Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nauczycielka pisze list do ministra: Pracujemy zgodnie z przepisami, nie mamy tyle wolnego

Posted by Marucha w dniu 2014-12-15 (Poniedziałek)

Odnosząc się do ostatniej informacji Ministra Edukacji Narodowej dotyczącej pracy szkół w okresie przerwy świątecznej, a zwłaszcza skierowanego do rodziców, opublikowanego na stronie MEN listu otwartego oraz społecznego braku szacunku dla pracy nauczyciela.
List jest odpowiedzią na tekst: Święta Bożego Narodzenia trwają 3 dni, wolne w szkole – 19 dni

1. Jako nauczyciel chciałabym poinformować:

– pracuję zgodnie z przepisami prawa oświatowego, wykorzystuję tyle urlopu, ile mi przysługuje i w czasie określonym odpowiednimi przepisami; szkoda, że społeczeństwo zauważa wyłącznie ten „bardzo długi” urlop, a nie widzi niedogodności związanych z tym, że nauczyciel, jak NIKT INNY nie może wziąć urlopu w dowolnym terminie;

– wolałabym mieć JAK WSZYSCY 26 dni urlopu, w tym urlop na żądanie, który mogę sobie zaplanować wtedy, kiedy chcę, a nie wtedy, kiedy chce tego MEN;

– chciałabym JAK WSZYSCY móc odebrać dzień wolny za święto przypadające w sobotę;

– chciałabym JAK WSZYSCY móc uczestniczyć w pogrzebie bliskiej mi osoby, niekoniecznie spokrewnionej; mieć możliwość wzięcia w tym przypadku dnia wolnego innego niż urlop okolicznościowy; móc wziąć dzień wolny również w innych nieprzewidzianych okolicznościach;

– chciałabym pracować JAK WSZYSCY w określone dni i w określonych godzinach i mieć takie warunki pracy, żebym nie musiała przynosić pracy „papierkowej” do domu – nie dlatego, że nie chcę jej wykonywać w szkole, tylko dlatego, że w szkole nie mam ku temu warunków; w przypadku: zebrań, kiermaszy, festynów, a zwłaszcza wielodniowych wycieczek (praca trwająca całą dobę) i innych wydarzeń wymagających pozostania w pracy poza wyznaczonymi godzinami chciałabym otrzymywać JAK WSZYSCY wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych;

– szanuję moich wychowanków, ich rodziców oraz moich przełożonych i tego samego domagam się dla siebie, a sposób, w jaki Pani Minister się do mnie zwróciła z najnowszym pomysłem odbieram jako BRAK SZACUNKU.

2. Jako rodzic informuję:

– nie żyję na pustyni i jeśli pracuję to z moim dzieckiem może zostać: tata, babcia, siostra, ciocia, sąsiadka, niepracująca mama koleżanki dziecka i wiele innych osób;

– swój urlop spędzam z dzieckiem; było tak zawsze, również gdy pracowałam w innym zawodzie i przysługiwało mi 26 dni; nie korzystałam z możliwości wyjazdu w innych terminach, choć tak jest taniej, bo DZIECKO CHODZIŁO DO SZKOŁY. Tymczasem teraz rodzice domagają się, by szkoła pracowała w wakacje, ale zabierają dziecko do Egiptu w październiku i dziwią się, że potem ma zaległości w nauce;

– nie domagam się lekcji w dni wolne od nauki, ponieważ uważam, że dziecko MA PRAWO DO ODPOCZYNKU; nie życzę sobie, by to prawo było mu odbierane, dlatego że są rodzice, którzy nie lubią przebywać z dzieckiem i chcą dla niego lekcji w ferie, wakacje i w okresach „okołoświątecznych” (bo świetlica to za mało, jak się dowiadujemy z mediów);

– szanuję innych ludzi i domagam się szacunku, dlatego proszę, by Pani Minister nie zwracała się do mnie w swoich listach otwartych per „wy”, bo na „ty” nie przechodziłyśmy.

3. Jako człowiek informuję…

…że głęboko współczuję dzieciom wychowywanym przez szkołę i instruktorów na zajęciach pozalekcyjnych, bo rodzice nie mają dla nich czasu oraz ich rodzicom, którzy na starość nie zostaną otoczeni rodzinną opieką, bo dzieci potraktują ich tak samo, jak zostały potraktowane w dzieciństwie.

4. Jako obywatel proszę…

…by Ministerstwo zajęło się problemami rzeczywiście ważnymi dla naszych dzieci, bo próbami skłócenia nauczycieli z rodzicami na pewno wiele nie zdziałamy.

Dla wiadomości dziennikarzy – proponuję, żeby rzetelnie podawać informacje o tej szalonej ilości dni wolnych nauczyciela w Polsce, zapoznać się z tabelami dotyczącymi wolnych dni roboczych w innych krajach UE – przykładowo: Wielka Brytania – 62, Węgry – 80, Niemcy – od 64 do 88, Finlandia (z której, jeśli chodzi o poziom nauczania należy brać przykład) – 92 (może dzieci tam dlatego osiągają takie dobre wyniki, że należycie wypoczywają).

I życzę refleksji na Święta.

Z poważaniem
(nie tylko) nauczyciel
Nazwisko do wiadomości redakcji
http://metro.gazeta.pl

Komentarze 73 do “Nauczycielka pisze list do ministra: Pracujemy zgodnie z przepisami, nie mamy tyle wolnego”

  1. Nemo said

    „- wolałabym mieć JAK WSZYSCY 26 dni urlopu, w tym urlop na żądanie, który mogę sobie zaplanować wtedy, kiedy chcę, a nie wtedy, kiedy chce tego MEN;”

    Ależ jaki problem pani nauczyciel? Proszę się przekwalifikować. Moja mowa będzie krótka- w d… się poprzewracało, ot co.

  2. Easy Terran said

    @Nemo

    A dlaczego ci rodzice nie zostaną nauczycielami? Też się mogą przekwalifikować, będą mieli tyyyyyle wolnego.
    Wkurza mnie to najeżdżanie na nauczycieli, bo wiem, jaka to jest ciężka praca. Nie, nie jestem nauczycielem.

  3. Marucha said

    Re 1, 2:
    Tu nie chodzi o to, że nauczyciel ma się przekwalifikować – lecz o ukazanie drugiej strony medalu, o której nie chcą wiedzieć ci, którzy zazdroszczą nauczycielom „długich wakacji” i „krótkich dni roboczych” – co jest zwykłym mitem.

  4. Nemo said

    @2 Easy Terran

    Tak się składa, że jeden z moich szwagrów jest nauczycielem, wiec mam pewien wgląd w sytuację. Nauczyciel to specyficzny zawód, dla ludzi z pasją i powołaniem. Podeślę mu link do tego Listu Otwartego, niechże i on się pośmieje. Pana wkurza najeżdżanie na nauczycieli, a mnie wkurzają ludzie, którzy decydują się na wykonywanie tego szlachetnego i zaszczytnego zawodu, a potem utyskują jak autorka tekstu powyżej.

  5. Nemo said

    @3 Marucha

    Panie Gajowy- ja nie zazdroszczę nauczycielom „długich wakacji”. Mam wielki szacunek dla ludzi, którzy się decydują na wykonywanie tego pięknego i trudnego zawodu. Ale prawda jest taka, że nie każdy się na nauczyciela nadaje. Po prostu.

  6. Easy Terran said

    @Nemo
    Zgodzę się z panem, że nauczyciel to nie zawód dla każdego. Ale jak gospodarz wskazał, ukazywanie pracy nauczyciela w kontekście „ale im dobrze, bo mają długie wakacje i w ogóle” jest zupełnie pozbawione podstaw.

  7. Toledo said

    ..Tak jak wielu nie nadaje się na: polityków, policjantów, wzorowych mężów, szewców i sprzedawców książek itp. itd…. W KAŻDYM ZAWODZIE POŻĄDANA JEST TA „BOŻA ISKRA”…. te właśnie powołanie….. oczywisty banał napisałem, ale Nemo w # 5 próbuje rozmydlić temat i zbacza na „powołanie”… a list nauczycielki do ministra 10/10

  8. Nemo said

    @7 Toledo

    „a list nauczycielki do ministra 10/10”

    Czy pan aby na pewno jest pełnoletni?
    Nic nie rozmydlam, tylko stwierdzam oczywisty fakt. Autorka listu wyraźnie stwierdza, że chciała by mieć tak jak wszyscy 26 dni urlopu. Czy mam przez to rozumieć, że decydując się na wykonywanie zawodu nauczyciela, nie wiedziała z jakimi się to wiąże konsekwencjami?
    Dodam jeszcze, że mój szwagier nim został nauczycielem, także bronił ich racji stanu, natomiast aktualnie twierdzi, że faktycznie czasami jak ma za dużo wolnego, to go nosi. Bardzo chętnie bierze dodatkowe zajęcia, bo lubi to co robi. I tyle.

  9. Przecław said

    ciekawy artykuł z „Wici Polskich” n/t stanu wychowania młodzieży w Polsce, ma zastosowanie także do bagna w zakresie etyki pozostawionego przez PRL..

    Strona głównaBiuletyn PRPMultimediaLinkiO nasKontakt
    Kolejna dziewczynka zginęła – holocaust trwa ! Drukuj Email
    Dodał: HP
    12.12.2014.
    12/12/2014
    Kolejna dziewczynka zginĘŁa – holocaust trwa !
    Znowu w Sopocie zaginęła dziewczyna. W nocy, podczas ‚imprezy’, w trakcie ‚bawienia się’. Wyszła w środku nocy z ‚lokalu’ i ślad po niej zaginął. Dziewczyna ma/miała(!) 19 lat i tak jak jej rówieśnicy, modelem ‚zabawy’ był dla niej ‚klub’, czyli miejsce, w którym głównie młodzież, pije alkohol i ćpa narkotyki, na drodze do osiągnięcia zamierzonego celu ‚zabawy’, czyli mniej lub bardziej posuniętych uciech seksualnych. ‚Zabawa’, półnagie ciała półdzieci, którym wmówiono, że są dorosłe, mogą wszystko (‚Jesteś Bogiem’) i że kwintesencją życiowego sukcesu na ich etapie jest tzw. wyluzowanie się. Nikt nie opowiada tym dzieciom o obowiązkach, ideałach, życiu poważnego człowieka, w którym satysfakcją jest spełnianie poważnych zadań, pragnień, a nie kretyńskie i zdegenerowane ‚bawienie się’. To ‚bawienie’ jest w swym sensie prostą degeneracją, bo z ludzi ‚wychowanych’ w Sopocie na ‚Monciaku” nie wyrosną już świadomi, godni, dumni i planujący Polacy, a tylko puści seksomaterialiści, w których życiu następnym etapem będzie ‚hajtnięcie się’ (w wersji optimum), dobry status materialny i wakacje w Egipcie. Statusu moralnego, oraz godności ludzkiej te dzieci nie znają. Biedna dziewczyna prawdopodobnie została zgwałcona i zamordowana – tak dzieje się w ‚uzdrowisku’ Sopot, ale także we wszystkich innych miejscach w Polsce.
    ‚Etos’ ‚czeciej erpe’ wyprodukował upodlonych degeneratów, którzy seksem, narkotykami, pijaństwem i reklamami plazmowych telawizorów, zapełniają swą marną egzystencję. Nie wiedzą de facto o tym, że są Polakami i jak wielka duma jest ich udziałem. W ‚klubach’ nikt im nie powie o ludzkiej godności, a oni w tygodniu tylko na ten ‚klub’ czekają – tak jak w filmie ‚Czekając na sobotę’. Polska młodzież została wytresowana do poziomu seksualnych niewolników ogłupionych narkotykami i alkoholem. I na pewno nikt mi nie powie, że dzieje się to przypadkiem, z głupoty, ignorancji władz, czy braku wizji. Owszem, jest brak wizji, ale żaden z tego przypadek, to celowa robota.
    Polak ma być głupim parobkiem, więc pokazują nam w telawizji ‚kabaretowe kluby dwójki’, kręcą jakieś ‚Testosterony’ i inne filmy dla prymitywnych alfonsów…Ostatnio jeszcze emitują do tego ‚Pokłosie’, by przypadkiem Polacy nie skumali, że nie są ani narodem sprawców, ani niewolników. W Sopocie kilka lat temu, władze zmieniły układ ulicy Monte Cassino (‚Monciaka’), przebudowując ją tak, że z małego burdelu uczynili wielki dom publiczny. Nie ma tam już nic poza korytem i domami publicznymi – bo tak tylko nazwać można te ‚kluby’, które znają wszyscy z centrów miast całej Polski. Nikt za to nie jest odpowiedzialny oczywiście i taka jest ich wersja. Za brak wizji, narodowej dumy i za państwo ‚chuj, dupa i kamieni kupa’, nikt nie jest odpowiedzialny. Żyjemy przecież w wolnym kraju i demokratycznym państwie prawa, każdy ma prawo robić to co chce. Jest więc ‚róbta co chceta’, a wcześniej był ‚Rower Błażeja’ i ‚Luz’. Nie ma za to historii w szkołach i nie ma wartościowej edukacji, o wychowaniu nie wspominając. Rodzice tych dzieci, które teraz są narkotyzowane i gwałcone, mordowane po krzakach, również nie rozumieją nic, nie wiedzą jakim bagnem jest to niewolnicze państwo, nie są w stanie zaradzić złu – bo ich także zainfekowała ‚czecia erpe’. Jest to państwo alfonsów, dziwek, szmalcowników i zdrajców, które wysłało 3 miliony młodych Polaków (oczywiście nie dzieci milicjantów i komunistów – ci mają co najmniej posadki w sferze budżetowej) na wygnanie do Anglii, a z tych co pozostali czynią prostytutki i złodziejaszków – kombinatorów. Odebrali nam duchowość i zabijają przyszłość deprawując młodzież, która nie ma żadnego poczucia dumy…bynajmniej jej duża część. Za takie coś należy się powróz na gardło i żaden redaktor nie przekona mnie nigdy, iż takich poglądów głosić nie mogę. A jeśli ktokolwiek chce mnie przekonywać, to niech się nad swoim wnętrzem zastanowi zanim będzie za późno. Prawdzie dawać trzeba bezkompromisowe świadectwo, bronić Jej, stawać w obronie Dobra i wartości chrześcijańskich – bo żadnych innych nie ma.
    Polska młodzież nie wie, że może we własnym kraju żyć normalnie, godnie, całkiem inaczej niż teraz, niż w tym bagnie, stworzonym przez obrzydliwych wrogów Polski i Boga, zdrajców, komunistów, degeneratów. Kim oni są…? Musielibyście prześledzić cały proces ‚prywatyzacji’, ‚transformacji’, całe to ’25 lat wolności’, by wiedzieć jak działa ten szatański układ – jak planuje z wyprzedzeniem, jak niszczy, kradnie, deprawuje, okłamuje. ‚To’ jest wszędzie, w każdym mieście i miasteczku, wiosce, w każdej sferze życia i naszej świadomości. Od samorządów do najwyższych władz i od milicji do szarych eminencji, których nazwisk nikt nie zna … a ci co znają, popełniają ‚samobójstwa’.
    Codziennie, we wszystkich telawizjach trują Polaków reklamami, w których jedynymi punktami odniesienia są seks i pieniądze. Ja tego oglądać nie mogę, udawać w tekstach, że można coś zmienić ‚demokratycznie’, też nie mogę. Mnie nie można już zastraszyć, ani przekupić. Ja wiem, że za te okrutne winy, za upodlenie całego narodu – ze szczególnym uwzględnieniem młodzieży – należy się (woła o pomstę do Nieba!) kara ucięcia łba. Zrobili nam z Polski fabrykę nierządnic i alfonsów, czynią to w najlepsze nadal. Kolejna dziewczynka została zgwałcona i zamordowana (obym się mylił!), kolejne miliony dzieciaków są gwałcone i mordowane! Nikt nie uczy ich jak żyć po ludzku…
    Za to Owsiak kradnie i namawia do złego, a dzieci komuchów i esbeckich oprawców, robią w telawizji za aktorów i gwiazdy, swymi krzywymi ryjami z ekranu szczują do seksu i materializmu!
    Jeśli Jarosław Kaczyński … jeśli nie stać go na dramatyczną decyzję o poczynieniu próby podjęcia prawdziwej zmiany… Jeśli dalej będziemy oglądać festiwal próżności i kunktatorstwa… Zmiana i tak wybuchnie, tylko że wymknie się zupełnie spod kontroli.
    Mówię to Wam profesorkowie, redaktorkowie w marynarkach i Wam ‚opozycjo’. Tu się morduje cały naród i to jest prawdziwy holocaust! Więc Wasze ‚uczone’ bajerki i gadki o ‚prowokacjach’, są tyle samo warte i temu samemu służą, co zegarki Nowaka, 500 tys. nagrody dla jakiegoś cwela i rozmowy w restauracji ‚Sowa i inni cwele’…
    Tęcza i tak spłonie. Bunt i tak wyjdzie z ulic. Biura i tak zostaną spalone! Mówię to Wam ja, bezrobotny fryzjer…

  10. Hmmm said

    Mam jakieś dziwne wrażenie, że komuś zależy na ograniczeniu w sposób maksymalnie możliwy (stopniowo, na zasadzie powoli gotowanej żaby) czasu, jaki dziecko spędza ze swoją rodziną. Najlepiej by było dziecko urodzić, następnie jakimś cudem przeżyć odchowanie do kilku miesięcy, a potem oddać – niech się zajmuje żłobek, szkoła, gimnazjum, liceum, uczelnia, a potem samo sobą. Za kilka lat pewnie zlikwidujemy wakacje – niech nauczyciele uczą a nie się obijają. A dzieci nie będą zawracały tyłka przez całe lato. Co z tego wyjdzie? Nietrudno się domyślać, całkowita degeneracja więzi rodzinnych. Komu na tym zależy?

  11. Marucha said

    Re 8:
    Nie, panie Nemo.
    Nauczycielka „chce mieć tak, jak wszyscy” tylko retorycznie.
    Nie jest chyba idiotką i wie, że w zawodzie nauczyciela nie można brać urlopu, kiedy się chce, nieprawdaż?

    Pokazuje natomiast, że ten zawód tylko głupcy uważają za lekki, łatwy, przyjemny i związany z przywilejami.

    Dlaczego nauczyciel nie może wziąć jednego dnia urlopu okolicznościowego? Zawali się plan nauczania?
    Dlaczego nie dostaje wynagrodzenia za nadgodziny?
    Dlaczego nauczyciel ma – poza swym pensum – opiekować się dziećmi rodziców, którzy się chcą ich po prostu pozbyć z domu, bo mają inne, ważniejsze sprawy na głowie?

    Dziwi mnie, że staje Pan po stronie MEN, instytucji, która zrobiła polskim szkołom (i uczniom) więcej krzywdy, niż w czasach stalinowskich.

  12. Boydar said

    Uwagi Hmmm (10) szczególnie trafione.

    Natomiast Pan Nemo pisząc (8) o „… decydując się na wykonywanie zawodu nauczyciela, nie wiedziała z jakimi się to wiąże konsekwencjami …”, obawiam się, że sytuację zna jedynie z mediów głównego ścieku.

    Tak, Panie Nemo, nie wiedział/nie wiedziała. O stopniu squrwienia systemu zarządzającego szkolnictwem i nauczycielami, dowiedzieć się można dopiero jak się jest w środku. I na własnej skórze. Tyle że, zazwyczaj jest już za późno aby się wycofać. Pozostaje wybór : dać się wciągnąć temu lejowi gnojówki czy próbować płynąc i walczyć. No i niektórzy wybierają.

  13. NICK said

    TAK, Panie Marucha.
    Milczałem choć coś mnie trafiało.
    Mama jest nauczycielką [szczęść Boże staruszce]. Żona jest nauczycielką i widzę jej domowe=szkolne prace. Ja też nauczałem, swego czasu… .
    Ten list – artykuł i tak jest delikatny.
    „Bodajbyś cudze dzieci uczył”.
    Zwłaszcza w obecnych czasach to przekleństwo brzmi podwójnie.
    A skłócanie Polaków trwa; także na niwie zawodów.

  14. Anteas said

    Sprawa z cyklu; „wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”
    Jaśnie szanownemu (czyt; ciocie) Panu Ministrowi żal dupę ściska, że musi dużej niż nauczyciele pracować (pracować w jego wypadku znaczy niszczyć i sabotować pracę nauczycieli z powołania), a nauczycielce znowu żal że wykonuje specyficzny zawód.

    Jaki wniosek? Jaśnie ministra należy (wraz z pozostałymi członkami rządu) wysłać na Guantanamo (w nagrodę za zdradę państwa) na dożywotnie wakacje, a panią nauczycielkę należy przekwalifikować (na przykład) na robotnika fabrycznego, aby zakosztowała rozkoszy pracowania na takich samych warunkach „jak wszyscy”.

    Czy poleci Pan zmianę zawodu wszystkim, których pracodawca traktuje jak śmiecie? W Polsce może zabraknąć zawodów… – admin

  15. anne said

    Obowiązek nauki wprowadzono w związku z utrudnieniami w germanizacji polskich dzieci. W III Rzeszy zakazano domowego nauczania- im szybciej dziecka zostanie oddane pod opiekę państwu- tym więcej pseudowartości można mu wcisnąć do głowy.
    Pracuję w szkole. I tak, możecie mi zazdrościć wolnego i długich wakacji. Ale kto z Was chciałby się znaleźć na zastępstwie w II klasie gimnazjum, kiedy to uczeń z Domu Dziecka stwierdził, że dzisiaj to on będzie psem: wszedł do klasy na czworakach, poszczekał, udał, że obwąchuje biurko, potem obsikuje… Co byście zrobili
    ; nie możecie wstawić 1 za odpowiedź, bo jesteście na zastępstwie, nie możecie zaprowadzić ucznia do pedagoga, bo nie wolno wam wyjść z klasy, nie możecie posłać innego ucznia, bo jemu też nie wolno wyjść z klasy, a w ogóle, to możecie usłyszeć, że się do zawodu nie nadajecie, bo sobie nie radzicie, nie możecie zadzwonić do rodzica, bo go nie ma… Ciekawa jestem jak pan Nemo rozwiązałby ten problem. (Sytuacja autentyczna).

  16. NICK said

    Tyle. Szkoda meliski. Musi starczyć do maja.

  17. Siekiera_Motyka said

    W Raju Kapitalizmu i Demokracji jest jeszcze lepiej

    „W 1981 roku , zgodnie z Pew Research Center , 59 procent dorosłych Amerykanów zostały sklasyfikowane jako ” średnia klasa ” – co oznacza, że ​​ich dochód gospodarstwa domowego wynosi między dwie trzecie i podwójnym średniego dochodu narodu . W 2011 roku , spadło w dół do 51 procent . W tym czasie, udział grupy „Średniej” w krajowym „torcie” dochodów spadł z 60 procent do 45 procent .”
    „http://www.washingtonpost.com/sf/business/2014/12/14/the-devalued-american-worker/”
    Ale ….
    „Koszty Wojen USA do 2014 to 4,4 bilion i „counting” ”
    „http://costsofwar.org/sites/default/files/articles/20/attachments/Costs%20of%20War%20Summary%20Crawford%20June%202014.pdf”
    http://costsofwar.org/
    I nic dobrego z tego nie ma

  18. Nemo said

    @11 Marucha

    „Nie, panie Nemo.
    Nauczycielka „chce mieć tak, jak wszyscy” tylko retorycznie.
    Nie jest chyba idiotką i wie, że w zawodzie nauczyciela nie można brać urlopu, kiedy się chce, nieprawdaż?”

    Wcale nie jestem taki pewny panie Gajowy(mogła wyrazić się precyzyjniej-nieprawdaż?) ale niech będzie.
    I w którym miejscu pan wyczytał, że staję po stronie MEN?

    @12 Boydar.

    „Natomiast Pan Nemo pisząc (8) o „… decydując się na wykonywanie zawodu nauczyciela, nie wiedziała z jakimi się to wiąże konsekwencjami …”, obawiam się, że sytuację zna jedynie z mediów głównego ścieku.”

    Nie oglądam mediów głównego ścieku panie Boydar i unikam takowych również w sieci. Nie napisałem ani słowa o MEN. Podałem tylko przykład mojego szwagra, który sam będąc nauczycielem, twierdzi, że mógł trafić gorzej.

  19. Amadeus said

    A mnie to wali.
    Bardzo pretensjonalny list sfrustrowanej nauczycielki?

    a nie widzi niedogodności związanych z tym, że nauczyciel, jak NIKT INNY nie może wziąć urlopu w dowolnym terminie

    Co to znaczy NIKT INNY? To znaczy że tylko nauczyciele są tak pokrzywdzeni, że nie mogą brać urlopu kiedy chcą? No wolne żarty.

    Idealistyczne peplanie autorki listu w tonie martyrologi zawodu nauczyciela.

    Pitu, pitu autorki, a rzeczywistość jest taka jaka jest. A ona ma mało wspólnego z tym listem.

    To tak jak górnicy co w którejś kopalni w Polsce ostatnio protestowali, a ich postulat dotyczył min.: „Nie damy odebrać sobie 14-stek”.
    (wiadomo te czternastek nikt z fedrujących nie zobaczy nigdy, one są dla tych z solidarności siedzących na stołkach w zarządach kopalni).

    Więc w obydwóch tych przypadkach komuś w głowie się totalnie poprzewracało .

  20. NICK said

    p. Nemo.
    Szwagier-nauczyciel-nosi Go-dużo wolnego-dodatkowe zajęcia-lubi???
    Chyba się nie przykłada do zajęć podstawowych. Odpowiednio!
    Chyba, że wuefmen… .
    Panu jest dobrze. Nie musi Pan iść rowów kopać. Po „przekwalifikacji”. Nie powtórzę przekleństwa. Nie życzę Panu uczyć – cudze – dzieci.

  21. Nemo said

    @20 NICK

    Szwagier uczy muzyki panie NICK. Dołów po godzinach nie kopie. Studiował organistkę więc dorabia sobie jako organista. Notabene taki organista sakralny też nie zarabia nie wiadomo jakich pieniędzy. Rozumiem pańską frustrację, pan zdaje się jest lekarzem, czy też studiuje medycynę? I też czeka pana ciężka harówa za grosze. W każdym razie na początku. Prawda jest taka, że w Polsce większość uczciwych ludzi tak ma. Lecz mimo wszystko ktoś uczy dzieci a kto inny leczy ludzi. I chwała tym ludziom za to.

  22. NICK said

    (19). Amadeus. A walić nie powinno!

    A skłócanie Polaków TRWA. Także na niwie zawodów.

    Sugeruje Pan aby dalej ujmować? Górnikom, nauczycielom i innym?
    Wszystko, poprzez sugestię, wniwecz?
    A poprzez powyższe zamknąć kopalnie? Uczyć gender?
    Pan tego – oczywiście – nie pisał… .

  23. NICK said

    Szanowny P. Nemo.
    Chyba się zrozumieliśmy.
    A ja to jestem na etapie pozapieniężnym… . 🙂

  24. Marucha said

    Re 18:
    W którym miejscu wyczytałem, że Pan stoi po stronie MEN?
    Z tego, że Pan najeżdża na nauczycielkę. która zapragnęła sprostować mity i legendy miejskie tyczące tego zawodu.

    Re 19:
    Panie Amadeus, nie widzę w tym spokojnym liście tonu martyrologii, a jedynie (mniej lub bardziej udaną) próbę przeciwstawienia się durnym opowieściom, jak to nauczyciele dobrze mają, jacy są roszczeniowi i jak to im się w dupach poprzewracało.

    Stoję po stronie nauczycielki..

  25. Amadeus said

    Panie NICK
    Skłócanie narodu to fakt
    Ale przyzwyczajenie się do nadmiernych przywilejów dla danej grupy zawodowej to też fakt.
    Nie utrzymamy spokoju i jedności narodu kiedy będziemy rozrywać się między wygórowanymi zachciankami jakiś ludzi pracujących w danym zawodzie.
    Takie postulaty mają coś z egoizmu. zaspakajanie egoizmu doprowadzi do rozsadzenia narodu, a nie do jego spojenia.

    A poprzez powyższe zamknąć kopalnie? Uczyć gender?
    Pan tego – oczywiście – nie pisał… .

    Oczywiście, że nie napisałem, więc może pan mi tych słów nie implikować.

    Po za tym w swojej historii szkolnictwa w wielkiej liczbie uczyli mnie nauczyciele partacze, którzy przez stygmatyzacje widocznie wyżywali się na uczniach pochodzących z mniej zamożnych rodzin. Sorki, ale takich dupków nauczycieli dużo spodlałem w swoich latach szkolnych( co nie zmienia faktu, że parę było naprawdę sensownych). Wiec nie jestem skory do płaczu nad nadętymi postulatami nauczycieli.

  26. Amadeus said

    Ad Panie Marucha

    Nie jestem ani za MEN ani za nauczycielami.
    Po prostu wiem co widziałem i wiem co słyszałem.
    I po prostu wiem do czego nauczyciele są zdolni, więc płakać nad ich „złym” losem nie mam zamiaru.

  27. Marucha said

    RE 26:
    Pan nie widzi różnicy między „płakaniem nad złym losem nauczycieli”, a sprostowaniem bądź podaniem faktów, które nie bardzo zgadzają się z poglądami większości mieszkańców Qrwolandii.
    Podobnie, jak inni nie widzą różnicy między „włażeniem Putinowi w dupę”, a nie najeżdżaniem na niego bez powodu.

  28. Marucha said

    Re 25:
    Po za tym w swojej historii szkolnictwa w wielkiej liczbie uczyli mnie nauczyciele partacze, którzy przez stygmatyzacje widocznie wyżywali się na uczniach pochodzących z mniej zamożnych rodzin. Sorki, ale takich dupków nauczycieli dużo spodlałem w swoich latach szkolnych( co nie zmienia faktu, że parę było naprawdę sensownych). Wiec nie jestem skory do płaczu nad nadętymi postulatami nauczycieli.

    A ja spotkałem paru nieodpowiednich księży – więc nie mam zamiaru użalać się nad wandalizowaniem i profanowaniem kościołów, napadami na kapłanów, laniem pomyj na Kościół przez żydomedia itd.
    To chciał Pan zasugerować?

  29. NICK said

    Drogi Panie Amadeus.
    Też miałem partaczy – nauczycieli. Niewielu. Większość to byli ‚guru”. Jak we Gajówce, czego sam nie doceniam… . Jak wówczas nie doceniałem… .
    Pana wpis spowodował, dziękuję, że ODWIEDZĘ swego wychowawcę. Z ogólniaka.
    Pana Andrzeja. „Andzię”.

  30. Amadeus said

    Ad Pan Marucha

    Przepraszam, ale tekst przez sformułowania np. NIKT INNY, wolałbym, chciałbym, JAK WSZYSCY, itp. powoduje, że tekst nie jest tylko informacyjną notką, ale ma wzbudzić rozczulanie się nad domniemanym złym losem nauczycieli. Jak oni to mają tragicznie a wszyscy inni mają wspaniale.
    Ten tekst ma taki wydźwięk i jest w takim tonie pisany.

    A to, że oni maja tyle wolnego ile ludzie w innym zawodzie, no nie tego też bym nie powiedział. Mają więcej, może nie dużo więcej, ale więcej.
    Przepraszam ale nie będę się rozczulać czy użalać czy w jakiejkolwiek formie popierać każdego co cokolwiek napisze np. w takim stylu jak ten nauczyciel.

  31. Nemo said

    @24 Marucha

    „W którym miejscu wyczytałem, że Pan stoi po stronie MEN?
    Z tego, że Pan najeżdża na nauczycielkę, która zapragnęła sprostować mity i legendy miejskie tyczące tego zawodu.”

    Nie stoję po stronie MEN panie Gajowy. Pan odebrał ten artykuł po swojemu a ja po swojemu i tyle. Na tej samej zasadzie zostałem dziś „ruskim agentem” dlatego, że stanąłem po stronie bojowników ze wschodniej Ukrainy.

  32. Marucha said

    Re 30:
    Pan znowu o jakimś „rozczulaniu się” nad losem czy zazdroszczeniu innym, że „mają wspaniale”.

    Widzę, że zwykłe sprostowanie mitów krążących w Qrwolandii – a także (b. łagodny) protest przeciwko bezpłatnemu przerzucaniu obowiązków rodziców na nauczycieli, jest nie do strawienia.
    Sformułowania autorki mogą być mniej lub bardziej szczęśliwe, lecz w niczym to nie zmienia istoty sprawy.
    Nauczyciele są w Polsce traktowani jak śmiecie, a jeszcze Pan Minister dokłada się do tego.
    Kurwa,.

  33. Amadeus said

    Ad Pan Marucha

    A ja spotkałem paru nieodpowiednich księży – więc nie mam zamiaru użalać się nad wandalizowaniem i profanowaniem kościołów, napadami na kapłanów, laniem pomyj na Kościół przez żydomedia itd.
    To chciał Pan zasugerować?

    Mamy zejść do poziomu piaskownicy?

    Nikt nie niszczy szkoły i ich nie profanuje (chyba że patrzyć na to głębiej robią to właśnie nauczyciele).
    Nikt nie napada na nauczycieli (chyba żeby zaraz na takie kłamstwo wpadli) i nikt nie kłamie na temat szkoły czy nauczycieli (chyba, że robią to nauczyciele jak np ten powyżej).
    Więc co ma piernik do wiatraka?
    Jeżeli jakiś ksiądz rzeczywiście zrobił coś złego to powinien za to odpowiedzieć.

    Albo popatrzymy na rzeczywistość w prawdzie, albo sami siebie będziemy okłamywać tylko dla naszego lepszego samopoczucia.

  34. Inkwizytor said

    Niemo przygłupie, pracowałeś kiedykolwiek w szkole ? Goowno wiesz o pracy nauczyciela. I taki zjeb się wymądrza !!!

  35. Nemo said

    @34 Inkwizytor

    Bardzo merytorycznie chamie. Bez komentarza.

  36. Inkwizytor said

    I dobrze głąbie nie komentuj bo i tak nie masz nic ciekawego do powiedzenia.

  37. NICK said

    P. Amadeus. We (33) to już się Pan rozłożył. A jak tak? To na łatwiznę nie idę!!!
    Goń Pan dalej.

  38. Nemo said

    @36 Inkwizytor

    Twoich wpisów z całą pewnością nie.

  39. NICK said

    Paaanowie, połajanki?
    Sedno wniwecz???
    Dobranoc. Dość.

  40. Amadeus said

    Ad 37 NICK
    Z całym szacunkiem, ale pana opinia jest nic nie warta ponieważ jest subiektywna, a nie obiektywna.
    Jest pan z tym tematem związany uczuciowo, rodzinnie i zawodowo.
    Nie jest pan zdolny na popatrzenie na te zagadnienie obiektywnie. Co nie można pana za to winić. Ale pana zdanie jest w tym przypadku nic nie warte.

    Najbardziej obiektywne są opinie tych, którzy nie mają zielonego pojęcia o temacie, prawda?
    Admin

  41. Marucha said

    Re 33:
    To Pan zszedł do poziomu piaskownicy – z faktu, że spotkał Pan jakichś niewłaściwych nauczycieli wysnuwa Pan wniosek, że wszyscy oni to jedna rozwydrzona banda roszczeniowców
    Pana wkurzyło po prostu, że nauczycielka usiłuje się bronić – a kto jej, roszczeniówie,dał do tego prawo? Wiadomo, że nauczyciele mnóstwo zarabiają, mają dużo wolnego itd. itp. a chcieliby jeszcze więcej,

    Ja, przytaczając przykład z księdzem (analogia rzuca się w oczy) obnażyłem tylko miałkość Pana rozumowania, a nawet nie rozumowania, tylko jakiegoś instynktownie niechętnego nastawienia do nauczycieli.

  42. Boydar said

    Z wrodzoną złośliwością pragnę zauważyć, że w aspekcie porównywania różnych zawodów urawniłowka do niczego dobrego nie prowadzi. Fakt, że po obiekcie łażą szczury, hordy prusaków i kłębią się stada much jest obrzydliwy i potencjalnie chorobotwórczy. Jednak zagrożenie i ew. skutki będą dla nas zasadniczo różne, w zależności czy dotyczy owa patologia domu starców, jednostki wojskowej czy oddziału noworodków. Zawód nauczyciela w społeczeństwie porównywalny jest dla mnie z powołaniem kapłana, szczególnie w klasach młodszych. Lekce sobie ważenie tych spraw będzie miało i już ma, nieobliczalnie tragiczne konsekwencje.

  43. Amadeus said

    Najbardziej obiektywne są opinie tych, którzy nie mają zielonego pojęcia o temacie, prawda?
    Admin

    Tak, a najbardziej obiektywni to ci co są umaczani w tym zawodzie po uszy i nie powiedzą nic złego na jego temat bo boją się obrazić mamy, taty czy żony którzy są nauczycielami. Tak to oni są najbardziej obiektywni.

    Ad 41 Pan Marucha

    Podobnych bzdetów jak ten list nauczyciela znajdę u lewactwa i pedałów. Oni także napiszą że są nierozumiani, że na ich temat krążą tylko mity i że chcą żyć tak jak inni. I że są niesprawiedliwie traktowani.
    To według tego co pan piszę to też mam ich wesprzeć? W ramach walki o jedność narodu, tak?

    Sam pan to zaczął.

  44. Amadeus said

    A nauczyciela, który ten list napisał kopną bym tak w jego doo.pę żeby znalazł się na marsie za jego bezczelność i chamstwo.

    Ja zaś bym Panu tym samym odpłacił – za Pańskie chamstwo. – admin

  45. Miet said

    Parę słów i ode mnie – starego belfra, który przepracował w tym zawodzie 40 lat. Co prawda 38 jako nauczyciel akademicki – ale to nie jest ważne, niezależnie od rodzaju szkoły, czy jest to szkoła podstawowa, liceum, czy uniwersytet – wszyscy jesteśmy nauczycielami.
    Jestem całym sercem po stronie tych, którzy tutaj pozytywnie odnieśli się do tej nauczycielki i nie obchodzi mnie, że pan Amadeus uważa, że jestem z tym zawodem związany uczuciowo, więc nie mogę być obiektywny.
    Panie drogi, skąd takie wnioski??? Idąc za Pana logiką, każdy powinien się wypowiadać tylko w dziedzinach, z którymi nie jest związany uczuciowo??? Tylko ignorant może tak uważać, że związek uczuciowy musi stać w sprzeczności z obiektywizmem.

    Nie mam pojęcia, kto w Polsce wpadł na ten denny pomysł aby w czasie ferii świątecznych zmusić szkoły aby organizowały zajęcia dla uczniów – przecież o wiele prościej byłoby zlikwidować ferie i byłoby po sprawie.
    No tak, ale tutaj to już trzeba by było narazić się ogromnej rzeszy społeczeństwa, która by uznała taki ruch jako walkę z kościołem i religią. To byłoby za wiele – lepiej jest załatwić to co chcemy poprzez tylne wejście – zróbmy to tak aby ferie były ale tak, żeby ich nie było.:-)))
    Nie mam pojęcia, czy rzeczywiście jacyś rodzice wystąpili z wnioskiem aby ich „uwolnić” od dzieci w okresie przedświątecznym. W każdym bądź razie wczorajsze Wiadomości TVP roztrząsały ten problem tak jak by chodziło o sprawę nie cierpiącą zwłoki, i którą rząd powinien się bardzo mocno zająć. Tak jak by nie było ważniejszych spraw dla tego niby-rządu.

    Chcę tutaj paru osobom przypomnieć, że są zawody – nie tylko nauczycielskie – które nie da się wykonywać jedynie w ramach przewidzianych godzin pensum. Zawody, które zmuszają człowieka aby się z nimi nie rozstawać w domu a nawet i kosztem snu.
    Stresy, które trzeba przeżywać (przykład Pani Anne #15) trzymają nas w napięciu czasami przez całe dni, czy tygodnie albo i dłużej.
    Można by o tych sprawach pisać bez końca.
    Jedno jest pewne, że zarówno uczeń, jak i nauczyciel potrzebują odsapnięcia od szkoły – i do tego mają służyć ferie i wakacje – i do tego mają absolutne prawo.

  46. Marucha said

    Re 45:
    Pan Amadeus zaprezentował się tu jako pożyteczny idiota, biorący udział w nagonce na nauczycieli, lekarzy i inne zawody, które z jakichś względów przeszkadzają rządzącym Polską gangsterom.
    Nie dał żadnego konkretnego argumentu. Nic, oprócz totalnego pustosłowia.
    Nie wiem, może kiedyś dostał w szkole niezasłużoną dwójkę? Czy jedynkę?

  47. Normalny said

    re. 44
    Weeź deebilu i się wypałuuj.
    I tyle co do twoich mądrości (pewnie junior dostał jedynkę a przecież taki muundry po tacie i trzeba się wyżyć na kimś)
    Jak chcesz kogoś kopać to kopnij swoją matkę za to że cię nie wyskrobała palancie bez wychowania i jedną komórką(pewnie samsung) na stanie.
    Przepraszam resztę forumowiczów

  48. Marucha said

    Re 47:
    Pana Amadeusa ceniłem za jego wpisy – i nie mogę zrozumieć, co go ugryzło w temacie nauczycieli.
    Czy tak trudno pojąć, że ferie mają być feriami i że rodzice mają sami zająć się swoimi dziećmi, a nie zaganiać nauczycieli do opieki nad nimi?
    Może nauczyciele też mają SWOJE dzieci?

  49. Normalny said

    re 48
    Niestety większość ludzi nie umie się wyrwać z zaklętego kręgu inprintingu. Czasami w niektórych sprawach zdają się wypowiadać logicznie ale siła wpojonych obiegowych opinii jest wielka.
    Nie każdy jest zdolny odrzucić je wszystkie precz i wypracować własne. Siła mediów.
    Niestety.

  50. Amadeus said

    Dobra, przedstawie trzy przykłady z życia ludzi zatrudnionych na jak to nauczyciele nazywają o wiele lepszym systemie pracy niż oni wykonują.

    1) praca na produkcji ciągłej
    Stanie przez prawie 8 godzin, lub 10 lub nawet nieraz 12 godzin na nogach przy taśmie. Nie mogąc zejść z miejsca bez uzasadnionej przyczyny. Jeżeli się musi zejść z miejsca trzeba znaleźć kolegę który przypilnuje na chwile twojego stanowiska bo to produkcja ciągła.
    Dla wiedzy oburzonych mało-wiedzących widocznie:
    System 1 i 2 w toalecie: 1 – to siku, 2 to kupka. Na siku jest 3 min, na kupkę 5 min. Jak siedzisz więcej to odbijają ci z pensji ten czas.
    W wielu przypadkach praca w święta w weekendy a urlop dostajesz wtedy kiedy znajdzie się zastępstwo na twoje stanowisko. W innym przypadku nie ma urlopu. Praca na jedną, dwie lub trzy zmiany. W niejednokrotnie w permanentnym hałasie, że po paru latach ma ubytki w słuchu. W smrodzie lub w kontakcie z oparami które szkodzą zdrowiu. Za 1500 miesięcznie. I jest się zadowolonym bo ma się prace i można próbować wyżywić rodzinę. Z tego 1500 złotych jest odbijane na budżetówka z którego min. nauczyciele dostają pensje. I nie ma przerw na kawkę, herbatkę itp.

    2) Przykład z Polski firma przewozowa
    Kierowca ciężarówki wynajęty przez firmę X ( to rzeczywiście się zdarzyło) lub pracownik firmy X. Dostał zlecenie przewiezienia wyrobów z firmy X do firmy Y ( słyszałem tą opowieść od osoby zatrudnionej w firmie X. Nie pamiętam czy powiedziała nazwę tej firmy. Tego nie pamiętam). Wartość tych wyrobów była dużo liczona w setkach tysięcy czy miliona, jakoś tak. Miał eskortę ten kierowca z przodu i z tyłu. Zatrzymać się mógł tylko w wyznaczonym czasie, bo każde spóźnienie przywozu było karane i to ogromną kwotą.
    Zachciało mu się siusiu więc poinformował tych panów że musi się zatrzymać bo potrzebuje się wysikać. Ci panowie odpowiedzieli mu że nie może się zatrzymać. On nalegał oni się sprzeciwiali. w końcu kierowca nie wytrzymał i zatrzymał się na poboczu ruchliwej drogi wysiadł i szedł się załatwić ( no w końcu potrzeba organizmu). Ci panowie z przodu i z tyłu także się zatrzymali i podeszli do tego kierowcy. Jeden z tej ochrony choć ruchliwa droga wyją naładowany pistolet i przyłożył do skroni kierowcy mówiąc: ” jak teraz nie wrócisz za kierownice to dostaniesz kulkę w łeb” kierowca odparł: ” jak mnie teraz zabijesz to nikt nie dowiezie tego materiału” Więc kierowca przeżył i załatwił swoja potrzebę z przyłożonym pistoletem do głowy.
    (I choćby nie wiem jak niewiarygodnie ta historia wyglądała to miała ona miejsce i takie rzeczy się powtarzają. Bo liczy się pieniądz nie człowiek)

    Inna rzeczywista historia babka podpisał wydanie materiału wartego parę milionów. Ciężarówka na drodze została okradziona. Szef tej firmy chciał obciążyć dopuszczalną kwotą straty chyba to było 100000 złotych ta bakę co podpisała zezwolenie na wyjazd tej ciężarów. Jakby nie pomoc koleżanek straciła by prace z długiem 100000 złotych. A tak straciła prace, ale bez długu.

    To jest życie!, To jest real! O tym w telewizji nie powiedzą, więc swoją wiedze nie czerpie z telewizji tylko z własnego doświadczenia lub z rozmowy z ludźmi na przysłowiowej ulicy.

    I ci ludzie ze swoich pensji składają się na pensje nauczycieli.
    I niejedno krotnie ci ludzie mają wysokie wykształcenia lepsze niż niejeden nauczyciel.

