Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jak chodzić do góry nogami (z Biblią w ręce)

Posted by Marucha w dniu 2014-12-29 (Poniedziałek)

1. Dziwna a niesamowita opowieść o krawędzi Ziemi

Pierwszą część naszej wędrówki po średniowieczu poświęciliśmy ówczesnym poglądom na temat kształtu Ziemi. I okazała się ona okrągła. W obecnej, drugiej części zobaczymy, co w średniowieczu mniemano o możliwości mieszkania „z drugiej strony”, czyli „od dołu” Ziemi. Wydaje się bowiem, że od XIX wieku przesądów w tej sprawie narosło co najmniej tyle samo, co w kwestii kulistości naszego globu.

Tym razem za punkt wyjścia weźmiemy kilka przykładów z amerykańskiej literatury dla dzieci z przełomu XIX i XX wieku. Przed stu laty na tych właśnie źródłach całe pokolenie formowało swoje odczucia wobec średniowiecznej wiedzy i do dziś te właśnie teksty są ważnym elementem popularnej kultury dla ciekawych świata uczniów.

Zaczniemy od pewnej książki proponowanej do dziś amerykańskim rodzicom i nauczycielom (w ramach internetowego Baldwin Online Children’s Literature Project) jako materiał do edukowania dzieci w Stanach Zjednoczonych [1]. Prezentowana na tej internetowej stronie kolekcja składa się wyłącznie z klasyki, mającej kształtować wyobraźnię i wiedzę dzieci w XXI wieku. Zaraz sprawdzimy, czego można się tam dowiedzieć o planach Krzysztofa Kolumba.

Sięgnijmy więc do fragmentu książki dla dzieci opisującej problemy Kolumba po podjęciu decyzji dopłynięcia do Indii od strony zachodniej. Jak opisana jest reakcja jego otoczenia na te plany, które przecież wymagały uprzedniego założenia, że Ziemia jest kulą i że wobec tego ludzie mogą na niej mieszkać „z drugiej strony”? Oto czego dowiadują się dzieci z wydanej w 1909 roku książki:

„W tamtych czasach nawet najmądrzejsi ludzie myśleli, że Ziemia jest płaska jak stół. Sądzili, że jeśli okręt za daleko zapuści się w ocean, to spadnie z krawędzi Ziemi, głęboko w dół, do czarnej dziury, ogromnej i bezdennej […].

Wtedy właśnie Kolumb poszedł do króla i królowej i powiedział im o swoich planach. Król i królowa zadziwili się bardzo dziwnymi pomysłami Kolumba i zwołali mędrców, aby to omówić. Mędrcy Hiszpanii wyśmiali Kolumba. Powiedzieli:

«Według Kolumba Ziemia jest okrągła. Jeśli jest okrągła, to jak ludzie żyją po drugiej stronie? Musieliby przecież stać na głowie, deszcze i śnieg padałyby do góry, słońce nigdy by tam nie świeciło i zawsze byłoby ciemno. Nikt nie mógłby tam żyć!».

Mędrcy doradzili królowi i królowej, by Kolumbowi nie pomagać, gdyż jest szalony. A mali chłopcy i dziewczęta wyśmiewali się z Kolumba i stukali się w czoło, kiedy mijali go na ulicy, gdyż ich rodzice powiedzieli im, że Kolumb oszalał” [2].

Jak widać, na początku XX wieku przyjmowano za oczywistość, że takie właśnie były poglądy ludzi średniowiecza.

Istnieją jednak również bardziej malownicze prezentacje tych dawnych czasów. Oto kolejne źródło, które do dziś proponuje się początkującym uczniom, aby poznali historię Kolumba – ono również utwierdza w czytelnikach powszechne przekonanie o płaskości Ziemi pod koniec średniowiecza wraz ryzykiem spadnięcia za krawędź Ziemi w przypadku zbyt dalekiej podróży morskiej:

„Kolumb był jednym ze stosunkowo niewielu ludzi, którzy sądzili, że Ziemia jest okrągła. Powszechnie wierzono, że jest ona płaska i że jeśli ktoś wypłynąłby zbyt daleko na ocean, dotarłby do brzegu świata i spadłby w dół” [3].

Intryguje nas pytanie o rolę Kościoła w tej sprawie. Czy autorzy ośmieszający średniowieczne poglądy geograficzne nie podpierają się czasem autorytetem wiary? Istotnie spotykamy próby wywodzenia rzekomych średniowiecznych przesądów z Pisma Świętego.

„«Ale jeśli Ziemia jest okrągła», powiedział Kolumb, «to za burzliwym morzem nie leży piekło. Za morzem musi leżeć wschodni brzeg Azji». […]

«Nonsens», odrzekli sąsiedzi, «Ziemia nie jest okrągła, nie widzisz, że jest płaska? Nie wiesz, że Kosmas Indicopleustes, który żył na całe wieki przed tobą, mówił, że jest płaska, a wiedział to z Biblii?»” [4]

Ze świecą trzeba by dziś szukać kogoś, kto wiedziałby, któż to taki (żyjący w VI wieku) Kosmas Indicopleustes. W piętnastowiecznej Hiszpanii tym bardziej była to postać zupełnie nieznana, jego książki nie przetłumaczono nawet na łacinę (nie mówiąc oczywiście o hiszpańskim), a zatem raczej mało kto mógł się zapoznać z dziwną opowieścią Kosmasa o zamorskich podróżach. Nie przeszkadza to jednak autorowi książki dla dzieci, który prezentuje w przystępnej formie największe wydarzenia z historii świata, wpajać im przekonania, że o takiej osobie powszechnie wiedzieli sąsiedzi Kolumba. Jaka jest przyczyna umieszczenia tych wyimaginowanych opisów w książkach dla dzieci? Po prostu jest to jedyny dający się zidentyfikować autor średniowieczny, który przekonywał w ogóle o płaskości Ziemi…

Idźmy jednak dalej: wątek religijny, ulega rozbudowaniu o erudycyjne szczegóły, z coraz większą fantazją mnożone i ubarwiane:

„Kolumb spotkał się z klerem i z hiszpańską elitą w Salamance. Ludzie ci powiedzieli mu: «Myślisz, że Ziemia jest okrągła i jest zamieszkana z drugiej strony? Czy nie wiesz, że święci ojcowie Kościoła potępili takie poglądy? Chcesz przeciwstawiać się ojcom? Pismo Święte też mówi wyraźnie, że niebo rozpościera się jak namiot. A jak mogłaby to być prawda, jeśli Ziemia nie byłaby płaska jak grunt, na którym rozstawia się namioty? Twoja teoria to herezja!» […] Ileż było przycinków i drwin pośród mnichów na tego zarozumialca!” [5].

Są i tacy, które podają jeszcze dalsze szczegóły tej historii, a zwłaszcza odwagi Kolumba okazanej podczas spotkania z katolicką ciemnotą:

„Opowieści o wielkiej płaskiej Ziemi spoczywającej na grzbiecie słonia albo na ramionach giganta – w które wierzono w tamtych czasach – już Kolumbowi nie wystarczały […]. Mówił sobie: «Ja i tak wiem, że Ziemia jest okrągła» […].

«Posłuchajcie, co on mówi!», wołali ludzie. «Oszalał! Ośmiela się mówić, że Ziemia jest okrągła, podczas gdy wiemy, i wszyscy nasi przodkowie wiedzieli, że Ziemia jest płaska»”.

Rzekome opisy tej debaty stają się coraz bardziej zajmujące i detaliczne, łącznie ze wzmiankami o wybuchach śmiechu i powszechnych drwinach:

„Król zwołał radę mędrców, jak nazywali oni samych siebie […]. Kiedy mędrców zapytano o opinię, czy teorie te mogą być prawdziwe, wybuchnęli śmiechem:

«Ziemia okrągła!», wołali. «To absurd! Jeśli wyślemy flotę w głąb oceanu, na pewno dopłynie do krawędzi Ziemi i spadnie w dół!».

«Gdyby Ziemia była okrągła», mówili inni, «i gdyby ten szaleniec mógł popłynąć w dół, i stanąć tam na głowie na drugiej stronie kuli, jak mógłby wrócić? Czyżby nauczył się płynąć pod górę?»” [6].

Drwinom nie było więc końca, a na dowód tego czytelnicy pouczającej książki dla dzieci otrzymali nawet stosowną ilustrację: samotny Kolumb ze swoimi mapami w ręku stoi wobec licznego grona samozwańczych mędrców. Kim oni są? Raczej łatwo się domyślić, patrząc na ich sutanny, komże i klasztorne fryzury. No i trzymaną przez nich w ręku Biblię…

Powoli zaczyna się wyjaśniać uporczywość powtarzania tych niedorzeczności. Celem jest ośmieszenie intelektualnych przymiotów chrześcijaństwa:

„Szybki marsz starożytnych ku prawdzie o świecie został na długo wstrzymany. Już w III i IV w n.e. w Europie zdobyła dominującą pozycję nowa religia – chrześcijaństwo. […]. Opierając się na biblijnych przekazach i uznając je za prawdziwe, wielu myślicieli odrzuciło koncepcję kulistości Ziemi. Wyobrażenia kształtu świata znowu przybliżyły się do mistycznych i baśniowych, aniżeli [!] do popartych naukowymi ustaleniami. […] Epoka dominacji chrześcijaństwa zahamowała na pewien czas rozwój naukowej geografii”

– zapewnia tym razem polskie źródło, agencja Światowid „specjalizująca się w komunikacji społecznej” i zajmująca się m.in. „produkcją dokumentalnych oraz organizacją wielkich wydarzeń kulturalnych” [7].

Dla złagodzenia nastroju przytoczmy jeszcze łagodniejszą wersję tej opowieści, jaką przedstawia Wikipedia, prawdopodobnie najpopularniejsze dziś źródło wiedzy dla milionów internautów:

„W czasie, kiedy Kolumb przygotowywał swoją wyprawę, był poruszany temat kulistości Ziemi. Ewentualne dopłynięcie Kolumba do Indii potwierdziłoby tę teorię. Wiele innych wypraw morskich zostało zorganizowanych w celu udowodnienia teorii kulistości Ziemi przez dotarcie do Indii. Wśród społeczeństwa, a zwłaszcza marynarzy, ciągle żywe były jednak obawy, iż gdzieś na dalekim Atlantyku istnieje jakaś krawędź świata, spoza której nie ma już powrotu” [8].

2. W 80 dni dookoła świata (z katolickim kardynałem)

Opowieści o krawędzi Ziemi, z której może spaść śmiałek zapuszczający się zbyt daleko w ocean, rzeczywiście są dziwne i niesamowite. Tylko czy pochodzą one ze średniowiecza, a w szczególności od duchownych, uczonych i marynarzy, z którymi stykał się Kolumb? A może – podobnie jak historia o rzekomym średniowiecznym przekonaniu na temat płaskiej Ziemi – te opowieści są całkiem niedawne, mianowicie sięgają dziewiętnastowiecznej niechęci do katolickiego średniowiecza?

Zacznijmy od tego, czego mógłby się dowiedzieć Kolumb przy spotkaniu z uczonymi duchownymi swoich czasów. A nawet czego naprawdę się od nich dowiedział. Otóż odkrywca Ameryki przed swoją podróżą zaznajomił się nie tylko z Kosmografią Ptolemeusza, ale także z dziełem, które wywarło na niego znaczny wpływ, Imago mundi (czyli Obraz świata) kardynała Pierre’a d’Ailly (1350-1420). Książkę tę nawet zabrał ze sobą w podróż i poczynił na niej liczne notatki, które można oglądać w Sewilli [9]. Kardynał rozważał tam między innymi pewną hipotezę, mianowicie możliwość dotarcia do Indii od zachodu, i to w niezbyt długim czasie [10]. Ten duchowny, teolog i geograf zamieścił w swoim dziele mapę ziemskiego globu: zgodnie z ówczesną wiedzą lądy, podzielone na rozmaite strefy klimatyczne, rozmieszczono tam tylko na półkuli północnej [11}.

Przy okazji warto dowiedzieć się, jakie bywały owe średniowieczne „obrazy świata” (to bowiem znaczy tytuł Imago mundi) w tego typu uczonych pozycjach. Oto przykład zaczerpnięty z książki francuskiego księdza, Gautiera de Metz. On też stworzył dzieło prezentujące „obraz świata” (L’Image du monde) w roku 1246. Bardzo interesująca dziś dla nas jest jedna z ilustracji naszego globu [12].

Ta rycina pochodzi z XIII wieku

Spacerujący po Ziemi z boku i z dołu wydają się trzymać całkiem solidnie jej powierzchni. Jak to możliwe? Wyjaśni się to za chwilę…

Tymczasem dołączmy jeszcze pewien angielski rysunek okrągłej Ziemi z pochodzącej z około 1400 roku książki Vox clamantis. Widzimy tu portret łucznika, Johna Gowera, mierzącego do Ziemi: „Miotam moje pociski i wypuszczam moje strzały w świat. Gdzie sprawiedliwi są, żaden grot nie padnie, ale gdzie przewrotni żyją – zranieni zostaną” [13]. Ziemia jest tu okrągła jak piłka. Pewnie, że brakuje nam na niej lądów na półkuli południowej (nie odkryto jeszcze Australii i Antarktydy), a znanych wówczas kontynentów (Europy, Azji i Afryki) nie naznaczono tak dokładnie, jak byśmy tego dziś wymagali. Rzecz jasna, lądy są stłoczone na jednej czwartej ziemskiego globu, jak wykładano to przed epoką wielkich odkryć geograficznych. Ale co nas tu najbardziej interesuje: Ziemia jest ewidentnie kulą i obszar lądów dostępnych dla człowieka znajduje się nie tylko „z góry”.

3. Dante w stanie nieważkości

a. Do góry nogami?

A teraz od ilustracji przejdźmy do tekstów. Raz jeszcze zaczniemy od autora żyjącego w starożytności, a to dlatego, że jego wpływ na myśl średniowieczną był absolutnie dominujący. Mowa tu o św. Augustynie (364-430) i jego opinii na temat, jak określano to wówczas, antypodów. Tu ważna uwaga: Augustynowe antypody to raczej „Augustynowi antypodzi”, gdyż doktor Kościoła ma na myśli ludzi mieszkających na przeciwnej półkuli, a nie leżące tam tereny:

„Baśniom o antypodach, to jest ludziach z przeciwnej strony Ziemi, gdzie wtedy słońce wschodzi, kiedy u nas zachodzi, i że ludzie ci stąpają po Ziemi, która jest pod naszymi nogami z tamtej strony – nie ma podstaw do wierzenia […].
Choćby uważać świat za kulisty i okrągły lub choćby się tego jakoś i dowiodło, nie wynika jeszcze z tego, żeby po tamtej stronie wśród wód bezmiaru był też ląd jaki, a choćby i był – niekoniecznie ludzie tam być mają” [14].

Według doktora Kościoła Ziemia być może jest kulista (jak gdzie indziej wyjaśniał, nie do teologów, takich jak on, należało rozstrzyganie takich naukowych kwestii, ale do astronomów). Dopuszczał też możliwość istnienia tam jakichś lądów (przecież wówczas jeszcze nieodkrytych). Jednak nie wydawało mu się prawdopodobne, aby miał tam ktoś mieszkać.

Argumentem jednak nie było bynajmniej, jak mógłby myśleć uformowany na dziewiętnastowiecznych przesądach czytelnik, ryzyko spadnięcia z Ziemi „w dół”. Nie, ten argument w ogóle nie przyszedł mu do głowy, zapewne jako absurdalny. Powodem było powszechne przekonanie, że niemożliwa jest podróż przez równikowe gorąco na drugą stronę Ziemi, co uniemożliwiłoby ewentualną ewangelizację takich ludów. A przecież niewyobrażalne byłoby, aby Bóg stworzył ludzi, do których Ewangelia mogłaby nigdy nie dotrzeć…

b. Podróż do wnętrza Ziemi (na tysiąc lat przed Juliuszem Verne)

Czyżby więc niesamowite opowieści o spadaniu głową w dół z okrągłej Ziemi były fantazją? Tak, i to nie średniowieczną, ale znacznie późniejszą. Wielu uczonych wieków średnich wyraźnie mówiło o sile nazywanej dziś przez nas grawitacją. Tyle że według nich siła przyciągania powodowana była nie tyle przez wielką masę (jak na przykład kula ziemska), ale przez samą przestrzeń. To nie wielkie skupisko ziemskiej materii przyciągało według nich przedmioty, ale owa „grawitacja” była cechę samej przestrzeni, w której znajdowała się Ziemia. Różnica była jednak tylko teoretyczna: przecież skoro ziemska kula znalazła się w centrum świata, to i tak siła przyciągania zawsze kierowała się prostopadle ku powierzchni naszej planety i ku jej środkowi.

Żyjący na przełomie XI i XII wieku Rupert von Deutz (1070-1129) w swoim komentarzu do Księgi Rodzaju wspomina wyraźnie o takiej sile:

„Ziemia (orbis terrae) jest ze wszystkich stron opasana wodą, ze wszystkich też stron otoczona jest owiewającym ją powietrzem. Dlatego też gdyby pod kulą ziemską byli ludzie, których stopy skierowane byłyby przeciwnie niż nasze […], to nie musieliby bardziej obawiać się, że spadną, niż my – że porwie nas powietrze. Gdyż wszelki ciężar zmierza impetem swym ku Ziemi” [15].

Tytułem uzupełnienia warto dodać, jak przedstawiano sobie działanie siły grawitacji w późnośredniowiecznej fizyce. Pomocny był w tym myślowy eksperyment polegający na wyobrażeniu sobie skutków wykonania hipotetycznego tunelu przez całą kulę ziemską na wylot, tak aby tunel przechodził przez środek Ziemi. Angielski pisarz i teolog (oraz opat cystersów), Alexander Neckam (1157-1217), w swojej książce De naturis rerum opisał taki wyobrażony eksperyment w następujących słowach:

„W ciele kulistym miejscem najniższym jest to, które znajduje się w środku. Dlatego miejscem najniższym w Ziemi jest jej środek. Gdyby więc ktoś wyobraził sobie, że przewierciłoby się Ziemię poprzez jej środek, tak by powstał wielki otwór na wylot, i wrzuciłoby się tam wielki ołowiany ciężar, by bez przeszkód opadał w dół, to ruch tego ciężaru znalazłby punkt spoczynku w samym środku Ziemi.

Dlaczego? Gdyż oczywiście, gdyby taki ołów przekroczył w swoim ruchu środek Ziemi, już by nie spadał, ale zaczął wznosić się w górę” [16].

Św. Tomasz, mistrz średniowiecznej filozofii, wziął sobie za przykład ruch nie ołowianej kuli, ale wody:

„Nie należy myśleć o tym, co «na górze» i «na dole», w ten sposób, że coś mogłoby być «pod spodem» tego centrum, gdzie zakłada się, że istnieje pierwotne źródło wód: bo ruch od powierzchni Ziemi do jej środka jest spadkiem, ale gdyby woda miała dalej podążać wzdłuż linii prostej, to jej bieg byłby wznoszeniem się: bo ruch od środka [Ziemi] jest tym samym, co ruch w górę” [17].

Średniowieczni autorzy poruszali temat grawitacji nie tylko w terminach abstrakcyjnych przykładów, jak ruch metalowych kul lub cieków wodnych. Zobaczmy, jak to samo zagadnienie zostało przedstawione słowami poety, i to jednego z największych artystów w ludzkiej historii. Mowa tu o Dantem Alighieri i o jego Boskiej Komedii18, którą rozpoczął pisać mniej więcej w 1307 roku.

Z tego długiego dzieła zainteresuje nas tu najbardziej, co wydarzyło się, kiedy bohaterowie opowieści dotarli do samego centrum ziemskiej kuli. Najpierw, co warto odnotować, czytelnik dowiaduje się, że „w centrum” świata nie znajduje się bynajmniej doskonałość, ale miejsce… najgorsze! Tam właśnie jest mieszkanie szatana i najohydniejszych zdrajców. Dlatego kiedy wędrowcy – Dante wraz z przewodnikiem Wergiliuszem – zbliżają się do samego środka Ziemi (a więc i środka wszechświata), muszą przeciskać się obok uwięzionego w lodzie Lucyfera. I wtedy właśnie doszło do niezwykłego zaburzenia przestrzeni: przewodnik Dantego zwrócił się nagle głową tam, gdzie przedtem miał nogi (volse la testa ov’ elli avea le zanche)! Tylko w ten sposób mógł iść dalej.

Cóż się stało? Schodząc ciągle w dół, wędrowcy nagle doszli do punktu, w którym – nie zawracając przecież i idąc wciąż w tym samym kierunku wzdłuż tej samej linii prostej – zaczęli wchodzić. W stanie jakiejś przedziwnej „średniowiecznej nieważkości” obrócili się tak, że ich głowy zajęły miejsce nóg – ale kierunku wędrówki nie zmienili! Co do za punkt? Tylko nieuk, zaznacza Dante, nie znałby odpowiedzi na to pytanie, będąc „nieświadom, jaki punkt Ziemi przekroczył”.

Wędrowcy po minięciu środka Ziemi i centrum grawitacji zaczęli przechodzić na drugą stronę globu i znaleźli się pod półkulą północną: „dotarłeś pod naszą półkulę” – „tutaj jest ranek, gdy tam u nas jest wieczór”. To dlatego „z mroku Słońce ku zorzy przebiegło od razu” – choć „na górze” panowała noc, tu w tym samym czasie świeciło słońce.

A efekty grawitacyjne? „Przekroczyłeś punkt Ziemi, gdzie wszystkie ściągają ciężary” (tu passasti ‘l punto al qual si traggon d’ogne parte i pesi). Wędrowcom nie pozostało więc nic innego jak podążyć tunelem ciągnącym się przez całą półkulę południową. A wtedy, jak wyznaje w swojej poetyckiej wizji Dante:

„Zobaczyłem niebios światło cudne przez krągły otwór migocące z góry. Tędyśmy na świat wyszli, witać gwiazdy”.

Wszystko to oczywiście tylko poetycka, wyimaginowana podróż do wnętrza Ziemi. Ale autor posłużył się przyjętym za oczywistość modelem kulistej Ziemi z grawitacyjnym centrum położonym w samym jej środku.

Wrócimy teraz do św. Tomasza, który w XIII wieku wykorzystał starożytne teksty Arystotelesa, aby teoretycznie wyjaśnić ten problem zgodnie z ówczesnymi sformułowaniami praw fizyki. Nie wszystkie te naukowe tezy są do dziś aktualne, to prawda. Ale możemy być spokojni, że ani o słoniu stojącym na żółwiu, ani o okrętach spadających za krawędź świata nic tu nie znajdziemy.

„Wszelkie ciężkie ciała poruszają się w stronę środka [kulistej] Ziemi w taki sposób, że gdyby nie napotkały przeszkody, przedmioty poruszające się ze wszystkich kierunków spotkałyby się w środku Ziemi. Powodem jest to, że każdy porusza się po linii prostej, która jest prostopadła do linii stycznej do powierzchni Ziemi w miejscu kontaktu [z tą powierzchnią]. Dlatego też wszystkie ciężkie ciała pociągane są ku środkowi świata i środkowi Ziemi” [19].

c. Powrót do przyszłości

Jeśli tak się ma stan średniowiecznej wiedzy na temat ewentualności istnienia lądów zdatnych do zamieszkania z drugiej strony Ziemi, to dlaczego wciąż pokutuje odmalowany na początku naszego tekstu obraz? Skąd te powracające opisy rzekomej wiary średniowiecznych elit religijnych, politycznych i gospodarczych w grożący podróżnym spadek z krawędzi płaskiej Ziemi oraz w niemożność mieszkania „do góry nogami” po drugiej stronie ziemskiego globu? Owszem, część pedagogów zwraca już na to krytyczną uwagę [20], ale widać potrzebny jest dalszy skoordynowany wysiłek w tej kwestii.

Kto jest odpowiedzialny za upowszechnienie tej karykatury? Wskazuje się tutaj na kilka postaci. Pierwsza z nich to autor biografii Krzysztofa Kolumba z 1830 roku, Washington Irving. To on właśnie wymyślił spotkanie Kolumba z „radą mędrców”, która miała mu cytować teksty o płaskiej Ziemi autorstwa Laktancjusza z III wieku. To wyimaginowane spotkanie stało się z kolei wdzięcznym tematem dla grafików i ich z kolei fantazję mogliśmy podziwiać na załączonym wyżej obrazku [21] [Obrazka brak w oryginale – admin]. Mit ten uzyskał klasyczną formę w fikcyjnej Historii wojny nauki z teologią w chrześcijaństwie w dwóch tomach, napisanej przez Andrew Dicksona White’a w 1896 roku22. Istotną – i niezbyt chlubną – rolę odegrał tu też francuski historyk, Antoine-Jean Letronne (1787-1848). Przepełniony oświeceniową odrazą do katolickiego średniowiecza propagował z zapałem tezę, że większość ludzi w Europie wierzyła wtedy w płaską Ziemię i że taki pogląd dominował za czasów Kolumba [23].

Niech jednak ostatnim akcentem tego tekstu nie będą tego typu wymysły. Zakończmy raczej powtórzeniem średniowiecznego sformułowania św. Tomasza z Akwinu o właściwościach przyciągania ciał w okolicach naszego ziemskiego globu: „każdy przedmiot porusza się po linii prostej, która jest prostopadła do linii stycznej do powierzchni Ziemi w miejscu kontaktu z tą powierzchnią”.

1 The Baldwin Online Children’s Literature Project, Statement of Purpose, http://www.mainlesson.com/main/displayarticle.php?article=mission (2007).

2 F.W. Hutchison, The Man Who Found America, New York 1909, http://www.mainlesson.com/main/displayarticle.php?article=feature (2007).

3 Za: How Students Learn: History, Mathematics, and Science in the Classroom, http://books.nap.edu/openbook.php?record_id=10126&page=192 (2007).

4 J. Johonnot, Ten Great Events in History, V, http://www.authorama.com/ (2007).

5 Tamże.

6 M.L. Pratt, The Baldwin Project, American History Stories, t. I: Bringing Yesterday’s Classics to Today’s Children, Christopher Columbus, http://www.mainlesson.com/display.php?author=pratt&book=ahs1&story=columbus (2007).

7 Wiedza o Ziemi, Podróżnicy i odkrywcy, O Ziemi, http://www.ziemiaznieba.pl/file/index.php?strona=podroznicy.&&grup=oziemi (2007).

8 http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkie_odkrycia_geograficzne (2007).

9 http://www.wzks.uj.edu.pl/epi/2004/lha09/index1.html; http://www.cosmovisions.com/Ailly.htm%5D\ (2007).

10 http://www.cosmovisions.com/Ailly.htm (2007).

11 http://fr.wikipedia.org/wiki/Imago_mundi (2007).

12 http://en.wikipedia.org/wiki/Gautier_de_Metz (2007).

13 http://special.lib.gla.ac.uk/images/chaucer/H59_0006v.jpg (2007).

14 „Quod vero et antipodas esse fabulantur, id est homines a contraria parte terrae, ubi sol oritur, quando occidit nobis, adversa pedibus nostris calcare vestigia: nulla ratione credendum est […].

Nec attendunt, etiamsi figura conglobata et rutunda mundus esse credatur sive aliqua ratione monstretur, non tamen esse consequens, ut etiam ex illa parte ab aquarum congerie nuda sit terra; deinde etiamsi nuda sit, neque hoc statim necesse esse, ut homines habeat”, Augustyn, De civitate Dei, XVI, 9.

15 „Undique aquis orbis terrae cinctus est, undique circumfuso aere vallatus est. Quod si antipodes nostri sub terra obversi pedibus essent […] non magis illis timendum foret ne caderent deorsum, quam nobis pavendum est ne ruamus in coelum. Omnia namque pondera in terram nisu feruntur”, Rupert z Deutz, Commentarius in Genesim, 1,33; za: K.A. Vogel, Sphaera terrae – das mittelalterliche Bild der Erde und die kosmographische Revolution, Elektronische Dissertationen: Georg-August-Universität Göttingen, Philosophische Fakultät, 20 VI 1995, http://webdoc.sub.gwdg.de/diss/2000/vogel/ (IX 2007).

16 „In sphaerico autem corpore, illud quod medium est infimum est. Unde quod medium est in terra infimum est. Hinc est quod si terra in centro suo intelligatur esse perforata, ita quod magnus sit ibi hiatus, et descenderet maximum plumbi pondus sine omni obstaculo, quiesceret motus eius in terrae centro. Quidni? Si enim plumbum illud centrum transiret, non iam descenderet, sed ascenderet”, A. Neckam, De naturis rerum libri duo, 1,16; za: tamże.

17 Tomasz z Akwinu, Super meteora, II, III, 156,

http://www.intercards-nig.com/nigeriaop/kenny/CDtexts/Meteora.htm (2007).

18 Za: Dante Alighieri, Boska Komedia, tłum. E. Porębowicz, Kraków 2004, oraz Dante Alighieri, La Divina Commedia, Milano, 1966-1967, http://www.liberliber.it/biblioteca/a/alighieri/la_divina_commedia (2007).

19 Tomasz z Akwinu, In libros Aristotelis De caelo et mundo expositio, II, lectio 26, 526, http://www.intercards-nig.com/nigeriaop/kenny/CDtexts/DeCoelo.htm#2-20 (2007).

20 Por. np. How Students Learn: History, Mathematics, and Science in the Classroom, http://www.leavingcert.net/skoool/examcentre_jc.asp?id=1841;

http://books.nap.edu/openbook.php?record_id=10126&page=190 (2007).

21 T.E. Woods, The Flat Earth Myth, http://www.lewrockwell.com/woods/woods46.html (2007).

22 Tamże.

23 Tamże.

Ks. bp. Andrzej Siemieniewski
http://www.apologetyka.katolik.pl

Komentarzy 46 to “Jak chodzić do góry nogami (z Biblią w ręce)”

  1. RomanK said

    Colombo…. wiedzial znal i mapy i opisy Mnichow z Lyn…znal raporty z biblioteki vatykanskiej zehlarzy Portuhalskich jacy widzieli uciekajaca z Europy Armade Krzyzowcow…i opisywali ja dokladnie ze widzieli jak pod pelnymi zaglami kierowali sie na Zachod…tzn wiedzieli dokladnei gdzie plyna…
    Wiedzieli gdzie plyna w VII do X wieku Vikingowie majacy swoje krolestwo Vinlond w Kanadzie,,,
    I dlatego tez tak mocno az spotkal sie z Kolumbem admiral Piri Reiss…znakomity zeglarz Saracen, ktory po wysluchaniu -polubil Kolumbna i obniecal mu dac mapy…ktore Kolombo przerysowal…mial dokladne mapy calej ziemi…z Antarktyda i Australia…on tez wyprostowal mu pojecie ze nei dtrze do Indii..ale do calkowicie odrebnego poteznego landu ,ktory od Indii dzieli potezny ocean wiekszy niz Atlantycki….wyjasnil mu tez, ze mapy te sa bardzo starozytne i sa kopia wczesnijeszyh jakie byly p[rzed splaneim Biblioteki Alexandryjskiej.. Zreszta mapy Piri Teisa bylu robione kiedy Antarktyda byla wolna od lodu… i metoda zdjec satelitarnych….
    Jak widac nei zawsze ludzie madrzeja..sa okresy w ktorych glupienie masowe jest zasada…

  2. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka ostszega wszystkie czlowieki, sze ten artykul to jest nastepna pulapka zastawiona pszez pan Gajowy.

    Wszystkie czlowieki, kture wiesza sze ziemia jest plaska i chociasz to jest prawda, beda zbanowane.

  3. Agaton said

    Żeby próbowć zrozumieć sceptyków Kościoła Katolickiego jako instytucji należy przeczytać ten bestseller z przed 110 lat.
    2 tomy ale warto.
    https://archive.org/details/TheFoundationsOfThe19thCentury_362

  4. markglogg said

    Dyskusja z prof. Maruchą przeniosła się na kolejny wpis, więc, jako geofizyk i historyk nauki z wykształcenia, odpowiem na jego pytanie „dlaczego, począwszy od Oświecenia, zaczęto oskarżać średniowiecznych chrześcijan o wiarę w płaskość ziemi?

    Otóż, do momentu ugruntowania się chrześcijaństwa, w Imperium Romanum dominowała KULTURA HELLEŃSKA, w której nawet prości ludzie byli przekonani, że ZIEMIA JEST KULĄ. Wynikało to i z estetyki helleńskiej (kula to ideał piękna, i jeśli Bóg stworzył świat, to chciał go stworzyć pięknym – Platon w Timajosie) i ze zwykłych, codziennych obserwacji znikania statków za horyzontem, przez ludy żyjące nad Morzem Śródziemnym. (Promień Ziemi zmierzono podówczas z dokładnością 1% w porównaniu z pomiarami współczesnymi: zrobiono to, mierząc długość cienia jaki rzucają egipskie, jednakowej wysokości „gnomony” (patrz jego współczesna kopia poniżej) tego samego dnia w dwóch, odległych o ok. 100 km, miejscowościach nad biegnącym południkowo Nilem:

    Upadek Rzymu, spalenie (przez chrześcijan) biblioteki Aleksandryjskiej, rozpowszechniana przez prawnika Augustyna Aureliusza teza św. Pawła „wiedza nadyma” stanowiły doskonały grunt do przejęcia ANTYHELLENISTYCZNYCH mitów hebrajskich wzorowanych na religii Summerów, czyli krajów półpustynnych nie mających dostępu do morza. Stąd, dzięki przejęciu Ksiąg Żydowskich przez chrześcijan, upowszechniły się wśród nie lubiących obserwować świata Ojców Kościoła ŻYDO-SUMERYJSKIE koncepcje historii świata, łącznie z Potopem. (patrz prof. Anna Świderkówna „Rozmowy o Biblii”.

    Żydzi niewątpliwie wnieśli do tych mitów sumeryjskich (oraz egipskich) swoje, wyraźnie odmienne od wszystkich innych religii, ZROZUMIENIE NATURY JAKO CZEGOŚ ZŁEGO: ZŁYM był zachowujący się w sposób naturalny, nie lubiący wysiadywać w namiocie myśliwy Ezaw (Edom. od Adam’a pierwszego człowieka), złymi były BESTIE czyli dzikie ZWIERZĘTA, o których tak strasznie złe rzeczy wypisywał św. Jan w swym „Objawieniu”. No i oczywiście „dobry” św. Paweł przypominał pochodzącym z Greków chrześcijanom „jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury (helleńskiego) drzewa oliwnego, zostałeś wszczepiony wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne (judaizmu) itd.(Rz. 11, 13-29).

    No i ci „uduchowieni nauką św. Pawła chrześcijanie”, nie lubiący się, jak te „głupie zwierzęta” (jak chociażby nasze koty i psy) bezustannie się poruszać i węszyć za czymś nowym (wg. Arystotelesa „człowiek Z NATURY chce wiedzieć”) z łatwością przyswoili sobie rozmaite bez-myśli Biblii. Przytoczony przez Maruchę podróżnik do Indii Kosmas Indikopleustus, cytuję:

    W 547 r. wydał książkę Topografia chrześcijańska (Topographia Christiana), w której wyłożoną tam naukę oparł na Biblii, twierdząc, że: „Nie można wierzyć świeckiej nauce, która wyobraża sobie iż rozumem można objaśnić świat”. W rezultacie powstał prymitywny obraz świata, w którym Ziemia była nie tylko nieruchoma i płaska, ale miała kształt prostokąta. Pośrodku znajdowała się Palestyna, jako Ziemia Święta, zaś na północy wznosiła się ogromna góra. Wszystkie ciała niebieskie okrążały Ziemię, ale nigdy nie schodziły pod nią, kryły się tylko za ową górą, poruszając się przy tym po sferach obracanych przez specjalnych Aniołów. Cały ten świat ograniczony był z boków pionowymi ścianami, a u góry przykryty stropem, tworząc tym samym jakąś gigantyczną skrzynię, na której dnie leżała Ziemia. Na samej górze miał swą siedzibę Bóg, który czuwał nad całym światem. Wydania tego dzieła oraz przekładu na język francuski dokonała polska bizantynolog Wanda Wolska Conus w ramach prestiżowej serii Sources chrétiennes (1968).

    Mapa świata z Topographia Christiana, VI wiek

    A więc podsumujmy. To że Ziemia jest kulą dobrze wiedziano w starożytnym Rzymie, ale ta wiedza się „rozlazła” wraz z chrześcijaństwem i nauka jaką ja pobierałem w młodości, mianowicie „ciekawość pierwszy stopień do piekła”. Gdy Kolumb ruszał w drogę od Indii od zachodu, to obliczano, że promień ziemi jest aż o 60 % mniejszy niż ten obliczony w starożytności. A w to, że (stworzone przez Boga) zwierzęta nie potrafią, w sposób twórczy, modyfikować swych organów, by przy ich pomocy lepiej kontrolować otaczającą ich rzeczywistość (zjawisko przez Arystotelesa określane powstawaniem nowych przyzwyczajeń i od nich uzależnień) zarówno tzw. „kreacjoniści” jak i BIOLOGOWIE ŻYDO-DARWINOWSCY wierzą do dzisiaj.

  5. Marucha said

    Re 4:
    Panie Marku, Pana wpisy zaczynają posiadać znamiona inteligentnego trollingu…
    Zbyt dużo wiemy o historii chrześcijaństwa, aby kupować takie opowiastki.- jak choćby o spaleniu Biblioteki Aleksandryjskiej przez chrześcijan. Jak Panu nie wstyd, człowiekowi z tytułem naukowym…

  6. Boydar said

    To prawie wszystko prawda (4), doktorze Markglogg. Nie czepiając się jednak mało istotnych szczegółów, proszę wskazać, w którym miejscu tekstu jest to „coś” dla nas od Pana. Myśl, przekaz, konstruktywny wniosek, cokolwiek, co odróżnia Pana od mechanicznej infolinii.

  7. @5
    „jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury (helleńskiego) drzewa oliwnego, zostałeś wszczepiony wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne (judaizmu) itd.(Rz. 11, 13-29).

    Trzeba przypomnieć, że w nawiasach zawarta jest toporna interpretacja trolla Marklogg na temat tego co chciał przekazać Ewangelista

    „Gdy Kolumb ruszał w drogę od Indii od zachodu, to obliczano, że promień ziemi jest aż o 60 % mniejszy niż ten obliczony w starożytności.”
    Nie kompromituj się już więcej.

  8. Był wczoraj umieszczony cały artykuł na temat poglądów na kształt globu ziemskiego w średniowieczy, a Marklogg ciągle usilnie się stara zakłamywać przekaz. Albo go w ogóle nie przeczytał, ale z nim stara się nieudolnie polemizować !!!
    Biskup umiał wyłożyć merytoryczne argumenty, odwołać się do źródeł historycznych, m.in. ówczesnych podręczników astronomii, co jak widać dla naszego doktora, miłośnika marksizmu żydowskiego, jest zbyt dużym wyzwaniem. :)))))

    Marklogg: „Przytoczony przez Maruchę podróżnik do Indii Kosmas Indikopleustus, cytuję:”
    Jak już to przytoczony przez bp Andrzeja Siemieniewskiego pajacu jako kontrprzykład przeciwko tezom różnych pseudoracjonalistów.

    Odpowiedź biskupa, z którą powinien polemizować Marklogg, gdyby w ogóle przeczytał jakiekolwiek chrześcijańskie źródło, a nie tłukł ciągle tych samych marksistowskich podręczników dla oficerów politycznych

    „. Natomiast Kosmas, jakkolwiek spełnia wymóg „średniowieczności” (żył w VI wieku), to uważany był przez poważnych autorów oceniających później jego dzieło (np. przez Focjusza w IX wieku) za niegodnego zaufania fantastę. Z braku lepszych argumentów krytycy średniowiecznego chrześcijaństwa często odwołują się do tych właśnie pisarzy, aby uzasadnić fałszywą tezę, jak to „średniowiecze chrześcijańskie wierzyło w płaską Ziemię”. Dlaczego jednak ci akurat autorzy, których poglądy wyraźnie odbiegają od normy i są wyjątkowe, mieliby być reprezentatywni dla średniowiecznej nauki – nie wiadomo.”
    https://marucha.wordpress.com/2014/12/28/kiedy-ziemia-przestala-byc-plaska-sredniowiecze-wobec-kulistej-ziemi/#comments

  9. 0ro said

    markgloggu drogi… racz nie bluźnić o oliwnym judaizmie, bo judaizm powstał tuż przed islamem, setki lat po Świętej Wierze Katolickiej.
    Możemy pisac o mozaizmie, religii mojżeszowej w prawdziwym tego słowa znaczeniu, którą to religię judejczycy (i ich bękarty duchowe z Chazarii) ukradli aby ukryć wyklęty kult złotego cielca, o czym jasno mówi Pismo.

  10. cowyNATO said

    Tak się chodzi do góry nogami z biblią w ręce:

    Przesłanie do alianckich zbrodniarzy

    *********************
    Komentarz: Artykuł spod niemieckiego pióra, także ostrzegamy przed antypolskim rewizjonistycznym akcentem. Red.
    *********************
    Dla was to była gra, bestialskie mordowanie Niemców – dzieci: małych i starszych, mężczyzn: młodych, starszych i bardzo starych, kobiet: młodych, starszych i bardzo starych, ciężarnych i tuż po porodzie. Gwałciliście matki na oczach dzieci, wykrawaliście dzieci i gwałciliście je na oczach rodziców, a kiedy interweniowali matka lub ojciec, biliście ich na śmierć albo ich rozstrzeliwaliście.
    Do alianckich zbrodniarzy i ich niemieckich pachołków
    Autorka Annette S. (przekład http://www.germanvictims.com ):
    Wy nazywacie nas [*Niemców] złymi od urodzenia? Wszystko co niemieckie trzeba zniszczyć, bo nie ma w nich nic dobrego? Mówicie, że tylko martwy Niemiec jest dobrym Niemcem? To dlaczego pierwsze co zrobiliście przed okupacją Berlina było ograbienie nas ze wszystkich patentów w Monachium, skoro w Niemcu nie ma nic dobrego? Czy takie jest poprawne zachowanie „wyzwolicieli”? Rabunek? Ale same patenty wam nie wystarczały, porwaliście wynalazców i niemieckich geniuszy i zaciągnęliście ich do Ameryki, żeby WAM służyli swoim wybitnym niemieckim intelektem.
    Dla was było i jest „wesołą zabawą” mordowanie Niemców, skazywanie ich na całym świecie, grabienie ich, prześladowanie ich i zamykanie w więzieniach. Dla was to była gra, bestialskie mordowanie Niemców – dzieci: małych i starszych, mężczyzn: młodych, starszych i bardzo starych, kobiet: młodych, starszych i bardzo starych, ciężarnych i tuż po porodzie. Gwałciliście matki na oczach dzieci, wycinaliście dzieci i gwałciliście je na oczach rodziców, a kiedy interweniowali matka lub ojciec, biliście ich na śmierć albo ich rozstrzeliwaliście. Jak śmieli, te matki czy ojcowie, interweniować, mówicie? Śmieli interweniować w pohańbianie i rzeź kobiet i dzieci, zamiast spokojnie i bezczynnie się przyglądać?
    Naszą ojczyznę zalaliście obcymi [*bardzo innych ras, wartości i kultur], i naszą młodzież chcieliście wysyłać do obcych krajów – transfer Voelker (ludzi), tak?
    Smugami chemicznymi zatruwacie wdychane przez nas powietrze i ziemię potrzebną nam do zachowania żywności. Kukurydzą GMO niszczycie nasze owady zapylające, żebyśmy albo zagłodzili się na śmierć, albo oddali się całkowicie w wasze ręce. Chcecie zabronić nam uprawiać zdrowe warzywa w naszych ogrodach. Chcecie odebrać nam podtrzymującą życie wodę. Bardzo szkodliwymi szczepionkami zabijacie nasze dzieci. Naszych schorowanych zabijacie chemioterapią, a dla was wszystkich to co najlepsze jest zaledwie dobre, a mianowicie stosowania naszej ‘Germanische Medizin’ (specyficzne niemieckie naturalne metody leczenia) nam zakazujecie. Zatruwacie banknoty. Zatruwacie naszą żywność. Naszą wodę pitną zalewacie trucizną na szczury – fluorem. Wszystko zatruwacie fluorem.
    Naświetlacie nas telefonami bezprzewodowymi, kuchenkami mikrofalowymi i innymi szkodliwymi urządzeniami i promieniowaniem. Chcecie byśmy rzucali palenie, bo ono chroni nas przed rakiem płuc (link → https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/04/12/palenie-chroni-przed-nowotworem-pluc/ ), ponieważ buduje ochronną błonę śluzową w płucach, która zapobiega przedostawaniu się krążących wokół absolutnie śmiertelnych cząstek atomowych. Wy emitowaliście te cząstki do atmosfery z waszych rakiet jądrowych w latach 1950. One mają okres półtrwania ponad 50.000 lat, by wedrzeć się do tkanki płucnej i nieuchronnie powodować raka. Zabijcie nasze nienarodzone dzieci w bezprecedensowej liczbie aborcji lub trucizn podawanych kobietom w ciąży. Możecie zapobiec naturalnej reprodukcji wciskając niedorzeczny homoseksualny styl życia. Naszych młodych mężczyźni czynicie niepłodnymi codziennie zalewając nas truciznami.
    Czy naprawdę uważacie, że nie wiemy co jest w tych produktach? Czy uważacie, że nie wiemy jak brom, zakazany na lekcjach chemii w szkołach, wpływa na naszych młodych mężczyzn? Czy uważacie, że nie zauważamy drastycznego zwiększenia się niepłodności u mężczyzn? Zmuszacie do przyjmowania szkodliwych farmaceutyków powodujących odkładanie się zagrażających życiu depozytów. Zmuszacie nas do przyjmowania narkotyków z waszymi lekami, a usuwacie z półek leki homeopatyczne i naturalne, albo inaczej, czynicie absolutnie niemożliwym przyznawanie zezwoleń na nowe produkty poprzez żądanie ogromnych opłat. Wszędzie UKRYWACIE PRZED NAMI ŚMIERĆ. I wszędzie chcecie naszej ŚMIERCI.
    Naszą młodzież skażacie narkotykami i pornografią, niewiarygodnie gloryfikującymi przemoc filmami i grami, a jednocześnie chcecie zakazywać prace zajmujące się faktami historycznymi, nazywając je gloryfikującymi wojnę i brutalność.
    Przez 68 lat [*teraz dłużej] opowiadacie nam kłamstwa o niemieckiej historii. Kłamstwa o wojnie. Kłamstwa o przyczynie wojny i prawdziwych podżegaczach wojennych i prawdziwych zbrodniarzach wojennych. Kłamstwa o największym synu jakiego wydał niemiecki naród. [*Kocham cię Adolfie Hitlerze, człowieku honoru i miłośniku ludzkości!] Kłamstwa o naszych żołnierzach. Kłamstwa o zamiarach i celach Adolfa Hitlera. Kłamstwa o naszym charakterze. Ukrywacie przed światem jego niekończące się wysiłki pokojowe, negocjacje jakie prowadził z Brytyjczykami, Francuzami i Polakami.
    Adolf Hitler wielokrotnie wyciągał dłoń do pokoju, ale wy ją odtrącaliście, bo nie chcieliście niczego poza całkowitym zniszczeniem Niemiec. Nawet w czasie wojny, on dalej ponawiał próby zawarcia pokoju – przekonania was do pokoju – ale wy nie chcieliście pokoju. On proponował szczególne układy i nieprawdopodobne oferty pokojowe, ale nic nie mogło was odwieść od żądzy krwi i żądzy wojny. Miesiącami obserwował jak Polacy mordowali etnicznych Niemców [*z których wielu żyło tam od XIX wieku]. Ich bestialsko mordowano, ale ON wyciągał rękę do Polski o pokój. Ale Polacy nadal zabijali, dręczyli, mordowali Niemców wszędzie gdzie mogli ich złapać, bo wy strasznie ich do tego zachęcaliście.
    Polacy już wydali nowe mapy [*i nie trzymali tego w tajemnicy], z Polską sięgającą aż do Frankfurtu. Polacy przechwalali się, że w 9 dniach dojdą do Berlina i go zajmą. Ciągle zabijali i nie mogli się powstrzymać. W nocy przekroczyli granicę na terytorium niemieckie, torturowali i grabili na niemieckiej ziemi. Ponadto, 31 sierpnia 1939 był atak na radiostację w Gliwicach, mord niemieckiego konsula w Krakowie, jak również ogólna mobilizacja polskiej armii, co stanowiło [*w tej sytuacji] wypowiedzenie wojny Niemcom.
    W miesiącach tuż przed i w pierwszych dniach wojny, w Polsce bestialskimi sposobami wymordowano 13.000 etnicznych Niemców. Teraz WY wszyscy reakcję Hitlera przedstawiacie jako atak na niewinny kraj, i uważacie, że to ON rozpoczął II wojnę światową. Polski kryzys mógłby dalej być kryzysem między sąsiadującymi krajami, ale WY 3 września wypowiedzieliście wojnę Niemcom. Brytania i Francja wypowiedziały wojnę! To WY rozpoczęliście wojnę światową, którą zaplanowaliście dużo wcześniej. To WY wymyśliliście polski kryzys i kłamstwami podżegaliście Polaków przeciwko Niemcom, i zaoferowaliście Polsce bezwarunkowe wsparcie przeciwko Niemcom, żebyście WY w końcu mogli rozpocząć atak na Niemcy.
    To wy wymordowaliście 8 mln Niemców PO wojnie i nazywacie to wyzwoleniem. Tak, wy ich naprawdę ‚wyzwoliliście’. Wyzwoliliście ich z życia niewyobrażalnymi, strasznymi metodami: zagłodziliście ich na śmierć. Torturowaliście ich na śmierć. Gwałciliście ich na śmierć. Paliliście ich, nabijaliście na pale, kobietom i dziewczynom odcinaliście piersi, odcinaliście jądra naszym mężczyznom. Wykrawaliście oczy, odcinaliście uszy i języki, i rozwalaliście czaszki małych dzieci. Zmuszano ich do jedzenia i picia ekskrementów ich oprawców. Musieli wykopywać rozkładające się ciała zmarłych na tyfus, całować je i kłaść się obok nich. Żadne okrucieństwa czy perwersje dokonane na nas Niemcach nie były dla was zbyt niegodziwe. Żadne! Ale WY jesteście dobrymi „wyzwolicielami”, zaś Niemcy którzy musieli cierpieć to wszystko z waszych rąk są „złymi”.
    ‚Wyzwoliliście’ nas wszystkich także. Wyzwoliliście nas od prawdy i najpiękniejszych i najszlachetniejszych czasów jakie miały Niemcy [*w nowoczesnych czasach]. Wyzwoliliście nas z naszej niewinności, a w mózgach wypaliliście nam winę, winę za zbrodnie za które nie jesteśmy odpowiedzialni. Jednej nocy wymordowaliście 500.000 ludzi paląc ich żywcem, bo CHCIELIŚCIE WIDZIEĆ KIEDY „SIĘ SMAŻĄ”. To nie miało nic wspólnego z wojną. Teraz robicie wszystko by z 500.000 mordów było tylko 25.000. [*Częściowo dzięki brytyjskiemu historykowi rządowemu Davidowi Irvingowi, który rozgłaszał podobnie małe liczby wcześniej po wojnie.] W innych miastach to było 100.000 albo 50.000. Wszystkich ich „usmażyliście”. To WY zabroniliście nam wykopywać ciała zostawione przez was na WASZYCH polach zabójstw, wypełnionych doczesnymi szczątkami setek tysięcy Niemców, szczątków napotykanych wielokrotnie przez farmerów. Nie chcecie by świat dowiedział się o waszych zbrodniach. Ale świat od dawna wie o waszych zbrodniach. Nie możecie temu zapobiec.
    Wymordowaliście dziesiątki milionów Niemców w czasie i po wojnie, a mieszacie z powodu kilku Żydów ZMARŁYCH w czasie wojny? Dlaczego w niemieckich archiwach jest lista 160.000 Żydów na liście ofiar, prześladowanych i zabitych przez straszny „nazistowski reżim”, chociaż WY, ewidentnie, wymordowaliście miliony Niemców? Dlaczego w Niemczech nie pamięta się o innych narodowościach [*poza Żydami, a mianowicie Niemcach], ofiar wojny którą WY, i TYLKO WY wymyśliliście, zaplanowaliście dużo wcześniej, i wszczęliście? A przede wszystkim, dlaczego NIE PAMIĘTA SIĘ o niewinnych niemieckich kobietach, dzieciach, starcach i rannych, którzy zginęli z waszych rąk? I odwrotnie, przemoc stosuje się wobec pogrążonych w smutku Niemców podczas ich marszów w Dreźnie by w końcu uhonorować niemieckie ofiary bombardowań. Od kiedy żałoba jest karalna?
    Od naszych niemieckich żołnierzy wymuszaliście zeznania najbardziej brutalnymi metodami tortur i innym użyciem siły, zeznania których nie uznałby żaden sąd na świecie, bo zeznania w wyniku tortur są nieważne i nielegalne. Ale wy nie prowadziliście procesów przed sądem, a WY SAMI byliście sędziami. To wy bez dalszej zwłoki zmontowaliście kangurowy sąd obsadzony w całości mordercami. Mordercy wydają wyroki na swoje ofiary! To wy naruszaliście prawo od początku wojny, obowiązującego prawa międzynarodowego w działaniach wojennych i stale naruszaliście HLKO, podczas gdy Niemcy i żołnierze niemieccy skrupulatnie przestrzegali międzynarodowego prawa, w przeciwieństwie do wszystkich kłamstw.
    Czy naprawdę uważacie, że tak będzie zawsze? Czy naprawdę uważacie, że naród niemiecki będzie to zawsze znosił?
    Nienawidzicie nas? OK., nienawidźcie nas. Ale wiecie że ta nienawiść nas pęta. Wasza nienawiść do nas wiąże nas z wami, i dlatego nigdy nas się nie pozbędziecie. Nie możecie i nie wytępicie niemieckiej krwi i niemieckiego intelektu. Nigdy!
    Nienawidźcie nas! Im bardziej nas nienawidzicie, tym bardziej się budzimy i stajemy się silniejsi. Wasza nienawiść daje nam siłę.
    Możecie nas zabijać, możecie nas torturować, możecie pozbawiać nas środków utrzymania. Ale musicie wiedzieć to: z więzień, miesiąc po miesiącu zwalniani są ludzie, którzy już nie są ignorantami i nie wracają na wolność nie znając prawdy. Oni będą dalej walczyć w naszym imieniu. Możecie nas zabrać na koniec świata, ale zawsze weźmiemy ze sobą prawdę, prawdę która żyje w naszych sercach i nie da się jej wymazać i będzie głoszona, niezależnie od tego gdzie będziemy.
    Możecie nam wszystko odebrać, ale nie odbierzecie nam trzech rzeczy: naszych dusz, naszego intelektu i prawdy – bo one są wolne. Żadna z nich nie podda się waszej władzy.
    Wasza „gra” się skończyła. Koniec.
    Annette S. (EponaRhiannon – deutscher-freiheitskampf.com)
    Dodane przez germanvictims.com: To WY zakazujecie publikacji prawdziwych historycznych artykułów i książek autorstwa historyków i laików z całego świata, i wsadzacie do więzienia Europejczyków którzy je czytają lub o nich mówią. To wy oczerniacie ludzi, rujnujecie ich karierę, pozbawiacie ich środków utrzymania, odbieracie im lojalność ich rodzin i tych których kochają, wyrzucając ich poza nawias i strasząc ich rodziny i przyjaciół. To WY jesteście zbrodniarzami, bestiami, najgorszymi spośród ludzkości… ‚ ludożercami!’

