraju, że tak zrobi. Pietr Poroszenko się nazywa. Przysięgał oddać narodowi Ukrainy wszystko, co zdobył „niewytężoną pracą”. No cóż, na razie się nie spieszy. Tak więc, zacznij Pan od siebie. Proszę zademonstrować światu postawi) „odpowiedzialnego płatnika podatków”. Być może ktoś (bardzo naiwny) Panu uwierzy.

    15. Liberalizm w Pańskim pojmowaniu, Panie Chodorkowski, to absolutny błąd. To fałsz, zupełnie ignorujący Boga, ducha, kulturę, człowieczeństwo, społeczeństwo i stawiający jako kamień węgielny [społecznej struktury] indywiduum, jego materialne prywatne interesy w sferze finansowej. Liberalizm w takim pojęciu jest całkowicie niezgodny z wolnością, widzianą w dłuższej perspektywie. Czyż człowiek może być wolny, jeśli społeczeństwo, w którym on żyje, znajduje się w finansowej niewoli, kabale lichwy międzynarodowej oligarchii finansowej i jej lokalnych nadzorców? Czyż człowiek może być wolny, jeśli całe jego życie zostanie poświęcone poszukiwaniu i pomnażaniu materialnych korzyści, a stan jego konta w banku okazuje się miarą… no, właśnie, czego? Dzisiaj liberalizm jest totalitarną ideologią, na rozpowszechnianiu której USA buduje swoją światową hegemonię. Dla Rosji jest on niemożliwy do przyjęcia w żadnej formie – ani politycznej, ani ekonomicznej, ani prawnej. I oto, co najważniejsze: [niestety] dla Pana, Panie Chodorkowski, liberalizm jest ostateczną prawdą, a narodowy rozwój i sprawiedliwość społeczną Pan głosi dla populizmu. Nowy rosyjski liberalizm jest skończony, jego nie przyjmą ani prawicowcy, ani lewicowcy. Jest to kolonialna ideologia, idąca wbrew naszej narodowej tożsamości. Usiłując rozbić tę tożsamość po to, aby zatryumfowała ideologia liberalna, Pan rozwala Rosję. Myślę, że w tym kryje się i w tym zamyka się Pański ostateczny cel.

  13. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    16. Opcja społeczna, państwo oparte na chrześcijańskich wartościach – to jest cel, punkt orientacyjny i strategia prawdziwych rosyjskich patriotów. W osiąganiu tego celu całkiem swobodnie mogą zjednoczyć się „prawi” i „lewi”, stronnicy monarchii i socjalizmu. Oczywiście, takie państwo powinno opierać się na twardym przestrzeganiu norm prawnych. No, a jaki stosunek ma Pan do tego? Przecież Pan potrzebuje uwieść naród, a on teraz skłonny jest nadstawiać ucha na hasła „społecznie zorientowanego państwa narodowego” (zupełnie nie pojmując, jak zbudować państwo „narodowe” na miejscu wielowiekowego Rosyjskiego Imperium, w którym żyły pokojowo i rozwijały się setki narodów). Rzuca Pan nam, rosyjskiemu narodowi, kość, ale rosyjscy ludzie nie są już tak łatwowiernym stadem. W minionym wieku dwa razy odbiło im iluzją „kraju mlekiem i modem płynącego” («клюнувшее» на обещания «кисельных рек в молочных берегах» ) i w rezultacie przelali morze swojej krwi. Mam szczerą nadzieję, że dzięki temu nauczyliśmy się i już umiemy oddzielać oryginał od podróbki, zawartej w pięknym opakowaniu. Społecznie zorientowane państwo narodowe – to każdy, byle nie Pan, oligarchowie, lokaje Rotszyldów. Zostaw Pan, Panie Chodorkowski, sprawy narodowe i społeczne, te pojęcia potrzebują czystych rąk i nieskazitelnej biografii.

    Wojna to tragedia, ale czasami nie sposób jej uniknąć

    17. USA i amerykańska hegemonia – to wojna. Widzimy to w Libii, w Syrii, w Iraku, w Afganistanie, na Ukrainie. Wszędzie tam, gdzie USA pomagają przeprowadzać „kolorowe rewolucje”, do władzy dochodzą faszyści, ekstremiści, fundamentaliści. Być stronnikiem USA, Zachodu i NATO – oznacza być faszystowskim wspólnikiem, adwokatem wojny. Ta wojna toczy się przeciwko całej ludzkości, nie chcącej żyć według amerykańskich zasad i pokornie a niewolniczo służyć interesom światowej oligarchii finansowej.

    18. Ta wojna toczy się przeciw Rosji, przeciw Ukrainie. Ci bohaterowie, którzy wystąpili w obronie „Rosyjskiego Świata”, którzy biją się w Noworosji, nie chcieli tej wojny. Oni chcieli pokoju. No, ale ceną pokoju nie może być [rezygnacja] z wolności i godności. W warunkach neonazistowskiej junty, przywiedzionej do władzy w Kijowie przez Pańskich gospodarzy i osobiście wspieranej przez Pana, życie – to nie życie, a pokój – to nie pokój. Rosjanie na Krymie i w Noworosji powstali w obronie wolności i sprawiedliwości, w obronie prawa do narodowego rozwoju, w obronie swojego języka i kultury. To była wojna przeciwko wojnie. Pańskie wezwania do pokoju to nie jest tylko zwyczajna hipokryzja, to jest zdrada. Jak i wszystko ostatnie w ogóle. My jesteśmy po prostu po różnej stronie frontu i pańskie słowa dla mnie, biorącego aktywny udział w działaniach bojowych w Noworosji, brzmią jak wezwanie z tej strony: „Rosjaninie podaj się! Będzie pokój! Ciebie oszukali!” W bojowych warunkach na takie wezwania jest tylko jedna odpowiedź. Domyśl się Pan sam, jaka. Problemem Rosji nie jest to, że wojna dla niej jawi się (jak Pan mówi) jakby„dreiverem”. Przeciwnie, Putin robił i robi wszystko, co możliwe, żeby „wielkiej” wojnie zapobiec (mała już została wywołana przez USA rękami Kijowa i toczy się, pochłaniając każdego dnia dziesiątki ludzkich istnień). Zarzucać rosyjskiej władzy, że nie porzuca „Ruskiego Świata” na łaskę losu to bluźnierstwo. Broniąc tej tezy Pan znajduje wsparcie prozachodnich kompradorskich elit, regularnie gromadzących się na antyrosyjskich „Marszach Pokoju”. Z tymi więc, którzy stoją po stronie historycznej Rosji i sprawiedliwości społecznej (czyli gnębioną większością), Pan powinien pożegnać się na zawsze. Pan jest po przeciwnej stronie Krymu i Noworosji, a one właśnie teraz, jak nigdy jednoczą Rosjan, popierających bezwarunkowo zdecydowane kroki Putina w tym kierunku.

  14. PiotrZW said

    Igor Striełkow: Putinowskie dziesięciolecie przywróciło Rosji nadzieję na odrodzenie

    Narodowa mobilizacja

    19. Obecne władze podprowadziły Rosję do samego progu rozstrzygającego zrywu, [dzięki któremu osiągniemy] potęgę, wolność i niezawisłość i będziemy w stanie wyprowadzić ją ze strefy bezpośredniego wpływu amerykańskiej hegemonii. Niestety, w moim osobistym przekonaniu, ów zryw wyraźnie wyhamowuje (sądzę, że za sprawą pańskich tajnych i jawnych zwolenników, wciąż jeszcze dysponujących wielkimi wewnętrznymi politycznymi wpływami, kupionymi dzięki nakradzionym bogactwom). Widać wahania i w pytaniu o konieczność samego ruchy do przodu. Jednak ludność kraju jest do niego w pełni gotowa i to właśnie Pana przeraża. Stąd bierze się histeria z powodu zagrożenia „chińskim protektoratem”, „chińskim zagrożeniem” – na razie w teorii. A jawny protektorat USA, ustanowiony nad Rosją w rezultacie gorbaczowowsko-jelcynowskiej zdrady – [trwa] do dzisiaj – to się nazywa [łgać” w żywe oczy. Główne zagrożenie suwerenności Rosji [polega na] – agresywnym nacisku światowej oligarchii finansowej, przestraszonej możliwością „wypadnięcia” Rosji z koryta z pomyjami „kolonialnej ekonomii”. I w [nacisku] jej piątej kolumny, której Pan okazuje się być jednym z ideologów.

    20. Światowa oligarchia finansowa rozpaczliwie, z furią walczy przeciwko odrodzeniu Rosji. Jeśli Rosja przetrwa, przed nią przyszłość – powróci do historii i zwycięży. Jeśli do władzy w Rosji dojdzie [człowiek] nienawidzący wszystkiego, co rosyjskie, sprzedajny agent światowej oligarchii finansowej (taki jak Pan), to runiemy w przepaść bez dna, w porównaniu z którą bandyckie dziesięciolecie lat dziewięćdziesiątych okaże się dziecinną igraszką. Rozpad kraju ze wszystkimi płynącymi z tego następstwami, zniszczeń do gruntu, głodu, epidemii i katastrof o dużej skali, powodowanych przez człowieka – oto, co nas czeka w tym wypadku. Tak, jak to było mi dane osobiście obserwować (co prawda, że na razie w mniejszej skali) już nie raz, nie dwa. Całkiem niedawno na Ukrainie, gdzie najlepsze „jagody” wciąż jeszcze są do zerwania. A przecież Pan, Panie Chodorkowski, chce pomóc Zachodowi ponownie zniszczyć to, co zaczął odbudowywać Putin w latach dwutysięcznych. No, ale to się Panu nie uda, ponieważ my jesteśmy Rosjanie, z nami jest Bóg!
    Światowa oligarchia finansowa, kapłani mamony, postawiwszy siebie w miejsce Boga i w swoim imieniu kierując sprawami świata, zgrali się. Zachód pada. Rdzenna ludność wymiera, kraje Europy w ciągu dwudziestu lat staną się muzułmańskimi, chrześcijańska kultura [została] wypchnięta na peryferie społecznego życia, Chiny oficjalnie stały się najpotężniejszym ekonomicznie krajem świata, USA nie jest w stanie spłacić swojego gigantycznego długu wewnętrznego, wstrząsają nimi rozruchy na gruncie rasowym i społecznym. Zachód w agonii rozsiewa po świecie tylko chaos i zniszczenia, krew i cierpienie. My przecież jednak powinniśmy iść w innym kierunku – w stronę odrodzenia Wielkiej Rosji przeciwko wszystkim zagrożeniom i wyzwaniom. I kolosalny zwrot w tym względzie już został zrobiony. Putin przyłączył Krym i nikt już nie może go nam odebrać.

    21. Mówił Pan o rosyjskim sukcesie, no, ale sprowadził go Pan do umiarkowania i pracy. Widać, że Pan uważa, iż przyszłe szczęście narodów Rosji [polega na] niewolniczej pracy za miskę cienkiej zupy dla dobra światowej oligarchii finansowej, którą Pan reprezentuje, oraz gorszej jakości „igrzyska”, proponowane w uzupełnieniu do zupy, a [co za tym idzie] gwarantowany powrót człowieka w stan kierującego się prostszymi instynktami zwierzęcia. No, ale to – tylko „po naszych trupach”! Rosyjski naród osiada inne horyzonty i cele niż bezwstydne podporządkowanie się rozwiązłej zachodniej elicie. Tutaj ja odejdę od Pańskich tez i krótko sformułuję naszą rosyjską odpowiedź, która wyraża się w prostej formule: „Za wiarę, Cara i Ojczyznę”. Za te święte pojęcia rosyjscy ludzie od zarania dziejów szli umierać, pojmując doskonale, że walcząc za nie, walczą za siebie i swoją przyszłość. Dzisiaj oznacza to całkiem konkretną wierność: Rosyjskiemu Prawosławiu, Cerkwi, Rosyjskiemu Państwu i Głównodowodzącemu Putinowi.

    22. Piętnaście ostatnich lat Rosja przygotowywała się do zrywu do wielkiej rosyjskiej przyszłości. Nadszedł czas, aby go podjąć.

    Igor Striełkow
    http://www.igorstrelkov.ru/blog/31-putinskoe-desyatiletie-vernulo-rossii-nadezhdu-na-vozrozhdenie.html

    Tłum.: PiotrZW

  15. Przymróżone oko said

    Na wesoło?

    Ten Żyd Kon, to musi być bardzo bogaty człowiek, bo ja co chwilę słyszę tu, w Polsce, że przemysł, rolnictwo Kona.

  16. Dość said

    Re 2

    Dlaczego nie mówi się żydostwo zamiast; zachód, Amerykanie, Niemcy itd… Po co fałszujecie obraz rzeczywistości?

    Chodzi przecież o światowe psychopatyczne i barbarzyńskie q…stwo Żydostwo!!! Nazywajcie rzeczy po imieniu tchórze…

    Kogo reprezentuje aktor Michalkiewicz?

  17. Marucha said

    Re 14: Re 16:
    Ujjjjj, jaki Pan odważny… a Pana adres IP podać?

    (nie, nie podam, żartowałem)

  18. PiotrZW said

    @17

    Panie Marucha ja już za chwilę idę na emeryturę.

  19. PiotrZW said

    @ 17
    Swoją drogą, niedawno dzwoniłem do mojego „dostawcy” internetowego, czy jak to się nazywa, trochę przestraszony, bo jak rano szukałem w sieci radia stereofonicznego, to wieczorem miałem prawie wszystkie strony zalane reklamami radioodbiorników. Wyjaśnił mi, że to ciasteczka (nie znam się), a IP to ma jeden a 400 odbiorców. Mnie mogą zidentyfikować tylko tajne służby, gdy udadzą się do „dostawcy” i zażądają informacji, kto kiedy co publikował z odbiorców „dostaw”. Tak, ze „hulaj dusza”.

  20. Marucha said

    Do Pana PiotraZW:

    Zaszło nieporozumienie, za które przepraszam.
    Odniosłem się do wpisu p. Dość (#16) a pomyłkowo napisałem #14, co zaraz poprawię.

  21. maasteer said

    Może mało odważni piszą przez proxy, a wtedy dojście do takiej osoby jest mocno utrudnione.

  22. Marucha said

    Re 19:
    Ciasteczka („cookies”) to niewielkie pliki, jakie wiele witryn internetowych zapisuje sobie w specjalnym miejscu na Pana komputerze. Ciasteczka mogą zawierać b. różne informacje.
    Niekiedy zapisywanie takich informacji jest uzasadnione, np. aby zaznaczyć, w którym miejscu przerwał Pan grę, albo jakie artykuły włożył Pan do koszyka w sklepie internetowym.
    Bardzo często jednak zapisują one celowo informacje, które mogą być wykorzystane do celów marketingowych, jak w Pana przypadku.

    Chyba w każdej przeglądarce może Pan zablokować zapisywanie ciasteczek… ale nie radzę, bo funkcjonalność wielu witryn na tym ucierpi. Lepiej jest po każdej sesji z przeglądarką usunąć ciasteczka. Każda przeglądarka daje taką możliwość.
    Można też zablokować tzw. third party tracking cookies.

    Polecam niezły artykuł: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

  23. Boydar said

    Pan Gajowy posiada unikalną umiejętność mówienia poprzez milczenie. Coś, jak te puste ramy na czele procesji.

  24. Zbigniew said

    @21

    „Może mało odważni piszą przez proxy, a wtedy dojście do takiej osoby jest mocno utrudnione.”

    Strasznie pan naiwny. A serwery proxy to przez kogo są robione? W większości są przynętą na naiwnych, a pod kontrolą służb… Aż mnie zapiera gdy słyszę powtarzanie tego rodzaju banałów.

    Ciasteczka potencjalnie mogą być niebezpieczne.

    Ale.. już samo życie jest niebezpieczne, bo kończy się śmiercią.

  25. NC said

    Prezydent Putin mówi jasno i precyzyjnie.
    Niestety, niechlujny tłumacz robi z tego sieczkę:
    …postanowiono wzmocnić rolę gospodarek wschodzących w zakres działalności MFW, o redystrybucji kwot
    ?

  26. Miet said

    Po obejrzeniu dzisiejszych Wiadomoście z Polski, dowiedziałem się, że Putin już przepadł – ponoć na grupowym zdjęciu ustawili go gdzieś na uboczu.
    Dziennikarze orzekli, że to koniec Putina.:-)))
    No to już nic innego nam nie pozostało jak tylko rozpłakać się nad losem Putina i losem Rosji.:-)))

  27. Julka said

    Ja do Putina mam żał, że pozwala na mordowanie Rosjan na wschodizie Ukrainy. Powinien nawet na pół roki zakręcic kurek, wtedy gospodarka szwabska by padła, a Rosjanie i tak by przeżyli. Już teraz znoszą nałożone sankcje. Powinien być bardziej radykalny, bo musi sobie zdawać sprawe z planów światowego żydostwa. One niczego dobrego Rosji nie zapowiadają. Chyba tez w tym kontekście należy rozumieć Fatimę.

  28. Krzysztof P said

    Przysłuchałem się rozmowie p.Michalkiewicza z publiką.
    Na zasadnicze pytanie nie potrafił odpowiedziec – ( i słusznie ), ale za to pieknie wyłożył jak powinna wyglądac Polska dyplomacja. Chodzi o wiadomośc o ” przygotowaniach do kolorowej rewolucji Banderlandu „.
    Tego faceta mozna krytykować. Ale należy też go słuchać, bo jak widzę ma on większą wiedzę, jak przeciętny Kowalski…

Sorry, the comment form is closed at this time.