Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Lily. o Wolne tematy (60 – …
    hulajdusznik o Polska armia prowadzi działani…
    hulajdusznik o Kurhany w Wietrzychowicach – m…
    Troll Polonii o Robocza wizyta towarzyszy żydo…
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Marucha o Kurhany w Wietrzychowicach – m…
    Anucha o Ani dnia, ani godziny
    BK o Evo Morales i «białe złoto»…
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Boydar o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Marek Lipski o Ani dnia, ani godziny
    Marek Lipski o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Marek Lipski o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Boydar o Ani dnia, ani godziny
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 497 obserwujących.

„Naukowe podstawy nacjokratyzmu” – premiera książki docenta Kosseckiego

Posted by Marucha w dniu 2014-12-10 (Środa)

Najnowsza książka doc. Kosseckiego już w sprzedaży!

Fragment książki:

Kosmopolityzm stoi w przededniu klęski, nacjonalizmy dochodzą do głosu, a przed ludzkością stoi dylemat czy zwyciężą nacjonalizmy skrajne czyli szowinizmy narodowe, zaś tam gdzie nie ma jeszcze ukształtowanych narodów, szowinizmy ideologiczne niejednokrotnie przebrane w szaty religijne, czy też nacjonalizm naukowy, który postuluje pełną niepodległość zewnętrzną i wewnętrzną dla wszystkich narodów.

Rywalizacji między narodami nie da się uniknąć, jednak w epoce rewolucji naukowo informacyjnej, nie powinna ona polegać na konfrontacji energetycznej – zwłaszcza militarnej, lecz na rywalizacji informacyjnej.

Polska, której przemysł w dużej mierze został zniszczony lub podporządkowany obcemu kapitałowi, realizującemu własne interesy, niejednokrotnie sprzeczne z naszymi interesami, może właśnie w dziedzinie procesów informacyjnych znaleźć swoją szansę, bazując na wysokim stopniu scholaryzacji naszego narodu i wyprzedzeniu w pewnych dziedzinach – o którym mówiliśmy wyżej. Trzeba się tylko dokształcić w odpowiednich dziedzinach nowoczesnej nauki.

Nasza młodzież nie musi emigrować za granicę by znaleźć pracę, może ona rozpocząć prowadzenie usług informacyjnych nie tylko w skali krajowej ale i międzynarodowej, w oparciu o Internet.

Książka jest przedpremierowo dostępna w księgarni Zinamon:
http://www.zinamon.pl/ksiazka/-/Naukowe-Podstawy-Nacjokratyzmu,69942003577KS

Można ją zamówić do domu, paczkomatu lub odebrać (bez dodatkowych kosztów!) w jednej ze 150 księgarń.
Książka w oprawie twardej, 244 strony, sugerowana cena detaliczna 40 zł.

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku, na którym można śledzić informacje związane z premierą – kliknij tutaj.

Podczas poniedziałkowego wykładu Docenta Kosseckiego w HarFORze, które będzie transmitowane na żywo, odbędzie się prezentacja nowej książki – link do wydarzenia na Facebooku.

Za http://harfor.pl

Komentarzy 108 to “„Naukowe podstawy nacjokratyzmu” – premiera książki docenta Kosseckiego”

  1. Yah said

    No dobrze, a kto lub co wg. Pana Kosseckiego jest wrogiem Polski? Z kim szukać sojuszy? Jak dla mnie idea przewodnia ulega rozmyciu w przekazie naukowym książki.

  2. pekok12 said

    Oglądam i słucham Józefa Kosseckiego na YouTube, „Cybernetyczna analiza historii PRL – część 4 (na żywo)”, a tam atlantyzm i jawny żydzizm! Atakuje Gomułkę, broni jezuitów, niemiecką cichą politykę prorosyjską / antyamerykańską potępia!

  3. Yah said

    Panie Pekok też odnoszę takie wrażenie, że to kolejna próba wejścia w środowiska patriotyczne V kolumny….

  4. lopek said

    Z jednym należy się zgodzić – mianowicie nacjonalizm to zdrowy odruch każdego wolnego narodu. Nacjonalizm staje się zabójczy wtedy – kiedy une zaczynają podpuszczać narody na siebie vide – niegdysiejsze podpuszczenie Niemców przez unych – że oni są nadczłowiekami.

  5. Yah said

    Panie Lopek dokładnie tak

  6. Gość said

    Panie Pekok12. Atlantyzm i żydzizm? Chciałbym wejść w polemikę, ale czy mógłby Pan zdefiniować te pojęcia i podać przykłady? Brzmią jak łatki propagandowe. Dzięki i pozdrawiam!

  7. Weterynarz psychiatra said

    Tym się człowiek rożni od psa, … – że pies najpierw szczeka, a człowiek najpierw przeczyta, a później komentuje , a nie odwrotnie – najpierw szczeka, a potem czyta!:)

  8. JerzyS said

    Kupiłem wczoraj!
    Rewelacja!
    Zamiast kwiatków dawaj tę książkę!
    Wystarczy przeczytać podsumowanie

  9. JerzyS said

    Ciekawe jak to przeżyje ZAIKS?

    „Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Comons
    Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe ,
    Przedruk w całości , lub w części dozwolony z podaniem źródła ” 🙂

  10. Filo said

    Ten tytul jest do dupy!
    Nacjonalizmy dochodza do glosu? Ktore? Anglo-amerykanskie?
    Nie ma naukowych podstaw ideologii politycznej. Czysty marksizm. Z gory zaklada, ze musi byc walka i bijatyka miedzy etnikami. Zalosne. Bo na jakiej szowinistycznej podstawie Anglia podbila swiat? Bo sie im australijskie tubylcy nie podobaly??? Akurat sie podobaly, bo Anglicy namietnie dupczyli dziewuchy aborygenskie!
    A Francuzi polecieli teraz na Mali, bo Tuaregowie szyje maja za krotkie i chca dogonic Massajow??
    Kiedy Holendrzy podbili Poludniowa Afryke, akurat tam bylo malo murzynow.
    Zydzi i Palestynczycy to ta sama rasa semicka. Podobnie jak Arabowie.
    Zeby na Syberii wszystkie ludy co tam zyja wziely sie za lby potrzebna jest tylko interwencja USA!
    Na razie probuja rozpedzic kosmopolityzm w Chinach Uigorami, ale im cos nie wychodzi.
    Teraz finansuja grupy Tatarow, zeby podbily ( i odbily ) Krym. Takie naukowe podejscie Amerykanow
    No i kiedy bardzo kosmopolityczny Nowy Jork sie rozpadnie?

    Natomiast taka poczytna ksiazeczka podparta bardzo podejrzanym autorytetem naukowym – to zwykly, ordynarny zamach na narody ubrany w jakies ‚naukowe’ ramki.
    Najlepszym i najblizszym przykladem jest Jugoslawia, w ktorej nie bylo ZADNYCH naukowych podstaw do szowinizmu narodowego.
    Ale temat jest latwy do rozpetania wlasnie szowinizmu i wpedzenia ludzi kolejny raz w maliny. Taka sobie szarlataneria dla ubogich..
    Znowu ktos odwraca kota do gory siuraskiem i twierdzi, ze go glaska po grzbiecie!

  11. Yah said

    Zadam takie pytanie DLACZEGO Pan docent Kossecki cybernetyk społeczny, człowiek interesujący się wojną informacyjną i o tej wojnie piszący nie zauważył jej w Polsce lat 70-tych i 80-tych. Przy czym wojna ta, nie była prowadzona przez ówczesne władze tylko sączyła się z liberalnego Zachodu za cichą zgodą władz PRL-u, których duża część pragnęła liberalizmu ( co mogliśmy zaobserwować po 1990 roku). Jak inaczej, jeśli nie wojną informacyjną można nazwać przekaz wyolbrzymiający wady PRL – bez jakichkolwiek prób ich likwidacji przez władze – co niosło przesłanie , że z wadami poradzi sobie tylko system liberalny, któremu należy się poddać. Jak, jeśli nie wojna informacyjna możemy nazwać klujące w oczy hollywodzkie produkcje, połączone z celowym niedoborem towarów na półkach ( celowym , bo w tym samym okresie na Węgrzech i NRD braku towarów pomimo socjalizmu nie było). Mleko zostało wylane – argumenty solidaryzmu do mas nie przemawiają, troska o przyszłe pokolenia nie istnieje, polityki nie ma – wszystkie partie liberalne ( pomimo ubierania w różne piórka) a społeczeństwo jest apolityczne i konsumpcyjne. Taka książka miała sens, ale w połowie lat 80-tych jako wstęp do dyskusji o przyszłości Polski.

  12. Yah said

    ….. no ale się nie ukazała, dyskusji nie było a przyszłość nam ułożyli „zachodni przyjaciele”…. i po ptakach … to się nazywa grzech zaniechania pokolenia lat 30-tych…

  13. Krzysztof said

    Filo – nie ma naukowych podstaw ideologia, która nie opiera się na prawdzie obiektywnej; nie ma naukowych podstaw ideologia skazana na klęskę; nie naukowych podstaw ideologia, którą próbuje się zaimplementować dzisiejszemu społeczeństwu; z ideologii wynika strategia ze strategii sztuka operacyjna itd a to oznacza, że dla narodu i państwa potrzebna jest bardzo realistyczna ideologia oparta właśnie na obiektywnej prawdzie i naukowym rozpoznaniu- jedną z propozycji jest naukowy nacjonalizm zwany nacjokratyzmem; jeśli ktoś jest w stanie zaproponować porównywalną ideologię – to niech to uczyni, jeśli ktoś chce krytykować zaproponowany przez Kosseckiego nacjokratzym – to również niech to czyni merytorycznie i rzeczowo najlepiej w odniesieniu do konkretnego tekstu; bezsensowne i bełkotliwe krytykanctwo nie prowadzi do ciekawych wniosków.

  14. Wernyhora said

    Panie FIlo, zapoznaj się Pan najpierw z dorobkiem polskich nauka humanistycznych (Petrażycki, Pietka), bo mieszasz Pan pojęcia: naród, rasa, grupa etniczna itd. Niemcy też jak to Pan określił „dupczyli” Żydówki i inne nacje, czy to świadczy o tym, że nie byli rasistami? Kubeł chłodnej wody na głowę i pomyśleć najpierw zanim się coś napisze. Pozdrawiam

  15. Boydar said

    Marudzicie Panowie, „Kapitał” też był bardzo mądrze napisany, a przez takich jak Wy teraz nie ma poważniejszych notowań. Trzeba uszanować nakład pracy i wytrwałość poważnych autorów w kształtowaniu opinii mas.

  16. Wernyhora said

    Yah, polecam przejrzeć listę publikacji doc. Kosseckiego, poczytać o jego działalności w Lidze Narodowo-Demokratycznej (warto szukać w Internecie pod hasłem „nieocenzurowana wersja biogram Kossecki, bo wikipedia ocenzurowała biogram docenta). Kossecki walkę o Polskę prowadził całe życie, nadal prowadzi pro bono zresztą. O tym kim on jest najlepiej świadczy lista ludzi, którzy go zwlaczają i to że jest przemilczany w polskojęzycznych mediach.

  17. Krzysztof said

    Yah – „Zadam takie pytanie DLACZEGO Pan docent Kossecki cybernetyk społeczny, człowiek interesujący się wojną informacyjną i o tej wojnie piszący nie zauważył jej w Polsce lat 70-tych i 80-tych.”
    1. Zadaj to pytanie samemu Kosseckiemu – masz możliwość drogą internetową w poniedziałki Kossecki prowadzi wykłady na stronie HARFOR, druga mozliwość osobiście udać się na wykłady prowadzone przez Kosseckiego i tam zadać mu pytanie- adresy i daty spotkań znajdziesz w internetach;
    2. Przeczytaj książkę J. Kosseckiego „Wpływ totalnej wojny informacyjnej na dzieje PRL”

  18. David said

    Mnie ciekawi, co by to było, gdyby każdy twórca umieścił :

    „Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Comons
    Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe ,
    Przedruk w całości , lub w części dozwolony z podaniem źródła ”

    Strach i zgrzytanie zębów w ZAIKSie!

  19. DC2 said

    Krzysztof napisał:
    „[2. Przeczytaj książkę J. Kosseckiego „Wpływ totalnej wojny informacyjnej na dzieje PRL”]”

    a ja podaję linka do książki na portalu socjocybernetyka

    http://socjocybernetyka.files.wordpress.com/2010/09/wojinf2.pdf

    Można sobie wydrukować i przeczytać w „papierze” jak ktoś nie lubi na ekranie
    Rewelacyjna rzecz.!
    Po jej przeczytaniu już nigdy nie będziesz tym samym człowiekiem który żył w nieświadomości

  20. Yah said

    ad 17

    Przeczytałem nie ma tam odniesień do niczego o czym pisałem poza tym znam Kosseckiego z Kielc z lat 80-tych :/

  21. Krzysztof said

    Ad.20
    Skoro przeczytałeś- to może przeczytaj raz jeszcze, a jeśli to Ciebie nie zadowoli to zadaj pytanie publicznie Kosseckiemu;
    Niestety to o czym piszesz nie ma odniesienia w prawdzie.

  22. Yah said

    Panie Krzysztofie to może Pan poda strony książki, gdzie jest odniesienie do tego co napisałem. Może Pan mi pomoże…

  23. Yah said

    Poza tym mam żal do tego pokolenia, że niby wszystko wiedzieli, rozgryźli a nic nie zrobili i jeszcze zorganizowali pierwsza kolorową amerykańską rewolucję pod nazwa Solidarność.

  24. Krzysztof said

    Panie Yah mam inne zajęcia, niż szukanie tekstów
    1. Nie mam na to czasu
    2. Nie mam na to ochoty
    Proszę raz jeszcze przeczytać książkę – na pewno znajdzie Pan tam odpowiedź
    Proszę publicznie zadać pytanie Kosseckiemu

  25. Filo said

    14
    Wernyhora
    Ja nie wierze w zadne naukowe medrkowanie na temat nacjonalizmow. Robili to Niemcy z wiadomym skutkiem. Robil to Stary Testament. Tez z wiadomym skutkiem. Robia to teraz na Bliskim Wschodzie. Tez z wiadomym skutkiem. Podboje zbojeckie widac mozna podeprzec naukowo!
    Jak sie chce kogos stluc- to sie kij znajdzie.
    I jak sie chce oglupic narody to sie opowiada, ze sa „wybrane’ i jedyne, maja lepsze IQ i inne duperele dla zakompleksialych i niedouczonych. Przewaznie takie ‚nauki’ sa podpierane armia.
    Jeszcze raz podaje przyklady:
    W Jugoslawii nie bylo ani rasizmu ani nacjonalizmu ani zadnych neologizmow typu ‚nacjokratyzm’. Hoi polloi marzy o spokoju i bezpieczenstwie. Wariuja wierchuszki.

    Te wszystkie -izmy to sa twory sztuczne wymyslone dla celow podboju i niszczenia innych ‚nie-rasowych’ istnien.
    Zwykla demagogia ze wstazeczka na pieknym opakowaniu pseudo-literatury.

    Pan Kossecki ma prawo pisac co mu sie podoba i podac swoje mysli na publicznym forum jaka jest wydanie ksiazki. Kazdy ma prawo sie z tym zgodzic albo nie.
    Pan Kossecki ma inne doswiadczenia niz ja i jego wiadomosci na rozne tematy moga byc rozne od moich.
    Co ja chce powiedziec, moje podejscie do tematu jest zupelnie inne a to z roznych powodow, nawet i osobistych. Podboje innych narodow zawsze sa poprzedzone roznymi pretekstami i niby nauka. Zeby podbic Bliski Wschod wystarczylo ‚udowodnic’ ze Araby to brudasy, podludzie i dzikusy, ktorzy tylko czyhaja zeby wymordowac ucywilizowanych Jankesow i Jewrokolchoznikow.
    W XIX wieku, kiedy rewolucja przemyslowa na Zachodzie domagala sie ropy trzeba bylo te rope najlepiej skads ukrasc.
    Najpierw na Bliski Wschod wysylali zapalonych archeologow, ktorzy pladrowali piramidy i odczytywali stare teksty. Macali skorupy i badali przeszlosc. Pisali ksiazki z obrazkami i udawadniali teorie cyklicznych kultur. Zawsze po nich szla armia i lupila kraj ze skarbow narodowych i naturalnych bogactw.
    Przykladow jest pelno: I-a wojna swiatowa, wojny irackie.
    W Polsce naukowcy z zachodu i z Polski biznesmeny wymyslily gaz lupkowy z ktorego Polska nie miala miec zadnego pozytku, bo nie miala ani pieniedzy na inwestycje ani na sprzet i w ogole nie wiadomo komu miala to sprzedawac. Wiadomo ze mial byc gaz i to bardzo duzo i mialo starczyc na bardzo dlugo. Nikt tego nawet nie probowal udowodnic. Chodzilo o to zeby udupic Rosje i jej naturalny gaz.
    ( I w tym sensie rozumiem, ze ktos wywolal polski nacjokratyzm, ktory mial pokonac Rosje)

    W tej chwili rozwalona jest cala Ukraina bo naukowcy wymyslili ze w Slawiansku jest duzo gazu lupkowego. Do tego odkrycia swiatli naukowcy od ekonomii i geologii obliczyli ile to gazu na ile lat bedzie miala Ukraina. Potem Kwasniewski sprzedal kawalek Ukrainy firmie holenderskiej pod odwierty; w ramach popierania nauki Amerykanie zarejestrowali biznes i wstawili dziecko wice -prezydenta zeby mial tez pozytek. O pozytku przecietnego Ukrainca nikt nie pisal rozpraw naukowych ale literatury bylo pelno. Zadna nie byla powaznym opracowaniem naukowym.
    A teraz sie wszystko zesralo, bo ceny gazu spadly, lupki poszly w kat bo sa zbyt drogie i szalenie toskyczne, Royal Dutch Shell Oilsprzedajae akcje bo ze Slawianska widac nici – ale dziela naukowe jeszcze dlugo sie beda platac po polkach. Tylko pomordowanych cywilow szkoda.
    Bo wcale nie chodzilo o naukowe wykorzystanie zrodel energii na Ukrainie tylko o to, zeby przylozyc Rosji i odebrac jej monopol na dostawe gazu do Europy..(bardzo to podbudowalo nacjokratyzm ukrainski)
    Przypomnijcie sobie ile osob w Polsce ‚naukowo’ rozprawialo o ukrainskim i polskim gazie lupkowym. I o Rosji!
    Teraz nalezaloby zrobic wywiady z tymi wszystkimi madralami i polskimi politykami, ktorzy za to oszustwo dostali straszne pieniadze.

    Ja akurat cos niecos wiem na temat prac naukowych i wiem jaka jest roznica miedzy badaniem naukowym a popularna publikacja.
    I nie wszystkie akurat badania naukowe musza byc zakonczone sukcesem. Bo np. zalozenie bylo niewlasciwe albo niewlasciwe metody badan zastosowano. Albo zebrano za malo danych i nie skonsultowano z innymi osrodkami naukowymi, ktore robily podobne badania.
    Albo w ogole podano ostateczny wynik i zaplacono bezrobotnym naukowcom, zeby dopasowali do tego teorie. Znanym przykladem sa wszelkie programy socjalne, gdzie np. rzad zadecydowal zrobic ciecia w roznych sektorach socjalnych ale nalezalo ludziom wytlumaczyc w sposob ‚naukowy’, ze np. panstwo nie moze byc panstwem opiekunczym bo nie ma na to pieniedzy (bo ma na wojenki). Naukowcy wymyslili (za pieniadze) podly socjalizm i zeszmacili samo pojecie badania naukowego; teraz dzieki naukowcom w USA i Polsce wiele ludzi jest bezdomnych i wiele gloduje bo tak wyszlo w badaniach, ze podatki wypracowane przez spoleczenstwo i zwracane do spoleczenstwa sa podlym socjalizmem. Duzo blaznow klaskalo z radosci!

    Ksiazka Kosseckiego nie jest wynikiem badan naukowych tylko pozbieranych opinii.
    I jako taka jest otwarta na publiczna dyskusje i wymiane opinii a nie zadne badania naukowe.

  26. Yah said

    Właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałem, nie zaskoczył mnie Pan 🙂 Jeśli się zna tekst to chyba łatwo przytoczyć potwierdzenie swej tezy 🙂

  27. Krzysztof said

    Yah – ma Pan żale do tego, czy innego pokolenia, a tymczasem „gorzkie żale” tu nic nie pomogą; potrzebna jest konkretna propozycja dla całego narodu, a nie tylko jednego pokolenia; potrzebne jest rozpoznanie oparte na prawdzie; potrzebna jest wiedza i metoda; do tego potrzebna jest także nowoczesna i atrakcyjna ideologia – strategia- sztuka operacyjna itd – a żadne żale i ględzenia nie mają sensu i do niczego dobrego nie prowadzą…

  28. revers said

    ad19

    pan Kossecki jak wielu innych wszystkich wiedzacych profanow nauki z PANu jesli odrzuca punkty stabilizacyjne systemu Lapunowa bo to rosyjskie a przyjmuje tylko Lorenza bo to zachodnie, to dyskwalifikuje swoja wiedze do poziomu virusow, insektow prusackich, faraonskich, inne.

    Poza tym uzytecznego cyborga nie skonstrowal, lub bie spawdzil teorii cybernetycznych na czasami recznie regulowanej gieldzie na Wall Street, Frankfurt/M , London City.

  29. Krzysztof said

    ad 26
    nie znam na pamięć tekstu – to grubo ponad 400 stron albo lepiej

  30. revers said

    nie – bie errata

  31. Mustafa Mond said

    Ad.26 Panie Filo, czytał Pan w ogóle książkę Kosseckiego? Z Pana wypowiedzi wynika, że nie, dlatego pisze Pan całkowicie obok. Proponuję najpierw przeczytać książkę, a później mędrkować. Pozdrawiam

  32. Krzysztof said

    Filo- „Ja nie wierze w zadne naukowe medrkowanie na temat nacjonalizmow” – wiara tu nie ma znaczenia. W naukowe mędrkowanie o strategii też nie wierzysz?

  33. Yah said

    Ad.29 Tylko 188 stron

  34. Mustafa Mond said

    Ad. 33 Książka podzielona jest na 3 części. 188 stron ma pierwsza część.

  35. Yah said

    Do strategii to trzeba mieć zaplecze, zasoby i wolę narodu ……. a nic już nie ma – bo pokolenie docenta to wszystko zniszczyło. Chwali się w swoim biogramie, ze doprowadził do pokojowego porozumienia Okrągłego Stołu, bo rozpoznał u Jaruzelskiego pragnienie władzy. A to, ze to był zwykły pionek globalistów – tego nie rozpoznał? A czy tu jest się chwalić? Że sprzedało się Polskę liberałom wbrew narodowym interesom. Jego pokolenie wylało dziecko z kąpielom i nie powinno zabierać głosu…

  36. Krzysztof said

    ad 33
    Panie Yah -okazało się, że nie czytałeś tej książki skoro myślałeś, że to tylko 188 stron; gdybyś przeczytał- to byś wiedział, że to gruba kniga; Jak wygląda Twoja wiarygodność?

  37. Yah said

    Cytat Pana Kosseckiego:
    Program zawierał wiele konkretnych treści. Głównym zadaniem LND było
    zdobycie dla Polski pełnej niepodległości wewnętrznej i zewnętrznej. Dużą wagę
    przywiązywano do utrzymania granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, przy dążeniu do
    rozszerzenia polskiej sfery wpływów na Wschodzie. Utrzymanie sojuszu z Rosją
    uznawano za konieczne tak długo, aż nasze granice zachodnie nie zostaną ostatecznie
    uznane przez wszystkich. Potem – stwierdzał program – dążyć będziemy do
    wykorzystania każdej niepomyślnej dla Rosji koniunktury w celu oderwania od niej
    naszych dawnych ziem wschodnich. Dopiero potem możliwa będzie przyjaźń, a nawet
    sojusz z Rosją.

    Bez dwóch zdań bardzo mądry program – włączenie do Polski Ukraińskiej V kolumny, wojna z Rosją, a później naiwne liczenie na przyjaźń pomiędzy krajami. Litości ….. takich perełek pewnie będzie więcej – to pokolenie tak ma – i teraz my ponosimy konsekwencje bujania tego pokolenia w obłokach…

  38. Yah said

    Książkę przeglądałem, tak jak Panu szkoda mi czasu na cegły, z których nic dla Polski nie wynika …

  39. Yah said

    Propaganda i system wychowawczy PRL po 1956 r. preferowały (aż do 1968
    r.) model rodziny małodzietnej. Polityka antynatalistyczna w tym okresie była tak
    konsekwentna, że w prasie ukazywały się artykuły antynatalistyczne, natomiast – jak
    wykazały badania Henryka Klaty – blokowano publikacje pronatalistyczne: w okresie od
    1955 do 1965 roku ukazał się tylko jeden tego rodzaju artykuł, zaś w latach 1966-1967
    dwa. Sytuacja zmieniła się dopiero od 1968 r., a udział swój miała w tym Liga
    Narodowo-Demokratyczna.

    Wzrost przyrostu naturalnego po 1968 roku była efektem echa powojennego wyżu demograficznego. A dzietność w Polsce systematycznie od przedwojnia spada pomimo działań Ligi Narodowo-Demokratycznej.

    https://www.google.pl/search?q=dzietno%C5%9B%C4%87+w+Polsce&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=PU6IVKj8IMK2aYrPgNgO

  40. Krzysztof said

    Ad 35.
    Kossecki chwali się, że doprowadził do Okrągłego Stołu? Proszę podać źródła sam jestem ciekawy.

  41. Yah said

    Szkoda czasu na dyskusję o książce, która być może jest ciekawa, ale nie spowoduje rozwiązania żadnego z dręczących Polskę problemów.

  42. MufTur said

    Ignorancja kilku wypowiadających się osób względem tego, czego naucza p. docent Kossecki, dorównuje ich pewności siebie. A pewność siebie mają tak wielką, że przestaje być prawdopodobne, że to TYLKO ignorancja.
    Seminaria i wykłady doc. Kosseckiego są dostępne w sieci.
    Kłaniam się.

  43. Krzysztof said

    Ad 37
    Nie jestem adwokatem LND ani Kosseckiego i nie jest moim celem obrona czegoś lub kogoś ale:
    „dążyć będziemy do wykorzystania każdej niepomyślnej dla Rosji koniunktury w celu oderwania od niej naszych dawnych ziem wschodnich…”
    -jeśli chodzi o ścisłość to oderwanie naszych dawnych ziem wschodnich nie oznacza automatycznego przyłączenia ich do Polski,
    -jeśli chodzi o ścisłość Panie Yah to program ten został w tej części zrealizowany (czyimi rękoma to inna sprawa),
    -jeśli chodzi o ścisłość to jest Pan kłamcą (osobą niewiarygodną), ponieważ kłamał Pan, że przeczytał Pan książkę („ad 20 „Przeczytałem nie ma tam odniesień do niczego o czym pisałem”)

    Ponawiam propozycje przeczytania książki oraz zadanie publicznie pytań Kosseckiemu

  44. Mustafa Mond said

    Ad. 39

    No i nie ma Pan racji w dekadzie Gierka udało się odwrócić spadkowy trend dzietności i dopiero reformy Rakowskiego zapoczątkowały kolejny trend spadkowy.
    https://www.google.com/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&ctype=l&met_y=sh_xpd_pcap_pp_kd#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=sp_dyn_tfrt_in&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:POL&ifdim=region&hl=en_US&dl=en_US&ind=false

    Wcześniej w 1956 roku ustawa wprowadzająca aborcję na życzenie odwróciła trend wzrostowy dzietności Polaków. Niestety na wykresie z googla tego nie widać, ale widać na tym. http://img826.imageshack.us/img826/6299/i35z.jpg

    Ad. 37
    W tekście nie ma ani słowa o przyłączaniu tych ziem do Polski. A chyba korzystniej jest dla nas żebyśmy od Rosji byli oddzieleni kordonem państw. Poza tym, gdybyśmy mieli rzeczywiście wpływy na Ukrainie, banderowcy by do władzy tam nie doszli, można by dopuścić elementy propolskie.

  45. Krzysztof said

    Ad39.
    Z tego wykresu który Pan podał wynika, że właśnie w 68 roku zatrzymała się tendencja spadkowa dzietności i była ona stała do połowy lat 80 (wartość grubo powyżej 2); Później nastąpiła dalsza drastyczna tendencja spadkowa.

  46. Wernyhora said

    Ad. 37 Jakie włączenie Ukrainy, w cytacie jest mowa o oderwaniu. O jakiej wojnie Pan mówi? Kossecki mówi o sprzyjającym momencie, co daje się wyliczyć jego autorską sformalizowaną metodą obliczania udziałów w sterowaniu światowym. Kossecki od dawna mówi o wejściu w nową erę: rewolucji informacyjnej, absurdem jest twierdzić, że nawołuje do wojny energetycznej. Zamiast Stereotypowo podchodzić do tematu to proszę trochę poczytać na ten temat, bo „eunuch i krytyk z jednej są parafii- obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi.” Oduczcie się państwo myślenia stereotypowego i nauczcie pojęciowego, bo jak na razie to widzę brak merytorycznych argumentów tylko jakieś hasełka propagandowe, a to nie służy dyskusji. Pozdrawiam

  47. Yah said

    Dzietność 2,1 zapewnia tylko stabilna liczbę ludności nic poza tym.

  48. Mustafa Mond said

    Lepszy trend boczny z dekady Gierka ze średnią dzietnościa 2.25 (jednak reprodukcja rozszerzona), niż trend spadkowy (wymieranie) za Gomółki, czy Jaruzela i III RP.

  49. robert2360 said

    Bogaty dorobek polskiej szkoły cybernetycznej – m.in. doc. Józefa Kosseckiego znajduje się m.in. na stronie http://www.socjocybernetyka.pl

    Co warte odnotowania – doc. J. Kossecki daje propozycję wyjścia z obecnego stanu państwa polskiego; gospodarczego, moralnego, politycznego, etc. Innymi słowy, doc. J. Kossecki pokazuje jak skutecznie walczyć z dzisiejszymi okupantami niszczącymi nasz kraj. Kluczem do skutecznej walki, jest zdobycie pewnego pakietu informacji, bynajmniej nie chodzi tu o jakieś tam informacje; chodzi o informacje istotne z punktu widzenia sterowniczego. Trzeba się tylko dokształcić w odpowiednich dziedzinach nowoczesnej nauki.
    Une najbardziej boją się Polaków uzbrojonych w nowoczesną wiedzę: „Poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli (J 8,32).
    Otoczeniem i innymi ludźmi steruje ten, kto dysponuje większym pakietem informacji. O jaki pakiet informacji chodzi, dowiesz się drogi czytelniku alias gajówkowiczu, wchodząc na http://www.socjocybernetyka.pl

  50. DC2 said

    Znajomy mi pisze:

    „Rozmawiajmy o książce
    „Naukowe podstawy nacjokratyzmu”
    – docenta Kosseckiego,
    a nie o jej autorze,
    bo ktoś pomyśli ,
    że jesteśmy „Bezrozumne Bydlęta i nie potrafimy nawet przeczytać książki,
    a co najwyżej tytuł i nazwisko autora!”

    i ma rację!
    Rozmawiajmy o treści książki!
    ale , żeby rozmawiać o treści , to trzeba sie wykosztować i zaoinwestowac w siebie 40 zł.
    Później poświecić czas i przeczytać „ZE ZROZUMIENIEM”

    Dopiero jak się zrobi te wyżej wymienione i coś zapamięta, to można spróbować dyskutować.

    Kierunek Siła i Wściekłość z jaką szczekają psy zależy od Miski i ich tresera!

    Wyraźnie widać, że ktoś zamówił totalna krytykę dzieła „Naukowe podstawy nacjokratyzmu”
    i obiecał zapłacić!

    Nawet słyszałem o jakie stawki chodzi!

  51. Yah said

    Ad. 40

    Członkowie Ligi wybrali wiarygodne źródło i kanał przesyłu tej wiadomości, w którym znajdował się zaufany współpracownik Jaruzelskiego, prawdopodobnie Czesław Kiszczak. Spreparowana przez członków Ligi informacja w maju 1988 r. dotarła do adresatów, a dalszy rozwój wypadków potwierdza, że odegrała ona istotną rolę w zainicjowaniu procesu pokojowego przekazywania władzy przez PZPR dla opozycji. W sierpniu i wrześniu 1988 r. Czesław Kiszczak zaproponował opozycji dialog i rozmowy przy okrągłym stole[15].

    http://socjocybernetyka.blogspot.com/2009/09/jozef-kossecki-biogram-wersja-przed.html

  52. Yah said

    Ad 51

    Tak, płaci mi Dugin rublami za propagowanie Euroazjatyzmu 🙂 W końcu Gajówka to siedziba ruskiej agentury ….

  53. Krzysztof said

    Ad.51
    – w podanym przez Pana linku nie wyświetla się ten tekst;
    – nie znany jest szerszy kontekst tego twierdzenia, jest to tylko fragment (czyli jest to tylko komunikat, a nie informacja)
    – nawet z tego tekstu nie wynika, że Kossecki doprowadził do Okrągłego Stołu
    Poza tym co to ma wspólnego z nową książką Kosseckiego

  54. DC2 said

    Książke :
    ” Czyja własność?” – Tadeusz Walichnowski.
    o Ostforshung , tez próbuję zamilczeć na śmierć

    http://prawda2.info/viewtopic.php?t=3105

  55. Yah said

    Ad 53

    Ale jest link do tekstu z Wikipedii przed jej ocenzurowaniem. Dziwi mnie tylko jedno dlaczego człowiek o takiej wiedzy, mający sporo kontaktów z władzami PRL-u nie zrobił nic, gdy możliwości działania, realnego działania były znacznie większe. Nie oszukujmy się, możliwości prowadzenia niezależnej polityki wewnętrznej za czasów Gorbaczowa były znacznie większe niż teraz. Wtedy ani globaliści ani liberałowie nie odgrywali jeszcze takiej roli jak teraz , kiedy po prostu terroryzują innej kraje. Powtarzam – wtedy pewne działania można było podjął, teraz są one NIEMOŻLIWE bo Zachód na nie nie pozwoli. W związku z czym zostało gadanie i pisanie książek. Jakakolwiek próba wyrwania się spod kurateli Zachodu skończyłaby się drugim Donbasem. A pisanie o pakiecie informacji jak o jakimś Świętym Gralu jest tym samym co pisanie o wolności i demokracji u schyłku lat 80-tych. Wolność i demokracja miała być panaceum na bolączki PRL-u i …… jedne problemy zastąpiła innymi. Obawiam się, że nie istnieje, żaden pakiet informacji, który odmieniłby sytuacje Polski bo nie ma woli narodu, nie ma polskich polityków, a rzeczywistość kształtują obce media, a te będą obce, dopóty, dopóki nie zechce tego zmienić tego naród ale jak narodowi to uświadomić, skoro media są w obcych rękach .

    Nie można oceniać książki bez oceny człowieka.
    Gdybym napisał przejrzałem , a nie przeczytałem pewnie też Pan, Panie Krzysztofie miałby obiekcje.
    Niestety nie mam czasu na czytanie wszystkich prac, które się ukazują, zmuszony jestem przeglądać i czytać te, które subiektywnie oceniam jako wartościowe i wnoszące coś do rzeczywistości. Nie uważam, że jestem alfa i omega i moje wypowiedzi SĄ SUBIEKTYWNE i oddają moje odczucia z którymi każdy może się nie zgodzić
    Za stary jestem, żeby zachwycać się czyimiś poglądami, zbyt wiele widziałem tez, którymi wszyscy się zachwycali, a przyniosły opłakane skutki.

    To który z nas miał rację pokaże przyszłość, ale nie jest ważne stworzyć idee, ważne by ta idea zwyciężyła. Mamy szczęście, że liberalizm zjada ogon, czyli przyjdzie czas na zmiany, jakie – trudno powiedzieć. Być może jesteśmy w szczytowym okresie rozwoju ery informacyjnej, która właśnie się kończy, a czego objawem jest pojawianie się spadku zaufania do źródeł informacji. Pobieżna analiza rzeczywistości pokazuje , ze nie można ufać żadnemu z dotychczasowych autorytetów informacyjnych czyli prasie, telewizji ani …. naukowcom. Zbyt wiele widziałem publikacji naukowych, w którym jedna teza zaprzeczała drugiej w zależności od tego kto finansował badania. Ja przewiduję raczej zmęczenie szumem informacyjnym i odwrócenie sie ludzi od informacji ale …. przekonają się o tym młodsi Gajowkowicze bo mnie już wtedy nie będzie …

  56. Jacek said

    „Kosmopolityzm stoi w przededniu klęski, nacjonalizmy dochodzą do głosu, a przed ludzkością stoi dylemat czy zwyciężą nacjonalizmy skrajne czyli szowinizmy narodowe, zaś tam gdzie nie ma jeszcze ukształtowanych narodów, szowinizmy ideologiczne niejednokrotnie przebrane w szaty religijne, czy też nacjonalizm naukowy, który postuluje pełną niepodległość zewnętrzną i wewnętrzną dla wszystkich narodów.”

    niby ladny cytat, a tu „ni z tego ni z owego” pojawia sie „nacjonalizm naukowy”. Skad on sie mogl wziac? Oczywiscie z „naukowego pogladu na swiat”. A skad sie wzial „naukowy poglad na swiat”, zostal „stworzony” i byl „wdrazany” przez „naukowych kosmopolitow”. I kolo sie zamyka. Ci sami, ktorzy „uczyli nas” (wybitnymi „nauczycielami” byli np. tow. dzierzynski, beria, czy pol pot, nie liczac pomniejszych geremkow, kolakowskich – co to z michnikiem bywali w Castel Gandolfo by radzic na temat” co to bedzie z ta Polska”- i baumanow) „naukowego kosmopolityzmu” beda „nas uczyc” „naukowego nacjonalizmu”. Czy tow. hitler a potem tow. stalin ( w koncu trzeba go bylo otruc bo mu „naukowy nacjonalizm” padl na glowe i chcial nawet „kadre lekarska” nacjonalistycznie-naukowo wyczyscic) juz nie pokazali do czego zdolny jest „naukowy nacjonalizm”

    Nie nacjonalizm a patriotyzm i nie naukowy a organiczny ( tzn rzeczywiscie istniejacy jako integralna czesc zycia ludzkiego) i mozliwy do zrozumienia i kultywowania ( czyli uzywania w zgodny z Chwala Boza i ludzkim dobrem sposob, w panstwowo tworczych wzorach kulturowych i cywilizacyjnych) jedynie w oparciu o Prawo Naturalne. Do tego zadna „wojna informacyjna ” nie jest potrzebna, potrzebne jest natomiast gloszenie prawdy, lacznie z pojeciem wojny sprawiedliwej (czyli prawem do obrony).

  57. JerzyS said

    Może jednak, zamiast
    o au\torze , to o książce
    Za
    przeciw
    i ciekawe

    Dla obcej agentury wpływu
    niech zainwestują w swoją Agenturę Wpływu o zwrócą im koszty zakupu książki!

    Dyskutujmy o trści, anie o rzeczach – CAŁKIEM NIEWAŻNYCH!

    jesli autor napisze , że 2×2= 4 to czy mamy dyskotowac o prawdziwiści wyniku działania, to warto ,
    o tym że kiedyś komuś sie przyśniło , że pewien pan podczas snu słyszał , że autor tego twierdzenia bił zonę!

    Najpierw zapoznaj się z treścią, a później o niej dyskutuj!

    Jeśli twój pryncypał skąpi ci na książkę,,
    , to albo działaj nadal według jego wskazówek,
    albo zdobądź się na odrobinę przyzwoitości i zainwestuj w siebie

    Czyli z własnego budżetu zakup przedmiot sporu!

    Jesli jednak jesteś związany umowa , to doskonale cie rozumiem

  58. Wernyhora said

    55. Docent Kossecki był jednym z założycieli pierwszej organizacji opozycyjnej po 1945 r. która nawiązywała do przedwojennych polskich tradycji pod względem metod i kultury intelektualnej (za co zresztą siedział w więzieniu). W IIIRP Kossecki był zastępcą Tymińskiego w partii X, a potem tej partii przewodniczącym. Wg jednego specjalisty ze strony kościelnej wybory prezydenckie zostały sfałszowane na rzecz Wałęsy, bo w rzeczywistości wygrał Tymiński. Partia X została pod byle jakim pretekstem zdelegalizowana w IIIRP. Pisze Pan, dlaczego nic Kossecki nie robił, otóż robił. Bez wyszkolonych kadr trudno robić politykę. W świetle fałszerstw wyborczych, docent skupił się na szkoleniu elit co do dzisiaj robi. Napoleon mawiał: władzę zdobyć łatwo bagnetami, ale na bagnetach nie da się usiedzieć. Pozdrawiam

  59. Jacek said

    ad Yah #55

    „Obawiam się, że nie istnieje, żaden pakiet informacji, który odmieniłby sytuacje Polski bo nie ma woli narodu, nie ma polskich polityków, a rzeczywistość kształtują obce media, a te będą obce, dopóty, dopóki nie zechce tego zmienić tego naród ale jak narodowi to uświadomić, skoro media są w obcych rękach .”

    ma Pan racje. Ale trzeba powiedziec wiecej, „pakiet informacyjny”, nawet jezeli sa srodki do jego „przekazywania”, jest „mowa trawa” jezeli nie odpowiada rozumieniu swiata przez odbiorce. To rozumienie swiata w Polsce jest juz w bardzo duzym stopniu talmudyczne ( zdaniem wspolczesnych okupantow Polski decydujacy cios zadala pod tym wzgledem Polakom talmudyczna sekta, ktora opanowala Watykan i stad momentami wpadaja w euforie, rowniez „religijna”). Dlatego tak trudno jest do Polakow dotrzec z antytalmudycznymi tresciami, natomiast tak latwo, przynajnmniej biernie, przyjmuja oni tresci talmudyczne jako „oczywista oczywistosc”. Nie znaczy to jednak, ze sprawa jest przegrana, poniewaz zycie jest antytalmudyczne i dlatego samo odtruwa z talmudycznego czadu. Stad wynika potrzeba ciaglego talmudycznego wrzasku w „srodkach informacji” i terroru (rowniez sadowgo) „politycznej poprawnosci” czyli znanej juz od zarania bolszewizmu politgramoty, aby zagluszyc glos zycia naturalnie pojawiajacy sie w czlowieku. Dlatego tez nalezy ciagle do tego glosu zycia sie odwolywac i pokazywac skad wspolczesna politgrmaota pochodzi.

    „Naukowy nacjonalizm” p. Kosseckiego to pojecie wziete ze slowniczka politgramoty.

  60. JerzyS said

    57.

    a coś wiecej

    Wg jednego specjalisty ze strony kościelnej wybory prezydenckie zostały sfałszowane na rzecz Wałęsy, bo w rzeczywistości wygrał Tymiński.

    Partia X została pod byle jakim pretekstem zdelegalizowana w IIIRP

  61. JerzyS said

    A kto przeczytał

    „Naukowe podstawy nacjokratyzmu” – książkę docenta Kosseckiego

    i na jej podstawie
    potrafi cos sensownego na JEJ temat napisać:

    Za!
    przeciw
    i ciekawe?

    skoro GOŁODUPCÓW nie stać na książkę,
    tylko na łączę z internetem.

    to

    skoro kolegów nie stać na zainwestowanie w siebiwe i zakup i przecztaynie książki , to czym dyskusja

    Gołodupce i skąpcy,
    którzy nie potrafią w siebie zainwestować kwoty nawet 40 zł ł
    powinni siedzieć cicho , a nie mądrzyć się na tematy o których nie mają pojęcia!

    .

  62. Mustafa Mond said

    doc. Kossecki o swojej nowej książce:

  63. Jotjot said

    Ad. 59

    Panie JerzyS

    Przeczytać tekst książki to za mało.
    Ważniejsze to przeczytać książkę i zrozumieć.
    A najważniejsze to: przeczytać, zrozumieć i wyciągnąć samodzielnie wnioski z przeczytanego tekstu książki.
    Na takie działanie niewiele mózgów w tych czasach może sobie pozwolić. Jest to za trudne to dla „humanistycznych wykształciuchów”.

  64. robert2360 said

    Re. 56, 59 Jacek
    55 Yah
    Wejdź chłopie jeden z drugim na stronę promującą dorobek m.in. doc. J. Kosseckiego, mianowicie http://www.socjocybernetyka.pl poczytaj trochę…
    i prośba Panowie dżentelmeni, abyście zaprzestali tego swoistego wypróżniania się informacyjnego i tym samym zamieniania tego zacnego forum w jakiś dół kloaczno-informacyjny, do którego można się wypróżnić informacyjnie, kiedy najdzie taka potrzeba…
    Wasza paplanina przypomina dialog jakiej przekupki…
    Nie widzisz naiwniaku, jeden z drugim, że wypowiadasz się o książce której nie przeczytałeś. W gimnazjum jeden z drugim mentalnie jeszcze siedzisz czy co…

  65. Filo said

    60
    Mustafa Mond
    Bardzo dziekuje za te film o ksiazce Kosseckiego.

    Jakie jest moje zdanie na temat tego wywiadu: (nie ksiazki)

    Mam klopot z nomenklatura, ktora autor wprowadzil. Mianowicie bardzo slabo wyjasnia roznice miedzy nacjokracja a szowinizmem. Przyznaje jednak, ze nacjokracja moze prowadzic do szowinizmu.
    I takie jest moje rozumienie slowa nacjokracja: z greckiego: wladza jednej nacji’ podobnie jak demokracja=wladza ludu, czy technokracja=wladza technologii (nad czlowiekiem)
    Samo pojecie ‚nacja’ wyklucza inne narody co jest chyba oczywiste.

    Pan docent Kossecki utozasamia globalizacje z kosmopolityzmem. Widac ma braki z greki i historii starozytnej.
    Ja rozumiem, ze pojecia zaczerpniete ze starozytnych jezykow: greki czy laciny moga zmieniac zabarwienie znaczeniowe ale nie moga zastapic semantycznego znaczenia.
    Demokracja dzisiejsza moze sie roznic od demokracji atenskiej ale idea wspolrzadzenia pozostaje ta sama bez wzgledu na to jak zostala pogwalcona.
    Kosmopolityzm to jest wspolistnienie roznych narodowosci na danym terenie, i nie ma nic wspolnego z ekspansja. Byly w starozytnosci miasta -faktorie, gdzie mieszkaly rozniste narodowosci i zyly w zgodzie.
    Nowy Jork, Meksyk, Rio de Janeiro., Londyn, Paryz, Jokohama czy Kair to sa miasta kosmopolityczne, ale NIE wszystkie globalistyczne.
    Podobnie Prisztina byla brdzo kosmopolitycznym miastem jak i cale Kosowo ale nie mialy nic wspolnego z globalizacja dopoki ich wlasnie globalizacja nie dopadla.
    Wieden, Budapeszt, Rzym, Marsylia, Bejrut – to sa kolejne przyklady na kosmopoli ale nie globalizacje.
    Kosmopolityczny Damaszek jest ofiara globalizacji a nie wspolnikiem!

    Ktos sie ostatnio uparl, ze kosmopolityzm jest zly. Podejrzana propaganda. Czy chodzi o to, zeby powtorzyc ‚eksperyment’ Kosowa i Ukrainy i przy pomocy globaizacji rozpedzic kosmopolizm??

    Wojna informacyjna trwa od czasow biblijnych i wystarczy tylko dokladnie przeczytac w Starym Testamencie historie zburzenia Jerycha!
    Mitologia grecka (kon trojanski) jest pelna opowiesci o strategicznej dezinformacji.
    Krolowa Anglii, Elzbieta I utrzymywala caly dwor poetow, ktorzy wychwalali geniusz krolowej i sielanke zycia dworskiego.
    A wczesniej, angielscy wladcy Marci, Kentu i rozne krole i kacyki z Wysp i kontynentu zatrudnialy bardow, ktorzy wyspiewywali prawdziwe i sfalszowane dzieje wygranych bitew i pobitych wrogow.
    Dwory szlacheckie utrzymywalay cale armie pieczeniarzy i roznych przydupasow co wychwalali koryto z ktorego jedli.

    Wojna informacyjna w nowozytnych czasach jest bardzo znana; wystarczy przypomniec radosna dzialalnosc Anglikow na wszystkich frontach swiata.
    Zmienila sie natomiast technika bo rozwinela technologia satelitarnego i komputerowego szpiegostwa.
    Telewizja pelni dzis te sama role co mongolskie forpoczty zwiastujace nadejscie ‚najwspanialszego z wladcow, ktory wszystkie ludy wyzwoli z niewoli’.
    Podobnie ma sie wojna psycholoiczna. I tu historia Anglii nam dostarcza wiele przykladow nie tylko z Poludniowej Afryki czy Indii gdzie Anglicy zakladali obozy koncentracyjne dla „dzikusow”.
    Lawrence of Arabia ma swoja dzialke w zniszczeniu panstwa Ottomanow.
    Filmy holywoodzkie dawno nam stepily poczucie rzeczywistosci straszac Arabami z nozem w zebach na wielbladzie polujacych na biale niewolnice. Strach przed Arabami trzeba bylo rozpetac, zeby dostac sie do ropy na Bliskim Wschodzie. Wtedy trzeba bylo postraszyc Arabow… Turkami! Zadziwiajace jest jak wiele osob myli Afganow i Iranczykow z Arabami. Mamy sie ich wszystkich bac.
    A teraz mamy sie bac: Al Kaidy, ISIS, ISIL, El- Szabad, Boko Haram i terrorystow z Doniecka; no i oczywiscie eboli i Putina.

    Pamietam jaki strach wywolal antraks- bialy proszek wyslany w pieciu kopertach do Nowego Jorku a te koperty mialy wytruc wszystkich mieszkancow Nowego Jorku i okolic! Najwieksza bzdura wszechczasow. To wrecz nieprawdopodobne jak miliony idiotow na swiecie uwierzylo w to, ze niewidoczne bakterie w SUCHYM podlozu (proszku – koniecznie bialym) mozna zaladowac (palcami?) do koperty i wyslac poczta. Do szkoly nie chodzili?
    9/11 – to kolejny strach na caly swiat muzulmanski.
    A pan docent Kossecki zapowiada, ze wojna informacyjna i psychologiczna dopiero nadchodzi.

    Majdan od samego poczatku nie byl sprawa wewnetrzna Ukrainy, bo Ukraina nie miala zadnego wnetrza. Bolszewickie rewolucje przychodza z zewnatrz.
    Zydowska rewolucja w Polsce nie byla zadna wewnetrzna sprawa Polski bo byla dobrze przygotowana poza plecami Polakow.
    Podobnie jak wszystkie kolorowe rewolucje, w Gruzji, Jugoslawii, Egipcie, Libii..

    Na Ukrainie malo kto wiedzial, ze Slawiansk zostal sprzedany globalistom pod odwierty. Zanim autentyczni demonstranci wyszli na majdan to Ukraina juz praktycznie nie istniala.

    Najbardziej iej zdumiewa stwierdzenie, ze przylaczenie Krymu do Rosji bylo wynikiem wojny psychologicznej. Zadziwiajace. Mianowicie, kto te wojne psychologiczna przygotowal?
    Autor sugeruje, ze wojna psychologiczna nie wymaga akcji zbrojnej bo Krym ‚sie poddal bez jednego wystrzalu’. Widac Krymczanie ze strachu przed Rosja przylaczyli sie do Moskwy. Ladne.

    Swiadomosc narodowa Szkotow nie jest zadnym nowym zjawiskiem!
    Skad ta informacja? Tak jakby Szkocja nigdy nie tlukla sie z Anglikami.
    I tak jakby docent nie wiedzial, ze Szkocja miala zawsze wlasny pralament i wlasna jurysdykcje. I wlasny jezyk i wlasne szkolnictwo.
    O jakich nagle narodzinach szkockiej swiadomosci raczy pan docent wspominac?
    Moze jednak nalezaloby wspomniec swiadomosc Argentynczykow na Falklandach, gdzie swiadomosc narodowa Anglikow (1600 osob) pozwolilo im ‚wygrac’ referendum na argentynskich Malwinach!
    W Kosowie referendum nie bylo. Bez wzgledu na swiadomosc narodowa Serbow.
    W Szkocji caly swiat widzial, ze Anglicy zrobili absolutnie wszystko, zeby referendum nie przeszlo. Dlatego Szkoci przygotowuja nastepne.
    No wiec pan Kossecki ma jednak klopot z ‚naglym budzeniem sie swiadomosci narodowej”. O Wiosnie Ludow nie slyszal.

    Sowieci w Afganistanie nie przegrali ‚ z goralami’ tylko z USA! Mudjahedini to zadne gorale tylko dobrze uzbrojeni bojowkarze trenowani i finansowani przez Stany. Rosjanie wycofali sie z Afganistanu bo sie zorientowali ze nastawiono na nich pulapke. Byla to dobra lekcja dal Sowietow. Amerykanow niczego nie nauczyla. Sowieci wyszli z Afganistanu po pieciu latach a Jankesy po 13-u nie wiedza jak to zrobic.

    Autor sugeruje ze religia moze byc powodem wojen.
    Pomylilo mu sie widac biblijne porownywanie Boga do agenta handlu nieruchomosciami. W Starym Testamencie JEDYNA przyczyna podboju innych narodow byla religia.
    Ja mysle, ze pretekstem, bo Stary Testament tez zostal „heavily edited”. Judaizm nie wierzy w podboje innych narodow.

    Autor ma problem z identyfikacja narodowa Ukrainy.
    Swiadomosc narodowa Ukrainy jest duzym problemem bo wlasnie do tej pory Ukraina nie moze sie w zaden sposob zidentyfikowac jako narod. Awantury rosyjsko-ukrainskie sa jeszcze sprzed czasow I-ej wojny swiatowej. Junta kijowska nie uznaje innych niz Zachodnia Ukraina narodowosci: ani Wegrow, ani Polakow, Rumunow, Tatarow, Ormian, czy Rosjan. Junta jest przede wszystkim nie-ukrainskiego pochodzenia.
    Wiec tu sie moge zgodzic z panem Kosseckim, ze junta kijowska uprawia nacjokracje i probuje zniewolic inne nacje, ktore NIE sa emigrantami; zawsze tam mieszkaly od setek lat! i zawsze mowily w swoim jezyku. Ukraina zas jako 23 letni nowotwor jest duzym nieporozumieniem politycznym.

    To, ze w promocji swojej ksiazki autor, ktory przelecial caly glob ale zapomnial o Balkanach, amerykanskich bombardowaniach dziesiatek suwerennych panstw a rownoczesnie podkresla rosyjsko-ukrainski konflikt, zostawia mi troche watpliwosci co do rzeczywistego przekazu tej ksiazki, ktora dosc oglednie wywala otwarte drzwi.

  66. Filo said

    64
    Robert 2360
    Tu nie chodzi o caly dorobek Kosieckiego. Nikt mu w niczym nie ujmuje.
    Od gimnazjalistow to sie na ogol wyzywa tych, ktorych sie nie rozumie, bo maja inne zdanie.
    Dyskusja jest nie na temat dorobku literackiego pana docenta tylko niektorych jego sformuowan: nacjokracja i kosmopolityzm=globalizm a takze nagle i niespodziewane budzenie sie swiadomosci narodowej jako wielkiego nowum w historii . Tak jakby pan docent o Polakach nigdy nie slyszal..
    Co to ma w ogole wspolnego z cala kariera naukowo-popityczna autora ksiazki???
    Ja jestem pewien ze wielu docentow od politykii i polonistyki moze miec inne zdanie na temat semantyki docenta Koseckiego.

    Tymczasem pan Robert i paru innych probuja zrobic przestepcow z tych, ktorzy sie z nazewnictwem docenta Kosseckiego nie zgadzaja.
    W czym problem?
    Kto nie skacze to Moskal??

  67. Yah said

    Gołodupiec zrezygnuje z łącza na miesiąc i zainwestuje w książkę a następnie podda ją krytyce ze swojego poziomu ponad 50-letniego gimbusa. I jeszcze ten gimbus, który śmie krytykować docenta zada takie pytanie. Dlaczego osoby odpowiedzialne za promocję umieszczają w Internecie ( jedyne medium na które gimbusa stać) takie fragmenty książki, które wystawiają na próbę odrobinę krytyczniejszego obserwatora rzeczywistości. Jak się chce zachęcić czytelnika do kupna i przeczytania książki to trzeba mądrzej dobierać cytaty. Tak wiem mogę osobiści spytać Kosseckiego …

    „Nasza młodzież nie musi emigrować za granicę by znaleźć pracę, może ona rozpocząć prowadzenie usług informacyjnych nie tylko w skali krajowej ale i międzynarodowej, w oparciu o Internet. ”

    Po pierwsze ja od dłuższego czasu piszę, a ostatnio zauważyli co mądrzejsi ekonomiści ( co zresztą potwierdza sytuacja gospodarek opartych na usługach) nie da się stworzyć stabilnego ekonomicznie państwa opierając jego gospodarkę na usługach w tym informacyjnych. Podstawa rozwoju państwa jest produkcja i zdają sobie z tego te państwa, które myślą o przyszłości swoich obywateli. Pomysł oparcia gospodarki na usługach informacyjnych jest z punktu widzenia ekonomii zupełnie błędny. Rozumiem, że Polacy przy wykorzystaniu Internetu będą prowadzić wojnę informacyjna w interesie Niemiec i USA – to marzenie docenta już się spełniło. Polska gimbaza, spłacając kredyty zaciągnięte do końca życia w niepolskich bankach , prowadzi prowadzi takąż wojnę informacyjna w Internecie w imię amerykańskich i niemieckich interesów – ze szkoda dla Polski mieszając, ludziom w głowach. Wystarczy włączyć TV, przeczytać parę nagłówków z mainstreamowych portali.

  68. Yah said

    Wiem że wy siwowłosi mędrcy nie będziecie się zniżać do poziomu 50-teniej gimbazy , ale skoro przeczytaliście już te książkę, i uważacie, że wnosi coś nowego, jest odkrywcza i jej treści są jakąś nadzieją na przyszłość to WASZYM OBOWIĄZKIEM, w związku z przebywanie na tym portalu jest podanie tych faktów to naszej, gołodupców, których nie stać na książkę, wiadomości. Czyli z cytatu Pana Jerzego „Za! przeciw i ciekawe?” nie chociaż ktoś napisze „Za i ciekawe”. Bo jak na razie krytykujący zarzucają mi nie przeczytanie książki, a sami przeczytawszy ją nie potrafią podać argumentów dlaczego warto to zrobić.

  69. Marucha said

    Re 65:
    Skąd Pan wytrzasnął taką „definicję” kosmopolityzmu???

    Kosmopolityzm to jest wspolistnienie roznych narodowosci na danym terenie, i nie ma nic wspolnego z ekspansja. Byly w starozytnosci miasta -faktorie, gdzie mieszkaly rozniste narodowosci i zyly w zgodzie.

    Bzdura.
    Kosmopolityzm to ideologia, według której na świecie nie istnieją żadne podziały kulturowe, polityczne ani terytorialne. Jest antytezą patriotyzmu i nacjonalizmu. Dla kosmopolity „ojczyzną” jest cały świat, a nie jakiś kraj czy kraina. Kosmopolita kocha wszystkie narody jednakowo, czyli wcale.

  70. Grzegorz K said

    ad 65

    Panie Filo

    Rozróżnieniu pojęć szowinizm, nacjonalizm, patriotyzm jest poświęcona jest część wykładu docenta dostępna na YouTube https://www.youtube.com/watch?v=UbmtFB0-T8c

    Oczywistym jest fakt, że wojna informacyjna była prowadzona od wieków jednakże proporcje pomiędzy wojną informacyjną a energetyczną znacząco się w czasie zmieniają jak łatwo zauważyć na korzyść tej pierwszej. Rozwój masowych środków przekazu jeszcze bardziej przechylił szalę na rzecz wojny informacyjnej.

    Nie rozumiem Pana wątpliwości co do Krymu. Ewidentnie Rosja przyłączyła go z minimalnym użyciem sił zbrojnych, a przy dużym zaangażowaniu służb informacyjnych. Poczucie tożsamości narodowej to też jest informacja, którą Rosja wykorzystała anektując Krym.

    Oczywiście, że religia szczególnie wypaczona, może być przyczyną wojen, a już na pewno może być wykorzystywana do sterowania wojującym społeczeństwem.

    Autor nie odnosi się do tożsamości narodowej Ukraińców w filmiku, ale z tego co pamiętam podczas wykładów wspominał, że proces narodotwórczy na Ukrainie nigdy się nie zakończył, a obecne wydarzenia oddalają go od tego co zresztą Pan zauważył. To co prezentuje junta kijowska jest właśnie szowinizmem. Do czego i przez kogo ten szowinizm jest wykorzystywany to jest sprawa odrębna i wcale niejednoznaczna. Moim zdaniem krzyżuje się tam wiele interesów, a nie jak Pan sugeruje tylko „globalistów”. Można wymienić choćby interesy: niemiecki, amerykański, rosyjski, junty kijowskiej, chazarski, izraelski

  71. Filo said

    68
    Yah
    Brawo.
    Mnie moze i stac na 40 zl za ksiazke ale mam prawo wydawac pieniadze tak jak mam ochote, a nie dlatego, ze mnie jakis JerzyS wystraszy, ze jak nie kupie tej ksiazki to jestem golodupcem i skapcem i jak nie wydam 40 zl to nie mam prawa sie odzywac, bo akurat pan Jerzy ma obowiazek naganiacza zapedzac ludzi do kupowania kota w worku..
    A niestety, pan docent mnie nie przekonal do wydatku.

  72. Filo said

    69
    Marucha
    I tu mamy roznice pogladow nie tylko miedzy mna a panem Kosseckim
    Paryz jest bardzo kosmopolityczny i bardzo patriotyczny. Podobnie Bejrut czy Wieden.
    Kosmopolityczny Meksyk czy Rio de Janeiro nie maja nic wspolnego z globalizacja.
    Kosmopoli to byly miasta z pomieszana bardzo ludnoscia (polis- miasto a nie zadna ideologia)
    Naturalnie mozna ukrecic bata ideologicznego nawet z kapusty.
    I naturalnie, ze wspolczesne wydumania teorii, ktore maja na celu pomieszanie pojec probuja utozsamic kosmopolite z internacjonalista i obywatelem swiata. A do tego dowalaja jeszcze przymusowa emigracje i uciekinierow; czy tych emigrantow /uchodzcow tez bedziemy nazywac kosmopolitami?
    Z tego wynika, ze Ukraincy ktorzy uciekli do Rosji
    Jak to dziala?
    Lepiej zeby sobie wymyslily bardziej stosowne slownictwo pasujace do ich ideologii globalizacji.

  73. Yah said

    Ad 59

    Panie Jacku ta talmudyczna rzeczywistość,jest pieczołowicie kreowana od lat. Koneczny napisał , że upadek etyki powoduje właśnie talmudyzację prawa i …. życia. Bo skoro nie postępuje się etycznie, bo etyka nic nie znaczy to potrzeba podpowiedzi w postaci przepisów normujących każdą dziedzinę działalności i życia. Cały okres powojenny w Polsce to spychanie na bok etyki, wyolbrzymianie wad społeczeństwa i totalna niemoc w walce z tymi wadami. Tak jak pisałem wady, wiązano z socjalizmem i remedium na nie miał być wolny rynek i demokracja. Historia pokazała, że nic takiego się nie stało. Etyka upadła jeszcze bardziej, wady zamiast zniknąć pogłębiły się, a tabloidy zasypują nas informacjami o „polskiej patologii”, na którą jedyną radą, nie jest już demokracja i wolny rynek, tylko właśnie talmudyzacja prawa. Tworzenie coraz bardziej skomplikowanych przepisów , które maja nas uratować przed patologią. Polacy straszeni przez media, chętnie godzą się na wszystko, co ma przed ta wydumaną polska patologią ochronić. Stąd tak wiara, że po przystąpieniu do UE, coś się zmieni na lepsze, bo …. mniejsze będą wpływy Polaków na decyzje dotyczące Polski. Tak więc, widzimy wojnę informacyjną, ale ta wojna to patologia, to coś z czym powinno się walczyć, a nie czerpać z tego zyski. Na tym niestety polega liberalizm – każdy może pisać co chce, mówić co chce, ale z tego mówienia i pisania nic nie wynika. Dominuje przekaz firmowany przez niepolskich właścicieli mediów, a decyzje podejmowane są ponad głowami polityków. Dlaczego istnieje wolność słowa, po ta wolność wypowiedzi nie ma możliwości wpływu na ludzi i kreowania rzeczywistość. W związku z tym , nie stanowi dla rządzących kompletnie żadnego zagrożenia. Kolokwialnie mówiąc olewają wypowiedzi krytyków, bo krytyka w żaden sposób nie może im zaszkodzić. Masa postliberalnego społeczeństwa jest apolityczna i konsumpcyjna i żadne przesłanie z wyjątkiem przesłania pełnych półek i pełnego brzucha ja nie interesuje. Smutne Panie Jacku, ale chyba prawdziwe.

  74. Grzegorz K said

    Ad 67 68

    Panie Yah

    Jakim cudem na podstawie cytowanej przez Pana wypowiedzi docenta:

    „Nasza młodzież nie musi emigrować za granicę by znaleźć pracę, może ona rozpocząć prowadzenie usług informacyjnych nie tylko w skali krajowej ale i międzynarodowej, w oparciu o Internet. ”

    wywnioskował Pan, że chce on oprzeć całą gospodarkę na usługach.

    „Rozumiem, że Polacy przy wykorzystaniu Internetu będą prowadzić wojnę informacyjna w interesie Niemiec i USA – to marzenie docenta już się spełniło.”

    Dlaczego nie mogliby tego robić w polskim interesie?
    Skąd Pan zna marzenia docenta.

  75. Yah said

    Ad 74

    Bo przemysłu nie ma i nikt nie ma możliwości jego odtworzenia, bo nie ma możliwości akumulacji kapitału, jako sine qua non rozwoju przemysłu i jakiegokolwiek rozwoju.

    Bo interes Polski i Niemiec nie są zbieżne co potwierdza ostatnie 25 lat historii naszego kraju. Wiem Pan co, jest coś takiego jak etyka, moralność. Jeśli moje dzieci mają być informacyjnymi k…wami , które za pieniądze prowadza brudną wojnę w imię czyiś interesów, bo są do tego zmuszone przez politykę tychże państw w stosunku do naszego kraju, to ja serdecznie dziękuje za takie CHORE pomysły.

  76. Grzegorz K said

    ad 73

    To o czym Pan mówi czyli prymat prawa nad etyką to nic innego jak cywilizacja bizantyjska. To, że się coraz bardziej bizantynizujemy widać jak na dłoni. Rozrost biurokracji, biegunka ustawodawcza itp.
    Jak Pan chce wygrać wojnę informacyjną nie biorąc w niej udziału? Znowu ktoś to za nas zrobi.? Jeżeli przejmie Pan lub Panu podobni władzę w jaki sposób obroni się Pan przed wpływami obcych agentur nie znając metodologi wojny informacyjnej? Liczy Pan na to, że wróg zaniecha obecnych metod?
    Tych samych narzędzi można użyć do dobrego i do złego, więc jeżeli coś jest skuteczne to się tego używa. a nie marudzi, że ubrudzone.

  77. Siekiera_Motyka said

    Pralnia

    „Jeżeli ktoś zacznie wam dziś opowiadać o technikach prania mózgu, natychmiast zaczniecie wypatrywać najbliższego szpitala psychiatrycznego. Tak doskonale zmilczano w naszej rzeczywistości tę, powszechnie niestety, stosowaną technikę wpływania na spore grupy społeczne.

    Aby skutecznie włączyć automat pralniczy musi wszakże zaistnieć kilka okoliczności sprzyjających. Tak więc na stosunkowo dużym obszarze nie może być ośrodków, które rozpraszają strumień naszej kąpieli.

    Najlepsze rezultaty w praniu mózgów osiągali przecież totalitaryści, którzy absolutnie kontrolowali środki przekazu. Miłośnikiem „brainwashingu” był sam towarzysz Mao, umiejętnie stosowali go specjaliści w KGB, nieźle wychodziło to towarzyszowi numer 1, absolwentowi Sorbony, w Kambodży.

    Umysł ludzki nie potrafi funkcjonować bez informacji, jeśli zatem poddamy kontroli treści przez nią niesione, oraz kanały dystrybucji – możemy osiągnąć bliską ideałowi monokulturę.

    Aby do tego doszło media muszą posłusznie spełniać swoją rolę, jako narzędzia w walce z niesfornymi jednostkami, niezależnie przyswajającymi informacje, a co gorsza wyciągającymi z nich zdroworozsądkowe wnioski.

    Należy w pełni wykorzystać subtelny nacisk grupy, zakorzenione w nas pokłady konformizmu i zupełnie naturalną chęć bycia członkiem większej społeczności.

    Pamiętacie eskperyment Zimbardo – już po kilku dniach szarzy, spokojni studenci wcielili się w role więźniów i strażników.

    Badania pochodzącego z Polski Ascha dowodzą, że dla świętego spokoju nasz konformizm nakazuje nam przychylać się do głosu większości, nawet gdy ten głos niesie fałszywe treści i my o tym dobrze wiemy.

    Potem szybciutko musimy poczuć się ze sobą dobrze, a więc musimy jakoś zracjonalizować nasze kłamstewko popełnione w imię bycia dobrze spostrzeganym w grupie. Jak mawiają psycholodzy redukujemy tym samym dysonans poznawczy.

    Nie tak bardzo skłamałem

    Prawda nie była wcale tak oczywista

    Tym sposobem brzegi pękniętej rzeczywistości zbliżają się ku sobie. Zakładamy fastrygę i zaczynamy wierzyć, że pęknięcia w ogóle nie było. Co więcej reagujemy agresywnie na tych, którzy dewiancko przypominają o istnieniu pierwotnej prawdy.

    Uważa się za lepszego, a więc dajmy mu bobu!

    Przypomnijcie sobie jeszcze eksperyment Stanleya Miligrama, z którego wynikało, że całkiem spory odsetek porządnych i rozumnych ludzi, jest skłonny zabijać, o ile rozgrzeszają go za to autorytety, przełożeni = słowem ogólnie wyobrażona władza. W rzeczywistości niebezpiecznie łatwo ulegamy po prostu władzy.

    Czy te wszystkie opisy coś wam przypominają?

    http://wgadowski.salon24.pl/245853,pralnia-nr-5
    i ciekawy komentarz

    „Kanadyjski filozof i teoretyk komunikacji Marshall McLuhan, zadał kiedyś swoim słuchaczom pytanie: „W jaki sposób łowi się dzisiaj ludzkie dusze? Wędką czy siecią?” Kiedy milczeli, odpowiedział: „Ani wędką, ani siecią. Siecią łowiono w czasach Apostołów, wędką – w epoce Guttenberga. Dzisiaj natomiast wymienia się wodę.”
    Pan to nazywa „automatem pralniczym”, ale chodzi przecież o ten sam proces, w którym dokonuje się zamiana informacji na dezinformację, prawdy na fałsz, a wiedzy na wiarę.
    Tak funkcjonuje „akwarium” – system politycznej kontroli informacyjnej, broń groźniejsza od głowicy nuklearnej.
    Prawdziwy „rząd dusz”, odbierający ludziom prawo do istoty rzeczy.
    Dziś jest obszarem szczególnej ochrony ze strony rządzącego układu.
    Trzeba pamiętać, że nie jesteśmy bezbronni wobec medialnej „wymiany wody”. Nawet wówczas, gdy potęga wpływów politycznych, siła kapitału i możliwości organów władzy stojących za kampanią medialną zdają się przygniatać.
    Warto wówczas uczynić rzecz najprostszą – odwrócić wzrok od wszechobecnego „akwarium” i spojrzeć na rzeczywistość w najtrudniejszy sposób – własnymi oczami.”

  78. Yah said

    Ad 74

    W Polskim interesie było nie wchodzić w takie relacje z Zachodem jakie Polska weszła, nie wchodzić do UE, a jak już wejść to na swoich zasadach, których trzeba było się trzymać. Wojnę ekonomiczna Polska przegrała i ma wygrać jakimś cudem wojnę informacyjną. Ta też przegrywa, bo większość jest sterowana przez mainstream. Wojnę informacyjną w interesie Polski można prowadzić ale ….. jak prowadzić skoro media nie maja polskich właścicieli, którym na sercu leży dobro Polski. No ale mamy typowo liberalna możliwość pogadania i napisania książek, z których nic nie wynika. Liberalizm to zło – podobnie jak komunizm i faszyzm i tylko likwidacja tego zła może coś zmienić. Jak na razie, z pewnymi wyjątkami, w Polsce trwa zachwyt ideologia liberalna i nic nie zapowiada zmian…

  79. błysk said

    Pomija się tu agenturalność Kosseckiego /TW „X”/ i dyskutuje z nim jak równy z równym . W ten sposób nie uzdrowimy stosunków polskich. Pomijam już taki fakt,ze Kossecki apeluje ,by nie walczyć zbrojnie ,tylko informacyjnie. Apel chyba do ścian.

  80. Yah said

    ad 76

    Nie bizantyńska tyko żydowska. A Koneczny organicznie nienawidził cywilizacji bizantyjskiej, bo źle mu się kojarzyła Rosja.
    Powtarzam Panu – nie mamy wpływu na media, a nie mamy – niema możliwości prowadzenia jakiejkolwiek wojny informacyjnej.

    Nie uważam, żeby Koneczny nienawidził cywilizacji bizantyjskiej. Był obiektywnym naukowcem. Po prostu cenił ją niżej niż łacińską ze względu na nadrzędność władzy świeckiej nad Kościołem.
    Admin

  81. Yah said

    Ad 79

    Ale Panie Błysk, dyskutując prowadzimy niejako wojnę informacyjną. A krytykować trzeba po to żeby oponenci mogli wykazać, że to oni maja rację. Krytyka zmusza do analizy, uporządkowania myśli i przedstawienia ich na forum.

  82. Yah said

    Ad 77

    Tylko, żeby odwrócić głowę od „akwarium” trzeba albo chcieć to zrobić, albo w tym „akwarium” muszą to powiedzieć. Jak demokratycznej, leniwej, apolitycznej, konsumpcyjnej masie to przekazać. O wojnie informacyjnej i stosowanych przez nią sposobach, prawie każdy z nas słyszał i je zna , ale problemem głównym jest , tak jak Pan pisze, zdobycie kanałów przesyłu informacji.

  83. Marucha said

    Re 79:
    Agenturalność Kosseckiego to rzecz BARDZO dyskusyjna.
    Natomiast bezdyskusyjny jest fakt, iż siedział w więzieniu za działalność opozycyjną.
    > http://socjocybernetyka.files.wordpress.com/2011/02/c5bcyciorys-wikipedia.pdf

  84. Krzysztof said

    ad 79
    „Pomija się tu agenturalność Kosseckiego /TW „X”/ i dyskutuje z nim jak równy z równym”
    1. jaka agenturalność Kosseckiego? czy sugerujesz, że Kossecki jest agentem obcego wywiadu?
    2. dlaczego twierdzisz, że Polacy nie mogą rozmawiać ze sobą jak równy z równym?
    3. co wspólnego z wartością naukową książki ma rzekoma agenturalność autora?

    Ten jest pierwszym podejrzanym – kto oskarża.

  85. Yah said

    I jeszcze cytat z Konecznego, bo znów mi ktoś zarzuci, ze nie czytam:

    „Przyjąwszy żydowski pewnik, że wszystko polega na prawie, przyjęliśmy także żydowską metodę prawniczą. Nasza jurisprudentia żywi się komentatorstwem i interpretacją; prawnicy nasi nurzają się w ciągłej i wyłącznej analizie, obchodząc się zgoła bez syntezy. Jest to metodą talmudyczną. Chodzi o to, żeby wyspekulować prawniczo wszystko a wszystko, cokolwiek mieści się w życiu. Z tego pochodzi pęd do wszechwiedzy naszych kodeksów. Fatalna to pomyłka, jakoby wszystko dało się prawniczo przewidzieć. Życie rzeczywiste oparte jest na całkiem innych walorach. Im bardziej szczegółowymi stają się nasze kodeksy, tym bardziej odbiegają od życia, tym więcej uprawiają niesprawiedliwości. Komentuje się tedy, interpretuje, naciąga się; jest to nieuchronne następstwo przyjętej talmudycznej metody. Niejasność wszelkiej kodyfikacji stała się jakby obowiązkiem urzędu. „Dla prawdziwego talmudysty myśl jasna jest rzeczą najmniej godną podziwu na świecie. Jeżeli jest jasna, to tylko czysty pozór. Pod tą trawą są sidła, a pod tą wodą jest otchłań. Znajdowaliśmy natychmiast środki, by wszystko zrzucić, by rzucić w tę przejrzystość dwie rzeczy, które idą dobrze w parę: subtelność i bezład. Prawniczość nasza osiągnęła to, żeby umieć robić z rzeczy prostej zawikłaną, z jasnej wątpliwą, z łatwej trudną, wreszcie z pożytecznej szkodliwą. Intelekt kształcony niewłaściwą metodą wyszedł na spaczenie sił umysłowych.Prawniczość żydowska nie troszczy się o sens tkwiący w myśli tekstu, lecz wysnuwa sens z jego liter. Jest to sens polegający często na przekręcaniu sensu. Np. wyrok sądowy może mieścić w sobie urąganie ze sprawiedliwości, byle tylko był naciągnięty do litery prawa. Dozwolonym jest wszystko, co może powołać się na jakąkolwiek literkę kodeksu; nie można wydać zakazu, jeżeli gdzieś jakaś literka do tego nie upoważnia.
    „Cywilizacja żydowska” strona 376

  86. Yah said

    Ad 80 Admin

    Tu nie będę dyskutował ale tradycyjne – „Po owocach i czynów ….” Coraz częściej w dzisiejszych czasach okazuje się, że dobro prowadzi ostatecznie do zła…. Ale skończmy tu dyskusję bo poruszamy delikatne tematy i łatwo tu kogoś urazić, albo namieszać w glowie…

  87. Krzysztof said

    Ad 85
    Znowu tekst wyrwany z kontekstu… Cywilizacja żydowska jest cywilizacją sakralną; prawo jest tożsame z etyką, czyli inaczej w cywilizacji żydowskiej etyka jest tym samym co prawo; w cywilizacji bizantyjskiej chodzi o to, że prawo nie jest tym samym co etyka, jadnakże prawo dominuje nad etyką – ma szerszy zakres; z prawa wynika etyka;

  88. Yah said

    Nie wyrwany z kontekstu tylko odnoszący się do prawa w Polsce przed wojną ( jak pisał Koneczny) i do dalszej talmudyzacji prawa w Polsce powojennej. Jeśli chce Pan komentować moje posty proszę czytać ze zrozumieniem , do czego się odnoszę. A odnoszę się do talmudyzacji prawa i uzasadnianiem tejże, przez nachalna propagandę przez media „polskiej patologii”, której jedynym celem jest poniżenie nasz Polaków i naszej dumy narodowej…

  89. Yah said

    Cywilizacji żydowskiej w Polsce nie ma ( jeszcze) dlatego prawo nie jest jeszcze tożsame z etyką ( żydowską), a nawet jak będzie to nas gojów dotyczyć nie będzie panie Krzysztofie ..

  90. Yah said

    I tu ja Panu zarzucę, ze Pan nie czytał książki bo cytat pochodzi z rozdziału o zażydzeniu Polski, a nie o cywilizacji żydowskiej. Jeśli Pan czytał, to powinien Pan o tym wiedzieć 🙂

  91. Siekiera_Motyka said

    Ad. 85 – Podoba mis się ten tekst który Pan podał,

  92. Yah said

    Ad 91

    Ciesze się 🙂
    Ja naprawdę nie jestem jakimś hejterem, ale po prostu BOJĘ się tzw. autorytetów obserwując, skutki ich działań dla Polski. Tak wiec wolę podchodzić z dystansem i krytykować, żeby innych zmusić do przemyśleń. Jedynym autorytetem powojennej Polski, który darzę uznaniem jest kardynał Wyszyński. Żył w bardzo trudnych czasach, a jednak wyszedł z twarzą – ten człowiek miał naprawdę Chrystusa w sercu – to było widać. Szkoda, ze nie żył jeszcze 10 lat ( pewnie musiałby się urodzić 10 lat później), być może historia Polski potoczyłaby się inaczej. Jego śmierć była bardzo wszystkim na rękę, bu poprowadzić Polskę w otchłań liberalizmu

  93. Krzysztof said

    Ad. 89
    Niestety w Polsce mamy mieszankę cywilizacji; Wygra najsilniejsza;
    Jeśli na cywilizację łacińską działa cywilizacją żydowska- to sutkiem jest redukcja etyki i w pierwszej fazie powstaje cywilizacja żydowska (prawo jest etyką) w następnym etapie następuje dalsza redukcja etyki i wówczas prawo jest większe od etyki i etyka jest podporządkowana prawu – cywilizacja bizantyjska; nastepnym etapem redukcji etyki jest jej całkowita likwidacja – pozostaje samo prawo (zależne tylko od władzy) – cywilizacja turańska;
    Proces „zażydzania” Polski prowadzi właśnie w kierunku turanizacji; Obecnie jesteśmy już na etapie bizantynizmu (rozrost biurokracji i przepisów prawnych) i walka idzie o to aby odwrócić ten proces i przywrócić w Polsce Cywilizację Łacińską.

  94. Yah said

    W takim razie Panie Krzysztofie walka idzie o powrót etyki chrześcijańskiej, bo brak etyki zastępujemy prawem. Pytanie jak to zrobić, jak sprawić, żeby ludzie byli dobrzy – w społeczeństwie, w którym rządzi pieniądz i liczy się egoistyczna jednostka. Jak to zrobić w społeczeństwie, w którym bycie uczciwym i dobrym to frajerstwo ?

  95. Krzysztof said

    Im więcej będzie osób o cywilizacji łacińskiej i im silniej (skuteczniej) będą oddziaływać na otoczenie tym łatwiej będzie odwrócić ten niekorzystny proces regresji etyki, prawdy i piękna; A do tego potrzebna jest właśnie atrakcyjna ideologia zakorzeniona właśnie w cywilizacji łacińskiej. Ideologia, która zachęca nie tylko do walki, ale przede wszystkim do budowy….

  96. Yah said

    Z drugiej strony w Bizancjum istniał Kościół Prawosławny, zależny z jednej strony od państwa, ale z drugiej w sprawach moralności zwracający się nie do hierarchów tylko do nonkonformistycznych mnichów, którzy sobie mogli pozwolić na mówienie prawdy. Druga sprawa w cywilizacji łacińskiej powstało pojecie grzechu jako ZŁAMANIA PRAWA przeciw Bogu, podczas gdy w tej gorszej, bo bizantyńskiej cerki grzech jest traktowany jako choroba, choroba duszy. No i gdzie tak naprawdę rządzi etyka ?

  97. Yah said

    No właśnie atrakcyjna ideologia, tylko co w postmodernistycznym społeczeństwie jest atrakcyjne? Na pewno nie to co sprzyja budowie państwa narodowego.

  98. Krzysztof said

    ad 96
    żeby powiedzieć krótko – etyka jest dobrowolna, nikt nie zmusza do przestrzegania norm etycznych,
    prawo – jest narzucone przez państwo a przestrzeganie prawa jest obowiązkiem każdego kogo ono dotyczy, obowiązkiem do którego każdy może być zmuszony przy pomocy siły, więzienia, kar, podatków itp.

    w cywilizacji łacińskiej prawo wynika z etyki

  99. Yah said

    Zmusza go sumienie ….. jeśli je ma. A jeśli prawodawcy są pozbawieni sumienia, to prawo przestaje wynikać z etyki. Niestety obawiam się, że to co w czym żyjemy nie da się przyporządkować, żadnej cywilizacji. W końcu Koneczny pisał to przed wojną, kiedy o globalizacji nikt nie słyszał, choć formalnie gospodarczo już istniała.

  100. Yah said

    I na koniec slajd prezentujący Czwarta Teorię Polityczną

  101. Yah said

    Ciekawe w co wyewoluuje cywilizacja łacińska, a w co bizantyńska ?

  102. Krzysztof said

    Cywilizacja łacińska jest najwyższym stopniem cywilizacji (w rozumieniu koneczniańskim);

  103. Krzysztof said

    najwyższym istniejącym realnie

  104. Wernyhora said

    Ad. 72. „Paryz jest bardzo kosmopolityczny i bardzo patriotyczny. Podobnie Bejrut czy Wieden.” Ideologia kosmpolityzmu dlatego, że grupy społeczne o różnych motywacjach, zestawie norm etycznych, prawnych nie mogą być sterowane w ten sam sposób. Jak mawiał Koneczny nie mozna być cywilizowanym na dwa sposoby, bo jak to sobie Pan wyobraża? Dla kogoś tzw. aborcja to usuwanie grupy komórek z ciała kobiety, dla katolika to morderstwo dzieci nienarodzonych, jak można takie dwa podejścia godzić? Status kobiey w krajach arabskich, status kobiety w, nazwijmy to, krajach zachodnich. Grupa, która dominuje w społeczeństwie zaprowadza swoje porządki. To że w Paryżu mieszka wiele grup etnicznych i religijnych nie dowodzi, że kosmopolityzm się sprawdza. Mimo wszystko dominuje tam jeszcze kultura francuska, jeśli za pomocą demografii muzułmanie z północnej Afryki wzmocnią się dostatecznie, naturalnie będą chcieli zaprowadzić swoje porządki i wtedy już nie będzie tak kolorowo.

  105. NICK said

    Mówiło się: prawda grecka, etyka chrześcijańska, prawo rzymskie.
    A co z tego zostało?
    Piszę, bo ścisłe definiowanie, zostało iście talmudycznie rozmyte.
    Lemingi nie wiedzą. Wracamy do historii, prawdy – słusznie.
    Lemingi dalej nie wiedzą… .

  106. Filo said

    Z tego co ja rozumiem to etyka chrzescijanska byla oparta na Przykazaniach Bozych i sakramentach.
    W Anglii Magna Carta (1215) byla wymuszona na Anglikach przez francuskich baronow.

    W spolecznosci zydowskiej kazdy rabin ma prawo sobie interpretowac
    Tore czy Talmud tak jak mu wygodnie. Stad tyle poplatania.

    Zgadzam sie, ze prawo nie nadaza czesto za postepem technicznym czy obyczajowym.: prawo dziedziczenia, prawo podatkowe, ubezpieczenia, odszkodowania, a takze prawa pedalskie np. do sakramentu malzenstwa, dziedziczenia czy prawa do adopcji..
    Do tego dochodza rozne prawa miedzynarodowe, ktore moim zdaniem sa bardzo selektywne; USA nie podlega wlasciwie zadnym prawom miedzynarodowym; podobnie jak Izrael. (Rezolucje ONZ)
    Wiele praw jest ustalanych ad hoc, w kuluarach, przy drzwiach zamknietych wzglednie wymuszonych na obu izbach parlamentu.
    Wiele przepisow prawnych jest ustalanych POZA parlamentem mimo, ze dotycza calego narodu.
    Banki maja swoje … prawidla coraz to inne i nie musza sie przed nikim tlumaczyc.
    Zastanawiam sie wedlug jakiego prawa Polska wyslala komandosow na Ukraine.
    I tego tez nie wiem: kto w Polsce decyduje o zakupie broni czy w ogole dostarczanie broni do innego panstwa. Polska wyslala czolgi i zolnierzy nie tylko na Ukraine..

    Wiele decyzji politycznych zapada najpierw w dziwnych zakulisach a potem robi sie przepychanke przez parlament … do skutku.

    No i nie wiem jak to bylo z postanowieniami Okraglego Stolu- nie mam pojecia czy to przeszlo przez parlament.

  107. Marucha said

    RE 104:
    Niech Pan nie dyskutuje z definicją kosmopolityzmu, jaką wynalazł na własną rękę p. Filo (vide mój komentarz #69)

    To, o czym Pan pisze, to najzwyklejsze mieszanie ras i kultur, multi-kulti, lansowane przez żydostwo aby zabić w każdym (oprócz samych Żydów) poczucie więzi ze swoim narodem.

    Kosmopolityzm to ideologia, również żydowska, polegająca na uznawaniu „cały szwiat” jako swoją ojczyznę.

  108. Yah said

    I na koniec, dlaczego zaatakowałem koncepcję Kosseckiego, może nawet trochę za mocno i za emocjonalnie. Uważam, że Kossecki próbuje dostosować Polskę do reguł globalnego postliberalizmu, bo nasilająca się wojna informacyjna to przecież pomysł tej ideologii. Innymi słowy próbuje znaleźć miejsce w postliberalnej klatce do której wpakowała nas Solidarność. Uważam, ale jest to tylko moje zdanie, ze jedyna szansą dla Polski i świata jest zmiana reguł gry z liberalnych na zupełnie inne. Jeśli tego nie zmienimy Polska po prostu rozpuści w globalnym świecie, a my jako naród znikniemy. Dlatego wszystkie dywagacje na temat jak zmienić liberalizm, jak dostosować się do jego reguł uważam za stratę czasu. Nie atakuje Kosseckiego tylko jego koncepcję dostosowania się do rzeczywistości. I jeszcze jedno , zwycięży ten kto przyzna, że bez pomocy Boga nic nie jest w stanie zrobić – to a propos cywilizacji łacińskiej. Jej grzechem jest chyba to , ze uwierzyła, ze jest najdoskonalsza a Pan Bóg powiedział sprawdzam i sprawdza co jest silniejsze jej pycha czy jej zawierzenie Bogu. Tako rzecze gimbaza ha, ha, ha. A swoja droga nudni jesteście Panowie zrównując każdego kto się z Wami nie zgadza do poziomu gimnazjalistów.

Sorry, the comment form is closed at this time.