Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Kapsel o Kult i wiara w życiu Józefa…
    osoba prywatna o Wolne tematy (53 – …
    Kapsel o Kult i wiara w życiu Józefa…
    Sarmata o Polska polityka podżegania
    Maverick o Polska polityka podżegania
    Boydar o Polskie elektrownie produkują…
    Boydar o Polski intelektualista o Rosji…
    osoba prywatna o Wolne tematy (53 – …
    Zdziwiony o Czy pobożność ludowa uratuje K…
    Maverick o Polska polityka podżegania
    Zerohero o Ignacy Matuszewski. Oficer, kt…
    PISKORZ o Meksyk a wybory w Polsce
    osoba prywatna o Wolne tematy (53 – …
    Piskorz o Wolne tematy (53 – …
    AlexSailor o Polska polityka podżegania
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 496 obserwujących.

Wschodni nacjonalizm

Posted by Marucha w dniu 2014-12-06 (Sobota)

Dlaczego Państwo Polskie wspiera rozmaite nurty, partie i państwa o charakterze nacjonalistycznym pomiędzy Polską a Rosją, gdy tymczasem wszystkie one – chyba co do jednego – są polskości niechętne czy wręcz wrogie?

Jedna z gazet ubolewała ostatnio, że litewskie elity – tak starszego jak i młodszego pokolenia – żywią głęboko antypolskie resentymenty. Dzieje się tak zaś pomimo wspólnego (rzekomo) politycznego i militarnego zagrożenia Litwy i Polski ze strony putinowskiej Rosji.

Wprawdzie o rosyjskim militarnym zagrożeniu dla Polski i Litwy nic mi nie wiadomo, ale spostrzeżenie, że nawet pośród antyrosyjskiej obsesji litewskie elity nie mają zamiaru życzliwie spojrzeć na licznie zamieszkujących Wileńszczyznę Polaków jest ze wszech miar prawdziwe.

Podobne głosy płyną z opanowanej przez partie post-banderowskie zachodniej i centralnej Ukrainy, o czym jednak media głównego nurtu milczą jak zaklęte. I dlatego jest to problem ważny: dlaczego Państwo Polskie wspiera rozmaite nurty, partie i państwa o charakterze nacjonalistycznym pomiędzy Polską a Rosją, gdy tymczasem wszystkie one – chyba co do jednego – są polskości niechętne czy wręcz wrogie?

Pomijam już tutaj kwestię, że polskie elity polityczne, popierając tak ochoczo nacjonalizm na wschód od Bugu, tak bardzo nienawidzą nacjonalizmu w Polsce. Dlaczego radykalnie antysemickie partie i bojówki na Ukrainie wzbudzają tyle sympatii polskich mediów i polityków, a własny nacjonalizm, o charakterze często humorystycznym i „kieszonkowym”, budzi tak wielką trwogę?

Wróćmy jednak do naszego pytania: dlaczego popierani przez nas litewscy, białoruscy i ukraińscy nacjonaliści żywią tak wielką niechęć do Polski, Polaków i polskości? Odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta: te narody, a często wręcz masy ludzkie, pozbawione własnej samoidentyfikacji (całe połacie Białorusi i Ukrainy) nie posiadają pozytywnego wyznacznika własnej tożsamości. Nie są to narody historyczne, mogące odwołać się do rzeczywistej narodowej symboliki, mitologii, literatury. Często nie mają jakiejkolwiek państwowej tradycji. Ktoś słyszał o państwie białoruskim lub ukraińskim sprzed XX wieku? Czy ktoś słyszał o wybitnym litewskim, białoruskim czy ukraińskim pisarzu sprzed XX wieku? Czy ktoś widział książkę napisaną w języku literackim litewskim, białoruskim czy ukraińskim sprzed XX stulecia?

W tej sytuacji miejscowe elity polityczne, szukając narodowej tożsamości, muszą posłużyć się mistyfikacjami, półprawdami, wykreowanymi legendami, czyli manipulacjami politycznymi znakomicie opisanymi w literaturze na temat historii nacjonalizmu, z której wynika, że nacjonalizm to produkt sztuczny, wykreowany przez grupkę intelektualistów.

W przypadku naszych wschodnich sąsiadów ta kreacja jest o tyle utrudniona, że tutaj dosłownie nie ma z czego tworzyć „narodowej” historii. Elity tych rejonów od setek lat mówiły i pisały po polsku, ewentualnie (w XIX wieku) po francusku lub po rosyjsku, języki autochtoniczne traktując jako gwarę ludową, której wykształconemu człowiekowi nie przystoi się posługiwać.

Nieszczęściem procesów emancypacyjnych było odwrócenie hierarchii społecznej, usunięcie elit i stworzenie państwa ludowego (w tym przypadku sowieckiego). Po utracie polskich elit społeczeństwa tamtejsze dostały dawkę kultury rosyjskiej, co także nie przyczyniło się do wytworzenia własnej, narodowej kultury. Jedna kultura obca została zastąpiona inną.

I oto, gdy z zupełnego przypadku, powstały takie państwa jak Ukraina, Białoruś czy – w mniejszym stopniu – Litwa, elity polityczne i kulturowe tych krajów stanęły przed następującym problemem: mamy własne państwo, własny lud, terytorium. Ale nie mamy narodu połączonego odrębną tradycją, historią; brak nam państwowotwórczej tradycji. Na czym więc budować przyszłość? Psychologia polityczna podpowiada łatwe rozwiązanie: na nienawiści. I dlatego nacjonalizmy białoruski, ukraiński i litewski zbudowano na fobii wobec dawnych panów, czyli Polaków i Rosjan. [Gajowy nie dostrzega nienawiści Białorusi do Polski. Jest to jedyny kraj, który nie tylko nie niszczy polskich pamiątek, ale troszczy się o nie. – admin]

Oczywiście, skoro Rosja Putina z roku na rok rośnie w siłę, to ją trzeba potraktować jako wroga numer jeden. Okazyjnie nawet można skorzystać z pomocy Polski, która jej udzieli po jednym telefonie z ambasady wiadomego kraju i nie patrząc na straty własnych eksporterów rolnych i ceny rosyjskiego gazu.

Ale co innego wziąć z Polski wsparcie, a czym innym jest potraktowanie miejscowych Polaków jako obywateli takich samych jak obywatele własnego kraju! Przecież każdy Polak to potomek Lachów! Każdy Polak świadomie lub podświadomie kojarzy się z historyczną polityczną, cywilizacyjną i kulturową dominacją Rzeczpospolitej nad autochtonami. Polskość jest symbolem dawnego świata i własnego nieistnienia politycznego i kulturowego. Dlatego od Polski, ostatecznie, można brać, ale – jakby to powiedział Józef Piłsudski – nie wolno „niczego kwitować”, szczególnie zaś łączyć tego wsparcia z oczekiwaniami Warszawy co do statusu tutejszych Polaków.

Inna sprawa, że Warszawa jest tak zaślepiona rusofobią, że nie domaga się szacunku dla własnych rodaków i gotowa jest ich sprzedać, byle tylko wzmocnić instynkty i siły antyrosyjskie. Kolejne polskie rządy od lat bezczynnie patrzą jak łamane są prawa obywateli mających polskie korzenie. Wszystko to dla mirażu sojuszu przeciwko Moskwie.

Chcę przez to powiedzieć, że nasza polityka wschodnia jest wybitnie jednostronna, nakierowana na konfrontację z Moskwą, nawet kosztem Polaków zamieszkałych na wschodzie. Poparcie dla nacjonalistycznych partii i rządów na Litwie, Ukrainie i Białorusi jest niezachwiane nawet wtedy, gdy odwołują się do bliskiej nazizmowi tradycji UPA, znaczonej setkami tysięcy pomordowanych Polaków.

W tej sytuacji potomkowie banderowców i innych antypolskich nacjonalistów nie muszą nawet udawać, że polubili resztki Polaków na wschód od Bugu. W końcu cokolwiek by nie powiedzieli i nie zrobili w stosunku do naszych rodaków, to Polska i tak ochoczo ich poprze przeciwko Rosji. Choć to oni są słabsi i dramatycznie potrzebują wsparcia, to psychologicznie rzecz biorąc są w lepszej sytuacji negocjacyjnej z polskimi partnerami: nie trzeba ustępować temu, kto z góry deklaruje poparcie bez względu na zachowanie sojusznika.

Adam Wielomski
Tekst ukazał się w tygodniku Najwyższy Czas!
http://konserwatyzm.pl

Komentarze 34 to “Wschodni nacjonalizm”

  1. lopek said

    Brak poparcia dla rzeczonych Polaków nie wynika tylko z napuszczania na Rosję ale przede wszystkim z tego, że Polską rządzą indywidua nienawidzące Polaków, Rosjan, etc.

  2. Ex said

    Tak powinien brzmieć pierwszy akapit, żebym przeczytał całość:

    Dlaczego tzw. „Państwo Polskie” wspiera rozmaite nurty, partie i państwa o charakterze nacjonalistycznym pomiędzy Polską a Rosją, gdy tymczasem zwalcza patriotyzm Polaków?

  3. BANITA NSZ said

    @1 Lopek

    Błąd. Polską nie rządzą Polacy.

  4. JO said

    Pan Adam Wielomski Belkoce na wielkim masonskim alkoholowym haju…

    Pan Adam Wielomski tym Tekstem wpisuje sie w szereg ANTYPOLAKA, AntyKatolika, wroga , masona z dzialania….

    Zarzuty te motywuje tym, ze jako podobno Monarchista nie potrafi lub nie chce zrozumiec, ze :

    Polska o ktorej Wielomski wspomina , czyli I Rzeczpospolita i jej Jeden Narod Polski, to Krolestwo oparte na nadprzyrodzonosci, gdzie ludzkie namietnosci nie byly na piedestale wladzy a Nadprzyrodzonosc, Prawo Naturalne – inaczej mowiac Chrystus – jego Mistyczne Cialo, ktorym byl Narod Polski, procz Zydow.

    Ten Jeden Narod Polski mial Katolicka Hierarchie i to nie wcale jak to plytko w swym tekscie wspomina – nawiazuje, w tym do Elit Polskich Pan Wielomski.

    W Hierarchii Narodu Jednego Rzeczpospolitej bylo wiele stopni a zaczynaly sie one od Rodziny kazdej w Poslce, ktora bylo Krolestwm Korony Polskiej i Wielkiego Ksiestawa Litewskiego.

    Konczyla sie ta hierarchia na Krolu, ktory pochodzil z Elity – Rodow Rycerskich i bylajmniej nie kazdy Rod Rycerski byl Laszy, byl pochodzil genetycznie i kulturowo z Lachow a byli to rowniez Rusini, i inne nacje wlacznie z Tatarami, Niemacami….

    Kazdy jednak choc dumny byl ze swego pochodzenia od wloscianina po Krola, to stawial swoje cialo a wiec i ROD PONIZEJ Prawa Naturalnego i tego kto go tworzy dla Chwaly Bozej i Dobra Wspolnego.

    Ba, w tej Rzeczpospolitej, nie bylo separatyzmow a kazdy mogl na prawac i koligacil sie ze soba. Jednak zachowujac prawo naturalne dochodzono do porozumienia, ze np. z malzenstwa Rusinki z Lachem, wszystkie Corki beda Rusinkami a synowie Lachami i na odwrot, w z malzenstwa Rusina z Laszka, chlopcy byli Rusinami a dziewczynki Laszkami….

    Tworzono w ten sposob koligacje, jedna Rodzine Jednego Narodu Polskiego zachowujac przy tym naturalne roznice kulturowe, dbajac o nie jak Pan Bog przykazal…

    Gwarancja stanu rzeczy byla Filozofia Nadprzyrodzonosci Panujaca w Krolestwie – Prawo Naturalne – Swiete Magisterum wytyczjace Prawa.

    I teraz zaczyna sie KARUZELA, bo Zydo-Masoneria w XVIII wieku zaczela eliminowac prawo naturalne w Krolestwie az w wieku XIX wprowadzila podmianke i zamiast Prawa Naturalnego opatrego o filozofie nadprzyrodzonosci , Zydo-masoneria wprowadzila NATURALIZM, filozofie Naturalizmu, gdzie juz nie Prawa oparte na Swietym Magisterium budowaly Pantwa a Ludzkie Namietnosci.

    I tak Prawo oparte na ludzkich namietnoscich determinowalo – A T O M I Z A C J E jednego narodu Rzeczpospolitej , rozrywalo go od srodka na „SEKKTY” , „nowotwory” ciala jednego Nardu Rzeczposplitej, z ktorego Zydomasoneria zrobila:

    1. bezboznych nacjonalistow polskich
    2. nazistow litewskich
    3. nazistow ukrainskich – talmudzistow
    3. nacjonalistow bialoruskich, ktorzy dzis staja sie ponownie Narodem Rzeczpospolitej , bo powracaja do Tradycji i jej Praw jako Panujacych
    etc, etc, etc

    Pan Wielomski nie zauwaza, ze mowiac o Bialorusinach, Ukraincach i przeciwstawiajac te ludy „Polakom” dzisiejszym robi Nam Wode Talmudyczna z mozgu, gdyz faktycznie jest tak, ze dzisiejsza masa nazywajaca sie dumnie Polakami NIE rozni sie NICZYm od masy Ukrainskiej, Litewskiej i tyle ma wspolnego z Prawdziwymi Polakami i Polskoscia Prawdziwa co wlasnie Ukarincy, Litwini…

    Pan Wielomski nie che pamietac, ze jezyk Polski, to jezyj Elity Rzeczpospolitej, to jezyk Szlachty Polskiej w tym Ruskiej a dialekty Lechickie mialy roznice nie mniejsze wzgledem Mowy Szlachty jak Dialekty Ruskiej, ktorych po obu stronach bylo jak Gwiazd na Niebie.

    Zydo-masoneria korzystajac z Lykniecia przez nas Zmiany mentalnosci z Chrzescijanskiej na Zydowska przyjmujac przez Nas Naturalizm, doprowadzila do poglebienbia Roznic poprzez ciala namietnosci -np. tworzac Ukrainski Jezyk i Nazizm Ukrainski. Tworzac Litewski Jezyk jako Panujacy w potworku zwanym Litwa, ktora ma tyle do litwy co Qrwa do Zakonnicy, i wreszcie wciskajac wszystkim w PRL a wczesniej w II RP, ze my jestesmy li tylko Polakami, Lachami, potomkami Szlachty, Elita trzymajaca pod butem tych co teraz sie nazywaja Ukraincami, Litwinami, Bialorusinami.

    Och jakimi glupcami dalismy sie zrobic przez Zydo_masoneria a teraz Pan Wielomski w nas te Glupote probuje podtrzymywac.

    WON Z WIELOMSKIMI

  5. wi42 said

    #3 JO
    Teoria względności nie obala praw Newtona, rozszerza jedynie zrozumienie zjawisk fizycznych.
    Artykuł wyjaśnia wiele, może nie doskonale I nie wszystko – proszę napisać coś lepszego na poruszony temat – będzie to dużo lepsze od bezkompromisowej krytyki.

  6. JO said

    ad.5. Sa granice , ktorych sie nie przekracza. Pan Wielomski i ludzie o pogladach na w/w tematy przekraczaja niedopuszczalnie Granie interpretacji – widzenia historii i w tym zjawisk,

    Staja sie Talmudzistami..pisza grozne bajki, bajki tylko dobre dla Zydo-Masonerii a dla nas – ZABOJCZE

  7. Marucha said

    Re 4, 5, 6:
    Bezkompromisowa krytyka zawiera niestety dużo krzyku, dywagacji, haseł – a mało treści.

  8. JO said

    ad.7. Nie zgadzam sie z Panem. Chyba , ze Pan sugeruje, ze moja tresc nie wyjasnie roznicy pomiedzy Nadpprzyrodzonoscia a Naturalizmem, z punktu ktorego wychodzi dywagacja Pana Wielomskiego a powinna wychodzic z bazy filozofii nadprzyrodzonosci.

    Gdyby Pan Wielomski z miejsca Prawa Naturalnego wychodzil do poruszanych kwestii jego artukul wygladal by calkowicie inaczej i byl by tak jak Sam Bog tego by Chcial a tak jest ten artykul zadawalac moze tylko Zydo-Masonerie.

    Poza tym, zarzut „dywagacji” w tym temacie jest nieporozumieniem.

    Czy w ogole Pan zdaje sobie sprawe nad powaga zmiany Filozofii w XIX wieku tworzace Pantwa i Narody? Retoryczne pytanie, wiem…

    Jednak to dla czytelnikow, ze tamta Rewolucyjna zmiana to jak Sobor Watykanski II wewnatrz Kosciola. Tamta zmiana byla takim „soborem” dla Swieckich Katolikow… i jakos NIKT nie podjal rekawicy by z tym walczyc.

    Jak widac i Pan akceptuje Panstwa o Naturalizmu Bazie i tego konsekwencje w tym takiej mowie jaka ma p. Wielomski w swoim tekscie ?

    ad.5. „Teoria względności nie obala praw Newtona, rozszerza jedynie zrozumienie zjawisk fizycznych”

    Tu nie ma mowy o rozszerzeniu a o przeciwenstwach, zwalczaniu, totalnym nieporozumieniu…to tak jak „spotkanie na rozmowach Bractwa Piusa X w Rzymie z Watykanskimi Zymianinami”…

  9. wi42 said

    @8 JO
    Obojętnie komu przypisuje się te słowa ale warto je pamiętać: „To co jest idealne, nie jest rzeczywiste – to co rzeczywiste, nie jest idealne”.
    Lub inne: „Wszystkie modele są złe – niektóre pożyteczne”. Oryginalne powiedzenia dotyczą techniki, ale tym bardziej pasują do ludzi, społeczeńsw lub narodów, znacznie mniej definiowalnych niż obiekty techniczne.

  10. Ex said

    @JO 4 Rację na pan i autor tekstu. Pan ma rację w tym – jeśli dobrze rozumiem – że żadnego narodu ukraińskiego, białoruskiego czy litewskiego po prostu nie ma i nigdy nie było, a autor tekstu ma rację w tym, że fikcja istnienia ww jest podtrzymywana jedynie nienawiścią do Polski (ewentualnie Rosji).

    Dlatego trzeba przypominać, że ZSRR z jego tzw republikami nie był tworem rodzimym, a nowotworem zaszczepionym celowo z tej części Europy przez wrogów tutejszych ludów.

    Początkiem tego procesu (zwieńczonego narzuceniem ZSRR) był I-szy rozbiór Polski, a jego podstawą system-światowej-Lichwy, który obecnie kończy swój marny żywot ciągnąc do grobu ludzkość na której pasożytował. Stad z resztą bardzo racjonalny powrót Rosji do chrześcijaństwa i „sakralizacja polityki”.

  11. Ex said

    @10
    Jest: …(zwieńczonego nienarzuceniem ZSRR)…
    Powinno być: …(zwieńczonego narzuceniem ZSRR)…

  12. Marucha said

    Re 8:
    Pana wypowiedzi, jeśli są utrzymane w takim stylu, nie sposób brać na poważnie.

    Ma Pan zarzuty wobec artykułu? To proszę zrobić, tak jak choćby ja – wtrącając konkretny komentarz na temat Białorusi.

    Napisać rzeczowo, o co chodzi – zamiast ogólnikowych zdań, które pasują wszędzie, do każdego i w każdej sytuacji, a więc nie niosą żadnej informacji.

    Sa granice , ktorych sie nie przekracza. Pan Wielomski i ludzie o pogladach na w/w tematy przekraczaja niedopuszczalnie Granie interpretacji – widzenia historii i w tym zjawisk,
    Staja sie Talmudzistami..pisza grozne bajki, bajki tylko dobre dla Zydo-Masonerii a dla nas – ZABOJCZE

    Gdyby Pan Wielomski z miejsca Prawa Naturalnego wychodzil do poruszanych kwestii jego artukul wygladal by calkowicie inaczej i byl by tak jak Sam Bog tego by Chcial a tak jest ten artykul zadawalac moze tylko Zydo-Masonerie.

    Ja znam chyba jedną osobę, która – według objawień samego autora – pisała dobrze, jak sam Bóg tego chciał. Św. Tomasz z Akwinu.

    A Panu proponuję napisanie lepszego artykułu.

    Panie Boże, uchroń mnie od wpadnięcia w kolejną czarną dziurę dyskusji z p. JO 🙂

  13. NyndrO said

    🙂

  14. JO said

    ad.12. Dodam, ze Pan Wielomski mowi , ze na wschodzie ludzie sie nie identyfikuja z narodem, panstwem…. i Pan Wielomski powtarza to po treningu Masonskim.

    Otyz, na wschodzie, na Kresach bylu ludzie zawsze najbardziej Bogobojni i tam, wg mnie , co jest godne pochwaly ludzie przywykli do hierarchii Katolickiej, Ortodoksyjne, gdzie jak sie pytalo chlopa , jak sie nazywa, to mowi, ze jest Wisniowieckich, bo dla niego ten Rod byl Personifikacja Wladzy, na szczycie ktorej byl Krol, Dobro Wspolne i przede wszystkim Pan Bog.

    Masoneria to poczucie hierarchii zmiazdzyla i kazala nam wpatrywac sie w samych siebie, nasze namietnosci i tak wlasnie stalismy sie Ukraincami, polakami przez male p w PRL a przedtem w II RP, Litwinami, Bilorusinami…

    ———————————————

    Drogi Panie Gajowy, ja Pana bardzo lubie ale Pana pewnego rodzaju postawa dla mnie o grupe A jest tak samo nie zrozumiala jak moje ulomnosci dla Pana sa ciezkostrawne.

    Podam Panu przyklady ludzi , ktorzy tak robili jak sam Pan Bog by chcial w tym pisali: Piotr Skarga…, Ksiadz Ja,, Ksiadz Karol, wiele osob piszacych w Zawsze Wierni…Pobodka na Wojne – Olkowskigo…, pisali Muzyke Katoliccy Muzycy, Malowali tak jak Sam Pan Bog by tego chcial Katoliccy rzezbiarze, malarze…

    Co do artykulu, to wlasnie moja nieudolna pisanina przebila Wielomskiego tekst o lata swietlne, Panie Gajowy, gdyz moja mowa jest tak, tak, nie, nie a nie krecenie oparte na Klamstwie i klamstwo promujace.

  15. platon said

    Aż miło, czytać Pana komentarze, Panie Jo!

  16. JO said

    ad.10. Po prostu nie ma tez narodu dzisiejszego Panstwa Polskiego= PRL Bis, bo zeby mowic o Narodzie to przede wszystkim Swiadomosc jego czlonkow powinna wychodzic z jednego zrodla – CHRYSTUSA.

    Inaczej mowiac, jest wciaz Jeden Narod Polski i nikt z ludzi tego faktu nie moze zmienic, dopoki istnieje choc kilka osob z pokolen Krolestwa Polskiego i jego Narodu zyjacych w Prawdzie, w nadprzyrodzonosci.

    Fakty sa takie, jak to kiedys wspomnial Pan Gajowy, ze Polajkow juz niemalze nie ma a ja to rozumiem wlasnie tak, ze pokolen zyjacych w Prawdzie jest niewiele a cala rzesza pokolen tych Polakow z Krolestwa z Rzeczpospolitej zyje zagubiona, wciaz atomizowana, rozrywana, popelniajaca zabojstwa pomiedzy soba – patrz Wolyn…etc, etc.

    Niesamowicie wazny jest sposob myslenia o nas Polakach i Polsce. Sposob myslenia ujety przez Pana Wielomskiego jest Karygodny, jest dla Polakow, powtorze, zabojczy.

    Pan Wielomski przeciwstawia w swym artykule historie Polski ,w ktora my dzis wierzymy do historii napisanem przez Masonerie Ukraincom, Litwinom…

    Ja, ja jestem Gajowiczem, i tu z Gajowki miejsaca wiem, ze Historia Polski , ktora my znamy i Pan wielomski z taka duma przeciwstawia Historii , w ktora wierza Ukraincy, Litwini – jest KLAMSTWEM, manipulacja.

    I tak w Gajopwce pewni jestesmy, ze „Powsstania Narodowe” od Kosciszkowskiego przez Wojne Napoleonska po Listopadowe, Styczniowe….to nie powstania a Ruchy Rewolucyjne, ruchy Zydowsko-Masonskie majace na celu dobro Kosciola Masonskiego-Sanchedrynu ale nigdy nie Polakow i Polski, nie dobra Wspolnego.

    Ludzi, ktorzy staneli w Obronie Boga, prawa Naturalnego pod koniec lat istnienia I RP skupionych w konfederacji Targowickiej z Krolem Poniatowskim na czele – okrzyknieto zdrajcami a samego krola jak Leppera okrzyknieto dziwkarzem…salabeuchem…

    Pytam sie Pana Wielomskiego wiec, czym sie rozni historia dzisiejszych Polakow, ktora uczy sie nasze dzieci…z klamstwem o Pilsudskim a teraz o Walesie na czele? od historii napisanej Ukraincom, Litwinom??

    Takst Pana Wielomskiego nalezy Wypunktowac i wyrzyucic do kosza a sama osobe upomniec by zaczela pisac tak jak nalezy – PRAWDE i w oparciu o Prawde.

    Ktos sie spyta , a jaka jest Prawda, kto to wie?

    Odpowiedz jest prosta dla Tradycyjnego Katolika, bo na Prawde ma Monopol Swiety Kosciol Katolicki i z tego zrodla ZASZE dojdziemy do prawdy.

    Pan Wielomski i jak Wielomski piszacy teksty j.w NIE PIJA Z JEDYNEGO ZRODLA PRAWDY.

  17. Toni said

    Odnośnie artykułu i dyskusji z niejakim JO:
    Komentując, będę posługiwał się narzędziem pojęciowym, które najlepiej streszcza we współczesnym świecie anglojęzyczny zwrot: „mainstream”. Można ten zwrot przybliżać określeniami typu: wiodąca ideologia, główny światopogląd, ideologia lub światopogląd najbardziej wpływowych grup w łonie elity itp.

    Otóż w świecie antycznym, przedchrześcijańskim, zwłaszcza w cesarstwie rzymskim, które swoimi wpływami objęło basen Morza Śródziemnego, czyli cały liczący się ówcześnie obszar Ziemi (świadomie wykluczam z analizy inne odizolowane ośrodki cywilizacyjne, tj. Indie i Chiny) – w śródziemnomorskim świecie antycznym dominował swoisty dla ówczesnej kultury mainstream. Pojawiło się wówczas (w starożytności) chrześcijaństwo. Nie dążyło ono do tego, by wpasować się w dominujący wtedy mainstream, ale do tego, by go zmienić.

    Najskuteczniejszym jednak apostołem – apostołem narodów – jak go później nazwano – okazał się św. Paweł. Okazał się on takim, ponieważ dobrze znał mainstream’owe asocjacje kultury antycznej Greków i Rzymian i dobrze znał naukę starotestamentalną i chrześcijańską. Mógł więc św. Paweł z każdym znaleźć wspólny język i dzięki temu bardziej skutecznie przyczyniać się do ewangelizacji, zwłaszcza ewangelizacji wśród elit, gdzie potrzeba było znaleźć na początek kilka przyczółków, by móc postąpić dalej na drodze zmiany mainstream’u.

    Po kilku stuleciach pracy u podstaw mainstream został zmieniony. Pomimo tego, że w Średniowieczu ludzie, tak samo jak w starożytności, nie byli doskonali – ich elity jednakże w swym dominującym nurcie wyznawały całkiem inny w stosunku do starożytności światopogląd. Nastało jednak, tak bardzo wychwalane przez postępowców wszelkiej maści, „Odrodzenie”, które – ni mniej, ni więcej – oznaczało wprowadzenie świata zachodniego na tory zmiany dominującego wcześniej, w Europie średniowiecznej, mainstream’u.

    To, co zapoczątkowało „Odrodzenie”, a co wzmocniło „Oświecenie” i cały wiek XIX oraz XX, zostało obecnie zwieńczone i osiąga swoje apogeum jako dominujący na Zachodzie mainstream. Aby go jednak zmieniać w pochodzie dziejów, musimy podobnie jak św. Paweł znać owe dominujące nurty myślenia i umieć w powiązaniu z nimi formułować własne diagnozy, osądy i teorie, i włączać je do własnego, konserwatywnego, narodowego, chrześcijańskiego i anty-masońskiego (anty-naturalistycznego) myślenia. Uważam, że Wielomski w swoim artykule wpisuje się w te zasugerowane przeze mnie postulaty.

  18. JO said

    No i tak jeszcze dodam 🙂
    Dpoki my w PRL Bis beedziemy sie tylko uwazac za POLAKOW, dopoki my nie zrozumiemy, ze tam, za Bugiem sa wlasnie Polacy, ale tacy , ktorzy w Hierarchii Krolestwa mieli swoja ziemie, swoje prawa do kultury, dopoki my nie nawrocimy sie i nie zaczniemy Mslec w zgodzie z Prawem Naturalntm i Prawda Historyczna od ktorej odciac sie nie mozna do tego czasu bedziemy dawali sie Atomizowac i sami bedziemy Atomizowali.

    Jedyna droga Zwysiestwa jest wrocenie na Droge Naszych Dziadow, krok po kroku stanmy sie na nowo Narodem Polskim.

    Ten wysilek jest realny do wykonania, bo wciaz mamy Msze Trydencka i Wciaz dzieki Bractwie Piusa X mamy Swietych Ksiezy, Swiete Sakramenty, nasz Prawdziwa Wspaniala Historie Polski.

    Wystarczy odrzucic Masonski Swiat i Dzialac Wspolnie jako Jeden Walczacy Kosciol

    Byc Panem Wolodyjowskim, Kmicicem, Skrzetuskim ale i jak w „Chlopach” wspanialymi postaciami , ktore przeciez Zyly i daly przyklad do napisania Powiesci o Nas Samych.

  19. JO said

    ad.17. Czy Panu chodzi o to, ze Wielomski „odtajnia nam” nurty myslenia czy je nam zasypuje? Bo nie bardzo zrozumialem koncowke Pana sugestii.

    Z calym tekstem powyzej zdania o Wielomskim ja sie z Panem moge zgodzic.
    Problem jest taki, ze nie kazdy moze zrozumiec o czym Pan napisal a coz zrozumiec to co sie dzieje aktualnie? Do tego trzeba miec wiedze i chec poszukiwania Prawdy a ja tylko ma Katolik-Ortodoksa. Nas Zjudaizowano, my jako masa i pojedynczy ludzi juz nie poszukujemy Prawdy a wiec Pana Postulat jest b ciezki do realizacji.

    Jednak wsrod tylko nas, ktorzy Prawde poszukuja, jezeli wzudzimy w sobie chec poszukiwania takich osob jak Pan i utowrzymy jakas razem sile, chocby 1 procent w spoleczenstwie, to jest szansa, ze reszta jak owce pojda za Glosem , gdyz bedzie on na tyle donosny w zgielku falszu, ze przebije sie do „owiec”

    Warunkeim jest to, ze nalezy mowic „tak, tak, nie nie”

  20. RomanK said

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz%2Fambasada-ukrainy-w-usa-wysuwa-roszczenia-terytorialne-wobec-polski-mapy#

  21. RomanK said

    CO???? Jaka JEST Polska Racja Stanu???? TERAZ????

  22. Edward. said

    Moze ktos zna wlasciwe nazwisko Wielomskiego?Dla mnie jest prawdziwa tragedia
    jak chazarzy(zydzi) pogrywaja sobie na nosie Polakom (i nie tylko).Zeby zajmowac
    sie takim tematem trzeba najpierw odpowiedziec na pytanie-kto rzadzi i ma media
    na Ukrainie i Litwie?!Pan Gajowy slusznie zauwazyl ze tylko na Bialorusi dbaja o
    pamiatki polskie bo wg.mojej wiedzy tam jeszcze sa bialorusini u wladzy(dlatego
    tzw.”wolny i demokraryczny swiat”pilnie przyglada sie Bialorusi aby przylapac
    obecnego prezydenta na”lamaniu prawa miedzynarodowego”i zajac sie wymiana
    elit wg.scenariusza dobrze znanego z Ukrainy,Serbii,Libii,Iraku i wielu-wielu innych
    krajow napadnietych o swicie przez zydo-bandyckie mocarstwo jakim jest USA i
    NATO.Litwa-od zakonczenia II wojny swiatowej jest juz szmat czasu.Wlasciwie do
    dzisiaj jest milczenie (bardzo sporadycznie dzisiaj) o ogromnej zbrodni dokonanej
    na Polakach rekoma Litwinow – PONARY!!!Tam lezy betialsko pomordowanych
    okolo 100000 tys.naszych rodakow!!!Jest tez sporo mniejszych miejsc na Litwie!!!
    Wszyscy zajmuja sie Katyniem i tam tylko oddaja holdy-to dlatego ze tam jest
    troche zydow?Czy dlatego ze to jest dobry material antyrosyjski(przewrotnosc
    zydowska jest taka ze tych biednych Polakow nie mordowal Rosjanin-wszyscy
    jak jeden byli zydami).Swojego czasu Pan Putin slusznie wtracil uwage adresowana
    do Polakow – wy Polacy czcicie swoich rodakow pomordowanych w Katyniu w
    liczbie ~23 tysiace,ale czy wy czasem mozecie pomyslec o Rosjanach i polozyc
    symbiliczny kwiatek ktorzy leza tuz obok waszych pomordowanych w liczbie
    wiekszej jak 60000 tys. pomordowanych przez tych samych ludzi i z tej samej
    broni?!
    Czy warto tracic czas Panie Gajowy na wpisywanie odpowiednich uwag lajdakowi
    Wielomskiemu ktory z cala watacha innych czyni Polakow kretynami?!
    Drodzy rodacy,my mamy cala mase swich tragedii ktorych nie wiemy jak rozwiazac
    bo smiertelny wrog jest potezny!!!Zajmujmy sie uswiadamianiem Narodu i szukaniem
    sposobow rozwiazania naszej tragicznej sytuacji.Zostawmy na boku zydowskich
    lajdakow ktorzy wciaz z nas czynia przyglupow i wciaz zwyciezaja nas.

  23. Ex said

    @RomanK 21 A po drugie czy potrafiliby ją zrealizować.

  24. ktosik said

    Ten artykuł pisał ewidentny idjota, który nie umié się nie wypowiadać na te tematy, na których się nie zna.

    „Ktoś słyszał o państwie białoruskim lub ukraińskim sprzed XX wieku?” Nie, ale za to słyszałem, że byli ludzie, którzy tytułowali się ruskimi xiążętami. Wikipedja ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_III_Sobieski ) np. podaje: „Jan III Sobieski Z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski. Obrońca Wiary.”

    „Czy ktoś słyszał o wybitnym litewskim, białoruskim czy ukraińskim pisarzu sprzed XX wieku?”
    Oczywiście, baranie. Najważniéjsza chyba część ukraińskiéj literatury to ten nieszczęsny XIX wiek: Szewczenko, Franko, Kulisz.

    „Czy ktoś widział książkę napisaną w języku literackim litewskim, białoruskim czy ukraińskim sprzed XX stulecia?” j/w
    A ponadto swego czasu był w użyciu (także urzędowym) język „zachodnioruski”, tu link do wiki dla dokształcenia się, odnośniki na dole (literatura: Szachmatow, Zalizniak) wyglądają poważnie.

    „Elity tych rejonów od setek lat mówiły i pisały po polsku, ewentualnie (w XIX wieku) po francusku lub po rosyjsku”
    Coś na poparcie tych słów? Chodzi mi przede wszystkiém o te setki lat.

    „Każdy Polak świadomie lub podświadomie kojarzy się z historyczną polityczną, cywilizacyjną i kulturową dominacją Rzeczpospolitej nad autochtonami.”
    Polityczna, cywilizacyjna i kulturowa dominacja państwa nad ludźmi. Warte przemyślenia.

    Ten człowiek powiela głupoty, które albo gdzieś przeczytał, i prawdopodobnie jeszcze je dodatkowo zniekształca. Należy więc w odruchu obronnym wskazać realne problemy:
    1. udział tajnych stowarzyszeń, masońskich czy nie, w kształtowaniu XIX-wiecznéj literatury. W Polsce np. Towarzystwo Filaretów, na Ukrainie – Bractwo Cyrylo-Metodjańskie.
    2. „nacjonalizacja” Ukraińskiego Kościoła Grecko-Katolickiego
    Oba problemy jak raz odnoszą się do XIX wieku i tu należy szukać rozwiązania zagadki konfliktów między Polakami i resztą mieszkańców dawnéj Rzeczypospolitéj.

  25. ktosik said

    Coś chyba poplątałem i nie zamknąłem znacznika. Mógłby Szanowny p. Gajowy poprawić? Pogrubione miało być tylko „ruski”.

  26. RomanK said

    Panie Ex…mocodawcy Junty Jaruzelskiego nie mieli takich pytan,,,oni byli tego pewni! NIe mieli najmniejszej watpliwosci:-))))

  27. Nutka said

    @Panie JO
    Jak Pan z siebie te wszystkie słóweczka wysupłał, jak one Panu pięknie popłynęły, prosto z serduszka. I Pana argumenty jak najbardziej mnie też zastanawiają.

    Cyt. Otyz, na wschodzie, na Kresach bylu ludzie zawsze najbardziej Bogobojni i tam, wg mnie , co jest godne pochwaly ludzie przywykli do hierarchii Katolickiej, Ortodoksyjne, gdzie jak sie pytalo chlopa , jak sie nazywa, to mowi, ze jest Wisniowieckich, bo dla niego ten Rod byl Personifikacja Wladzy, na szczycie ktorej byl Krol, Dobro Wspolne i przede wszystkim Pan Bog.

    W istocie Pan zobrazował b. ciekawy mechanizm legitymizowania władzy.

  28. Boydar said

    Kiedy Wy się wreszcie nauczycie umiejętnie korzystać ze wskazówek.

    W artykule p. Wielomski pisze jawnie to, co właściwie wszyscy którzy chcą, to dawno wiedzą, a więc ryzyko podpadziochy żadne. Podobnie zresztą jak i „nasz” uczony p. Stanisław Em. Czy coś nam się nie zgadza w zestawieniu ? Oczywiście ! I nie zgadzać się musi, bo jakże inaczej zrobić „dobry” interes. To co się nie zgadza, wskazał Pan Gajowy. Czy p. Wielomski o tym nie wie ? O święta naiwności; oczywiście że wie, ale nie na tym polega interes. Szmuglujemy rowery a wszyscy grzebią w worku. Sprawa banderlandu jest już przegrana, cóż jednak szkodzi zarobić na padlinie. Smarujemy gównem świeżym gówno nieco zaschnięte, a przy okazji … można przecież chlapnąć wiechciem gdzieś z boku, na przykład po Białorusi. Jaceniukom i spółce to i tak już nie zaszkodzi, bo żadne pisanie nie przelicytuje uczciwego procesu jaki czeka tych zwyrodnialców (nawet zaocznego), ale sprawa Białorusi nie jest w żadnym razie przesądzona. Można i trzeba Łukaszenkę przynajmniej spróbować podłączyć do wspólnego ścieku, może nikt nie zauważy …

  29. Ex said

    @RomanK (26) Zgadza się, ale oni przecież nie ujawniają ludziom swoich planów wobec nich. Te plany ustalają między sobą, w bardzo wąskim gronie na bardzo konkretnym gruncie ich interesu finansowego i politycznego.

    Poza tym robili i robią wszystko co w ich mocy, żeby ludzie się nie mogli/nie potrafili porozumieć. Dlatego (np tutaj) trzeba sformułować kilka (powiedzmy pięć) podstawowych postulatów realnej odbudowy państwa. Po to chociażby, żeby zaglądający tu ludzie mogli to przeczytać, zapamiętać i potem tymi kryteriami się samemu kierować w ocenie tego co widzą w mediach i wokoło.

    Np.:
    1. Państwowy bank centralny emitujący swoją walutę (a właściwie dwie waluty – wymienialna i niewymienialna tzw lokalna) oraz ograniczenie obcych banków na polskim rynku do absolutnego minimum,
    2. Państwowe sieci handlowe zorganizowane na wzór Norweski, tzn hiper i supermarketów, sklepów osiedlowych oraz rodzinnych, a obecność sieci obcych na polskim rynku tylko ograniczona do niezbędnego minimum,
    3. Nowa Konstytucja – system prezydencki, Sejm zbiera się raz do roku uchwalając budżet (nie można uchwalać budżetu z długiem), prawo stanowi Rada Legislacyjna, Senat – izba samorządowa np wg koncepcji Michalkiewicza, albo likwidacja,
    4. Bon edukacyjny,
    5. Zniesienie przymusu ubezpieczeń,
    …itd

  30. Ex said

  31. Siggi said

    Jan Widacki: Życzeniowa polityka wschodnia
    Napisał(a): Jan Widacki w wydaniu 45/2014.

    Nie dopuszczamy do świadomości faktów, które są trudne do pogodzenia z naszymi życzeniami i wyobrażeniami. Nie chcemy wiedzieć ani rozumieć, co naprawdę się dzieje za wschodnią granicą, chcemy tylko potwierdzenia tych życzeń i wyobrażeń.
    W polskich mediach euforia. „Ukraina poszła do urn”, „Ukraina zagłosowała za stabilizacją i zbliżeniem z Europą”, „Ukraina wybrała prozachodni kurs”, „Ukraina mówi NIE Putinowi” – to pierwsze z brzegu gazetowe tytuły. O wypowiedziach polityków w mediach nawet nie wspominam. Radość powszechna i entuzjazm. Niestety, znacznie większe niż na Ukrainie. W tym bezrefleksyjnym zgiełku znikają z pola widzenia jakże istotne dla całości obrazu fakty. Po pierwsze, wybory nie odbyły się na terenach będących pod kontrolą separatystów ani oczywiście na Krymie. Po drugie, tam, gdzie się odbyły, frekwencja wyniosła zaledwie 52%. Po trzecie, nowych twarzy w polityce ukraińskiej, szczególnie w parlamencie, niewiele. Za to dużo starych pod nowymi szyldami. Oligarchowie trzymają się mocno. Kto ma zmieniać ukraińską politykę, walczyć z korupcją, reformować państwo? Prezydent Petro Poroszenko, którego partia zdobyła ponad 21% głosów, wespół z premierem Arsenijem Jaceniukiem, którego Front Ludowy zdobył nawet, zdaje się, ciut większe poparcie i zapewne stworzą koalicję (oby trwalszą niż ta Juszczenki i Tymoszenko po pomarańczowej rewolucji)?
    Obydwaj „nowi” przywódcy są w ukraińskiej polityce od lat 90. Obaj piastowali już najwyższe stanowiska państwowe, należeli więc do elity władzy. Jaceniuk był już deputowanym do Rady Najwyższej, ministrem gospodarki, ministrem spraw zagranicznych, a nawet przewodniczącym parlamentu. Poroszenko był deputowanym do Rady Najwyższej, ministrem rozwoju gospodarczego i handlu, ministrem spraw zagranicznych. Każdy ma też doświadczenia w biznesie. Poroszenko dorobił się tytułu króla czekolady, Jaceniuk w latach 90. prowadził firmę prawniczą zajmującą się prywatyzacją przedsiębiorstw państwowych. Obaj są w jakimś stopniu odpowiedzialni za stan ukraińskiego państwa i gospodarki.
    Można wierzyć, że do pozycji potentata w branży spożywczej na Ukrainie dochodziło się, żyjąc oszczędnie, jeśli tylko matka lub babcia dorzuciły coś ze swojej emerytury. Gospodarcze imperium dało się budować, nie płacąc łapówek, nie wchodząc w żadne układy ze skorumpowaną władzą. Można wierzyć, że prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych wbrew temu, co złośliwie twierdzą niektórzy, nie była rozkradaniem państwa, tylko słusznym, uczciwym i pod każdym względem przejrzystym procesem przechodzenia od gospodarki komunistycznej do wolnorynkowej. Tylko jeśli tak rzeczywiście było, to może niczego nie trzeba reformować ani uzdrawiać? A co do tego, że reformować i uzdrawiać trzeba, wszyscy są zgodni. No więc jak?
    Niewątpliwie jest i druga strona medalu. Z pewnością Poroszenko i Jaceniuk znają mechanizmy władzy, słabe punkty państwa i jego gospodarki. Ich formalnych kompetencji nikt nie kwestionuje. Jeśli nawet założymy, że mają oni wolę reformowania kraju, konieczne jest jeszcze społeczne poparcie. Czy będą je mieli? Pomijając sytuację na wschodzie Ukrainy (wynik wyborów potwierdził nolens volens jej rozdarcie, co jakoś umknęło uwadze naszych komentatorów), do wyborów poszło tylko 52% uprawnionych. A stało się to w sytuacji zagrożenia jedności terytorialnej państwa, a nawet jego suwerennego bytu, przy trwającej na wschodnich terenach wojny. Takie sytuacje nadzwyczajne z reguły mobilizują społeczeństwo, co odbija się na frekwencji wyborczej. Tu nie zmobilizowało. Michał Boni, który z ramienia OBWE obserwował wybory na Ukrainie, podzielił się z „Gazetą Wyborczą” swoimi uwagami: „Ani trochę nie przypomina to atmosfery wyborów z 4 czerwca 1989”. Dodawał, że Ukraińcy nie wykazywali ani entuzjazmu, ani optymizmu. Nacisku na władzę, aby reformowała kraj, to społeczeństwo chyba nie wywrze. Nie jestem nawet pewien, czy pozwoli na reformy. Bo one muszą być bolesne. Trzeba drastycznie ograniczyć wydatki z budżetu, zamrozić płace, renty i emerytury, które dotąd były więcej niż skromne, a w dodatku wartość hrywny w stosunku do dolara spadła niemal o połowę. Trzeba podnieść ceny energii, a w gospodarstwach domowych zainstalować liczniki gazu.
    Jak będzie wyglądała walka z korupcją, prowadzona zresztą równolegle z „wojną na teczki”, bo Ukraina właśnie zafundowała sobie lustrację?
    Życzę Ukraińcom, aby im się powiodło. Alternatywa to kompletny chaos w państwie i masowe protesty społeczne. W takiej zaś sytuacji do głosu dojdą skrajni populiści i nacjonaliści. Ci ostatni nie weszli wprawdzie do Rady Najwyższej, ale tym głośniej będą mogli protestować na Majdanie, solidaryzując się ze „zdradzonym ludem” jako siła antysystemowa.
    Do naszych polityków i dziennikarzy zaczyna, zdaje się, docierać, że rozwiązanie kryzysu ukraińskiego wymaga bezpośrednich rozmów Kijowa z Moskwą, a świat zachodni może tu co najwyżej pomagać i mediować. Więcej – zaczyna docierać to, że Kijów nie chce naszego udziału w mediacji, co wywołuje zdumienie i melancholię. Dlaczego nas nie chcą, nas, najgłośniej krzyczących na Putina? Nie wiecie? Właśnie dlatego. Ukraińcy muszą się dogadać z Rosją, to było jasne od początku. Nasz antyrosyjski radykalizm mógłby tylko zaszkodzić w rozmowach i utrudnić porozumienie tak konieczne dla Ukrainy. A co poza antyrosyjską retoryką, akurat w tej sytuacji niepożądaną, możemy dać Ukrainie? Pomoc materialną? Możemy jej sprzedać węgiel droższy od rosyjskiego. Ukraina wymaga potężnej pomocy zagranicznej, może ją dostać albo od Unii Europejskiej, albo od Rosji. Musi więc grać między jedną a drugą. Najlepsze, co możemy w tej sytuacji zrobić, to nie przeszkadzać. I zabiegać, by Unia dała jak najwięcej. Możemy także spokojnie się zastanowić, w czym realnie jesteśmy w stanie pomóc Ukrainie.

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/jan-widacki-zyczeniowa-polityka-wschodnia

  32. Nutka said

    Re 29.
    Panie Ex, może tylko prezydent i rada legislacyjna, w takim razie. Zaoszczędzi to nam olbrzymiego kosztu utrzymania sejmu, ukróci jałowe polityczne spory, a rada będzie stanowić będzie porządne prawo, bo w komisjach to tak przy nim majstrują, majstrują, że potem takie gnioty prawne wychodzą, a poza tym nadmiernie się to prawo rozrasta.
    Może głupotę napisałam z tym ustrojem. Głośno myślę po prostu.

  33. boristhenes said

    Reblogged this on Wolna Polska ?.

  34. Ex said

    @Nutka 32 Rada Legislacyjna to pomysł JKM’a w projekcie Michalkiewicza, tego nie ma, ale moim zdaniem powinno być i to koniecznie.

    „Zmniejszyć Senat do 32 Senatorów, a Sejm do 120 Posłów. Immunitet parlamentarny musi kończyć się z dniem rozwiązania Sejmu. Rządowi odebrać prawo projektowania ustaw, przekształcając Radę Legislacyjną w Radę Stanu.”
    http://www.mikke.fora.pl/jkm-media-wydarzenia,15/rada-stanu,196.html

Sorry, the comment form is closed at this time.