    A teraz popatrzmy na prace nauczyciela
    Dajmy na to:
    trzy dni w tygodniu od poniedziałku do piątku nauczyciel przychodzi sobie na cztery czy pięć godzin lekcyjnych podkreślam lekcyjnych do szkoły. Co 45 min. ma przerwę która średnio trwa 10 min. Na przerwie oczywiście nie sprawdzi kartkówek, bo przecież dla niego także jest przerwa i ma prawo napić się kawki i poplotkować z innymi nauczycielami o tym jak okropny i ciężki jest zawód nauczyciela. I jak to uczeń może być lepiej ubrany niż nauczyciel.
    Po tych paru godzinach lekcyjnych wraca sobie nauczyciel z kartkówkami do domu, siądzie sobie w wygodnym ciepłym fotelu wyciągnie kartków albo i nie, albo nie ma co wyciągać bo nie ma nic do sprawdzenia. i sobie ponarzeka jaka to ciężką prace ma i że nikt go nie rozumie i nie szanuje. A dzieci hałasują w szkole.

    I wpada mu z nudów takie głupoty jak ten powyżej list z kwiatkami jak te:

    „a nie widzi niedogodności związanych z tym, że nauczyciel, jak NIKT INNY nie może wziąć urlopu w dowolnym terminie;”
    Więc widocznie wszyscy inni tylko nie nauczyciele mogą sobie brać urlop kiedy tylko chcą.

    lub:

    „wolałabym mieć JAK WSZYSCY 26 dni urlopu
    chciałabym JAK WSZYSCY móc odebrać dzień wolny za święto
    chiałabym JAK WSZYSCY móc uczestniczyć w pogrzebie bliskiej mi osoby,
    chciałabym pracować JAK WSZYSCY w określone dni i w określonych godzinach i mieć takie warunki pracy, żebym nie musiała przynosić pracy „papierkowej” do domu” itp.

    No jeżeli nauczyciele tak bardzo mają złą prace, a wszyscy inni maja lepszą, to może by chcieli pracować z pistoletem przyłożonym do skroni stojąc przez nieraz 12 godzin na nogach, sikać i kupkać na czas bo inaczej odbiją im od pensji za długi czas. Może chcą pracować w smrodzie i hałasie oraz środowisku, które jest złe dla zdrowia w święta czy nie w święta niejedno krotnie na trzy zmiany.

    Chyba by uciekł.

    Niestety nie biorę obrazu z mediów tylko że życia codziennego. I moje podejście do nauczycieli nie opiera się tylko na złych wspomnieniach co do nich.

    A co do braku szacunku do nauczycieli. To właśnie wina samych nauczycieli i przez takie liściki jak ten po wyżej.
    Z dużą chęcią bym ich bardziej szanował jakby sami nie dawali pretekstów do ich nieposzanowania.

    Niestety takie jest życie, czy się to komuś podoba czy nie.

  51. Marucha said

    Re 50:
    Tu nie chodzi o licytowanie się, jaki zawód ma gorzej.
    Chodziło o sprostowanie mitów, jakie narosły wokół zawodu nauczyciela – jakim i Pan ulega.
    A przede wszystkim o narzucanie im bezpłatnych nadgodzin, nawet podczas ferii.
    Pana opis pracy zwykłego nauczyciela ma tyle wspólnego z rzeczywistością, co Polska z praworządnością.
    Ale po co ja to piszę…

  52. zagrypiona said

    Niektóre komentarze pod tym artykułem dobitnie dowodzą, że władza odnosi sukces w napuszczaniu bydełka na nauczycieli. Takze i tego, ze niektórzy mają problem ze zrozumieniem (przeczytaniem ze zrozumieniem) artykułu. Mimo ze nawet sam Pan Gajowy tłumaczy znaczenie.

    Brak słów. Dlatego praca nauczyciela jest tak ciężka, bo nie dość ze zawód sam w sobie niełatwy, to jeszcze trzeba się mierzyć z rzeszą roszczeniowych rodziców którzy dziecko hoduja a nie wychowuja, no i społecznym motłochem, który tylko patrzy żeby drugiemu dokopać.

  53. Boydar said

    Właściwie to się już miałem nie odzywać, właściwie wszystko zostało powiedziane. Przyszła mi jednak do głowy taka konkluzja, która co niektórych może zreflektuje. Otóż, nauczyciel tylko wówczas nie ma problemów, gdy przyjmie preferowaną przez władze rolę qurwy, w dodatku zarażonej. Jeśli się upiera przy uczciwości, to dupę musi mieć naprawdę twardą. Bo walą w niego z każdej strony. I znikąd pomocy.

  54. Jacek said

    Stan umyslu nauczycielaki (semi-unisex „umysl”):

    ” Jako nauczyciel chciałabym”

    ” Jako rodzic informuję” …”również gdy pracowałam w innym zawodzie”

    „Jako obywatel proszę…”

    i powinno byc:

    „jako lojalna uniseksowa tzn obojnaczka ( tfu :lojalny uniseks, czyli obojnak) eliminuje rodzaj zenski z jezyka polskiego, w drodze zaplaty dostaje to na co sie skarze.”

    Nie wiem, czego się Pan czepia, bo to jest czepianie się. – admin

  55. Amadeus said

    Ad 51
    Tu nie chodzi o licytowanie się, jaki zawód ma gorzej.
    Chodziło o sprostowanie mitów, jakie narosły wokół zawodu nauczyciela – jakim i Pan ulega.
    A przede wszystkim o narzucanie im bezpłatnych nadgodzin, nawet podczas ferii.
    Pana opis pracy zwykłego nauczyciela ma tyle wspólnego z rzeczywistością, co Polska z praworządnością.
    Ale po co ja to piszę…

    To co mnie bolało wyrzuciłem z siebie, nieraz tak trzeba, oczyścić się.
    To, że nakazuje im MEN, aby pracowali w ferie czy w święta to niech się temu nauczyciele sprzeciwiają.
    Ale jak chcą być poszanowani to niech też szanują inne zawody czy ludzi a nie praktycznie za każdą swoją oficjalną wypowiedzią budują w około siebie otoczkę najbardziej pokrzywdzonego zawodu.
    Jakby ten powyższy list był pozbawiony paru stwierdzeń które już cytowałem, a skupiał by się tylko i wyłącznie na informacji o tym co próbuje zrobić MEN. Albo bym się nic nie odezwał, albo nawet poparł oburzenie nauczycieli w konflikcie z MEN. Ale tymi dodatkowymi i niepotrzebnymi wynurzeniami zaczęli budować swoje (jak to napisać) jakoby by byli najbardziej pokrzywdzoną grupą zawodową. (tak ten list głównie odebrałem)
    Przepraszam, to mnie doprowadziło do zdenerwowania.
    No niestety nie są najbardziej pokrzywdzoną grupa zawodową. I jeżeli chcą zwrócić opinie osób postronnych na swoją sytuacje lepiej, aby nie uderzali w te tony.
    Bo inaczej ludzie ich totalnie oleją i jeszcze pokażą im miejsce w szeregu.
    Więc nic tym nie wskórają.
    Nie nauczyciele odmitologizują się i pozostaną w wielkie czarnej dziurze.

  56. Marucha said

    Re 55:
    To, że nakazuje im MEN, aby pracowali w ferie czy w święta to niech się temu nauczyciele sprzeciwiają.
    No i właśnie ów list, zamieszczony w głównym artykule, był próbą takiego sprzeciwiania się. A Pan go zmieszał z błotem razem z autorką, która powinna Pana zdaniem dostać kopa w dupę za to, że ośmiela się mówić.

    Ale jak chcą być poszanowani to niech też szanują inne zawody czy ludzi …
    Nie wiem, gdzie Pan wyczytał o braku poszanowania dla innych zawodów czy ludzi.

    No niestety nie są najbardziej pokrzywdzoną grupa zawodową.
    Nie są. Są jeszcze np. kasjerki w supermarketach, by dać drastyczny przykład.
    Z tym, że żadnej innej grupy zawodowej nie atakuje się tak – z prawa, z lewa i ze środka – jak właśnie nauczycieli. Bo „mają długie wakacje”, „dobrze zarabiają”, „pracują niewiele godzin w tygodniu” i w ogóle w dupach im się poprzewracało.
    Nb. nauczyciel z wyższym wykształceniem (licencjat albo kolegium nauczycielskie) zarabia na początek aż 1739 zł na miesiąc.
    Magister z wykształceniem pedagogicznym – 2265 zł/mies.
    Kokosy. Nic, tylko tarzać się w kawiorze i chlać szampana kubłami.

    I jeżeli chcą zwrócić opinie osób postronnych na swoją sytuacje lepiej, aby nie uderzali w te tony.
    W jaki ton, Pana zdaniem, mają uderzyć?
    Mordę w kubeł i radia słuchać?
    List był napisany spokojnie, żadnych „tonów” w nim nie dostrzegłem ani nie usłyszałem.
    A to, że zaistniały w nim pewne błędy rzeczowe, nie zmienia jego wymowy: nauczyciel to chłopiec do bicia. Chłopiec, któremu każe się wykonywać obowiązki, uprzednio związawszy mu ręce i nogi.

  57. @56
    Nie dość, że takie kokosy zarabiają, to jeszcze muszą użerać się z kwiatem polskiej młodzieży. Wszystkich krytykantów nauczycieli od razu zaprosiłbym na staż w typowym gimnazjum lub zawodówce, a potem udzielił głosu na temat „Jak belfer ma fajnie i bezstresowo w robocie”.
    Idę o zakład, że nie wytrzymali by tam tygodnia bez strzelenia w pysk któremuś uczniowi, czego oczywiście teraz nie wolno.

  58. Marucha said

    Re 57:
    Nauczycielom odebrano wszelkie środki dyscyplinujące uczniów, nadano młodzieży jakieś pierdolone „prawa ucznia”… i w szkołach jest dokładnie tak, jak żydostwo zaplanowało.
    A jeszcze do kat 90-tych szkoły trzymały poziom.

  59. @58
    Dokładnie.

  60. Tekla said

    Moje dzieci w liceum uczył TAKI metematyk,że tam nie było problemu z dyscypliną ani z frekfencją, fakt wymagał ale uczył fantastycznie i był sprawiedliwy!
    Każdy kto przeszedł prze jego magiel bardzo dobrze sobie radził na studiach gdziekolwiek by sie nie znalazł..

  61. Jacek said

    ad admin

    nie to nie jest czepianie sie, to slownictwo odzwierciedla stan jej umyslu. Tej pani nie przeszkadza pranie umyslow, a raczej ich deprawowanie juz za mlodu, ktore uskutecznia i ktore sama akceptuje, dokuczaja jej jedynie „warunki socjalne” w jakich to robi. Pyta o to dlaczego ponosi kare?. Rownie dobrze zomowcy mogli narzekac na brak wkladki regeneracyjnej w zupie jaka im serwowano. Ja z nimi nie narzekalem.

    Ta pani skupiła się na kwestiach MIERZALNYCH. Pominęła oczywiście wiele innych aspektów, m.in. programy nauczania, bo to jest temat na oddzielny artykuł.
    Admin

  62. Do liceum z reguły idą jeszcze tacy, co mają poukładane w głowie.

  63. Boydar said

    Grisza, ci z Białej Podlaskiej też byli z liceum. MOJEGO QURWA !!!

  64. gd-ap said

    Bardzo dziękuję Panu Marusze za umieszczenie tego artykułu na łamach Gajówki, o co prosiłam w dziale „wolne tematy”.

    Problem dotyczy bezpośrednio mojego zawodu, zależało mi na poznaniu opinii czytelników Gajówki (jako ludzi światłych! ), abym mogła skonfrontować je z pretensjonalnym atakiem rodziców moich podopiecznych bezpośrednio na mnie oraz kolegów/kolezanek po fachu. Ataki z kazdym rokiem przybierają na sile, a „rodzice roszczeniowi” coraz częściej kojarzą mi się z pajacami zerwanymi z choinki. Nie chciałabym generalizować i wrzucać wszystkich do jednego worka , ale problem niestety narasta, a całość idzie w żłym kierunku. Bardzo złym.

    Panu Gajowemu ogromnie dziękuję za moderację komentarzy, za przyjętą postawę, zrozumienie problemu oraz wstawiennictwo.

    Ogólnie komentarze raczej mnie zasmuciły. Spodziewałam się rozwiązania ciekawej dyskusji, ale przeliczyłam się. Oznacza to kompletny brak zrozumienia problemu przez ludzi, i może lepiej niech to już tak zostanie – tracę wiarę w odbudowę silnego polskiego społeczeństwa. Odgrażanie się, zastraszanie ( …”dać kopa żeby znaleźć się na marsie” – pkt 44 ) , zawistne rachunki gorzkich żali, porównania z innymi zawodami, a że kupę ktoś jest zmuszony robić w 5 minut, Jedni piszą, bo lubią bić pianę, inni w ogóle nie wiedzą o czym piszą/mówią , poziom zakompleksienia i zidiocenia wielki , ze aż wstyd co niektórych czytać. I coraz większa niechęć do tego co się zawodowo wykonuje.

    Pozwolę sobie na porównanie murów szkoły, do koszarów jednostki wojskowej. Dla potrzeb tego porównania wyobraźmy sobie, że spełnione są następujące założenia:

    1. Brak tzw. „fali” , form przemocy, presji fizycznej i psychicznej nad szeregowym żołnierzem (dowódcy motywują kciukiem w górę OK, lub kciukiem w dół)
    2. Brak złodziejstwa, cwaniactwa i innych patologii typowych dla życia koszarowego
    3. Wszyscy rekruci mają jednakową sylwetkę, wagę, wzrost i zbliżone predyspozycje
    4. Ustalona jest hierachia (korpus szeregowych, korpus chorążych, korpus oficerów, korpus dowódców, generalicja … etc )
    5. Określony jest ścisły plan szkolenia wojska, oraz ramy czasowe trwania służby – wraz z przysługującymi urlopami, przepustkami …etc
    6. Dodajmy, że mamy infrastrukturę , sprzęt , przepisy regulujące , oraz Ministerstwo Nadzorujące … nazwijmy je – Ministerstwem Miłości
    7. Zakładamy koniecznie, że mamy bardzo dobrych dowódców, same klony generała. Sosabowskiego, oraz rotmiestrza Pileckiego.
    8. Służba wojskowa jest obowiązkowa,

    mamy więc armię, i przepuszczamy przez nią młodych rekrutów. Cel jest wszystkim znany. Społeczenstwo wie, że prawdziwy żołnierz , to ….

    Ale teraz pozwólmy matkom, babciom , ciociom wkraczać na teren jednostki , i zgłaszać dowódcom swoje uwagi.

    …..A proszę od mojego synka nie wymagać wiązania sznurowadeł w kokardki, bo syn się mocno stresuje. A proszę dla mojego dziecka zakupić obuwie na rzepy, bo on się stresuje..

    …A proszę mojego synka nie budzić tak rano, proszę dac mu się wysypiać.

    … A proszę dla mojego syna obniżyć płotek na torze cwiczeń, bo za wysoko, …. a za nisko, …. a za zimny ten płotek jak się syn rękoma łapie,

    …a łóżko za twarde, a drugą podusię przyniosłam synkowi do spania.

    … A prosze zająć się żołnierzem,, kiedy wypuszczacie go na przepustkę, bo akurat chciałabym, żeby będac na przepustce mógł być jednoczesnie na terenie jednostki, ponieważ drażni mnie, że pan rotmistrz ma zbyt wiele wolnego. Jeżeli tysiąc żołnierzy w trakcie trwania rocznej służby otrzymuje 10 przepsutek 24-godzinnych, to z prostego rachunku wynika, że masz 10 tys. dni wolnych od pracy w kazdym roku!!!!.

    … A proszę darować sobie te codzienne zmuszanie syna do robienia pompek podczas porannych świczeń. Pompki on robił z ojcem w domu … dużo pompek … on juz to potrafi , teraz prosze poprowadzić go indywidualnym tokiem, i zacząc skoki desantowe (mimo, że rekrut nie jest w stanie 1 raz podciągnąć się na drążku).

    …. Chciałabym poinformować pana generała, ze zabieram syna teraz na wczasy do Egiptu, a jak wrócimy , to chciałabym, aby pan generał nadrobił zaległy program z moim dzieckiem, bo to bardzo zdolny chłopak, i oczekuję nawet , ze pan generał wystawi zaraz po powrocie syna do tego konkursu sprawnościowego, w którym syn musi zdobyć głowną nagrodę. Musi, bo jest zdolny. A jesli pan generał tego nie potrafi , to może pan generał się nie nadaje do tego zawodu. który tak uparcie wykonuje. Może czas pomyśleć o przekwalifikowaniu się ???

    … Pan rotmistrz łaski mi nie robi, pan pracuje za moje pieniądze, ja z podatków płacę, a jak placę – to wymagam! Ty ..taki i …owaki.

    Tych bzdetów można by mnożyć, wszystko zależy od tego jaką kupę ktoś nosi pod czaszką.

  65. Amadeus said

    Rany ręce opadają
    Nauczyciele sami wybrali swój zawód nikt ich do tego nie przymuszał.
    Zbudowali sobie wyobrażenie o nim, i w te wyobrażenie uwierzyli. Przyszła rzeczywistość i z nią lament, że każdy musi zrozumieć nauczyciela, jak mu źle, jak nie dobrze, jak okropnie, jak wszyscy przeciw niemu itp. itd. podobnych bzdetów i farmazonów.

    A jak przychodzi co do czego. Jak przychodzi obronić wiedze przed zakusami jej zdegradowania przez ministerstwo to ze strony nauczycieli nic, cisza grobowa cisza i potulnie zgadzanie się na niszczenie nauczania. Fakt odnośnie ograniczenia liczby godzin historii. To protestowała garstka. Tak trochę, aby czasami MEN-u nie zezłościć. Poprotestowali trochę tak dla picu dla mediów i skończyli, a to co MEN chciał to nauczyciele wykonują potulnie i z uległością deprawując młodzież, skrzywiając ich moralność lub łamiąc ich sumienia. Rozpowszechniając tolerancje dla zboczeńców itp itd. Jakoś nie słyszę żeby nauczyciele protestowali przeciwko nauczeniu gender, lekcji wychowania seksualnego gdzie pedalizują małe dzieci. Jakoś cisza ze strony nauczycieli, żadnych ich protestów, żadnych listów, skarg, cisza i potulne wykonywanie zaleceń MEN. To kościół się temu sprzeciwia i to kościół jest atakowany i kler, a nie nauczyciele.

