Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

PiS udaje, że reprezentuje elektorat katolicki

Posted by Marucha w dniu 2014-11-20 (Czwartek)

Manneken pis

Z profesor ANNĄ RAŹNY, kierownikiem Katedry Rosyjskiej Kultury Nowożytnej w Instytucie Rosji i Europy Wschodniej na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, rozmawia Jan Bodakowski.

J.Bodakowski: Prawo i Sprawiedliwość jest partią reprezentującą elektorat katolicki, czy partią cynicznie pasożytującą na elektoracie katolickim? Jak bardzo różnią się realne działania od deklaracji partii Jarosława Kaczyńskiego?

RAŹNY: PiS udaje, że reprezentuje elektorat katolicki, manifestując swoją obecność na uroczystościach kościelnych, odwołując się do religijnych symboli czy wreszcie występując w katolickich mediach. Jego przedstawiciele wypowiadają się często jako jedyni politycy w katolickich dziennikach i tygodnikach, co sprawia, że nabierają one charakteru biuletynów tej partii.

Jednakże w sprawach fundamentalnych dla katolicyzmu i jego wyznawców PiS nie uczyniło niczego, co potwierdzałoby działanie na ich rzecz. Epokowe pod tym względem znaczenie ma postawa tej partii wobec ochrony dzieci nienarodzonych na gruncie ustawodawstwa polskiego i unijnego, zgoda na ateistyczny i zarazem antychrześcijański traktat lizboński, milczenie na forum krajowym i unijnym w sprawie zagłady chrześcijan na Bliskim Wschodzie i w krajach islamu, brak oficjalnego stanowiska w sprawie gender, sprzeczne z etyką chrześcijańską poparcie dla Euromajdanu, współtworzonego z nacjonalistycznym partiami – Swobodą i Prawym Sektorem – które nie odcięły się od nazizmu ukraińskiego Bandery-OUN-UPA i nie potępiły dokonanego przez te siły ludobójstwa na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Na ile zaślepienie wyborców PiS jest wynikiem technik manipulacyjnych PiS, a na ile przejawem demoralizacji katolików, którzy zadowalają się tylko frazesami?

Wyborcy PiS, podobnie jak reszta Polaków, są poddawani różnym odmianom manipulacji. Tymi wyborcami manipulują jednak nade wszystko ludzie PiS – politycy i ich środowiska. Jest to przeważnie szara manipulacja, która miesza autentyczne fakty z ich jednostronną interpretacją, prawdę z mistyfikacją (smoleńską), ideały prawicy z ideałami lewicy.

W szarej manipulacji PiS selekcjonuje się ważne dla Polski informacje z punktu widzenia interesów tej partii i jej protektorów. Selekcja obejmuje nie tylko bieżącą politykę Polski, ale również politykę historyczną. Jest to przede wszystkim polityka przemilczania tego wszystkiego w przeszłości Polski XX wieku, co było i jest niezgodne z doktryną Giedroycia. W pisowskiej narracji historycznej i odpowiadającej jej polityce historycznej mamy więc jedną zbrodnię ludobójstwa, która powinna zostać osądzona – Katyń.

Ludobójstwo dokonane na Polakach przez nazistów ukraińskich w czasie II wojny światowej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej nie wymaga ani potępienia, ani nawet wyjaśnienia. PiS nie jest zdolne do współpracy z polskimi środowiskami narodowymi, ale podejmuje ją w ramach Euromajdanu z radykalnymi nacjonalistami ukraińskimi – spadkobiercami duchowymi i politycznymi Bandery.

Gdy partia Jarosława Kaczyńskiego doszła do pełni władzy w 2005 roku, koalicję z LPR – podobnie jak z Samoobroną – potraktowała jako przejściowy przymus dziejowy, z którego uwolniła się (m.in. dzięki prowokacjom służb), wnioskując w 2007 roku – skutecznie – o rozwiązanie parlamentu i przedterminowe wybory. Wykluczenie otwarcia na polskie partie narodowo-konserwatywne przy jednoczesnej współpracy z ukraińskimi partiami nacjonalistycznymi to już nie jest nawet moralność selektywna, ale brak moralności. Te ukraińskie partie, nade wszystko Swoboda i Prawy Sektor, otrzymały od PiS – w tym przypadku także od PO i SLD – jasny przekaz, że ludobójstwo dokonane na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej nie tylko nie zostanie potępione i rozliczone, ale kontynuatorzy jego ideologii będą traktowani w Polsce jako partnerzy polityczni nawet wówczas, gdy będą głosić hasła poszerzenia Ukrainy o polskie powiaty.

Dostali sygnał, że w razie zagrożenia Polska może ich przyjąć, bo już teraz bojówkarze-terroryści postbanderowscy są leczeni w naszych szpitalach. Niestety, katolicki elektorat PiS jest ślepy i nie widzi jego fałszywej, selektywnej moralności, sprzecznej z etyką chrześcijańską. Taka postawa wyborców jest efektem gigantycznej manipulacji PiS, dokonywanej poprzez wykorzystanie symboli religijnych i katolickich mediów oraz instrumentalizację wartości chrześcijańskich.

Jest także wynikiem tych zmian posoborowych, które doprowadziły w Kościele do spłycenia religijności katolików i ukierunkowały ich na tzw. atrakcyjność życia religijnego oraz fałszywie pojęty dialog z innymi religiami – taki, w którym katolik traci swą tożsamość religijną.

Jan Bodakowski
http://neon24-wiadomosci.neon24.pl

Komentarzy 11 to “PiS udaje, że reprezentuje elektorat katolicki”

  1. NICK said

    Niezłe wypunktowanie, P. Prof..
    Przed oczyma stoją mi „marsze smoleńskie”, początkowo jakże tłumne.

  2. Zdziwiony said

    Na uwagę zasługuje to, że prokuratura domaga się od Kresowian podawania nazwisk banderowskich zbrodniarzy. Jej funkcjonariusze wiedzą przecież doskonale, że upowcy nie mieli w zwyczaju przedstawiania się w czasie napadów i pozostawiania innych wizytówek niż ciała pomordowanych. To sytuacja na wskroś groteskowa.

  3. ludmilamila said

    Zaraz rozlegnie sie jojczenie, ze prof Razny atakuje…itd, ale czy nie powinnismy patrzec na rece zwycieskiej partii zanim obudzimy sie, podobnie przeciez bylo z unia europejska, tym razem w Polsce dzielnicowej na czele, ktorej stac bedzie Judeopolonia.
    Ze szczegolowych obserwacji wynika, ze nieodwracalne I szkodliwe dla Polski zmiany zarezerwowane sa do przeprowadzenia dla tej wlasnie partii systemowej, ze niby patriotyczny I wiekszosciowy elektorat „tak chcial”.
    Ten, kto to wymyslil to „ludzki pan” stara sie, zeby Polakom ciagle sie cos zdawalo.

  4. Sowa said

    Polacy najczęściej mylnie postrzegają rzeczywistość i wiedzą najmniej o swoim społeczeństwie.
    http://eurofundsnews.eu/wazne/polacy-najczesciej-mylnie-postrzegaja-rzeczywistosc-i-wiedza-najmniej-o-swoim-spoleczenstwie/

  5. NICK said

    (3) Zgadzam się z Panią.
    Jak PIS, oficjalnie, dojdzie do władzy centralnej, niechybnie będzie to oznaczać, iż ‚une’ – ostatecznie – kończą dzieło niszczenia Polski.

  6. http://www.kresowianie.com/article.php?id=18

    Na dodatek Kaczyński przyprawił Armii Krajowej gębę zbrodniarzy, bo bronili ludności cywilnej przed bandytami z UPA w Pawłokomie. To jest partia ukraińskich szowinistów z centralą w Waszyngtonie (albo cwaniaków wiadomego pochodzenia), a nie Polaków-patriotów.
    Urządzili wokół tego cyrk polityczny, taki sam jak z Jedwabne.

  7. jowram said

    PROSTA metoda fałszowania każdych wyborów – dostawiona urna!
    2014-11-19 16:47
    Ludzie są tak strasznie naiwni, że naprawdę myślą, iż fałszowanie wyborów w ogóle nie ma miejsca – tylko tak jakoś „system nawalił”. Trochę to wścieka i stad ten mój wpis!

    Nie chcę w ogóle w tę stronę ciągnąć dyskusji bo nie zależy mi na wykazaniu, jakie są proste sposoby na sfałszowanie wyborów (kiedyś owszem myślałem, żeby otworzyć stronę www z podaniem konkretnych recept). Wolałem wcześniej opisać o wiele bardziej FUNDAMENTALNĄ rzecz

    http://naszeblogi.pl/50816-ruskie-serwery-system-pkw-bezradnosc-i-wspoludzial-opozycji

    ale…

    Może jednak dla tych, którzy ślepo i głupio wierzą w „niewidzialną rękę demokracji” oraz, że „demokracja to podstawa” podam tylko jeden prosty sposób sfałszowania wyników w takiej komisji, która wcześniej n.p. wójt o dużych aspiracjach na reelekcję obstawił swymi ludźmi

    Etapy fałszowania:

    Gra wstępna

    I. Zagwarantowanie, że „swojacy” są w komisjach obwodowych
    Jak wiadomo urząd gminy, a więc urzędujący wójt, ma bardzo duży wpływ na obsadzanie swymi ludźmi każdego składu komisji w dwojaki sposób
    1. z dziada pradziada członkami komisji są zaprzyjaźnione rodziny urzędników uzależnionych od wójta i lokalnych układów partyjnych – wystarczy, że znów sie na ochotnika zgłoszą do udziału w pracach komisji (przeważnie chętnych nie ma)
    2. podczas losowania członków komisji, nawet gdy kandydatów jest za dużo, wystarczy kartki z nazwiskami „swoich” kandydatów lekko zagiąć albo dowolnie inaczej delikatnie wyróźnić i później wyciągać te właśnie kartki z nazwiskami „swoich” kandydatów).

    II. Zagwarantowanie, że „swojacy” będą mieli wolną rękę w dniu wyborów.
    Jak wiadomo ludzie (zarówno członkowie komisji jak i mężowie zaufania) nie lubią tej pracy w komisji, muszą też wyjść na obiad lub na Mszę Świętą, poza tym i tak i tak wystarczy jak wyjdą tylko na „siusiu”.
    W komisji trzeba zagwarantować sobie, by choć na chwilkę podzielono się pracą i dyżurowaniem (jeśli są jakieś elementy wrogie lub niepewne, bo jak są elementy pewne od pokoleń w komisjach to fałszowanie może odejść na chama w całych województwach – n.p. świętokrzyskie???) . A więc w przypadku gdy tylko kilka osób to są „swojacy” należy złożyć ofertę: „To ty Krysiu, Basiu i Romciu może teraz pójdźcie do domku, kościoła itd, a my tu teraz popilnujemy a później się zamienimy) CZY KTOŚ WIDZIAŁ KIEDYKOLWIEK I GDZIEKOLWIEK PEŁNĄ 100% OBECNOŚĆ CZŁONKÓW KOMISJI???

    III. Zagwarantowanie sobie, że są dodatkowej urny i że NIE SĄ PRZEŹROCZYSTE – ANI TE PIERWSZE ANI TE DRUGIE „DODATKOWE”
    To proste i nie budzi niczyjej podejrzliwości, dodatkowe urny od wielu wyborów wstecz są wręcz konieczne „bo dochodzi do przepełnienia”.
    1. Jak w żadnym innym kraju u nas od dawna nie sposób (głupia lub skorumpowana opozycja) przeforsować by te stare nieprzeźroczyste, rozpadające się i gnijące w szkolnych piwnicach urny tekturowe i także te nowsze plastykowe ale nieprzeźroczyste, zostały wymienione wreszcie na nie budzące zastrzeżeń – na odpowiednie pod względem wymiaru i pod względem wykonania z materiału przeźroczystego.
    2. Zagwarantowanie sobie by dodatkowe urny nie stały od samego początku w lokalu wyborczym, by nie były opieczętowane i zagwarantowanie sobie by stały sobie w magazynku obok – najlepiej tam gdzie są też przechowywane dodatkowe karty do głosowania.

    Sam bardzo podniecający akt, a wiec szczytowanie aktu fałszerstwa wyborczego członków:

    I. Upewniamy się, że jesteśmy we własnym gronie.
    II. Upewniamy się, że można się już powołać na to, iż co jak co ale „urna pierwsza jest przepełniona” (a wiec nie dostawiamy urny rano tylko po południu).
    III. Dostawienie urny zapasowej.
    1. Wcześniej do tej urny stojącej przecież poza kontrolą i bez opieczętowania, korzystając z dostępu do kart wyborczych, pamiętając by je opieczętować jeśli nie są jeszcze opieczętowane (a pieczątka jest wszak na miejscu) dorzucamy taka ilość kompletnych i według potrzeb wypełnionych już kart wyborczych jaką tylko chcemy (ilość MUSIMY zapamietać bo tyle zygzaków przy różnych nazwiskach trzeba będzie podostawiać na liście wyborczej – by nie powtórzyły się niedoróbki z poprzednich wpadek gdy w jakiejś tam ambasadzie PRLbis okazało sie nagle, że owszem głosy zostały oddane i to takie jak trzeba ale ktoś nie dopilnował dostawiania zygzaków na listach wyborczych i sprawa się „frekwencyjnie rypła” – oczywiście nikt nie poniósł w tak jawnym fałszerstwie żadnych konsekwencji)
    2. Wtaczamy radośnie na salę wyborczą do tzw. lokalu wyborczego „dodatkową urnę wyborczą”, już teraz zabezpieczoną i opieczętowaną. Robimy to ku uciesze i zrozumieniu wszystkich – wyborców, i „swojaków” zatroskanych by wyborcy mieli gdzie oddać głos – bo „urna się przepełniła”. Najważniejsze, że swojacy nie zażądają by urnę sprwdzić, czy w środku jest pusta, czy też już ma tam – NO PRZECIEŻ PO TO SĄ W KOMISJI by zachowywać się kulturalnie i z godnością osobistom!
    3. Pozostaje tylko do końca dnia dopisywanie zygzaków na listach wyborców – od dziesiątków lat wiadomo w gminie, czy w danym obwodzie którzy ludzie głosują, a którzy nie głosowali i nie będą głosować (Listy wyborcze wracają po wszelakich głosowaniach do wójta.

    Tego rodzaju fałszerstwo jest nie do wykrycia ponieważ zgadza się ilość oddanych głosów z ilością wyborców, którzy są odznaczeni na listach (w tych wyborach zadbano nawet o to by członkowie komisji w razie czego przy „opornym” wyborcy tzw. „głosującym duchu” mogli nawet dopisać „odmówił złożenia podpisu”.

    Sposób na dostawioną urnę to jest nowszy sposób, nazwę go sposobem na hurtowe oddawanie głosów – gdy jest ich naprawdę potrzeba wiele setek a nawet tysięcy w skali okręgu – praktycznie nie do wykrycia w „naszym” systemie wyborczym.
    Wariantem „na dostawioną urnę” jest wariant starszy „detaliczny” (pozostają te same wymogi, zwiazane z zagwarantowaniem sobie „swojaków” w komisji) Wariant „detaliczny” jest oczywiście od dawna stosowany. „Detaliczny” sposób jest związany z wrzucaniem dodatkowych głosów do urny i przypilnowaniu by „podpisy – zygzaki” pojawiły się przy odpowiedniej ilości nazwisk ze spisu wyborców (a pamiętasz Kotku takie wybory, w których nawet nie wymagano podpisu tylko stawiano ptaszki??? – tak kochany Kotku, to te pierwsze wybory, w których KOMUNA WRÓCIŁA – czy „opozycja” piardnęła cokolwiek w tej sprawie??? Nieeeeeeeeeeeeeee!!!.

    No to na tyle, jest mnóstwo innych jeszcze sposobów (nie do wykrycia) na fałszowanie wyborów ale nie o tych szkoleniowych sposobach chciałbym mówić („oczywiście żaden ze śmiertelników, chcących dopomóc „opozycji” w WIELKIM i NIEŚMIERTELNYM ZWYCIĘSTWIE nie będzie o nich przez „{chcącą” wygrać wybory „opozycję” poinformowany, nie będzie przestrzeżony o fałszowanych wyborach przez „opozycję” w jakichkolwiek jej „instrukcjach” przedwyborczych…. Niestety, nie będzie bo? A no Koteczku, sam sobie odpowiedz na to pytanie…
    Nie chce o tych różnych sposobach na fałszowanie dalej pisać, bo nie po to napisałem wcześniejsze uwagi, ano te FUNDAMENTALNEJ wagi:

    http://naszeblogi.pl/50816-ruskie-serwery-system-pkw-bezradnosc-i-wspoludzial-opozycji

    I jeszcze jedna mała uwaga – po upływie dłuższego czasu, paczki w oddanymi głosami – które oczywiście leżą w najbezpieczniejszym miejscu na świecie bo u wójta w gminie – nawet w sytuacji niesprzyjającej początkowo, najnormalniej w świecie w przypadku tak długiej awarii z jaką mieliśmy „teraz” do czynienia, będą już odpowiadać wynikom z protokołów (PSL – wariant świętokrzyski???) Tak więc ponowne liczenie głosów zarchiwizowanych ze wszystkich komisji u wójta i w odpowiednim momencie podmienionych i opieczętowanych (pieczęcie są u wójta) TYLKO POTWIERDZI, że system prawidłowo podliczył oddane głosy

    Buziaczki, kochani Buziaczki!

  8. Joannus said

    ”Jest także wynikiem tych zmian posoborowych, które doprowadziły w Kościele do spłycenia religijności katolików i ukierunkowały ich na tzw. atrakcyjność życia religijnego oraz fałszywie pojęty dialog z innymi religiami – taki, w którym katolik traci swą tożsamość religijną.”

    Pani Profesor bez kluczenia, typowego dla wszelkiej maściu upudrowanych manipulatorów , wskazuje najważniejsze zródło.

  9. @7
    Ekipa PiS wygrała, ale jakoś nikt jej nie podejrzewa o dostawianie urn czy wsparcie ze strony „ruskich serwerów”.
    Jeśli po dokładnym przeliczeniu głosów okaże się, że wygrało jednak PO, to wtedy będę musiał uznać zgodnie z logiką patrydiotów, że wspierają Kaczyńskiego informatycy z Kremla.

  10. Jacek said

    „Gdy partia Jarosława Kaczyńskiego doszła do pełni władzy w 2005 roku, koalicję z LPR – podobnie jak z Samoobroną – potraktowała jako przejściowy przymus dziejowy, z którego uwolniła się (m.in. dzięki prowokacjom służb), wnioskując w 2007 roku – skutecznie – o rozwiązanie parlamentu i przedterminowe wybory. Wykluczenie otwarcia na polskie partie narodowo-konserwatywne przy jednoczesnej współpracy z ukraińskimi partiami nacjonalistycznymi to już nie jest nawet moralność selektywna, ale brak moralności.”

    Oczywiscie, to jest traktowanie Polakow jako „nawoz historii”. To samo dotyczy np sprawy Jedwabnego, stosunkow z Litwa i calego szeregu innych spraw. Trzeba jednak zauwazyc, ze pis realizuje talmudyczna polityke wobec Polakow tak samo jak i „kosciol” posobotrowy (zakulisowy wspoluczestnik „okraglego stolu”). I tutaj jest pies pogrzebany. Dokad Polacy pozostana „katolikami” posoborowymi dotad pis bedzie ich „reprezentowal”.

  11. Marcin said

    Tak sobie mysle ilu niewinnych ludzi i dzieci maja na sumieniu oprawcy z PiS w tym prezez, bo przeciez byl w Kijowie i nawolywal do rozlewu krwi. Jak taki czlowiek moze sie jeszcze pokazywac w mediach i cokolwiek mowic. Przeciez jest to zdrada Narodu Polskiego stwarzajac tak wielkie zagrozenie dla panstwa Polskiego. Nigdy nie slyszalem aby PiS i prezes potepili zbrodnie upa i inne obecnie partie rzadzace Polska. Mam prawo przypuszczac ze obecni u wladzy i roznych instytucjach to ludzie potomkowie tych zbrodniarzy ktorzy nas tak meczyli i zabijali. Czytalem ze gdy upa wchodzila do wioski aby dokonac morderstwa nie tylko rabowali mienie naszych biednych rodakow ale rowniez kradli ich dokumenty tozsamosci. Potem jechali do Polski i zajmowali kluczowe stanowiska w panstwie. Ta zbrodnia nie mogla sie dokonac bez wiedzy i wsparcia innych narodow. To samo dzieje sie dzis na wschodniej ukrainie, gdzie gina setki i tysiace niewinnych ludzi w tym male dzieci (ogladalem na YT pogrzeby) a inne narody w tym tzw. cywilizowany zachod nic nie widzi co sie dzieje jedynie Rosja wspomaga w rozny sposob. Jak to mozliwe ze w europie jest wojna, gina cywile a zachod siedzi cicho i udaje ze nic wielkiego sie nie dzieje. To jest straszne i porazajace jak mozna sie zachowac w stosunku do innych narodow. Modle sie aby Rosji udalo sie pokonac ten chory system, widzicie jak nienawidza prezydenta Rosji Putina, prawie codziennie w wiadomosciach jest jakis paszkwil aby osmieszyc tego czlowieka ale ludzie powoli zaczynaja juz kapowac gdzie jest prawda. My Polacy chcemy tez wielkiego muzeum pomordowanych na Wolyniu, chcemy znac wszystkie nazwiska naszych biednych rodakow, to skandal ze do dzis nic sie nie robi w tym kierunku, co robi ipn? spia i tez uwazaja ze nic waznego sie nie stalo ze zostali pomordowani niewinni oludzie. Co i jak zrobic aby wreszcie POlska byla wolnym krajem? Tak dluzej juz byc nie moze.

Sorry, the comment form is closed at this time.