Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Beletrystyka” Suworowa-Riezuna i fantastyka komentarzy

Posted by Marucha w dniu 2014-12-09 (Wtorek)

Historyczna data 22 czerwca 1941 r. wywołuje kontrowersje, czy rzeczywiście Związek sowiecki, w swojej propagandowej, „pokojowej” strategii, nie spodziewał się niemieckiej agresji, czy też sam szykował się do zaatakowania Niemiec.

Pomijając sensacyjne opowieści W.Suworowa, będące pomieszaniem faktów z fantazją, to na gruncie historycznie udokumentowanych faktów:

ZSRR to najbardziej niezwykły przypadek państwa, pozornie stojącego na uboczu ważnych wydarzeń europejskich przed wybuchem II. wojny światowej, natomiast faktycznie odgrywającego sprawczą rolę zarówno w rozpoczęciu wojny jak i we wszystkich fazach tej wojny na terenie europejskim.

Obie strony, Niemcy i Związek sowiecki, przyjaźnie współpracujące militarnie od roku 1922 (Rapallo), po przejȩciu władzy przez Hitlera w 1933 r., stanȩły na coraz bardziej, wzajemnie wrogiej pozycji. Po umocnieniu nazistowskiego totalitaryzmu w Niemczech, Hitler rozpoczął politykȩ poszerzania „niemieckiej przestrzeni życiowej”. Niedługo po tym, oba totalitarne państwa szykowały się do wykonania swoich strategicznych zamiarów, wynikających, notabene, ze znanych wcześniej ideologicznych deklaracji:

Niemcy, ze swoim dawnym hasłem: „Drang nach Osten”, czyli parcie na Wschód i kolonizacja życiodajnych obszarów, natomiast Związek sowiecki z bolszewickim hasłem: „przez trupa Polski na Zachód”, niosąc zarzewie komunistycznej rewolucji w państwach bogatego Zachodu.

Zgodna współpraca obu agresywnych systemów, po dość krótkiej, prawie sześcioletniej przerwie, wznowiona nową wersją traktatu „Rapallo”, czyli układem „Ribentrop-Mołotow” w praktycznej realizacji we wrześniu 1939 r., dotyczyła głównie podziału terytorialnych łupów po zakończeniu polskiej wojny obronnej oraz ustalenia polityki eksploatacji oraz eksterminacji polskiego społeczeństwa, a w pierwszej kolejności wyniszczenia polskich elit politycznych, wojskowych czyli ogólnie, warstwy przywódczej inteligencji.

Niespodziewany zwrot we wzajemnych stosunkach z hitlerowskimi Niemcami, prowadzący w pierwszym etapie do wspólnej agresji na Polskę i likwidacji polskiego państwa, ustalił nową, niemiecko-sowiecką granicę „przyjaźni”.

Tą drogą, nieprzerwanie w ciągu 1940 roku, strona sowiecka dostarczała do Niemiec paliwa płynne, surowce strategiczne, zboże i żywność. Dzięki sowieckiej obfitości paliw, dostarczanych niemieckiej gospodarce, hitlerowska machina wojenna mogła wyruszyć na podbój Francji.

Sowieckie dostawy benzyny zaopatrywały Luftwaffe, atakującą brytyjską „wyspȩ ostatniej nadziei”, dla zamierzonej inwazji w 1940 r. Niemieckie łodzie podwodne Kriegsmarine zasilane ropą radziecką, skutecznie zatapiały statki płynące z Kanady i Stanów ze strategicznym zaopatrzeniem dla broniącej się Anglii.

Druga sowiecka agresja dotknȩła terytorium Finlandii. Wstępem było wypowiedzenie przez Moskwę (w listopadzie 1939 r.) sowiecko-fińskiego paktu o nieagresji, zawartego w 1932 r. jako reakcja na rzekomy artyleryjski ostrzał sowieckiego pogranicza. Miesiąc później wojska sowieckie rozpoczęły działania wojenne przeciw Finlandii, co wywołało wprawdzie ostrą, lecz nie skuteczną reakcję państw Zachodu.

Działająca jeszcze, w tym czasie, Liga Narodów (protoplasta ONZ) wykluczyła Związek sowiecki ze swojego grona, USA udzieliły Finlandii natychmiastowej pożyczki w wysokości 10 milionów dolarów (10 grudzień 1939 r.), faszystowskie Włochy ostro potępiły sowiecką agresję, natomiast Francja rozpoczęła przygotowania do wysłania korpusu ekspedycyjnego na pomoc Finlandii. Głównym trzonem tego korpusu miały być – według pomysłu gen. Sikorskiego – nowo formowane we Francji polskie oddziały wojskowe. Zanim zamiary przybrały realne kształty, zakończyła się fińsko-sowiecka wojna ze skutkiem militarnie kompromitującym sowietów.

W dalszej kolejności (sierpień 1940 r.) nastąpiła „pokojowa” aneksja Litwy, Łotwy i Estonii.

Nie ulega wątpliwości, że obaj polityczni gangsterzy wzajemnie obserwowali zamiary i poczynania, zarówno w aspekcie militarnym jak i roszczeń terytorialnych. Pierwszym, poważnym „zgrzytem” we wzajemnych stosunkach niemiecko-sowieckich była sprawa rumuńskiej Transylwanii. Pod niemiecką presją, połowę tego terytorium Rumunia przekazała Węgrom, co wywołało oficjalny sowiecki protest, ponieważ odbyło się to z pominięciem konsultacji z Moskwą.

7 października 1940 r. dwie dywizje niemieckie wkroczyły do Rumunii, poprzez terytorium Węgier, przejmując kontrolę nad rejonem wydobycia ropy naftowej i rumuńskimi portami. Następny konflikt dotyczył sytuacji na Bałkanach. Kilka dni później, w październiku, rząd Finlandii dał Niemcom prawo wyłączności na korzystanie z zasobów niklu oraz zgodę na tranzyt wojska niemieckiego do Norwegii.

W tym samym miesiącu, zirytowana Moskwa w wystąpieniu Mołotowa skierowanym do Hitlera, zarządała sprecyzowania roli i praw Sowietów w Europie w najbliższej przyszłości. Hitler, niezadowolony z postawionej kwestii, sprawę zbył milczeniem. 29 listopada 1940 r. naczelne dowództwo niemieckie zakończyło wstępne opracowanie planu inwazji na Związek sowiecki.

Co zatem działo się po drugiej stronie „przyjaznej” granicy? Czy socjalistyczne państwo robotników i chłopów było rzeczywiście zajęte tylko wykonywaniem kolejnego, stalinowskiego planu pięcioletniego? Szereg faktów może świadczyć o przygotowywaniu uderzenia na Niemcy, których siły militarne od 1940 r. były zaangażowane w różnych rejonach Europy, a od początku 1941 r. także w płn. Afryce.

W lutym 1941 r. gen. G. Żukow został mianowany szefem sztabu generalnego oraz komisarzem obrony (sowiecki odpowiednik rangi ministra). W pierwszych miesiącach tego samego roku sowieci dwukrotnie wywozili pozostałą jeszcze polską ludność ze wschodnich terenów II RP, które pod okupacją sowiecką stały się terenami przygranicznymi. To „oczyszczanie” terenu z elementu wrogiego wydawało się potrzebne sowieckim przygotowaniom militarnym.

Ponieważ Związek sowiecki od samego początku wojny i zawsze później, przedstawiał się jako ofiara niespodziewanej, niemieckiej napaści, nic nie wiadomo o militarnych planach sowieckiego sztabu generalnego. Pomijając ksiązkowe opowieści W.Suworowa, będące pomieszaniem faktów z fantazją, bardziej słuszne wnioski można ustalić na podstawie przebiegu wydarzeń.

Strategia sowiecka, począwszy od września 1939 r. przesuwała swoją granicę na zachód, tworząc podstawę wyjściową do zamierzonego ataku.

Jak wynika z danych zawartych w archiwum amerykańskiego wywiadu, sowieckie przygotowania do wojny były na ukończeniu, przemysł sowiecki przeszedł całkowicie na produkcję wojenną, przyspieszając tempo pracy. Sowieckie dywizje odbywały manewry przy granicy Prus Wschodnich, ku wielkiemu zaniepokojeniu Hitlera, którego strategia była w dalszym ciągu obsesyjnie zwrócona w kierunku zniszczenia Anglii.

13 kwietnia Związek sowiecki podpisał z Japonią pakt o neutralności, zabezpieczając sobie granicę syberyjską i unikając wojny na dwa fronty.

Jest sprawą bezdyskusyjną, że przesuwanie ogromnych mas wojska i sprzętu obu agresorów ku wspólnej granicy było widoczne i dobrze znane sztabom obu totalitarnych państw. Żołnierze niemieccy otrzymali niemiecko-rosyjskie „rozmówki”, z których najważniejszym zwrotem był: „Iwan, zdajsja”.

Wreszcie Moskwa otrzymywała informacje od swojego agenta ulokowanego w Japonii, „dr Sorge”. Stalin jednak, z niejasnego powodu, przeciągał wydanie rozkazu ataku i punktem zwrotnym stał się dzień 22 czerwca 1941 r. o godzinie 3:15., przegrywając z kretesem pierwszą rundȩ.

Według relacji świadków wydarzeń tych dni na Kremlu, doprowadziło to Stalina, bądź do depresji, bądź wściekłości, będąc przez kilka dni niedostępnym dla otoczenia.

Strategia sowieckiego ataku na Niemcy była logiczna i nie miała w sobie ryzyka. Przede wszystkim Związek sowiecki automatycznie wchodził do zachodniej koalicji i w przypadku pomyślnego przebiegu działań posuwałby się w upragnionym, zachodnim kierunku, korzystając ze wsparcia „wyzwalanych” narodów i zaopatrując się w materiały zdobyte na miejscu oraz – jako sojusznik – dodatkowo otrzymywałby w jakiejś formie pomoc z mocy ustawy „Lend- Lease”.

W przypadku niepomyślnego rozwoju wydarzeń ofensywnych, alternatywą mogło być to, co rzeczywiście nastąpiło, czyli spontaniczna pomoc materiałowa Zachodu niemal od pierwszych tygodni wojny sowiecko-niemieckiej.

Rozważając tylko pierwszą, z pięciu poszczególnych faz niemieckiego ataku (22.06-20.07) oraz uwzględniając ilości uzbrojenia porzuconego lub zdobytego przez Niemców, także uwzględniając liczbę sowieckich jeńców i poległych, była to potężna sowiecka koncentracja militarna.

Łatwość, z jaką niemieckie uderzenia rozbijały kolejne sowieckie formacje może świadczyć o tym, że sowiecka strategia była strategią ofensywną, nie przewidującą zadań defensywnych.

Trzeba pamiętać, że od lutego autorem strategii był gen. G. Żukow, uchodzący za wybitnie uzdolnionego dowódcę i stratega.

Historyczna data 22 czerwca 1941 r. wywołuje kontrowersje dotyczące odpowiedzi na pytanie, czy rzeczywiście Związek sowiecki, w swojej propagandowej, „pokojowej” strategii, nie spodziewał się niemieckiej agresji, czy też sam szykował się do zaatakowania Niemiec, powtarzając bolszewicką strategię lat 1919-20.

Według danych niemieckich, tylko do 10 lipca straty sowieckie wyniosły 323.898 jeńców, 7.615 pojazdów pancernych oraz 6.633 samolotów. W drugiej fazie (do 9.08) straty sowieckie wyniosły 310.000 jeńców, 3.205 czołgów, 3120 dział oraz 1098 samolotów. Jak dotkliwe musiały być straty materiałowe, świadczą sowieckie apele do zachodnich aliantów o dostawy, konieczne dla zatrzymania niemieckiej ofensywy.

Według amerykańskiego wykazu pomocy materiałowej dostarczonej sowieckiemu sprzymierzeńcowi w ramach „Lend-Lease”, w okresie od października 1941 r. do stycznia 1944 r., Związek sowiecki otrzymał:

  • 8.800 samolotów
  • 5.200 czołgów i dział p.panc.
  • 190.000 ciężarowych pojazdów wojskowych
  • 36.000 jeepów
  • 30.000 innych pojazdów mechanicznych
  • 7.000.000 par butów dla armii
  • 200.000 telefonów polowych
  • 1.050.000 km drutu telefonicznego
  • 200.000 ton materiałów wybuchowych
  • 740.000 ton benzyny lotniczej
  • 1.450.000 ton stali
  • Obrabiarki i narzędzia o wartości 200.000.000 dolarów
  • 420.000 ton aluminium, miedzi,niklu,cynku i mosiądzu
  • 2.6000.000 ton żywności

Ponadto sowieci otrzymali kilka kompletnych zakładów przemysłowych, przeniesionych z Ameryki, jak np. instalację rafinerii ropy naftowej, fabrykę opon samochodowych o wydajności miliona opon roczniei in. Ogólna wartość dostaw w ramach „Lend-Lease” wyniosła 4 ¼ miliarda dolarów (wartość na poziomie roku 1944).

Bez tego zaopatrzenia – jak przyznał niechȩtnie Stalin – byłoby trudno, szczególnie w pierwszym okresie wojny ojczyźnianej.

Tekst zawiera informacje, pochodzące z dwóch obszernych monografii, poświeconych II wojnie światowej. Pierwsza, to „World War II Day by Day”, natomiast druga, p.t.„The World at War”. Pierwsza jest pedantycznie opracowanym kalendarzem wojennych wydarzeń, druga jest historią II wojny światowej opracowaną przez United States Information Service przy wykorzystaniu materiałów Wywiadu Wojskowego Departamentu Wojny w Waszyngtonie. Wyd. 1946 rok

Prócz tego, co Stalin uzyskał w ramach alianckiej pomocy materiałowej, uzyskał on amerykańską zgodȩ na ustanowienie ustroju w państwach Europy wschodniej według własnych żądań, wcześniej przedłożonych w Teheranie, w konsekwencji, skwapliwie wykonanych.

O tym, że jak mówi przysłowie: „łaska pańska na pstrym koniu jedzie”, czyli jak zmieniło siȩ amerykańskie postrzeganie tego, co i ile komu wolno, świadczy amerykańska troska o niepodległość i suwerenność terytorialną Ukrainy. Oczywiście, inne czasy, inny etap.

Sądzȩ, że „inne czasy” mogą też skłaniać do innego spojrzenia na rosyjskie aspiracje, których – moim zdaniem – nie należy wprost utożsamiać z sowieckim planem podboju Europy, raczej jest to zamiar przywrócenia Rosji jej miȩdzynarodowej pozycji i wpływów w obszarze dawnego Związku sowieckiego, którego Ukraina była czȩścią, a od stuleci, czȩścią rosyjskiego imperum. Przeciwnie do USA, które krwawo i mało skutecznie, poszerzają strefȩ swoich wpływów na obszarach dalekich od amerykańskiego terytorium.

Można zrozumieć amerykańską wściekłość, adresowaną do Putina, spowodowaną sprzątniȩciem Krymu „sprzed nosa”, z jego czarnomorską bazą. Wszak amerykańska flota była bliska udzielenia pomocy ukraińskiej bazie na Krymie, jednakże szybsze okazało siȩ prorosyjskie referendum.

Notabene:
„Behind closed doors… . The U.S. has laws that allow it to engage in pre-emptive strikes in a sovereign nation, but Canada does not…” CBC News has learned. [„Za zamkniętymi drzwiami… USA posiada prawa, które pozwalają na dokonywanie prewencyjnych uderzeń na suwerenne państwa, Kanada zaś takich nie ma…”, jak dowiedziały się CBS News – admin]

Zatem, amerykańskie prawa zezwalają na prewencyjne uderzenie na suwerenny naród, czego świat jest świadkiem od lat.

Autor: alvis
http://prawica.net

Komentarzy 5 do “„Beletrystyka” Suworowa-Riezuna i fantastyka komentarzy”

  1. Jacek said

    mniej wiecej ok, autor jedynie „zapomnial”, ze sowiecka rosja byla tworem talmudystow z nju jorka, rowniez za posrednictwem kacerzy z berlina. No wiec czemu sie dziwic (znowu?). A Stalin „wpadl w depresje” po „napasci hitlerowskiej” poniewaz nie tak mialo byc w scenriuszu jaki mial z nju jorkiem uzgodniony. Dokad sie wiec nie dowiedzial,ze nie zostal spisany na straty na rzecz hitlera, nie wiedzial czy nie czas dawac nura.

  2. Bodzio said

    Wbrew tytułowi artykułu książki Riezuna-Suworowa z serii „Lodołamacz” można czytać bez szkody. Należy rzecz jasna konfrontować ich treść z pracami innych autorów, bo np. wątku wsparcia Hitlera przez żydowski kapitał u Suworowa nie znajdziemy.

  3. Siggi said

    W opisach tamtych czasów i w tym tekście też tak ujęte jest;…”pomoc aliantów dla Stalina”.Dla laika zaraz wydaje się,że za darmo,bezpłatnie.Nic bardziej mylnego.ZSRR płacił ,a ponieważ nie „śmierdział”nadmiernie walutą to płacił złotem.Wg rosyjskich żródeł obecnie podawanych, USA otrzymały po wojnie 800ton złota za…dostawy wojenne a nie za pomoc.To jest jednak dużo mniej w porównaniu do 1500ton Niemiec oddanych pod „ochronę” do USA,które przepadło. Przedstawicielom Niemiec nie umożliwiono dokonania inwentaryzacji kruszczcu w specjalnych magazynach w jakimś forcie na terenie USA.Podobno ten sam problem ma kilka innych krajów z UE m.in.Holandia.

  4. Ad. 2

    Złota w tych fortach nie ma. Jeśli coś tam jest, to pozłacany wolfram. Przy dobrej pogodzie, gdy już trzeba będzie złoto np. Niemcom oddać, to zostanie zwrócony ten wolfram z komentarzem „co daliście, to wam zwracamy”. 🙂 I udowodnisz, że nie jesteś wielbłądem?

  5. Bernard Korzeniewicz said

    Suworow był pierwszy. Ten szpieg, zdrajca, z wykształcenia czołgista, pierwszy powiedział, to, co jasno wynika z proporcji sił i dyslokacji wojska 22 czerwca 1941 „Stalin chciał uderzyć na Hitlera, a Niemcy się bronili”. Sam Suworow geniuszem nie jest – jego narracja zmienia się w miarę poznawania przez autora nowych faktów (vide traktowanie marszałka Żukowa w „Lodołamaczu” a w późniejszych książkach).

    Jeśli kogoś interesuje początek wojny ZSRR-III Rzesza to polecam prace tego historyka amatora, ale zawodowo konstruktora lotniczego zakładów MiGa:
    http://www.solonin.org/

    Co do Land-lease…. cóż, bez tego ZSRR by padł. A to oznaczałoby ciężkie straty USArmy przy walce o BASF, AGFA, Bayer…

    Lepiej, żeby umierali Słowianie. „Jeszcze kilka dni, a potem wycofają nas na tyły, gdzie wyfasujemy nowych” jak powiedział kommisar do innych komisarzy przed atakiem na Łuku Kurskim.

Sorry, the comment form is closed at this time.