    Ale jak przychodzi sprawa z odebraniem wolnego nauczycielowi, dołożeniem jemu obowiązków nawet możliwie na obowiązkowych to lament się podnosi . Nagle znowu znajdują się wyleniałe i odkurzone hasła ” jak chcesz wiedzieć jak nauczycielowi jest źle to się z nim zamień” i „jesteśmy atakowani zewsząd”, „mało zarabiamy” i inne tego typy łzawe, wyleniałe, bzdety, slogany.
    Obłuda, hipokryzja, megalomania, egoizm i zakłamanie zatrważającej ilości nauczycieli sięga zenitu. Niedobrze mi się robi jak to widzę.

    Ale cóż głową muru nie przebije.
    Nie przebije się przez mur waszego zamku zbudowanego na iluzji i manipulacji jaką nauczyciele stosują względem opinii publicznej.

    A tutaj taki majstersztyk z roku temu:

    To nie żart! Związek Nauczycielstwa Polskiego broni… gender

    Związek Nauczycielstwa Polskiego wydał oświadczenie, w którym wyraża „zdecydowany sprzeciw wobec aktów agresji wymierzonych w nauczycielki i nauczycieli realizujących edukację równościową”. W piśmie brak jednak choćby jednego konkretnego przykładu, nie brak natomiast ogólników.

    ZNP w wystosowanym oświadczeniu powołuje się na aktualne rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej, w tym obowiązującą podstawę programową, w oparciu, o którą nauczyciele i nauczycielki prowadzą zajęcia.

    „Upowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących treści edukacyjnych programów równościowych oraz stosowanych na zajęciach z dziećmi i młodzieżą zabaw i ćwiczeń podważa zaufanie rodziców do instytucji szkoły oraz jej pracowników” – czytamy w oświadczeniu.

    Z pisma dowiadujemy się, że osoby krytykujące edukację genderową to pseudoedukatorzy, którzy mają wpływ na opinie przedstawicieli bliżej nieokreślonych środowisk akademickich. Przeciwko takiemu stanowi rzeczy ZNP oczywiście protestuje.

    „Związek Nauczycielstwa Polskiego protestuje przeciwko nieodpowiedzialnym wypowiedziom pseudoekspertów niemających wiedzy pedagogicznej i nieznających polskiego systemu edukacji. Szczególnie oburza nas fakt powoływania się na opinie przedstawicieli bliżej nieokreślonych środowisk akademickich z innych krajów, którzy nierzadko przenoszą do Polski własne fobie i obsesje wynikające z ich osobistych przekonań lub doświadczeń wyniesionych ze swoich krajów”.

    „ZNP pragnie podkreślić – czytamy w dalszej części oświadczenia – że zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami oświatowymi dodatkowe programy realizowane w przedszkolu czy szkole muszą uzyskać akceptację rad pedagogicznych i akceptację rodziców. Rozpowszechnianie plotek, że rodzice nie mają świadomości tego, co dzieje się w przedszkolu lub szkole traktujemy jako próbę zafałszowania rzeczywistości służącą dezawuowaniu kompetencji nauczycieli i polaryzacji społeczeństwa. Szerzenie podobnych opinii świadczy też o nieznajomości znaczenia pojęcia równości i o tym jak ważne jest kształtowanie postaw równościowych od najmłodszych lat”.

    ZNP zauważa także, „że programy równościowe służą przede wszystkim samym nauczycielkom i nauczycielom oraz rodzicom, mają bowiem pomóc im w umiejętnym reagowaniu na takie zjawiska jak: rosnący konsumpcjonizm wśród dzieci i młodzieży, wzrastająca dysproporcja pomiędzy poziomem wykształcenia chłopców i dziewcząt (educiation gender gap), przemoc rówieśnicza oparta na stereotypach płciowych, seksualizacja dzieci oraz kierowanie się stereotypami opartymi na płci w wyborze kierunków kształcenia i edukacji zawodowej”.

    ZNP w piśmie oświadczyło również, „że udzieli wszechstronnej pomocy nauczycielkom i nauczycielom, którzy starając się wypełniać jak najlepiej swoją powinność, jaką jest wychowanie do równości i demokracji, stali się ofiarami „antygenderowej” nagonki”.

    Jednocześnie związek skierował także listy do Minister Edukacji Narodowej, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Rzecznika Praw Dziecka z prośbą o zajęcie jednoznacznego stanowiska wobec aktów agresji wymierzonych w nauczycielki i nauczycieli realizujących edukację równościową.

    Niestety poza samym stwierdzeniem, że akty agresji są w piśnie nie zostały poparte ani jednym konkretnym przykładem. ZNP poprzestał na poinformowaniu o istnieniu zjawiska jedynie za pomocą ogólników.

    _________________

    Nauczyciele właśnie tac są żadnych konkretów tylko ogólniki. Zawsze i wszędzie.
    Jedynie co nauczyciele mogą ode mnie dostać to kopa w doopę.

    Może to są te ataki z prawa i lewa i zewsząd nauczycieli co panie Marucha. Te ataki o których wspomina ZNP?
    Tylko nawet przykładów nie umieją podać.

    Nie zmieni mi pan myślenia nt. nauczycieli.

  66. Amadeus said

    PS.
    „dołożeniem jemu obowiązków nawet możliwie na obowiązkowych”

    Tutaj powinno być:
    dołożeniem jemu obowiązków nawet możliwie nie obowiązkowych

  67. Marucha said

    Re 65:
    Tak, nauczyciele sami ten zawód wybrali – i nie chcą, aby krążyły o nim mity i wszyscy się na nich wyżywali za własne i swoich bachorów niepowodzenia.
    Że tylko garstka protestowała przeciwko degrengoladzie szkół czy genderyzmowi?
    A ilu, kurwa, polaczków zaprotestuje przeciwko wizycie żydowskiego bandyty Poroszenki w Polsce?
    Ilu zasranych polaczków-debilków protestowało przeciwko NATO, Izraelowi, przeciwko ,żydowskim mediom, przeciwko bydlakowi Grossowi?
    No, kurwa, ilu?
    A czym się różni Związek Nauczycielstwa od nauczycieli? Tym, czym każdy związek zawodowy od szeregowych członków. Tym, czym „polskie rządy” od Polaków.

    Udało się Panu mnie wkurwić.

  68. Tekla said

    O bardzo waznym fakcie nie wspomniano ,korupcja zżera szkolnictwo ..dyrektor ma prawo zatrudnić i często obsadza wakaty swoja rodziną !!

    Znam szkołę gdzie dyrektor jest panem i władca i grono pedagogiczne większość już około 70tki! niektórzy nawet nie zadali sobie trudu aby uczyc sie dalej tylko maja licencjaty dawne SN..

    Ponieważ jestem córką nauczycielki więc miałam mozliwośc obserwowania jak nauczyciel pracuje.. ale nauczyciel nauczyielowi nie równy!!

    W latach 60-70tych kontrolowano prace nauczyciela odgórlnie,wpadali inspektorzy do szkoły wchodzili do klasy a pózniej wystawiano opinię po lekcji..
    Dzis to wyglada tak ,że dyrektor podaje do wiadomosci kilka miesięcy wsześniej kiedy i u kogo bedzie na lekcji!!

    Okrojono wazne przedmioty jak j.polski ,matematyka,kosztem przedmiotów które są tylko po to ,zeby co niektórzy mieli pracę, takim np .przedmiotem jest kultura,..

    Skończyłam dobre liceum za komuny ,gdzie uczyli nauczyciele w większosci wykształceni przed wojną, moje dzieci juz miały inną edukacje jak wspomniałam tylko kilku nauczycieli było oddanych swojej pracy-misji.

    Może komandos Duda zajął by się faktycznymi problemami bolączkami oświaty ?

    No ale on ma wazniejsze zadania do odrobienia..

  69. Boydar said

    To że rodziną, nic w tym złego. Tyle że akurat rodzina insekta to też insekty.

  70. Amadeus said

    Ad. 67 Pan Marucha

    Udało się Panu mnie wkurwić.

    Nie jestem pana kopią. Pewne rzeczy inaczej odbieram i inaczej na nie patrze. To jest normalne, że w paru rzeczach będziemy po przeciwnej stronie i się pokłócimy. Ale szczerze mam nadzieje, że ta rzecz była ostatnią.
    Jestem przyzwyczajony do tego, że ludzi wyprowadzam z równowagi.
    Święta idą, nie trzeba się złościć.
    Wesołych Świąt Bożego Narodzenia dla wszystkich, czy ich lubię czy nie, czy toleruje czy nie. Dla tych co ich obraziłem i dla tych co mnie obrazili i złorzeczyli – Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego nowego roku.

    Ładnie napisane, ale wolałbym raczej, żeby mi Pan przyznał rację – admin

  71. Boydar said

    Jak Panu Gajowemu bardzo zależy, to ja mogę przyznać, przyznawanie Panu Gajowemu racji mam wkompilowane w jądro.

  72. Marucha said

    Re 71:
    Ależ Panie Boydar, przecież nie po to głoszę swoje poglądy i za nimi argumentuję, aby ktoś mi przyznawał rację…

  73. Boydar said

    Nie chcę się wymądrzać, ale na ten przykład ja, nie chciał bym przyznania racji od niektórych. Takie podpięcie w znacznym stopniu obciąża system. Poza tym, trzeba po chrześcijańsku dać szansę drugiemu człowiekowi, aby mógł głośno i wyraźnie wyartykułować – ‚tak, jestem głupim ch…jem’.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: