Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Obłudna wizyta, potulne przyjęcie

Posted by Marucha w dniu 2014-12-20 (Sobota)

CO PISZĄ INNI: Rosyjska dziennikarka Irina Czajko tak ocenia wizytę Poroszenki w Warszawie

Podczas wizyty w Polsce prezydenta Ukrainy Piotra Poroszenkę pod budynkiem Sejmu powitała pikieta. Jej uczestnicy trzymali plakaty z napisami w rodzaju „Pamiętamy rzeź wołyńską”, albo „Nie – udziałowi polskich żołnierzy w misji NATO na Ukrainie”. Protestowali oni także przeciwko tolerowaniu przez polskie władze organizacji neofaszystowskich na Ukrainie.

Nieco później załgane przemówienie wygłoszone przez Poroszenkę w Sejmie polscy politycy nazwali „historycznym”. Natomiast historyk i publicysta, ekspert do spraw ukraińskich Bohdan Piętka w krótkim wywiadzie wypowiedział się następująco:

Ta wizyta posiada dwa różne wymiary – oficjalny, propagandowy, i realny, faktyczny. Jeśli spojrzymy na oficjalny aspekt sprawy, to nie sposób było nie zauważyć potoku górnolotnych frazesów na temat stosunków między Polską a Ukrainą. Dowiedziałem się, że mój kraj pragnie, tak samo jak wcześniej, pełnić rolę adwokata Ukrainy, pomagać jej w dążeniach europejskich. Ale oprócz górnolotnych frazesów usłyszałem też co innego, a mianowicie groteskę!

Gdy Poroszenko przemawiał w Sejmie, wspominał o „rewolucji godności”. Tak nazywał on wydarzenia, które miały miejsce na Ukrainie na przełomie 2013/2014 roku. Zaznaczył on, że ta rewolucja położyła nareszcie kres władzy oligarchów. I kto to mówił!? Zacząłem się śmiać, bo tacy oligarchowie, jak Petro Poroszenko, Igor Kołomojski i wielu innych, właśnie wówczas, poprzez tę rewolucję uzyskali całkowity dostęp do władzy.

Wizyta Poroszenki w Polsce, moim zdaniem, potwierdziła raz jeszcze, że o naszej polityce wschodniej decydują ludzie, którzy wielu rzeczy nie potrafią nawet zauważać.

Podczas rozmów z ukraińskim prezydentem polscy politycy ostentacyjnie i jak ognia unikali tematu historii wzajemnych stosunków, aby nie obrazić gościa. Absolutnie lekceważono fakt, że na Ukrainie tradycje banderowskie, profaszystowskie rozwijają się coraz bardziej. Natomiast prezydent Poroszenko nie tylko nie zamierza odcinać się od nich, a wręcz przeciwnie. W tym roku wprowadził tam święto narodowe 14 października, związane z historią UPA.
I ta decyzja nie wywołała żadnego oburzenia ze strony polskich władz. Dlaczego tak jest? Dlatego, że tradycja banderowska posiada jawnie wyrażone ukierunkowanie antyrosyjskie, wobec tego nie należy mieć do niej zastrzeżeń. To, że posiada ona także aspekt antypolski, o tym się już nie mówi.

Petro Poroszenko, przemawiając w Sejmie, postanowił mimo wszystko sięgnąć po historię. Powiedział: „Polityki nie da się zbudować na grobach”. Zabrzmiało to jak monstrualny nietakt! Przecież kiedyś te słowa skierowane zostały do potomków ofiar straszliwych zbrodni popełnionych przez UPA na Polakach w Galicji, na Wołyniu, na terenie Małopolski. Wówczas wypowiedziano je z szacunkiem, pamiętając o zabitych przez katów banderowskich.

Teraz jednak, gdy te same słowa powiedział w Warszawie prezydent Ukrainy, gdzie ciągle wychwala się „bohaterstwo” ukraińskich nacjonalistów, zabrzmiały one całkiem inaczej. Co odpowiedziała na to strona polska? Zbyła to grzecznym milczeniem. Obłudna wizyta spotkała się z potulnym przyjęciem. Frazesy, groteska i grzeczne milczenie o tragediach z nie tak dawnej przeszłości.

Przypominam, że w trakcie wizyty Poroszenki w Warszawie Polska potwierdziła raz jeszcze, że sprzyjać będzie aspiracjom unijnym Ukrainy, a co najważniejsze jej dążeniu do członkostwa w NATO. Aktywne zaangażowanie się Ukrainy w strukturach Paktu Północnoatlantyckiego może w oczywisty sposób skomplikować w przyszłości zapewnienie bezpieczeństwa dla całej Europy. Jednak polscy politycy, jak widać, wcale nie odczuwają zaniepokojenia z tego powodu.

Podobnie jak wcześniej odczuwają jedynie kolejny nawrót zoologicznej rusofobii.

Bogusław Jeznach
http://jeznach.neon24.pl

Komentarzy 16 do “Obłudna wizyta, potulne przyjęcie”

  1. Easy Terran said

    Mam nadzieję, że tych wszystkich zdrajców, co krzyczeli „Hierojam sława” na faszystowskim Majdanie, Polska społeczność ukara. Jeśli nie stryczkiem za zdradę Polski, to chociaż pierdlem „na wsjegda”.

  2. slowianin said

    Odnośnie artykułu…nie pojmuję dlaczego autor używa pojęć tzw,misji NATO choć wiadomo powszechnie że to słowo zastępcze, bo faktycznie są to wojny,Misja może być jedynie pokojowa. i co tera? Oj Panie autorze…..

  3. Pokręć said

    Dlatego mam do tej sprawy stosunek co najmniej ambiwalentny. Ukraińcy nadal czczą morderców, Rosjanie po wojnie właśnie tym mordercom oddali kawał Polski i, jakże polski Wołyń.
    Nie wiem, co zrobiliśmy Ukraińcom, czy Rosjanom, że nas tak „kochają”?

  4. Easy Terran said

    @Pokrec

    A za co Eskimosi nas nienawidzą?
    Cóżem dobrego ci uczynił, ze tak mnie nienawidzisz – jak to Indianie mawiali.

  5. Kar said

    re:3

    …nie tylko oni, panie Pokrec, bo zapomnial pan o trzeciej partii, o mNiemcach. Ale jest OK, bo mozemy pojsc demokratycznie wyluzowani do Tesco..

  6. Tekla said

    Ad.3
    Tu jeszcze UPA w wojnie mordowała Polaków mysli Pan ,że gdyby Wołyń zostałw Polsce byłoby inaczej?Tam tez by byli mordowani!

    http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm

  7. Pokręć said

    @Tekla: najlepiej by było, jakby po wojnie… Nieee, to niemożliwe. Tak sobie pomyślałem, że NKWD i KBW mogło robić po wojnie porządki z ukrofaszystami na Wołyniu zamiast gnać AK, które tak naprawdę jakieś antyrosyjskie nie było – dopóki Stalin i jego banda nie zaczęli ścigać AK, to nawet wspólnie robili akcje przeciwko Niemcom…
    Poza tym AK było znacznie mniej faszystowskie dla Rosji niż banderowcy. Ale jednak banderowcom pozwolili przetrwać.

  8. Zen said

    Dlaczego nikt z komentujacych nie zwracam uwagi na to ze UPA zostala specjalnie wychodowana po to zeby zatruwac stosunki we wschodniej Europie. Od poczatku byla chroniona przez Albo rosyjskich Albo polskich ,, zydow,, , ktorzy widzieli w nich sojusznika w walce politycznej z Polakami . Obecna sytuacja jest identyczna I oficjalnie przyjeta, szowinisci zydowscy oficjalnie spotykaja sie na okupowanym terytorium Polski . I maja przyzwolenie miedzynarodowej finansjery. Polacy moga jedynie pomachac flagami na ulicy a zydostwa obzera sie kawiorem I pije szampana na koszt podatnika …

  9. deV said

    „Wizyta Poroszenki w Polsce, moim zdaniem, potwierdziła raz jeszcze, że o naszej polityce wschodniej decydują ludzie, którzy wielu rzeczy nie potrafią nawet zauważać.”

    Ple, ple, ple… O polskiej polityce decydują żydowskie pachołki, płatne kurwy. Koniec, kropka.

  10. Stary warszawiak said

    Ad 9
    Od 1944 do 1989 po wszystkie wytyczne „nasz” niby polski rząd „jeździł” do Moskwy.
    A obecnie musimy czynić to co nam każe „zażydzona” Bruksela.
    A ponieważ w „naszym” sejmie, senacie, rządzie nie brakuje nie tylko pederastów i lejb, ale i koszernych to jest jak jest.
    I to jest taka sama prawda jak i to, że królowa Bona nie żyje.

  11. bobola said

    Historia Polski inaczej ocenia zdarzenia i postaci jakie pojawily sie na terenie Ukrainy za czasow Rzeczpospolitej Szlacheckiej i II RP oraz Polski Ludowej, niz to czyni aktualna historia Panstwa Ukrainskiego. Jest to normalne gdyz mamy do czynienia z dwoma populacjami walczacymi o ten sam habitat. Dlatego proponuje od dluzszego czasu aby zapropoowac Ukrainie przystapienie do federacji z Polska. Mysle oczywiscie o tej czesci populacji ukrainskiej, ktora orientuje sie na „zachod” Zwolennicy „wschodu ” moga utworzyc unie z Rosja czy pozostac niezalezni. Federacyjna Rzeczpospolita Polski i Ukrainy rozwiazala by problem ziem spornych dla obu populacji. Kazdy obywatel Federacji moglby osiedlic sie tam gdzie mu to odpowiada . Jednoczesnie duma Rosji nie ucierpialaby przez to, ze Unia Europejska weszlaby na jej strefe wplywow. Nowa federacja nie bylaby bowiem w calosci czescia Unii a byc moze nawet Polska wystapilaby z Unii tworzac wreszcie samodzielna strukture panstwowa.

  12. 5tudent said

    @9
    Dokładnie.

    Rzygać się chce gdy się po raz setny czyta o „głupocie” naszych polityków, albo o ich „krótkowzroczności”.

  13. czytelnik said

    Jacy politycy taka Polska !
    Jaka to roznica miedzy Zydami Wschodu a Zachodu ?
    A rasa na Ukrainie czy w Polsce z rodow piekielnych się wywodzi !

  14. NICK said

    Czy Admin nie zauważył wpisu (11)? Treści i nick’a?

  15. Marucha said

    Re 14:
    Nicka przegapiłem…

  16. kres_zam said

    Jakie potulne przyjęcie ? Zablokowaliśmy w Lublinie wszystkie miejsca, w których miał być Poroszenko. Spotkał się jedynie na obiektach zamkniętych na terenie jednostki wojskowej i otoczonym kordonem policji Centrum Kultury w Lublinie. Protestowało wiele środowisk z Lublina, Zamościa i okolic. Protest w Lublinie był o wiele silniejszy niż w Warszawie, o której wyłącznie się pisze. Załączam króciutki akcent na zakończenie pikiety przed Konsulatem Generalnym Ukrainy w Lublinie. Przedstawia ona „rozbicie UPA”. Pełny przekaz był kulturalny, ale bardzo mocny. Potem modlitwa w intencji ofiar ludobójstwa, złożenie wieńców i zapalenie zniczy pod krzyżami wołyńskimi. Pikiety trwały aż do wyjazdu Poroszenki na lotnisko w Świdniku co miało miejsce ok godz. 13:00.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: