Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rosja przyjmuje ciosy bez zbędnych emocji

Posted by Marucha w dniu 2014-12-21 (Niedziela)

Czy w ogóle ktoś zauważył, że jak na razie Rosja jedynie cierpliwie przyjmuje ciosy? I to bez zbędnych emocji. Zachód z całą wściekłością złodziejskich spekulantów wyżył się na rublu tak bardzo, że spadek ceny rosyjskiej waluty przekroczył już jakiekolwiek logiczne wskaźniki. Jednakże pomimo tego, że rosyjska waluta jest już ekstremalnie nie dowartościowana, to jeszcze wszyscy żądni krwawych zysków nie rzucają się na wzrosty, licząc na kolejne rekordy.

Tymczasem Rosjanie spokojnie wykupują własną gospodarkę z rąk zagranicznych spekulantów, a strat wielkich funduszów inwestycyjnych, które miały w portfelach miliardowe inwestycje w strefie rubla nie da się już dłużej ukrywać, fundusze i banki – w tym największe, będą musiały zdywersyfikować straty poniesione w związku z polityką wojny gospodarczej, którą narzuciły rynkom kierujące się błędnym rozumieniem stosunków międzynarodowych zachodnie rządy.

Rosja już bardzo dużo wytrzymała, jednakże to nie wzrost cen zagranicznych walut boli Rosjan najbardziej, czynnikiem, który jest rzeczywiście problematyczny jest wymuszony wzrost stóp procentowych, ponieważ on oznacza, że ryzyko inflacji właśnie zbliża się szybkimi krokami.

Taki scenariusz gospodarka rosyjska już przerabiała nie jeden raz, ale tylko w tym przypadku mamy do czynienia z jawnym szkodnictwem gospodarczym dokonywanym przez zagraniczne instytucje. Skutków wzrostu oprocentowania kredytów, ale i depozytów nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, Rosjanie już są w bardzo ciekawej sytuacji – państwo ma olbrzymie ilości rubla, którego w panice pozbywają się inwestorzy i nie bardzo jest co za niego kupić. Ryzyko wejścia gospodarki na stopę inflacyjną jest olbrzymie i w skutkach bardzo kosztowne, dlatego bardziej opłaca się szybko reagować – nakłaniając ludzi do rozsądnego gospodarowania pieniędzmi niż pogłębiania szaleństwa, w tym znaczeniu, że jak na razie nie widać kotwić, którymi Rosjanie mogą się ustabilizować – poza jedną niezawodną – krajowymi wydatkami zbrojeniowymi, ruble wydane na zbrojenia napędzają gospodarkę, ale w ograniczonym stopniu rodzą inflację.

Naturalną odpowiedzią Rosjan na te działania będzie ściągnięcie własnych kapitałów zza granicy, dotyczy to zarówno funduszów transferowanych do zachodnich banków jak i rosyjskich inwestycji – przykładowo poczynionych na Ukrainie. Co siłą rzeczy będzie musiało spowodować pogłębienie kryzysu ukraińskiej gospodarki, ponieważ tam dzisiaj nie ma czym spłacać należności.

Równolegle przecież nie dzieje się nic złego, ponieważ zarówno gaz, jak i ropa oraz inne surowce nadal są chętnie kupowane na całym świecie. Oczywiście po nowych kursach, jednakże zapewniają stały dopływ gotówki, więc Rosji pieniędzy nie zabraknie, a w związku z dewaluacją rubla, na rynku wewnętrznym, jeżeli tylko uda się utrzymać inflację mniej więcej na poziomie nie przekraczającym maksymalnie 12-14%, to nic złego się nie wydarzy, ponieważ z czasem miliardy dolarów i euro na jakie Rosjanie wymienili swoje ruble, będą ponownie wymieniali na krajową walutę.

Perspektywy średniookresowe dla Rosji są pozytywne, a na tamtejszy rynek nie powróci ani jedna firma i ani jeden dolar spekulacyjnego kapitału, który przyczynił się do pogłębiania kryzysu. Miejsca międzynarodowych inwestorów zajmą Rosjanie i nie ma znaczenia czy przez krajowe, czy zagraniczne źródła finansowania – jeżeli ktoś chce łatwo stać się miliarderem, a jest gotów na ryzyko – nie ma dzisiaj lepszego interesu do zrobienia niż na giełdzie w Moskwie.

Na zachodzie już co bardziej świadomi politycy zaczęli głośno artykułować wyrazy zaniepokojenia sytuacją w Rosji, albowiem zdają sobie sprawę, że przekroczenie pewnej granicy może wywołać nieodwracalne skutki – nie tylko w relacjach międzynarodowych, ale także w konsekwencjach jakie spotkają Europę, którą Rosja będzie traktowała symetrycznie do tego, jak sama została potraktowana. Jak do tej chwili Rosja jedynie spokojnie i cierpliwie przyjmuje kolejne ciosy, nie czyniąc niczego w ramach retorsji, bo trudno za takowe uznać niewinne embargo dotyczące jej własnego rynku.

Nawet dla najbardziej naiwnego analityka politycznego i gospodarczego musi być jasnym, że coś tutaj nie gra, albowiem jak to jest możliwe że kraj o takim potencjale i takich możliwościach jak Federacja Rosyjska pozwala się w tak bezczelny sposób okradać międzynarodowym spekulantom? Jest naturalnym pytanie o reakcję Rosji – jaka ona będzie i kiedy nastąpi?

Właśnie na tym polega siła prawdziwych Imperiów, że mają suwerenność i swobodę interakcji. Jeżeli chcą, mogą podejmować działania, jeżeli nie chcą – mogą czekać. Właśnie czekanie jest tym co najbardziej w tej chwili drażni wielkiego demiurga na Zachodzie, ponieważ jego planiści nie są w stanie zrozumieć jak to jest możliwe, że po takich ciosach – rosyjskie społeczeństwo nadal masowo popiera władzę i ani myśli (poza haniebnymi wyjątkami) klękać przed zachodem prosząc o nowe kolorowane błyskotki i świecidełka, którymi zaślepiłoby swoje krwawiące zdradą Ojczyzny sumienie.

Nic takiego nie ma miejsca – Rosjanie okazali się prawdziwymi patriotami, znakomicie przeszli przez niesłychanie trudny egzamin jaki spadł na ich Ojczyznę, zachowując jedność i spokój. To już jest pełne zwycięstwo, nikt na Kremlu niczego nie musi robić, jedynie wystarczy pilnować, żeby nie było złodziejstwa, bo w takich sytuacjach najłatwiej robi się znakomite interesy życia.

Jednakże Zachód jest skonstruowany w ten sposób, że jeżeli nie ma nowych zdarzeń, które następują w przestrzeni medialnej po zdarzeniach minionych i dnia dzisiejszego – to żyje dniem codziennym. Społeczeństwa Europy Zachodniej już doskonale rozumieją (w większości), że droga konfliktowania się z Rosją oznacza utratę szeregu niezbędnych kontraktów gospodarczych oraz realne niebezpieczeństwo pojawienia się ludzi, dla których pokój i spokojne pokojowe współżycie nie będzie najważniejszym wyznacznikiem dla formułowania polityki międzynarodowej.

Przykładowo z takimi ludźmi mieliśmy do czynienia do niedawna u władzy w Polsce, ale na szczęście udało się ich pozbyć i odsunąć przez ich własny obóz (co tylko dowodzi jak byli niebezpieczni). Ten sam los czeka wielu polityków zachodnich, którzy mają poważne problemy z szefami największych unijnych koncernów, dobijających się do ich drzwi z pytaniami o Rosję. Przecież fabryki zwalniają, a z nadmiarem kapitału (osobny problem), który dotychczas kredytował Rosję – nie ma co zrobić, więc to są straty, bo stopy procentowe dla dużych kwot w Unii są ujemne.

Nie ma w europejskim biznesie nikogo, kto wyobrażałby sobie generowanie takich strat jak obecnie przez kolejne lata – przecież to oznacza zwolnienia i poszukiwanie zupełnie nowych opcji gospodarczych. Komu sprzedawać super drogie europejskie limuzyny i auta sportowe? Komu sprzedawać urządzenia elektrotechniczne i inne wyroby wysoko przetworzone? Przecież nie da się wszystkiego wcisnąć do krajów Zatoki Perskiej, a konkurowanie z Ameryką, która ma dwa lub nawet już trzy razy tańszą energię – BEZ WSPARCIA ZE STRONY ROSJI – będzie się musiało skończyć katastrofą, to znaczy ponownym wykupem europejskich aktywów przez graczy zza Atlantyku. To tylko kwestia czasu, te złe procesy zostały zapoczątkowane gorącymi i nieprzemyślanymi decyzjami o sankcjach wobec Rosji, które dzisiaj kosztują Rosję, a jutro będą kosztować Europę.

Jeżeli w międzyczasie wydarzy się na świecie coś niespodziewanego np. tzw. Państwo Islamskie pokona rząd w Bagdadzie i Damaszku – tworząc olbrzymi rzeczywisty organizm państwowych na post-państwowej przestrzeni Iraku i Syrii, to może nastąpić panika skierowana dokładnie w drugą stronę, ponieważ wówczas terroryści mieliby potencjał umożliwiający eksport ich niebezpiecznej ideologii do innych państw regionu.

Pomijając już w ogóle zagrożenie dla Izraela, które samo w sobie podgrzeje temperaturę regionalnego konfliktu. Jak wówczas będzie się zachowywać rynek ropy? Zadowoleni mogą być tylko sprzedawcy uzbrojenia – już teraz mają żniwa, przy czym uwaga – ponieważ państwa Zatoki poczują się zagrożone, czy wręcz przerażone wizją wielkiej islamskiej rewolucji, która zmiecie z tronów starych władców, to będą chciały kupić jak najwięcej uzbrojenia i wynająć jak najwięcej zagranicznych najemników (co nie jest tajemnicą), jako jedynej realnej siły, na której mogą opierać swoje rzeczywiste możliwości bojowe (przykładowo samoloty same nie latają potrzebują obsługi technicznej, podobnie czołgi).

To spowoduje, że będą potrzebowali więcej pieniędzy, a więcej pieniędzy oznacza sprzedać więcej ropy lub spowodować, żeby była droższa. W istniejących realiach o wiele łatwiej jest spowodować, żeby była droższa i natychmiast znikną wszystkie problemy regionu – będą pieniądze na rozbudowane przywileje socjalne dla swojej ludności, olbrzymie zakupy broni, opłacanie zagranicznych najemników, import wszystkiego jak wiadomo oraz jeszcze dadzą radę odłożyć, bez uszczuplania rezerw. Co to oznacza na rynku ropy jest oczywistym dla każdego. Zachód nie zaryzykuje – ryzyka przeniknięcia rewolucji islamskiej do bogatych krajów Zatoki i zrobi wszystko – podobnie jak te państwa z Iranem włącznie, żeby to szaleństwo przynajmniej w nieskończenie bogatym w ropę Iraku zakończyć.

Wnioski – Rosja nie musi robić nic, żeby wygrać tą partię gry strategicznej z Zachodem, wystarczy że zachowa wewnętrzną stabilność, której funkcją jest spokój mieszkańców gwarantujący ład społeczny. Zachód już wie, że polityka sankcji uderzy w niego rykoszetem, a kosztem tego uderzenia, którego nie ma czym zamortyzować mogą być kariery polityczne.

Co więcej nie ma jedności na Zachodzie, ponieważ dla wszystkich jest oczywistym, że na całej czarnej robocie zyskuje pewna była brytyjska kolonia położona pomiędzy dwoma oceanami a traci przede wszystkim Europa. Na to wszystko nakłada się ryzyko bliskowschodnie, jeżeli tam doszłoby do umocnienia się tzw. Państwa Islamskiego i uzyskania przez niego zdolności państwowych, w tym potencjału umożliwiającego eksport rewolucji, to dzisiejsze ceny ropy będziemy wspominać jako chwilowe zaburzenie sytuacji rynkowej, na której oczywiście ci co mieli zarobić, zarobili a reszta no cóż? Reszta ponosi konsekwencje inżynierii gospodarczej spekulantów i głupoty polityków w swoich krajach.

Krakauer
http://obserwatorpolityczny.pl

Komentarzy 11 to “Rosja przyjmuje ciosy bez zbędnych emocji”

  1. RomanK said

    Atak na Rosje poprzez obnizenie cen ropy i zlota…wykonczyl British Petroleum:-))))
    Przy okazji wykonczy tzw alternatywne zloza az jakim miala czerpac swoja rope Polska:-))))
    ROpa z Morza Polnocnego na granicy 60dollarow za barylke powoduje ze BP produkuje na granicy oplacalnosci…Ponizej jedzie w zawrotnym tepie do bankructwa…
    To samo cala plejada shale w USA….
    Rosjanie sprzedja po obnizonych cenach rope natychmiast kupujac za te doklary zloto po obnizonych cenach:-)))
    Poprostu de facto sprzedaja surowce za zloto….zwlaszcza uran..ktory kupuja wszyascy z uranowymi piecami a najwiecej USA:-))))
    Jesli ktoregos eranak Rosja oprze rubla o zloto…swiat lezy i kwiczy jak zarzynana swinia….

    Dzis rano poszla w swiat straszliwa wiadomosc….
    PUTIN…wg doskonalego i niezwykle anonimowego zrodla szykuje przy pomicy JHamas i Syrii berzposredni atak na …..Israel.

  2. RomanK said

  3. Ex said

    @RomanK 1 Bo po pierwsze coś takiego jak suwerenne państwo USA nie istnieje, a jedynie jest używane przez obcych do realizacji ich interesu. Po drugie Żydzi szykują się na dzień w którym wajcha zostanie przełożona i trzeba będzie mieć coś do zaoferowania Chinom, bo USA musi dogadać się z Rosją przeciw Chinom żeby w ogóle przetrwać.

  4. Boydar said

    Weź Pan nie sraj żarem, Panie Romanie; lubelskie lotnisko nie jest na taką okoliczność zupełnie przygotowane. Natychmiast należy wznowić wydania Grosa & consortes. I tłumaczyć na jidysz. I Jedwabne, plakaty, wykresy, szczegółowe opisy. Zdjęcia reklamowe polskich pieców krematoryjnych eksploatowanych z sukcesem w polskich obozach koncentracyjnych powinny wisieć na wszystkich płotach (może fabryka Cegielskiego zafirmowała by akcję promocyjną). No musimy się jakoś ratować, na Krym nie pojadą !!!

  5. jowram said

    Pan Prezydent Putin to jest genialny strateg. W roku 2009, kiedy na zachodzie szalał kryzys, PKB USA spadł o 2,8%, Pan Prezydent Putin, dla niepoznaki, spowodował spadek rosyjskiego PKB o 7,8%. Kiedy wszyscy już myśleli, ze Rosja chyli się ku upadkowi, a głupi Obama chciał zamontować na Krymie swoje bazy Pan Prezydent Putin, też dla niepoznaki, wysłał na Krym zielone ludziki, które z uzbrojeniem, które można kupić w każdym sklepie z zabawkami, załatwiły kilkaset tysięcy amerykańskich żołdaków, pewnych, że Krym jest ich. Zachodni idioci myślą, że spadek rubla to jest jakiś problem dla Rosji, tymczasem wiadomo jest, ze to była pułapka zastawiona na zachodnich spekulantów. To samo z ropą. To jest oczywiste, że to Rosja stoi za spadkami, które mają zniszczyć wydobycie ropy z łupków w USA. Za rok USA będą prosiły Rosję, aby im sprzedała chociaż kroplę ropy. Oczywiście wtedy Pan Putin będzie mógł się zemścić na USA, ale jak wiemy jest zbyt humanitarny aby to zrobić.

    Czy u Pana wszyscy aby zdrowi? – admin

  6. NICK said

    (4) Nie pisałem? Że ma ‚sraczkę’?
    Prześwietliłem dokumentnie p. Stana Tymińskiego. Moja opinia? Może być niewiele warta. Jedno wiemy z ust bezpośrednich – ‚order’. Stana dla RomanaK. Od kogo?
    Sami sobie sprawdźcie.

  7. NICK said

    Ach. Zapomniałem, przepraszam.
    Dobrej nocy.

  8. Boydar said

    Dobrej 🙂

  9. Boydar said

    Jak dla mnie, tekst Pana Jowrama (5) świadczy mimo wszystko, że powoli przekonuje się On do racjonalnej i uczciwej polityki Pańskiego Szwagra, tyle że nie bardzo Mu wypada tak od razu się do tego przyznać. Stąd też może i taka specyficzna forma poczucia humoru. Będzie dobrze.

  10. Henry said

    Nikt nie pisze i nie dyskutuje na temat ostatniej konferencji Putina w Moskwie.
    Ciekawe dlaczego ?
    Czy powiedzial za dozo prawdy ??
    Mozliwe, a w internecie nie moglem znalezdz zadnego tlumaczenia na jezyk polski.
    Tylko w prasie polskiej komentarze manipulujace i klamstwa co on tam powiedzial.
    Natomiast w jezyku niemieckim, angielskim czy francuskim mozna wszysko na zywo przeczytac co on tam powiedzial.
    Czego ci kundle boja sie prawdy??

    Czy tylko spleczenstwo innych panstw EU ma prawo do uslyszenia prawdy?
    A moze zasady i wartosci demokrycji we Francji, Niemczech czy Angli sa inne niz w Polsce ??

    Przypominam sobie jak mialem 10 – 12 lat wmawiano nam w szkole i w telewizji, ze w nocy Amerykanie spuszczaja
    z satelitow stonke na polskie ziemniaki.
    W tym samym czasie w szkole dawali nam bardzo smaczne buleczki i mleko jako pomoc z USA (URNA).
    Smak tych buleczek i cieplego mleka pamietam do dnia dzsiejszego.
    Zastanawialem sie wowczas jako chlopiec, dlaczego oni to robia ?
    Z jednej strony zrzucaja stonki, a z drugiej strony pomagaja wysylajac do Polski pszenna make i mleko w proszku.
    Cos tu nie gra, gdzie jest ta prawda ?

    Dzisiaj po 50 latach zastanawiam sie jaka jest wlasciwie roznica miedzy propaganda komunistyczna, a propaganda w dniu dzisiejszym niby wolnej Polski?

    Prawdziwych wiadomosci, co sie dzieje na Ukrainie nie mamy, jak ludzie cierpja,co tam sie dzieje, jaka jest wlasciwie geneza i przyczyna tego konfliktu na Ukrainie od poczatku nikt nie pisze i nie dyskutuje w medjach polskich.

    Nawet to co powiedzial Putin na ostatniej konferencji w tak wyznych sprawach dla calego swiata probuje sie w medjach polskich zatuszowac, a konentarze na ten temat nie odpowiadaja prawdzie.
    Chce krzyczec – Polacy , gdzie Wy zyjecie ?
    Jakie prawa,jakie media i propagande macie ?

    Bede jako czlowiek i jako chrzescianin niezmiernie wdzieczny jesli ktos pomoze mi w szukaniu odpowiedzi na drodze w poszukiwaniu prawdy.

    Pierwsi chrzescianie za gloszenie prawdy byli przesladowani, kamieniowani i ponosili smierc.
    A dzisiaj kundle , podlizusy boja sie pisac prawdy ?
    Gdzie my zyjemy ?
    Aby dalej utrzymac te wartosci demokracji i wolnosci, o ktora tak dlugo walczylismy mamy swiety obowiazek mowic, sluchac i pisac prawde – tak dopomoz (tym wszystkim co sa odpowiedzialni w Polsce) im Bog.

  11. RomanK said

    ad 4i5…Katharis…to process odzielenia wszy od …..wszarzy:-))))

Sorry, the comment form is closed at this time.