Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Porzucają rodziców w szpitalu przed świętami. „Nie chcą psuć sobie Wigilii”.

Posted by Marucha w dniu 2014-12-19 (Piątek)

Lekarze mówią na nie „babcie świąteczne” i zgodnie twierdzą, że od kilku lat zjawisko się nasila – coraz więcej rodzin zostawia swoich starych bliskich na święta traktując szpital jak przechowalnię.

Dr med. Bartłomiej Guzik, kardiolog z Krakowa stwierdza, że od pięciu – sześciu lat zjawisko się nasila. – Dotyczy to oddziałów ogólnych, internistycznych, geriatrycznych, bardzo często jest tak, że pacjenci ciężko chorzy lub po prostu starzy zgłaszani są przez rodziny tuż przed świętami z mniej lub bardziej wymyślonymi dolegliwościami. W pewnym wieku powód do hospitalizacji łatwo się znajdzie, więc można to zawsze uzasadnić. Co prawda rodziny zarzekają się, że będą odwiedzać bliskich, ale często jest tak, że pojawiają się dopiero po serii telefonów z przypomnieniem, że powinni zabrać matkę lub ojca do domu.

Dr Guzik zwraca uwagę na medyczny aspekt sprawy – to bardzo ważne, żeby hospitalizacja była jak najkrótsza, bo każdy dzień pobytu starszej osoby w szpitalu zwiększa ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych. Dla starszych osób zakażenia wewnątrzszpitalne są niebezpieczne dla życia. Szczególnie w okresie zimowym czas hospitalizacji powinien być skrócony do minimum żeby uniknąć powikłań wewnątrzszpitalnych. Ale kontakt z rodziną nieraz jest bardzo utrudniony – bliscy po prostu nie odbierają telefonu – mówi dr Guzik.

Pragnąca zachować anonimowość lekarka z Olsztyna, która porównuje zachowania pacjentów i ich rodzin w kilku miastach mówi, że nieraz zdarzają się sytuacje dramatyczne. Rodziny dosłownie wrzucają swoich bliskich do izby przyjęć i uciekają, nie sposób później skontaktować się z nimi. Niektórych trzeba straszyć policją i przypominać im o obowiązku alimentacyjnym, inaczej nie zabraliby rodzica do domu.

Po Nowym Roku zgłaszają się bez słowa – mówi dr Guzik. Zwraca uwagę, że personel medyczny już w pierwszych chwilach ma świadomość o co naprawdę chodzi, ale jest bezsilny. Trzeba po prostu pomóc temu człowiekowi, bo to on jest w najtrudniejszej sytuacji. Szpital i tak musi działać, a ten biedny człowiek wie, dlaczego tam trafił. I to jest najsmutniejsze, zwłaszcza gdy są świadomi, że najbliżsi nie znajdą dla nich czasu w okresie, gdy właśnie czas dla rodziny powinien być najważniejszy

– To bardzo przygnębiające zjawisko, ale tak rozpowszechnione, że już medycy są z tym oswojeni. Byłoby przygnębiające, gdyby to były pojedyncze przypadki, a to jest już powszechna praktyka, wydaje się więc banalna – mówi krakowski kardiolog. – Ludzie ludziom zgotowali ten los. To bardzo trudna sprawa, bo gdyby te rodziny choć zadbały o swoich bliskich, odwiedzały ich, złagodziłyby, osłodziły, ten trudny czas – ubolewa.

Kim są ludzie, którzy podrzucają swoich bliskich? Prof. Joanna Matuszkiewicz, kierownik kliniki internistycznej w Warszawie jest zdania, że prości ludzie tego nie robią, albo wyjątkowo rzadko. Najczęściej są to ludzie dobrze sytuowani, urządzeni, którzy na przykład uznali, że muszą wyjechać na święta do ciepłych krajów. Wtóruje jej lekarka z Olsztyna. Z jej obserwacji również wynika, że zjawisko to jest bardzo rzadkie w małych szpitalach miejskich, coraz częstsze zaś w aglomeracjach.

– Kiedyś przyszła znana aktorka żeby zostawić matkę „na przechowanie”. Personelowi tłumaczyła, że nie chce psuć swoim dzieciom Wigilii i świąt. A ta starsza kobieta była wszystkiego świadoma – ubolewa prof. Matuszkiewicz. Ubolewa też, że to szczególnie smutne, gdy dotyczy pacjentów z nowotworem. – Często to ostatnie święta w ich życiu, w ogóle ostatnie chwile ich życia, a są pozostawieni sami sobie. Kiedyś ludzie byli chyba bardziej skłonni do poświęceń – dodaje.

Rozmówcy KAI zwracają uwagę, że nie można uogólniać. – Są rodziny, które troszczą się o swoich seniorów – regularnie ich odwiedzają, przynoszą wigilię, nie można twierdzić, że absolutnie wszyscy starsi są porzuceni – mówi dr Guzik. – Bliscy, którzy przychodzą w czasie świąt, troszczą się nie tylko o swoich, ale i o innych pacjentów, dzielą się z nimi opłatkiem, starają się stworzyć atmosferę świąt. I to sprawia, że ten smutny czas robi się łatwiejszy do przetrwania przez starych, chorych, samotnych ludzi.

KAI, malk
http://www.pch24.pl

Komentarzy 13 to “Porzucają rodziców w szpitalu przed świętami. „Nie chcą psuć sobie Wigilii”.”

  1. Joannus said

    Szpital przechowalnia dla schorowanych niedołężnych rodziców i teściów. Teraz szkoły mają ”przechowywać” dzieci, najprawdopodobniej zawadzające i niechciane.
    Chyba niewiele czasu minie, gdy spełnią się słowa Pisma św.
    i powstaną dzieci przeciw rodzicom, i o śmierć ich przyprawią.
    Zasiew demokracji zachodniej i nauczania ”wielkiego rodaka” służą temu.
    Podzielam troskę o demografię z racji obawy o egzystencją Narodu Polskiego, niemniej jak mają sie rodzić takie dzieci włącznie z nagannym wychowaniem, lepiej niech się nie rodzą. Nie urągają Prawu Bożemu, nie zasilają zastępów piekielnych.
    Gdzieś pod Białą Podlaską 17 latek zkochanicą bestialsko morduje rodziców jak rzezne zwierzątka, czy to nie zwiastun tego o czym nadmieniłem.

  2. tiqwa said

    http://mieczducha888.blogspot.com/2014/09/charakterystyka-ludzi-w-czasach-konca.html

    , grzech i bezbożność będą dotykać coraz więcej ludzi w coraz mocniejszy sposób – kto odrzuca światło ten wpada w coraz większą ciemność, kto odrzuca dwa przykazania miłości ten wpada w coraz większą nienawiść, grzech

  3. ALI BABA said

    To jeszcze dobrze, że te wyrodne dzieci nie wywożą swoich rodziców do lasów na pastwę dzikich zwierząt….jak to drzewiej bywało NA TEJ PIĘKNEJ Ukrainie, a co nazywano tam „pomirki”.!

  4. efka said

    Zło zostało nam przepowiedziane, że tak będzie. Nie zwycięży ono w końcowym rozrachunku ale życie w takich warunkach wymagać będzie od nas szczególnego opowiedzenia się po właściwej stronie, zadbania o duchową czystość. Takiej dbałości wymaga się od osób świadomych. Zatem zamiast podniecać się narastającymi nieprawidłowościami trzeba skupić się na wskazywaniu właściwej drogi, bez takich drastycznych, szokujących wybryków. Trzeba domagać się od systemu państwowego,aby nie obciążała decyzjami zwyrodnialców wszystkich płatników.
    Należy żądać gdy lekarz określi koniec terminu leczenia naliczane i pokrywane przez takie osoby były koszty rzeczywistej opieki. Po kilku tysiącach na fakturze przejdzie cwaniakom ochota na takie zachowania. Z drugiej strony osoby starsze ograbione ze swoich emerytalnych składek nie posiadają środków aby opłacić sobie opiekunów gdy są w stanie „zależnym” do pomocy trzecich osób. 153 zł wypłacane z systemu to kpina.

  5. Tekla said

    Ja natomiast znam praktyki jak szpital wyrzucał cięzko chorych przed Świetami do domu ..To co ze starszymi ludzmi robiono w szpitalu to tylko ten widział,kto siedział przy chorym.

    Moja Mama 5 lat męczyła się ,musiałam zrezygnować z pracy,aby nie oddać Jej do przechowalni.

    Wiekszość lekarzy robiła łaskę ,że cokolwiek robi,nie mówiąc o pielegniarkach,najlepsze wspomnienia mam po sanitariuszach.

    Jak lezała Mama w szpitalu całymi dniami siedziałam przy niej , dostawała np. kroplówkę to nawet nie sprawdzali przez kilka godzin jak pacjent sie czuje,mogła kroplówka iśc sobie gdzie chce..plan był wykonany..
    Pielegniarki siedziały u siebie ,a chorzy byli skazani na pastwę losu.,czesto rządni kropli wody!
    Lekarze nawet nie wiedzieli często na co pacjent choruje.. wizyty tak wygladały ,ze tylko tam dłuzej stali gdzie był ktoś z duża kasą.

    W soboty i niedziele był jeden lekarz ,który miał ,,pod soba ” dwa duze oddziały ,wiec zamykał sie u siebie w gabinecie i ogladał telewizor.

    Gdy starsza osoba była cięzko chora od razu szpital kazał załatwiac Palium ,umierlnię.

    Mojego szwagra ciotka we Francji chora na raka przeleżała w szpitalu 3 lata! nawet fryzjerka przychodziła ją czesać,a miała 91 lat jak zmarła,nie była osoba majetna pracowała jako szwaczka.

    Mogłam bym ksiązke spisać przez co przeszłam z moją biedną Matką,pikanteri dodaje fakt ,ze jak budowano szpital ,to moi naiwni Rodzice dawali pieniadz na tą inwestycję!

  6. Re: Artykul..
    Wkrotce mlode pokolenie (zreszta mendialnie przez zydowskie szczekaczki zdeformowane etycznie i moralnie) bedzie zadac od tzw., „lekarzy” skrocenia „mak” swoim babciom i dziadkom wstrzykniecia „fenolu” czy innego smiertelnego „medykamentu”, by uzyskac troche „kasy” z tytulu ubezpieczenia polkrywajacego m.in., nowoczesna „kremacje” z wazonem nad „kominkiem…..”…no i zostanie na splaty rat za nowe autko…
    Oj, te „nowe pokolenie” az prosi sie, by zostalo spalone w ogniu piekielnym jako plewy…
    ============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  7. RomanK said

    Ja mysle panie Jasiu ze to nie nasz interes….
    POlak- Katolik nigdy by na cos takiego sie nie zdobyl. Nie pozowliloby mu Magisterium, historia rodowa i jego cechy narodowe.
    TO……. robia tylko wie pan Hazary…i niech se tak robia. NAM..nic do tego.

  8. zagrypiona said

    No ale to jest chyba kwestia błędów wychowawczych, jakie ci biedni starcy poczynili wychowując swoje dzieci. Gdyby ich wychowali na LUDZI to by problemu nie było, a jak ich chowali na nie wiem – rasę panów, no to rasa sie oczyszcza i na starców nie ma czasu. A swoją drogą… Dobrze sytuowani, wykształceni? Ciekawe…

    A z tymi bachorami co zarznęły rodziców nożami, to dyrektor szkoły twierdzi, że gdy na początku problem był zgłaszany rodzicom, ze dzieciak opuszcza lekcje i oceny mu sie pogorszyły, to KOCHAJACA MAMUSIA broniła syneczka…. Ten właśnie typ roszczeniowego rodzica który dzieciaka chowa na chama, buntując przeciw autorytetom i przymykając oko na na to co bachor robi. No to teraz ma, gryzie glebę. Jedak co jak co, ale jak widzę takie przypadki to stwierdzam, że niektórzy na dziecko powinni mieć pozwolenie – bo tylko hodują potencjalnych morderców i psychopatów.

  9. xenia said

    Mnie, ojca, posłuchajcie, dzieci,
    i tak postępujcie, abyście były zbawione.
    2 Albowiem Pan uczcił ojca przez dzieci,
    a prawa matki nad synami utwierdził.
    3 Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów,
    4 a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził.
    5 Kto czci ojca, radość mieć będzie z dzieci,
    a w czasie modlitwy swej będzie wysłuchany.
    6 Kto szanuje ojca, długo żyć będzie,
    a kto posłuszny jest Panu, da wytchnienie swej matce:
    7 jak panom służy tym, co go zrodzili.
    8 Czynem i słowem czcij ojca swego,
    aby spoczęło na tobie jego błogosławieństwo.
    9 Albowiem błogosławieństwo ojca podpiera domy dzieci,
    a przekleństwo matki wywraca fundamenty.
    10 Nie przechwalaj się niesławą ojca,
    albowiem hańba ojca nie jest dla ciebie chwałą.
    11 Chwała dla każdego człowieka płynie ze czci ojca,
    a matka w niesławie jest ujmą dla dzieci.
    12 Synu, wspomagaj swego ojca w starości,
    nie zasmucaj go w jego życiu.
    13 A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość,
    nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił.
    14 Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie,
    w miejsce grzechów zamieszka u ciebie1.
    15 W dzień utrapienia wspomni się o tobie,
    jak szron w piękną pogodę, tak rozpłyną się twoje grzechy.
    16 Kto porzuca ojca swego, jest jak bluźnierca,
    a przeklęty przez Pana, kto pobudza do gniewu swą matkę. są to obowiązki dzieci względem rodziców w/g prawa Bożego jeżeli dzieci zachowują się w sposób wyrodny to marny ich koniec.

  10. Re: 7 RomanK
    Wprost przeciwnie Panie Romanie, to dzieje sie na naszej Ziemi i to nikt inny, jak my Polacy jestesmy za taki stan odpowiedzialni…mimo, ze zydostwo nas finansowo sparalizowalo i oglupilo. Nie ma winy bez kary na ktora sami wlasnym milczeniem nie zasluzymy. NIc na „krzywy ryj”…Nie przeslizgniemy sie przed Sadem i plewy beda spalone w ogniu…
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  11. Maciej said

    Pamiętam jak ja jeździłem do mojego samotnego wuja do szpitala, robiłem popołudniami za położnego. To był horror – to jak działa służba zdrowia, tego nikt sobie nie jest wstnie wyobrazić jeśli tego niedoświadczy. Nie wiele potrzeba było, by starszym osobom pomóc, ale łzy stawały w oczach jak się stamtąd wychodziło – pomijam złość ze względu na świadomość kto za to odpowiada.

    Sam artykuł porażający, Pani Zagrypiona ma sporo racji.

  12. Zbyszko said

    Babcia nie pasuje do przedświątecznych reklam, gdzie nawet św Mikołaj jest piekną blondynką o długich nogach. Ale ta babcia mogłaby po Wigilii w luźnych rozmowach wspomiec Święta może trochę biedniejsze, ale za to bardziej szczęśliwe…
    Więc po co sobie psuc ten cały blichtr…

  13. jurek said

    Ludzie biegną , jak lemingi , przed siebie . Nie ma czasu na zastanowienie się nad sobą i swoim postępowaniem . Ważne jest to co ogólny trend z TV proponuje . A proponuje gardzić tym co dobre dla rodziny , dla wspólnoty . Czyli podstawa , fundament bytu człowieka . Wykształcenie pobudza te ” chłodne ” relacje międzyludzkie . Kariera ? przede wszystkim ? życie później ? Dla tych wszystkich co dostąpili tej wiary , meta jest na cmentarzu . Jak zwykle filozofia życia jest tym co nas określa . Pęd i popęd .

Sorry, the comment form is closed at this time.