Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ławrow: w stosunkach z UE gesty dobrej woli już nie dają pożądanego rezultatu

Posted by Marucha w dniu 2014-12-11 (Czwartek)

Moskwa nie zamierza omawiać kryteriów zniesienia zachodnich sankcji, ale jeśli Unia Europejska wykaże się zdrowym rozsądkiem, jest gotowa na konstruktywne współdziałanie w tej kwestii.

O tym w ekskluzywnym wywiadzie dla RIA Novosti powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, podsumowując rok. (Wywiad publikowany w wersji skróconej).

Rosja cierpi z powodu zachodnich sankcji, przede wszystkim – europejskich, nasi partnerzy w UE – wskutek odpowiedzi zwrotnej Federacji Rosyjskiej. Na ile produktywne jest utrzymanie tych sankcji zwrotnych?

Niestety w stosunkach z Unią Europejską doszliśmy do punktu, w którym gesty dobrej woli już nie dają pożądanego rezultatu.
Nie należy zapominać, że obecna sytuacja jest wynikiem polityki prowadzonej przez Brukselę w stosunku do Ukrainy. Następnie UE bezpodstawnie starała się przerzucić na nas odpowiedzialność za powstałą tragedię, wprowadziła w stosunku do Rosji jednostronne sankcje, których praktyka stosowania jest bezprawna, potępiona przez Zgromadzenie Ogólne ONZ i jest sprzeczna z zasadami WTO. Jednocześnie logika rozwijania europejskiej spirali sankcji ma niewiele wspólnego z rozwojem kryzysu ukraińskiego.

Wielokrotnie podkreślaliśmy, że próby rozmowy z Rosją w języku ultimatum są daremne i absolutnie nie do przyjęcia. Nasza reakcja na te kroki była wyważona, brała pod uwagę prawa i obowiązki Rosji na mocy traktatów międzynarodowych, w tym w ramach WTO.

W związku z powyższym ograniczenie importu żywności z UE nie jest sankcjami. To jest nasze prawo do ochrony narodowych interesów gospodarczych i walki z nieuczciwą konkurencją. Działania Rosji są rozsądne i uzasadnione.

Nie mamy zamiaru omawiać jakichkolwiek kryteriów zniesienia sankcji. Ich zniesienie dotyczy tych, którzy je nałożyli. Oczywiście jeśli UE wykaże się zdrowym rozsądkiem, będziemy gotowi do konstruktywnego współdziałania w tej kwestii.

Biorąc pod uwagę niełatwe stosunki z Zachodem, wielu ekspertów mówi o zmianie orientacji rosyjskiej polityki zagranicznej, handlu zagranicznego na Wschód. Oczywiście głównym partnerem w tym kierunku są Chiny. Czy nie ma obaw, że zależność od Chin będzie zbyt silna?

Nasz kraj realizuje wielokierunkową politykę zagraniczną, co zapisano w zatwierdzonej przez prezydenta w lutym 2013 roku nowej edycji Koncepcji Polityki Zagranicznej Federacji Rosyjskiej. Ustalono rozwój obopólnie korzystnych równoprawnych stosunków ze wszystkimi, którzy wykazują gotowość ku temu.

Putin wielokrotnie podkreślał, że dla nas współpraca z regionem Azji i Pacyfiku ma strategiczny, priorytetowy charakter na cały XXI wiek i Rosja jako mocarstwo Pacyfiku będzie wszechstronnie wykorzystywać olbrzymi potencjał szybkiego rozwoju regionu Azji i Pacyfiku, w tym do aktywizacji Dalekiego Wschodu i Syberii Wschodniej. Stąd nasze zainteresowanie aktywnym udziałem w procesach integracyjnych w regionie. Jednocześnie chcielibyśmy to zrobić nie jako alternatywę dla stosunków z UE, a równocześnie z ich pogłębianiem.

Nasze stosunki z Chinami nie są związane z koniunkturą i nie są skierowane przeciwko komukolwiek. W drugiej dekadzie XXI wieku nasze relacje osiągnęły nowy poziom – kompleksowe równoprawne pełne zaufania partnerstwo i strategiczne współdziałanie. Ta formuła oznacza intensywne pogłębianie kontaktów politycznych, praktycznej kooperacji, współpracy na arenie międzynarodowej. Jak wielokrotnie podkreślali przywódcy naszych krajów, stosunki między Rosją a Chinami są obecnie najlepsze w całej swojej historii.

W „skarbonce” nadchodzącego roku jest finalizacja umowy o dostawie do Chin 38 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie przez 30 lat poprzez zachodni odcinek. Nowe horyzonty dialogu energetycznego związane są z perspektywą dostaw do Chin rosyjskiego gazu skroplonego. Chińscy partnerzy dołączyli do dużego projektu „Jamał LNG”, uczestniczą w projekcie Wankor.

Po wyborach na Ukrainie mówił Pan, że na pewno spotka się Pan z kolegą z Kijowa. Kiedy planowane jest to spotkanie?

Jesteśmy otwarci na konstruktywny dialog. Ze swoimi ukraińskimi kolegami zawsze staram się utrzymywać dobre kontakty robocze, podczas których omawiamy bieżące sprawy, w tym realizację porozumień osiągniętych także na najwyższym szczeblu.
Obecnie naszym głównym partnerem w Kijowie w celu znalezienia rozwiązania konfliktu w południowo-wschodniej części kraju jest prezydent Petro Poroszenko. Zaproponowany przez niego plan pokojowy i odpowiednie inicjatywy prezydenta Władimira Putina stały się podstawą słynnych ustaleń z Mińska, których bezwzględne wykonanie jest kluczem do trwałego zażegnania obecnego kryzysu.

W najbliższych dniach planowane jest spotkanie grupy kontaktowej, w której ramach ma zostać rozpatrzony przygotowany przez wojskowych ekspertów plan praktycznych środków w celu wprowadzenia w życie postanowień memorandum z Mińska z 19 września w odniesieniu do wycofania sił zbrojnych, wycofania ciężkiej broni z linii kontaktu w celu ostatecznego zaprzestania użycia broni i osiągnięcia w ten sposób trwałość rozejmu. Mam nadzieję na jego kolejną realizację.

Rosja już wniosła i nadal ma ogromny wkład w pomoc Ukrainie – tylko w ostatnim czasie około 32,5-33,5 miliarda dolarów. Będziemy nadal wspierać tworzenie korzystnego klimatu dla rozwiązywania problemów, przed którymi stoi naród ukraiński.

Czy Moskwa zachowuje linię terytorialnej integralności Ukrainy? Czy rozpatrywana jest możliwość uznania DRL i ŁRL?

To oczywiste, że bez osiągnięcia przez samych Ukraińców wzajemnie akceptowalnego porozumienia, rozwiązanie wewnętrznego kryzysu jest niemożliwe. Potrzeba integracyjnego dialogu narodowego z udziałem wszystkich, bez wyjątku, regionów i sił politycznych na Ukrainie została ustalona w porozumieniu z 21 lutego, Deklaracji Genewskiej Rosji, Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej z 17 kwietnia, umowie z Mińska z 5 września. W tym kontekście konieczne jest konkretne omówienie struktury konstytucyjnej w przyszłości kraju, w którym życie byłoby komfortowe i bezpieczne dla wszystkich obywateli, gdzie w całej rozciągłości obowiązywałyby prawa człowieka w całej ich różnorodności.

Jesteśmy przekonani, że celem i wynikiem przygotowania projektu ustawy o wprowadzeniu zmian do Konstytucji Ukrainy nie powinien być kosmetyczny retusz wcześniejszych tekstów, a pojawienie się głęboko zmienionej i zaktualizowanej umowy społecznej, która byłaby postrzegana przez całe wieloetniczne ukraińskie społeczeństwo jako solidny długoterminowy dokument, fundament państwa prawa, który gwarantuje równe prawa dla wszystkich regionów i narodowości.

W tym kontekście chciałbym przypomnieć, że w Mińsku przedstawiciele Kijowa, Doniecka i Ługańska doszli do porozumienia nie tylko w sprawie zawieszenia broni, ale także o „powojennym”, jeśli można tak powiedzieć, etapie rozwoju Donbasu.
Rosja jako aktywny mediator procesu negocjacji w Mińsku zamierza brać czynny udział w realizacji tych postanowień.

Jak ocenia Pan pracę misji obserwacyjnej OBWE w strefie konfliktu w obwodzie donieckim i ługańskim?

Przypomnę, że decyzję o wdrożeniu na Ukrainie specjalnej misji obserwacyjnej OBWE przyjęto przez państwa członkowskie w marcu tego roku w związku z pilną potrzebą deeskalacji narastającego napięcia w kraju. Oczywiście sam fakt obecności na ukraińskiej ziemi znacznej liczby międzynarodowych obserwatorów, według naszych ocen, odegrał pewną rolę stabilizującą. Jednak szczerze mówiąc spodziewaliśmy się więcej.

Skuteczność pracy obserwatorów, ich wkład w uregulowanie wewnętrznego kryzysu ukraińskiego zależy bezpośrednio od bezstronności i adekwatności ich ocen tego, co dzieje się na Ukrainie. Należy przyznać, że w niektórych przypadkach obserwatorom brakuje twardości i zasadności.

Wszyscy rozumiemy w jakich warunkach przyszło pracować obserwatorom. Nie chodzi tylko o silną presję polityczną ze strony Kijowa i jego zachodnich kuratorów. W bezpośrednim zagrożeniu znalazło się życie obserwatorów OBWE, których immunitet, jak się okazało, był gwarantowany przez Kijów tylko na papierze. Trzeba było jeszcze raz przypomnieć kierownictwu Ukrainy o zobowiązaniu podjętym w ramach OBWE, dotyczącym zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim pracownikom misji monitorującej.

http://polish.ruvr.ru

Komentarze 4 to “Ławrow: w stosunkach z UE gesty dobrej woli już nie dają pożądanego rezultatu”

  1. NICK said

    Ławrow – DYPLOMATA i dyplomacja.
    Zwykła. Normalna. Prawdziwa.
    Brak odpowiednika.
    Już przeszedł do historii, choć, zdaje się, nie ma pomników za życia… . Jak taka, dajmy na to wałęsa.

  2. Jacek said

    Najbardziej mi sie podoba odkrycie, ze „juz” – „nie daja pozadanego skutku”.

  3. […] Ławrow: w stosunkach z UE gesty dobrej woli już nie dają pożądanego rezultatu […]

  4. NICK said

    Pan Marucha wyłuszczył dwa znamienne zdania P. Ławrowa. (3).
    Dyplomatyczne i KLAROWNE w swym przekazie.
    Ludzie, bądźcie przygotowani… .

Sorry, the comment form is closed at this time.