Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    Gość o Tożsamość Ukrainy
    Andre Chmi. o Czy tragiczne losy gwiazd świa…
    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    NC o Tożsamość Ukrainy
    ojojoj o Ławrow: nazywanie NATO sojusze…
    ojojoj o Upały i irracjonalizm z b…
    ojojoj o Prawdziwa Europa szuka azylu w…
    Marcin o Wolne tematy (48 – …
    I*** o Upały i irracjonalizm z b…
    I*** o Upały i irracjonalizm z b…
    Mietek o Prawdziwa Europa szuka azylu w…
    revers o Syria uznaje republiki lu…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Oko w Oko z modernizmem

Posted by Marucha w dniu 2014-12-13 (Sobota)

Niestety, Drugi Sobór Watykański nie tylko, że nie uszanował tej tradycyjnej nauki Kościoła, lecz ją całkowicie zaprzeczył w swych dokumentach o eklezjologii, głosząc, że do Kościoła należą wszyscy ludzie, nawet tzw. ‘chrześcijanie anonimowi’, a więc ci, którzy nigdy nie słyszeli o Chrystusie Panu i Jego nauce. Byłem dzisiaj na spotkaniu z X. Dariuszem Oko we Wrocławiu. Chciałbym się nieco obszernie odnieść do kilku spraw, które nie mogą pozostać bez komentarza. Spotkanie unaoczniło raz jeszcze, że wielu szlachetnych kapłanów walczy z liberalizmem obyczajowym na warunkach wroga, starając się (zapewne nie do końca rozumiejąc skutków) robić to, co chwalił swego czasu kard. Ratzinger, a mianowicie: „przyswojenie sobie najlepiej wyrażonych wartości dwóch wieków „liberalnej” kultury”. Jakby katolik musiał sobie cokolwiek przyswajać z liberalnego szamba! I tak np., Xiądz Oko stwierdził, że to „chrześcijaństwo dało światu prawa człowieka, a nie ateizm”. Nic bardziej mylnego! Papieże od samego początku pojawienia się tej obłąkańczej ideologii, która dzisiaj jest swoistym wyznaniem wiary demoliberalnego świata, potępiali ją w bardzo ostrych słowach. Od Piusa VI do Piusa XII mamy ciąg potępień i krytyk w tej materii. Autorzy Adam Wielomski i Paweł Bała zgrabnie to streszczają w swoim doskonałym studium nt. ideologii prawoczłowieczej:

Spór pomiędzy koncepcją praw człowieka a Kościołem katolickim dotyczy więc nie istnienia praw wyższych niż prawo stanowione (pozytywizm prawniczy), ale ich rozumienia. Przy tym jest to spór znacznie poważniejszy niźli spór o interpretację charakteryzujący krytyki akcydentalne – jest to zupełnie przeciwstawna koncepcja tak pod względem źródeł filozoficznych, jak i ich praktycznych implikacji (…) Istotą liberalnej koncepcji praw jest więc radykalny antropocentryzm i uzurpacja przez człowieka miejsca należnego Bogu.

Pius X pisze: „Sam człowiek – a jest to właśnie (…) oznaka właściwa Antychrysta – z najwyższą lekkomyślnością wtargnął na miejsce Boga. (…) uczynił sobie z tego świata widzialnego własną świątynię, w której sam ma być przez wszystkich ubóstwiany” . Fragment ten pokazuje nam zasadniczą różnicę między koncepcjami finalnych celów życia ludzkiego. Ideologia praw człowieka oferuje szczęście tu, na ziemi, za życia; daje instytucjonalne, chciałoby się rzec, techniczne środki (wolności) w celu jego samodzielnego uzyskania.”

Prawa człowieka nie przekazują przy tym żadnej prawdy o świecie, człowieku i Bogu. Tymczasem nauka katolicka nie eksponuje wolności, ale daje prawdę i dlatego wzgardza szczęściem doczesnym i proponuje w zamian za kilkadziesiąt lat życia doczesnego szczęście wieczne na tamtym świecie.

Tyle Wielomski i Bała. Druga sprawa to aprobatywne słowa Xiędza Oko o Karlu Rahnerze i heretyckiej koncepcji „anonimowych chrześcijan”, tj. fundamentalnego pomieszania porządków natury i łaski. Należy na początku zaznaczyć, że koncepcja na której bazował Rahner ulegała dwom skrajnościom: zbyt rygorystycznej interpretacji lub też zbyt liberalnej wykładni. Głos w tej sprawie zabrał m.in papież Pius IX, który w encyklice „Quanto conficiamur moerore” pisze:

Ci, którzy trwają w niepokonalnej niewiedzy względem najświętszej naszej religii, a którzy pilnie zachowując prawo naturalne i jego nakazy, przez Boga wpisane w sercach wszystkich ludzi, i trwając w gotowości okazania Bogu posłuszeństwa prowadzą życie uczciwe i prawe, mogą, wskutek działającej łaski i światła Bożego, dostąpić żywota wiecznego, ponieważ Bóg, który widzi, przenika i zna doskonale wszystkie umysły, dusze, myśli i postawy, nie pozwoli w dobroci swej i łaskawości, by ktoś bez dobrowolnej winy został ukarany męką wieczną. Jak najbardziej jednak znany jest dogmat katolicki, że mianowicie nikt poza Kościołem Katolickim zbawiony być nie może.

Te słowa papieża wyjaśniają i streszczają dwie doktrynalne prawdy. Po pierwsze, jeśli ktoś nie z własnej winy wyznaje fałszywą religię, a pomimo tego żyje zgodnie z prawem naturalnym i szczerym sercem szuka prawdziwej religii, może być zbawiony, lecz nie dzięki fałszywej religii, ale pomimo niej. Po drugie, nie zmienia to jednak faktu, iż owy człowiek jest w sytuacji dla siebie wysoce niekorzystnej, gdyż znajduje się w obrębie błędu religijnego i nie może korzystać z łaski sakramentalnej udzielanej tylko w Kościele i przez Kościół oraz bardziej jest narażony tym samym na skutki grzechu pierworodnego. Pojawia się więc konieczność nawrócenia do Chrystusa i Kościoła i na tym przede wszystkim polega sens misji katolickich w świecie niechrześcijańskim. Wyróżnia więc teologia różne sposoby przynależności do Kościoła.

Katechumeni, którzy przygotowują się do przyjęcia sakramentu chrztu, nie są formalnymi członkami Kościoła, ale są z nim związani w tym sensie, że jeśli pragną przyjęcia chrztu, to przez ten ‘chrzest pragnienia’, są włączani do duszy Kościoła, do społeczności osób zjednoczonych z niewidzialną głową Kościoła, z Jezusem Chrystusem przez wolę czynienia nakazu Bożego. (…) Każdy człowiek, który posiada nadprzyrodzoną wiarę i pragnienie czynienia woli Bozej, jest w teologii zwany gotowym do podporządkowania się Bogu. (…) nie można stawiać na równi sytuacji katolików i uczciwych niekatolików, złączonych z Kościołem niewidzialnymi więzami chrztu pragnienia, który daje łaskę uświęcającą. Bez przynależności do Kościoła (choćby w niewyraźnym pragnieniu) nikt nie może być zbawiony, to znaczy, że najsłabszą formą przynależności do Kościoła jest niewyraźne pragnienie służenia Bogu. Słabość ta wynika z obiektywnych przeszkód stawianych człowiekowi przez warunki, w jakich przyszło mu żyć.

Pius XII w „Mystici Corporis” pisze o tych, którzy „pewności o swym własnym zbawieniu mieć nie mogą. Albowiem, chociaż pewne nieświadome pragnienia i tęsknoty pociągają ich ku mistycznemu Ciału Odkupiciela, to jednak pozbawieni sę przebogatych darów i pomocy niebieskich, których zażywać można wyłącznie tylko w Kościele Katolickim.” Podobną naukę można znaleźć w encyklice „Humani Generis”. Jak wykazały więc powyższe słowa różne są stopnie przynależności do Kościoła, co jednak nie znaczy, że poza Kościołem istnieje inny środek zbawienia, dzięki któremu człowiek może się zbawić i osiągnąć życie wieczne. Zwolennicy reform Soboru Watykańskiego II odeszli bowiem od koncepcji, że niekatolik może być niewidzialnie włączony do Kościoła katolickiego, aby w to miejsce przyjąć potępioną już przez Kościół teorię, że całe wspólnoty niekatolickie są częściami jakiegoś prawdziwego Kościoła, zwanego teraz ogólnie Kościołem Chrystusowym. Zmiana ta jest najbardziej charakterystyczną cechą liberalnej teologii okresu posoborowego. Jak pisał x. Michał Poradowski:

Niestety, Drugi Sobór Watykański nie tylko, że nie uszanował tej tradycyjnej nauki Kościoła, lecz ją całkowicie zaprzeczył w swych dokumentach o eklezjologii, głosząc, że do Kościoła należą wszyscy ludzie, nawet tzw. ‘chrześcijanie anonimowi’, a więc ci, którzy nigdy nie słyszeli o Chrystusie Panu i Jego nauce. Eklezjologia DSW jest całkowicie więc sprzeczna z tradycyjną nauką (…).

X. Oko wydaję się być więc ofiarą tego, co x. Matthias Gaudron FSSPX opisał jako:

„(…) nowy rodzaj stosunków pomiędzy Kościołem katolickim a religiami niekatolickimi. Całkowicie zaprzestaje się przypominania o koniecznym powrocie dysydentów do jedności katolickiej.”

Trzecia sprawa to ciągłe powoływanie się na „godność osoby ludzkiej” jako rzekomy wyraz prawowiernej chrześcijańskiej antropologii i oręż w walce z gender przez x. Oko. Znów, nic bardziej mylnego! X. Gaudron:

Oto pomieszanie źródłowej godności człowieka z dopełnioną godnością człowieka. Źródłowa godność człowieka polega na tym, że ma on duszę i dlatego jest obdarzony rozumem i wolną wolą. Polega ona także na tym, że człowiek jest przez Boga powołany do nadprzyrodzonego celu, a mianowicie oglądania Boga. Ta godność musi więc być rozwinięta i dopełniona przez to, że człowiek w swych myślach i czynach dąży do urzeczywistnienia dobra (…). Morderca nie ma więc tej samej godności co święty. W tym życiu nie traci się co prawda nigdy godności źródłowej, gdyż nawet najgorszy przestępca może się jeszcze nawrócić i zmienić swe życie, ale potępieni w piekle stracili swą godność całkowicie.

…i jeszcze Abp. Marcel Lefebvre:

O ile człowiek jest przywiązany do błędu lub zła, o tyle traci on swą dopełnioną godność albo jej nie dostępuje, dlatego też nie można się już na niej opierać.

Czy może dlatego X. Oko w 1997 r. na łamach „Tygodnika Powszechnego” zachwycał się sylwetką kard. Ratzingera przedstawioną w książce „Sól ziemi” pisząc:

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary przyznaje częściową rację Lutrowi, Marksowi, Drewermannowi, szanuje decyzje sumienia nawet tych, których musi pozbawiać prawa nauczania albo je ograniczać – Gutierreza, Boffa, Kunga, mówi o nich z szacunkiem. Widzi dobro poza widzialnym Kościołem, również to dobro ostateczne, obcy mu jest ekskluzywizm zbawczy…

Czy naprawdę, proszę Xiędza, to były powody do radości? Tyle i aż tyle. Krótko rzecz ujmując – modernizm religijny nie jest dobrym antidotum na modernizm społeczno-polityczny, niezależnie jak bardzo się go sączy w chrześcijańskim sosie.

Mike Krupa
http://konserwatyzm.pl

Komentarzy 59 do “Oko w Oko z modernizmem”

  1. Pokręć said

    Wolność człowieka i prawa człowieka wg. koncepcji ateistów polegają na wolności ruchania wszystkiego co się rusza (albo i już nie) i niezbyt energicznie protestuje, nawet, jeśli brak energicznego protestu wynika z młodego wieku czy niedojrzałości ruchanego obiektu. Poza tym taki „wolny” człowiek jest i tak niewolnikiem, tylko u takiego pana, którego jarzmo wcale nie jest słodkie a brzemię jego – ciężkie…
    Człowiek ze swej natury NIGDY nie będzie wolny w takim sensie, w jakim sobie to wyobraża – niezależnym od czegokolwiek i kogokolwiek. Musiałby być Bogiem, no a to nie jest możliwe. Już Pierwsi Rodzice chcieli być „jako bogowie” i jak się to skończyło – widzimy sami. Jedyna wolność człowieka polega na tym, że może sobie wybrać pana, któremu będzie chciał służyć. I to i tak tylko i wyłącznie dzięki nieskończonej miłości i szczodrobliwości jednego z tych dwóch, jakich mamy do wyboru. Bo ten drugi się w tym ujęciu wcale nie cacka ani nie kwapi do podobnej szlachetności, tyle, że może najwyżej tyle, ile my sami mu pozwolimy. I to też tylko dzięki temu, że ten pierwszy Pan go wziął na postronek. Jedyne, czym ten drugi może nas skusić, to właśnie prawa człowieka – ale co najwyżej do ruchania wszystkiego, co niezbyt energicznie protestuje.

    Z metafizycznego punktu widzenia, człowiek nigdy nie będzie wolnym w sensie „samoistnym” – jak Bóg, bo samoistnym aktem istnienia jest tylko Bóg. Człowiek nigdy sam sobie wolności nie przyzna ani nie nada, bo jest stworzeniem – bytem zależnym. Człowiek może być wolnym, ale nie z własnej woli i z własnego nadania, ale tylko z łaski Stwórcy. To jest jedyna możliwość – przyjąć łaskę wyzwolenia. I to boli wielu z nas. Chcielibyśmy być wolnymi, ale sami z siebie. To się nazywa „pycha” i jest po prostu życiem w kłamstwie, wbrew odwiecznym prawom Wszechświata. Pycha nie zabija dlatego, że Bóg za pychę karze, tylko zabija na tej samej zasadzie, jak kogoś, kto nie wierzy w prawo powszechnego ciążenia zabije skok z 10-go piętra. Bo chciał być „wolnym” i latać jak ptaki wbrew prawom natury przeciw którym się zbuntował, bo ograniczały jego „wolność”.

  2. Czlowiek nie ma przystosowan do tego, zeby byc wolnym. Nawet duza wiedza o swiecie nic w tym wzgledzie nie zmienia, a moze nawet jeszcze szybciej czlowieka pograzyc. Czlowiek pozostawiony z Natura sam na sam albo ginie sam, albo niszczy Nature. Jest tak dlatego, ze czlowiek jest pozbawiony PRAWDY – nie wie po co istnieje, nie rozumie dlaczego w takiej, a nie innej postaci zaistnial. Tak bylo od samego poczatku – od stworzenia czlowieka przez Reprezentantow Boga, ktorzy tez mieli, jak sie dzis okazuje, mgliste pojecie o swej misji na Ziemi. Zwlaszcza po ostatnim ‚Koncu Swiata’, kiedy wsrod Reprezentantow Boga zabraklo osobnikow kompetentnych, a zdesperowani Archaniolowie chcieli sobie pomoc w swej misji, zdecydowali sie na uruchomienie projektu „ludzie”, ktory wymknal im sie calkiem spod kontroli. I to pomimo stosowania powstrzymujacych technik, ktore zwykle dzialaly niezawodnie – nastapila eksplozja demograficzna, ktora trwa ona do dzis. Co wiecej – intelekt nowego czlowieka stal sie konkurencyjny w stosunku do intelektu Archaniolow, co doprowadzilo do szybkiej erozji tradycyjnej hierarchii wladzy i doszlo do ostatecznego obalenia rzadow archanielskich. Od tego czasu tzw. „ludzka cywilizacja” boryka sie z pietrzacymi sie problemami, ktore odkrywa na drodze swego rozwoju, ale ktorych zazegnac nie potrafi, bo nie ma dostepu do PRAWDY – Wiedzy Niebianskiej, ktora pierwotnie dysponowala Rodzina Archaniolow, tzn. tylko ta czesc Rodziny, ktora byla na Ziemi przed Koncem Swiata, Potopem. Ewakuujac sie z Ziemi na inna planete Oswieceni ci Archaniolowie wzieli PRAWDE ze soba. Zawsze zazdrosnie JEJ strzegli, zreszta bez odpowiedniego intelektu, zadna istota nie jest w stanie pojac PRAWDY. I dlatego PRAWDY nie znamy i my, a z tego prostego powodu, zeby sobie najlepiej pomoc, naszym celem naczelnym powinno sie stac przyblizenie sie do PRAWDY na ile tylko to jest mozliwe. Acha, i NAJSZYBCIEJ JAK TO TYLKO MOZLIWE. Zycie na planetach wszedzie w Kosmosie to nie konkurs pieknosci, to walka o PRAWDE, Niebianska Wiedze, jak o KLUCZ, ktory otwiera wrota komor mikrofalowych, ktorymi w swej istocie sa planety, i umozliwienie przetrwania nastepnych pokolen istot w naszej postaci. Bez tego sprawa jest przasądzona – czeka nas zaglada w kolejnym cyklicznym Koncu Swiata – GEE, http://poloneum.com/Easterp.html#GEE .
    Pozdrawiam Serdecznie

  3. Bardzo dobry artykuł.

  4. Nemo said

    @2 Polak Stanisław

    Bierze pan jakieś leki panie Stanisławie?

  5. Joannus said

    „chrześcijaństwo dało światu prawa człowieka, a nie ateizm”.
    Brednia. Jest akurat odwrotnie. To ”rewolucjoniści” we Francji w 1789 oglili prawa człowiekowe, a w 1948 ONZ.

    Nie ufam ksieżom soborowym robiącym oko w stronę Tradycji. Są jak muchy w lepkiej cieczy, z której się nie wyzwolą, bo nie chca i najprawdopodobniej nie mogą.
    Tylko z 10 Przykazań wynikaja dla wierzących nakazy i zakazy Pana Boga, a nie jakieś tam prawa człowiekowe, wymyślone przez masonerię, a podchwycone przez ” odnowiony” Kościół posoborowy, począwszy od ” Pacem in terris” Jana XXIII / co ciekawe jeszcze brzed odpalemiem pocisku burzącego – SV II.
    Prawo Boże wprowadza ład i harmonię,a prawa człowieka tylko destrukcję .

    Ad 2 Polak Stanisław
    Radzę rewelacje wydrukować, powiesić na ścianie i nieustannie się nimi delektować i zachwycać, a nie wciskać czytelnikom rojen i bzdur, omaszczonych pozorami wiedzy tajemnej. .

    Ad 3 Krytyczny Komentator
    ” Bardzo dobry artykuł.”

    Tak, ponadto bardzo potrzebny wobec nieustanej paplaniny, od prawa do lewa, o prawach człowieka i godnosci osoby ludzkiej.

  6. Joannus said

    Re 5
    przytrafił się lapsus – zamiast ”oglili” winno być – ” ogłosili i wprowadzili”. Przepraszam za to czytelników.

  7. ad 4.
    Nie, a pan, panie Nemo?

  8. ad 5.
    Panie Joannus, widze, ze Pan uwaza sie za wszystkowiedza, ktory ma licencje na udzielanie porad, a tacy jak ja, to tylko plota bzdury i zameczaja czytelnikow swoimi urojeniami. Tymczasem PRAWDA mowi, ze ktos, kto wytyka palcem drugiego, zwraca TRZY PALCE PRZECIWKO SOBIE. Nie bede tutaj analizowal jakie to trzy byki walnal Pan w tym jednym swoim tekscie, ale one tam z pewnoscia sa. Ja ufam PRAWDZIE i na razie nie bede traktowal Pana jako czlowieka godnego zaufania, w zwiazku z czym nie skorzystam z Panskiej rady.

  9. Listwa said

    Wybór tzw wierzeń słowiańskich (przedchrześcijańskich) jest też postawieniem się poza Kościołem, co oznacza utratę zbawienia. Ci co stawiają jakieś stare , znane i nieznane wierzenia nad Wiarę chrześcijańską albo na równi z nią to bzdury wypisują.

  10. Mordka Rosenzweig said

    re 9

    Szanowny pan Listwa,

    Ja pan Mordka pszeczytal u szanowny pan:

    „Wybór tzw wierzeń słowiańskich (przedchrześcijańskich) jest też postawieniem się poza Kościołem”

    Pan Mordka pyta szanowny pan co sadzi o historyczne wierzenia u nasza rasa o koszerne zabiojanie zwieszat bo pan Franek broni ta wspaniala tradycja.

    Czy pan Franek postawil sie poza Kosciolem? To jest bardzo waszne zapytanie dla pan Mordka.

    Pan Franek zyczy nasza rasa slodkiego nowego roku oraz sze zainterweniuje do Polsza szeby moszna robic koszerny ubuj zwierzat.

    http://www.jpost.com/Jewish-World/Jewish-Features/Pope-wishes-Jews-sweet-new-year-pledges-to-investigate-Polish-shechita-ban-325080

    Guwny pan rabin w Polsza Michael Schudrich bardzo dziekuje za ta interwencja bo jusz moszna podcinac gardla zwieszetom

    http://www.jpost.com/Diaspora/Jewish-ritual-slaughter-to-commence-as-Polish-high-court-overturns-ban-384252

  11. Nemo said

    @7,8 Polak Stanisław

    „Nie, a pan, panie Nemo?”

    Ja także nie, bo póki co, nie muszę, ale pan jak najszybciej powinien zacząć.

    „Ja ufam PRAWDZIE i na razie nie bede traktowal Pana jako czlowieka godnego zaufania, w zwiazku z czym nie skorzystam z Pańskiej rady.”

    Gdyby pan przestudiował uważnie Pismo Święte tak poważnie, jak studiuje pan internetowe duperele, to wnioski do jakich by pan doszedł, pana samego by zadziwiły.

    „Ja jestem Drogą i Prawdą i Życiem…”
    Jezus Chrystus.

