Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NICK o Wolne tematy (64 – …
    revers o Facet o ksywce „Margot”
    revers o Wolne tematy (64 – …
    NICK o Wolne tematy (64 – …
    NyndrO o Wolne tematy (64 – …
    Anucha o Wolne tematy (64 – …
    Lily o Wolne tematy (64 – …
    Yagiel o Wolne tematy (64 – …
    NyndrO o Wolne tematy (64 – …
    lelumpolelum o Wolne tematy (64 – …
    Katarzyna T o Wolne tematy (64 – …
    I*** o Instytut Rodła we Wrocław…
    Wielka Kopa Tatry o Wolne tematy (64 – …
    NICK o Wolne tematy (64 – …
    jasiek z toronto o Pierwszy „historyk” RP – premi…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 524 obserwujących.

Afganistan kosztował bilion dolarów i sześć miliardów złotych

Posted by Marucha w dniu 2014-12-30 (Wtorek)

Właśnie zakończona misja stabilizacyjna, czy jaka by tam ona nie była w Afganistanie. Tą dobrą nowinę ogłosił światu sam laureat nagrody pokojowej pan Barack Obama Prezydent Stanów Zjednoczonych. Podano też orientacyjne koszty oszacowane na około biliona dolarów USA.


Podobnie postąpiono w Polsce, albowiem nasz kraj jak wszyscy pamiętamy, godnie wspomagał sojuszników z NATO pod Hindukuszem, co podobno kosztowało nas sześć miliardów złotych.

Nie będziemy rozważać o prawidłowości tych liczb, to znaczy jaka część kwot została – nazwijmy to – „rozliczona inaczej”. Chyba warto postawić pytanie o efektywność wykorzystania tych pieniędzy w znaczeniu politycznym, albowiem w długiej perspektywie czasowej liczą się tylko i wyłącznie rozwiązania mające sens.

Bilion dolarów? Czy w ogóle jesteśmy w stanie sobie taką kwotę wyobrazić? To jest mniej więcej 9 do 10 lat naszego budżetu, czyli za te pieniądze w Polsce moglibyśmy nie płacić żadnych podatków a państwo funkcjonowałoby nie gorzej niż obecnie. Te sześć miliardów możemy sobie podarować, ale jeżeli przeliczymy je na dolary to też robią kwotę około dwóch miliardów, a to przecież też nie jest mało – to np. około 2000 terapii nowotworowych dedykowanych na pacjenta z użyciem zaawansowanych leków i technik leczenia.

Co My osiągnęliśmy? Daliśmy kobietom afgańskim prawo do głosowania? Spaliliśmy ileś hektarów pól makowych? Zabito określoną ilość „złych”, w tym symbol międzynarodowego terroryzmu w Pakistanie Osamę Bin-Ladena [b. wątpliwe – admin]. Być może wybudowano kilka mostków, odnowiono jakieś drogi, pogłębiono studnie, do tego jakieś szpitale itd.

Udało się spowodować porozumienie plemion, które nawet wybrały Prezydenta, którego do dzisiaj jeszcze nie zabito, pomimo szeregu zamachów. Udało się nieco wzmocnić administrację, ale wedle różnych przekazów władza Kabulu kończy się na posterunkach podmiejskich, a w prowincjach jest tak samo, ale tylko w dzień. Noc w całym Afganistanie poza stolicą należy do różnego rodzaju bojowników. Nie wszyscy są talibami, to jedynie jedna z grup, tak naprawdę dominują klany zajmujące się procesem wytwarzania i eksportu narkotyków. Poza tym są też i zwykli bandyci, w ogóle to nadal jest kraj, gdzie porozumiewanie się z pomocą wynalazku pana Kałasznikowa jest powszechnie obowiązującym cywilizacyjnym standardem.

Można postawić hipotezę, że jakby te pieniądze wypłacać określonym klanom od samego początku, to po prostu wymordowałyby i talibów i handlarzy narkotyków, czyniąc Afganistan krainą powszechnej szczęśliwości, albowiem za takie pieniądze można tam dokonać cudów. Jednakże oczywiście takie rozwiązanie nie wchodziło w grę z powodów humanitarnych, jednakże Zachód musi sobie przypomnieć to, jak się prowadzi wojny rękami miejscowych, inaczej zawsze będzie przegrywał lub odnosił pyrrusowe zwycięstwa.

Jest oczywistym, że wraz z wycofaniem się bojowego komponentu NATO z Afganistanu dojdzie do eskalacji konfliktów pomiędzy walczącymi tam klanami i organizacjami. W tym sensie nasze wysiłki nie będą miały trwałego charakteru, albowiem nie mieliśmy tam najmniejszych szans na oddziaływanie kulturowe. Zresztą o czym my mówimy, nie było w ogóle takiego planu.

Powstaje więc pytanie – co NATO w ogóle robiło przez te wszystkie lata w Afganistanie? Przykładowo nasz kontyngent głównie patrolował kawałek jedynej w tym kraju „autostrady”, co i tak było zajęciem ponad nasze możliwości i oznaczało straty, tzn., tam gdzie były wojska koalicji, tam pojawiały się ataki i były intensyfikowane. Często kawałek od natowskich żołnierzy – talibowie normalnie blokowali ruch i ściągali swoje podatki, a nikt się na to nawet nie skarżył, bo i po co?

Nie ma żadnych skutków politycznych z tej misji, była ona bez sensu, uwaga to nie oznacza, że była niepotrzebna, czasami trzeba robić rzeczy pozbawione sensu, dlatego ponieważ lepiej jak są wykonane. Jednakże może czas jest zapytać naszych polityków – jakie cele osiągnęliśmy? Co dała ta misja – tam, lokalnej ludności i państwu afgańskiemu, jeżeli w ogóle można mówić, że coś takiego istnieje? Co ciekawe – NIKT podobnie jak po dramacie w Iraku, takich pytań nie zadaje i nie będzie zadawał, ponieważ wszyscy wiedzą, że ta wojna była bezsensowną amerykańską fanaberią, w celu spenetrowania odległego kraju.

Wiemy już zatem, że demokracji w Afganistanie nie będzie i możemy z tym żyć, bo w ogóle nikogo nie obchodzi Afganistan! Chociaż to brutalnie brzmi – taka jest prawda, w tej chwili Zachód będzie tam dostarczał broń, a dostawy plus to co tam pozostawił, wystarczą na długo do skutecznego zabijania się nawzajem przez miejscowych – w dowolnych konfiguracjach.

Czy naprawdę nie dało się tych środków wydać inaczej? [Nie – admin]

Krakauer
http://obserwatorpolityczny.pl

Komentarzy 19 do “Afganistan kosztował bilion dolarów i sześć miliardów złotych”

  1. lopek said

    Najazd USraela na Afganistan – to rzeczywiście fanaberia unych. Prawdopodobnie pośród ważnych unych powstał zakład, że to oni złamią Afganistan – bo wcześniej nie udało się to ani Anglikom ani bolszewikom.
    Inaczej destabilizowaliby Afganistan skłócając poszczególne klany – używając do tego pieniędzy.

  2. Plausi said

    Nadchodzi najbardziej podniecający

    etap awantury w Afganistanie.

    „Udało się nieco wzmocnić administrację, ale wedle różnych przekazów władza Kabulu kończy się na posterunkach podmiejskich”.

    Nie umniejszajmy zasług tej operacji jednego biliona. Jeden bilion dolarów to kwota za którą można byłoby kupić całą Polskę z jej ludnością, głównie Polakami, bo wiele więcej pewnie nie jest warta jeśli cała Ziemia jest szacowna na 200 bilionów.

    Z cenę Polski osiągnęła koalicja zbrojnej demokracji poprawę administracji w Kabulu, zawsze przecie chodzi o ok. 2,5 miliona mieszkańców, co stanowi ok. 8% mieszkańców Afganistanu. Lepsze osiągnięcia były w zakresie produkcji opium. Kiedy ci wstrętni Talibowie doprowadzili do upadku produkcji maku opiumowego, zagrażając tym samym zaopatrzeniu w ten niezbędny materiał duchowy mieszkańców USA a szczególnie Europy, o który od lat tak dalece troszczy się znany hurtownik narkotyków, agencja o skrócie CIA.
    Osiągnięcia w zakresie produkcji opium muszą robić o tyle wrażenia, że ta sama centrala szacuje udział tej produkcji w PKB Afganistanu na 10%, a więc 10% czystej przestępczości w gospodarce gwarantuje na ogół 100% gospodarki przestępczej, struktury w administracji państwa muszą zostać dostosowane do tych potrzeb gospodarki, co demokratyczna formuła organizacji państwa  naturalnie gwarantuje.

    Musimy sobie uświadomić, że napad na Afganistan stał się dla CIA w roku 2011 absolutną koniecznością, gdyż zyski z handlu narkotykami stanowią w budżecie tej szlachetnej organizacji od dziesięcioleci poważny udział, podobnie zresztą jak handel bronią, w Polsce jest nie inaczej. Oficjalny budżet CIA wynosił przed 10 laty ok. 15 miliardów dolarów, z uwagi na rozmiar operacji CIA, mógł on pokryć jedynie część potrzeb finansowych. Inscenizacja z likwidacją trzech drapaczy WTC w NY byłaby z tego punktu widzenia nie tylko znakomitym ale i koniecznym posunięciem. Stworzony po tym zamęt zapobiegł nie tylko wyjaśnieniu tej zbrodni ale nawet stawianiu jakichkolwiek pytań.

    Czyń nie powinniśmy być wdzięczni naszym orłom białym, że tak dzielnie zadbali o to, aby nasi polscy narkomani regularnie otrzymywali heroinę o gwarantowanej przez CIA jakości. Jeszcze przed dwoma laty chełpiła się CIA Transnational Issues – Illicit drugs , że
    dba o to, iż 80-90 % heroiny na rynku Europy pochodzi z afgańskiego opium, Afganistan jest przy tym największym producentem opium na świecie, chodzi o tzw. „złoty półksiężyc” .

    Znawcy Afganistanu utrzymują, że podbój Afganistanu jest jedną z najłatwiejszych rzeczy pod słońcem, problemy pojawiają się z chwilą wycofywania się z Afganistanu, bowiem jak mówi przysłowie o Afganach:

    „Afgańczyka nie można kupić, można tylko wynająć.”

    z chwilą, kiedy opłata najmu nie jest uiszczana, to Afgańczycy od razu zabierają się do likwidacji ich najemców. Przeżyli to Brytyjczycy przed przeszło 179 laty, kiedy korpus brytyjski usiłował opuścić podbity przezeń kraj, z korpusu ponoć nie nie pozostało nawet 200, a był to przecież czas największych sukcesów imperium, jak choćby wojna opiumowa w Chinach. Ciekawe, na jakiej pozycji będą się wycofywać Polacy, no bo jak w ariergardzie jak za Napoleona, to kasy rentowe będą mogły na luzie oczekiwać ich „powrotu”.

    Polskie orły w Afganistanie posiadają wszelkie atrybuty najemników, z obroną interesów narodowych czy patriotyzmem nie ma to bowiem nic wspólnego, co najwyżej z zapewnieniem stołków dla tych, którzy ich tam wysłali, a to są przedstawiciele wszystkich tzw. partii, tego POPiSowego tańca demokracji, w którym poza tym krygują się SLD, PSL, SP … no i naturalnie grupa rozrywkowa Palikokotka.

  3. Zdravko said

    Podobnie postąpiono w Polsce, albowiem nasz kraj jak wszyscy pamiętamy, godnie wspomagał sojuszników z NATO pod Hindukuszem, co podobno kosztowało nas sześć miliardów złotych.

    Rzeczywisty koszt pobytu jest dwukrotnie większy, ale na nasze szczęście połowę kosztów wzięli na siebie amerykanie, dostarczając agregaty prądu, wodę (jedna duża baza zużywała nawet 100 000 litrów dziennie) i inne ważne elementy związane z logistyką.

    Suma summarum, o ile zaangażowanie Polaków w Iraku było (łagodnie mówiąc) czymś zupełnie niepotrzebnym, gdzie obalono despotę, ale jednak legalnego przywódcy kraju. O tyle na Afganistan trzeba trochę inaczej spojrzeć. Nie popieram udział Polski w Afganistanie, żal mi 30-40 tyś cywilów, którzy ponieśli śmierć w wyniku działań wojennych (liczba niższa niż podczas interwencji ZSRR – 1 mln ofiar i tej w Iraku), ale kozoj.ebców, którzy zabijają kobietę, bo nie mogli się dogadać kto ją będzie miał nie żałuje. Powiem więcej, jestem dumny, że polski żołnierz ma krew tych posra.ńców na rękach. Niech im Bóg błogosławi

  4. Marucha said

    Re 3:
    Obalono „despotę”?
    Za czasów tego despoty każdy Irakijczyk mógł mieć w domu dowolną broń bez żadnego zezwolenia, włącznie z armatohaubicą. Widać despota nie bał się własnego narodu… Powiedz Pan to sk…skim rządom w Unii.
    Za czasów tego despoty w Iraku żyło wielu chrześcijan, a niektórzy byli nawet w rządzie.
    Po obaleniu despoty prawdopodobieństwo śmierci niezaangażowanego w nic cywila w Iraku wzrosło kilkadziesiąt razy.

  5. NICK said

    Ja tylko k’woli przypomnienia rzeczy znanej. SŁOWNICTWO.
    Musimy ciągle pamiętać! Np. „misja pokojowa”. Pamiętać i zawsze wytłuszczać! Podobnie „ukrainę”!

  6. aa said

    Szkoda mozna bylo dorznac durnych amerykancow na nastepny bilion-moze bylby szybszy koniec tego ich gowna. A te ryje-najemnicy na zdjeciu, pewnie juz trzesa dupskami z zimna gdzies na upadlej wyslugujac sie tym razem banderowca. Wkrotce ich smierdzace scierwo dotrze w czarnym futerale na wioche z ktorej wylezli. Na powaznie- za to co janki narobili w Afganistanie nalezy in sie conajmiej Norymberga i stos- kiedy wreszcie narody zrozumieja jaka banda skurwieli rzadzi tym padolem ??

  7. Zdravko said

    Re 4 Marucha

    Może przesadziłem z określeniem despoty, ale kiedyś podczas swoich urodzin kazał odstrzelić 2000 więźniów, nie zależnie od powodu odsiadki . Jego synowie wcale nie byli lepsi, awantury, porwania kobiet gwałty i morderstwa były na początku dziennym. Fakt, faktem wszędzie gdzie żydzi za pomocą amerykańskich parobków urządzali rewolty poziom życie pogorszył się i nigdy już nie wróciło do poziomu panowania „dyktatorów”

  8. Marucha said

    Re 7:
    Tez prawda…
    Obaj jednak dobrze wiemy, że w napaści na Irak nie chodziło o żadne tam prawa ludzkie więźniów czy warunki ich traktowania.

  9. Zdravko said

    Re 6: Aa

    Panie Aa spokojnie, to są aktorzy podczas zdjęć serialu „Misja Afganistan”. Wiem, że niektórym się nie podoba reklama Play z Pawłem Małaszyńskim, ale żeby aż tak ? 😀

  10. Henry said

    Nikt nie pisze, kiedy to wkroczyly wojska ZSSR do Afganistanu to Ameryk. pomagali Talibanom.

    Gdyby wowczas nie ameryk. pomoc Talibanom (finansowa, szkoleniowa, militarna z nowoczesnym sprzetem wojskowym)
    sytuacja dzisiaj na swiecie prawdopodobnie wygladala by inaczej.
    Co najmniej w sprawie terroryzmu.
    Warto sie nad tym zastanowic.

    Z duza pewnoscia, gdyby nie ameryk. pomoc Talibanom wojska dawnego ZSSR poradzily by sobie z Talibanami i terrorystami
    w Afganistanie.
    Czyli ten sam scenariusz, najpierw pomoc Talibanom, kilka lat spokoju i atak na N.Y. i znowu atak na Afganistan (Talibanow).
    tym samym co pomagali w czasie wojny ZSSR z Afganistanem.

    Z „despota?” z Iraku byl ten sam scenariusz. Ameryk.pomoc Iraku podczas wojny z Iranem, wojna z Quwejt. atak maly,
    a puzniej bez mandatu ONZ agresja na Irak.
    Scenariusz z Syrja ten sam.
    Czy bedzie ten sam scenariusz z Ukraina ?? Tajemn. jeszcze ??

  11. akej said

    O Jezu! Znowu ktos odkryl na nowo Ameryke! A tak naprawde – to jestem ciekaw ile miliardow dolcow to kosztowalo i nadal kosztuje…

  12. Kojak said

    Byla ona bez sensu ale uwaga to nie oznacza ze byla niepotrzeba ? Przeciez to zwykly debilizm ! USA nigdy nie przedstawily dowodow dla ktorych napadly na Afganistan ! Tylko moralnie uzasdniona wojna jest dopuszczalna ! Inaczej to zwykly kryminalny i hitllerowski wybryk ! Juz nawet zdecydowana wiekszosc Amerykanow uwaza zamachy na Word Trade Center za sfingowane ! Dla kazdego ktory choc troche zapoznal sie z tym zdarzeniem nie ulega to najmniejszej i jakiejkolwiek watpliwosci ! ! ! Czy do tej zakutej paly piszacej ten artylul to nie dociera ? Zenada i obciasch pisac takie idiotyzmy !

  13. Siekiera_Motyka said

    „Byla ona bez sensu ale uwaga to nie oznacza że była niepotrzebna ?”
    Jeżeli ktoś myśli że USA weszło do Afganistanu i zrobiło to bez „sensu” to się ogromnie myli. Stabilizacja Afganistanu ograniczała się do tego by „biznes” szedł do przodu. Jaki biznes? Narkotyki i utrzymanie wojska. Może naród USA na tym nie zarobił ale na pewno nie ci w USA którzy decydowali by wysłać te wojsko tam. Potężne zarobki z narkotykach MUSZĄ w końcu przepłynąć przez banki, kropka. Resztę jest elementarne jak na tym „narko-biznesie” się zarabia.

    Resztę to już polityka szkicowana przez naszego Diabła Brzezińskiego,

    Nie że jest to jakieś wielkie odkrycie geniusza, bo jest to stara polityka zniszczenia Rosji i po drodze Chin.

  14. Henry said

    Co za bzdury Wy tam piszecie.

    A wlasciwie jaka wojne w ostatnich 50 latach wygrala USA ??
    Nie tak dawno z Libji caly zachod uciekal jak szczury wodne.
    Wszystkie ambasady zamkniete,
    A co niektorzy plywaja w ameryk. basenach i jedza ameryk. sztuccami.

    W Wietnamie zginelo 1 mil. wietnamczykow i 56 tys. Amerykanow.
    Byla rocznica (50 lat) zakonczenia wojny wietnamskiej, co widzielismy we wszystkich medjach zachodnich.?
    Wystarczy Ukraina, a w Kazachst. czy Uzbekist. nie maja zadnych szans.
    Piszcie w koncu prawde, staje sie to nudne.

  15. Filo said

    3
    Zdravko
    Pracowalem w Iraku za czasow Huseina. Tak jak wielu Polakow. I w Libii. W Bagdadzie poznalismy zankomitych polskich naukowcow od farmakologii, ktorzy pracowali na uniwersytecie w Bagdadzie.
    Kiedys Polska byla dumna ze swoich obywateli.
    Despoty nie widzielismy. Dzihadistow tez nie bylo. Hussein nienawidzil Al Kaidy, ktora w Iraku byla zabroniona. W ogole rozne sekty, ktore mialy rozwalic Irak byly zabronione. Kurdowie tez byli bardzo podzieleni – ale to jest miejsce na osobne dyskusje. I dlatego USA pyskowalo o demokracji w Iraku i braku tolerancji dla drani..
    Zal mi Polakow, ktorzy pare lat po nas „pracowali” militarnie. Nie bede sie zwierzac, bo to nikogo nie przekona.
    Wielu Polakow zawdziecza i Husejnowi i Kadafiemu, ze po przyjezdzie do Polski mogli sobie kupic np. dzialke w Myslenicach i postawic wakacyjna chalupke, splacic dlugi i wykupic mieszkanie.
    W Iraku i w Libii bardzo lubili Polakow. W Libii moglismy chodzic do katolickiego kosciola.

    Dlatego przypomina mi sie teraz awantura z Rosja.
    Navalny, ktory jest przyjacielem McCaina jest ‚pieszczoszkiem’ Zachodu. Podobnie Chodorkowski.
    I tak jak Chalabi zdradzil Irak opowiadajac pierdoly o broni masowej zaglady, bo mu obiecali, ze bedzie premierem Iraku; Szakaszwili zdradzil Gruzje za stanowisko do ktorego sie nie nadawal – i teraz kombinuje Zachod jak tu znalezc efektywnego zdrajce ktory pomoglby wywalic Putina.

    Ja, w przeciwienstwie do wielu gajowkarzy bylem kilka lat na Bliskim Wschodzie. Latwiej bylo w Tripolisie chodzic na polska katolicka msze niz obecnie w tzw. demokracji zachodniej. Zakupy robilismy tez i w Iranie. Bylismy szanowani jako Polacy. Teraz nas traktuja jak najezcow. Moja zona plakala jak mordowali Husseina. A jest katoliczka. Tak jak ja.
    Gajowy mi nie wierzy. Jego sprawa i gajowego Maruchy jak mawiali strarozytni Rosjanie.
    I tylko mi przykro, ze ktos moze jeszcze podejrzewac moje sentymenty do Bliskiego Wschodu sa gloryfikowaniem islamu.
    Glupoty! Nieznajomosc terenu!
    Libia i Irak byly swieckie choc mieszkancami byli muzulmanie. I nas nie tylko tolerowali. Cenili za wiedze., ktora zdobylismy w PRL-u. Moje slubne szczescie bylo wyjatkowo szanowane za wiedze zdobyta na AGH.
    To bylo naukowe rozpoznanie naszych polskich kwalifikacji i umiejetnosci – a nie zadne NAMAWIANIE gajowki do muzulmanstwa. To bardzo, ale to bardzo boli!!!
    Get real!
    Bo niestety, jak sie dalej bedziemy tak wyglupiac to Polske czeka to samo co Ukraine.

  16. Filo said

    10
    Henry
    To bylo tak:
    Afganistan mial mniej wiecej taki sam rzad jak w Sowieckiej Rosji. Swiecki.
    Swiecki.
    Od wielu lat idzie program podboju swiata na warunkach NWO – Nowego Porzadku Swiatowego, ktory bardzo w skrocie polega na tym, ze Afganistan powinien byc w strefie wplywow Ameryki a nie Rosji.
    Jak wiec rzad Afganistanu zdecydowal, ze ma w dupie kapitalizm ze swoja narkomania – to zwrocili sie do Rosji, ze im religia nie pozwala na zarabianiu pieniedzy na narkotykach.
    Tak prawde powiedziawszy- Rosja wpadla w pulapke zastawiona przez Zachod.
    A paczemu????
    a patemu, ze Zachod sobie wykoncypowal – bardzo zreszta sprytnie- ze wciagna Rosje Sowiecka do wojny a ta wojna wykonczy Rosje Sowiecka !
    Troche sie udalo. Przy ogromnej propagandzie, I przy ogromnych nakladach na powstanie Talibanu.
    No i teraz jest klopot bo Taliban – jaki by nie byl – jest organizacja muzulmanska!!!
    Tu, gdzie sie Jankesi zupelnie i totalnie skompromitowal!!!

  17. Marucha said

    Re 14:
    Panie Henry, tu w ogóle nie chodzi o jakieś militarne zwycięstwa, zakończone podpisaniem kapitulacji. Zresztą wojny nigdy nie były formalnie wypowiadane, a więc trzeba je traktować jako bandyckie napaście i mówienie o jakiejś wygranej nie ma sensu..

    Tu chodzi o zrujnowanie kraju, który nie chce się podporządkować USRaelowi – tak, jak stało się np. z Serbią, Irakiem, Libią etc. Zniszczenie gospodarki, infrastruktury, obsadzenie marionetek we władzach… różne brudne interesy gospodarcze…
    Wygrana wojskowa jest praktycznie bez znaczenia.

  18. Marucha said

    Re 15:
    Gajowy – w co Pan Filo nie musi wierzyć, bo może sam to sprawdzić – wielokrotnie bronił zarówno Husajna, jak i Kadafiego.
    Byli u siebie i nikomu nic do tego, jak rządzili swym krajem, a rządzili nie najgorzej.

    Potępiałem też białych skurwieli, którzy za pieniądze jeździli mordować ludzi, jacy im nigdy nic złego nie zrobili.

    Natomiast mieszanie dwu różnych rzeczy: ingerencji Zachodu w wewnętrzne sprawy państw trzecich oraz imigracji obcych kultur do Europy, nie służy dyskusji.

  19. Henry said

    Serdeczne podziekowania za pomoc w transformacji moich pogladow na temat zachodniej demokrycji

    z Zyczeniami Noworocznymi 2015

    http://www.ecards4u.de/karte.php?id=669497939&user=heilight&action=recall&v=55c5

Sorry, the comment form is closed at this time.