Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Poroszenko w Lublinie

Posted by Marucha w dniu 2014-12-20 (Sobota)

Od prawie tygodnia Lubelska prasa i telewizja bije pianę, że prezydent Ukrainy odwiedzi Lublin – co za wyróżnienie dla naszego miasta.

Ale ciekawym jest jak potrafiono wprowadzić propagandę dezinformacji, że do końca nie wiadomo było, gdzie będzie obecny.

Na pewno spotka się na Wydziale Prawa na UMCS ze studentami ukraińskimi, na pewno odwiedzi Urząd Wojewódzki, na pewno będzie w Konsulacie Ukraińskim, ale na pewno odsłoni pomnik głodu na Ukrainie.

Rada Miasta Lublin wychodzi tej decyzji naprzeciw Uchwałą Nr 1210/XLVI/2014 z dnia 20 listopada 2014 r. wyraża zgodę na wzniesienie pomnika poświęconego Pamięci Milionów Ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-1933. Nowo wybrana Rada Miasta Lublin jako pierwszą uchwałę podjęła właśnie w tym temacie – nie fatalny stan dróg i chodników w naszym mieście był najważniejszy – nie stan wielu budynków – nie poprawa infrastruktury – czy dożywianie dzieci w szkołach – nie pomoc najuboższym – ale właśnie głód na Ukrainie w latach 1932-33.

Tylko co my do tego mamy – czy nie jest to krok aby Polaków obciążyć tą potworną zbrodnią Stalina. Powiedziałem wielu stacjom telewizji która była pod Centrum Kultury, że na Ukrainie właśnie takie pomniki powinny być stawiane a nie zbrodniarzom OUN-UPA, Banderze czy Szuchewyczowi. Kresowianie oraz środowiska kresowe chciały powitać Prezydenta aby przypomnieć o zbrodni OUN-UPA, oraz wyrazić protest rozporządzeniu Poroszenki który dzień 14 października – rocznicę powstania UPA nazwał Dniem Obrońcy Ojczyzny. Potrzeba powiedzieć, że ta kampania dezinformacji, gdzie będzie Poroszenko przyniosła skutek, bo oto Obóz Wielkiej Polski ustawił się przy Urzędzie Wojewódzkim, Kresowianie z Zamościa pod Konsulatem Ukraińskim, natomiast Kresowianie z Lublina i młodzież z Ruchu Narodowego zgromadzeni w jednym miejscu czekali na sygnał wyjścia –sygnałem miała być informacja gdzie jest Poroszenko.

Na godzinę 10 nie wszyscy mogą dostać się na miejsce zbiórki. Całe centrum zablokowała Policja – około godziny 10,15 mamy informację, że Poroszenko jedzie na ul. Radziszewskiego do Dowództwa Wielonarodowej Brygady w której skład wchodzą wojska ukraińskie. Ale już kilkanaście minut po 11 pojawia się w Centrum Kultury przy ul. Hempla, gdzie spotkał się ze studentami ukraińskimi. Wszyscy ruszamy pod Centrum Kultury – tutaj Policja utworzyła kilka szpalerów, brak możliwości dojścia bliżej, wejście tylko z zaproszeniami – Lublinianie za akcję Policji zapłacą z podatków – Rada Miasta wyrazi zgodę.

Kresowianie ustawiają się z jednej strony – Ruch Narodowy z drugiej strony ulicy Hempla – wznosimy okrzyki – „Wołyń Pamiętamy”. Około godziny 13,30 rusza sznur samochodów z Centrum Kultury. W jednym jest ten, który święto UPA podnosi do rangi Święta Obrońców Ojczyzny. Z rąk UPA nie przeżyło około 200 tysięcy Polaków na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich – nie przeszkadza to jednak władzom miasta i województwa z wielką pompą witać Poroszenkę. Właśnie po wizycie w Dowództwie Wielonarodowej Brygady miał się spotkać z władzami miasta i województwa, ale ten punkt programu został usunięty – i tutaj pokazał, gdzie ma nasze władze – i to należy przypisać jako pozytyw wizycie Poroszenki w Lublinie. Z Centrum Kultury, przy sygnałach radiowozów, udał się na lotnisko do Świdnika skąd odleciał do Kijowa. Lublin mógł znowu zaczerpnąć świeżego powietrza – które zatruł Poroszenko duchem Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Zdzisław Koguciuk
http://www.mysl-polska.pl

Komentarze 4 do “Poroszenko w Lublinie”

  1. Easy Terran said

    Nie związane z tematem, ale dostaję wścieklizny widząc UMCS.
    Czy durnie nie wiedzą, jak p. Maria się nazywała?!

  2. NICK said

    Ad (1).
    Też się wściekam.
    Maria Skłodowska – POLSKA noblistka. Wtedy Nobel jeszcze nobilitował… .
    Żabojady, we swych encyklopediach, piszą tak: Maria Curie, francuzka polskiego pochodzenia… . Te Noble uważają za swoje[sic!]. ‚Polskiego’ pochodzenia też, zapewne, wkrótce zniknie.
    Bez wątpienia – poprawnie jest: M. Skłodowska [+ew. -Curie].

    Widzimy dwa apekty.
    Primo: stopniowe i bezczelne przywłaszczanie POLSKICH uczonych; różnymi sposobami.
    Secundo: po co te baby zostawiają nazwiska panieńskie?
    Aspekt pierwszy – ZASADNICZY. Drugi – pół serio… .

    Artykuł. Z wizyty pewnej świni w Lublinie, tym razem uwydatnię „Dowództwo Międzynarodowej Brygady”. Tworzą ją Polacy, Litwini i „ukraińcy” [sic!]. Biada!

  3. Marucha said

    Re 2:
    Oczywiście po polsku jest Maria Skłodowska-Curie. Panieńskie nazwisko najpierw.

    Swoją drogą, gdyby Maria Skłodowska była kryminalistką, to bez względu na jej formalne obywatelstwo określano by ją jako Polkę…

  4. boristhenes said

    Reblogged this on Wolna Polska ?.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: