Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Talmud: studnia żydowskiego przemysłu porno

Posted by Marucha w dniu 2014-11-28 (Piątek)

Biblia mówi, że seks małżeński jest jednym z najwspanialszych darów Boga. Jest tak zdrowy, że Pisma wielokrotnie charakteryzują duchowe relacje z Jego kościołem jako tej ziemskiej oblubienicy z niebiańskim mężem.

Starożytny Izrael był pierwszą oblubienicą Boga. Chrystus uratował ją od zapomnienia, by stała się jego wyjątkową duchową małżonką. Ale Izrael wyszedł z partnerstwa ze swoim boskim małżonkiem. Stał się ladacznicą, bluźniąc przeciwko Jego imieniu wśród narodów (Rz 2:24).

Dzisiaj Izrael jest nadal duchową ladacznicą. Korumpuje cały świat poprzez należące do niego media. Ale z czego niewielu zdaje sobie sprawę jest to, że żydzi dominują światowy porno przemysł, zarówno jako producenci jak i wykonawcy.

Źródło zła

Dlaczego żydzi, stanowiąc jedynie 2,5% amerykańskiej populacji, dominują porno? Dlatego, że antychrześcijańscy, liberalni żydzi przede wszystkim pochodzą z XIX-wiecznych europejskich, ortodoksyjnych żydowskich kultur zgromadzonych wokół Talmudu babilońskiego. Odwrotnie do chrześcijańskich Amerykanów, których europejscy przodkowie szanowali zdrowe nauki Biblii, większość amerykańskich żydów pochodzi z talmudycznej kultury, która wynosi nauki tych, którzy ukrzyżowali Chrystusa, faryzeuszy.

Faryzeuszy i ich zwolenników Jezus nazwał “plemię przewrotne i wiarołomne” (Mt 12:39). Św. Paweł oskarżył faryzejskich liderów o to, że nauczają przeciwko cudzołóstwu, a jeszcze je praktykują (Rz 9:22).

Po wypędzeniu do Babilonu w 597 roku przed Chrystusem, żydzi stopniowo przyjmowali amoralność babilońskiej kultury. Talmud, napisany podczas ich 1.600 lat pobytu w Babilonie, obejmował pozwolenie faryzeuszom na angażowanie się w wielu babilońskich perwersjach seksualnych, łącznie z bestialstwem: seksem ze zwierzętami.

Przemyślmy perwersję daru Boga – małżeńskiego seksu.

Zezwalanie na cudzołóstwo

Talmud ujawnia jak faryzeusze stosowali wykręty by pominąć prawo Boże dane Mojżeszowi. Wypaczyli prawo żeby pozwolić na cudzołóstwo i najbardziej karygodne formy złego zachowania seksualnego. Z bezczelnością powołując się na Mojżesza, Talmud odwraca przykazanie przeciwko cudzołóstwu:

GEMARA: Nasi rabini uczyli : A mężczyzna który popełnił cudzołóstwo z małżonką innego, nawet ten który popełnił cudzołóstwo… powinien być skazany na śmierć. Określenie ‘mężczyzna’ wyklucza nieletniego, ‘który popełnił cudzołóstwo z małżonką innego’ wyklucza małżonkę nieletniego, ‘nawet jeśli popełnił cudzołóstwo z małżonką sąsiada’ , wyklucza małżonkę poganina;. . .[1]

Do czasu, kiedy spisano to prawo, kilkaset lat przed Chrystusem, żydzi już nie stosowali kara śmierci za cudzołóstwo. W tym fragmencie faryzeusze wprowadzają moralne wyjątki do potępienia przez Boga grzechu seksualnego. Talmud naucza, że seks z osobą nieletnią, tzn. chłopcem w wieku poniżej 9 lat i dziewczynką poniżej 3 lat nie liczy się jako cudzołóstwo, gdyż osoba nieletnia jest za młoda by “rzucić winę” (zob. Pedofilia: brudny sekret Talmudu) Podobnie wykluczona jest małżonka poganina; Prawo Boże w kwestii cudzołóstwa skierowane było przeciwko tym, którzy są “ludźmi”, czyli żydom. Goje są “barbarzyńcami” [2].