  12. Joannus said

    Ad 8 Polak Stanisław

    Dyskusja z Panem jest bezcelowa. Nie uzurpuję sobie wszechwiedzy, opieram się jednak tylko na jedynej Prawdzie Panu Naszym Jezusie Chrystusie, jak nadmienił szanowny przedmówca Pan NICK.
    Tylko, że w imię tej prawdy trudno zdzierżyć wrzutki ”oświeconego prawdą” inaczej.
    Oświeceni pokazali co potrafią w XVIII w, skutki nader widoczne i odczuwalne.

  13. Listwa said

    @ 10 Mordka Rosenzweig

    A co on to też z tego korzysta ?
    A jaki poziom zużycia w Watykanie ?

  14. ad 11.

    „Gdyby pan przestudiował uważnie Pismo Święte tak poważnie, jak studiuje pan internetowe duperele, to wnioski do jakich by pan doszedł, pana samego by zadziwiły.”
    Moze to Pana zaskoczy, ale wsrod dupereli internetowych znalazlem wszystkie wersje Biblii i innych Pism Swietych i przestudiowalem je dokladnie, ale mimo to nadal nie przerwywam procesu poznawania, bo poznawanie PRAWDY jest procesem permanentnym, ktory sie nigdy nie konczy.
    PRAWDA nie tkwi w zadnym jednym zrodle – w samej BIblii Pan znajdzie wlasnie takie fragmenty.

    12. Jak wspomnialem powyzej – nie mozna poznac PRAWDY „raz na zawsze” od nikogo – np. Jezus poprzez Sw. Tomasza mowi o tym bardzo wyraznie. Oswieceni z XVIII wieku popelnili kardynalne bledy na drodze do PRAWDY – m.in. uwierzyli, ze juz JA poznali przez swoje studia, a zwlaszcza zachlysneli sie postepem w matematyce, i ze w oparciu o te metode nauka sama wyprowadzi swiat z ciemnosci na swiatlo. No wiec mnie taka postawa nie grozi, bo ja mam Boga zawsze w sercu, i mamy ze soba wspaniala goraca linie. A jak ja Go pojmuje, a On mnie, to juz jest kochani cos miedzy Nim a mna – nikomu nic do tego. Wiem, ze przygotowuje dla mnie misje, ktora zalezy od mojego postepu w poznaniu PRAWDY, co niestety z moim ludzkim mozgiem (pomimo, ze swego czasu bylem najzdolniejszym uczniem w kazdej szkole) nie jest proste na stare lata. Az sie dziwie, ze to mnie spotyka teraz wlasnie, nie rozumiem tego calkowicie, ale… nie mam wyboru – sam Bog tak chce……………………………………………………………………………………………………….

  15. Mordka Rosenzweig said

    re 13

    Ja pan Mordka uwasza sze jesli pan Franek sam nie koszysta, to jest pszeciesz duszo panuw ksiedzuw w Kosciele kture sa podwujna wiara i pan Franek musi im zapewnic tolerancja religijna szeby po msza mogli pujsc i kupic mieso na szabas.

    A poza tym to dlaczego pan Franek tak broni ubuj koszerny? Mosze w Watykan zaczyna sie zimny wychuw cielat?

    Tak czy inaczej chwala pan Franek.

  16. Boydar said

    @ Najuszanowniejszy Pan Mordka (10)

    Ja to bym jednak zaczął ab ovo, czy un w ogóle był w Kościele.

  17. Mordka Rosenzweig said

    re 15

    Szanowny pan Boydar,

    Ja pan Mordka pszeczytal:

    „Ja to bym jednak zaczął ab ovo, czy un w ogóle był w Kościele.”

    i jest obuszony na szanowny pan za takie posadzenia.

    Nawet, jesli pan Franek osobiscie nie byl w Kosciele to pszeciesz kaszdy widzial, sze byl bardzo blisko, Bazylika Sw. Piotra i jak wychylil sie i powiedzial „dobry wieczur”.

  18. Boydar said

    @ Najuszanowniejszy Pan Mordka (16)

    Co my byśmy Bez Pan Mordka zrobili, zupełnie zapomniałem o ten incydent.

  19. Nemo said

    @14 polak Stanisław

    „Moze to Pana zaskoczy, ale wsrod dupereli internetowych znalazlem wszystkie wersje Biblii i innych Pism Swietych i przestudiowalem je dokladnie, ale mimo to nadal nie przerwywam procesu poznawania, bo poznawanie PRAWDY jest procesem permanentnym, ktory sie nigdy nie kończy.”

    Ależ skąd- szczerze mówiąc w ogóle nie jestem zaskoczony. Szkoda, że się pan jednak nie skupił na jednym miast studiować po łebkach „wszystkie”. Z korzyścią dla wszystkich.

  20. NICK said

    (14) P. Stanisław, jakoby – Polak, podobnie jak P Słowianin, słowianin – jakoby.
    PRAWDA JEST!!! I, tkwi w jednym źródle.
    Niechże Pan weźmie choć łyczka! Tej PRAWDY. Umęczonego Chrystusa… .
    Pan – nie – weźmie… . Szkoda.

  21. ad 19.
    „Ależ skąd- szczerze mówiąc w ogóle nie jestem zaskoczony. Szkoda, że się pan jednak nie skupił na jednym miast studiować po łebkach „wszystkie”. Z korzyścią dla wszystkich.”
    Ja prowadze badanie informacji metoda „cat-scanningu”, czuli dokladnie tak jak we wspolczesnej medycynie uzyskuje sie precyzyjne obrazy przekrojow ciala ludzkiego. W tym procesie nie wolno pomijac zadnej informacji, bo w trakcie pracy badawczej jest nieistotne, czy w trakcie tego procesu uwazamy cos za „prawdziwe” lub „prawdziwe”. Skanuje sie bez zadnyuch emocji wszystko jak leci, cala baze danych, a nastepnie zebrane dane przepuszcza sie przez matematyczny algorytm, ktorym jest nasza wlasna dobrze wycwiczona zelazna logika. O czystosc logiki trzeba zawsze dbac, do tego stopnia, zeby nie byla zlamana w jakimkolwiek punkcie, poniewaz wowczas cale nasze myslenie o rzeczywistosci jest skazonme ta nieczystoscia i z obiektywnego punktu widzenia jest bezwartosciowe.
    Dopiero po przerobieniu w ten sposob calego dostepnego nam zbioru danych, oraz zakonczeniu pracy algorytmu, otrzymuje sie obiektywny – na tym etapie – rezultat, czyli werdykt/opinie maksymalnie zblizone do PRAWDY. Jesli sie Pan nad tym zastanowi przez chwile, to zrozumie Pan, ze jest to jedyna droga dana nam, istotom wyposazonym w mozgi, do ujrzenia pewnego przyblizenia PRAWDY. Moja praca trwa, a jak kiedys kiedys dobiegnie do konca jakiegos etapu, bedzie to z absolutnym pozytkiem dla calej ludzkosci, o czym juz mam sygnaly z roznych stron. Nie ogladam sie zreszta specjalnie na ludzkie opinie, poniewaz od samego Boga mam codzienne zapewnienie, ze jestem na wlasciwej drodze do PRAWDY, i opinie np. takie jak ta tutaj Panska, z calym szacunkiem, ale nie maja wplywu na moj proces badawczy. Sila Wyzsza, Pan rozumie.
    Prz tej okazji dziekuje za zwrocenie uwagi na moje teksty, Panskie uwagi, jak kazda bez wyjatku informacja, sa dla mnie cenne, bowiem jak wspomnialem, wszystko bez zadnego filtrowania biore pod uwage. Pozdrawiam Pana Serdecznie juz w przedswiatecznym Nastroju.

  22. ad 21.
    Jeszcze tylko musze dodac, ze – zgodnie z LOGIKA – „wszystko” nie oznacza, „po lebkach”. W badaniach informacji standard pracy nalezy miec jak w przyslowiowym „zegarku szwajcarskim” – bezwzglednie doskonaly. Jest to ogromna praca i nie przychodzi latwo, zapewniam Pana.

  23. marta15 said

    ad 1 bardzo dobry wpis panie Pokrec. szczegolnie podobal mi sie ten fragment:

    „….Chcielibyśmy być wolnymi, ale sami z siebie.
    To się nazywa „pycha” i jest po prostu życiem w kłamstwie, wbrew odwiecznym prawom Wszechświata.
    Pycha nie zabija dlatego, że Bóg za pychę karze, tylko zabija na tej samej zasadzie, jak kogoś, kto nie wierzy w prawo powszechnego ciążenia zabije skok z 10-go piętra.
    Bo chciał być „wolnym” i latać jak ptaki wbrew prawom natury przeciw którym się zbuntował, bo ograniczały jego „wolność”…..”

  24. Mordka Rosenzweig said

    re 14

    Szanowny pan Polak Stanislaw,

    „znalazlem wszystkie wersje Biblii i innych Pism Swietych i przestudiowalem je dokladnie,”

    Ja pan Mordka ma zapytanie:

    Dlaczego kiedys Apocrypha byla czescia Biblii, a teraz jusz nie?

    Ruwniesz, dlaczego zniknely nastepujace czesci Pisma Swietego:

    1. Prawa Yahweh: The Book of the Law of Yahweh,

    2. Wojny Yahweh: The Book of the Wars of Yahweh, co sie naprawde zdarzylo na morzu Czerwonym?

    3. Przepowiednie Nathana: The Book of Nathan the Prophet,

    4. The Book of Gad the Seer,

    5. The Prophecy of Ahijiah

    6. The Vision of Iddo,

    7. The Book of Jehu,

    Ruwniesz pan Mordka ma zapytanie do pan Polak Stanislaw czy zauwaszyl pszerubki w tlumaczeniu New King James Bible:

    jak np. followers (uczniowie) zoatali zamienieni na imitators (nasladujacy), Jews to Judeans itd. To ostatnie pewnie bylo celowe aby pomylic z Judeahites. Judeans sa Farazyusze, a Judehites sa z pokolenia Hause of Juda. Matka Boska pochodzila z House of Juda.

    Pan Benedict z Watykan w swoja ksiaszka „Jezus Z Nazaretu” napisal sze jews nie sa winni ukrzyzowania pan Jezusa, co jest jawnym bluznierstwem.

  25. ad 20.
    Alez ja pije z tego pucharu codziennie! Jaki tam „lyczek”? Chrystus nie opuszcza mnie ani na moment – jest tu ze mna, we mnie!
    Zycze kazdemu takiego poczucia Jego Obecnosci – bez zadnej przesady – kazdy moj dzien to euforia, efekt owej Obecnosci, ktora daje mi energie do tego znoju badawczego, ktoremu sam sie z wlasnej woli z radoscia oddalem. Nie wiem sam czym to sie skonczy – a i nie dbam o to, bo czuje, ze pod Egida Najwyszego jestem na prostej drodze do PRAWDY, i nic innego sie nie liczy, bo chodzi o COS WAZNEGO, czego jeszcze nie rozumiem, ale co sie zbliza……… dziekuje za uwagi i pozdrawiam Serdecznie i Swiatecznie.

  26. marta15 said

    bardzo ciekawy jest tez ten fragment wypowiedzi Piusa X:
    „….Sam człowiek – a jest to właśnie (…) oznaka właściwa Antychrysta – z najwyższą lekkomyślnością wtargnął NA MIEJSCE Boga. (…) uczynił sobie z tego świata widzialnego WLASNA SWIATYNIE , w której SAM ma być przez wszystkich ubóstwiany” .

    Kiedykolwiek czlowiek zaczyna uwielbiac siebie, innego czlowieka czy grupe ludzi jest to wlasciwie poczatek jego/ich konca.
    Hitlerowcy wpadli podziw nad swoim wlasnym aryjskim, „wybranym” , pochodzeniem. uwierzyli w swoja wlasna wyjatkowosc. „boskosc”.
    Zydzi tez obecnie powielaja ten blad i uwazaja sie za „narod wybrany”, narod wyjatkowy , narod boski, za „Mesjasza” narodow ,
    etc. Do czego to zmeirza?? kazdy kto troche mysli i ma oczy i uszy moze sie latow domyslec.
    Rzymscy cesarzowie tez uwazali sie za” bogow” i domagli sie oddawania im czci boskiej. Koncyzlo sie to czesto na przesladowaniach, okrucienstwie, oblakaniu, etc.
    Czlowiek jest tylko marnym prochem , z prochu powstal i do prochu powroci. Im szybciej zda sobie calowicie z tego sprawe tym lepiej dla niego. Bo jego dusza jest niesmietelna i bedzie zyc na wieki.
    Ale to GDZIE ona pomieszkiwac bedzie na wieki to juz inna inszosc.

  27. Boydar said

    Gdyby nie ośli upór p. „Polaka Stanisława”, kto skłonił by Najuszanowniejszy Pan Mordka do takich (21) zeznań bez użycia środków bezpośredniego przymusu ? Gajówka jest stara, ale nie tak stara jak Kiejkuty.
    A w ogóle to tylko czekam, kiedy Pan Gajowy zaszlabanuje Najuszanowniejszy Pan Mordka. Jawne pisanie że dostępne ogólnie tłumaczenia Biblii nie odbiegają od opinii Elektrody jest zwyczajnym faux pas. Jak to się czasem i sataniście prawdę powie niechcący, kiedy chce zbluźnić za wszelką cenę.

  28. ad 23.
    U! Duzo tego jak na jeden raz, Panie Rosenzweig 🙂
    Ale sprobujmy po kolei.
    „Dlaczego kiedys Apocrypha byla czescia Biblii, a teraz jusz nie?
    Ruwniesz, dlaczego zniknely nastepujace czesci Pisma Swietego:…”
    To jest problem, ktory jest symptomatyczny dla Pism Swietych od samego poczatku, wszystkich, w kazdej bez wyjatku religii, dotyczy nie tylko Biblii. Okazuje sie, ze im dokladniej sie je bada, tym wiecej NIEZNANYCH WCZESNIEJ faktow wychodzi na swiatlo dzienne. A sa to nieraz fakty, ktore burza cala nasza dotychczasowa wiedze, nie tylko o tych Pismach, ale i o czasie historycznym im wlasciwym.

    „Ruwniesz pan Mordka ma zapytanie do pan Polak Stanislaw czy zauwaszyl pszerubki w tlumaczeniu New King James Bible:…”
    To nagminne zjawisko. A znalazlem nawet taka wersje, w ktorej pisze, ze Jeruzalem jest nad Bosforem, i co teraz?…:)

    Idac dalej w tym duchu nalezy przyznac ze skrucha, ze czlowiek w swej niedoskonalosci, popelnil, i wciaz popelnia, bledy, z ktorym jedym z glownych jest przeinaczanie fakltow przy spisywaniu historii. Dzis okazuje sie, ze dzieki tej naszej ulomnej ludzkiej naturze mamy cala nasza historie nie tylko czesciowo nieprawdaziwa, ale po prostu zwyczajnie FALSZYWA W 90%!

    Okazuje sie, ze np. w ogole nie bylo „Cesarstwa Rzymskiego” adodane mamy do historii ponad 1000 lat czasu, ktoego w przyrodzie nie bylo! To tak na poczatek. Nie chce byc w skorze tych wszystkich, ktorzy wyuczyli sie starannie lekcji z podrecznikow i pism w obiegu powszechnym – nie tylko historii, ale w ogole nauki! Cala bez wyjatku dostepna nam informacja jest tak skazona falszem, jak Hiroszima promieniowaniem bezposrednio po wybuchu bomby. Czeka nas wszystkich przebudzenie, i juz tylko chodzi o to, zeby je rozlozycw czasie, bo na jeden raz nikt nie jestw stanie tego przyswoic bez zalamania nerwowego.

    To dlatego zaczyna panowac coraz wieksza globalna panika w calej nauce, a profesjonalni historycy juz od dawna nie dyskutuja powaznie zadnych tematow, cala glowa w piasek!

    A co do „… jews nie sa winni ukrzyzowania pan Jezusa, co jest jawnym bluznierstwem…”, to, odlozywszy emocje na bok, wszystko wskazuje na to, ze nie mogli byc winni Ukrzyzowania, poniewaz…zadnego takiego narodu jak „jews” nie bylo w historii.
    To co wiemy, to sa wszystko pisma stworzone przez aleksandryjska grupe Lewich, czyli Liwow, czyli libow, ktorzy byli uprzywilejowanym plemieniem bialych ludzi wsrod masy normalnie czarnych malych ludzi nominowanych do ich prowadzenia przez Niebian, czyli archanielskich gigantow, reprezentantow Boga na Ziemi. Oryginalna nazwa Niebian w Egipcie to FARaonowie, al np. w Azji NePALczycy, (zmienione w wyomowie Lewantu na NeFILim), a gdzie indziej znani potocznie byli jako PALjaki, BALochi, FARsi, FARuwasi, BORata itd itp – ponad tysiac odmian we wszystkich mowach ludzkich. O tym pisze moja ksiazke, ale tysiace niezaleznych badaczy w tym czasie pracuje nad szczegolami, ktore potwierdzaja, wycinek po wycinku, te nasza autentyczna tragedie – NIE ZNAMY WLASNEJ HISTORII W OGOLE I MUSIMY WSZYSTKO ZACZYNAC OD POCZATKU!
    I to nie jest niczyja wina – sami zrobilismy na sobie ten zart, a wszyscy bralismy, mniej lub bardziej swiadomie, w tym procederze.
    Nadchodzi czas, ze bedziemy musieli spojrzec w lustro, i na te okazje ja proponuje juz dzis sie przygotowywac, bo wielu znasnie ma na to sily, to widac po wypowiedziach. I nawet nie myslmy, ze uda sie bez tego! – Bez PRAWDY czeka nasza cala cywilizacje smutny koniec. Bierzmy sie wszyscy do roboty, poki dziala Internet.
    Pozdrawiam Pana Serdecznie i juz Swiatecznie.

  29. ad 29.
    Jeszcze o plemieniu ‚Judejczykow’. Zadnego takiego plemienia nie bylo – „Judi”, to znieksztalcona nazwa urooina od naszego „ludzi”. Zapominamy, ze Polski jest najstarsza Mowa ludzka na Ziemi, dlatego ma w nazwie POL = NIEBO, a przed pomieszaniem jezykow, byla to jedyna mowa jak sie posalugiwac musieli wszyscy ludzie. Slowo „ludzie” zostalo znieksztalcone na tysiace odmian, np. „lietuwa”, „jeti”, „jehuda”, „ljutaje” itp itd, a byl ten termin uzyty przez Niebianskich Archaniolow do okreslenia nie jakiegos konkretnego plemienia, tylko calej ich grupy, ktore w Lewancie swego czasu byly pod ich kuratela, z ktorej sie zreszta wyrwaly i rozproszyly po swiecie. Jak wiemy z przekazow, delegacja „Ljudzi” zaproszonych przez Archaniolow na rozmowy do libanskiego Harsagu liczyla dokladnie 70 starszych (po arabsku „zydow”), reprezentujacych kilkadziesiat tamtejszych niezaleznych plemion! Nie byla to jedna nacja, ani jedno wyznanie. Z czasem byly podejmowane proby ukonstytuowania sie niektorych z tych plemion wokol wspolnej osi biznesowej lub pod jedna nazwa, ale wszystkie palily na panewce. Zawsze kiedy ktos mi mowi, ze jest „zydem”, pytam „a z ktorego plemienia?” – nigdy nie ma na to odpowiedzi, poniewaz zadna dokumentacja – tzn. WIARYGODNA – wtym temacie nie istnieje. Przezyly do dzis w historii mniej wiecej jednorodnie nazwy ‚Lewi’ i ‚Juda’, ktore od czasu do czasu poddawane sa probami zespawania ogolna nazwa ‚Izraelczykow’, jednak na zadna z tych definicji nie istnieje ciagla spojna i WIARYGODNA dokumentacja. Nawet okazuje sie dzis w swietle najnowszych badan, ze nazwy biblijne sa zakorzenione bardziei w Azji Centralnej bardziej niz w Lewancie, i ze to tam odbywala sie cala glowna akcja rozwoju naszej cywilizacji (medrcy na zachod przyszli ze wchodu), a nie na zachodnich pustynnych peryferiach imperium Lechii, gdzie koze trudno napoic, a co dopiero milionowy narod z bydlem wyzywic. Fakty sa nieublagane, a proces badawczy penetruje wszystko, wiec PRAWDA powoli pokazuje nam swoje prawdziwe oblicze. Potwierdzaja to starozytne sagi Skandynawskie i Staroruskie, a nazwa Azji, oznacza doslownie ‚Siekiera’, ato dlatego, ze tram byla ta technologia znana najpierw, i stamtad szla na swiat.
    Dzis to tylko sygnaly, uporzadkowanie calej informacji jeszcze potrwa, ale w miedzyczasie bedziemy mieli takie oto meldunki. Ta wylaniajaca sie PRAWDA jest jedyna szansa dla naszej cywilizacji. Im predzej zdecydujemy sie na szerokie otwarcie drzwi dla PRAWDY, tym pewniej i szybciej unikniemy bolesnych skutkow FALSZOWANIA HISTORII I NAUKI. I nie ma co szukac winnych za ten stan rzeczy – wszyscy bralismy w tym udzial. nieswiadomie, czy swiadomie, nie gra roli, tak jak przed trybunalem – nieznajomosc PRAWA nie lagodzi wyroku! Tak wlasnie nieswiadomosc PRAWDY nie zlagodzi nam naszego losu.

  30. Zdziwiony said

    @ 24. Panie Mordka, napisał Pan, że „Pan Benedict z Watykan w swoja ksiaszka „Jezus Z Nazaretu” napisal sze jews nie sa winni ukrzyzowania pan Jezusa, co jest jawnym bluznierstwem”,
    Najszanowniejszy Panie Mordka, Pan przecież podobnie, nie raz mówił, i tak też pisał Jan Paweł II w „Przekroczyć próg nadziei”:

    <>

  31. Zdziwiony said

    Przepraszam, nie dopisałem:

  32. Zdziwiony said

    ad.31
    Ten niezwykły naród w dalszym ciągu nosi w sobie znamiona owego Bożego wybrania. Kiedyś powiedziałem o tym w rozmowie z pewnym politykiem izraelskim, który chętnie się ze mną zgodził. Dodał tylko: ,,Gdyby to mogło mniej kosztować”… Istotnie, Izrael zapłacił wysoką cenę za swoje ,,wybranie”. Może stał się przez to bardziej podobny do Syna
    Człowieczego, który według ciała był również synem Izraela, a dwutysięczna rocznica Jego przyjścia na świat będzie także świętem dla Żydów.

    Wzruszające… – admin

  33. Mordka Rosenzweig said

    re 28, 29, 30

    Ja pan Mordka chce tutaj zacytowc The Book Of Enoch (Ksiaszka Enocha) ktura dokladnie opisuje istniejacy falsz i oszustwa kture zostaly stwoszone pszez nasza rasa.

    Enoch 104: 10-11

    Znam ta tajemnice, ze grzesznicy zmienia i wypacza slowa prawdy na wiele sposobow i beda uzywac nikczemne slowa i praktykowac oszustwa oraz pisac ksiazki uzasadniajace te slowa (np. talmud).

    Nie mosze byc wiekszym oszustwem nisz powiedzenie, sze linia Kaina ktura w rzeczywistosci pochodzi od szatana, pochodzi od potomkow Abrachama, Izaaka i Jakuba.

    Caly fundament na kturych spaczywaja wszystkie przeszle i obecne oszustwa jest oparty na klamstwie, ze nasza rasa to jest rasa wybrana.

    Pan Stanislaw:

    „Jeszcze o plemieniu ‚Judejczykow’. Zadnego takiego plemienia nie bylo – „Judi””

    A kto powiedzial sze bylo cos takiego? Nie pan Mordka.

    A poza tym to pan Mordka jest jusz zmeczony z racji wieku.

  34. Zdziwiony said

    Cóż, jedynie tylko wypada mi złożyć podziękowania Panu Mordce.

  35. Dictum said

    ad. 5: „Tylko z 10 Przykazań wynikaja dla wierzących nakazy i zakazy Pana Boga…”

    Święta Prawda. To jest dane przez chrześcijaństwo prawo. A jeszcze w swej łaskawości obdarzył nas Bóg prawem do wolnej woli.

  36. Filo said

    24
    Mordka Rosenzweig

    Ja sie zgadzam z panem Mordka.
    Biblia Jamesowska jest nie do strawienia.
    Troche zaczynam rozumiec swojego ksiedza katechete, ktory mi tlumaczyl, ze Slowo Boze przekazuje wiernym ksiadz na ambonie . Bo akurat mi sie nie podobalo, ze w bibliotece klasztornej nie mozna bylo wypozyczyc Biblii. A byly to chyba pod koniec lat 50-tych.
    Ksiadz katecheta zdaje sie wiedzial juz to, co ja po latach powoli odkrywam: ze trzeba bardzo uwazac na wydania Biblii.
    Kosciol Anglikanski stworzyli zydzi. Trzeba bylo ‚dopasowac materialy’.
    Nie ma swietosci, ktorej zydzi nie probowaliby dotknac.

    29
    Polak Stanislaw
    Pan Stanislaw swiecie wierzy, ze mozna miec monopol na prawde.
    Ja wierze w prawdy objawione.

  37. Ad 36.
    Musze zareagowac – Pana wniosek Panie Filo zawiera blad logiczny – ja wcale nie wierze, ze mozna miec monopol na PRAWDE. Wprost przeciwnie – przy kazdej okazji deklaruje otwarcie, ze jestem jedynie poszukiwaczem PRAWDY, ktora jako raka, sama w sobie, byla, jest i bedzie zawsze poza mna, ale i poza nami wszystkimi, dopoty, dopoki mamy konkretnie taka postac jaka mamy. Tymczasem wiec musimy codziennie lykac „errare humanum est” i prosze mnie wiecej nie stroic w takie nie moje piorka.
    A przy tej okazji dziekuje za bulwersujace slowko i Pozdrawiam Pana Serdecznie, bo ten cudowny Swiateczny nastroj mnie jednak rozpiera 🙂

  38. Boydar said

    @ (5) i (35)

    Zapewne tkwię w błędzie, ale w swoim czasie mówiono mi, że dziesięć przykazań było dane człowiekowi troszkę wcześniej niż datujemy początek chrześcijaństwa. Niedługo, ale jednak wcześniej 🙂

  39. Dictum said

    ad. 38.
    Bez kokieterii. Nie jest Pan w błędzie, ja źle ująłem rzecz. 10 przykaząń było od Mojżesza, ale w erze po Chrystusie – to dzięki chrześcijaństwu wprowadzano prawo oparte na 10 przykazaniach. Tak czy inaczej, wszystko to mamy od Boga.
    A wymysły w postaci praw człowieka – wolność, równość, braterstwo – doprowadzały krok po kroku do tych wszystkich wynaturzeń, które dziś mamy – homo związki, gender itp.odstępstwa od natury.

  40. Boydar said

    @ Pan Dictum

    Żarty żartami, oczywiście że wiem i rozumiem, i wiem że Pan wie.

    Dręczy mnie tylko myśl, że wszystkie nieprawości popełniane przez człowieka od czasów Adama, zawsze miały swe źródło w łamaniu „Nie będziesz miał bogów cudzych obok Mnie”. Coś musiało zdarzyć się pomiędzy Mojżeszem a Chrystusem, że dla wzmocnienia istoty tego nakazu, Bóg Ojciec zdecydował się poświęcić Swojego Syna. I był to ostatni moment, bo za chwilę nie było by już czego ratować.

  41. NICK said

    Zaiste, P Boydar. Zaiste. [partykuła]. (40).

  42. Boydar said

    Aha, partykuła, mówisz Pan, no, no, kto by pomyślał … 🙂

  43. Dictum said

    ad. 40.
    W swoim rozważaniu sięgasz, Drogi Panie B., po sprawy chyba mało dostępne naszemu rozumowi. Im człowiek starszy (mówię o sobie), tym bardziej chce się poczuć dzieckiem Bożym i rozumować jak dziecko – z ufnością przyjmować, czego w dzieciństwie nas nauczono.
    I owszem, zastanawiać się, ale nie za bardzo. Zbyt mocne zagłębianie się w Tajemnicę niewskazane.
    Przy podobnej rozmowie (o Bogu, życiu, o sensie) jeden stary góral kiedyś tak mi odpowiedział:
    Panie Boże, nie ja to wymyśliłem, nie ja to będę rozgryzał.

  44. NICK said

    To naturalne, P. Dictum (43). Naturalne. I co? Dalej?

  45. Boydar said

    Panie Dictum, jestem najlepszym przyjacielem naszego Pana Boga. Choć różnie bywało za młodu (no bandzior byłem, no, i już), przyszła refleksja i … wiara, taka jak trzeba, z potrzeby serca i duszy, bez przymusu i strachu. Być może to atawizm, podświadomego opowiadania się po stronie najsilniejszego. Może tak, a może to Anioł Stróż rzutem na taśmę przeciągnął mnie na właściwą stronę.

    Jak by tam nie było w tej historii naszego świata, wiem intuicyjnie, że nie mogło być inaczej. Zastanawianie się, ewentualne wnioski, zmieszczą mi się bez najmniejszego problemu w moim absolutnym i bezwarunkowym zaufaniu do Niego. Myślenie mi nie straszne – jest takie stare, anglosaskie powiedzenie – ‚jak kto zabił, to może i ukraść’. Ja już mogę myśleć o wszystkim.

  46. NICK said

    Z tym „najlepszym”? Skund Pan wie?
    Poza tym, z Panem Bogiem. HUK.

  47. Boydar said

    Jak to skąd, Panie NICK’u, z autopsji !!!

    Weź Pan na ten przykład dwie siekiery, nowe. Obie są najlepsze, dopóki się któraś nie stępi 🙂

  48. NICK said

    A jak są trzy siekiery a i czwarta – dwusuwowa?
    [Tak tylko zapodałem] 🙂
    Autopsję to i ja mam. Lichą, niestety. Daj Nam Boże i dobrej nocy, Lubelaku.

  49. Boydar said

    No, pa pa, do jutra.

  50. Dictum said

    ad. 45.
    Dzień dobry.
    Panie Boydar – jedna moja uwaga – i Pan, jak wielu z nas, nie ustrzegł się i nie opiera tej koszmarnej terminologii, którą nam SV2 nawpuszczał do głów. My nie jesteśmy przyjaciółmi Boga, my jesteśmy jego poddanymi, sługami, a On naszym Panem. Relacja może być tylko w obszarze miłości – z jednej i drugiej strony – jak Ojca i dzieci. Przyjaźń to raczej równy z równym?
    A myślenie oczywiście jest konieczne. Miałem na myśli tylko to, że nie należy zanadto spekulować w sprawach, których z jakichś powodów Bóg przed nami trzyma w Tajemnicy.

  51. Boydar said

    Witam i ja Panie Dictum

    Trochę dobrze a trochę nie do końca, napisał Pan jak się sprawy u mnie mają. Generalnie, to mam głęboko w de zamiary i „osiągnięcia” SV2. Tyle lat nic o nich nie wiedziałem, czułem tylko że wali z kościołów (budynków) i od kadry oficerskiej siarą na kilometr. No i co, i moja wiara Bogu (ja w Boga nie wierzę, ja wiem że jest, i wierzę Mu) jedynie się umocniła. Intuicyjnie rozumiałem, że ktoś, coś, kiedyś i gdzieś – spier…lił. Nie wiedziałem co i kto, bo byłem za młody i za głupi. Ale instynkt miałem dobry. Tak naprawdę, to dopiero w Gajówce mnie „olśniło”.

    Jeżeli weźmiemy pod uwagę najbardziej popularne (program-teleturniej „Jeden z dziesięciu”) rozumienie słowa „przyjaciel”, co przekłada się na „ktoś na kogo zawsze można liczyć”, to bezwzględnie jestem bardzo dokładnie przyjacielem naszego Pana Boga. Czy najlepszym ? Trochę żartowałem, trochę miałem nadzieję. O żadnym partnerstwie nie ma mowy. Tym bardziej o równości. Przyjaźń z Bogiem to pojęcie z obcej mi terminologii, którą uważam za z gruntu fałszywą.

    Co do tajemnic, można by dyskutować. Ja nie widzę żadnych tajemnic, są sprawy i rzeczy których jeszcze nie pojmujemy. Nie dlatego jednak, że są tajemnicą (bo o prawdziwych tajemnicach to się nawet nie wie że są), tylko że na obecnym poziomie są niepojęte dla nas. Pan Bóg to nie Snowden ani Kukliński.

    Pozdrawiam pięknie, daje mi Pan pretekst do wywnętrzenia się. Dziękuję.

  52. Dictum said

    Nie spierajmy się o słowa. Tajemnica istnieje i dla dlatego istnieje wiara, a nie wiedza. Wiarę daje nam Łaska Boża.
    Jeśli wg podanej terminologii jest Pan przyjacieleme Boga, to czy jest Pan pewien, że Bóg zawsze może na Pana liczyć? Daj Bóg, żeby tak było, ale ja siebie aż tak nie jestem pewny. Bo jeśli choćby tylko w drobiazgach my, ułomni, słabi i leniwi, sprzeniewierzamy Mu się, to już z tym poleganiem na nas coś nie bardzo.
    Obstaję przy swoim – czuję się poddanym sługą swojego Pana i Stwórcy, do którego nie przyjaźń żywię, a uwielbienie, ufność i wdzięczność, bo wszystko, co od Niego otrzymuję, jest dobre.
    Wiem, że duję tu w patetyczne trąby, ale to przecie czas adwentowych rekolekcji.

  53. Marucha said

    Re 52:
    W ogóle nie lubię takich sformułowań, jak „kumpel Jezusa”, „przyjaciel Pana Boga” itd.
    To jest bratanie się świni z pastuchem.

  54. Dictum said

    ad. 53.
    I na dodatek coraz bardziej nie wiadomo, kto świnią, a kto pastuchem w obliczu najnowszych „tryndów” wystawiania na piedestały świni.

  55. Boydar said

    Skoro i Pan Gajowy wyraża dezaprobatę, widać co jest tym coś niestosownego. Przemyślę, co powinienem z tym zrobić. A za zwrócenie uwagi dziękuję.

    Nie chciałem Pana obrazić tym ludowym powiedzonkiem. – admin

  56. Boydar said

    Panie Gajowy, ja Pana „uważam”. Z tego tytułu i obrazić mnie Pan nie może, nawet gdyby mnie Pan zj.ał jak burą sukę. Ponadto aby kogoś obrazić, trzeba by mieć taką intencję (Boziewicz ?). Wie Pan, u mnie słowo „szacunek” nie jest puste jak u wielu. Wielki to zaszczyt, być opieprzonym przez mądrzejszego; sam fakt że zwrócił na ciebie uwagę, już jest de facto nobilitujący. Przynajmniej dla mnie.

    Panie Boydar… (tu mrużę lewe oko).
    Admin

  57. Boydar said

    Niestety, Panie Gajowy, stoi Pan na przegranej pozycji – niestety, nie mam Panu NIC do zarzucenia. Chce Pan czy nie chce, musi robić za Autorytet. Trzeba było nie być przyzwoitym tyle lat, choć czasem coś po świńsku postąpić. Tyle że Panu się nie chciało. Uczciwym jest być najwygodniej, wiem, ale za to się w życiu płaci. Ot co.

  58. Dictum said

    Ma Pan rację, Pan Gajowy robi tu za wychowawcę, wspomagany niekiedy innymi dobrymi komentatorami.
    Wielu osobom czerpiącym stąd na wiele spraw otwierają się oczy. Ja też do nich należę.

  59. Zdziwiony said

    W dekanacie Wadowic w V Niedzielę Wielkiego Postu 2014 r.
    Każda ze Stacji przyrównana do „cierpień” z życiorysu Karola Wojtyły i JPII z Jezusem(brak Uszanowania Imienia Jezus [sic!).
    Przedziwny
    „Tekst Mucharskiej Drogi Krzyżowej z JPII”:

    http://www.parafiamucharz.pl/index.php?tresc=./wydarzenia/opis_newsa&Id_news=31

    Może dlatego „kremówkowe” Wadowice po wyborach, jako jedyne miasto (o Słupsku wiadomo) ma dziś burmistrza „marihuanę”, dzięki poparciu jego kadydatury przez osoby bliskie Karolowi Wojtyle. Chodzi o panie Zofię i Annę Siłkowskie. Co najbardziej budzi uwagę i jest zastanawiące, to, że osoba wymieniona przy Stacji VIII – „Pani Siłkowska w Wadowicach”, była matką (już ś.p.) w/w wspomnianych pań – Zofii i Anny, którym Karol Wojtyła, jako szczerze zżyty z tą rodziną od szkolnych swoich lat, pozwolił mówić sobie do końca swojego życia – „wujek”, co zresztą nie dziwi, bo było też tak w jego „środowisku”.

    Przepraszam, nie chcę, ale się zmuszę:
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,142470,17106502,W_Wadowicach_cud_%20%20_Ateista_w_miescie_JP2.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: