Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ukraińska piąta kolumna czyli o osłach trojańskich

Posted by Marucha w dniu 2014-11-20 (Czwartek)

Jednym z najważniejszych gwarantów pokoju między państwami są wspólne interesy.
Rezerwy finansowe Ukrainy to już zaledwie ok. 12 mld $.
Zaległy rachunek za gaz wynosi ponad 3 mld $. Jeśli nie zostanie zapłacony to kurek zostanie zakręcony. A zima już praktycznie się zaczęła.

Czy tzw. Europa da choć grosika? Oczywiście, ze nie da! Choć postawiona pod ścianą przez kijowską juntę może coś wysupłać. Ukraińcy nie ukrywają bowiem, że w najgorszym wypadku będą podbierać (czyt. kraść) gaz przeznaczony dla Europy zachodniej.
Wszystko w rękach MFW, który stał się praktycznie właścicielem Ukrainy. Ale nawet ten słynny fundusz nie kiwnie palcem, jeśli junta nie przeprowadzi tzw. „reform strukturalnych”.

Co kryje się za tym określeniem? Otóż nic innego jak drastyczne obcięcie wydatków publicznych – pensji, emerytur, wydatków na służbę zdrowia czy oświatę. Nie jest to żadna nowość, mieli okazję doświadczyć już tego np. Grecy.

Ukraińcy, którzy już i tak należą do najbiedniejszych w Europie staną się żebrakami. Taka jest cena „europejskiego snu”. Tylko, że nikt ich o tym nie uprzedził gdy szermowano hasłami wolności i dobrobytu jaki na nich czeka w wymarzonej Europie.

Trzeba przyznać, że żydobanderowska junta z Kijowa już zaczęła oszczędzać – zapowiedziano całkowite wstrzymanie finansowanie zbuntowanych regionów. Tylko, że to pozorne oszczędności, bo nie zrekompensują z pewnością wpływów do budżetu pochodzących ze wschodu Ukrainy. To tam właśnie wytwarzało się większą cześć ukraińskiego PKB. Reszta Ukrainy to zacofane rolnictwo i brak przemysłu.

Kryzys na Ukrainie obnażył zupełnie serwilizm państw Europy zachodniej wobec swojego zamorskiego pana. USA, które wymusiły wprowadzenie sankcji wobec Rosji tak naprawdę nie tracą wiele. Ich obroty handlowe są niewielkie. Natomiast Europa już płacze. A niedługo będzie płakać jeszcze rzewniej. Jeśli ktoś miał nadzieję, że wprowadzone sankcje mogą zniszczyć Rosję to jest zwykłym, politycznym głupcem. Nie wzięto pod uwagę czynnika społecznego. O ile zachodni Europejczycy są przyzwyczajeni do dobrobytu i państwa opiekuńczego to Rosjanie potrafią żyć w biedzie.

Poparcie społeczne dla polityki Kremla jest na poziomie najwyższym od wielu lat. I to są fakty, które mogą się podobać lub nie ale pozostają faktami.

Kijów stracił już wschód na zawsze. I czy powstaną tam odrębne republiki czy wchłonie je Rosja to nie ma żadnego znaczenia. Ukraina (a właściwie to co z niej pozostanie) będzie pariasem i żebrakiem Europy.

Starczy sobie przypomnieć co ta kochana Europa uczyniła z naszym krajem, nieporównywalnie lepiej prosperującym niż Ukraina. Po przemyśle zostało wspomnienie, za chwilę nie będziemy nawet właścicielami ziemi, po której chodzimy. Polska to kraj montowni obcych koncernów i centrów logistycznych gdzie miksuje się towary wyprodukowane na zachodzie. Jeśli Ukraińcy myśleli, że czeka ich lepszy los to niestety pomylili się.

Co z tego wszystkiego wynika dla Polski i polskiej racji stanu?

Mimo uaktywnienia się naszych polityków i propagandystów, którzy okazali się żydobanderowską piątą kolumną, to nastawienie ukraińskiej junty do naszego kraju nic się nie zmieniło. Utrzymywane jest embargo na niektóre polskie towary, dalej zakłamuje się historię gloryfikując banderowskich bohaterów narodowych. Czy nam po drodze z taką Ukrainą?
Zdecydowanie nie!

Często daje się słyszeć głosy rzeczonej piątej kolumny, że nie ma silnej Polski bez silnej Ukrainy. Nic bardziej bzdurnego.

Jest rzeczą oczywistą dla każdego państwa, że im słabszy sąsiad tym lepiej. A tu mamy dodatkowo do czynienia z siąsiadem, który nie pała do nas miłością a swoje granice widziałby w okolicach Krakowa.
Miłośnicy kijowskiej junty próbują nas zwieść fałszywymi tezami, jakoby silna Ukraina broniła nas przed imperialistyczną Rosją. Znowu kłamstwo dla tępaków. W naszej sytuacji to, czy Rosja połknie wschodnie obwody, czy staną się one odrębnymi republikami związanymi z Rosją nie ma żadnego znaczenia. Rosja już teraz, bez Donbasu jest dla nas militarnie nie do przeskoczenia. Piąta kolumna, która wmawia nam, że dzięki silnej Ukrainie granice Rosji oddalone są od granic Polski znowu bezczelnie kłamie. Mamy 210 km granicy z Federacją Rosyjską i nie znosi się na to, żeby to się w najbliższej przyszłości miało zmienić.

Tak więc jakby to brutalnie nie zabrzmiało, to w interesie Polski jest jak najsłabsza Ukraina. I na nic nie zdadzą się tutaj medialne manipulacje i zaklinanie rzeczywistości przez oddanych żydobanderowskiej juncie polityków. Na tej samej zasadzie powinno nam zależeć na jak najsłabszej Rosji [no nie wiem, nie wiem… – admin] i Niemczech. Jednak trudno liczyć, że te państwa z dnia na dzień staną się słabsze. To Polska musi stawać się coraz silniejsza.

Z pewnością tak się nie stanie dopóki będziemy robić za konia (a raczej osła) trojańskiego dla Amerykanów. Ile warta jest taka „przyjaźń” mogliśmy całkiem niedawno zauważyć gdy debatowano o losach Ukrainy. Przedstawicieli polskiego rządu tam nie było. Z lizusami nikt się nie liczy, lizusami się pogardza.

Jednym z najważniejszych gwarantów pokoju między państwami są wspólne interesy.

Działalność USA mająca na celu skłócenie Europy z Rosją jest wymierzona głównie przeciwko samej Europie. Dopóki istnieją silne więzy gospodarcze to możemy być spokojni. Gdy Europa przestanie być Rosji potrzebna, a wszystkie działania Amerykanów i ich eropejskich piesków do tego zmierzają to może być niezbyt wesoło. Przestaną istnieć powody, dla których warto dbać o pokój. Zanim Rosja nie przeorientuje kierunków swojego eksportu jest jeszcze duża szansa na wyjście z impasu. Potem może już być za późno.

http://spiritolibero.neon24.pl

Komentarzy 5 to “Ukraińska piąta kolumna czyli o osłach trojańskich”

  1. arek29 said

    Bardzo mądry artykuł- nareszcie!

    Większość społeczeństwa polskiego ma taki sam pogląd co Pan , bo banderowcy poczynają sobie coraz bezczelniej w naszej Ojczyźnie.
    Ale trzeba powiesić na najbliższych drzewach trutni politycznych , którzy są po prostu zdrajcami Narodu. Opcja nie ma znaczenia. Po 1989r jest niestety ta sama PZPR tylko w innych sukienkach/ nazwa nie ma znaczenia/. My to widzimy.

    Dodam tylko od siebie:
    – trzeba akcje Wisła dokończyć – wysiedlić i pozbawić rezunów obywatelstwa polskiego. Niech jadą walczyć o Donbas.Jest ich w kraju ok. 150.000
    – organizacje typu „Krytyka Polityczna” „Otwarty Dialog” , ZUwP , Nasze Słowo i wiele innych zdelegalizować jako organizacje faszystowskie zgodnie z Konstytucją RP.
    – koniec ze stypendiami dla ukrów na naszych uczelniach – to jest dopiero V kolumna , naprawdę widzę to codziennie na swojej.
    – wspólnie z Rosją, Węgrami i Rumunią odzyskać nasze tereny zagrabione w 1939r, / aby tylko nie za dużo ,bo będą waśnie i spory- proponuję tylko województwo lwowskie ze Lwowem/

    W przyszłości Lwów czysto polski z mniejszością rusińska ok. 5% tak jak było za II RP , ale mniejszością która będzie lojalna dla Rzeczpospolitej / da się to zrobić wbrew propagandzie niektórych/ Tylko chcieć – to móc!

    Nadmieniam,że we Lwowie na uczelniach są intensywne kursy nauki j. polskiego – kształci się dalsza V kolumna.

    Najwyższy czas związać się gospodarczo i wojskowo z sąsiadami z kultury łacińskiej. Wschód sobie odpuścić , ale być dla nich wzorem i być stanowczy. Oni tylko silnego szanują.
    Niemiecki porządek i technologia w połączeniu z naszą pomysłowością i zdolnościami , zrobią nas wspólną potęgę.
    Ameryka i Europa Zach. jest daleko i nie działa w naszym interesie.
    Rosja też nas poszanuje, bo szanuje tylko silnego i mądrego. Karaluchy i pluskwy się depcze.

    I na koniec- refleksja.
    Piotr Żychowicz miał rację,że Józef Beck był zdrajcą, a co za tym idzie doprowadził to apokalipsy Narodu Polskiego w 1939r.
    Efekt II WŚ każdy Polak do dzisiaj czuje . Potrzeba nam takiej powtórki z historii?

    Takich Becków dzisiaj jest jeszcze więcej – obowiązkiem naszym jest ich usunąć i nie dać się zwieść tej propagandzie. To jest gorsze niż ebola.

  2. Filo said

    1
    Arek
    Prosze nie obrazac PZPR!
    Co innego ubecja.
    ALe PZPR nie wysylala Polakow na mordowanie ludzi po calym swiecie i nie sprzedawala Polski po kawalku.
    Za rzadow PZPR bylismy przyjaznie nastawieni do sasiadow i nie popieralismy hitlerowcow.
    I mimo, ze nigdy nie bylem zwolennikiem PZPR – to jednak teraz widze roznice miedzy POPiS-em a partia Gierka czy nawet Gomulki. Nie wyobrazam sobie zeby dla Gierka wazniejsza byla draka w Gruzji niz produkcja wegla.
    I Gomulka nie wystawal na majdanie obcego panstwa nawolujac do mordowania ludnosci cywilnej.

    Mysle, ze z niektorymi porownaniami powinnismy uwazac bo to umniejsza wage przestepstw obecnych partii politycznych.

  3. Krzysztof P said

    MY,( czytaj Polin ) posiadamy najbardziej zmanipulowaną politycznie populację w całej Europie. Widocznie ” ktoś ” tak nas zaprogramował, co w obecnej dobie wynalazków psychotronicznych, – niestety – jest możliwe?. Nikt nie robi takich badań (?) ale wydaje mi się, że grupą najmniej zindroktynowaną są ci, którzy przestali wierzyc propagandzie wszechobecnej i na zasadzie wahadła, swoje marzenia bytowe indentifikują z NAD PRZYRODZONOŚCIĄ, a nie bytem materialnym? Takie czesto spontaniczne zbliżenie się do Boga, jest duchową rekompensata za czynne poniżania w swiecie realnym / śluzba zdrowia, urzędy wszystkich szczebli, głodowe emerytury, zidiocenie moralne, polityczne etc/.
    KASTĄ samą w sobie są tutaj niestety rządzący Dziwnym trafem wszyscy są ” korzenni ” czyli mający odpowiednie geny pochodzenia chazarsko stepowego ?! Wspomniani w artykule sympatycy banderlandu moga co prawda liczyć na okruchy z panskiego stołu, ale są w mniejszości i wyrażnej pogardzie wiekszości społeczeństwa. Poparcie te wynika z..przynależności etnicznej, wiezów krwi, a nie z logiki faktów. Czy banderowcy są groźni dla Polski? Teraz nie. Groźni są dla pobratymców zaś ci ostatni o ile jeszcze nie zwiali, maja za mało do powiedzenia wobec szalejącego bezmózgowia wiekszości?! Identycznie jak MY wobec naszych wy(s)brańców elekcyjnych, które jest jednym wielkim szwindlem ! Jak mawia mój ulubiony Kaznodzieja ; ” jakże komputery miały nie zwariować skoro zaprogramowano je na zwycięstwo INNEGO a wybory i skreślenia, były zupełnie inne „? BANDERLAND jest formacją zbrojnie faszystowską, zachowana do przyszłej mokrej roboty, by spacyfikować BUNTY Słowian, gdy zacznie sie ucieczka ” starszych i cwańszych ” z bliskiego wschodu !?
    Miejmy nadzieję, że całe te gudłajstwo przepadnie z interewncji Boga, o co modli się coraz wiecej ludzi w Polsce ( i nie tylko ).
    ..

  4. NICK said

    Panie Arek(1)
    Programy i marzenia mieć można – bardzo proszę.
    Ale to co Pan napisał w szóstym akapicie to nierozsądny dziwoląg. Niestety.
    Pan go przeczyta jeszcze raz.

  5. arek29 said

    @Filo – czy nie ma Pan polskiej klawiatury?
    PZPR nie obrażam. Sam byłem pod przymusem szarym jej członkiem i od sekretarza zakładowego POP ,dostałem za to mieszkanie….. a jakże!
    Zwłaszcza Gierek nam dał trochę socjalistycznego ” dobrobytu” , który na tle np. ukraińskiej SRR / obecnie tzw. u-kraina/ był w tym obozie luksusem. A moim pierwszym samochodem był fiat 126p.No i co z tego? Nie zmienia to faktu ,że w okresie Bieruta aż do 1956r. PZPR ma krew na rękach…Gierek to wyjątek , bo co sądzić o Kiszczakach i Jaruzelach? Ale to temat na inną okazję, Pan wybaczy…

    Co do POPISU, palikociarni, ZSL i SLD i innych partyjek – to ma Pan rację.
    Nie wymieniałem ich nazwy , bo nie chcę się denerwować i polemizować. Skandalem jest, że jakiś mały czy duży , łysy ,czy gruby z prawicy czy lewicy pod banderowskimi flagami na kijowskim majdanie woła „sało ukrainu, herojam sało”
    A „sała niet” , bo moskal wsio sjedł . I moim skromnym zdaniem zje u- krainę, aż do Odessy, bo Krym nie może być w oderwaniu od Rosji , tak jak Kaliningrad. To tylko kwestia czasu .

    Nota bene jak bylibyśmy sprytni i mądrzy to właśnie z wspólnie z Rosją powinniśmy wrócić do takiej mapy Polski,

    Polska powinna mieć taki obszar / dzisiaj brakuje nam 80 tys. km2 zagrabionych w Jałcie, pomimo rekompensaty na zachodzie/ . Powtarzam- to jest nasz strategiczny cel NARODOWY , bez względu na opcje polityczną.

    A Putin i Merkel to zaakceptują.Tak, tak Merkel też. Sikorski się wygadał ……. ale
    / cyt. Tylko wspól­nie z Rosją mo­że­my na dłuż­szą metę za­bez­pie­czyć bez­pie­czeń­stwo Eu­ro­py; dla­te­go mu­si­my pro­wa­dzić dia­log z Mo­skwą. Pra­gnę pod­kre­ślić w tym miej­scu, że my, Niem­cy, w tym kon­tek­ście je­ste­śmy świa­do­mi szcze­gól­nych obaw Po­la­ków, pol­ski na tle trud­nej hi­sto­rii Pol­ski – po­wie­dzia­ła An­ge­la Mer­kel pod­czas otwar­cia wy­sta­wy „Od­wa­ga i po­jed­na­nie” w Krzy­żo­wej w 25. rocz­ni­cę po­jed­na­nia pol­sko-nie­miec­kie­go- konie cyt../

    W polityce propozycje nie padają bezpośrednio. Czy nasze tumany tego nie rozumieją?
    Nasz cel strategiczny to właśnie sprawiedliwa linia Curzona jak na mapie.
    Figę nas obchodzi ukraińska USRR zwana teraz u-krainą. To jest ich problem wewnętrzny, nie nasz.

    Nasi komuniści z PZPR /Wanda Wasilewska, Ostapy , Kuronie i inni tzw, patrioci / forsowali u Stalina aby wziął polski Lwów. I on łaskawie po długim namyśle wziął.
    Obecna wschodnia granica Polski to linia Hitlera socjalisty i Stalina komunisty z 17.09.1939r zatwierdzona potem w Zakopanem przy wódce prze niższych oficerów.

    Tylko nasze tumany tego nie widzą. Nie dziwie się ,że nie chcą nas zapraszać do stołu negocjacji. Nawet ukry nas lekceważą, .
    Z Rosją i Niemcami trzeba robić interesy.
    Nie musimy ich kochać, ale kochajmy naszych obywateli / np. rolników ,przewoźników itd. którzy bankrutują przez embargo/

    Bardzo podoba mi się rozumowanie Jarka Ruszkiewicza, który został zacytowany przez Admin.
    Bardzo za to dziękuję.

    Jako osoba nie zaangażowana w politykę,jest mi tylko przykro ,że jako Polak muszę patrzeć na degrengoladę gospodarki,wyjazd młodych za pracą, jakby rządzili nami zaborcy, media też się wstydzą „polskości”
    Elit nie ma – jest sitwa. Kto poprowadzi nasz Naród?

    Może to skandal , co powiem , ale …….Putin i Ławrow maja strategię i wiedzą co robić dobrego dla Rosji, a my mamy chłopaczków w piaskownicy. Koryto pełne i do koryta świnie się pchają,aż miło popatrzeć, coraz to nowe i …..a Polska / to ch….d…..i kamieni kupa /

    A nasze wypasione trutnie politykierskie wożą się limuzynami od radia,do TV i brukowców, aby truć nam swoje głupoty przez 24h/ dobę. Propaganda i nic więcej.

    @NICK
    Tak to moje marzenia.
    Nie chcę Pana do nich przekonywać, Tym się różnimy …..może i dobrze.Pozdrawiam

    P.S. Zastrzeżenie- to co napisałem i osoby w/w to jest wytwór mojej fantazji i nie odnoszą się do bieżącej sytuacji. OK? Na obelgi ,że jestem ruskim ……….. / wpisać poprawnie/ nie będę odpowiadał.

Sorry, the comment form is closed at this time.