    [*to są dodane komentarze przez → http://www.germanvictims.com ]

    http://deutscher-freiheitskampf.com/2013/05/30/botschaft-an-die-alliierten-verbrecher-und-ihre-deutschen-handlanger/

    Za: http://www.germanvictims.com/2014/12/26/message-to-the-allied-criminals/
    Tłum. Ola Gordon.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/przeslanie-alianckich-zbrodniarzy-2014-12

  11. markglogg said

    No to przytaczam w całości ustęp z listu do Rzymian, w którym św. Paweł (samozwańczy „apostoł” pracujący dla mafii „wzorowego żyda” rabina Gamaliela), który początkowo się specjalizował w mordowaniu chrześcijan. Gdy jednak mafijny „ojciec” (godfather) zobaczył, że to mało skuteczne, to zalecił by Szaweł alias Paweł do nich się „przyłączył”, na wzór sławnego Konrada Wallenroda:

    Odrzucenie Izraela jest częściowe i czasowe

    1 Pytam więc: Czyż Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą! I ja przecież jestem Izraelitą, potomkiem Abrahama, z pokolenia Beniamina. 2 Nie odrzucił Bóg swego ludu, który wybrał przed wiekami. Czyż nie wiecie, co mówi Pismo o Eliaszu, jak uskarża się on przed Bogiem na Izraela?
    3 Panie, proroków Twoich pozabijali, ołtarze Twoje powywracali.
    Ja sam tylko pozostałem, a oni na życie moje czyhają.
    4 Lecz co mu głosi odpowiedź Boża?
    Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.
    5 Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę.
    6 Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.

    7 Cóż zatem? Izrael nie osiągnął tego, czego skwapliwie szukał; osiągnęli jednak wybrani. Inni zaś pogrążyli się w zatwardziałości, 8 jak jest napisane:
    Dał im Bóg ducha odurzenia;
    takie oczy, by nie mogli widzieć,
    i takie uszy, by nie mogli słyszeć
    aż po dzień dzisiejszy.
    9 A Dawid powiada:
    Niech stół ich stanie się sidłem, pułapką, kamieniem potknięcia i odpłatą!
    10 Niech oczy ich się zaćmią, by nie mogli widzieć,
    a grzbiet ich trzymaj zawsze pochylony!
    Przyczyny czasowego odrzucenia
    11 Pytam jednak: Czy aż tak się potknęli, że całkiem upadli? Żadną miarą! Ale przez ich przestępstwo zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich pobudzić do współzawodnictwa. 12 Jeżeli zaś ich upadek przyniósł bogactwo światu, a ich pomniejszenie – wzbogacenie poganom, to o ileż więcej przyniesie ich zebranie się w całości!
    13 Do was zaś, pogan, mówię: będąc apostołem pogan, przez cały czas chlubię się posługiwaniem swoim 14 w tej nadziei, że może pobudzę do współzawodnictwa swoich rodaków i przynajmniej niektórych z nich doprowadzę do zbawienia. 15 Bo jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia? 16 Jeżeli bowiem zaczyn jest święty, to i ciasto; jeżeli korzeń jest święty, to i gałęzie.
    17 Jeżeli zaś niektóre gałęzie zostały odcięte, a na ich miejsce zostałeś wszczepiony ty, który byłeś dziczką oliwną, i razem [z innymi gałęziami] z tym samym korzeniem złączony na równi z nimi czerpałeś soki oliwne, 18 to nie wynoś się ponad te gałęzie. A jeżeli się wynosisz, [pamiętaj, że] nie ty podtrzymujesz korzeń, ale korzeń ciebie.

    19 Powiesz może: Gałęzie odcięto, abym ja mógł być wszczepiony 20 Słusznie. Odcięto je na skutek ich niewiary, ty zaś trzymasz się dzięki wierze. Przeto się nie pysznij, ale trwaj w bojaźni! 21 Jeżeli bowiem nie oszczędził Bóg gałęzi naturalnych, może też nie oszczędzić i ciebie. 22 Przyjrzyj się więc dobroci i surowości Bożej. Surowość [okazuje się] wobec tych, co upadli, a dobroć Boża wobec ciebie, jeśli tylko wytrwasz w [kręgu] tej dobroci; w przeciwnym razie i ty będziesz wycięty. 23 A i oni, jeżeli nie będą trwać w niewierze, zostaną wszczepieni. Bo Bóg ma moc wszczepić ich ponownie. 24 Albowiem jeżeli ty zostałeś odcięty od naturalnej dla ciebie dziczki oliwnej i przeciw naturze wszczepiony zostałeś w oliwkę szlachetną, o ileż łatwiej mogą być wszczepieni w swoją własną oliwkę ci, którzy do niej należą z natury.

    Całkowite nawrócenie Izraela

    25 Nie chcę jednak, bracia, pozostawiać was w nieświadomości co do tej tajemnicy – byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania – że zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan. 26 I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba. 27 I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy.

    I to jest właśnie to, co dzisiaj mamy. PEŁNE PANOWANIE IZRAELA NAD GOJAMI, nie ma tutaj co się samo-oszukiwać, Panowie (i Pani – tak się mówi w Kijowie) Chrześcijani:

    The Jewish Straw Man Worshipped as God:


    Francis: “Can I have your job?” Benedict: “Sure, I’m tired of playing Jew.”

    Z (pod)tekstu:

    Christianity is a Box in Which the Mind is Put to Rest
    (Chrześcijaństwo to skrzynka, w której Rozum jest złożony, aby mógł sobie odpocząć)

    http://www.veteranstoday.com/2013/09/24/jesus-the-jewish-straw-man-worshipped-as-god/

  12. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka pszeczytal tytul:

    „Jak chodzić do góry nogami (z Biblią w ręce)” i sie bardzo zadumal.

    Pan Mordka obejszal CBS Christmas special i tak sobie mysli sze pan Franek tesz chodzi do gury nogami, niekoniecznie z Biblia, i jest za to chwalony.

    A jesli ktos muwi sze pan Franek nie jest prawdziwy pan papiesz, to osobisty rabin dla pan Franek, pan rabin Skurka, muwi sze on jest prawdziwy papiesz.

    Acha, pan Mordka chce dodac, sze pan JPII obalil komuna, a pan Franek sam pszylaczyl Kuba do demokratyczny swiat.

    http://www.cbsnews.com/news/60-minutes-presents-inside-the-vatican/

  13. qwerty said

    Re 4 Markglogg

    Chrześcijanie spalili Bibliotekę Aleksandryjską? Gdzie tak mówią?

    ” A w to, że (stworzone przez Boga) zwierzęta nie potrafią, w sposób twórczy, modyfikować swych organów, by przy ich pomocy lepiej kontrolować otaczającą ich rzeczywistość (zjawisko przez Arystotelesa określane powstawaniem nowych przyzwyczajeń i od nich uzależnień) zarówno tzw. „kreacjoniści” jak i BIOLOGOWIE ŻYDO-DARWINOWSCY wierzą do dzisiaj.”

    Chyba nikt nie neguje że organy mogą być w długotrwałych procesach modyfikowane w celu lepszego „kontrolowania” środowiska.
    Za to trudno nie negować jeszcze bardziej długotrwałego procesu tworzenia (nie modyfikacji) nowych, skomplikowanych organów, które mogą pełnić swoją funkcję dopiero kiedy są ukończone. Oznaczałoby to że przez cały czas ich tworzenia (tzn miliony lat) są bezużyteczne.

    Pan zarzuca kreacjonistom negowanie pierwszego zjawiska, tymczasem oni odrzucają drugie. Moim zdaniem słusznie.

    Trafiony, zatopiony – admin

  14. markglogg said

    O tutaj jest piękny przykład, jak Żydzi, złożywszy ofiarę w postaci HOLOKAUSTU, znowu są w zapowiedzianym przez Apostoła Pawła PRZYMIERZU Z BOGIEM by panować na gojami i ich papieżem:

    A odnośnie tworzenia się nowych organów? Wszystkie one wyrastają z wcześniejszych organów, nie ma żadnego creatio ex nihilo, jak to twierdził św. Augustyn (a ponoć nieco przed nim św. Hieronim, autor Wulgaty, w oryginalnej biblii hebrajskiej wszystko ponoć powstawało z wody). Ex nihilo nihil est. To zresztą w embriologii bardzo dobrze widać, z jakich wcześniejszych, mniej doskonałych organów naszych prymitywnych przodków wyrastają organy doskonałe, jak na przykład nasz super umięśniony ruchliwy język, który posiadają przecież i inne ssaki, ale nie potrafią się nim posługiwać. W embrionach doskonale widać historię rozwoju człowieka, od czasu gdy był on posiadającą i ogon i skrzela kijanką, żyjącą w środowisku wodnym.

    A jeśli chodzi o organy „niedojrzałe”, nie w pełni zdolne do pełnej kontroli środowiska, to rozwijają się z ich zalążków pod OPIEKĄ organów DOJRZAŁYCH: tak jak pod opieką rodziców rozwijają się funkcje mentalne (m. in. i język) niezdolnych do samodzielnego życia dzieci, tak pod „opieką” już wcześniej wykształconej tkanki grasicy „uczą się” zwalczać ciała obce niedojrzałe jeszcze limfocyty.

    Bo przecież zanik, nie funkcjonalnego w chodzeniu tylko na dwóch nogach, ogona widoczny już u nowo narodzonego dziecka, nie nastąpił od razu, na co wskazuje embriologia. To dziesiątki tysięcy lat tego „ludzkiego ogona” nie używania doprowadziły do jego postaci szczątkowej, w formie tylko 3 zrośniętych kości ogonowych.

  15. Boydar said

    @ CowyNATO (10)

    My na to … nic, zupełnie nic. Niemiec był baranem, jest baranem i umrze baranem. Nawet jak wymyśli perpetuum mobile pierwszego rodzaju, jego baraństwa nic nie zmieni. Niemiec wierzy w got mit uns, nie w Boga. A kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko. I w św. Adolfa Hitlera i w niewinnych Niemców. Popełnili w swej historii tyle grzechów przeciw Bogu i ludziom, że musiało to do nich wrócić. Gdyby jeszcze się autentycznie pokajali, może los nie byłby tak nieubłagany. Bóg może wybaczyć zawsze, człowiek czasami, ale natura nigdy !

  16. gracjusz said

    z jakimś żalem oświadczm moje postrzeżenie , że Gajówka skończyła się jakieś 5-6 lat temu.
    A to co jest , zapowiada wierutną wojnę plemników z jednego kutasa 🙂 . Przy czym jedne plemniki są znakowane a inne naturalne.

    Sory Batory, ale kiedyś Maruchę czytało się do szóstej rano , teraz o 22-giej widać widły i topory.

    Pana niewątpliwie trafne uwagi są dla mnie nie do końca zrozumiałe… ale niech się Pan nie fatyguje z wyjaśnieniami.
    Admin

  17. RomanK said

    ad 5….Panie Gajowy….:-)))) ja rozumiem. zanim wydano tytul dokladnie upewniano sie ….ze wierzy:-))) i ze wstydu nie ma za grosz:-)))
    W sumie ja nie wchodze w poszczegolne rodziny…zwlaszcza te -z dobrze udokumentowanym pochodzeniem od malpy:-))) ale z tymi szczatkowymi po przodkach organami w tym mozgiem…nie jest tak- jak by sie wydawalo….
    Nie tak dawno okazalo sie, ze szczatkowy organ u wielorybow, ktory mial byc wg zastepow utytulonych tytulami naukowymi – szcztkowymi nogami..okazal sie najbardziej waznym funkcjonujacym organem , bez ktorego rozmnazanie nie byloby mozliwe….:-)))
    W USA mamy ponad 100tys tzw mounds…kopcy..zupelnie podobnych do tych z Krakowa i troche inne. W tych kopcach znajduje sie rozne rzeczy z okresu 10tys-8tys lat przed Chrystusem w tym szkielety kompletne ludzi…ktorzy mierzyli od 71/2 do 9 stop wzrostu oraz wiekszych…
    Jak to sie ma do ewolucji??? dzis okazuje sie, ze zwykle kury to potomki dinozaurow….czyli obserwujemy ….ale jakoby deevolucje….
    NO i niech pan nie zapomina, ze to wszystko wzielo sie samo z niczego…poprostu szast prast:-)))
    A ze pisali o tym w Bibli..cyt”…. i zyli olbrzymowie na Ziemi…koniec cytatu…
    Co do Biblioteki Alexandryjskiej palila sie pare razy ze znanych pozarow to wzniecony przez Juliusza Cezara w 48 roku przed Chrystusem…podczas attaku Aureliusza w 270 AD, ale dobrze przed legalizacja Chrzescijanstwa….a przypisywane spalenie boblioteki dekretowi papieza Teophila w 391 roku odnosi sie do innej biblioteki w innej czesci miasta tzw Serapeum….ale to drobnostki….
    Nakezy tez zwrocic uwage, ze wlasnie we wczesnych wekach srednich nastapila zapasc demograficzna, ktora pociagnela za soba zapasc cywilizacyjna…piekne miasta z funkcjonujacymi urzadzeniami sanitacyjnymi i oswietleniem zmienily sie w rozpadajace grajdoly i populacja kilkudziesiciokrotnie mniejsza niz w czasach rozkwitu…
    TO mialo tak samo wplyw na poziom cywlilizacyjny..w tym znajomosc pisania i czytania….
    Oswieceniu..ktore wlasnei powinno nazywac sie Wielka Sciema zawdzieczamy tzw pozorny skok swiadomosciowy…gdzie udzielano pewnych i nie znajacych sprzeciwu odpowiedzi:-))) np ze piramidy to grobowce..a czlowiek pochodzi od malpy///w co wielu do dzis wierzy i zaczyna sie zachowywywac jak takowa:-))))
    Niech pan zapyta naukofcof..dlaczego Odrodzenie nazywano..Odrodzeniem:-)))) i czego bylo ukoronowaniem:-_)_)_

  18. markglogg said

    W tym co na pisał pan Roman Kafel (me ukłony dla niego) jest dużo cennych informacji. Przede wszystkim to, że ludzie sprzed kilkunastu – kilkudziesięciu – tysięcy lat byli od obecnej przeciętnej i wyżsi i mieli większe mózgi (ci z Cro Magnon do 1700 cm3 pojemności czaszki):

    Powyżej czaszka homo sapiens fossilis

    A wpływ wynalazku pisma literowego (zaledwie ok. 900 lat przed Chrystusem) spowodował, że to „ułatwienie komunikacyjne”, do którego zaczęły mieć dostęp osobniki mało życiowo spostrzegawcze, doprowadziło do rozprzestrzenienia się POTWORNOŚCI w rodzaju pism przypisywanych Mojżeszowi, niestety w IV wieku zaakceptowanych przez chrześcijańskich biskupów.

    Stąd przecież Biblia była pismem zakazanym do czytania przez maluczkich, dopiero kolejny wynalazek Gutenberga wymusił udostępnienie tego „pisma od Boga” („bóg” w sensie herszt mafii) doprowadził do pojawienia się protestantyzmu, judaizacji chrześcijaństwa, wtórnego odrzucenia Arystotelesa przez protestantów i bezmyślnej wiary w „4 solas” św. Pawła (a zwłaszcza hiper-żydowskiej wiary w absurd, że „nie przez uczynki, ale tylko bezmyślną wiarą, niektórzy stają się być do żłoba wybrani.” (Dosł. Rz. 11 „5 Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę.
    6 Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.”
    )

    Ktoś mi pisał, że św. Paweł należał do sekty tak zwanych „7 tysięcy Aaronitów”, którzy nie zgięli kolana przed PRAWAMI LOGIKI głoszonymi przez wstrętnych, bezbożnych hellenistów.

    No i mamy to co mamy, czyli tzw. NAUKI O ŻYCIU w całości oparte na żydo-darwinowskiej bzdurze: „a systematic channelling of enquiry in order to impel knowledge ever further from the truth, to make people not see how things really are.”(http://markglogg.eu/?p=983)

    Który to „boży cel” od samego początku przyświecał mitycznemu Mojżeszowi i jego ferajnie lewitów, mających zamiar zapanować nad całym światem.

    Amen

  19. Marucha said

    Re 16:
    Wie Pan, mam pewien sentyment do dr-a Głogoczowskiego za jego prace/artykuły odnośnie historii Słowian, gdzie można znaleźć wiele cennych informacji.
    Nie mam też doń specjalnie pretensji za poglądy tyczące Kościoła. Każdy ma widocznie takie, na jakie zasługuje swymi chęciami poszukiwania prawdy.

    Co mam mu za złe – to to, że wchodząc na forum katolickie nie potrafi bodaj na chwile powstrzymać się od ataków na chrześcijaństwo, posługując się zarówno nadinterpretacja, demagogią jak i niestety fałszowaniem faktów (jak choćby o Bibliotece Aleksandryjskiej). Czego to dowodzi?
    Ja sobie nie wyobrażam atakowania buddyzmu na jakimś buddyjskim forum…

  20. Listwa said

    markglogg

    Mierne te Pana odkrycia i załosne . W Biblii nie ma nic co skłaniałoby do przyjęcia poglądu że ziemia jest płaska. Podobnie w całej nauce Kościoła. Stąd wniosek nie hellenistyczny , ze przypisuje się chrzescijaństwu poglądy aby pomniejszyć jego znaczenie.

    Biblia jest napisana językiem trudnym (wysoki stopień symboliki) i nie chodziło o to aby zakazać czytać, tylko aby nie dopuścić do błędnych i wrecz głupich jej interpretacji. Pan dał przykład własnych , nieporadnych i nietrafionych interpretacji Biblii. Lepiej zeby Pan wcale Biblii nie czytał niż ma wypisywac potem farmazony.

    Aby podac przykłąd „Dosł. Rz. 11 „5 Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę.
    6 Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.”)”

    Ten fragment wyjaśnia jakie są reguły zbawienia, wynika z nich, ze niezaleznie od tego co cżłowiek na ziemi dokona i niezaleznie od tego jakim wspaniałym by nie był , to zbawi sie tylko dzięki łasce Pana Boga, mówiąc prościej Pan Bóg zbawi gdy wpuści do nieba , gdy nie wpuści, człowiek sam tam nie wejdzie.

    Tekst nijak się ma do hellenizmu i jego logiki. Pan tylko tak chce widzieć

  21. Markglogg: „To dziesiątki tysięcy lat tego „ludzkiego ogona” nie używania doprowadziły do jego postaci szczątkowej, w formie tylko 3 zrośniętych kości ogonowych.”

    Kość ogonowa podtrzymuje u normalnych facetów m.in. ich jaja. Widocznie Markglogg ich nie ma 🙂 Sugeruję wziąć pierwszy lepszy podręcznik do anatomii, co uniknie w przyszłości kompromitacji w temacie budowy człowieka.

    Markglogg: „przez protestantów i bezmyślnej wiary w „4 solas” św. Pawła (a zwłaszcza hiper-żydowskiej wiary w absurd, że „nie przez uczynki, ale tylko bezmyślną wiarą, niektórzy stają się być do żłoba wybrani.””

    Protestanckich zasad jest PIĘĆ (Sola scriptura, Sola fide, Sola gratia, Solus Christus, Soli Deo gloria). 1, 2, 3, 4, 5. Czyżby szanowny Doktor miał problem z liczeniem na palcach jednej ręki ?

    Markglogg:”” A w to, że (stworzone przez Boga) zwierzęta nie potrafią, w sposób twórczy, modyfikować swych organów, by przy ich pomocy lepiej kontrolować otaczającą ich rzeczywistość (zjawisko przez Arystotelesa określane powstawaniem nowych przyzwyczajeń i od nich uzależnień) zarówno tzw. „kreacjoniści” jak i BIOLOGOWIE ŻYDO-DARWINOWSCY wierzą do dzisiaj.”

    Polecam czytać zamiast bajek fantasty Markglogga, że organizmy zwierzęce nie posiadają takich zdolności do adaptacji do zmieniających się warunków środowiskowych POWAŻNE OPRACOWANIA NAUKOWE NA TEN TEMAT:
    http://books.google.co.in/books?id=-K_SYHBo42MC&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false

    Przystosowanie rasy czarnej do życia w gorącym nasłonecznionym środowisku, czy ludzi zamieszkujących Tybet lub Andy do oddychania rozrzedzonym powietrzem to tylko pierwsze z brzegu przykłady.

    PS. Panie Gajowy. przynajmniej grafomańskie obrazki wykonane nieudolnie w MS Paint przez tego pajaca powinny być zasłaniane. Markglogg po prostu pomylił nasze forum z forum fanów Nergala 🙂

  22. Jeszcze jeden znawca said

    4
    Markglogg
    Biblioteke aleksandryjska spalili zydzi w czasie jedej z zydowskich awantur. Przy okazji ucierpialo miasto.

  23. markglogg said

    Listwa (? – między czym?) napisał:

    wynika z nich, ze niezaleznie od tego co cżłowiek na ziemi dokona i niezaleznie od tego jakim wspaniałym by nie był , to zbawi sie tylko dzięki łasce Pana Boga.

    Czyli: Całuj że mnie Panie boże w d… ze swą łaską (miłością), obędzie się bez łaski i twego, przecież jak ty sam, w swej istocie, li tylko sztucznego (czyli pozorowanego) zbawienia…

    A jeśli chodzi o to, kto spalił Bibliotekę Aleksandryjską? Okazuje się, że podpalano ją kilka razy, ja zapamiętałem imię Herostratesa, ale on podpalił nie Bibliotekę Aleksandryjską, ale „spalił w 356 p.n.e. efeski Artemizjon, jeden z siedmiu cudów świata”.

    Nb. W roku 1971 byłem świadkiem, na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, jak „zrewolucjonizowani” studenci podpalili jedną z największych w USA Moffit Library. Czyżby epoka podpaleń „poza wewnątrz ustrojowych” zasobów wiedzy znowu wracała? W końcu ważne jest to co mamy w głowach, a nie w jakichś zewnętrznych „zbiornikach wiedzy, która zawsze można podrobić”. Tak jak i ten sławny „Testament od boga” na który powoływał się św. Paweł, twierdząc że Żydzi mają zapanować nad światem. (Manichejczycy twierdzili, że Żydzi sfałszowali niektóre jego księgi, ale manichejczyków ze świata wyeliminowali – ale to trwało kilka setek lat – chrześcijanie, itd.)

  24. @23
    Nie zapychaj tego forum swoją grafomanią i popisami rodem ze szkolnej ławki. Nie potrafisz analizować prostych zdań z jakiegokolwiek źródła historycznego, a zgrywasz eksperta w tej dziedzinie. Możliwe, że nawet znajdzie się kliku frajerów, którzy uwierzą w ten propagandowy bełkot.

    A propos. Ten Pan chce ci przekazać swoje pozdrowienia.

  25. @16
    Wybacz, że nie zniżam się do dyskusji z osobą, która np. próbuje udowadniać ludziom, że samo cytowanie jakiegoś źródła oznacza zgadzanie się z jego treścią bez żadnych zbędnych wyjaśnień !!!
    Jeśli to twój kumpel-plemnik to proszę poucz go, żeby wziął swoje zabawki do swojej piaskownicy, albo naucz go podstaw, czyli czytania ze zrozumieniem zamiast marudzić, że nie ma wysoce intelektualnej dyskusji. Nie jestem belfrem z podstawówki, że mam komuś za friko coś takiego wykładać.

  26. https://marucha.wordpress.com/2014/12/28/kiedy-ziemia-przestala-byc-plaska-sredniowiecze-wobec-kulistej-ziemi/#comment-440628
    Specjalnie dla tych, którzy się pogubili i nie rozumieją czemu wykorzystałem wizerunek samca alfa Władka.

  27. Markglogg: „A jeśli chodzi o to, kto spalił Bibliotekę Aleksandryjską? Okazuje się, że podpalano ją kilka razy, ja zapamiętałem imię Herostratesa, ale on podpalił nie Bibliotekę Aleksandryjską, ale „spalił w 356 p.n.e. efeski Artemizjon, jeden z siedmiu cudów świata”.

    Ostatni wpis w tym wątku.
    Z kim polemizuje Markglogg, skoro NIKT inny nie wspomniał w tym wątku o Artemizjonie, czy imię człowieka, który podpalił tą świątynię ? Czy to nie kolejny przykład wodolejstwa i zapychania dyskusji ? Jak można polemizować z człowiekiem, który prowadzi konwersację jedynie ze swoim odbiciem w lustrze ?

  28. markglogg said

    Coś mi mój układ asocjujący mózgu podpowiada, że za maską „czołgisty” (@24-@27) ukrywa się mikro-wojownik, znanego i w Polsce przedwojennej BETARU (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bejtar )

    cytuję:

    Nóż i rewolwer mają odtąd symbolizować odradzający się naród (żydowski), a ukrywanie zbrodniczych zamachowców i ułatwianie im ucieczki urośnie zapewne w oczach heroicznych mołojców do poziomu wymarzonego bohaterstwa.

    A oto logo Betaru:

    i stwierdzenie „czołgisty” @21:

    PS. Panie Gajowy. przynajmniej grafomańskie obrazki wykonane nieudolnie w MS Paint przez tego pajaca powinny być zasłaniane. Markglogg po prostu pomylił nasze forum z forum fanów Nergala

    No to wykonane w MS Paint, „lustrzane” w porównaniu z logo Betaru, noworoczne 2015 pozdrowienia dla ZAMASKOWANEGO CZOŁGISTY (jak to jest po hebrajsku? w jidisz zapewne PANZERNMAN), korespondenta „gajówki”:

  29. Listwa said

    @ 23 Markglogg

    Jakaś flustracja niebezpieczna weszła. Zbawienie polega na dopuszczeniu człowieka do wewnętrznego życia Pana Boga i uczynieniu z nas swoimi dziećmi oraz dziedzicami królestwa. Jak to moze stać się bez łaski i woli Pana Boga?
    Niektórzy sądzą że zbawić się mogą swymi uczynkami że sami uczynią siebie zbawionymi, niezależnie co Pan Bóg na ten temat sądzi. A sami z siebie to proch marny jesteśmy.

    Jest miłość i łaska, dwie rzeczy nie jedna. Pan musi powrócić do właściwego myślenia, Pan bardzo się pogubił.

  30. He, he. Marklogg nie umie odpowiedzieć merytorycznie na argumenty, więc brnie w dziecinadę jaką jest etykietkowanie przypadkowych ludzi od Żydów. Myślałem, że Wielki Pan Racjonalista rozumie, że narodowość czy wyznawana religia nie wpływa na ocenę obiektywnych faktów zaprezentowanych w dyskusji.
    Bejtarowiec ??? Ile miałbym w takim wypadku lat 🙂

    Stosując podobną logikę rodem z piaskownicy muszę przypomnieć, że Marklogg to zadeklarowany miłośnik marksizmu, a przecież marksizm to twór żydowski. Ot i ja złapałem zakamuflowanego Mośka :)))))) OK. A teraz na poważnie.

  31. Włodek Putin said

    http://postimg.org/image/prw01trn7/

  32. Włodek Putin said

  33. markglogg said

    Listwa napisał:

    Niektórzy sądzą że zbawić się mogą swymi uczynkami że sami uczynią siebie zbawionymi, niezależnie co Pan Bóg na ten temat sądzi. A sami z siebie to proch marny jesteśmy.

    Jak to się ma do nauczania Pana Jezusa:

    napisane jest: Ja rzekłem Bogami jesteście!

    Jakby ktoś z biorących udział w tej (nie)interesującej dyskusji „katolików” nie wiedział, gdzie to jest napisane, to podają Ewangelia św. Jana, rozdział 10, wers 34

  34. pokojnaziemi said

    Biblie, Koran pełniły kiedyś tę samą role co dzisiaj media-masowego ścieku – trzymać ludzi w Matriksie, w pułapce własnego umysłu, fałszywego obrazu świata, mechanizmów nim rządzących. Wszystkie są przeinaczeniami, manipulacjami, wypaczeniami jak najbardziej słusznych idei (Aangirfan: THE HIJACKING OF ISLAM), które mają z wierzchu lukier służący jako wabik, jako lep na muchy (operacja „bait and switch”), by cierpliwie i spokojnie nawijać nabitą na haczyk ofiarę, i później w odpowiednim momencie, podczas eskalacji działań (wojna, przewrót, rewolucja „to co zajmuje wiele lat podczas pokoju, można osiągnąć szybko podczas wojny”, parafraza Carrola Quigleya) poderwać ofiarę i mieć ją w swoim uścisku, kiedy nie ona ma czasu na krytyczną analizę przekazu i źródła, kiedy jest „shock and awe”, kiedy otępiały strachem i grozą człowiek wyłącza myślenie i działa zgodnie z zaprogramowanymi wcześniej przez „kapłanów” reakcjami.

    Putin i Rosja działają właśnie tak by zneutralizować ten schemat, dają społeczeństwu czas na wygaszenie, deeskalację, opadnięcie emocji i chłodną analizę. Proszę sobie przypomnieć jak groźnie wyglądała nawałnica kłamstw MSM w 2011/12, a jak budzi głównie pożałowanie teraz…

    Natomiast same postaci Kriszny, Buddy, Jezusa czy innych maja wiele wspólnego – przede wszystkim przesłanie, ze jedyna droga wiedzie przez poznanie siebie samego. Oczywiście chodzi także o tzw. „Złotą Zasadę” znaną od tysiącleci – „nie rób drugiemu co tobie niemiłe”.

    Niektórzy w Veterans Today przesadzają z atakami na postać Jezusa, twierdząc że jest pułapką z jednej strony czasem usprawiedliwiającą przemoc wobec innych, z drugiej czasem wpajającą bierność i poddanie się przemocy, by chrześcijanie szli potulnie na rzeź jak baranki.

    Prawda nas wyzwoli. tak czy owak. 😉

  35. Listwa said

    @ 33 Markglogg

    Jakby Pan nie wiedział , to Pan Jezus powołał się na Stary Testament. Tam pierwotnie było to zapisane.

    Pana frustracja po Świętach przygina Pana do dna. Nie wolno wyrywać cytatów z kontekstu całości, bo się brnie w głupotę.
    Walczy Pan z tym i odrzuca to, co dla Pana dobre. Trzeba zrezygnować z buntu. Nic to nie da, a i wstydu z czasem przysporzy.

    Jesteśmy bogami , ale jesteśmy i ludźmi, możemy być zbawieni o ile trwamy w łasce Pana Boga jako żródle łask i boskości. Jednak sami zbawić się nie możemy, niezależnie od tego kim jesteśmy i jaka mamy godność.

  36. markglogg said

    Przepraszam, ale ja, pomimo zaawansowanego wieku, w ŻADEN SPOSÓB NIE WIDZĘ DO CZEGO POTRZEBNE JEST TO „ZBAWIENIE”. Ani teraz ani po mej śmierci, niewątpliwie już, z biologicznej konieczności, niezadługo. Wiem, że u tzw. „licznych” występuje potrzeba ZBAWIENIA OD LOGICZNEGO MYŚLENIA. I tę „chrześcijańską potrzebę nie-myślenia” im apostoł Paweł – i przez niego „wytrenowany” kler – zaspakaja, zgodnie ze starożytną zasadą „religia opium ludu”. Co jednak skutkuje w praktyce TOTALNYM ZAKŁAMANIEM tzw. „chrześcijańskiego życia”. Vide Karol Marks „W kwestii żydowskiej”:

    Tylko pod panowaniem chrześcijaństwa, które wszystkie narodowe, naturalne, moralne i teoretyczne stosunki zamienia w rzecz czysto zewnętrzną dla człowieka, mogło społeczeństwo obywatelskie zupełnie oderwać się od życia państwowego, mogło ono zerwać wszelkie wiezie łączące człowieka z ludźmi i sprawić, by miejsce tych więzi zajął egoizm, egoistyczna potrzeba i by świat ludzi rozbił się na świat zatomizowanych, wrogich sobie jednostek.

    Chrystianizm powstał z żydostwa i znów się w żydostwo przeobraził.

    No i mamy to, co mamy, co doskonale obrazują liczne wypowiedzi na forum, które jeden z mych byłych studentów określił jako (pozwolę sobie zacytować, przepraszając za to admina) „gnojówka marychy”.

  37. Listwa said

    przepraszając za to admina, ale „gnojówkę marychy” to ten student ma we łbie i może trochę trocin.

    Po śmierci stanie Pan przed trybunałem sprawiedliwości, bez wiary człowieku skończysz marnie, zatem korzystaj z ostatnich chwil na ziemi i znajdź co konieczne. Co to za tekst i co to za podejście – ja nie widzę? Bo ślepiec jesteś.

    Aby odzyskac wzrok trzeba zacząć poznawać „całun turyński” , Pan Jezus zostawił ten znak dla ludzi będacych w podobnym stanie.

    I jeszcze jedno na koniec – łaski nikomu nie robisz, dostałeś upomnienie i jesteś proszony abyś zawrócił , ale jak nie posłuchasz i pozwolisz sobie na nonszalancję to spadaj. Skończysz w wiecznym piekle i będziesz wył całe wieki z bólu i beznadziejności. Twój wybór. I nie wstawiaj jakiś przemyśleń głupich studentów.

    @ 34 pokojnaziemi

    Bzdury wypisujesz jak pierwszy lepszy matoł z Koziej Wólki.
    Zwłaszcza to : „Natomiast same postaci Kriszny, Buddy, Jezusa czy innych maja wiele wspólnego – przede wszystkim przesłanie, ze jedyna droga wiedzie przez poznanie siebie samego. ”

    Jak nie znasz co Jezus Chrystus nauczał i pozostawił to nie wypowiadaj się, A skąd to tę zasade niby złota wyciągnęłęś?

    Jest inna.

  38. Marucha said

    Re 36:
    A ja Panu mówię, że jeszcze Pan będzie wołał księdza… i życzę Panu, żeby ksiądz zdążył.

    Re 37:
    Słusznie, porównywanie Chrystusa do jakichś pogańskich figur, modne od Rewolucji Żydomasońskiej II Soboru, dowodzi, że człowiek nie wie, o czym pisze, albo prowokuje.

  39. Było pisane na temat tego psalmu, który zacytował Chrystus. Marklogg jako troll nigdy się do tego nie odniesie tylko po prostu zatyka kolejne wątki.

    Agnosiewicz: „Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego” (Pwt 4,39 – BT; por. też Pwt 4,28.35; 32,37.39).

    Podobnie narrator 2 Księgi Królewskiej też tak samo jak psalmista pisze o bogach innych narodów, jak gdyby oni istnieli (2 Krl 1,16; 5,17; 17,7.31.35.37-38; 18,35; 22,17), choć jednocześnie zdawał sobie sprawę, że w rzeczywistości nie ma Boga poza Izraelem, czemu dał wyraz w 2 Krl 5,15 i 19,18. Jeszcze wyraźniej autor 2 Krl daje temu wyraz w 1 Krl 8,60:

    „Niech wszystkie ludy świata dowiedzą się, że jedynie Pan jest Bogiem, a innego nie ma” (BT).

    Zatem wcale nie jest dowiedzione, że również autor Psalmu, pisząc o bogach, wierzył w nich. Równie dobrze może to być zwykła ironia psalmisty.

    Ujmijcie się za sierotą i uciśnionym, wymierzcie sprawiedliwość nieszczęśliwemu i ubogiemu! Uwolnijcie uciśnionego i nędzarza, wyrwijcie go z ręki występnych! Lecz oni nie pojmują i nie rozumieją, błąkają się w ciemnościach: cała ziemia chwieje się w posadach. Ja rzekłem: Jesteście bogami i wszyscy – synami Najwyższego. Lecz wy pomrzecie jak ludzie” (Ps 82:1-7, BT). Tutaj owieczka z miejsca nie ruszy, potrzebuje wsparcia intelektualnego – wytłumaczenia. Katoliccy tłumacze bieżą z pomocą: „W wizji prorockiej objawia się Bóg w otoczeniu dworu niebieskiego”. Teraz już wiemy, że bogowie to nie bogowie, lecz dostojnicy, giermkowie i paziowie Pana Boga.

    Odpowiedź Lewandowskiego:

    Jak widać, szydząc, Agnosiewicz nie wie, że w Biblii słowo ‘elohim rzeczywiście może stosować się wobec kogoś innego niż Bóg i bogowie. Słowo ‘elohim rozumiano jako odnoszące się w Biblii również wobec aniołów (por. też Ps 8,6 i Hbr 2,7; Ps 97,7 i Hbr 1,6)[22], a także stosowano ten termin wyraźnie wobec ludzi, np. w stosunku sędziów (Wj 22,7 – LXX; por. słowo ‘elohim odniesione do Mojżesza – Wj 7,1; por. też Wj 4,16). W takim znaczeniu interpretował to słowo Jezus (J 10,34-35, patrz przypis w BT do J 10,34). W Księdze Rodzaju wydanej przez Fundację Ronalda S. Laudera pod tytułem Księga Pierwsza Bereszit czytamy: „Każdy dobrze rozumiejący język hebrajski wie, iż termin elohim jest homonimem i oznacza Boga, anioły, sędziów, władców kraju”[23] (Derech Erec Raba 5). W Ps 82,8 rzeczywiście może więc być mowa o anielskim dworze Jahwe (por. Ps 8,6 i przypis w BT), być może jest tam mowa również o zwykłych ludzkich sędziach, skoro o czynności sądzenia przez ‘elohim mówi psalmista w Ps 82,1-4 (zwłaszcza w wersie 3). Taką interpretację miały już targumy i taką interpretację podtrzymują tacy bibliści jak A. Deissler i F. Notscher[24]. O interpretacji słowa „bogowie” w znaczeniu „sędziów”, istniejącej u Żydów od dawien dawna, donosił Orygenes w II wieku po Chrystusie: „W sądach przewodniczyli ludzie najsprawiedliwsi, którzy przez długie lata złożyli dowody swego nieskazitelnego życia, a dla uczciwości, która zdawała się przekraczać ludzką miarę, nazywano ich zgodnie z pradawną tradycją żydowską «bogami»”[25]. Orygenes pisze też o tym w innym miejscu tego samego dzieła: „Chociaż aniołowie, których tak nazywamy z uwagi na ich służbę, niekiedy w świętych pismach bywają zwani bogami […]”[26]. Orygenes podtrzymywał tę interpretację Ps 82 w innych swych rozprawach[27], a oprócz niego podzielał ją także Tertulian[28], Klemens Aleksandryjski[29], św. Augustyn[30] i Cyryl Jerozolimski[31], którzy również odnosili tekst o ‘elohim z Ps 82,6-7 do ludzi.

    Psalm 82 nie musi więc najwyraźniej mówić o bogach, zatem argumenty Agnosiewicza mające na celu wykazać wiarę Żydów w wielu bogów nie są w tym miejscu jednoznaczne. Nawet gdyby zresztą tekst ten mówił o bogach, to jak wyżej wykazałem w przypadku tekstu z Ps 96,4, autor również mówi o bogach wzbudzających trwogę tak, jakby oni istnieli, co nie przeszkadzało mu już w tym samym Psalmie w wersie następnym napisać, iż bogowie pogan to jedynie ułuda. Zatem fakt, że psalmiści biblijni pisali o bogach tak, jakby oni istnieli, nie dowodzi, że wierzyli w ich istnienie, skoro głosili jednocześnie, że tylko Jahwe jest Bogiem istniejącym, a bogowie pogan to ułuda.

  40. markglogg said

    „W sądach przewodniczyli ludzie najsprawiedliwsi, którzy przez długie lata złożyli dowody swego nieskazitelnego życia, a dla uczciwości, która zdawała się przekraczać ludzką miarę, nazywano ich zgodnie z pradawną tradycją żydowską «bogami»”

    No to najwyraźniej jestem «BOGIEM», a zatem i ma „Głupota Boża jest mądrzejsza niż mądrość jakiegoś Panzernmana”. (1 Kor. 1, 25) I dalszej dyskusji nie ma, bo wszystko to, co jakiś „Panzernman” napisze, to w tradycyjnym żydowskim znaczeniu proch ziemi, w mego byłego studenta odczuciu „gnojówka”, a ściślej zwykła polucja ekranu plazmowego. (Przypominam, polucja powstaje wskutek uprawiania miłości z obiektem WYIMAGINOWANYM. Za taki rodzaj bezpłodnej miłości Jahwe – czyli „bóg istniejący” wg. Lewandowskiego – pokarał Onana śmiercią. Panzernman może to sobie sprawdzić w ukochanym przezeń Piśmie.)

  41. @40
    Jeszcze się tutaj tłuczesz marksistowski żydku* Markglogg, po tym jak wykazano twoją ignorancję nie tylko w odniesieniu do analizy źródeł historycznych, ale i biologii ? :)))) Kompromitacji jak widać nigdy dość :)))))
    Przecież w wielu opracowaniach naukowych na temat języka hebrajskiego wykazano, że termin elohim odnoszono do wielu podmiotów takich jak m.in. Bóg, aniołowie oraz sędziowie o nieskazitelnej reputacji i trzeba brać pod uwagę kontekst całego fragmentu omawianego źródła, a nie wyrywać pół zdania z kontekstu. Takie są fakty. Słowa ekspertów od hebrajskiego próbujesz zatupać gadając coś bez ładu i składu o onanizmie. Żałosne. Na szczęście żaden rozsądny czytelnik nie nabierze się na takie plewy rzucone przez starego propagandzistę marksistowskiego.

    Miło, że ze studentami nawzajem opisywaliście wasze odczucia na temat różnych przeżyć seksualnych, ale nikogo na tym forum nie interesują wasze zboczenia zawodowe. Proponuje z powrotem wrócić na forum Gazety Wyborczej. Tam można w spokoju ujadać na chrześcijan, Putina, Striełkowa albo ogólnie na separatystów i innych ideologicznych wrogów Chazarów, a potem wplatać w to jakieś anegdotki o swoich wrażeniach na temat praktyk seksualnych.

    *Skoro ten troll innych nazywa żydami nie będę się ograniczałi.

  42. A oto koszerny chochoł, przed którym pada na kolana troll Markglogg w religijnym uniesieniu.

  43. http://wiernipolsce.wordpress.com/2014/08/16/bialy-konwoj-pomoc-czy-blazenada-putina/#comment-67242
    Markglogg: Wysłuchałem całych „vesti” na TV Rossija24, także przeglądnęłem http://www.rusvesna.su oraz http://www.novorus.info . Nic o „rewelacji” szefa DNR Zacharczenki nie ma. Czyli jest to tak zwana „obyknawienna fałszywka” zachodniej ZJEDNOCZONEJ KORPORACJI KŁAMSTWA. Kłamstwa w którym obowiązkowo przyszło żyć Wolnym Polakom po upadku PRL-u. Do tego kłamstwa należy też, zapewne, te sondażowe 86% poparcia dla „polityki bez jajec” przezia Putina. Którego „pomoc humanitarna” będzie zapewne stać impotentnie na granicy Ukrainy aż do 24 sierpnia (bieżącego roku, mam nadzieję).
    ___
    Przykładowe rewelacje szui posługującej się ksywą Markglogg.

  44. Marucha said

    Re 40:
    Panie MarkGlogg,
    Z upodobaniem cytuje pan zwrot „gnojówka Maruchy” ukuty przez jakiegoś pańskiego studenta.

    Jeśli chodzi o owego „studenta”, to nawet by mi się nie chciało pierdolnąć go żelazną rurą w mózgownicę, żeby mnie nie powalało gówno, jakie by z niej bryznęło.

    A co się tyczy Pana… jak pisałem, miałem do Pana pewien sentyment.
    Skończył się.
    Żegnam.
    Ze zwolennikami gówna nic mnie nie łaczy.

  45. NICK said

    Atak jest przewściekły. Diabełki się smażą, na bieżąco. Gorąco im. Nowe zadania dostają a trudno im wypełnić. Pan, Gospodarzu, da radę.

  46. My tutaj TYLKO czytamy i promujemy portal WIERNI POLSCE SUWERENNEJ należący Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej, czyli m.in. do Pana Dariusza Kosiura, Pawła Ziemińskiego i Andrzeja Skorskiego.
    Zostałeś zbanowany na tym forum i nie powinieneś się ładować z powrotem drzwiami.

    http://wps.neon24.pl/post/110733,oswiadczenie-stowarzyszenia-wierni-polsce-suwerennej
    Wrogie przejęcie strony wiernipolsce.wordpress.com nie oznacza zaprzestania działalności politycznej i publicystycznej przez środowiska Wierni Polsce Suwerennej.

    OŚWIADCZENIE

    Informujemy, że z dniem 1 lipca 2014r., wobec wrogiego przejęcia, jako organizacja i środowisko polityczne wyrosłe wokół naszego programu politycznego i publicystyki, nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za funkcjonowanie strony internetowej „wiernipolsce.worpress.com” oraz publikowane na tym portalu treści publicystyczne, oceny polityczne i komentarze do wydarzeń krajowych i zagranicznych.

    Wrogie przejęcie strony było pewnym procesem, ale nastąpiło ostatecznie na skutek j naszej, tj. Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej, wyraźnej deklaracji poparcia dla polityki władz Federacji Rosyjskiej w stosunku do obecnego przywództwa Ukrainy oraz wspierających je jawnie najbardziej wpływowych kręgów administracji i władzy Stanów Zjednoczonych, które wobec bankructwa światowego systemu finansowego opartego na dolarze amerykańskim postawiły na destabilizację międzynarodowej sytuacji polityczno-gospodarczej. Wybrano drogę inspirowania, finansowania lub bezpośrednie uczestniczenie w lokalnych konfliktach wojennych, będących skutkami polityki dyktatu amerykańskiego, nie liczącego się z zasadami suwerenności narodów i państw oraz prawno międzynarodowymi zasadami pokojowego i niezawisłego współżycia niepodległych narodów – w ramach ich niezbywalnego prawa do samostanowienia i poszanowania własnych interesów.

    Wyrazem niezgody na narzucany światu, Europie, w tym także Polsce – dyktat amerykański, któremu niestety bezkrytycznie i szkodliwie dla polskiego interesu narodowego ulegają także obecne władze Rzeczypospolitej Polskiej, a zarazem wyrazem solidarności i poparcia i dla polityki obecnego kierownictwa Federacji Rosyjskiej było podpisanie się przedstawicieli zarządu Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej, w gronie sygnatariuszy, pod „Listem otwartym do Narodu Rosyjskiego i władz Federacji Rosyjskiej” zredagowanym na przełomie kwietnia i maja 2014r. i opublikowanym oficjalnie 08.05.2014r.,w przeddzień rocznicy zakończenia II wojny światowej przeciwko niemieckiemu faszyzmowi, którego m.in. sojusznikiem był zwyrodniały, szowinistyczny, ludobójczy nacjonalizm ukraiński, do którego ideologii i praktyki nawiązują wprost obecne władze Ukrainy.

    Wrogie przejęcie strony wiernipolsce.wordpress.com nie oznacza zaprzestania działalności politycznej i publicystycznej przez środowiska Wierni Polsce Suwerennej. Adres nowej strony internetowej zostanie wkrótce podany do publicznej wiadomości. Jak zawsze, tak i obecnie, a może ze szczególnym podkreśleniem ich autentyczności teraz- wszelkie prawa autorskie mają oraz pełną odpowiedzialność polityczną ponoszą jedynie te materiały udostępniane w powszechnej przestrzeni medialnej, które sygnowane są logo „Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej” oraz znakiem WPS PRODUCTION i Radio WPS.

    Za Zarząd Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej
    i kierownictwo studia WPS PRODUCTION
    Paweł Ziemiński
    Dariusz Kosiur
    Andrzej Skorski
    Warszawa-Łódź, dnia 1 lipca 2014r.

Sorry, the comment form is closed at this time.