Talmud pozwala na cudzołóstwo między dorosłymi żydami jeśli organ seksualny jest na ‘spocznij’; “… stosunek z zamężną kobietą wyklucza stosunek z membrum na ‘spocznij’.” (Yebamoth 55b).  Faryzeusze uważali, że ponieważ to nie jest “prawdziwym” stosunkiem, nie stanowi cudzołóstwa, ani też kazirodztwa. “… jeśli ktoś współżyje z zakazanymi krewnymi ze zrelaksowanym membrum, jest niewinny…” (Yebamoth 55b)

Ale faryzeusze zezwalali na penetrację, tak długo, jak zakończyła się ona przed orgazmem. W Yebamoth 56a i 56b jest porywający spór między pewnymi najbardziej szanowanymi mędrcami Talmudu na temat anatomii męskich genitaliów i do jakiego stopnia można ich użyć zanim popełni się cudzołóstwo. Opinia większości mówi: “Pierwszy etap składa się z włożenia penisa; a końcowy z faktycznego skonsumowania. Poza tym [penetracja], akt jest niczym więcej, niż kontaktem powierzchownym i jest się niewinnym”.

Gwałty dokonywane na niewolnicach

W Kerithoth 11a i 11b faryzeusze dają specjalne pozwolenie na gwałt na “posiadanych służących”, gojowskich neofitkach, niewolnikach w domu faryzeuszy [3]. Jest to opcja, która niewątpliwie powodowała to, że wielu faryzeuszy podnosiło wzrok znad studiowania Tory. Chociaż Miszna (oryginalne prawo werbalne) jasno twierdzi, że każdy człowiek, który wymusza stosunek seksualny na kimś spoza małżeństwa podlega karze, to Gemara (późniejszy komentarz) zdecydowanie się z tym nie zgadza. Naucza, że kiedy niewolnica śpi, jest moralnie niewinna. Taka jest przeważająca opinia Talmudu, mówiąca, że jeśli faryzeusz naruszy ją kiedy śpi, jej niewinność staje się także jego.

Powyższy fragment mówi dalej: “… w naszym przypadku nawet wyklucza się tego kto śpi, bo oni zależą od siebie”. Jeśli służąca nie śpi a faryzeusz ją zgwałci, zgodnie z prawem jest winien. Ale jeśli penetruje ją bez orgazmu w jej ciele, Talmud nazywa to “tylko kontaktem seksualnym” bez konsekwencji moralnych. Faryzeusz mógł uciec także przed winą gwałcąc służącą w akcie oralnym lub analnym. W tym przypadku jest on “niewinny, tak jakby spała… bo w przypadku służącej jest się winnym jedynie jeśli jest to naturalny stosunek, ale nie w przypadku stosunku perwersyjnego, bo napisane jest ‘cieleśnie’.”

Ale “pójście na całość” z ich niewolnicami było tym co większość faryzeuszy naprawdę chciała. Talmud im to dał: “Zaczekaj” – radzi – “do czasu kiesy zaśnie snem ‘niewinnego’. Wtedy też będziesz niewinny!”

Promowanie cudzołóstwa między Gojami

Natomiast faryzeusze nie chcieli by bracia żydzi spali z ich żonami, które, odwrotnie do gojowskich niewolnic, były “żydowskimi królowymi”. I dlatego Talmud nie sankcjonuje cudzołóstwa między żydami.

Ale ponieważ gojowscy “barbarzyńcy” są zbliżeni do zwierząt, oraz pod względem rasowym i duchowym gorsi od żydów, faryzeusze powiedzieli, że goje popełniający cudzołóstwo w sposób nienaturalny nie podlegają karze.

Sanhedrin 58b mówi: “Poganin który narusza żonę sąsiada w sposób nienaturalny nie podlega karze”.

Ponieważ Talmud pozwala faryzeuszom na gwałcenie swoich niewolnic, nie jest trudno wyobrazić sobie w jaki sposób hollywoodzcy potentaci medialni, wychowani na etyce talmudycznej, mogą domagać się seksu z aspirującymi gwiazdkami przed podpisaniem kontraktu. W końcu takie gojowskie “sikse” są praktycznie niewolnicami szefów studio, mającymi nadzieję na gwiazdorstwo. Tak, że choć je sankcjonują cudzołóstwa z braćmi żydami, hollywoodzcy żydzi mogą, zgodnie z Talmudem, mieć czyste sumienie odnośnie promowania cudzołóstwa między “gojami”.

Pozwolenie na seks ze zwierzętami

W czasach starożytnych eunuchy szkolili w pogańskich świątyniach psy do celów seksualnych. Określenie “zapłata dla psa”, do którego odnosił się Mojżesz w Pwt 23:18 dotyczyła opłaty za wynajem uzyskanej z bestialstwa. W czasach faryzeuszy takie praktyki były tak rozpowszechnione w pogańskim świecie, zwłaszcza w Babilonie (gdzie czas rozkwitu przeżywali najwięksi talmudyczni rabini) seks ze zwierzętami był przynajmniej skrycie przez nich aprobowany.

Chociaż Talmud ogólnie potępia bestialstwo, są wyjątki. To faryzeusze zracjonalizowali, kiedy Biblia potępia tych, którzy odbywają stosunki “cielesne” ze zwierzęciem, to odnosi się do tych, którzy to robią w sposób “normalny” czy “cielesny”, a nie perwersyjny, który jest wykluczony. Stosunek kobiety z psem, twierdzą faryzeusze, był na tyle normalny by uczynić go perwersyjnym, i dlatego podlegał karze. I odwrotnie, akt seksualny mężczyzny ze zwierzęciem był na tyle perwersyjny, że był wolny od kary.

Odnośnie bestialstwa. Jeśli kobieta pozwala sobie na to, naturalnie czy nie, jest winna. Ale jeśli mężczyzna popełnia bestialstwo, odbywa tylko kontakt w sposób naturalny, ale nie odwrotnie [4].

Wypaczanie (perwersja) kapłaństwa

Chociaż Mojżesz nakazał, że kapłani “nie wezmą za żonę nierządnicy lub kobiety pohańbionej” (Kpł 21:7), to rabini uznali, że “kobieta, która miała stosunek ze zwierzęciem nadaje się na żonę kapłana” (Yeb. 59b). Talmudyczny przypis do tego fragmentu mówi: “Nawet arcykapłan, skutek takiego współżycia uważa za zwykłą ranę…” Talmud daje tego przykład w tym samym fragmencie:

Kiedyś wydarzyło się w Haitalu, że kiedy młoda kobieta zamiatała podłogę, pies pokrył ją od tyłu (przypadek nienaturalnego stosunku) i rabin [Judah Hanasi] pozwolił jej poślubić kapłana (Yeb. 59b).

Na ten sam temat przypadek kobiety i jej syna:

Nasi rabini nauczali: ‘Jeśli kobieta zachowuje się lubieżnie z małym synem [nieletni], i on przeszedł przez pierwszy etap współżycia z nią, Beth Shammai mówi, że dlatego on uznaje ją za nieodpowiednią dla kapłaństwa. Beth Hillel uznaje ją za odpowiednią’ (Sanh. 69b) [5].

W Sota 26b jest pytanie:

Jak brzmi oświadczenie rabinów, że nie ma cudzołóstwa w stosunku ze zwierzęciem – bo jest napisane: ‘Nie zaniesiesz do domu Pana, Boga twego, zarobku nierządnicy, jak i “zapłaty dla psa” itd. (Pwt 23:19) i nauczano, że zezwala się na wynajem psa i na zapłatę nierządnicy…

Yeb. 59b potwierdza, że:

Nierząd nie ma zastosowania w stosunku bestialstwa… dowiedzieliśmy się, że zezwala się na wynajem psa i zapłatę nierządnicy…

(Przypis do tego fragmentu mówi, że zapłata otrzymana przez nierządnicę za stosunek z psem, być może akt za oglądanie którego zapłacili widzowie, może być legalnie “poświęcony do ołtarza” [ang. consecrated to the altar – OG).

Tak długo jak opłaty z niemoralności gromadziły się w skrzyniach świątyni, faryzeuszom nie przeszkadzał sposób w jaki zarabiali. Ale żeby uniknąć możliwych sporów, Talmud wyjaśnia jeden fakt w kwestii zarobków z cudzołóstwa: „Jeśli on jej zapłacił i potem odbył z nią stosunek, albo miał stosunek z nią a później jej zapłacił, wynajem jest dozwolony” (Abodah Zarah 62b). W każdym razie zarobki z prostytucji akceptowano, wypełniając skrzynie Sanhedrynu.

Przyniesienie Babilonu do Ameryki

Mając takie dziedzictwo religijne i kulturowe, w większości zdobyte przez 1.600 lat moralnego szamba starożytnego świata, Babilonu, nie dziwi to, że potomkowie ortodoksyjnych żydów z Niemiec i Europy wschodniej zostali pornografami.

W Jerusalem Post z 9.03.2000 pisze: „Bardzo wielu wydawców i handlarzy tego co wcześniej nazywano literaturą nikczemną, pornograficzną lub erotyczną było żydami, i większość z nich stanowili niemieccy żydzi, którzy nauczyli się zawodu drukarza w starym kraju”.

Tutaj niemożliwe jest udokumentowanie ogromnego zaangażowania żydów w porno, nie tylko w USA, ale i w Europie, Ameryce Południowej i Izraelu.

Zamiast tego zacytuję obszerny fragment artykułu Nathana Abramsa, wykładowcy nowoczesnej historii amerykańskiej na Uniwersytecie w Aberdeen. Artykułu zatytułowanego Potrójna etniczność, Nathan Abrams o żydach w amerykańskim przemyśle porno [Triple-Exthnics, Nathan Abrams on Jews in the American Porn Industry], opublikowanego w The Jewish Quarterly (W Bryt.) [2005, s. 27-30], który daje przegląd historii i motywację żydowskich pornografów. Nikt nie może uważać tej opinii za antysemicką:

“… Nie da się uciec od faktu, że świeccy żydzi odegrali (i nadal odgrywają) nieproporcjonalną rolę w całym przemyśle filmów dla dorosłych w Ameryce.

Żydowska działalność w przemyśle porno dzieli się na dwie (czasem nachodzące na siebie) grupy: pornografów i wykonawców. Chociaż żydzi stanowią tylko 2% amerykańskiej populacji, byli prominentni w porno. Wielu handlarzy erotica w handlu książkami w latach 1890-1940 było żydowskimi emigrantami pochodzenia niemieckiego…

W czasach powojennych, najbardziej notorycznym pornusem w Ameryce był Reuben Sturman, ‘Walt Disney porno’. Jak mówi amerykański Departament Sprawiedliwości, w latach 1970 Sturman kontrolował większość porno w krajowym obiegu… w latach 1970 miał ponad 200 księgarni dla dorosłych… Mówiono,, że Sturman nie tylko kontrolował przemysł rozrywkowy dla dorosłych, ale on był tym przemysłem.

W końcu został skazany za przestępstwa podatkowe i inne – i zmarł, zhańbiony w roku 1997 w więzieniu. Jego syn David kontynuował zarządzanie rodzinnym biznesem.

Współczesnym wcieleniem Sturmana jest 43-letni żyd z Cleveland, Steven Hirsch, którego nazwano ‘Donaldem Trumpem porno’. Ogniwem między obu jest ojciec Steve’a, Fred, który był akcjonariuszem i asystentem Sturmana. Obecnie Hirsch zarządza Vivid Entertainment Group, nazywanej Microsoftem świata porno, głównego producenta filmów dla ‘dorosłych’ w Ameryce. Jego specjalnością był import technik marketingowych głównego nurtu do porno-biznesu; faktycznie, Vivid dorównuje hollywoodzkiemu systemowi studyjnemu z lat 1930-40, szczególnie w ekskluzywnych kontraktach porno-gwiazd wynajmowanych i kształtowanych przez Hirscha…

Żydzi byli właścicielami większości głównych męskich ‘aktorów’, jak również znaczącej liczby gwiazd kobiecych w filmach porno w latach 1970-80…

Biznes rozrywkowy dla dorosłych wymagał czegoś co żydzie posiadali w nadmiarze: chutzpah…

Sturman… identyfikowany jako żyd – był hojnym sponsorem żydowskich organizacji charytatywnych – a wykonawca Richard Pacheco kiedyś w wywiadzie powiedział, że miał być studentem rabinicznym…

Czy może być większy powód poza jedynie finansowym, dlaczego żydzi w szczególności zaangażowali się w porno?

Według anonimowego insidera z tego przemysłu, na którego powołał się E. Michael Jones w czasopiśmie Culture Wars (maj 2003), ‘główni męscy wykonawcy w latach 1980 pochodzili ze świeckich żydowskich rodzin, a kobiecy ze szkół katolickich’. Standardowy scenariusz porno ograniczał się do żydowskiej fantazji ‘schtupping’ katolickie shiksa [seks z katolickimi dziewczynami]…

Rozszerzając te wywrotowe tezy, żydowskie zaangażowanie w przemyśle porno można postrzegać jako przysłowiowe dwa palce w całym WASP-owskim establishmencie w Ameryce. Niektóre porno gwiazdy postrzegały się jako czołowi bojownicy w duchowej walce między chrześcijańską Ameryką i świeckim humanizmem. Jak mówi [Luke] Ford, żydowscy aktorzy często przechwalają się ‘radością że są anarchicznymi, seksualnymi bąkami dla purytańskiej bestii’. Zgodnie z tym, żydowskie zaangażowanie w porno jest wynikiem atawistycznej nienawiści do władzy chrześcijańskiej; moralną subwersją próbują osłabić dominującą kulturę w Ameryce…

Al Goldstein, wydawca czasopisma “Screw”, powiedział (na lukeford.com): ‘Jedynym powodem tego, że żydzi zajmują się pornografią jest to, że uważamy że Chrystus jest do bani. Katolicyzm jest do bani. Nie wierzymy w autorytarianizm’. Dlatego porno staje się sposobem plugawienia kultury chrześcijańskiej, a ponieważ sięga w głąb amerykańskiego głównego nurtu (i niewątpliwie konsumują ją WASP-y), jej wywrotowy charakter staje się bardziej obciążający. . .

Jest to sprawa tradycyjnego rewolucyjnego / radykalnego pędu żydowskich imigrantów w Ameryce do zainteresowania się seksem, a nie lewicową polityką. Podobnie jak żydzi byli nieproporcjonalnie reprezentowani w radykalnych ruchach na przestrzeni lat, tak też są nieproporcjonalnie reprezentowani w branży porno. Żydzi w Ameryce byli rewolucjonistami seksualnymi. Dużą ilość materiału na temat wyzwolenia seksualnego napisali żydzi. Ci na czele ruchu, który zmusił Amerykę do przyjęcia bardziej liberalnego postrzegania seksu byli żydami…”

Psucie / korumpowanie narodów

Pan Bóg wybrał starożytnych Hebrajczyków by stali się oczyszczającym światłem dla narodów. Ale po odrzuceniu swojego duchowego małżonka, Jezusa, Izrael stał się przeciwieństwem: obecnie arcydostawcą plugawienia seksualnego i ciemności na świecie.

W odpowiedzi na teką degenerację, wielu szuka rasowego wyjaśnienia: żydzi genetycznie są wywrotowi i zdegenerowani. Antysemici nawet zaproponowali, że takich pasożytów społecznych i niszczycieli powinno się zniszczyć.

Ale to zło w Talmudzie, a także w żydowskim narodzie, nie występuje z powodu dziedziczenia. Występuje z powodu moralnych decyzji przeciwko prawdzie, tych samych decyzji, z którymi sami musimy się zmierzyć. Tysiące lat temu faryzeusze i lud żydowski odrzucili prawdziwe Światło od Boga, Jezusa Chrystusa. Ich nagroda? Bezdenna ciemność.

Tak, niewierzący żydzi pracują pod wyłącznym przekleństwem duchowej ślepoty i pustki (Pwt 27, Mt 23:38). Ale żyd może tak samo wołać o, i otrzymać, miłosierdzie Chrystusa, tak jak Goj.

Bez Chrystusa, każdy z nas, od żydowskich pornografów do “nowonarodzonych” hipokrytów, będzie w piekle pokutował obok siebie na wieki. Tylko Chrystus może dać żydowskiemu pornografowi i antysemicie to czego rozpaczliwie potrzebują: czyste serce pełne miłości.

Źródło:
TALMUD: WELLSPRING OF JEWISH PORNOGRAPHY INDUSTRY
http://www.truthtellers.org/alerts/jewishpornography.html
Pastor Ted Pike, tłumaczenie Ola Gordon

Endnotes:

[1] Sanhedrin 52b.
[2] The Jewish Encyclopedia in its article on “Gentiles,” p.619, says of the Talmudic rabbis, “…They held that only Israelites are men, quoting the prophet, ‘Ye are my flock, the flock of my pasture, are men’ (Ezekiel XXXIV.31). Gentiles they classed not as men but as barbarians.”
[3] Kerithoth 11a specifies that types of immoral conduct are permitted toward a “designated handmaid,” i.e., a slave-girl for whom the master has picked a future husband. Such immoral conduct, however, is not permitted if the girl has not been so betrothed. The motive for making such a distinction may lie in the powers of coercion that a Pharisee held over his personal handmaid, who was indebted to her master for prospects of a husband and had little recourse to law against him if he sexually abused her. The Pharisee would have been in jeopardy had he abused a girl who was not obligated to him and might report his actions to others.
[4] Footnote 1 to Sanh. 55a.
[5] Shammai and Hillel were leaders of rivaling schools of Pharisaic opinion in Palestine in the late, pre-Christian era. The Jewish Encyclopedia says the school of Hillel usually had the upper hand. The modern Hillel Theological Seminary is named after one of Judaism’s most respected sages.

http://wolna-polska.pl

Komentarzy 7 to “Talmud: studnia żydowskiego przemysłu porno”

  1. Bernard Korzeniewicz said

    Znów te same błędy: „chrześcijańskich Amerykanów, których europejscy przodkowie szanowali zdrowe nauki Biblii”
    Gdzie i kiedy!?!?
    Jaka jest jedyna herezja europejska, która teologicznie uniemożliwia proste zjednoczenie się z Rzymem? Zarówno anglikanie jak i prawosławni są teologicznie b. bliscy kościołowi, ba można im zarzucić grzech nieposłuszeństwa, ale nie apostazję. Ale luteranie to zupełnie inna bajka. Kłamstwa, przeinaczenia, ubóstwienie Państwa, wiara w przeznaczenie (tym samym odbierająca znaczenie wolnej woli człowieka i … poniżająca Ofiarę Pańską na Krzyżu). Nauka Lutra to tak naprawdę próba napisania Tory do Nowego Testamentu.
    Kto budował USA? Luteranie, żydzi(czyli faryzeusze) i masoni (czyli szabes-goje).
    Gdzie tu wierność Bibli???

  2. dziadeksley said

    Czytanie starego testamentu, tory to jak czytanie bajek z 1001 nocy.
    Fajne bajki.

  3. RomanK said

    Zastanawiam sie co by bylo , gdyby:

    Chrzecijanie nie kupowali pornografii????

    Chrzescijanki nie podejmowaly pracy w pornograficznych interesach???

    Wogole- gdyby chrzecijanie zechcieli byc chrzecijanami przynajmniej przez rok????

    Zchowali zasady chrzescijanskie chociaz przez rok????

    Ile pornografow poszloby z torbami????

  4. Ex said

    @3 RomanK

    „(…)Dyktatura szabli
    Czy katastrofa jest do uniknięcia? Donoso Cortés rozważa dwie nasuwające się możliwości. Pierwszą i najbardziej pożądaną byłaby wielka, powszechna, ozdrowieńcza reakcja religijna – dziś powiedzielibyśmy „nowa ewangelizacja”. Niestety, mówiąc to „z najgłębszym smutkiem”, Donoso nie uważa jej obecnie za prawdopodobną, ponieważ: „Widziałem (…) i poznałem wiele jednostek, które odeszły od wiary i powróciły do niej; na nieszczęście (…) nie widziałem nigdy żadnego ludu, który by powrócił do wiary po jej uprzednim opuszczeniu”. Pozostaje zatem tylko drugie wyjście, którego kontrowersyjności autor jest dobrze świadom, niemniej nie cofa się przed dowiedzeniem jego niezbędności. To wyjście to właśnie dyktatura. A co z wolnością? Otóż, wolność już nie istnieje, została zamordowana przez tych, którzy najgłośniej o niej krzyczą, albowiem jedyna prawdziwa wolność to wolność chrześcijańska, wolność w miłości i od grzechu; „wolność” natomiast proklamowana przez siewców rewolucji oznacza „prawo” do szerzenia nienawiści i grzeszenia. Wyczerpane są również wszelkie legalne środki oporu: nietykalność „nietykalnych królów” jest nieustannie gwałcona, „odpowiedzialni” ministrowie konstytucyjni za nic nie odpowiadają, „uprawnione” większości parlamentarne zawsze są pokonywane przez nieuprawnione i niespokojne mniejszości. Nie istnieje już wybór między wolnością a dyktaturą, istnieje tylko wybór pomiędzy dyktaturą rewolucyjną a dyktaturą porządku, dyktaturą „z dołu” a dyktaturą „z góry”: „Ja – mówi Donoso – wybieram tę, która przychodzi z góry, ponieważ pochodzi z rejonów czystszych i jaśniejszych; chodzi o wybór, w końcu, pomiędzy dyktaturą sztyletu i dyktaturą szabli: ja wybieram dyktaturę szabli, gdyż jest bardziej szlachetna”.
    Czy dyktatura proponowana przez Donosa Cortésa ma być rozwiązaniem trwałym i ostatecznym? Budzi to spory wśród jego komentatorów, wydaje się jednak, że nie, że jest to rozwiązanie nagląco potrzebne, jedyne w dramatycznej sytuacji, ale jednak tymczasowe i „okazjonalne”. Główny argument za taką interpretacją znajduje się w przywołanym przez samego autora teologicznym uzasadnieniu dyktatury „w porządku boskim”. Wszechświat, jak przypomina Donoso, jest zwyczajnie rządzony przez Boga za pomocą nadanych przez niego praw naturalnych, a zatem – można powiedzieć – w sposób „konstytucyjny”. Jeśli jednak zasadniczo Bóg rządzi światem jako Prawodawca, który wykonywanie tych praw pozostawił „egzekutywie” fizycznej i ludzkiej, to jednak Bóg czasami manifestuje swoją suwerenną wolę wprost, jasno i wyraźnie, nawet łamiąc czy zawieszając ustanowione przez siebie samego prawa i zakłócając naturalny bieg rzeczy, czyli działając w sposób „dyktatorski”. Religia nazywa owo zawieszenie cudem; analogicznie zatem dyktatura ludzka jest jedynie zawieszeniem zwyczajnego, „konstytucyjnego” biegu rzeczy.

    (…)

    Kwestia polityczna kwestią religijną
    Powierzchowność pomysłów na uzdrowienie Europy bierze się, zdaniem Donosa Cortésa, z zapoznania prawdy podstawowej: tego, iż złem, które trapi Europę i świat, jest zaniknięcie idei władzy – władzy Boskiej nad światem i władzy ludzkiej w świecie – wskutek czego ludzie stali się niezdolni do bycia rządzonymi. Tę prawdę zauważa się jedynie – ale się jej nie rozumie – w pojedynczych, a trudnych do wytłumaczenia fenomenach społecznych, jak na przykład w tym, dlaczego Francja, w której trudno uświadczyć prawdziwego republikanina, stała się republiką? Otóż, wytłumaczenie jest proste: zdemoralizowani nieustannymi rewolucjami Francuzi stali się niezdolni do bycia rządzonymi, a w narodach, którymi nie da się rządzić, rząd musi przybrać formę republikańską.
    Polityczne uzdrowienie może się zatem dokonać wyłącznie dzięki „odpomnieniu” prawdy podstawowej o koniecznym i nierozerwalnym związku pomiędzy kwestią polityczną a kwestią religijną. Związek ten autor unaocznia, dokonując rozpoznania i porównania dwóch odmian (a historycznie – faz) cywilizacji. Pierwsza jest afirmatywna i w ścisłym sensie progresywna i jest nią „cywilizacja katolicka”. Druga jest negatywna i dekadencka, a jest nią „cywilizacja rewolucyjna”. Cywilizacja katolicka wspiera się na trzech afirmacjach w sferze religijnej: 1) istnieje osobowy Bóg, obecny wszędzie; 2) jest On władcą wszechrzeczy („nieba i ziemi”); 3) jako taki, rządzi również sprawami ludzkimi. Tym trzem twierdzeniom odpowiadają również trzy w sferze politycznej: 1) istnieje król, obecny poprzez swoich namiestników wszędzie; 2) króluje on nad poddanymi w królestwie; 3) jako taki rządzi nimi. Tym afirmacjom odpowiadają – w obu sferach: religijnej i politycznej – kolejne negacje cywilizacji rewolucyjnej. Negacja pierwsza to deizm religijny, który przeczy Boskiej Opatrzności, gdyż Bóg, znajdując się tak wysoko, nie może zajmować się sprawami ludzkimi; na planie politycznym odpowiada to promowanej przez liberalizm postępowej monarchii konstytucyjnej, w której król istnieje i „panuje”, ale już nie rządzi. Następnie przychodzi negacja druga: po deiście pojawia się panteista, który przeczy osobowemu istnieniu Boga, utożsamiając Go ze wszystkim, co istnieje, a osobliwie z ludzkością; panteiście odpowiada republikanin, który również neguje osobowy charakter władzy, identyfikując władzę z mnogością ludu, wyrażoną powszechnym prawem wyborczym. Lecz oto pojawia się trzecia i ostateczna – bo innej już być nie może – negacja. Po deiście i panteiście przychodzi ateista, który oznajmia: Bóg nie istnieje, jest urojeniem człowieka, a w tej samej chwili przychodzi anarchista, który powiada: nie ma władzy, wszelka władza jest zbrodnią i uzurpacją. Europa – konkluduje Donoso – tkwi dzisiaj w drugiej negacji, a zmierza ku trzeciej.
    http://naszdziennik.pl/wp/5064,trylogia-apokaliptyczna-juana-donosa-cortesa.html

  5. RomanK said

    Ex..
    No i co ?????….droga otwarta….WSZYSTKO zalezy tylko od TWEGO wyboru….
    Wybierz madrze…bo drugiej szansy nie bedzie ci dane.

  6. Ex said

    @5 RomanK Nie do końca. Ludzie muszą być „wychowywani”/prowadzeni (patrz budżety przeznaczane na reklamę i marketing) non stop, a taką funkcje pełni (lub nie) prawo stanowione. Jeśli władza (to że ktoś ma prawo decydować za kogoś w określonych kwestiach – dysponować jego życiem) na ziemi pochodzi od Boga, to ma legitymację (jest legalna) tylko ” z mandatu” Boga.

    Jeśli powiemy, że wszystko powinno być legalne, a każdemu należy pozostawić wolny wybór (czego byłem długo sam zwolennikiem), to jako rządzący pozbawiamy się Bożej legitymacji.

    Wszystko to co jest formą prowadzenia ku złu (złu zdefiniowanemu po katolicku) musi być w katolickim państwie zakazane w prawie stanowionym.

    „Liberał bowiem, jako człowiek kompromisu, pragnie aby nigdy nie nadszedł dzień radykalnej negacji lub pełnej afirmacji; dlatego przy pomocy dyskusji zamąca wszystkie pojęcia, rozplenia sceptycyzm wiedząc, że lud, który nieustannie, przy każdej sprawie, słyszy z ust swoich sofistów „«za»” i „«przeciw»”, w końcu nie wie już czego ma się trzymać i pyta się, czy prawda i fałsz, sprawiedliwość i niesprawiedliwość, hańba i honor rzeczywiście są ze sobą sprzeczne, czy też raczej są tym samym, rozpatrywanym z różnych punktów widzenia (…) stan taki nie może trwać zbyt długo. Człowiek jest zrodzony do działania, i wieczna dyskusja, która nie zostawia miejsca na działanie, jest czymś nienaturalnym. Nadejdzie dzień, kiedy lud pchany swoimi instynktami runie na ulice, aby zdecydowanie zażądać wypuszczenia Barabasza lub Jezusa, i aby przewrócić katedry sofistów. ”
    http://pl.wikiquote.org/wiki/Juan_Donoso_Cort%C3%A9s

  7. Boydar said

    Lektura artykułu budzi we mnie jedną refleksję; szczury uciekają z tonącego okrętu z „ratujmy co się da” na swych szczurzych pyskach. Nikt z nich nie może czuć się bezpieczny, ani wielki ani mały. Kiedy przyjdzie ostatnia chwila, będą zagryzały się wzajemnie, tłocząc przy bramie. Ale brama będzie zamknięta. I nie będzie niewinnych. Tak już było i tak będzie po raz wtóry, ostatni.

Sorry, the comment form is closed at this time.